Media: USA potrzebują dodatkowych 80 mld dolarów na pokrycie kosztów wojny z Iranemkresy.pl

Pentagon poinformował, że już latem może zabraknąć środków na kontynuowanie operacji wojskowych, jeśli Kongres nie uchwali nowej ustawy o wydatkach wojennych. Departament Obrony USA zabiega o dodatkowe 80 mld dolarów na pokrycie kosztów wojny z Iranem i innych zobowiązań – pisze „Wall Street Journal” powołując się na wewnętrzne źródła.

Departament Obrony USA potrzebuje 80 miliardów dolarów na pokrycie kosztów wojny z Iranem, a także innych rachunków niezwiązanych z wojną, powiedział w tym tygodniu parlamentarzystom w rozmowach telefonicznych zastępca sekretarza obrony Stephen Feinberg, poinformował w czwartek „Wall Street Journal”, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.

Część pieniędzy miałaby zostać przeznaczona na operacje okrętowe, wynagrodzenia personelu i amunicję. Urzędnicy Pentagonu ostrzegali ustawodawców, że bez nowej ustawy o wydatkach wojennych już latem może zabraknąć środków na dalsze operacje.

Według dziennika siły zbrojne mogłyby w takiej sytuacji zostać zmuszone do ograniczenia ćwiczeń i innych priorytetów. Wydatki obciąża zarówno wojna z Iranem, jak i rozmieszczenie wojsk wzdłuż południowej granicy Stanów Zjednoczonych.

Wcześniejsze szacunki kosztów wojny

Politycy w obu izbach Kongresu od dłuższego czasu wzywali Pentagon do przedstawienia kosztów wojny z Iranem oraz formalnego wniosku o zmianę budżetu. Taki wniosek nie został dotąd zgłoszony.

Na początku wojny pojawiały się doniesienia, między innymi w „Washington Post”, że Pentagon może zwrócić się do Kongresu o dodatkowe 200 mld dolarów. Jules Hurst, główny urzędnik Pentagonu odpowiedzialny za finanse resortu, mówił w maju w Kongresie, że koszty wojny z Iranem wynosiły wówczas 29 mld dolarów.

Reuters podał, że w kwietniu przedstawiciel Pentagonu oceniał koszt wojny na około 25 mld dolarów.

Szerszy pakiet dla Pentagonu i wydatków cywilnych

Pełny wniosek uzupełniający może zostać przesłany do ustawodawców w najbliższych dniach. Według „Wall Street Journal” ma obejmować nie tylko środki dla Pentagonu, ale także pieniądze na cele niezwiązane z obronnością, w tym pomoc dla rolnictwa i łagodzenie skutków klęsk żywiołowych.

Russell Vought, dyrektor do spraw budżetu Białego Domu, zeznał w kwietniu przed Komisją Budżetową Izby Reprezentantów, że nie dysponuje żadnymi szacunkami kosztów wojny. Jednocześnie bronił wniosku Trumpa o roczny budżet wojskowy w wysokości 1,5 bln dolarów.

Straty wojenne USA

Według majowego raportu Congressional Research Service straty USA podczas wojny z Iranem były poważniejsze, niż pierwotnie podawano. Amerykanie stracili m.in. 24 drony MQ-9 Reaper, z których każdy kosztuje około 30 mln dolarów. Straty objęły także myśliwce, tankowce powietrzne i śmigłowiec ratowniczy, a koszt działań militarnych oszacowano na 29 mld dolarów.

W segmencie lotnictwa załogowego straty objęły cztery myśliwce F-15E Strike Eagle, jeden F-35A Lightning II oraz jeden A-10 Thunderbolt II. Trzy F-15E zostały zestrzelone ogniem własnych wojsk nad Kuwejtem. Jeden F-35A został uszkodzony przez irański ogień z ziemi.

Część strat była związana z operacją poszukiwawczo-ratunkową po zestrzeleniu F-15E nad Iranem w kwietniu. W jej trakcie Stany Zjednoczone straciły A-10 Thunderbolt II oraz dwa samoloty MC-130J Commando II, które zostały celowo zniszczone na ziemi w Iranie. Śmigłowiec ratownictwa bojowego HH-60W Jolly Green II został uszkodzony w wyniku ostrzału z broni ręcznej.

Na początku wojny tankowiec KC-135, lecący w przyjaznej przestrzeni powietrznej nad Irakiem, rozbił się, a w katastrofie zginęło sześciu członków załogi. Według doniesień drugi tankowiec również uczestniczył w zdarzeniu i musiał awaryjnie lądować.

Straty objęły także komponent wsparcia. Pięć tankowców KC-135 zaparkowanych w bazie lotniczej Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej zostało uszkodzonych podczas irańskiego ataku rakietowego i dronowego. Na niezabezpieczonym pasie kołowania tej samej bazy uszkodzony został samolot wczesnego ostrzegania E-3 Sentry. Utracono również jeden bezzałogowy MQ-4C Triton, który rozbił się w wyniku wypadku.

W wyniku prowadzenia działań wojennych Amerykanie wyczerpali znaczne zasoby najbardziej zaawansowanych rakietowych pocisków precyzyjnych i amunicji antyrakietowej.

Iran zaatakował również amerykańskie systemy obrony powietrznej i łączności satelitarnej. Największą część strat przyniósł atak na radar amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD w bazie lotniczej w Jordanii. System radarowy AN/TPY-2 kosztuje około 485 mln dolarów i należy do kluczowych elementów służących do przechwytywania pocisków balistycznych dalekiego zasięgu.

W Katarze uszkodzony został radar AN/FPS-132. Była to instalacja stacjonarna, odmienna od mobilnego systemu THAAD. System wart 1,1 mld dol. pełni rolę radaru wczesnego ostrzegania przeznaczonego do wykrywania zagrożeń dalekiego zasięgu.

1 marca jeden Shahed zniszczył wartą 300 mln dol. stację radarową AN/TPS-59 w Bahrajnie. Dodatkowe szkody w budynkach, obiektach i innej infrastrukturze na terenach amerykańskich baz oraz baz używanych przez siły USA w regionie oszacowano na 310 mln dolarów.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/media-usa-potrzebuja-dodatkowych-80-mld-dolarow-na-pokrycie-kosztow-wojny-z-iranem/

#usa #iran #pieniadze #uzbrojenie

10

"Pierwsza" - Ursula von Rydingsvard, kopia rzeźby sfinansowana za 3 821 285 zł przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zobaczyć ją można w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/992574366840789

#pieniadze

11

Polska chce zwrotu za broń przekazaną Ukrainie. Niemcy chcą oddać pieniądze Kijowowikresy.pl

Polska domaga się pełnego zwrotu około 2 mld zł za broń przekazaną Ukrainie z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju – podało RMF FM. Niemcy chcą natomiast, aby odblokowane przez Węgry 6,6 mld euro zostało przeznaczone na dalsze wsparcie Kijowa.

Polska i Niemcy różnią się w sprawie podziału 6,6 mld euro z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju, które po odblokowaniu przez Węgry znajdują się na koncie Brukseli – podało RMF FM. Warszawa chce pełnego zwrotu około 2 mld zł, czyli 450 mln euro, za broń przekazaną Ukrainie. Berlin opowiada się za przeznaczeniem odblokowanych środków na dalszą pomoc dla Kijowa.

Stanowisko Polski przedstawił wiceszef MON Cezary Tomczyk w rozmowie z RMF FM. Jak zaznaczył, Warszawa zamierza walczyć o pełną refundację.

„Te pieniądze, to są nasze pieniądze” – powiedział Tomczyk. Dodał, że „w praktyce mniej tych pieniędzy oznacza mniej pieniędzy na wojsko”.

Według RMF FM wszystkie państwa wydały w ramach funduszu łącznie 43 mld euro. Przy zwrocie na poziomie 40 proc. Bruksela powinna teoretycznie wypłacić około 13,5 mld euro. Dostępna pula wynosi jednak tylko 6,6 mld euro.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zaproponowała podział tych środków w kilku kierunkach: częściową proporcjonalną refundację na poziomie 10 proc., wsparcie misji szkoleniowej ukraińskich wojsk oraz wspólne zakupy broni dla Ukrainy. Polska odrzuca taki plan, zarzucając Brukseli próbę „zmiany reguł w trakcie gry”.

Inne stanowisko prezentują Niemcy. Berlin uważa, że środki niewykorzystane początkowo na refundacje powinny zostać przeznaczone na dalszą pomoc Ukrainie. Takie stanowisko przedstawił wiceminister obrony RFN Sebastian Hartmann podczas spotkania unijnych ministrów obrony w Nikozji.

„Hartmann jasno zaapelował do partnerów, że wszystkie niewykorzystane początkowo spłaty z funduszu powinny mimo wszystko zostać przeznaczone na wsparcie Ukrainy. Europejski Fundusz na rzecz Pokoju został zaprojektowany jako mechanizm solidarności” – podano na stronie niemieckiego ministerstwa obrony.

Unijny dyplomata cytowany przez RMF FM zwrócił uwagę, że Niemcy w tym roku mają wydać na Ukrainę 11,5 mld euro, dlatego zwrot kilkuset milionów euro nie ma dla Berlina dużego znaczenia. Inaczej patrzą na to państwa, które przekazywały broń na początku wojny rosyjsko-ukraińskiej.

„Kraje, które jako pierwsze przekazywały broń jak na przykład Polska czy Słowacja i których donacje już zostały rozliczone i są przeznaczone do wypłaty, nie chcą się zgodzić na to, żeby zmniejszyć im wypłaty, a tego chcą kraje, które zaczęły później przekazywać wsparcie jak Niemcy” – powiedział polski dyplomata.

Stanowisko zbliżone do Niemiec mają prezentować państwa skandynawskie. Francja ma być bliższa planowi Kallas, ale chce, aby wspólne zakupy dotyczyły sprzętu europejskiego. Paryż sprzeciwił się pierwotnemu pomysłowi zakupów broni dla Ukrainy w USA w ramach mechanizmu PURL.

Polskę popiera Słowacja, która jako pierwsza zapowiedziała, że będzie domagała się pełnego zwrotu za przekazaną Ukrainie broń. Sprawa ma być teraz omawiana na poziomie technicznym, a następnie trafić pod obrady ambasadorów.

http://kresy.pl/wydarzenia/polska-chce-zwrotu-za-bron-przekazana-ukrainie-niemcy-chca-oddac-pieniadze-kijowowi/

#Polska #niemcy #ukraina #pieniadze

13

#lotto #wygrana #pieniadze

Wygrałem w Lotto 30 milionów . W końcu szczęście do mnie przyszło.

Zdjęcie

Dziewczyna która mnie opuściła 2 lata temu wróciła. Mówi, że ma moje dziecko, taki roczny bąbelek, nie wiem jak to działa bo zawsze ją głowa bolała a poza tym sex miał być dopiero po ślubie. Ale będę ojcem, to wspaniałe uczucie.

Koledzy mnie zaczęli na piwo zapraszać, w życiu tyle miłych słów od nich nie słyszałem. Znalazł się mój zaginiony brat którego nie widziałem przez lata.

Mama też zaczęła dzwonić. Co prawda już mi nie mówi, że jestem zerem i nic w życiu nie osiągnę, ale przypomina, że miałem remont jej domu zrobić i skarży się na stary samochód.

Ludzie cieszą się z mojej wygranej, od jakiegoś czasu raz po raz jakieś typy zaglądają mi przez płot. Nigdy ich w okolicy nie widziałem, chyba wieść się rozeszła.

Bank przestał mi wysyłać reklamy pożyczki na kredyt, teraz reklamuje konta z „wysokim” oprocentowaniem. Zresztą nie on jeden, banki w których konta miałem pozamykane lata temu, też się zaczęły odzywać.

Dostałem telefon z Izraela. Typ martwi się o moje finanse i zaproponował inwestycję w nowe osiedle które ma powstać na jakimś gruzowisku. Wszystko całkowicie legalnie – jak twierdzi. Bardzo pomocny człowiek.

Urząd skarbowy co prawda pobrał te 10% z sumy jeszcze zanim do mnie trafiła, ale przypomina, że będę musiał jeszcze podatek od przychodu uiścić.

No i jeszcze prokurator Żurek dzwonił. Pytał się jakie miałem prawo (jak on je rozumie) się wzbogacić i groził, że będzie szukać paragrafu. W tym przypadku oczywistym jest, że mi zazdrości.

Niesamowite ile szczęścia na raz może przyjść.

#heheszki #pasta

25

Zbroimy się na kredyt ale stać nas finansowanie krajów trzeciego świata. Oto program "Global Europe".

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/26698899893084006

#ruchnarodowy #absurdy #ue #pieniadze

8

W kantonie Genewa weszło właśnie prawo o gotówce. Od teraz w lokalach użyteczności publicznej (hotele, restauracje itp) nie można już odmówić płatności gotówką. Jeden lokal już złożył pozew przeciwko ale sąd nie zgodził się na wstrzymanie prawa do czasu rozpatrzenia pozwu.

I już niedługo, 08.03 cała Szwajcaria wypowie się w głosowaniu (mylnie po polsku zwanym referendum) na temat inicjatywy ludowej o zachowaniu gotówki. Raczej na bank to przejdzie, bo oprócz inicjatywy jest również kontr-projekt rządowy bezpośredni (czyli również zapis w konstytucji, tylko Helweci wybierają jaki zapis ma się tam pojawić, bo jest jeszcze w głosowaniach możliwość kontr-projektu pośredniego ale to temat na inny wpis) wspierany praktycznie przez wszystkie strony polityczne.

65% Szwajcarów jest za inicjatywą i 67 za kontr-projektem. Różnica w tych dwóch jest naprawdę techniczna i praktycznie nic nie zmienia.

#pieniadze #gotowka #szwajcaria #swissinfo #demokracjabezposrednia

15

W ciągu najbliższych 3 dni roboczych pieniądze powinny być już na Twoim koncie bankowym, którego numer podałeś/aś wcześniej. Pamiętaj, że w weekendy i święta banki nie działają, więc prosimy o zrozumienie, jeśli przelew trwa trochę dłużej.


to jest chyba największa kpina ✡️ systemu bankowego oprócz tych żałosnych kapitalizacji odsetek od razu pomniejszonych o podatek tego śmiecia barka melki i opłat za prowadzenie konta.

#pieniadze #zydostwo #banki

12

Brak kolegi @cziter2 a temat jego by dotyczył

Robert Naess, jeden z dyrektorów największego banku w regionie nordyckim, Nordea Bank, oszacował w dzienniku „Stavanger Aftenblad”, że od agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Norwegia zarobiła dodatkowo równowartość ok. biliona zł. W tym czasie przekazała Kijowowi pomoc w przeliczeniu wartą ok. 53 mld zł.

Źródłem nadzwyczajnych dochodów były przede wszystkim wysokie ceny gazu i ropy po ograniczeniu rosyjskich dostaw do Europy. Według wyliczeń Naessa w latach 2021–2025 Norwegia uzyskała ok. 3 bln mld koron dodatkowych wpływów w porównaniu z okresem 2016–2020. Na wzroście popytu skorzystała również państwowy sektor zbrojeniowy, w tym koncerny Nammo i Kongsberg Gruppen.

Pomoc Norwegii dla Ukrainy była zwiększana stopniowo. W 2022 r. wsparcie wyniosło ok. 10,7 mld koron, w 2023 r. – 19,1 mld koron, a w 2024 r. – 27 mld koron (ok. 10 mld zł). Dopiero w 2025 r. Stortinget zdecydował o wyraźnym zwiększeniu pomocy, zapisując w budżecie ok. 85 mld koron (ok. 32 mld zł). Łącznie Norwegia przeznaczyła na wsparcie Ukrainy ok. 142 mld koron (ok. 54 mld zł).

Dysproporcję między skalą zysków Norwegii a poziomem jej pomocy Ukrainie skrytykował redaktor naczelny czołowego duńskiego dziennika „Politiken” Christian Jensen. Jego zdaniem istnieje rozdźwięk między nadzwyczajnymi dochodami Oslo a wielkością wsparcia przekazywanego Kijowowi.

„Te liczby nie zgadzają się ani moralnie, ani politycznie, ani ekonomicznie” – ocenił Jensen w komentarzu dla norweskiego dziennika.

http://nczas.info/2026/01/18/norwegia-niezle-zarobila-w-wyniku-wojny-na-ukrainie/

#norwegia #ukraina #pieniadze #biznes #energia

9

Bułgaria: wzrost cen po przyjęciu euro. Podstawowe produkty droższe nawet o 30 proc.kresy.pl

Bułgaria wraz z przyjęciem euro na początku nowego roku odnotowała znaczne podwyżki cen w handlu. Konsumenci skarżą się, że żywność podrożała nawet o kilkadziesiąt procent między 31 grudnia 2025 roku a 1 stycznia 2026 roku.

W Bułgarii od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje euro, co uczyniło ten kraj 21. członkiem strefy euro. Już w pierwszych dniach po wprowadzeniu wspólnej waluty sprzedawcy detaliczni znaleźli się pod ostrzałem krytyki w związku z sygnałami nieuzasadnionych podwyżek cen podstawowych produktów.

Obawy dotyczące możliwego wzrostu cen były obecne już na etapie debaty nad przyjęciem euro. Przedstawiciele rządu zapewniali wówczas, że państwo zagwarantuje bezpieczeństwo konsumentów także po zmianie waluty oraz że obywatele nie muszą obawiać się ani wzrostu cen, ani utraty oszczędności. Przeciwnikiem wprowadzenia euro był prezydent Bułgarii Rumen Radew oraz kilka partii narodowych, które ostrzegały przed „szokiem cenowym” i negatywnymi skutkami dla gospodarstw domowych.

Pierwsze doniesienia z rynku wskazują jednak na przypadki budzące wątpliwości. Na niepokojące sygnały zwrócił uwagę Bogomił Nikołow ze Stowarzyszenia Aktywnych Konsumentów, cytowany przez novinite.com oraz występujący na antenie Nova TV. Jeden z przykładów dotyczył chleba „Franzella Simit” o wadze 300 g, sprzedawanego w dużej sieci handlowej. 31 grudnia 2025 roku kosztował on 0,89 lewa, czyli 0,46 euro, natomiast już 2 stycznia 2026 roku cena wzrosła do 1,19 lewa, czyli 0,61 euro. Oznacza to podwyżkę o 33 proc. w ciągu dwóch dni, którą eksperci uznali za trudną do racjonalnego uzasadnienia.

Jeszcze bardziej skrajny przypadek dotyczył oferty jednej z restauracji. Cena pizzy została podana jako 18,75 lewa, lecz po przeliczeniu na euro wyniosła 36 euro i 67 eurocentów, czyli niemal dwukrotnie więcej niż wynikałoby z oficjalnego kursu wymiany i czterokrotnie więcej niż rzeczywista wartość w lewach. Bogomił Nikołow zaznaczył, że mógł to być błąd techniczny, jednak przykład ten pokazuje skalę problemów w okresie przejściowym.

Nieprawidłowości odnotowano również w handlu internetowym. Według doniesień medialnych cena jednego z pudełek do przechowywania wzrosła z 5,23 euro 1 stycznia do 10,22 euro dzień później, a inny model podrożał z 12 euro do niemal 24 euro. Sprzedawca tłumaczył rozbieżności trwającą aktualizacją techniczną i informował o późniejszej korekcie cen.

Bułgarski parlament przygotował mechanizmy mające chronić konsumentów przed wzrostem cen po wprowadzeniu euro. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda nieuzasadniona podwyżka może skutkować karą finansową sięgającą 100 tys. lewów, czyli 51 100 euro.

Przez cały styczeń w obiegu będzie zarówno bułgarski lew, jak i euro, po czym ta pierwsza waluta zostanie wycofana. Do końca czerwca obywatele będą mogli bezpłatnie wymieniać gotówkę w bankach i na poczcie. Po tym terminie wymiana będzie możliwa tylko w placówkach Bułgarskiego Banku Narodowego. Wcześniej dostępne są pakiety startowe monet.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/europa-srodkowa/bulgaria-wzrost-cen-po-przyjeciu-euro-podstawowe-produkty-drozsze-nawet-o-30-proc/

#bulgaria #pieniadze #eurokolchoz

14

Kurs waluty Iranu w stosunku do dolara amerykańskiego

Jeszcze 1 stycznia kurs wynosił 42 tys. rialów za 1 dolara by 5 stycznia poszybować na 987 tys. za jednego dolara (23,5 krotny spadek wartości).

#ciekawostki #iran #pieniadze

12

Na działanie radioteleskopu zabrakło 600k a tymczasem jeden tylko poseł wyjeździł 700k...

http://www.facebook.com/reel/1115881837273835

#usmiechnietapolska #pieniadze #pawelkowal

12

Fed (bank centralny USA) oficjalnie zakończył ściąganie pieniądza z rynku.bitcoinsensus.com

Oznacza to że, tamtejszy bank przechodzi w okres luźnej polityki pieniężnej czyli tak cykl dodruk pieniądza na dolarze amerykańskim właśnie się rozpoczyna. Kryptowaluty i metale szlachetne mogą poczuć wiatr w żagle.

Przewodniczący Fed Jerome Powell ogłosił koniec zacieśniania ilościowego (QT) podczas październikowego posiedzenia FOMC, oznaczając koniec 3-letnich wysiłków na rzecz zmniejszenia bilansu Fed o 9 bilionów dolarów z czasów pandemii. W tym czasie Fed skutecznie skracał swoje zasoby obligacji, drenując płynność z gospodarki i zmniejszając presję inflacyjną.

http://www.bitcoinsensus.com/pl/news/bitcoin/fed-to-end-qt-what-it-means-for-bitcoin-and-crypto

#krypto #zloto #pieniadze #gospodarka #usa

6

#sztukanowoczesna #podatki #pieniadze #ciekawostki

Mechanizm optymalizacji podatkowej opartej o sztukę współczesną:

Milioner: Zarabia 20 milionów dolarów w rok. Wynajmuje "artystę" za 25 tysięcy dolarów, aby stworzył "dzieło sztuki".

Artysta: Wykonuje jedno pociągnięcie pędzla na płótnie.

Milioner: Dziękuje artyście i prosi rzeczoznawcę z kręgu przyjaciół o wycenę obrazu.

Ekspert: szacuje obraz na 20 milionów dolarów.

Milioner: Oddaje obraz o wartości 20 milionów dolarów do muzeum, za co jest zwolniony z płacenia podatków od 20 milionów dolarów.

Milioner: Nie płaci żadnych podatków w 2022 roku.

Zwiedzający w muzeum: No, to głupie, to tylko linia na płótnie.

Bliski hipster: Ty po prostu tego nie rozumiesz, jesteś niekulturalny!

Urząd podatkowy: ...

19

Bogate te komuchy....Ciekawe skont majom pienioszki...

„Prawda jest taka, że w efekcie końcowym to po prostu katastrofa, katastrofa za 1 miliard dolarów” – mówi Lindy Li, członkini Krajowego Komitetu Finansów Demokratycznego Komitetu Narodowego. Tyle bowiem wydał sztab Kamali Harris, aby spektakularnie przegrać z Donaldem Trumpem.


http://nczas.info/2024/11/21/najwiekszy-przewrot-polityczny-w-historii-ameryki-liczy-sie-to-co-na-stole/

#lewactwo #pieniadze

7

bankomat nie wypłaci 3 tysięcy, ale 6 x 500zł? proszę bardzo🤡

#clownworld #pieniadze

17

SANTANDER - daje do myślenia.

Na prawicy niby mówi się o tym, by używać gotówki i mieć jak najwięcej środków w fizycznej postaci. W praktyce wiele osób nie przestrzega tej porady. Do czego może to prowadzić – przekonała się ostatnio nastolatka z Rybnika, której bank zablokował środki, bo – jego zdaniem – za dużo zarobiła. Taka lub jeszcze bardziej absurdalna sytuacja może dotknąć każdego.

O sprawie poinformował lokalny portal row.info.pl. 17-letnia dziewczyna przez wakacje zajmowała się zwierzętami. Otrzymała również pieniądze od dziadków. Wynagrodzenie wpadało na jej konto w banku Santander. Tu należy zaznaczyć, że Santander to dawny Bank Zachodni WBK. Pracował w nim późniejszy, acz na szczęście były już premier Mateusz Morawiecki.

Bank zablokował środki, bo za dobrze się powodzi

Dziewczyna zarobiła łącznie 8,5 tys. zł. Bank zablokował jej 500 zł. W sprawie interweniował ojciec dziewczyny. Jak się okazało, bezskutecznie, ponieważ bank w swoim regulaminie – którego przecież nikt nie przeczyta – miał zapis, że nastolatkowie nie mogą zarobić więcej, niż 8 tys. zł.

– Z jakichś dziwnych przyczyn nastolatek nie może mieć większego wpływu na konto niż 8000 zł. Tak poinformowano nas na infolinii. A ponieważ córka miała wpływ w wysokości 8500 zł, to 500 zł przejął bank. I bezczelnie nas poinformowano, że otrzymamy je dopiero w przyszłym miesiącu. Ale tylko wtedy, jeśli wpływy nie przekroczą 8000 zł – powiedział ojciec nastolatki portalowi row.info.pl. Zaznaczył przy tym, że „gdyby córka pracowała i zarobiła więcej, to bank znów tego nie odda”.

Jaka jest podstawa prawna takiego ograniczenia nikt nie wie. Według banku podstawa istnieje, innego zdania był prawnik z kancelarii adwokackiej współpracującej z lokalnym rybnickim portalem.

– Tłumaczenie banku jest kuriozalne. Kodeks cywilny w żadnym miejscu nie precyzuje, że małoletni nie może mieć wpływów większych, niż 8000 zł i że na dysponowanie taką kwotą trzeba mieć zgodę sądu. To nie jest prawda. Mało tego: Bank mógłby weryfikować transakcję, gdyby nastolatek chciał wydać pieniądze. W przypadku, gdy je otrzymuje, jest to wykluczone – ocenił prawnik.

Mamy więc sytuację, w której bank według własnego widzimisię zablokował nastolatce pieniądze. Podał przy tym jakąś podstawę – czy słuszną czy nie, to ewentualnie można dochodzić na drodze sądowej, jeżeli kogoś na to stać. A nie każdego stać na prawnika.

Ufanie bankom – szybka „śmierć”

Sytuacja jednak uzmysławia nam wszystkim, jak istotne jest posiadanie pieniędzy w gotówce, poza bezpośrednią kontrolą banku, rządu czy służb specjalnych. Bo na miejscu nastolatki z Rybnika mógł być każdy z nas.

Bank mógłby zablokować środki studentowi, przez co ten nie mógłby opłacić czesnego za naukę albo opłaty za mieszkanie. Albo ojcu, który nie będzie miał z czego utrzymać rodziny. Albo przedsiębiorcy, który nie będzie mógł zakupić towarów i wypłacić wynagrodzenia pracownikom. Albo matce, która nie będzie mogła zrobić zakupów żywnościowych. Albo osobie chorej, która nie może żyć bez leków, na które nie będzie miała pieniędzy.

Albo bank może zablokować konto osób, które zachęcają do trzymania gotówki zamiast pieniędzy na koncie. Lub też na polecenie rządu może zablokować środki opozycjonistom, a bank bez wahania wykona ten krok, na podstawie jakiejś ustawy o przeciwdziałaniu terroryzmie.

Elektroniczne płatności – inwigilacja i zagrożenie

Korzystając z płatności elektronicznych wystawiamy się na inwigilację. Oczywistym jest, że może nas wyśledzić bank. Instytucja ta wie, gdzie, co i za ile kupujemy. Za bankami sprawdzić nas może skarbówka, a to już prosta droga do rządu i służb specjalnych.

Przeciętny człowiek teoretycznie nie musi się tym przejmować. Nigdy jednak nie wiadomo, jak potoczy się czyjeś życie i kiedy stanie się to poważnym problemem. Ponadto nikt o zdrowych zmysłach nie lubi być sprawdzany pod kątem tego, jak żyje.

Informacje o zakupach pozyskują także operatorzy kart płatniczych, platformy transakcyjne a także firmy analityczne. Pomijając ich, nasze dane są jeszcze bardziej narażone na wyciek i wykorzystanie ich w złym celu. W końcu jeśli korzystamy np. z PayPala czy Revoluta, a ktoś zhakuje bazy danych tych firm, pozyska informacje na nasz temat. Co z nimi zrobi – tu pojawia się wiele możliwości, a wszystkie są dla nas złe.

Ponadto są też „standardowe” zagrożenia przy korzystaniu z elektronicznych płatności, takie jak cyberprzestępcy, nielegalne grupy monitorujące transakcje i udostępniane przy tym dane, etc.. Jest też kwestia nieuczciwych pracowników. Bo choć jakaś firma całkiem na serio zapewnia, że nie gromadzi danych swoich użytkowników i faktycznie tego nie robi, to nikt nie da gwarancji, że jakiś pracownik na własną rękę tego nie robi, korzystając np. z jakiegoś dodanego skryptu. Oczywiście, będzie to nielegalne, ale co ten na tym zarobi, to jego.

Gotówka to wolność

Było już sporo prób na świecie, by wyeliminować używanie gotówki. I nie dziwne, ponieważ gotówka zapewnia bezpieczeństwo i wolność ludziom. Płacąc gotówką nie pozostawiamy śladu cyfrowego. Banki, rządy ani nikt postronny nie wie, że za coś zapłaciliśmy lub coś otrzymaliśmy. Mamy więc zapewnioną anonimowość.

Pamiętamy zapewne wszyscy, jak pacyfikowano Konwój Wolności w Kanadzie. Zanim doszło do fizycznego ataku, protestującym – na polecenie rządu – zablokowano dostęp do środków na ich kontach. W zimowych warunkach zakupy mogli robić tylko ci, którzy mieli ze sobą gotówkę. Jedna chwila i pod pretekstem terroryzmu rząd nakazał bankom – a te posłusznie polecenie wykonały – zablokowanie ludziom dostępu do ich własnych pieniędzy. Tylko gotówka pozwalała przetrwać ludziom, a kto jej nie miał, miał bardzo poważny problem.

Gotówki rząd nie zablokuje. Nie ma takiej możliwości. Gotówka w naszym portfelu czy szufladzie jest poza zasięgiem urzędników. I poza ich wiedzą.

Bank Morawieckiego

Wracając na moment jeszcze do samego Santandera, to jest to niezwykle ciekawy bank. Jak wspomniałem, gdy był to jeszcze BZ WBK, pracował w nim Mateusz Morawiecki. Wielokrotnie bank ten pojawiał się w różnych produkcjach serialowych.

Santander był jednym z pierwszych banków w Polsce, który zaczął wypytywać swoich klientów o to, skąd mają pieniądze. Wywołało to oczywiście dużą falę oburzenia. Niemniej przepisy faktycznie zezwalają na takie pytanie. Nie było to jednak obowiązkowe. I w czasie, gdy premierem był były pracownik, tenże bank zaczynał dokładnie sprawdzać swoich klientów.

Teraz Santander postanowił blokować nastolatce pieniądze, bo – jego zdaniem – za dużo zarobiła. Jest to jawne rządzenie się pieniędzmi, które przecież – przynajmniej teoretycznie – nie należą do banku, tylko do kogoś innego, w tym przypadku 17-letniej dziewczyny. Tymczasem bank postanawia arbitralnie uznawać, ile taka osoba może zarabiać.

Nasze pieniądze na koncie nie są nasze

Władze banku poczuły wiatr w żaglach? Co będzie następne? Stały haracz na rzecz utrzymania konta w wysokości procentu wypłaty, którą trzeba będzie udowodnić? A może konieczność publicznego zachwalania banku?

Pieniądze na koncie teoretycznie są nasze. W praktyce – jak widać – w jednej chwili może się to zmienić, a więc nasze nie są. Kolejne osoby w naszych czasach boleśnie przekonują się o tym na własnej skórze.

Dlatego na serio weźmy się za używanie gotówki i trzymanie jej fizycznie w bezpiecznym miejscu i nie zamieniajmy pieniądza w cyfrowe zapisy księgowe, które w jednej chwili mogą zostać wykasowane lub zablokowane, bo tak zażyczy sobie jakiś urzędnik, sędzia czy bank.


http://nczas.info/2024/09/10/kto-decyduje-ile-mozesz-zarabiac/

#bank #pieniadze #gotowka #prawo

12