Czarny budżet pożera znaczną część rocznych finansów USA. 🤫 🇺🇸 👽youtu.be

Pentagon kolejny rok z rzędu nie jest w stanie przejść audytu finansowego. Pieniążki są a potem znikają w czarnym budżecie, którego kongres nie ma prawa monitorować, ani tamtejsza skarbówka (IRS) a nawet amerykańscy generałowie nie mają wystarczających uprawnień do wiedzy o programach militarnych.

Więc kto rządzi tym wszystkim?

Zdjęcie

System na najwyższych szczeblach jest wprost ułożony pod szeroką korupcję (znikająca lista Epsteina to jedynie czubek góry lodowej), ci którzy są w stanie podpiąć się pod czarny budżet załatwili sobie dostatnie życie dla siebie i swoich rodzin do samego końca.

A rachunki? Te wpisuje się na kreskę rządowego zadłużenia - w nieskończoność. USA jest "za wielkie by upaść", pieniądze zawsze można dodrukować a inflacja... inflacja jest dla pospólstwa i wszystkich innych krajów posługujących się dolarem jako środkiem wymiany towarowej. W końcu musi być gdzieś frajer który będzie łatał czarne dziury w budżecie.

Ale są też dobre (?) wiadomości. Czarny budżet faktycznie coś robi. Skądś jest finansowany bliskowschodni terroryzm, tajne więzienia i bazy CIA. Jakąś drogą trzeba wspomagać najlepszego "sojusznika" USA czyli Izrael.

Od kilku lat na niebie USA są widywane ogniste kule słyszane soniczne uderzenia. Media głównego nurtu zrzucają sprawę na szczątki rakiet Muska, kosmiczne śmieci, meteoryty. Podobnie w ostatnich latach Pentagon bardzo skromnie wspomniał, że uzbroił przestrzeń kosmiczną, a naturą tej broni jest ███████████████ . Oczywiście zbrojenie kosmosu łamie kilkanaście traktatów międzynarodowych w tym tych które podpisywało samo USA, ale nie ma się czym martwić. W końcu co zrobicie?

Podobnie jest z programami masowej inwigilacji (Palantir, wszechobecne Flockkameras i inne często z serwerami w Izraelu) wspomagane przez AI. Obywatele USA nie podskoczą, ani tym bardziej inne państwa.

Warto też zauwarzyć z roku na rok rosnące zainteresowanie radarami pogodowymi na terenie USA i ich placówek zamorskich. Ich dziwne glicze, wywołujące zmiany pogodowe a nawet wielkoskalowe tornada.

To się z kolei łączy z faktycznymi anomaliami pogodowymi które doprowadziły do tragicznych skutków na rożnych obszarach stanów.

Oczywiście tu tez nie można niczego udowodnić, a sztuczne zmiany pogody tez są objęte traktatami międzynarodowymi, którymi się nikt nie przejmuje.

O pracach nad obcą technologią pozaziemską i odzyskanymi pojazdami do których USA się przyznało chyba nawet nie trzeba wspominać.

Czyli mimo całkowitego braku kontroli nad wydatkami jeżeli włoży się miliardy, to można coś osiągnąć. Kto by się spodziewał.

---------------------------------

http://youtu.be/YnuwC0VIi50?si=bUcrWOfzvgOXbwY3

---------------------------------

#ciekawostki #usa #korupcja #pentagon #budrzet #pieniądze #wojsko

11

Dziś po 2 latach przerwy w końcu udało mi się powrócić do biegania. Problemy ze zdrowiem, które zaorały mi biegi, puszczają i... jestem cholernie szczęśliwy. Na start tylko 2km, ale od czegoś trzeba zacząć. :]

Jestem dziś cholernie szczęśliwy

#bieganie #sport #zdrowie

13

CZYLI BĘDZIEMY KUPOWAĆ GAZ OD NIEMIEC I SOBIE TO CHWALIĆ.... - Reuters: AfD chce rozmawiać z człowiekiem Putina o rosyjskim gazie. W grze Nord Streamkresy.pl

Wysłannik Władimira Putina oraz kierownictwo Alternatywy dla Niemiec odpowiednie przygotowanie do spotkań w 2027 roku. Rozmowy mają zastosowanie do dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec, a także do stosowania przez użytkownika uruchamiającego gazociągów Nord Stream.

Wysłannik gospodarczy prezydenta Władimira Putina Kirył Dmitrijew oraz kierownictwo alternatywy dla niemieckiego przygotowania do zestawu w zasięgu roku, które jest określone przez ma być przedłużenie dostawy rosyjskiego gazu do Niemiec – przepis w piątek Reuters, po przepisaniu się na dwie osoby zaznajomione z planami.

Jedne ze źródeł do ustaleń powstałych już w marcu 2027 roku. W występach uczestników Dmitrijew, wyjściowy doradca Putina i szefa Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, oraz współprzewodniczący AfD Alice Weidel i Tino Chrupalla.

Rzecznik AfD oraz przedstawiciel Dmitrijewa odmówili Reutersowi komentarza.

Możliwość korzystania z rozmów, które mogą być uruchamiane przez rosyjskich gazociągów Nord Stream. Organizatorzy mają także dostęp do udziałów w Stanach Zjednoczonych, w tym Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera. Wysoki rangą przedstawiciela administracji publicznej jednak Reutersowi, że nie został poinformowany o planowanym działaniu ani na niezaproszony.

Jednego źródła spotkania, które jest dostarczane dopiero po wcześniejszym uzgodnieniu, RAM pokojowego między Rosją a Ukrainą. Wśród różnych miejsc rozmów wymieniane są Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indie.

Przedłożenie nam sankcji na Rosję po wprowadzeniu pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 roku ponad połowę niemieckiego gazu ziemnego oraz ponad jedną trzecią importowanej przez Niemcy rurociągowe przybyły z Rosji. W czerwcu Weidel przedstawił się w rozwiązaniu z Reutersem za wnioskiem bojkotu rosyjskiej ropy i gazu, argumentując, że rozwiązanie to niemieckie wyjaśnienie.

AfD przedstawia powrót do rosyjskich przepisów jako rozwiązanie gospodarcze. Weidel określiła wcześniej „tanią osobę z Rosji” jako „tajemnicę sukcesu «Made in Germany»”.

Zobacz: Rekordowe poparcie sondażowe dla AfD

Planowane rozmowy spotkały się z krytyką polityków innych niemieckich partii. Zastępca Zielonego Michaela Kellnera, który w czasie, gdy jest zasilany, jest uruchamiany za pośrednictwem energii elektrycznej, który jest automatycznie dostępny, gdy nie jest dostępny ponownie od Rosji.

„Nie można zastosować błędów zasilania elektrycznego” – powiedział. Jak doszło do kryzysu w wysokości 50 miliardów euro. „Nie można tego usunąć. Putin wykorzystuje AfD do celów użytkowych” – stwierdził.

Krytycznie odrywany do podłoża również Roderich Kiesewetter z CDU. Jego podstawowe znaczenie dostaw przez Nord Stream stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa elektrycznego i ponowne sterowanie integracją niemiecką od Rosji.

Reuters zwraca uwagę, że samo spotkanie jest przede wszystkim polityczne, ponieważ AfD nie jest rozpatrywane przez władze federalne. Jedno ze źródeł liczy się jednak, że wyniki są jej źródłem, jako ugrupowanie, które służy do prowadzenia polityki zagranicznej oraz użytkownika, który nie jest dostępny dla wyborców z cen energii.

http://kresy.pl/wydarzenia/reuters-afd-chce-rozmawiac-z-czlowiekiem-putina-o-rosyjskim-gazie-w-grze-nord-stream/

#afd #niemcy #gaz #rosja #Polska

5

CIEKAWE DLACZEGO... - Niemcy emigrują do Polski. „Powinniśmy w końcu zacząć uczyć się też od naszych sąsiadów”kresy.pl

W 2025 roku do Polski przeprowadziło się niemal 5 tys. obywateli Niemiec – więcej niż do Wielkiej Brytanii, Włoch czy Hiszpanii. „Handelsblatt” wskazuje, że przyciągają ich m.in. niższe podatki, sprawniejsza cyfryzacja i bardziej optymistyczne nastroje.

Coraz więcej obywateli Niemiec decyduje się na przeprowadzkę do Polski – zwrócił uwagę w piątek niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego w 2025 roku z Niemiec do Polski wyemigrowało 4941 osób. Było ich więcej niż Niemców wybierających Wielką Brytanię, Włochy czy Hiszpanię, a liczba przeprowadzek do Polski była najwyższa od czasu pandemii koronawirusa. W przeciwnym kierunku przeniosło się 1720 obywateli Niemiec.

Gazeta zastanawia się, dlaczego Polska staje się dla Niemców coraz atrakcyjniejsza i jakie rozwiązania funkcjonujące po tej stronie Odry mogłyby zostać wykorzystane w RFN.

Jednym z rozmówców „Handelsblatt” jest 33-letni Kevin Wörner, który w ubiegłym roku przeprowadził się z Berlina do Warszawy. Jego matka pochodzi z Polski. „Panuje tu niesamowita atmosfera nowego początku, wszyscy są tu bardzo optymistyczni” – powiedział. Jak zaznaczył, w Niemczech w rozmowach ze znajomymi znacznie częściej spotyka się z narzekaniem na sytuację w kraju. „To tylko cię przygnębia” – dodał.

Wörner prowadzi firmę zajmującą się przygotowywaniem treści dla przedsiębiorstw w mediach społecznościowych. Wśród zalet prowadzenia działalności w Polsce wymienia niższe niż w Niemczech podatki, wyższy poziom cyfryzacji oraz mniejszą biurokrację. „Mam wrażenie, że tutaj wszystko jest trochę prostsze i bardziej sprzyja przedsiębiorczości” – ocenił. Zwrócił jednocześnie uwagę, że wraz z rozwojem gospodarczym rosną w Polsce czynsze i ceny mieszkań.

O zmianach zachodzących w Polsce mówi również Jens Althoff, kierujący warszawskim biurem Fundacji im. Heinricha Bölla. Jego zdaniem wielu Niemców nadal ma nieaktualny obraz swojego wschodniego sąsiada. „Inwestuje się w infrastrukturę i ją rozbudowuje, poziom cyfryzacji jest wysoki, pociągi jeżdżą punktualnie, a dworce są w świetnym stanie” – powiedział.

Althoff zwrócił też uwagę na postawę młodych Polaków. Według niego są oni dobrze wykształceni i wykazują dużą gotowość do pracy oraz realizowania własnych przedsięwzięć. Ocenił, że Niemcy mogą uczyć się od Polski dynamiki działania i sprawniejszego przeprowadzania projektów.

Nie wszyscy rozmówcy niemieckiej gazety przedstawiają Polskę wyłącznie w pozytywnym świetle. Mieszkający od lat w Polsce niemiecki aktor i kabareciarz Steffen Möller ocenił, że kraj „to nie jest raj, są tu ogromne problemy”, wskazując m.in. na silne polityczne podziały społeczne.

Z kolei Christine Schmitt, która od pięciu lat regularnie przyjeżdża do Polski i rozważa stałą przeprowadzkę, zwróciła uwagę m.in. na system płatności BLIK i aplikację mObywatel. Jej zdaniem Niemcy powinny bardziej pragmatycznie podchodzić do doświadczeń Polski. „Powinniśmy w końcu zacząć uczyć się też od naszych sąsiadów” – stwierdziła.

http://kresy.pl/wydarzenia/niemcy-emigruja-do-polski-powinnismy-w-koncu-zaczac-uczyc-sie-tez-od-naszych-sasiadow/

#Polska #niemcy #imigracja

10

1920 Polskę uratowali Ukraińcy – twierdzi ukraińska telewizjakresy.pl

Ukraiński 5 Kanał opublikował w środę materiał zatytułowany „Polskę uratowali Ukraińcy”. W programie Witalij Dribnycia i jego gość mówili o wydarzeniach wojny polsko-bolszewickiej i roli wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej w walkach u boku Polski.

W środę na ukraińskim 5 Kanale ukazał się materiał poświęcony wojnie polsko-bolszewickiej i udziałowi wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej w walkach przeciwko bolszewikom.

Program opublikowano pod tytułem: „Polskę uratowali Ukraińcy! Dribnycia wyjaśnił, co wydarzyło się pod Warszawą i dlaczego o tym zapomniano”.

Materiał ukazał się w ramach vloga historyka Witalija Dribnycy na ukraińskim 5 Kanale.

W opisie stwierdzono, że armia URL razem z Polakami walczyła przeciwko bolszewikom, wyzwalała Kijów i broniła Warszawy po szeroko zakrojonej kontrofensywie Rosji.

„Rosjanie zostali znokautowani. I z terytorium Kijowa i z terytorium prawobrzeżnej Ukrainy. Tutaj dotarli do Warszawy. Oto ukraińska armia, która broniła Warszawy” – powiedział na nagraniu gość Dribnycy.

W ubiegłym roku prezydent Karol Nawrocki mówił, że w Bitwie Warszawskiej 1920 roku bolszewików pokonało Wojsko Polskie „wspólnie z Ukraińcami”. Wypowiedź tę ostro skrytykował prof. Jacek Bartyzel, który uznał ją za „grubą przesadę” i „polityczny prezentyzm”. Historyk podkreślał, że po stronie polskiej rzeczywiście walczyły oddziały podporządkowane Ukraińskiej Republice Ludowej i Symonowi Petlurze, ale jego zdaniem stanowiły one „mało znaczący militarnie margines” i miały niewielką wartość bojową. Bartyzel uznał za „groteskowe” przedstawianie roli Ukraińców jako równorzędnej z rolą Wojska Polskiego, porównując to do propagandowego eksponowania w PRL udziału „pułków smoleńskich” w bitwie pod Grunwaldem. Wskazywał też, że jeśli mówić o zagranicznych sojusznikach Polski w 1920 roku, należałoby uwzględniać również Białorusinów i białych Rosjan.

http://kresy.pl/wydarzenia/polske-uratowali-ukraincy-twierdzi-ukrainska-telewizja/

#Polska #ukraina #bolszewicy #propaganda

8

UWAGA FRAJERZY MAM WAŻNY KOMUNIKAT.:

To nie Tusk czy Sikorski dąży do konfrontacji tylko Rosja, każde dziecko o tym wie.A raport CIA już tym bardziej o tym świadczy..

Na szczęście w razie W zmieciemy ich z planszy SAMI w 6 tygodni mimo, że mamy amunicji na kilka dni a Rosja prowadzi wojnę już 4 rok.

Ja sam w Rudym 102 pogoniłbym ich za Ural gdyby mi się zachciało.

Mam nawet kandydata na Cara Rosji, idealny będzie syn Króla Europy. Logiczne.

Poza tym jesteśmy potęgą gospodarczą i to tyle

#heheszki

16

Tusk mówił o raporcie CIA, prezydencki minister odpowiada: Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publicznąkresy.pl

Premier Donald Tusk 10 września mówił o raporcie przekazanym mu bezpośrednio przez szefa CIA. Kilka dni później prezydencki minister Marcin Przydacz stwierdził, że żadnego tajnego raportu na biurku premiera nie było. Szef BBN Bartosz Grodecki również wskazał, że nie zna takiego dokumentu i go nie widział.

10 września premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał informacje od CIA dotyczące możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach oraz sytuacji bezpieczeństwa Polski i Europy. Wypowiedź padła w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz sytuacji na wschodniej flance Unii Europejskiej.

„Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach i tak, jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy. Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE” — powiedział premier Donald Tusk.

Kilka dni później pojawiły się informacje podważające istnienie raportu w formie dokumentu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że widział raportu CIA, na który powołuje się Tusk.

Czytaj także: Co szef CIA przekazał Tuskowi? Morawiecki domaga się działań i niejawnego posiedzenia Sejmu

Kilka dni później szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz napisał 17 września na platformie X, że takiego dokumentu nie było na biurku premiera.

„Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?” — napisał prezydencki minister Marcin Przydacz.

Informacje przekazane przez Tomasza Siemoniaka

Do sprawy odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który wyjaśnił, że określenie „raport” odnosiło się do informacji przekazanych premierowi przez ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka po jego spotkaniu z szefem CIA w Waszyngtonie.

„W ubiegłym tygodniu minister Siemoniak był w Waszyngtonie, spotkał się z szefem CIA. Szef CIA przekazał mu informacje, jak podkreslił sam Siemoniak, ważne dla bezpieczeństwa Polski. Minister Siemoniak niezwłocznie przedstawił te informacje premierowi. Nie ma w tym żadnego kłamstwa, nie ma w tym żadnej przesady” — powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

Na pytanie, czy informacje przekazane przez Siemoniaka były raportem, o którym wcześniej mówił premier, Bosacki odpowiedział twierdząco.

Jak informacje trafiły do prezydenta

19 września do sprawy odniósł się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki w programie „Sprawdzam!” Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Wyjaśnił, że po powrocie z USA Tomasz Siemoniak skontaktował się z nim, a następnie podczas spotkania przekazał mu informacje dotyczące rozmowy z szefem CIA.

„Pan minister koordynator Tomasz Siemoniak widział się z szefem CIA. Jak wylądował w Warszawie, skontaktował się ze mną, zaprosił na spotkanie, abyśmy o tej rozmowie mogli podyskutować. Spotkaliśmy się w czwartek. Ja te informacje, które uzyskałem od ministra koordynatora, przekazałem do pana prezydenta” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.

Grodecki wskazał, że informacje dotyczące bezpieczeństwa są przekazywane między ośrodkiem rządowym a prezydentem. Jak zaznaczył, podobny przepływ informacji odbywa się także między ministrem obrony narodowej a głową państwa.

Dopytywany o istnienie dokumentu określanego jako raport CIA, Grodecki wskazał, że nie zna takiego dokumentu i go nie widział.

„Nie ma. Nie jest mi znana, nie widziałem. […] Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie” — powiedział szef BBN.

http://kresy.pl/wydarzenia/tusk-mowil-o-raporcie-cia-prezydencki-minister-odpowiada-wymyslone-klamstwo-zeby-zelektryzowac-opinie-publiczna/

#tusk #klamca #cia

12

Ludzie nienawidzą dzieciyoutu.be

W czasie spadającej demografii warto spojrzeć na jedną z wielu przyczyn takiego stanu rzeczy. Dużo mówimy o tym, że nie rodzą się nowe dzieci, ale mało mówimy o losie tych narodzonych. Społeczeństwo unika gorzkiej i mrocznej prawdy, że duża część społeczeństwa nienawidzi dzieci.

http://youtu.be/JRDoUKqCR2A

#dzieci #rodzina #polityka #społeczeństwo #polska #demografia

9

Fritz: Tusk konfabuluje, nawołując wszystkich do wojnynczas.info

Zdjęcie

Poseł Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej ostro skrytykował Donalda Tuska za powoływanie się na „tajny raport CIA”.

Podczas wystąpienia w Sejmie Fritz zarzucił premierowi konfabulację i straszenie wojną. Stwierdził, że Tusk powołał się na raport CIA, który „podobno jest na stole”, ale minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że o czymś takim nawet nie słyszał, prezydencki minister Marcin Przydacz też „nie widzi żadnego raportu CIA”.

Fritz podsumował: Tusk „po prostu konfabuluje, nawołując wszystkich do wojny”. Dodał, że premier napiętnował osoby pragnące pokoju jako te, które „wchodzą w rosyjską narrację”. Na koniec zapowiedział: „My chcemy pokoju i dlatego w niedzielę (20 września 2026 r.) o 12.00 spod Ronda Dmowskiego wyjdzie kolejny marsz Polska za pokojem”.

Dodajmy, że będzie to kolejna tego typu manifestacja, zorganizowana przez Konfederację Korony Polskiej.

Przypomijmy. Donald Tusk poinformował niedawno, ze otrzymał „dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA” (Johna Ratcliffe’a) dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Ostrzegł, że Polska i Europa muszą być przygotowane na różne scenariusze – nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale też na wschodniej flance UE.

Informacje te to ponoć pokłosie wizyty koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka w USA i jego rozmowy z dyrektorem CIA. Siemoniak przekazał je, jak wieść niesie, Tuskowi.

Strona prezydencka (Marcin Przydacz, szef BBN Bartosz Grodecki) oraz część opozycji podkreślają, że nie istniał żaden pisemny, fizyczny „tajny raport CIA na biurku”. Była to ewentualnie informacja przekazana ustnie. Grodecki stwierdził wprost: „Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie”. Przydacz nazwał to „wymyślonym kłamstwem, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”.

http://nczas.info/2026/09/19/fritz-tusk-konfabuluje-nawolujac-wszystkich-do-wojny/

#tusk #podzegaczwojenny #klamca #cia #fritz #konfederacjakoronypolskiej

14

KOGOŚ NORMALNEGO TO DZIWI??? - Tusk kłamał w kluczowej sprawie? „To byłby absolutny skandal”x.com

http://x.com/BaranowskaKam/status/2100851930079559721

Zdjęcie

Sprawa domniemanego „tajnego raportu CIA”, o którym mówił premier Donald Tusk, od kilku dni wywołuje polityczną burzę. Prezydencki minister Marcin Przydacz stwierdził wprost, że takiego dokumentu nigdy nie było, a wypowiedź szefa rządu nazwał „wymyślonym kłamstwem”. Kontrowersje pogłębia fakt, że o istnieniu rzekomego raportu nie wiedział nawet minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Zaczęło się 10 września w Bratysławie, podczas spotkania premierów Grupy Wyszehradzkiej i Irlandii. Donald Tusk poinformował wówczas, że „w ostatnich godzinach” otrzymał „dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA” Johna Ratcliffe’a, dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach.

Premier nie ujawnił szczegółów dokumentu, ale zasugerował, że chodzi o wojnę z Rosją i zagrożenie wschodniej flanki NATO.

Kilka dni później minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsatu, pytany bezpośrednio o dokument wywiadowczy, odpowiedział krótko: – Nie, nie widziałem tego raportu.

Wywołało to konsternację, ponieważ jeden z najważniejszych członków rządu odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa publicznie przyznał, że nie zna treści dokumentu, na który powoływał się premier.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz zasugerował, że Kosiniak-Kamysz nie mógł widzieć dokumentu, bo takiego nie ma.

„Nie było żadnego »tajnego raportu CIA« na biurku” – napisał, dodając, że to „wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”. Przydacz pytał retorycznie, kto uwierzy premierowi, „gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć”.

Do wpisu Przydacza odniosła się Kamila Baranowska z Kanału Otwartego. „Po wypowiedzi WKK w Polsacie, gdy stwierdził, że żadnego raportu nie widział, też nabrałam podobnego przekonania. Tylko jeśli żadnego raportu nie było, to oznacza, że premier kłamał w tak kluczowej sprawie jak bezpieczeństwo. To byłby absolutny skandal” – napisała.

Sprawę skomentował także Krzysztof Bosak z Konfederacji Wolność i Niepodległość. – Nie sądzę, żeby CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi (…) Po pierwsze nie wiemy, czy był raport. Ja osobiście mam wątpliwości – powiedział w programie „Graffiti” w Polsat News wicemarszałek Sejmu.

http://nczas.info/2026/09/19/tusk-klamal-w-kluczowej-sprawie-to-bylby-absolutny-skandal/

#tusk #klamca #cia

13

Szokujące doniesienia. Weterani z Azow otwierają placówkę w Warszawiedorzeczy.pl

Ukraiński "Korpus Weteranów" zapowiedział rozpoczęcie działalności w Warszawie. Organizacja została utworzona przez część wojska ukraińskiego wywodzącego się z batalionu "Azow".

Zdjęcie

http://dorzeczy.pl/kraj/945478/weterani-z-azow-otwieraja-placowke-w-warszawie.html

#azov #ukraina #zaprzanstwo #warszawa #nazizm #koalicja13grudnia

16

Hipokryzja lewactwa:

a - Braun wyciął prawdziwy znak drogowy, niszczy mienie za polskie podatki - do Sztumu z nim! Jak długo jeszcze ten bandyta będzie na wolności?

b- Braun wyciął nieprawdziwy (sam zamontował) znak SCT - teatr dla gojów, ośmieszył się.

To nic, że już niedługo barany będą miały najdroższy parking lub tylko wjazd na chwilę na świecie.

RATUJEMY PLANETĘ!!!!

#lewactwo

16

ŚWINIE PRZY KORYCIE SIĘ BOJĄ I SŁUSZNIE - Polsat wycina kandydata Brauna. Sztab mówi o skandalu po niezaproszeniu Klimka do debaty

Emocje przed wyborami prezydenckimi w Krakowie rosną. Kandydat Konfederacji Korony Polskiej Michał Klimek nie został zaproszony do debaty telewizyjnej, którą zorganizuje Polsat.

Zaplanowana na niedzielę, 20 września, przedwyborcza debata w programie „Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii” wywołała poważne kontrowersje.

Na liście zaproszonych przez Bogdana Rymanowskiego gości znalazło się sześcioro kandydatów reprezentujących główne siły polityczne i lokalne komitety. W szranki mają stanąć Michał Drewnicki (Prawo i Sprawiedliwość), Monika Piątkowska (Koalicja Obywatelska/PSL), Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica), Aleksandra Owca (Razem) oraz dwaj pretendenci niezależni – Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) i Jan Hoffman (inicjator udanego referendum odwołującego dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO).

W tym zestawieniu zabrakło reprezentanta prawicy Michała Klimka, zarejestrowanego kandydata Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Bartłomiej Świadek, pełnomocnik wyborczy partii, wystosował oficjalne pismo skierowane do zarządu Telewizji Polsat, w którym jednoznacznie potępił selekcję gości i zażądał dopuszczenia Klimka do programu.

„Działając jako pełnomocnik wyborczy (…) w związku z planowanym na 20 września 2026 roku programem »Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii«, w którym przeprowadzona ma zostać debata pomiędzy kandydatami na urząd Prezydenta Miasta Krakowa z pominięciem zarejestrowanego kandydata KW Konfederacja Korony Polskiej pana Michała Klimka, niniejszym sprzeciwiam się tego typu nieuczciwym praktykom medialnym oraz wzywam spółkę Telewizja Polsat Sp. z o.o. do niezwłocznej zmiany decyzji i umożliwienie kandydatowi – panu Michałowi Klimkowi udziału w programie na zasadach równych z pozostałymi kandydatami” – czytamy w piśmie.

W wystosowanym proteście pełnomocnik wyborczy przypomina stacji o ciążącej na mediach odpowiedzialności za zachowanie standardów bezstronności w trakcie kampanii. Sztab Konfederacji Korony Polskiej zwraca uwagę, że Telewizja Polsat – jako jeden z kluczowych prywatnych nadawców w Polsce – kształtuje nastroje społeczne i ma obowiązek realizować konstytucyjną zasadę pluralizmu politycznego.

W piśmie podkreślono, że odcięcie zarejestrowanego kandydata od debaty to nie tylko cios w jego sztab, ale przede wszystkim ograniczenie prawa samych krakowian do zapoznania się z pełnym wachlarzem wyborczych propozycji.

„W praktyce skutkuje to uprzywilejowaniem części uczestników procesu wyborczego kosztem innych kandydatów, a tym samym może wpływać na warunki prowadzenia kampanii wyborczej oraz swobodę podejmowania decyzji przez wyborców. Takie działanie rodzi poważne wątpliwości co do zachowania standardów bezstronności i równego traktowania uczestników życia publicznego oraz może zostać odebrane przez opinię publiczną jako nieuzasadnione faworyzowanie wybranych kandydatów” – napisano.

Komitet oczekuje zmiany decyzji i zaproszenia Michała Klimka przed niedzielnym programem na żywo.

#polszmat #debata #krakow #polsat

19