Dwa dni temu dotarl telefon Jolla, a wiec jak obiecalem kilka slow o nim:
Jola jest wykonany dosc solidnie, rozmiar identyczny jak moj firmowy samsung a54, tylko bez zaokraglanych rogow.
Tylna obudowa sciagana jak w starych telefonach i bateria oczywiscie bezproblemowo wymienna.
System operacyjny Sailfish OS - to cos zupelnie innego (android i IOS to praktycznie ten sam system dzisaj - mnie osobiscie ciezko odroznic), ale tutaj.... poczatkowo nie mialem pojecia jak w nim w ogole nawigowac. Troche przypomina skrzyzowanie androida z pulpitem Metro od M$.
Na pulpicie nie ma ikon (trzeba wysuwac je z dolu), natomiast sa kafelki z uruchomymi aplikacjami.
Adroidowe "wiadomosci" na "lewym ekranie" tutaj zastepuja powiadomienia + pogoda jesli udostepnimy lolalizacje (to jest nawet dosc spoko).
Rzeczy pozytywne:
- mozliwosc ustawienia zakresu ladowania baterii (ja ustawilem na 80%)
- przelacznik - privacy mode (mozna skonfigurowac co wylaczy - wiec nie jest to fizyczne odlaczenie)
- wymienna bateria
- telefon dziala bardzo szybko (calkowity brak blotware)
- synchronizacja z kontami (kontakty maile itp) troche zabawy, ale ale po protokole CardDAV bez wiekszego problemu dodalem moje konto zoho.eu
- sklep aurora store - logowanie z kontem google(lub anonymous) i pobieranie aplikacji tak samo jak na google play.
Rzeczy negatywe (lista bedzie dluga:
- kompatybilnosc z androidem - nie wszystko dziala.
Na chwile obecna nie jestem w stanie uruchomic ing online aplikacji (nie podoba mu sie pochodzenie aplikacji/certyfikaty) - mysle ze to sie uda rozwiazac (na razie pozostaje przegladarka).
WhatsApp nie chce sie zweryfikowac po SMS - lol "najbardziej secure" komunikator (nistety nie wszyscy uzywaja signala), obejscie dziala jako kompanion do drugiego telefonu. (Signal, Telegram, Discord, Steam, VLC, Inpost dzialaja bez problemu)
- brak usb throught do aplikacji androidowych - to jest dosc bolesne (portfel Trezora po usb - aplikacja sie uruchamia, ale nie polaczy sie z portfelem

- obejscie przegladarka)
- bardzo ubogi sklep aplikacji Jolla, przegladarka oparta na chrome, firefoxy, brave i inne tylko ze sklepu androidowego.
- aplikacja SMS/messages nie ma mozliwosci blokowania kontaktow, mozna zainstalowac jaka apke z androida ale wolalbym cos natywnego,
- aplikacja telefon - tu wielka bula, bo to zwykla apka, a na androidzie uzywalem "should I answer" - tu nie zadziala, bo jolla nie pozwoli ingerowac zewnetrznej apce ingerowac w polaczenia.
Wielu rzeczy jeszcze nie przetestowalem, jak aparat itp., moge zrobic update po 1-3 miesiacach uzytkowania co mi sie udalo ogarnac.
Jesli macie jakies konkretne pytania dajcie znac - postaram sie odpowiedziec/sprawdzic.
Na chwile obecna mam odczucia slodko/gorzkie i pewnie miesiec temu jak bym wiedzial co wiem teraz to bym zrezygnowal z tego telefonu, ale zobaczymy za jakis czas.
Jolla troche mi przypomina czasy linuxa z przed kilku lat, gdzie trzeba bylo sie nameczyc zeby uruchomic WINE, a nie jat teraz przy dystrybucjach typy CachyOS - kliknij install i wszystko dziala.