CO TU SIĘ ODPIERDALA W TYM UŚMIECHNIĘTYM CHLEWIE... ??? - Media: Ukrainiec z 46 rosyjskimi paszportami zatrzymany ws. dywersji. Nie trafił do aresztu, a reprezentowało go trzech prawnikówkresy.pl

W największym w Polsce postępowaniu dotyczącym sabotażu kolejowego pojawiła się zaskakująca postać — 34-letni Ukrainiec, u którego znaleziono dziesiątki rosyjskich dokumentów. Choć mężczyzna został zatrzymany wraz z innymi podejrzanymi, ostatecznie usłyszał zarzut niezwiązany z dywersyjnymi atakami i nie trafił do aresztu.

W trakcie prowadzonego na szeroką skalę śledztwa w sprawie aktów sabotażu na polskiej kolei pojawił się wątek obywatela Ukrainy, u którego znaleziono aż 46 rosyjskich paszportów oraz inne dokumenty wystawione przez tamtejsze władze — przekazuje we wtorek RMF FM. Mykhało Ch., choć zatrzymany w związku z tą sprawą, usłyszał zarzut dotyczący zupełnie innego czynu.

Mężczyzna znalazł się w gronie czterech osób zatrzymanych 18 listopada przez funkcjonariuszy ABW i CBŚP w ramach dochodzenia dotyczącego działań sabotażowych, które — jak ustalono — miały zostać zorganizowane na polecenie rosyjskich służb specjalnych.

Po kilku dniach poinformowano jednak, że nie ma dowodów łączących te osoby z faktycznymi sprawcami ataków na infrastrukturę kolejową. W związku z tym nikomu z zatrzymanych nie przedstawiono zarzutów związanych z dywersją. Trzy osoby odzyskały wolność, a jedynie Mykhało Ch. pozostał w areszcie — podaje RMF FM.

Ostatecznie prokuratura postawiła mu zarzut dotyczący ukrywania dokumentów, których nie miał prawa posiadać. Chodzi o 46 paszportów oraz inne rosyjskie dokumenty tożsamości. Podstawą prawną jest art. 276 Kodeksu karnego, przewidujący do dwóch lat więzienia.

Na razie nie wiadomo, czy zabezpieczone dokumenty są prawdziwe czy fałszywe. Prokuratura podkreśla, że trwa ich analiza oraz ustalanie, na jakie dane zostały wystawione i w jaki sposób trafiły do mężczyzny — informuje RMF FM.

Śledczy zwrócili się do sądu o tymczasowe aresztowanie 34-latka, jednak sąd nie zgodził się na ten środek zapobiegawczy. Mężczyznę zwolniono, a jego obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane.

Niewielka ilość dostępnych informacji na temat Ukraińca, który przebywał w Polsce bez stałego adresu, a przed sądem reprezentowało go aż trzech adwokatów, rodzi kolejne pytania i spekulacje.

W ubiegły wtorek premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie, że za ostatnimi próbami sabotażu infrastruktury kolejowej stoją dwaj obywatele Ukrainy działający na rzecz rosyjskich służb. Mężczyźni zdążyli uciec z Polski, zanim zostali zidentyfikowani przez polskie służby. Później polskie służby namierzyły kolejnych czterech Ukraińców zamieszanych w zdarzenia.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał specjalny zespół śledczy, w skład którego weszli funkcjonariusze CBŚP, ABW oraz prokuratorzy Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Jak podkreślił, „to najlepsi i najbardziej doświadczeni śledczy oraz funkcjonariusze, którzy mają pełne wsparcie służb specjalnych i operacyjnych państwa”. Ich zadaniem jest dokładne ustalenie mechanizmu działania sprawców i doprowadzenie ich przed polski wymiar sprawiedliwości.

http://kresy.pl/wydarzenia/media-ukrainiec-z-46-rosyjskimi-paszportami-zatrzymany-ws-dywersji-nie-trafil-do-aresztu-a-reprezentowalo-go-trzech-prawnikow/

#sabotaz #ukraincy #chlewobsranygownem #usmiechnietapolska

19

Tajemnicze spotkanie u Żurka. „Babcia Kasia”, Lempart i Lotna Brygada Opozycji [FOTO/VIDEO]nczas.info

W poniedziałek w gmachu Prokuratury Regionalnej w Warszawie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek spotkał się z plejadą anty-PiS-owskich i „demokratycznych” aktywistów. Według medialnych ustaleń pojawiły się tam m.in. „babcia Kasia” czy Marta Lempart.

O spotkaniu jako pierwszy poinformował dziennikarz Marcin Dobski.

„W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zakończyło się spotkanie przedstawiciela resortu sprawiedliwości z całym uniwersum: Kijowski, Lempart, Kocjan i Kolmasiak (Akcja Demokracja), Kramek, Kasprzak, Lotna Brygada Opozycji, Szczurek” – napisał na portalu X, załączając zdjęcia i nagrania.

„Z budynku wychodzi wiceminister sprawiedliwości sędzia Sławomir Pałka. Przed chwilą z nim rozmawiałem. Potwierdził swoją obecność i ministra Żurka. Nie chciał powiedzieć z jakiej okazji to spotkanie” – dodał w kolejnym wpisie.

O spotkaniu pisał natomiast w mediach społecznościowych – zanim się jeszcze odbyło – Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

„Jutro (24.11.25) spotkanie organizacji obywatelskich z Ministrem Żurkiem. Trzymam za niego kciuki, choć od spotkań konsultacyjnych robi mi się już słabo. Mam tam być, ale ostatnio różnie bywa, więc na wszelki wypadek tutaj dam, co chcę powiedzieć jutro” – oświadczył.

„Panie Ministrze, przepraszam, nie będzie dyplomatycznie, bo ani tego nie umiem, ani też nie uważam, że dyplomacja przystoi obywatelskiemu działaczowi. Pan z pewnością często słyszy coś, co da się streścić tak, że «praworządność praworządnością, Drwalu, ale polityka polityką». Ja chcę Panu zaproponować także zderzenie z polityką — ale zupełnie inną” – stwierdził.

„Reformatorska, wręcz konstytucyjna akcja referendalna — jestem przekonany, że ona i tylko ona da ludziom poczucie sprawczości, poczucie, że urządzają państwo dla siebie. To tak naprawdę jest warunkiem powodzenia naprawy stanu polskiej praworządności. Nic innego.

Panie Ministrze, nie wierzę w to zupełnie, ale gdyby zechciał Pan stać się politycznym centrum takiej reformatorskiej inicjatywy, to resztkę sił oddam Panu bez większych wahań. Jeśli nie, wracam na dołek, bo to moje miejsce” – napisał.

Post factum o rozmowach napisał także Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. „Ja też uczestniczyłem, choć nie zabierałem głosu. Spotkanie nie miało jakiegoś jednego, ściśle określonego tematu (poza ogólną odbudową praworządności). Różne NGO zwracały uwagę na dostrzegane przez siebie problemy, np. w zakresie postępowań wykroczeniowych przeciwko aktywistom” – ujawnił.

Ujawnione przez media (i uczestników) spotkanie odbiło się też echem w szeregach opozycji. „Złożyłem interpelację w sprawie skandalicznego spotkania z kontrowersyjnymi aktywistami wspierającymi rząd w budynku Prokuratury Regionalnej w Warszawie z udziałem min. Waldemara Żurka ujawnionego przez red. Marcina Dobskiego‼️” – oświadczył Sebastian Kaleta.

„Żądam przedstawiania:

▶️pełnej listy uczestników spotkania,

▶️tematów rozmowy,

▶️ informacji czy Prokuratorzy Generalni oraz ich nielegalni nominaci ingerują w postępowania karne osób, które były goszczone w prokuraturze” – dodał.

http://nczas.info/2025/11/25/tajemnicze-spotkanie-u-zurka-babcia-kasia-lempart-i-lotna-brygada-opozycji-foto-video/

#zurek #prokuratura #usmiechnietapolska

7

Gorzka lekcja dla rządu Tuska! Dywersji można było zapobiec, ale uśmiechnięci odrzucili poprawkę Konfederacji [VIDEO]nczas.info

Odrzucona na początku roku przez koalicję rządzącą poprawka Konfederacji wraca jak bumerang po aktach dywersji na polskiej kolei. Okazało się, że jeden z sabotażystów, który próbował doprowadzić do katastrofy, był wcześniej skazany za podobne czyny w Ukrainie. Gdyby Konfederacji posłuchano, a służby na podstawie nowego prawa zadziałały prawidłowo, ten Ukrainiec nie wjechałby do Polski.

Do niebezpiecznych zdarzeń doszło na trasie Warszawa–Lublin. Premier Donald Tusk, przedstawiając informację w Sejmie, powiedział, że byliśmy świadkami aktu dywersji.

Według premiera dokonali tego Ukraińcy, zwerbowani przez rosyjski wywiad. Chcieli doprowadzić do wykolejenia pociągu, ale działali nieudolnie. Kilka godzin po doprowadzeniu do wybuchu mieli już opuścić terytorium Polski.

Szczególne kontrowersje budzi życiorys jednego ze sprawców. Jak się okazuje, zatrzymany obywatel Ukrainy został wcześniej skazany przez sąd we Lwowie za podobne akty dywersji w swoim kraju. Mimo kryminalnej przeszłości, bez przeszkód wjechał na terytorium Polski.

Tymczasem Konfederacja Wolność i Niepodległość na początku roku zgłosiła poprawkę do przepisów, która nakładałaby obowiązek weryfikacji karalności cudzoziemców przy wjeździe do Polski i zakazywała wydawania wiz osobom skazanym. Propozycja ta została jednak odrzucona przez tzw. uśmiechniętą koalicję rządową.

Politycy Konfederacji WiN przypominają o tamtej decyzji, twierdząc, że odrzucenie poprawki było błędem, który bezpośrednio wpłynął na bezpieczeństwo państwa. Argumentują, że gdyby postulowane przepisy weszły w życie, sabotażysta nie uzyskałby prawa wjazdu do Polski i nie znalazłby się w pobliżu infrastruktury kolejowej.

„Na początku tego roku Konfederacja chciała wprowadzenia obowiązku sprawdzania karalności cudzoziemców w ich kraju, przy wjeździe do Polski. KO odrzuciła poprawkę! Jeden z sabotażystów, którzy wysadzili tory Warszawa–Lublin, to Ukrainiec skazany wcześniej za podobne akty dywersji w swoim kraju. Oto głosowanie, w którym rząd Tuska mówi 'nie’ bezpieczeństwu Polski” – napisał Bartosz Bocheńczak.

http://nczas.info/2025/11/19/gorzka-lekcja-dla-rzadu-tuska-dywersji-mozna-bylo-zapobiec-ale-usmiechnieci-odrzucili-poprawke-konfederacji-video/

#sabotaz #tusk #konfederacja #usmiechnietapolska #nachodzcy

15

„Wszelka krytyka ma być zakazana”. Porównania do ustaw norymberskich i judenratów. Korona ostrzega przed nową strategią rządu [VIDEO]youtube.com

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=T2gW5ruW8hM

Konfederacja Korony Polskiej zorganizowała konferencję prasową, podczas której wyraziła stanowczy sprzeciw wobec projektu uchwały rządu Donalda Tuska w sprawie „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Jak przekonują, dokument ten stanowi zagrożenie dla polskiej suwerenności, wolności słowa i zasady równości wobec prawa, a także wpisuje się w program „żydowskiej supremacji”.

Piotr Heszen, rozpoczynając konferencję, przypomniał o komunikacie wydanym przez Konfederację Korony Polskiej, zatytułowanym „Żydowski faszyzm wkracza do Polski”. Wskazał, że projekt uchwały zakłada m.in. przekazywanie grantów na wspieranie życia żydowskiego oraz specjalistyczne szkolenia dla policjantów i sędziów w zakresie „odczytywania wagi problemu” antysemityzmu.

Heszen podkreślił, że dokument opiera się na definicji antysemityzmu przyjętej przez rząd Beaty Szydło, którą nazwał narzędziem lobbingu.

– Sprawa niezwykle istotna dla środowisk lobbujących ze strony żydowskich. W 2017 roku również Unia Europejska wezwała instytucje i państwa członkowskie do przyjęcia tej definicji, gdyż na podstawie tejże definicji jest tworzony od lat program dominacji supremacji żydowskiej nad narodami, nad narodami świata, narodami Europy. Ja tu trzymam właśnie taki dokument programowy, bardzo ważny, którego naszym zdaniem uchwała, projekt uchwały rządowej jest pierwszą tak obszerną realizacją. Jest to dokument o nazwie 'An End to Antisemitism!’, przyjęty przez Europejski Kongres Żydów w 2018 roku… ale jest to konstytucja, konstytucja dla innych narodów, konstytucja dla gojów z drobiazgowymi zaleceniami dla wszystkich poszczególnych instytucji krajowych – powiedział Heszen.

Jacek Wilk skupił się na prawnych i cywilizacyjnych aspektach uchwały. Argumentował, że projekt łamie fundamentalną zasadę cywilizacji łacińskiej, jaką jest równość wszystkich obywateli wobec prawa, bez względu na pochodzenie narodowe czy religijne. W jego ocenie, proponowane zmiany zmierzają do stworzenia nowej kategorii przestępstw „motywowanych antysemityzmem” w oparciu o wadliwą definicję.

Według Wilka, definicja ta jest celowo niejasna, aby umożliwić penalizację wszelkiej krytyki.

– Mianowicie taka, można by skrócić tę definicję w zasadzie do jednego zdania, że wszelka krytyka, że wszelka krytyka takich osób, tej narodowości jest po prostu, ma być zakazana. Czy rzeczywiście mamy tworzyć enklawy, takie grupy, które są wyjęte spoza wszelkiej krytyki? (…) Proszę państwa, to jest niezwykle ważne, bo przecież ta uchwała pojawiła się w pewnym określonym kontekście. W ostatnim czasie, w związku z tym, co się dzieje w Izraelu i w strefie Gazy, w związku z tym ludobójstwem, bo tak to trzeba oficjalnie, otwarcie nazywać, więc w związku z ludobójstwem w Gazie, dokonywanym przez państwo Izrael… przetacza się przez świat i przez Polskę ogromna krytyka tego typu polityki. (…) I teraz się pojawia właśnie ta uchwała, która jest ewidentnie właśnie wpisana w to, aby wszelka krytyka (…) była od razu kwalifikowana jako antysemityzm – mówił Wilk.

Ostrzegł, że tworzenie uprzywilejowanej grupy „nadludzi” wywoła naturalną reakcję społeczną i jest formą „antypolonizmu”.

Porównania do ustaw norymberskich i judenratów

Tomasz Sommer porównał proponowane przepisy do ustawodawstwa nazistowskich Niemiec. Stwierdził, że próba preferencyjnego traktowania jednej grupy narodowej wymagałaby jej zdefiniowania, co przywodzi na myśl ustawy norymberskie.

Szczególne oburzenie Sommera wzbudziły zapisy dotyczące roli organizacji żydowskich we współpracy z aparatem państwa.

– Znajdujemy też w tej uchwale jakieś takie zupełnie szokujące zapisy o tym, że organizacje żydowskie, w tym szczególnie gminy wyznaniowe żydowskie, będą w jakby symbiozie z państwem uczestniczyć w jakichś działaniach represyjnych, ale nie tylko represyjnych. Tam znajdujemy zapis, że te organizacje i gminy będą uczestniczyć, uwaga, w opiniowaniu dyrektorów muzeów. No jest to jakaś, przyznają państwo, aberracja, tak? (…) Jak ktoś zna historię i przypomni sobie czym się zajmowały judenraty w czasach nazistowskich, to znowuż te ciarki po plecach zaczynają chodzić i człowiek się zaczyna zastanawiać, czy tego typu ludzie jak pani Ejchart (wiceminister sprawiedliwości, podpisana pod dokumentem – red.) w ogóle wiedzą z jaką rzeczywistością mają do czynienia – zwrócił uwagę Sommer.

„Mafia” i kontrola finansowa

Jan Krysiak przedstawił argumenty dotyczące rzekomego nieproporcjonalnego wpływu organizacji żydowskich na finanse państwa i wymiar sprawiedliwości. Konfederacja Korony Polskiej uważa, iż organizacje szkodzące polskiej racji stanu powinny być zakazane. Jako przykłady podał wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem oraz przekazanie przez ministra Glińskiego 100 milionów złotych na cmentarz żydowski.

Krysiak połączył te wpływy z międzynarodowym systemem finansowym, opartym na kreacji pieniądza przez banki komercyjne, który określił mianem „lichwy”.

– Ta organizacja bez trudu zdobywa pozwolenie na odprawianie swoich rytuałów plemiennych w samym środku polskiego Sejmu. Powiem więcej, dzięki swoim wpływom finansowym, dzięki zakumulowanemu kapitałowi są w stanie kontrolować lichwę w Polsce. (…) To gromadzenie fortun, to gromadzenie wpływów było i jest możliwe dzięki pieniądzom, które nie mają pokrycia. Dzięki pieniądzom wyczarowanym z powietrza przez banki komercyjne. (…) I rząd potem pożycza od nich te pieniądze i oddaje z odsetkami. Znaczy nie rząd oddaje, tylko my wszyscy oddajemy w postaci podatków i kosztem tzw. inflacji. (…) I tak aktualnie rząd polski oddaje prawie 100 miliardów złotych rocznie w ramach spłacania tego typu należności – mówił Krysiak

Nazwał system ten „mafią”, którą, jego zdaniem, nowa uchwała ma chronić, wykorzystując do tego nawet sztuczną inteligencję do wyłapywania „niewygodnych opinii”.

http://nczas.info/2025/11/15/wszelka-krytyka-ma-byc-zakazana-porownania-do-ustaw-norymberskich-i-judenratow-korona-ostrzega-przed-nowa-strategia-rzadu-video/

#tusk #cenzura #koalicja13grudnia #usmiechnietapolska #zydzi

11

Skandaliczne zachowanie policji na Marszu Niepodległości. Jest nagranie [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oskarża policjantów w cywilu o siłowe wykręcanie rąk i próbę odebrania telefonu świadkowi, który dokumentował ich interwencję. Organizacja domaga się natychmiastowych wyjaśnień.

Jak informuje Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, do zdarzenia doszło w dniu Święta Niepodległości na parkingu na błoniach Stadionu Narodowego. Do mężczyzny podjechał nieoznakowany samochód, z którego wysiadło czterech mężczyzn w cywilnych ubraniach.

Zgodnie z opisem przedstawionym przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, sytuacja eskalowała, gdy świadek zdarzenia zaczął nagrywać interwencję. „Mężczyźni odepchnęli go na samochód i siłą wykręcali ręce, próbując wyrwać mu urządzenie!” – czytamy w oświadczeniu.

Organizacja zarzuca funkcjonariuszom „anonimowe działanie”. Jak podano, mimo próśb, żaden z interweniujących mężczyzn nie przedstawił się w sposób umożliwiający identyfikację. Stowarzyszenie twierdzi również, że policjanci mieli dążyć do przejęcia telefonu świadka, domagając się podania numeru IMEI oraz kodu PIN.

Zdaniem stowarzyszenia policjanci działali agresywnie, bo takie polecenia dostali od przełożonych.

„Doszło do bulwersującego incydentu, będącego bezpośrednim skutkiem BEZPRAWNEGO rozporządzenia o przeszukaniach, za którym stoją Minister Marcin Kierwiński i Wojewoda Mariusz Frankowski” – czytamy.

Stowarzyszenie zażądało wyjaśnień w sprawie, określając działania funkcjonariuszy jako „hańbę”. Jednocześnie zaapelowano do wszystkich potencjalnych świadków incydentu o zgłaszanie się i przekazywanie informacji.

http://nczas.info/2025/11/14/skandaliczne-zachowanie-policji-na-marszu-niepodleglosci-jest-nagranie-video/

#marszniepodleglosci #policja #usmiechnietapolska

14

Braun zostanie aresztowany?! Terlikowski dociskał Korneluka. „W Jedwabnem ludzie mają powody do obaw” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=gmIVdi3JAX4&t=1545s

Zdjęcie

Tomasz Terlikowski w rozmowie z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem pytał o aresztowanie Grzegorza Brauna. Właściwie ciężko powiedzieć, że pytał, bo raczej wyrażał ewidentną nadzieję na to i zachęcał do takich działań prokuratora krajowego. Co zabawne, sam przyznał, że „nie jest defraudacja na 140 mln zł”, jednak sprawa gaśnicy w Sejmie – przez Terlikowskiego określona jako „czyn antysemicki” – oraz „sytuacja w szpitalu w Oleśnicy”, czyli interwencja ws. mordowania nienarodzonych dzieci mają „rodzić niepokój pewnych środowisk”.

Tomasz Terlikowski pytał, czy też może bardziej podpuszczał prokuratora krajowego Dariusza Korneluka do aresztowania polskiego posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna. Korneluk wyjaśnił, że gdy „przyjdzie stosowna dokumentacja z PE”, wówczas dopiero Braun „zostanie wezwany przez prokuraturę okręgową we Wrocławiu i zostaną mu przedstawione zarzuty”.

– Zarzuty, a potem wniosek aresztowy? – dopytywał Terlikowski.

– Na pewno będzie analizowana. Ale tutaj mamy taki sam przykład. Żeby zastosować środek zapobiegawczy w stosunku do europarlamentarzysty, trzeba wystąpić z wnioskiem o… – wyjaśniał prokurator krajowy, na co wtrącił się znowu Terlikowski.

– Czyli będzie wniosek? – zapytał pracownik RMF FM.

– Nie. Nie mówię, że będzie, ale nie mówię też, że nie będzie. Taka teoretyczna możliwość istnieje, ale to prokurator prowadzący sprawę będzie decydował – podkreślił Korneluk.

Taka odpowiedź była jednak niewystarczająca dla Terlikowskiego. Jego zdaniem bowiem Grzegorz Braun „to jest osoba, w przypadku której chyba inna przesłanka do ewentualnego aresztowania” występuje.

– Możliwość ponownego popełnienia przestępstwa – przekonywał Terlikowski.

– Czy zachodzi to będzie oceniał prokurator prowadzący postępowanie – stwierdził prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

– Ja oczywiście rozumiem. Ale pytam się pana. Bo wydaje się, że widzimy panie prokuratorze, że te czynności się powtarzają. A nawet momentami eskalują – kontynuował Terlikowski.

– Tak, ale nie zapominajmy też o rodzaju przestępstw, o innej przesłance, ogólnej. Ale także o przesłankach pozostałych szczególnych. Tylko i wyłącznie przesłanka, możliwości popełnienia przestępstw, które nie są zagrożone przez polski Kodeks karny jakimiś karami bardzo surowymi, to też powinno podlegać ocenie. I prokurator to robi. Jeśli będą przesłanki do wystosowania wniosku o tymczasowe aresztowanie w stosunku do pana… – tłumaczył znowu Korneluk, na co próbował przerywać mu Terlikowski.

– Zapewniam pana redaktora i państwa, że prokurator wystąpi ze stosownym wnioskiem do Parlamentu Europejskiego – dokończył Korneluk.

To wciąż nie zadowalało Terlikowskiego.

– Mamy ileś takich spraw, które się już toczą, mamy sprawę gaśnicy w Sejmie, czyli czynów antysemickich, łamiących te zasady. Mamy sytuację w szpitalu w Oleśnicy, bardzo skomplikowaną. Ile kolejnych, […] ja oczywiście rozumiem, że to może nie jest defraudacja na 140 mln zł, ale jednak w pewnych środowiskach rodzi to niepokój. Tzn. jeżeli pan europoseł pojawia się w Jedwabnem, no to ludzie, którzy uczestniczą w modlitwie mają powody do obaw – wmawiał prowadzący program.

– Doskonale to rozumiem, zgadzam się z panem. Natomiast dzisiaj to, czy ma być stosowany wniosek o areszt czy jakikolwiek inny środek zapobiegawczy, nie decyduje prokurator krajowy, zapewniam pana. Decyduje o tym prokurator, który prowadzi sprawę – powtórzył Korneluk.

– Ale wyobraża sobie pan areszt zastosowany wobec Grzegorza Brauna? – zapytał Terlikowski.

– Tak, wyobrażam sobie – odpowiedział Korneluk.

http://nczas.info/2025/11/14/braun-zostanie-aresztowany-terlikowski-dociskal-korneluka-w-jedwabnem-ludzie-maja-powody-do-obaw-video/

#braun #zamordyzm #usmiechnietapolska #lewactwo #folksdojcze #antypolonizm #antychrzescijanstwo

10

Izraelski system do łamania telefonów Polaków. Uśmiechnięta władza inwestuje w inwigilacjęnczas.info

Polska policja będzie płaciła izraelskiemu przedsiębiorstwu za nową technologię szpiegowską. Chodzi o system od firmy Cellebrite. Wymaga on fizycznego podłączenia do urządzenia.

RMF FM ustaliło, że policja wyda około 10 mln zł na 60-cio miesięczną licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. Nowe oprogramowanie różni się od Pegasusa tym, że wymaga fizycznego podłączenia telefonu do specjalnego urządzenia.

Śledczy będą mogli łamać blokady telefonu i wyciągać z niego całą zawartość.

„To nie tylko lista połączeń, wiadomości z komunikatorów, zdjęcia, nagrania, historia przeglądarek czy nasze dane lokalizacyjne GPS. System pozwala także na odzyskanie usuniętych danych, ma również dostęp do chmury danych. Ponadto analizuje aktywność w mediach społecznościowych; aplikacje sygnalizują też np. transakcje kryptowalutowe. Nowe oprogramowanie ma również funkcję „analizy odcieni koloru skóry” – do sortowania plików graficznych, a także analizy klatek wideo” – czytamy na rmf24.pl.

Oprócz oprogramowania, policja kupuje również szkolenia z tej technologii szpiegowskiej. Niedawno otwarto oferty i już zgłosiła się jedna – i póki co tylko jedna – firma z propozycją za 9 970 000 zł. Policja zamierza dokonać zakupu za niecałe 30 tys. zł mniej.

„Każde narzędzie, którym dziś dysponuje polska policja do walki z przestępczością, jest stosowane zgodnie z zasadami prawnymi i z poszanowaniem praw człowieka” – przekonuje Komenda Główna Policji, komentując zakup żydowskiej technologii szpiegowskiej, która pozwala przejmować dane użytkowników telefonów.

KGP twierdzi, że przedłużenie licencji i zakup nowych aplikacji ma poprawić skuteczność w walce z przestępczością.

– Skoro technologie się rozwijają, nie możemy pozostawać w tyle za przestępcami, musimy mieć możliwości sprawnej walki z nimi, dostosowujemy się do nowych wyzwań – powiedział oficer z KGP.

Policja zwraca uwagę na nowe możliwości w analizach dużych ilości materiałów dowodowych, w tym „algorytm analizy odcieni koloru skóry”.

– Ta funkcja może być wykorzystywana np. do analizy materiałów z treściami pedofilskimi lub do identyfikacji ofiar. Dzięki temu policjanci nie będą musieli przeglądać tysięcy drastycznych zdjęć – powiedział jeden z policjantów cytowany przez RMF FM.

Czy kolejne dane z telefonów polskich obywateli wylądują na serwerach w Izraelu? Zapewne tak.

http://nczas.info/2025/11/09/izraelski-system-do-lamania-telefonow-polakow-usmiechnieta-wladza-inwestuje-w-inwigilacje/

#inwigilacja #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska #folksdojcze #zydzi

12

Skandal na Uniwersytecie Medycznym. Szef państwowej agencji radzi studentom, jak manipulować pacjentami. „Cel uświęca środki” [VIDEO]x.com

http://x.com/placzekgrzegorz/status/1967896798271508759

Zdjęcie

Skandal z udziałem szefa Agencji Badań Medycznych. Wyciekło nagranie z udziałem prof. dr hab. Wojciecha Fendlera, który podczas wykładu online, opatrzonego logo Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zachęcał do okłamywania pacjentów „dla ich dobra”.

Wyciekło nagranie z udziałem szefa Agencji Badań Medycznych, obrazujące poziom moralny dużej części środowiska lekarskiego w Polsce. To, co mieli usłyszeć studenci może szokować, zwłaszcza pacjentów, którzy oczekują od lekarzy rzetelnych informacji.

– Na koniec, EBM (evidence based medicine – medycyna oparta na faktach – przyp. red.) EBM-em. Natomiast w sytuacji, kiedy mamy…, kiedy naprawdę nie wiecie, co zrobić, a chcecie kogoś przekonać naukowo, to rozważcie też opcję taką, może nie do końca właśnie EBM-ową, ale tą podstawę, czyli tą waszą opinię ekspercką – nawet wzbogaconą jakimiś emocjonalnymi opowieściami czy opowieścią o znajomym np., z jakimiś takimi drastycznymi szczegółami, żeby to trafiło do odbiorcy – mówił w nagraniu prof. Fendler.

– To jest ważne o tyle, że osoby niektóre są wrażliwe, ale nienaukowe – i aspekty naukowe, przemawianie o danych, w konkretny sposób czy reprezentowanie danych medycznych w jakiś taki naukowy EBM-owo poprawny styl nie do końca trafia. Natomiast powiedzenie, że właśnie jest jakiś tam znajomy, który ciężko zachorował i chciałby umrzeć, bo nie może oddychać, to przekonuje niektóre osoby, które naukowo by się przekonać nie dały – twierdził.

– Warto pamiętać o tym, że EBM jakby jest dobry, natomiast czasami można też sięgnąć do bardziej, że tak powiem „under hand”, takich nie do końca eleganckich technik, żeby robić to zło w służbie dobra, że tak powiem – utrzymywał.

– Czy to jest etyczne? Ciężko powiedzieć, jak to sentencja idzie: Cel uświęca środki. Jeżeli macie przekonać kogoś do tego, żeby zrobić coś medycznie słusznego, to chyba warto – usiłował przekonać słuchaczy.

Szokujące nagranie skomentował poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. „Przecież to jest skandal na całą Polskę! Za te słowa obecny szef Agencji Badań Medycznych Pan prof. dr hab. Wojciech Fendler – powołany przez Ministra Zdrowia – powinien zostać natychmiast ODWOŁANY ZE SWOJEGO STANOWISKA!” – ocenił polityk.

„Jak można (używając dodatkowo logo Uniwersytetu Medycznego w Łodzi) uczyć przyszłych lekarzy i instruować ich, iż w przypadku, gdy do pacjentów nie trafiają argumenty oparte na EBM [medycynie opartej na faktach], należy ich okłamywać i OPOWIADAĆ IM ZMYŚLONE HISTORIE?! A wszystko po to, aby ktoś np. się zaszczepił” – dodał.

W ocenie Płaczka takie postępowanie jest „obrzydliwe, ewidentnie patologiczne, nieetyczne, skrajnie nieprofesjonalne i niezgodne z zasadami rzetelności”.

„Ktoś w tym kraju upadł na głowę? Na tym ma polegać nowoczesne podejście do medycyny? Tak należy traktować ludzi? @MZ_GOV_PL – czy jest tam jeszcze ktoś z resztkami przyzwoitości?” – zapytał retorycznie poseł Konfederacji.

http://nczas.info/2025/09/16/skandal-na-uniwersytecie-medycznym-szef-panstwowej-agencji-radzi-studentom-jak-manipulowac-pacjentami-cel-uswieca-srodki-video/

#propaganda #szczepienia #usmiechnietapolska #klamcy #medycyna

16

Już się nie kryją. Członek RPP wprost żąda wprowadzenia podatku wojennego. „Na pięć lat”nczas.info

Zdjęcie

Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) twierdzi, że Polska powinna wprowadzić „podatek wojenny”, choć żadnej wojny nie mamy i – jeśli rządzący nie będą nas usilnie w nią wpychać – może przez długi czas się to nie zmienić. Zachęcał też do zawieszenia 800+.

Ludwik Kotecki z RPP w rozmowie z money.pl został zapytany o możliwość ograniczenia socjalu. Wskazano na babciowe, rentę wdowią i 800+.

– Tymczasowo różne rzeczy należałoby pozawieszać. Sytuacja się robi mało przyjemna – agencje zmieniają nam ratingi, a nad głowami latają różne niebezpieczne rzeczy. Może to czas, żeby cały Sejm podjął poważne decyzje ustrojowe? – zapytał Kotecki.

Dodał, że Polska nie jest w stanie utrzymywać rekordowych wydatków socjalnych, gdy rosną koszty militarne. Z naszej strony pojawia się pytanie, gdzie te koszty idą, skoro nasza armia jest rozbrojona?

Dalej Kotecki powiedział, że potrzebne są wyjątkowe rozwiązania podatkowe. Powinny zostać – zdaniem członka RPP – wprowadzone ponad podziałami partyjnymi.

– Wprowadzić podatek wojenny na pięć lat, zawiesić niektóre świadczenia, może jakiś pakiet fiskalny wymagający zmiany Konstytucji? Żeby pokazać, że to nie program jednej partii, tylko wspólny program. Skoro prezydent mówi, że martwi się finansami publicznymi, może partie opozycyjne też powinny się martwić i pokazać, że są odpowiedzialne – przekonywał.

Następnie stwierdził, że obecna polityka finansowa państwa jest nie do utrzymania w dłuższym okresie czasu.

– Deficyt budżetowy na poziomie prawie 7 proc. PKB przy dobrym wzroście gospodarczym to sytuacja nie do utrzymania w dłuższej perspektywie – ocenił.

Przypomniał dla porównania, że w 2009 roku deficyt na podobnym poziomie wystąpił w trakcie recesji i przy zerowym wzroście PKB. Dziś natomiast wzrost jest notowany na poziomie 3,5 proc., a mimo to dziura budżetowa państwa jest jedną z największych w Europie.

Tu znowu należy wtrącić, że wystarczyłoby wprowadzić wolnościowe rozwiązania: Ograniczyć podatki, ograniczyć niepotrzebne i szkodliwe kompetencje rządu w niemal każdym aspekcie życia człowieka, co ograniczyłoby znacznie wydatki, zlikwidować socjal i sytuacja ustabilizowałaby się bardzo szybko. Ale wiadomo – powolne i kontrolowane wprowadzenie normalności to „faszyzm”, ale jak rząd zrobi to z konieczności w trybie turbo z powodu ryzyka bankructwa, to wtedy będzie to „odpowiedzialna i poważna polityka”.

Kotecki mówił też o dronach nad Polską. Jego zdaniem rynki nie zareagowały w znaczący sposób na incydent.

– Już po tym wydarzeniu miałem spotkania z dużą grupą inwestorów z zagranicy i mam bezpośrednio świeże spojrzenie na tą sytuację. Oni są na razie raczej spokojni – przekonywał Ludwik Kotecki.

Zaznaczył jednak, że powtarzające się przez dłuższy czas tego typu incydenty mogą stać się czynnikiem wzmagającym ryzyko.

– Polska pozostaje jednak częścią NATO i Unii Europejskiej, co działa stabilizująco i buduje poczucie bezpieczeństwa – przekonywał.

W jaki sposób na poziomie militarnym ma być wzmocnione bezpieczeństwo przez przynależność do UE – tego nie wie nikt, zapewne także i sam Kotecki.

http://nczas.info/2025/09/15/juz-sie-nie-kryja-czlonek-rpp-wprost-zada-wprowadzenia-podatku-wojennego-na-piec-lat/

#usmiechnietapolska #rpp #podatki

9

Orbán deklaruje solidarność z Polską – Sikorski krytykuje politykę Węgierkresy.pl

Zdjęcie

Premier Węgier zadeklarował “pełną soldiarność” z Polską w obliczu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, ale minister spraw zagranicznych Polski uznał to za okazję do krytyki Budapesztu.

“Węgry w pełni solidaryzują się z Polską po niedawnym incydencie z udziałem drona. Naruszenie integralności terytorialnej Polski jest niedopuszczalne” – napisał w środę na X szef węgierskiego rządu, Viktor Orbán. Zarazem uznał on, że “ten incydent dowodzi, że nasza polityka nawoływania do pokoju wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej jest rozsądna i racjonalna. Życie w cieniu wojny jest obarczone ryzykiem i niebezpieczeństwami. Czas to powstrzymać! W tym celu wspieramy wysiłki prezydenta Donalda Trumpa mające na celu osiągnięcie pokoju”.

Orbánowi po kilku godzinach odpowiedział polski minister spraw zagranicznych. “Nie, Viktorze. Ten incydent dowodzi, że powinieneś przestać siedzieć okrakiem na barykadzie i potępić rosyjską agresję. Prosimy cię o odblokowanie wypłaty funduszy UE na obronę, zatwierdzenie surowszych sankcji wobec agresora i wycofanie weta w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE” – napisał Sikorski.

http://kresy.pl/wydarzenia/polityka/orban-deklaruje-solidarnosc-z-polska-sikorski-krytykuje-polityke-wegier/

#usmiechnietapolska #sikorski #orban #polska #wegry

9

Nawrocki i Sikorski z wizytami w USA. Piwowarczyk: „Prezydent ograł rząd Tuska” [VIDEO]

Prezydent Karol Nawrocki ograł podczas amerykańskiej wizyty rząd premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego – powiedział w nowym odcinku programu „Redaktor Zbuntowany” dziennikarz „Najwyższego Czas-u!” Radosław Piwowarczyk.

Piwowarczyk przypomniał, że media opublikowały „instrukcję”, jaką przed wizytą w Białym Domu otrzymał od rządu prezydent Nawrocki. – Najpierw pojawiła się informacja o tym, że rząd przyjął stanowisko przed wizytą Nawrockiego w USA i sam wicepremier Sikorski powiedział, że to instrukcja, która daje „jasną wykładnię, co mówić, czego nie mówić”, czyli rząd przygotował [instrukcję – przyp. red], być uważając, że prezydent Nawrocki to jest nowy, to jego pierwsza wizyta, trzeba go wspomóc, na pewno takie dobre intencje rządowi przyświecały – kpił redaktor „NCz!”.

Ze strony rządu dla prezydenta przygotowane zostały instrukcje i rekomendacje, które – jak się okazało – zostały zawarte na niewiele ponad jednej stronie A4. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że pismo z resortu dyplomacji z wytycznymi przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w USA nie zawiera „żadnych konkretnych wskazówek”. Jak stwierdził, prezydent otrzymał „instrukcje, które można by potraktować jako żart”.

– Rząd warszawski przygotował tę instrukcję zapewne z takim zamysłem, że on daje instrukcję, czyli on prowadzi tę politykę – żeby to pokazać po pierwsze, ale po drugie, żeby w pewien sposób upokorzyć prezydenta Karola Nawrockiego – podkreślił Piwowarczyk i wskazał, że po otrzymaniu takich wytycznych prezydent Nawrocki miałby być postrzegany jako wykonawca poleceń Donalda Tuska.

Nawrockiego pouczono w instrukcji, żeby przypomniał, że Polska wydaje dużo na obronność i uzależnia się od USA, podnieść konieczność utrzymania bliskich relacji transatlantyckich oraz zapewnić o determinacji europejskich państw, jeśli chodzi o wypełnianie zobowiązań. Ponadto wskazano na konieczność zawarcia „trwałego i sprawiedliwego” pokoju na Ukrainie. Prezydentowi przekazano także, aby unikał zobowiązań dotyczących zakupów amerykańskiego uzbrojenia, wstrzymał się z poparciem dla Amerykanów jako wykonawców elektrowni jądrowej oraz nie poruszał kwestii podatku cyfrowego i regulacji mediów społecznościowych.

– To było tak, że rząd chciał upokorzyć prezydenta Nawrockiego, a de facto skompromitował siebie – ocenił publicysta. – Ta instrukcja wyciekła do mediów, zawarta była na troszkę ponad jednej stronie A4, ale najgorsze było to, jak była ona napisana. Tzn. to było napisane przez kogoś, kto współodpowiada za tworzenie polskiej dyplomacji, było zatwierdzone na Radzie Ministrów (…) rząd się pod tym podpisuje całym swoim majestatem, a poziom tego stanowiska to jest wypracowanie średnio rozgarniętego żaka, który liczy na zaliczenie przedmiotu na tróję – dodał.

Kto, kogo ograł?

– Minister Sikorski próbował zaszachować prezydenta Nawrockiego. Próbował wrzucić go na minę, z jednej strony mówił o tym, że to rząd zabiega o zaproszenie do G20, a więc ubiega prezydenta Nawrockiego, a z drugiej strony, że jeżeli będzie zmniejszenie [liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce – przyp. red.], to nie wina rządu, tylko prezydenta Nawrockiego – powiedział Piwowarczyk.

Dziennikarz odnotował, że jeszcze w czasie oficjalnej części spotkania Nawrockiego z Trumpem, amerykański przywódca zaznaczył, że zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy nie jest rozważane. Później prezydent RP przekazał, że możliwe jest nawet zwiększenie ich obecności. Ponadto Nawrocki poinformował, że otrzymał od Trumpa zaproszenie na szczyt G20.

– Trzeba powiedzieć, że w tym całym zamieszaniu, w tej całej aferze, która miała miejsce w związku z wylotem do Stanów Zjednoczonych, z tym podwójnym spotkaniem, to prezydent Nawrocki ograł rząd Donald Tusk, ograł ministra Sikorskiego, wydaje się, że na każdym polu, na którym mógł zwyciężyć z rządem warszawskim – podkreślił publicysta.

#nawrocki #tusk #sikorski #usmiechnietapolska

8

Są bardzo zdeterminowani. Żurek zapowiada specjalne działania wobec Brauna [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

Warszawskie władze są bardzo zdeterminowane, by uchylić immunitet polskiemu posłowi do Parlamentu Europejskiego Grzegorzowi Braunowi. Specjalne działania w tej sprawie zapowiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.

Chodzi o rzekome „zaprzeczanie” przez Brauna ludobójstwu w Auschwitz. Resort sprawiedliwości, w informacji zamieszczonej na platformie X, oświadczył: „Nie będziemy patrzeć bezczynnie, jak ktoś próbuje zakłamywać tragiczną historię Narodu Polskiego”.

– Wszystkich nas zbulwersowała sytuacja, która pojawiła się w mediach, że tak zwane śledztwo w sprawie kłamstwa oświęcimskiego, którego miał dopuścić się eurodeputowany Braun, po pierwsze – toczy się ślamazarnie, po drugie – że ma się tam udowadniać istnienie komór gazowych – powiedział minister Żurek w nagraniu dołączonym do tego wpisu na profilu MS.

Jak podkreślił, „żyjemy w Polsce i wiemy, co to było Auschwitz-Birkenau”. – Dzisiaj rozmawiałem z prowadzącym to śledztwo, który zaprzeczył, że toczyło się ślamazarnie i zaprzeczył także temu, że udowadnia istnienie komór – dodał Żurek.

– Myślę, że teraz stosowane oświadczenie wyda prokuratura. Ale dla was mam informację – już jutro ma zostać złożony formalny wniosek o uchylenie immunitetu eurodeputowanemu – zapowiedział Żurek w opublikowanym nagraniu. Dodał, że wniosek ten najpierw trafi do Prokuratury Krajowej, a następnie do europarlamentu.

W sprawie chodzi o wypowiedź Brauna, który 10 lipca w radiu Wnet powiedział coś, po czym wybuchła prawdziwa medialna burza.

– Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać szaty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk… – mówił Braun.

Główny nurt jest przekonany, jakoby Braun zakwestionował dokonywanie ludobójstwa w komorach gazowych w niemieckim obozie Auschwitz.

http://nczas.info/2025/09/02/sa-bardzo-zdeterminowani-zurek-zapowiada-specjalne-dzialania-wobec-brauna-video/

#braun #zydzi #usmiechnietapolska

12

Antypolski dyrektor Instytutu Pileckiego Krzysztof Ruchniewicz odwołany ze stanowiskanczas.info

Wadliwe zamierzenia programowe, polityka komunikacyjna i decyzje zarządcze są powodem odwołania Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego – poinformowała w piątek ministra kultury Marta Cienkowska.

– Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe, wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze – powiedziała ministra kultury Marta Cienkowska podczas piątkowej konferencji prasowej, informując o odwołaniu prof. Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego.

Cienkowska podjęła także decyzję o powołaniu na stanowisko dyrektora Instytutu Karola Madaja. „Dobrze zna Instytut Pileckiego. Pracował także w Instytucie Pamięci Narodowej, w Muzeum Historii Polski, a także pełnił obowiązki dyrektora i był dyrektorem Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowie Mazowieckiej”.

Decyzję o odwołaniu Ruchniewicza skomentowała eurposeł z Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

„Presja ma sens! Krzysztof Ruchniewicz, antypolski szef Instytutu Pileckiego, został wreszcie ODWOŁANY!” – napisała Zajączkowska.

„Rząd Tuska bronił go tygodniami i to po tym jak proponował dyskusje o „zwrotach dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec”, kazał odwołać berlińską konferencję na temat zrabowanych przez Niemców dzieł sztuki oraz stwierdził, że sprawa reparacji dla Polski od Niemiec „to temat zamknięty”. Mimo podejmowania działań jawnie sprzecznych z polskim interesem narodowym trzymali go na stanowisku ile tylko zdołali.”

„Niesamowite pasmo kompromitacji, zarówno ze strony prof. Ruchniewicza jak i całego rządu. Dopiero nagłaśnianie tych spraw i gigantyczna fala krytyki z wielu stron sprawiła, że pękli i odpuścili obronę tej ośmieszającej Polskę persony.”

„Oby następny prezes nie hańbił swoimi działaniami Instytutu, którego patronem jest nasz polski bohater i będzie reprezentował polskie interesy, a nie niemieckie. Ale zdaję sobie sprawę, że z tym rządem to mało prawdopodobne” – zakończyła Ewa Zajączkowska-Hernik.

Ruchniewicz był szefem Instytutu Pileckiego od listopada 2024 r. W sierpniu zwolnił ze stanowiska szefową IP w Berlinie Hannę Radziejowską. Radziejowska w trakcie poufnej korespondencji z resortem kultury w marcu zgłaszała swoje obawy dotyczące planowanego seminarium przez organizowanego przez Ruchniewicza. 3 kwietnia pracownik MKiDN poinformował ją, że jej zgłoszenie jest objęte ochroną na podstawie ustawy o ochronie sygnalistów. MKiDN twierdzi jednak, że Radziejowskiej nigdy nie przysługiwała taka ochrona, ponieważ status przyznał pracownik, który nie miał do tego uprawnień.

http://nczas.info/2025/08/29/antypolski-dyrektor-instytutu-pileckiego-krzysztof-ruchniewicz-odwolany-ze-stanowiska/

#pilecki #usmiechnietapolska #folksdojcze #antypolonizm

12

Skandaliczne słowa Sikorskiego. „Polska jest winna Ukrainie…”nczas.info

Zdjęcie

Wierzę, że Polska zawsze będzie wspierać wolną Ukrainę; cieszę się, że rozmowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z naszym prezydentem elektem Karolem Nawrockim to potwierdziła – podkreślił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski po spotkaniu z ministrem SZ Ukrainy Andrijem Sybihą.

– Wierzę głęboko, że Polska zawsze będzie wspierać wolną, niezawisłą Ukrainę. Cieszę się, że rozmowa prezydenta Zełenskiego z naszym prezydentem elektem to potwierdziła – powiedział podczas konferencji prasowej po spotkaniu z szefem ukraińskiego MSZ w Chobielinie (woj. kujawsko-pomorskie) Sikorski.

Jak ocenił, „w tej sprawie panuje zgoda narodowa pomiędzy najważniejszymi ugrupowaniami”. – Czynimy tak w najlepiej rozumianym interesie naszego sąsiada, ale przede wszystkim w naszym polskim interesie. Wolna Ukraina to bezpieczna Polska – podkreślił.

Szef MSZ podziękował „bohaterskim żołnierzom Sił Zbrojnych Ukrainy, którzy bronią swojego kraju, ale bronią także Polski i całej Europy przed barbarzyńskimi hordami, które w przeszłości już niosły pożogę i terror naszemu narodowi”. – Dzisiaj doświadcza tego Ukraina. Polska jest winna Ukrainie w tej sprawie solidarność i wdzięczność – dodał.

Pomoc wojskowa dla Ukrainy

Szef polskiej dyplomacji poinformował, że rozmawiał z Sybihą o kontynuacji wojskowej współpracy między Polską a Ukrainą w przeciwstawianiu się rosyjskiej agresji i imperializmowi. – Omówiliśmy realizację już 47. pakietu pomocy wojskowej oraz trwające prace nad pakietami numer 48 i 49, które są szczególnie ważne dla Ukrainy, gdyż w ich ramach jeszcze w bieżącym roku możliwe będzie istotne wsparcie potencjału obronnego naszego sąsiada – podkreślił Sikorski.

Jak dodał, Polska cieszy się, że jej argumenty dotyczące konieczności utrzymania i zwiększania pomocy wojskowej dla Ukrainy spotykają się z pozytywnym odbiorem ze strony kluczowych partnerów, głównie Stanów Zjednoczonych. – Z zadowoleniem witamy decyzję prezydenta (USA Donalda) Trumpa, który zdecydował o wznowieniu wsparcia na rzecz Ukrainy. Szczególną satysfakcję mam, jeśli to nastąpiło w odpowiedzi na informację o uszkodzeniu polskiego konsulatu w Kijowie – powiedział szef MSZ.

Polskie interesy

Według niego, sukcesem współpracy polsko-ukraińskiej jest postęp w sprawach poszukiwań i ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. – Kolejne zgody na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne są wydawane. Czekamy też na rozpoczęcie ukraińskich prac we wsi Jureczkowa (…) oraz polskich ekshumacji ofiar 1939 roku na terenie Zboiska we Lwowie. Rozumiem, że być może prace zaczną się już w poniedziałek – oświadczył szef polskiej dyplomacji.

– Obecnie czekamy też na decyzje dotyczące umowy dwustronnej regulującej kwestie oświaty mniejszości oraz decyzje umożliwiające zachowanie statusu szkolnictwa z językiem polskim – zaznaczył Sikorski.

Ukraińska akcesja do UE

Jak podkreślił, Polska liczy na to, że Ukraina, mimo oporu niektórych państw członkowskich UE, będzie kontynuować swoje wysiłki w drodze do akcesji do Unii. Sikorski mówił o tym, że za polskiej prezydencji – nie z winy Warszawy – nie udało się rozpocząć negocjacji akcesyjnych z Kijowem, ale wyraził przekonanie, że rozpoczną się one podczas duńskiej prezydencji. – Wierzymy, że niebawem zmaterializują się zapowiedzi pana prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego na temat nowelizacji przepisów zapewniających niezależność i efektywne funkcjonowanie instytucji antykorupcyjnych – mówił Sikorski.

Wyraził też nadzieję, że „eskalacja rosyjskiej przemocy, która stoi w jawnej sprzeczności z amerykańskimi deklaracjami o potrzebie zakończenia wojny, wzmocni determinację Stanów Zjednoczonych we wdrożeniu kompleksowych sankcji wobec Rosji i państw ją wspierających”.

„Ukraińsko-polskie dobrosąsiedztwo”

Sybiha podkreślił, że „rosyjscy mordercy muszą zostać ukarani”. Dodał, że Ukraina jest w stanie wygrać „tylko dzięki jedności i sile”. – Ukraińsko-polskie dobrosąsiedztwo jest fundamentem siły Europy. My na Ukrainie wysoko cenimy i doceniamy wszechstronne wsparcie Polski. Od pierwszych sekund tej brutalnej wojny, od pierwszych sekund brutalnej agresji rosyjskiej – powiedział minister.

Podziękował też za 46 pakietów pomocy wojskowej przekazanych dotychczas, a także za przygotowanie następnych. Podkreślił, że Polska jest „kluczowym centrum logistycznym, przez które dociera większość pomocy dla Ukrainy”. Wskazał, że kontynuacja wsparcia jest ważna. W tym kontekście również on przypomniał rozmowę prezydenta Zełenskiego z Karolem Nawrockim, oceniając ją jako „dobrą i owocną”.

Sybiha dodał, że piątkowe rozmowy z wicepremierem Sikorskim skupiły się na rozwoju współpracy międzynarodowej. Jak ocenił, kluczowe jest zwiększenie potencjału obronnego, tworzenie wspólnych produkcji, rozwój wspólnych przemysłów obronnych. Rozmawialiśmy też o tym, jak skutecznie wykorzystać stworzone mechanizmy w ramach Unii Europejskiej i NATO.

Szef ukraińskiego MSZ mówił też m.in. o „synchronizacji sankcji i zwiększeniu presji transatlantyckiej na agresora”. – Ważną rolę we wzmacnianiu europejskiego bezpieczeństwa odgrywają wielostronne formaty współpracy, w szczególności Trójkąt Lubelski i Weimar Plus – powiedział.

Mówiąc o bezpieczeństwie w regionie, Sybiha podkreślił, że „Ukraina jest dziś kluczowym kontrybutorem tego bezpieczeństwa”. Dodał, że oprócz spotkania w ramach Trójkąta Lubelskiego w najbliższym czasie planowana jest też wspólna inicjatywa z przedstawicielami Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. Celem jest wzmacnianie bezpieczeństwa energetycznego przed zimą i walka z dezinformacją. – Nasze podejście jest takie: kto był pierwszy z pomocą nam w wojnie, ten będzie pierwszy w dostępie do projektów odbudowy i to jest sprawiedliwe – ocenił Sybiha.

Dlatego, jak przekazał, w rozmowie podjęli temat aktywizacji współpracy ws. komunikacji kolejowej między stolicami obu państw. – Umówiliśmy się na aktywizację współpracy w tej dziedzinie – przekazał Sybiha.

„Z wzajemnym szacunkiem”

Jak wskazał, podczas rozmowy z Sikorskim podsumowali „dotychczasowy, konstruktywny dialog w kwestiach historycznych”. Sybiha przypomniał, że w tej sprawie ministrowie spotkali się już w listopadzie ubiegłego roku.

Dodał, że od tego czasu odbyły się już „pierwsze od wielu lat faktyczne prace poszukiwawcze i ekshumacyjne”. Jego zdaniem świadczy to o tym, że Polska i Ukraina potrafią rozwiązywać problemy „z wzajemnym szacunkiem”. – Nie ma alternatywy dla pojednania i jedności. Ukraińcy i Polacy są narodami sojusznikami – zaznaczył.

http://nczas.info/2025/08/03/skandaliczne-slowa-sikorskiego-polska-jest-winna-ukrainie/

#sikorski #usmiechnietapolska #usmiechnieci #Polska #ukraina

14

Świrski odwołany z KRRiTwydarzenia.interia.pl

Prawdopodobnie szykują się do zabrania koncesji Republice i WPolsce24.

Portale pisowskie, ale w tym momencie jedyne opozycyjne o zasięgu ogólnopolskim.

http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-przewodniczacy-krrit-odwolany-kierujac-sie-troska,nId,22169606

#media #usmiechnietapolska #jebactuska

7