18 lat w kolejce do neurochirurga?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1985679441983002

Zaraz jakiś socjopata powie, że dzięki socjalizmowi jest darmowe leczenie.

#sommer #nfz #leczenie #szpitale #sluzbazdrowia #socjalizm

10

Żydowski handel żywym towarem. Nieznane kulisy powstania państwa polskiegonczas.info

Zdjęcie

Obraz dziejów powstania Polski jako niezależnego państwa jest w znacznej mierze zafałszowany. W ich opisie nie podnosi się logicznego wniosku, jaki można wyciągnąć z rysującego się ze źródeł oglądu ówczesnej sytuacji, że państwo polskie powstało, by powstrzymać trwające na terenach słowiańszczyzny w okresie wczesnego średniowiecza gigantyczne polowanie na niewolników. Ten zapomniany handel żywym towarem prowadzili żydowscy kupcy, tzw. radanici, przy współpracy władców germańskich, ruskich i czeskich. Odbiorcą niewolników były zaś kraje islamskie leżące zarówno na zachód, jak i na wschód od Polski.

Mało tego, by ukryć przykrą prawdę, że pierwszymi Żydami, jacy pojawili się na terenach polskich, byli handlarze niewolnikami, udział w tym handlu niektórzy autorzy zaczynają przypisywać… także pierwszym Piastom, mimo braku jakiegokolwiek źródła na ten temat. Wystarczy wrzucić sobie w wyszukiwarkę hasło „obozy koncentracyjne Piastów”, by zobaczyć, jak ten fałsz, mający na celu zmazanie prawdziwego obrazu sytuacji historycznej, jest szeroko rozpowszechniony. Już za kilka tygodni wprowadzimy do sprzedaży pierwszą monografię na temat historii niewolnictwa Słowian autorstwa Tomasza Szkopka, który zgromadził wszystkie dostępne na ten temat informacje. Jej przedsprzedaż rozpoczniemy już w tym tygodniu.

Słowiańszczyzna jak Afryka

Stała masowa eksploatacja Słowiańszczyzny jako rezerwuaru niewolników rozpoczęła się w drugiej połowie VII wieku wraz z podbojem części plemion wschodniosłowiańskich przez Chazarów (przybyłych z okolic Chorasanu, czyli północno-wschodniego Iranu) między 650 a 670 rokiem, a równocześnie z ekspansją Arabów budujących islamskie imperium z ogromnym zapotrzebowaniem na niewolników, które prof. Fernand Braudel nazwał wręcz „cywilizacją niewolniczą par excellence”.

Od VIII wieku Arabowie czasem sami chwytali słowiańskich niewolników podczas wypraw. Na przykład Marwan II (ur. 692, panowanie 744–750), ostatni kalif z dynastii Umajjadów, jeszcze jako wódz napadł na Chazarów w 737 roku, uprowadził do niewoli i osiedlił na Kaukazie dwadzieścia tysięcy Słowian, którzy mieszkali w ziemi Chazarów. Historyk z X wieku Al-Baladhuri podawał, iż oni potem uciekli, lecz Marwan ich schwytał. Zasadniczo jednak niewolników słowiańskich Arabom dostarczali wówczas Chazarowie, głównie spośród podbitych przez siebie Wiatyczów, Radymiczów i Siewierzan.

Kaganat Chazarski jako typowe imperium stepowe służył za źródło i dostawcę niewolników, a także jako organizator handlu niewolnikami. Jego władcy czerpali znaczny dochód z poboru 10 proc. cła na handel zagraniczny swoich poddanych i kupców tranzytowych. Co ciekawe, Chazaria jako jedyne państwo historyczne w tym okresie przyjęła judaizm za religię państwową.

Chazarowie zwykle jednak sami nie organizowali dalekosiężnego handlu niewolnikami, lecz tylko zapewniali dostawy i organizację na miejscu. Transportem niewolników zajmowali się kupcy chorezmijscy i żydowscy. Ci drudzy pochodzili z Babilonii – skąd osiedlali się też w samej Chazarii, gdzie szerzyli judaizm – oraz z Europy Zachodniej.

Kim byli radanici?

Pojęcie „kupców żydowskich” jako wyodrębnionej grupy można rozumieć trojako. W sensie szerokim – jako kupców z różnych państw, ale należących do społeczności judaistycznych, wówczas byli oni równocześnie kupcami np. chazarskimi, frankijskimi czy arabskimi (jak Ibrahim ibn Jakub). W sensie węższym, organizacyjnym – jako wszystkich kupców należących do „korporacji” radanitów, aczkolwiek niektórzy autorzy uważają, że był to związek handlarzy różnych narodowości i nie należy utożsamiać ich wyłącznie z Żydami. W sensie wąskim – jako Żydów zamieszkałych na terenach obecnych zachodnich Niemiec oraz Francji, zwłaszcza południowej, przede wszystkim w Septymanii. Kraina ta, będąca częścią Oksytanii, była centrum kulturalnym Żydów zachodnioeuropejskich we wczesnym średniowieczu. Zdaniem niektórych badaczy, przede wszystkim Arthura J. Zuckermana, w VIII-IX wieku istniało tam „księstwo żydowskie” z głównym portem w Narbonie, stanowiącym bazę dla statków radanickich. W tym ostatnim wypadku można by mówić nawet identyfikacji „państwowej”.

W tym czasie ustalił się też podział stref wpływów w handlu międzynarodowym pomiędzy kupcami w Europie na zachód od Dniepru. Domeną Żydów stały się tereny Europy Zachodniej oraz Południowo- i Środkowo-Wschodniej, zaś Włochów – Bizancjum i basen Morza Śródziemnego. Handel niewolnikami na dużą skalę w kierunku zachodnim w Europie rozpoczęli Żydzi w IX wieku, a ich źródłem również była Słowiańszczyzna. Od początku tego wieku notowana jest sprzedaż przez nich niewolników do Al-Andalus. Dominująca pozycja radanitów w handlu niewolnikami była wynikiem ich ogólnej przewagi w handlu między światem islamskim z Europą we wczesnym średniowieczu.

Przewaga ta miała dwie główne przyczyny. Z jednej strony w wyniku arabskich podbojów wielu greckich i syryjskich kupców, którzy do tej pory byli głównymi konkurentami radanitów, porzuciło handel międzynarodowy. Z drugiej strony konfrontacja między światem islamskim a Europą doprowadziła, przynajmniej w VIII-XI wieku, do gwałtownego kryzysu wymiany handlowej między krajami europejskimi a Wschodem. Nie mamy prawie żadnych informacji, żeby muzułmańscy kupcy odwiedzali Europę Zachodnią. Podobnie niewielu Europejczyków ważyło się udać do krajów islamskich. Głównym powodem tego była najwyraźniej niepewność: w nieprzyjaznym kraju kupiec musiał nieustannie martwić się o swoje życie. Żydzi w tym zakresie byli w lepszej sytuacji: w krajach muzułmańskich posiadali pewną ochronę prawną, w Europie chrześcijańskiej mogli również dość swobodnie żyć i handlować. Jednocześnie żydowski kupiec ze świata islamskiego, który przybył do Europy, mógł liczyć na wsparcie społeczności żydowskich rozsianych po różnych europejskich miastach i odwrotnie: żydowski kupiec z Europy był przyjmowany przez swoich w świecie islamskim. W rezultacie żydowscy kupcy działali w znacznie korzystniejszych warunkach niż wszyscy inni.

Niewolnicza Andaluzja

Od połowy VIII wieku pierwsi niewolnicy słowiańscy trafiali do arabskiej Hiszpanii w wyniku walk Franków ze Słowianami połabskimi, podczas których Słowianie trafiali do niewoli. Pierwsza wzmianka o tych walkach odnosi się do lat 742 lub 743. Następne w latach 766, 776, 778, 782 i 789. Nie miały one jednak większego znaczenia w pozyskiwaniu niewolników. Bardziej wyniszczające dla Słowian stały się dopiero ataki Franków na początku IX wieku, za panowania Karola Wielkiego. Pierwsze wzmianki o Sakalibach w Al-Andaluz pojawiają się dopiero w pierwszej połowie VIII wieku. Oprócz jeńców, spośród mieszkańców obszarów przygranicznych były wśród nich również dzieci sprzedane w niewolę. W żywocie św. Ansgara (ok. 801‒865), biskupa Hamburga i Bremy oraz misjonarza, jest wzmianka, że „kupił słowiańskie i duńskie dzieci, aby uczynić je dobrymi chrześcijanami”.

Clément Venco, archeolog z Uniwersytetu Tuluza II, twierdzi na podstawie ówczesnych dokumentów, że już w IX wieku zarówno Żydzi, jak też sami Frankowie bezpośrednio dostarczali słowiańskich niewolników Arabom.

Niemieccy i morawscy pośrednicy

Zyski z tego handlu czerpali też władcy frankońscy, później niemieccy, poprzez pobieranie cła na niewolników. Poświadczają to źródła takie jak „Inquisitio de theloneis Raffelstettensis” z 903/6 roku, z komory celnej w Raffelstetten na granicy bawarsko-morawskiej, na głównym szlaku niewolniczym ze Słowiańszczyzny Wschodniej. Znajdował się tam wielki targ do handlu z Rusią, zwany od tego Ruzaramarcha, uznany przez króla Ludwika Niemca w 863 roku. Dostarczano z niej na ten targ głównie niewolników i konie.

W Wielkich Morawach, gdzie w drugiej połowie IX wieku frankoński kler łaciński bezwzględnie zwalczał liturgię słowiańską wprowadzoną w tym państwie przez św. Metodego po jego śmierci w 885 roku, książę Świętopełk I (panowanie 871–894) stanął po stronie Franków. Faktem stwierdzonym źródłowo jest to, iż wówczas część duchownych słowiańskich z arcybiskupem świętym Gorazdem na czele wypędzono, część zamordowano, a innych prezbiterów i diakonów sprzedano Żydom. Jak stwierdza „Żywot świętego Nauma”, jednego z uczestników misji na Morawach: „Ci Żydzi wzięli ich i zawiedli do Wenecji, gdzie ich sprzedali”.

Istnieją też skąpe dowody archeologiczne na handel niewolnikami w Wielkich Morawach – przede wszystkim żelazne kajdany. Wśród obszarów, w których dokonano takich znalezisk, wyróżnia się region kontrolowany przez twierdze wielkomorawskie. Znaleziono tam jedno z największych skupisk kajdan w ówczesnej Europie. Współczesny czeski archeolog Jiří Macháček zwracający na to uwagę przyznaje jednak, że „ogólna liczba znalezisk jest stosunkowo niewielka, a przedstawiony obraz jest silnie uwarunkowany obecnym stanem badań”. Znalezisko fragmentów kajdan w twierdzy Kocobędz‒Podobora nad Olzą ma wyjątkowe znaczenie. Czeski archeolog i historyk Pavel Kouřil uznaje twierdzę za ważną bazę strategiczną Morawian, umożliwiającą im ekspansję przeciwko Golęszycom i Wiślanom. Jest to jedno z miejsc, z których wojownicy morawscy mogli wyruszać na polowania na niewolników wśród sąsiadów na tereny późniejszego Śląska i Małopolski.

Żydowscy handlarze słowiańskimi niewolnikami podróżujący przez kontynent cieszyli się poparciem władców frankońskich. Ludwik I Pobożny (778–840), od roku 814 król Franków i cesarz, nie tylko udzielał im pozwoleń, ale nawet zwolnił ich z cła na niewolników. W sytuacjach konfliktów z hierarchami Kościoła, którzy stawali w obronie niewolników, on i jego następca Karol II Łysy (823–877) brali stronę Żydów. Wśród zachowanych dokumentów z lat 825–830 znajduje się cesarski list żelazny dla żydowskiego handlarza niewolnikami Abrahama, zaopatrującego także dwór karoliński w Akwizgranie w różne towary oraz przywileje dla handlarzy niewolnikami z Lyonu: Dawida i Józefa.

Zyski z handlu niewolnikami słowiańskimi czerpali nie tylko żydowscy kupcy wędrowni pochodzący z Niemiec, Francji i Hiszpanii, ale w późniejszym okresie także organizatorzy żydowskich faktorii handlowych w miastach słowiańskich, będących ośrodkami handlu niewolnikami, jak Praga, gdzie już w pierwszej połowie X wieku istniał spory i zamożny kahał.

Od połowy IX do co najmniej połowy XI wieku między Zachodnią Frankonią / Francją a Al-Andaluz podróżowały regularne karawany kupców w kierunku zachodnim wiodących głównie słowiańskich niewolników, cynę kornwalijską i miecze frankijskie, a w kierunku wschodnim wiozących jedwab, skórę, karmazyn, szafran i ambrę. Istniały dwa główne szlaki tego handlu: jeden łączący Verdun z Barceloną wzdłuż Saony i Rodanu, a drugi prowadzący przez Paryż, Angers, Bordeaux i Tuluzę. Wszystkie karawany wjeżdżały do Al-Andalus przez przejście graniczne na południowy zachód od Barcelony, prowadzące do andaluzyjskiego miasta granicznego Tortosa. Na kilku punktach celnych po drodze karawany musiały uiścić cło, nazywane rafica.

Obrońcy niewolników

Źródła pisane przekazują niewiele informacji o osobach stających w obronie Słowian pędzonych na sprzedaż Arabom jako niewolników. W literaturze fachowej jako pierwszy wymieniany jest wspomniany wyżej Agobard (ok. 769–840), lokalnie czczony jako święty, arcybiskup Lyonu, archidiecezji leżącej na terenie kluczowego węzła szlaków niewolniczych ze Słowiańszczyzny na południowo-zachodnie krańce Europy. W 826 roku napisał on list do cesarza Ludwika Pobożnego i dostojników jego dworu, zatytułowany „Epistola ad Proceres Palatii contra Praeceptum impium de baptismo Judaicorum mancipiorum”, a w 829 roku „De insolentia Iudaeorum”, w których skarżył się na ten proceder. Cesarz jednak zdecydowanie sprzyjał żydowskim handlarzom niewolnikami, wydał też zakaz chrzczenia niewolników bez zgody ich żydowskich właścicieli, co arcybiskup mu wypominał. Starał się też zapobiegać konwertowaniu na judaizm zarówno nieochrzczonych, jak i chrześcijańskich niewolników, których właściciele pozostawiali sobie. Ostre słowa arcybiskupa Agobarda na temat Żydów będących handlarzami i właścicielami niewolników, skierowane do cesarza i sprzyjającego im arcybiskupa Narbony Nebrydiusza, w publicystyce czasów współczesnych zostały uznane za przejaw „antysemityzmu”.

Zrobić z Piastów handlarzy niewolnikami

Nieprzyjemny wydźwięk powyższych faktów skłonił grupkę polskich historyków i publicystów historycznych do wymyślenia hipotezy głoszącej, że skoro słowiańszczyzna była zagłębiem handlu niewolnikami, to i Piastowie musieli mieć w nim swój udział. Teza ta jest głoszona mimo braku jakichkolwiek źródeł, które by ją potwierdzały, trzeba więc ją uznać za stuprocentową fabrykację. Tymczasem istnieje źródło, które pokazuje, jaki był prawdziwy stosunek pierwszych Piastów do rozgrywającego się na ich oczach dramatu niewolnictwa. Chodzi o słynne Drzwi Gnieźnieńskie, będące zapisem narracji historycznej z czasów Bolesława Chrobrego, przedstawiające scenę, w której św. Wojciech walczył o zatrzymanie handlu niewolnikami w Czechach i postulował, by nawracanie pogan przeprowadzać pokojowo – za co zresztą zapłacił życiem. Ten szczególny dokument jest ważną przesłanką umożliwiającą uzasadnienie logicznej tezy, że pierwsze Państwo Polskie powstało także po to, by zatrzymać porywanie ludzi prowadzone przez wieki w celu zapełnienia arabskich targów niewolników.

http://nczas.info/2026/01/17/zydowski-handel-zywym-towarem-nieznane-kulisy-powstania-panstwa-polskiego/

#slowianie #Polska #zydzi #sommer #niewolnictwo

11

Braun i Sommer wzywają do Polexitu. „Z tej sekty trzeba wyjść”nczas.info

Zdjęcie

Podczas konferencji prasowej Konfederacji Korony Polskiej z gościnnym udziałem redaktora „Najwyższego CZAS!”-u Tomasza Sommera przedstawiono szereg przykładów, dowodzących szkodliwości Unii Europejskiej dla Polski. Występujący zgodnie stwierdzili, że jedynym rozwiązaniem jest Polexit.

Sommer przypomniał, że już przed dwudziestoma laty wyszła książka „Poza Unią jest życie”. Jak podkreślił, przed akcesją do UE był w grupie prowadzącej kampanię przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej. Wskazał, że już wtedy Unia „straciła (…) charakter wolnorynkowego związku państw europejskich, państw narodowych i stawała się coraz wyraźniej organizacją państwową o charakterze socjalistycznym, co teraz obserwujemy”.

– Nawet wtedy, przedstawiając te wszystkie argumenty, ja się nie spodziewałem, że dojdzie do tego, że UE się przestawi z organizacji czysto socjalistycznej na poziom organizacji milenarystycznej, czyli organizacji głoszącej, że jesteśmy zagrożeni końcem świata, konkretnie: jesteśmy zagrożeni jakimiś zmianami klimatu, które mają doprowadzić do jakiejś katastrofy (…). I w związku z wieszczeniem nadchodzącego końca świata trzeba wprowadzać określone podatki, trzeba wprowadzać określone przepisy, trzeba wprowadzać określone reguły – dodał.

Sommer zaznaczył, że milenaryzm występował wcześniej, chociażby za czasów azteckich, „kiedy przy pomocy ofiar z ludzi odganiano Słońce”. W jego ocenie w Unii mamy do czynienia z „sektą milenarystyczną, która z powodu wieszczonego końca świata chce chwycić wszystkich za twarz i ustawiać ich, zarówno gospodarczo, jak i finansowo, jak i po prostu w zakresie zachowania”.

– Wydaje mi się, że z tej sekty trzeba wyjść, trzeba to powiedzieć jasno, że to jest po prostu jakieś wariactwo – skwitował.

Głos zabrał także m.in. poseł Korony Włodzimierz Skalik. – Eurosowieci ingerują niemal w każdą dziedzinę życia społecznego i gospodarczego Polaków – ocenił.

– Jest życie poza eurokołchozem, odzyskajmy niepodległość. Tylko Polexit – postulował polityk.

Podobne zdanie wyraził jego kolega z sejmowej ławy Roman Fritz – Na życzenie tego komunistycznego zaścianka, który nie tak dawno nazywano Unią Europejską, jest to polskie górnictwo w likwidacji, czego dowodem, czy przesłanką, jest procedowana dziś w Sejmie (…) ustawa o likwidacji polskiego górnictwa. Oczywiście ona się nazywa inaczej, bo to jest ta mowa-trawa, nowomowa unijna, ale zwróciłem uwagę na uzasadnienie tejże ustawy– powiedział.

Jak dodał, jest tam 30 razy użyte słowo „wydobywać”, „wydobycie”, „wydobywanie węgla”, a aż 108 razy – „likwidacja”, „zlikwidować”. – I oczywiście magiczne słowo klucz: „wygaszanie” – dodał.

– Unia Europejska, za pośrednictwem setek ludzi, którzy zasiadają w tym gmachu, chce wygasić życie gospodarcze Polski, ze szczególnym uwzględnieniem przemysłu wydobywczego, zwłaszcza węgla kamiennego i brunatnego, a co za tym idzie – energetyki konwencjonalnej w Polsce – wskazał.

– PO, PiS, Lewica, PSL, Hołownia – wszyscy mówią, dmuchają w tę samą trąbę – nie mówią, żeby powrócić do węgla, natomiast mówią, żeby likwidować kopalnie, przeprasza, wygaszać przemysł wydobywczy. Tak samo jest oczywiście z przemysłem hutniczym, tak samo jest z gospodarką rolną, z energetyką konwencjonalną i można wymieniać, wymieniać, wymieniać i wymieniać. Dość tego, powracajmy do normalności, wychodźmy z Unii Europejskiej – zakończył Fritz.

Głos zabrał też lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun.

– Cóż byście Państwo pomyśleli, powiedzieli, gdyby którekolwiek państwo na globie ziemskim wystąpiło wobec Polaków z takimi roszczeniami: zamknijcie kolejne gałęzie swojego przemysłu, wygaście to i owo, zaorajcie rolnictwo, otwórzcie się na przestrzał na przybyszów ze wschodu i zachodu i nie ważcie się wychowywać waszych dzieci po polsku, po katolicku, tradycyjnie, w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem, uczcie swoje dzieci o urojeniach w rodzaju globalnego ocieplenia, uczcie o wynaturzeniach i przedstawiajcie to jako nową normalność. Tego żąda od nas również Unia Europejska, a kto by się temu sprzeciwiał, ten zostanie oskarżony o mowę nienawiści – wskazał.

– Cenzura i inne totalniackie praktyki są logiczną konsekwencją. Każdy system, oparty na błędnej antropologii, wynikającej z fałszywej teologii (…), rodzi także fałszywy rachunek ekonomiczny – ocenił.

Braun zdał także relację z ostatnich posiedzeń dwóch komisji europarlamentarnych, na których wystąpił komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. – Bardzo jasno i otwarcie zaanonsował projekt europejskiej unii obronnej, a więc projektu o charakterze wojenno-militarnym – wskazał.

– Skonkretyzował p. komisarz Kubilius, co to będzie ta europejska unia obronna. To będą cęgi, to będzie imadło, w które wzięta będzie Polska, ponieważ kluczowym elementem tego konceptu jest kodowanie banderowskiego reżimu ukraińskiego (…). Otóż, ta Ukraina, ten reżim kijowski ma być dostarczycielem uzbrojenia i oto w ostatnich dniach usłyszeliśmy z Kijowa, z ust p. prezydenta Zełeńskiego, że oto właśnie Kijów otwiera przedstawicielstwa handlu bronią w Berlinie i w Kopenhadze – na dobry zły początek – powiedział Braun.

– Można powiedzieć, że przechodzi na legal p. Zełeński, no bo przecież już w ostatnich latach słyszeliśmy o tym, jak się z Ukrainy rozchodzi sprzęt i ciężki, i lekki, i do Azji, do Afryki . No więc teraz będą przedstawicielstwa handlu bronią, którą my Ukraińcom fundujemy. My, Europejczycy, zniewoleni przez eurokołchoz – podkreślił.

Odnosząc się do wcześniej użytego stwierdzenia, że będzie to „imadło, cęgi, w które zostanie wzięta Rzeczpospolita”, Braun stwierdził, iż „pamięć historyczna nasuwa mu silne analogie z Rapallo, z paktem Ribbentrop-Mołotow, bo przecież UE, która różne miewa oblicza – zielone, tęczowe – ale geopolitycznie jest to po prostu przedłużenie niemieckiej, imperialnej racji stanu”.

http://nczas.info/2025/11/07/braun-i-sommer-wzywaja-do-polexitu-z-tej-sekty-trzeba-wyjsc-video/

#braun #sommer #polexit #ue

17

Sommer przechodzi do ofensywy. Nowa strategia przeciwko lewicynczas.info

Zdjęcie

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer nie zamierza dłużej przyglądać się, jak lewicowi aktywiści bezkarnie sabotują prawicowe inicjatywy. Po złożeniu pozwu przeciwko OKO.press ruszyła zbiórka na utworzenie prawicowego ośrodka ochrony prawnej – pierwszej w Polsce struktury, która będzie systematycznie kontrować działania „lewackiej mafii medialnej”.

Pozew na 50 tysięcy złotych – o którym więcej pisaliśmy w artykule „Dość lewackiej bezkarności!”. Jest pozew przeciwko OKO.press – to dopiero początek. Sommer nie ukrywa, że dotychczasowa strategia prawicy była błędna.

– My przez lata działamy, ja mówię jako szeroko pojęta prawica, tylko defensywnie, mianowicie jak ktoś nas pozwie, ktoś nas oskarży, no to my się tam z większym czy mniejszym sukcesem bronimy. Czas, myślę, to odwrócić i przejść do działań ofensywnych – zapowiada.

– Trzeba stworzyć prawicowy ośrodek ochrony prawnej i to nie tylko defensywny, ale też ofensywny. No niestety, na wzór tych lewackich rozwiązań, które właśnie dokładnie to samo robią – wyjaśnia, dodając, że „prawica musi w końcu zająć się ochroną prawną własnych instytucji i wartości”.

Zbiórka na prawną rewolucję

Proces z OKO.press to kosztowna sprawa – sam pozew to wydatek około 10 tysięcy złotych, a cała batalia sądowa może potrwać nawet trzy lata. Dlatego ruszyła specjalna zbiórka, która ma mieć charakter permanentny i służyć finansowaniu nie tylko obecnego procesu, ale także przyszłych pozwów.

– Pokażmy, że nie są bezkarne, że można do nich z pozwem dotrzeć i że one będą musiały przed sądem się tłumaczyć, a najlepiej jakby jeszcze musiały za swoje czyny po prostu uczciwie odpowiedzieć – apeluje Sommer do wszystkich, którzy mają dość bezkarności lewackiej propagandy.

Kolejne pozwy już w planach

OKO.press to dopiero pierwsza cel na liście Sommera. Już we wrześniu ma zostać przygotowany pozew przeciwko Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za zamknięcie portalu nczas.com. W planach są także kroki prawne przeciwko organizacji „Nigdy Więcej”.

– Jeżeli uda nam się go wygrać, to sposób rozstrzygnięcia i sposób argumentacji będzie do wykorzystania w kolejnych procesach tego typu – podkreśla Sommer, nie ukrywając, że chce stworzyć precedens prawny, który posłuży w przyszłych bataliach z lewicową nagonką.

http://nczas.info/2025/09/05/sommer-przechodzi-do-ofensywy-nowa-strategia-przeciwko-lewicy/

#sommer #lewactwo

13

Sommer do Morawieckiego: Spotykamy się w sądziex.com

Panie premierze Morawiecki, spotykamy się w sądzie w tej sprawie – zapowiedział podczas otwarcia XVI Konferencji Prawicy Wolnościowej redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. Chodzi o bezprawną blokadę portalu nczas.com, która nastąpiła na wniosek ABW pod rządami Mateusza Morawieckiego.

W Warszawie rozpoczęła się XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej. Na wstępie Sommer nawiązał do ostatniej wypowiedzi Morawieckiego, który zapytany wprost o bezprawną, niezgodną z konstytucją blokadę portalu nczas.com, odpowiedział, że to była „walka z ruską propagandą”.

– Jesteśmy w toku procesu z ABW. Ja od samego początku wiedziałem, że decydował o tym premier Morawiecki, ale nie miałem na to dowodów, więc nie za bardzo mogłem go pozywać w tej sprawie. Wygląda jednak na to, że takie dowody się pojawiły. Dzięki pytaniu portalu tarnogórski.info de facto do tego się przyznał – powiedział Sommer, nawiązując do poniższego nagrania:

http://x.com/TGtarnogorski/status/1910725052355523007

– Jak rozumiem, z przyczyn procesowych premier wypowiada się sprzecznie, ale daje do zrozumienia, że doskonale wiedział o tej sprawie. Panie premierze, spotykamy się w sądzie. Trzeba skończyć z takimi sytuacjami, że pan premier wykonuje działania bezprawne i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności – kontynuował Sommer.

Przypomniał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny zasądził, iż blokada portalu nczas.com była bezprawna, a polska władza złamała dwa artykuły konstytucji.

– Skoro złamały dwa artykuły konstytucji to, panie premierze, czas za to odpowiedzieć. I nie zasłaniać swojej hipokryzji gadaniem o „ruskiej propagandzie” – podsumował Sommer.

Blokada nczas.com

Przypomnijmy, że portal nczas.com – oficjalna witryna internetowa zarejestrowanego tytułu prasowego, jakim jest dwutygodnik „Najwyższy CZAS!”, utrzymywana głównie z wyświetlanych na niej reklamach, która funkcjonowała z powodzeniem od ćwierć wieku – został zablokowany przez państwowe służby 9 lutego 2023 roku. Wówczas zaczęły spływać do nas pierwsze informacje o niewyświetlaniu się strony. Dobę później na nczas.com nie mógł wejść już nikt, kto korzysta z domyślnych ustawień polskich serwerów DNS.

Stało się jasne, że nczas.com stał się ofiarą cenzury. Służby postanowiły z dnia na dzień wyłączyć stronę, odciąć czytelników od niewygodnych z punktu widzenia mainstreamu informacji, a wydawcę pozbawić możliwości swobodnego prowadzenia biznesu i zarabiania.

Po kilku dniach, całkowicie przypadkiem, okazało się, że za blokadą stoi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przypadkiem, bo na pytanie jednego z czytelników do wyłączenia dostępu na polecenie ABW przyznał się operator Netia. Do dziś nie wiadomo oficjalnie, dlaczego zdecydowano się na taki krok, bo nikt z władz nie miał zamiaru się tłumaczyć.

Ze strony „Najwyższego Czasu!” rozpoczęła walka z państwową machiną. „Zaledwie” po dwóch latach mogliśmy zaobserwować pierwsze efekty. W styczniu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny zdecydował, że blokada nczas.com była bezprawna. Sommer już wtedy zapowiadał, że to nie koniec batalii o sprawiedliwość

http://nczas.info/2025/04/12/sommer-do-morawieckiego-spotykamy-sie-w-sadzie/

#Sommer #morawiecki #abw #cenzura

6

Michalkiewicz OSTRO o Żukowskiej. „Ze śmierci głupiego goja to trochę smrodu tylko” [VIDEO]rumble.com

W najnowszej rozmowie ze Stanisławem Michalkiewiczem redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u Tomasz Sommer nawiązał m.in. do niechlubnych słów Anny Marii Żukowskiej. Komentatorzy wskazali, że gdyby była mowa o żydach… to zupełnie co innego.

Przypomnijmy, że pod koniec lutego w „Kropce nad i” w TVN24 poseł Lewicy Anna Maria Żukowska i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak rozmawiali m.in. na temat polskiej pomocy dla Ukrainy, a także o kwestii ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Zdjęcie

http://rumble.com/v6q1wig-michalkiewicz.html

Polityk Konfederacji wskazał, że Polska powinna mieć „bardziej transakcyjne podejście” do wschodniego sąsiada. Jak mówił, w zamian za pomoc moglibyśmy oczekiwać choćby odblokowania ekshumacji polskich ofiar banderowców.

– Jeżeli to jest dla pana rodzaj transakcji, żeby bardziej starymi trupami handlować, to po prostu jest to obrzydliwe – stwierdziła Żukowska. Później podtrzymywała swoje słowa w RMF FM w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim, nie widząc w tym nic niestosownego.

Do tematu odniósł się Stanisław Michalkiewicz. – No jasne, to stare trupy. Żeby chociaż wyznania mojżeszowego te stare trupy były, to co innego. To wtedy należałoby otoczyć te miejsca kultem itd. Ustanowić tam własność bezcennego Izraela – tak jak domagał się ten autor artykułów w amerykańskiej gazecie, żeby Auschwitz przekazać Izraelowi bezcennemu, nawet nie w arendę tylko na własność – skwitował publicysta.

Sommer przypomniał natomiast słynną wypowiedź Barbary Engelking-Boni o tym, że „dla Polaków śmierć to była kwestia biologiczna, naturalna, śmierć jak śmierć, dla Żydów to była tragedia, dramatyczne doświadczenie, metafizyka”.

– No pamiętam, proszę pana. Metafizyczne oddechy czuliśmy na własnych plecach. To nic dziwnego, że wielce czcigodna Anna Maria Żydowska przyswoiła sobie te kryteria, że tu śmierć Żyda i śmierć goja głupiego – odparł Michalkiewicz.

– Ze śmierci Żyda powstaje metafizyczny trup, zawsze świeży, z goja powstaje biologiczny, który się szybko starzeje. To jest zupełnie co innego – stwierdził Sommer.

– Ze śmierci głupiego goja to trochę smrodu tylko, proszę pana – dodał Michalkiewicz.

– I trup jest jak świeży niby, a już stary – ironizował prowadzący.

– Tak, tak. Stare trupy – przytaknął Michalkiewicz.

http://nczas.info/2025/03/06/michalkiewicz-ostro-o-zukowskiej-ze-smierci-glupiego-goja-to-troche-smrodu-tylko-video/

#michalkiewicz #sommer #zydzi #lewactwo

14

Scholz rykoszetem uderza w Tuska. „Nie może przestać kłamać” [VIDEO]nczas.info

Z debaty w Niemczech wynika, że premier Donald Tusk skłamał w kwestii przyjmowania imigrantów z Niemiec. Kanclerz Olaf Scholz chwalił się, że nakazał po prostu sąsiadom – również Polsce – przyjmować imigrantów znad granicy ze względu na obowiązujące unijne przepisy. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak opisał jak wygląda to w praktyce.

Zdjęcie

„Wyciąłem i wstawiłem autmatyczne napisy. Scholz powiedział to, co napisała @a_fedorska, że wydalenia imigrantów z Niemiec są zgodne z prawem, bo on do wszystkich premierów w krajach sasiednich dzwonił i powiedział, że muszą się na to zgodzić” – napisał na X Waldemar Kowal.

„Czyli kanclerz Niemiec się chwali, że kazał Tuskowi przyjmować niechcianych migrantów w Polsce i Tusk wszystkich przyjmuje. Pakt migracyjny działa na pełnej Niemcy zalewają Polskę przybyszami z Afryki” – wyjaśnił, udostępniając wideo.

W załączonym materiale wideo wynika, że kanclerz Scholz rzeczywiście zwrócił się do rządów państw sąsiadujących z Niemcami.

Zaznaczył, że jest to możliwe dzięki unijnemu prawu. W sytuacji, gdy asymilacja nie jest możliwa, konieczne są „rozwiązania” innego rodzaju.

Częściowo zrzucił też winę na Frierdiecha Merza. Przekonuje bowiem, że ma przygotowane rozwiązania do Bundestagu, ale Merz je zablokuje. Chodzi o system implementacji asymilacji wspólnej w Europie.

Podkreślił również, że może odwołać znacznie większą ilość imigrantów w razie potrzeby.

Wpis i nagranie skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

„Ten Tusk to nie może przestać kłamać. Teraz pytanie: kłamał Polakom czy Scholzowi?” – napisał Sommer.

http://nczas.info/2025/02/10/scholz-rykoszetem-uderza-w-tuska-nie-moze-przestac-klamac-video/

#tusk #klamca #nachodzcy #sommer #bosak

6

Jest wyrok sądu ws. blokady nczas.com. Sommer: Dojdziemy do premiera Morawieckiegonczas.info

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował, że blokada portalu nczas.com przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego była bezprawna. – Wygraliśmy z ABW! – ogłosił na portalu X redaktor naczelny zablokowanego portalu Tomasz Sommer.

Zdjęcie

WSA stwierdził bezskuteczność czynności ABW wobec portalu nczas.com. „Sąd stwierdził bezskuteczność czynności ABW wobec portalu nczas.com – czyli bezprawność działania służb” – napisał Sommer.

„Oczywiście to pierwsza instancja, która trwała drobne dwa lata. Do premiera Morawieckiego, który zgodził się na tę cenzurę też dojdziemy” – dodał redaktor naczelny „NCzas-u!”. Jak poinformował Sommer, „do zwycięstwa z ABW poprowadził nas mecenas Jarosław Litwin„.

Przypomnijmy, że sprawę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym założyliśmy w marcu 2023 roku. Na wyrok w pierwszej instancji czekaliśmy więc „tylko” 20 miesięcy.

Niezależnie od wyroku WSA, w październiku ub.r. do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Strona „Najwyższego Czasu!” nczas.com została bezprawnie zablokowana w lutym 2023 roku. Do dziś nie wiadomo oficjalnie, dlaczego.

Operatorzy internetowi na polecenie ABW wyłączyli wówczas dostęp do strony nczas.com. W praktyce nikt, kto używał domyślnych ustawień polskich serwerów DNS, nie mógł wejść na portal internetowy „Najwyższego Czasu!”. Jedynie zmiana konfiguracji na telefonie czy laptopie i wymuszenie korzystania z innych DNS niż te wgrane przez dostawcę Internetu, pozwalała przeglądać artykuły na nczas.com.

– To jest jeden z większych skandali III RP. Mamy do czynienia ze służbą specjalną, która z jakichś tam przyczyn niejasnych, niewyjaśnionych, bo my nigdy nie dostaliśmy żadnej informacji o co tym służbom chodzi, blokuje portal nczas.com – komentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”, Tomasz Sommer.

Sommer zaznaczał, że bezprawna i niczym nieuzasadniona blokada portalu przyniosła znaczące straty finansowe. – Każdy miesiąc te straty zwiększa. Już nie mówiąc o tym, że zmusza nas do różnej tam takiej ekwilibrystyki, jak właśnie korzystanie z fundacji Najwyższy Czas, jako metody ratowania nczas.com przed upadkiem – mówił podczas specjalnego programu na kanale Rumble Sommer.

Podkreślał, że będzie się domagał odszkodowania w kwocie 100 tysięcy złotych za każdy miesiąc blokowania działalności portalu i możliwości zarabiania.

Jednocześnie podziękował widzom i czytelnikom za wsparcie wolnościowych mediów – szczególnie poprzez przekazywanie 1,5 proc. podatku. – Szczęśliwie nasi widzowie są na tyle hojni, że przeznaczają na Fundację Najwyższego Czasu między 300-400 tysięcy złotych rocznie. I te pieniądze niemal w całości – bo częściowo jeszcze wydajemy je na nasze konferencje oraz działania prawne – są przeznaczane na utrzymanie portalu. Gdyby nie te pieniądze, to ten portal by już nie istniał – mówił.

– Na szczęście pieniądze przez te dwa lata spłynęły i dzięki temu byliśmy w stanie przetrwać. Pewnego rodzaju dużym problemem jest fakt, że portal jest zarejestrowany, jest prowadzony przez firmę 5S Media, inną spółkę niż ta, która wydaje „Najwyższy Czas!”, w efekcie czego utrzymujemy tę spółkę tak naprawdę tylko po to, żeby zawalczyć w przyszłości o to odszkodowanie. Generalnie ona ponosi straty, bo cały czas portal jest zablokowany, ale jeżeli byśmy zamknęli tę firmę, to z uwagi na to, że to postępowanie trwa tak długo, jest tak przewlekłe, no to byśmy utracili tytuł do odszkodowania – tłumaczył.

Strona nczas.com ostatecznie została odblokowana pod koniec listopada 2024 roku, czyli po 21 miesiącach. I to nie wszędzie – wciąż są polscy operatorzy, którzy blokują dostęp do portalu. Albo nie otworzyli najnowszego listu od ABW, albo nie dostarczyła im go Poczta Polska.

http://nczas.info/2025/01/22/jest-wyrok-sadu-ws-blokady-nczas-com-sommer-dojdziemy-do-premiera-morawieckiego/

#abw #cenzura #sommer #morawiecki #pis

22

Duda prosi Tuska, by Netanjahu mógł przyjechać do Auschwitz. „Nie ma lepszego miejsca na spotkanie zbrodniarzy”nczas.info

Prezydent Andrzej Duda miał zwrócić się do rządu z prośbą o ochronę dla premiera Benjamina Netanjahu, gdyby przywódca Izraela ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne postanowił wziąć udział w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Dr Tomasz Sommer komentując doniesienia stwierdził, że „nie ma lepszego miejsca na spotkanie zbrodniarzy niż Auschwitz”.

Zdjęcie

O sprawie poinformowała agencja Bloomberg. Powołała się na list, który prezydent Duda miał wysłać w środę do premiera Donalda Tuska.

Prezydent Duda miał poprosić premiera Tuska, by ewentualna wizyta Netanjahu w Polsce pozostała „niezakłócona”. Zdaniem Dudy, chodzi o „absolutnie wyjątkowe okoliczności”, czyli 80. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz 27 stycznia.

Premier Netanjahu jest ścigany przez MTK za zbrodnie wojenne popełnione w Strefie Gazy. Jako przełożony wojskowych odpowiada m.in. za celowe ataki wymierzone w ludność cywilną.

„Prośba prezydenta może postawić rząd w niezręcznej sytuacji. Jako sygnatariusz traktatu ustanawiającego MTK, Polska jest zobowiązana do respektowania orzeczeń tego organu i pociągania do odpowiedzialności tych, którzy dopuszczają się aktów masowego nieludzkiego okrucieństwa” – zaznaczyła agencja Bloomberg.

Duda miał jednak wyrazić nadzieję, że rząd znajdzie „odpowiednią formułę”, czyli obejdzie w jakiś sposób prawo. Rzecznik premiera Izraela przekazał, że Benjamin Netanjahu nie otrzymał póki co zaproszenia na obchody wyzwolenia Auschwitz. Kancelaria Prezydenta odmówiła komentarza, zaś Kancelaria Premiera jeszcze nie udzieliła żadnej odpowiedzi.

Doniesienia o działaniach Dudy skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer.

„Andrzej Duda chce by oskarżony o zbrodnie wojenne premier Izraela Benjamin Netanjahu mógł bezkarnie przylecieć do Oświęcimia na rocznicę „wyzwolenia” Auschwitz. Panie Duda, to może prezydenta Władimira Putina też niech Pan zaprosi. W końcu nie ma lepszego miejsca na spotkanie zbrodniarzy niż Auschwitz” – skomentował dr Tomasz Sommer.

„A to, że obaj są objęci nakazem aresztowania za swoje zbrodnie? Kto by się w Polsce prawem przejmował? – prawda Panie prezydencie?” – skwitował Sommer.

http://nczas.info/2025/01/09/duda-prosi-tuska-by-netanjahu-mogl-przyjechac-do-auschwitz-nie-ma-lepszego-miejsca-na-spotkanie-zbrodniarzy/

#Polska #zydzi #ludobojstwo #zbrodniewojenne #duda #netanjahu #tusk #sommer

18

„Wyborcza” uderza w ks. Olszewskiego. Sommer: Atak trzeba rozumieć w kategoriach rasowych i religijnychnczas.info

Część pieniędzy, które Fundacja Profeto dostała z Funduszu Sprawiedliwości, szła na prywatne wydatki księdza Michała Olszewskiego – twierdzi „Gazeta Wyborcza”. Doniesienia medium Adama Michnika komentuje redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

Zdjęcie

„GW” dotarła w tej sprawie „do kluczowych akt: wniosków o areszt, orzeczeń sądów, które te wnioski weryfikowały, postanowień o przedstawieniu zarzutów”.

Oceniono, że „wyłania się w nich obraz układu, jaki powstał wokół prowadzonej przez księdza Olszewskiego fundacji Profeto – największego beneficjenta ustawianych konkursów z Funduszu Sprawiedliwości”.

Fundacja „dostała z niego ponad 68 mln zł. Za 55 mln zł powstał ośrodek Archipelag – Wyspy Wolne od Przemocy. 13 mln zł zostało wydane na inne cele. Jakie? Pieniądze trafiły m.in. do kieszeni osób prywatnych, samego księdza i jego rodziny. Śledczy zakwestionowali 11 operacji finansowych, z których część osobiście dokonywał ks. Olszewski, a których celu oraz pokrycia w rachunkach na razie nie są w stanie ustalić. Bo od marca, gdy został zatrzymany przez ABW, ksiądz odmawiał składania wyjaśnień. Miał do tego prawo, ale brak współpracy w śledztwie był jednym z powodów, dla którego siedział w areszcie” – napisano.

„GW” podała, że „tylko z bankomatu ksiądz przez 3,5 roku wybrał 515 tys. 620 zł”. „Dokonywał też wypłat gotówki w banku – łącznie 50 tys. euro i 196 tys. zł. Co nie znaczy, że unikał płacenia kartą połączoną z rachunkiem fundacji: w sklepach, restauracjach, hotelach i za bilety (kolej, samoloty)” – czytamy.

Jak dodano, „miliony poszły na sprzęt do studia nagrań, które przygotowywał ksiądz i na skarpetki, które postanowił sprzedawać przez swoją stronę”.

Sprawa ks. Olszewskiego. Sommer komentuje

Doniesienia „Gazety Wyborczej” skomentował Tomasz Sommer. „Atak 'Gazety Wyborczej’ na księdza oczywiście trzeba rozumieć przede wszystkim w kategoriach rasowych i religijnych. Żydzi każde wspomnienie o swoich finansach traktują jak antysemityzm, natomiast lubują się w wyciąganiu i prezentowaniu faktycznych i domniemanych 'przekrętów’ Kościoła. W tym przypadku raczej tylko domniemanych. Kto prowadził budowę domyśla się na co szły wypłacane z bankomatu pieniądze. Zarzucanie, że ksiądz zatowarował swój sklep jest już śmieszne. Ale przynosi efekt bo to brzmi, jakby budował dom ze skarpetek” – pisze Sommer.

Niektórzy mają wątpliwości, po co ks. Olszewski wypłacał pieniądze z bankomatu, przez co nie ma udokumentowanych wydatków. Pytają też, czy Sommer dopuszcza taki scenariusz, w którym ks. Olszewski rzeczywiście wydawał pieniądze niezgodnie z ich przeznaczeniem, a w konsekwencji – niezgodnie z prawem.

„Jeśli prowadzi się 'po domowemu’ tak wielką inwestycję, to wydanie 12 k miesięcznie na różne 'dodatkowe’ prace to raczej standard. W sumie to poniżej procenta ogólnych kosztów, czyli nic. Ale pewnie bez faktur – to już zbrodnia” – ironizuje Sommer. „No na pewno korzystał z tych pieniędzy. Ale i tak robienie takiej inwestycji prywatnie daje gigantyczną oszczędność. Gdyby to robiło państwo to kosztowałoby to kilka razy tyle. Najlepiej by było, gdyby zlikwidować koryto – ja to świetnie wiem” – dodaje.

http://nczas.info/2024/10/28/wyborcza-uderza-w-ks-olszewskiego-sommer-atak-trzeba-rozumiec-w-kategoriach-rasowych-i-religijnych/

#zydokomuna #sommer

5

Policja pochwaliła się statystykami. Sommer: „Łamiecie polskie prawo i działacie w sprzeczności z konstytucją”x.com

Redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer skomentował najnowszy wpis Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Publicysta pisze o cenzurze.

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości pochwaliło się w mediach społecznościowych następującymi statystykami:

„❌150 PRZYPADKÓW ZBIÓREK PIENIĘDZY MOGĄCYCH MIEĆ ZNAMIONA PRZESTĘPSTWA, ZWIĄZANYCH Z ORGANIZOWANIEM POMOCY DLA POWODZIAN

❌44 KONTA SPOŁECZNOŚCIOWE SZERZĄCE DEZINFORMACJĘ I UDOSTĘPNIAJĄCE WIADOMOŚCI, KTÓRE MOGĄ MIEĆ NEGATYWNY WPŁYW NA POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA SPOŁECZEŃSTWA”.

Wpis służb skomentował na portalu X redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer. Publicysta zwrócił uwagę na fragment: „44 konta społecznosciowe szerzące dezinformację i udostępniające wiadomości, które mogą mieć negatywny wpływ na poczucie bezpieczeństwa społeczeństwa”. Sommer zauważył, że polska policja zaczęła zajmować się cenzurą.

„Rozumiecie te słowa? Policja zajmuje się cenzurą. Polska Policjo czy wy naprawdę nie rozumiecie, że łamiecie polskie prawo i działacie w sprzeczności z konstytucją? W Polsce póki co mamy w prawie wolność słowa, zakaz cenzury prewencyjnej i zakaz ograniczania krytyki prasowej” – napisał Sommer.

http://x.com/1972tomek/status/1839197179337965965

http://nczas.info/2024/09/26/policja-pochwalila-sie-statystykami-sommer-lamiecie-polskie-prawo-i-dzialacie-w-sprzecznosci-z-konstytucja/

#policja #prawo #cenzura #sommer

6

Kompromitacja rządów PO. Do dymisji! Wszyscy!nczas.info

Chciałem opisać powodziowy dramat polityczny sam, ale skorzystam z lekko zmodyfikowanego tekstu w 12 punktach, napisanego przez posła Konfederacji Bronisława Foltyna. Bo (czary?) napisał on niemal dokładnie to, co ja chciałem napisać. Z powodzią było tak:

Zdjęcie



1. W latach 2015–23 PiS ignoruje budowę zbiorników retencyjnych na ścianie zachodniej.

2. Każda inicjatywa w tej sprawie jest torpedowana przez „ekologów” i „mieszkańców”.

3. Tych finansują służby niemieckie, a ABW miało i ma to tam, gdzie PiS miało zbiorniki.

4. Sprowadzane za niemieckie pieniądze „Paprotki”, a obecnie już „ministry”, w licznych wypowiedziach mówią, że ryby są ważniejsze niż inwestycje w zbiorniki retencyjne.

5, Po zwycięstwie „uśmiechniętych” nic się nie zmienia poza tym, że „paprotki” i „ekolodzy” dostają ministerstwo klimatu.

6. Od 10 września rządzący dostają z systemu Copernicus ponad 100 alertów o nadchodzącym kataklizmie, a prof. Piotr Kowalczak sześć dni przed powodzią ostrzega, że wystąpi ona w Kotlinie Kłodzkiej.

7. Tusk 13 września kłamie, że „prognozy nie są przesadnie alarmujące”.

8. Wody Polskie (Ministerstwo Infrastruktury) nie widzą potrzeby opróżniania zbiorników.

9. 14 września dochodzi do kataklizmu.

10. 16 września Tusk ogłasza klęskę żywiołową, a „ministry-paprotki” proponują powodzianom kredyt 2,5 proc.

11. Ursula von der Leyen pozwala „uśmiechniętym” wydać na odbudowę, 5 mld euro z przelanej już na KPO kasy, którą media reklamują jako „załatwioną przez Tuska”.

12. Propagandyści rządowi wraz ze służbami blokują przepływ informacji. Szykanują internautów. Nieoficjalnie mówi się o 50 ofiarach powodzi i ponad 100 osobach zaginionych.


To jest niepełny jeszcze obraz klęski rządu Tuska. Do dymisji! Wszyscy! Bo ten kataklizm mógł być opanowany. Na budowę zbiorników retencyjnych było 14 lat. Gdyby one zaistniały i zadziałały, to powódź byłaby pod kontrolą, woda zostałaby spiętrzona, a później wypuszczona, nikt by nie zginął i żadne budowle nie zostałyby zalane.

Wystarczyło tylko przeanalizować fakty i z faktów wyciągnąć wnioski. Ale jak można coś takiego zrobić, skoro polscy decyzyjni politycy są opanowani przez przekaz niemieckiej propagandy, którą przyjmują bezkrytycznie, bo za pieniądze. Za te pieniądze są w stanie uwierzyć we wszystko: w globalne ocieplenie, w katastrofę klimatyczną, w suszę, powódź, a nawet holokaust niedźwiedzi polarnych i koralowców.

A przecież powódź to nie jedyna katastrofa, jaką w efekcie wywołują. Przecież w tym samym tygodniu, w którym uderzyła w Polskę powódź, okazało się, że cena energii dla przemysłu jest u nas dwa razy wyższa niż w Niemczech i Francji. To musi doprowadzić do deindustrializacji naszego kraju. Czy incele u władzy, którzy do tego doprowadzili, naprawdę tego nie rozumieją? Oczywiście, że rozumieją. Ale łatwiej przyjąć niemieckie/unijne pieniądze, niż zrobić coś w interesie Polski. W efekcie w kraju stojącym na węglu brunatnym, z którego można wyprodukować najtańszą energię na świecie – energia jest najdroższa na świecie. Tylko dlatego, że klasa rządząca połasiła się na niemieckie łapówki. W takiej rzeczywistości, brutalnie znegliżowanej przez powódź, żyjemy.

Po długiej i męczącej kompromitacji rządów PiS przyszła błyskawiczna, choć nie mniej męcząca kompromitacja rządów PO. I powstaje pytanie, kiedy w końcu uwolnimy się od tych okropnych ludzi, którzy za niemieckie pieniądze są gotowi zniszczyć własny kraj?

Szanowni Państwo, przypominam, że od 29 listopada do 1 grudnia odbędzie się XV. Konfederacja Prawicy Wolnościowej, po raz pierwszy trzydniowa, na którą już proszę rezerwować sobie czas. Serdecznie zapraszam też wszystkich do odnawiania prenumeraty „Najwyższego CZAS!-u” – powoli idzie jesień i najwyższy już na to czas.

http://nczas.info/2024/09/23/kompromitacja-rzadow-po-do-dymisji-wszyscy/

#sommer #tusk #po #usmiechnietapolska

17

Sommer w dyskusji o klimacie: Przede wszystkim nikt mi nie płaci za moje wypowiedzix.com

Redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer wdał się w mediach społecznościowych w ostrą dyskusję na temat globalnego ocieplenia. Publicysta przypomniał, że jego obiektywność wynika z tego, że nie jest opłacany przez nikogo z zewnątrz.

„AD 2024 ogromna masa ludzi prawicy i wiary kwestionuje antropogeniczne przyczyny globalnego ocieplenia. Argumentem za brakiem konsensusu są badania ciągle powtarzających się osób. Postanowiłem zrobić listę najczęściej pojawiających się osób i info na ich temat” – napisał na X Piotr Nikołajuk i rzeczywiście dołączył do wpisu długą listę.

Jego wpis podał dalej i skomentował redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer .

„Sprzeciw wobec szurii klimatycznej jak widać rośnie. Klimatyści są zaniepokojeni. Ten nowy łysenkizm w końcu zostanie obalony. Oby jak najszybciej” – napisał publicysta.

Jego komentarz skrytykował użytkownik ukrywający się pod pseudonimem „Chorąży Głuś”.

„Przecież ty masz zerowe pojęcie na temat klimatu, a opowiadasz się radykalnie po jednej stronie, która to kwestionuje, dlaczego?” – zarzucił Sommerowi internauta.

http://x.com/1972tomek/status/1838111768813375500

Publicysta postanowił odpisać na ten komentarz, jednocześnie udostępniając go dalej:

„Myślę, że mam dość dużą znajomość tego tematu. A przede wszystkim nikt mi nie płaci za moje wypowiedzi. Mam więc wolność w ocenie argumentów. Po prostu nie jestem klimatycznie skorumpowany. Opinie tych, którzy z tego żyją i na tym robią karierę, są dla mnie kompletnie bezwartościowe” – stwierdził Tomasz Sommer.

http://x.com/1972tomek/status/1838131251124785350

http://nczas.info/2024/09/23/sommer-w-ostrej-dyskusji-przede-wszystkim-nikt-mi-nie-placi-za-moje-wypowiedzi/

#sommer #klimat #klimatyzm

6

Tajna cenzura ABW. Tusk zapowiada zamordystyczne zmiany. Sommer nie zostawił suchej nitkinczas.info

Premier Donald Tusk poinformował, że rząd przyjął we wtorek projekt ustawy umożliwiającej szefowi ABW, a nie jak dotąd sądowi, decydowanie o tym, które treści w internecie mają charakter terrorystyczny. Na mocy decyzji szefa ABW będą one usuwane. Redaktor naczelny Najwyższego Czasu!, Tomasz Sommer, pisze, że jest to wprowadzanie cenzury.

We wtorek rząd zajął się przygotowanym przez MSWiA projektem ustawy o działaniach antyterrorystycznych, ustawy o ABW i AW. Projekt dostosowuje polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej, które dotyczą przeciwdziałania rozpowszechnianiu w internecie treści o charakterze terrorystycznym. W tym celu wprowadzony zostanie mechanizm wydawania i weryfikowania nakazów usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do takich treści. Za egzekwowanie nowych przepisów odpowiedzialny będzie szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zdjęcie

– Dotychczas treści w internecie, które stwarzają zagrożenie terrorystyczne, pomagają organizować zamach terrorystyczny, wzywają do niego, czy dotyczą różnego rodzaju ataku na inne osoby można było usuwać dopiero po wyroku sądu. Natomiast przyjęty dziś przez rząd projekt pozwala usuwać tego rodzaju treści bez wyroku sądu – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji po posiedzeniu rządu.

Wyjaśnił, że zgodnie z projektem, „szef ABW będzie oceniał, które treści mają charakter terrorystyczny i na mocy jego decyzji będą one usuwane”.

– Jeśli ich autorzy i właściciele uznają, że reakcja była przesadzona, bądź w ich ocenie nie miały one charakteru terrorystycznego, będą mogli zwrócić się w tej sprawie do sądu – dodał.

Szef rządu zwrócił uwagę, że podobne regulacje zostały już przyjęte we wszystkich krajach europejskich poza Portugalią i Słowenią.

Nowe zadania szefa ABW

W projekcie nowelizacji proponuje się ustanowienie szefa ABW jako organu odpowiedzialnego za wykonanie rozporządzenia w zakresie m.in. wydawania nakazów usunięcia zobowiązujących dostawców usług hostingowych do usunięcia treści o charakterze terrorystycznym lub uniemożliwienia dostępu do treści terrorystycznych we wszystkich państwach członkowskich; weryfikowania nakazów usunięcia wydanych przez właściwe organy innych państw UE oraz stwierdzania ewentualnych naruszeń w tym zakresie; przedłużania okresu zachowania treści o charakterze terrorystycznym, które zostały usunięte lub do których dostęp został uniemożliwiony, na skutek wydanego nakazu usunięcia; wydawania decyzji w sprawie dostawców usług hostingowych narażonych na treści o charakterze terrorystycznym oraz nadzoru nad wdrażaniem przez nich środków szczególnych; nakładania kar administracyjnych.

Realizacja zadań będzie następowała w drodze decyzji w toku jednoinstancyjnych postępowań. Jednocześnie dostawcom usług hostingowych, jak i dostawcom treści, w stosunku do których ABW wydało nakaz usunięcia, będzie przysługiwało prawo do zaskarżania tych decyzji przed właściwym sądem administracyjnym. Prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego będzie przysługiwało dostawcy usług hostingowych również na decyzję o jego wskazaniu jako dostawcy usług hostingowych narażonego na treści o charakterze terrorystycznym.

Sommer: Tusk wprowadza cenzurę. To oczywiście sprzeczne z Konstytucją

Nowe przepisy za pośrednictwem mediów społecznościowych skomentował już redaktor naczelny Najwyższego Czasu! – Tomasz Sommmer.

„Tusk wprowadza cenzurę, którą będzie prowadziła w sposób tajny ABW. Ta ustawa jest oczywiście sprzeczna z konstytucją, która zakazuje cenzury prewencyjnej” – napisał Sommer na X.

http://nczas.info/2024/09/05/tajna-cenzura-abw-tusk-zapowiada-zamordystyczne-zmiany-sommer-nie-zostawil-suchej-nitki/

#sommer #tusk #cenzura #abw #usmiechnietapolska

32