Nawrocki i Sikorski z wizytami w USA. Piwowarczyk: „Prezydent ograł rząd Tuska” [VIDEO]

Prezydent Karol Nawrocki ograł podczas amerykańskiej wizyty rząd premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego – powiedział w nowym odcinku programu „Redaktor Zbuntowany” dziennikarz „Najwyższego Czas-u!” Radosław Piwowarczyk.

Piwowarczyk przypomniał, że media opublikowały „instrukcję”, jaką przed wizytą w Białym Domu otrzymał od rządu prezydent Nawrocki. – Najpierw pojawiła się informacja o tym, że rząd przyjął stanowisko przed wizytą Nawrockiego w USA i sam wicepremier Sikorski powiedział, że to instrukcja, która daje „jasną wykładnię, co mówić, czego nie mówić”, czyli rząd przygotował [instrukcję – przyp. red], być uważając, że prezydent Nawrocki to jest nowy, to jego pierwsza wizyta, trzeba go wspomóc, na pewno takie dobre intencje rządowi przyświecały – kpił redaktor „NCz!”.

Ze strony rządu dla prezydenta przygotowane zostały instrukcje i rekomendacje, które – jak się okazało – zostały zawarte na niewiele ponad jednej stronie A4. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że pismo z resortu dyplomacji z wytycznymi przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w USA nie zawiera „żadnych konkretnych wskazówek”. Jak stwierdził, prezydent otrzymał „instrukcje, które można by potraktować jako żart”.

– Rząd warszawski przygotował tę instrukcję zapewne z takim zamysłem, że on daje instrukcję, czyli on prowadzi tę politykę – żeby to pokazać po pierwsze, ale po drugie, żeby w pewien sposób upokorzyć prezydenta Karola Nawrockiego – podkreślił Piwowarczyk i wskazał, że po otrzymaniu takich wytycznych prezydent Nawrocki miałby być postrzegany jako wykonawca poleceń Donalda Tuska.

Nawrockiego pouczono w instrukcji, żeby przypomniał, że Polska wydaje dużo na obronność i uzależnia się od USA, podnieść konieczność utrzymania bliskich relacji transatlantyckich oraz zapewnić o determinacji europejskich państw, jeśli chodzi o wypełnianie zobowiązań. Ponadto wskazano na konieczność zawarcia „trwałego i sprawiedliwego” pokoju na Ukrainie. Prezydentowi przekazano także, aby unikał zobowiązań dotyczących zakupów amerykańskiego uzbrojenia, wstrzymał się z poparciem dla Amerykanów jako wykonawców elektrowni jądrowej oraz nie poruszał kwestii podatku cyfrowego i regulacji mediów społecznościowych.

– To było tak, że rząd chciał upokorzyć prezydenta Nawrockiego, a de facto skompromitował siebie – ocenił publicysta. – Ta instrukcja wyciekła do mediów, zawarta była na troszkę ponad jednej stronie A4, ale najgorsze było to, jak była ona napisana. Tzn. to było napisane przez kogoś, kto współodpowiada za tworzenie polskiej dyplomacji, było zatwierdzone na Radzie Ministrów (…) rząd się pod tym podpisuje całym swoim majestatem, a poziom tego stanowiska to jest wypracowanie średnio rozgarniętego żaka, który liczy na zaliczenie przedmiotu na tróję – dodał.

Kto, kogo ograł?

– Minister Sikorski próbował zaszachować prezydenta Nawrockiego. Próbował wrzucić go na minę, z jednej strony mówił o tym, że to rząd zabiega o zaproszenie do G20, a więc ubiega prezydenta Nawrockiego, a z drugiej strony, że jeżeli będzie zmniejszenie [liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce – przyp. red.], to nie wina rządu, tylko prezydenta Nawrockiego – powiedział Piwowarczyk.

Dziennikarz odnotował, że jeszcze w czasie oficjalnej części spotkania Nawrockiego z Trumpem, amerykański przywódca zaznaczył, że zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy nie jest rozważane. Później prezydent RP przekazał, że możliwe jest nawet zwiększenie ich obecności. Ponadto Nawrocki poinformował, że otrzymał od Trumpa zaproszenie na szczyt G20.

– Trzeba powiedzieć, że w tym całym zamieszaniu, w tej całej aferze, która miała miejsce w związku z wylotem do Stanów Zjednoczonych, z tym podwójnym spotkaniem, to prezydent Nawrocki ograł rząd Donald Tusk, ograł ministra Sikorskiego, wydaje się, że na każdym polu, na którym mógł zwyciężyć z rządem warszawskim – podkreślił publicysta.

#nawrocki #tusk #sikorski #usmiechnietapolska

8

Są bardzo zdeterminowani. Żurek zapowiada specjalne działania wobec Brauna [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

Warszawskie władze są bardzo zdeterminowane, by uchylić immunitet polskiemu posłowi do Parlamentu Europejskiego Grzegorzowi Braunowi. Specjalne działania w tej sprawie zapowiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.

Chodzi o rzekome „zaprzeczanie” przez Brauna ludobójstwu w Auschwitz. Resort sprawiedliwości, w informacji zamieszczonej na platformie X, oświadczył: „Nie będziemy patrzeć bezczynnie, jak ktoś próbuje zakłamywać tragiczną historię Narodu Polskiego”.

– Wszystkich nas zbulwersowała sytuacja, która pojawiła się w mediach, że tak zwane śledztwo w sprawie kłamstwa oświęcimskiego, którego miał dopuścić się eurodeputowany Braun, po pierwsze – toczy się ślamazarnie, po drugie – że ma się tam udowadniać istnienie komór gazowych – powiedział minister Żurek w nagraniu dołączonym do tego wpisu na profilu MS.

Jak podkreślił, „żyjemy w Polsce i wiemy, co to było Auschwitz-Birkenau”. – Dzisiaj rozmawiałem z prowadzącym to śledztwo, który zaprzeczył, że toczyło się ślamazarnie i zaprzeczył także temu, że udowadnia istnienie komór – dodał Żurek.

– Myślę, że teraz stosowane oświadczenie wyda prokuratura. Ale dla was mam informację – już jutro ma zostać złożony formalny wniosek o uchylenie immunitetu eurodeputowanemu – zapowiedział Żurek w opublikowanym nagraniu. Dodał, że wniosek ten najpierw trafi do Prokuratury Krajowej, a następnie do europarlamentu.

W sprawie chodzi o wypowiedź Brauna, który 10 lipca w radiu Wnet powiedział coś, po czym wybuchła prawdziwa medialna burza.

– Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać szaty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk… – mówił Braun.

Główny nurt jest przekonany, jakoby Braun zakwestionował dokonywanie ludobójstwa w komorach gazowych w niemieckim obozie Auschwitz.

http://nczas.info/2025/09/02/sa-bardzo-zdeterminowani-zurek-zapowiada-specjalne-dzialania-wobec-brauna-video/

#braun #zydzi #usmiechnietapolska

12

Antypolski dyrektor Instytutu Pileckiego Krzysztof Ruchniewicz odwołany ze stanowiskanczas.info

Wadliwe zamierzenia programowe, polityka komunikacyjna i decyzje zarządcze są powodem odwołania Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego – poinformowała w piątek ministra kultury Marta Cienkowska.

– Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe, wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze – powiedziała ministra kultury Marta Cienkowska podczas piątkowej konferencji prasowej, informując o odwołaniu prof. Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego.

Cienkowska podjęła także decyzję o powołaniu na stanowisko dyrektora Instytutu Karola Madaja. „Dobrze zna Instytut Pileckiego. Pracował także w Instytucie Pamięci Narodowej, w Muzeum Historii Polski, a także pełnił obowiązki dyrektora i był dyrektorem Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowie Mazowieckiej”.

Decyzję o odwołaniu Ruchniewicza skomentowała eurposeł z Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

„Presja ma sens! Krzysztof Ruchniewicz, antypolski szef Instytutu Pileckiego, został wreszcie ODWOŁANY!” – napisała Zajączkowska.

„Rząd Tuska bronił go tygodniami i to po tym jak proponował dyskusje o „zwrotach dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec”, kazał odwołać berlińską konferencję na temat zrabowanych przez Niemców dzieł sztuki oraz stwierdził, że sprawa reparacji dla Polski od Niemiec „to temat zamknięty”. Mimo podejmowania działań jawnie sprzecznych z polskim interesem narodowym trzymali go na stanowisku ile tylko zdołali.”

„Niesamowite pasmo kompromitacji, zarówno ze strony prof. Ruchniewicza jak i całego rządu. Dopiero nagłaśnianie tych spraw i gigantyczna fala krytyki z wielu stron sprawiła, że pękli i odpuścili obronę tej ośmieszającej Polskę persony.”

„Oby następny prezes nie hańbił swoimi działaniami Instytutu, którego patronem jest nasz polski bohater i będzie reprezentował polskie interesy, a nie niemieckie. Ale zdaję sobie sprawę, że z tym rządem to mało prawdopodobne” – zakończyła Ewa Zajączkowska-Hernik.

Ruchniewicz był szefem Instytutu Pileckiego od listopada 2024 r. W sierpniu zwolnił ze stanowiska szefową IP w Berlinie Hannę Radziejowską. Radziejowska w trakcie poufnej korespondencji z resortem kultury w marcu zgłaszała swoje obawy dotyczące planowanego seminarium przez organizowanego przez Ruchniewicza. 3 kwietnia pracownik MKiDN poinformował ją, że jej zgłoszenie jest objęte ochroną na podstawie ustawy o ochronie sygnalistów. MKiDN twierdzi jednak, że Radziejowskiej nigdy nie przysługiwała taka ochrona, ponieważ status przyznał pracownik, który nie miał do tego uprawnień.

http://nczas.info/2025/08/29/antypolski-dyrektor-instytutu-pileckiego-krzysztof-ruchniewicz-odwolany-ze-stanowiska/

#pilecki #usmiechnietapolska #folksdojcze #antypolonizm

12

Skandaliczne słowa Sikorskiego. „Polska jest winna Ukrainie…”nczas.info

Zdjęcie

Wierzę, że Polska zawsze będzie wspierać wolną Ukrainę; cieszę się, że rozmowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z naszym prezydentem elektem Karolem Nawrockim to potwierdziła – podkreślił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski po spotkaniu z ministrem SZ Ukrainy Andrijem Sybihą.

– Wierzę głęboko, że Polska zawsze będzie wspierać wolną, niezawisłą Ukrainę. Cieszę się, że rozmowa prezydenta Zełenskiego z naszym prezydentem elektem to potwierdziła – powiedział podczas konferencji prasowej po spotkaniu z szefem ukraińskiego MSZ w Chobielinie (woj. kujawsko-pomorskie) Sikorski.

Jak ocenił, „w tej sprawie panuje zgoda narodowa pomiędzy najważniejszymi ugrupowaniami”. – Czynimy tak w najlepiej rozumianym interesie naszego sąsiada, ale przede wszystkim w naszym polskim interesie. Wolna Ukraina to bezpieczna Polska – podkreślił.

Szef MSZ podziękował „bohaterskim żołnierzom Sił Zbrojnych Ukrainy, którzy bronią swojego kraju, ale bronią także Polski i całej Europy przed barbarzyńskimi hordami, które w przeszłości już niosły pożogę i terror naszemu narodowi”. – Dzisiaj doświadcza tego Ukraina. Polska jest winna Ukrainie w tej sprawie solidarność i wdzięczność – dodał.

Pomoc wojskowa dla Ukrainy

Szef polskiej dyplomacji poinformował, że rozmawiał z Sybihą o kontynuacji wojskowej współpracy między Polską a Ukrainą w przeciwstawianiu się rosyjskiej agresji i imperializmowi. – Omówiliśmy realizację już 47. pakietu pomocy wojskowej oraz trwające prace nad pakietami numer 48 i 49, które są szczególnie ważne dla Ukrainy, gdyż w ich ramach jeszcze w bieżącym roku możliwe będzie istotne wsparcie potencjału obronnego naszego sąsiada – podkreślił Sikorski.

Jak dodał, Polska cieszy się, że jej argumenty dotyczące konieczności utrzymania i zwiększania pomocy wojskowej dla Ukrainy spotykają się z pozytywnym odbiorem ze strony kluczowych partnerów, głównie Stanów Zjednoczonych. – Z zadowoleniem witamy decyzję prezydenta (USA Donalda) Trumpa, który zdecydował o wznowieniu wsparcia na rzecz Ukrainy. Szczególną satysfakcję mam, jeśli to nastąpiło w odpowiedzi na informację o uszkodzeniu polskiego konsulatu w Kijowie – powiedział szef MSZ.

Polskie interesy

Według niego, sukcesem współpracy polsko-ukraińskiej jest postęp w sprawach poszukiwań i ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. – Kolejne zgody na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne są wydawane. Czekamy też na rozpoczęcie ukraińskich prac we wsi Jureczkowa (…) oraz polskich ekshumacji ofiar 1939 roku na terenie Zboiska we Lwowie. Rozumiem, że być może prace zaczną się już w poniedziałek – oświadczył szef polskiej dyplomacji.

– Obecnie czekamy też na decyzje dotyczące umowy dwustronnej regulującej kwestie oświaty mniejszości oraz decyzje umożliwiające zachowanie statusu szkolnictwa z językiem polskim – zaznaczył Sikorski.

Ukraińska akcesja do UE

Jak podkreślił, Polska liczy na to, że Ukraina, mimo oporu niektórych państw członkowskich UE, będzie kontynuować swoje wysiłki w drodze do akcesji do Unii. Sikorski mówił o tym, że za polskiej prezydencji – nie z winy Warszawy – nie udało się rozpocząć negocjacji akcesyjnych z Kijowem, ale wyraził przekonanie, że rozpoczną się one podczas duńskiej prezydencji. – Wierzymy, że niebawem zmaterializują się zapowiedzi pana prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego na temat nowelizacji przepisów zapewniających niezależność i efektywne funkcjonowanie instytucji antykorupcyjnych – mówił Sikorski.

Wyraził też nadzieję, że „eskalacja rosyjskiej przemocy, która stoi w jawnej sprzeczności z amerykańskimi deklaracjami o potrzebie zakończenia wojny, wzmocni determinację Stanów Zjednoczonych we wdrożeniu kompleksowych sankcji wobec Rosji i państw ją wspierających”.

„Ukraińsko-polskie dobrosąsiedztwo”

Sybiha podkreślił, że „rosyjscy mordercy muszą zostać ukarani”. Dodał, że Ukraina jest w stanie wygrać „tylko dzięki jedności i sile”. – Ukraińsko-polskie dobrosąsiedztwo jest fundamentem siły Europy. My na Ukrainie wysoko cenimy i doceniamy wszechstronne wsparcie Polski. Od pierwszych sekund tej brutalnej wojny, od pierwszych sekund brutalnej agresji rosyjskiej – powiedział minister.

Podziękował też za 46 pakietów pomocy wojskowej przekazanych dotychczas, a także za przygotowanie następnych. Podkreślił, że Polska jest „kluczowym centrum logistycznym, przez które dociera większość pomocy dla Ukrainy”. Wskazał, że kontynuacja wsparcia jest ważna. W tym kontekście również on przypomniał rozmowę prezydenta Zełenskiego z Karolem Nawrockim, oceniając ją jako „dobrą i owocną”.

Sybiha dodał, że piątkowe rozmowy z wicepremierem Sikorskim skupiły się na rozwoju współpracy międzynarodowej. Jak ocenił, kluczowe jest zwiększenie potencjału obronnego, tworzenie wspólnych produkcji, rozwój wspólnych przemysłów obronnych. Rozmawialiśmy też o tym, jak skutecznie wykorzystać stworzone mechanizmy w ramach Unii Europejskiej i NATO.

Szef ukraińskiego MSZ mówił też m.in. o „synchronizacji sankcji i zwiększeniu presji transatlantyckiej na agresora”. – Ważną rolę we wzmacnianiu europejskiego bezpieczeństwa odgrywają wielostronne formaty współpracy, w szczególności Trójkąt Lubelski i Weimar Plus – powiedział.

Mówiąc o bezpieczeństwie w regionie, Sybiha podkreślił, że „Ukraina jest dziś kluczowym kontrybutorem tego bezpieczeństwa”. Dodał, że oprócz spotkania w ramach Trójkąta Lubelskiego w najbliższym czasie planowana jest też wspólna inicjatywa z przedstawicielami Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. Celem jest wzmacnianie bezpieczeństwa energetycznego przed zimą i walka z dezinformacją. – Nasze podejście jest takie: kto był pierwszy z pomocą nam w wojnie, ten będzie pierwszy w dostępie do projektów odbudowy i to jest sprawiedliwe – ocenił Sybiha.

Dlatego, jak przekazał, w rozmowie podjęli temat aktywizacji współpracy ws. komunikacji kolejowej między stolicami obu państw. – Umówiliśmy się na aktywizację współpracy w tej dziedzinie – przekazał Sybiha.

„Z wzajemnym szacunkiem”

Jak wskazał, podczas rozmowy z Sikorskim podsumowali „dotychczasowy, konstruktywny dialog w kwestiach historycznych”. Sybiha przypomniał, że w tej sprawie ministrowie spotkali się już w listopadzie ubiegłego roku.

Dodał, że od tego czasu odbyły się już „pierwsze od wielu lat faktyczne prace poszukiwawcze i ekshumacyjne”. Jego zdaniem świadczy to o tym, że Polska i Ukraina potrafią rozwiązywać problemy „z wzajemnym szacunkiem”. – Nie ma alternatywy dla pojednania i jedności. Ukraińcy i Polacy są narodami sojusznikami – zaznaczył.

http://nczas.info/2025/08/03/skandaliczne-slowa-sikorskiego-polska-jest-winna-ukrainie/

#sikorski #usmiechnietapolska #usmiechnieci #Polska #ukraina

14

Świrski odwołany z KRRiTwydarzenia.interia.pl

Prawdopodobnie szykują się do zabrania koncesji Republice i WPolsce24.

Portale pisowskie, ale w tym momencie jedyne opozycyjne o zasięgu ogólnopolskim.

http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-przewodniczacy-krrit-odwolany-kierujac-sie-troska,nId,22169606

#media #usmiechnietapolska #jebactuska

7

Dobrze tak bezwględnym bandytom!!!nczas.info

Pomogli Braunowi zdjąć ukraińską flagę z urzędu miasta. Grozi im 8 lat więzienia

Zdjęcie

Jacek Dobrzyński i Adam Paluch byli gośćmi Wojciecha Sumlińskiego w kawiarni Agere Contra. Mężczyźni opowiedzieli, co spotkało ich po tym, jak w Białej Podlaskiej zdjęli z urzędu miasta ukraińską flagę. Stało się to podczas wiecu Grzegorza Brauna.

Przypomnijmy, że 30 kwietnia 2025 roku z urzędu miasta w Białej Podlaskiej zdjęto powiewającą tam ukraińską flagę. Do zdarzenia doszło podczas wiecu wyborczego kandydata Konfederacji Korony Polskiej na Prezydenta RP Grzegorza Brauna. Jeden z mieszkańców bowiem pożalił mu się, że taka sytuacja ma miejsce.

Braun, pytany, czy może zdjąć ukraińską flagę, zapytał czy jest tu jakaś drabina. Interwencję utrudniała policja, ale ostatecznie udało się zdjąć flagę.

Jacek Dobrzyński i Adam Paluch dostarczyli drabinę, a flagę zdjął trzeci mężczyzna. Podczas spotkania opowiadali o przesłuchaniach przez jednego z prokuratorów. Jak podkreślają, przydzielenie mu tej sprawy nie wydaje się być przypadkowe.

– Jesteśmy na świeżo po przesłuchaniach przez dosyć ciekawą osobistość. Prokuratorem, który zajął się naszą sprawą jest pan prokurator Maciej Młynarczyk (…) Jest to specjalista od ścigania Polaków za mówienie prawdy o Ukrainie – powiedział Dobrzyński.

Jak dodał, wedle jego wiedzy „jest to ulubieniec naszego prokuratora Bodnara i osoba dobrze wyznaczona do tego zadania, do którego został postawiony”.

– Zarzut, który jest nam stawiany jest najmocniejszą rzeczą, którą przeciwko nam mogli w obecnej sytuacji wyciągnąć, najmocniejszą rzeczą, którą mogli nam w tym momencie postawić. Zostaliśmy oskarżeni za kradzież szczególnie zuchwałą – relacjonował.

– A dlaczego ten argument wyciągnęli? Ponieważ ściganie z tego artykułu jest nieumarzalne, nie ma możliwości warunkowego umorzenia tej sprawy – wyjaśnił.

– Kara, która nam grozi, to jest kara do 8 lat więzienia (…) Do ukarania nas, do uzyskania wyroku pan prokurator, tak jak zapowiedział, będzie dążył. Znając jego przeszłość i skuteczność w ściganiu nas, Polaków, za prawdę lub za wyrażanie niezadowolenia na temat historii czy współczesności naszych relacji polsko-ukraińskich, jest bardzo skutecznym człowiekiem i myślę, że zrobi wszystko, żeby swego dopiąć – ocenił.

Dobrzyński relacjonował też przesłuchanie. – Usłyszałem pod koniec spotkania, poza protokołem, że skoro moje działanie było publiczne, tak samo publicznie jeśli bym się wyraził o tym, że popełniłem przestępstwo i bardzo tego żałuję, to pan prokurator pomyśli o tym, żeby dążyć do złagodzenia wymiaru kary. Usłyszał ode mnie, że nie dostanie ode mnie nic więcej, co już w tej chwili padło, nic – i tak będzie, ponieważ wiem, że to są narzędzia, które stosował w przeszłości – powiedział.

– To jest prokurator, który skazał 78-letniego człowieka, ocaleńca wołyńskiego, skazał na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata za swoją opinię na temat działalności – w przeszłości i teraźniejszości – ukraińskiej, wyrażoną w internecie. Pana, który na sugestię prokuratora pokajał się w internecie, przepraszając za to, co zrobił – dodał.

Głos zabrał także Paluch. – Również byłem przesłuchiwany przez pana prokuratora. Pierwsze pytanie, jakie mi zadał, to kiedy się urodziłem i jak odpowiedziałem, że 11 lipca, to myślę, że skojarzył tę datę z rocznicą (Krwawej Niedzieli – przyp. red.) i wiedział, że może łatwo nie będzie albo może ten temat jest mi bardzo bliski – tak faktycznie jest, więc nie proponował nawet, żebym się pokajał, chyba nie wierzy w to – wskazał.

– Kiedy zostaliśmy wezwani w Białej Podlaskiej na przesłuchanie, to absolutnie nikt – ani policjanci, ani znajomi policjanci – nikt nie podejrzewał, że ta sprawa pójdzie dalej. Flaga, którą zdjęliśmy, kosztowała 20 zł. Dzieląc na nas czterech (…) to jest 5 zł, więc było logiczne, że to jest niska szkodliwość czynu, więc to będzie umorzone. Tym bardziej, (że) nikt tej flagi nie chciał zabrać. Braun oświadczył, że tę flagę odda – podkreślił.

Odnosząc się do zarzutów, wskazał, że chcieli ukraińską flagę „zdjąć a nie ukraść”.

Uregulowana w polskim Kodeksie karnym kradzież szczególnie zuchwała to rodzaj kradzieży cechujący się szczególną bezczelnością i lekceważeniem właściciela lub świadków.

„Kradzieżą szczególnie zuchwałą jest:

1) kradzież, której sprawca swoim zachowaniem wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec posiadacza rzeczy ruchomej lub innych osób lub używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby w celu zawładnięcia tą rzeczą;

2) kradzież rzeczy ruchomej znajdującej się bezpośrednio na osobie lub w noszonym przez nią ubraniu albo przenoszonej lub przemieszczanej przez tę osobę w warunkach bezpośredniego kontaktu lub znajdującej się w przedmiotach przenoszonych lub przemieszczanych w takich warunkach” – czytamy.

http://nczas.info/2025/07/08/pomogli-braunowi-zdjac-ukrainska-flage-z-urzedu-miasta-grozi-im-8-lat-wiezienia/

#Polska #bodnar #usmiechnietapolska #prokuratura #upadlina #Braun

10

Kolejne miasto wycofuje się z Centrum Integracji Cudzoziemców. „Presja ma sens”nczas.info

Ostrołęka jest kolejnym miastem, które nie chce u siebie Centrum Integracji Cudzoziemców. Wcześniej przeciwko utworzeniu centrum protestowali mieszkańcy, wpierani przez Konfederację.

Oficjalnie ogłoszono, że w Ostrołęce nie powstanie planowane Centrum Integracji Cudzoziemców (CIC). Decyzja ta jest efektem zmian w projekcie „Mazowieckie Mosty Międzykulturowe”. Ostatecznie, z pierwotnie planowanej sieci centrów na Mazowszu, funkcjonować będzie jedynie placówka w Warszawie.

Według władz województwa mazowieckiego, rezygnacja z utworzenia CIC w Ostrołęce oraz innych miastach regionu była odpowiedzią na rosnący opór społeczny i polityczny. Intensywne protesty lokalnych społeczności, a także negatywne stanowiska części samorządów, wpłynęły na zmianę założeń projektu.

Lokalne struktury Konfederacji od początku wyrażały zdecydowany sprzeciw wobec planów utworzenia CIC w Ostrołęce. Partia prowadziła kampanię informacyjną pod hasłem „NIE dla Centrum Integracji Cudzoziemców”, organizowała protesty i zbierała podpisy pod petycjami. Po ogłoszeniu decyzji o rezygnacji z projektu, przedstawiciele Konfederacji podkreślili, że to efekt „konkretnego działania – presji społecznej, determinacji środowisk patriotycznych oraz jasnego stanowiska Konfederacji”.

Prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski przypisuje sobie sukces. – Jest to wynik ciężkiej pracy prezydentów z Mazowsza. Wspólnie z prezydentem Ciechanowa, Radomia, Płocka i Siedlec uczestniczyliśmy w kilku spotkaniach z marszałkiem województwa mazowieckiego i zarządem odnośnie koncepcji funkcjonowania tych centrów na terenie naszego województwa – powiedział.

Konfederacja nie do końca zgadza się z taką narracją. Wskazuje, że jeszcze do niedawna prezydent miasta mówił, że za wiele nie może zdziałać w tym temacie i musi się dostosować. Teraz wypina pierś po ordery.

http://nczas.info/2025/07/05/kolejne-miasto-wycofuje-sie-z-centrum-integracji-cudzoziemcow-presja-ma-sens/

#Polska #nachodzcy #usmiechnietapolska #eurokolchoz #multikulti

21

Szokujące doniesienia! KO poszczuje protestujących na granicy Żandarmerią Wojskową?! Korwin-Mikke i Bosak ujawniają!nczas.info

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że rząd planuje wysłać Żandarmerię Wojskową na zachodnią granicę. Funkcjonariusze nieoficjalnie potwierdzają te informacje i podkreślają, że nie wskazano, po co mają tam jechać. Pojawiają się podejrzenia, że mogą oni zostać wykorzystani nie do powstrzymywania przerzutu imigrantów z Niemiec do Polski, tylko do rozpędzania grup protestujących przeciwko tej praktyce.

„Dostałem info z pierwszej ręki: Żandarmeria Wojskowa ma ruszyć na zachodnią granicę, bo… Straż Graniczna nie daje rady” – napisał na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

„Żandarmeria zostanie podzielona na dwie grupy: jedna ma rzekomo walczyć z imigrantami, a druga – z patrolami obywatelskimi. Nie, to nie żart – z patrolami obywatelskimi. Żołnierze mają zostać wysłani tam pod przymusem. Spora część z nich odmówi i weźmie L4. To pokazuje, że rządzą nami wariaci, którzy przestali odróżniać granicę państwa od granicy absurdu” – ocenił prezes partii KORWiN.

„Nie wierzę w to, że dojdzie do jakiejkolwiek walki z imigrantami. Skończy się na walce z Patrolami Obywatelskimi. Bo w końcu JE Donald Tusk obiecał p. Urszuli von der Leyen wdrożyć Pakt Migracyjny w Polsce – i to zadanie posłusznie zrealizuje, jeśli trzeba – używając do tego wojska” – zakończył swój wpis Janusz Korwin-Mikke.

Takie i podobne informacje zaczęły krążyć po Internecie. Doniesienia te potwierdził także wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, powołując się na doniesienia od funkcjonariuszy Straży Granicznej.

„Mamy informacje z wewnątrz @Straz_Graniczna że ma być przysłana Żandarmeria Wojskowa do pomocy. Nie łudźmy się, zgodnie z deklaracjami MSW sprzed 2 dni będą musieli zwalczać 'nielegalną imigrację po stronie niemieckiej’, czyli asystować w transferze migrantów przerzucanych przez Niemcy na naszą stronę” – napisał na X Bosak, udostępniając screena wiadomości jednego z internautów.

„Wciągając w tę operację @Zandarmeria premier @donaldtusk osiągnie jeszcze jeden cel: umoczy w tę operację wicepremiera @KosiniakKamysz, który dotychczas miał otwartą ścieżkę by wraz z wojskiem odciąć się i potępić to to co robią służby cywilne na polecenie premiera i szefa MSW. Jeśli Żandarmeria zacznie zabezpieczać kanały przerzutu migrantów do Polski to lider PSL i MON będą mieli zablokowany ruch do krytyki czy postulowania innej polityki na kierunku niemieckim. Czy dadzą się wciągnąć w pułapkę?” – zapytał.

W sieci pojawiają się też zapytania, czy prezydent jako główny zwierzchnik sił zbrojnych zablokuje ewentualny rozkaz użycia sił wojskowych przeciwko obywatelom polskim. Odpowiedź być może poznamy wkrótce, choć raczej każdy wie, jak ona brzmi.

http://nczas.info/2025/06/30/szokujace-doniesienia-ko-poszczuje-protestujacych-na-granicy-zandarmeria-wojskowa-korwin-mikke-i-bosak-ujawniaja/

#nachodzcy #imigranci #usmiechnietapolska #strazgraniczna #Polska

18

Braun OSTRO o zachowaniu Tuska i Trzaskowskiego. „To był moment prawdy” [VIDEO]nczas.info

Grzegorz Braun był gościem na kanale namzalezy.pl. Z jego ust padły gorzkie słowa pod adresem Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska.

Prowadzący zapytał, „używając młodzieżowego języka”, o wieczór wyborczy. – Czy Rafał Trzaskowski to „przegryw”? – postawił pytanie.

– O, to po prostu był moment prawdy, kolejny moment prawdy. No okazało się, jak ograniczona jest wyporność tego akurat polityka, odporność na ciśnienia, które wytwarza chwila – ocenił.

Zdjęcie

– Widzieliście to Państwo w jednej z debat telewizyjnych przed I turą, kiedy to nie znalazłszy właściwej odpowiedzi na postawienie przeze mnie kwestii żydowskiej w Polsce, Pan Rafał Trzaskowski po prostu się obraził i zrejterował, wycofał się od udzielenia odpowiedzi – przypomniał Braun.

– A teraz, w ten wieczór wyborczy, no akurat poszło to w drugą stronę, tzn. poszło w stan euforyczny – uderzenie wody sodowej do głowy. To po prostu jest moment prawdy, widzimy, że ten człowiek się nie nadaje do tej roboty, bo albo się zbytecznie denerwuje albo też zbytecznie lewituje nad podłogą i przez, zdaje się, jakieś dwie godziny jest prezydentem Polski, co czas bardzo szybko weryfikuje – wskazał.

– Ale to nie powinno dziwić, dlatego że to jest formacja, która jedzie na sztucznym wspomaganiu – i to dosłownie i w przenośni. To jest to, czego tam kto używa, czy nadużywa, pan Nitras i inni mędrcy z tej formacji, ale to jest też sztuczne wspomaganie, zasilanie z zagranicy. To jest ten cały Campus Polska, to jest ten Donald Tusk na telefon z Berlina – jak trzeba jedzie do Brukseli, jak trzeba jest wycofywany na odcinek frontu, który się tymczasem w kraju załamał – dodał Braun.

– No i właśnie Donald Tusk, jedna rzecz – zauważmy że ten jego występ telewizyjny, to również był moment prawdy. To był moment prawdy na jego temat, jednak tam kropla potu, a może nawet kilka, wystąpiły na czoło. Jednak opowiadał jakieś duby smalone, jako dowody z zapośredniczonych zeznań jakichś świadków koronnych, w większości anonimowych. Jeden pan słyszał od drugiego pana, że temu drugiemu trzeci, czwarty coś mówili – zaznaczył.

– To było kompletnie niepoważne, to było właśnie nieprocesowe ani w jedną ani w drugą stronę i fakt, że Donald Tusk, Wunderwaffe PO-wska tego obozu jawnej zdrady i zaprzaństwa, że został wypuszczony na spalony przez swoje zaplecze polityczne, to świadczy o tym, że ci ludzie nie mają zdolności samoistnego funkcjonowania, że funkcjonują tylko o tyle, o ile się znajdą w przyjaznej sobie telewizji, która ich tam przypudruje i wykreuje, o ile się znajdą na salonach, wypchnięci przez swoich protektorów, moderatorów polskiej sceny politycznej, obcych stolic i obcych ambasad – skwitował.

http://nczas.info/2025/06/05/braun-ostro-o-zachowaniu-tuska-i-trzaskowskiego-to-byl-moment-prawdy-video/

#braun #tusk #usmiechnietapolska #bazur

14

Sikorski widziałby Brauna w więzieniu. „Najpierw jest słowo, a kończy się komorami gazowymi”nczas.info

Szef ministerstwa spraw zagranicznych Radosław Sikorski w programie pierwszym Polskiego Radia skomentował wynik Grzegorza Brauna w wyborach prezydenckich. Polskiego posła do Parlamentu Europejskiego widziałby w więzieniu i przestrzega, że „najpierw jest słowo, a kończy się komorami gazowymi”.

Zdjęcie

Sikorski w radiowej „Jedynce” był pytany o wysoki wynik Sławomira Mentzena oraz Grzegorza Brauna w wyborach prezydenckich. Na pierwszego z nich zagłosowało 2,9 mln wyborców, co przełożyło się na 14,81 proc. głosów, a na drugiego ponad 1,2 mln osób, co dało mu 6,34 proc.

Zdaniem ministra Sikorskiego w Polsce jest zapotrzebowanie na poglądy antysemickie oraz teorie spiskowe. – To występuje w większości krajów, u nas ma twarz pana Brauna, który moim zdaniem powinien był zostać zatrzymany na gorącym uczynku, wtedy, gdy zamachnął się na menorę, powinien już dawno siedzieć – powiedział szef MSZ.

Odnosząc się do tego, że Braun zdobył ponad 6 proc., Sikorski powiedział: „niestety”. – To znaczy, że ta antysemicka, skrajna propaganda, jeszcze wzmacniana przez algorytmy p. Muska i TikToka znalazła swoją audiencję, swoją publiczność, bardzo nad tym boleję, bo uważam, że antysemityzm wiemy, czym się kończy. Najpierw jest słowo, a kończy się komorami gazowymi – wypalił.

http://nczas.info/2025/05/22/sikorski-widzialby-brauna-w-wiezieniu-najpierw-jest-slowo-a-konczy-sie-komorami-gazowymi/

#Braun #sikorski #szabesgoje #filosemityzm #usmiechnietapolska

21

Ingerencja w wybory w Polsce. Szokujące ustalenia. To robota „uśmiechniętych”nczas.info

Fundacja Akcja Demokracja, której prezesem jest powiązany z tzw. ekipą uśmiechniętych Jakub Kocjan, odpowiada za kontrowersyjne reklamy polityczne na Facebooku promującymi Rafała Trzaskowskiego i szkalującymi Sławomira Mentzena oraz Karola Nawrockiego – wynika z ustaleń Wirtualnej Polski. Reklamy puszczano przez strony-krzaki. Co znamienne, dziennikarze sympatyzujący z obecną władzą, którzy jeszcze wczoraj trąbili o rosyjskiej operacji, nagle nabrali wody w usta. To przez te reklamy NASK grzmi o ingerencji zagranicy w wybory prezydenckie.

Zdjęcie

Od 10 kwietnia 2025 roku na Facebooku pojawiły się liczne reklamy polityczne publikowane przez dwa nieznane wcześniej profile: „Wiesz Jak Nie Jest” oraz „Stół Dorosłych”. Reklamy te wyraźnie wspierały kandydata Trzaskowskiego i publikowały kalumnie na Mentzena i Nawrockiego.

Na promocję tych materiałów wydano około 420 tysięcy złotych, z czego ponad 230 tysięcy złotych tylko w ostatnim tygodniu. Jest to kwota przewyższająca wydatki na reklamy facebookowe wszystkich oficjalnych komitetów wyborczych. Dla porównania, w okresie od 15 lutego do 16 marca 2025 roku, sztab Trzaskowskiego wydał na reklamy na Facebooku ponad 235 tysięcy złotych, sztab Nawrockiego ponad 83 tysiące złotych, a sztab Mentzena 22,5 tysiąca złotych.

Reakcja NASK i podejrzenie ingerencji zagranicznej

14 maja 2025 roku Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK poinformował o zidentyfikowaniu reklam politycznych, które mogły być finansowane z zagranicy. Sieć alarmowała, że materiały mogły stanowić próbę zewnętrznej ingerencji w polską kampanię wyborczą.

Co ciekawe, NASK twierdzi, że poszkodowanym tej „operacji” jest… Trzaskowski, którego reklamy wspierały. „Analiza wskazuje na możliwą prowokację. Jej celem mogło być działanie na szkodę kandydata rzekomo wspieranego przez tego typu reklamy oraz destabilizacja sytuacji przed wyborami prezydenckimi” – twierdzi NASK w swoim komunikacie.

Akcja Demokracja i jej powiązania polityczne

Według ustaleń Patryka Słowika i Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski, za reklamami stoi fundacja Akcja Demokracja oraz austriacka firma Estratos Digital GmbH. Prezesem Akcji Demokracja jest Jakub Kocjan, który do marca 2025 roku pełnił funkcję asystenta poseł KO Iwony Karolewskiej. W przeszłości dumnie fotografował się z Trzaskowskim i ludźmi z jego otoczenia.

Kocjan, który objął stanowisko prezesa 1 marca 2025 roku, jest doktorantem w Instytucie Nauk Prawnych PAN oraz laureatem Nagrody Prezydenta Warszawy im. Tadeusza Mazowieckiego z 2020 roku. Rafał Trzaskowski wyróżnił go „za działania prodemokratyczne i antyfaszystowskie”.

Co ciekawe, 9 maja 2025 roku Kocjan uczestniczył w spotkaniu z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim w ramach akcji „Parasol wyborczy”, dotyczącym bezpiecznego przeprowadzenia wyborów.

Zeznania uczestników spotów

Osoby występujące w reklamach potwierdziły, że zostały zaangażowane przez Akcję Demokracja. Jedna z nich, warszawska działaczka fundacji, przyznała wprost, że została nagrana przez „moją Akcję Demokrację” oraz że wśród nagrywających był „jakiś człowiek ze Stanów Zjednoczonych, który nie mówił po polsku i dziewczyna z Akcji Demokracja”.

Inna uczestniczka, Dorota Guzik, wolontariuszka Akcji Demokracja, twierdzi, że została poproszona o udział w nagraniu przez „szefostwo Akcji Demokracja”.

Akcja Demokracja przyznała ostatecznie, że „zrobiła uprzejmość firmie”, z którą stale współpracuje. Tą firmą jest Estratos Digital GmbH (dawniej Datadat), austriacka spółka kierowana przez dwóch Węgrów: Ádáma Ficsora i Viktora Szigetvariego.

Większościowy pakiet udziałów w Estratos posiada fundusz Higher Ground Labs, powiązany z amerykańską Partią Demokratyczną. Firma specjalizuje się w cyfrowym fundraisingu i była wcześniej krytykowana za niejasne źródła finansowania kampanii na Węgrzech.

W odpowiedzi na zarzuty NASK, Meta opublikowała stanowisko, w którym informuje, że spółka nie znalazła dowodów na zagraniczną ingerencję w reklamy. Według firmy, administrator powiązany z kontrowersyjnymi stronami potwierdził swoją tożsamość i znajduje się w Polsce.

Akcja Demokracja funkcjonuje od 2015 roku i jest finansowana głównie z darowizn indywidualnych oraz grantów. Ze sprawozdania za 2023 roku wynika, że 1,4 mln zł zebrali od osób fizycznych, a aż 2,9 mln zł od różnych instytucji – głównie od zagranicznych organizacji. Tamten rok zamknęła na plus w wysokości 179 tys. zł.

„W środę NASK błędnie poinformował, że reklamy z dwóch podejrzanych profili zostały zablokowane na Facebooku po jego interwencji. Jak dowiedzieliśmy się od firmy Meta, nic nie zostało zablokowane. Po prostu opłacona kampania dobiegła końca. NASK nie odpowiedział nam, dlaczego wprowadził w błąd opinię publiczną” – czytamy w Wirtualnej Polsce.

http://nczas.info/2025/05/15/ingerencja-w-wybory-w-polsce-szokujace-ustalenia-to-robota-usmiechnietych/

#usmiechnietapolska #wyboryprezydenckie2025

30