Dzień dobry!

tldr

Zaczynają się szykany dla właścicieli nieruchomości o gorszych świadectwach energetycznych

Jakiś czas temu(prawie 2 lata temu) popełniłem wpis na temat świadectw energetycznych i praktyk wprowadzanych tylnymi drzwiami do systemu, które mają wdrażać "ekologię" do budynków w których mieszkamy. Pisałem wtedy o zachętach przy kredytach, kiedy kredytowana nieruchomość jest "eko", czyli mówiąc najprościej kiedy jest"ciepłym mieszkaniem". Mimo, że te zachęty nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego z punktu widzenia Banku. To była MARCHEWKA 🥕

Zdjęcie



Wpis autorstwa Dps http://lurker.land/post/pfjccy3e1ujn



To teraz pora na KIJEK.

Na razie to inicjatywa jednego banku, który nawet się tym nie chwali. W oficjalnych materiałach szkoleniowych brak informacji o tym, że słabe świadectwo energetyczne będzie skutkowało jakimikolwiek konsekwencjami. Niby mówią, ale tak nie do końca - Nie ma żadnych danych z dużą czcionką. To się chyba marketingowo nie sprzedaje. Być może takie ograniczenia są też w innych bankach, ale jak już pisałem - nikt tego nie ukrywa, ale nikt tego też nie wkłada do cenników i o tym nie krzyczy. Mimo, że to ważna informacja.

Co jest ważne - gdy dany lokal ma zbyt wysoką wartość EP(czyli zapotrzebowania na energię) okazuje się, że możesz już kredytu w tym banku na mieszkanie nie dostać.

Dlaczego? Bo bank będzie wymagał już o 10% wkładu więcej (łącznie 30%)

Czy to dużo? I tak i nie. Jeśli kupujesz nieruchomość warta milion to całkiem dużo.

Powiesz: w porządku, są inne banki. Oczywiście że tak, z tym, że marchewki na początku też się pojawiły tylko w jednym banku, potem dwóch i tak dalej. Dziś eko kredyt w ofercie ma chyba każdy bank. A na pewno prawie każdy.

To raczej kwestia czasu kiedy ten "kijek" pojawi się szeroko na rynku, tak, że słabe EP będzie utrudniało kredytowanie


Przypomnij sobie teraz jak wrzucaliśmy tutaj np artykuły o, bodajże, Francji, gdzie mieszkania z wysokim EP nie mogłbyć wynajmowane. To teraz stopniowo wchodzi to u nas.

A skąd to się bierze? Ano z dyrektywy ESG (tym się już Bank chwali) która nakłada eko obowiązki na banki. Jeśli pojawia się kijek, jako element polityki banku, tak pożądany przez rządzących, to pojawi się on prędzej czy później, jak już napisałem, w pozostałych bankach. Żaden bank nie działa w próżni i musi sobie zdawać sprawę, że klienci mogą zacząć mu uciekać. Skoro pomimo tej wiedzy decyduje się on wprowadzić taki środek, który kompletnie nie wpływa na spłacalność portfela kredytowego(!) może to oznaczać tylko jedno - ten kierunek będzie realizowany również przez inne banki. I to jest kierunek polityczny nie rynkowy.

Chronologia:

1.Najpierw to będzie jakiś wysoki współczynnik, który będzie utrudniał uzyskanie kredytu(tak jest obecnie jest wprowadzane).

2. Następnie współczynnik się obniży w ten sposób, że coraz więcej mieszkań nie będzie w stanie jemu sprostać.

3.By na końcu wyłączyć z możliwości kredytowania w ogóle nieruchomości które mają przykładowo EP >200

Skutek? Skoro wszystkie banki będą sankcjonowały wysokie ep to nieruchomości takie będzie trudno sfinansować. Skoro tak, to wartość takiej nieruchomości spadnie, a właściciele w celu jej ochrony, szczególnie ci biedni będą się dalej zadlużać, oczywiście na eko kredyty(!), by docieplić budynek.

A co powiedzą rządzący?

My nic nie zmienialiśmy. To banki wymagają

8

#wykop #pedofile #heheszki

Skoro gotuje się drama z oskarżeniami wykopka H...b o miłość do nieletnich. Miałem okazję odświeżyć sobie stare zrzuty. Zawsze się znajdą gorsze jełopy.

6

#PL #NaWukrainie #polityka

Otwiera się ośrodek "weterański ;-) korpusu azow" poza upadlina w stolicy polin po co na co dlaczego kto na to pozwala skądże NaTo dzingi.. :-/

Zdjęcie

Zdjęcie

film rysunkowy z 1981 roku ukazujący kim są upadlincy jakże bardzo ;-) aktualne..

http://rumble.com/v7fnsy2-ukraina-to-stan-umysu-psychopaty-ukraina-to-nie-pastwo-to-przynaleno-do-ban.html?e9s=src_v1_cbl%2Csrc_v1_upp_a

8

Śmierć Zachodu. Do 2050 roku rdzenni Francuzi staną się mniejszością w swoim krajunczas.info

Zdjęcie

Badanie przeprowadzone przez Obserwatorium Imigracji i Demografii mierzy możliwą ewolucję populacji francuskiej w ramach trzech polityk migracyjnych. W dwóch scenariuszach osoby bez pochodzenia migracyjnego staną się mniejszością między 2050 a 2060 rokiem.

Badanie ujawnia, że niezależnie od wariantu polityki imigracyjnej, ​​do 2050 roku nastąpią poważne zmiany demograficzne. Jak będzie więc wyglądać Francja w 2050 roku? Pytanie nie dotyczy już tylko liczebności populacji, starzenia się społeczeństwa czy finansowania emerytur. Teraz chodzi o sam skład populacji.

Badanie przeprowadzone przez Obserwatorium Imigracji i Demografii dla magazynu „Le Figaro” , zostało oparte na danych publicznych z INSEE i INED i próbuje zmierzyć transformacje, jakie zachodzą w tym kraju na przestrzeni stulecia. Redakcja zaznacza, że jest to bo badanie „politycznie i statystycznie delikatne”.

OID nie rości sobie prawa do przewidywania przyszłości. Wybiera trzy warianty trajektorii migracyjnych, aby ocenić ich konsekwencje demograficzne. Ma to pozwolić zaobserwować trend, z którym francuska debata publiczna wciąż się zmaga. Do 2024 roku ponad 30% dzieci urodzonych we Francji miało już co najmniej jednego rodzica urodzonego poza Unią Europejską. W badaniu uwzględnia się pochodzenie na przestrzeni trzech pokoleń.

Transformacja demograficzna napędzana jest zarówno ciągłymi przepływami migracyjnymi , jak i dysproporcjami w płodności między różnymi populacjami. Pierwszy scenariusz rozszerza obecne trendy migracyjne. Zakłada on 350 000 stałych wjazdów rocznie. OID uważa ten poziom za zgodny z liczbą około 500 000 wjazdów migrantów na terytorium, o których mówiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w 2024 roku, zakładając, że około dwie trzecie tych przyjazdów miało charakter stały.

W tym scenariuszu dzieci pochodzenia pozaeuropejskiego w ciągu trzech pokoleń będą stanowiły większość narodzin po 2040 roku. Ich udział osiągnie około 65% około 2070 roku. Transformacja całej populacji przebiegałaby naturalnie wolniej. Osoby bez pochodzenia migracyjnego staną się mniejszością około 2050 roku. Francuzi z pozaeuropejskim pochodzeniem w ciągu trzech pokoleń przekroczyliby jednak 50% całkowitej populacji i to do połowy lat 70. XXI wieku.

Scenariusz pośredni zakłada 250 000 stałych przyjazdów rocznie, co stanowi umiarkowaną redukcję. Ten sam trend utrzymałby się, ale z opóźnieniem o jedno pokolenie. Odsetek narodzin osób pochodzenia pozaeuropejskiego stanowiłby większość zaraz po 2050 roku, a następnie ustabilizowałby się na poziomie około 55% do 2080 roku. Odsetek osób bez pochodzenia migracyjnego spadłby poniżej 50% około 2060 roku. Większość osób pochodzenia pozaeuropejskiego w populacji ogólnej wystąpiłaby dopiero w latach 90. XXI wieku.

W obu przypadkach Francja w drugiej połowie stulecia stałaby się krajem, w którym większość mieszkańców miałaby w różnym stopniu, historię rodzinną związaną z niedawną imigracją .

Trzeci scenariusz pokazuje, że trend ten może być odwracalny, ale ze znacznym wpływem migracji. OID przewiduje tu czterokrotny spadek imigracji spoza Europy w porównaniu ze scenariuszem pośrednim. Wymagałoby to radykalnych decyzji politycznych, w szczególności dotyczących azylu, łączenia rodzin oraz przepisów unijnych, a nawet zmian konstytucyjnych.

W tym scenariuszu odsetek osób pochodzenia pozaeuropejskiego także będzie rósł przez kolejne dekady, napędzany obecnymi przepływami migracyjnymi i kontynuacją demograficzną. Około 2050 roku osiągnie prawie 35% wszystkich urodzeń, po czym zacznie jednak spadać. W całej populacji ustabilizuje się na poziomie około 30% od lat 70. XXI wieku, nigdy nie osiągając poziomu większości.

Pod koniec XXI stulecia różnica między scenariuszem wysokim a restrykcyjnym wyniosłaby zatem około trzydziestu punktów procentowych. Ta różnica stanowi główny wniosek polityczny badania i zakłada, że wzrost populacji nie zależałby od całkowicie niekontrolowanego mechanizmu, ale również od decyzji podejmowanych obecnie.

Prognozy tego typu są mocno hipotetyczne. Nie da się precyzyjnie określić, jak będą się kształtować wskaźniki dzietności, ani przyszłe przepływy migracyjne. Wybrana granica trzech pokoleń też nie jest dokładna i oznacza, że od czwartego pokolenia potomek imigrantów zalicza się do kategorii osób „bez przeszłości migracyjnej”.

Kandydat lewicy na prezydenta, Jean-Luc Mélenchon przewiduje, że do 2050 roku Francja i tak będzie w 50% „rasowo mieszana”. Prawica twierdzi, że kontrola nad imigracją może te trenDy odwrócić. Demografia stopniowo wychodzi poza sferę abstrakcji i staje się przedmiotem debaty wyborczej. Na razie w tym temacie nic się nie zmienia. Inne badanie przeprowadzone przez Hexagone Institute wykazało, że NGO-sy zajmujące się wspieraniem imigracji, procesów otrzymania azylu i integracji stanowią największą pozycję (23 miliardy euro rocznie) w wydatkach państwa na wsparcie stowarzyszeń… Podział środków państwowych pozwala na lepsze zrozumienie realizowanych we Francji priorytetów. I jak tu nie być fatalistą..?

http://nczas.info/2026/09/20/smierc-zachodu-do-2050-roku-rdzenni-francuzi-stana-sie-mniejszoscia-w-swoim-kraju/

#francja #nachodzcy #imigracja #spierdolenie #lewactwo #demografia

8

Polsat nie zaprosił kandydata Korony Brauna.

10

PRZECIEŻ TO NASI SERDECZNI PRZYJACIELE I STRATEGICZNI SOJUSZNICY - Ukraina nie wpuściła pracownika IPN na pogrzeb ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Siekierka: Ze strony MSZ nadal ciszakresy.pl

Dr Michał Siekierka, pracownik IPN, któremu Ukraina uniemożliwiła udział w pogrzebie ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, wciąż nie otrzymał wyjaśnień dotyczących przyczyn zakazu wjazdu. „Jak na razie w tej sprawie jest cisza” – przekazał. Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć zarzuca MSZ brak wsparcia dla polskiego obywatela.

W sobotę Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć odniosło się w sobotę do sprawy dr. Michała Siekierki, pracownika naukowego Instytutu Pamięci Narodowej i wiceprezesa Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Historyk 30 sierpnia nie został wpuszczony na Ukrainę, gdy jechał na uroczystości pogrzebowe ofiar ludobójstwa w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.

„Chciałem poczekać z nagraniem filmu do czasu, aż uzyskam jakąkolwiek odpowiedź z MSZ, jaki był powód niewpuszczenia mnie na Ukrainę, ale jak na razie w tej sprawie jest cisza” – powiedział Siekierka w opublikowanym w sobotę nagraniu.

Historyk podziękował jednocześnie politykom oraz wszystkim osobom, które po nagłośnieniu sprawy wystąpiły w jego obronie i domagały się wyjaśnień.

Wspólnota i Pamięć przypomniała, że w sprawie kierowano interpelacje poselskie, zorganizowano konferencję prasową w Sejmie, a interwencję podjął również Instytut Pamięci Narodowej. Zdaniem stowarzyszenia, mimo apeli i próśb kierowanych do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, polski rząd nie podjął działań, które doprowadziłyby do wyjaśnienia przyczyn decyzji strony ukraińskiej.

„Jak widać, MSZ w takich sytuacjach pozostawia polskiego obywatela bez wsparcia” – oceniło stowarzyszenie.

Do zdarzenia doszło 30 sierpnia na przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. Siekierka podróżował jednym z trzech autokarów wiozących uczestników pogrzebu 55 Polaków, których szczątki odnaleziono podczas ekshumacji w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród odnalezionych ofiar było 26 dzieci.

Podczas kontroli granicznej Siekierka dowiedział się, że od 2023 roku obowiązuje go trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę, wydany na podstawie decyzji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jak relacjonował, wcześniej nie wiedział o istnieniu takiego zakazu i nie przedstawiono mu powodów, dla których został nim objęty.

Sprawa wywołała reakcję części polityków. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak domagał się od władz Ukrainy wyjaśnień oraz stanowczej reakcji polskiego państwa. Podczas konferencji prasowej w Sejmie zarzucił MSZ, że w tej sprawie „w sposób skandaliczny milczy”.

Interweniował również IPN. Zastępca prezesa Instytutu Karol Polejowski zwrócił się 2 września do ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara o podanie przyczyn odmowy wjazdu, wskazanie osoby lub instytucji, która podjęła decyzję, oraz przedstawienie jej podstawy. Pismo przekazano także do wiadomości ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-nie-wpuscila-pracownika-ipn-na-pogrzeb-ofiar-ludobojstwa-na-wolyniu-siekierka-ze-strony-msz-nadal-cisza/

#sikorski #msz #ipn #wolyn #upadlina #upa #nabderowcy #mordercy #ludobojstwo #Polska

8

ALE JAK TO? NIE ZESTRZELIMY ICH? GDZIE JEST SIKORSKI Z FLINTĄ? - Kosiniak-Kamysz w Sejmie: Chcecie, żeby rosyjskie drony latały nad Polską? Szczujcie dalej na Ukraińcówkresy.pl

Gdy nie będzie miała Ukraina środków ochrony przeciwlotniczej, gdy nie będzie miała amunicji do zestrzeliwania tych dronów, to większość tych dronów będzie przelatywać przez Ukrainę i będzie dolatywać do Polski – oświadczył wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

W piątek, podczas 65. posiedzenia Sejmu X kadencji, Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadał na wcześniejsze wypowiedzi posłów opozycji, przede wszystkim Sławomira Mentzena i Łukasza Mejzy.

Minister obrony przekonywał, że krytyka i niechęć wobec Ukraińców mogą – w jego ocenie – uderzać bezpośrednio w bezpieczeństwo Polski.

„To szczucie na Ukraińców ma też swoją granicę. Tą granicą jest bezpieczeństwo państwa polskiego. Naprawdę przekraczacie tę granicę” – powiedział.

Kosiniak-Kamysz stwierdził następnie, że pogłębianie konfliktu między Polakami i Ukraińcami wpisuje się w rosyjską strategię.

„To jest realizacja esencji strategii Federacji Rosyjskiej: skłócić Polaków i Ukraińców, skłócić Polaków między Polakami, skłócić nas z NATO i Europą Zachodnią, zostawić Polskę rozbitą i osamotnioną. Naprawdę, dajcie spokój” – mówił.

Szef MON odniósł się również do obrony przeciwlotniczej na Ukrainie.

„Gdy nie będzie miała Ukraina środków ochrony przeciwlotniczej, gdy nie będzie miała amunicji do zestrzeliwania tych dronów, to większość tych dronów będzie przelatywać przez Ukrainę i będzie dolatywać do Polski” – powiedział.

Następnie zwrócił się bezpośrednio do swoich oponentów.

„Tego chcecie? Szczujcie dalej na Ukraińców, zróbcie tak, żebyśmy nie byli w stanie ze sobą normalnie rozmawiać!” – mówił Kosiniak-Kamysz.

http://kresy.pl/wydarzenia/kosiniak-kamysz-w-sejmie-chcecie-zeby-rosyjskie-drony-lataly-nad-polska-szczujcie-dalej-na-ukraincow/

#kosiniakkamysz #propaganda #spierdolenie #Polska #rosja #ukraina

5

Azowski ślad w Warszawie. Ukraiński Korpus Weteranów wchodzi do stolicynczas.info

W Warszawie powstał pierwszy zagraniczny przyczółek formacji „Azow”. W stolicy Polski organizacja formalnie ma pomagać ukraińskim weteranom wojennym oraz ich rodzinom. Korpus Weteranów wywodzi się ze środowiska związanego z Andrijem Biłeckim i ruchem azowskim.

Start inicjatywy ogłoszono w przestrzeni UA HUB podczas wrześniowego wydarzenia UA FEST. Pomysłodawcy przedstawiają warszawski punkt jako pierwszy tego typu ośrodek w Europie. Punkt mieści się przy ul. Obrzeżnej 7 na warszawskim Mokotowie.

Zgodnie z oficjalnymi zapewnieniami, placówka koncentruje się na wsparciu psychologicznym, poradnictwie prawnym oraz aktywizacji zawodowej osób powracających z frontu. Dodatkowo na pomoc mogą liczyć rodziny poległych, zaginionych i wziętych do niewoli żołnierzy. Całość funkcjonuje na zasadach organizacji pozarządowej.

W mediach społecznościowych zawrzało po tych doniesieniach. Oburzenie to pokłosie powiązań personalnych i historycznych. Korpus Weteranów to projekt środowiska 3. Korpusu Armijnego, którym dowodzi Andrij Biłecki, założyciel i pierwszy dowódca batalionu „Azow”. To formacja o nacjonalistycznych i neonazistowskich korzeniach. Emblematem „Azowa” był znak przypominający Wolfsangel, czyli „wilczy hak”. Symbol był używany przez niektóre niemieckie formacje Waffen-SS.

Wobec członków batalionu „Azow” pojawiały się także zarzuty tortur, bezprawnych zatrzymań, znęcania się nad jeńcami i naruszeń prawa wojennego podczas walk w Donbasie. Amnesty International i Human Rights Watch informowały w 2016 r. o otrzymanych doniesieniach dotyczących bezprawnych zatrzymań i tortur przypisywanych właśnie „Azowowi”.

W Warszawie powstała więc placówka „środowiskowa” wywodząca się z tego kręgu, oficjalnie pozostająca strukturą pozarządową. O tym, czym w praktyce stanie się ten ośrodek, przekonamy się w najbliższych miesiącach…

http://nczas.info/2026/09/20/azow-otworzyl-swoj-punkt-w-warszawie/

#tortury #azov #ukraincy #Polska

8

UWAGA FRAJERZY MAM WAŻNY KOMUNIKAT:

Możecie być z siebie dumni! Każdy z was, dziecko, starzec, emeryt czy bezrobotny, chory czy zdrowy przekazał na wukrainę 3000PLN.

Wdzięczność widać w każdym geście, słowie i zachowaniu naszych przyjaciół no bo co sobie może pomyśleć nasz wschodni brat widząc maluszka w wózku który skarbonkę rozbił i oddał?? Spłacać będzie do emerytury bo zanim zacznie zarabiać to się uzbiera... ale to nic. WARTO BYŁO!

#przemyslenia

9

Narodowe Siły Zbrojne. Walczyli o niepodległą Polskę przeciw dwóm okupantomkresy.pl

Zdjęcie

20 września 1942 roku powstały Narodowe Siły Zbrojne – jedna z największych organizacji polskiego podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej.

NSZ wyróżniały się tym, że jako jedyne nie były podporządkowane politycznie ani materialnie innym strukturom, opierając swoją działalność na samofinansowaniu i własnym zapleczu ideowym. Celem formacji była walka z obydwoma okupantami – niemieckim i sowieckim – oraz przygotowanie struktur przyszłego, wolnego państwa.

Politycznym zapleczem NSZ była Tymczasowa Narodowa Rada Polityczna, a wśród jej liderów znaleźli się przedstawiciele Stronnictwa Narodowego i środowisk narodowo-radykalnych. Pierwszym dowódcą organizacji został płk Ignacy Oziewicz „Czesław”, a kolejnym płk Tadeusz Kurcyusz „Morski”.

Do 1944 roku struktury NSZ objęły większość ziem przedwojennej Polski, a liczebność formacji sięgała 90 tys. żołnierzy. Ważną rolę odgrywał wywiad, którego informacje często trafiały również do Armii Krajowej. Silny rozwój propagandy podziemnej zaowocował wydawaniem licznych pism i podręczników szkoleniowych.

Brygada Świętokrzyska przebiła się na Zachód

NSZ prowadziły walkę partyzancką, organizując akcje dywersyjne, zdobywając broń i broniąc ludności przed terrorem niemieckim i komunistycznym. Choć początkowo nie były częścią AK, uznawały zwierzchnictwo rządu londyńskiego. W marcu 1944 roku część oddziałów została scalona z AK, jednak wskutek rozłamu wyodrębniły się także samodzielne struktury.

Żołnierze NSZ brali udział w Powstaniu Warszawskim, m.in. w ramach Zgrupowania „Chrobry II” czy Brygady Dyspozycyjno-Zmotoryzowanej „Koło”. Najsłynniejszą jednostką była Brygada Świętokrzyska, która powstała 11 sierpnia 1944 roku na Kielecczyźnie. Skupiono wokół niej dotychczas istniejące oddziały NSZ, które nie zjednoczyły się z AK. Prowadziła ona walkę zarówno z Niemcami, jak i z oddziałami komunistycznymi i sowieckimi, co odzwierciedlało zasadę NSZ o traktowaniu obu okupantów jako jednakowych wrogów. Do starć z Niemcami doszło m.in. pod Czarnocinem, Olesznem czy Zagnańskiem. Równocześnie Brygada podejmowała walkę z oddziałami Armii Ludowej i partyzantką sowiecką, np. pod Fanisławicami i Rząbcem.

W styczniu 1945 roku, wobec nadciągającej ofensywy Armii Czerwonej, zapadła decyzja o wymarszu na Zachód. Był to manewr o charakterze strategicznym – żołnierze zdawali sobie sprawę, że w warunkach tworzonej przez komunistów Polski Ludowej grozi im likwidacja. Przemarsz przez niemiecką strefę okupacyjną odbył się za zgodą Wehrmachtu, co stało się potem przyczyną kontrowersji. Dowódca Brygady Antoni Szacki pisał po latach: „Wierzyłem, że wyprowadzę was z domu niewoli i śmierci. Polska Ludowa kopała nam groby, otwierała nowe więzienia, stawiała szubienice, ziejąc nienawiścią i chęcią zemsty nad każdym członkiem-żołnierzem Brygady Świętokrzyskiej. Nie udało się. Wyszliśmy szczęśliwie”.

Zakończyli szlak bojowy u boku armii amerykańskiej, wyzwalając m.in. obóz koncentracyjny w Holiszowie. Historyk Leszek Żebrowski podkreśla: „Amerykanie po sprawdzeniu kontrwywiadowczym, że Brygada nie brała udziału w walkach z Niemcami po ich stronie, że nie występowała razem z nimi, uznają Brygadę jako jednostkę aliancką. To jest jedyna polska jednostka, która uzyskała od Amerykanów w maju 1945 roku prawo do noszenia odznak jednostek amerykańskich”.

„Odziedziczony po PRL stan «dwójmyślenia»”

Po rozwiązaniu Armii Krajowej w lutym 1945 roku działacze Stronnictwa Narodowego przystąpili do organizowania nowej formacji zbrojnej – Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W jego szeregi weszło wielu żołnierzy NSZ. NZW dążyło do utrzymania niepodległości Polski w granicach z 1939 roku i walczyło z nową, komunistyczną okupacją. Organizacja była bezwzględnie zwalczana przez UB, KBW i NKWD, a jej oficerowie i żołnierze padali ofiarą brutalnych represji. W latach 1945–1956 przeprowadzono liczne procesy polityczne, w których żołnierzy i oficerów NSZ skazywano na kary śmierci bądź wieloletnie pozbawienie wolności.

W czasach PRL propaganda komunistyczna przedstawiała Narodowe Siły Zbrojne jako formację mordującą Żydów, kolaborującą z Niemcami i odpowiedzialną za wywołanie tzw. wojny domowej. Obraz ten był podporządkowany celom politycznym władz komunistycznych i zawierał liczne fałszerstwa, uogólnienia oraz przemilczenia.

„Obecnie temat NSZ, jak i całego podziemia narodowego, które z bronią w ręku stawiło opór okupantom niemieckiemu i sowieckiemu, należy do poważnych problemów, z którymi polska historiografia nie może sobie poradzić – pisał dr Wojciech Muszyński. – W dalszym ciągu utrzymuje się odziedziczony po PRL stan «dwójmyślenia». Nie ma już co prawda potrzeby odkłamywania historii NSZ, dysponujemy bowiem dużą liczbą poważnych opracowań naukowych (także autorstwa historyków związanych z IPN), które jednoznacznie stwierdzają, że żołnierze NSZ wielce zasłużyli się w walce o wolną i niepodległą Polskę. Trudność polega jednak na tym, ż#e ustalenia historyków z trudem torują sobie drogę do świadomości społeczeństwa, które przez dziesięciolecia poddawane było propagandowemu praniu mózgu”.

Jednocześnie niektóre epizody działalności poszczególnych oddziałów i struktur NSZ – w tym przypadki zabójstw Żydów oraz charakter kontaktów części NSZ z Niemcami – pozostają przedmiotem badań i sporów historyków.

http://kresy.pl/kresopedia/narodowe-sily-zbrojne-podziemna-armia-niepodleglej-polski/

#iiwojnaswiatowa #nsz #bohater #Polska #historiapolski #historia

7

Pieski psychiatrykyoutu.be

Sekcja komentarzy na moim kanale to niemały psychiatryk... Niestety, nie pierwszy raz... chyba w ogóle powinienem je wyłączyć...

Źródło: http://youtu.be/JRDoUKqCR2A

#psiarze #lewactwo #psychiatryk

7

"Teraz, k...a, to paliwo może być nawet i po 7 złotych".

#paliwo #tfusk

17

Prezydent Łotwy ostrzega: Europa i NATO mają poważny problem z obroną powietrznąkresy.pl

Edgars Rinkēvičs ocenił, że większość państw NATO nie jest obecnie przygotowana do skutecznego odparcia większego ataku rakietowego lub dronowego. Prezydent Łotwy zwrócił uwagę na szybkie tempo rozwoju technologii oraz ograniczone możliwości europejskiej obrony powietrznej.

Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs ocenił w rozmowie z „The Guardian”, że zarówno Ukraina, jak i państwa Europy oraz NATO mają poważne problemy z obroną powietrzną, przeciwrakietową i zwalczaniem dronów. Jego zdaniem w razie rozszerzenia konfliktu wiele państw Sojuszu mogłoby mieć trudności z odparciem ataku z powietrza.

„Bądźmy szczerzy. Ukraina ma z tym problem. Cała Europa i NATO mają z tym problem” – powiedział łotewski prezydent. Rinkēvičs zwrócił uwagę na tempo rozwoju technologii bezzałogowych, które – jak stwierdził – „postępuje z prędkością światła”. Według niego rozwiązania przygotowywane obecnie do walki z dronami mogą częściowo utracić aktualność już do połowy 2027 roku.

Prezydent Łotwy zaznaczył, że wystrzelenie przez Rosję kilku rakiet przeciwko państwu europejskiemu mogłoby dziś stanowić „poważne wyzwanie” dla wielu krajów.

W rozmowie poruszono również kwestię systemów Patriot. Pomimo wcześniejszych rozważań dotyczących przeniesienia ich produkcji do Europy lub na Ukrainę nie osiągnięto w tej sprawie porozumienia. Rinkēvičs podkreślił, że decyzja zależy od Stanów Zjednoczonych oraz producentów.

„Mamy pewne możliwości w Europie, ale spójrzmy prawdzie w oczy: systemy Patriot nadal należą do jednych z najlepszych, jeśli nie najlepszych, w tym zakresie” – powiedział.

Łotewski prezydent przewiduje również, że w nadchodzących miesiącach Rosja zwiększy mobilizację. Według niego Moskwa może następnie wykorzystać okres zimowy do przeprowadzenia ofensywy na Ukrainie oraz prób ograniczenia dalszego wsparcia udzielanego Kijowowi przez jego sojuszników.

„Akty sabotażu, cyberataki oraz incydenty z udziałem dronów i rakiet wskazują, że Rosja sprawdza determinację Europy w kwestii wsparcia Ukrainy” – ocenił Rinkēvičs.

Jednocześnie prezydent Łotwy powiedział, że nie spodziewa się konwencjonalnej rosyjskiej inwazji na państwa NATO. Jego zdaniem konieczne jest jednak zachowanie „szczególnej czujności” wobec innych form działań.

Rinkēvičs odniósł się również do planowanego zwiększenia wydatków obronnych państw europejskich do 5 proc. PKB. Wyraził wątpliwość, czy europejscy sojusznicy zmierzają obecnie w odpowiednim tempie do osiągnięcia tego poziomu. Zaznaczył też, że Europa potrzebuje czasu, aby rozwinąć zdolności pozwalające jej w większym stopniu odpowiadać za własną obronę.

http://kresy.pl/wydarzenia/prezydent-lotwy-ostrzega-europa-i-nato-maja-powazny-problem-z-obrona-powietrzna/

#lotwa #nato #obronnosc #europa #rosja

5

Podwyżki paliw Polska vs. Reszta Światawiadomosci.wp.pl

http://wiadomosci.wp.pl/s/tomasz-skowronek/paliwo-drozeje-ludzie-wychodza-na-ulice-wojna-uderza-w-portfele-7331074504964352a

W Polsce natomiast dla ludzi najważniejsze jest żeby Ursula Von der Leyen była uśmiechnięta, w TVN był ładnie wykadrowany i przypudrowany komunista w garniaku i żeby powstawało dużo żenujących żartów o prawicy, o patriotach i żeby pokazywać sukcesy Ukraińskich polityków. Taka różnica i powód dlaczego polactwo należy tępić twardą ręką. Żadnej litości, żadnej dyskusji. Silne prawo i silne służby wybijające pała lewactwo z pustych, polackich łbów.

#paliwa #protesty #swiat #polska

5