A wam stary na osiemnastkę jaką zrobił niespodziankę? #bekazlewactwa

5

Wyobraźć sobie, że są prawicowcy którzy to widzą i nadal wierzą, że mogą wygrać na rynku idei.

Wybory w Szwecji są pierwszymi w Europie, gdzie o zwycięstwie zadecydowala mobilizacja elektoratu nieeuropejskiego pochodzenia, z czego większość nie znająca języka szwedzkiego.

#polityka

14

Wskazówki dotyczące właściwego zachowania podczas przejeżdżania między opuszczonymi rogatkami na przejeździe kolejowym:

http://video.twimg.com/amplify_video/2099437421087830017/vid/avc1/1080x550/Ik5QViQMOeo5t9h3.mp4?tag=14

#heheszki #kolej #wypadek

9

Jeszcze niedawno ludzie "nie mieli czasu" na coś.

Ale to było kiedyś. To było takie zwykłe, tfu popularne.

Teraz, nawet na banalne rzeczy, "nie mają przestrzeni".

I ego wywindowane i nowocześnie i poetycko.

#gownowpis

10

Brazylia. Skandal podczas Mszy św. Odmówiono marksistowskie „credo”. „Nie wierzymy w statyczny, patriarchalny, klerykalny i hierarchiczny Kościół”nczas.info

Skandaliczne „wyznanie wiary” podczas wydarzenia współorganizowanego przez podmioty katolickie wydarzenia w Brazylii. Podczas Mszy św. sprawowanej przez bp. Jose Valdeciego Santosa Mendesa zastąpiono Credo rewolucyjną deklaracją poparcia dla „Kościoła inkluzywnego”.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 7 września 2026 r. podczas Eucharystii sprawowanej przez brazylijskiego hierarchę bp. Jose Valdeciego Santosa Mendesa, w czasie 32. Zebrania „Wołanie Wykluczonych”. Wydarzenie wspierał m.in. brazylijski Caritas i inne podmioty związane z Kościołem.

Zamiast starożytnego Credo nicejsko-konstantynopolitańskiego odmówiono „Wyznanie Wiary Społeczności Podstawowych Kościoła”, które jest promowane przez aktywistów związanych z nurtem „Teologii Wyzwolenia”.

Rewolucyjne wyznanie zostało ukute w 2016 r. Znajdują się w nim m.in. takie fragmenty:

„Nie wierzymy w statyczny, patriarchalny, klerykalny i hierarchiczny Kościół. Wierzymy w inkluzywną wspólnotę międzypokoleniową z własnym głosem. Wierzymy w Kościół, który walczy, dzieląc los z biednymi ziemi w obliczu dominacji systemu kapitalistycznego”.

„Wierzymy w Boga/ Boginię obecną w doświadczeniach ludów, Boga, który jest bliskim, wyzwalającym i rewolucjonistycznym Bogiem (…)” – czytamy dalej.

W ramach 32. edycji „Wołania Wykluczonych” odbył się także przemarsz ulicami Recife, podczas którego ubrani na czerwono manifestanci m.in. popierali lewicowego prezydenta kraju Ignacio Lulę da Silvę.

http://nczas.info/2026/09/14/skandal-podczas-mszy-sw-odmowiono-marksistowskie-credo-nie-wierzymy-w-statyczny-patriarchalny-klerykalny-i-hierarchiczny-kosciol/

#brazylia #kk #kosciolkatolicki #chrzescijanstwo #komunisci #marksizm

6

Ukraińska "artystka" całująca kamienie, określająca się zaimkami „ona/on/oni”, występuje w projekcie realizowanym w ramach „Kongresu Estetycznego 2026”, który otrzymał 234 tys. zł dofinansowania z Ministerstwa Kultury.

A teraz jeszcze lepiej: rząd proceduje ustawę, dzięki której artyści spełniający określone warunki będą mogli otrzymywać dopłaty do składek społecznych i zdrowotnych.

Czyli najpierw publiczne pieniądze na takie „dzieła”, a później możliwe dopłaty do składek artystów.

To już nie jest kabaret. To robienie z podatników idiotów.

http://www.facebook.com/reel/2439257003273665

#spierdolenie #rozdawnictwo #ukraincy #Polska #koalicjaobywatelska

Zdjęcie

14

Fajny wątek pełny rad jak zainstalować linuxa pod gry

http://9gag.com/gag/avybGm5

5

ZDZIWIENI??? - Korupcja na Ukrainie. Prokurator oskarża szefa NABU, Zełeński wzywa do odwołania prokuratoranczas.info

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował w poniedziałek, że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa. Zarzuty dotyczą fałszowania dokumentów dla korzyści majątkowej oraz fikcyjnej adopcji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński wezwał natomiast do odwołania prokuratora generalnego.

„Podpisałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora NABU Semena Krywonosa. Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem” – napisał Krawczenko na Telegramie.

8 września Krawczenko złożył rezygnację w związku z dochodzeniem prowadzonym przez NABU i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) w sprawie „ochrony” oszukańczych centrów telefonicznych.

5 września NABU i SAP ogłosiły, że ujawniono działalność organizacji przestępczej, którą – według ustaleń śledztwa – kierował jeden z kierowników jednostek organizacyjnych Biura Prokuratora Generalnego. Jej członków podejrzewa się o systematyczne przyjmowanie łapówek od oszukańczych centrów telefonicznych oraz o bezprawną legalizację mienia.

Zełenski chce odwołania prokuratora

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się w poniedziałek do deputowanych o zagłosowanie za odwołaniem Rusłana Krawczenki z funkcji prokuratora generalnego.

„Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Proszę deputowanych o pilne poparcie tego odwołania” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram po informacji, że Krawczenko podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa.

Atak na niezależne organy?

NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały w komunikacie zamieszczonym w komunikatorze Telegram, że działania Krawczenki „traktują (…) jako kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne” na Ukrainie.

NABU stwierdziło, że aktywna faza tego ataku rozpoczęła się latem ubiegłego roku, kiedy trwały próby podporządkowania NABU i SAP Biuru Prokuratora Generalnego. Zaznaczyło, że żadna z tych antykorupcyjnych instytucji nie uczestniczy w walce politycznej. „Działamy wyłącznie w ramach prawa i jesteśmy gotowi bronić niezależności systemu antykorupcyjnego” – stwierdzono.

Według stanu na poniedziałkowy poranek szefowi NABU oficjalnie nie wręczono zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Prokurator wyjechał z kraju

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko w nocy z niedzieli na poniedziałek wyjechał za granicę służbowym samochodem – podał portal Ukrainska Prawda powołując się na źródła w organach ścigania. Krawczenko oświadczył w poniedziałek, że przebywa w delegacji zagranicznej.

Według informacji przekazanych przez źródła Ukrainskiej Prawdy Krawczenko wyjechał z Ukrainy o godz. 2.30 w nocy. Wstępnie ustalono, że prokurator wykorzystał podróż służbową na Litwę jako pretekst do przekroczenia granicy.

„Obecnie przebywam w delegacji zagranicznej, w ramach której zaplanowano szereg spotkań, podczas których zamierzam poinformować międzynarodowych partnerów o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie organów antykorupcyjnych, oznakach koncentracji przez nie niekontrolowanego wpływu oraz zagrożeniach, jakie taka praktyka stwarza dla suwerenności państwowej, praworządności i instytucji demokratycznych Ukrainy” – napisał Krawczenko w komunikatorze Telegram.

http://nczas.info/2026/09/14/korupcja-na-ukrainie-prokurator-oskarza-szefa-nabu-zelenski-wzywa-do-odwolania-prokuratora/

#zelenski #korupcja #ukraina

12

Burza po słowach Sikorskiego w Kijowie. „Chodzący dramat w wymiętym garniaku”x.com

Zdjęcie

Nie milkną echa sobotniej wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego podczas Yalta Euopean Strategy w Kijowie. W sieci zawrzało po tym, jak stwierdził on, że pokonalibyśmy Rosję w sześć tygodni.

– Gdyby Rosja nas zaatakowała i zdjęlibyśmy rękawiczki, myślę, że pokonalibyśmy ją dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w sile powietrznej, (…) to jakieś 2,5 tys. samolotów. Bez USA nadal jest przytłaczająca (…) – mówił Sikorski podczas organizowanej przez fundację ukraińskiego miliardera Wiktora Pinczuka konferencji Yalta European Strategy.

– Jeśli Ukraińcy zniszczyli połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w sześć miesięcy, my moglibyśmy to zrobić w sześć tygodni i zlikwidować drugą połowę – dodał wicepremier i szef MSZ.

Burza po słowach Sikorskiego

„Przed wojną w 1939 rok krążyły hasła w stylu «Silni, zwarci, gotowi» oraz opowieści, że «za dwa tygodnie będziemy w Berlinie».

Część społeczeństwa naprawdę w to wierzyła – propaganda celowo podkreślała siłę Wojska Polskiego i rzekome słabości Wehrmachtu” – wskazał Rafał Otoka-Frąckiewicz.

„Dziś te same brednie opowiada minister RP pan Radek Sikorski i znów znaczna część polskiego społeczeństwa wierzy w te bzdury.

Zobaczcie twarze zachodnich polityków. W 1939 też tak kiwali głowami z uśmiechami na twarzy” – dodał publicysta.

http://x.com/rafalhubert/status/2099207727100633298

„Jeden z największych szkodników w historii polskiej polityki, (…) pierdyknął tak, że spadłem z krzesła.

.

Mówiąc «we» miał zapewne na myśli naszych – jak zawsze niezawodnych, anglosaskich aliantów… Ależ to jest koncertowy kretyn, poza tym, że zachowuje się, jakby grał dla Anglii, a nie dla Polski.

.

A właściwie to nawet nie dla Anglii, a chyba bardziej dla City of London, bo zwykły Brytol na jego pomysłach ucierpi niewiele mniej, niż Polak…

.

Chodzący dramat w wymiętym garniaku.

.

Inni patrzą i zastanawiają się kto tego skończonego palanta obdarzył takim stanowiskiem. I to nie raz, bo on był ministrem po obu stronach POPiSu…” – stwierdził natomiast Radek Pogoda.

http://x.com/RadoPogoda/status/2099212051742683173

Słowa Sikorskiego skomentował też Sławomir Jastrzębowski.

„Pytanie, które musimy sobie zadać brzmi: czy minister Sikorski jest normalny? Co on wygaduje? Czy zdaje sobie sprawę, że Rosja ma największy na świecie potencjał nuklearny? Dlaczego robi z siebie publicznie idiotę? Ja rozumiem, że Hołownia już zmiażdżył Putina, ale Hołownia to jednak delikatnie mówiąc świeży polityk. Po co i w czyim interesie Sikorski tak bredzi?” – pytał.

http://x.com/sjastrzebowski/status/2099344692093620248

„Z cyklu Mądrości męża Anne Applebaum.

Tego odlotu od rzeczywistości nawet nie da się skomentować” – skwitował prof. Adam Wielomski.

http://nczas.info/2026/09/14/burza-po-slowach-sikorskiego-w-kijowie-chodzacy-dramat-w-wymietym-garniaku/

http://nczas.info/2026/09/14/burza-po-slowach-sikorskiego-w-kijowie-chodzacy-dramat-w-wymietym-garniaku/

#sikorski #antypolacy

13

Skrót programu KKP. Służba zdrowia, deficyt, cięcie wydatków, obniżka podatków, emerytury oraz wojsko i policjanczas.info

Zdjęcie

Metafora tego programu wygląda tak:

„Na dziś” – łatanie tonącego okrętu,

„Na jutro” – doprowadzenie go do portu, a

„Na pojutrze” – generalny remont.

Co Braun zrobi z zadłużoną służbą zdrowia?

Korona proponuje trzysegmentowy system. Ma pozostać państwowa szkieletowa sieć dużych szpitali – jeden na około 500 tys. mieszkańców – oraz publiczne szpitale kliniczne związane z uczelniami. Natomiast ogromna większość pozostałych dzisiejszych szpitali państwowych i samorządowych ma przejść dziesięcioletni program prywatyzacji, z udziałem pracowników i z dziesięcioletnim zakazem przeznaczania przejętych obiektów na cele inne niż medyczne lub opiekuńcze. Docelowo poza siecią szkieletową i klinikami reszta lecznictwa ma być w dużej mierze prywatna.

Skąd pieniądze na leczenie?

Państwo ma wykupywać dla wszystkich obywateli ubezpieczenie zapewniające świadczenia gwarantowane. Ponad ten koszyk funkcjonowałyby ubezpieczenia indywidualne i grupowe, np. pracownicze, fundusze i fundacje, finansowanie samorządowe oraz prywatne wydatki pacjentów.

A kolejki?

Korona próbuje je zlikwidować zmianą samego mechanizmu rynku. Pacjent ma wybierać miejsce, czas i cenę leczenia, a placówki mają ze sobą konkurować. Program proponuje też jeden ogólnopolski system informacji i rezerwacji usług medycznych, porównany wprost do Bookingu.

Jak zmniejszy gigantyczny deficyt?

Tutaj Korona daje odpowiedź radykalną: zakaz uchwalania niezrównoważonego budżetu państwa, poza stanami nadzwyczajnymi. Do tego budżet celowy, tańszy pobór podatków oraz udomowienie długu, czyli umożliwienie obywatelom bezpośredniego finansowania długu publicznego, aby odsetki trafiały do polskich wierzycieli.

Które wydatki zetnie?

Korona chce m.in. zlikwidować szczebel powiatowy, zmniejszyć liczbę ministerstw i wiceministrów, zmniejszyć liczbę urzędów i urzędników, włączyć większość agencji rządowych i funduszy celowych bezpośrednio do struktur rządu, połączyć instytucje wykonujące podobne zadania – np. stworzyć jeden Krajowy Urząd Podatkowy – oraz zlikwidować administrację specjalną.

Do tego dochodzi ograniczenie własności państwowej do zamkniętego katalogu aktywów strategicznych i szeroka prywatyzacja pozostałego majątku.

W polityce socjalnej program wprost krytykuje finansowane długiem rozdawnictwo i chce zastąpić mnogość świadczeń jednym systemem pomocy społecznej, kierowanym przede wszystkim do rzeczywiście potrzebujących i realizowanym głównie przez gminy.

Jak Braun obniży podatki?

Tu program jest nawet bardziej szczegółowy niż programy większości polskich partii. Korona proponuje:

zlikwidować PIT od pracy oraz składki ZUS i zastąpić je jednym podatkiem od funduszu wynagrodzeń płaconym przez pracodawcę, co najmniej o połowę niższym,

zlikwidować CIT i zastąpić go 1,5-procentowym podatkiem od przychodu,

rozszerzyć ryczałt i obniżyć jego stawki dla MŚP,

ujednolicić VAT na możliwie niskiej stawce,

zlikwidować podatek od spadków,

usunąć podatki dające mniej niż 3 proc. wpływów danego budżetu,

obniżyć akcyzę od paliw i energii,

zlikwidować ulgi i preferencje dla zagranicznych podmiotów.

Jak przy niższych podatkach sfinansuje emerytury?

Korona proponuje stopniowe przejście do emerytury obywatelskiej – stałego świadczenia na poziomie przyzwoitego minimum dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy. Jednocześnie gwarantuje zachowanie praw nabytych wszystkim obecnym emerytom oraz osobom już pracującym. Emerytury i renty w okresie przejściowym mają być dodatkowo zwolnione z podatków.

Korona chce jednocześnie radykalnie zmniejszyć obciążenie pracy, w tym zlikwidować obecne składki ZUS, i nadal przez dziesięciolecia respektować prawa nabyte obecnych pracowników.

A wojsko i policja?

Program Korony zakłada co najmniej 150 tys. żołnierzy zawodowych, przywrócenie krótkiej zasadniczej służby wojskowej, WOT liczący na drugim etapie przynajmniej 250 tys. osób, potencjał mobilizacyjny przekraczający 3 proc. ludności oraz zwiększenie wynagrodzeń żołnierzy zawodowych.

W przypadku policji i wymiaru sprawiedliwości program mówi wprost, że podstawowe funkcje bezpieczeństwa mają otrzymywać odpowiednie budżety.

Korona chce mniejszego państwa w redystrybucji i biurokracji, lecz mocniejszego państwa w jego funkcjach klasycznych – obronie, policji, sądach i bezpieczeństwie. To jest całkiem spójna filozofia silnego państwa minimum.

Więcej szczegółów dostaniecie, gdy dokładnie przeczytacie ich program, który jest publicznie dostępny. Bardzo wątpię, czy uda im się to zrealizować, ale podział na części: „Na dziś”, „Na jutro” i „Na pojutrze” jest świetny. Gdyby wprost napisali, że na pojutrze planują anarchokapitalizm, to bym ich poparł w tych postulatach pośrednich, bo to w istocie jest powolne budowanie wolnorynkowego kapitalizmu.

http://nczas.info/2026/09/14/skrot-programu-kkp-sluzba-zdrowia-deficyt-ciecie-wydatkow-obnizka-podatkow-emerytury-oraz-wojsko-i-policja/

#konfederacjakoronypolskiej

6

AMUNICJI NA 3 DNI ALE NÓŻKAMI PRZEBIERAJĄ!!! - Tusk: Nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytoriumnczas.info

Zdjęcie

Eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy – podkreślił premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb. Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu – dronów odrzutowych – poinformował premier.

Szef rządu zapowiedział, że przez najbliższe miesiące współpraca przy przejściach granicznych między celnikami, policjantami, strażą graniczną, a wojskiem będzie musiała mieć „specjalny charakter”. Chodzi m.in. o przeciwdziałanie zatorom i gromadzeniu się na przejściach pojazdów np. z paliwem. Na poniedziałek Tusk zapowiedział rozmowy w tej sprawie z Ministerstwem Finansów.

Komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał w niedzielę po południu, że sytuacja na przejściach granicznych jest „opanowana”, ruch odbywa się normalnie. Wcześniej, w związku z zagrożeniem atakami dronów po stronie ukraińskiej, okresowo wstrzymywano odprawy na przejściach

Nocny atak dronów Geran-5 na zachodniej Ukrainie

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Nie odnotowano naruszenia granicy RP.

– Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia oraz skład pociągu towarowego na bocznicy – powiedział premier Tusk podczas niedzielnej odprawy służb z udziałem ministrów w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Podkreślił, że „ważna jest precyzyjna informacja”.

– Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów-Warszawa, które się pojawiały nie tylko u nas w mediach, ale też w niektórych relacjach ze strony ukraińskiej, nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń – zaznaczył Tusk.

Brak naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej

Odniósł się także do spekulacji, że została naruszona polska przestrzeń powietrzna. – Spekulacji, że coś wleciało od strony ukraińskiej, czyli rosyjskiej w tym znaczeniu, też nie potwierdzamy. Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział premier.

Tusk podkreślił, że „eskalacja działań ze strony Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy”.

– Jak wiecie, atak czy próba sparaliżowania przejść granicznych to nie jest pierwsze tego typu zdarzenie – mieliśmy z tym do czynienia w Mołdawii, ale wiedzieliśmy, że w planie rosyjskim będzie próba dezorganizacji, paraliżu, a być może także zniszczenia przejść granicznych ukraińskich, a więc dotyczy to także naszego kraju – zaznaczył Donald Tusk.

– To, co wiemy i to, czego można się spodziewać, to to, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – powiedział. Wyraził nadzieję, że „ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi”. – Ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – podkreślił.

Zwrócił również uwagę na zdolność weryfikacji informacji. – Będę prosił o informacje ze strony służb, abyśmy byli w stanie weryfikować tak już jeden do jeden wszystkie informacje, które otrzymujemy, szczególnie w trybie alarmowym w nocy – powiedział premier.

Zaznaczył, że „nie jest to tylko kwestia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i przekazywania informacji mieszkańcom”. Wskazał, że bardzo ważne z punktu widzenia armii, ale też rządu jest, żeby strona polska miała „pełną zdolność weryfikowania i potwierdzania” informacji, żeby nie popełnić żadnego błędu, wtedy, kiedy będzie potrzebna pilna reakcja.

Gotowość sojuszników i drony odrzutowe

– Nie ulega wątpliwości, że musimy być wspólnie z naszymi sojusznikami przygotowani na reakcję, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu. Mówię tutaj o dronach odrzutowych. Ich zasięg i precyzja są niepokojące – powiedział.

Tusk poinformował, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, podczas niedzielnego ataku dronowego Rosji w zachodniej Ukrainie, odnotowano 13 uderzeń.

– Musimy mieć świadomość że Rosja dysponuje takimi możliwościami. Dlatego będę czekał na informacje, jak jesteśmy przygotowani do użycia dronów do dezorganizacji kolei czy zakładów pracy. Nie wykluczam, że takie sytuacje mogą się zdarzyć. Tylko maksymalne przygotowanie to jest gwarancja, że żadne dramatyczne rzeczy się nie zdarzą – zauważył premier.

Zapowiedział, że przez najbliższe miesiące „współpraca przy przejściach granicznych niestety będzie musiała mieć specjalny charakter”. Tusk dodał, że w poniedziałek rozmowy w tej sprawie będą prowadzone także z Ministerstwem Finansów. Podkreślił, że współpraca między celnikami, policjantami, strażą graniczną, wojskiem „musi w sposób maksymalny po pierwsze usprawnić ruch, tak żeby nie było zatorów, bo one mogą być niebezpiecznym z naszego punktu widzenia celem ataków”. – I żeby oczywiście nie dochodziło w żadnym wypadku do gromadzenia się pojazdów przy naszych przejściach granicznych, np. z paliwem – dodał.

Straż Graniczna: sytuacja opanowana, wcześniejsze wstrzymania odpraw

Komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał podczas odprawy, że „aktualnie sytuacja na przejściach granicznych jest opanowana”. – Ruch odbywa się normalnie, nie stwierdzamy na ten moment żadnych zagrożeń – powiedział.

Dodał, że wcześniej, w związku z zagrożeniem atakami bezzałogowych statków powietrznych po stronie ukraińskiej, okresowo wstrzymywano odprawy na przejściach. – Praktycznie przez cały dzień i całą noc ten ruch był ruch wstrzymywany i wznawiany – podkreślił komendant.

Jak przekazał, około godz. 4.10 dron zaatakował stację benzynową ok. 2 km od przejścia granicznego w Dorohusku. – Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały. W związku z atakiem przejście zostało ewakuowane – powiedział gen. Bagan. Wyjaśnił, że poza rejon przejścia przetransportowano ponad 280 podróżnych, w tym pięć autokarów, ewakuowano także 25 funkcjonariuszy SG i 25 funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej.

Komendant przekazał, że do ewakuacji doszło również w Hrebennem, po informacji o niezidentyfikowanym obiekcie zmierzającym w kierunku przejścia, ale – jak podkreślił – po konsultacji z wojskiem zagrożenie nie zostało potwierdzone. – W tym przypadku również doszło do ewakuacji ponad 300 osób – powiedział.

– Około godziny 8.27 doszło również do kolejnego uderzenia po stronie ukraińskiej na bocznicę kolejową i z naszych informacji uzyskanych od strony ukraińskiej wynika, że dron uderzył w lokomotywę pociągu towarowego. Skład tego pociągu składał się z pustych cystern, więc to są nasze informacje, które uzyskaliśmy od strony sąsiedniej – poinformował gen. Bagan. Dodał również, że w mediach pojawiały się inne informacje, jednak – jak wyjaśnił – nie są w stanie ich w 100 proc. potwierdzić.

Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Jacek Szcząchor przekazał, że w momencie ewakuacji przejścia granicznego autokary są wyprowadzane poza teren przejścia, natomiast ponieważ ciężarówki nie są w stanie szybko zawrócić i kierowcy są proszeni o udanie się w miejsce ukrycia.

Zwrócił się też z pytaniem o możliwość implementowania od wojska tzw. hesco-bastionów dla funkcjonariuszy SG, którzy pełnią służbą na linii granicy, tak by mogli nadal obserwować linię granicy będąc bezpiecznym.

Hesco-bastiony to składane kosze z drucianej siatki otoczonej wytrzymałą tkaniną wypełnione np. piaskiem. Buduje się z nich tymczasowe umocnienia. Zastąpiły worki z piaskiem.

Komendant zwrócił tez uwagę, na problem informowania na przejściu o alarmie i konieczności ewakuacji. Przekazał, że w niedzielę wykorzystano np. głośniki w pojazdach służbowych ogłaszając alarm.

– Fajnie by było, żeby przynajmniej doraźnie do czasu, kiedy nie będzie centralnego systemu działającego także w przejściu, żeby zakupić tuby, które pozwoliłyby nam ogłaszać alarm w ramach przejść granicznych – dodał.

Podziękował też policji za pomoc w szybkie i sprawne wyprowadzenie w głąb kraju samochodów ADR wypełnionych paliwami.

Reakcja wojska: myśliwce, śmigłowce i obrona powietrzna

Szef sztabu DORSZ gen. bryg. Jarosław Chojnacki powiedział, że podczas nocnych ataków Federacji Rosyjskiej na Ukrainę Dowództwo obserwowało za pośrednictwem systemów rozpoznania radiolokacyjnego obiekty znajdujące się w przestrzeni powietrznej Ukrainy i zmierzające w kierunku Polski. W związku z tym – jak mówił – „dowódca operacyjny oczywiście uruchomił lądowe środki obrony powietrznej rozmieszczone w części wschodniej kraju, w województwie lubelskim i w województwie podkarpackim oraz oczywiście środki obrony powietrznej lotnictwa szybkiego, czyli F-16 oraz śmigłowce M-17 i Black Hawki”.

Przekazał, że ze wstępnych ocen wynika, że Rosjanie w atakach na Ukrainę, które rozpoczęły się w sobotę o godz. 14, użyli ponad 700 dronów oraz 40 pocisków balistycznych. Ataki koncentrowały się na regionie odeskim oraz na zachodniej Ukrainie.

– Warto podkreślić – lądowe środki obrony powietrznej były w gotowości do zestrzelania pocisków, ponieważ widoczność była, tutaj mieliśmy to w pełni dozorowane – przekazał gen. Chojnacki.

http://nczas.info/2026/09/13/tusk-nie-mozemy-wykluczyc-niestety-ze-ta-eskalacja-bedzie-dotyczyla-takze-naszego-terytorium/

#tusk #Polska #rosja #nato #wojna

7

Co innego techniczna zdolność do zrobienia czegoś takiego ,

co innego wejście w gotowość do zadania takich strat,

co innego preferowana optymalna opcja (np. smuta 2.0, jezioro łabędzie, chiny jebią ruskich od 2 strony etc)

co innego takie hurraoptymistyczne pierdolenie "męża swojej żony" w stylu "nie oddamy ani centymetra"

10