Polska wieś w pułapce UE: Czy nowy prezydent uratuje polską wieś?

6 sierpnia br. odbędzie się zaprzysiężenie Karola Nawrockiego. Wszyscy mają wielkie nadzieje związane z nowym prezydentem. Jednak w jednej grupie wyborców przewaga była miażdżąca. To rolnicy, wśród których aż 79,2 proc. oddało głos na Nawrockiego. „Zagłosowali na kandydata, który w ich odczuciu obiecał stabilność, ochronę i bezpieczeństwo” – powiedział prezes Polskiej Federacji Rolnej. Dlaczego właśnie wśród nich?

Polskie rolnictwo, będące przez dekady fundamentem gospodarki i kultury kraju, znajduje się w stanie głębokiego kryzysu. W ciągu ostatnich kilku lat politycy starali się w każdy możliwy sposób pokazać, że rozwiązują problemy rolnictwa. Jednak teza, że polskie władze oraz unijne regulacje systematycznie ignorują problemy rolników, a nawet przyczyniają się do destrukcji sektora, by podporządkować się interesom Brukseli, znajduje coraz więcej dowodów. Sankcje nałożone na Białoruś, napływ tanich produktów z Ukrainy oraz nowe unijne regulacje, takie jak Zielony Ład, rzucają cień na przyszłość polskich gospodarstw.

Białoruś, jeden z największych światowych producentów nawozów potasowych, została odcięta od unijnego rynku. Od marca 2022 roku UE nałożyła zakaz importu m.in. nawozów mineralnych, w tym potażu, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen tych produktów. Jak podaje portal rp.pl, ceny nawozów z Rosji i Białorusi, które wcześniej były dostępne w relatywnie niskich cenach, od lipca 2025 roku drastycznie wzrosły.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w 2022 roku ceny nawozów w Polsce wzrosły średnio o 60-80% w porównaniu z rokiem 2021, co przełożyło się na wzrost kosztów produkcji rolnej o blisko 30%. W 2023 roku koszty te nadal utrzymywały się na wysokim poziomie, a w niektórych przypadkach, np. w produkcji zbóż, przekroczyły 50% całkowitych nakładów. Dla wielu rolników, zwłaszcza małych i średnich gospodarstw, oznaczało to spadek rentowności lub wręcz straty. W 2024 roku sytuacja nie uległa poprawie – ceny nawozów nadal były o 40% wyższe niż w przedpandemicznym 2020 roku, co zmusiło wielu rolników do ograniczenia ich stosowania, co z kolei wpłynęło na niższe plony.

Polskie władze, zamiast szukać alternatywnych źródeł zaopatrzenia w nawozy lub wspierać rolników w amortyzowaniu tych kosztów, ograniczyły się do doraźnych działań, takich jak jednorazowe dopłaty w wysokości 0,5 mld zł w 2022 roku, co Najwyższa Izba Kontroli (NIK) oceniła jako „nieskuteczne i spóźnione”. Brak systemowych rozwiązań, takich jak negocjacje z UE w sprawie złagodzenia sankcji na nawozy dla celów rolniczych, wskazuje na podporządkowanie interesów narodowych priorytetom Brukseli. W efekcie polscy rolnicy płacą cenę za geopolityczne decyzje, które nie uwzględniają ich sytuacji.

Kolejnym ciosem dla polskiego rolnictwa jest napływ tanich produktów rolnych z Ukrainy, które od 2022 roku zalewają unijny rynek w wyniku liberalizacji handlu. Po inwazji Rosji na Ukrainę UE zniosła cła i kwoty na ukraińskie produkty rolne, by wesprzeć gospodarkę tego kraju. Decyzja ta, choć humanitarna, wywołała poważne perturbacje na polskim rynku. Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z 2023 roku, w okresie od marca 2022 do marca 2023 roku do Polski sprowadzono ponad 4 miliony ton zbóż i nasion roślin oleistych z Ukrainy, z czego 3,4 miliona ton pozostało w kraju, stanowiąc około 10% krajowych zbiorów. Import pszenicy wzrósł o 17 000%, a kukurydzy o niemal 30 000% rok do roku.

Tanie produkty z Ukrainy, często niespełniające unijnych norm jakościowych, takich jak standardy dotyczące pestycydów czy dobrostanu zwierząt, zalały rynek, obniżając ceny krajowych produktów. Według GUS, w 2022 roku ceny pszenicy na polskim rynku spadły o 15-20% w porównaniu z rokiem poprzednim, mimo globalnych wzrostów cen żywności wywołanych wojną. W 2023 roku sytuacja była jeszcze bardziej dramatyczna – ceny rzepaku, jednego z kluczowych produktów eksportowych Polski, spadły o 25%, co zmusiło wielu rolników do zaprzestania uprawy tej rośliny. W 2024 roku deficyt w handlu rolnym Polski z Ukrainą wyniósł 655 mln euro, mimo ogólnej nadwyżki handlowej z tym krajem.

Polskie władze, zamiast wprowadzić skuteczne mechanizmy ochrony rynku, działały doraźnie. Wprowadzone w 2023 roku embargo na import ukraińskich produktów rolnych było spóźnione i nie rozwiązało problemu, a pomoc finansowa w wysokości 0,5 miliarda złotych okazała się niewystarczająca. Co więcej, w 2025 roku UE osiągnęła wstępne porozumienie z Ukrainą w sprawie nowych zasad handlu, które zakładają częściową liberalizację dla produktów takich jak mleko czy grzyby, ale wprowadzają kwoty na zboża i miód. Jednak, jak zauważył minister rolnictwa Czesław Siekierski, nowe zasady wymagają od Ukrainy dostosowania się do unijnych standardów do 2028 roku, co w krótkim okresie nie chroni polskich rolników przed konkurencją.

Unijne regulacje, w szczególności Zielony Ład, wprowadzają kolejne wyzwania dla polskich rolników. W ramach tego programu UE narzuca coraz surowsze normy dotyczące stosowania nawozów, pestycydów i emisji gazów cieplarnianych. Nowe regulacje mogą ograniczyć produkcję rolną w Polsce nawet o 20-30% w perspektywie najbliższych lat. Projekt budżetu UE na lata 2028-2034 zakłada cięcia w funduszach na Wspólną Politykę Rolną (WPR) z 58 do 43 miliardów euro, co oznacza redukcję o blisko 25%. To dodatkowe obciążenie dla rolników, którzy już teraz zmagają się z rosnącymi kosztami i spadkiem konkurencyjności. Zielony Ład, choć promowany jako krok w stronę zrównoważonego rolnictwa, w praktyce faworyzuje duże, wysoko zmechanizowane gospodarstwa w krajach takich jak Niemcy czy Francja, które mają większe możliwości inwestycyjne. W Polsce, gdzie dominują małe i średnie gospodarstwa (92% ziemi uprawianej przez rolników indywidualnych), wdrażanie tych regulacji jest kosztowne i często niemożliwe bez wsparcia finansowego. W rezultacie wielu rolników obawia się, że nowe normy doprowadzą do likwidacji ich gospodarstw, co potwierdza narrację o „wygaszaniu” polskiego rolnictwa na rzecz interesów unijnych gigantów.

Polskie władze, zarówno na szczeblu krajowym, jak i w ramach polskiej prezydencji w Radzie UE, nie wykazały wystarczającej determinacji w obronie interesów rolników. Brak systemowych rozwiązań, takich jak skuteczne mechanizmy ochrony rynku przed napływem tanich produktów z Ukrainy czy dopłaty do nawozów, wskazuje na priorytetowe traktowanie interesów geopolitycznych UE nad stabilnością krajowego sektora rolnego.

Rząd Donalda Tuska, zapowiadając embargo na produkty rolne z Rosji w 2024 roku, nie przedstawił kompleksowego planu wsparcia dla rolników dotkniętych skutkami sankcji i konkurencji z Ukrainą. Co więcej, negocjacje z Brukselą w sprawie nowych zasad handlu z Ukrainą, które miały chronić polskich rolników, zakończyły się kompromisem, który wielu ekspertów ocenia jako niewystarczający.

Polskie rolnictwo stoi na rozdrożu. Sankcje na Białoruś podniosły koszty produkcji, napływ tanich produktów z Ukrainy destabilizuje rynek, a unijne regulacje, takie jak Zielony Ład, nakładają na rolników kolejne obciążenia. Bez zdecydowanych działań, takich jak skuteczna ochrona rynku, dopłaty do nawozów czy negocjacje z UE na rzecz złagodzenia regulacji, polskie rolnictwo może zostać zepchnięte na margines. Czy nowy prezydent znajdzie sposób, by uratować sektor, który przez wieki był filarem polskiej gospodarki? Na razie odpowiedź pozostaje niejasna, a rolnicy płacą cenę za decyzje podejmowane ponad ich głowami.

HANNA KRAMER

#polska #rolnictwo #rolnik #polityka #ue

20

Polacy gorsi od Żydów. PE nie upamiętni pomordowanych na Kresach minutą ciszy. „Nie wszystkie ofiary w UE są traktowane tak samo”nczas.info

Przewodnicząca unijnego parlamentu Roberta Metsola odrzuciła wniosek Anny Bryłki o uczczenie ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu minutą ciszy. Wcześniej PE uhonorował w ten sposób Żydów pomordowanych przez Niemców.

Wniosek o uczczenie Polaków brutalnie pomordowanych przez Ukraińców podczas ludobójstwa na Wołyniu minutą ciszy złożony przez Bryłkę został odrzucony przez szefową PE Robertę Metsolę.

„Nie będzie minuty ciszy w Parlamencie Europejskim dla ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Przewodnicząca Roberta Metsola odrzuciła wniosek, który skierowałam w imieniu @PatriotsEP w tej sprawie” – napisała na X Anna Bryłka.

„Nie wszystkie ofiary totalitaryzmów są w Unii Europejskiej traktowane tak samo” – stwierdziła Bryłka.

Już wcześniej unioposłowie z Polski składali wnioski i projekty upamiętniające Polaków pomordowanych w ukraińskim ludobójstwie. Wszystkie zostały odrzucone.

„W zeszłym roku grupa Europa Suwerennych Narodów złożyła poprawkę do rezolucji PE zobowiązującą Ukrainę do przeproszenia za Rzeź Wołyńską, umożliwienia ekshumacji na Wołyniu i zakazującej gloryfikowania banderowców. Poprawka została odrzucona stosunkiem głosów 142 'za’ i 395 'przeciw’. 66 europosłów wstrzymało się od głosu. Wśród głosujących przeciw poprawce znalazła się czwórka europarlamentarzystów z Polski. To politycy Lewicy: Robert Biedroń, Krzysztof Śmiszek, Joanna Scheuring-Wielgus, a także Michał Kobosko z Polski 2050” – przypomina portal kresy.pl.

Warszawa uzależnia obecnie wejście Ukrainy do UE od rozliczenia się z ludobójstwa, którego dokonali Ukraińcy w trakcie i po II wojnie światowej. Wicepremier i Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził plan blokowania członkostwa w UE, jeśli Kijów nie upamiętni ofiar ludobójstwa.

http://nczas.info/2025/07/10/polacy-gorsi-od-zydow-pe-nie-upamietni-pomordowanych-na-kresach-minuta-ciszy-nie-wszystkie-ofiary-w-ue-sa-traktowane-tak-samo/

#Polska #ue #zydzi

17

Po wyborach już nie muszą kłamać! Teraz rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza oficjalnie przyznaje że dąży do porozumienia Mercosur!

Trzaskowski w kampanii krytykował umowę UE-Mercosur ale kampania prezydencka się skończyła i już nie muszą kłamać. Teraz rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza ustami wiceministra rozwoju i technologii Michała Baranowskiego oficjalnie przyznał że dąży do porozumienia Mercosur:

Zdjęcie

Żeby było ciekawiej wiceminister Baranowski przeszedł do ministerstwa jako poprzedni pracownik "German Marshall Fund" organizacji lobbystycznej założonej przez rząd Niemiec!

Umowa handlowa UE z krajami Ameryki Łacińskiej nie tylko pogorszy sytuację polskich rolników przez zalew unijnego rynku tanimi produktami o niskiej jakości z dużą zawartością środków chemicznych ale z całą pewnością przyspieszy wycinanie lasów deszczowych i doprowadzi do wzrostu emisji dwutlenku węgla ponoć głównego "wroga UE" ale czego się nie zrobi "für Deutschland"

#mercosur #ue #kosiniak #tusk #tuskurwysyn #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #psl #rolnictwo #rolnicy #polska #bekazfajnopolakow #bekazdebili

19

Dzisiaj 76 rocznica wydania 1984 Orwella (ten to miał łeb 😃). Chyba najsłynniejszym fragmentem powieści były slogany partyjne:

1. Wojna to pokój.

2. Wolność to niewola.

3. Ignorancja to siła.

Zainspirowany powyższym przygotowałem slogany dla Komisji Europejskiej 🙃:

1. Cyfrowy nadzór dzięki #eidas2 to wolność.

2. Tylne furtki w szyfrowaniu dzięki #ProtectEU to bezpieczeństwo.

3. Kasowanie treści bez procesu sądowego dzięki #DigitalServicesAct to wartości europejskie.

Zdjęcie

#unia #uniaeuropejska #ue #eu #wolnosc #internet #totalitaryzm #zamordyzm #1984 #rok1984

30

Od lipca 2025 r. dostęp do wielu serwisów internetowych będzie wymagał potwierdzenia pełnoletności za pomocą specjalnej aplikacji UE.rmf24.pl

Jak informuje RMF24:

Od 1 lipca 2025 roku wszyscy dorośli użytkownicy internetu w Unii Europejskiej będą musieli korzystać z nowej aplikacji do weryfikacji wieku. Bez jej zainstalowania dostęp do popularnych serwisów i aplikacji może być znacząco ograniczony. Celem wprowadzenia tego rozwiązania jest skuteczniejsza ochrona nieletnich przed szkodliwymi treściami online.

więcej w artykule na RMF24: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rewolucja-w-aplikacjach-nowy-obowiazek-od-1-lipca,nId,7978575

Zdjęcie

#internet #prywatnosc #anonimowosc #unia #uniaeuropejska #ue #eu #zamordyzm

13

#telefony #regulacje #ue

Religia klas energetycznych wchodzi na nowy poziom. Walka o lepsze jutro, o energię wkracza na nowe pole - telefony komórkowe. Etykietę o zużyciu musi mieć absolutnie wszystko.

Zdjęcie

Po co?

Na GSMArena, chyba jednym z najlepszych portali co do telefonów, każdy recenzowany sprzęt testowany jest pod kątem baterii. Sam test podzielony jest jeszcze na 3 pod grupy - rozmowy, odgrywanie wideo i przeglądanie neta. Bo nie da się zrobić jednej kategorii. To nie jest żarówka, to jest procesor. Możesz go nawet ograniczyć w opcjach i wtedy telefon staje się eko??

Socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy....

-------------------------------------------

I zwracam dziwną, wręcz obsesyjną chęć regulowania wszystkiego co związane jest z komórkami. Na razie regulują typ kabla i sposób ładowania. Na jedyny słuszny. Ludzie przyzwyczaja się i uznają to za rzeczywistość, że jest to obszar który MUSI być regulowany. Skoro można regulować kabel, to kiedyś regulowanie zawartości ekranu już nie będzie tak abstrakcyjne

7

Niemiecki europoseł grozi Polakom sankcjami. Bo wybrali Nawrockiego na prezydentadorzeczy.pl

Niemiecki europoseł Moritz Körner grozi Polsce ponownym zamrożeniem unijnych środków, jeśli Karol Nawrocki będzie wetował ustawy przywracające praworządność.

Niemiecki polityk skomentował w mediach społecznościowych wyniki wyborów prezydenckich w Polsce. Körner zamieścił wpis, w którym stwierdził, że "wotum zaufania, jakie Polska otrzymała po wyborach parlamentarnych, zostało wyczerpane". Europoseł grozi Polsce konsekwencjami, jeśli nowy prezydent będzie blokował drogę reform przywracających praworządność.

"Okres karencji w rozwiązywaniu problemów z praworządnością w Polsce dobiegł końca. Rząd polski musi teraz uchwalić wszystkie ustawy, które przywrócą rządy prawa w Polsce. Jeśli nowo wybrany prezydent zbojkotuje niezbędne reformy praworządności swoim wetem, UE będzie musiała ponownie zamrozić fundusze dla Polski. Ursula von der Leyen musi jasno powiedzieć, że jeśli Polacy będą chcieli kontynuacji polityki bojkotu, to otrzymają kontynuację sankcji. Wina leży zatem po stronie prezydenta" – napisał eurodeputowany.

więcej:

http://dorzeczy.pl/opinie/735858/niemiecki-europosel-grozi-polakom-bo-wybrali-nawrockiego.html

#wybory2025 #ue #niemcy #praworzadnosc #80latbezbombardowanianiemiec

18

#ue #chiny

Co prawda Chinole nie potrafią robić przytwierdzonych zakrętek czy nie mają tak rozbudowanego prawa na temat AI ale w mniej wymagających dziedzinach robią postępy.

9

Zielona cenzura w TVP? (Czyli moja foliarska teoria )

Wczoraj miała miejsce dziwna sytuacja podczas programu "Oko na Europę" w TVPInfo. Program dotyczył odnawialnych źródeł energii. Poseł Anna Zalewska (PiS) zaczeła tłumaczyć, że OZE wcale nie są zeroemisyjne jeśli weźmie się pod uwagę koszty ich budowy oraz serwisowania.

Dziwna sytuacja polega na tym, że wyraźnie słychać, że wypowiedź Zalewskiej jest ucięta. Zwróćcie też uwagę, że tuż przed tym jak Zalewska "kończy" mówić to w tle za plecami prowadzącego pojawia się człowiek ubrany na czarno. Po zmianie kadru (gdy dyskusję przejmuje prowadzący) już go tam nie ma, co tylko potwierdza tezę o wycięciu fragmentu wypowiedzi Zalewskiej.

Coś mi tu śmierdzi zieloną cenzurą. Czyżby Zalewska zaczeła za bardzo jechać po dogmatach religii klimatycznej?

Oczywiście wytłumaczenie może być też dużo bardziej prozaiczne. Na przykład fragment programu został usunięty bo dyskusja tak się zaogniła, że euro(p)osłowie zaczęli się wyzywać. Pozostawiam to każdemu do samodzielnej oceny.

fragment programu z wypowiedzią Zalewskiej: http://streamable.com/6qe0qk

cały program: http://vod.tvp.pl/informacje-i-publicystyka,205/oko-na-europe-odcinki,1713614

#unia #ue #eu #zielonylad #oze #odnawialnezrodlaenergii #transformacjaenergetyczna #cenzura #tvp #tvpinfo

11

Pożegnanie kanclerza Scholza, nastrój odpowiedni i te hełmy jakby skądś znane…

#niemcy #ue #akwarelista #heheszki

http://streamable.com/ab950a

Zdjęcie

7

#ue #uniaeuropejska #polska #wybory

W swoim ostatnim wpisie @HerbaMate postawił dość kontrowersyjną tezę parafrazując "Polacy wiedzieli w co się pakowali wchodząc do UE i sami się oszukali."

W przeddzień wyborów aneksyjnych do UE, pojęcie jak i wszechobecna propaganda promująca unię nie były takie same jak obecnie. Politycy wpychający polaków do UE zawarli z całym narodem umowę socjalną "na gębę". Jako, że ostały się materiały archiwalne, chcę tylko przypomnieć co obiecywała agitacja. Wnioski wyciągnijcie samemu.

Zdjęcie

Prezydent od kielicha był "europejczykiem" szkoda, że nie Polakiem. Propaganda głosiła że "Polska nie będzie w Europie jak nie wejdzie do UE."

Zdjęcie

Młodzi Demokraci to dziś mem. Miałem (nie) przyjemność rozmawiać z ich przedstawicielami. W referendum wybrali szansę życia w kraju "bezpiecznym i bogatym" niestety nie napisali który to kraj.

Zdjęcie

No to jak wam dziś poszedł ten test?

Zdjęcie

To były obietnice Socjaldemokracji (lewactwo). Zwłaszcza ten punk 7 im świtanie poszedł.

Zdjęcie

No i jak tam się czujecie z "przywilejami bycia członkiem wspólnoty"?

Zdjęcie

A to było z ulotki Marka Siwca. Mowa trawa, ale najważniejsze, że punkty które zawarł były bez konkretów. Miał się, zabiegać, ubiegać, walczyć ect. ale przyznam, że nie pamiętam go za nic konkretnego.

Zdjęcie

A to coś dla rolników. Kiełbasa referendalna. Za ile oddasz swój głos by sprzedać kraj i konsekwencje będą prawie nieodwracalne?

Zdjęcie

Zdjęcie

A tu historyjka z Kowalskim. Takie trochę sci-fi , trochę "slice of life".

Zdjęcie

Wiele mówiąca ulotka sponsorowana między innymi przez GazWyb. Im mniej konkretów tym lepiej. Jak przy każdych wyborach.

Tak właśnie wyglądał szybki przejazd przez propagandę UE 2003r. To właśnie na tych truizmach oparło się całe referendum i decyzje milionów ludzi, którzy faktycznie wierzyli, że ich życie zmieni się na lepsze. Jak tylko sprzedadzą się złotemu cielcowi... "no bo przecież chcesz być Europejczykiem", to takie postępowe i nowoczesne. Elitarne. Prawda?

23

#ukraina #usa #ue

Czy UE da radę przetrwać bez wojny? Jaki teraz kryzys nam zaoferują?

8

„Zamiast utylizować, sprzedają do Polski”. Stare panele fotowoltaiczne z Niemiec zalewają nasz kraj

Od pewnego czasu do Polski masowo trafiają używane panele fotowoltaiczne z Niemiec. Choć wciąż działają, często są sprzedawane jako nowe, co wprowadza klientów w błąd. Co więcej, za kilka lat to Polska będzie musiała ponieść koszty ich utylizacji.

Na sprawę zwrócił uwagę w sobotę „Superwizjer” TVN. Cały proceder zaczął się w grudniu 2022 roku, gdy wprowadzono nowe przepisy dotyczące rozliczania sprzętu elektronicznego. W wyniku tej zmiany firmy wprowadzające sprzęt na rynek zostały zobowiązane do odzyskiwania znacznie mniejszej ilości elektrośmieci niż wcześniej — z 65 proc. zeszło to do zaledwie 0,005 proc. Dodatkowo nowe przepisy działały wstecz, co pozwoliło organizacjom odzysku i producentom na znaczne oszczędności.

W Niemczech fotowoltaika rozwijała się znacznie wcześniej niż w Polsce, dlatego tamtejszy rynek jest już pełen zużytych, ale wciąż działających paneli. Są one dostępne po bardzo niskich cenach, co sprawia, że łatwo znaleźć chętnych do ich importu.

Problem w tym, że w Polsce brakuje przepisów nakładających obowiązek informowania klientów o pochodzeniu i wieku paneli, a same panele często nie są odpowiednio oznaczone. Brakuje też skutecznej kontroli, przez co nabywcy mogą być nieświadomie oszukiwani.

„Urządzenia sprowadzane do Polski są w teorii sprawne, ale po wielu latach pracy są znacznie mniej wydajne i technologicznie przestarzałe” – dowiadujemy się z materiału.

Prof. Barbara Tora z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie podkreślała „Superwizjerze”, że obecnie instalacja nowej fotowoltaiki kosztuje około 16-20 tys. zł. „Jeżeli w to miejsce weźmiemy używane panele, które będą kosztowały 2 tys. zł, to korzyść jest gigantyczna” – powiedziała.

Dodatkowo w Polsce nie ma jeszcze dobrze rozwiniętego systemu recyklingu dla zużytych paneli fotowoltaicznych. Obecnie zużyty sprzęt można oddać za darmo do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), a koszty jego utylizacji pokrywa samorząd. To oznacza, że ciężar finansowy związany z usuwaniem sprowadzonych z Niemiec elektroodpadów może w przyszłości spaść na polskich podatników.

ia/zamiast-utylizowac-sprzedaja-do-polski-stare-panele-fotowoltaiczne-z-niemiec-zalewaja-nasz-kraj/

#Polska #niemcy #ue #ekologizm

16

#usa #ue #cla

Najnowszy pomysł na zniesienie ceł (czyli wyrónanie bilansu handlowego) to gigantyczne zakupy gazu LNG od USA

Gaz stanie się ekologiczny a jego zużywanie dotowane?

5

Myśl na dziś: Czy sprowadzanie sobie imigranckiego elektoratu przez lewicę i liberałów różni się w ogóle czymkolwiek od dosypywania do urn wyborczych dodatkowych kartek z głosami? Przecież to i to służy temu samemu celowi. Czy obu zjawisk nie powinno się więc traktować na równi jako celowych i świadomych fałszerstw wyborczych prowadzących do wykolejenia sensu procedury wyborczej?

Przecież to jest jak w tym wierszu Bertolda Brechta:

Zdjęcie

#polityka #demokracja #imigraci #multikulti #ue

5

#cla #usa #ue #zielonylad

Myślicie, że podatek węglowy jako cło na wyroby z USA też wyzerowanie obejmuje? Jeśli tak to zielony ład trafił właśnie do kosza - jeśli nie to porozumienia może nie być.

12

Unia Europejska ma nowy pomysł jak udupić prywatność europejczyków. Pomysł nazywa się ProtectEU (jest to nowa europejska strategia bezpieczeństwa wewnętrznego) [1][2]. Jak czytamy w FAQ [3] do pomysłu Komisja Europejska zajmie się:
Przygotowaniem planu działania w zakresie technologii dotyczącego szyfrowania, aby określić i ocenić rozwiązania technologiczne, które umożliwiłyby organom ścigania dostęp do zaszyfrowanych danych w sposób zgodny z prawem, chroniąc cyberbezpieczeństwo i prawa podstawowe.
Ufff, czyli to będzie ta dobra inwigilacja w duchu wartości europejskich. Nie to co w Chinach albo u Ruskich. 🤡

[1] http://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/ip_25_920

[2] http://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/?uri=CELEX%3A52025PC0148

[3] http://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/qanda_25_921

#uniaeuropejska #unia #ue #eu #prywatnosc #inwigilacja #szyfrowanie #e2e

18