Azowski ślad w Warszawie. Ukraiński Korpus Weteranów wchodzi do stolicynczas.info

W Warszawie powstał pierwszy zagraniczny przyczółek formacji „Azow”. W stolicy Polski organizacja formalnie ma pomagać ukraińskim weteranom wojennym oraz ich rodzinom. Korpus Weteranów wywodzi się ze środowiska związanego z Andrijem Biłeckim i ruchem azowskim.

Start inicjatywy ogłoszono w przestrzeni UA HUB podczas wrześniowego wydarzenia UA FEST. Pomysłodawcy przedstawiają warszawski punkt jako pierwszy tego typu ośrodek w Europie. Punkt mieści się przy ul. Obrzeżnej 7 na warszawskim Mokotowie.

Zgodnie z oficjalnymi zapewnieniami, placówka koncentruje się na wsparciu psychologicznym, poradnictwie prawnym oraz aktywizacji zawodowej osób powracających z frontu. Dodatkowo na pomoc mogą liczyć rodziny poległych, zaginionych i wziętych do niewoli żołnierzy. Całość funkcjonuje na zasadach organizacji pozarządowej.

W mediach społecznościowych zawrzało po tych doniesieniach. Oburzenie to pokłosie powiązań personalnych i historycznych. Korpus Weteranów to projekt środowiska 3. Korpusu Armijnego, którym dowodzi Andrij Biłecki, założyciel i pierwszy dowódca batalionu „Azow”. To formacja o nacjonalistycznych i neonazistowskich korzeniach. Emblematem „Azowa” był znak przypominający Wolfsangel, czyli „wilczy hak”. Symbol był używany przez niektóre niemieckie formacje Waffen-SS.

Wobec członków batalionu „Azow” pojawiały się także zarzuty tortur, bezprawnych zatrzymań, znęcania się nad jeńcami i naruszeń prawa wojennego podczas walk w Donbasie. Amnesty International i Human Rights Watch informowały w 2016 r. o otrzymanych doniesieniach dotyczących bezprawnych zatrzymań i tortur przypisywanych właśnie „Azowowi”.

W Warszawie powstała więc placówka „środowiskowa” wywodząca się z tego kręgu, oficjalnie pozostająca strukturą pozarządową. O tym, czym w praktyce stanie się ten ośrodek, przekonamy się w najbliższych miesiącach…

http://nczas.info/2026/09/20/azow-otworzyl-swoj-punkt-w-warszawie/

#tortury #azov #ukraincy #Polska

12

Ukraińska "artystka" całująca kamienie, określająca się zaimkami „ona/on/oni”, występuje w projekcie realizowanym w ramach „Kongresu Estetycznego 2026”, który otrzymał 234 tys. zł dofinansowania z Ministerstwa Kultury.

A teraz jeszcze lepiej: rząd proceduje ustawę, dzięki której artyści spełniający określone warunki będą mogli otrzymywać dopłaty do składek społecznych i zdrowotnych.

Czyli najpierw publiczne pieniądze na takie „dzieła”, a później możliwe dopłaty do składek artystów.

To już nie jest kabaret. To robienie z podatników idiotów.

http://www.facebook.com/reel/2439257003273665

#spierdolenie #rozdawnictwo #ukraincy #Polska #koalicjaobywatelska

Zdjęcie

17

TAK IM TU ŹLE, NICZYM ŻYDOM PRZEZ SETKI LAT - Ukraińcy już z nami zostaną? Tylko połowa uchodźców deklaruje chęć powrotu do ojczyzny po wojnie. Realnie będzie dużo mniejnczas.info

Ponad 50 procent uchodźców ukraińskich w Polsce chce powrócić po zakończeniu wojny z Rosją do swojej ojczyzny – poinformowała ukraińska Rating Group w opublikowanych w piątek wynikach sondażu wśród Ukraińców w Polsce, który przeprowadzono w sierpniu.

„Powrót do Ukrainy deklaruje 51 proc. ankietowanych uchodźców przebywających w Polsce, jednak większość odkłada tę decyzję do zakończenia wojny” – podała Rating Group.

Wyjaśniła, że w najbliższym czasie gotowych jest wrócić 8 proc. respondentów, a po zakończeniu wojny – 43 proc. Powrotu nie planuje 26 proc., natomiast 23 proc. nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

71 proc. badanych uznało, że głównym warunkiem, który sprzyja decyzji o powrocie, jest bezpieczeństwo i stabilność w Ukrainie.

Rating Group przeprowadziła badanie w dniach 21-25 sierpnia metodą sondażu online. Uczestniczyło w nim 1000 osób, które wyjechały z Ukrainy w związku z wojną z Rosją.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ukraina po wojnie może zaliczyć spektakularny upadek. Bez kroplówki z Zachodu, ze zniszczonym przemysłem i katastrofalną sytuacją demograficzną. Dzisiaj wyjazd deklaruje połowa Ukraińców w Polsce, a realnie może to być co najwyżej kilkanaście.

http://nczas.info/2026/09/11/ukraincy-juz-z-nami-zostana-tylko-polowa-uchodzcow-deklaruje-chec-powrotu-do-ojczyzny-po-wojnie-realnie-bedzie-duzo-mniej/

#Polska #ukraincy

14

JAKŻEBY INACZEJ, MORDERCY KOBIET I DZIECI TO PRZECIEŻ ICH NARODOWI BOHATERZY - Ukraińcy potępiają Grzegorza Brauna, a prokuratura „bada” sprawę. „Polityczny margines w Polsce” [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

MSZ Ukrainy potępiło w piątek zniszczenie pomnika i miejsca pochówku żołnierzy UPA w uroczysku Białystok w województwie lubelskim i oświadczyło, że margines polityczny w Polsce nie wymyślił nic lepszego od walki z grobami. Prokuratura bada okoliczności zniszczenia. Grzegorz Braun pokazał w czynie co należy zrobić z ukraińska samowolą budowlaną upamiętniającą członków ludobójczej Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za bestialskie wymordowanie ponad 100 tysięcy Polaków, głownie kobiet i dzieci.

„Polityczny margines w Polsce nie wymyślił nic lepszego, niż walka z grobami. I to w czasie, gdy trwa prawdziwa wojna, która stanowi egzystencjalne zagrożenie zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski” – przekazał w komentarzu dla mediów ukraiński resort dyplomacji. „To haniebne i niemoralne zachowanie, które u każdego normalnego człowieka może wywołać jedynie wstyd i potępienie” – oceniono.

Ukraińskie MSZ wyraziło oczekiwanie, że właściwe polskie organy dokonają oceny prawnej tych działań, a uszkodzony pomnik oraz inne miejsca ukraińskiej pamięci w Polsce zostaną naprawione. Ministerstwo zaznaczyło, że nie można dopuścić do powtórki podobnych zdarzeń w przyszłości.

„Ukraina konsekwentnie opowiada się za stosowaniem tej samej zasady po obu stronach granicy: ukraińskie miejsca pamięci w Polsce oraz polskie miejsca pamięci w Ukrainie powinny być chronione. Nikt nie ma prawa zamieniać pamięci i szacunku dla zmarłych w przedstawienie cyrkowe, służące osiąganiu własnych celów politycznych” – oświadczyło MSZ Ukrainy.

Wcześniej prokuratura w Zamościu poinformowała, że bada okoliczności zniszczenia w uroczysku Białystok pomnika i miejsca pochówku żołnierzy UPA, którzy polegli w walce z NKWD w 1946 r. Śledczy zabezpieczyli m.in. film, na którym europoseł Grzegorz Braun uderza w kamienny obelisk ciężkim narzędziem.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu prok. Rafał Kawalec poinformował w piątek PAP, że postępowanie przygotowawcze dotyczy „znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku osób poległych w walce z funkcjonariuszami NKWD” w miejscowości Białystok w gminie Dołhobyczów.

Jak ustalono, w ostatnią niedzielę nieznani sprawcy „z powodu przynależności narodowej poległych osób” zniszczyli herb i napisy wyryte na monumencie w sposób uniemożliwiający ich odczytanie. Za te czyny grozi do pięciu lat więzienia.

Braun likwiduje samowolę budowalną ku czci ludobójców z UPA

Europoseł Braun w czwartek opublikował na platformie społecznościowej nagranie, na którym on i inne osoby ciężkim narzędziem uderzają w kamienny obelisk, kruszą go i uszkadzają. Z zamieszczonych informacji wynika, że chodzi o pomnik żołnierzy ludobójczej Ukraińskiej Powstańczej Armii, który znajduje się w gm. Dołhobyczów.

„Obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego Ludobójstwa na Polakach powinien zostać usunięty profesjonalnymi narzędziami natychmiast po udokumentowaniu przestępstwa banderyzmu!” – napisał lider Konfederacji Korony Polskiej.

– Rzecz powinna była być pierwszego dnia po wykryciu tej notabene anonimowej samowolki rozwiązana przez służby i to wcale niekoniecznie specjalne. Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – mówi na nagraniu Grzegorz Braun.

– Ale jak usłyszeliśmy dzisiaj na dożynkach w pobliskiej miejscowości, uwaga, Polacy się boją. Sugestia z mojej strony, że zadziałać mogłaby właśnie np. jakaś Ochotnicza Straż Pożarna, ta sugestia spotkała się natychmiast z bardzo rzeczową, zdroworozsądkową odpowiedzią, że, cytuję: Obawialibyśmy się, że ich podpalą – dodał Braun.

Prokurator Kawalec zapytany przez PAP o film powiedział, że śledczy zabezpieczyli nagranie dokumentujące to zdarzenie i przesłuchali świadków. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie, która poszukuje sprawców i ustala, czy doszło do przestępstwa.

Rzecznik dodał, że nikomu nie postawiono zarzutów. Nie wykluczył, że jeśli zaistnieje taka potrzeba, to zostanie wdrożona procedura uchylenia immunitetu.

Uszkodzony pomnik znajduje się na terenie uroczyska Białystok w pobliżu miejscowości Liski w powiecie hrubieszowskim (woj. lubelskie), gdzie pochowanych jest 41 żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii, którzy zginęli w walkach z oddziałem NKWD pod Liskami w lutym 1946 r. Pierwotne upamiętnienie w tym miejscu powstało prawdopodobnie w latach 1996-1997. W 2019 r. na mogile osadzono duży kamień granitowy z wygrawerowanym godłem Ukrainy, pod którym umieszczono napis oraz dane pochowanych osób (imię, nazwisko, wiek i prawdopodobnie miejsce zamieszkania).

Kamienny obelisk był niszczony już wcześniej. Kilka tygodni temu odkryto uszkodzenie pomnika, polegające na pomalowaniu go sprejem i wycięciu łuku zdobiącego pomnik, który był jego integralną częścią.

„W trakcie działań zabezpieczono ślady materialne, w tym puszkę po farbie w sprayu, butelkę po alkoholu i koszulkę, a w pobliskich zaroślach odnaleziono odcięty łuk” – przekazało PAP w sierpniu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Ambasada Ukrainy w Polsce potępiła wówczas ten akt wandalizmu. Jej zdaniem wszelkie przejawy uszkadzania miejsc pamięci są niedopuszczalne. „Niezależnie od trudnych i tragicznych kart wspólnej historii, miejsca pochówku oraz upamiętnienia powinny pozostawać poza sporami politycznymi i być przedmiotem szacunku” – podkreślono w komunikacie.

Lubelski Urząd Wojewódzki wyjaśniał, że grób członków UPA znajdujący się w gminie Dołhobyczów nie figuruje w ewidencji grobów i cmentarzy wojennych prowadzonej przez wojewodę. Prawdopodobnie jest samowolą budowlaną.

http://nczas.info/2026/09/11/ukraincy-potepiaja-grzegorza-brauna-a-prokuratura-bada-sprawe-polityczny-margines-w-polsce-video/

#Braun #Polska #ukraina #ukraincy #upa #bandreowcy #mordercy #ludobojstwo

15

TAKIE SPIERDOLENIE TYLKO W POLSCE - ZUS potwierdził Mentzenowi mechanizm „jednej składki”. Chodzi o emerytury dla Ukraińcówkresy.pl

Przedstawiciel ZUS potwierdził Sławomirowi Mentzenowi, że obywatel Ukrainy, który ma wymagany staż pracy na Ukrainie, może po opłaceniu w Polsce jednej składki nabyć prawo do polskiej emerytury. W przedstawionym przez polityka scenariuszu po przeprowadzce do Polski świadczenia mogą być następnie wyrównywane do wysokości polskiej emerytury minimalnej.

Sławomir Mentzen uzyskał od przedstawiciela Zakładu Ubezpieczeń Społecznych potwierdzenie mechanizmu, zgodnie z którym obywatel Ukrainy może po opłaceniu w Polsce jednej składki nabyć prawo do polskiej emerytury, jeżeli wymagany staż wypracował wcześniej na Ukrainie.

Polityk przedstawił podczas spotkania z przedstawicielami ZUS konkretny przykład. Założył, że obywatel Ukrainy przez 35 lat pracuje w swoim kraju, następnie przyjeżdża do Polski na miesiąc, podejmuje pracę za minimalne wynagrodzenie i opłaca jedną składkę na ubezpieczenie społeczne.

Po osiągnięciu wieku emerytalnego miałby ponownie przyjechać do Polski. Z polskich składek przysługiwałoby mu bardzo niskie świadczenie, natomiast do niego doliczona zostałaby emerytura ukraińska.

„Do końca życia będzie dostawał dopłaty do minimalnej polskiej emerytury. To znaczy to, o czym mówimy, to tak?” – pytał Mentzen.

Przedstawiciel ZUS potwierdził, że taki mechanizm wynika z obowiązujących regulacji i umów międzynarodowych dotyczących sumowania okresów ubezpieczenia.

„Czyli potwierdza pan, że tak jest” – dopytywał Mentzen.

Polityk podsumował następnie, że „ta jedna składka daje prawo do polskiej emerytury”. Przedstawiciel ZUS odpowiedział: „No właśnie”.

Mentzen zaznaczył, że odpowiedzialność za taki stan rzeczy nie spoczywa na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który jedynie wykonuje obowiązujące przepisy.

„Mamy zgodę, że ten mechanizm istnieje. Wynika głównie z polskiej ustawy. W połączeniu z naszą umową sprawia, że dochodzi do takiej sytuacji” – powiedział.

Polityk ocenił jednocześnie, że przepisy powinny zostać zmienione, aby uniemożliwić podobne przypadki. Przedstawiciel ZUS podkreślił natomiast, że Zakład jest przede wszystkim wykonawcą regulacji uchwalanych przez ustawodawcę.

Samo opłacenie jednej składki daje możliwość nabycia prawa do bardzo niskiej polskiej emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego. W przypadku obywateli państw objętych odpowiednią umową o zabezpieczeniu społecznym – jak Ukraina – przy ustalaniu wymaganego stażu można jednak uwzględnić również okresy ubezpieczenia przebyte za granicą. Łącznie trzeba wykazać co najmniej 20 lat stażu w przypadku kobiet i 25 lat w przypadku mężczyzn.

Dopłata do wysokości polskiej emerytury minimalnej nie jest przy tym przyznawana każdemu cudzoziemcowi posiadającemu polskie świadczenie. Osoba musi mieszkać w Polsce, a suma jej polskiej emerytury oraz świadczenia wypłacanego przez zagraniczną instytucję emerytalną musi być niższa od obowiązującej w Polsce emerytury minimalnej. W takiej sytuacji różnicę pokrywa polski system.

http://kresy.pl/wydarzenia/zus-potwierdzil-mentzenowi-mechanizm-jednej-skladki-chodzi-o-emerytury-dla-ukraincow/

#zus #spierdolenie #ukraincy #Polska #frajerzy

19

MEN wywaliło ćwierć miliarda zł na integrację ukraińskich dzieci i „asystentów międzykulturowych”nczas.info

„Ministerstwo Edukacji Narodowej przeznaczy ćwierć miliarda złotych na pomoc dzieciom cudzoziemców w polskich szkołach. To efekt analizy wniosków z nauki Ukraińców w Polsce. Po wybuchu wojny do polskiego systemu trafiły ich dziesiątki tysięcy” – poinformowała „Interia”. W planach jest wydanie łącznie 500 mln zł naszych pieniędzy dla obcokrajowców.

W Polsce przed inwazją Rosji na Ukrainę uczyło się około 70 tys. ukraińskich dzieci. Potem liczba ta wzrosła dwukrotnie. „Interia” twierdzi, że po czterech latach ujawniono „luki w systemie edukacji”.

Do szkół trafiły dzieci, które często w ogóle nie mówiły po polsku. W odpowiedzi zorganizowano dla takich opłacane przymusowo przez podatników lekcje języka polskiego.

„Na podstawie specustawy przyjętej po wybuchu wojny rodzice mogli zapisać dzieci na sześć dodatkowych godzin w tygodniu. Od 1 września 2026 r. Ukraińcy są włączeni w ogólny system dla cudzoziemców i przysługują im dwie godziny lekcyjne” – czytamy.

Nauczyciele, którzy rozmawiali z interia.pl oceniają, że obecnie jest „o tyle łatwiej, że przychodzą do nas dzieci po podstawówce”.

– Już trochę mówią, nie ma problemu z komunikowaniem się – powiedziała nauczycielka szkoły średniej z południowej Polski.

– Często było tak, że ze względu na barierę językową dzieciaki były wrzucane o rok niżej, niż wynikało to z ich rocznika. Pamiętam chłopaka, który zamiast do drugiej klasy liceum, trafił do pierwszej. Nie znał języka. Robiono tak, żeby na początek dzieci dostawały łatwiejszy materiał. Ale to wcale nie działało. Jak ktoś nie zna języka, to w liceum i tak będzie miał problem z biologią, chemią, fizyką. Mimo że to już przerabiał w swojej szkole – kontynuowała.

Wielkim problemem była matematyka, ponieważ „nazewnictwo jest zupełnie inne, niż na Ukrainie”.

Ponadto ze względu na znaczne różnice w systemach edukacji obu państw, Ukraińcy uczyli się „na dwie szkoły”. Na Ukrainie szkoła podstawowa trwa cztery lata. Szkoła średnia podzielona jest na dwie części, które łącznie trwają siedem lat.

Dzieci idą do pierwszej klasy w wieku sześciu lat. Matura zdawana jest w wieku 17 lat, a czasami w wieku 16. Następnie już można iść na studia.

– Przychodzili do nas na lekcje, kończyli zajęcia i lecieli do domu ogarniać jeszcze zdalne zajęcia w ukraińskiej szkole. Po prostu funkcjonowali w dwóch systemach – powiedziała nauczycielka z miasta na Śląsku.

– Część uczniów była w Polsce chwilę, jednocześnie robiąc zdalnie ukraińską szkołę. Jeśli tylko tam dostali dyplom, to od razu szli tutaj na studia i nie kończyli szkoły średniej w Polsce – podkreśliła.

Nastąpiła również zmiana w ilości realnie uczęszczających na lekcje ukraińskich dzieci, gdy wypłatę 800+ powiązano z realizacją obowiązku szkolnego. Stało się to w czerwcu ubiegłego roku.

– Wcześniej było mnóstwo dzieci, które były wpisane na listę i do szkoły albo przedszkola nie przychodziły. W klasach to nie był problem. Ale były zapisane na dodatkowe lekcje polskiego. I czasami na zajęciach nikt się nie pojawiał. Nauczyciel dostawał kasę, bo mamy płacone z góry. Dostawał tak naprawdę za nic. Musiał być na lekcji fizycznie, ale żadnej nauki nie było, bo nie było kogo uczyć. Pieniądze wyrzucone w błoto – powiedziała nauczycielka.

„Interia” zapytała MEN o wnioski z rozmów z nauczycielami, szczególnie w kontekście przygotowania obcych dzieci do nauki w Polsce. Rzecznik MEN Ewelina Gorczyca powiedziała, że szkoły „mogą tworzyć oddziały przygotowawcze, czyli rozwiązanie podobne do klas przygotowawczych funkcjonujących w innych państwach europejskich”.

– Uczeń może też od początku trafić do zwykłej klasy i korzystać z dodatkowych, bezpłatnych zajęć z języka polskiego, zajęć wyrównawczych z konkretnych przedmiotów czy wsparcia osoby znającej jego język. Nie chcemy tworzyć osobnego systemu edukacji dla dzieci z doświadczeniem migracji – mówiła Gorczyca.

– Chcemy dać im takie wsparcie, żeby mogły możliwie szybko i dobrze odnaleźć się w polskiej szkole – dodała.

Zaznaczyła, że doświadczenia z edukacją Ukraińców miało ujawnić potrzebę wsparcia nie tylko w zakresie nauki języka.

– Dlatego uruchomiliśmy rządowy program „Przyjazna szkoła” na lata 2025-2027, na który przeznaczono prawie 500 mln zł. Dziecko, które przychodzi do polskiej szkoły z innego kraju, nie potrzebuje tylko tłumacza. Potrzebuje kogoś, kto pomoże mu tę szkołę zrozumieć. Dlatego 250 mln zł z programu „Przyjazna szkoła” przeznaczamy na asystentów międzykulturowych. To osoby, które pomagają uczniowi odnaleźć się w nowej szkole, przejść przez proces adaptacji, komunikować się z nauczycielami i rówieśnikami, a także współpracują z jego rodziną i szkołą. Program obejmuje również wsparcie psychologiczno-pedagogiczne i działania dotyczące dobrostanu całej społeczności szkolnej oraz przygotowanie nauczycieli i innych pracowników oświaty do pracy w coraz bardziej różnorodnych klasach – ogłosiła.

W przyszłym roku mają wejść w życie kolejne zmiany. Wówczas zacznie obowiązywać podstawa programowa dla dodatkowych, bezpłatnych zajęć z języka polskiego.

– Doświadczenie ostatnich lat nauczyło nas, że integracja nie dzieje się sama tylko dlatego, że posadzimy dzieci przy jednej ławce. Trzeba pomóc dziecku nauczyć się języka, odnaleźć się w nowej szkole i zbudować relacje. I właśnie w tym kierunku rozwijamy wsparcie – zapewnia rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej.

http://nczas.info/2026/09/09/men-wywalilo-cwierc-miliarda-zl-na-integracje-ukrainskich-dzieci-i-asystentow-miedzykulturowych/

#Polska #ukraincy #rozdawnictwo

15

DZISIAJ Z CO2 A JUTRO.... - 15-letni Ukrainiec strzelał z gazówki do ludzi. Po przesłuchaniu został zwolniony do domukresy.pl

15-letni obywatel Ukrainy miał w Piotrkowie Trybunalskim strzelać z pistoletu gazowego do 19-latka, a następnie do jego 53-letniego ojca. Starszy z mężczyzn został trafiony w rękę. Wcześniej grupa nieletnich Ukraińców miała głośno zachowywać się w autobusie miejskim i rozrzucać jedzenie oraz inne przedmioty

Policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło 4 września około godziny 19:20 przy ulicy Garbarskiej. Według dotychczasowych ustaleń 15-letni obywatel Ukrainy strzelał z pistoletu gazowego w kierunku 19-latka, a następnie jego 53-letniego ojca. Starszy z mężczyzn został trafiony w prawą rękę.

Jak poinformowała we wtorek policja, zdarzenie rozpoczęło się w autobusie komunikacji miejskiej. Grupa nieletnich obywateli Ukrainy miała zachowywać się głośno, a także rozrzucać jedzenie i inne przedmioty.

Na ich zachowanie zwrócił uwagę 19-letni pasażer. Między nim a nastolatkami doszło do wymiany zdań. Następnie mężczyzna wraz ze swoją partnerką wysiadł z autobusu.

Po chwili zauważył, że grupa nieletnich idzie w ich kierunku. Jeden z chłopców zaczął wykrzykiwać słowa pod adresem 19-latka, po czym wyciągnął przedmiot przypominający broń i miał oddać strzały w jego kierunku.

19-latek zadzwonił wówczas do swojego ojca, który przyjechał na miejsce. Gdy syn wskazał mu chłopca, który wcześniej miał do niego strzelać, 53-latek ruszył za grupą, chcąc ująć sprawcę.

Podczas pościgu 15-letni Ukrainiec oddał kilka strzałów w kierunku mężczyzny. Jeden z pocisków trafił 53-latka w prawą rękę.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim. Policjanci zabezpieczyli pistolet gazowy.

Czterech nieletnich uczestniczących w zdarzeniu przekazano pod opiekę rodziców. 15-latek, który miał strzelać zarówno do 19-latka, jak i jego ojca, został zatrzymany i przewieziony do komendy.

Podczas przeszukania miejsca zamieszkania nastolatka funkcjonariusze znaleźli trzy naboje gazowe oraz pudełko po pistolecie gazowym. Po przeprowadzeniu czynności 15-latek został zwolniony do domu.

Policja prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania uszczerbku na zdrowiu powyżej siedmiu dni. Funkcjonariusze mają ustalić dokładny przebieg i wszystkie okoliczności zdarzenia. 15-letni Ukrainiec za czyn karalny ma odpowiedzieć przed sądem rodzinnym.

http://kresy.pl/wydarzenia/15-letni-ukrainiec-strzelal-z-gazowki-do-ludzi-po-przesluchaniu-zostal-zwolniony-do-domu/

#Polska #ukraincy

15

Atak dronów na szkołę w Starobielsku. Rosja grozi odwetemonet.pl

22 maja nad ranem ukraińskie drony uderzyły w policealną szkołę pedagogiczną w Starobielsku w okupowanym obwodzie ługańskim. Kreml oskarżył Ukrainę o terroryzm. Ukraińcy twierdzą, że uderzyli w miejsce szkolenia operatorów dronów.

Atak na kolegium w Starobielsku ostro skomentowało dziś rosyjskie MSZ Takie. Resort zalecił cudzoziemcom opuszczenie ukraińskiej stolicy, a mieszkańcom Kijowa — unikanie zbliżania się do obiektów wojskowych i administracyjnych.

Według oświadczenia atakując kolegium w Starobielsku, "junta Zełenskiego i jej zachodni sponsorzy zademonstrowali całemu światu swoje rażące lekceważenie norm międzynarodowego prawa humanitarnego".

"Wszystko to przelało czarę cierpliwości" — stwierdziło rosyjskie MSZ. Resort poinformował, że rosyjska armia przystępuje więc do "konsekwentnego zadawania systematycznych uderzeń w przedsiębiorstwa ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego w Kijowie", w tym na miejsca "projektowania i przygotowania do użycia bezzałogowych statków powietrznych".

— Uderzenia będą wymierzane także w centra podejmowania decyzji oraz stanowiska dowodzenia" — dodano w komunikacie.

MSZ zaznaczyło, że przedsiębiorstwa wojskowe i obiekty administracyjne są "rozproszone po całym Kijowie", dlatego zaleciło cudzoziemcom, w tym pracownikom placówek dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych, "jak najszybsze opuszczenie miasta". Resort ostrzegł również mieszkańców Kijowa, by "nie zbliżać się do obiektów wojskowych i administracyjnej infrastruktury reżimu Zełenskiego".

Rosyjskie władze zaprosiły na miejsce ukraińskiego ataku kilkunastu zagranicznych dziennikarzy, a propaganda zaczęła oskarżać Zachód o "obojętność" na "ukraińskie zbrodnie".

MSZ zaznaczyło, że przedsiębiorstwa wojskowe i obiekty administracyjne są "rozproszone po całym Kijowie", dlatego zaleciło cudzoziemcom, w tym pracownikom placówek dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych, "jak najszybsze opuszczenie miasta". Resort ostrzegł również mieszkańców Kijowa, by "nie zbliżać się do obiektów wojskowych i administracyjnej infrastruktury reżimu Zełenskiego".

Rosyjskie władze zaprosiły na miejsce ukraińskiego ataku kilkunastu zagranicznych dziennikarzy, a propaganda zaczęła oskarżać Zachód o "obojętność".

Wcześniej "władze Ługańskiej Republiki Ludowej" poinformowały, że w nocy z 21 na 22 maja ukraińskie drony uderzyły w pedagogiczną szkołę policealną (tzw. koledż) w Starobielsku w okupowanym obwodzie ługańskim. Według danych tzw. ŁRL w wyniku ataku zginęło 21 osób, a 42 zostały ranne. W chwili ataku w budynku miało znajdować się 86 nastolatków w wieku od 14 do 18 lat.

Sztab Generalny armii ukraińskiej zaprzecza, jakoby celem była szkoła w Starobielsku. Według jego wersji Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały jeden ze sztabów rosyjskiej jednostki specjalnej "Rubikon", szkolącej operatorów dronów. Ukraiński sztab generalny nazwał również "manipulacją" doniesienia rosyjskich mediów o tym, że ukraińskie wojsko miało wyrządzić szkody ludności cywilnej. Jak na razie nie ma niezależnego potwierdzenia ukraińskiej wersji.

Na rosyjską odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Już w nocy z 23 na 24 maja Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę, w tym na Kijów. W wyniku ostrzału w ukraińskiej stolicy zginęły dwie osoby, a 91 zostało rannych.

Podczas ataku rosyjska armia użyła rakiety balistycznej systemu Oriesznik. Jednak jak przekonują ukraińskie władze, supernowoczesna rosyjska rakieta balistyczna zniszczyła jedynie kilka garaży w położonej niedaleko od Kijowa Białej Cerkwi pod Kijowem

Wcześniej ukraińska stolica przeżyła jeden z najkrwawszych ataków tej wojny 14 maja, gdy rosyjska rakieta zniszczyła dom mieszkalny grzebiąc pod nim 24 osoby.

http://www.onet.pl/informacje/belsatpl/atak-dronow-na-starobielsk-rosja-grozi-uderzeniami-w-kijow/zg83cpd,0666d3f1

#ukraincy #mordercy

8

Wrocław: Usiłowanie zabójstwa przy użyciu nożagazetawroclawska.pl

1 sierpnia na wrocławskim Muchoborze Wielkim nożownik zaatakował kobietę (30l), podążając za nią aż na klatkę schodową. Kobieta w stanie ciężkim została zabrana do szpitala. Wobec atakującego, 18-letniego obywatela Ukrainy, ma być postawiony zarzut usiłowania zabójstwa.

Zdjęcie



Każdy obywatel Ukrainy jest zobowiązany do poszanowania prawa, tradycji oraz norm społecznych państwa, które udzieliło schronienia milionom Ukraińców i niezmiennie wspiera Ukrainę […]

Pojedyncze przestępstwa nie mogą i nie powinny rzucać cienia na całą społeczność ukraińską. Jednocześnie każdy, kto narusza prawo, powinien mieć świadomość nieuchronności odpowiedzialności za swoje czyny.


^ to z komunikatu konsulatu Ukrainy. [edit] Powinno – proporcjonalnie do skali zjawiska. Jaka jest więc [/edit] skala przestępczości i jaki jest jednak wpływ otwartych pochwał dla, stosującego tak samo bandyckie metody, UPA? Czy można w ogóle zrównywać przemówienia Brauna z pochwałą rękoczynów?

http://youtu.be/dGD9O9PFZgE?t=716

http://gazetawroclawska.pl/atak-nozownika-we-wroclawiu-18-latek-z-ukrainy-mial-isc-za-kobieta-od-przystanku-noz-wyciagnal-na-klatce-schodowej/ar/c1p2-29234377

#kryminalne #wrocław #ukraincy

23

Członek ukraińskiego rządu okradał pomoc zagraniczną dla własnego kraju. Wyprowadzono ponad 37 milionów hrywien❗

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ujawniły schemat wyłudzania pieniędzy przeznaczonych na wsparcie Ukrainy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.

Grupą przestępczą kierował, według śledczych, były sekretarz stanu ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pełniący tę funkcję w latach 2020-2024.

Jak to działało? Mechanizm był precyzyjnie zaplanowany.

◾ Przekonywano międzynarodowych darczyńców oraz pracowników ukraińskich placówek dyplomatycznych, by przekazywali pomoc finansową na konto kontrolowanej przez grupę organizacji pozarządowej

◾ Formalnie te środki miały status funduszy budżetowych specjalnego funduszu MSZ

◾ Pieniądze przechodziły na rachunki powiązanych firm i osób fizycznych

◾ Stamtąd wypłacano je gotówką przez tak zwane centra konwersyjne

◾ Dla uwiarygodnienia fałszowano dokumenty i podpisywano fikcyjne umowy grantowe

Wyprane w ten sposób pieniądze uczestnicy procederu przeznaczali na własne potrzeby. Łącznie zalegalizowano ponad 37 milionów hrywien, czyli około 1,28 miliona dolarów.

Wśród podejrzanych są były sekretarz stanu MSZ, były szef jego gabinetu, który dziś jest czynnym dyplomatą, doradca byłego ministra spraw zagranicznych oraz księgowa organizacji. Zarzuty obejmują oszustwo i pranie pieniędzy.

To już kolejna taka sprawa w ostatnich tygodniach. Wcześniej ujawniono 143 nieruchomości powiązane z bratem szefa ukraińskiego Biura Śledczego, a sąd zakazał dziennikarzom publikacji tego materiału.

I to jest obraz, który polski podatnik powinien mieć przed oczami. Pieniądze z pomocy dla walczącego państwa trafiają na prywatne konta jego urzędników.

Zanim wyślemy kolejne miliardy, warto zapytać, ile z nich dotrze tam, gdzie miało dotrzeć. A może lepiej po prostu nie wysyłać?⁩ #ukraincy #polska #polacy #ukraina #przestepczosc #polityka #politykamiedzynarodowa

8

Trzech Ukraińców pobiło parę. 36-latek zmarł w szpitalu.dorzeczy.pl

Zdjęcie

Trzech napastników pobiło parę w centrum Bytowa. 36-letni mężczyzna zmarł w szpitalu. Okazało się, że sprawcy pochodzą z Ukrainy.

więcej:

http://dorzeczy.pl/kraj/915070/bytow-trzej-ukraincy-pobili-pare-36-latek-zmarl-w-szpitalu.html

A ja retorycznie zapytam czy media i lewo-liberalni politycy, którzy wpadali w histerię po zwyzywaniu Ukrainki w autobusie, poświecą tej sprawie choćby połowę zainteresowania jakie poświęcili tamtej sprawie?

#polska #ukraincy #bytow #przestepczosc

25

Ukraińcy z Akcji Wisła nadal wciskają plugawą mantrę obrony zbrodniarzy UPA - tym razem Biedrońmsn.com

To już nawet Ukrainka z Akcji Wisła Arleta Bojke, która na zlecenie gadała parę miesięcy temu o "dobrym banderyzmie, bo walczył z Sowietami", dziś nawet ona już asekurancko mówi, że nie znajduje już usprawiedliwienia dla banderowskiej władzy w Kijowie po ostatnich decyzjach.

A inni Ukraińcy, jak jakieś Biedronie, nadal plugawie łżą w obronie banderowskich psów zbrodni o jakiejś urojonej walce przeciw Sowietom.

Ci tępi Ukraińcy z miłością do UPA przyjętą z mlekiem ojca bandery, oni są zbyt głupi nawet by sprawdzić podstawowe liczby. Zbrodni ludobójstwa ukraińskiego było co najmniej 400 tysięcy - 200 tys. Żydów a potem 200 tys. Polaków. Dawny prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk nawet powiedział liczbę 500 tysięcy. A straty Sowietów w walce z gównianymi wojownikami banderowskimi wyniosły 6 tysięcy. 6 tysięcy w trakcie zaganiania jak bydło na rzeź uzbrojonych 100 tysięcy banderowców w celu wykonania na zbrodniarzach banderowskich wyroków śmierci lub wysyłki na Sybir.

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/s%C5%82owa-biedronia-o-upa-wykluczaj%C4%85-go-z-grona-przyzwoitych-ludzi/ar-AA27uuWx?ocid=msedgntp&pc=U531&cvid=6a4e977708a94d2ea0df5981a50cd73a&cvpid=be1766906fd94bf2dc812a54c14231e6&ei=5

#zakazdymrazem #ukraincy #urojenia #pedalarze

13

Lwów chce ogłosić 2027 rok Rokiem Szuchewycza i UPA❗

Ukraińcy dają nam jasny sygnał, żebyśmy się wypchali z naszą pomocą dla ich kraju. Dlaczego Tusk tego nie rozumie?

Komisja Lwowskiej Rady Obwodowej poparła propozycję, by ustanowić rok 2027 na Lwowszczyźnie Rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołeha Olżycza.

Powód? W 2027 roku przypada 120. rocznica urodzin Szuchewycza i 85. rocznica powstania UPA. Region ma więc oficjalnie świętować formację, która wymordowała ponad sto tysięcy Polaków.

Wiecie dlaczego we Lwowie nie ma już prawie Polaków? Bo ludzie Szuchewycza wybili lub wypędzili niemal każdego, kto był rzymskim katolikiem i kto mówił po polsku. Mordowali nawet Ukraińców, jeśli ci pomagali Polakom.

To dlatego na Lwowszczyźnie kult banderyzmu jest najsilniejszy w całej Ukrainie. Wielu z nich mieszka na cudzej, odebranej widłami i siekierami ziemi. W maju przeszedł tam marsz ku czci dywizji SS Galizien z hasłami "Banderowców nie da się zatrzymać". Działa nawet szkoła o nazwie "Banderowiec".

Ukraina na nas pluje na każdym kroku, a rząd dalej pakuje tam pieniądze i wysyła potajemnie pociski do wyrzutni Patriot. Czy możemy przestać z tym brakiem szacunku do samych siebie? Czy możemy wreszcie wybrać władze, które postawią interes i godność Polaków na pierwszym miejscu?⁩ #ukraina #ukraincy #polska #politycy #politykamiedzynarodowa

22

Nie cichnie skandal wokół elitarnego pułku Ukrainy. Ujawniono kolejne zagadkowe zgony rekrutów

Niedawno niezależny ukraiński serwis Babel opublikował szokujący artykuł o patologiach w 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym "Skała", uchodzącym za elitarny. Instruktorzy mieli bestialsko znęcać się nad rekrutami, doprowadzając do śmierci wielu z nich. Pierwotnie była mowa o 25 tajemniczych zgonach żołnierzy. Teraz okazuje się, że było ich więcej.

Ustalenia serwisu Babel wywołały w Ukrainie ogromne poruszenie. Dziennikarze opisali relacje ponad 30 świadków – głównie rodzin zmobilizowanych oraz żołnierzy, którzy uciekli z jednostki lub nadal w niej służą. Z ich relacji wynika, że podczas szkolenia rekruci mieli być regularnie bici, poniżani i poddawani przemocy fizycznej. Ofiarami mieli padać przede wszystkim świeżo zmobilizowani żołnierze, którzy trafiali do ośrodków szkoleniowych pułku jeszcze przed wysłaniem na front.

Po publikacji materiału pod koniec czerwca z redakcją skontaktowali się bliscy kolejnych zmarłych. Nowe ustalenia dotyczą siedmiu następnych przypadków, z czego sześć miało miejsce w tym samym półrocznym okresie, który obejmowało pierwsze śledztwo. Łącznie Babel udokumentował już 31 zgonów od jesieni 2025 r. do wiosny 2026 r. Według ustaleń dziennikarzy tylko jeden ze zmarłych był osobą uzależnioną od narkotyków.

Jednym z nowych przypadków jest Wołodymyr Potapenko, który do pułku trafił 2 lutego 2026 roku. Niespełna trzy tygodnie później zmarł podczas pełnienia służby wartowniczej przy jednym z obiektów jednostki. Według oficjalnych ustaleń przyczyną śmierci były niewydolność serca i płuc oraz częściowe zapalenie płuc, jednak jego żona twierdzi, że nie otrzymał na czas pomocy medycznej.

Kolejną ofiarą był Ihor Czausow, skierowany do szkolenia w pułku "Skała", choć formalnie miał służyć w 155. Brygadzie Zmechanizowanej. Zmarł w szpitalu po niespełna miesiącu. Oficjalną przyczyną śmierci było zatrucie substancją o nieustalonym składzie. Rodzina opublikowała zdjęcia i nagrania pokazujące zasinione palce rąk i stóp.

Wśród opisanych przypadków znalazł się również Andrij Kuksa, którego ciało odnaleziono w grudniu w klatce schodowej budynku w Żółtych Wodach. Śledczy uznali, że popełnił samobójstwo, jednak bliscy twierdzą, że na jego szyi znajdowało się sześć ran zadanych ostrym narzędziem i są przekonani, że został zamordowany.

Matka Serhija Bohdanowa przekonuje z kolei, że ciało jej syna nosiło ślady pobicia. Mężczyzna zmarł w szpitalu zaledwie kilka dni po wcieleniu do pułku. Oficjalnie przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążenia i kardiomiopatia.

Pozostałe trzy przypadki dotyczą żołnierzy, którzy zmarli m.in. na zapalenie płuc, bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych oraz kardiomiopatię. Także w tych przypadkach rodziny mają wątpliwości co do okoliczności śmierci.

Tortury, pobicia i fatalne warunki

Pierwsze śledztwo Babel opublikowano 23 czerwca. Dziennikarze opisali przypadki systematycznego znęcania się nad rekrutami oraz stosowania przemocy przez instruktorów. Według świadków pobicia były elementem codzienności, a część żołnierzy trafiała do karceru, gdzie przebywała w skrajnie trudnych warunkach.

Materiał ujawnił również problemy z opieką medyczną. Według anonimowych relacji w jednostce przetrzymywano osoby zakażone HIV, chore na gruźlicę i wirusowe zapalenie wątroby typu C, nie zapewniając im dostępu do niezbędnych leków. Śledztwo poruszyło także problem żołnierzy uzależnionych od narkotyków, którzy mieli trafiać do pułku bez odpowiedniego leczenia, przez co stwarzali zagrożenie dla innych rekrutów.

Trwa kontrola. Pułkownik Harkawyj jest zawieszony

Po publikacji śledztwa Państwowe Biuro Śledcze wszczęło postępowanie przygotowawcze. Do pułku skierowano przedstawicieli biura ukraińskiego rzecznika praw obywatelskich oraz specjalną komisję pod przewodnictwem zastępcy szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

24 czerwca dowódca 425. Samodzielnego Pułku Szturmowego "Skała", podpułkownik Jurij Harkawyj, został zawieszony w obowiązkach na czas kontroli.

#politka #politykaspoleczna #ukraincy #ukraina

11

Ukraina znowu wyciąga rękę po NASZE PIENIĄDZE!m.in.

Chodzi o 70 mld euro. Ile jeszcze miliardów mają oddać europejscy podatnicy, zanim ktoś wreszcie powie: dość? Słowacy już to mówią, a co z Tuskiem?

Przed szczytem NATO w Ankarze pojawiły się informacje, że europejscy członkowie Sojuszu oraz Kanada mają zadeklarować 70 mld euro pomocy wojskowej dla Ukrainy w 2026 roku i porównywalną kwotę w 2027 roku. Reuters podaje, że projekt deklaracji szczytu zawiera zobowiązanie do 70 mld euro wsparcia militarnego w przyszłym roku. Według EFE kwota ta obejmuje http://m.in. 30 mld euro unijnej pożyczki oraz wcześniejsze zobowiązania państw NATO.

Słowacja głośno sprzeciwia się temu planowi i zapowiada, że nie bedzie partycypować w kolejnej jałmużnie dla Ukrainy.

To polityka niekończącego się rachunku wystawianego obywatelom Europy. Ukraina nie jest członkiem NATO, ale coraz śmielej żąda pieniędzy, uzbrojenia i specjalnej roli w systemie bezpieczeństwa Zachodu. A rachunek mają płacić także Polacy, którzy sami żyją w państwie z dziurawą ochroną zdrowia, fatalną demografią, drogą energią i rosnącymi podatkami.

Polski rząd powinien jasno powiedzieć: ani złotówki więcej bez twardego polskiego interesu, rozliczenia dotychczasowej pomocy i gwarancji dla Polaków na Kresach. #ukraina #ukraincy #polacy #polska #politycy #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #politykazagraniczna #ukrainskapropaganda

13

Hymn Ukrainy na zakończeniu roku w polskiej szkole. Niewiarygodny skandal❗

Szkoła Podstawowa nr 54 w Szczecinie potwierdziła: podczas uroczystego pożegnania uczniów klas ósmych, odśpiewano hymn państwowy Ukrainy. Wszystko odbyło się przy polskich dzieciach.

Jako uzasadnienie podano "strukturę społeczności absolwentów" oraz "zadania wychowawcze i integracyjne". Decyzja nie była przedmiotem konsultacji z Radą Rodziców – to haniebna samowolka dyrekcji

Wszystko jest na papierze, dyrekcja zawarła swoje stanowisko w odpowiedzi na pismo działacza Konfederacji ze Szczecina Andrzeja Knittra. Kolejnym jego pismem jest pismo do Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty oraz do organu prowadzącego szkołę. Nie możemy bowiem tolerować takich praktyk!

Żadna szkoła nie ma prawa promować hymny obcych krajów. Doszło do złamania państwowego protokołu szkolnego. Jesteśmy gospodarzem w Polsce to miejmy do siebie chociaż podstawowy szacunek, bo inni nas szanować nie będą. Tylko polski hymn w polskiej szkole!

TU JEST POLSKA, NIE UKRAINA!⁩ #polska #polacy #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polska #politka #politykazagraniczna #politykaspoleczna

25

NIEMCY&UKRAIŃCY - Żydzi nazywali je „dniami petlurowców”. Tak zaczęły się pogromy lwowskiekresy.pl

1 lipca 1941 roku we Lwowie rozpoczęła się fala pogromów ludności żydowskiej, która nastąpiła po wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich i odkryciu zwłok więźniów zamordowanych przez wycofujące się NKWD.

Lwów od września 1939 roku znajdował się pod okupacją sowiecką. Po ataku III Rzeszy na ZSRR, rozpoczętym 22 czerwca 1941 roku, Sowieci opuszczali miasto w pośpiechu, dokonując masowych mordów w więzieniach. Ofiarami byli przede wszystkim więźniowie polityczni, wśród nich Ukraińcy. Gdy 30 czerwca do Lwowa weszły oddziały niemieckie, ciała pomordowanych stały się jednym z głównych narzędzi propagandy.

Wkroczenie Niemców zostało entuzjastycznie przyjęte przez część mieszkańców, szczególnie przez Ukraińców wiążących z upadkiem władzy sowieckiej nadzieje na utworzenie własnego państwa. W mieście pojawiły się niemieckie i ukraińskie flagi, a wśród witających wojsko słychać było hasła łączące poparcie dla Hitlera i Bandery z antyżydowskimi okrzykami.

Żołnierze batalionu „Nachtigall”, złożonego z Ukraińców i podporządkowanego niemieckiej Abwehrze, pozdrawiali zgromadzonych okrzykiem „Sława Ukrajini”. W tej atmosferze oczekiwania na proklamację państwa ukraińskiego od początku splatały się z antysemicką agitacją.

30 czerwca we Lwowie Jarosław Stećko ogłosił Akt odnowienia Państwa Ukraińskiego, zapowiadając współpracę z III Rzeszą. Propaganda OUN-B przedstawiała Żydów, Polaków i Rosjan jako wrogów przyszłego państwa ukraińskiego.

Niemcy oraz działacze ukraińskich środowisk nacjonalistycznych obarczyli odpowiedzialnością za zbrodnie sowieckie Żydów, odwołując się do stereotypu „żydokomuny”. W atmosferze szoku po odkryciu masakr więziennych i przy celowym podsycaniu nienawiści antyżydowskiej rozpoczęła się przemoc na ulicach miasta.

„Dnia 30 czerwca o 12-ej w nocy opuszczała czerwona armia Lwów, a w 6 godzin później do miasta wkroczyli Niemcy. Już w ciągu pierwszych dni po tym fakcie zaczęli Ukraińcy stosować krwawe represje w stosunku do Żydów, wyzyskując do tego celu przede wszystkim sprawę więzień” — przekazał współpracownikowi Oneg Szabat anonimowy uchodźca z Warszawy, który we wrześniu 1939 roku przedostał się na wschód. Jego relację spisano po 7 grudnia 1941 roku i opublikowano w trzecim tomie „Archiwum Ringelbluma”.

Świadek wskazywał, że wśród zamordowanych przez NKWD byli Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Mimo to ukraińscy nacjonaliści przedstawiali mordy więzienne jako rzekomą zbrodnię „żydowskiego NKWD”. Żydów zmuszano do pracy przy ciałach ofiar sowieckich mordów, bito ich i mordowano.

Szczególną rolę odegrali ukraińscy nacjonaliści związani z frakcją banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Już 30 czerwca OUN-B rozpoczęła tworzenie Ukraińskiej Milicji Narodowej. Jej członkowie, obok niemieckich formacji okupacyjnych i części miejscowej ludności, uczestniczyli w zatrzymywaniu Żydów, biciu ich, upokarzaniu i prowadzeniu do więzień.

Obraz terroru zachowała także inna relacja z „Archiwum Ringelbluma”. Jej autor, niewymieniony z nazwiska świadek, pisał, że „od pierwszych dni uzbrojone bandy petlurowców zaczęły urządzać Żydom pogromy; na niektórych ulicach same, na innych z pomocą Niemców”. Określenie „petlurowcy” oznaczało tu potocznie członków i sympatyków ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych.

Według tej samej relacji napastnicy bili przechodniów, strzelali do nich, wdzierali się do żydowskich mieszkań i wyciągali z nich całe rodziny. „Ten, którego zabrano z mieszkania, już nigdy nie ujrzał światła dnia” — relacjonował świadek.

Ten sam autor opisał scenę schwytania młodej Żydówki przez grupę Ukraińców i Niemców. Napastnicy mieli ciągnąć ją za włosy po kamiennym bruku, bić i kopać, a następnie zawlec do lokalu, w którym leżeli już inni pobici i zamordowani Żydzi.

„Leży tam już wielu Żydów, starych, młodych, mężczyzn i kobiet. Wielu jest już martwych, inni błagają o litość, krzycząc «zastrzelcie nas», lecz zdziczali bandyci kopią nieszczęśników, biją kolbami karabinów i kijami. Wielu zabiją na miejscu. Część wywożą autami w nieznanym kierunku i tam rozstrzeliwują” — czytamy w relacji.

W kolejnych zdaniach świadek pisał, że po mieście jeździli „petlurowcy” w asyście Niemców, zatrzymywali się przy żydowskich mieszkaniach i wyłapywali ludzi pod pozorem kierowania ich do pracy. W rzeczywistości zatrzymanych prowadzono do piwnic, gdzie byli bici kijami po głowach. Nieliczni wracali do domów.

„Te straszne dni we Lwowie żydowska ludność nazywa «dniami petlurowców», chociaż faktycznie urządzili je Niemcy: petlurowcom i Ukraińcom dali broń i ochronę, także nimi dowodzą” — zapisał ten sam świadek.

Świadectwo Kazimiery Poraj, zapisane w dzienniku pod datą 1 lipca 1941 roku, pokazuje, że przemoc miała także charakter publicznego upokarzania ofiar. „Pod Ratuszem znajdują się dwie ubikacje, które w czasie bombardowania nie były sprzątane. Żołnierze niemieccy, mówiący po ukraińsku, z literami SS na kołnierzach, złapali dużo mężczyzn, kobiet, a nawet staruszków. Część kobiet zapędzili do tych ubikacji, między innymi była moja znajoma, lekarka dr Berta Jolles. Kazali im zdjąć ubranie i odzieżą myć podłogi i muszle, a przy tym bito ich do krwi drutem elektrycznym”.

Poraj pisała także o Żydach zmuszanych do noszenia potłuczonego szkła gołymi rękami. „Odbywało się to pod razami pałek i drutów elektrycznych. Droga od ulicy Halickiej do Krakowskiej była oblana krwią płynącą z rąk ludzkich” — zapisała w dzienniku.

Liczby ofiar tych pogromów pozostają trudne do precyzyjnego ustalenia. Jeden ze świadków cytowanych w „Archiwum Ringelbluma” oceniał, że w samym Lwowie mogło zginąć nawet 10 tys. Żydów, jednak nowsze opracowania podają zwykle ostrożniejsze szacunki — od kilkuset do kilku tysięcy ofiar w pierwszych dniach przemocy. Prof. Andrzej Żbikowski, pisząc o skali przemocy w całej byłej Galicji Wschodniej, wskazywał natomiast, że w pierwszym miesiącu okupacji niemieckiej w wyniku pogromów zginęło tam ponad 12 tys. Żydów, a około 7 tys. padło ofiarą egzekucji przeprowadzonych przez niemieckie grupy specjalne.

Pogromy lwowskie z lipca 1941 roku stały się jednym z najtragiczniejszych epizodów pierwszych tygodni niemieckiej okupacji na Kresach.

http://kresy.pl/kresopedia/zydzi-nazywali-je-dniami-petlurowcow-tak-zaczely-sie-pogromy-lwowskie/

#niemcy #ukraincy #zydzi #nkwd #zsrr #mordy #pogromy #iiwojnaswiatowa #iiws

9