#lotto #wygrana #pieniadze
Wygrałem w Lotto 30 milionów
. W końcu szczęście do mnie przyszło.

Dziewczyna która mnie opuściła 2 lata temu wróciła. Mówi, że ma moje dziecko, taki roczny bąbelek, nie wiem jak to działa bo zawsze ją głowa bolała a poza tym sex miał być dopiero po ślubie. Ale będę ojcem, to wspaniałe uczucie.
Koledzy mnie zaczęli na piwo zapraszać, w życiu tyle miłych słów od nich nie słyszałem. Znalazł się mój zaginiony brat którego nie widziałem przez lata.
Mama też zaczęła dzwonić. Co prawda już mi nie mówi, że jestem zerem i nic w życiu nie osiągnę, ale przypomina, że miałem remont jej domu zrobić i skarży się na stary samochód.
Ludzie cieszą się z mojej wygranej, od jakiegoś czasu raz po raz jakieś typy zaglądają mi przez płot. Nigdy ich w okolicy nie widziałem, chyba wieść się rozeszła.
Bank przestał mi wysyłać reklamy pożyczki na kredyt, teraz reklamuje konta z „wysokim” oprocentowaniem. Zresztą nie on jeden, banki w których konta miałem pozamykane lata temu, też się zaczęły odzywać.
Dostałem telefon z Izraela. Typ martwi się o moje finanse i zaproponował inwestycję w nowe osiedle które ma powstać na jakimś gruzowisku. Wszystko całkowicie legalnie – jak twierdzi. Bardzo pomocny człowiek.
Urząd skarbowy co prawda pobrał te 10% z sumy jeszcze zanim do mnie trafiła, ale przypomina, że będę musiał jeszcze podatek od przychodu uiścić.
No i jeszcze prokurator Żurek dzwonił. Pytał się jakie miałem prawo (jak on je rozumie) się wzbogacić i groził, że będzie szukać paragrafu. W tym przypadku oczywistym jest, że mi zazdrości.
Niesamowite ile szczęścia na raz może przyjść.
#heheszki #pasta
Wygrałem w Lotto 30 milionów
. W końcu szczęście do mnie przyszło.
Dziewczyna która mnie opuściła 2 lata temu wróciła. Mówi, że ma moje dziecko, taki roczny bąbelek, nie wiem jak to działa bo zawsze ją głowa bolała a poza tym sex miał być dopiero po ślubie. Ale będę ojcem, to wspaniałe uczucie.
Koledzy mnie zaczęli na piwo zapraszać, w życiu tyle miłych słów od nich nie słyszałem. Znalazł się mój zaginiony brat którego nie widziałem przez lata.
Mama też zaczęła dzwonić. Co prawda już mi nie mówi, że jestem zerem i nic w życiu nie osiągnę, ale przypomina, że miałem remont jej domu zrobić i skarży się na stary samochód.
Ludzie cieszą się z mojej wygranej, od jakiegoś czasu raz po raz jakieś typy zaglądają mi przez płot. Nigdy ich w okolicy nie widziałem, chyba wieść się rozeszła.
Bank przestał mi wysyłać reklamy pożyczki na kredyt, teraz reklamuje konta z „wysokim” oprocentowaniem. Zresztą nie on jeden, banki w których konta miałem pozamykane lata temu, też się zaczęły odzywać.
Dostałem telefon z Izraela. Typ martwi się o moje finanse i zaproponował inwestycję w nowe osiedle które ma powstać na jakimś gruzowisku. Wszystko całkowicie legalnie – jak twierdzi. Bardzo pomocny człowiek.
Urząd skarbowy co prawda pobrał te 10% z sumy jeszcze zanim do mnie trafiła, ale przypomina, że będę musiał jeszcze podatek od przychodu uiścić.
No i jeszcze prokurator Żurek dzwonił. Pytał się jakie miałem prawo (jak on je rozumie) się wzbogacić i groził, że będzie szukać paragrafu. W tym przypadku oczywistym jest, że mi zazdrości.
Niesamowite ile szczęścia na raz może przyjść.
#heheszki #pasta











