Niemiecka telewizja DW nakręciła dokument o imigrantach z paryskich przedmieść.

Obiektyw skierowano na dwie grupy żyjące w tym samym obszarze.

Z jednej strony to około siedemdziesięciu tysięcy francuskich Chińczyków.

W paryskim północnym przedmieściu Aubervilliers zbudowali największe w Europie centrum hurtowej odzieży.

Ich styl życia jest bardzo prosty:

wstają przed świtem i pracują do późna, prowadzą małe warsztaty, pilnują sklepów, wożą towar.

Zarabiane pieniądze inwestują z powrotem w biznes, a w razie kłopotów radzą sobie sami.

Na co dzień są dyskretni i spokojni, rzadko wyciągają rękę po specjalne subsydia rządowe, nie wychodzą też na ulice siać zamętu.

Przez kilkadziesiąt lat coraz więcej rodzin kupiło domy i rozwinęło interesy.

Z drugiej strony to północnoafrykańscy imigranci mieszkający w tej samej dzielnicy.

Ogólnie rzecz biorąc, ich integracja ekonomiczna w lokalnym środowisku przebiega z opóźnieniem.

Ale dokument uchwycił subtelną, lecz realną zmianę w nastawieniu:

emocja traktująca samowystarczalnych jako zagrożenie zaczyna się cichaczem rozprzestrzeniać.

Według obserwacji z filmu,

niektórzy, którzy napotkali trudności w integracji, mają nawyk postrzegania siebie jako ofiar, uważając, że społeczeństwo jest im winne za dużo.

Ale kiedy odwracają głowy i patrzą na Chińczyków obok, ich nastawienie się zmienia.

Nie tylko nie uczą się, jak robić interesy, ale wręcz traktują Chińczyków jak rywali.

Skąd bierze się ta wrogość?

Najbardziej realny konflikt tkwi w tym: im lepiej wiedzie się Chińczykom, tym trudniej uzasadnić narrację ofiary.

Wszyscy są przybyszami, wszyscy napotykają bariery obcego kraju.

Nawet Chińczycy, kiedy przyjechali, nie znali francuskiego, a co dopiero lokalnych kontaktów.

Jeśli ktoś dzięki pracy po kilkanaście godzin dziennie potrafi powoli ułożyć sobie życie,

to zdanie „nasze niepowodzenia to wyłącznie wina niesprawiedliwego świata zewnętrznego” staje się trudne do wypowiedzenia z przekonaniem.

Człowiek, który skupia się na samodzielności, często drażni tych, którzy obwiniają otoczenie.

Głębsze przesunięcie dotyczy zrozumienia bogactwa.

W percepcji wielu roszczeniowych osób bogactwo to stała, ograniczona pula.

Nie widzą, jak te sklepy hurtowe powstają dzięki przenoszeniu skrzynek po skrzynce towaru,

tylko czują, że skoro sklepy Chińczyków zarabiają, to zabierają im ich część.

Do tego Chińczycy zawsze przywykli do ustępowania, w sporach wolą załagodzić sprawę,

co szybko prowadzi do braku równowagi w nastawieniu, a w rzeczywistości do problemów z bezpieczeństwem.

Napady, śledzenie, uliczne ataki – jedno po drugim kierowane przeciwko ludziom, którzy chcą tylko spokojnie żyć.

Utrzymywanie się z własnej pracy, budowanie majątku na wiarygodności – w każdym zdrowym społeczeństwie to podstawowa godność.

Ale jeśli w danym miejscu rola ofiary staje się powszechnym żetonem,

to osoba, która cicho ułożyła sobie życie,

często staje się pierwszym celem.

#francja #chiny #imigracja

Film http://streamable.com/fnvazd

Źródło http://x.com/mubeitech/status/2111907050951168153

18

Polecam od początku. Taki "Plot twist" nie wymyśliłby najznakomitszy scenarzysta hollywoodzki.

Psychodela

#imigracja

14

Trzech cudzoziemców – dwóch obywateli Bangladeszu i obywatel Indii – zabiło kozę na zapleczu nieczynnego lokalu gastronomicznego w Wałbrzychu. Mężczyźni zostali zatrzymani na gorącym uczynku po zgłoszeniu świadka. Żurkowa prokuratura polityczna skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.

Zdjęcie

http://dorzeczy.pl/kraj/953281/cudzoziemcy-ktorzy-w-walbrzychu-zabili-koze-unikna-kary.html

A przypomnę, że gdy sprzedający karpie Polak uciął głowę jednemu z nich gilotyną, czyli pozbawił go życia w najbardziej humanitarny sposób, to został skazany na 3 miesiące paki i 3,5 tysiąca wpłaty na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.

http://plus.gloswielkopolski.pl/zabijal-karpie-gilotyna-na-targowisku-w-krotoszynie-sad-zanim-wyda-wyrok-chce-wiedziec-czy-ryby-odczuwaja-bol/ar/c1-14609323

#imigracja #zwierzeta #prokuraturapolityczna #ciapaki

24

Śmierć Zachodu. Do 2050 roku rdzenni Francuzi staną się mniejszością w swoim krajunczas.info

Zdjęcie

Badanie przeprowadzone przez Obserwatorium Imigracji i Demografii mierzy możliwą ewolucję populacji francuskiej w ramach trzech polityk migracyjnych. W dwóch scenariuszach osoby bez pochodzenia migracyjnego staną się mniejszością między 2050 a 2060 rokiem.

Badanie ujawnia, że niezależnie od wariantu polityki imigracyjnej, ​​do 2050 roku nastąpią poważne zmiany demograficzne. Jak będzie więc wyglądać Francja w 2050 roku? Pytanie nie dotyczy już tylko liczebności populacji, starzenia się społeczeństwa czy finansowania emerytur. Teraz chodzi o sam skład populacji.

Badanie przeprowadzone przez Obserwatorium Imigracji i Demografii dla magazynu „Le Figaro” , zostało oparte na danych publicznych z INSEE i INED i próbuje zmierzyć transformacje, jakie zachodzą w tym kraju na przestrzeni stulecia. Redakcja zaznacza, że jest to bo badanie „politycznie i statystycznie delikatne”.

OID nie rości sobie prawa do przewidywania przyszłości. Wybiera trzy warianty trajektorii migracyjnych, aby ocenić ich konsekwencje demograficzne. Ma to pozwolić zaobserwować trend, z którym francuska debata publiczna wciąż się zmaga. Do 2024 roku ponad 30% dzieci urodzonych we Francji miało już co najmniej jednego rodzica urodzonego poza Unią Europejską. W badaniu uwzględnia się pochodzenie na przestrzeni trzech pokoleń.

Transformacja demograficzna napędzana jest zarówno ciągłymi przepływami migracyjnymi , jak i dysproporcjami w płodności między różnymi populacjami. Pierwszy scenariusz rozszerza obecne trendy migracyjne. Zakłada on 350 000 stałych wjazdów rocznie. OID uważa ten poziom za zgodny z liczbą około 500 000 wjazdów migrantów na terytorium, o których mówiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w 2024 roku, zakładając, że około dwie trzecie tych przyjazdów miało charakter stały.

W tym scenariuszu dzieci pochodzenia pozaeuropejskiego w ciągu trzech pokoleń będą stanowiły większość narodzin po 2040 roku. Ich udział osiągnie około 65% około 2070 roku. Transformacja całej populacji przebiegałaby naturalnie wolniej. Osoby bez pochodzenia migracyjnego staną się mniejszością około 2050 roku. Francuzi z pozaeuropejskim pochodzeniem w ciągu trzech pokoleń przekroczyliby jednak 50% całkowitej populacji i to do połowy lat 70. XXI wieku.

Scenariusz pośredni zakłada 250 000 stałych przyjazdów rocznie, co stanowi umiarkowaną redukcję. Ten sam trend utrzymałby się, ale z opóźnieniem o jedno pokolenie. Odsetek narodzin osób pochodzenia pozaeuropejskiego stanowiłby większość zaraz po 2050 roku, a następnie ustabilizowałby się na poziomie około 55% do 2080 roku. Odsetek osób bez pochodzenia migracyjnego spadłby poniżej 50% około 2060 roku. Większość osób pochodzenia pozaeuropejskiego w populacji ogólnej wystąpiłaby dopiero w latach 90. XXI wieku.

W obu przypadkach Francja w drugiej połowie stulecia stałaby się krajem, w którym większość mieszkańców miałaby w różnym stopniu, historię rodzinną związaną z niedawną imigracją .

Trzeci scenariusz pokazuje, że trend ten może być odwracalny, ale ze znacznym wpływem migracji. OID przewiduje tu czterokrotny spadek imigracji spoza Europy w porównaniu ze scenariuszem pośrednim. Wymagałoby to radykalnych decyzji politycznych, w szczególności dotyczących azylu, łączenia rodzin oraz przepisów unijnych, a nawet zmian konstytucyjnych.

W tym scenariuszu odsetek osób pochodzenia pozaeuropejskiego także będzie rósł przez kolejne dekady, napędzany obecnymi przepływami migracyjnymi i kontynuacją demograficzną. Około 2050 roku osiągnie prawie 35% wszystkich urodzeń, po czym zacznie jednak spadać. W całej populacji ustabilizuje się na poziomie około 30% od lat 70. XXI wieku, nigdy nie osiągając poziomu większości.

Pod koniec XXI stulecia różnica między scenariuszem wysokim a restrykcyjnym wyniosłaby zatem około trzydziestu punktów procentowych. Ta różnica stanowi główny wniosek polityczny badania i zakłada, że wzrost populacji nie zależałby od całkowicie niekontrolowanego mechanizmu, ale również od decyzji podejmowanych obecnie.

Prognozy tego typu są mocno hipotetyczne. Nie da się precyzyjnie określić, jak będą się kształtować wskaźniki dzietności, ani przyszłe przepływy migracyjne. Wybrana granica trzech pokoleń też nie jest dokładna i oznacza, że od czwartego pokolenia potomek imigrantów zalicza się do kategorii osób „bez przeszłości migracyjnej”.

Kandydat lewicy na prezydenta, Jean-Luc Mélenchon przewiduje, że do 2050 roku Francja i tak będzie w 50% „rasowo mieszana”. Prawica twierdzi, że kontrola nad imigracją może te trenDy odwrócić. Demografia stopniowo wychodzi poza sferę abstrakcji i staje się przedmiotem debaty wyborczej. Na razie w tym temacie nic się nie zmienia. Inne badanie przeprowadzone przez Hexagone Institute wykazało, że NGO-sy zajmujące się wspieraniem imigracji, procesów otrzymania azylu i integracji stanowią największą pozycję (23 miliardy euro rocznie) w wydatkach państwa na wsparcie stowarzyszeń… Podział środków państwowych pozwala na lepsze zrozumienie realizowanych we Francji priorytetów. I jak tu nie być fatalistą..?

http://nczas.info/2026/09/20/smierc-zachodu-do-2050-roku-rdzenni-francuzi-stana-sie-mniejszoscia-w-swoim-kraju/

#francja #nachodzcy #imigracja #spierdolenie #lewactwo #demografia

11

CIEKAWE DLACZEGO... - Niemcy emigrują do Polski. „Powinniśmy w końcu zacząć uczyć się też od naszych sąsiadów”kresy.pl

W 2025 roku do Polski przeprowadziło się niemal 5 tys. obywateli Niemiec – więcej niż do Wielkiej Brytanii, Włoch czy Hiszpanii. „Handelsblatt” wskazuje, że przyciągają ich m.in. niższe podatki, sprawniejsza cyfryzacja i bardziej optymistyczne nastroje.

Coraz więcej obywateli Niemiec decyduje się na przeprowadzkę do Polski – zwrócił uwagę w piątek niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego w 2025 roku z Niemiec do Polski wyemigrowało 4941 osób. Było ich więcej niż Niemców wybierających Wielką Brytanię, Włochy czy Hiszpanię, a liczba przeprowadzek do Polski była najwyższa od czasu pandemii koronawirusa. W przeciwnym kierunku przeniosło się 1720 obywateli Niemiec.

Gazeta zastanawia się, dlaczego Polska staje się dla Niemców coraz atrakcyjniejsza i jakie rozwiązania funkcjonujące po tej stronie Odry mogłyby zostać wykorzystane w RFN.

Jednym z rozmówców „Handelsblatt” jest 33-letni Kevin Wörner, który w ubiegłym roku przeprowadził się z Berlina do Warszawy. Jego matka pochodzi z Polski. „Panuje tu niesamowita atmosfera nowego początku, wszyscy są tu bardzo optymistyczni” – powiedział. Jak zaznaczył, w Niemczech w rozmowach ze znajomymi znacznie częściej spotyka się z narzekaniem na sytuację w kraju. „To tylko cię przygnębia” – dodał.

Wörner prowadzi firmę zajmującą się przygotowywaniem treści dla przedsiębiorstw w mediach społecznościowych. Wśród zalet prowadzenia działalności w Polsce wymienia niższe niż w Niemczech podatki, wyższy poziom cyfryzacji oraz mniejszą biurokrację. „Mam wrażenie, że tutaj wszystko jest trochę prostsze i bardziej sprzyja przedsiębiorczości” – ocenił. Zwrócił jednocześnie uwagę, że wraz z rozwojem gospodarczym rosną w Polsce czynsze i ceny mieszkań.

O zmianach zachodzących w Polsce mówi również Jens Althoff, kierujący warszawskim biurem Fundacji im. Heinricha Bölla. Jego zdaniem wielu Niemców nadal ma nieaktualny obraz swojego wschodniego sąsiada. „Inwestuje się w infrastrukturę i ją rozbudowuje, poziom cyfryzacji jest wysoki, pociągi jeżdżą punktualnie, a dworce są w świetnym stanie” – powiedział.

Althoff zwrócił też uwagę na postawę młodych Polaków. Według niego są oni dobrze wykształceni i wykazują dużą gotowość do pracy oraz realizowania własnych przedsięwzięć. Ocenił, że Niemcy mogą uczyć się od Polski dynamiki działania i sprawniejszego przeprowadzania projektów.

Nie wszyscy rozmówcy niemieckiej gazety przedstawiają Polskę wyłącznie w pozytywnym świetle. Mieszkający od lat w Polsce niemiecki aktor i kabareciarz Steffen Möller ocenił, że kraj „to nie jest raj, są tu ogromne problemy”, wskazując m.in. na silne polityczne podziały społeczne.

Z kolei Christine Schmitt, która od pięciu lat regularnie przyjeżdża do Polski i rozważa stałą przeprowadzkę, zwróciła uwagę m.in. na system płatności BLIK i aplikację mObywatel. Jej zdaniem Niemcy powinny bardziej pragmatycznie podchodzić do doświadczeń Polski. „Powinniśmy w końcu zacząć uczyć się też od naszych sąsiadów” – stwierdziła.

http://kresy.pl/wydarzenia/niemcy-emigruja-do-polski-powinnismy-w-koncu-zaczac-uczyc-sie-tez-od-naszych-sasiadow/

#Polska #niemcy #imigracja

12

W końcu trochę różnorodnych zwyczajów w tym smutnym Kraju

#imigracja

12

Z CZEGOŚ W SUMIE TRZEBA FINANSOWAĆ EMERYTURY DLA OBCOKRAJOWCÓW - Zbliża się podwyżka haraczu na ZUS. Przedsiębiorcy będą płacili nawet 1,5 tys. zł więcejnczas.info

Wraz z nowym rokiem wzrośnie haracz na ZUS. Dotyczy to opłat zarówno na tzw. małym i dużym ZUS-ie. Część przedsiębiorców będzie grabiona nawet o 1,5 tys. zł więcej, niż dotychczas tylko z tego tytułu.

Nowy rok oznacza nowe stawki haraczy, które muszą płacić przedsiębiorcy, by utrzymać całą rzeszę niepotrzebnych urzędników i wspierać Kijów. Wysokość opłat zależy od wynagrodzeń.

W 2027 roku znowu też wzrośnie płaca minimalna i prognozowane przeciętne wynagrodzenie. A to bezpośrednio przekłada się na haracz na ZUS.

Od 1 stycznia 2027 roku minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 4950 zł brutto, jak wynika z projektu rozporządzenia Rady Ministrów. To podwyżka o 144 zł wobec obecnego roku.

Projekt ustawy budżetowej z kolei zakłada przeciętne wynagrodzenie na poziomie 10 033 zł. Główny doradca podatkowy InFakt Piotr Juszczyk podkreślił, że te dwie kwoty są bardzo istotne dla przedsiębiorców. Płaca minimalna wpływa m.in. na wysokość preferencyjnego ZUS-u. Prognozowane przeciętne wynagrodzenie zaś jest podstawą do wyliczenia wysokości haraczu na tzw. dużym ZUS-ie.

Składka preferencyjna ma podstawę wymiaru w wysokości 30 proc. płacy minimalnej. Wzrost płacy minimalnej to wzrost haraczu przedsiębiorców na tzw. małym ZUS-ie. Juszczyk wyliczył, że tutaj wzrost wyniesie 13,67 zł miesięcznie.

W przypadku pełnego ZUS-u, 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia – czyli podstawa haraczu – w przyszłym roku wyniesie 6019,80 zł.

„Pełne składki społeczne, razem z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym i Funduszem Pracy, wyniosą 2052,15 zł miesięcznie. To pierwszy raz, gdy sama ta część składek przekroczy granicę 2000 zł. Dla porównania, w 2026 roku przedsiębiorcy płacą z tego tytułu 1926,76 zł. Podwyżka wyniesie więc 125,39 zł miesięcznie, czyli 1504,68 zł w skali roku. To wzrost o 6,5 proc.” – czytamy na radiozet.pl.

Bez opłaty ubezpieczenia chorobowego składki wyniosą 1904,66 zł. Do tego trzeba doliczyć opłatę zdrowotną, której wysokość zależy od formy opodatkowania, co podwyższa jeszcze całość haraczu dla ZUS-u.

„Jak wylicza ekspert inFaktu, po zsumowaniu składek społecznych i minimalnej składki zdrowotnej przedsiębiorca na dużym ZUS-ie zapłaci w 2027 roku co najmniej 2497,65 zł miesięcznie, czyli blisko 30 tys. zł rocznie. W tym roku jest to 2359,30 zł miesięcznie. Z kolei początkujący przedsiębiorca na małym ZUS-ie zapłaci co najmniej 915,35 zł miesięcznie, czyli blisko 11 tys. zł rocznie” – czytamy.

Obie kwoty mają obecnie status projektowy. Piotr Juszczyk podkreślił jednak, że parametry z projektu budżetu rzadko zmieniają się w momencie prac w Sejmie. Jeśli już, raczej należy spodziewać się podwyżki prognozy płac – a więc i haraczu na ZUS – niż obniżki.

http://nczas.info/2026/09/11/zbliza-sie-podwyzka-haraczu-na-zus-przedsiebiorcy-beda-placili-nawet-15-tys-zl-wiecej/

#zus #emerytury #Polska #rozdawnictwo #ukraina #imigracja

10

Morawiecki zapytany przez Rymanowskiego czy Polska powinna wypowiedzieć umowę z Ukrainą dającą Ukraińcom prawo do minimalnej polskiej emerytury już po zapłaceniu jednej składki (istnienie takiej umowy potwierdza już nawet ZUS), twierdzi, że nie sądzi, aby takie prawo było...i zmienia temat, by przedstawić imigrantów w dobrym świetle.

Zdjęcie

http://dorzeczy.pl/opinie/939316/doplaty-do-emerytur-ukraincow-mentzen-o-morawieckim-wstyd.html

#morawiecki #imigracja #zus #frajerstwo #rozwojplus #polityka

25

Citizen Vigilante - Polecam!

Sanders (Armie Hammer) postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wypowiada wojnę światkowi przestępczemu swojego miasta. Jako samozwańczy zamaskowany mściciel sam wymierza sprawiedliwość, co szybko przynosi mu medialny rozgłos.

Społeczeństwo ma go za bohatera, który zdecydował się robić to, o czym wszyscy myśleli, ale na co nie mieli odwagi. Inne zdanie na ten temat mają jednak stróże prawa, komendant policji jest zdeterminowany by zrobić wszystko, aby powstrzymać człowieka, który wziął prawo w swoje ręce.

http://www.filmweb.pl/film/Citizen+Vigilante-2026-10069547

Zdjęcie

#film #nachodzcy #imigracja #imigranci #sprawiedliwosc

11

Afrykańskie szerszenie giganty już w Polsce!

Zdjęcie

#imigracja #multikulti

16

Czy powinny powstać szkolenia z obsługi ruchomych schodów zakończone egzaminem państwowym?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/2285698602264273

#nachodzcy #imigracja

5

Paczcie co znalazłem na kompie w starym folderku.

"Europe in 2029" klasyk.

http://files.catbox.moe/ltqkmg.mp4

#imigracja #europa #polityka

Edit: jak już jesteśmy przy temacie to kto wie jaka muzyka tam leci (chyba z 2 ścieżki) to niech powie.

10

#pejsy #polska #imigracja

Znów nosacze rozpychają się łokciami!

🤡🌍

20

Jestem bardzo ciekawy co z tego wyniknie. Do tej pory doświadczenia uczyły, że te wszystkie quasi antyimigranckie partie nie robiły niczego innego, niż te pro. Idealny przykład to PiS w Polsce, który przejął władzę min na skutek kryzysu imigranckiego. Podobnie jest chyba z Melloni we Włoszech. Może znacie inne przykłady.

Być może casus afd to także dobry probierz tego co wydarzy się w Polsce po przyszłych wyborach i po uzyskaniu dużej liczby głosów przez Konfederacje.

🤷

#imigracja #wybory

16

Nie wiem o co tu chodzi, ale w zasadzie teraz jest już zasadą, że praktycznie zawsze jak chodzę ulicami centrum to zawsze widzę gdzieś wielce czcigodnego Pana Murzyna, albo quasi pana Murzyna (Indie). Wystarczyło tylko 10 lat by krajobraz społeczny Szczecina został przemodelowany. To chyba dotyczy całej Polski. Jak jest w twoim dużym mieście?

Ale oczywiście w mediach społecznych czy Facebookach dalej pokutuje

"Nie no, w Polsce to nie przejdzie" jak gdzieś mowa o przestępczości imigrantów 🤡

no więc już przeszło 😆

#imigracja #gownowpis

18

Francja. W końcu coś pękło. Nawet lewicowi i liberalni wyborcy w większości chcą odsyłania imigrantównczas.info

Zdjęcie

Jest to koncepcja spopularyzowana przez prawicowego publicystykę i polityka Érica Zemmoura. Według sondażu CSA przeprowadzonego dla CNews, Europe 1 i Journal du Dimanche, zdecydowanej większości Francuzów pomysł „negatywnej imigracji” się podoba.

Polega ona na odsyłaniu pewnych kategorii cudzoziemców już obecnych w kraju. Łączy się to z pojęciem „reimigracji” i odnosi się do deportacji przestępców, osób nie integrujących się, czy odsyłaniu do kraju migrantów żyjących długotrwale z zasiłków dla bezrobotnych.

Temat ten był długo spychany na margines debaty publicznej, ale pojęcie to wydaje się obecnie zyskiwać szerokie poparcie, które wykracza poza podziały polityczne, pokoleniowe i społeczne. Ta prosta idea była długo przedstawiana jako wymysł „skrajnej prawicy”, ale z czasem okazuje się niemal ogólnonarodowym konsensusem.

I to do tego stopnia, że ​​nie należy już wyłącznie do Érica Zemmoura i jego elektoratu, ale do większości Francuzów, niezależnie od ich poglądów politycznych. 83% Francuzów opowiada się obecnie za „negatywną imigracją”. Wyniki sondażu CSA opublikowano 28 czerwca ui wynika z nich, że tylko 17% respondentów zadeklarowało sprzeciw wobec takim pomysłom.

Za jest nawet 69% wyborców partii lewicowych. W ogóle za jest aż 84% kobiet i 82% mężczyzn. Osoby z wyższym wykształceniem popierają deportacje w 78%, a wskaźnik ten rośnie do 84% wśród klasy robotniczej i urzędniczej i do 87% wśród bezrobotnych.

Idea ma duże poparcie ludzi młodych. Popiera ją 90% respondentów w wieku 18–24 lat i zaledwie 77% wśród osób w wieku 35–49 lat. Podważa to wizerunek młodzieży rzekomo bardziej otwartej na liberalne stanowiska w kwestii imigracji.

Zwolennicy Republikanów są najliczniejsi w poparciu reemigracji – 96% jest za. Na drugim miejscu są wyborcy Marine Le Pen i Zjednoczenia Narodowego (93%), a dalej: w obozie prezydenckim – 81%, w Partii Socjalistycznej – 75%, 68% wśród Zielonych i aż 66% wśród osób bliskich radykalnie lewicowej La France Insoumise.

Przypomina się, że sondaż przeprowadzono w czasie, gdy polityka migracyjna ponownie znalazła się w centrum uwagi w Europie, a Europejski Pakt o Azylu i Migracji wkracza w nową fazę wdrażania. Idea zaostrzenia polityki imigracyjnej, długo przedstawiana jako postulat popierany głównie przez skrajną prawicę, zyskała obecnie znaczną popularność wśród całej opinii publicznej Europy. Nie to jak przekonać się o skutkach na własnej skórze. W tym przypadku „mądry Francuz po szkodzie”, ale warto pamiętać jakie partie w tej kwestii miały rację od samego początku.

http://nczas.info/2026/07/01/w-koncu-cos-peklo-nawet-lewicowi-i-liberalni-wyborcy-w-wiekszosci-chca-odsylania-imigrantow/

#francja #nachodzcy #imigracja

13