#usmiechnietapolska

Myślicie, że obecna władza rozliczy PiS za prześladowania ich pupila?

16

Sikorski się wygadał. 50 milionów dolarów Polska płaci za starlinki dla Ukrainynczas.info

oszty Starlinków dla Ukrainy pokrywa polskie Ministerstwo Cyfryzacji – napisał w odpowiedzi na niedzielny wpis Elona Muska na X szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. Jeśli SpaceX okaże się niewiarygodnym dostawcą, będziemy zmuszeni szukać innych – zaznaczył.

Musk – szef Departamentu Wydajności Państwa (DOGE) USA i właściciel firmy SpaceX dostarczającej internet przez satelity systemu Starlink – napisał w niedzielę na platformie X: „Mój system Starlink jest podstawą ukraińskiej armii. Jeśli go wyłączę, cały front upadnie”.

Zdjęcie

„Starlinki dla Ukrainy są finansowane przez polskie Ministerstwo Cyfryzacji kosztem około 50 milionów dolarów rocznie. Abstrahując od etyki grożenia ofierze agresji, jeśli SpaceX okaże się niewiarygodnym dostawcą, będziemy zmuszeni szukać innych dostawców” – odpowiedział Muskowi na X Sikorski.

Musk w swoim wpisie niedzielnym zaznaczył, że „to, czym jestem naprawdę zmęczony, to wieloletnia rzeź i zastój, które Ukraina nieuchronnie przegra” – dodał. „Każdy, komu zależy, kto umie myśleć i naprawdę to rozumie, musi chcieć zatrzymać tę maszynkę do mielenia mięsa. Pokój teraz!” – wezwał miliarder.

W zamieszczonym obok wpisie zaapelował do nałożenia sankcji na „10 największych oligarchów Ukrainy, szczególnie tych z willami w Monako”. „To (wojna) zakończyłoby się błyskawicznie, to rozwiązanie tego problemu” – uznał Musk.

SpaceX dostarczyła Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji dziesiątki tysięcy terminali podłączonych do sieci satelitarnej Starlink. Urządzenia te zapewniają ukraińskim żołnierzom utrzymanie łączności w trudnych warunkach frontowych.

http://nczas.info/2025/03/09/sikorski-sie-wygadal-50-milionow-dolarow-polska-placi-za-starlinki-dla-ukrainy/

#Polska #ukraina #usmiechnietapolska #sikorski

9

Niszczenia polskiej nauki ciąg dalszy. Światowej sławy ekspert musiał odejść, zastąpił go człowiek PO.wiadomosci.wp.pl

Światowej sławy ekspert musi odejść z Instytutu Lotnictwa. Jednostką prowadzącą badania nad najnowocześniejszymi technologiami wojskowymi, kosmicznymi i nuklearnymi pokieruje członek Platformy Obywatelskiej. Przyznaje, że nie jest ekspertem od technologii, ale zna się na zarządzaniu.

10 członków Rady Instytutu Lotnictwa zagłosowało przeciwko kandydaturze nowego dyrektora, dwóch się wstrzymało, nikt nie był za. Mimo to prezes Centrum Łukasiewicz, który odpowiada za powołanie dyrektora Instytutu Lotnictwa, wybrał na stanowisko Tomasza Szymczaka.

Szymczak to członek Platformy Obywatelskiej, do niedawna kierował portem lotniczym w Modlinie. W mediach od lat jest przedstawiany jako człowiek Donalda Tuska. Podczas prezentacji przed radą wypadł - jak słyszymy - katastrofalnie. Mówił, że co prawda nie zna się na technologii, ale chętnie się pozna.

ciąg dalszy:

http://wiadomosci.wp.pl/rakieta-w-kosmosie-szef-instytutu-lotnictwa-na-aucie-zastapil-go-czlowiek-po-7131213556927424a

#nauka #instytutlotnictwa #po #usmiechnietapolska #polska

27

#komisjasledcza #koalicja13grudnia #usmiechnietapolska

Jeśli wam się wydaje, że już większej kompromitacji być nie może spada kolejna kompromitacja.

5

Kolejny atak na wolność słowa. Rząd chce zamykać portale internetowe bez sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich reagujenczas.info

Projekt nowej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną zakładający m.in. możliwość blokowania stron internetowych decyzją administracyjną, czyli bez czekania na wyrok sądu, spotkał się z reakcją RPO. W piśmie do ministra cyfryzacji nazwał go „budzącym wątpliwości w kontekście poszanowania chociażby wolności słowa” – informuje serwis Prawo.pl.

Zmiana ustawy, nad którą pracuje Ministerstwo Cyfryzacji, wiąże się z koniecznością implementacji nowych, unijnych regulacji dot. usług cyfrowych, określających kwestię przeciwdziałania rozpowszechnianiu nielegalnych treści w przestrzeni internetowej. Według ostatniego zaprezentowanego projektu, który trafił właśnie do konsultacji z Komitetem do Spraw Europejskich, zablokowanie określonych witryn nie będzie już wymagało decyzji sądu – czytamy na Prawo.pl.

Serwis informuje, że jednoznaczne stanowisko w tej kwestii zajął Rzecznik Praw Obywatelskich, wystosowując pismo do Krzysztofa Gawkowskiego, Ministra Cyfryzacji.

„Projektowane rozwiązania budzą moje wątpliwości w kontekście poszanowania podstawowych praw i wolności jednostki. Przepisy te nie zapewniają jednostce czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, prawa do bycia wysłuchanym, pełnej realizacji zasady prawdy obiektywnej, jak również prawa do skutecznego środka odwoławczego” – napisał RPO.

Jak czytamy na Prawo.pl, w ocenie Rzecznika wątpliwości co do zgodności z Konstytucją budzi sama koncepcja wydawania przez organ administracji publicznej, tj. prezesa UKE, decyzji administracyjnych w zakresie dotyczącym wolności słowa. RPO przypomniał, że chociaż taka decyzja będzie mogła być zaskarżona do sądu administracyjnego, to sąd ten „nie zastępuje organu administracji w podejmowaniu decyzji merytorycznych, a jedynie kontroluje, czy działał on zgodnie z prawem”.

http://nczas.info/2025/02/21/kolejny-atak-na-wolnosc-slowa-rzad-chce-zamykac-portale-internetowe-bez-sadu-rzecznik-praw-obywatelskich-reaguje/

#cenzura #usmiechnietapolska #koalicja13grudnia

20

Poseł Konfederacji Przemysław Wipler złożył skargę na działania policji. Chodzi o zaangażowanie całej wierchuszki do zatrzymania 66-letniej kobiety, która groziła w internecie Jerzemu Owsiakowi.

„Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT” – wpis o takiej treści, skierowany do Owsiaka, zamieściła w internecie emerytka.

W odpowiedzi uruchomiono cały aparat państwowy. Służby zareagowały niezwykle szybko – od momentu złożenia zawiadomienia do postawienia zarzutów minęło zaledwie kilkanaście godzin. Całą operację nadzorowali wysocy rangą funkcjonariusze policji, a wśród interweniujących na miejscu byli zastępca komendanta miejskiego (po tej akcji dostał awans na komendanta głównego we Włocławku) oraz naczelnik wydziału kryminalnego.

Funkcjonariusze policji pojawili się pod drzwiami 66-latki o godzinie 6:00 rano. Podczas zatrzymania przeszukano mieszkanie kobiety bez uprzedniej zgody sądu. W protokole zatrzymania wskazano, że kobieta jest w grupie ryzyka wylewu i zawału serca oraz zmaga się z chorobą nowotworową.

Wobec emerytki zastosowano szereg środków zapobiegawczych, w tym obowiązek meldowania się na komisariacie trzy razy w tygodniu, zakaz opuszczania kraju, zakaz publicznego wypowiadania się o sprawie oraz zakaz zbliżania się do Jerzego Owsiaka.

Poseł Konfederacji Wipler zdecydował się interweniować w tej sprawie. O podjętych krokach w mediach społecznościowych radca prawny Kamil Krajewski.

„Zgodnie z deklaracją Posła Przemysława Wiplera złożyłem w jego imieniu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – przekroczenia uprawnień – oraz skargę do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w sprawie Pani Izabeli Majewskiej, 66-latki, która opublikowała wpisy dot. Pana Jerzego Owsiaka skutkujące jej zatrzymaniem oraz przeszukaniem mieszkania. Rolą Państwa jest dbanie o dobro wszystkich Obywateli. Nie tylko tych, którzy przez chwilę są pod parasolem partii rządzącej” – napisał Krajewski.

#owsiak #wosp #juras #usmiechnietapolska #policja #prokuratura

21

Komu są potrzebni „polscy naziści”? Pani ministra wszystko wytłumaczynczas.info

Na pewno polscy naziści przydaliby się Niemcom w latach 40. XX wieku. Niemcy byli inkluzyjni i otwarci na różnorodność, mieli specjalne jednostki SS dla niemal wszystkich narodów, z którymi stykali się podczas wojny. Duże było wzięcie na mundur z podwójnym emblematem strajku kobiet, jednak wśród licznych ochotniczych formacji cudzoziemskich.

Niemcy nie mieli Polaków. Nie było chętnych po naszej stronie ani też specjalnego entuzjazmu po niemieckiej, woleli nas mordować w licznych miejscach straceń, katowniach, obozach koncentracyjnych. Chociaż gdyby wtedy było w Polsce więcej dzisiejszych „europejczyków”, to kto wie? Ciekawe, czy Niemcom udałoby się sformować z nam współczesnych kolaborantów pełnoetatową dywizję SS. Wtedy jednak nie dało się tego zrobić i Polacy jako naród i państwo masowo nie poszli na kolaborację.

Zdjęcie

Cierpią z tego powodu mieszkańcy kraju Polin. Tak pragną zasłużyć na uznanie swych zachodnich mistrzów, i tak bardzo chcą wywyższyć się nad tożsamościowych Polaków, że oskarżą nas o wszystko, choćby o nazizm, obozy śmierci i Holokaust. Oskarżyliby nas zresztą o cokolwiek, byleby tylko jeszcze bardziej dopiec i poniżyć tych znienawidzonych ludzi, pośród których zmuszeni są mieszkać i których języka muszą używać. Okażmy im nieco współczucia, empatycznie wczujmy się w ich emocje.

Idą na ten przykład ulicą, patrzą, a tu – Polacy! To straszne! Przechodzą obok takiego dziwnego budynku, przez miejscowych zwanego kościołem, a tam – katolicy! Zgroza! Wejdą do jakiegoś lokalu na sojowe latte, i co widzą? Białych! Koszmar! Wydostaną się poza swoje lofty i rezydencje, i co napotkają? Normalność! Tego już za wiele, to się musi skończyć, tu jest stanowczo za dużo tych … i tu szukają największej obelgi, jaką ich lewackie umysły są w stanie pojąć, i po chwili pamięć podpowiada najgorsze słowo: nazista! I wtedy – Heureka! Lewacki umysł pojął! Tu jest za dużo nazistów! Trzeba to zmienić! Nasycić różnorodnością, wymieszać kulturowo z imigrantami, zdepopulować! Pamiętają z własnych tradycji rodzinnych, jak to dziadkowie nauczali, co trzeba tu zrobić. Tak, dziadek to był ktoś, on zmienił nazwisko, on dużo wiedział, Talmud cytował z pamięci, to był mądry człowiek. Nie to, co dziś, w tych czasach upadku, gdy z pamięci już nie potrafią, z kartki muszą czytać.

Pani ministra wszystko wytłumaczy

Tak więc Polacy dowiedzieli się, że była sobie kiedyś II Wojna Światowa, gdy Niemcy okupowali Polskę, a polscy naziści zbudowali obozy, najpierw pracy, potem masowej zagłady. Rozbiór logiczny tego zdania pozwala stwierdzić, że Niemcy i naziści to dwie różne grupy, że niemiecka okupacja była chyba dość wolnościowa, skoro polscy naziści nie byli Niemcami i mogli budować obozy. Polacy dowiedzieli się o tym nieco przypadkiem, dzięki przeciekom z międzynarodowej konferencji. Impreza odbyła się w Krakowie w dniach 27 i 28 stycznia z okazji 80 rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz-Birkenau. Warto podkreślić, że całe obozowe przedsięwzięcie od początku było organizowane przez Niemców, aby przetrzymywać i likwidować tam Polaków, Żydzi jako więźniowie dotarli tam później.

Konferencja, jak czytamy na stronach rządowych, to część większego projektu, trwającego od 2008 r. Takie konferencje organizowane są co dwa lata, spotykają się na nich edukatorzy historyczni z Izraela, Niemiec i Polski, zrzeszeni w organizacji Education International, i wymieniają się doświadczeniami i pomysłami na nauczanie o Holokauście, antysemityzmie i faszyzmie. W tym roku konferencja zorganizowana była przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, a oprócz nauczycieli szkolnych zostali też zaproszeni międzynarodowi edukatorzy historyczni, zatrudniani w muzeach i miejscach pamięci. Tytuł konferencji był znamienny: „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy”.

To też można rozbierać logicznie i poddawać interpretacji. Z całości można wywnioskować, że było to zebranie specjalistów od nauczania o Holokauście, faszyzmie i antysemityzmie, że ta zebrana grupa sobie rozmawia i ustala, co ma być pamięcią historyczną, która następnie będzie nauczana w szkołach, muzeach i miejscach pamięci. Takie rozumienie nauki zgadza się ze współczesnym, postmodernistycznym paradygmatem konstruktywizmu. Wszystko jest konstruktem społecznym, prawda obiektywna nie istnieje, jest tylko narracja, ustalana w procesie dyskursu, który kończy się konsensusem. Konferencja była sponsorowana przez niemiecką Fundację Friedricha Eberta, więc kształt konsensusu nie powinien nikogo dziwić. A jednak zadziwił, ale nie na tamtej sali.

Znowu te złe białe mężczyzny…

Strona polska (w sensie technicznym) reprezentowana była przez osoby oficjalne – Ministra Edukacji Narodowej Barbarę Nowacką, prezesa ZNP Sławomira Broniarza, oraz osoby naukowe wygłaszające referaty. Pani minister wygłosiła mowę, w której padły właśnie te słowa o polskich nazistach, budujących obozy śmierci. Zdziwiło to wielu ludzi w Polsce, choć nie powinno. Znać, jak mało dobroludziści wiedzą o lewackim myśleniu, ukształtowanym przez neomarksizm do spółki z postmodernizmem. Prawdą nie są fakty, ale ich interpretacje, a sprawcą zła zawsze jest biały, heteroseksualny mężczyzna, katolik, Polak.

Nie są chyba też Polacy świadomi narracji tworzonej zgodnie przez historyków i polityków z pewnych krajów, przenoszącej odpowiedzialność za Holokaust na Polaków, czego wyrazem była sprawa Jedwabnego. Czyżby też nasi rodacy zapomnieli już o ustawie Kongresu Stanów Zjednoczonych nr 447, popierającej roszczenia majątkowe do Polaków? To, że teraz nic się z tym nie dzieje, nie znaczy, że nie będzie. Polacy postawili opór, powstał duży ruch Stop 447, wypadało na pewien czas sprawę odłożyć. Jakim wielkim prezentem dla roszczeniowców byłoby obarczenie Polaków odpowiedzialnością za Holokaust?

Winny nie może się bronić ani korzystać z owoców swojej zbrodni. A jeśli ktoś niesłusznie obwiniany uwierzy w swoją winę, sam podda się karze. Jeśli Polacy uwierzą, że to ich przodkowie budowali obozy zagłady, uwierzą też w ich odpowiedzialność za śmieć milionów. Wówczas skruszeni sami oddadzą swą własność w obce ręce, aby tylko zwolnić się z odpowiedzialności i oczyścić sumienie. Jeśli jakiekolwiek pokolenie Polaków da się przekonać, że Polacy zrobili Holokaust, to do końca świata się nie wypłacą i nie oczyszczą się z winy. Czy jest lepszy sposób, aby Polacy w to uwierzyli niż powszechne nauczanie w szkołach? Na konferencji wszak była pani Minister Edukacji, pan prezes ZNP, czyli głównego związku nauczycieli w Polsce. Resort edukacji pracuje usilnie nad całkowitą rewolucją w polskiej szkole, tak aby była dopasowana do szkoły unijnej.

Ta edukacyjna przemiana zapowiadana jest na 2026 rok, i w tym samym czasie Polska ma wejść do unijnego Europejskiego Obszaru Edukacyjnego. Kto nam zagwarantuje, że z ust osoby identyfikującej się jako ministra edukacji nie usłyszymy założeń nowej nauki historii? Kto nas zapewni, że po zmianach wszystkie polskie dzieci nie będą uczone o polskich nazistach? A nawet jeśli zapewni, na jakiej podstawie mamy ufać? Pani minister Nowacka, pani wiceminister Lubnauer, pan premier Tusk orzekli, że czytana z kartki wypowiedź była przejęzyczeniem, więc nikt nie powinien się czepiać, nadal zmieniamy Polskę. Polacy, nic się nie stało, gramy dalej. Rząd pokazał swój konstruktywizm, narracja na miarę Monty Pythona.

To nie jedyne osiągnięcie tego resortu. Forsowanie Edukacji Włączającej, wykreślenie prac domowych, jednej piątej wiedzy, tożsamościowych lektur, HiT-u, ograniczenie religii, likwidacja WDŻ, wprowadzenie unijnej edukacji obywatelskiej i edukacji seksualnej, realizującej cele depopulacyjne WHO (na świecie jest za dużo nazistów, czyli po lewacku normalnych ludzi). To wszystko coś mocno podobne do niemieckiego Generalplan Ost z 1941 r. Tam też była promocja aborcji, antykoncepcji, redukcja wiedzy, usunięcie wszystkiego, co polskie.

Co więc my, Polacy możemy zrobić z takimi wyzwaniami i zagrożeniami? Blokować wszelkimi sposobami reformę edukacji w 2026 roku; naciskać na obecną opozycje, aby po dojściu do władzy cofnęła zmiany Nowackiej do stanu z grudnia 2023 r. ; dbać o dobrą edukację i wychowanie swoich dzieci, nie dać ich ogłupić i zdeprawować; podjąć współpracę z oddolnymi organizacjami, które już działają, np. Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, Nauczyciele dla Wolności, Rodzice Chronią Dzieci. I nade wszystko prędko zacząć odtwarzać elitę organiczną narodu i zacząć budowę trwałego poparcia społecznego dla przyszłego rządu narodowego.

http://nczas.info/2025/02/15/komu-sa-potrzebni-polscy-nazisci-pani-ministra-wszystko-wytlumaczy/

#Polska #usmiechnietapolska #lewactwo #bolszewicy #zydzi #antypolonizm

16

Wszczął śledztwo ws. zamachu stanu. Bodnar zawiesił swojego zastępcęnczas.info

„Prokurator generalny Adam Bodnar zawiesił w czynnościach swojego zastępcę prok. Michała Ostrowskiego na sześć miesięcy” – poinformowała we wtorek Prokuratura Krajowa.

W ostatnią środę prok. Ostrowski poinformował, że wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu i Senatu czy szefa RCL. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył do sekretariatu prok. Ostrowskiego prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski.

Zdjęcie

W czwartek rzecznik prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że korespondencja, którą prok. Ostrowski otrzymał od TK jest prywatna oraz że śledztwo można wszcząć dopiero, gdy sprawa zostanie zarejestrowana i nadano jej sygnaturę.

We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że w poniedziałek, 10 lutego prokurator generalny Adam Bodnar zwiesił w czynnościach prok. Ostrowskiego na sześć miesięcy. W związku ze sprawą w siedzibie PK o 12.30 odbędzie się konferencja prasowa.

http://nczas.info/2025/02/11/wszczal-sledztwo-ws-zamachu-stanu-bodnar-zawiesil-swojego-zastepce/

#zamach #zamachstanu #prokuratura #bodnar #tusk #usmiechnietapolska

8

Zatrzymanie chorej 66-latki za złe słowa o Świętym Jurasie. Policjant awansował na szefa KMPnczas.info

Czy „wykazywanie się” policji poprzez ściganie nieprzychylnych Jerzemu Owsiakowi wpisów jest niezwykle korzystne dla pracowników mundurowych? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że nadkom. Arkadiusz Górecki został awansowany na Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku. Niewiele wcześniej prowadził „bohaterską” akcję przeciwko 66-letniej seniorce, która niepochlebnie napisała w Internecie o Jerzym Owsiaku.

Zdjęcie

„giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT” – napisała 12 stycznia użytkowniczka Facebooka „Iza Izabela” [pisownia oryg. – red.].

Chwilę później wpis wpadł w oko pracownikom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Policja wystąpiła do Mety o przekazanie danych osoby, która dokonała wpisu.

Do przesłuchania prokuratorskiego w niecałą dobę

14 stycznia, czyli dwa dni później, dane zostały przekazane. Okazało się, że to Izabela Majewska, która ma 66 lat. Mieszka w Toruniu. Prawnik kobiety zaznaczył, że kobieta zgadza się na podawanie swojego nazwiska.

Biuro oceniło sobie, że to groźba bezprawna, co kwalifikuje się pod art. 190 Kodeksu karnego, czyli „kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Tego samego dnia CBZC przesłało notatkę do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód.

Tego samego dnia, czyli 14 stycznia, do CBZC, Zarządu w Warszawie, przychodzi po południu adwokat Jacek Olejarz. Przedkłada wystawione tego samego dnia pełnomocnictwo podpisane przez Jerzego Owsiaka.

„Olejarz składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez 'Izę Izabelę’. Wskazuje, że autorka internetowego postu dopuściła się dwóch przestępstw: groźby karalnej oraz publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni, czyli nawołuje internautów do zabicia Jerzego Owsiaka” – podaje wp.pl.

Według prawnika, słowa te wywołały „uzasadnioną obawę, że będą spełnione”.

„To kluczowe w sprawach dotyczących gróźb bezprawnych – orzecznictwo sądowe i doktryna jednoznacznie określają, że przestępstwo jest wtedy, gdy nie tylko pojawia się groźba, lecz także, gdy wywołuje ona realną obawę u adresata, że zostanie spełniona. Wynika to zresztą z samej treści przepisu” – podkreśla portal wp.pl.

Zawiadomienie przyjęto i błyskawicznie przekazano do Torunia. Wciąż 14 stycznia, około godz. 19 do mieszkania Izabeli Majewskiej wyruszyła grupa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu w celu zatrzymania kobiety.

„Skład ekipy: pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki, naczelnik wydziału kryminalnego KMP w Toruniu asp. szt. Cezary Więcławski oraz jeden z funkcjonariuszy wydziału kryminalnego” – podała „Wirtualna Polska”.

„Na miejscu po wielokrotnym pukaniu do drzwi mieszkania nikt nam nie otworzył, z wnętrza lokalu nie wydobywały się żadne odgłosy mogące świadczyć, że jakaś osoba jest w środku” napisano w notatce funkcjonariusza wydziału kryminalnego.

Nazajutrz po godz. 6 ponownie przyszli policjanci, tym razem bez komendanta i naczelnika. Pani Majewska była w mieszkaniu i wpuściła ich. O godz. 6.25 nastąpiło zatrzymanie. Według policjantów „zachodzi obawa matactwa i ukrywanie się”. Przeprowadzono przeszukanie mieszkania „na legitymację”, czyli bez zgody sądu, gdyż – zdaniem funkcjonariuszy – sprawa jest niecierpiąca zwłoki. Kobieta oddała przedmiot, który według policji służył do popełnienia rzekomego przestępstwa, czyli smartfon.

„W wydziale dochodzeniowo-śledczym KMP w Toruniu wszczęte zostaje dochodzenie. Błyskawicznie, bo od razu po dowiezieniu kobiety na komendę, zostają jej postawione zarzuty. W ocenie funkcjonariusza Izabela Majewska bezprawnie groziła Jerzemu Owsiakowi, że go pozbawi życia, oraz publicznie namawiała inne osoby do zabicia szefa WOŚP. Od złożenia zawiadomienia i powzięcia przez toruńskich policjantów oraz prokuraturę informacji do postawienia zarzutów mija więc kilkanaście godzin” – podkreśla WP.

Wiele mówi też treść sporządzonego protokołu.

„kobieta, wykształcenie zawodowe, 66 lat, emerytura w wysokości 767 zł netto, mieszkanie 34m2, ciężka choroba, przyjmowane leki na serce. Izabela Majewska wyjaśnia, że napisała do Jerzego Owsiaka „giń człeku”, ale to nie oznacza, że chciała go zabić. Po prostu ją Owsiak denerwuje, a ona chciałaby, żeby rozliczył się ze wszystkich faktur, a nie się głupio tłumaczył. Nie miała w ogóle planu – przyrzeka – nic Jerzemu Owsiakowi zrobić” – czytamy.

O 10.35 zakończyło się przesłuchanie przez policję. Zaraz potem, o 11.10 prokurator Sylwia Czarnecka zaczyna przesłuchanie prokuratorskie.

Awans jednego z obecnych policjantów

Jak się okazuje, jeden z „bohaterów” tej sytuacji, wspomniany pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki doczekał się właśnie awansu. Przejął obowiązki Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku.

„Jego nominację ogłosił podczas uroczystości insp. Jakub Gorczyński, który wręczył mu rozkaz personalny” – podaje portal ddwloclawek.pl.

„Nadkom. Górecki swoją służbę rozpoczął w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie w 2002 roku. Od 2003 do 2017 roku był związany z Komendą Powiatową Policji w Lipnie, gdzie pracował w prewencji, ruchu drogowym oraz zarządzaniu kryzysowym” – czytamy na lokalnym portalu.

Oczywiście, niech nikt nie ma żadnych wątpliwości, że ten awans Góreckiemu się należał za całokształt służby. A akcja przeciwko staruszce nie wynikała z przyczyn politycznych i w ogóle nie miała nic wspólnego z awansem pracownika policji.

Karnista: Ta sprawa to żart

Wracając jeszcze do sprawy Majewskiej, prok. Czarnecka zatwierdziła przeszukania policji „na legitymację”. Wydała też postanowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych: Obowiązek stawiania się na komisariacie policji trzy razy w tygodniu, zakaz opuszczania kraju, 300 zł poręczenia majątkowego oraz zakaz publicznego wypowiadania się o sprawie i zakaz zbliżania się do Jerzego Owsiaka.

Łaskawie zaznaczono, że „nie zachodzi konieczność stosowania surowszego środka zapobiegawczego”. Dzięki temu seniorka nie trafiła do aresztu na trzy miesiące.

Majewska udzieliła potem wywiadu w propisowskiej telewizji Republika. Wydział dochodzeniowo-śledczy KMP stworzył notatkę z odnotowaniem tego faktu.

„Na dowód funkcjonariusz 'wydrukował’ YouTube’a, a dokładniej zrzuty ekranu, na których widać kobietę rozmawiającą z pracownikiem TV Republika” – czytamy na wp.pl.

Majewskiej grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Kobietę w obronę wzięło Ordo Iuris.

– Ta cała sprawa, od samego początku do samego końca, to jakiś żart – stwierdził karnista z UJ i adwokat dr hab. Szymon Tarapata.

Zaznaczył, że to ośmieszanie państwa polskiego.

– W tej sprawie, przede wszystkim, nie ma ani groźby bezprawnej, ani nawoływania do popełnienia zbrodni. Równie dobrze można by postawić zarzuty komuś, kto po przeczytaniu tego tekstu napisałby w komentarzu „a niech tego prawnika trafi szlag”. Groźba karalna musi dotyczyć zapowiedzi popełnienia przestępstwa na szkodę innej osoby. Daleki jestem od twierdzenia, że skierowanie słów „giń człeku” w takim kontekście, jaki miał miejsce w sprawie, było taką zapowiedzią. Trudno też uznać, że autorka wpisu kogoś nakłaniała do popełnienia zbrodni. Kontekst wypowiedzi i okoliczności jej sformułowania absolutnie o tym nie świadczą – wyjaśnił dr hab. Tarapata.

– W całej tej sprawie mam wrażenie, że kilka osób potrzebuje więcej ogłady, wyczucia i – po prostu – dawki zdrowego rozsądku – ocenił i dodał, że policja i prokuratura mogłyby nie zadziałać tak szybko, gdyby całość nie była sprawą medialną i nie dotyczyła osoby pełniącej funkcję publiczną.

„Czy to pełnomocnik Jerzego Owsiaka powiadomił policję o wpisie Izabeli Majewskiej, czy policja powiadomiła pełnomocnika, aby możliwe było ściganie kobiety? Adwokat Jacek Olejarz nie chciał z nami rozmawiać – zaznaczył, że ma pełnomocnictwo do składania zawiadomień, a nie do rozmów z mediami. Jerzy Owsiak oraz fundacja nie odpowiedziały na nasze pytania. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przekonuje natomiast, że 'powzięło informację o wskazanym przez Panów wpisie od pełnomocnika Jerzego Owsiaka. Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie do CBZC’. Szkopuł w tym, że CBZC dowiedziało się o wpisie 12 stycznia, na co jest dowód w postaci notatki policyjnej, a pełnomocnik otrzymał pełnomocnictwo od Jerzego Owsiaka i złożył zawiadomienie 14 stycznia. Jak to więc możliwe, że policja dowiedziała się o sprawie z zawiadomienia? Nikt tego nie wyjaśnia” – podkreśla redakcja wp.pl.

http://nczas.info/2025/02/07/zatrzymanie-chorej-66-latki-za-zle-slowa-o-swietym-jurasie-policjant-awansowal-na-szefa-kmp/

#wosp #owsiak #juras #usmiechnietapolska

34

Braun składa zawiadomienie ws. Nowackiej. „W obawie przed dalszym zacieraniem dowodów…”x.com

Polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez minister edukacji Barbarę Nowacką. O sprawie poinformował Konrad Niżnik z Konfederacji Korony Polskiej.

31 stycznia polski poseł do PE Grzegorz Braun złożył zawiadomienie do Prezesa IPN Karola Nawrockiego oraz prok. Andrzeja Pozorskiego, Dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Chodzi o słowa minister edukacji Barbary Nowackiej.

Zdjęcie

„Działając na podstawie art. 304 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa przez Barbarę Nowacką – Minister Edukacji Narodowej, polegającego na tym, że w dniu 27 stycznia 2025 roku w Krakowie, publicznie i wbrew faktom zaprzeczyła zbrodni niemieckiej – budowie przez Niemców obozów koncentracyjnych i zagłady poprzez wskazanie, że obozy te były budowane przez «polskich nazistów», tj. o czyn, o którym mowa w art. 55 (ustawy – przyp. red.) z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu” – czytamy.

W uzasadnieniu Braun przypomniał, że 27 stycznia 2027 roku minister Nowacka wzięła udział w międzynarodowej konferencji „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy”, która odbyła się m.in. pod patronatem MEN.

„W trakcie swojego wystąpienia Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka powiedziała, że: «Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady»” – przypomniał.

„Wypowiedź ta przeczy bezspornym faktom historycznym” – wskazał Braun, przytaczając historię byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

„Pod koniec 1939 roku Niemcy z Urzędu Wyższego Dowódcy SS i Policji we Wrocławiu zaproponowali utworzenie obozu w Oświęcimiu, by rozwiązać problem przepełnionych więzień na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim” – napisał. Podkreślił, że „25 stycznia 1940 roku powiadomiono Heinricha Himmlera o zamiarze urządzenia (…) obozu na wzór państwowych obozów koncentracyjnych”.

„W kwietniu 1940 roku podpisano umowę o przekazaniu obiektu przez Wehrmacht. W dniu 27 kwietnia 1940 roku Heinrich Himmler wydał rozkaz założenia obozu, a dwa dni później Rudolf Höß został wyznaczony na komendanta” – dodał.

Zdaniem Brauna, słowa Nowackiej mogą także „wypełniać znamiona czynu zabronionego stypizowanego w art. 55 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, który stanowi, że: «Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 zakres regulacji ustawy pkt. 1, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3»” – czytamy.

„Przestępstwo tzw. kłamstwa oświęcimskiego wskazującego na odpowiedzialność Polaków za niemieckie zbrodnie, stanowi dla społeczeństwa polskiego czyn w sposób szczególny dotykający wrażliwości narodowej, z uwagi na ogromną (największą w okupowanej Europie) pomoc udzieloną żydom w obliczu holokaustu oraz brak kolaboracji z III Rzeszą w okupowanej Polsce w wymiarze państwowym, politycznym czy wojskowym” – zaznaczył Braun.

Polski poseł do PE wskazał jednocześnie na „konieczność niezwłocznego podjęcia czynności procesowych zmierzających do zabezpieczenia materiału dowodowego w postaci nagrania audio i wideo z ww. wystąpienia, które było transmitowane na żywo i rejestrowane przez organizatora tj. Związek Nauczycielstwa Polskiego, który usunął nagranie”.

„W obawie przed dalszym zacieraniem dowodów konieczne jest niezwłoczne podjęcie czynności w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego, w tym ustalenie osób odpowiadających za rejestrowanie i transmitowanie wystąpienia Barbary Nowackiej z ww. konferencji” – wskazał Braun. Polityk załączył do zawiadomienia „fotografie przedstawiające udział Barbary Nowackiej w ww. wydarzeniu”.

http://x.com/KonradNiznik_/status/1885297584127791594

http://nczas.info/2025/01/31/braun-sklada-zawiadomienie-ws-nowackiej-w-obawie-przed-dalszym-zacieraniem-dowodow/

#Braun #nowacka #usmiechnietapolska #klamcy #lewactwo

28

Problemy jak u Barei. ZUS zażądał pisma od człowieka. Potem kazał mu je wysłać ponownie. „Czy my żyjemy w poważnym kraju?”nczas.info

Jeden z internautów pokazał na X pismo, które otrzymał od ZUS-u. Wynika z niego, że urzędnicy odmówili przyjęcia dokumentów twierdząc, że nie mogą ich przyjąć z powodu braku zszycia.

Haracz pod pretekstem rzekomej opieki państwowej i emerytur, nazywany powszechnie „systemem ubezpieczeń społecznych” to jedna z największych bezdennych skarbonek w państwie. Gigantyczne pieniądze są nam przymusowo odbierane na utrzymywanie armii urzędników, kierowników, dyrektorów oraz ich siedzib.

Zdjęcie

I choć ZUS chwali się, jak to nie wchodzi w nowoczesność i się nie modernizuje, to jednak w połowie lat 20-tych XXI wieku problemy są niczym z PRL-u. Jak się okazuje, urzędnicy odmówili przyjęcia kilku stron dokumentów, bo nie były zszyte.

O sprawie poinformował na X internauta o nazwie TommyShelby.

„W grudniu wysłałem dokumenty do ZUS o które prosił ZUS – oczywiście jakaś bzdura która da się załatwić przez telefon lub online. Wysłałem” – napisał użytkownik X.

„Dziś dostałem odpowiedź że nie przyjęli dokumentów bo nie są zszyte zszywaczem” – zaznaczył.

– „Kilku urzędników, czas, koszty wysyłki, praca państwowej poczty polskiej. Cały naród zapłacił za to zamiast wziąć ku*wa zszywacz i to zszyć. Czy my żyjemy w poważnym kraju ?” – wyliczył internauta [cenz. red. – nczas].

Zwrócił również uwagę na jedną rzecz – jego zdaniem „najzabawniejszą, poza tym, że wydarzyła się naprawdę”.

„Dokumenty są wypełnione na podstawie formularza ZUS i mają numerację stron zgodnie z ich formularzem. Oni nie potrafią posortować kartek od 1-3” – podsumował TommyShelby na X.

Internauci nie kryli oburzenia niekompetencją i arogancją urzędnika. Niektórzy zaś sugerowali, że nie jest to brak kompetencji, tylko właśnie bezczelne utrudnianie życia ludziom, „bo mogą”.

http://nczas.info/2025/01/30/problemy-jak-u-barei-zus-zazadal-pisma-od-czlowieka-potem-kazal-mu-je-wyslac-ponownie-czy-my-zyjemy-w-powaznym-kraju/

#zus #bareja #cyrk #usmiechnietapolska

9

Uśmiechnięci przechodzą do kontroli internetu. Wprowadzą „parasol wyborczy”nczas.info

Ministerstwo Cyfryzacji pod pretekstem programu ochrony wyborów zapowiedziało cenzurę internetu. Oficjalnie jako ochronę przed „rosyjską dezinformacją i cyberatakami”.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawił niepokojące ustalenia dotyczące prób ingerencji w zbliżające się wybory prezydenckie.

– To rosyjskie służby specjalne – i te cywilne i te wojskowe, które z pełną premedytacją, ale również z planami operacyjnymi – chciały i mają zamiar wpływać na polską kampanię prezydencką – twierdzi wicepremier.

Zdjęcie

W odpowiedzi na te twierdzenia powstanie program „parasol wyborczy”, który ruszy 2 lutego. Jego kluczowym elementem będzie monitoring platform społecznościowych, co może budzić obawy o potencjalne ograniczenie swobody wypowiedzi w internecie. Minister zapowiedział, że „ruch w sieci ma być monitorowany w taki sposób, żeby nie można było na niego wpływać z zagranicy”.

Według informacji przekazanych przez szefa resortu cyfryzacji, służby państwowe mają dowody, że „strona rosyjska szuka również osób, które by na kampanię wyborczą chciały wpływać z wewnątrz”. Program będzie realizowany we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zasłynęła już z bezpodstawnej blokady stron internetowych, na przykład nczas.com.

Skoro ogłoszono program, to wraz z nim muszą pójść wydatki z państwowej kasy. Zapowiedziano portal bezpiecznewybory.pl oraz bezpłatne skanowanie cyberbezpieczeństwa domen. Na sam portal rząd przeznaczy 4 mln złotych, a całkowity koszt programu w części informacyjnej ma wynieść „kilkanaście milionów złotych”.

– Program ochrony wyborów pod nazwą 'Parasol Wyborczy’ jest odpowiedzią na to, że państwo dzisiaj staje po stronie demokracji, ustroju, chce chronić konstytucji i procesu wyborczego – podkreślił minister Gawkowski.

Nam się jednak wydaje, że planowany monitoring mediów społecznościowych może prowadzić do pewnej formy cenzury w internecie, oczywiście pod pretekstem ochrony procesu wyborczego przed zewnętrznymi wpływami. A kto wie, może i „wariant rumuński” czai się na horyzoncie.

http://nczas.info/2025/01/28/usmiechnieci-przechodza-do-kontroli-internetu-wprowadza-parasol-wyborczy/

#cenzura #usmiechnietapolska #koalicja13grudnia #wybory #internet

28

Skandaliczne słowa Nowackiej, oskarżenia minister pod adresem Polaków. Ministerstwo gęsto się tłumaczynczas.info

Szokujące słowa padły z ust minister edukacji Barbary Nowackiej. Stwierdziła, że „polscy naziści zbudowali obozy zagłady”. Ministerstwo gęsto się tłumaczy.

Nowacka w poniedziałek wzięła udział w międzynarodowej konferencji „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy” w Krakowie, którą zorganizowano w 80. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

W trakcie wystąpienia z ust Nowackiej padły szokujące słowa pod adresem Polaków. – Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady – powiedziała minister.

Zdjęcie

Ze słów Nowackiej natychmiast wytłumaczyło się ministerstwo. Resort stwierdził, że doszło do… przejęzyczenia.

„Docelowa wypowiedź na podstawie przygotowanego fragmentu wystąpienia miała brzmieć: »Na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady«” – przekazał resort.

Jeśli ktoś pisał przemówienie, to oczywiście jesteśmy w stanie uwierzyć, że napisał poprawnie. Nowackiej o nieumiejętność czytania byśmy nie podejrzewali, natomiast śmiemy twierdzić, że „przejęzyczenie” nie wzięło się z niczego. Część tzw. uśmiechniętej ekipy niejednokrotnie już udowodniła, że tak po prostu myśli i oskarżeniami wobec Polaków rzuca jak z rękawa, nie zważając na fakty.

Co ciekawe, Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiadał transmisję live z tego wydarzenia, ale transmisja jest już niedostępna. Czyżby pospiesznie usuwano materiały ze skandalicznymi słowami minister? W mediach społecznościowych zamieszczono natomiast relację zdjęciową, oczywiście z Nowacką na pierwszym planie.

http://nczas.info/2025/01/28/skandaliczne-slowa-nowackiej-szokujace-oskarzenia-minister-pod-adresem-polakow-ministerstwo-gesto-sie-tlumaczy/

#Polska #miemcy #nazisci #obozykoncentracyjne #usmiechnietapolska #lewactwo

35