Kanadyjska Izba Gmin przyjęła projekt ustawy C-9, określany jako „Ustawa o zwalczaniu nienawiści”. Nowe przepisy mogą prowadzić do zakazania cytowania fragmentów Biblii, zwłaszcza tych odnoszących się do homoseksualizmu.
Za projektem zagłosowali posłowie Partii Liberalnej i Bloku Quebecu. Wynik głosowania – 186 do 137 – zapewnił przyjęcie ustawy w izbie niższej parlamentu. Przeciw opowiedzieli się deputowani Partii Konserwatywnej, Nowej Partii Demokratycznej i Partii Zielonych, co stanowi rzadki przykład zgodności ugrupowań zwykle pozostających po przeciwnych stronach sporu.
Projekt skierowano następnie do kanadyjskiego Senatu, który ma go rozpatrzyć. Wcześniejsza próba zmiany jego treści, podjęta przez konserwatystów, nie przyniosła skutku.
Przyjęte przepisy wyłączają możliwość powoływania się na motywacje religijne oraz działanie w dobrej wierze w sprawach dotyczących tzw. mowy nienawiści. Zdaniem krytyków uderza to w wolność wyznania i może obejmować także treści oparte na Piśmie Świętym oraz nauczaniu Kościoła.
W reakcji na wynik głosowania Koalicja na rzecz Życia ostro skrytykowała przyjęcie projektu C-9 i wezwała chrześcijan oraz obrońców życia do przygotowania się na dalsze zaostrzenie sporu wokół wolności religijnej.
„Wraz z przyjęciem ustawy C-9 w Izbie Reprezentantów chrześcijanie i obrońcy życia z dużym prawdopodobieństwem staną w obliczu nowego poziomu wrogości, ponieważ otwierają się drzwi do rzeczywistych prześladowań pod płaszczykiem rzekomej praworządności” — powiedział kierownik kampanii Campaign Life Coalition, David Cooke, który jest także pastorem chrześcijańskim.
„[…] może prowadzić do oskarżeń o nienawiść wobec wierzących – upoważnia ideologicznie nastawionych funkcjonariuszy policji i sędziów do tego, by po raz pierwszy zaatakować samo Słowo Boże w kwestiach życia, rodziny i wiary” — dodał.
Po przyjęciu projektu przez Izbę Gmin dyrektor ds. operacji politycznych CLC, Jack Fonseca, wskazał, że dalsza walka przenosi się do Senatu, choć jego zdaniem będzie to trudny etap ze względu na skład izby wyższej.
„Walka o obronę wolności religijnej w Kanadzie przeniosła się teraz do Senatu, który, niestety, Justin Trudeau przez ostatnią dekadę zapełnił antychrześcijańskimi bigotami, takimi jak Kristopher Wells, radykalny aktywista LGBT, który — jak podejrzewam — z radością skorzysta z okazji, by uznać fragmenty Biblii za «mowę nienawiści»” — powiedział Fonseca.
Mimo tej oceny podkreślił, że wynik dalszych prac nie jest przesądzony, i wezwał do wywierania nacisku na senatorów. „Wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli, aby kontaktowali się z senatorami telefonicznie, mailowo, w mediach społecznościowych oraz — jeśli to możliwe — podczas osobistych wizyt. Chrześcijan zachęcamy również do wzmocnienia tych działań duchowo poprzez szczególną modlitwę i post od teraz do ostatecznego głosowania w trzecim czytaniu w Senacie. Bóg odpowiada tym, którzy proszą o pomoc” — stwierdził.
Przepisy mogą rozszerzyć możliwości ścigania osób oskarżanych o naruszanie uczuć innych w sposób uznany za nienawistny, co dodatkowo zaostrza spór o granice wolności słowa i wolności religijnej.
Projekt ustawy przedstawił w ubiegłym roku minister sprawiedliwości Sean Fraser. Jednym z najbardziej krytykowanych elementów jest usunięcie wyjątku religijnego, czyli wyłączenia instytucji religijnych spod działania nowych przepisów.
Sprzeciw wobec zmian wyraziła Kanadyjska Konferencja Biskupów Katolickich, publikując list otwarty krytykujący proponowaną poprawkę i wzywający do jej uchylenia. Biskupi alarmują, że nowe przepisy o mowie nienawiści uderzają w osoby wierzące, i apelują do premiera Marka Carney’a o wycofanie inicjatywy.
http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/kanada-chce-spenalizowac-cytowanie-fragmentow-biblii/#kanada #cenzura #biblia