Gurwa ale PIECZE X D

Spokojnie der onet, będzie głosowane "do skutku" aby zrealizować prawdziwe potrzeby nowoczesnego społeczeństwa Islandii o których wiedza tylko ventoteńskie euroelity.

9

Cyberpunk przestał być fikcją - już w nim żyjesz. 😱 🧠 🤖youtube.com

Cyberpunk 2077 udaje grę o przyszłości. Naprawdę opisuje obecne czasy. Napisali go ludzie z kraju, który własny "cyberpunk" przeżył w latach dziewięćdziesiątych.

Zdjęcie

Prywatne pogotowie, które nie przylatuje, bo nie przeszła składka. Korporacje potężniejsze od państw. Mur postawiony w internecie, żeby odciąć to, co ludzie sami zbudowali. To wszystko już istnieje, tylko bez neonów.

Przechadzka przez wszystkie piętra Night City i pod każdym znajdzie się aktualny odpowiednik: firmę, która naprawdę sprzedaje abonament na ratunek, kamerę, którą od lipca ma w kabinie każde nowe auto w Unii, model, który uciekł z piaskownicy i zatarł po sobie ślady.

Dlaczego studio z Warszawy znało ten świat lepiej niż jego amerykański twórca?

--------------------------------

http://www.youtube.com/watch?v=QVlUr254arE

--------------------------------

#swiat #spoleczenstwo #gry #przyszlosc #cyberpunk2077 #cyberpunk #wladza #korupcja

6

TYMCZASEM W LEWICOWEJ KANADZIE - Oskarżyła byłego prymasa o molestowanie. Musi zapłacić duchownemu odszkodowanienczas.info

Kobieta, która oskarżyła o molestowanie seksualne kardynała Marca Ouellet, byłego prymasa Kanady, będzie musiała zapłacić mu 100 tys. dolarów kanadyjskich odszkodowania – orzekł w poniedziałek sąd w Quebeku.

Skarżąca zarzucała kardynałowi, że w latach 2008-10, gdy była stażystką w diecezji Quebeku, hierarcha miał dopuścić się wobec niej czynów niepożądanych. Wniosła skargę do diecezji, a następnie ta skarga trafiła w 2021 r. do Watykanu, ale w 2022 r. została odrzucona – przypomniały media. Kobieta dołączyła wówczas do pozwu zbiorowego.

Kiedy pojawiły się zarzuty wobec kardynała, duchowny wniósł pozew do sądu. W czasie procesu zaprzeczał zarzutom.

Kobieta „niezadowolona ze (sposobu) potraktowania jej skargi, złożonej papieżowi Franciszkowi, zdecydowała się zmienić swoją wersję wydarzeń, by przyciągnąć zainteresowanie publiczne, lecz dokonała tego w taki sposób, że działała nierozważnie, jeśli nie wręcz złośliwie wobec kardynała” – napisał sędzia Martin Castonguay w liczącej 52 strony sentencji, cytowanej przez publicznego francuskojęzycznego nadawcę Radio-Canada.

Uznana za winną zniesławienia, kobieta będzie musiała zapłacić emerytowanemu kardynałowi 100 tys. dolarów kanadyjskich (równowartość ponad 72 tys. dolarów amerykańskich) z odsetkami, liczonymi od grudnia 2022 r. – podała „Montreal Gazette”. Liczący obecnie 82 lata kardynał zadeklarował, że otrzymane środki przeznaczy na rzecz rdzennych mieszkańców Kanady, którzy padli ofiarą molestowania seksualnego.

Kancelaria adwokacka, reprezentująca kobietę, nie określiła, jakie dalsze kroki zamierza podjąć powódka i czy będzie wnosić apelację – przekazało Radio-Canada.

http://nczas.info/2026/09/01/oskarzyla-bylego-prymasa-o-molestowanie-musi-zaplacic-duchownemu-odszkodowanie/

#kanada #klamcy #kk #lewactwo

9

Przypomina mi się "Sons of Anarchy" - taka bajka dla wannabe badboy - morderstwa, bronie, narkotyki, kurwing, zabijanie matki czy samobójstwo - żaden problemik. Ale powiedz "nyga" - "WHAT THE FUCK MAN"

Lewica w ten sposób wychowuje nowe pokolenia - a gry lepiej działają na chłopców niż netflix

13

27

Jestem ciekawy co sadzicie o tej głośnej sprawie zabójstwa 3 dzieci i próby samobójstwa. Linsay Clancy

http://newmedia24.pl/newsy/koszmar-za-zamknietymi-drzwiami-matka-zabila-troje-malych-dzieci-56835/

Trąbią, że to zwierze a nie kobieta. Ja jednak mam wątpliwości do jej winy. Nawet nie czy jest poczytalna czy nie jest tylko czy to zrobiła.

A sprawa dotyczy jedynie czy była poczytalna czy nie.

Śledząc tą sprawę to rzuciło mi się kilka kwestii.

1. Oskarżenie Lidsay było na podstawie tego że patrick powiedział, że ona zapiła dzieci.

2. Brak wytłumaczenia przez Patricka czemu miedzy apteką a restauracją zmienił ubranie(buty)

3. Brak odcisków palców na gumach do ćwiczeń którymi zabiła dzieci ( niby będąc w psychozie)

4. biegli doszli do wniosku że była poczytalna. tj nie było psychozy.

5. kiedy patrick wyszedł była aktywnosć na laptopie lidsay.

Co ogóle o tym sądzicie?

#LindsayClancy #zabojstwo

5

#polityka #PL #ciekawostki

WYSTARCZYŁO 20 LAT BY POLSKA NiE iSTNiAŁA..? Aas ta poprzednia totalitarna władza.. ;-) odbudowała Polske z wojennych ruin i zacofania unowowocześniała w jakiś tam sposób kraj jednoczyła Naród robiła coś naszego.. aas teraz mamy bezwolne społeczeństwo.. :-( gotują nas jak żabe.. aas orzeł zamienia zmienił się w wrubla.. legalny.. IV rozbiór polski...

Zdjęcie

11

Dzis na stacjach paliw znowu ceny pokazaly nadmiarowy zysk rzadu tuska.

#tusk #podatki #paliwo #drozyzna

16

Rekordowa liczba napaści seksualnych w Ceucie podczas kryzysu migracyjnegonczas.info

Od 30 lipca, kiedy rozpoczął się kryzys migracyjny w Ceucie, na terenie tej hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej doszło do co najmniej 23 przypadków agresji na tle seksualnym – poinformowała w poniedziałek hiszpańska prokuratura. Lokalne media podkreślają, że to rekordowa liczba takich przestępstw.

Zgodnie z danymi hiszpańskiego wymiaru ścigania do poniedziałku zidentyfikowano ośmiu mężczyzn, którzy podczas kryzysu migracyjnego dopuścili się napaści seksualnych. Wśród nich jest czterech Marokańczyków, trzech Hiszpanów, a także obywatel Belgii.

Hiszpańska prokuratura sprecyzowała, że wśród 23 ofiar napaści seksualnych jest dziewięć osób nieletnich w wieku od 14 do 17 lat. Ceutyjska telewizja Faro TV podkreśliła, że to rekordowo wysoka liczba tego typu przestępstw w tym mieście w ciągu miesiąca.

30 i 31 lipca do Ceuty wdarło się, korzystając z bierności marokańskich służb granicznych, ok. 80 tys. migrantów. Kilka dni później zawróciło do Maroka lub zostało wydalonych ponad 70 tys. osób.

W poniedziałek władze Hiszpanii sprecyzowały, że na terenie eksklawy wciąż może przebywać około 5 tys. migrantów. W ciągu ostatnich trzech tygodni z Ceuty deportowano ponad 200 osób.

Pozarządowa organizacja Caminando Fronteras szacuje, że w trakcie masowej przeprawy do Ceuty pod koniec lipca zginęło co najmniej 145 migrantów.

http://nczas.info/2026/09/01/rekordowa-liczba-napasci-seksualnych-w-ceucie-podczas-kryzysu-migracyjnego/

#hiszpania #nachodzcy #lewackiespierdolenie

12

Pochówki Polaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Sprawców przemilczano. Miller: „Dokonuje się trzeci akt ich martyrologii”x.com

http://x.com/LeszekMiller/status/2094391876333789615

Na starym polskim cmentarzu w Ostrówkach na Wołyniu pochowano w niedzielę szczątki 55 Polaków z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, ofiar Rzezi Wołyńskiej, dokonanej w bestialski sposób przez ukraińskich nacjonalistów. Do formy upamiętnienia ofiar i przemilczenia sprawców odniósł się były premier Leszek Miller.

Szczątki, ekshumowane na przełomie lipca i sierpnia, złożono w jednej z dwóch istniejących mogił zbiorowych, powstałych w wyniku wcześniejszych ekshumacji przeprowadzonych w latach 1992, 2011 i 2015. Pochówek odbył się w 83. rocznicę zagłady obu nieistniejących dziś polskich wsi.

Mszy pogrzebowej przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy i ordynariusz rzymskokatolickiej diecezji łuckiej bp Witalij Skomarowski. W nabożeństwie uczestniczyli duchowni ukraińskich Kościołów katolickich i prawosławnych.

Do upamiętnienia pomordowanych Polaków odniósł się były premier Leszek Miller.

„30 sierpnia odbył się w Ostrówkach na Wołyniu pogrzeb 55 Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród odnalezionych ofiar było 26 dzieci” – podkreślił na portalu X Miller.

„Po 83 latach szczątki wydobyto z dołów śmierci i złożono w ziemi. Ofiary otrzymały groby, krzyże i tablice. Zabrakło jednak informacji najważniejszej: kto je zamordował” – wskazał.

Miller przypomniał, że na obelisku widnieje napis: „Pamięci mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, którzy zginęli 30 sierpnia 1943 roku. Niech spoczywają w pokoju”. Podpisano pod nim „Rząd Rzeczypospolitej Polskiej”.

„Nie napisano, że mieszkańcy tych miejscowości zostali zamordowani przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii. Nie wymieniono sprawców, chociaż są oni znani. Zbrodni dokonały: pododdział UPA dowodzony przez Iwana Kłymczaka «Łysego» oraz sotnia Iwana Zareczniuka «Worona», wspierane przez część mieszkańców okolicznych ukraińskich wsi. W ciągu kilku godzin zamordowano w obu miejscowościach około 1050 Polaków” – przywołał fakty Miller.

„Treść inskrypcji jest rezultatem polsko-ukraińskich uzgodnień między resortami kultury. Ekshumację i pochówek oddzielono od właściwego upamiętnienia. Taki był warunek Ukraińców na który strona polska ochoczo się zgodziła.

Ktoś, kto za kilkadziesiąt lat zatrzyma się przed tym obeliskiem, dowie się tylko, że mieszkańcy Ostrówek i Woli Ostrowieckiej «zginęli». Nie zostali zamordowani – «zginęli». Nie wiadomo, czy z rąk UPA, NKWD, Einsatzgruppen, Wehrmachtu, czy może wskutek działań wojennych. Sprawcy rozpłynęli się w gramatycznej mgle” – skwitował.

„I właśnie o to chodzi. Polska prosi o ekshumacje, Ukraina udziela zgody, a ceną staje się przemilczenie odpowiedzialności katów. Dostajemy zgodę na odnalezienie kości, ale nie na umieszczenie nad grobem pełnej prawdy” – podkreślił.

„W filmie «Wołyń» Wojciecha Smarzowskiego pada następująca sentencja: «Kresowian zabito dwa razy: raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie». Na naszych oczach dokonuje się trzeci akt ich martyrologii. Najpierw odebrano im życie. Potem odmawiano im pamięci. Dziś otrzymują groby, ale z napisów usuwa się imiona i symbole morderców” – podsumował Miller.

http://nczas.info/2026/09/01/pochowki-polakow-pomordowanych-przez-ukrainskich-nacjonalistow-sprawcow-przemilczano-miller-dokonuje-sie-trzeci-akt-ich-martyrologii/

#upa #banderowcy #mordercy #wolyn #ukraina #Polska #ludobojstwo

13

Chcą stworzyć system, w którym decyzję zapadają od razu, arbitralnie. A możliwość odwołania do sądu to, oczywiście twoje prawo obywatelu, ale sankcja decyzji działa od samego początku. To nie przypadek, to dizajn.

Tak właśnie było w ustawie wdrażającej DSA, tak samo "Lex szarlatan". Modus operandi ustawodawcy jest taki sam w Polsce. Przykład idzie z zachodu

Poniżej właściwy tekst z X.



Zdjęcie

Wystarczy dziesięć linijek

Jak UE odbiera ludziom środki do życia bez oskarżenia, bez przesłuchania i bez wyroku

W grudniu 2025 roku pewien mężczyzna w Brukseli nie mógł już kupić chleba.

Żaden sąd go nie skazał. Żadna prokuratura nie postawiła mu zarzutów. Nie został nawet przesłuchany. Dowiedział się o tym z Dziennika Urzędowego.

Jacques Baud. Szwajcar. Pułkownik Sztabu Generalnego w stanie spoczynku. Wcześniej pracował w wywiadzie swojego kraju, później w Organizacji Narodów Zjednoczonych, a w 2014 roku dla NATO na Ukrainie. Dziś pisze książki o tej wojnie. Książki, które wielu osobom się nie podobają. I nie muszą.

15 grudnia 2025 roku Rada Unii Europejskiej umieściła go na liście sankcyjnej. Uzasadnienie zajmuje dziesięć linijek. Miał być „tubą prorosyjskiej propagandy”.

Dziesięć linijek. Tyle.

To, co nastąpiło później, było czystym horrorem:

Zablokowane konta. Zablokowana karta. Zakaz dokonywania na jego rzecz jakichkolwiek płatności — także przez przyjaciół. Żadnej pensji, żadnego honorarium, żadnej umowy wydawniczej. Zakaz wjazdu do całej UE i wyjazdu z niej. Mieszka w Brukseli. Utknął tam.

Przez siedem tygodni ludzie, których wcześniej nie znał, przynosili mu co tydzień żywność. Na początku lutego 2026 roku władze pozwoliły mu następnie „ze względów humanitarnych” opłacać czynsz i jedzenie z własnych pieniędzy.

Ze względów humanitarnych. Z jego własnych pieniędzy.

Szwajcaria nigdy nie przejęła tej sankcji. Mimo to szwajcarskie banki i ubezpieczyciele wypowiedzieli mu umowy. Lista działa również tam, gdzie w ogóle nie powinna obowiązywać — szwajcarscy bankierzy już dawno siedzą głęboko w dupie UE.

Można by teraz wyniośle powiedzieć: „To szwajcarska sprawa”.

Nie jest.

Hüseyin Doğru. Urodzony we Frankfurcie nad Menem. Obywatel Niemiec. Dziennikarz z Berlina. Od maja 2025 roku znajduje się na takiej liście.

Zablokowane konta. Zakaz pracy. Zakaz wyjazdu. Na życie pozostawiono mu 506 euro miesięcznie. Jego redakcja musiała zostać zamknięta. Ma troje małych dzieci.

Następnie bank zablokował również konta jego żony. Później także konta jego matki, emerytki. Uzasadnienie: rzekoma „relacja kontrolna”.

Sąd Administracyjny w Kolonii nie znalazł ku temu żadnych konkretnych przesłanek. Władze nie wniosły nawet środka odwoławczego.

Zatrzymajmy się przy tym na chwilę: w Niemczech w 2025 roku zamrożono oszczędności emerytki, ponieważ jej syn jest dziennikarzem.

Kto o tym decyduje?

Nie sędzia. Gremium. Niepubliczne. Bez wysłuchania osoby, której sprawa dotyczy. I jednogłośnie.

Jednogłośnie oznacza: Niemcy się na to zgodziły.

Jeżeli ktoś uważa, że to jednorazowy wypadek, niech przeczyta stenogram Federalnej Konferencji Prasowej z 17 grudnia 2025 roku. Zastępca rzecznika rządu oświadczył tam, że wszyscy, którzy „działają na tym polu”, muszą liczyć się z tym, że również ich to spotka.

To nie było ostrzeżenie przed nadużyciem. To była zapowiedź.

A jaki jest zarzucany czyn?

W języku rozporządzenia brzmi on: „wspieranie lub inne ułatwianie” skoordynowanej manipulacji informacyjnej.

Czy każda odmienna opinia nie „ułatwia” czegoś?

To nie jest czepianie się słów. To pytanie o to, czy istnieje granica. Wyraźna, możliwa do przewidzenia wcześniej granica między opinią, którą wolno mieć, a taką, za którą można stracić konto i środki do życia. Jeśli ktoś potrafi odnaleźć ją w tym sformułowaniu, niech ją pokaże.

I jest jeszcze coś, co powinien wiedzieć każdy, kto teraz spontanicznie chciałby pomóc: osoba, która w Niemczech przekazuje osobie znajdującej się na liście pieniądze, mieszkanie lub pracę, ryzykuje na podstawie § 18 niemieckiej ustawy o handlu zagranicznym i płatnościach (Außenwirtschaftsgesetz) karę od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. W podstawowym typie czynu nie przewidziano grzywny. Od lutego 2026 roku obowiązuje to od sekundy opublikowania sankcji — wcześniejszy dwudniowy okres ochronny został zniesiony. A więc natychmiast stajesz się przestępcą, jeśli pomagasz osobie objętej sankcjami UE. W średniowieczu istniało coś podobnego. Ludzi ogłaszano banitami. Każdy mógł ich wówczas bezkarnie zabić.

System, który czyni pomoc sąsiedzką przestępstwem, oddalił się od celu, dla którego został pierwotnie stworzony: wymierzenia sankcji oligarchom i ludziom czerpiącym zyski z wojny.

Co dzieje się teraz

Była sędzia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości uważa ten system sankcji za niezgodny z Kartą praw podstawowych UE oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka.

Baud zaskarżył decyzję w Luksemburgu, sprawa T-169/26. Takie postępowania trwają latami. Z żadnego aktu prawnego nie wynika, z czego ma żyć przez te lata.

Na tym właśnie polega cała konstrukcja — roszczenie o dostęp do wymiaru sprawiedliwości zostało w swoim zasadniczym zakresie odebrane osobom znajdującym się na liście. Mają zostać pozbawione wszelkich środków dostępnych w państwie prawa, aby ujawnić, że totalitaryzm już się rozpoczął w postaci ośmiornicy UE, a wszystkie osiągnięcia cywilizowanego społeczeństwa mają odtąd zostać wyrzucone za burtę wobec wszystkich, których arbitralnie ogłoszono „wrogami państwa”.

Przypominam sobie moją wycieczkę klasową w 1988 roku, zaledwie rok po tym, jak udało nam się opuścić NRD po złożeniu wniosku o zgodę na wyjazd. Wszyscy uczniowie z mojej klasy mogli przekroczyć granicę do Berlina Wschodniego. Kiedy nadeszła moja kontrola paszportowa na Friedrichstraße (miałem wtedy 16 lat), dwóch funkcjonariuszy straży granicznej złapało mnie i oznajmiło: „Jest pan wrogiem państwa Niemieckiej Republiki Demokratycznej”. Obaj nauczyciele gimnazjalni to słyszeli — żaden nie zareagował. Patrzyli, jak mnie odprowadzają, po czym kontynuowali swoją wycieczkę klasową. Ludzie znajdujący się na liście sankcyjnej musieli mieć podobne, surrealistyczne poczucie.

Ingerencja następuje natychmiast, a ochrona prawna — celowo — przychodzi ekstremalnie późno. Znacznie później. A do tego czasu wszystko już znika — zawód, dochód, reputacja.

Sedno

Nie trzeba podzielać poglądów Jacques’a Bauda. Nie trzeba podzielać ani jednego z nich.

Właśnie o to chodzi.

Wolność słowa dla opinii, które nam się podobają, nic nie kosztuje i niczego nie dowodzi. Państwo prawa poznaje się po tym, jak traktuje ludzi, których poglądy uważa za godne pogardy.

Dziesięć linijek. Żadnego sędziego. Żadnego wyroku. Żadnego konta — i zniszczone życie.

Kto uważa to za dopuszczalne, powinien odpowiedzieć na jedno pytanie:

Jakie dziesięć linijek ktoś musiałby napisać o tobie?

http://x.com/i/status/2094504879037329832

#prawo #subtelnarosyjskapropaganda #uniaeuropejska

21

#niemcy #ubogacenie

No i proszę. Będąc lekarzem inżynierem z pontonu można uchodzić za bogacza. Wystarczy pracować jako uchodźca.

16