Najpierw imigranci, potem Polacy. Szokujący plan ministerstwa na ratowanie „służby zdrowia”nczas.info

„Nowe przywileje dla cudzoziemców. Tak chcą ratować ochronę zdrowia” – poinformował portal rynekzdrowia.pl. W planach jest m.in. nakaz zatrudniania w pierwszej kolejności obcokrajowców.

Projekt rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wykazu, określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe trafił do opiniowania. Ministerstwo przekonuje w uzasadnieniu, że „utrzymywanie się niskiego poziomu bezrobocia nie eliminuje problemów związanych z niedoborami siły roboczej w określonych segmentach rynku pracy”.

Deficyty kadrowe mają utrzymywać się trwale w kluczowych sektorach gospodarki. W szczególności dotyczyć ma to usług medycznych, transportu, edukacji, budownictwa, energetyki, bezpieczeństwa publicznego, przemysłu przetwórczego i usług finansowo-prawnych.

„Maleje dostępność pracowników zdolnych do świadczenia usług opiekuńczych i medycznych w warunkach rosnącej liczby osób starszych, a potrzeby kadrowe w tym obszarze będą wzrastać co najmniej do 2050 r. Zjawisko to w istotny sposób przekłada się na trwałe niedobory w zawodach medycznych, opiekuńczych oraz paramedycznych” – przekonuje ministerstwo pracy.

Rozporządzenie ma być odpowiedzią na przedstawione problemy. Lekarze i pielęgniarki zza granicy będą mieć pierwszeństwo w zatrudnieniu w państwowych usługach medycznych. Przedstawiciele tych zawodów będą też priorytetowo traktowani przy wydawaniu zezwoleń na pracę i wiz.

http://nczas.info/2026/02/08/najpierw-imigranci-potem-polacy-szokujacy-plan-ministerstwa-na-ratowanie-sluzby-zdrowia/

#sluzbazdrowia #nachodzcy #usmiechnieci #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska

11

KARA ZA WYTARCIE BUTÓW SZMATĄ - KO chce kar za znieważenie flagi UE. Grzywny i więzienie w nowym projekcie ustawykresy.pl

Zdjęcie

Koalicja Obywatelska przygotowała projekt ustawy wprowadzający ochronę prawną symboli Unii Europejskiej. Za naruszenie powagi unijnej flagi przewidziano grzywny, a za jej niszczenie także karę pozbawienia wolności.

Koalicja Obywatelska przygotowała projekt ustawy przewidujący objęcie ochroną prawną symboli Unii Europejskiej, w tym unijnej flagi. O pracach nad projektem poinformował nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Za naruszenie powagi symbolu UE ma grozić grzywna do 5 tysięcy złotych, natomiast za jego niszczenie rozważana jest także kara pozbawienia wolności.

Według informacji przekazywanych przez RMF FM, w klubie KO zapadła decyzja o powrocie do podobnych rozwiązań, które były już procedowane w 2019 roku przez nieistniejącą obecnie partię Nowoczesna. Tym razem projekt ma zostać zmodyfikowany. Jak relacjonuje jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej, „chcemy objąć symbol UE ochroną prawną, ale nie zamierzamy tego zrównywać z flagą Polską”. Dodał, że „w świetle prawa międzynarodowego symbole państwowe podlegają ochronie prawnej, ale Unia Europejska nie ma osobowości prawnej państwa”.

Projekt ustawy „O symbolach Unii Europejskiej i ich ochronie” przewiduje sankcje za publiczne używanie symboli UE w sposób rażąco niezgodny z ustawą, w tym komercyjnie lub reklamowo, jeśli narusza to ich powagę. W takich przypadkach grozić ma grzywna do 5000 złotych albo nagana. Za umyślne przeszkadzanie w należytym eksponowaniu symboli UE podczas uroczystości przewidziano grzywnę do 2000 złotych albo naganę.

Autorzy projektu rozważają także wprowadzenie kar za publiczne znieważenie, niszczenie, uszkadzanie lub usuwanie symboli UE, analogicznych do sankcji dotyczących symboli państw obcych. W takim przypadku możliwe byłoby ograniczenie wolności lub kara pozbawienia wolności do roku.

Jak podkreśla rozmówca RMF FM z Koalicji Obywatelskiej, „widzieliśmy, co działo się w przeszłości”, wskazując na głośne przypadki publicznego obrażania i niszczenia unijnej flagi. „W świetle prawa pozostają bezkarni. To musi się zmienić” — stwierdził.

http://kresy.pl/wydarzenia/ko-chce-kar-za-zniewazenie-flagi-ue-grzywny-i-wiezienie-w-nowym-projekcie-ustawy/

#szmata #ue #usmiechnietapolska #ko #folksdojcze #prawo

17

W uśmiechniętej Polsce, chorym właśnie odebrano 1 powód do uśmiechania się:

Zdjęcie

#sluzbazdrowia #usmiechnietapolska

22

PIECZE DUPA - Rzecznik rządu straszy Braunem. „De facto dzisiaj rządzi PiS-em”nczas.info

Rzecznik rządu Adam Szłapka stwierdził, że Jarosław Kaczyński mówi Braunem, a Prawo i Sprawiedliwość walczy o głosy najbardziej radykalnego elektoratu z liderem Konfederacji Korony Polskiej.

W piątek w „Graffiti” na antenie Polsat News Adam Szłapka był pytany przez Marcina Fijołka m.in. o sondaże, w których ostatnio umacnia się pozycja Konfederacji Korony Polskiej – partia Grzegorza Brauna wyprzedziła Konfederację Wolność i Niepodległość, zajmując trzecie miejsce na podium.

Według sondażu OGB z połowy grudnia 2025 r. największym poparciem cieszy się Koalicja Obywatelska. Na formację Donalda Tuska chce głosować 35,29 proc. badanych.

Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 31,21 proc. Ciekawie robi się na ostatniej pozycji na podium.

Konfederacja Korony Polskiej, partia Grzegorza Brauna, cieszy się poparciem 11,18 proc. respondentów, podczas gdy na Konfederację Wolność i Niepodległość chce głosować 10,67 proc. badanych.

Rzecznik rządu warszawskiego ocenił, że przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi Prawo i Sprawiedliwość chce zaostrzyć kurs, by „radykalnym przekazem” przekonać do siebie wyborców Brauna.

– Ważne, żebyśmy wszyscy mieli poczucie, jaka jest stawka tych wyborów. Bo de facto dzisiaj PiS-em rządzi Braun. Bo to on dyktuje to, co mają politycy mówić, bo do tej pory tak radykalnie nie mówili – stwierdził Szłapka.

– Jedyne, co zostało w PiS-ie z dziedzictwa, na które się często powołują, Lecha Kaczyńskiego, to gdzieś tam wiszące portrety. Reszta to już jest tylko i wyłącznie Braun. Dzisiaj Kaczyński mówi Braunem i de facto PiS jest Braunem – ocenił.

Szłapka odniósł się też do sytuacji rządu i jego poszczególnych składowych. Ujawnił też, czy dostrzega możliwość powtórzenia się scenariusza z 2023 r., kiedy to Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne, ale nie było w stanie objąć władzy.

– My konsekwentnie będziemy starać się wzmacniać całą koalicję. Z mojej perspektywy – osobistej, politycznej – najważniejsza jest oczywiście Koalicja Obywatelska, której jestem członkiem, ale też dlatego, że jest to największe ugrupowanie, na którym spoczywa największa odpowiedzialność – utrzymywał Szłapka.

– Mamy ok. 35 proc., jeszcze pewnie z perspektywą możliwości wzrostu, ale to, co jest ważne, to wszystkie ugrupowania koalicyjne, gdy zsumujemy głosy, to mają więcej niż te partie skrajne – czy PiS czy Braun – dodał.

Na uwagę, że pod progiem wyborczym w sondażach znalazły się Polska 2050 oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, Szłapka odparł, że na poprawę wyników przed wyborami mają jeszcze czas.

– Do wyborów jeszcze dwa lata, Lewica jest też coraz mocniejsza. W jakiej konfiguracji w następnych pójdzie czy Polska 2050 czy PSL, to te partie będą decydować tak, żeby to było racjonalne – powiedział.

http://nczas.info/2026/01/02/rzecznik-rzadu-straszy-braunem-de-facto-dzisiaj-rzadzi-pis-em/

#usmiechnietapolska #pis #braun #polityka

7

Na działanie radioteleskopu zabrakło 600k a tymczasem jeden tylko poseł wyjeździł 700k...

http://www.facebook.com/reel/1115881837273835

#usmiechnietapolska #pieniadze #pawelkowal

12

CO TU SIĘ ODPIERDALA W TYM UŚMIECHNIĘTYM CHLEWIE... ??? - Media: Ukrainiec z 46 rosyjskimi paszportami zatrzymany ws. dywersji. Nie trafił do aresztu, a reprezentowało go trzech prawnikówkresy.pl

W największym w Polsce postępowaniu dotyczącym sabotażu kolejowego pojawiła się zaskakująca postać — 34-letni Ukrainiec, u którego znaleziono dziesiątki rosyjskich dokumentów. Choć mężczyzna został zatrzymany wraz z innymi podejrzanymi, ostatecznie usłyszał zarzut niezwiązany z dywersyjnymi atakami i nie trafił do aresztu.

W trakcie prowadzonego na szeroką skalę śledztwa w sprawie aktów sabotażu na polskiej kolei pojawił się wątek obywatela Ukrainy, u którego znaleziono aż 46 rosyjskich paszportów oraz inne dokumenty wystawione przez tamtejsze władze — przekazuje we wtorek RMF FM. Mykhało Ch., choć zatrzymany w związku z tą sprawą, usłyszał zarzut dotyczący zupełnie innego czynu.

Mężczyzna znalazł się w gronie czterech osób zatrzymanych 18 listopada przez funkcjonariuszy ABW i CBŚP w ramach dochodzenia dotyczącego działań sabotażowych, które — jak ustalono — miały zostać zorganizowane na polecenie rosyjskich służb specjalnych.

Po kilku dniach poinformowano jednak, że nie ma dowodów łączących te osoby z faktycznymi sprawcami ataków na infrastrukturę kolejową. W związku z tym nikomu z zatrzymanych nie przedstawiono zarzutów związanych z dywersją. Trzy osoby odzyskały wolność, a jedynie Mykhało Ch. pozostał w areszcie — podaje RMF FM.

Ostatecznie prokuratura postawiła mu zarzut dotyczący ukrywania dokumentów, których nie miał prawa posiadać. Chodzi o 46 paszportów oraz inne rosyjskie dokumenty tożsamości. Podstawą prawną jest art. 276 Kodeksu karnego, przewidujący do dwóch lat więzienia.

Na razie nie wiadomo, czy zabezpieczone dokumenty są prawdziwe czy fałszywe. Prokuratura podkreśla, że trwa ich analiza oraz ustalanie, na jakie dane zostały wystawione i w jaki sposób trafiły do mężczyzny — informuje RMF FM.

Śledczy zwrócili się do sądu o tymczasowe aresztowanie 34-latka, jednak sąd nie zgodził się na ten środek zapobiegawczy. Mężczyznę zwolniono, a jego obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane.

Niewielka ilość dostępnych informacji na temat Ukraińca, który przebywał w Polsce bez stałego adresu, a przed sądem reprezentowało go aż trzech adwokatów, rodzi kolejne pytania i spekulacje.

W ubiegły wtorek premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie, że za ostatnimi próbami sabotażu infrastruktury kolejowej stoją dwaj obywatele Ukrainy działający na rzecz rosyjskich służb. Mężczyźni zdążyli uciec z Polski, zanim zostali zidentyfikowani przez polskie służby. Później polskie służby namierzyły kolejnych czterech Ukraińców zamieszanych w zdarzenia.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał specjalny zespół śledczy, w skład którego weszli funkcjonariusze CBŚP, ABW oraz prokuratorzy Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Jak podkreślił, „to najlepsi i najbardziej doświadczeni śledczy oraz funkcjonariusze, którzy mają pełne wsparcie służb specjalnych i operacyjnych państwa”. Ich zadaniem jest dokładne ustalenie mechanizmu działania sprawców i doprowadzenie ich przed polski wymiar sprawiedliwości.

http://kresy.pl/wydarzenia/media-ukrainiec-z-46-rosyjskimi-paszportami-zatrzymany-ws-dywersji-nie-trafil-do-aresztu-a-reprezentowalo-go-trzech-prawnikow/

#sabotaz #ukraincy #chlewobsranygownem #usmiechnietapolska

19

Tajemnicze spotkanie u Żurka. „Babcia Kasia”, Lempart i Lotna Brygada Opozycji [FOTO/VIDEO]nczas.info

W poniedziałek w gmachu Prokuratury Regionalnej w Warszawie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek spotkał się z plejadą anty-PiS-owskich i „demokratycznych” aktywistów. Według medialnych ustaleń pojawiły się tam m.in. „babcia Kasia” czy Marta Lempart.

O spotkaniu jako pierwszy poinformował dziennikarz Marcin Dobski.

„W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zakończyło się spotkanie przedstawiciela resortu sprawiedliwości z całym uniwersum: Kijowski, Lempart, Kocjan i Kolmasiak (Akcja Demokracja), Kramek, Kasprzak, Lotna Brygada Opozycji, Szczurek” – napisał na portalu X, załączając zdjęcia i nagrania.

„Z budynku wychodzi wiceminister sprawiedliwości sędzia Sławomir Pałka. Przed chwilą z nim rozmawiałem. Potwierdził swoją obecność i ministra Żurka. Nie chciał powiedzieć z jakiej okazji to spotkanie” – dodał w kolejnym wpisie.

O spotkaniu pisał natomiast w mediach społecznościowych – zanim się jeszcze odbyło – Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

„Jutro (24.11.25) spotkanie organizacji obywatelskich z Ministrem Żurkiem. Trzymam za niego kciuki, choć od spotkań konsultacyjnych robi mi się już słabo. Mam tam być, ale ostatnio różnie bywa, więc na wszelki wypadek tutaj dam, co chcę powiedzieć jutro” – oświadczył.

„Panie Ministrze, przepraszam, nie będzie dyplomatycznie, bo ani tego nie umiem, ani też nie uważam, że dyplomacja przystoi obywatelskiemu działaczowi. Pan z pewnością często słyszy coś, co da się streścić tak, że «praworządność praworządnością, Drwalu, ale polityka polityką». Ja chcę Panu zaproponować także zderzenie z polityką — ale zupełnie inną” – stwierdził.

„Reformatorska, wręcz konstytucyjna akcja referendalna — jestem przekonany, że ona i tylko ona da ludziom poczucie sprawczości, poczucie, że urządzają państwo dla siebie. To tak naprawdę jest warunkiem powodzenia naprawy stanu polskiej praworządności. Nic innego.

Panie Ministrze, nie wierzę w to zupełnie, ale gdyby zechciał Pan stać się politycznym centrum takiej reformatorskiej inicjatywy, to resztkę sił oddam Panu bez większych wahań. Jeśli nie, wracam na dołek, bo to moje miejsce” – napisał.

Post factum o rozmowach napisał także Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. „Ja też uczestniczyłem, choć nie zabierałem głosu. Spotkanie nie miało jakiegoś jednego, ściśle określonego tematu (poza ogólną odbudową praworządności). Różne NGO zwracały uwagę na dostrzegane przez siebie problemy, np. w zakresie postępowań wykroczeniowych przeciwko aktywistom” – ujawnił.

Ujawnione przez media (i uczestników) spotkanie odbiło się też echem w szeregach opozycji. „Złożyłem interpelację w sprawie skandalicznego spotkania z kontrowersyjnymi aktywistami wspierającymi rząd w budynku Prokuratury Regionalnej w Warszawie z udziałem min. Waldemara Żurka ujawnionego przez red. Marcina Dobskiego‼️” – oświadczył Sebastian Kaleta.

„Żądam przedstawiania:

▶️pełnej listy uczestników spotkania,

▶️tematów rozmowy,

▶️ informacji czy Prokuratorzy Generalni oraz ich nielegalni nominaci ingerują w postępowania karne osób, które były goszczone w prokuraturze” – dodał.

http://nczas.info/2025/11/25/tajemnicze-spotkanie-u-zurka-babcia-kasia-lempart-i-lotna-brygada-opozycji-foto-video/

#zurek #prokuratura #usmiechnietapolska

7

Gorzka lekcja dla rządu Tuska! Dywersji można było zapobiec, ale uśmiechnięci odrzucili poprawkę Konfederacji [VIDEO]nczas.info

Odrzucona na początku roku przez koalicję rządzącą poprawka Konfederacji wraca jak bumerang po aktach dywersji na polskiej kolei. Okazało się, że jeden z sabotażystów, który próbował doprowadzić do katastrofy, był wcześniej skazany za podobne czyny w Ukrainie. Gdyby Konfederacji posłuchano, a służby na podstawie nowego prawa zadziałały prawidłowo, ten Ukrainiec nie wjechałby do Polski.

Do niebezpiecznych zdarzeń doszło na trasie Warszawa–Lublin. Premier Donald Tusk, przedstawiając informację w Sejmie, powiedział, że byliśmy świadkami aktu dywersji.

Według premiera dokonali tego Ukraińcy, zwerbowani przez rosyjski wywiad. Chcieli doprowadzić do wykolejenia pociągu, ale działali nieudolnie. Kilka godzin po doprowadzeniu do wybuchu mieli już opuścić terytorium Polski.

Szczególne kontrowersje budzi życiorys jednego ze sprawców. Jak się okazuje, zatrzymany obywatel Ukrainy został wcześniej skazany przez sąd we Lwowie za podobne akty dywersji w swoim kraju. Mimo kryminalnej przeszłości, bez przeszkód wjechał na terytorium Polski.

Tymczasem Konfederacja Wolność i Niepodległość na początku roku zgłosiła poprawkę do przepisów, która nakładałaby obowiązek weryfikacji karalności cudzoziemców przy wjeździe do Polski i zakazywała wydawania wiz osobom skazanym. Propozycja ta została jednak odrzucona przez tzw. uśmiechniętą koalicję rządową.

Politycy Konfederacji WiN przypominają o tamtej decyzji, twierdząc, że odrzucenie poprawki było błędem, który bezpośrednio wpłynął na bezpieczeństwo państwa. Argumentują, że gdyby postulowane przepisy weszły w życie, sabotażysta nie uzyskałby prawa wjazdu do Polski i nie znalazłby się w pobliżu infrastruktury kolejowej.

„Na początku tego roku Konfederacja chciała wprowadzenia obowiązku sprawdzania karalności cudzoziemców w ich kraju, przy wjeździe do Polski. KO odrzuciła poprawkę! Jeden z sabotażystów, którzy wysadzili tory Warszawa–Lublin, to Ukrainiec skazany wcześniej za podobne akty dywersji w swoim kraju. Oto głosowanie, w którym rząd Tuska mówi 'nie’ bezpieczeństwu Polski” – napisał Bartosz Bocheńczak.

http://nczas.info/2025/11/19/gorzka-lekcja-dla-rzadu-tuska-dywersji-mozna-bylo-zapobiec-ale-usmiechnieci-odrzucili-poprawke-konfederacji-video/

#sabotaz #tusk #konfederacja #usmiechnietapolska #nachodzcy

15

„Wszelka krytyka ma być zakazana”. Porównania do ustaw norymberskich i judenratów. Korona ostrzega przed nową strategią rządu [VIDEO]youtube.com

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=T2gW5ruW8hM

Konfederacja Korony Polskiej zorganizowała konferencję prasową, podczas której wyraziła stanowczy sprzeciw wobec projektu uchwały rządu Donalda Tuska w sprawie „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Jak przekonują, dokument ten stanowi zagrożenie dla polskiej suwerenności, wolności słowa i zasady równości wobec prawa, a także wpisuje się w program „żydowskiej supremacji”.

Piotr Heszen, rozpoczynając konferencję, przypomniał o komunikacie wydanym przez Konfederację Korony Polskiej, zatytułowanym „Żydowski faszyzm wkracza do Polski”. Wskazał, że projekt uchwały zakłada m.in. przekazywanie grantów na wspieranie życia żydowskiego oraz specjalistyczne szkolenia dla policjantów i sędziów w zakresie „odczytywania wagi problemu” antysemityzmu.

Heszen podkreślił, że dokument opiera się na definicji antysemityzmu przyjętej przez rząd Beaty Szydło, którą nazwał narzędziem lobbingu.

– Sprawa niezwykle istotna dla środowisk lobbujących ze strony żydowskich. W 2017 roku również Unia Europejska wezwała instytucje i państwa członkowskie do przyjęcia tej definicji, gdyż na podstawie tejże definicji jest tworzony od lat program dominacji supremacji żydowskiej nad narodami, nad narodami świata, narodami Europy. Ja tu trzymam właśnie taki dokument programowy, bardzo ważny, którego naszym zdaniem uchwała, projekt uchwały rządowej jest pierwszą tak obszerną realizacją. Jest to dokument o nazwie 'An End to Antisemitism!’, przyjęty przez Europejski Kongres Żydów w 2018 roku… ale jest to konstytucja, konstytucja dla innych narodów, konstytucja dla gojów z drobiazgowymi zaleceniami dla wszystkich poszczególnych instytucji krajowych – powiedział Heszen.

Jacek Wilk skupił się na prawnych i cywilizacyjnych aspektach uchwały. Argumentował, że projekt łamie fundamentalną zasadę cywilizacji łacińskiej, jaką jest równość wszystkich obywateli wobec prawa, bez względu na pochodzenie narodowe czy religijne. W jego ocenie, proponowane zmiany zmierzają do stworzenia nowej kategorii przestępstw „motywowanych antysemityzmem” w oparciu o wadliwą definicję.

Według Wilka, definicja ta jest celowo niejasna, aby umożliwić penalizację wszelkiej krytyki.

– Mianowicie taka, można by skrócić tę definicję w zasadzie do jednego zdania, że wszelka krytyka, że wszelka krytyka takich osób, tej narodowości jest po prostu, ma być zakazana. Czy rzeczywiście mamy tworzyć enklawy, takie grupy, które są wyjęte spoza wszelkiej krytyki? (…) Proszę państwa, to jest niezwykle ważne, bo przecież ta uchwała pojawiła się w pewnym określonym kontekście. W ostatnim czasie, w związku z tym, co się dzieje w Izraelu i w strefie Gazy, w związku z tym ludobójstwem, bo tak to trzeba oficjalnie, otwarcie nazywać, więc w związku z ludobójstwem w Gazie, dokonywanym przez państwo Izrael… przetacza się przez świat i przez Polskę ogromna krytyka tego typu polityki. (…) I teraz się pojawia właśnie ta uchwała, która jest ewidentnie właśnie wpisana w to, aby wszelka krytyka (…) była od razu kwalifikowana jako antysemityzm – mówił Wilk.

Ostrzegł, że tworzenie uprzywilejowanej grupy „nadludzi” wywoła naturalną reakcję społeczną i jest formą „antypolonizmu”.

Porównania do ustaw norymberskich i judenratów

Tomasz Sommer porównał proponowane przepisy do ustawodawstwa nazistowskich Niemiec. Stwierdził, że próba preferencyjnego traktowania jednej grupy narodowej wymagałaby jej zdefiniowania, co przywodzi na myśl ustawy norymberskie.

Szczególne oburzenie Sommera wzbudziły zapisy dotyczące roli organizacji żydowskich we współpracy z aparatem państwa.

– Znajdujemy też w tej uchwale jakieś takie zupełnie szokujące zapisy o tym, że organizacje żydowskie, w tym szczególnie gminy wyznaniowe żydowskie, będą w jakby symbiozie z państwem uczestniczyć w jakichś działaniach represyjnych, ale nie tylko represyjnych. Tam znajdujemy zapis, że te organizacje i gminy będą uczestniczyć, uwaga, w opiniowaniu dyrektorów muzeów. No jest to jakaś, przyznają państwo, aberracja, tak? (…) Jak ktoś zna historię i przypomni sobie czym się zajmowały judenraty w czasach nazistowskich, to znowuż te ciarki po plecach zaczynają chodzić i człowiek się zaczyna zastanawiać, czy tego typu ludzie jak pani Ejchart (wiceminister sprawiedliwości, podpisana pod dokumentem – red.) w ogóle wiedzą z jaką rzeczywistością mają do czynienia – zwrócił uwagę Sommer.

„Mafia” i kontrola finansowa

Jan Krysiak przedstawił argumenty dotyczące rzekomego nieproporcjonalnego wpływu organizacji żydowskich na finanse państwa i wymiar sprawiedliwości. Konfederacja Korony Polskiej uważa, iż organizacje szkodzące polskiej racji stanu powinny być zakazane. Jako przykłady podał wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem oraz przekazanie przez ministra Glińskiego 100 milionów złotych na cmentarz żydowski.

Krysiak połączył te wpływy z międzynarodowym systemem finansowym, opartym na kreacji pieniądza przez banki komercyjne, który określił mianem „lichwy”.

– Ta organizacja bez trudu zdobywa pozwolenie na odprawianie swoich rytuałów plemiennych w samym środku polskiego Sejmu. Powiem więcej, dzięki swoim wpływom finansowym, dzięki zakumulowanemu kapitałowi są w stanie kontrolować lichwę w Polsce. (…) To gromadzenie fortun, to gromadzenie wpływów było i jest możliwe dzięki pieniądzom, które nie mają pokrycia. Dzięki pieniądzom wyczarowanym z powietrza przez banki komercyjne. (…) I rząd potem pożycza od nich te pieniądze i oddaje z odsetkami. Znaczy nie rząd oddaje, tylko my wszyscy oddajemy w postaci podatków i kosztem tzw. inflacji. (…) I tak aktualnie rząd polski oddaje prawie 100 miliardów złotych rocznie w ramach spłacania tego typu należności – mówił Krysiak

Nazwał system ten „mafią”, którą, jego zdaniem, nowa uchwała ma chronić, wykorzystując do tego nawet sztuczną inteligencję do wyłapywania „niewygodnych opinii”.

http://nczas.info/2025/11/15/wszelka-krytyka-ma-byc-zakazana-porownania-do-ustaw-norymberskich-i-judenratow-korona-ostrzega-przed-nowa-strategia-rzadu-video/

#tusk #cenzura #koalicja13grudnia #usmiechnietapolska #zydzi

11

Skandaliczne zachowanie policji na Marszu Niepodległości. Jest nagranie [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oskarża policjantów w cywilu o siłowe wykręcanie rąk i próbę odebrania telefonu świadkowi, który dokumentował ich interwencję. Organizacja domaga się natychmiastowych wyjaśnień.

Jak informuje Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, do zdarzenia doszło w dniu Święta Niepodległości na parkingu na błoniach Stadionu Narodowego. Do mężczyzny podjechał nieoznakowany samochód, z którego wysiadło czterech mężczyzn w cywilnych ubraniach.

Zgodnie z opisem przedstawionym przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, sytuacja eskalowała, gdy świadek zdarzenia zaczął nagrywać interwencję. „Mężczyźni odepchnęli go na samochód i siłą wykręcali ręce, próbując wyrwać mu urządzenie!” – czytamy w oświadczeniu.

Organizacja zarzuca funkcjonariuszom „anonimowe działanie”. Jak podano, mimo próśb, żaden z interweniujących mężczyzn nie przedstawił się w sposób umożliwiający identyfikację. Stowarzyszenie twierdzi również, że policjanci mieli dążyć do przejęcia telefonu świadka, domagając się podania numeru IMEI oraz kodu PIN.

Zdaniem stowarzyszenia policjanci działali agresywnie, bo takie polecenia dostali od przełożonych.

„Doszło do bulwersującego incydentu, będącego bezpośrednim skutkiem BEZPRAWNEGO rozporządzenia o przeszukaniach, za którym stoją Minister Marcin Kierwiński i Wojewoda Mariusz Frankowski” – czytamy.

Stowarzyszenie zażądało wyjaśnień w sprawie, określając działania funkcjonariuszy jako „hańbę”. Jednocześnie zaapelowano do wszystkich potencjalnych świadków incydentu o zgłaszanie się i przekazywanie informacji.

http://nczas.info/2025/11/14/skandaliczne-zachowanie-policji-na-marszu-niepodleglosci-jest-nagranie-video/

#marszniepodleglosci #policja #usmiechnietapolska

14

Braun zostanie aresztowany?! Terlikowski dociskał Korneluka. „W Jedwabnem ludzie mają powody do obaw” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=gmIVdi3JAX4&t=1545s

Zdjęcie

Tomasz Terlikowski w rozmowie z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem pytał o aresztowanie Grzegorza Brauna. Właściwie ciężko powiedzieć, że pytał, bo raczej wyrażał ewidentną nadzieję na to i zachęcał do takich działań prokuratora krajowego. Co zabawne, sam przyznał, że „nie jest defraudacja na 140 mln zł”, jednak sprawa gaśnicy w Sejmie – przez Terlikowskiego określona jako „czyn antysemicki” – oraz „sytuacja w szpitalu w Oleśnicy”, czyli interwencja ws. mordowania nienarodzonych dzieci mają „rodzić niepokój pewnych środowisk”.

Tomasz Terlikowski pytał, czy też może bardziej podpuszczał prokuratora krajowego Dariusza Korneluka do aresztowania polskiego posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna. Korneluk wyjaśnił, że gdy „przyjdzie stosowna dokumentacja z PE”, wówczas dopiero Braun „zostanie wezwany przez prokuraturę okręgową we Wrocławiu i zostaną mu przedstawione zarzuty”.

– Zarzuty, a potem wniosek aresztowy? – dopytywał Terlikowski.

– Na pewno będzie analizowana. Ale tutaj mamy taki sam przykład. Żeby zastosować środek zapobiegawczy w stosunku do europarlamentarzysty, trzeba wystąpić z wnioskiem o… – wyjaśniał prokurator krajowy, na co wtrącił się znowu Terlikowski.

– Czyli będzie wniosek? – zapytał pracownik RMF FM.

– Nie. Nie mówię, że będzie, ale nie mówię też, że nie będzie. Taka teoretyczna możliwość istnieje, ale to prokurator prowadzący sprawę będzie decydował – podkreślił Korneluk.

Taka odpowiedź była jednak niewystarczająca dla Terlikowskiego. Jego zdaniem bowiem Grzegorz Braun „to jest osoba, w przypadku której chyba inna przesłanka do ewentualnego aresztowania” występuje.

– Możliwość ponownego popełnienia przestępstwa – przekonywał Terlikowski.

– Czy zachodzi to będzie oceniał prokurator prowadzący postępowanie – stwierdził prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

– Ja oczywiście rozumiem. Ale pytam się pana. Bo wydaje się, że widzimy panie prokuratorze, że te czynności się powtarzają. A nawet momentami eskalują – kontynuował Terlikowski.

– Tak, ale nie zapominajmy też o rodzaju przestępstw, o innej przesłance, ogólnej. Ale także o przesłankach pozostałych szczególnych. Tylko i wyłącznie przesłanka, możliwości popełnienia przestępstw, które nie są zagrożone przez polski Kodeks karny jakimiś karami bardzo surowymi, to też powinno podlegać ocenie. I prokurator to robi. Jeśli będą przesłanki do wystosowania wniosku o tymczasowe aresztowanie w stosunku do pana… – tłumaczył znowu Korneluk, na co próbował przerywać mu Terlikowski.

– Zapewniam pana redaktora i państwa, że prokurator wystąpi ze stosownym wnioskiem do Parlamentu Europejskiego – dokończył Korneluk.

To wciąż nie zadowalało Terlikowskiego.

– Mamy ileś takich spraw, które się już toczą, mamy sprawę gaśnicy w Sejmie, czyli czynów antysemickich, łamiących te zasady. Mamy sytuację w szpitalu w Oleśnicy, bardzo skomplikowaną. Ile kolejnych, […] ja oczywiście rozumiem, że to może nie jest defraudacja na 140 mln zł, ale jednak w pewnych środowiskach rodzi to niepokój. Tzn. jeżeli pan europoseł pojawia się w Jedwabnem, no to ludzie, którzy uczestniczą w modlitwie mają powody do obaw – wmawiał prowadzący program.

– Doskonale to rozumiem, zgadzam się z panem. Natomiast dzisiaj to, czy ma być stosowany wniosek o areszt czy jakikolwiek inny środek zapobiegawczy, nie decyduje prokurator krajowy, zapewniam pana. Decyduje o tym prokurator, który prowadzi sprawę – powtórzył Korneluk.

– Ale wyobraża sobie pan areszt zastosowany wobec Grzegorza Brauna? – zapytał Terlikowski.

– Tak, wyobrażam sobie – odpowiedział Korneluk.

http://nczas.info/2025/11/14/braun-zostanie-aresztowany-terlikowski-dociskal-korneluka-w-jedwabnem-ludzie-maja-powody-do-obaw-video/

#braun #zamordyzm #usmiechnietapolska #lewactwo #folksdojcze #antypolonizm #antychrzescijanstwo

10

Izraelski system do łamania telefonów Polaków. Uśmiechnięta władza inwestuje w inwigilacjęnczas.info

Polska policja będzie płaciła izraelskiemu przedsiębiorstwu za nową technologię szpiegowską. Chodzi o system od firmy Cellebrite. Wymaga on fizycznego podłączenia do urządzenia.

RMF FM ustaliło, że policja wyda około 10 mln zł na 60-cio miesięczną licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. Nowe oprogramowanie różni się od Pegasusa tym, że wymaga fizycznego podłączenia telefonu do specjalnego urządzenia.

Śledczy będą mogli łamać blokady telefonu i wyciągać z niego całą zawartość.

„To nie tylko lista połączeń, wiadomości z komunikatorów, zdjęcia, nagrania, historia przeglądarek czy nasze dane lokalizacyjne GPS. System pozwala także na odzyskanie usuniętych danych, ma również dostęp do chmury danych. Ponadto analizuje aktywność w mediach społecznościowych; aplikacje sygnalizują też np. transakcje kryptowalutowe. Nowe oprogramowanie ma również funkcję „analizy odcieni koloru skóry” – do sortowania plików graficznych, a także analizy klatek wideo” – czytamy na rmf24.pl.

Oprócz oprogramowania, policja kupuje również szkolenia z tej technologii szpiegowskiej. Niedawno otwarto oferty i już zgłosiła się jedna – i póki co tylko jedna – firma z propozycją za 9 970 000 zł. Policja zamierza dokonać zakupu za niecałe 30 tys. zł mniej.

„Każde narzędzie, którym dziś dysponuje polska policja do walki z przestępczością, jest stosowane zgodnie z zasadami prawnymi i z poszanowaniem praw człowieka” – przekonuje Komenda Główna Policji, komentując zakup żydowskiej technologii szpiegowskiej, która pozwala przejmować dane użytkowników telefonów.

KGP twierdzi, że przedłużenie licencji i zakup nowych aplikacji ma poprawić skuteczność w walce z przestępczością.

– Skoro technologie się rozwijają, nie możemy pozostawać w tyle za przestępcami, musimy mieć możliwości sprawnej walki z nimi, dostosowujemy się do nowych wyzwań – powiedział oficer z KGP.

Policja zwraca uwagę na nowe możliwości w analizach dużych ilości materiałów dowodowych, w tym „algorytm analizy odcieni koloru skóry”.

– Ta funkcja może być wykorzystywana np. do analizy materiałów z treściami pedofilskimi lub do identyfikacji ofiar. Dzięki temu policjanci nie będą musieli przeglądać tysięcy drastycznych zdjęć – powiedział jeden z policjantów cytowany przez RMF FM.

Czy kolejne dane z telefonów polskich obywateli wylądują na serwerach w Izraelu? Zapewne tak.

http://nczas.info/2025/11/09/izraelski-system-do-lamania-telefonow-polakow-usmiechnieta-wladza-inwestuje-w-inwigilacje/

#inwigilacja #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska #folksdojcze #zydzi

12

Skandal na Uniwersytecie Medycznym. Szef państwowej agencji radzi studentom, jak manipulować pacjentami. „Cel uświęca środki” [VIDEO]x.com

http://x.com/placzekgrzegorz/status/1967896798271508759

Zdjęcie

Skandal z udziałem szefa Agencji Badań Medycznych. Wyciekło nagranie z udziałem prof. dr hab. Wojciecha Fendlera, który podczas wykładu online, opatrzonego logo Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zachęcał do okłamywania pacjentów „dla ich dobra”.

Wyciekło nagranie z udziałem szefa Agencji Badań Medycznych, obrazujące poziom moralny dużej części środowiska lekarskiego w Polsce. To, co mieli usłyszeć studenci może szokować, zwłaszcza pacjentów, którzy oczekują od lekarzy rzetelnych informacji.

– Na koniec, EBM (evidence based medicine – medycyna oparta na faktach – przyp. red.) EBM-em. Natomiast w sytuacji, kiedy mamy…, kiedy naprawdę nie wiecie, co zrobić, a chcecie kogoś przekonać naukowo, to rozważcie też opcję taką, może nie do końca właśnie EBM-ową, ale tą podstawę, czyli tą waszą opinię ekspercką – nawet wzbogaconą jakimiś emocjonalnymi opowieściami czy opowieścią o znajomym np., z jakimiś takimi drastycznymi szczegółami, żeby to trafiło do odbiorcy – mówił w nagraniu prof. Fendler.

– To jest ważne o tyle, że osoby niektóre są wrażliwe, ale nienaukowe – i aspekty naukowe, przemawianie o danych, w konkretny sposób czy reprezentowanie danych medycznych w jakiś taki naukowy EBM-owo poprawny styl nie do końca trafia. Natomiast powiedzenie, że właśnie jest jakiś tam znajomy, który ciężko zachorował i chciałby umrzeć, bo nie może oddychać, to przekonuje niektóre osoby, które naukowo by się przekonać nie dały – twierdził.

– Warto pamiętać o tym, że EBM jakby jest dobry, natomiast czasami można też sięgnąć do bardziej, że tak powiem „under hand”, takich nie do końca eleganckich technik, żeby robić to zło w służbie dobra, że tak powiem – utrzymywał.

– Czy to jest etyczne? Ciężko powiedzieć, jak to sentencja idzie: Cel uświęca środki. Jeżeli macie przekonać kogoś do tego, żeby zrobić coś medycznie słusznego, to chyba warto – usiłował przekonać słuchaczy.

Szokujące nagranie skomentował poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. „Przecież to jest skandal na całą Polskę! Za te słowa obecny szef Agencji Badań Medycznych Pan prof. dr hab. Wojciech Fendler – powołany przez Ministra Zdrowia – powinien zostać natychmiast ODWOŁANY ZE SWOJEGO STANOWISKA!” – ocenił polityk.

„Jak można (używając dodatkowo logo Uniwersytetu Medycznego w Łodzi) uczyć przyszłych lekarzy i instruować ich, iż w przypadku, gdy do pacjentów nie trafiają argumenty oparte na EBM [medycynie opartej na faktach], należy ich okłamywać i OPOWIADAĆ IM ZMYŚLONE HISTORIE?! A wszystko po to, aby ktoś np. się zaszczepił” – dodał.

W ocenie Płaczka takie postępowanie jest „obrzydliwe, ewidentnie patologiczne, nieetyczne, skrajnie nieprofesjonalne i niezgodne z zasadami rzetelności”.

„Ktoś w tym kraju upadł na głowę? Na tym ma polegać nowoczesne podejście do medycyny? Tak należy traktować ludzi? @MZ_GOV_PL – czy jest tam jeszcze ktoś z resztkami przyzwoitości?” – zapytał retorycznie poseł Konfederacji.

http://nczas.info/2025/09/16/skandal-na-uniwersytecie-medycznym-szef-panstwowej-agencji-radzi-studentom-jak-manipulowac-pacjentami-cel-uswieca-srodki-video/

#propaganda #szczepienia #usmiechnietapolska #klamcy #medycyna

16

Już się nie kryją. Członek RPP wprost żąda wprowadzenia podatku wojennego. „Na pięć lat”nczas.info

Zdjęcie

Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) twierdzi, że Polska powinna wprowadzić „podatek wojenny”, choć żadnej wojny nie mamy i – jeśli rządzący nie będą nas usilnie w nią wpychać – może przez długi czas się to nie zmienić. Zachęcał też do zawieszenia 800+.

Ludwik Kotecki z RPP w rozmowie z money.pl został zapytany o możliwość ograniczenia socjalu. Wskazano na babciowe, rentę wdowią i 800+.

– Tymczasowo różne rzeczy należałoby pozawieszać. Sytuacja się robi mało przyjemna – agencje zmieniają nam ratingi, a nad głowami latają różne niebezpieczne rzeczy. Może to czas, żeby cały Sejm podjął poważne decyzje ustrojowe? – zapytał Kotecki.

Dodał, że Polska nie jest w stanie utrzymywać rekordowych wydatków socjalnych, gdy rosną koszty militarne. Z naszej strony pojawia się pytanie, gdzie te koszty idą, skoro nasza armia jest rozbrojona?

Dalej Kotecki powiedział, że potrzebne są wyjątkowe rozwiązania podatkowe. Powinny zostać – zdaniem członka RPP – wprowadzone ponad podziałami partyjnymi.

– Wprowadzić podatek wojenny na pięć lat, zawiesić niektóre świadczenia, może jakiś pakiet fiskalny wymagający zmiany Konstytucji? Żeby pokazać, że to nie program jednej partii, tylko wspólny program. Skoro prezydent mówi, że martwi się finansami publicznymi, może partie opozycyjne też powinny się martwić i pokazać, że są odpowiedzialne – przekonywał.

Następnie stwierdził, że obecna polityka finansowa państwa jest nie do utrzymania w dłuższym okresie czasu.

– Deficyt budżetowy na poziomie prawie 7 proc. PKB przy dobrym wzroście gospodarczym to sytuacja nie do utrzymania w dłuższej perspektywie – ocenił.

Przypomniał dla porównania, że w 2009 roku deficyt na podobnym poziomie wystąpił w trakcie recesji i przy zerowym wzroście PKB. Dziś natomiast wzrost jest notowany na poziomie 3,5 proc., a mimo to dziura budżetowa państwa jest jedną z największych w Europie.

Tu znowu należy wtrącić, że wystarczyłoby wprowadzić wolnościowe rozwiązania: Ograniczyć podatki, ograniczyć niepotrzebne i szkodliwe kompetencje rządu w niemal każdym aspekcie życia człowieka, co ograniczyłoby znacznie wydatki, zlikwidować socjal i sytuacja ustabilizowałaby się bardzo szybko. Ale wiadomo – powolne i kontrolowane wprowadzenie normalności to „faszyzm”, ale jak rząd zrobi to z konieczności w trybie turbo z powodu ryzyka bankructwa, to wtedy będzie to „odpowiedzialna i poważna polityka”.

Kotecki mówił też o dronach nad Polską. Jego zdaniem rynki nie zareagowały w znaczący sposób na incydent.

– Już po tym wydarzeniu miałem spotkania z dużą grupą inwestorów z zagranicy i mam bezpośrednio świeże spojrzenie na tą sytuację. Oni są na razie raczej spokojni – przekonywał Ludwik Kotecki.

Zaznaczył jednak, że powtarzające się przez dłuższy czas tego typu incydenty mogą stać się czynnikiem wzmagającym ryzyko.

– Polska pozostaje jednak częścią NATO i Unii Europejskiej, co działa stabilizująco i buduje poczucie bezpieczeństwa – przekonywał.

W jaki sposób na poziomie militarnym ma być wzmocnione bezpieczeństwo przez przynależność do UE – tego nie wie nikt, zapewne także i sam Kotecki.

http://nczas.info/2025/09/15/juz-sie-nie-kryja-czlonek-rpp-wprost-zada-wprowadzenia-podatku-wojennego-na-piec-lat/

#usmiechnietapolska #rpp #podatki

9

Orbán deklaruje solidarność z Polską – Sikorski krytykuje politykę Węgierkresy.pl

Zdjęcie

Premier Węgier zadeklarował “pełną soldiarność” z Polską w obliczu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, ale minister spraw zagranicznych Polski uznał to za okazję do krytyki Budapesztu.

“Węgry w pełni solidaryzują się z Polską po niedawnym incydencie z udziałem drona. Naruszenie integralności terytorialnej Polski jest niedopuszczalne” – napisał w środę na X szef węgierskiego rządu, Viktor Orbán. Zarazem uznał on, że “ten incydent dowodzi, że nasza polityka nawoływania do pokoju wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej jest rozsądna i racjonalna. Życie w cieniu wojny jest obarczone ryzykiem i niebezpieczeństwami. Czas to powstrzymać! W tym celu wspieramy wysiłki prezydenta Donalda Trumpa mające na celu osiągnięcie pokoju”.

Orbánowi po kilku godzinach odpowiedział polski minister spraw zagranicznych. “Nie, Viktorze. Ten incydent dowodzi, że powinieneś przestać siedzieć okrakiem na barykadzie i potępić rosyjską agresję. Prosimy cię o odblokowanie wypłaty funduszy UE na obronę, zatwierdzenie surowszych sankcji wobec agresora i wycofanie weta w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE” – napisał Sikorski.

http://kresy.pl/wydarzenia/polityka/orban-deklaruje-solidarnosc-z-polska-sikorski-krytykuje-polityke-wegier/

#usmiechnietapolska #sikorski #orban #polska #wegry

9