Rozpoczęła sią ukraińska operacja antypolska? Sybiha oskarża Polaków o prześladowanie Ukraińcównczas.info

Ukraińcy szybko eskalują spór z Polską. Można powiedzieć, że to już poważny konflikt dyplomatyczny. Minister Spraw Zagranicznicznych Ukrainy Andrij Sybiha oskarżył Polaków p prześladowanie Ukraińców w Polsce.

W jednym z porannych wywiadów telewizyjnych w sobotę 21 czerwca MSZ Ukrainy Andrij Sybiha oskarżył Polaków o prześladowanie Ukraińców w Polsce.

„Już teraz obserwujemy znaczny wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce. Jako minister otrzymuję informacje o faktach, a jest ich wiele w różnych regionach Polski – ataki na Ukraińców, ich poniżanie, znęcanie się nad dziećmi w szkołach. To jest nienormalne. I mówiliśmy o tym kanałami dyplomatycznymi. Zareagujmy razem na naszych polskich przyjaciół” – mówił Sybiha.

„Trudno znaleźć takie przejawy ksenofobii w innych krajach. Prawda? A co do Ukraińców, to tylko się nasila i narasta. To teraz zagrożenie dla ich życia. Dlatego bardzo ważne jest dla nas, aby emocje odłożyć na bok. Mamy mechanizmy, mamy pozytywne doświadczenia, jest wola. Ale ważne jest, aby to było po obu stronach. Ukraina jest gotowa.”

„Jesteśmy gotowi na szczery, równy dialog. W ten sposób rośnie nasza podmiotowość. Tak, udowodniliśmy, że teraz nie musimy nikomu niczego udowadniać, dzięki naszym żołnierzom na polu walki, dzięki naszym możliwościom, dzięki wzrostowi naszej roli. Teraz widzimy, jaką rolę naprawdę odgrywa Ukraina i będziemy ją wypełniać.”

„Tak, niektórym może się to nie podobać, ale takie są realia. To realia, od których nie da się uciec. Więc do dzieła. Doceniamy wszelką udzieloną pomoc. Doceniamy współpracę z naszymi polskimi przyjaciółmi” – stwierdził Sybiha.

Nie ulega wątpliwości, że to eskalacja sporu pomiędzy Polską a Ukrainą ws. ludobójców z UPA. Ukraina straciła w oczach świata, ponieważ po odebraniu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego prezydentowi Wołodymirowi Zelenskiemu, światowe media licznie opisywały tło tej sprawy i zbrodnie Ukraińskiej Armii Powstańczej.

Sybiha już oskarżył prezydenta Nawrockiego o ten konflikt a teraz oskarża Polaków o prześladowanie Ukraińców w Polsce. Jest to celowa strategia mając zdeprecjonować Polaków w oczach świata. Jednak znając Ukraińców to niekoniecznie skończy się tylko na słowach dyplomatów. W Polsce mogą pojawić się prowokacje, rzekome „prześladowania” Ukraińców, które będą nagłaśniane. Polskie służby specjalne powinny być wyjątkowo czuje. Ukraińska agentura w Polsce jest wyjątkowo liczna i aktywna.

http://nczas.info/2026/06/21/rozpoczela-sia-ukrainska-operacja-antypolska-sybiha-oskarza-polakow-o-przesladowanie-ukriancow/

#ukraina #Polska

10

9

Polacy wygrywają wojnę informacyjną! Dzięki awanturze z Zelenskim świat pisze prawdę o ludobójcach z UPAnczas.info

Zdjęcie

Awantura o Order Orła Białego i konfrontacyjna postawa Ukraińców zmusiły światowe media do opisania tła sporu, czyli o rzezi wołyńskiej. Polski punkt widzenia na zbrodnię ludobójstwa dokonaną przez Ukraińską Powstańczą Armię wreszcie przebija się do globalnej opinii publicznej. Dzięki stanowczości prezydenta Karola Nawrockiego prawda o ludobójstwie na Polakach przestaje być tematem tabu.

19 czerwca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, odebrał Wołodymyrowi Zelenskiemu najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Powodem była zgoda ukraińskiego prezydenta na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Zelenski odesłał order pocztą, a wraz z nim inni ukraińscy urzędnicy zwrócili swoje polskie odznaczenia. Kijów nazwał decyzję Warszawy „błędem strategicznym”, co tylko podgrzało atmosferę.

Odebranie orderu – reakcja na gloryfikację bandytów z UPA

Decyzja Nawrockiego nie była błędem. To bezpośrednia odpowiedź na kolejną próbę gloryfikacji formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków. UPA w latach 1943–1945 wymordowała na Wołyniu i w Galicji Wschodniej co najmniej 100 tysięcy polskich cywilów – głównie kobiet, dzieci i starców – najczęściej w sposób wyjątkowo bestialski. Polska od lat nazywa te zbrodnie ludobójstwem. Ukraina konsekwentnie odmawia takiego określenia i wznosi pomniki oraz nadaje nazwy jednostkom wojskowym ku czci sprawców.

Konfrontacyjna postawa Kijowa – zamiast wycofania się z decyzji o „Bohaterach UPA” – wywołała lawinę komentarzy. Polski prezydent jasno stwierdził, że nie pozwoli na to, by symbol najwyższego polskiego odznaczenia kojarzył się z kultem morderców Polaków. To mocny sygnał, że Warszawa nie będzie już udawać, że wszystko jest w porządku, gdy Ukraina czci katów Polaków.

Światowe media masowo piszą o rzezi wołyńskiej

Awantura wokół orderu i ostra reakcja Ukraińców sprawiły, że temat rzezi wołyńskiej trafił na czołówki światowych mediów. O ludobójstwie na Polakach pisały m.in. BBC, Deutsche Welle (DW), France 24, Al Jazeera, Reuters, Le Monde, PBS NewsHour, ABC News itd. Artykuły szczegółowo opisują skalę zbrodni UPA, przytaczają liczbę ofiar (ok. 100 tysięcy Polaków) i wyjaśniają polski punkt widzenia – że było to zaplanowane ludobójstwo etniczne.

Szacunkowo do ponad stu mediów na świecie (w tym agencje informacyjne dystrybuujące materiał do tysięcy portali) poświęciło temu wydarzeniu znaczną uwagę w ciągu pierwszych dni. Wiele tekstów podkreśla, że UPA nie była tylko „bojownikami o niepodległość”, lecz formacją, która dokonała masowych mordów na bezbronnej ludności polskiej i współpracowała z Niemcami przy mordowaniu Żydów. Polski przekaz – dotąd marginalizowany lub przedstawiany jako „nacjonalistyczny” – wreszcie przebija się do międzynarodowej opinii.

Polacy wygrywają wojnę o prawdę historyczną

Dzięki stanowczej postawie Warszawy i konsekwentnemu przypominaniu faktów Polacy odnoszą realny sukces w bitwie o pamięć historyczną. Światowe media, zmuszone okolicznościami, zaczęły rzetelnie opisywać rzeź wołyńską jako ludobójstwo dokonane przez UPA. Ukraińska narracja o „bohaterach” i „tragicznych wydarzeniach” traci na sile, gdy konkrety – setki tysięcy zamordowanych Polaków, bestialskie metody zabijania – trafiają na łamy BBC czy Reutersa.

To nie jest jeszcze koniec sporu, ale ważny przełom. Konfrontacyjna postawa Kijowa i gloryfikacja UPA paradoksalnie pomogły Polsce. Prawda o Wołyniu przestaje być polską „wewnętrzną sprawą”. Coraz więcej ludzi na świecie rozumie, dlaczego Warszawa nie może milczeć, gdy Ukraina czci katów Polaków. W tej wojnie o pamięć historyczną to my, Polacy, wygrywamy kolejne bitwy.

Co zrobi Ukraina?

Władze Ukrainy z pewnością zdają sobie sprawę, że przegrywają wojnę o pamięć historyczną. Zapewne podejmą jakieś działania, które mogłyby odwrócić ten trend, albo zdeprecjonować Polaków w oczach świata. To drugie jest bardziej prawdopodobne, bo obrzucić kogoś fekaliami jest łatwiej, niż odkręcać fakty historyczne na temat ludobójców z UPA.

Dlatego teraz wisi nad Polską duże niebezpieczeństwo prowokacji i wyciągania brudów. Jeżeli nagle pojawią jakieś „prześladowania” Ukraińców w Polsce, albo jakieś materiały na polityków konsekwentnie domagających się uznania prawdy historycznej, to może być sygnał, że ukraińskie służby zaczęły nową operację. A agenturę w Polsce maja pokaźną. Pisaliśmy o tym tutaj:

http://nczas.info/2026/06/21/polacy-wygrywaja-wojne-informacyjna-dzieki-awanturze-z-zelenskim-swiat-pisze-prawde-o-ludobojcach-z-upa/

#ludobojstwo #mordercy #wolyn #upa #banderowcy #upadlina #Polska #prawda

15

http://youtu.be/R1Sy9RatBs0

śniło mi się, że pod chałupę przyszedł mi niedźwiedź, a mój pies się gryzł z jakimś pimpkiem. wziąłem tego pimpka i wywaliłem za ogrodzenie, a niedźwiedź sobie stał jak gdyby nigdy nic. #sny #zwierzeta

9

Rzeź humańska. 21 czerwca 1768 roku hajdamacy wymordowali tysiące Polaków i Żydówkresy.pl

21 czerwca 1768 roku w mieście Humań zbuntowane oddziały hajdamaków dokonały masakry polskich i żydowskich mieszkańców. Liczba ofiar sięgać mogła nawet 20 tysięcy.

Był to punkt kulminacyjny tzw. koliszczyzny – brutalnego buntu ruskiego chłopstwa, który wstrząsnął wschodnimi kresami Rzeczypospolitej.

Tło wydarzeń było niezwykle złożone. Ukraina już od dawna była regionem niespokojnym – pamięć o krwawych powstaniach kozackich pozostawała żywa. W XVIII wieku narastały napięcia społeczne i religijne. Chłopi poddani pańszczyźnie żywili urazę do polskich panów, a prawosławni niechętnie patrzyli na rozwój Kościoła unickiego. Do wybuchu rebelii wystarczyła iskra – i stał się nią Maksym Żeleźniak, zaporoski Kozak, który powołując się na fałszywy ukaz carycy Katarzyny II, zaczął wzywać do wypędzenia Polaków i Żydów z Ukrainy.

Kozacki dowódca z Humania przeszedł na stronę rebelii

Do buntu przystąpiły setki chłopów, Kozaków i mieszczan. W czerwcu 1768 roku wybuchła koliszczyzna. Hajdamacy, kierując się hasłami religijnej i narodowej zemsty, w brutalny sposób mordowali przedstawicieli znienawidzonych grup – polskiej szlachty, katolickiego duchowieństwa i Żydów. Ich ulubioną bronią były piki – od okrzyku „Koli! Koli!” (pol. „Kłuj!”) miała się wziąć potoczna nazwa powstania.

Pogromów dokonywano w wielu miejscowościach – takich jak Żabotyn, Korsuń, Czerkasy czy Łysianka. W Łysiance na belce powieszono zakonnika, Żyda i psa, a nad nimi zawieszono szyderczy napis: „Lach, Żyd i sobaka – wse wira odnaka” (pol. „Polak, Żyd i pies – jedna wiara”). Potem powtarzali to czasem przy okazji kolejnych pogromów.

Symbolem rzezi dokonywanych przez hajdamaków stało się miasto Humań. W jego murach schronili się uciekinierzy z całego regionu, licząc na ochronę wojsk magnata Franciszka Salezego Potockiego. Jednak obroną miasta dowodził Iwan Gonta – kozacki setnik, który… przeszedł na stronę buntowników.

Po kilkunastogodzinnym, zaciekłym szturmie hajdamacy zdobyli miasto. Masakra rozpoczęła się 21 czerwca 1768 roku. Nie oszczędzano nikogo – ginęli mężczyźni, kobiety i dzieci. Mordowano ludzi szukających schronienia w kościołach, cerkwiach i synagogach, duchownych torturowano i zabijano.

Iwan Gonta ogłosił się księciem humańskim, natomiast Maksym Żeleźniak – główny przywódca koliszczyzny – przyjął tytuły księcia smilskiego i hetmana kozackiego. Szacuje się, że w samym Humaniu mogło zginąć do ok. 20 tysięcy osób, a łącznie w czasie koliszczyzny w 1768 roku – nawet 100–200 tys. osób. W dniach bezpośrednio po rzezi humańskiej liczba stałych uczestników rebelii szacowana była na około 1300 osób. Wśród buntowników dominowali chłopi ruscy, co znacząco wpłynęło na skalę i brutalność działań koliszczyzny.

Punktem zwrotnym powstania był atak na miejscowość Palejowe Jezioro, położoną przy granicy z Turcją, a następnie wkroczenie hajdamaków na terytorium Imperium Osmańskiego. Hajdamacy zaatakowali Bałtę oraz Gołtę. Incydent ten stał się pretekstem do wypowiedzenia przez Turcję wojny Rosji. Wobec zagrożenia międzynarodowego i rosnącej skali powstania, które zaczęło zagrażać również interesom Imperium Rosyjskiego, zapadła decyzja o jego stłumieniu.

Do akcji przystąpiły wojska rosyjskie, wspierane przez oddziały koronne. W nocy z 6 na 7 lipca 1768 roku przywódcy koliszczyzny zostali pojmani. Iwan Gonta został stracony, a Maksym Żeleźniak przekazany Rosjanom i zesłany na Syberię, gdzie wszelki ślad po nim zaginął.

Rebelia z inspiracji Rosjan?

Wciąż nie ma pewności, czy koliszczyzna była spontanicznym wybuchem ludowej nienawiści, czy też starannie zaplanowaną prowokacją. Około dwudziestu lat po wydarzeniach koliszczyzny, w czasie obrad Sejmu Czteroletniego, powołano specjalną komisję mającą zbadać okoliczności hajdamackiego buntu. Na podstawie zeznań naocznych świadków dopuszczono możliwość, że powstanie chłopskie mogło zostać zainspirowane przez Rosjan. Ze względu na brak pisemnych dowodów komisja nie sformułowała jednak jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

Pewne jest, że działania hajdamaków osłabiły pozycję trwającej równolegle konfederacji barskiej, a interwencja Rosji pozwoliła jej wystąpić w roli „gwaranta porządku” – wzmacniając tym samym wpływy imperium w Rzeczypospolitej.

Dla tysięcy ofiar – Polaków, Żydów, duchownych i zwykłych mieszkańców – rzeź humańska była apokalipsą. Na tle tych dramatycznych wydarzeń historycznych zaczęły powstawać utwory literackie, które podejmowały temat rzezi humańskiej i szerszego kontekstu powstań chłopskich. Do najważniejszych należą „Sen srebrny Salomei” Juliusza Słowackiego i powieść poetycka „Zamek kaniowski” Seweryna Goszczyńskiego.

Warto przypomnieć także prawosławnych mieszkańców Ukrainy, którzy w tamtym strasznym okresie zachowali ludzką wrażliwość, niosąc pomoc prześladowanym Polakom.

http://kresy.pl/kresopedia/rzez-humanska-21-czerwca-1768-roku-hajdamacy-wymordowali-tysiace-polakow-i-zydow/

#Polska #historia #historiapolski

7

Braun pisze do Sikorskiego: „Oczekuję szybkiej i wyczerpującej odpowiedzi”nczas.info

Lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun wystosował list do Ministerstwa Spraw Zagranicznych ws. polskiego klasztoru w Jerozolimie. Chodzi o „powtarzające się akty nękania i agresji”.

„W związku z publikacjami prasowymi informującymi o powtarzających się w ostatnich tygodniach aktach nękania i agresji wobec polskiego klasztoru «Nowy Dom Polski» w Jerozolimie – placówki prowadzonej przez Siostry Elżbietanki, służącej również jako dom pielgrzyma – wyrażam głębokie oburzenie i najwyższe zaniepokojenie tymi incydentami” – oświadczył Braun w liście do ministra Radosława Sikorskiego.

Powołując się na doniesienia medialne europoseł wyjaśnił, że wspomniane incydenty obejmują m.in. „rzucanie w budynek klasztoru tłuczonych butelek, kamieni, psujących się produktów żywnościowych i worków wypełnionych wodą, a także plucie oraz kierowanie obelg i inne znieważanie polskich zakonnic” oraz przebywających w „Nowym Domu Polskim” pielgrzymów.

„Te skandaliczne działania, mające miejsce w żydowskiej dzielnicy Me’a She’arim, trwają od wielu lat, a ich nasilenie odnotowano szczególnie w okresie letnim 2023 roku oraz ponownie w ostatnich tygodniach. Stanowią one poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskich obywateli oraz naruszenie nietykalności polskiej instytucji religijnej o historycznym znaczeniu, której początki sięgają 1931 roku, a obecny jej budynek został poświęcony w 1941 roku” – wskazał Braun.

„Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Państwie Izrael słusznie potępiła te wydarzenia, określając je jako «nie do przyjęcia» i apelując o pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności oraz o skuteczne zapobieganie przez państwo Izrael podobnym incydentom. Incydenty te, jak potwierdził rzecznik MSZ, trwają jednak od lat, co wskazuje na potrzebę podjęcia bardziej zdecydowanych i systemowych działań – na poziomie rządu RP” – zaznaczył lider Konfederacji Korony Polskiej.

Braun przypomniał też o zobowiązaniach Izraela, wynikających z Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych nr 181 (II) z 29 listopada 1947 r., przyjmującej Plan Podziału Palestyny.

„W Rozdziale I Planu, poświęconym miejscom świętym, budynkom i terenom sakralnym, postanowiono m. in., że istniejące prawa odnoszące się do miejsc świętych oraz budynków i terenów sakralnych nie mogą być unieważnione lub naruszone, a ich sakralny charakter musi być zachowany. Zakazane są wszelkie akty, które mogłyby umniejszyć ten charakter. Te postanowienia, mające na celu ochronę miejsc kultu religijnego niezależnie od statusu politycznego przyległych obszarów, pozostają aktualnym punktem odniesienia dla międzynarodowej ochrony wolności religijnej i dziedzictwa duchowego w regionie, szczególnie zaś – w samej Jerozolimie” – napisał.

Braun zwrócił się do Sikorskiego z prośbą o poinformowanie go, jakie środki polskie MSZ ma zamiar przedsięwziąć w reakcji na przytoczone zdarzenia – „w szczególności czy planowane jest wystosowanie formalnej noty protestacyjnej do władz izraelskich, żądanie przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, ukarania winnych oraz zapewnienia stałej, skutecznej ochrony polskiej placówce zakonnej”.

„Ponadto proszę o wskazanie, w jaki sposób państwo polskie zamierza chronić polskie placówki o charakterze duchowym na terenie Ziemi Świętej, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości – czy rozważane są działania dyplomatyczne, prawne lub instytucjonalne, w tym na forum Unii Europejskiej lub Organizacji Narodów Zjednoczonych, mające na celu systemowe zabezpieczenie polskich klasztorów, kościołów i innych obiektów sakralnych na terytorium historycznej Palestyny” – czytamy.

„Oczekuję szybkiej i wyczerpującej odpowiedzi oraz informacji o krokach podjętych przez Ministerstwo w tej sprawie” – zastrzegł Grzegorz Braun.

http://nczas.info/2026/06/21/braun-pisze-do-sikorskiego-oczekuje-szybkiej-i-wyczerpujacej-odpowiedzi/

#braun #sikorski #zydzi

11

1000 drzew na jednym budynku. Chiny znowu szokująyoutube.com

1000 Trees w Szanghaju to jeden z najbardziej niezwykłych projektów architektonicznych na świecie. Gigantyczna konstrukcja, na której posadzono ponad tysiąc drzew, sprawia wrażenie scenografii z filmu science fiction. Futurystyczna bryła, tarasy pełne zieleni i wnętrza, które trudno porównać do czegokolwiek innego, czynią to miejsce jedną z najbardziej unikalnych atrakcji współczesnych Chin.

http://www.youtube.com/watch?v=hwKuERnmKFM

#chiny #architektura #podroz #podroze #ciekawoski #azja

5

KOGOŚ POPIERDOLIŁO - Celnicy zatrzymali transport kamienia do Rosji. To towar objęty sankcjamikresy.pl

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Koroszczynie udaremnili próbę wywozu do Rosji 67 płyt kamiennych z wapienia. Podczas kontroli ustalono, że towar pochodzący z Bułgarii znajduje się na liście produktów objętych unijnymi sankcjami.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Koroszczynie zatrzymali transport płyt kamiennych z wapienia, który miał trafić do Rosji. Podczas kontroli ustalono, że przewożony towar jest objęty sankcjami i nie może zostać wywieziony na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Do ujawnienia sprawy doszło podczas kontroli samochodu ciężarowego w Koroszczynie. Z dokumentów przewozowych wynikało, że kierowca transportował 67 płyt kamiennych z wapienia. Ładunek miał pochodzić z Bułgarii i zostać dostarczony do Rosji.

Funkcjonariusze zweryfikowali zgłoszenie celne i ustalili, że przepisy wykluczają taki przewóz. Kamień z wapienia znajduje się na liście towarów objętych sankcjami, których sprzedaż, dostawa, przekazywanie lub wywóz do Rosji są zakazane.

Zakaz wynika z Rozporządzenia Rady UE nr 833/2014 z 31 lipca 2014 roku, wraz z późniejszymi zmianami. Przepisy dotyczą środków ograniczających w związku z działaniami Rosji destabilizującymi sytuację na Ukrainie.

W art. 3k ust. 1 rozporządzenia wskazano, że „zakazuje się sprzedaży, dostawy, przekazywania lub wywozu, bezpośrednio lub pośrednio, towarów, które mogłyby przyczynić się w szczególności do zwiększenia potencjału przemysłowego Rosji (…)”.

Po ustaleniu, że przewożony ładunek podlega ograniczeniom, funkcjonariusze zatrzymali towar. Sprawą zajmuje się Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej, który prowadzi postępowanie dotyczące naruszenia przepisów sankcyjnych.

http://kresy.pl/wydarzenia/celnicy-zatrzymali-transport-kamienia-do-rosji-to-towar-objety-sankcjami/

#rosja #sankcje

6

Zelenski: „Niech spier… i Polska, i Polacy!” Kulisy polsko-ukraińskiego sporunczas.info

Relacje polsko-ukraińskie znalazły się w głębokim kryzysie, którego źródeł nie sposób sprowadzić wyłącznie do sporów historycznych wokół zbrodni wołyńskich czy symboliki UPA. Kluczową rolę odgrywa postawa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego, który zamiast dążyć do porozumienia z polskim prezydentem Karolem Nawrockim, ignoruje próby dialogu i odmawia jakichkolwiek gestów dobrej woli. Prawdziwy obraz sytuacji, ukazujący zarówno arogancję ukraińskiej władzy wobec sojusznika, jak i poważne problemy wewnętrzne Kijowa utrudniające konstruktywną współpracę, wyłania się z doniesień medialnych oraz krytycznych analiz pochodzących z samej Ukrainy.

Polska wyszła z propozycjami porozumienia. Zelenski milczał

Jak pisze Zbigniew Parafianowicz dla portalu WP.pl, prezydent Nawrocki udzielił ukraińskiej stronie dodatkowego czasu na reakcję po kontrowersyjnej decyzji Zelenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „bohaterów UPA”. Planowana była rozmowa telefoniczna, podczas której Ukraina miała zobowiązać się do otwarcia znacznej liczby miejsc dla polskich ekip ekshumacyjnych ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Zelenski jednak nie zadzwonił ani nie podjął żadnych działań.

Po wyjeździe z Warszawy szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego Kyryła Budanowa sprawy utknęły w martwym punkcie. Polska strona zaproponowała kompromisowe rozwiązania, takie jak przeniesienie jednostki pod skrzydła HUR lub SBU albo wspólną deklarację historyczną wzorowaną na polsko-izraelskiej z 2018 roku, jednak ukraińska władza nie wykazała zainteresowania.

Szanse na porozumienie malały, Zelenski czuje się silny dzięki postępom w integracji z UE, atakom na Moskwę oraz udziałowi w szczytach G7, ignorując potrzeby polskiego partnera. Polska wywiązała się ze swoich zobowiązań, dając czas na namysł, podczas gdy strona ukraińska grała na zwłokę.

Tak językiem dyplomacji sprawę opisał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.

„Strona ukraińska miała pełną świadomość tego, że próby gloryfikacji zbrodniarzy spod znaku UPA spotkają się z adekwatną reakcją strony polskiej. Prezydent Wołodymyr Zełenski miał pełnię możliwości wycofania się ze swojej złej decyzji. W ostatnich tygodniach prowadzony był aktywny dialog z Kijowem. O taki dialog i czas wnosiła strona ukraińska. Spotkało się to z naszą otwartością. Niestety, nie przyniósł on zmiany podejścia władz Ukrainy do kwestii nazwania jednej z jednostek wojskowych imieniem tzw. „bohaterów” UPA. Dialog w dyplomacji ma sens, ale tylko wtedy, gdy ma prowadzić do pozytywnych rezultatów i tylko wtedy, gdy dwie strony są tym zainteresowane. Dialog jako gra na czas powinien zostać ukrócony. I tak też było w tym przypadku. Polska nie będzie zamykać oczu na gloryfikację zbrodniczej organizacji. Tysiące niewinnych ofiar ludobójstwa wołyńskiego nie zostaną nigdy zapomniane. Nigdy też nie będzie zgody na gloryfikację ideologów i wykonawców tego ludobójstwa.”

„Niech spier… i Polska, i Polacy”

Były deputowany Rady Najwyższej Ihor Mosijczuk, cytowany na portalu X przez ukraińskiego blogera Myroslava Oleshko, ujawnił, że podczas narady w gabinecie prezydenckim Zelenski miał powiedzieć dosłownie: „Niech spier… i Polska, i Polacy”. Miało to nastąpić w kontekście odmowy rozwiązania sporu o pamięć historyczną poprzez dialog między polskimi i ukraińskimi historykami. Zelenski kategorycznie odrzucił taką propozycję, mimo że ukraińscy historycy sami ją sugerowali.

Tak opisuje to Mosijczuk: „Ukraińscy historycy i przedstawiciele ukraińskiej nauki historycznej po pierwszych wypowiedziach Nawrockiego rozmawiali z Zelenskim i zaproponowali rozwiązanie tego problemu poprzez przekazanie dialogu o pamięci historycznej i przeszłości historykom — zarówno ukraińskim, jak i polskim. Zelenski stanowczo odmówił. U ludzi, którzy z nim rozmawiali, a później rozmawiali ze mną, powstało wrażenie, że ma do tego osobisty stosunek. Że to dla niego coś osobistego. Ponieważ gdy zaproponowano mu rozwiązanie sporu poprzez naukowy dialog historyczny, odpowiedział: „Niech spier… i Polska, i Polacy”…”

Mosijczuk przypomniał także sprawę ukraińskiego zboża, które przez miało jechać tranzytem przez Polskę. „Ukraińscy rolni oszuści i złodzieje uznali jednak, że taki transport jest zbyt kosztowny, i przy pomocy takich samych polskich oszustów i złodziei zaczęli sprzedawać to zboże na polskim rynku. W rezultacie ceny gwałtownie spadły, a najbardziej ucierpieli polscy rolnicy” – mówił Mosijczuk. Zelenski wiedział o tym procederze, ale nie zareagował.

Korupcyjny system władzy Zelenskiego

Zelenski i jego ekipa rozwinęli korupcję na niespotykaną skalę, ignorując ostrzeżenia przed inwazją Rosji i podejmując decyzje, które kosztowały życie wielu Ukraińców. Podczas gdy Polska pomagała Ukrainie, w tym finansując Starlinki, lojaliści władzy budowali sobie ogromne pałace pod Kijowem. Na Ukrainie panuje system represji: opozycjoniści i krytycy siedzą w więzieniach za samą krytykę Zelenskiego, a nawet samotne matki otrzymują wyroki za posty w internecie. Zelenski odwołał wybory, stworzył system fikcyjnych rezerwacji dla lojalistów, podczas gdy zwykli mężczyźni są łapani na ulicach przez struktury TCK i rzucani na front bez przeszkolenia.

Ukraina pod obecnymi rządami ma według krytyków gorszy poziom wolności niż Rosja w wielu aspektach. Zelenski wykorzystuje tematy historyczne wyłącznie do przykrywania własnych przestępstw korupcyjnych i wojennych. Pogorszenie relacji z Polską, która dała schronienie setkom tysięcy Ukraińców i wspierała militarnie, leży wyłącznie w interesie ukraińskiej elity władzy, a nie narodu ukraińskiego. Prawdziwe partnerstwo jest niemożliwe, dopóki Ukrainą rządzi system oparty na strachu, korupcji i arogancji wobec najbliższego sojusznika.

http://nczas.info/2026/06/21/zelenski-niech-spier-i-polska-i-polacy-kulisy-polsko-ukrainskiego-sporu/

#zelenski #ukraina #Polska #wdziecznosc #banderowcy

10

Szef ukraińskiego MSZ do polskich ukrainofili: Widzimy Was i doceniamy Waszą postawęx.com

http://x.com/andrii_sybiha/status/2068413634930446449

Andrij Sybiha podziękował Polakom, którzy stanęli po stronie Ukrainy po decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. „Jesteśmy w pełni oddani temu samemu podejściu. Widzimy was i głęboko cenimy wasze wsparcie. Dla wielu Ukraińców daje to nadzieję na przyszłość naszych dobrosąsiedzkich relacji” – napisał Sybiha.

W sobotę na platformie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Polakom, którzy „sprzeciwiają się zaostrzaniu relacji” między Polską a Ukrainą.

„Chcę podziękować każdemu obywatelowi Polski, który zajął jasne stanowisko przeciwko eskalacji napięć z Ukrainą. Jesteśmy w pełni oddani temu samemu podejściu. Widzimy was i głęboko cenimy wasze wsparcie. Dla wielu Ukraińców daje to nadzieję na przyszłość naszych dobrosąsiedzkich relacji” — napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha na platformie X.

Sybiha ocenił, że wielu Ukraińców podziela podobne uczucia wobec narodu polskiego, niezależnie od napięć politycznych. Wskazał także na wspólne doświadczenia historyczne i zagrożenie ze strony Rosji.

„Nasze narody są mądre; zawsze możemy znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Łączy nas złożona historia, wspólna przyszłość oraz zagrożenie ze strony naszego odwiecznego wroga – Moskwy” — podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.

Dzień wcześniej szef ukraińskiego MSZ zapowiedział, że zwróci Polsce Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym został odznaczony w październiku 2022 roku. Skrytykował decyzję prezydenta Karol Nawrockiego o pozbawieniu Zełenskiego Orderu Orła Białego i nazwał to „prorosyjskim ruchem”

Zełenski odesłał Order Orła Białego

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.

Decyzja polskiego prezydenta o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu była związana z nadaniem jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Sprawa wywołała napięcie w relacjach polsko-ukraińskich i serię reakcji po stronie ukraińskiej.

Czytaj: „Prób bólu został przekroczony”. Prezydent tłumaczy swoją decyzję o odebraniu Orderu

Prezydent Nawrocki, ogłaszając swoją decyzję w opublikowanym nagraniu, podkreślił, że nie jest ona „przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.

Ukraińscy politycy zrzekają się polskich odznaczeń

W reakcji na odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow oraz zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ihor Żowkwa.

Do tego grona dołączyli także byli prezydenci Ukrainy. Leonid Kuczma zrzekł się Orderu Orła Białego przyznanego mu w 1997 roku. Taką samą decyzję podjęli jego następca Wiktor Juszczenko, odznaczony w 2005 roku, a także poprzednik Zełenskiego Petro Poroszenko (2014 rok),

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Odznaczenie przyznano mu „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

#ukrofile

9

WYJAŚNIŁ SIĘ KONFLIKT TRUMP I MELONI - Włochy odmawiają udziału w PURL. Rzym nie będzie kupował amerykańskiej broni dla Ukrainykresy.pl

Włochy nie przystąpią do natowskiego mechanizmu PURL, w ramach którego sojusznicy finansują zakup amerykańskiej broni dla Ukrainy – poinformował włoski minister obrony Guido Crosetto. Polityk zapewnił, że Rzym od początku odrzucał udział w tym programie.

W środę w Izbie Deputowanych minister obrony Włoch Guido Crosetto poinformował, że Rzym nie dołączy do inicjatywy PURL, czyli Prioritised Ukraine Requirements List. Mechanizm przewiduje zakup amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy przez europejskich członków NATO.

Crosetto odpowiadał na pytania posłów dotyczące jego niedawnego spotkania w Waszyngtonie z amerykańskim sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem. Sprawa dotyczyła ewentualnych zobowiązań, jakie mogły zostać podjęte przez Włochy w związku z programem PURL.

„Nie podjąłem żadnego zobowiązania w Waszyngtonie. Minister obrony nie podejmuje żadnych zobowiązań; robią to rządy, ewentualnie parlamenty. W sprawie PURL od początku mówiliśmy «nie» i odpowiedź nadal brzmi «nie»” — zapewniał w Izbie Deputowanych Crosetto.

Program PURL i zakupy broni w USA

PURL to mechanizm NATO, który koncentruje się przede wszystkim na amerykańskich systemach uzbrojenia. Ukraina może je otrzymać pod warunkiem, że europejscy sojusznicy sfinansują ich zakup.

Decyzja Włoch w sprawie PURL wpisuje się w szerszą ostrożność rządu Giorgii Meloni wobec nowych europejskich i transatlantyckich narzędzi finansowania wydatków obronnych. Rzym zasygnalizował również, że raczej nie skorzysta z unijnego mechanizmu NEC, który pozwala wyłączać część inwestycji obronnych z obliczeń deficytu.

Premier Giorgia Meloni zapowiedziała, że Włochy mogą nie przystąpić również do programu SAFE. Argumentowała, że rząd musi priorytetowo potraktować obniżenie kosztów utrzymania, zwłaszcza rachunków za energię i paliwo, przed wyborami zaplanowanymi na przyszły rok.

Włochy nie chcą znacznego zwiększenia zbrojeń

Według doniesień Włochy poinformowały NATO, że poprą dążenie sojuszników do zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB. Z tej kwoty 3,5 proc. miałoby zostać przeznaczone na uzbrojenie, a 1,5 proc. na bezpieczeństwo wewnętrzne.

Meloni zapowiedziała, że na szczycie NATO w Ankarze w lipcu ogłosi wzrost włoskich wydatków obronnych w tym roku do 2,8 proc. PKB.

Tak ujęte wydatki mają stanowić część dodatkowych 1,5 proc. przewidzianych przez NATO na obszary związane z bezpieczeństwem wewnętrznym i odpornością państwa.

Inni sojusznicy zwiększają pomoc dla Ukrainy

Odmowa udziału Włoch w PURL następuje w czasie, gdy inni sojusznicy zapowiadają kolejne pakiety pomocy wojskowej dla Ukrainy. 18 czerwca sojusznicy Ukrainy zapowiedzieli w Brukseli pakiet o wartości 1 miliarda dolarów na zakup amerykańskiego uzbrojenia w ramach mechanizmu PURL.

Wcześniej rząd Holandii zadeklarował 500 mln euro na nową pomoc wojskową, obejmującą drony i sprzęt obrony powietrznej.

Niemcy mają przeznaczyć 400 mln dolarów na zakup amunicji obrony powietrznej dla Ukrainy oraz kolejne 200 mln dolarów na pociski przechwytujące PAC-3 w ramach inicjatyw zamówień wspieranych przez NATO.

Wielka Brytania ogłosiła pakiet pomocy wojskowej o wartości 752 mln funtów, czyli 996 mln dolarów. Ma on obejmować 150 tys. dronów, ponad 350 pocisków obrony powietrznej i systemy radarowe.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wlochy-odmawiaja-udzialu-w-purl-rzym-nie-bedzie-kupowal-amerykanskiej-broni-dla-ukrainy/

#ukraina #wlochy #usa

6