Nowe europodatki już niedługo! UE chce więcej "zasobów własnych" - rzekomo na zbrojenia - ale nie kosztem ekoreligii i LGBT!

Nie ma takiej podłości, której UE nie zrobiłaby Europejczykom tłumacząc się bezpieczeństwem. Będziemy mieć inwigilację czatów i maili pod pozorem walki z pedofilią, mamy nadchodzący cyfrowy pieniądz i kompletny nadzór finansów pod pozorem walki z praniem pieniędzy i tak dalej. Przychodzi czas na podatki, które zapłacimy już niedługo - również mamieni wizją bezpieczeństwa.

Parlament Europejski w przyjętym 7 maja stanowisku dotyczącym budżetu zaznaczył, że skoro USA rzekomo wycofuje się z roli gwaranta powszechnego bezpieczeństwa na świecie, to UE powinna mieć więcej "zasobów własnych", które przeznaczy na "bezpieczeństwo". Jak zawsze, teoria przedstawiona jest tak, że nie sposób nie zgodzić się z założeniami. Problem w tym, że dla nich każdy powód jest dobry, by zrealizować swoje cele, a nie koniecznie "dowieźć" to, co zadeklarowali.

Co istotne, UE nie zamierza przekierowywać pieniędzy, a wyciągnąć je od obywateli. Parlament zastrzegł bowiem, że “przeznaczanie środków na obronność nie może odbywać się ze szkodą dla wydatków na działania społeczne i środowiskowe ani prowadzić do ograniczenia finansowania wieloletnich polityk Unii, które z perspektywy czasu dowiodły swojej wartości”. Wartości dla kogo?

Podatki to jednak nie jedyny problem w całej sprawie. W dokumencie czytamy o takich rzeczach, jak "rzeczywista unia obronna". Eurokraci dają regularnie do zrozumienia, że dążą do stworzenia jednolitej armii europejskiej, która ma być oczywiście pod kontrolą Brukseli. Dla Polski taka wizja jest o tyle katastrofalna, że w przypadku utworzenia euro-armii, możemy zostać wysłani na wojnę przez liderów UE, którzy z Polski uczynią poligon mający chronić bezpieczeństwo Niemiec.

Niepokoi też zawarte w tekście "całościowe podejście do bezpieczeństwa". Tego typu hasła przypominają, że nie chodzi im wyłącznie o zbrojenie, a "bezpieczeństwo" w modelu znanym z poprzedniego systemu - "bezpieczeństwo wewnętrzne", czyli po prostu inwigilację, nadzór, kontrolę i ideologiczną cenzurę. #lgbt #uniaeuropejska #polska #cenzura

10

Gawkowski w "Młodzież kontra" stwierdził, że Akt o usługach cyfrowych znany też jako ustawa cenzorska jest potrzebny bo inaczej Big Techy nie będą usuwać treści pedofilskich 🤡. Dokładny cytat:
Jeżeli nie będziemy mieli odpowiednich narzędzi, żeby np. karać Big Techy, że nie reagują szybko na to, że pojawia się np. nielegalna treść, np. jakaś pedofilska w internecie i ktoś to trzyma przez długie tygodnie bo mówi, że nie widzi w tym problemu. No to państwo musi mieć narzędzia, żeby w końcu powiedzieć nie.
Tfu na niebezpiecznego cynika wykorzystującego krzywdę dzieci jako pretekst by wprowadzać cenzurę.

#internet #dsa #digitalservicesact #cenzura

19

Dead Internet Theory to "teoria spiskowa"? 🤖 💀 📡youtu.be

Wielcy znawcy i uczeni z Wikipedii w swojej nieopisanej światłości ogłosili, że "Teoria martwego internetu" to rzekomo "teoria spiskowa". "Teoria martwego internetu" zakłada, że sieć jest przejęta przez sztuczną inteligencję i boty które stopniowo z niej wypierają organicznych użytkowników.

Zdjęcie

W dzisiejszym odcinku posłuchamy połajanki Wikipedii która stosuje technikę gaslightningu (w celach których nie znam ale się domyślam). Dzięki "chłopskiemu rozumowi" oraz czystej logice dowiemy się jak mocno błądzą admini Wikipedii, która jak wiadomo od lat jest bardziej narzędziem politycznej propagandy niż stroną informacyjną.

Zgadnij na którym etapie jesteśmy:

>"to się nie dzieje"

>"to się dzieje, ale tylko trochę"

>"to się dzieje, ale to ludzie, którzy na to narzekają, są prawdziwym problemem"

>"to się dzieje i to dobra rzecz"

>"to się dzieje a ty jesteś (wstaw -istą -fobem -emitą), jeśli się z tym nie zgadzasz."

>"to się dzieje, ale to twoja wina."

---------------------------------------------------------

http://youtu.be/xQPJL5J5Vao?si=pYs3zJxOdWGADjci

---------------------------------------------------------

#wikipedia #cenzura #deadinternettheory #teoriaspiskowa #internet #boty #ai

9

Cenzura nie znika - cenzura się zmienia. ⚠️ 🙊 😱youtu.be

Razem z coraz większą ingerencją polityków i aktywistów w debatę publiczną, cenzura ekspresji i wypowiedzi stała się stałym elementem. Czy to pod płaszczem "walki z terroryzmem", "ochroną dzieci", czy "walki z dezinformacją" hydra zamordyzmu wychyla nowe głowy w celu manipulacji społecznej.

Opis jak teraz wygląda nowa forma cenzury - według anonimowych źródeł powiązanych z aparatem państwowym.

Zdjęcie

Razem z plandemią Covid19 zauważono, że klasyczna forma uciszania głosów niezależnych nie sprawdza się. Bezpośrednia cenzura zaczęła skutkować zwiększoną uwagą na treść cenzurowaną (efekt Straisend) przy jednoczesnym zwątpieniu i kwestionowaniu zatwierdzonych "źródeł autorytatywnych" / rządowych (mainstream).

Walka informacyjna z społeczeństwem trwać musi, zaczęto szukać nowych sposobów na rządowy przekaz propagandowy i niszczenie głosu decydentów. Cenzura obrała nową taktykę sianie zwątpienia.

Skupienie poszło w kierunku nie tyle czystego usuwania niechcianych przez rząd myśli, co zaczęto zwracać się do już obecne istniejących twórców za pośrednictwem udających niezależność grup społecznych (NGO), osób trzecich i aktywistów. Pod ich wpływem twórcy mają przekazywać zakamuflowany przekaz rządowy.

Przekaz ten ma wyglądać jak by wychodził "oddolnie". Celem jest tu nie tyle twardy atak i dyskredytacja tzw. "teorii spiskowych" co zasianie wątpliwości, przekręcanie przekazu, drobne przekłamania które mają jedynie skruszyć wizerunek idei sprzecznych z korzystnym przekazem.

Kolejny punkt taktyki jest już znany. Przekaz rządowy jest wzmacniany przez algorytmy i boty przy jednoczesnym shadowbanie krytyków i "niknięciu ich głosu w tłumie".

Nowa cenzura to twoje zwątpienie, twoje niedowierzanie, twoje pytanie czy informacja jest potwierdzona, twoja niepewność, twój brak zaufania. Przy jednoczesnym przepychaniu tego co "autorytety" na szczytach władzy chcą byś łyknął.

------------------------------------------------------

http://youtu.be/XFerlml8JC0?si=cKrZk8UsqnGRKsEv

------------------------------------------------------

#cenzura #totalitaryzm #wojnainformacyjna #afera #wartowiedziec #sluzby #internet #wiadomosci

16

Sommer do Morawieckiego: Spotykamy się w sądziex.com

Panie premierze Morawiecki, spotykamy się w sądzie w tej sprawie – zapowiedział podczas otwarcia XVI Konferencji Prawicy Wolnościowej redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. Chodzi o bezprawną blokadę portalu nczas.com, która nastąpiła na wniosek ABW pod rządami Mateusza Morawieckiego.

W Warszawie rozpoczęła się XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej. Na wstępie Sommer nawiązał do ostatniej wypowiedzi Morawieckiego, który zapytany wprost o bezprawną, niezgodną z konstytucją blokadę portalu nczas.com, odpowiedział, że to była „walka z ruską propagandą”.

– Jesteśmy w toku procesu z ABW. Ja od samego początku wiedziałem, że decydował o tym premier Morawiecki, ale nie miałem na to dowodów, więc nie za bardzo mogłem go pozywać w tej sprawie. Wygląda jednak na to, że takie dowody się pojawiły. Dzięki pytaniu portalu tarnogórski.info de facto do tego się przyznał – powiedział Sommer, nawiązując do poniższego nagrania:

http://x.com/TGtarnogorski/status/1910725052355523007

– Jak rozumiem, z przyczyn procesowych premier wypowiada się sprzecznie, ale daje do zrozumienia, że doskonale wiedział o tej sprawie. Panie premierze, spotykamy się w sądzie. Trzeba skończyć z takimi sytuacjami, że pan premier wykonuje działania bezprawne i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności – kontynuował Sommer.

Przypomniał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny zasądził, iż blokada portalu nczas.com była bezprawna, a polska władza złamała dwa artykuły konstytucji.

– Skoro złamały dwa artykuły konstytucji to, panie premierze, czas za to odpowiedzieć. I nie zasłaniać swojej hipokryzji gadaniem o „ruskiej propagandzie” – podsumował Sommer.

Blokada nczas.com

Przypomnijmy, że portal nczas.com – oficjalna witryna internetowa zarejestrowanego tytułu prasowego, jakim jest dwutygodnik „Najwyższy CZAS!”, utrzymywana głównie z wyświetlanych na niej reklamach, która funkcjonowała z powodzeniem od ćwierć wieku – został zablokowany przez państwowe służby 9 lutego 2023 roku. Wówczas zaczęły spływać do nas pierwsze informacje o niewyświetlaniu się strony. Dobę później na nczas.com nie mógł wejść już nikt, kto korzysta z domyślnych ustawień polskich serwerów DNS.

Stało się jasne, że nczas.com stał się ofiarą cenzury. Służby postanowiły z dnia na dzień wyłączyć stronę, odciąć czytelników od niewygodnych z punktu widzenia mainstreamu informacji, a wydawcę pozbawić możliwości swobodnego prowadzenia biznesu i zarabiania.

Po kilku dniach, całkowicie przypadkiem, okazało się, że za blokadą stoi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przypadkiem, bo na pytanie jednego z czytelników do wyłączenia dostępu na polecenie ABW przyznał się operator Netia. Do dziś nie wiadomo oficjalnie, dlaczego zdecydowano się na taki krok, bo nikt z władz nie miał zamiaru się tłumaczyć.

Ze strony „Najwyższego Czasu!” rozpoczęła walka z państwową machiną. „Zaledwie” po dwóch latach mogliśmy zaobserwować pierwsze efekty. W styczniu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny zdecydował, że blokada nczas.com była bezprawna. Sommer już wtedy zapowiadał, że to nie koniec batalii o sprawiedliwość

http://nczas.info/2025/04/12/sommer-do-morawieckiego-spotykamy-sie-w-sadzie/

#Sommer #morawiecki #abw #cenzura

6

Sąd potwierdził: ABW złamało konstytucjęnczas.info

„Podjęta czynność Szefa ABW, co do której nie wykazano przesłanek przewidzianych w art. 180 ust. 1 p.t. (ustawa Prawo telekomunikacyjne, które ABW sobie wzięło na podkładkę — TS) narusza przepisy art. 54 i 64 Konstytucji RP” – to najważniejsze zdanie z uzasadnienia wyroku WSA w sprawie nczas.com kontra ABW, jakie do mnie właśnie dotarło. Nasz pozew był wynikiem nielegalnej blokady, jaką ABW nałożyła na nasz portal. Blokada trwała 18 miesięcy i spowodowała znaczne straty finansowe.

Zdjęcie

Przypomnijmy, że art. 54 konstytucji mówi: „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane […]”. Z kolei art. 64, stanowi: „Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności”.

Słowem tajna służba ABW złamała zakaz cenzury i naruszyła nasze prawo własności. Jasne jest, że winni powinni zostać ukarani, a szkoda powinna zostać naprawiona.

Sędziowie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w swoim uzasadnieniu nie zostawili na ABW suchej nitki:

„Ogólne zarzuty przedstawiania informacji w sposób wybiórczy czy tendencyjny lub w sposób niezgodny z polityką władz nie są wystarczające do uznania zasadności stosowania środka przewidzianego w art. 180 p.t. Konstytucja chroni bowiem wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji” — stwierdził sąd w orzeczeniu.

„Przy znacznym stopniu uogólnienia zarzutów większości mediów można zarzucić wybiórcze, a przez to tendencyjne podawanie wiadomości. Niewątpliwie też jakakolwiek krytyka bieżącej polityki władz może być odbierana jako wywołująca niepokój społeczny. Nie jest to jednak wystarczające do blokowania portali informacyjnych” — czytamy dalej w uzasadnieniu.

Mamy więc potwierdzenie sądowe, że ABW za czasów PiS łamała Konstytucję poprzez blokowanie portalu nczas.com, a potem, w odpowiedzi na naszą akcję sądową, przygotowała jakieś androny przyklejające nam ruską onucę (co jest oczywiście dodatkowym naruszeniem moich dóbr osobistych). W związku z tym wyrokiem apeluję do Szefa ABW o podjęcie negocjacji w celu wypłacenia nam sprawiedliwego odszkodowania.

Jest jeszcze jeden nieoczekiwany smaczek tej historii. W marcu 2023 r., gdy ABW rozpoczęło bezprawne prześladowanie naszego portalu nczas.com, Agencją kierował Krzysztof Wacławek. W lutym 2025 r. został on… doradcą prezydenta RP Andrzeja Dudy. Przypominam, że jesienią zeszłego roku złożyliśmy doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez tego człowieka. Czy naprawdę trzeba mu robić schronisko w Pałacu Prezydenckim? A może Pan Prezydent zapytałby Pana Wacławka na czyje zlecenie dopuścił się tak rażącego złamania Konstytucji – bo przecież bez wytycznych z rządu na taką akcję sam by się nie zdecydował.

Na ten wyrok czekaliśmy dwa lata. Przed nami kolejne, oby też skuteczne batalie sądowe. Przyjąłem jednak sztywną zasadę: nie odpuszczać, więc wierzę, że sprawiedliwość w końcu zwycięży.

http://nczas.info/2025/03/22/sad-potwierdzil-abw-zlamalo-konstytucje/

#cenzura #abw #lewactwo #pispojednoantypolskiezlo #konstytucja

21

Stało się. Za słowa do więzienia. Sejm uchwalił karanie tzw. mowy nienawiścinczas.info

Sejm uchwalił w czwartek zmiany w Kodeksie karnym dotyczące rozszerzenia ochrony przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści. Do nowelizacji wprowadzone zostały trzy poprawki zgłoszone przez Koalicję Obywatelską i Lewicę.

Za przyjęciem nowelizacji w całości wraz z poprawkami było 238 posłów, 201 głosowało przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Przyjęta w czwartek nowelizacja zmienia katalog przesłanek dotyczących przestępstw motywowanych nienawiścią – do przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej i bezwyznaniowości Sejm dodał wiek, płeć, niepełnosprawność i orientację seksualną.

Za stosowanie przemocy lub bezprawnej groźby z takich motywów grozi do pięciu lat więzienia, za nawoływanie do nienawiści – do trzech lat więzienia, a za znieważenie – obecnie do trzech lat, a po zmianie – do dwóch lat pozbawienia wolności.

Poprawki KO i Lewicy zamiast sformułowań o karaniu za przestępstwa motywowane nienawiścią „w związku z” przynależnością do chronionej kodeksem grupy wprowadziły karanie przy atakach „z powodu” tej przynależności.

Posłowie nie przychylili się do wniosku o odrzucenie zmian w całości, czego chciały PiS i Konfederacja. Nie przeszły też pozostałe poprawki m.in. Razem, by dodać do chronionego przepisami katalogu tożsamość płciową, stan zdrowia psychicznego i fizycznego, stopień sprawności i wady rozwojowe.

PiS i Konfederacja w debacie sejmowej przekonywały, że nowelizacja wprowadzi cenzurę i ograniczy wolność słowa.

Koalicyjne kluby poparły rządowy projekt zmian i zapewniały, że projekt nie ogranicza wolności i prawa do wypowiedzi, a przyjmowane zmiany służą ochronie wszystkich i przepisy te nie są przeciw komuś.

W debacie parlamentarnej wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha przypominał, że rozszerzenie katalogu zmian w Kodeksie karnym ma swój odpowiednik np. w antydyskryminacyjnych przepisach prawa pracy. Zapewniał też, że zmiana nie ograniczy wolności wypowiedzi i nie wprowadzi cenzury, bo jeśli w tych działaniach nie będzie groźby bezprawnej czy przemocy, nie będzie naruszone prawo.

Ironia lub poglądy polityczne nie będą podlegały zmienianym przepisom – przekonywał posłów Myrcha. Mówił, że np. za słowa „są dwie płcie” nikt nie będzie karany. Podkreślił, że zmiana nie jest wymierzona w poglądy polityczne, tylko po to, by chronić polskich obywateli przed stosowaniem publicznego znieważenia, przed mową nienawiści i przed przemocą z tych powodów lub przed internetowym hejtem.

Oczywiście wiceminister Myrcha mówi bzdury – ta ustawa jest tylko po to, żeby karać ludzi za słowa i wprowadzić terror politycznej poprawności.

Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało propozycję nowelizacji, w jej uzasadnieniu napisało, że zmiana „zapewni pełniejszą realizację konstytucyjnego zakazu dyskryminacji ze względu na jakąkolwiek przyczynę, a także realizację międzynarodowych zaleceń w zakresie standardu ochrony przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści”.

Ustawa miałaby wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia. Teraz trafi do Senatu.

„Polityczny kaganiec w postaci „mowy nienawiści” przegłosowany. Przeżyłem komunę, więc przeżyję i to. I nadal będę mówił jasno: LGBT to zło, ideologia gender to zło, a płcie są tylko dwie – męska i żeńska!” – podsumował decyzję Sejmu Janusz Korwin-Mikke.

http://nczas.info/2025/03/06/stalo-sie-za-slwoa-do-wiezienia-sejm-uchwalil-karanie-tzw-mowy-nienawisci/

#lewactwo #cenzura #Polska

23

Gdy prawda boli za mocno, to pozostaje zagrać kartę "ruska propaganda" 🤡

W Norwegii prawda zaczyna docierać do ludzi. Co się robi w totalitaryźmie, kiedy prawda zagraża reżimowi? Oczywiście, że CENZURA

Dagsavisen dostał takiej sraczki po przemówieniu JD Vance, że najpierw dyżurny propagandzista (Jo Moen Bredeveien) zaczął wprost nawoływać po nazwiskach do cenzury niektórych ludzi, a jak nie pomaga, to nawet polityków skrajnej, anty-norweskiej Partii Zielonych już wyciągają z kapelusza i wrzucają na pierwszą stronę:)

W Norwegii prawdopodobnie zobaczycie szczyty geobbelsowskiej propagandy i cenzury, bo właśnie wyszło, że w przeliczeniu na mieszkańca Norwegia przebija o kilka długości nawet USAID w sponsorowaniu zamordyzmu, cenzury, propagandy, wojen i terroryzmu na świecie. ...oczywiście wszystko za publiczne pieniądze. Dlatego właśnie w państwie o PKB/capita jak Katar, są jedne z najwyższych obciążeń podatkowych, a obywatele żyją na poziomie krajów z połową tego PKB/capita. W Norwegii potrzebują DOGE bardziej niż w USA.

PS

Partia Zielonych to największy rak w polityce wszystkich państw gdzie istnieją. Dobrze, ze Norwegowie już to wiedzą i Zieloni mają poparcie w granicach błędu statystycznego. ...a Dagsavisen nie wstydzi się ich pokazywać w topce strony głównej 🤦

Jeśli macie znajomych w Norwegii, to ostrzegajcie, żeby nie płacili za subskrypcje Dagsavisen!

#propaganda #cenzura #lewackifaszyzm #norwegiabezcenzury

15

Kolejny atak na wolność słowa. Rząd chce zamykać portale internetowe bez sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich reagujenczas.info

Projekt nowej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną zakładający m.in. możliwość blokowania stron internetowych decyzją administracyjną, czyli bez czekania na wyrok sądu, spotkał się z reakcją RPO. W piśmie do ministra cyfryzacji nazwał go „budzącym wątpliwości w kontekście poszanowania chociażby wolności słowa” – informuje serwis Prawo.pl.

Zmiana ustawy, nad którą pracuje Ministerstwo Cyfryzacji, wiąże się z koniecznością implementacji nowych, unijnych regulacji dot. usług cyfrowych, określających kwestię przeciwdziałania rozpowszechnianiu nielegalnych treści w przestrzeni internetowej. Według ostatniego zaprezentowanego projektu, który trafił właśnie do konsultacji z Komitetem do Spraw Europejskich, zablokowanie określonych witryn nie będzie już wymagało decyzji sądu – czytamy na Prawo.pl.

Serwis informuje, że jednoznaczne stanowisko w tej kwestii zajął Rzecznik Praw Obywatelskich, wystosowując pismo do Krzysztofa Gawkowskiego, Ministra Cyfryzacji.

„Projektowane rozwiązania budzą moje wątpliwości w kontekście poszanowania podstawowych praw i wolności jednostki. Przepisy te nie zapewniają jednostce czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, prawa do bycia wysłuchanym, pełnej realizacji zasady prawdy obiektywnej, jak również prawa do skutecznego środka odwoławczego” – napisał RPO.

Jak czytamy na Prawo.pl, w ocenie Rzecznika wątpliwości co do zgodności z Konstytucją budzi sama koncepcja wydawania przez organ administracji publicznej, tj. prezesa UKE, decyzji administracyjnych w zakresie dotyczącym wolności słowa. RPO przypomniał, że chociaż taka decyzja będzie mogła być zaskarżona do sądu administracyjnego, to sąd ten „nie zastępuje organu administracji w podejmowaniu decyzji merytorycznych, a jedynie kontroluje, czy działał on zgodnie z prawem”.

http://nczas.info/2025/02/21/kolejny-atak-na-wolnosc-slowa-rzad-chce-zamykac-portale-internetowe-bez-sadu-rzecznik-praw-obywatelskich-reaguje/

#cenzura #usmiechnietapolska #koalicja13grudnia

20

Dawid Mysior ukarany przez Youtube tygodniową blokadą publikuje na Rumblerumble.com



Zdjęcie



YouTube zablokował mój kanał na tydzień za TREŚCI NAWOŁUJĄCE DO NIENAWIŚCI.

W tym filmie starałem się ważyć słowa.

Co jest ohydne, to to, że pewnie potulnie złagodzę język.

Założyłbym kanał o tym jak schudnąć - takie treści gojom wolno oglądać bez ograniczeń. Ale nie wiem jak schudnąć.



YouTube zablokował kanał Dawida Mysiora na tydzień za rzekome "nawoływanie do nienawiści". Blokada ta miała miejsce po opublikowaniu filmu, w którym alarmował o zagrożeniach związanych z islamizacją europy. Mysior sam wyraził zdziwienie i rozczarowanie decyzją YouTube, sugerując, że platforma może bardziej tolerować treści dotyczące np. odchudzania niż te, które poruszają bardziej kontrowersyjne tematy.

Odwołanie od decyzji zostało odrzucone przez YouTube.

http://rumble.com/v6jndka-roda-12-lutego-2025-sprawki-rano.html

http://x.com/dawidmysior/status/1889479540570988951

Zdjęcie

#dawidmysior #katolicyzm #youtube #cenzura #rumble #twitter #tradsi #mszatrydencka #sprawkipl

18

Właśnie na #polsatnews leci paszkwil legitymizujacy cenzurę prawicy w mediach i internecie. Program zaczął się od zaprezentowania pomysłu "parasola wyborczego" (czyli owej cenzury na czas wyborow), potem pokazał kilka niby "neutralnych osob" ktore mogą pisać komentarze dowolnej strony sporu politycznego za pieniadze, ale w połowie programu weszło gęste, czyli demagog i przykład dziennikarki "ruskiej trollicy", która co robiła? Oczywiście za rządów pisu oczerniała biedna opozycję i lgbt! Ten pierdolony kraj czeka PRL tylko w niebiesko-gwiazdkowym kolorze zamiast czerwono-zoltego. Zjebani ludzie i zjebane komunistyczne media. Tfu na nich wszystkich. Uwierzę w Polskę dopiero jak siedziby tych szczujni zaczną płonąć a spierdalajacy dziennikarze będą wrzucani do łagrów przez wojsko.

Edit: Jak ktoś chce się wkurwic i obejrzeć to zamieszczam link

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-02-07/hejterzy-na-zawolanie-za-pieniadze-napisza-wszystko/

#polityka #wkurw #cenzura

19

Zayebista nazwa na reżimową cenzurę - "Tarcza Demokracji"

http://wykop.pl/link/7644567/ue-uruchamia-tarcze-demokracji-chca-kontroli-mediow-i-cenzury/

Ale im się grunt pali pod nogami. Posuną się do wszystkiego, żeby nie stracić władzy. Który to już raz w historii? Wiadomix jak to się skończy 😎

#cenzura

15

Uśmiechnięci przechodzą do kontroli internetu. Wprowadzą „parasol wyborczy”nczas.info

Ministerstwo Cyfryzacji pod pretekstem programu ochrony wyborów zapowiedziało cenzurę internetu. Oficjalnie jako ochronę przed „rosyjską dezinformacją i cyberatakami”.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawił niepokojące ustalenia dotyczące prób ingerencji w zbliżające się wybory prezydenckie.

– To rosyjskie służby specjalne – i te cywilne i te wojskowe, które z pełną premedytacją, ale również z planami operacyjnymi – chciały i mają zamiar wpływać na polską kampanię prezydencką – twierdzi wicepremier.

Zdjęcie

W odpowiedzi na te twierdzenia powstanie program „parasol wyborczy”, który ruszy 2 lutego. Jego kluczowym elementem będzie monitoring platform społecznościowych, co może budzić obawy o potencjalne ograniczenie swobody wypowiedzi w internecie. Minister zapowiedział, że „ruch w sieci ma być monitorowany w taki sposób, żeby nie można było na niego wpływać z zagranicy”.

Według informacji przekazanych przez szefa resortu cyfryzacji, służby państwowe mają dowody, że „strona rosyjska szuka również osób, które by na kampanię wyborczą chciały wpływać z wewnątrz”. Program będzie realizowany we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zasłynęła już z bezpodstawnej blokady stron internetowych, na przykład nczas.com.

Skoro ogłoszono program, to wraz z nim muszą pójść wydatki z państwowej kasy. Zapowiedziano portal bezpiecznewybory.pl oraz bezpłatne skanowanie cyberbezpieczeństwa domen. Na sam portal rząd przeznaczy 4 mln złotych, a całkowity koszt programu w części informacyjnej ma wynieść „kilkanaście milionów złotych”.

– Program ochrony wyborów pod nazwą 'Parasol Wyborczy’ jest odpowiedzią na to, że państwo dzisiaj staje po stronie demokracji, ustroju, chce chronić konstytucji i procesu wyborczego – podkreślił minister Gawkowski.

Nam się jednak wydaje, że planowany monitoring mediów społecznościowych może prowadzić do pewnej formy cenzury w internecie, oczywiście pod pretekstem ochrony procesu wyborczego przed zewnętrznymi wpływami. A kto wie, może i „wariant rumuński” czai się na horyzoncie.

http://nczas.info/2025/01/28/usmiechnieci-przechodza-do-kontroli-internetu-wprowadza-parasol-wyborczy/

#cenzura #usmiechnietapolska #koalicja13grudnia #wybory #internet

28

Gaweł pierwszy azylant polityczny III RP, a tutaj macie pierwszego więźnia politycznego III RP

Dla odmiany bagno jakie macie w Polsce gdy rządzi NATO. Nawet gorzej jak w Norwegii:)

Relacja z referendum na Krymie i pierwszego wkroczenia Wagnerowców na Ukrainę (Rosja mówiła prawdę, że to nie ich wojsko. PMC:)

To jest relacja gościa który tam był. Mateusz Piskorski. Potem założyli stronkę w necie i kanapową partię polityczną, postulującą normalne stosunki z Rosją (czytaj: bez sankcji, które trzeba narzucać na rozkazy NATO)

Niecałe 2 lata tak podziałali i oskarżyli go o szpiegostwo na rzecz Rosji, Chin i niektóre media powtarzały, że nawet Iranu:) Trzymali kilka lat w areszcie, dokumentów żadnych nie pokazywali ze wstydu, prokuratorzy się zmieniali, wszystko ściśle tajne. Zieew.

Myślałem, że szpiegów to się wymienia, a tego po 3 latach aresztu wydobywczego wypuścili na wolność. 🤡

Też pierwsza poważna ofiara cenzury w Polsce. Polska była przed UK. Pionierzy z ABW:)

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-piskorski-ukraina-to-panstwo-upadle-krym-bal-sie-banderowcow,nId,1359694#crp_state=1

#wojnanaukrainie #cenzura #nato

PS

Był na początku jeszcze jeden typ w tej małej partii. Kornel Sawiński. Napisał najlepszą relację z Libii po polsku. Oparta głównie na relacjach mediów wschodnich i rosyjskich. Ze swoich wizyt chyba też. Do ściągnięcia w necie za free. To długie jak książka. Część linków pewnie jeszcze działa.

Potem sam zaczął się chować. Też był chyba przesłuchiwany, za to że składkę opłacił w tej partii:) Wszędzie ten sam cyrk.

Zdjęcie

Zdjęcie

9

#cenzura

Pamiętacie cenuzrę na lurku? To były czasy.. bany na 100 lat.

11

Jest wyrok sądu ws. blokady nczas.com. Sommer: Dojdziemy do premiera Morawieckiegonczas.info

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował, że blokada portalu nczas.com przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego była bezprawna. – Wygraliśmy z ABW! – ogłosił na portalu X redaktor naczelny zablokowanego portalu Tomasz Sommer.

Zdjęcie

WSA stwierdził bezskuteczność czynności ABW wobec portalu nczas.com. „Sąd stwierdził bezskuteczność czynności ABW wobec portalu nczas.com – czyli bezprawność działania służb” – napisał Sommer.

„Oczywiście to pierwsza instancja, która trwała drobne dwa lata. Do premiera Morawieckiego, który zgodził się na tę cenzurę też dojdziemy” – dodał redaktor naczelny „NCzas-u!”. Jak poinformował Sommer, „do zwycięstwa z ABW poprowadził nas mecenas Jarosław Litwin„.

Przypomnijmy, że sprawę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym założyliśmy w marcu 2023 roku. Na wyrok w pierwszej instancji czekaliśmy więc „tylko” 20 miesięcy.

Niezależnie od wyroku WSA, w październiku ub.r. do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Strona „Najwyższego Czasu!” nczas.com została bezprawnie zablokowana w lutym 2023 roku. Do dziś nie wiadomo oficjalnie, dlaczego.

Operatorzy internetowi na polecenie ABW wyłączyli wówczas dostęp do strony nczas.com. W praktyce nikt, kto używał domyślnych ustawień polskich serwerów DNS, nie mógł wejść na portal internetowy „Najwyższego Czasu!”. Jedynie zmiana konfiguracji na telefonie czy laptopie i wymuszenie korzystania z innych DNS niż te wgrane przez dostawcę Internetu, pozwalała przeglądać artykuły na nczas.com.

– To jest jeden z większych skandali III RP. Mamy do czynienia ze służbą specjalną, która z jakichś tam przyczyn niejasnych, niewyjaśnionych, bo my nigdy nie dostaliśmy żadnej informacji o co tym służbom chodzi, blokuje portal nczas.com – komentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”, Tomasz Sommer.

Sommer zaznaczał, że bezprawna i niczym nieuzasadniona blokada portalu przyniosła znaczące straty finansowe. – Każdy miesiąc te straty zwiększa. Już nie mówiąc o tym, że zmusza nas do różnej tam takiej ekwilibrystyki, jak właśnie korzystanie z fundacji Najwyższy Czas, jako metody ratowania nczas.com przed upadkiem – mówił podczas specjalnego programu na kanale Rumble Sommer.

Podkreślał, że będzie się domagał odszkodowania w kwocie 100 tysięcy złotych za każdy miesiąc blokowania działalności portalu i możliwości zarabiania.

Jednocześnie podziękował widzom i czytelnikom za wsparcie wolnościowych mediów – szczególnie poprzez przekazywanie 1,5 proc. podatku. – Szczęśliwie nasi widzowie są na tyle hojni, że przeznaczają na Fundację Najwyższego Czasu między 300-400 tysięcy złotych rocznie. I te pieniądze niemal w całości – bo częściowo jeszcze wydajemy je na nasze konferencje oraz działania prawne – są przeznaczane na utrzymanie portalu. Gdyby nie te pieniądze, to ten portal by już nie istniał – mówił.

– Na szczęście pieniądze przez te dwa lata spłynęły i dzięki temu byliśmy w stanie przetrwać. Pewnego rodzaju dużym problemem jest fakt, że portal jest zarejestrowany, jest prowadzony przez firmę 5S Media, inną spółkę niż ta, która wydaje „Najwyższy Czas!”, w efekcie czego utrzymujemy tę spółkę tak naprawdę tylko po to, żeby zawalczyć w przyszłości o to odszkodowanie. Generalnie ona ponosi straty, bo cały czas portal jest zablokowany, ale jeżeli byśmy zamknęli tę firmę, to z uwagi na to, że to postępowanie trwa tak długo, jest tak przewlekłe, no to byśmy utracili tytuł do odszkodowania – tłumaczył.

Strona nczas.com ostatecznie została odblokowana pod koniec listopada 2024 roku, czyli po 21 miesiącach. I to nie wszędzie – wciąż są polscy operatorzy, którzy blokują dostęp do portalu. Albo nie otworzyli najnowszego listu od ABW, albo nie dostarczyła im go Poczta Polska.

http://nczas.info/2025/01/22/jest-wyrok-sadu-ws-blokady-nczas-com-sommer-dojdziemy-do-premiera-morawieckiego/

#abw #cenzura #sommer #morawiecki #pis

22

I cyk - kolejne korpo po X i Meta powiedziało UE żeby spadała na drzewo ze swoją faszystowską cenzurą. Jednak zmieniłem zdanie. Nie będę bojkotował i mój następny telefon to znów będzie Google Pixel (najlepszy smartphone ever. Polecam!)

Google poinformowała UE, że pomimo wymogów nowego unijnego prawa nie będzie dodawać weryfikacji informacji do wyników wyszukiwania i filmów na YouTube ani wykorzystywać ich do tworzenia rankingu lub usuwania treści.

Wprowadzone w 2022 r. unijne prawo dotyczące dezinformacji zawiera kilka dobrowolnych punktów, do których przestrzegania mogą się zobowiązać firmy technologiczne i prywatne, w tym organizacje weryfikujące informacje.

Google wycofuje się ze wszystkich zawartych w prawie zobowiązań dotyczących sprawdzania faktów, zanim staną się one częścią DSA


#cenzura #lewackifaszyzm

13