Helena Wolińska, Gizela Jagielska, „Gazeta Wyborcza” i Muzeum POLINnczas.info

Zdjęcie

Helena Wolińska (naprawdę Fajga Mindla Danielak), prócz mordowania dorosłych, agitowała za mordowaniem dzieci. W 1962 r. wydała książkę, pt. „Przerwanie ciąży w świetle prawa karnego”, na podstawie swojej pracy doktorskiej. Ale krwawa stalinowska prokurator ma we współczesnej Polsce wierne naśladowczynie. To np. ginekolożka – dla obrońców życia morderczyni nienarodzonych dzieci, aborterka Gizela Jagielska szukająca pracy w kolejnych polskich szpitalach.

Gizela Jagielska to resortowe dziecko. Pochodzi z żydowskiej rodziny Jakubowiczów z Nowego Sącza, a dziadek Mojżesz Jakubowicz był po wojnie tajnym współpracownikiem bezpieki i walczył z Żołnierzami Wyklętymi.

To bodaj jako pierwsza ustaliła dziennikarka Dorota Kania. Ustalenia nie spodobały się rzecz jasna „Gazecie Wyborczej”, co rzeczony dziennik nie omieszkał wyrazić w szyderczo-manipulacyjnym tekście: „Kania zlustrowała przodków Jagielskiej i już wie, że lekarka realizuje śmiercionośne wytyczne, bo jej dziadek Żyd był w ORMO”.

A ja przypomnę, że dodatek do „Gazety Wyborczej” – „Wysokie Obcasy” – uznał Gizelę Jabłonśką za superbohaterkę.

Jak Hitler i Eva Braun?

Organ Adama Michnika ma jeszcze inną superbohaterkę – historyczną, choć nie z tak odległych czasów, bo zaledwie powojennych. To stalinowska prokurator-inkwizytorka Helena Wolińska, komunistyczna bestia.

Od kilku miesięcy w dzienniku z ul. Czerskiej obserwujemy nową odsłonę ocieplania i pudrowania bestii. A asumpt dała Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz (przedstawiana jako „historyczka i reporterka specjalizująca się w problematyce Europy Wschodniej”) i jej książka „Stygmat” (wydana przez Agorę).

Rozpłynął się nad pozycją m.in. prof. Adam Leszczyński (też związany z „Wyborczą”, ale również z innymi lewackimi ośrodkami propagandowymi: „Krytyką Polityczną” i „Oko.press”): „Wolińska i Brus [Włodzimierz Brus, mąż Heleny Wolińskiej] byli jednym z symboli »żydokomuny«, czarnymi charakterami historii PRL. W świetnie napisanej podwójnej biografii autorka pokazuje złożoność i wieloznaczność ich losów naznaczonych przez antysemityzm i komunizm – dwie wielkie ideologie XX wieku. Nie rozgrzesza, ale próbuje zrozumieć. Świetna książka!”.

I jeszcze fragment recenzji Artura Domosławskiego z „Gazety Wyborczej” o „Stygmacie”: „opowiada rozdzierającą historię dwojga ludzi, którzy stracili wszystkich i wszystko w Zagładzie. Uszli z życiem, a potem na gruzach starego świata szukali nadziei na sprawiedliwy porządek w komunizmie i Polsce Ludowej. (Tę nadzieję też im w końcu odebrano). Odkłamuje czarną legendę, jaką na użytek walki o władzę nad przeszłością i nie tylko przeszłością, stworzono w III RP na temat obojga – z półprawd, uprzedzeń, manipulacji, złej woli”.

To może, towarzysze, wydajcie i promujcie miłosną historię Adolfa Hitlera i Evy Braun, którzy „na gruzach starego świata szukali nadziei na sprawiedliwy porządek” w innym socjalizmie – nie internacjonalnym, ale narodowym, czyli nazizmie i III Rzeszy Niemieckiej?

„Zbrodniarka czy ofiara?”

A co na to Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN? W taki sposób pyta o Wolińską na swoim Facebooku: „Zbrodniarka czy ofiara? A może to pytanie jest zbyt proste? Helena Wolińska – prokuratorka wojskowa zaangażowana w stalinowski aparat represji. Żydówka, która przeżyła Zagładę. Komunistka, która po wojnie uwierzyła w możliwość zbudowania bardziej sprawiedliwego świata. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci historii PRL”.

To oczywiście wciskanie czytelnikom kitu, bo zbrodnie Wolińskiej na wielu polskich niepodległościowcach, z najsłynniejszym mordem na gen. Auguście Emilu Fieldorfie „Nilu” nie są kontrowersyjne, tylko świetnie udokumentowane.

Zrozumieć mordercę

W tym samym wpisie POLIN pisze o Brusie, już nawet bez kontrowersji, ale wyłącznie w superlatywach: „Wybitny ekonomista i również ocalały z Zagłady. W 1968 roku, w atmosferze antysemickiej kampanii, został usunięty z Uniwersytetu Warszawskiego, a kilka lat później wraz z Wolińską wyemigrował z Polski”. A zatem Brus to ofiara systemu, a właściwie nawet nie systemu, bo o komunizmie nie ma tu ani słowa, tylko ofiara antysemickich Polaków. Na Czerskiej chcieliby pewnie napisać o Brusie (wcześniej Beniaminie Zylberbergu): bohater, ale mogłoby się to nie skleić z karierą politruka w WP, a później komunistycznego ekonomisty.

Na koniec POLIN-owego wpisu otrzymujemy kwintesencję pudrowania: „Co się stanie, jeśli zamiast wydawać kolejny wyrok, próbujemy przyjrzeć się ich biografiom w całej ich niewygodnej złożoności? (…) Czy próba zrozumienia oznacza usprawiedliwienie? Czy potrafimy opowiadać o ludziach uwikłanych w historię bez dzielenia ich wyłącznie na winnych i niewinnych?

Wpis na Facebooku był zarazem zaproszeniem do Muzeum POLIN na spotkanie z autorką książki Katarzyną Kwiatkowską-Moskalewicz, które odbyło się 2 września. Czyli pudrowania bestii ciąg dalszy.

http://nczas.info/2026/09/08/helena-wolinska-gizela-jagielska-gazeta-wyborcza-i-muzeum-polin/

#zydzi #zydokomuna #mordercy

17

Protest narodowców w Muzeum POLIN. Chciano wybielić komunistyczną prokurator. „Skutecznie przerwaliśmy to haniebne spotkanie” [VIDEO]x.com

http://x.com/MWszechpolska/status/2095214110862422211

W środę w Muzeum POLIN miało odbyć się spotkanie, na którym planowana była dyskusja na temat stalinowskiej prokurator Heleny Wolińskiej. Młodzież Wszechpolska interweniowała, by nie dopuścić do wybielenia żydokomunistycznej prokurator.

Na profilu MW pojawiło się nagranie z interwencji.

„Wszechpolacy nie pozwalaja na to, by Muzeum POLIN gloryfikowało komunistycznych oprawców Polaków! Dziś w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN wyraziliśmy sprzeciw Polaków przeciwko spotkaniu, na którym wybielano stalinowską prokurator Helenę Wolińską. Zakłóciliśmy ten czerwony spęd i pokazaliśmy, że tu jest Polska” – napisano w opisie filmu.

„Ta obrzydliwa postać była kluczową figurą podczas stalinowskich procesów, w ramach których skazano choćby generała Augusta Fieldorfa '„Nila’! To niewytłumaczalne, że instytucja utrzymywana z polskich pieniędzy zajmuje się wybielaniem oprawców Polaków! Oczywiste jest, że dla takich instytucji nie powinno być w Polsce miejsca” – podkreślono.

„Hańba czerwonym katom i tym, którzy ich wybielają!” – podsumował administrator profilu MW na X.

Na nagraniu widać grupę Młodzieży Wszechpolskiej trzymającej transparent z podobizną Heleny Wolińskiej i napisem „stalinowska prokurator”. Poniżej zaś są podobizny jej ofiar, w tym gen. August Emil Fieldorf ps. „Nil”. Polacy krzyczeli „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.

– Działacze MW przerwali skandaliczne spotkanie, które wybielało postać Heleny Wolińskiej, stalinowskiej prokurator, która odpowiadała za wyroki na polskich patriotach, m.in. na generale „Nilu” – powiedział działacz MW.

– Dzięki aktywności działaczy MW udało się doprowadzić do przerwania tego haniebnego spotkania i skutecznie przeszkodziliśmy – podkreślił.

Z kolei w poście Marcina Osowskiego podkreślono, że działacze MW „zostali fizycznie zaatakowani przez 'tolerancyjną’ publikę”.

„Ponadto usłyszeliśmy, że jesteśmy 'narodowo-katolickimi kurwami’ oraz że powinno się nas zamknąć w sali i… 'zagłodzić’. To, delikatnie rzecz ujmując, dość niestosowne słowa, biorąc pod uwagę miejsce prelekcji” – podkreślił Osowski.

Kim była Helena Wolińska

Helena Wolińska, właściwie Felicja Danielak, urodziła się 27 lutego 1919 roku w Warszawie. W 1936 roku wstąpiła do Komunistycznego Związku Młodzieży Polski. W 1938 roku rozpoczęła studia na Wydziale Prawa UW, które ukończyła po wojnie.

Po inwazji Niemiec uciekła do Lwowa, który znalazł się pod okupacja sowiecką. Tam wstąpiła do Komsomołu. W listopadzie 1941 roku trafiła z rodziną do warszawskiego getta, z którego uciekła. W 1942 roku wstąpiła do PPR, a potem do PZPR.

Robiła karierę w czerwonych strukturach, ostatecznie dorabiając się stopnia podpułkownika w okupacyjnym Ludowym Wojsku Polskim. Zasiadała w komisji weryfikującej sędziów i prokuratorów wojskowych.

Z ziem polskich okupowanych przez komunistów uciekła w wyniku antyżydowskich czystek wśród komunistów. W czerwcu 1967 roku wykluczono ją z PZPR za krytykę przemówienia Władysława Gomółki. Wyjechała krótko potem z PRL, a na początku lat 70-tych osiadła w Zjednoczonym Królestwie. Tam została naturalizowana i żyła spokojnie do śmierci.

Londyn uchronił ją przed jakąkolwiek karą

Po teoretycznym upadku komunizmu na terenach polskich próbowano wyciągnąć wobec żydokomunistki konsekwencje. Postawiono jej zarzut bezprawnego pozbawiania wolności w latach 1950–1953 24 żołnierzy Armii Krajowej. Wśród nich był gen. bryg. August Emil Fieldorf „Nil”.

W 2006 roku Londyn odrzucił wniosek o ekstradycję pod pretekstem tego, że Wolińska była naturalizowana jako bezpaństwowiec. Okupujące Polskę władze PRL wydały jej bowiem w momencie wyjazdu dokument twierdzący, że nie jest obywatelką Polski. Sama żydokomunistka zaś zasłaniała się tym, że oskarżenia wobec niej to antysemityzm i nie przyznawała się do zarzucanych jej czynów.

Helena Wolińska zmarła nie ponosząc konsekwencji za życia pod koniec listopada 2008 roku w Oksfordzie. Żyje jej syn Tomasz, urodzony w 1957 roku.

http://nczas.info/2026/09/03/protest-narodowcow-w-muzeum-polin-chciano-wybielic-komunistyczna-prokurator-skutecznie-przerwalismy-to-haniebne-spotkanie-video/

#zydzi #mordercy #zbrodniarze #zydokomuna #Polska

17

#pasozyty #szechtermichnik #zydokomuna

NIE ZAPRASZAM NA KRÓTKI WYWIAD SZEFA Z PRACOWNIKIEM GAZETY ZYDOWSKIEJ WYDAWANEJ W GENERALNYM GUBERNATORSTWIE POLIN:

..NAWROCKI TO NIEBESPIECZNY SZKODNIK..

..KORONA KONFEDERCJA TO SYFILIUS I MALARJA..

..KACZYŃSKI TO BIEDAK..

..CHOŁOWNIA TO NASZ DZIENNIKARZ..

..ORBAN ODDAŁ WŁADZE Z KLASA..

PS. MA DOROSŁEGO SYNA TO WIADOMO.. GADA TEŻ ŻE MA CÓRKĘ KTÓRĄ TO ZMAJSTROWAŁ W WIEKU 67 LAT. SYNKA NIE UDAŁO SIE UKRYĆ OD MAŁEGO BYŁ ZBUNTOWANY.. Z CÓRKĄ TATUSIA JEST ŁATWIEJ..

http://m.youtube.com/watch?v=d_66ATt8Ds0​

7

Przebrani za czerwonoarmistów uwolnili ponad 100 więźniów – akcja „Orlika” w Puławachkresy.pl

Zdjęcie

24 kwietnia 1945 roku Oddział podziemia niepodległościowego dowodzony przez Mariana Bernaciaka („Orlika”) przeprowadził akcję zbrojną przeciwko Powiatowemu Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach.

Operację przeprowadzono w ciągu dnia, w warunkach obecności licznych sił sowieckich i funkcjonariuszy bezpieczeństwa.

Około 40–50-osobowy oddział, wywodzący się ze struktur Armii Krajowej i działający w ramach Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, został podzielony na grupy. Część żołnierzy występowała w mundurach sowieckich; inni udawali konwojowanych zatrzymanych. Podstęp umożliwił zbliżenie się do obiektu, choć według części relacji jeden z funkcjonariuszy NKWD próbował wszcząć alarm i został zneutralizowany.

Po wtargnięciu do budynku funkcjonariusze UB schronili się w pomieszczeniach, podczas gdy oddział „Orlika” przystąpił do uwalniania więźniów i organizowania ich ewakuacji. W trakcie odwrotu użyto dodatkowego elementu dezinformacji — żołnierze, posługując się językiem rosyjskim i udając czerwonoarmistów, wywołali chaos wśród stacjonujących w mieście oddziałów sowieckich. Według relacji doprowadziło to do dezorientacji i ostrzału opustoszałego już budynku przez siły sowieckie, przekonane o obecności „bandytów”.

W wyniku akcji uwolniono około 100–110 więźniów (w tym kobiety), wśród których znajdowali się członkowie podziemia oraz osoby zatrzymane przez nowe władze. Zginęło kilku funkcjonariuszy UB i milicjantów, a część została ranna. Straty oddziału „Orlika” były ograniczone — odnotowano poległych i rannych.

Akcja w Puławach miała miejsce w czasie trwającego instalowania w Polsce systemu komunistycznego. Należała do działań, które ugruntowały pozycję Mariana Bernaciaka jako jednego z najsprawniejszych dowódców partyzanckich na Lubelszczyźnie.

Marian Bernaciak był oficerem Armii Krajowej i jednym z najaktywniejszych dowódców powojennego podziemia niepodległościowego na Lubelszczyźnie, dowodząc oddziałami walczącymi z aparatem bezpieczeństwa. Zginął 24 czerwca 1946 roku w wyniku obławy sił UB i KBW w okolicach Piotrowic, popełniając samobójstwo, aby uniknąć pojmania.

http://kresy.pl/kresopedia/przebrani-za-czerwonoarmistow-uwolnili-ponad-100-wiezniow-akcja-orlika-w-pulawach/

#bohater #Polska #armiakrajowa #ak #ub #komuna #zydokomuna #historiapolski

10

ambasador Krzysztof Baliński o Ukraińcach z Akcji Wisła i ich wpływie na Polskęfacebook.com

Były ambasador polski Krzysztof Baliński opisuje Ukraińców z Akcji Wisła w Polsce, którzy dostali od Żydów stanowiska władzy w Polsce i od dekad udają Polaków. Dobrze opisuje też mocodawców zza oceanu, którzy dobrali Ukraińców z Akcji Wisła na stolce władzy w Polsce. Oczywiście mocodawcami są Żydzi-Chazarzy - nazwiska takie jak Kagan (specjalny kapłan władzy w Kaganacie Chazarskim skąd wywodzą się Chazarzy). Nawet umowa z Żydami z Izraela zakazywała Polakom weryfikacji naliczeń emerytur dla Żydów w Izraelu. W ten sposób zbrodniarz komunistyczny Salomon Morel, który mordował Ślązaków i Polaków i który uciekł do Izraela. On do samej śmierci dostawał z Polski wysoką emeryturę i Polska nie miała prawa zmniejszyć dla zbrodniarza wyliczonych kwot. I my do dziś utrzymujemy oszustów z Ukraińców i z nadzorujących ich Żydów. Dlatego oni tak plują na posła Brauna i próbują go uwięzić albo zrobić mu odejście takie jakie zrobili Andrzejowi Lepperowi.

http://www.facebook.com/reel/833277129143890

#zakazdymrazem #banderyzm #zydokomuna

12

Czytasz nazwiska i z automatu wyczuwasz nieznośny zapach czosnku

#zydokomuna #ciekawostkihistoryczne

15

‼️Szczyt draństwa‼️ Antypolska banda chce wypłacać pieniądze sowieckim kolaborantom!

❌ Wnioskodawcy z Lewicy - czerwona Banda – powinni bić się w piersi za zbrodnie swojego systemu, a nie pluć w twarz milionom ofiar komunizmu. Ten projekt to etyczna ohyda, która musi natychmiast trafić do śmietnika historii!

Cześć i chwała bohaterom!

Żołnierze Wyklęci – wieczna pamięć!

Cześć i chwała Kapitanowi Romualdowi Rajsowi „Buremu”!

Precz z komuną!

Polacy nie dostali reparacji od Niemiec;

Polacy nie dostali reparacji od Rosji;

Nie dostali reparacji za ukraińskie zbrodnie;

A mają wypłacać reparacje już nie tylko ofiarom Niemców jak mówił Tusk, ale też ludziom, którzy kolaborowali z Sowietami!

Wy musieliście upaść na wasze lewackie łby! Normalny człowiek nie mógłby czegoś takiego zaproponować.

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/2329348940876009

#komuchy #zydokomuna

15

"Was Polaków nie będzie..."stream.new

Jeszcze Polska nie zginęła


http://stream.new/v/V3tw0202cG7PIE8fXrIaxYVUCzb01KA901JnoVjQncp02QdI

Jeszcze trochę pożyjemy, jako robole, niewolnicy robiąc u niemiaszka czy innego pana za ustaloną już opłatę przez Morawieckiego, czyli miskę ryżu.

Przesłanie Izaaka to nie nawołanie do bezpośredniej i natychmiastowej eksterminacji Polaków.

To proces długo falowy, "prywatyzacja" która wystartowała po 89r. mająca na celu rozgrabienie polskiego majątku narodowego, przemysły lekkiego/ciężkiego, górnictwa, cukrowni, hodowli, rolnictwa itd. itp. a skończywszy na dezorganizacji i doprowadzenia polskiej państwowości do zapaści. Taki był plan, cicha okupacja i rozbiór bez żadnego wystrzału. Polscy loobyści na rzecz zagranicznych koncernów to zdrajcy i szkodniki nie rozumiejący konsekwencji swoich działań w przyszłości. To ludzie bez wyobraźni i nie mający pojęcia że ich decyzje, działania w mikro skali przekładają się na makro skalę!

Polak, Polska, która nie posiada już prawie żadnych wielkich zakładów, marek przełoży się na to że Polak nie będzie posiadał niczego, bo nie będzie w stanie wyprodukować własnego produktu, skazani na konsumpcję towarów od innych zostanie nam wpierdalać techniczne zboże czy inne gówno nafaszerowane syfem...

Jeszcze nas do #WHO żydoskie chuje z PO i PiS wpisali w ostatnim czasie...

Koniec Polski jest, niestety bliski

#Polska

--------------------------------

Zdjęcie

#pispojednoantypolskiezlo

#pispojednozlo

#pis

#po

#mentzen

#holownia

#zielonylad

#lewica

#ekologia

#poniemieckiokupant

#tuskurwysyn

#tusk

#pismakrewpolakownarekach

#pomakrewpolakownarekach

#zydostwo

#zydokomuna

9

Ciekawa hagada...nczas.info

Krwawy Salomon. Zbrodniarz, który schronił się w Izraelu

Salomon (Szlomo) Morel, zbrodniarz komunistyczny, krwawy komendant obozów w powojennej Polsce, zmarł 14 lutego 2007 r. w Tel Awiwie jako dziadek wnucząt. Nigdy nie został osądzony, za to do końca życia dostawał z Polski wysoką emeryturę.

Zdjęcie

Pieniądze przelewało mu Biuro Emerytalne Centralnego Zarządu Służby Więziennej (podlegające Ministerstwu Sprawiedliwości), za pośrednictwem jednego z katowickich oddziałów ZUS (przez kilkanaście lat, do 1968 roku Salomon Morel był naczelnikiem aresztu śledczego w Katowicach).

Pieniądze przysługiwały mu na mocy ustawy o emeryturach mundurowych, podpisanej w 1994 roku przez prezydenta Lecha Wałęsę. Co roku emerytura była rewaloryzowana. Ostatnia wynosiła 5 tys. złotych – ogromna suma, szczególnie dla osoby ściganej międzynarodowym listem gończym. Co najmniej dwie próby odebrania mu tych pieniędzy w III RP nie powiodły się z jakichś absurdalnych powodów formalnych.

Nie był w Auschwitz

Po wojnie, znęcając się nad więźniami, Morel mówił: „Byłem w Auschwitz przez sześć długich lat i przysięgałem sobie, że jeśli stamtąd wyjdę, odpłacę tym samym wam – hitlerowcom”. W rzeczywistości w KL Auschwitz nie był ani jednego dnia.

W 1983 roku Józef Tkaczyk otrzymał medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie nagrodził w ten sposób jego zasługi w… uratowaniu w czasie wojny rodziny Morelów.

Salomon Morel, późniejszy oprawca Niemców, Ukraińców i Polaków, urodził się i mieszkał wraz z rodziną w tej samej lubelskiej wsi – Garbów – co Józef Tkaczyk. Byli sąsiadami. Tkaczykowie pracowali na roli, rodzice Salomona – Chaim i Hana z Flesów – byli właścicielami piekarni.

– Gdy Niemcy zaczęli zabierać Żydów do getta, ukryliśmy Szlomę i jego brata Icka w stodole. Pomagaliśmy mu, dawaliśmy jedzenie. Kto mógł przypuszczać, że potem tak się zmieni – opowiadała Zofia Tkaczyk, żona Józefa.

Tkaczykowie nigdy nie usłyszeli od Morela słowa dziękuję. Hitlerowcom też się nie odpłacił. Do obozu w Świętochłowicach-Zgodzie (filii byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz), którego komendantem był zaraz po wojnie, trafiali nie tylko Niemcy i volksdeutsche, ale wszyscy podejrzani o niechęć do ludowej władzy. Wystarczył donos i swobodne uznanie funkcjonariusza NKWD lub UB.

Bojowiec od ziemniaków

Więźniowie Świętochłowic zapamiętali, jak komendant Morel bijąc ich, wykrzykiwał, że mści się za swoich żydowskich braci. W stwierdzeniu tym było tylko trochę prawdy. Brat Szlomy Morela – Icek, faktycznie zginął w 1942 roku. Rzecz w tym, że nie z ręki Niemców. Obaj Morelowie działali wówczas w założonej przez siebie bandzie rabunkowej, o której mówiono, że jest zbieraniną przestępców. Przez kilka miesięcy napadali na okoliczne wioski. W grudniu trafili w ręce działającego na Lubelszczyźnie oddziału Armii Ludowej, którym dowodził Grzegorz Korczyński (Stefan Kilanowicz). Za rozbój członkowie bandy zostali postawieni przed sądem wojskowym. Wyrok na bracie Morela wykonano, podobno dlatego, że Salomon zrzucił na niego całą winę. Dzięki temu pozostał w oddziale Korczyńskiego. Nie był jednak, jak się później chwalił, żadnym bojowcem. Zajmował się… obieraniem ziemniaków.

Aby lepiej poznać mentalność oprawcy, warto przytoczyć jeszcze jeden szczegół. Podczas procesu Korczyńskiego w latach 50. Morel zeznając jako świadek, oskarżył dowódcę AL o… mordowanie żydowskich partyzantów.

Polska prasa uwierzyła w wersję o Morelu – więźniu Auschwitz. „Gazeta Wyborcza” pisała: „W czasie wojny trafił do Oświęcimia, gdzie zginęli jego najbliżsi”. „Trybuna”, w tekście pod znamiennym tytułem: „Z więźnia – komendant obozu”: „Zachowania Salomona Morela w obozie w Zgodzie nie wolno usprawiedliwiać, ale można zrozumieć. W 1945 r. trudno było oczekiwać od Żyda, który właśnie wyszedł z Auschwitz, gdzie utracił wszystkich bliskich, żeby troszczył się o NSDAP-owców i volksdeutschów. Dziś jest już starym człowiekiem i zasługuje na spokój”. Marzenia postępowej prasy spełniły się.

„Przechodziło się przez trupy”

W czasie wojny Morel zachował się podobnie, jak wielu polskich Żydów-komunistów – w 1943 roku przedostał się do ZSRS i przyłączył do sowieckiej partyzantki. Po powrocie do Polski wstąpił do UB. W życiorysie czytamy: „21 lipca 1944 roku zostaliśmy wyzwoleni przez Armię Czerwoną i natychmiast przychodzimy do Lublina i organizujemy MO. W dniu 15 lutego 1945 przyjeżdżam z grupą operacyjną na Śląsk i zostaję naczelnikiem obozu w Świętochłowicach”.

Z relacji ocalałych świadków wynika, że obóz był cały czas przepełniony. Więźniowie spali po trzech, czterech na jednej pryczy. Bez sienników i koców. Rację żywnościową stanowiło 125 gramów chleba lub zupy. W lecie 1945 roku śmiertelność wynosiła 30 osób dziennie. Zwłoki zmarłych rozbierano i chowano w nieoznakowanych, masowych grobach poza terenem obozu. Morel osobiście torturował i zabijał więźniów.

Dorota Boreczek, była więźniarka Świętochłowic-Zgody: – W obozie nie byliśmy ludźmi, pozbawiono nas uczuć. Głód był taki, że po rannej pobudce przechodziło się przez trupy. Spałam pod jednym kocem ze Szwajcarką. Któregoś dnia poprosiłam ją o wodę i zobaczyłam, że nie żyje. Razem z matką chorowałyśmy na tyfus.

Śledztwo władz więziennych MBP wykazało: „Niedopilnowanie porządku w obozie, bezład w dziale gospodarczym i depozytach, dopuszczenie do rozwinięcia się epidemii tyfusu i niepoinformowanie o tym na czas departamentu”. Morel dostał „surową” karę: 3-dniowy areszt domowy i potrącenie 50 proc. poborów.

Ktoś pomógł uciec

Salomon Morel uciekł z Polski w 1992 roku. Katowicka prokuratura, mimo iż mieściła się zaraz obok jego domu, nie zdążyła go aresztować. Prawdopodobnie ktoś uprzedził oprawcę. Nie wiadomo również, dlaczego od ręki dostał izraelską wizę. Były komendant Świętochłowic wyjechał do córki do Izraela (w Polsce Danuta Morel była piosenkarką i występowała w katowickich kabaretach; w kraju zostawił żonę Wiesławę, syna i drugą córkę). Wkrótce dostał izraelskie obywatelstwo. Wcześniej planował zbiec do Szwecji – swój wniosek o azyl polityczny motywował… rasowymi prześladowaniami, które miały go dotknąć w Polsce.

W 1999 roku, w liście do jednej z gazet, Dorota Boreczek napisała: „Z Salomonem Morelem przyszło mi zetknąć się po ponad 45-latach w prokuraturze katowickiej [zeznawał w sprawie Świętochłowic jako… świadek]. Ta sama linia obrony z jego strony, jaką wsławili się hitlerowscy zbrodniarze przed trybunałami. Niczego nie wiedzieli, tylko wykonywali rozkazy i byli niezwykle ludzcy. (…) Mimo że prokuratura dysponowała niezliczonymi dowodami zbrodni Morela, pozostawał on na wolności, ba, nawet nie zastosowano wobec niego żadnego z drobniejszych środków zapobiegawczych, jak choćby nakazu meldowania się na policji czy zakazu wydalania się z miejsca pobytu. Chodziło wyraźnie o to, aby Morel się właśnie wydalił. I tak się stało! Teraz prokuratura rozwinęła swoje skrzydła i ubrała nawet autorytet państwa do szukania przestępcy, o którym nie wiedziała absolutnie nic więcej niż to, co udokumentowano wcześniej w toku toczącego się śledztwa. (…) Później przedstawiciele prokuratury kłamliwie informowali opinię polską w prasie i telewizji o wydaniu listu gończego za Salomonem Morelem, co było absolutnie niemożliwe bez wydania nakazu aresztowania”.

Polska antysemicka

Dopiero po kilku latach od ucieczki Morela, w 1998 roku, Polska skierowała do jego nowej Ojczyzny – Izraela wniosek ekstradycyjny (zarzut: spowodowanie śmierci 1695 więźniów Świętochłowic, zakwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości, które w świetle polskiego i międzynarodowego prawa nie ulegają przedawnieniu). Ministerstwo Sprawiedliwości Izraela odpowiedziało szybko i treściwie: zbrodnie Morela, jeśli w ogóle miały miejsce, w świetle izraelskiego prawa nie są żadnym ludobójstwem, a ponadto uległy już przedawnieniu. Najciekawszy był komentarz: „wniosek podniósł wiele kwestii odnośnie okresu bezpośrednio po drugiej wojnie światowej, podczas którego w Polsce około tysiąca Żydów zostało zamordowanych przez obywateli polskich. Wiele zeznań świadków, dowodzących tych morderstw znajduje się w aktach Yad Vashem w Jerozolimie w Izraelu i w różnych instytucjach na całym świecie. Wspomniane powojenne morderstwa Żydów były badane przez władze polskie, ale wiele osób spośród odpowiedzialnych za te zbrodnie nie stanęło w obliczu sprawiedliwości. Stąd, chociaż potępiamy wszelkie akty przemocy, łącznie z tymi, o które jest oskarżany Morel, fakt kontynuacji ścigania Morela w zestawieniu ze wspomnianym tłem historycznym jest zarówno niepokojący, jak i smutny…”. Szkoda, że izraelskie ministerstwo nie przypomniało, za co od Yad Vashem medal dostał Józef Tkaczyk…

Mimo odmowy wydania Morela przez Izrael, zbrodniarz był nadal ścigany: międzynarodowym listem gończym przez Interpol i przez niemiecką prokuraturę (prowadziła własne śledztwo, gdyż wielu pokrzywdzonych przez komendanta Świętochłowic mieszkało w Niemczech; dzięki niemieckim naciskom w ogóle ruszyło polskie śledztwo przeciwko Morelowi).

Bez kary za reedukację

Po likwidacji obozu w Świętochłowicach Morel został naczelnikiem więzienia w Opolu, potem w Katowicach i Raciborzu, by w 1949 roku zostać komendantem obozu dla młodocianych więźniów politycznych w Jaworznie (w czasie wojny, tak jak w Świętochłowicach, była tu filia KL Auschwitz).

– Morela widziałem kilka razy – opowiadał jeden z więźniów. – Podczas pierwszego apelu powiedział do nas: „Nie przeżyjecie, pójdziecie do Brzezinki”. Innym razem wezwał mnie do siebie i za jakieś błahe przewinienie kazał zamknąć w bunkrze. Po kilkanaście godzin pracowaliśmy w kopalni, racje żywnościowe były minimalne. W ten sposób poddawano nas reedukacji.

Za zbrodnie w Jaworznie – mimo wieloletnich starań byłych więźniów – Salomon Morel nigdy nie był ścigany! Ale ofiarami Morela byli tu tylko Polacy.

W 1964 roku Salomon Morel obronił na uniwersytecie wrocławskim magisterium pt. „Praca więźniów i jej znaczenie”. Praca w Jaworznie zniszczyła życie wielu młodym Polakom. Praca w Świętochłowicach-Zgodzie kończyła się śmiercią i pochowaniem w bezimiennych dołach.

Morel utrzymywał (gdy jeszcze był w Polsce), że jako naczelnik obozu w Świętochłowicach nie miał możliwości skutecznego przeciwdziałania epidemii tyfusu. A co mówił na ten temat Józef C., jeden z dwóch przesłuchanych przez Instytut Pamięci Narodowej strażników obozowych? Pod nieobecność Morela zastępujący go funkcjonariusz kazał zawieźć grupę ok. 10 chorych na tyfus więźniów (jeszcze przed wybuchem głównej epidemii) do szpitala w Świętochłowicach. Gdy dwie furmanki z chorymi pod eskortą Józefa C. wyjechały z obozu, nadjechał samochodem naczelnik Morel, zatrzymał grupę i kazał ją zawrócić. Wątpliwe, aby ktokolwiek z tej grupy przeżył…

http://nczas.info/2025/03/08/krwawy-salomon-zbrodniarz-ktory-schronil-sie-w-izraelu/

#zydzi #Polska #komunisci #zydokomuna #izrael #mordercy

12

Katastrofa wizerunkowa i kompromitacja. Nienawidząca Trumpa hejterka na spotkaniu z sekretarzem obrony USAnczas.info

Sekretarz Obrony USA Pete Hegseth odwiedził Polskę, co było jednym z jego pierwszych oficjalnych wyjazdów zagranicznych na tym stanowisku. To ważny gest, a stronie polskiej również bez wątpienia zależy na ścisłej współpracy i byciu wysłuchanym. Jednym z punktów spotkań było spotkanie z Ministrem Obrony Narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Ale kogo posadzono praktycznie naprzeciwko tak ważnego gościa?

Zdjęcie

Wizyta miała na celu wzmocnienie dwustronnej współpracy wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz podkreślenie roli Polski jako kluczowego sojusznika NATO. Jednym z punktów spotkań było spotkanie z Ministrem Obrony Narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Dyskutowali oni o dalszej współpracy obronnej, wspólnych projektach oraz działaniach odstraszających na wschodniej flance NATO. Omówiono bieżące i przyszłe wspólne projekty wojskowe, w tym zakupy amerykańskiego sprzętu wojskowego przez Polskę, takie jak śmigłowce Apache, pociski rakietowe AGM-88G AARGM-ER oraz systemy obrony powietrznej.

Podkreślono także znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej na terytorium Polski jako elementu strategii odstraszania i obrony w ramach NATO. Hegseth wyraził poparcie dla zwiększania wydatków obronnych przez państwa NATO, wskazując, że Polska już teraz przeznacza na obronność ponad 4% PKB, co jest jednym z najwyższych wskaźników w Sojuszu.

Jedną z uczestniczek spotkania, w roli tłumacza, była Magdalena Fitas-Czuchnowska, żona pracownika „Gazety Wyborczej” Wojciecha Czuchnowskiego, który ostatnio dostał zakaz wstępu do Sejmu, bo rzucił się z łapami na posła PiS. Co istotne dla sprawy, była ona również żoną ostatniego szefa WSI, szkolonego w GRU Marka Dukaczewskiego i pełniła rolę tłumacza w rozmowach z Putinem podczas tzw. „resetu” z Rosją. To, co jednak bulwersuje najbardziej to publiczne wypowiedzi jej samej i jej męża o władzach USA oraz o samym sekretarzu obrony USA.

Ledwie dwa dni przed ważną wizytą Magdalena Fitas-Czuchnowska podała dalej wpis swojego męża, w którym obraża on głównego gościa spotkania w MON nazywając go „wytatuowanym jak recydywista przygłupem”:

Zdjęcie

Również sama Fitas-Czuchnowska nie przebierała w słowach pisząc o nowych władzach USA. Twierdziła, że prezydent USA Donald Trump swoje zwycięstwa „zawdzięcza manipulacjom, kłamstwom, przekupstwu politycznemu i bezkarności”. Wcześniej głosiła tezę, że „jeśli Trump wygra wybory, to obsadzi stanowiska największymi świrami”, którzy „będą robić rzeczy najobrzydliwsze”.

Zdjęcie

Zdjęcie

Skandal wywołał liczne negatywne reakcje internautów i komentatorów. Strefą domysłów, raczej trafnych, jest kwestia, czy sekretarz USA miał świadomość kto tłumaczy jego słowa oraz jaki wpływ miała ta sytuacja zarówno na przebieg spotkania jak i na konsekwencje dla Polski.

Do chwili obecnej MON nie ustosunkował się do tej wpadki.

http://nczas.info/2025/02/15/katastrofa-wizerunkowa-i-kompromitacja-nienawidzaca-trumpa-hejterka-na-spotkaniu-z-sekretarzem-obrony-usa/

#Polska #usa #msz #zydokomuna

12

DOBOROWE TOWARZYSTWO!nczas.info

Applebaum dostanie doktorat honoris causa UMCS. Razem z nią Holland i Tokarczuk

Żona Radosława Sikorskiego Anne Applebaum, a także Agnieszka Holland i Olga Tokarczuk otrzymają doktoraty honoris causa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Doktoraty honoris causa zostaną wręczone podczas uroczystości związanych z obchodami 80-lecia Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

W związku z obchodami 5 października zorganizowano zjazd absolwentów. Wręczenie honorowych dyplomów ma być kolejnym wydarzeniem związanym z rocznicą.

– Kongres Marii Curie „Innowacja jest Kobietą” będzie miał swój uroczysty finisaż – jak lubią mówić artyści o wieńczącym wystawy wydarzeniu. 26 listopada 2024 roku Anne Applebaum, Agnieszka Holland i Olga Tokarczuk odbiorą doktoraty honoris causa UMCS i wygłoszą – zgodnie z tradycją akademicką – swoje Lectio doktoris – mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Jan Pomorski, główny pomysłodawca obchodów 80-lecia UMCS.

Uczelnia zafunduje laureatkom m.in. bezpłatną podróż samolotem do i z Lublina, a po przybyciu na miejsce „będą miały do dyspozycji trzy limuzyny oklejone logo 80-lecia UMCS”.

O żonie Radosława Sikorskiego w ostatnim czasie jest nieustannie głośno, co nie do końca działa na korzyść polityka, który chce ubiegać się o stanowisko głowy państwa.

Kontrowersje budzi m.in. to, że Applebaum, jako publicystka, porównywała Donalda Trumpa do Józefa Stalina i Adolfa Hitlera. Dodatkowo dyskusje wzbudza fakt, że żona polityka ma amerykańsko-żydowskie pochodzenie i na arenie międzynarodowej bardziej kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi niż z Polską. Gdy Monika Olejnik wspomniała o tym w „Kropce nad i”,

http://nczas.info/2024/11/14/applebaum-dostanie-doktorat-honoris-causa-umcs-razem-z-nia-holland-i-tokarczuk/

#Polska #zydokomuna #lewactwo

10

Korwin-Mikke pisze list do Konfederacji. Sprawa jest pilna i bardzo poważnax.com

Janusz Korwin-Mikke wystosował list otwarty do Klubu Poselskiego Konfederacji. Chodzi o uniknięcie wciągnięcia Polski w wojnę z Rosją.

„Wysłałem do Klubu Poselskiego KONFEDERACJI List Otwarty; w tym trybie, ponieważ Klub… nadal nie ma Przewodniczącego! Chodzi o szybkość. Jestem przekonany, że w samym rządzie nie ma zgody na działania JE Radosława Sikorskiego. Dlatego jest szansa!” – pisze Janusz Korwin-Mike.

Poniżej pełna treść listu.

Do

Klubu Poselskiego KONFEDERACJI

List Otwarty

Niniejszym zalecam w trybie natychmiastowym zgłosić JE Donaldowi Tuskowi dezyderat zmiany Ministra Spraw Zagranicznych. Ważna jest szybkość – tryb wniosku o votum nieufności zostawić na później. Proponuję ton pojednawczy, np.:

JE

Donald Tusk

Prezes Rady Ministrów

Uprzejmie prosimy o natychmiastowe usunięcie p.Radosława Sikorskiego ze stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych III RP

U Z A S A D N I E N I E

JE Radosław Sikorski wystosował (chcemy wierzyć, że bez uzyskania zgody Rady Ministrów) pismo domagające się od USA zgody na atakowanie rosyjskich rakiet nad terytorium Ukrainy. Polska stałaby się tym samym stroną wojującą i państwa NATO nie miałyby obowiązku występować w obronie Polski.

Tu chodzi nie tylko o wciągnięcie Polski we wojnę – ale też o możliwość rozpętania III Wojny Światowej – do czego dążą niektóre kręgi w Londynie i Waszyngtonie.

Warto dodać, że p.Sikorski był w Afganistanie najprawdopodobniej z ramienia MI6 (obecnie SIS) i jest chyba nadal poddanym brytyjskim. Charakterystyczne, że wystąpił po raz pierwszy z taką propozycją tuż po wizycie w Polsce ministra SZ Zjednoczonego Królestwa – na szczęście ówczesny Sekretarz Generalny NATO tę propozycję wyśmiał i odrzucił.

Natomiast żona p.Sikorskiego, p.Anna Applebaum, jest obywatelką USA powiązaną z pro-wojennym środowiskiem neo-konserwatystów, a synowie p.Sikorskiego służą w armii amerykańskiej. Już same podejrzenia, że p.Sikorski realizuje cele sprzeczne z interesem Polski wystarczą, by w tej delikatnej sytuacji natychmiast usunąć p.Sikorskiego ze stanowiska.

W USA kręgi pro-wojenne już wykorzystują petycję JE Radosława Sikorskiego. Trzeba Go więc natychmiast usunąć ze stanowiska i zdezawuować. Zanim będzie za późno.

===

Koledzy – sprawa jest BARDZO PILNA!

Powodzenia!

Janusz Korwin-Mikke

Otwock, w dniu Wszystkich Świętych AD MMXXIV

Korwin-Mikke zamieścił także krótki film wyjaśniający temat. Wg Korwina sprawa jest poważna i najbliższe dni mogą zadecydować czy Polska wejdzie do wojny i czy konflikt rozleje się poza Ukrainę.

http://x.com/JkmMikke/status/1852471819434942689

http://nczas.info/2024/11/02/korwin-mikke-pisze-list-do-konfederacji-sprawa-jest-pilna-i-bardzo-powazna/

#Polska #Korwinmikke #wojna #sikorski #zdradek #zdrajcypolski #zydokomuna

16