W rozwinięciu:

http://lurker.land/post/ggmzcpvoxmem#post-ggmzcpvoxmem

Młoda poprosiła, żebyśmy pomalowali skrzynię. Pogoda marrna, więc szybki kurs po farby i pędzle. Z kumplem cwaniaczki pomalowali dwa mniejsze boki a ja siedzę nad pierwszym... także wieczór przede mną... coś czuję, że się zejdzie... może wpadnie jakiś dodatek do emerytury 😉

Zdjęcie

Wasze zdrowie!

#sleevecontent #sleevedzialkuje #pijzlurkiem #gownowpis

10

Jako, że na polu coś warzywa średnio chcą u mnie rosnąć, to w niedzielę popełniłem takie "cudo"

Zdjęcie

dzisiaj przyjechałem na działkę, a tu taka niespodzianka

Zdjęcie

no to skoro działa, to dziś się wziąłem za drugą.

Zdjęcie

Może jako tako, ale za to drogo.

#sleevecontent #sleevedzialkuje #gownowpis

19

Zdjęcie

Sprawdziłem, działa, za pierwszym razem odpala po kliknięciu jakąś gównostronę, ale wystarczy cofnąć.

#sleevecontent #zajebanezdzidy #jbzd #ogladajzlurkiem

15

#kradzionezfb

NIEWOLNICY KORPORACJI

Piątek, 17:40. Biedronka.

Kobieta po dwunastu godzinach pracy staje przy kasie samoobsługowej. Dwoje dzieci ciągnie ją za kurtkę. Skanuje. Pakuje. Skanuje. Pakuje. Coś piszczy. Skanuje jeszcze raz. Waga nie łapie. Komunikat: „Proszę czekać na obsługę." Obsługa jest przy innej kasie, bo obsługi zostały trzy osoby na cały sklep.

Czeka.

Dziecko płacze. Drugie rozlewa sok.

W końcu skanuje dalej. Szybko, bo kolejka rośnie, bo ludzie patrzą, bo jest zmęczona, bo chce do domu.

Dwa jogurty nie pikają, ale lecą do torby — bo waga i tak nie działała, bo system się zawieszał, bo nikt nie przyszedł pomóc.

Kamera to zarejestrowała.

Ochrona zatrzymuje ją przy wyjściu.

— Pani nie zapłaciła za dwa produkty.

— Przepraszam, kasa się zacinała, musiałam…

— Muszę spisać protokół.

Dwa jogurty. Wartość: 7,58 zł.

---

Trzy tygodnie później stoi w kuchni. Dzieci są w przedszkolu. Na blacie leży koperta z logo kancelarii prawnej. Ręce jej się trzęsą, kiedy ją otwiera — tak samo, jak trzęsły się przy tej kasie, gdy system się zawieszał po raz czwarty.

Zarzut: przywłaszczenie mienia.

Czyta to zdanie trzy razy. Za każdym razem brzmi tak samo absurdalnie — i tak samo realnie.

System nagrał, że dwa produkty przeszły obok skanera. Kamera pokazała, że trafiły do torby. Algorytm ochrony nie ma kolumny na „zmęczenie". Nie ma kolumny na „system się zawieszał". Nie ma kolumny na „samotna matka po dwunastu godzinach na nogach".

Ma jedną kolumnę: produkt zeskanowany / produkt niezeskanowany.

Adwokat mówi, że da się to wyjaśnić. Koszt: dwa tysiące złotych.

Za jogurty za siedem pięćdziesiąt osiem.

A korporacja? Ma czysty protokół. Ma nagranie. Ma statystykę „zapobiegania kradzieżom" do raportu kwartalnego.

I dalej nie ma kasjera.

---

Dwadzieścia lat temu ta sama kobieta chodziła do tego sklepu z matką. Stały w kolejce. Kasjerka mówiła „dzień dobry". Skanowała. Liczyła. Jeśli coś nie piknęło — poprawiała. Koniec transakcji. Jasny podział: kasjerka odpowiada za skanowanie, klient odpowiada za zapłatę.

Tamta kasjerka miała na imię Bożena. Pracowała tu siedemnaście lat.

Zwolnili ją w zeszłym roku. Na jej miejsce postawili maszynę. Maszyna nie choruje, nie potrzebuje urlopu, podwyżki, ZUS-u, przerwy na lunch.

Maszyna potrzebuje tylko jednego.

Ciebie.

Bez szkolenia. Bez umowy. Bez wynagrodzenia. Ale z pełną odpowiedzialnością prawną za każdy błąd systemu, którego nie projektowałeś i którego działania nie rozumiesz.

Bożena za błąd skanowania dostawała upomnienie od kierownika.

Ty za błąd skanowania dostajesz wezwanie z prokuratury.

---

W sobotę rano ta kobieta otwiera telefon. Na ekranie reklama: „Zadbaj o swoją wątrobę — suplement XYZ, promocja tylko dziś."

Nie szukała tego. Nie wpisywała tego. Nie mówiła o tym nikomu.

Ale w czwartek o 18:12 kupiła piwo. Kartą, przy kasie samoobsługowej. A w sobotę rano — leki na wątrobę. Też kartą. Też przy kasie samoobsługowej. Algorytm połączył dwa paragony i wie o niej więcej niż jej najlepsza przyjaciółka.

W niedzielę wieczorem kupuje test ciążowy.

W poniedziałek rano dostaje reklamę kliniki ginekologicznej.

Każdy zakup ma jej imię, nazwisko i sygnaturę czasową. Każdy koszyk buduje jej profil. Każde przyłożenie karty to kolejna linia w bazie danych, do której nie ma dostępu, ale która ma pełny dostęp do niej.

Mogłaby zapłacić gotówką. Ale przy samoobsłudze gotówką nie zapłaci. „Proszę do normalnej kasy." Tej jednej. Tej z kolejką na piętnaście minut.

Więc przykłada kartę. Szybko, wygodnie, „nowocześnie".

Najpierw „wygoda". Potem „standard". Na końcu — brak wyboru.

I nikt jej nie zapytał, czy się na to zgadza.

Bo nie musiał.

Bo sama podeszła do tej kasy. Sama się zeskanowała. Sama się sprofilowała.

I jeszcze powiedziała: „Wolę samoobsługę, bo szybciej."

---

Kiedyś kasjer był kosztem korporacji.

Dziś ta kobieta jest jej darmowym pracownikiem. Wykonuje pracę. Ponosi odpowiedzialność. Płaci pełną cenę. I dziękuje, że „ma wybór".

System nie potrzebuje czołgów. Wystarczy apka, wygoda i zgoda, której nikt nie musiał pytać — bo sama ją dała.

A ci, którzy to widzą? „Oszołomy."

Jest poniedziałek, 7:15. Ta sama Biedronka. Ta sama kobieta. Staje przy kasie samoobsługowej.

Skanuje. Pakuje. Skanuje. Pakuje.

Zdjęcie

#sleevecontent

17

"Brytyjski rząd stworzył grę o prawicowym radykaliźmie (z zamiarem prania mózgów dzieciom) w której główna "zła" postać parała się okropnymi radykalnymi rzeczami takimi jak promowanie praw brytyjczyków czy udostępnianie statystyk o imigrantach. 

Granie w tę grę przez uczniów było obowiązkowe, a za podjęcie zbyt wielu "nieprawidłowych" decyzji w tej grze uczniowie mogli być wysłani do ośrodków przeciwdziałania radykalizmowi. 

Amelia bardzo szybko stała się maskotką Brytyjskiego "ruchu oporu" i zyskała tak wielką popularność, że Brytyjski rząd postanowił grę tymczasowo usunąć."

Zdjęcie

http://i1.jbzd.com.pl/contents/2026/01/PC6aH7J9heDWgg7c3lCl8SYsC7bOqvHM.mp4

#sleevecontent #jbzd #uk #londonistan

18

A u Was jak tam dziś za oknem? Podobno kulminacja ma być ok 2:00-3:00.

Zdjęcie

#sleevecontent #zorza

20

Szczęśliwego Nowego 2026 Roku Lureczki.

#sleevecontent #zyczenia

21

Drogie Lureczki,

Życzę Wam ciepłych, radosnych, rodzinnych, białych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

#sleevecontent #zyczenia #bozenarodzenie

17

Takie tam od Rafała z pl. Bankowego... ogrodzone, policja czuwa...

Zdjęcie

#sleevecontent #gownowpis #rzymianie

20

Patrzcie jaką szopkę odjebałem

Zdjęcie

Trzy weekendy ze szwagrem, kilka butelek i stoi.

#sleevecontent #sleevedzialkuje

20

Wreszcie urlop... 3 tygodnie laby. Jutro o świcie kierunek Okęcie i lecę odwiedzić Słoneczny Brzeg, bo już mnie wkurwia powoli ten deszcz 😀

#sleevecontent #gownowpis

12

Los Angeles - część 4 ostatnia.

Sala Walta Disneya

Zdjęcie

Dworzec Union Station

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Okolice dworca

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Beverly Hills

Zdjęcie

Rodeo Drive - jedna z najdroższych, jak nie najdroższa ulica świata

Zdjęcie

Sklep Bijan Fragrances, przed sklepem jest jedyny żółty parkometr i zawsze przed sklepem stoi albo żółty Rolls-Royce albo żółte Ferrari

Zdjęcie

Reszta fotek w komentarzu, bo tu już więcej dodać nie mogę.

#sleevecontent #sleevetrip #wycieczka #usa

18

Los Angeles - część 3.

Obserwatorium na wzgórzach Hollywood

Zdjęcie

Pomnik pamięci Jamesa Deana

Zdjęcie

Universal Studio - poza halami, makietami miast itp. jest to ogromny park rozrywki, coś jak Energylandia, Majaland itp. Tematyka? Od Minionków, przez Harry Pottera, Mario, Jurassic Park, Transformers, Wodny Świat, Szybkich i wściekłych po Simpsonów. Bardzo fajna przygoda na cały dzień.

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

A tu już po wyjściu

Zdjęcie

#sleevecontent #sleevetrip #wycieczka #usa

20

Los Angeles - część 2.

Elvis i jego furka

Zdjęcie

Zdjęcie

Rastaman z rastadogiem

Zdjęcie

Plaże Santa Monica

Zdjęcie

Zdjęcie

To kończy się słynna droga 66

Zdjęcie

Ćwierćfunciak z serem

Zdjęcie

Taka lalka z korka na autostradzie

Zdjęcie

I taka ekipa pod hotelem

Zdjęcie

#sleevecontent #sleevetrip #wycieczka #usa

22