NIE MA KASY TO PO CO SIĘ MĘCZYĆ??? - Wstrząsające sceny w przychodni. Ciało kobiety godzinami leżało na schodachnczas.info

Do wstrząsającej sytuacji doszło w przychodni medycznej przy w Tarnowskich Górach. 66-letnia mieszkanka Nakła Śląskiego, która przyszła na zaplanowaną wizytę kontrolną u specjalisty, zmarła nagle na schodach placówki. Przez około trzy godziny ciało kobiety leżało na klatce schodowej, ponieważ żaden z obecnych w budynku lekarzy nie chciał wyjść i formalnie stwierdzić zgonu. Sprawą zajęła się prokuratura.

Do zdarzenia doszło krótko po godzinie 8:00 rano w zakładzie opieki zdrowotnej „Usługi Medyczne Śródmieście”. Starsza pacjentka, umówiona na wizytę na godzinę 8:30, nagle zasłabła podczas wchodzenia po schodach i zmarła na miejscu. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego, jednak podjęte działania reanimacyjne nie przyniosły rezultatu.

Mimo że w przychodni w tym czasie pracowało kilku lekarzy, żaden z nich nie zdecydował się na wyjście do zmarłej i stwierdzenie zgonu. Lekarze tłumaczyli, że powinien to zrobić lekarz rodzinny pacjentki. W rezultacie ciało kobiety leżało na schodach między piętrami budynku przez około trzy godziny.

Inni pacjenci, korzystający z przychodni, musieli przechodzić obok zwłok, ponieważ w placówce nie było alternatywnego przejścia. Ciała pilnowali policjanci.

Sprawą zainteresował się starosta tarnogórski, który pomógł znaleźć lekarza gotowego wystawić kartę zgonu. Dopiero wtedy formalności zostały dopełnione, a rodzina mogła odebrać ciało zmarłej.

Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach potwierdziła, że przez około trzy godziny oczekiwano na wystawienie karty zgonu, mimo obecności lekarzy w placówce. Prokurator Justyna Rzeszut-Sieńkowska poinformowała, że żaden z lekarzy pracujących tego dnia w przychodni nie zdecydowało się wystawić aktu zgonu kobiety.

Prokuratura zapowiedziała sprawdzenie działań medyków pod kątem ewentualnego niedopełnienia obowiązków.

http://nczas.info/2026/09/25/wstrzasajace-sceny-w-przychodni-cialo-kobiety-godzinami-lezalo-na-schodach/

#lekarze

6

Prezydent Nawrocki upomina się o dostęp do broni dla Polaków. „Polska pozostaje na samym końcu”nczas.info

Zdjęcie

W Polsce należy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni – powiedział w piątek prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości otwarcia strzelnicy sportowej.

Nawrocki, który złożył wizytę w Bogutach–Piankach na Mazowszu, zauważył, że „sama broń nie daje bezpieczeństwa”. – Bezpieczeństwo daje dopiero wyszkolony, odpowiedzialny człowiek, który broni używa – zaznaczył.

Prezydent zaapelował o „podjęcie publicznej dyskusji o dostępie do broni”. – Żyjemy w kulturze transatlantyckiej, w której są różne podejścia do broni. Z jednej strony w Stanach Zjednoczonych prawo dostępu do broni zapisane jest w konstytucji, z drugiej strony w Unii Europejskiej jest dużo bardziej restrykcyjne podejście do posiadania broni, ale nawet w UE Polska pozostaje na samym końcu dostępu do broni – wskazał.

Zwrócił uwagę, że w Polsce ok. 1 proc. obywateli ma „dostęp do broni i potrafi ją obsługiwać”. – Ja szczęśliwie jestem w tym 1 procencie, przechodziłem całą oficjalną procedurę dostępu do broni – dodał.

Zdaniem Nawrockiego, porównując w tym aspekcie Polskę do np. Czech, Austrii, Finlandii czy Szwajcarii, odsetek osób posiadających dostęp do broni i umiejących z niej korzystać w naszym kraju jest niższy. Z tego powodu – jak powiedział – „musimy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni w Rzeczypospolitej Polskiej”.

http://nczas.info/2026/09/25/prezydent-nawrocki-upomina-sie-o-dostep-do-broni-dla-polakow-polska-pozostaje-na-samym-koncu/

#Polska #bron #nawrocki

10

JEBANI "EKOLODZY" - „Krakowianka skazana na zimno”. Szokujące kulisy nękania emerytki przez straż miejskąnczas.info

Emerytka z Krakowa ciągana jest po sądach za to, że ogrzewała dom piecem kaflowym z wkładem kominkowym, co jest niezgodne z przyjętą przez polityków tzw. uchwałą antysmogową. „Krakowianka skazana na zimno. Bo ekoterroryści zakazali kominków” – komentuje sprawę Tomasz Sommer.

Małgorzata Zegarek, 68-letnia emerytka, mieszka w drewnianym domu z 1931 roku przy ulicy Astronautów na krakowskich Bielanach. Raz po raz jest kontrolowana przez strażników miejskich, bo „nieodpowiednio” ociepla swój dom.

Od 1 września 2019 roku Kraków jest objęty rygorystyczną uchwałą antysmogową, przyjętą przez sejmik województwa małopolskiego. Akt ten wprowadził na terenie miasta zakaz spalania węgla, drewna oraz innych paliw stałych w kotłach, piecach i kominkach.

Emerytki nie stać jednak na drogie, tzw. ekologiczne ogrzewanie. Miasto proponowało jej dotację w wysokości 50 tys. zł brutto na pompę ciepła, ale szacowany koszt kompleksowej modernizacji instalacji w niespełna stuletnim, drewnianym domu wynosi blisko 120 tys. zł.

Dla 68-latki pokrycie różnicy jest finansowo nieosiągalne. A podłączenie budynku do miejskiej sieci ciepłowniczej jest niemożliwe.

Kobieta nie zamierza marznąć, więc ogrzewa dom piecem kaflowym, co bardzo nie podoba się straży miejskiej. Po raz pierwszy mandat za palenie drewnem mundurowi nałożyli na emerytkę w styczniu 2022 roku. 68-latka kwitka nie przyjęła i sprawa trafiła do sądu.

Wymiar sprawiedliwości stanął po stronie emerytki. Uniewinnił ją w części dotyczącej łamania uchwały antysmogowej, ale przy okazji wymierzył 50 zł kary w osobnym wątku dotyczącym braku pojemnika na odpady. Skład orzekający uznał, że obwiniona podejmowała próby legalnej zmiany sposobu ogrzewania, lecz z przyczyn obiektywnych – technicznych i finansowych – nie mogła tego skutecznie zrealizować.

Straż miejska jednak nie odpuściła. W 2025 roku przeprowadzono kolejną kontrolę, która zakończyła się wystawieniem mandatu w wysokości 500 zł. Kobieta ponownie odmówiła przyjęcia kary, więc spór znów przeniósł się na salę sądową.

Odbyła się już pierwsza rozprawa, podczas której przesłuchano interweniującego strażnika miejskiego. Kolejne posiedzenia wyznaczono na 7 grudnia. Wtedy sąd ma zapoznać się z opinią biegłego, który ma za zadanie oszacować rzeczywiste koszty montażu alternatywnego źródła ogrzewania.

– Jeśli przestanę palić drewnem w kominku, zamarznę, a strażnicy miejscy, nakładając na mnie kolejny, 500 – złotowy mandat za łamanie uchwały antysmogowej próbują mnie do tego właśnie zmusić – mówi w rozmowie z „Super Expressem” pani Małgorzata.

„Krakowianka skazana na zimno. Bo ekoterroryści zakazali kominków” – skomentował krótko sprawę redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

http://nczas.info/2026/09/25/uchwala-antysmogowa-krakow-emerytka-piec-kaflowy-mandaty/

#krakow #Polska #klimatyzm #ekologizm #ekoterroryzm #ekoterror #ekozjeby

5

Horna-Cieślak pod sąd? Jest zawiadomienie o popełnieniu przestępstwax.com

Zdjęcie

http://x.com/PK_GOV_PL/status/2103448180532588986

Zdjęcie

Prokuratura Krajowa poinformowała w piątek, że otrzymała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, m.in. przekroczenia uprawnień, przez rzecznika praw dziecka Monikę Horną-Cieślak.

Informację o zawiadomieniu PK opublikowała w serwisie X. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia.

Zawiadomienie ma zostać rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. Ma ono związek z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki, opisaną w środę przez portal Zero.pl.

Według artykułu Monika Horna-Cieślak – będąc świadkiem ulicznego incydentu z udziałem dziecka – podjęła działania, które doprowadziły do przymusowego odebrania biologicznym rodzicom dwojga dzieci.

O złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Horną-Cieślak poinformował m.in. poseł Paweł Jabłoński (Rozwój Plus).

„Prokuratura powinna bardzo pilnie zabezpieczyć całość dokumentacji i korespondencji między panią Rzecznik a jej pracownikami, policją, kuratorem i sądem. Powinno to nastąpić jeszcze dziś, tak aby nikt nie mógł nawet spróbować w jakikolwiek sposób mataczyć w tym zakresie” – napisał Jabłoński w serwisie X. „Prokurator powinien zwrócić się do Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie pani Rzecznik do odpowiedzialności karnej” – dodał.

Do opisanego przez portal Zero.pl zdarzenia doszło w sierpniu tego roku. Według portalu Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem na warszawskiej Białołęce, zauważyła kobietę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. Rzeczniczka zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. O sprawie Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która pod presją, jak twierdzi portal, wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzy- i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

Portal, powołując się na słowa sądu rodzinnego, podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej», a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia”.

W rozmowie z PAP RPD odparła te zarzuty, tłumacząc, że działała w ramach swoich kompetencji, w trosce o bezpieczeństwo dzieci, a rodzina, której dotyczyła interwencja, była znana służbom i była m.in. objęta procedurą Niebieskiej Karty.

W środę posłowie Rozwoju Plus, PiS oraz Konfederacji – w odpowiedzi na publikację – zapowiedzieli złożenie wniosków o odwołanie Hornej-Cieślak ze stanowiska RPD.

http://nczas.info/2026/09/25/horna-cieslak-pod-sad-jest-zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstwa/

#prokuratura #wiedzma #lewackiespierdolenie #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska #koalicjaobywatelska #koalicja13grudnia #dzieci

7

#nawrocki

Piszą, że mu się notowania pogarszają, a ja się coraz bardziej do niego przekonuje i od wielu ludzi słyszę, że taż, a nawet często słyszę "mam nadzieje, że Nawrocki to zawetuje" jak się jakieś info pojawia, że rząd nad kolejnym "ułatwieniem" pracuje.

5

Rządowy Ośrodek Studiów Wschodnich pogrąża Wiecha. Sommer: Za to grozi do trzech lat pozbawienia wolnościnczas.info

Zdjęcie

Zdjęcie

Jest ciąg dalszy skandalu dotyczącego potężnego plagiatu w nieobronionej już pracy doktorskiej klimatystycznego „eksperta” Jakuba Wiecha. Rządowy Ośrodek Studiów Wschodnich publicznie potwierdził, że w pracy Wiecha znalazło się dużo fragmentów analiz tej instytucji, bez podania źródła i oznaczenia cytowania. OSW podkreślił, że aż 2,5 proc. pracy zostało „zerżnięte” z analiz ośrodka i poinformowano o wysłaniu „stosownego pisma” do Uniwersytetu Warszawskiego.

Jakub Wiech po ujawnieniu nieprawidłowości w pracy doktorskiej ma spore problemy. Dotychczas wiadomym było, że nie obronił doktoratu i – jeśli wierzyć zapewnieniom – nie będzie próbował robić go drugi raz.

Teraz dochodzą nowe, choć spodziewane problemy dla niedoszłego doktora. OSW publicznie poinformowało, ile treści w nieobronionym doktoracie Wiecha zostało zerżnięte z ich analiz.

„Przyjrzeliśmy się pracy doktorskiej Pana Jakuba Wiecha. Zawiera duże fragmenty skopiowane z analiz OSW, bez zmian i podania źródła (łącznie to 2,5 proc. jego pracy)” – napisano na profilu Ośrodka Studiów Wschodnich.

To jednak nie wszystko.

„Stosowne pismo wysłaliśmy do Uniwersytetu Warszawskiego” – podkreślono.

Zalinkowano także porównanie pracy doktorskiej Jakuba Wiecha i ich analiz. Wiech nie podał podanych fragmentów jako źródła i widać, że jest tego sporo.

Sprawę skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. Jak podkreślił, „Hałabała chyba powinien trafić przed sąd”.

„Przypominam, że za plagiat, jako przestępstwo kryminalne grozi: Grzywna; Kara ograniczenia wolności; Kara pozbawienia wolności do lat 3” – przypomniał Sommer.

Do wpisu OSW odniósł się sam niedoszły doktorant.

„Zarzuty dokładnie w tym zakresie zostały przesłane komisji doktorskiej na kilka dni przed obroną, odniosłem się do nich obszernie podczas obrony, wskazując na błąd w postaci braku cytowania materiału, odnosiła się do nich także komisja” – napisał na X Jakub Wiech.

Warto podkreślić – co zresztą wytknęli Wiechowi internauci – że taki „błąd” to właśnie plagiat, który jest w Polsce teoretycznie karalny.

Dalej przekonywał, że „komisja znała dokładnie te zarzuty, słyszała też moje wyjaśnienia”, i sądzi, iż „gdyby sprawa była jednoznaczna, to i głosowanie byłoby jednoznaczne, a takie nie było”.

„Na analizy OSW oraz jego poszczególnych autorów powołuje się wielokrotnej w różnych miejscach rozprawy” – napisał Wiech.

Zasłaniał się również promotorem i systemem antyplagiatowym.

„Poprosiłem tuż po obronie promotora o dostęp do raportu antyplagiatowego; badanie systemem przeprowadza promotor i taki fragment powinien być z łatwością wyłapany, a praca powinna zostać zwrócona do poprawki. Nie została; promotor zaakceptował wynik badania nie zgłaszając uwag. Ja do raportu dostępu przed obroną nie miałem” – przekonywał Wiech.

„Musiałbym być pozbawiony instynktu samozachowawczego łakomiąc się na takie zapożyczenie 2,5% pracy, pisząc samodzielnie pozostałe 97,5%. To jest sprzeczne z jakąkolwiek logiką. Sytuacja wynika z błędu, nie z intencji i zamiaru, co też podnosiłem na obronie” – stwierdził. Jednak są także inne wątpliwości w kwestii plagiatu dotyczące obcojęzycznych źródeł, więc taki rzucanie procentami „samodzielnej pracy” może się na panu Wiechu jeszcze zemścić.

http://nczas.info/2026/09/25/rzadowy-osrodek-studiow-wschodnich-pograza-wiecha-sommer-za-to-grozi-do-trzech-lat-pozbawienia-wolnosci/

#wiech #sommer #lewactwo #klimatyzm

11

Gorąco na procesie Grzegorza Brauna. Polityk wyrzucony z sali po pytaniu do prof. Grabowskiego [VIDEO]x.com

http://x.com/marek_skalski1/status/2103404678046204199

http://x.com/marek_skalski1/status/2103403943972012085

http://x.com/marek_skalski1/status/2103397518063317152

Zdjęcie

Gorący przebieg kolejnej rozprawy w procesie Grzegorza Brauna. Przed warszawskim sądem zeznawał prof. Jan Grabowski, historyk, którego antypolski wykład polityk przerwał w maju 2023 roku. Po serii niewygodnych pytań i zarzutach o brak warsztatu naukowego, sędzia podjął decyzję o usunięciu Brauna z sali rozpraw.

Piątkowe posiedzenie sądu od początku przebiegało w atmosferze dużego napięcia. Przed gmachem sądu pojawił się m.in. Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”, który prowokował Brauna, a na sali rozpraw zasiadł wicenaczelny tej gazety, Jarosław Kurski.

Podczas procesu zeznawał Jan Grabowski, który występował w charakterze świadka i pokrzywdzonego. To jego wykład przerwał w maju 2023 roku Braun, za co usłyszał zarzuty.

„Wkroczyłem działając w stanie wyższej konieczności. Bo za wyższą konieczność uważam kładzenie kresu tego typu prowokacjom wobec narodu polskiego. Znany notorycznie z antypolskiej, łajdackiej kontrfaktycznej, historycznej propagandy osobnik (Grabowski – red.) zdecydował snuć narrację, w której jak zwykle w jego twórczości, Polscy patrioci zostali obsadzeni w roli czarnych charakterów. Ja temu przysłuchiwać się biernie nie zamierzam” – tłumaczył swoje postępowanie Braun.

Grabowski utrzymuje, że zachowanie polityka wywołało u niego głębokie poczucie zagrożenia. – Przez 33 lata mojej pracy nigdy coś takiego mnie nie spotkało – zeznawał.

Emocje sięgnęły zenity, gdy możliwość zadawania pytań Grabowskiemu otrzymał Braun. Polityk podważył naukową renomę prelegenta i przeszedł do formułowania rozbudowanego pytania, które miało zilustrować fałszowanie proporcji historycznych przez badacza.

– Chciałbym zapytać, skoro już Pan prezentuje się Wysokiemu Sądowi jako poważny historyk, profesor uniwersytetu z drugiej strony globu, który daje odczyty w wielu krajach na całym świecie… – rozpoczął Braun, podając jako przykład publikacje dotyczące warszawskiego getta.

– Gdyby w takim obrazie położyć akcent na to, że polecenia wydaje żydowski Judenrat, do wagonów pędzi żydowska policja, ukrywających się wyciąga z domów żydowskie Gestapo, a szmalcownicy żydowscy są aktywni, i gdyby w takim ujęciu pominąć albo tylko zminimalizować niemieckie sprawstwo kierownicze – wyeliminować SS-manów, Wehrmacht i niemiecką administrację w Generalnym Gubernatorstwie – to czy to byłoby rzetelne tak pisać o tym, jakby to Żydzi sami się zapakowali do wagonów i wywieźli? – dopytywał prezes Konfederacji Korony Polskiej.

Sędzia Brzostko uznał pytanie za niemające żadnego związku ze sprawą, a następnie wyrzucił Brauna z sali rozpraw na czas zeznawania przez Grabowskiego.

Braun stwierdził, że pozbawia się go prawa do obrony przed „szalbierzami, takimi jak ten kłamca i propagandysta”.

Jeszcze przed opuszczeniem sali Braun odnosił się do działalności naukowej i publicznej Grabowskiego. Bronił swojej postawy, kategorycznie odrzucając zarzuty o chuligański i bezpodstawny charakter swoich działań.

– Wnioski, które wyciągam, są wnioskami bardzo silnie uargumentowanymi – i to nie bynajmniej przez doraźne, porywcze, kąśliwe uwagi w mediach, ale poprzez publikacje. W odróżnieniu od twórczości świadka są to publikacje rzetelne, spełniające kryteria warsztatu historyczno-naukowego badaczy – przekonywał Braun, zarzucając historykowi uprawianie antypolskiej propagandy.

http://nczas.info/2026/09/25/proces-brauna-grabowski-wyrzucenie-z-sali/

#Braun #zydzi #prokuratura #sad

10

Kolejny wielki wyciek danych Polaków. Może obejmować 5 mln osób.cyberdefence24.pl

24 września redakcje CyberDefence24 i Zaufanej Trzeciej Strony niezależnie poinformowały o wycieku danych osobowych Polek i Polaków (w tym danych medycznych) wskutek ataku na aplikację Medyc (od firmy Qbusoft). Skala ataku obejmuje najprawdopodobniej 5 milionów osób.

W przejętej bazie miały znajdować się m. in. imiona, nazwiska, numery PESEL, adresy zamieszkania/pobytu, numery telefonów i adresy e-mail. Istnieje również duże ryzyko, że wykradziono dane medyczne pacjentów.

http://cyberdefence24.pl/cyberbezpieczenstwo/wycieki-danych/nowy-wyciek-danych-medycznych-moze-obejmowac-5-mln-polakow

#cyberatak #daneosobowe #wyciek #panstwozdykty

8

A jednak! Rząd Tuska wprowadza nowe przywileje dla homomałżeństw tylnymi drzwiaminczas.info

Zdjęcie

Rząd Tuska zatwierdza homomałżeństwa tylnymi drzwiami. Andrzej Domański zakomunikował, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa mogą spodziewać się pewnych przywilejów.

„Podpisałem dziś interpretację ogólną, która zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie” – poinformował minister finansów i gospodarki na platformie X.

I ruszył na wycieczki po mediach. – Chodzi o elementarną równość i sprawiedliwość. Chcemy, aby te prawa mogły być w efektywny sposób egzekwowane – powiedział w TVN24.

Do wpisu Domańskiego odniósł się szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker, w którego ocenie interpretacja MF to niezgodna z konstytucją próba faktycznego zrównania małżeństwa ze związkami jednopłciowymi. „Bez ustawy, bez debaty, bez uczciwego powiedzenia Polakom, co naprawdę się dzieje” – podkreślił.

„Każdy ma prawo do prywatnego życia według własnych wyborów. Ale państwo ma obowiązek chronić porządek prawny i wspierać podatkowo małżeństwo, instytucję rodziny, trwałości i odpowiedzialności, a nie rozszerzać te same przywileje decyzją administracyjną na inne formy relacji. To jest wprowadzanie rewolucji światopoglądowej pieczątką ministra finansów” – napisał na X Szefernaker.

Decyzję Domańskiego krótko skomentował także Sławomir Mentzen z Konfederacji. „Do uchylenia w pierwszym dniu po zmianie rządu!” – napisał.

Resort finansów podał w komunikacie, że interpretacja została wydana w związku z wyrokiem TSUE, na mocy którego do polskiego rejestru stanu cywilnego są transkrybowane akty homomałżeństw, zawartych w innym państwie członkowskim UE.

MF przekazało, że osoby posługujące się transkrybowanym aktem małżeństwa będą mogły korzystać z ulg i preferencji podatkowych na takich samych zasadach, jakie muszą spełnić tradycyjne małżeństwa.

Resort dodał, że przy rozstrzyganiu takich spraw organ podatkowy będzie uwzględniał „przesłanki zastosowania danej ulgi lub nałożenia obowiązku, zasady ogólne prawa podatkowego i wszystkie istotne okoliczności sprawy”.

Jak wskazano w interpretacji, system podatkowy nadaje uprawnienia przysługujące małżonkom lub członkom ich rodzin, na przykład w zakresie preferencyjnych zasad opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn lub preferencyjnego opodatkowania w podatku dochodowym od osób fizycznych, czyli tzw. wspólnego rozliczenia.

Małżonkowie mogą też korzystać z gwarancji procesowych i ułatwień w życiu codziennym, m.in. możliwości zapłaty podatku za małżonka lub prawa do odmowy zeznań w charakterze świadka w sprawie dotyczącej małżonka.

Jednocześnie – jak wynika z interpretacji – przepisy nakładają na małżonków określone obowiązki, na przykład odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe małżonka.

Od 23 sierpnia obowiązuje rozporządzenie pozwalające na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Dzięki transkrypcji osobom tworzącym takie związki mają przysługiwać takie same prawa jak małżeństwom dwupłciowym zawartym w Polsce.

Pierwszą instytucją, która zobowiązała się respektować te prawa, był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a co za tym idzie, osoby, które zawarły związek małżeński za granicą, uznany przez polski urząd stanu cywilnego, mogą liczyć m.in. na szereg wypłacanych przez ZUS świadczeń – w tym na zasiłek opiekuńczy, który już teraz przysługuje w sytuacji, kiedy konieczne jest zaopiekowanie się chorym małżonkiem.

http://nczas.info/2026/09/25/a-jednak-rzad-tuska-wprowadza-nowe-przywileje-dla-homomalzenstw-tylnymi-drzwiami/

#lgbt #lpg #zboczency #usmiechnietakoalicja #usmiechnietakoalicja

9

tldr z grubsza podsumowanie ostatniego szczytu USA + Chiny

6

#nocna

Frederic Edwin Church (1826 - 1900) a styl zwie się Luminizmem. Nazbierałem sobie kilka na dysku więc będę się nimi dzielił na dniach.

Styl amerykańskiego malarstwa pejzażowego, rozwijający się w latach 50. i 70. XIX wieku, wyróżniający się sposobem oddania efektów świetlnych w krajobrazie dzięki zastosowaniu perspektywy powietrznej oraz ukryciu śladów pędzla. Pejzaże luministyczne kładą nacisk na spokój, często ukazując taflę wody o lustrzanej gładkości oraz miękkie, zamglone niebo.

13

tłumacząc na nasze: szykują potężną operację pod fałszywą flagą żeby obwinić o nią Rosję. medialny grunt już jest przygotowany.

#wojna

14