Już niedługo na front drodzy przyjacielewydarzenia.interia.pl

http://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-media-o-planach-nato-wobec-rosji-sojusz-rozwaza-zbrojna-odpo,nId,22429158

Coraz grubiej i agresywniej wypowiadają się nasi europejczycy. Ja już wyobrażam sobie uśmiech Sikorskiego i jego tryskający szampan wraz z Macronem i Von der Leyen jak będą na swoim "sadisticu" oglądać roztrzaskane zwłoki polskiego, czy bałtyckiego żołnierza od ruskiej rakiety, albo tańcować przy widoku zburzonych bloków w Warszawie, Wilnie czy innym Talinnie.

#wojna #UE #NATO #rosja

11

Port Gdynia wybrał szwedzką firmę, odrzucając oferty polskich firm z powodu ryzyka zwrotu środków unijnychkresy.pl

Posłowie Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Kacper Płażyński podjęli próbę kontroli w porcie w Gdyni po rozstrzygnięciu przetargu, w którym obsługę terminala promowego powierzono szwedzkiej spółce Stena Line. Posłowie nie uzyskali jednak dostępu do dokumentów ani do władz portu. Zarząd wyjaśnia, że oferta polskiego konsorcjum została odrzucona z przyczyn formalnych, a jej akceptacja mogła skutkować koniecznością zwrotu unijnego dofinansowania.

Zarząd Morskiego Portu Gdynia rozstrzygnął niedawno postępowanie przetargowe dotyczące obsługi połączeń promowych z Publicznego Terminalu Promowego. Terminal został oddany do użytku w czerwcu 2022 r., a jego budowa pochłonęła 290 mln zł, z czego blisko 117 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne. Inwestycja miała zapewnić obsługę co najmniej dwóch operatorów, jednak od momentu uruchomienia korzysta z niego wyłącznie Stena Line, szwedzki potentat na rynku promowym. W ramach najnowszego przetargu zaplanowanego na lata 2026–2032 postępowanie podzielono na dwa pakiety. Pierwszy z nich obejmował obsługę połączenia Gdynia – Karlskrona. Komisja zdecydowała, że relacja ta pozostanie w rękach Stena Line. Drugi pakiet został unieważniony. Wpłynęły również oferty polskiego konsorcjum złożonego ze spółek Unity Line i Best Ferries Alliance, jednak w przypadku pakietu pierwszego zostały one odrzucone.

We wtorek posłowie PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Kacper Płażyński zorganizowali przed siedzibą Zarządu Morskiego Portu Gdynia konferencję prasową. Politycy zapowiedzieli kontrolę poselską w sprawie przetargu, jednak, jak twierdzą, nie uzyskali dostępu do niezbędnych dokumentów.

Płażyński mówił, że „przez polskie media przeszła lawina komentarzy o tym dlaczego wygrali Szwedzi na następne pięć lat obsługi świeżo stworzonego terminalu za ponad 250 mln zł”. Poseł podkreślił, że jest zaskoczony wyborem Stena Line, skoro – jego zdaniem – konsorcjum trzech spółek Skarbu Państwa przedstawiło korzystniejszą ofertę. Wskazywał również, że oficjalnie poinformował zarząd portu o kontroli poselskiej, ale nie otrzymał żądanych dokumentów. „Przychodzimy i nie ma nikogo z kim można na ten temat porozmawiać” – stwierdził.

Arciszewska-Mielewczyk dodała, że „przeganianie polityków PiS po korytarzach zarządu portu było uwłaczające”. Podkreśliła, że celem posłów było wyjaśnienie sprawy, która budziła zainteresowanie opinii publicznej.

Władze portu wyjaśniły, że oferta konsorcjum Unity Line Limited i Best Ferries Alliance 1 została odrzucona z przyczyn formalnych. Podkreślono, że procedura przetargowa umożliwiała zadawanie pytań i wnioskowanie o zmiany warunków zamówienia, jednak konsorcjum z tej możliwości nie skorzystało. Zarząd zapewnił, że postępowanie przeprowadzono zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wymogami finansowania inwestycji ze środków Unii Europejskiej. Wskazano, że odstąpienie od tych zasad mogłoby skutkować koniecznością zwrotu unijnego dofinansowania.

„Należy nadmienić, że to pierwsze od lat postępowanie na użytkowanie Publicznego Terminalu Promowego. W minionych latach Stena Line operowała na podstawie umowy bez przetargu. Nowa umowa, zawarta w wyniku przeprowadzonego postępowania, pozwoli zrezygnować z ulg i naliczać pełne opłaty wg taryfy. Zapewni to znaczący wzrost przychodów” – podał zarząd portu.

Spółka zwróciła uwagę, że oferenci nie konkurowali ceną, gdyż ta wynikała bezpośrednio z taryfy. Kryteriami oceny była m.in. oferta przewozowa oraz termin rozpoczęcia przewozów. „Celem ZMPG – jako podmiotu Skarbu Państwa – jest bowiem zapewnienie ciągłości działania terminalu od dnia 1 stycznia 2026 r., co ma bezpośrednie znaczenie zarówno dla interesu finansowego Portu, jak i dla jego pozycji w sieci połączeń pasażerskich oraz towarowych” – podkreślono w komunikacie.

Politycy PiS utrzymują jednak, że polskie spółki złożyły „niewiele, ale lepszą finansowo ofertę”. Płażyński stwierdził, że „nie zostali jednak wybrani, bo zarząd portu uznał, że nie dadzą rady jej zrealizować w pełnym zakresie. Tyle że w razie braku realizacji port nie byłby w żaden sposób stratny, bo konsorcjum musiałoby płacić za ubytek w dochodach portu kary umowne”. Według niego wybrano ofertę mniej korzystną, mimo że port i państwo uzyskałyby większe przychody z podatków, gdyby zaakceptowano propozycję polskiego konsorcjum.

Jak poinformował Płażyński, posłowie złożyli formalne żądanie udostępnienia dokumentów dotyczących przetargu. Polityk ocenił, że dalsze wyjaśnianie sprawy jest konieczne.

Konsorcjum Polsca, w skład którego wchodzi szczecińskie Unity Line zapowiedziało odwołanie w rej sprawie. Konsorcjum zbudowane na podstawie spółek polskich, w tym Polskiej Żeglugi Morskiej nie wyklucza podjęcia akcji prawnej zmierzającej do zmiany rozstrzygnięcia komisji przetargowej w Gdyni. Przedstawiciele spółek oczekują, że Ministerstwo Infrastruktury przedstawi stanowisko w tej sprawie i wesprze krajowe przedsiębiorstwa.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/port-gdynia-wybral-szwedzka-firme-odrzucajac-oferty-polskich-firm-z-powodu-ryzyka-zwrotu-srodkow-unijnych/

#ue #Polska #dotacje #port #szwecja #gdynia

15

Może zapłacisz za ogrzewanie 2x, twoje rozmowy na czacie będą kontrolowane, a przemysł się w całości przeniesie do innych krajów, ale przynajmniej będziesz miał, obok jednej właściwej ładowarki, obowiązek by producent gry musiał trzymać serwer jak chcesz sobie pograć w gierkę.

Zdjęcie

#ue #Unia

11

Dzisiaj wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych i rozmowa z Sikorskim. Pewnie będzie naciskał na otwarcie granicy kolejowej Polski i Białorusi. Teraz słyszę przedstawiciela MSWiA że Polska nie otworzy granic z Białorusią, dopóki w praktyce Białoruś nie wygoni wojsk rosyjskich ze swojego terenu i nie przestanie transferować imigrantów. Ja to jestem ciekawy odpowiedzi UE jak Chiny zaszantażują nas i UE cłami na towar eksportowany z Chin (już zablokowały eksport metali ziem rzadkich). Czy UE gotowa jest na jeszcze większe obniżenie swojej konkurencyjności, załamanie łańcucha dostaw, jeszcze większy upadek przemysłu czy może każe Tuskowi otworzyć granicę kolejowa?

#ue #chiny #polska #handel #granica

6

Podczas orędzia o stanie Unii Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała powołanie grupy eksperckiej, która doradzi jej w sprawie wprowadzenia obowiązku tzw. weryfikacji wieku w social mediach.

Innymi słowy Komisja Europejska ma w planach ostateczne rozwiązanie kwestii anonimowości w internecie. Dostęp do social mediów tylko z internetową kenkartą. 🙃

Zdjęcie

źródło: http://youtu.be/cVnmcB4RC-U?t=4018

#internet #socialmedia #weryfikacjawieku #wolnoscinternetu #prywatnosc #anonimowosc #uniaeuropejska #ue #eu

19

„Nie obchodzi nas, co myśli Moskwa” — Węgry przeciwne akcesji Ukrainy do UEkresy.pl

„Nie obchodzi nas, co Moskwa myśli o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej” – napisał Peter Szijjarto, minister spraw zagranicznych Węgier, odnosząc się do słów Wołodymyra Zełenskiego dotyczących poparcia Rosji dla aspiracji Ukrainy do UE.

W piątek prezydent Ukrainy spotkał się z przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą. Na wspólnej konferencji prasowej mówił o perspektywie przystąpienia swojego kraju do Unii i odniósł się do niedawnych słów Władimira Putina. Rosyjski przywódca stwierdził podczas wizyty w Pekinie, że Rosja nigdy nie była przeciwna ukraińskiej akcesji.

„Wreszcie docierają do nas sygnały z Rosji, że teraz akceptują członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Szkoda tylko, że z takim opóźnieniem przyjmują rzeczywistość” – skomentował Zełenski.

Ukraiński prezydent wyraził też niezrozumienie wobec stanowiska Węgier, które sprzeciwiają się wejściu Ukrainy do wspólnoty. „Jeśli nawet Putin nie ma nic przeciwko temu, to stanowisko niektórych krajów, zwłaszcza Węgier, wygląda naprawdę dziwnie” – powiedział.

Do tych słów odniósł się Peter Szijjarto w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie. „Wbrew temu, co (Zełenski – red.) mówi, o naszym stanowisku nie decyduje się za granicą. Nie obchodzi nas, co Moskwa myśli o członkostwie Ukrainy w UE” – podkreślił.

Jak zaznaczył, rząd w Budapeszcie kieruje się opinią własnych obywateli. „A oni wyrazili swoje zdanie. Nie chcą, by Ukraina była członkiem UE! Nie chcą, by Ukraińcy zniszczyli rolników, nasz rynek pracy i nasze bezpieczeństwo” – napisał.

Szef węgierskiej dyplomacji ocenił też, że Zełenski „ufa Rosjanom na próżno” i dał do zrozumienia, że Węgry nie zamierzają zmieniać swojego stanowiska w tej sprawie.

http://kresy.pl/wydarzenia/nie-obchodzi-nas-co-mysli-moskwa-wegry-przeciwne-akcesji-ukrainy-do-ue/

#ukraina #wegry #rosja #ue

7

„Obrzydliwy kłamca”. Bryłka oskarża Tuska o dezinformację w sprawie umowy Mercosurkresy.pl

Europoseł Konfederacji Anna Bryłka ostro skrytykowała Donalda Tuska za jego słowa dotyczące porozumienia handlowego Mercosur. W swoim wpisie zarzuciła premierowi dezinformację i osłabianie koalicji sprzeciwiającej się umowie.

W piątek Anna Bryłka, europoseł Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego, zwróciła uwagę na jedną z niedawnych wypowiedzi premiera Donalda Tuska na temat porozumienia handlowego z krajami Mercosur. Tusk wyraźnie wskazywał, że mniejsze państwa członkowskie Unii Europejskiej nie mają chęci angażować się w działania blokujące porozumienie tylko w oparciu o Polskę, bez wsparcia ze strony Francji czy Włoch.

– Jeśli Polska nie przekona Francji, a Francja z naszym udziałem Włoch, to trudno zakładać, żeby któreś z mniejszych państw, które też mają problem z rolnictwem, np. Rumunia, żeby się „wystawiły”. Polska jest wystarczająco duża i silna, żeby powiedzieć: „Jesteśmy przeciw. Nawet, jeśli mamy być sami, jesteśmy przeciw temu”. Ale te mniejsze państwa niespecjalnie się garną do takiego działania – powiedział premier.

Anna Bryłka skrytykowała szefa rządu za tę wypowiedź, zamieszczają wpis na platformie X.

„Premier Tusk tak skutecznie buduje mniejszość blokującą ws. umowy z Mercosur, że teraz twierdzi, że Polska została z tym sama i nawet Francja się wycofała. To totalna dezinformacja! Jest blisko, dlatego premier Tusk takimi wypowiedziami osłabia koalicję mniejszości blokującej, żeby nie narazić się von der Leyen. Obrzydliwy kłamca” – napisała europoseł Konfederacji.

Ponadto, wcześniej w sieci zamieszczono nagranie, na którym Tusk został zapytany przez jednego z dziennikarzy, czy istnieje możliwość, żeby zaskarżyć umowę Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE, a jeżeli tak, to czy Polska się na to zdecyduje. W odpowiedzi szef rządu przyznał otwarcie, że „nie badał od tej strony takiej możliwości”.

– Dobrze, że pan to pytanie zadał – powiedział premier. Przyznał zarazem, że wątpi w to, by taka możliwość skutecznego zaskarżenia istniała. – Ale OK, zlecę to naszym prawnikom, żeby sprawdzili, jakie są jeszcze inne możliwości – dodał. Zapewnił też, że „trzyma rękę na pulsie”, żeby potencjalne konsekwencje Mercosur nie dotknęły Polski.

Jak pisaliśmy, 3 września r. Komisja Europejska przyjęła umowę o wolnym handlu UE–Mercosur, obejmującą kraje Ameryki Południowej zrzeszone w Mercosur: Brazylię, Argentynę, Urugwaj i Paragwaj. Aby porozumienie mogło wejść w życie, wymagana jest zgoda Parlamentu Europejskiego oraz państw członkowskich w głosowaniu na Radzie UE.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska zagłosuje przeciwko ratyfikacji. Jednocześnie stwierdzono, że głosów do zablokowania umowy zabraknie i mniejszości blokującej nie udało się zbudować. Zasady zatwierdzania przewidują, że potrzebna jest zgoda większości kwalifikowanej, tj. co najmniej 15 państw reprezentujących łącznie 65 proc. ludności UE. Do odrzucenia porozumienia konieczne jest utworzenie mniejszości blokującej, czyli koalicji minimum czterech państw, reprezentujących łącznie co najmniej 35 proc. ludności UE.

Natomiast w czasie, kiedy polscy rolnicy ostrzegają przed napływem do Europy tańszych produktów z Ameryki Południowej, co zagrozi unijnej produkcji, niemieckie media przekonują, że podpisanie umowy z Mercosur dla Unii Europejskiej to konieczność.

Umowa z Mercosur zagrożeniem dla europejskiego i polskiego rolnictwa

Rolnicy ostrzegają, że napływ tańszych produktów z Ameryki Południowej może osłabić unijną produkcję rolną. Według prezesa KRIR, europejscy producenci żywności muszą mierzyć się z trudnymi warunkami konkurencji, gdyż w Ameryce Południowej koszty pracy czy energii są znacznie niższe. Zaznaczył, że produkcja rolna w krajach UE charakteryzuje się najwyższymi standardami jakości, które powinny stanowić wzór dla światowych wytwórców.

„Cały świat potrzebuje żywności, a wszyscy chcą dostać się do Europy, bo tu się dobrze płaci, Europa jest bogatą częścią świata” – powiedział Szmulewicz. Jego zdaniem Unia Europejska pozostaje największym producentem żywności na świecie, jednak masowy import tanich produktów z Mercosur może poważnie utrudnić sprzedaż rodzimej produkcji.

Prezes KRIR ostrzegł również, że w przypadku wdrożenia nowej umowy wielu rolników będzie zmuszonych korzystać z przewidzianych rekompensat, co doprowadzi do stopniowego zmniejszania unijnej produkcji rolnej. W jego opinii, konieczne jest wprowadzenie mechanizmów ochronnych, które realnie zabezpieczą europejskich producentów przed utratą rynków zbytu.

Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.

http://kresy.pl/wydarzenia/obrzydliwy-klamca-brylka-oskarza-tuska-o-dezinformacje-w-sprawie-umowy-mercosur/

#tusk #klamca #konfederacja #ue #eurokolchoz

11

Czesi chcą skończyć z unijnym szaleństwem klimatycznym. Budują koalicję przeciwko ETS2nczas.info

Premier Czech Peter Fiala i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa w piątek na spotkaniu w Brnie omówili politykę klimatyczną Unii Europejskiej, której rewizji domaga się Praga. Fiala powiedział Coście, że buduje koalicję przeciwko systemowi ETS 2.

Po spotkaniu nie zorganizowano konferencji prasowej, co zdaniem części mediów może być związane ze zbliżającymi się w Czechach wyborami parlamentarnymi. Komunikat o rozmowach rozesłało do dziennikarzy biuro prasowe premiera.

Stwierdzono w nim, że zdaniem Fiali politykę klimatyczną UE trzeba zrewidować, aby nie zagrażała europejskiemu przemysłowi. Podkreślono zabiegi Czech o poparcie innych państw w kwestii ETS 2, czyli sprzeciwu wobec systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 m.in. w transporcie i budownictwie.

Fiala i Costa rozmawiali o przygotowaniach do zbliżających się szczytów UE oraz o aktualnych priorytetach polityki europejskiej, w tym o wsparciu dla europejskiej gospodarki i polityki klimatycznej.

„Podkreśliłem potrzebę obniżenia cen energii w Europie, ożywienia europejskiej gospodarki oraz zniesienia zbędnych regulacji i biurokracji. Zajęliśmy się również polityką zagraniczną i bezpieczeństwem, zarówno w odniesieniu do Ukrainy, Bliskiego Wschodu, jak i stosunków z USA” – podsumował w komunikacie rozmowy z szefem Rady Europejskiej premier Fiala.

Costa wizytą w Czechach zakończył pierwszy tydzień tournee po krajach UE. Jego celem jest – napisał w internecie – „budowanie konsensusu w Radzie Europejskiej”.

http://nczas.info/2025/09/05/czesi-chca-skonczyc-z-unijnym-szalenstwem-klimatycznym-buduja-koalicje-przeciwko-ets2/

#ue #czechy #klimatyzm

6

„GW”: Nawrocki kazał usunąć flagę UE z gabinetukresy.pl

Po objęciu stanowiska prezydenta Karol Nawrocki usunął flagę Unii Europejskiej ze swojego gabinetu. Podobnie postąpił jego współpracownik, co – jak donosi „Gazeta Wyborcza” – wywołało efekt domina.

Jak informowała we wtorek „Gazeta Wyborcza”, Karol Nawrocki po objęciu urzędu zdecydował się na usunięcie flagi Unii Europejskiej z prezydenckiego gabinetu. Jego decyzja miała wpłynąć również na innych pracowników Kancelarii, którzy poszli w jego ślady.

Według relacji informatora cytowanego przez „GW”, pozbycie się unijnego symbolu było jedną z pierwszych czynności wykonanych przez Nawrockiego po wprowadzeniu się do Pałacu Prezydenckiego.

„Nie wydano w tej sprawie żadnego polecenia, ale wszyscy uznali, że to sygnał, by te flagi pozdejmować wszędzie tam, gdzie były” – stwierdziło źródło. Zgodnie z tym samym przekazem, podobną decyzję podjął również Paweł Szefernaker, kierujący gabinetem prezydenta.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewnił „Wyborczą”, że flaga Unii Europejskiej „jest obecna” w Kancelarii. Zaznaczył, że podczas niedawnych wystąpień Karola Nawrockiego w tle widniały trzy symbole – polski, NATO oraz unijny.

„W kwestii wyniesienia flagi UE z gabinetu głowy państwa rzecznik nie udzielił już odpowiedzi. Na fotografiach z okresu prezydentury Andrzeja Dudy widać, że unijna flaga była tam i stała obok biało-czerwonej” – czytamy w artykule.

W komentarzu opublikowanym na łamach środowego wydania „Wyborczej”, Wojciech Maziarski stwierdza, że „prezydent na pokaz każe ustawić flagi UE w czasie niektórych wystąpień, by zmylić opinię publiczną, uśpić czujność tych obywateli, którzy z przerażeniem myślą o perspektywie strategicznego osamotnienia Polski”.

Publicysta sugeruje, że tego typu gesty nie są jedynie kwestią aranżacji przestrzeni. „Nie lekceważmy tego gestu. To nie ciekawostka dotycząca wystroju wnętrz w gabinetach władzy, lecz deklaracja polityczna wskazująca, jakie cele przyświecają człowiekowi, który z woli znikomej większości głosujących stanął na czele naszego państwa. Deklaracja tym ważniejsza, że niepodana do publicznej wiadomości” – pisze Maziarski.

http://kresy.pl/wydarzenia/gw-nawrocki-kazal-usunac-flage-ue-z-gabinetu/

#nawrocki #flaga #ue

12

Dobry artykuł EDRi o tym jak tzw. weryfikacja wieku nabiera rozpędu w unii:

http://edri.org/our-work/age-verification-gains-traction-eu-risks-failing-to-address-the-root-causes-of-online-harm/

Z artykułu dowiadujemy się m.in. jak wyglądają stanowiska największych grup politycznych (daje skrót na zachęte):

EPP (KO, PSL) chce powszechnej weryfikacji wieku (urządzenia, sklepy z apkami, sieci społecznościowe, usługi online) oraz identyfikacji (!!!) użytkowników usług internetowych. (Haa, tfuuuu 🙃)

S&D (NL) podzielone, część jest za, część zauważa zagrożenia.

PfE (RN) zgadza się na weryfikację o ile nie będzie zagrażać wolności słowa i nie doprowadzi do inwigilacji (na pewno tak będzie, zaufaj mi ziomuś 🤡). Ponadto weryfikacja wieku miałaby być wprowadzana na szczeblu krajowym.

ECR (PiS) zgadza się na weryfikację jeśli jej zastosowanie jest proporcjonalne do zagrożeń i pod warunkiem zagwarantowania prywatności i anonimowości. (pomarzyć dobra rzecz 🤡)

Renew (PL2050) jest za weryfikacją. (Tfuuu 🙃)

Greens/EFA i jakiś lewicowy plankton jest przeciwko. 👍

Zdjęcie

#internet #prywatnosc #anonimowosc #weryfikacja #weryfikacjawieku #wolnoscinternetu #polityka #unia #ue #eu

12

Węgry nie zgodzą się na wejście Ukrainy do UE – oświadczył Péter Szijjártókresy.pl

Po spotkaniu szefów MSZ w Kopenhadze Péter Szijjártó powiedział, że Węgry „nie pozwolą na rozpoczęcie rozmów ws. akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej”, ponieważ „zagroziłoby to bezpieczeństwu żywnościowemu, energetycznemu i wojskowemu”, a także umożliwiłoby „wejście ukraińskiej mafii na Węgry”.

Po nieformalnym spotkaniu szefów MSZ państw UE w Kopenhadze minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó oświadczył, że Budapeszt nie wyrazi zgody na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Ukrainą. Szijjártó uzasadnił swoje stanowsiko w czterech punktach.

Polityk powiedział, że „tylko porozumienie amerykańsko-rosyjskie może przynieść rozwiązanie konfliktu na Ukrainie”, a wejście Ukrainy do UE spowodowałoby zwiększenie unijnych środków na wsparcie militarne dla Kijowa. „Nie pozwolimy, aby […] pieniądze narodu węgierskiego zostały wykorzystane na uzbrojenie i finansowanie armii ukraińskiej”. Szijjártó podkreślił, że rząd w Budapeszcie sprzeciwi się przeznaczeniu ok. 6,33 mln euro z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju na finansowanie ukraińskiej armii, wskazując na sprzeciw wobec angażowania pieniędzy europejskich podatników w ten cel.

W ocenie Szijjártó europejska polityka wobec trwającego konfliktu nie sprzyja deeskalacji. Minister stwierdził, że Europa nie dąży do zakończenia działań wojennych, lecz do ich długotrwałej kontynuacji. Wskazał, że stanowisko rządu w Budapeszcie będzie konsekwentnie ukierunkowane na ochronę węgierskich interesów.

Dalej podkreślił, że przystąpienie Ukrainy do UE „zniszczyłoby węgierskich rolników” oraz uderzyłoby w bezpieczeństwo żywnościowe Węgier. Po drugie, Węgry nie pozwolą, by Ukraina została wepchnięta do UE, ponieważ zniszczyłoby to węgierskich rolników, węgierskie bezpieczeństwo żywnościowe i umożliwiło wejście ukraińskiej mafii na Węgry. Dlatego nie pozwolimy na otwarcie merytorycznej części negocjacji akcesyjnych, czyli konkretnych rozdziałów negocjacyjnych” – powiedział.

W obszarze polityki energetycznej węgierski minister podkreślił, że rząd nie poprze sankcji wobec firm energetycznych mających kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia Węgier. Argumentował, że takie działania mogłyby zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju i podnieść koszty mediów. „Nie pozwolimy Brukseli i Kijowowi wspólnie zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Węgier. Nie pozwolimy na wzrost kosztów mediów na Węgrzech, dlatego nie poprzemy propozycji sankcji wobec firm energetycznych, które są ważne dla węgierskiego zaopatrzenia w energię” – dodał Szijjártó.

Szef MSZ odniósł się także do relacji Budapesztu z instytucjami unijnymi. Péter Szijjártó stwierdził, że Komisja Europejska „na obecnym posiedzeniu działała praktycznie jak Komisja ds. Ukrainy, reprezentując wyłącznie interesy Ukrainy, w przeciwieństwie do interesów państw członkowskich”. Jak mówił, „dziś stało się również jasne, że Bruksela podchodzi do losu społeczności węgierskiej na Zakarpaciu z arogancją. Gdyby Unia Europejska naprawdę chciała pomóc, mogłaby z łatwością doprowadzić do przywrócenia przez Ukraińców sytuacji z 2015 roku, kiedy Węgrzy na Zakarpaciu mieli nadal pełne prawo do używania języka ojczystego w edukacji, kulturze i administracji publicznej” – powiedział. Dodał, że w ocenie rządu węgierskiego instytucje unijne nie odpowiedziały dotąd na wspólny list Węgier i Słowacji, w którym oba rządy apelowały do Komisji Europejskiej o podjęcie działań wobec Ukrainy z powodu zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich.

Minister zauważył również, że Węgry dostarczają 30–40 proc. energii elektrycznej importowanej przez Ukrainę, co daje Budapesztowi lewar, którego nie chce wykorzystać. „Nie chcemy szkodzić ukraińskim rodzinom. Stać nas na więcej. Ukraina powinna jednak o tym pamiętać, podejmując decyzję o zbombardowaniu gazociągu «Przyjaźń»”.

Jak donoszono, 22 sierpnia rurociąg Przyjaźń, którym dostarczana jest ropa naftowa na Węgry i Słowację, został uszkodzony na odcinku w pobliżu granicy rosyjsko-białoruskiej w wyniku nocnego strajku Sił Zbrojnych Ukrainy. W rezultacie dostawy surowców z Federacji Rosyjskiej do tych krajów europejskich zostały wstrzymane.

24 sierpnia dziennikarze zapytali Zełenskiego, czy w wyniku ostrzałów rurociągu oraz po jego rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie zniesienia węgierskiego weta Ukraina na przystąpienie tego państwa do USA, Kijów zyskał większą możliwość wywierania nacisku na premiera Viktora Orbána. Prezydent Ukrainy odpowiedział: „Zawsze wspieraliśmy przyjaźń między Ukrainą a Węgrami. A teraz istnienie przyjaźni zależy od stanowiska Węgier” – co jest czytelna aluzją do nazwy rurociągu. Węgry zakazały też wjazdu dowódcy ukraińskich sił dronowych Robertowi Brovdiemu.

Warto zauważyć, że pod koniec zeszłego miesiąca portal Politico, powołując się na źródła dyplomatyczne, podał, że prezydent USA Donald Trump miał przekonać premiera Węgier Viktora Orbana, by nie blokował przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Dzisiejsza wypowiedź oraz wczesniejsze działania Węgier zaprzeczają jednak tym doniesieniom.

W czerwcu Węgry jako jedyne sprzeciwiły się otwarciu pierwszego klastra negocjacyjnego z Kijowem. Premier Węgier argumentował, że powodem zawetowania rozmów akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej jest trwająca wojna Kijowa z Rosją – „Gdybyśmy zintegrowali Ukrainę z Unią Europejską, zintegrowalibyśmy wojnę” – tłumaczył.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wegry-nie-zgodza-sie-na-wejscie-ukrainy-do-ue-oswiadczyl-peter-szijjarto/

#wegry #ue #ukraina

16

Szef węgierskiej dyplomacji: “Komisja Europejska stała się komisją ukraińską”kresy.pl

Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó ocenił, że organy Unii Europejskiej przedkładają interesy Ukrainy ponad interesy państw członkowskich.

Według Szijjártó Komisja Europejska przeczy sama sobie, milcząc wobec tego, że Ukraina wielokrotnie atakował ropociąg „Przyjaźń”, który ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia w surowiec Węgier i Słowacji, jak zrealacjonował portal About Hungary. Tym samym dał do zrozumienia, że organ Unii Europejskiej ignoruje skargi jego państwa i Bratysławy, jakie oficjalnie zostały skierowane w sprawie zachowania Ukrainy.

W wywiadzie minister wspomniał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski niedawno „otwarcie i bezczelnie groził” Węgrom, dając jasno do zrozumienia, że ​​jeśli kraj ten nie zgodzi się na przyjęcie jego państwa do Unii Europejskiej, Ukraina będzie nadal atakować ropociąg „Przyjaźń”.

Szijjártó podkreślił, że zaopatrzenie Węgier w ropę naftową zależy od importu z Rosji rurociągiem „Przyjaźń” i z Chorwacji rurociągiem „Adria”. Ten ostatni nie ma wystarczającej przepustowości by polegać tylko na nim. „Jeśli dostawy rurociągiem <<Przyjaźń>> zostaną przerwane na dłuższy czas, dostawy zarówno dla Węgier, jak i Słowacji staną się niemożliwe. Dostawy energii nie są kwestią polityczną ani ideologiczną, lecz fizyczną rzeczywistością” – powiedział szef węgierskiej dyplomacji.

Szijjártó skrytykował Komisję Europejską za brak działań, pomimo wcześniejszych zobowiązań do ochrony infrastruktury energetycznej służącej państwom członkowskim. „Komisja przestała być Komisją Europejską, stała się Komisją ukraińską, służącą interesom Ukrainy, a nie krajów UE” – podsumował Szijjártó.

Minister zauważył również, że Węgry dostarczają 30–40 proc. energii elektrycznej importowanej przez Ukrainę, co daje Budapesztowi lewar, którego nie chce wykorzystać. „Nie chcemy szkodzić ukraińskim rodzinom. Stać nas na więcej. Ukraina powinna jednak o tym pamiętać, podejmując decyzję o zbombardowaniu gazociągu <<Przyjaźń>>”.

ak donoszono, 22 sierpnia rurociąg Przyjaźń, którym dostarczana jest ropa naftowa na Węgry i Słowację, został uszkodzony na odcinku w pobliżu granicy rosyjsko-białoruskiej w wyniku nocnego strajku Sił Zbrojnych Ukrainy. W rezultacie dostawy surowców z Federacji Rosyjskiej do tych krajów europejskich zostały wstrzymane.

Rurociąg był atakowany trzykronie w ciągu dziewięciu dni.

Ministerstwa Spraw Zagranicznych Słowacji i Węgier skierowały wspólny list do wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas oraz do komisarza UE ds. energii Dana Jørgensena, domagając się, aby Komisja natychmiast zagwarantowała wypełnianie zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa dostaw energii do państw członkowskich, co upubliczniła jako pierwsza Bratysława. Powołano się na oświadczenie KE z 27 stycznia w którym Komisja podkreślała, iż integralność infrastruktury energetycznej zaopatrującej państwa UE jest kwestią bezpieczeństwa całej Wspólnoty.

24 sierpnia dziennikarze zapytali Zełenskiego, czy w wyniku ostrzałów rurociągu oraz po jego rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie zniesienia węgierskiego weta Ukraina na przystąpienie tego państwa do USA, Kijów zyskał większą możliwość wywierania nacisku na premiera Viktora Orbána. Prezydent Ukrainy odpowiedział: „Zawsze wspieraliśmy przyjaźń między Ukrainą a Węgrami. A teraz istnienie przyjaźni zależy od stanowiska Węgier” – co jest czytelna aluzją do nazwy rurociągu.

Węgry zakazały też wjazdu dowódcy ukraińskich sił dronowych Robertowi Brovdiemu.

http://kresy.pl/wydarzenia/polityka/szef-wegierskiej-dyplomacji-komisja-europejska-stala-sie-komisja-ukrainska/

#ue #wegry #ukraina

7

Gigantyczna afera Tuska - ludzie powiązani z koalicją 13 grudnia przejęli pieniądze KPO dla Polski!wiadomosci.wp.pl

Same środki z KPO (Krajowego Planu Odbudowy) miały być przeznaczone na projekty rozwojowe z których będą korzystać wszyscy Polacy bo wszyscy będziemy tę pożyczkę spłacać. Jak się okazuje pieniądze z pożyczki KPO dla Polski przejmowali ludzie powiązani z koalicją 13 grudnia, którzy wcześniej osobiście lub przez członków rodziny wpłacali wielkie dotacje na Platformę Obywatelską.

Zamiast projektów rozwojowych i publicznych służących wszystkim Polakom pieniądze szły na między innymi: na solarium w pizzerii (261 000 ), na zdalne treningi personalne (pół miliona zł), na aplikację do układania planu treningu (ponad pół miliona zł), na catering w restauracji hejtującej dla PO (420 tysięcy), na pizzerie, na oranżerie w kebabie, na mobilne apartamenty, na jachty, a nawet prawie pół miliona poszło na... klub dla swingersów! Ten sam schemat działania z ludźmi powiązanym z PO powtarza się wielokrotnie np:

Ryszard Wójcik, donator Platformy Obywatelskiej wpłaca w 2023 roku kilkadziesiąt tysięcy złotych na konto Platformy Obywatelskiej Milioner, deweloper, właściciel wielkiej firmy transportowej. Jego syn, restaurator, który niedawno prowadził w centrum Opola knajpkę, na której było „osiem gwiazdek”, dzisiaj dostaje ponad 400 000 zł na usługi cateringowe.

Radosław Kobiałko, hejter związany z PO, który atakował Karola Nawrockiego, Kościół i konserwatystów. Jego spółka, której jest prezesem, chociaż ma działalność filmową jako działalność podstawową, dostaje ponad pół miliona złotych „mobilne apartamenty”.

Najdroższa restauracja w samym centrum Opola przy amfiteatrze - restauracja „Starka”. To w tej restauracji szczuto na TVP, na Jacka Kurskiego w czasie Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Dostaje ponad 400 000 zł również na usługi cateringowe!

Trzy dotacje na w sumie ponad milion złotych otrzymała żona najbogatszego posła Koalicji Obywatelskiej Artura Łąckiego z Krajowego Planu Odbudowy na rozwój swojego ośrodka wypoczynkowego itd...

Więc kto miał odrzucane wnioski o przyznanie środków z KPO? Oczywiście szpitale onkologiczne! Jakub Kosikowski, rezydent onkologii klinicznej, skomentował: "Mój oddział nie dostał kasy z KPO na fotele do chemioterapii, pompy do leków i USG. A naprawdę są nam potrzebne (a szpital ma ponad 200 mln długu). Jak czytam, że poszło 500k na lody, albo jacht w ramach dywersyfikacji to przepraszam, ale SZLAG MNIE JASNY TRAFIŁ."

Warto dodać że dopóki władzy nie przejęła koalicja 13 grudnia pieniądze z pożyczki KPO dla Polski były wstrzymywane przez UE z uwagi na rzekomy brak "praworządności" nie przelano nawet złotówki. Kiedy tylko władzę przejęła koalicja 13 grudnia utracona "praworządność" nagle cudownie wróciła mimo, że sytuacja prawna jest dokładnie taka sama, nikt nie zmienił żadnej ustawy czy rozporządzenia nawet o przecinek! Obecnie przelano 67 mld zł! By żyło się lepiej...

http://www.youtube.com/watch?v=xJRsBcrs5Fg

http://wpolityce.pl/polityka/737235-tylko-u-nas-kowalski-gigantyczna-afera-donalda-tuska

http://wiadomosci.wp.pl/ponad-milion-zlotych-dotacji-z-kpo-dla-zony-najbogatszego-posla-ko-artur-lacki-sprawa-jest-czysta-7187080149887744a

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,32163602,ujawniono-na-co-poszla-czesc-srodkow-z-kpo-lekarz-szlag-mnie.html

#tusk #tuskurwysyn #kpo #ue #korupcja #bekazdebili #bekazfajnopolakow

20

Ej, załapaliście sie na regaty?

Zdjęcie

#kpo #ue #doplaty

9

SMSy von der Leyen związane z aferą szczepionkową Pfizer-UE... USUNIĘTE!m.in.

Nie mamy dowodów i co nam pan zrobisz? Komisja Europejska potwierdza: kluczowe wiadomości w sprawie tzw. afery Pfizergate, w której Ursula von der Leyen miała http://m.in. negocjować wielomiliardowe kontrakty na szczepionki w imieniu całej Unii Europejskiej poprzez SMSy, zostały... utracone.

I sprawa zamieciona pod dywan, a von der Leyen nadal szefuje Komisji Europejskiej. Tak, tej Komisji, która właśnie stwierdziła, że nie ma dowodów w sprawie przeciw swojej szefowej.

Sprawa określana jako „Pfizergate” wybuchła, gdy dziennikarz śledczy postanowił zbadać kulisy zawarcia kontraktu na zakup szczepionek przeciwko koronawirusowi. Chodziło o sprawdzenie, czy Unia nie przepłaciła za szczepionki. Umowę podpisała osobiście przewodnicząca KE, Ursula von der Leyen. ,,Wysoki urzędnik UE" miał zapoznać się z tymi wiadomościami, ale następnie one po prostu zniknęły. Sama UE podkreśliła jednak, że nie ma obowiązku przechowywania wiadomości. Co ciekawe, wysoki urzędnik wspomniany wyżej okazał się... szefem gabinetu von der Leyen (!!!) i miał je czytać "latem 2021" roku, co nasuwa podejrzenie, że decyzja o nieprzechowywaniu ich miała zapaść PO TYM, jak dziennikarze zgłosili się z prośbą o udostępnienie wiadomości. Prośba została bowiem wystosowana w maju 2021 roku.

Alexander Fanta, czyli właśnie wspomniany dziennikarz, skomentował sprawę następująco: „Jestem zszokowany i przerażony, że zdecydowali się usunąć wiadomość po moim wniosku”, określając to działanie jako podjęte w „złej wierze”.

Wisienką na torcie niech będzie fakt, że wiadomości zostały tak sprawnie i skutecznie usunięte, że nie udało się ich odzyskać podczas przeszukiwania urządzenia należącego do von der Leyen, a do komunikacji miała ona używać... aplikacji Signal znanej ze świetnego, bezpiecznego szyfrowania w modelu end-to-end, którego von der Leyen wraz z Komisją Europejską chce ZAKAZAĆ "w trosce o bezpieczeństwo". #covid19 #ue #polska #polityka #politykamiedzynarodowa

26

Polska dopłaciła 116 mln zł do zakładu niemieckiej firmykresy.pl

Zdjęcie

KE zbada, czy Polska miała prawo przyznać 116 mln zł (około 26 mln euro) pomocy publicznej na rozbudowę fabryki ciężarówek MAN w Niepołomicach. Oznacza to, że polski rząd wsparł wspomnianą kwotą niemiecką firmę.

Komisja Europejska bada legalność polskiego wsparcia dla zakładów niemieckiej firmy MAN w Niepołomicach. Bruksela ma wątpliwości, czy przyznane ulgi nie naruszają zasad uczciwej konkurencji. Chodzi o wsparcie z 2024 roku, obejmujące dotację w wysokości 10,7 mln zł oraz zwolnienie z podatku CIT o wartości 105,6 mln zł.

Oznacza to, że wspomniane wsparcie zostało przekazane przez Polskę niemieckiej firmie.

Jak podano w poniedziałkowym komunikacie KE, celem przekazanej pomocy była rozbudowa mocy produkcyjnych zakładu w województwie małopolskim. Region ten kwalifikuje się do objęcia pomocą regionalną w myśl unijnych regulacji dotyczących wsparcia państwowego.

Komisja zamierza jednak ustalić, czy korzyści wynikające z inwestycji – m.in. stworzenie około 1400 miejsc pracy – przeważają nad ewentualnym naruszeniem zasad konkurencji. „Na tym etapie, w oparciu o wstępną ocenę, KE stwierdziła, że projekt inwestycyjny sprzyja rozwojowi gospodarczemu i zatrudnieniu w mniej uprzywilejowanym regionie UE. Niemniej Komisja ma wątpliwości co do zgodności środka z obowiązującymi unijnymi przepisami dotyczącymi pomocy państwa” – czytamy w komunikacie.

KE sprawdzi, czy rozbudowa zakładów MAN była bezpośrednim rezultatem wsparcia udzielonego przez Polskę, czy też przedsiębiorstwo zdecydowałoby się na tę inwestycję nawet bez pomocy publicznej.

MAN (pełna nazwa: MAN Truck & Bus SE) to niemiecka firma, należąca do koncernu TRATON SE, który z kolei jest częścią Volkswagen Group. Siedziba główna MAN znajduje się w Monachium. Firma specjalizuje się w produkcji: ciężarówek, autobusów, silników wysokoprężnych (diesla) i gazowych, pojazdów specjalistycznych.

http://kresy.pl/wydarzenia/polska-doplacila-116-mln-zl-do-zakladu-niemieckiej-firmy/

#Polska #niemcy #ue

6