Trzech Ukraińców pobiło parę. 36-latek zmarł w szpitalu.dorzeczy.pl

Zdjęcie

Trzech napastników pobiło parę w centrum Bytowa. 36-letni mężczyzna zmarł w szpitalu. Okazało się, że sprawcy pochodzą z Ukrainy.

więcej:

http://dorzeczy.pl/kraj/915070/bytow-trzej-ukraincy-pobili-pare-36-latek-zmarl-w-szpitalu.html

A ja retorycznie zapytam czy media i lewo-liberalni politycy, którzy wpadali w histerię po zwyzywaniu Ukrainki w autobusie, poświecą tej sprawie choćby połowę zainteresowania jakie poświęcili tamtej sprawie?

#polska #ukraincy #bytow #przestepczosc

25

Ukraińcy z Akcji Wisła nadal wciskają plugawą mantrę obrony zbrodniarzy UPA - tym razem Biedrońmsn.com

To już nawet Ukrainka z Akcji Wisła Arleta Bojke, która na zlecenie gadała parę miesięcy temu o "dobrym banderyzmie, bo walczył z Sowietami", dziś nawet ona już asekurancko mówi, że nie znajduje już usprawiedliwienia dla banderowskiej władzy w Kijowie po ostatnich decyzjach.

A inni Ukraińcy, jak jakieś Biedronie, nadal plugawie łżą w obronie banderowskich psów zbrodni o jakiejś urojonej walce przeciw Sowietom.

Ci tępi Ukraińcy z miłością do UPA przyjętą z mlekiem ojca bandery, oni są zbyt głupi nawet by sprawdzić podstawowe liczby. Zbrodni ludobójstwa ukraińskiego było co najmniej 400 tysięcy - 200 tys. Żydów a potem 200 tys. Polaków. Dawny prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk nawet powiedział liczbę 500 tysięcy. A straty Sowietów w walce z gównianymi wojownikami banderowskimi wyniosły 6 tysięcy. 6 tysięcy w trakcie zaganiania jak bydło na rzeź uzbrojonych 100 tysięcy banderowców w celu wykonania na zbrodniarzach banderowskich wyroków śmierci lub wysyłki na Sybir.

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/s%C5%82owa-biedronia-o-upa-wykluczaj%C4%85-go-z-grona-przyzwoitych-ludzi/ar-AA27uuWx?ocid=msedgntp&pc=U531&cvid=6a4e977708a94d2ea0df5981a50cd73a&cvpid=be1766906fd94bf2dc812a54c14231e6&ei=5

#zakazdymrazem #ukraincy #urojenia #pedalarze

13

Lwów chce ogłosić 2027 rok Rokiem Szuchewycza i UPA❗

Ukraińcy dają nam jasny sygnał, żebyśmy się wypchali z naszą pomocą dla ich kraju. Dlaczego Tusk tego nie rozumie?

Komisja Lwowskiej Rady Obwodowej poparła propozycję, by ustanowić rok 2027 na Lwowszczyźnie Rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołeha Olżycza.

Powód? W 2027 roku przypada 120. rocznica urodzin Szuchewycza i 85. rocznica powstania UPA. Region ma więc oficjalnie świętować formację, która wymordowała ponad sto tysięcy Polaków.

Wiecie dlaczego we Lwowie nie ma już prawie Polaków? Bo ludzie Szuchewycza wybili lub wypędzili niemal każdego, kto był rzymskim katolikiem i kto mówił po polsku. Mordowali nawet Ukraińców, jeśli ci pomagali Polakom.

To dlatego na Lwowszczyźnie kult banderyzmu jest najsilniejszy w całej Ukrainie. Wielu z nich mieszka na cudzej, odebranej widłami i siekierami ziemi. W maju przeszedł tam marsz ku czci dywizji SS Galizien z hasłami "Banderowców nie da się zatrzymać". Działa nawet szkoła o nazwie "Banderowiec".

Ukraina na nas pluje na każdym kroku, a rząd dalej pakuje tam pieniądze i wysyła potajemnie pociski do wyrzutni Patriot. Czy możemy przestać z tym brakiem szacunku do samych siebie? Czy możemy wreszcie wybrać władze, które postawią interes i godność Polaków na pierwszym miejscu?⁩ #ukraina #ukraincy #polska #politycy #politykamiedzynarodowa

22

Nie cichnie skandal wokół elitarnego pułku Ukrainy. Ujawniono kolejne zagadkowe zgony rekrutów

Niedawno niezależny ukraiński serwis Babel opublikował szokujący artykuł o patologiach w 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym "Skała", uchodzącym za elitarny. Instruktorzy mieli bestialsko znęcać się nad rekrutami, doprowadzając do śmierci wielu z nich. Pierwotnie była mowa o 25 tajemniczych zgonach żołnierzy. Teraz okazuje się, że było ich więcej.

Ustalenia serwisu Babel wywołały w Ukrainie ogromne poruszenie. Dziennikarze opisali relacje ponad 30 świadków – głównie rodzin zmobilizowanych oraz żołnierzy, którzy uciekli z jednostki lub nadal w niej służą. Z ich relacji wynika, że podczas szkolenia rekruci mieli być regularnie bici, poniżani i poddawani przemocy fizycznej. Ofiarami mieli padać przede wszystkim świeżo zmobilizowani żołnierze, którzy trafiali do ośrodków szkoleniowych pułku jeszcze przed wysłaniem na front.

Po publikacji materiału pod koniec czerwca z redakcją skontaktowali się bliscy kolejnych zmarłych. Nowe ustalenia dotyczą siedmiu następnych przypadków, z czego sześć miało miejsce w tym samym półrocznym okresie, który obejmowało pierwsze śledztwo. Łącznie Babel udokumentował już 31 zgonów od jesieni 2025 r. do wiosny 2026 r. Według ustaleń dziennikarzy tylko jeden ze zmarłych był osobą uzależnioną od narkotyków.

Jednym z nowych przypadków jest Wołodymyr Potapenko, który do pułku trafił 2 lutego 2026 roku. Niespełna trzy tygodnie później zmarł podczas pełnienia służby wartowniczej przy jednym z obiektów jednostki. Według oficjalnych ustaleń przyczyną śmierci były niewydolność serca i płuc oraz częściowe zapalenie płuc, jednak jego żona twierdzi, że nie otrzymał na czas pomocy medycznej.

Kolejną ofiarą był Ihor Czausow, skierowany do szkolenia w pułku "Skała", choć formalnie miał służyć w 155. Brygadzie Zmechanizowanej. Zmarł w szpitalu po niespełna miesiącu. Oficjalną przyczyną śmierci było zatrucie substancją o nieustalonym składzie. Rodzina opublikowała zdjęcia i nagrania pokazujące zasinione palce rąk i stóp.

Wśród opisanych przypadków znalazł się również Andrij Kuksa, którego ciało odnaleziono w grudniu w klatce schodowej budynku w Żółtych Wodach. Śledczy uznali, że popełnił samobójstwo, jednak bliscy twierdzą, że na jego szyi znajdowało się sześć ran zadanych ostrym narzędziem i są przekonani, że został zamordowany.

Matka Serhija Bohdanowa przekonuje z kolei, że ciało jej syna nosiło ślady pobicia. Mężczyzna zmarł w szpitalu zaledwie kilka dni po wcieleniu do pułku. Oficjalnie przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążenia i kardiomiopatia.

Pozostałe trzy przypadki dotyczą żołnierzy, którzy zmarli m.in. na zapalenie płuc, bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych oraz kardiomiopatię. Także w tych przypadkach rodziny mają wątpliwości co do okoliczności śmierci.

Tortury, pobicia i fatalne warunki

Pierwsze śledztwo Babel opublikowano 23 czerwca. Dziennikarze opisali przypadki systematycznego znęcania się nad rekrutami oraz stosowania przemocy przez instruktorów. Według świadków pobicia były elementem codzienności, a część żołnierzy trafiała do karceru, gdzie przebywała w skrajnie trudnych warunkach.

Materiał ujawnił również problemy z opieką medyczną. Według anonimowych relacji w jednostce przetrzymywano osoby zakażone HIV, chore na gruźlicę i wirusowe zapalenie wątroby typu C, nie zapewniając im dostępu do niezbędnych leków. Śledztwo poruszyło także problem żołnierzy uzależnionych od narkotyków, którzy mieli trafiać do pułku bez odpowiedniego leczenia, przez co stwarzali zagrożenie dla innych rekrutów.

Trwa kontrola. Pułkownik Harkawyj jest zawieszony

Po publikacji śledztwa Państwowe Biuro Śledcze wszczęło postępowanie przygotowawcze. Do pułku skierowano przedstawicieli biura ukraińskiego rzecznika praw obywatelskich oraz specjalną komisję pod przewodnictwem zastępcy szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

24 czerwca dowódca 425. Samodzielnego Pułku Szturmowego "Skała", podpułkownik Jurij Harkawyj, został zawieszony w obowiązkach na czas kontroli.

#politka #politykaspoleczna #ukraincy #ukraina

11

Ukraina znowu wyciąga rękę po NASZE PIENIĄDZE!m.in.

Chodzi o 70 mld euro. Ile jeszcze miliardów mają oddać europejscy podatnicy, zanim ktoś wreszcie powie: dość? Słowacy już to mówią, a co z Tuskiem?

Przed szczytem NATO w Ankarze pojawiły się informacje, że europejscy członkowie Sojuszu oraz Kanada mają zadeklarować 70 mld euro pomocy wojskowej dla Ukrainy w 2026 roku i porównywalną kwotę w 2027 roku. Reuters podaje, że projekt deklaracji szczytu zawiera zobowiązanie do 70 mld euro wsparcia militarnego w przyszłym roku. Według EFE kwota ta obejmuje http://m.in. 30 mld euro unijnej pożyczki oraz wcześniejsze zobowiązania państw NATO.

Słowacja głośno sprzeciwia się temu planowi i zapowiada, że nie bedzie partycypować w kolejnej jałmużnie dla Ukrainy.

To polityka niekończącego się rachunku wystawianego obywatelom Europy. Ukraina nie jest członkiem NATO, ale coraz śmielej żąda pieniędzy, uzbrojenia i specjalnej roli w systemie bezpieczeństwa Zachodu. A rachunek mają płacić także Polacy, którzy sami żyją w państwie z dziurawą ochroną zdrowia, fatalną demografią, drogą energią i rosnącymi podatkami.

Polski rząd powinien jasno powiedzieć: ani złotówki więcej bez twardego polskiego interesu, rozliczenia dotychczasowej pomocy i gwarancji dla Polaków na Kresach. #ukraina #ukraincy #polacy #polska #politycy #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #politykazagraniczna #ukrainskapropaganda

13

Hymn Ukrainy na zakończeniu roku w polskiej szkole. Niewiarygodny skandal❗

Szkoła Podstawowa nr 54 w Szczecinie potwierdziła: podczas uroczystego pożegnania uczniów klas ósmych, odśpiewano hymn państwowy Ukrainy. Wszystko odbyło się przy polskich dzieciach.

Jako uzasadnienie podano "strukturę społeczności absolwentów" oraz "zadania wychowawcze i integracyjne". Decyzja nie była przedmiotem konsultacji z Radą Rodziców – to haniebna samowolka dyrekcji

Wszystko jest na papierze, dyrekcja zawarła swoje stanowisko w odpowiedzi na pismo działacza Konfederacji ze Szczecina Andrzeja Knittra. Kolejnym jego pismem jest pismo do Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty oraz do organu prowadzącego szkołę. Nie możemy bowiem tolerować takich praktyk!

Żadna szkoła nie ma prawa promować hymny obcych krajów. Doszło do złamania państwowego protokołu szkolnego. Jesteśmy gospodarzem w Polsce to miejmy do siebie chociaż podstawowy szacunek, bo inni nas szanować nie będą. Tylko polski hymn w polskiej szkole!

TU JEST POLSKA, NIE UKRAINA!⁩ #polska #polacy #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polska #politka #politykazagraniczna #politykaspoleczna

25

NIEMCY&UKRAIŃCY - Żydzi nazywali je „dniami petlurowców”. Tak zaczęły się pogromy lwowskiekresy.pl

1 lipca 1941 roku we Lwowie rozpoczęła się fala pogromów ludności żydowskiej, która nastąpiła po wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich i odkryciu zwłok więźniów zamordowanych przez wycofujące się NKWD.

Lwów od września 1939 roku znajdował się pod okupacją sowiecką. Po ataku III Rzeszy na ZSRR, rozpoczętym 22 czerwca 1941 roku, Sowieci opuszczali miasto w pośpiechu, dokonując masowych mordów w więzieniach. Ofiarami byli przede wszystkim więźniowie polityczni, wśród nich Ukraińcy. Gdy 30 czerwca do Lwowa weszły oddziały niemieckie, ciała pomordowanych stały się jednym z głównych narzędzi propagandy.

Wkroczenie Niemców zostało entuzjastycznie przyjęte przez część mieszkańców, szczególnie przez Ukraińców wiążących z upadkiem władzy sowieckiej nadzieje na utworzenie własnego państwa. W mieście pojawiły się niemieckie i ukraińskie flagi, a wśród witających wojsko słychać było hasła łączące poparcie dla Hitlera i Bandery z antyżydowskimi okrzykami.

Żołnierze batalionu „Nachtigall”, złożonego z Ukraińców i podporządkowanego niemieckiej Abwehrze, pozdrawiali zgromadzonych okrzykiem „Sława Ukrajini”. W tej atmosferze oczekiwania na proklamację państwa ukraińskiego od początku splatały się z antysemicką agitacją.

30 czerwca we Lwowie Jarosław Stećko ogłosił Akt odnowienia Państwa Ukraińskiego, zapowiadając współpracę z III Rzeszą. Propaganda OUN-B przedstawiała Żydów, Polaków i Rosjan jako wrogów przyszłego państwa ukraińskiego.

Niemcy oraz działacze ukraińskich środowisk nacjonalistycznych obarczyli odpowiedzialnością za zbrodnie sowieckie Żydów, odwołując się do stereotypu „żydokomuny”. W atmosferze szoku po odkryciu masakr więziennych i przy celowym podsycaniu nienawiści antyżydowskiej rozpoczęła się przemoc na ulicach miasta.

„Dnia 30 czerwca o 12-ej w nocy opuszczała czerwona armia Lwów, a w 6 godzin później do miasta wkroczyli Niemcy. Już w ciągu pierwszych dni po tym fakcie zaczęli Ukraińcy stosować krwawe represje w stosunku do Żydów, wyzyskując do tego celu przede wszystkim sprawę więzień” — przekazał współpracownikowi Oneg Szabat anonimowy uchodźca z Warszawy, który we wrześniu 1939 roku przedostał się na wschód. Jego relację spisano po 7 grudnia 1941 roku i opublikowano w trzecim tomie „Archiwum Ringelbluma”.

Świadek wskazywał, że wśród zamordowanych przez NKWD byli Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Mimo to ukraińscy nacjonaliści przedstawiali mordy więzienne jako rzekomą zbrodnię „żydowskiego NKWD”. Żydów zmuszano do pracy przy ciałach ofiar sowieckich mordów, bito ich i mordowano.

Szczególną rolę odegrali ukraińscy nacjonaliści związani z frakcją banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Już 30 czerwca OUN-B rozpoczęła tworzenie Ukraińskiej Milicji Narodowej. Jej członkowie, obok niemieckich formacji okupacyjnych i części miejscowej ludności, uczestniczyli w zatrzymywaniu Żydów, biciu ich, upokarzaniu i prowadzeniu do więzień.

Obraz terroru zachowała także inna relacja z „Archiwum Ringelbluma”. Jej autor, niewymieniony z nazwiska świadek, pisał, że „od pierwszych dni uzbrojone bandy petlurowców zaczęły urządzać Żydom pogromy; na niektórych ulicach same, na innych z pomocą Niemców”. Określenie „petlurowcy” oznaczało tu potocznie członków i sympatyków ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych.

Według tej samej relacji napastnicy bili przechodniów, strzelali do nich, wdzierali się do żydowskich mieszkań i wyciągali z nich całe rodziny. „Ten, którego zabrano z mieszkania, już nigdy nie ujrzał światła dnia” — relacjonował świadek.

Ten sam autor opisał scenę schwytania młodej Żydówki przez grupę Ukraińców i Niemców. Napastnicy mieli ciągnąć ją za włosy po kamiennym bruku, bić i kopać, a następnie zawlec do lokalu, w którym leżeli już inni pobici i zamordowani Żydzi.

„Leży tam już wielu Żydów, starych, młodych, mężczyzn i kobiet. Wielu jest już martwych, inni błagają o litość, krzycząc «zastrzelcie nas», lecz zdziczali bandyci kopią nieszczęśników, biją kolbami karabinów i kijami. Wielu zabiją na miejscu. Część wywożą autami w nieznanym kierunku i tam rozstrzeliwują” — czytamy w relacji.

W kolejnych zdaniach świadek pisał, że po mieście jeździli „petlurowcy” w asyście Niemców, zatrzymywali się przy żydowskich mieszkaniach i wyłapywali ludzi pod pozorem kierowania ich do pracy. W rzeczywistości zatrzymanych prowadzono do piwnic, gdzie byli bici kijami po głowach. Nieliczni wracali do domów.

„Te straszne dni we Lwowie żydowska ludność nazywa «dniami petlurowców», chociaż faktycznie urządzili je Niemcy: petlurowcom i Ukraińcom dali broń i ochronę, także nimi dowodzą” — zapisał ten sam świadek.

Świadectwo Kazimiery Poraj, zapisane w dzienniku pod datą 1 lipca 1941 roku, pokazuje, że przemoc miała także charakter publicznego upokarzania ofiar. „Pod Ratuszem znajdują się dwie ubikacje, które w czasie bombardowania nie były sprzątane. Żołnierze niemieccy, mówiący po ukraińsku, z literami SS na kołnierzach, złapali dużo mężczyzn, kobiet, a nawet staruszków. Część kobiet zapędzili do tych ubikacji, między innymi była moja znajoma, lekarka dr Berta Jolles. Kazali im zdjąć ubranie i odzieżą myć podłogi i muszle, a przy tym bito ich do krwi drutem elektrycznym”.

Poraj pisała także o Żydach zmuszanych do noszenia potłuczonego szkła gołymi rękami. „Odbywało się to pod razami pałek i drutów elektrycznych. Droga od ulicy Halickiej do Krakowskiej była oblana krwią płynącą z rąk ludzkich” — zapisała w dzienniku.

Liczby ofiar tych pogromów pozostają trudne do precyzyjnego ustalenia. Jeden ze świadków cytowanych w „Archiwum Ringelbluma” oceniał, że w samym Lwowie mogło zginąć nawet 10 tys. Żydów, jednak nowsze opracowania podają zwykle ostrożniejsze szacunki — od kilkuset do kilku tysięcy ofiar w pierwszych dniach przemocy. Prof. Andrzej Żbikowski, pisząc o skali przemocy w całej byłej Galicji Wschodniej, wskazywał natomiast, że w pierwszym miesiącu okupacji niemieckiej w wyniku pogromów zginęło tam ponad 12 tys. Żydów, a około 7 tys. padło ofiarą egzekucji przeprowadzonych przez niemieckie grupy specjalne.

Pogromy lwowskie z lipca 1941 roku stały się jednym z najtragiczniejszych epizodów pierwszych tygodni niemieckiej okupacji na Kresach.

http://kresy.pl/kresopedia/zydzi-nazywali-je-dniami-petlurowcow-tak-zaczely-sie-pogromy-lwowskie/

#niemcy #ukraincy #zydzi #nkwd #zsrr #mordy #pogromy #iiwojnaswiatowa #iiws

9

„Piątka dla Ukraińców”. Braun przedstawił postulaty. „Należy natychmiast tę furtkę zamknąć, zatrzasnąć”nczas.info

Nie milkną echa uroczystości upamiętniającej ofiary ludobójstwa na Kresach zorganizowanej przez Stowarzyszenie Kresowian w Kędzierzynie-Koźlu, podczas której głos zabrał polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej przedstawił „piątkę dla Ukraińców”.

Podczas swojego wystąpienia w Kędzierzynie-Koźlu Braun przedstawił „piątkę dla Ukraińców”, którą w swoich mediach społecznościowych streścił przedstawiciel Korony Sławomir Ozdyk.

Punkt pierwszy dotyczył pośmiertnego uhonorowania ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego poprzez nadanie mu odesłanego przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego.

Drugi punkt to wstrzymanie wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Według Brauna „lotnisko Rzeszów-Jasionka powinno zostać poddane natychmiastowemu przeglądowi, remontowi, konserwacji”.

– Stop, dość. Ani jednej palety więcej, ani jednej sztuki broni, sztuki amunicji, ani jednego egzemplarza sprzętu ciężkiego, czy lekkiego, kołowego, czy lotniczego na Ukrainę. Ani tony, ani grama. Nie będziemy dłużej zbroić naszych wrogów. Banderowski reżim kijowski nie jest ani sojusznikiem, ani przyjacielem. Jest wrogiem narodu i państwa polskiego – powiedział polityk.

Punkt trzeci to przywrócenie penalizacji służby w obcej armii, „ze szczególnym uwzględnieniem armii ukraińskiej”. – Kto się tam zaciągnął, bo władza otworzyła tę furtkę, łamiąc uświęcone tradycją i podtrzymywaną przez zdrowy rozsądek zasadę, że polski obywatel nie może, nie powinien składać żadnych przysiąg wierności innym państwom i innym formacjom. Niektórzy z tego skorzystali. Bóg z nimi. Nie daj Bóg, żeby naród polski ponosił koszty leczenia, odszkodowań, rekompensat za te nieprzyjemności, które mogłyby tam ich spotkać. Należy natychmiast tę furtkę zamknąć, zatrzasnąć – powiedział Braun.

Czwarty punkt dotyczy wprowadzenia „lojalki antybanderowskiej”. Miałaby ona objąć „wszystkich Ukraińców, którzy przebywają, chcą przebywać na terytorium RP”.

– A tym bardziej dla tych, którzy występują z wnioskami o prawo pobytu, pracy, nie daj Boże skutecznie sięgają po obywatelstwo polskie. I tu – uwaga – wstecznie. Każdy przybysz z Ukrainy ma zadeklarować, że nie wyznaje i nie będzie promować i pochwalać zbrodniczej ideologii ukraińskiego nazizmu, banderyzmu – podkreślił Braun.

Ostatni punkt to ograniczenie szczególnych rozwiązań migracyjnych dla obywateli Ukrainy. – My tylko i aż uznamy niektóre akty prawne – na przykład nadania obywatelstwa, przyznania prawa do pobytu i pracy za nadane nieprawnie, a zatem niebyłe – zaznaczył polityk.

http://nczas.info/2026/06/29/piatka-dla-ukraincow-braun-przedstawil-postulaty-nalezy-natychmiast-te-furtke-zamknac-zatrzasnac/

#Braun #Polska #ukraincy

14

Ukraińcy wracają na wakacje do kraju? 12-godzinne kolejki na granicy z Polską [+VIDEO]kresy.pl

http://x.com/nexta_polska/status/2071184332287574038

Na granicy polsko-ukraińskiej utworzyły się duże kolejki samochodów i autobusów na wjeździe na Ukrainę. Według ukraińskich mediów najtrudniejsza sytuacja była w niedzielę na przejściu Korczowa-Krakowiec, gdzie podróżni mieli czekać ponad 12 godzin w upale.

O sprawie poinformowały m.in. TSN i 24 Kanał. Ukraińskie media wskazują, że w sieci pojawiły się nagrania pokazujące długie kolejki pojazdów. Na materiałach widać samochody i autobusy stojące na odcinku kilkuset metrów. Część osób wyszła z nagrzanych pojazdów i czekała na odprawę na zewnątrz.

Według TSN największe obciążenie dotyczyło wjazdu na Ukrainę przez przejście Korczowa-Krakowiec. Portal pisał o „transportowym kolapsie” i osobach stojących „pod palącym słońcem” ponad 12 godzin.

Państwowa Służba Graniczna Ukrainy tłumaczyła, że kolejki powstały w związku ze zwiększonym ruchem pasażerskim. Rzecznik służby Andrij Demczenko wskazał, że natężenie ruchu szczególnie rośnie w weekendy.

„Wczoraj mieliśmy najwyższy wskaźnik przekroczeń granicy w czerwcu — 141 tys. obywateli, przy czym niewielka przewaga przypadała na wjazd na Ukrainę” — powiedział Demczenko, cytowany przez 24 Kanał.

Ukraińscy pogranicznicy informowali, że około południa przeciążone były dwa przejścia na kierunku wjazdowym na Ukrainę: Krakowiec i Szeginie. Jednocześnie zalecali podróżnym korzystanie z przejść Rawa-Ruska i Smolnica.

Według danych przytaczanych przez TSN, na przejściu Krakowiec w kolejce znajdowało się 200 samochodów i 15 autobusów. Na przejściu Szeginie podawano 100 samochodów i 12 autobusów. Mniejsze kolejki odnotowano w Uhrynowie, Hruszowie i Niżankowicach.

24 Kanał przypomina, że wcześniej Polska ostrzegała przed możliwym czasowym wstrzymaniem odpraw autobusów na przejściu Medyka-Szeginie z powodu remontu. Ostatecznie strony miały uzgodnić, że odprawy nie zostaną wstrzymane w sezonie letnim. Od 15 czerwca, w związku z remontem, notowane są jednak opóźnienia, a autobusy mogą czekać na przekroczenie granicy od 8 do 12 godzin.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukraincy-wracaja-na-wakacje-do-kraju-12-godzinne-kolejki-na-granicy-z-polska-video/

#Polska #ukraincy

8

Szef BBN ostrzega przed skalą ukraińskiej imigracji do Polskikresy.pl

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ostrzegł przed konsekwencjami zakończenia wojny na Ukrainie, wskazując m.in. na powrót zdemobilizowanych żołnierzy jako bezprecedensowy test dla służb porządkowych. Zwrócił uwagę, że gwałtowny napływ cudzoziemców zwiększy przestępczość, a Ukraina unika twardych rozmów o powojennych regulacjach migracyjnych.

W ocenie szefa BBN zakończenie działań zbrojnych może uruchomić nową falę przyjazdów osób związanych z frontem.

„Wojna się kończy. Ci ludzie zaczną tu przyjeżdżać. Albo do swoich rodzin, albo do swoich żon, dziewczyn […]. To są ludzie, którzy byli na froncie, byli na wojnie, umieją się posługiwać bronią” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.

Grodecki wskazał, że powrót tysięcy zdemobilizowanych żołnierzy będzie stanowił istotne wyzwanie dla służb porządku publicznego. Podkreślił, że kluczowym obszarem obciążenia stanie się policja, która będzie musiała mierzyć się z nową skalą ryzyk operacyjnych.

„Wszyscy mamy gdzieś to poczucie, że zagrożenie jest większe. Widząc na ulicach, słysząc obcy język” — przyznał Grodecki.

Szef BBN ocenił, że zwiększona liczba cudzoziemców w dużych miastach przekłada się na wzrost udziału czynnika kryminalnego, w tym grup powiązanych ze środowiskami wschodnimi oraz kaukaskimi. W jego ocenie zjawisko to wymaga wzmocnienia kontroli państwa oraz konsekwentnego podejścia do kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego i ochrony granic.

Status pobytowy i potrzeba uporządkowania systemu

Grodecki zwrócił uwagę na konieczność zakończenia długotrwałego stanu ochrony tymczasowej i przejścia do pełnej legalizacji pobytu osób przebywających w Polsce.

„Ludzie, którzy tu mieszkają […], pracują, prowadzą biznes. Dzieci chodzą do szkoły, płacą podatki, no to będą musiały wejść już normalnie w system legalizacji pobytu tutaj w kraju” — podsumował.

Wskazał również na potrzebę przygotowania administracji państwowej na zwiększoną liczbę wniosków oraz uporządkowania relacji z partnerem ukraińskim w zakresie powojennych regulacji migracyjnych. Podkreślono, że dotychczasowe rozwiązania oparte na ochronie tymczasowej mają charakter przejściowy i wymagają zastąpienia trwałymi mechanizmami.

Według najnowszych danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców, zezwolenia na pobyt w Polsce posiada około 1,55 mln obywateli Ukrainy.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/szef-bbn-ostrzega-przed-skala-ukrainskiej-imigracji-do-polski/

#bbn #Polska #ukraincy #bezpieczenstwo

8

„Uwaga, oszust!”. Krzysztof Bosak ostrzega przed merem Lwowa, który okradł polską firmękresy.pl

Lider Konfederacji poinformował, że jednym z uczestników dzisiejszej konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku jest burmistrz Lwowa Andrij Sadowy. Polityk jest odpowiedzialny za zerwanie kontraktu o wartości 40 mln euro z polską spółką Control Process SA, bez wypłacenia wszystkich należności.

Polska jest gospodarzem tegorocznej edycji Ukraine Recovery Conference, które potrwa do piątku. W poprzednich latach konferencja odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano. Ukraińskiej delegacji przewodniczy premier Julia Swyrydenko. Jednym z uczestników wydarzenia jest mer Lwowa Andrij Sadowy.

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, odniósł się do udziału Sadowego w konferencji we wpisie na platformie X. Polityk przypomniał sprawę polskiej spółki Control Process SA, która realizowała we Lwowie inwestycję dotyczącą zakładu przetwarzania odpadów.

„Uwaga, oszust! Jednym z uczestników dzisiejszej konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku jest burmistrz Lwowa Andrij Sadowy. To postać symboliczna dla biznesowej współpracy polsko-ukraińskiej – Sadowy zasłynął bowiem z tego, że bezprawnie zerwał kontrakt z polską spółką Control Process SA, choć ta prawie ukończyła już zakład przetwarzania odpadów. Obecnie Sadowy odmawia wypłacenia polskiej spółce należnych pieniędzy mimo wyroków kolejnych międzynarodowych sądów arbitrażowych” — napisał na platformie X Krzysztof Bosak.

Sprawa polskiej spółki Control Process SA

Chodzi o kontrakt o wartości 40 mln euro, który został zerwany decyzją władz Lwowa. Bosak napisał również, że mer Lwowa nie respektuje rozstrzygnięć w tej sprawie.

„Sprawa Control Process pokazuje tę samą bezwzględność w relacjach polsko-ukraińskich na poziomie konkretnych przedsięwzięć gospodarczych. Polska firma wykonała umówiony projekt już w 95%, a do ukończenia go zabrakło jedynie ostatnich niezbędnych prac po stronie miasta. Decyzją Sadowego Lwów zerwał jednak kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłacił Polakom należnych pieniędzy. Polacy wygrali już siedem postępowań przed arbitrem FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów). Arbitraż wykazał, że zerwanie kontraktu było bezprawne. Także Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu przyznała rację polskiej firmie. Nawet Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy po wykonaniu kontroli stwierdziło naruszenia ze stront władz miasta. To ta sama instytucja, którą Zełenski chciał rok temu podporzadkować sobie, by ukręcić łeb śledztwom dotyczącym korupcji w jego najbliższym otoczeniu” — stwierdził współlider Konfederacji.

„Burmistrz Sadowy ignoruje wyroki. W maju w sprawie inwestycji próbował interweniować konsul RP, który nie został jednak wpuszczony na teren budowy. Sadowy stosuje brutalną politykę faktów dokonanych. Czy taki człowiek powinien być naszym gościem w Gdańsku?” — zakończył wpis.

„Sadowy to ten sam człowiek, który chętnie występuje pod wielkim pomnikiem Bandery stojącym we Lwowie, chwali się corocznym świętowaniem urodzin przywódcy UPA i potrafił stwierdzić, że “na przykładzie Bandery wyrosło nowe pokolenie”, a «jego biografia to historia niezłomności»” — napisał Bosak.

Wicemarszałek Sejmu przypomniał również ubiegłoroczną wizytę polityków Konfederacji we Lwowie.

„Rok temu oburzał się na wizytę Anny Bryłki i Sławomira Mentzena we Lwowie, nazywając naszego kandydata na Prezydenta «prorosyjskim politykiem z polskim paszportem», kiedy posłowie Konfederacji skrytykowali powszechny kult UPA we Lwowie – mieście rządzonym przez Sadowego od ponad 20 lat. Niestety te 20 lat to (nie tylko w odniesieniu do Lwowa) czas naiwności polskich elit, braku asertywności i pomysłu na relacje z Ukrainą oraz odgórnej promocji banderyzmu przez ukraińskich polityków. Jeszcze w 2013 r. prawie połowa Ukraińców miała według badań krytyczny stosunek do UPA, dziś to tylko 8%. Przez cały ten czas polscy narodowcy przestrzegali przed rozwojem kultu zbrodniarzy jako uniemożliwiającym normalne relacje z naszym wschodnim sąsiadem, ale kolejne rządy PO i PiS chowały głowę w piasek” — napisał.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/uwaga-oszust-krzysztof-bosak-ostrzega-przed-merem-lwowa-ktory-okradl-polska-firme/

#ukraincy #bosak #biznes #Polska

15

Dania - Koniec z prawem pobytu dla Ukraińców w wieku poborowymnczas.info

Rząd Danii zapowiedział w czwartek zaostrzenie przepisów wobec uchodźców wojennych z Ukrainy. Mężczyznom w wieku 23-60 lat, którzy nie są zwolnieni z odbycia służby w ukraińskim wojsku, nie będzie już przysługiwać prawo pobytu.

– Unikanie służby wojskowej osłabia zdolność Ukrainy do obrony przed atakami Rosji – podkreślił minister imigracji i integracji Danii Morten Boedskov, były minister obrony.

W mającej 6 mln mieszkańców Danii na początku maja przebywało 47,6 tys. osób z Ukrainy, którym udzielono zezwolenia na pobyt czasowy na podstawie specjalnej ustawy z 2022 r. Daje ono prawo do pracy, nauki oraz opieki zdrowotnej. Zaostrzone przepisy nie będą działały wstecz, choć Ukraińcy muszą cyklicznie starać się o przedłużenie swojego statusu.

Rząd w Kopenhadze nie wykluczył dalszych zaostrzeń przepisów migracyjnych. Jak podkreślono w oświadczeniu „sytuacja imigrantów z Ukrainy ma być monitorowana na bieżąco”.

Dania jest jednym z największych sojuszników Ukrainy. Duńskie władze jako pierwsze zdecydowały się na inwestowanie w ukraiński przemysł zbrojeniowy, a także pozwoliły na powstanie ukraińskiej fabryki paliwa rakietowego na własnym terytorium.

http://nczas.info/2026/06/25/koniec-z-prawem-pobytu-dla-ukraincow-w-wieku-poborowym/

#dania #ukraincy

6

Totalny odlot dziennikarza. Ostrzega przed pogromem Ukraińców w Polsce. „Jeśli tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to…” [VIDEO]x.com

http://x.com/PrimusRomanum/status/2069175090181181478

W Polsce dojdzie do antyukraińskich pogromów? Dziennikarz naTemat.pl Jacek Pałasiński w swoim programie utrzymywał, że w Polsce może dojść do zamieszek, wywołanych przez najniższe warstwy społeczne, będące pod wpływem „faszystów”. Grzmiał, że potrzebna jest interwencja ugrupowań demokratycznych oraz rządu, a także reedukacja na placach gminnych i miejskich.

Pałasiński nawiązał do zamieszek w Belfaście, do których doszło po brutalnej napaści nożownika w tym mieście. Sprawcą ataku był 30-letni imigrant z Sudanu, któremu brytyjskie władze przyznały azyl w 2023 r.

Jacek Pałasiński odniósł się do sprawy w swoim podcaście „«ALLEGRO MA NON TROPPO» CZYLI GODZINA Z JACKIEM”. Zdaniem dziennikarza w Belfaście na ulice wyszły najniższe warstwy społeczne, podjudzane do pogromów przez czyhających na demokrację faszystów.

– Mówię o pogromach w Belfaście, dlatego że tuż koło nas, w Polsce, pod naszym nosem, po sąsiedzku narasta atmosfera pogromu. I znów najniższe, najgorzej wykształcone warstwy społeczeństwa dają się uwieść retoryce garstki ludzi o czarnych, najczarniejszych duszach. Duszach zdolnych wyzwolić wyłącznie nienawiść i wezwania do nienawiści. A wszystko to w celu zburzenia państwa demokratycznego i próby przejęcia władzy na fali rozbudzonych nienawiścią emocji – grzmiał.

– Atmosfera wokół przebywających w Polsce Ukraińców, wobec ludzi dostarczających nam prawie 4 proc. polskiego Produktu Krajowego Brutto, ludzi absolutnie kluczowych dla takich sektorów jak polska służba zdrowia, czy polskie budownictwo, ta atmosfera gęstniała już od dawna – stwierdził.

– Negatywne uczucia wobec Ukraińców i Ukrainek eksplodowały w tych dniach właściwie po kontrowersyjnej decyzji nadania jednemu z oddziałów armii ukraińskiej imienia „Bohaterów UPA” – Ukraińskiej Powstańczej Armii – dodał.

– Jeśli, proszę Państwa, tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to i w Polsce dojdzie do ulicznych pogromów. By temu zapobiec, jest tu, w mojej ocenie, potrzebna powszechna mobilizacja. Tu potrzebne są stanowcze działania wszystkich terenowych organów polskich ugrupowań demokratycznych – zebrania na gminnych i miejskich placach, w świetlicach i jeśli będzie to konieczne, to w parafiach, by tłumaczyć im, jakie mogą być konsekwencje tej sztucznie podgrzewanej atmosfery i jak bardzo to wszystko jest na rękę jedynemu prawdziwemu wrogowi Polski, Ukrainy i całej reszty Europy – Rosji – ocenił.

– Tu jest potrzebna bardzo stanowcza akcja polskiego rządu, obejmująca spotkania z przedstawicielami mediów i uświadomienia im ich roli i ich odpowiedzialności za przyszły rozwój wypadków. Doprawdy nie wystarczy najbardziej błyskotliwe wystąpienie premiera Tuska w Sejmie. Po pierwsze, dlatego że te tępe polityczne zakapiory nie są w stanie zrozumieć finezyjnych wywodów historycznych, aluzji ani niczego, co wygląda na jakikolwiek racjonalny argument. Nie są w stanie przyjąć do wiadomości najbardziej racjonalnej i oczywistej argumentacji, dotyczącej ich szkodliwego działania – stwierdził z powagą dziennikarz.

– To są te same siły polityczne, które w przeszłości ściągnęły na Polskę wszystkie wielkie nieszczęścia – od wojen, od rozbiorów, od narodowych klęsk i upadku Rzeczypospolitej. Tak jak wszyscy ich poprzednicy, od targowicy, do endecji, mienią się wielkimi patriotami, lecz w praktyce ich działania przynoszą Polsce i Polakom wyłącznie klęski i katastrofy. Od tej reguły nie ma wyjątków – skwitował.

http://nczas.info/2026/06/23/totalny-odlot-dziennikarza-ostrzega-przed-pogromem-ukraincow-w-polsce-jesli-tej-spirali-nienawisci-sie-nie-powstrzyma-to-video/

#pogromy #ukrofile #Polska #ukraincy

16

Ukraińcy plują Polakom w twarz, a oni chcą nadać Zełeńskiemu „obywatelski order”. Inicjatywę poparli m.in. Holland, Lis, Kurski i Michniknczas.info

Zdjęcie

Pomysłodawcy kampanii „Ciepło z Polski dla Kijowa”, dzięki której zimą zebrano ponad 11,3 mln zł na zakup generatorów dla pozbawionej prądu Ukrainy, zainicjowali akcję Obywatelski Order Przyszłości: Akt Nadania. W internecie rozpoczęła się zbiórka podpisów pod inicjatywą, dzięki której ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski ma otrzymać społeczne odznaczenie pod taką nazwą.

– To nasza reakcja na decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu – poinformował jeden z inicjatorów akcji, wydawca portalu Sestry.eu. Jerzy Wójcik. – Odznaczenie wręczymy prezydentowi Zełenskiemu – dodał.

Pod inicjatywą podpisało się wiele znanych postaci, m.in. Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Adam Michnik i Seweryn Blumsztajn, Agnieszka Holland oraz wielu dziennikarzy, wśród nich Joanna Mosiej-Sitek, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Jarosław Kurski, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak.

Prezydent Karol Nawrocki w piątek zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Stało się to po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Ukrainy odesłał swój order do Warszawy przez firmę kurierską.

W reakcji na decyzję Nawrockiego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Polskie odznaczenie oddali także były premier Wołodymyr Hrojsman oraz byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.

Inicjatorzy przyznania prezydentowi Zełenskiemu Obywatelskiego Orderu Przyszłości podkreślają, iż sprzeciwiają się używaniu „historii Wołynia” w bieżącej kampanii wyborczej i niszczeniu rzekomej solidarności polsko-ukraińskiej. – Tworzymy tę inicjatywę oddolnie. Pod aktem nadania podpisujemy się jako obywatele. Ma on w naszym przekonaniu potwierdzić więzi, które zbudowaliśmy jako Polacy i Ukraińcy po lutym 2022 roku – wyjaśnił Jerzy Wójcik.

Społeczny order zaprojektował polski grafik Szymon Szymankiewicz. Odznaczenie przedstawia polskie godło narodowe w ukraińskich barwach, umieszczone na biało-czerwonej wstążce.

W ocenie pomysłodawców akcji, „odebranie oficjalnego odznaczenia uderza w miliony Polaków, którzy od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji budowali most pomocy”. „Otwieraliśmy nasze domy dla uchodźców. Przekuliśmy tę energię w realne wsparcie – w ramach akcji »Ciepło z Polski dla Kijowa« zebraliśmy od ponad 80 tys. darczyńców ponad 11,3 mln zł na zakup sprzętu energetycznego” – grzmieli w oświadczeniu inicjatorzy.

Jerzy Wójcik ocenił, iż otwarcie dla ukraińskich uchodźców polskich domów w 2022 roku, niedawna akcja „Ciepło z Polski dla Kijowa”, a także nieustająca pomoc oraz wsparcie, które niosą tysiące wolontariuszy, to fundament nowych relacji polsko-ukraińskich oraz podstawa budowania polityki przyszłości.

– Wiemy, że tak myślą miliony Polek i Polaków, i nie pozwolimy sobie tego odebrać. Władysław Bartoszewski, polski bohater, dyplomata i historyk mówił: Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Mamy zamiar się tego trzymać. Utrzymamy solidarność z Ukrainą – zadeklarował współtwórca portalu Sestry.eu.

– Wielu Polaków nie da się skłócić z Ukraińcami. Pomagaliśmy i będziemy pomagać. Nie potrzebujemy zgody polityków, aby zachowywać się przyzwoicie wobec innych ludzi – dodał.

W swoim oświadczeniu pomysłodawcy akcji zapewnili, iż pamiętają o trudnej historii narodów polskiego i ukraińskiego.

„Wiemy, że polska i ukraińska pamięć historyczna różnią się od siebie. Jednak dziś, w obliczu rosyjskiej agresji, która ciągle niszczy ukraińskie miasta, warunkiem koniecznym, by rozmawiać o przeszłości i przyszłości jest przetrwanie. I to ono jest dziś najważniejszym celem. Wybieramy współpracę i przyjaźń. Na doświadczeniu wzajemnej pomocy z czasów rosyjskiej inwazji chcemy budować bezpieczeństwo w Europie, razem z wolną Ukrainą” – czytamy w słowie inicjatorów kampanii.

„Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, a my nie zdefiniujemy ich pamięci. Musimy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale wymaga to przetrwania obu państw. Nie możemy pozwolić politykom na ryzykowanie naszego wspólnego bezpieczeństwa dla zwiększenia poparcia w sondażach” – napisali.

Gromy po decyzji Nawrockiego

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu odznaczenia Karolowi Nawrockiemu. „Uważaliśmy, że to właśnie narodowi ukraińskiemu i naszej armii był adresowany w 2023 roku Order Orła Białego. Tak wtedy mówiono” – napisał ukraiński prezydent. Opublikował także zdjęcia, z których wynika, że order odesłał przez ukraińskiego prywatnego operatora przesyłkowego Nowa Poszta, znanego w Polsce pod nazwą Nova Post.

Szef MSZ Ukrainy oświadczył z kolei w niedzielę, że Nawrocki stał się „burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało się wypracować w ostatnim czasie”. Jak poinformował Sybiha, Zełenski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie planowanej wizyty na Konferencji Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Sybiha zadeklarował równocześnie, że Ukraina gotowa jest do dialogu. – Wzywamy Polaków do rozwagi i działania drogą dyplomacji. Jesteśmy otwarci na dialog polityczny – powiedział.

Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Pod koniec maja br. prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, co wywołało falę krytyki w Polsce.

http://nczas.info/2026/06/22/ukraincy-pluja-polakom-w-twarz-a-oni-chca-nadac-zelenskiemu-obywatelski-order-inicjatywe-poparli-m-in-holland-lis-kurski-i-michnik/

#zelenski #ukraincy #Polska #antypolonizm

13

KIEDY DEPORTACJA??? - Panczenko wypowiada się za Polaków i chce nadać Zełenskiemu „obywatelski order”kresy.pl

Natalia Panczenko znalazła się wśród osób podpisanych pod inicjatywą nadania Wołodymyrowi Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu tak zwanego „Obywatelskiego Orderu Przyszłości”. Autorzy akcji występują w imieniu „obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” i krytykują decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

W serwisie Sestry.eu ukazał się w niedzielę „Akt Nadania Obywatelskiego Orderu Przyszłości Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu”. To prywatna inicjatywa, której autorzy próbują przedstawić ją jako oddolną odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.

Pod apelem podpisali się m.in. Jerzy Wójcik, Joanna Mosiej-Sitek, Bartosz Kramek, Zbigniew Jankowski, Natalia Panczenko, Szymon Szymankiewicz, Aleksandra Klich, Przemysław Krych, Beata Jazga, Fryderyk Zoll, Tomasz Misiak, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Róża Thun, Agnieszka Holland, Marcin Sołtysiak, Krzysztof Zakrzewski, Maria Iwaniuk, Przemysław Wiśniewski, Tomasz Ulatowski, Żanna Ulatowska, Jarosław Kurski, Jolanta Kawa, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak, Wojciech Kostrzewa, Jakub Karnowski, Ryszard Pusz, Andrzej Pusz, Darek Pusz, Krzysztof Pusz, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Henryk Majewski, Seweryn Blumsztajn, Stanisław Gawłowski, Adam Michnik, Magdalena Czyż, Melania Krych, Piotr Cykowski, Piotr Czaban, Zuzanna Lesiak, Justyna Butrymowicz, Robert Krzysztoń, Andrzej Trzeciakowski, Katarzyna Augustynek, Ton Van Anh, Dorota Nygren, Dominik Berliński, Monika Andruszewska oraz Marzenna B. Czarnecka.

Autorzy piszą w imieniu „obywateli RP”, choć w materiale nie wskazano, jaki mandat miałby uprawniać ich do występowania w imieniu szerszej wspólnoty obywatelskiej.

„My, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, nadajemy Obywatelski Order Przyszłości prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu. Przyznajemy to odznaczenie w momencie, gdy prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Pretekstem do tej decyzji była zgoda ukraińskiego prezydenta, by jedna z frontowych jednostek nosiła imię “Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii”” — napisano w dokumencie.

W tekście decyzja Nawrockiego została przedstawiona jako element sporu politycznego, a nie jako reakcja na upamiętnienie przez Ukrainę formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach. Autorzy inicjatywy zarzucili polskiej prawicy wykorzystywanie kwestii ludobójstwa na Wołyniu.

„Polska wcześniej przyznała Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy i całemu ukraińskiemu narodowi w uznaniu ich walki. Ukraińcy oddają życie za bezpieczeństwo własne, Polski i Europy. Obecna decyzja polskiej głowy państwa pokazuje, jak działa rosyjska pułapka. Polska prawica rozpoczęła kampanię przed wyborami parlamentarnymi i bezwzględnie wykorzystuje tragedię wołyńską w celach politycznych. Politycy spierają się o 1943 r., podczas gdy w 2026 r. w Ukrainie wciąż giną ludzie” — czytamy.

Autorzy dokumentu poszli dalej, oskarżając prezydenta i jego otoczenie o działanie korzystne dla rosyjskiej propagandy.

„Polski prezydent i jego ekipa dostarczają paliwa rosyjskiej propagandzie. Dla partyjnych zysków kłócą się o umarłych, ignorując realia wojny, hybrydowe zagrożenie i rosyjski sabotaż na terytorium Polski” — napisano.

„Dlatego jako obywatele RP nadajemy własny order. Robimy to oddolnie. Pokazujemy w ten sposób, że wielu Polaków nie da się skłócić z Ukraińcami. Pomagaliśmy i będziemy pomagać. Nie potrzebujemy zgody polityków, aby zachowywać się przyzwoicie wobec innych ludzi.

Dzisiejsze decyzje władz nie zmienią faktów. W lutym 2022 r. z własnej woli otworzyliśmy domy dla osób uciekających przed inwazją. Jesteśmy razem dzień po dniu, i niech tak zostanie” — stwierdzili autorzy.

Inicjatorzy powołali się także na akcję „Ciepło z Polski dla Kijowa”, w ramach której zbierano pieniądze na generatory dla mieszkańców ukraińskich miast. Argumentowali, że wcześniejsze przyznanie państwowego orderu miało potwierdzać zaangażowanie ludzi pomagających Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji.

W dokumencie znalazła się jednocześnie teza, że Polacy nie powinni definiować ukraińskiej pamięci historycznej, a Ukraińcy polskiej. Autorzy napisali, że rozmowa o przeszłości wymaga przetrwania obu państw.

„Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, a my nie zdefiniujemy ich pamięci. Musimy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale wymaga to przetrwania obu państw. Nie możemy pozwolić politykom na ryzykowanie naszego wspólnego bezpieczeństwa dla zwiększenia poparcia w sondażach” — napisano.

Tekst kończy się wezwaniem do poparcia inicjatywy i podpisania się pod formularzem internetowym. Autorzy deklarują, że wybierają „współpracę i przyjaźń” oraz chcą budować bezpieczeństwo w Europie „razem z wolną Ukrainą”.

Inicjatywa pojawiła się po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Powodem była zgoda prezydenta Ukrainy na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.

http://kresy.pl/wydarzenia/panczenko-wypowiada-sie-za-polakow-i-chce-nadac-zelenskiemu-obywatelski-order/

#ukraincy #Polska

14

NO I LUX! - Bodnar i Budanow zrzekają się polskich odznaczeń po decyzji wobec Zełenskiegokresy.pl

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar oraz szef biura prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ogłosili, że zrzekają się polskich odznaczeń państwowych po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego.

Bodnar poinformował w piątek wieczorem, że zwróci Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. W sobotę rano Budanow ogłosił zrzeczenie się Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym został odznaczony w ubiegłym roku.

Ambasador Ukrainy w Polsce napisał, że relacje polsko-ukraińskie zostały zbudowane na zaufaniu, solidarności i wsparciu. Podkreślił pomoc udzieloną Ukraińcom przez Polaków po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.

„Polska jest dla nas przyjacielem, sojusznikiem i partnerem. To miliony Polek i Polaków, którzy otworzyli swoje domy i serca dla naszych ludzi, pomogli Ukrainie w najtrudniejszym czasie. Zawsze będziemy pamiętać o tej pomocy, doceniać ją i opowiadać o niej naszym dzieciom i wnukom” — napisał Wasyl Bodnar.

Dyplomata wskazał, że Polskę i Ukrainę łączą wspólne interesy w dziedzinie bezpieczeństwa, obrony, odbudowy oraz europejskiej przyszłości. Zaznaczył też, że jako ambasador pracował nad rozwojem relacji między Warszawą a Kijowem oraz nad rozwiązywaniem trudnych kwestii historycznych.

Bodnar oświadczył jednak, że nie może zaakceptować decyzji o pozbawieniu Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Uznał ją za „historycznie niesprawiedliwą”.

„Nie mogę jednak pozostać obojętny wobec decyzji, którą uważam za historycznie niesprawiedliwą. Rozumiejąc emocje panujące w Polsce, nie godzę się z tym, że Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski – przyjaciel Polski, głowa państwa, które walecznie się broni przed rosyjskim agresorem oraz broni pokoju w Europie – został pozbawiony najwyższego polskiego odznaczenia” — stwierdził ambasador.

Według Bodnara w czasie wojny na Ukrainie decyzja polskich władz została odebrana jako szczególnie bolesna.

„W warunkach wojny rosji (pisownia oryginalna) przeciwko Ukrainie, pod nawałą ataków rakietowych i dronowych, decyzja ta jest odbierana jako szczególnie bolesna i emocjonalna, jako gest skierowany do całego Narodu Ukraińskiego” — napisał.

Następnie ambasador poinformował o zwrocie przyznanego mu polskiego odznaczenia.

„W tych okolicznościach zmuszony jestem zwrócić Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej” — oświadczył Bodnar.

Bodnar w swoim wpisie wezwał do dialogu między Warszawą a Kijowem i przekonywał, że spory polsko-ukraińskie służą Moskwie.

„Pomimo obecnej sytuacji jestem przekonany, że zdrowy rozsądek zwycięży nad emocjami, a wzajemny szacunek – nad polityczną koniunkturą” — napisał ambasador.

„Możemy różnić się w poglądach, nie zgadzać się ze sobą, ale nie możemy tracić zdolności do wysłuchania siebie nawzajem i poszukiwania rozwiązań poprzez dialog. Pamiętajmy, że na naszych sporach zawsze zyskuje wróg – Moskwa. Jeszcze raz wzywam do szczerej rozmowy. Jestem przekonany, że przy dobrej woli znajdziemy rozsądne rozwiązanie” — dodał.

Do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się także Kyryło Budanow. Szef biura prezydenta Ukrainy napisał w mediach społecznościowych, że prezydent Polski dopuścił się „nieprzyjaznego gestu” wobec narodu ukraińskiego.

„Niestety, prezydent Polski Karol Nawrocki dopuścił się nieprzyjaznego gestu wobec naszego narodu, pozbawiając prezydenta Ukrainy przyznanego mu wcześniej Orderu Orła Białego” — napisał Budanow.

Ukraiński urzędnik ocenił, że decyzja polskiego prezydenta będzie wykorzystywana przez Rosję przeciwko Polsce i Ukrainie.

„Bez wątpienia jest to prezent dla moskiewskiego agresora, który ten bezwzględnie wykorzysta przeciwko obu naszym krajom” — dodał.

Budanow ocenił, że Ukraina nie ingeruje w sposób, w jaki inne narody uczą własnej historii, ale zastrzega sobie prawo do własnej pamięci narodowej i godności.

„Ukraina nie mówi żadnemu innemu narodowi, jak ma uczyć swojej historii. Dlatego my również zastrzegamy sobie sprawiedliwe prawo do własnej pamięci narodowej i godności” — napisał Budanow.

Na koniec ogłosił zrzeczenie się polskiego odznaczenia.

„W związku z tym rezygnuję z Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym zostałem odznaczony w ubiegłym roku przez prezydenta Polski” — oświadczył.

Wcześniej Andrij Sybiha skrytykował decyzję prezydenta Karol Nawrockiego o pozbawieniu Zełenskiego Orderu Orła Białego i nazwał to „prorosyjskim ruchem”. Minister spraw zagranicznych Ukrainy zapowiedział jednocześnie, że zwróci Polsce Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym został odznaczony w październiku 2022 roku.

http://kresy.pl/wydarzenia/bodnar-i-budanow-zrzekaja-sie-polskich-odznaczen-po-decyzji-wobec-zelenskiego/

#ukraincy #Polska #zelenski #nawrocki #medal

13

Zdjęcie

Ewa Zajączkowska

Wiedzieliście❓ Związek Ukraińców w Polsce, który regularnie atakuje Polskę, dostaje MILIONY złotych od naszego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych❗ Przez ostatnie lata otrzymali ok. 9 MILIONÓW złotych 🤯

Proszę o udostępnianie, bo w naszym państwie wszystko jest postawione do góry nogami. Organizacja, która reprezentuje w naszym kraju Ukraińców i często uderza w Polskę, dostaje kasę z naszego budżetu państwa w formie dotacji z MSWiA:

➡️ W 2021 roku było to 1,7 miliona złotych

➡️ W 2022 roku 1,3 mln zł

➡️ W 2023 roku 1,3 mln zł

➡️ W 2024 roku 1,2 mln zł

➡️ W 2025 roku 1,43 mln zł

➡️ W 2026 roku 1,7 mln zł

Ale to nie wszystko 🙂 Dodatkowe dziesiątki tysięcy złotych przekazują polskie samorządy oraz spółki skarbu państwa, sama fundacja PKO Banku Polskiego przyznała organizacji grant w wysokości blisko pół miliona złotych. Jak widać łącznie tylko przez 6 lat z kieszeni polskich podatników dostali co najmniej 9 MILIONÓW złotych.

A przecież nie kto inny, jak prezes tego Związku, Mirosław Skórka, bezczelnie atakował Prezydenta RP za zawetowanie ustawy o miliardach na socjal dla Ukraińców mówiąc, że wpisuje się on w politykę Kremla. Ten sam prezes Skórka po wniosku o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy za nazwanie ukraińskich sił zbrojnych "bohaterami UPA" zaczął grozić, że Zełenski po takim "spoliczkowaniu" już do Polski nie przyjedzie i relatywizował ludobójcze zbrodnie banderowców na Polakach.

Jakby tego było mało to niedawno Związek, na czele którego stoi, domagał się też przywrócenia bezpłatnej opieki zdrowotnej dla niepracujących Ukraińców, którzy przez 4 lata nie musieli odprowadzać składki zdrowotnej. Żadnej inny kraj nie udzielił im tak gigantycznej pomocy, a mimo to skarżyli się do Ministerstwa Zdrowia na odebranie im przywilejów względem polskich obywateli, których wcale nie musieli i nie powinni dostać.

Oskarżają nas, pouczają i obrażają, a my za to płacimy... Co to jest dla nas za interes? Nie widzę absolutnie ŻADNEGO powodu, by Związek Ukraińców w Polsce był finansowany przez polskich podatników i należy z tym skończyć. Przeznaczmy te pieniądze ciepłe posiłki dla dzieci dotknięte ubóstwem, podstawowe materiały medyczne, których brakuje w wielu miejscach, czy cokolwiek innego, co pomoże potrzebującym Polakom. Bo tych potrzeb jest całe mnóstwo!

W takim kierunku będzie działał mój Ruch Biało-Czerwoni - polskie interesy i problemy zwykłych ludzi zawsze na pierwszy miejscu. Niebawem startujemy! 🇵🇱

http://www.facebook.com/photo/?fbid=1554448546044733&set=a.647274536762143

#Polska #ukraincy #zajaczkowska

8