Twitter/X schodzi na psy
TLDR na końcu.
Dla mnie podstawą korzystania z forów internetowych jest wolność słowa i dobrowolna anonimowość.
Co z tego, że na twitterze jest większa wolność słowa niż na 99% portali, skoro zaczynają banować konta użytkowników, którzy nie informują Elona Muska, o której godzinie poszli do kibla.
Przetrwałem jakoś falę oznaczania kont nie sprzedających swojej prywatności jako boty, nawet nie musiałem odwoływać się po hebrajsku (podobno najskuteczniejsza metoda na usunięcie blokady konta), napisałem zwykłe odwołanie i odblokowali mi konto, przynajmniej to główne. Jakieś dodatkowe konto, z którego prawie nie korzystałem, nie miało tyle szczęścia.
Teraz wymagają ode mnie, jeśli chcę dalej korzystać z mojego głównego konta na X, bym pobrał aplikację twittera na telefon. To chyba jakieś żarty, bym musiał instalować obcą aplikację by móc korzystać z forum internetowego?! Czuję się jakbym w UK był albo w Chinach.
Niektórzy piszą na reddicie, może zależnie od wymogów kraju w jakim przebywają, że nawet skanować twarz im twitter nakazuje by dalej mogli korzystać z witryny. Pewnie za jakiś czas i takie wymaganie by wskoczyło na moje konto, dajmy na to maks kilka lat.
To ja dziękuję za takie wolne internety, chyba lurek zostanie jedyną sensowną opcją dla mnie na ten moment.
A takie coś na lapku/kompie się wyświetla:

Na przeglądarce w telefonie każą pobrać aplikację.
TLDR: Twitter/X wymaga oddawania coraz więcej prywatności by móc z niego jakkolwiek korzystać. Jeśli u was normalnie konto działa, to gratuluję, najwyraźniej Elon Musk wie o was dostatecznie dużo na razie. Ja nigdy nie dzieliłem się z nim ani numerem telefonu, ani prywatnymi zdjęciami, ani prywatnymi danymi i nie chcą mnie na tej stronie, próbując zmusić mnie do zainstalowania aplikacji na telefon, by móc dalej korzystać z twittera.
#lurker #twitter #elonmusk #prywatnosc #inwigilacja #wolnoscinternetu #wolnoscslowa #wolnosc #cenzura
TLDR na końcu.
Dla mnie podstawą korzystania z forów internetowych jest wolność słowa i dobrowolna anonimowość.
Co z tego, że na twitterze jest większa wolność słowa niż na 99% portali, skoro zaczynają banować konta użytkowników, którzy nie informują Elona Muska, o której godzinie poszli do kibla.
Przetrwałem jakoś falę oznaczania kont nie sprzedających swojej prywatności jako boty, nawet nie musiałem odwoływać się po hebrajsku (podobno najskuteczniejsza metoda na usunięcie blokady konta), napisałem zwykłe odwołanie i odblokowali mi konto, przynajmniej to główne. Jakieś dodatkowe konto, z którego prawie nie korzystałem, nie miało tyle szczęścia.
Teraz wymagają ode mnie, jeśli chcę dalej korzystać z mojego głównego konta na X, bym pobrał aplikację twittera na telefon. To chyba jakieś żarty, bym musiał instalować obcą aplikację by móc korzystać z forum internetowego?! Czuję się jakbym w UK był albo w Chinach.
Niektórzy piszą na reddicie, może zależnie od wymogów kraju w jakim przebywają, że nawet skanować twarz im twitter nakazuje by dalej mogli korzystać z witryny. Pewnie za jakiś czas i takie wymaganie by wskoczyło na moje konto, dajmy na to maks kilka lat.
To ja dziękuję za takie wolne internety, chyba lurek zostanie jedyną sensowną opcją dla mnie na ten moment.
A takie coś na lapku/kompie się wyświetla:

Na przeglądarce w telefonie każą pobrać aplikację.
TLDR: Twitter/X wymaga oddawania coraz więcej prywatności by móc z niego jakkolwiek korzystać. Jeśli u was normalnie konto działa, to gratuluję, najwyraźniej Elon Musk wie o was dostatecznie dużo na razie. Ja nigdy nie dzieliłem się z nim ani numerem telefonu, ani prywatnymi zdjęciami, ani prywatnymi danymi i nie chcą mnie na tej stronie, próbując zmusić mnie do zainstalowania aplikacji na telefon, by móc dalej korzystać z twittera.
#lurker #twitter #elonmusk #prywatnosc #inwigilacja #wolnoscinternetu #wolnoscslowa #wolnosc #cenzura

















