#masakra #antykatolicyzm #antypolonizm

Załóżmy, że to nie klasztor w Jarosławiu i że to nie księża są ofiarami. Polak wszedł do Synagogi albo ukraińskiej cerkwi , zginęli duchowni - tam sama sytuacja inna sceneria. Co by "nasze??" media trąbiły? Kto pamięta jak szybę zbito w synagodze jaki był antypolski lament?

9

ZAMKNĄĆ SZCZUJNIĘ - Dyrektor POLIN zestawił NSZ z UPA. Jest reakcja organizacji kresowychkresy.pl

Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć” oraz Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów skierowały pismo do minister kultury Marty Cienkowskiej w sprawie wypowiedzi dyrektora Muzeum POLIN prof. Dariusza Stoli. Historyk porównał wcześniej UPA do Narodowych Sił Zbrojnych.

Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć” wraz ze Stowarzyszeniem Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów skierowało do minister kultury Marty Cienkowskiej protest dotyczący wypowiedzi dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN prof. Dariusza Stoli. Organizacje poinformowały o swoim działaniu w mediach społecznościowych w 84. rocznicę utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych.

Autorzy protestu przypomnieli sierpniową wypowiedź Stoli, w której historyk, mówiąc o Ukraińskiej Powstańczej Armii, wskazał na podobieństwa między nią a NSZ i Obozem Narodowo-Radykalnym.

„Pamiętają Państwo skandaliczne słowa prof. Dariusza Stoli, dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, który zrównał Narodowe Siły Zbrojne ze zbrodniarzami z UPA? Do dzisiaj nie zostały wobec niego wyciągnięte żadne konsekwencje służbowe” – napisało stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć”.

W sierpniu, podczas programu Polsat News „Najważniejsze pytania”, Stola mówił o stosunkach polsko-ukraińskich, sporach historycznych oraz podejściu Ukraińców do dziedzictwa UPA. Ocenił, że oczekiwanie obecnie od strony ukraińskiej zasadniczego rozliczenia z tą częścią historii jest „nierealistyczne”.

„Oczekiwanie, że Ukraińcy teraz się poważnie rozliczą z dziedzictwem UPA, jest po prostu nierealistyczne” – stwierdził wówczas dyrektor POLIN.

Odnosząc się do patronów ukraińskich jednostek wojskowych związanych z UPA, Stola porównał tę formację z polskimi organizacjami narodowymi. „My mieliśmy podobnych ludzi. U nas się to nazywało Narodowe Siły Zbrojne i ONR” – powiedział.

Historyk stwierdził następnie, że wskazane przez niego polskie środowiska miały „bardzo podobny program” do UPA. Jako podobieństwa wymienił negatywny stosunek do demokracji oraz mniejszości narodowych. Jego zdaniem przedstawiciele takich organizacji nie byliby właściwymi patronami polskiej jednostki wojskowej.

Stola zaznaczył jednocześnie, że Polska nie jest w stanie narzucić Ukraińcom sposobu oceny własnej historii. Według niego podczas trwającej wojny na Ukrainie kwestie historyczne nie będą dla strony ukraińskiej pierwszoplanowe, jednak powinny powrócić po zakończeniu działań wojennych.

„Wspólnota i Pamięć” poinformowała, że wobec braku – w ocenie organizacji – konsekwencji po wypowiedzi dyrektora POLIN, zdecydowała się skierować sprawę do szefowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, któremu podlega muzeum.

http://kresy.pl/wydarzenia/dyrektor-polin-zestawil-nsz-z-upa-jest-reakcja-organizacji-kresowych/

#antypolacy #antypolonizm #zydzi #nsz #upa #banderowcy #mordercy #ludobojstwo

15

Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna postuluje stworzenie „rejestru agentów zagranicznych”nczas.info

„Rejestr agentów zagranicznych”, którego utworzenie postuluje KKP Grzegorza Brauna, ma – zdaniem polityków formacji – zminimalizować wpływ innych państw oraz obcych podmiotów na polską politykę. Wyborcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, na kogo głosują – powiedział związany z KKP Mateusz Piskorski.

Polityk Konfederacji Korony Polskiej, b. poseł Jacek Wilk podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed pomnikiem AK w Warszawie podkreślił, że przygotowany przez KKP „Projekt ustawy o lojalnej służbie publicznej, obcych agentach” ma na celu „zminimalizowanie wpływu innych państw, obcych podmiotów, na naszą politykę, na nasze życie publiczne”.

Według Wilka, zgodnie z głównym zapisem projektu ustawy „podmiot, który podejmuje się wykonywania na terytorium RP działalności o charakterze politycznym, informacyjnym, public relations, doradztwa medialnego, badania opinii publicznej lub lobbingu, a co najmniej 20 proc. przychodów w okresie rozliczeniowym czerpie ze źródeł zagranicznych lub od podmiotów mających siedzibę poza granicami RP, obowiązany jest do dokonania wpisu w »rejestrze agentów zagranicznych«”.

Obecny na konferencji b. poseł Samoobrony Mateusz Piskorski powiedział, że „wyborca powinien wiedzieć, powinien zdawać sobie sprawę z tego, na kogo głosuje”. Dodał, że ludzie mają prawo głosować na „obcego agenta”. Ale – jak stwierdził – powinni „jednak wiedzieć, że np. kandydat na posła, ba – na prezydenta – skończył, ukończył różnego rodzaju kursy, programy i szkolenia poza granicami naszego kraju”.

Piskorski dodał, że bardzo liczy na to, iż projekt ten trafi do Sejmu. – Ja bym bardzo chciał, żeby ten projekt – to też może być pewien test – podpisali posłowie tych partii poza Konfederacją Korony Polskiej, którzy mają usta pełne haseł, słusznych, walki z obcymi agentami – podkreślił.

W maju 2016 r. prokuratura przedstawiła Piskorskiemu – byłemu posłowi Samoobrony i liderowi partii „Zmiana” – zarzut szpiegostwa na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej i Chińskiej Republiki Ludowej. Piskorski został zatrzymany przez ABW i trafił do aresztu, gdzie przebywał do 2019 r., gdy rozpoczął się jego proces i mógł wyjść za kaucją.

– My chcemy gry w otwarte karty. Nie chcemy gry z narodem w „trzy karty” znaczone przy kulawym okrągłym stoliku, przy którym ciągle jeszcze zasiadają „szulerzy” i „macherzy” inspirowani i finansowani z zagranicy – mówił o propozycji KKP lider partii Grzegorz Braun. – Chcemy, żeby Polacy wiedzieli, kto nimi rządzi i chcemy, żeby Polacy mogli wiedzieć, kto do nich przemawia z mównicy sejmowej, z telewizora – dodał.

Podkreślił, że KKP „nie postuluje i nie projektuje cenzury debaty publicznej”. – My nie wykluczamy żadnego głosu; my tylko chcemy, żeby było wiadomo, kto mówi – stwierdził Braun.

Zaznaczył, że Konfederacja Korony Polskiej chce „wykluczyć sprawstwo ludzi, którzy są posiadaczami więcej niż (…) wyłącznie polskiego paszportu”. – A tacy ludzie są, tacy ludzie zasiadają w rządzie, tacy ludzie przemawiają w parlamencie, są ministrami, są liderami opinii, są wpływowymi postaciami i wpływają na zdrowie, życie, bezpieczeństwo mienia Polaków, nie będąc lojalnymi wyłącznie wobec państwa i narodu polskiego – ocenił Braun.

http://nczas.info/2026/09/21/konfederacja-korony-polskiej-grzegorza-brauna-postuluje-stworzenie-rejestru-agentow-zagranicznych/

#Braun #polskaracjastanu #agent #agentura #antypolonizm #konfederacjakoronypolskiej

18

Brzydkie odezwanie się do Ukrainki i błyskawiczne zatrzymanie. Sommer: Polska policja upadła na głowę [VIDEO]x.com

http://x.com/mateusz_rybak1/status/2095429939856019642

http://x.com/Policja_KSP/status/2095889742546014480

„Polska policja upadła chyba całkiem na głowę. Czy oni dostają jakieś dodatki od Ukrainy?” – zapytał redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer, komentując informację policji o zatrzymaniu mężczyzny, który miał zachowywać się agresywnie wobec innego pasażera. Policja zajęła się sprawą „natychmiast”, pomimo „braku formalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa”.

W środę doszło do przepychanki na pokładzie samolotu do Warszawy z Teneryfy. Radio ZET przekazało relacje pani Larysy, z której wynika, że po wylądowaniu przepychała się do wyjścia, nie czekając na to, aż pasażer przed nią zabierze bagaż.

„Zdenerwowana pasażerka miała powiedzieć coś znajdującemu się obok niej mężczyźnie, który 'interweniował’. Wówczas, jak relacjonuje autorka wpisu, mężczyzna zaczął kierować w ich stronę wulgaryzmy. Posypały się obelgi o charakterze narodowościowym. Brak reakcji ze strony kobiet nie zniechęcił pasażera, przeciwnie – zaczął krzyczeć coraz głośniej. W pewnym momencie jedna z kobiet zwróciła mu uwagę, że nie powinien odzywać się w taki sposób. Wówczas miał odpowiedzieć: 'Mów po polsku. Jesteś w Polsce’, a następnie wykrzykiwać obraźliwe hasła dotyczące Ukrainy i Ukraińców” – podaje radiozet.pl.

Jakiś mężczyzna zwrócił uwagę osobie rzucającej wulgaryzmami. Wówczas osoba awanturująca zwróciła się przeciwko niemu i zagroziła pobiciem.

„Tuż przed wyjściem z samolotu ten mężczyzna rzeczywiście rzucił się na Polaka, który stanął w naszej obronie. Doszło do bójki” – napisała Larysa.

– My jedynie przejeżdżaliśmy przez Polskę tranzytem, wracając do domu na Ukrainę z Hiszpanii. Nie mieszkam w Polsce i nigdy tam nie mieszkałam, ale po tym, co nas spotkało podczas tak krótkiego pobytu w tym kraju, trudno mi nawet wyobrazić sobie z jakimi sytuacjami mogą mierzyć się Ukraińcy mieszkający tam na stałe – powiedziała z kolei Polsat News Ukrainka.

– Jeśli polskie prawo przewiduje odpowiedzialność za takie zachowanie, to moim zdaniem mężczyzna ten powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny. Takie przejawy agresji, zniewagi na tle narodowościowym oraz groźby nie powinny pozostać bez odpowiedniej reakcji – przekonywała.

Co ciekawe, choć twierdzi, że nie mieszka w Polsce, to jednocześnie „coraz częściej słyszy wulgarne odzywki pod adresem Ukraińców”.

W piątek policja poinformowała o zatrzymaniu awanturującego się mężczyzny.

„Policjanci ze stołecznego Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa Okęcie zatrzymali 46-letniego mężczyznę, który na pokładzie jednego z samolotów lądujących na Okęciu zachowywał się agresywnie w stosunku do innych pasażerów. Mężczyzna awanturował się i był wulgarny. Swoim zachowaniem mógł dopuścić się znieważenia na tle narodowościowym innego pasażera” – napisano na oficjalnym profilu X warszawskiej policji.

Jak przyznano, „pomimo braku formalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z komisariatu na lotnisku”.

„Intensywne działania policjantów doprowadziły do szybkiego ustalenia tożsamości agresywnego pasażera.

„Dziś [w piątek – red. nczas] po godz. 15 mężczyzna został zatrzymany na terenie warszawskiego Targówka” – poinformowano.

Sprawę skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

„Polska policja upadła chyba całkiem na głowę. Czy oni dostają jakieś dodatki od Ukrainy?” – napisał w odpowiedzi na komunikat policji Sommer.

W Polsce coraz częściej dochodzi do ukraińskich prowokacji. Ukraińcy zachowują się w chamski lub agresywny sposób wobec Polaków. Następnie robią z siebie „ofiary” napaści, a w mediach społecznościowych pojawiają się filmy „udowadniające” rzekomą polską agresję, nie pokazujące jednak całego zajścia.

Coraz więcej ujawnionych faktów wskazuje, że to Ukraińcy prowokują sytuacje, a potem krzyczą, że „napadli mnie, bo jestem Ukraińcem”, co okazuje się być kłamstwem. Duże media natomiast chętnie podają antypolską narrację, nie informując o ujawnionych manipulacjach.

W ostatnim czasie tytułowany ministrem sprawiedliwości Waldemar Żurek ogłosił, że powołał specjalny zespół 100 prokuratorów do ścigania Polaków wypowiadających się źle o Ukraińcach.

http://nczas.info/2026/09/05/brzydkie-odezwanie-sie-do-ukrainki-i-blyskawiczne-zatrzymanie-sommer-polska-policja-upadla-na-glowe-video/

#Polska #ukraina #policja #spierdolenie #antypolonizm #sommer

13

Pod „aktem nadania” orderu podpisali się:

Anne Applebaum

Monika Andruszewska

Seweryn Blumsztajn

Jerzy Borowczak

Bogdan Borusewicz

Zbigniew Bujak

Piotr Cykowski

Piotr Czaban

Wojciech Czuchnowski

Magdalena Czyż

Paweł Dębowski

Beata Drzazga

Jacek Fedorowicz

Stanisław Gawłowski

Agnieszka Holland

Witold Horowski

Zbigniew Jankowski

Jakub Karnowski

Jolanta Kawa

Aleksandra Klich

Wojciech Kostrzewa

Bartosz Kramek

Przemysław Krych

Henryka Krzywonos

Jarosław Kurski

Linus Lewandowski

Bogdan Lis

Tomasz Lis

Hanna Machińska

Adam Michnik

Tomasz Misiak

Joanna Mosiej-Sitek

Marcin Mycielski

Janina Ochojska

Natalia Panczenko

Jolanta Pieńkowska

Maciej Pisuk

Monika Płatek

Michał Przedlacki

Ryszard Pusz

Andrzej Rojek

Wojciech Sadurski

Eugeniusz Smolar

Marcin Sołtysiak

Grażyna Staniszewska

Marcin Święcicki

Szymon Szymankiewicz

Róża Thun

Wojciech Tochman

Tomasz Ulatowski

Adam Wajrak

Przemysław Wiszniewski

Jerzy Wójcik

Mirosław Wyrzykowski

Krzysztof Zakrzewski

Fryderyk Zoll

Sprawę w mediach społecznościowych skomentował członek Rady Liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz wiceprezes Ruchu Narodowego Paweł Usiądek. Powyższe zestawienie nazwał „listą hańby”.

„W dokumencie podkreślono także, że Polacy nie powinni definiować ukraińskiej pamięci historycznej, a Ukraińcy polskiej. Mamy tu więc nie tylko obrzydliwą ojkofobię, ale też całkowitą kapitulację wobec państwa systemowo wykorzystującego Polskę i plującego na ofiary Wołynia” – wskazał, nawiązując do treści oświadczenia.

#antypolonizm #ukrofile

17

Ukraińcy plują Polakom w twarz, a oni chcą nadać Zełeńskiemu „obywatelski order”. Inicjatywę poparli m.in. Holland, Lis, Kurski i Michniknczas.info

Zdjęcie

Pomysłodawcy kampanii „Ciepło z Polski dla Kijowa”, dzięki której zimą zebrano ponad 11,3 mln zł na zakup generatorów dla pozbawionej prądu Ukrainy, zainicjowali akcję Obywatelski Order Przyszłości: Akt Nadania. W internecie rozpoczęła się zbiórka podpisów pod inicjatywą, dzięki której ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski ma otrzymać społeczne odznaczenie pod taką nazwą.

– To nasza reakcja na decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu – poinformował jeden z inicjatorów akcji, wydawca portalu Sestry.eu. Jerzy Wójcik. – Odznaczenie wręczymy prezydentowi Zełenskiemu – dodał.

Pod inicjatywą podpisało się wiele znanych postaci, m.in. Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Adam Michnik i Seweryn Blumsztajn, Agnieszka Holland oraz wielu dziennikarzy, wśród nich Joanna Mosiej-Sitek, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Jarosław Kurski, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak.

Prezydent Karol Nawrocki w piątek zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Stało się to po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Ukrainy odesłał swój order do Warszawy przez firmę kurierską.

W reakcji na decyzję Nawrockiego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Polskie odznaczenie oddali także były premier Wołodymyr Hrojsman oraz byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.

Inicjatorzy przyznania prezydentowi Zełenskiemu Obywatelskiego Orderu Przyszłości podkreślają, iż sprzeciwiają się używaniu „historii Wołynia” w bieżącej kampanii wyborczej i niszczeniu rzekomej solidarności polsko-ukraińskiej. – Tworzymy tę inicjatywę oddolnie. Pod aktem nadania podpisujemy się jako obywatele. Ma on w naszym przekonaniu potwierdzić więzi, które zbudowaliśmy jako Polacy i Ukraińcy po lutym 2022 roku – wyjaśnił Jerzy Wójcik.

Społeczny order zaprojektował polski grafik Szymon Szymankiewicz. Odznaczenie przedstawia polskie godło narodowe w ukraińskich barwach, umieszczone na biało-czerwonej wstążce.

W ocenie pomysłodawców akcji, „odebranie oficjalnego odznaczenia uderza w miliony Polaków, którzy od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji budowali most pomocy”. „Otwieraliśmy nasze domy dla uchodźców. Przekuliśmy tę energię w realne wsparcie – w ramach akcji »Ciepło z Polski dla Kijowa« zebraliśmy od ponad 80 tys. darczyńców ponad 11,3 mln zł na zakup sprzętu energetycznego” – grzmieli w oświadczeniu inicjatorzy.

Jerzy Wójcik ocenił, iż otwarcie dla ukraińskich uchodźców polskich domów w 2022 roku, niedawna akcja „Ciepło z Polski dla Kijowa”, a także nieustająca pomoc oraz wsparcie, które niosą tysiące wolontariuszy, to fundament nowych relacji polsko-ukraińskich oraz podstawa budowania polityki przyszłości.

– Wiemy, że tak myślą miliony Polek i Polaków, i nie pozwolimy sobie tego odebrać. Władysław Bartoszewski, polski bohater, dyplomata i historyk mówił: Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Mamy zamiar się tego trzymać. Utrzymamy solidarność z Ukrainą – zadeklarował współtwórca portalu Sestry.eu.

– Wielu Polaków nie da się skłócić z Ukraińcami. Pomagaliśmy i będziemy pomagać. Nie potrzebujemy zgody polityków, aby zachowywać się przyzwoicie wobec innych ludzi – dodał.

W swoim oświadczeniu pomysłodawcy akcji zapewnili, iż pamiętają o trudnej historii narodów polskiego i ukraińskiego.

„Wiemy, że polska i ukraińska pamięć historyczna różnią się od siebie. Jednak dziś, w obliczu rosyjskiej agresji, która ciągle niszczy ukraińskie miasta, warunkiem koniecznym, by rozmawiać o przeszłości i przyszłości jest przetrwanie. I to ono jest dziś najważniejszym celem. Wybieramy współpracę i przyjaźń. Na doświadczeniu wzajemnej pomocy z czasów rosyjskiej inwazji chcemy budować bezpieczeństwo w Europie, razem z wolną Ukrainą” – czytamy w słowie inicjatorów kampanii.

„Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, a my nie zdefiniujemy ich pamięci. Musimy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale wymaga to przetrwania obu państw. Nie możemy pozwolić politykom na ryzykowanie naszego wspólnego bezpieczeństwa dla zwiększenia poparcia w sondażach” – napisali.

Gromy po decyzji Nawrockiego

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu odznaczenia Karolowi Nawrockiemu. „Uważaliśmy, że to właśnie narodowi ukraińskiemu i naszej armii był adresowany w 2023 roku Order Orła Białego. Tak wtedy mówiono” – napisał ukraiński prezydent. Opublikował także zdjęcia, z których wynika, że order odesłał przez ukraińskiego prywatnego operatora przesyłkowego Nowa Poszta, znanego w Polsce pod nazwą Nova Post.

Szef MSZ Ukrainy oświadczył z kolei w niedzielę, że Nawrocki stał się „burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało się wypracować w ostatnim czasie”. Jak poinformował Sybiha, Zełenski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie planowanej wizyty na Konferencji Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Sybiha zadeklarował równocześnie, że Ukraina gotowa jest do dialogu. – Wzywamy Polaków do rozwagi i działania drogą dyplomacji. Jesteśmy otwarci na dialog polityczny – powiedział.

Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Pod koniec maja br. prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, co wywołało falę krytyki w Polsce.

http://nczas.info/2026/06/22/ukraincy-pluja-polakom-w-twarz-a-oni-chca-nadac-zelenskiemu-obywatelski-order-inicjatywe-poparli-m-in-holland-lis-kurski-i-michnik/

#zelenski #ukraincy #Polska #antypolonizm

13

Przekrój.

Sierakowski w TVP: Nawrocki to prezydent antypolski, człowiek, który niszczy strategiczny sojusz z Ukrainą. Zachowuje się jak regularny zdrajca [+VIDEO]

Zdjęcie

http://x.com/tvp_info/status/2068650139422794209

Publicysta „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski w niedzielnym wydaniu programu „Wydarzy się” na antenie TVP Info stwierdził, że prezydent „niszczy sojusz strategiczny z Ukrainą” i „zachowuje się jak taki regularny zdrajca”.

Wypowiedź padła w kontekście zbliżającej się konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku i odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Sierakowski skrytykował moment podjęcia decyzji wobec Zełenskiego i przedstawił ją jako uderzenie w relacje polsko-ukraińskie.

„To jest prezydent antypolski. Człowiek, który niszczy sojusz strategiczny z Ukrainą, który jest warunkiem polskiej niepodległości […] Nawrocki nigdy nie powinien być polskim prezydentem. To jedyny prezydent w historii, wybrany nieznaną liczbą głosów, z kompromitującą absolutnie biografią i który w tej chwili zachowuje się jak taki regularny zdrajca” – stwierdził Sierakowski.

http://kresy.pl/wydarzenia/sierakowski-w-tvp-nawrocki-to-prezydent-antypolski-czlowiek-ktory-niszczy-strategiczny-sojusz-z-ukraina-zachowuje-sie-jak-regularny-zdrajca-video/

#antypolonizm #zdrajcypolski

5

Po słowach o AK i UPA Wóycicki idzie dalej. Mówi o 300 tysiącach Żydów zamordowanych „z rąk Polaków”kresy.pl

Kazimierz Wóycicki w rozmowie z „Rzeczpospolitą” próbował bronić swojego zestawienia UPA z polskim podziemiem, przywołując szacunki dotyczące Żydów zamordowanych „z rąk Polaków”. Wcześniej w TVP Info twierdził, że „AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie” oraz że „Polacy też nabijali na widły” na Wołyniu.

Dr Kazimierz Wóycicki w sobotę w rozmowie z „Rzeczpospolitą” po raz kolejny bronił swoich tez dotyczących UPA, Wołynia i polskiego podziemia. Wypowiedź padła po burzy wywołanej jego wcześniejszym występem w TVP Info, gdzie zestawił Armię Krajową z Ukraińską Powstańczą Armią.

„Przypominam, że Polska, według danych i szacunków, w Polsce zamordowano z rąk Polaków od 100 do 300 tysięcy Żydów i jakoś nie kwestionujemy oporu Polaków wobec Niemców. To nie kwestionuje ogromnego wysiłku naszego społeczeństwa” — powiedział Wóycicki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Sformułowanie to wpisuje się w szerszą linię argumentacji Wóycickiego, który próbuje przenosić dyskusję o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA na ludności polskiej na ogólne rozważania o „czarnych kartach” różnych narodów. W efekcie zbrodnie ukraińskich nacjonalistów są przedstawiane nie jako zorganizowana akcja wymierzona w Polaków, lecz jako element szerszej historii wzajemnej przemocy i trudnej pamięci.

Wóycicki bronił również decyzji o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”. Uznał polską reakcję za „histerię opartą na nieznajomości historii”. Twierdził też, że Ukraina odbudowuje własną pamięć historyczną i ma prawo do własnego panteonu narodowego.

Największy spór dotyczył Wołynia. Bogusław Chrabota podkreślał, że OUN-B i UPA odpowiadają za ludobójstwo ludności polskiej, a na Wołyniu był to plan przewidziany i konsekwentnie realizowany przez sztaby UPA. Wóycicki temu zaprzeczał. Według relacji „Rzeczpospolitej” twierdził, że zbrodnia nie wyszła od kierownictwa UPA, lecz została przez nie potępiona, a jej autorem miał być prawdopodobnie Kłym Sawur. Jednocześnie przyznawał, że wydarzenia na Wołyniu i w Galicji można określić mianem ludobójstwa, ale zarazem utrzymywał, że oddziały AK mordowały ukraińskie kobiety i dzieci.

Takie zestawienie spotkało się w rozmowie z oporem prowadzącego. Chrabota wskazywał, że Armia Krajowa nie dopuściła się ludobójstwa, a skala ofiar po stronie polskiej była nieporównywalna. Wóycicki przyznawał asymetrię strat, lecz mimo to uznał porównywanie UPA do żołnierzy wyklętych za „oczywiste”.

Wypowiedź w „Rzeczpospolitej” była kontynuacją sporu rozpoczętego po piątkowym występie Wóycickiego w TVP Info. Historyk i publicysta, związany w przeszłości m.in. ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytutem Pamięci Narodowej, bronił tam słów wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego (z pochodzenia Ukraińca), który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych. Wóycicki poszedł dalej, mówiąc: „AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie”.

Gdy Michał Nieznański z Konfederacji mówił o mordowaniu polskich cywilów przez ukraińskich nacjonalistów, Wóycicki odpowiedział: „Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu, niech pan poczyta polskich historyków, Motyka i tak dalej. Trzeba się uczyć panie pośle”.

Na łamach Kresy.pl dr Kazimierz Wóycicki był opisywany już wielokrotnie w kontekście swoich radykalnie proukraińskich wypowiedzi i ocen dotyczących historii relacji polsko-ukraińskich. W 2014 roku pisaliśmy o jego tekstach poświęconych UPA i pamięci o Romanie Szuchewyczu, w których przekonywał, że Szuchewycz „jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”. W tym samym okresie Wóycicki bronił także ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA, twierdząc, że nie widzi w tym niczego nagannego.

W kolejnych latach opisywaliśmy jego wypowiedzi dotyczące bieżącej polityki wschodniej i sporów o pamięć historyczną. Wóycicki twierdził m.in., że Polska „za wszelką cenę” powinna wspierać Ukrainę, a silna Ukraina decyduje o bezpieczeństwie Polski. Atakował też ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, zarzucając mu działalność zgodną z interesem rosyjskiej propagandy, a w innym wystąpieniu przekonywał, że „Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy”. Pisaliśmy ponadto o haśle „Antyukrainizm” w polskiej Wikipedii, którego głównym autorem miał być internauta podający się za Wóycickiego; hasło zostało później usunięte po dyskusji redaktorów Wikipedii.

http://kresy.pl/wydarzenia/po-slowach-o-ak-i-upa-woycicki-idzie-dalej-mowi-o-300-tysiacach-zydow-zamordowanych-z-rak-polakow/

#antypolonizm

13

Bandera jak Piłsudski, UPA jak AK – Kazimierz Wóycicki znów oskarżył Armię Krajową o mordowanie “kobiet i dzieci”kresy.pl

W wywiadzie dla redaktora naczelnego Gremi Media, Kazimierz Wóycicki zrównał Armię Krajową z UPA twierdząc, że ta pierwsza “tak samo mordowała kobiety i dzieci”.

Już na początku opublikowanego w sobotę wywiadu Wóycicki stwierdził, że “nie ma nić bardziej naturalnego” niż nazwanie jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy jednostką “Bohaterów UPA”. Stwierdził, że nie bulwersuje go to “ani trochę”. Gloryfikację ludobójczej organizacji nazwał “odbudowywaniem pamięci” Ukraińców. Zapytany czy nie obawia się perspektywy, że Stepan Bandera lub Roman Szuchewycz zajmą główne miejsca w “panteonie narodowym” Ukrainy, Wóycicki odpowiedział – “absolutnie się nie boję”.

“Bandera to jest człowiek, który walczył o niepodległość Ukrainy. Zachowywał się mniej więcej tak, jak Piłsudski przed pierwszą wojną światową” – uzasadnił swoją postawę publicysta.

Zapytane o ludobójcze działania Ukraińskiej Powstańczej Armii na Wołyniu, Wóycicki określił je “czarną plamą”, by szybko dodać – “Jakie ruchy narodowe w Europie nie mają czarnych plam?”. W tym kontekście powiedział – “Przypominam, że Polska, według danych i szacunków w Polsce zamordowano, z rąk Polaków, od 100 do 300 tysięcy Żydów i jakoś nie kwestionujemy oporu Polaków wobec Niemców. To nie kwestionuje ogromnego wysiłku naszego społeczeństwa”.

Następnie Wóycicki nazwał UPA “armią narodowowyzwoleńczą”, której “porównanie z <<żołnierzami wyklętymi>> jest absolutnie oczywiste. Równie oczywiste jest porównanie z AK”. W odniesieniu do Armii Krajowej wykładowca jednym ze lwowskich uczelni powiedział, że “tak samo mordowała kobiety i dzieci”. Jak ocenił – “Jakby Ukraińcy chcieli, też mogliby to nazwać ludobójstwem”.

Wóycicki relatywizował również fakt, że ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było działaniem operacją zorganizowany i dowodzony przez jej hierarchię dowódczą.

Uznał reakcje w Polsce za “oparta na nieznajomości historii Ukrainy i historii drugiej wojny światowej”.

Słowa wypowiedziane przez Wóycickiego wobec redaktora “Rzeczpospolitej” były bardzo podobne, do jego piątkowych wypowiedzi w TVP Info. W jednym z programów stacji publicysta mówił, że„AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie”. Stwierdził także: „Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu”.

Na łamach Kresy.pl dr Kazimierz Wóycicki był opisywany już wielokrotnie w kontekście swoich radykalnie proukraińskich wypowiedzi i ocen dotyczących historii relacji polsko-ukraińskich. W 2014 roku pisaliśmy o jego tekstach poświęconych UPA i pamięci o Romanie Szuchewyczu, w których przekonywał, że Szuchewycz „jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”. W tym samym okresie Wóycicki bronił także ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA, twierdząc, że nie widzi w tym niczego nagannego.

W kolejnych latach opisywaliśmy jego wypowiedzi dotyczące bieżącej polityki wschodniej i sporów o pamięć historyczną. Wóycicki twierdził m.in., że Polska „za wszelką cenę” powinna wspierać Ukrainę, a silna Ukraina decyduje o bezpieczeństwie Polski. Atakował też ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, zarzucając mu działalność zgodną z interesem rosyjskiej prop#agandy, a w innym wystąpieniu przekonywał, że „Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy”. Pisaliśmy ponadto o haśle „Antyukrainizm” w polskiej Wikipedii, którego głównym autorem miał być internauta podający się za Wóycickiego. Hasło zostało później usunięte po dyskusji redaktorów Wikipedii.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/bandera-jak-pilsudski-upa-jak-ak-kazimierz-woycicki-znow-oskarzyl-armie-krajowa-o-mordowanie-kobiet-i-dzieci/

#antypolonizm

11

#polska #antypolonizm #ludobojstwo #upa #polska2050 #koalicjaobywatelska

Według wiceministra Andrzeja Szeptyckiego z Polski 2050 UPA "to byli tacy trochę ukraińscy Żołnierze Niezłomni". Czy da się jeszcze jakieś dno przebić w antypolonizmie?

20

📢 Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz łamie ustawę!

Mija ponad 2 miesiące od złożenia mojej interpelacji ws. przyznania 16,9 mln zł spółce współtworzonej przez celebrytkę Olgę Tokarczuk, a odpowiedzi nadal brak!

📅 Interpelację wysłałem 22 listopada 2025 r.

📅 Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wysłało prolongatę dopiero 30 grudnia 2025 r.

📅 Dziś mamy 9 lutego 2026 r. – odpowiedzi wciąż brak.

Zgodnie z ustawą, odpowiedź powinna być udzielona w ciągu 21 dni. To rażące naruszenie prawa i pokaz braku szacunku wobec parlamentarnej kontroli rządu!

📌 Przypomnę: Sundog S.A., mikrospółka z dużą roczną stratą, otrzymała prawie 17 mln zł z programu „Ścieżka SMART” na projekt „InteGra” — tworzenie „psychologicznie spójnych postaci” w grach RPG inspirowanych literaturą Tokarczuk?

❗ Domagam się pełnej dokumentacji, umowy, harmonogramu projektu i oceny wpływu na polską gospodarkę!

—

Kilka godzin po moim wpisie na Twitterze branżowe portale podają informacje, że Pani Tokarczuk wyparowała z rady nadzorczej spółki.

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1251955019688800

#tokarczuk #antypolonizm #korupcja

15

#wolyn #hermaszewski #ludobojstwo #antypolonizm #ukraina #upa

Taki kawałek z życiorysu znanego Polaka - pierwszego polskiego kosmonauty - Mirosława Hermaszewskiego (za wikipedią więc pewnie nie koloryzowane )

14

Komornik na koncie OMZRiK. Organizacja unika przeprosinnczas.info

Zdjęcie

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) znalazł się w poważnych opałach prawnych i finansowych. Komornik sądowy dokonał zajęcia środków na rachunku bankowym organizacji w związku z egzekucją należności wynikających z przegranego procesu. To efekt uporczywego uchylania się od wykonania prawomocnego wyroku sądu, który nakazał OMZRiK przeproszenie pani Agaty Schrötter. Jeśli organizacja nadal będzie ignorować orzeczenie, grozi jej grzywna w wysokości 10 000 złotych.

Sprawa ma swój początek w prawomocnym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2024 roku (sygn. akt VI ACa 1204/22). Sąd uznał wówczas, że OMZRiK bezprawnie wykorzystał wizerunek Agaty Schrötter oraz dopuścił do publikacji nienawistnych i wulgarnych komentarzy pod jej adresem.

OMZRiK został zobowiązany do opublikowania przeprosin na swoim profilu na portalu Facebook i „przypięcia” ich na górze strony przez okres 15 dni.

Fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Warszawie przeprasza Panią Agatę Schrötter za bezprawne, dwukrotne umieszczenie na swoim profilu wpisów zawierających Jej zdjęcie, które wywołały wulgarne wiadomości, a także za utrzymanie pod tymi wpisami nienawistnych i wulgarnych komentarzy, czym naruszyła Jej godność i prawo do wizerunku.

(przeprosiny o takiej treści miał opublikować OMZRiK)

Zamiast jednak przyjąć porażkę na klatę, OMZRiK próbuje uniknąć odpowiedzialności i pozorował przeprosiny. Jak wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Rejonowego, organizacja Rafała Gawła próbowała wprowadzić organ sprawiedliwości w błąd, twierdząc, że obowiązek został spełniony. Jako dowód przedstawiono zrzutu ekranu z września 2024 roku. Były tam przeprosiny, ale bardzo szybko z profilu zniknęły.

Wygrana Agaty Schrötter, reprezentowanej przez mecenasa Jarosława Litwina, jest uznawana za sprawę precedensową. Sąd Apelacyjny jednoznacznie wskazał, że administratorzy profili OMZRiK w mediach społecznościowych ponoszą pełną odpowiedzialność za treści publikowane przez internautów, jeśli pozwalają na utrzymywanie wulgarnych i nienawistnych wpisów naruszających dobra osobiste.

Sąd nie zostawił suchej nitki na argumentacji OMZRiK. Podkreślił, że komentarze pod zdjęciem powódki były wulgarne i miały na celu jej poniżenie, a interes społeczny w żaden sposób nie uzasadniał publikowania nienawistnych wypowiedzi.

OMZRiK nie tylko nie chce wykonać wyroku sądu, ale także ponieść kosztów przegranego procesu. W efekcie, komornik sądowy Piotr Adamczyk przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia dokonał ponownego wierzytelności z rachunku bankowego OMZRiK w grudniu 2025 roku.

Kwoty, które komornik będzie na tym etapie egzekwował nie są duże, ale być może to nie koniec finansowych reperkusji. W dalszym etapie nad OMZRiK wisi widmo grzywny w wysokości 10 000 złotych, którą sąd wymierzy, jeśli oświadczenie o przeprosinach nie zostanie prawidłowo opublikowane i utrzymane przez wymagany czas.

Komentarz „Najwyższego Czasu!”: Ideologiczny przemysł nienawiści

Sprawa Agaty Schrötter po raz kolejny obnaża prawdziwe oblicze organizacji, która mieni się „strażnikiem tolerancji”. OMZRiK w rzeczywistości od lat funkcjonuje jako machina do ideologicznego szczucia na osoby o konserwatywnych poglądach. Wyrok sądu potwierdza to, co wielu obserwatorów widzi od dawna: OMZRiK nie tylko toleruje, ale wręcz inspiruje nienawistne ataki w sieci.

Warto przy tym przypomnieć postać lidera i założyciela tego środowiska, Rafała Gawła. Człowiek ten, skazany prawomocnym wyrokiem polskiego sądu za oszustwa i malwersacje finansowe, zamiast odbyć karę, zbiegł do Norwegii, skąd kreuje się na „ofiarę prześladowań politycznych”. Fakt, że organizacja stworzona przez osobę z taką kartoteką wciąż próbuje pouczać Polaków o moralności i prawie, jest ponurym żartem.

OMZRiK wymyślił sobie specyficzny sposób na życie i lukratywny model biznesowy. Mechanizm jest zawsze ten sam: masowe pozywanie pod byle pretekstem, a następnie krzykliwe zbiórki internetowe na „walkę z faszyzmem, rasizmem, nazizmem, ksenofobią” itd., które zasilają konta fundacji. To klasyczna spirala, która musi być stale nakręcana, by organizacja mogła przetrwać. Bez względu na to, czy sprawę wygrają, czy – jak w przypadku Pani Agaty Schrötter – sromotnie przegrają, ich przetrwanie zależy od wskazywania coraz to nowych ofiar.

http://nczas.info/2026/01/11/komornik-na-koncie-omzrik/

#omzrik #antypolonizm

20

Grabowski vs Braun. Sprawa zostanie odrzucona przez sąd? „Nieoczekiwany obrót”nczas.info

„Nastąpił nieoczekiwany obrót w sprawie posła Grzegorza Brauna” – poinformował nos-portal.pl. Chodzi o sprawę przerwania przez Brauna skandalicznego, antypolskiego wystąpienia prof. Jana Grabowskiego. Sąd Apelacyjny zbada, czy pozew nie powinien zostać odrzucony z powodu błędu formalnego.

Lokalny portal poinformował, że Braun wynajął ostródzkiego procesualistę, mec. Piotra Brzozowskiego. Reprezentuje on Grzegorza Brauna w sprawie prowadzonej przez zagraniczne kancelarie.

„Pierwsza z nich to jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, a po przystąpieniu do sprawy mec. Brzozowskiego, włączyła się też topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – czytamy na nos-portal.pl.

Chodzi o wykład prof. Jana Grabowskiego z wiosny 2023 roku w Niemieckim Instytucie Historycznym przy Al. Ujazdowskich w Warszawie. Braun podczas wykładu odebrał mikrofon prelegentowi i zdemolował pulpit w reakcji na szkalowanie przez prof. Grabowskiego Polski i Polaków w kwestii rzekomego udziału w holokauście Żydów.

Mec. Brzozowski powiedział, że „nie będziemy ułatwiać sprawy amerykańskim i niemieckim kancelariom”.

– Dlatego sprawą zajmie się teraz Sąd Apelacyjny w Warszawie, który zbada czy pozew nie powinien zostać odrzucony, bowiem zapomniano o uchyleniu immunitetu posłowi Braunowi – a działał on podówczas jako poseł w ramach interwencji poselskiej – wyjaśnił prawnik.

Redakcja wskazuje, że dotychczas Sąd Najwyższy „rozważał takie zagadnienia w dwojaki sposób, przeto nie dojdzie do merytorycznego rozpoznania sprawy, dopóki nie ustali się kwestii ochrony immunitetowej”.

– Po drugie – moim zdaniem – niemiecka fundacja zapomniała o zasadach polskiego reżimu reprezentacji przed sądem. Fundacja uważa, że może przed polskim sądem działać przez pośrednictwo niemieckich instytutów za granicą [tutaj w Polsce], ale przecież Fundacja jako osoba prawna – działa przez uprawnione podmioty. Uważam, że popełnili błąd i dlatego Sąd Apelacyjny będzie musiał rozstrzygnąć tę kwestię – wyjaśnił mecenas.

Podkreślił, że „jak występują przed sądem nasze fundacje, czy spółki, to sądy bardzo restrykcyjnie przyglądają się reprezentacji takiego podmiotu”.

– Dlaczego zatem niemiecka fundacja miałaby być reprezentowana w jakiś innym trybie – tylko dlatego, że jest niemiecka? – pytał prawnik.

– Co do merytorycznej kwestii pozwu, to nie wyrażam żadnych obaw; bowiem pozew opiera się na jednym li tylko zarzucie – naruszenie dobra „rzetelnego naukowca” – podsumował mec. Piotr Brzozowski.

„Kto stoi za Grabowskim i Niemieckim Instytutem Humanistycznym: 1. jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, 2. topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – podsumował na X Konrad Niżnik.

http://nczas.info/2026/01/05/grabowski-vs-braun-sprawa-zostanie-odrzucona-przez-sad-nieoczekiwany-obrot/

#Braun #zydzi #Polska #niemcy #antypolonizm

15