Lenin był tworem niemieckim

Na początku 1917 r., kiedy Rosja zamierzała rzucić przez Karpaty i przez Bałkany 8 milionów żołnierzy i w ten sposób zapewnić klęskę koalicji niemieckiej, cesarz Wilhelm i Ludendorf, dla ocalenia Niemiec, posłali Lenina i jego hordę, której zadaniem było siać niezgodę i anarchię wśród Rosjan. Następstwem posłania bolszewików miało być rozbicie mocarstw Ententy. Plan ten wypracowany zawczasu, wymagał wielkich wydatków. Lenin ze swoimi towarzyszami pracowali przez dwa lata w Szwajcarii na rachunek Berlina (i Wiednia). Profesorowie w sztuce propagandy nauczyli ich, jak należy organizować pokojowy podbój Rosji, będąc na żołdzie Niemiec, pobierali oni należną im pensję aż do dnia, gdy wszystkie skarby spustoszonej Rosji przeszły w ich ręce. „Rosyjska” rewolucja dokonana została za niemieckie pieniądze


#historia #zydzi #rosja

7

W potężnie większym stopniu, technicznie to czarnuchy są pasożytami na białej cywilizacji.

http://9gag.com/gag/aoyBpVm

Niech każdy wybierze sam jakiego "pasożyta" chce utrzymywać - i nie zmusza do tego całego społeczeństwa przez takie wynalazki jak "socjalizm / państwo opiekuńcze / państwo dobrobytu (na twój koszt)".

Innym słowy - socjalizm w obecnej postaci musi zostać rozpierdolony jak gnój w polu

6

Zdjęcie

PO BITWIE WĘGRZY STANĘLI PO STRONIE POLAKÓW

Po przegranej bitwie pod Jaktorowem we wrześniu 1944 roku Zgrupowanie AK „Kampinos” zostało rozbite. Wielu partyzantów poległo, inni ruszyli w lasy, próbując uniknąć niemieckiej obławy.

Wtedy wydarzyło się coś niezwykłego.

Węgierscy żołnierze, którzy stacjonowali w okolicy jako część wojsk sojuszniczych III Rzeszy, udzielili pomocy około 100 polskim partyzantom. Zamiast ich wydać Niemcom, pozwolili im przejść przez zajmowany przez siebie teren i pomogli im wydostać się z niemieckiego pierścienia.

Co więcej, Węgrzy mieli powstrzymać niemiecki pościg, dzięki czemu Polacy zyskali czas na ucieczkę.

Był to jeden z najbardziej niezwykłych przykładów pomocy udzielonej żołnierzom AK przez węgierskich wojskowych podczas Powstania Warszawskiego i walk na jego zapleczu.

http://www.facebook.com/61572286545295/posts/122185922882742884/

#Polska #Wegry #niemcy #iiws #iiwojnaswiatowa

9

TAK RZĄDZI RUDA EKIPA!!!! - wg socjopaty vel @Socjaldemokrata b.dobrze i kraj się rozwija

Zdjęcie

Nie do wiary co się dzieje z Kopalnią Soli w Kłodawie❗ Platformerska władza doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz chcą składować tam... tony niebezpiecznych odpadów❗ 🤯

Proszę o UDOSTĘPNIANIE, bo to wygląda na celowe niszczenie bardzo ważnego polskiego zakładu!

Mówimy o największej kopalni soli w kraju, która jest jednym z największych pracodawców w regionie, słynie z wydobywania jednej z najczystszych na świecie soli, a w dodatku stanowi popularne miejsce dla turystów. Mimo to władze kopalni wpadły na "genialny" pomysł, by rocznie składować tam docelowo nawet 150 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów, np. rtęć, ołów, czy azbest. To są ogromne ilości, ale prezes kopalni twierdzi, że nie stanowiłoby to żadnego zagrożenia i problemu dla wydobycia 🙃 Przecież to jest jakiś ponury żart.

Jak to tłumaczą władze kopalni? Ano tak, że muszą poprawić sytuację finansową państwowej spółki. Nie mówią tylko, że jeszcze w 2023 roku zysk netto wynosił ponad 29 milionów złotych, a po zmianie władzy mamy w 2025 roku STRATĘ ponad 25 milionów! Platformerska banda doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz kombinują. Burmistrz Kłodawy obawia się, że do miasta będą zwożone odpady także z innych państw, w tym z Niemiec. O to chodzi?

Na pomysł zrobienia giga śmietniku w takim miejscu mógł wpaść tylko idiota, albo sabotażysta, bo to jest działanie na szkodę kopalni. W oczywisty sposób zagrażałoby to bezpieczeństwu pracowników i mieszkańców oraz uderzałoby w renomę wydobywanej soli. Cała ta sprawa wzbudziła ogromne emocje i sprzeciw lokalnej społeczności.

Presja społeczna była na tyle duża, że dosłownie kilka godzin temu władze kopalni ogłosiły, że "poważnie traktują zasygnalizowany niepokój społeczny" i zwrócą się do Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie o przeprowadzenie niezależnej zewnętrznej oceny naukowej projektu.

Nie wyobrażam sobie, by opinia tych instytucji była tutaj inna niż negatywna. Zamierzam monitorować tę sprawę, bo albo mamy do czynienia z wybitnie głupim i szkodliwym pomysłem, albo z próbą celowego "uwalenia" bardzo ważnego dla regionu, polskiego zakładu. 🇵🇱

http://www.facebook.com/100044388070966/posts/1630141841808736/

#zajaczkowska #tusk #koalicjaobywatelska #patologia #niudacznik

11

6

ODDAWAĆ KURWA KASĘ NIEROBY!!!! - Prawie 300 tys. zł za dwa lata nic nie robienia. Sejmowa komisja nie zebrała się ani razu, ale pieniądze wzięlinczas.info

Zdjęcie

„Fakt” zajął się sprawą Nadzwyczajnej komisji sejmowej ds. mordowania nienarodzonych dzieci, która miała zebrać się 14 września, a która przez ponad dwa lata nie spotkała się ani razu. Spotkanie jednak już odwołano i nie podano nowej daty. Pomimo tego władze komisji otrzymały z naszych podatków łącznie 277 tys. zł brutto dodatków do uposażeń poselskich.

„Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży została powołana w kwietniu 2024 r. Zebrała się siedem razy, po raz ostatni 9 lipca 2024 r. Od tamtej pory posiedzeń nie było” – poinformował „Fakt”.

Po ponad dwóch latach komisja miała zebrać się ponownie. Termin wyznaczony był na najbliższy poniedziałek o godz. 16. Informacja o zwołaniu posiedzenia pojawiła się na stronach Sejmu w czwartek.

W sobotę jednak spotkanie już zostało odwołane. Oficjalnym powodem był brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia wobec projektów zapisanych w drukach sejmowych nr 223 i 611. Nie podano też nowego terminu posiedzenia komisji.

Brak działań tej komisji jest dobry. Złe jest natomiast to, że przez ten cały czas pieniądze podatników szły na posłów. „Fakt” podkreśla, że „mimo braku posiedzeń przewodnicząca komisji i jej zastępczynie otrzymywały dodatki do poselskich uposażeń”.

„Przewodniczącemu komisji przysługuje dodatek w wysokości 20 proc. uposażenia, a wiceprzewodniczącym – co do zasady 15 proc.” – czytamy.

Z danych Kancelarii Sejmu przesłanych „Faktowi” wynika, że w okresie 12.04.2024-31.07.2026 przewodnicząca Dorota Łoboda z KO otrzymała 73891,11 zł brutto. Z kolei trzy wiceprzewodniczące otrzymały po 55418,41 zł brutto. Czwarta wiceprzewodnicząca – ze względu na funkcje również w innych komisjach – otrzymała 36945,51 zł brutto. Łącznie daje to kwotę 277091,85 zł brutto z naszych kieszeni.

Wiceprzewodniczące komisji, według informacji na stronie Sejmu, to Karina Bosak (Konfederacja), Urszula Nowogórska (PSL-TD), Ewa Szymanowska (Centrum) i Anna Maria Żukowska (Lewica).

Łoboda przekonywała w rozmowie z „Faktem”, że część przyznanych jej pieniędzy trafiły na „organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą kobietom i dzieciom”.

http://nczas.info/2026/09/12/prawie-300-tys-zl-za-dwa-lata-nic-nie-robienia-sejmowa-komisja-nie-zebrala-sie-ani-razu-ale-pieniadze-wzieli/

#Polska #sejm #patologia

17

gdy pisałem, że oszuści z Akcji Wisła przejmowali nie tylko stolce władzy ...facebook.com

... ale nawet przejmowali masowo stanowiska urzędnicze w Polsce i stanowiska dyrektorów szkół, wielu nie wierzyło uznając, że to aż taka skala opanowania przez obce szmaty z mikroskopijnej mniejszości nie jest możliwa. To posłuchajcie jak poseł Matecki mówi o zdarzeniu w szkole, gdzie kurwy kazały polskim dzieciom śpiewać hymn Upadliny.

http://www.facebook.com/reel/994486416549450

#zakazdymrazem #upadliniecwpolsce #banderyzm #kury

8

GOŁĄBKOWI POKOJU DUPA SIĘ MARSZCZY? - Zełenski proponuje Rosji rozejm. Chce odblokować Morze Czarne i chronić infrastrukturękresy.pl

Wołodymyr Zełenski wezwał do poszukiwania porozumienia z Rosją w sprawie wzajemnego powstrzymania się od ataków na infrastrukturę energetyczną oraz do odblokowania żeglugi na Morzu Czarnym.

W piątek podczas spotkania Jałtańskiej Strategii Europejskiej w Kijowie Wołodymyr Zełenski wezwał do poszukiwania możliwości zawarcia z Rosją rozejmu energetycznego oraz odblokowania żeglugi na Morzu Czarnym. Prezydent Ukrainy występował online, ponieważ przebywał w tym czasie z wizytą w Kanadzie.

„Trzeba więc odblokować Morze Czarne i znaleźć możliwość rozejmu energetycznego, jeśli można użyć takiego określenia. Chodzi o sytuację, w której chroniona jest energetyka obu państw. Innymi słowy, jeśli Rosjanie nie będą uderzać w nasz system energetyczny i nasi ludzie będą mieli prąd, Ukraina również nie będzie odpowiadać takimi uderzeniami” — powiedział Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Ukrainy ocenił, że jego państwo jest zdolne do odpowiadania na rosyjskie działania, w tym ataki na infrastrukturę energetyczną. Wskazał, że wzajemne powstrzymanie się od uderzeń w systemy energetyczne mogłoby objąć obie strony konfliktu.

„Rosja wie, że jeśli będą uderzać – a przygotowują się do uderzeń w nasz system energetyczny – otrzymają to samo. Jeśli będą powodować u nas blackouty, będziemy starali się odpowiedzieć w odpowiedni sposób” — uprzedził prezydent.

Prezydent Ukrainy o zmianie charakteru wojny

Podczas wystąpienia Zełenski ocenił, że wojna z Rosją weszła w nową fazę. Wskazał, że rosyjskie ataki obejmują coraz więcej obiektów cywilnych, w tym infrastrukturę energetyczną, porty i obiekty związane z funkcjonowaniem gospodarki.

„Rosjanie dziś otwarcie atakują już nie tylko kompleks rolno-przemysłowy, nie tylko porty, nie tylko infrastrukturę cywilną. Uderzają wszędzie: w szkoły, uniwersytety, stacje benzynowe, infrastrukturę socjalną, magazyny żywności, elektrociepłownie i obiekty energetyczne” — wymienił.

Zełenski stwierdził, że ataki na cele cywilne odbywają się codziennie i określił obecny charakter konfliktu jako otwartą wojnę Rosji przeciwko Ukrainie.

„To właśnie się dzieje. Wojna weszła w inną fazę. To otwarta wojna, to nie „specjalna operacja wojskowa”, lecz otwarta wojna Rosji przeciwko wszystkiemu, co żyje, prowadzona w jednym celu – całkowitej okupacji Ukrainy” — oświadczył Zełenski.

Apel o zaostrzenie sankcji wobec Rosji

W piątek prezydent Ukrainy wezwał również Stany Zjednoczone do natychmiastowego zaostrzenia sankcji wobec Rosji. Jego zdaniem decyzja w tej sprawie nie powinna być uzależniona od przyjęcia projektu ustawy autorstwa nieżyjącego senatora Lindseya Grahama.

„Sankcje powinny zostać wprowadzone już teraz. Czy stanie się to poprzez ustawę Lindseya, czy decyzją administracji prezydenta Donalda Trumpa, sankcje powinny być silniejsze. To instrument, którym dysponują Stany Zjednoczone – instrument niewojskowy, pozwalający ograniczyć Rosji możliwość codziennego finansowania wojny przeciwko Ukrainie, przeciwko ludziom” — oświadczył.

Prezydent Ukrainy wskazał tym samym na sankcje jako instrument presji niewojskowej, który ma ograniczać możliwości finansowania rosyjskich działań wojennych.

Amerykańska ustawa sankcyjna

W przyszłym tygodniu Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych ma głosować nad projektem ustawy przewidującym nałożenie sankcji na Rosję oraz ceł sięgających 100 proc. na największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Projekt został wcześniej przyjęty przez Senat.

Przyjęcie ustawy ma zwiększyć presję gospodarczą na Rosję i ograniczyć możliwości finansowania przez nią wojny przeciwko Ukrainie. Jednocześnie Zełenski wskazał, że Stany Zjednoczone mogą zaostrzyć sankcje również decyzją administracji prezydenta Donalda Trumpa, bez oczekiwania na przyjęcie ustawy.

http://kresy.pl/wydarzenia/zelenski-proponuje-rosji-rozejm-chce-odblokowac-morze-czarne-i-chronic-infrastrukture/

#zelenski #ukraina #rosja

8

Braun i pomnik oddziału UPA, który mordował Polaków. IPN potwierdza: Samowolka i nieudowodniony związek z miejscem pochówkunczas.info

Zdjęcie

IPN potwierdził, że pomnik UPA w gminie Dołhobyczów, w który Grzegorz Braun uderzał młotem, powstał bez uzgodnień i zezwoleń. Ponadto nie potwierdzono jego związku z miejscem pochówku. Wójt Dołhobyczowa zasugerował ekshumacje i przeniesienie szczątków ukraińskich bandytów jak i samego pomnika na Ukrainę.

Grzegorz Braun trafił na pomnik UPA w Polsce. Lider KKP zamieścił nagranie, na którym widać jak niszczy poświęcony ukraińskim zbrodniarzom obiekt.

– Rzecz powinna była być pierwszego dnia po wykryciu tej notabene anonimowej samowolki rozwiązana przez służby i to wcale niekoniecznie specjalne. Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – powiedział Braun.

Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Sprawą zajął się IPN. Instytucja przyznała, że obiekt w gminie Dołhobyczów upamiętnia zbrodniarzy z UPA, którzy mieli zostać zlikwidowani przez grupę operacyjną NKWD w lutym 1946 roku. Podkreślono, że związek pomnika z miejscem pochówku ukraińskich bandytów nie został potwierdzony.

– IPN nie dysponuje źródłami historycznymi mogącymi potwierdzić, czy członkowie UPA zostali tam faktycznie pochowani i jaki był ich udział w zbrodniach popełnionych na Polakach – powiedział dr hab. Jacek Romanek, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie.

Ponadto z informacji IPN wynika, że pomnik postawiono samowolnie, z inicjatywy nieznanych osób po koniec lat 90-tych ubiegłego wieku lub po 2000 roku. Wówczas teren ten należał do Skarbu Państwa.

– Obiekt powstał na terenie ówcześnie należącym do Skarbu Państwa bez jakichkolwiek uzgodnień i zezwoleń. IPN nie opiniował również zgodnie z posiadanymi kompetencjami ustawowymi istniejącego upamiętnienia. Nie był również uzgadniany w okresie przed 2016 r. przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – podkreślił dr hab. Romanek.

W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat inicjatywy Brauna. Starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa odniósł się do samego pomnika.

– Postawiony nielegalnie, nieuzgodniony z nikim. Na naszym terenie, przeciwko nam – skwitował Kuropatwa.

Dodał, że sprawę rozstrzygnąć mogłyby ekshumacje i przetransportowanie ich na Ukrainę wraz z pomnikiem.

Do sprawy odniósł się także Sławomir Ozdyk. Bandyci zbrodniczej UPA, których upamiętnia nielegalnie postawiony pomnik mieli bezpośredni udział w mordowaniu Polaków.

„Po bitwie stoczonej 26 lutego 1946 r. w lesie Czepycz pod Liskami z 3. batalionem 18. pułku 64. Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD pochowano tam żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), przede wszystkim związanych z kureniem 'Wowky’ (’Wilki’). Według dostępnych opracowań na Białystoku spoczęło co najmniej 37 poległych, podczas gdy późniejsze upamiętnienie obejmuje większą liczbę nazwisk. Mariusz Sawa wskazuje, że wymieniono na nim również kilku członków UPA poległych w innych okolicznościach i pogrzebanych gdzie indziej, a zarazem pominięto część osób rzeczywiście spoczywających w tym miejscu. Inskrypcja nie jest zatem ścisłym wykazem pochowanych” – napisał Sławomir Ozdyk na X.

„Rekonstrukcja ich biografii ukazuje zróżnicowane wcześniejsze drogi służbowe. Co najmniej czterech służyło w Ukraińskiej Policji Pomocniczej (Ukrainische Hilfspolizei), podporządkowanej niemieckiej Policji Porządkowej (Ordnungspolizei) i stanowiącej część aparatu okupacyjnego III Rzeszy. Oprócz zadań porządkowych, ochronnych i przeciwpartyzanckich jej funkcjonariusze uczestniczyli w niemieckich represjach i zbrodniach na ludności cywilnej, w tym na Polakach i Żydach. Dwóch służyło wcześniej w Armii Czerwonej, a kolejnych dwóch w Dywizji SS „Galizien” („Galicja”), ukraińskiej jednostce Waffen-SS pozostającej pod niemieckim dowództwem. Kilku przeszło przez Baudienst (Służbę Budowlaną w Generalnym Gubernatorstwie). Około trzech należało do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Większość wstąpiła do UPA w 1944 r., dwóch zaś dopiero w styczniu 1946 r.” – relacjonował Ozdyk.

„25 marca 1945 r. w Kryłowie sotnia 'Wowky’, wykorzystując mundury sowieckie i podając się za oddział NKWD, opanowała posterunek Milicji Obywatelskiej (MO). Zatrzymano milicjantów, członków polskiej samoobrony oraz cywilów. Część zamordowano na miejscu, pozostałych uprowadzono i rozstrzelano w okolicznych lasach. Egzekucje zatrzymanych odnotowano także w kronice oddziału. 18 maja 1945 r. formacja ta dokonała mordów na polskiej ludności cywilnej w rejonie Radkowa, Łachowców, Rzeplina i Brodzicy (Bohorodycy). Zginęło kilkudziesięciu Polaków; dla samej Brodzicy/Bohorodycy baza ofiar IPN podaje 45 zabitych. Był to jeden z ostatnich epizodów antypolskiej działalności OUN-B i UPA na tym obszarze przed zawarciem rozejmu z polskim podziemiem poakowskim. Z 'Wowky’ wiązane są również zabójstwa dokonane w Liskach. W 2020 r. Instytut Pamięci Narodowej (IPN) odnalazł tam szczątki trzech osób złożone w płytkich, pojedynczych jamach, uznanych za prawdopodobne ofiary tego oddziału” – czytamy.

Jak następnie podkreślił, w tym kontekście „problemem nie jest samo istnienie i oznaczenie mogiły, lecz nadanie jej charakteru heroizującego”.

„Upamiętnienie zmarłych należy wyraźnie odróżnić od publicznego przedstawiania ich jako bohaterów. Jeżeli późniejszą walkę z NKWD uznać za wystarczającą podstawę do heroizacji, konsekwencją takiego kryterium byłaby możliwość analogicznego stawiania pomników członkom innych nazistowskich formacji tylko dlatego, że w pewnym momencie walczyli przeciw Związkowi Sowieckiemu. Pomnik o takim charakterze jest świadomym aktem polityki historycznej i nie powinien opierać się na przemilczaniu służby w strukturach podporządkowanych III Rzeszy ani udziału formacji, do których należeli, w antypolskich akcjach obejmujących uprowadzenia i mordowanie polskiej ludności cywilnej” – podsumował Sławomir Ozdyk.

http://nczas.info/2026/09/12/braun-i-pomnik-oddzialu-upa-ktory-mordowal-polakow-ipn-potwierdza-samowolka-i-nieudowodniony-zwiazek-z-miejscem-pochowku/

#Braun #Polska #upa #mordercy #ludobojstwo #banderowcy

11