SKANDAL! Ukraina staje w obronie Szeptyckiego i poucza Polskę o „europejskich wartościach”nczas.info

Honorująca zbrodniarzy z Ukraińskiego Powstańczej Armii (UPA) Ukraina postanowiła pouczyć Polskę, czym są „europejskie wartości”. Rzecznik tamtejszego resortu spraw zagranicznych odniósł się do krytyki pod adresem wiceministra Andrzeja Szeptyckiego po jego skandalicznych słowach.

– Z niepokojem obserwujemy sytuację wokół wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który spotyka się z bezpodstawną krytyką za swoje wypowiedzi. Ponadto uważamy za niedopuszczalne wykorzystywanie ukraińskiego pochodzenia pana Szeptyckiego jako pretekstu do ataków pod jego adresem – powiedział rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Przypomnijmy, że wspomniany Szeptycki w wywiadzie w TOK FM zrównał pogromców kobiet, starców i dzieci z UPA z polskimi żołnierzami niezłomnymi. – To byli [UPA – red. nczas] tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywni konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni – powiedział.

Rzecznik ukraińskiego MSZ podziękował polskim partnerom, w szczególności marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu oraz wicepremierowi i ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu, za ich wsparcie i obronę prawa do wyrażania własnych poglądów.

– Wzywamy polskich polityków do powstrzymania się od działań sprzecznych z fundamentalnymi europejskimi wartościami w dziedzinie praw człowieka i obywatela – podkreślił Tychyj.

We wtorek w Sejmie kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek zażądał przerwy w obradach w celu „zwołania konwentu seniorów celem wyjaśnienia tej sprawy, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”. Z kolei były poseł PiS Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską dotyczącą „ukrainizacji w administracji publicznej”.

http://nczas.info/2026/06/10/skandal-ukraina-staje-w-obronie-szeptyckiego-i-poucza-polske-o-europejskich-wartosciach/

#ukrainizacjapolski #upadlina #Polska #ukrofile #ukrofilia

13

50 milionów złotych na Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe. Na Muzeum Rzezi Wołyńskiej — zero❗

Muzeum POLIN dostało 50 mln zł do rozdania dla środowisk żydowskich!

Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła 3 czerwca inaugurację III edycji projektu "Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe." Na działania związane z ochroną, dokumentowaniem i upowszechnianiem dziedzictwa Żydów w Polsce trafi blisko 50 milionów złotych — z Funduszy Norweskich i budżetu państwa.

Projekt realizuje muzeum POLIN wraz z siedmioma partnerami. Zaplanowano 9,5 tysiąca inicjatyw dotarcie do 11,5 miliona odbiorców. Zestawmy to z tym co Cienkowska i jej poprzednik zrobili z Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie.

W listopadzie 2023 roku miasto Chełm otrzymało 180 milionów złotych dotacji na budowę muzeum upamiętniającego 100-120 tysięcy Polaków zamordowanych przez UPA. W styczniu 2024 roku — w pierwszych tygodniach urzędowania — minister Sienkiewicz tę dotację cofnął. Cienkowska jej nie przywróciła. Sąd Apelacyjny w Lublinie zamknął sprawę w kwietniu 2026 roku.

Przez 80 lat nie powstało żadne państwowe muzeum poświęcone polskim ofiarom Wołynia.

Państwo polskie powinno przede wszystkim upamiętnić Polaków. Mamy szczególny obowiązek wobec zamordowanych rodaków, których szczątki do dziś leżą w bezimiennych grobach na Ukrainie.⁩ #polityka #polska #polacy #ukraina #ukrainizacja #ukrainizacjapolski

15

13

Skandal! Zełenski nadał jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA"!

W wydanym dekrecie prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Mówimy tu o organizacji odpowiedzialnej za rzeź wołyńską i ludobójstwo na Polakach!

UPA to nie „bohaterowie”, lecz symbol masowych mordów na naszych rodakach. Nazywanie ich imieniem czegokolwiek jest splunięciem na groby (często nieznalezione notabene) ofiar!

W lipcu 1943 roku oddziały UPA zaatakowały około 150 polskich miejscowości na Wołyniu. Kobiety, dzieci i całe rodziny były mordowane tylko dlatego, że były Polakami. Mordowane nie byle jak, bowiem celem była jak największa brutalność, która miała siać strach i doprowadzić do ucieczki wszystkich pozostałych Polaków z terenów, jakie interesowały Ukraińców.

Mimo tego Ukraina wciąż gloryfikuje OUN-UPA i ich przywódców. Kilka dni temu sprowadzono także prochy działacza OUN Andrija Melnyka, współpracującego z nazistami. Nawet izraelski instytut Yad Vashem alarmuje, że takie działania podważają pamięć o ofiarach Holokaustu. Czy w końcu będzie jakaś reakcja polskich władz? #polacy #politka #politycy #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polska

23

Uniwersytet Wrocławski nadał doktorat honoris causa człowiekowi, który Banderę i Szuchewycza nazywa bohaterami❗

Doktorat honoris causa otrzymał Serhij Żadan — ukraiński pisarz, muzyk i żołnierz neobanderowskiej 13. Brygady Gwardii Narodowej Ukrainy "Chartija".

Rektor prof. Robert Olkiewicz nazwał to "bardzo ważnym sygnałem w relacjach polsko-ukraińskich." Sygnał rzeczywiście jest — tylko zupełnie inny niż sobie wyobraża rektor.

W sierpniu 2024 roku Żadan powiedział w ukraińskiej telewizji: "Dlaczego oni tak nienawidzą Bandery? Bo uformował ruch, który ich niszczył i bił. On jest bohaterem. Tak samo jest z Szuchewyczem. Oni są wojownikami. Zwycięzcami."

Stepan Bandera — przywódca OUN. Roman Szuchewycz — dowódca UPA. Organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo od 100 do 120 tysięcy Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zamordowanych kobiet, dzieci, księży — w sposób, którego szczegółów nie sposób opisać bez łamania się głosu.

Polska uczelnia uznała człowieka gloryfikującego sprawców tego ludobójstwa za godnego swojego najwyższego wyróżnienia akademickiego.

Wstyd.⁩ #polacy #polska #ukraina #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polityka #politykaspoleczna #politykamiedzynarodowa

22

Ukraiński na maturze jako język obcy. Uczniowie ukraińscy zdają swój język ojczysty — i zdobywają przewagę w rekrutacji na studia❗

W roku szkolnym 2025/2026 po raz pierwszy przeprowadzono maturę z języka ukraińskiego jako języka obcego nowożytnego. Egzamin zdawano obok angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego i włoskiego. Decyzję podjął rozporządzeniem minister Przemysław Czarnek w lutym 2023 roku, obecna koalicja ją utrzymała i wdrożyła.

Problem jest fundamentalny i niezależny od tego, który rząd podpisał rozporządzenie.

Uczeń ukraiński zdaje na maturze swój język ojczysty — klasyfikowany w polskim systemie jako "język obcy nowożytny." Oznacza to, że jego wynik z egzaminu językowego jest strukturalnie porównywalny z wynikiem polskiego ucznia zdającego autentycznie obcy mu język — angielski, niemiecki czy francuski, który poznawał od podstaw. Oba wyniki trafiają do tego samego worka przy rekrutacji na studia.

Przewaga jest oczywista i wynika z samej logiki systemu.

Egzamin maturalny ma mierzyć rzeczywiste kompetencje. Nie przypadkowe miejsce urodzenia. Dodatkowe punkty dla Ukraińców za samo urodzenie to aberracja!⁩ #ukraina #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polska #polacy #politykazagraniczna #polityka

18

Nielegalna broń i groźni weterani z Ukrainy zaleją Polskę!m.in.

Polskie służby przygotowują się na ryzyko wzrostu przemytu nielegalnej broni z Ukrainy po zakończeniu wojny. W tym celu uruchomiono projekt "Trident”, który ma wzmocnić zdolności policji, Straży Granicznej i innych formacji do wykrywania transportów broni oraz rozbijania zorganizowanych grup przestępczych. Program o wartości 6,6 mln zł obejmuje zakup specjalistycznego sprzętu, http://m.in. mobilnych systemów RTG, dronów, urządzeń termowizyjnych i narzędzi do analizy ruchu telefonicznego, a także szkolenia dla ok. 150 funkcjonariuszy.

Skala problemu już jest znacząca. W 2023 roku Centralne Biuro Śledcze Policji zabezpieczyło 1374 sztuki broni palnej, rok później 516, natomiast w ubiegłym roku aż 3322 egzemplarze. Służby spodziewają się wzrostu przemytu broni o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy po zakończeniu działań wojennych na Ukrainie. Do tego problemem będzie napływ weteranów wojennych, których część zasili grupy przestępcze.

Polska jest szczególnie narażona, bo jest pierwszym krajem, do którego broń i weterani będą napływać. Liczna mniejszość ukraińska jest bazą społeczną dla przestępczości zorganizowanej i czynnikiem osadzającym możliwość jej trwałego operowania w naszym kraju. #polacy #policja #polska #ukradzionezjbzd #ukriana #ukrainizacjapolski #politka #politykaspoleczna #politykazagraniczna

15

⁨Ukrainizacja Polski na wyższym biegu❗

Prawie MILION UKRAIŃCÓW może dziś złożyć wniosek o 3-letnią kartę pobytu❗

Urząd ds. Cudzoziemców wydał specjalne instrukcje ułatwiające złożenie wniosku Ukraińcom i pochwalił się dużym zainteresowaniem: "Pierwszy wniosek został złożony w ciągu 6 minut od uruchomienia możliwości składania wniosków.”

Od 4 maja obywatele Ukrainy z numerem PESEL UKR mogą składać elektroniczne wnioski o kartę pobytu CUKR - ważną przez trzy lata. Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców z ochrony czasowej korzysta dziś około 993 tysięcy osób. Każda z nich spełniająca warunki może złożyć wniosek.

Karta CUKR to nie jest przedłużenie dotychczasowego statusu. To zmiana jego charakteru:

🔴 Pełny dostęp do rynku pracy bez dodatkowych zezwoleń - taki sam jak dziś, ale oparty na stałym dokumencie

🔴 Prawo do prowadzenia działalności gospodarczej na zasadach zbliżonych do obywateli Polski

🔴 Swobodne podróżowanie po strefie Schengen przez 90 dni w każdym półroczu

🔴 Dokument ważny 3 lata, wydawany masowo, bez indywidualnej oceny sytuacji

Rząd podejmuje decyzję o masowej regulacji pobytowej blisko miliona cudzoziemców bez żadnej poważnej debaty. Nie pytano Polaków czy chcą, żeby tak wyglądała polityka migracyjna ich państwa po ewentualnym zakończeniu konfliktu. Nie pytano polskich pracowników, czy godzą się na stałą konkurencję na rynku pracy. Nie pytano samorządów o skutki dla infrastruktury.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Czas pobytu w Polsce na podstawie obecnej "karty pobytu CUKR" będzie wliczał się do okresu wymaganego do uzyskania zezwolenia na pobyt długoterminowy rezydenta UE. To ułatwi im zostanie w Polsce na dłużej.

Miliony Ukraińców, setki tysięcy imigrantów z reszty świata. Brak jakiejkolwiek reakcji na problemy demograficzne Polski. Kolonizują nam kraj.⁩ #ukraina #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polacy #polityka #politykaspoleczna #politykazagraniczna

16

To jest jakaś kpina. Związek Ukraińców w Polsce chce przywrócenia bezpłatnej ochrony zdrowia dla niepracujących Ukraińców❗

Przez 4 lata uchodźcy z Ukrainy byli w Polsce uprzywilejowani i mieli bezpłatny dostęp do polskiej ochrony zdrowia, na którą płacimy miliardy złotych w składkach zdrowotnych. Bezrobotni obywatele z Ukrainy nie musieli nawet rejestrować się w urzędzie, by korzystać z publicznej opieki zdrowotnej! Od 5 marca wreszcie się to zmieniło i niepracujący Ukraińcy podlegają takim samym zasadom dostępu do NFZ jak nieubezpieczeni Polacy - muszą opłacać składki.

Ale jak widać nawet 4 lata takiego przywileju w Polsce, na jaki polscy obywatele nie mogli liczyć, to dla niektórych wciąż za mało. Związek Ukraińców w Polsce, a także Stowarzyszenie Homo Faber oraz Polskie Forum Migracyjne to organizacje, które wysłały listy do trzech ministerstw - Zdrowia, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rodziny i Polityki Społecznej - by ten przywilej przywrócono i byśmy dalej finansowali leczenie obywateli innego kraju.

Nie wyobrażam sobie tego i powiem więcej - takiego przywileju nigdy nie powinno być. Nasza ochrona zdrowia jest w ogromnym kryzysie, mamy NFZ z wielomiliardowym deficytem, coraz trudniejszy dostęp do specjalistów, cięcia w diagnostyce, zamykane porodówki, zlikwidowano program "Dobrego posiłku w szpitalach", bo rząd szuka oszczędności nawet tutaj. Sam fakt, że przez kilka lat finansowaliśmy niepracujących obywateli innego narodu jest skandalem i niesprawiedliwością!

Przez ostatnie lata stworzono w Polsce patologiczny system, gdzie obywateli innego państwa traktowano lepiej niż samych Polaków. Już dość! Już wystarczy tego bezwarunkowego wsparcia i zwykłego frajerstwa. Na każdej płaszczyźnie relacji z Ukrainą i jakimkolwiek innym państwem musimy prowadzić asertywną, transakcyjną politykę opartą na POLSKIM interesie narodowym! #polacy #politka #politykaspoleczna #polin #ukraina #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski

20

Polskie szpitale wystawiają faktury. Ukraińscy pacjenci często ich nie opłacają. System? W praktyce nie działa.

Od marca 2026 osoby bez ubezpieczenia miały ponosić koszty leczenia na takich samych zasadach jak inni cudzoziemcy. Jednak z informacji ze szpitali wynika, że znaczna część należności pozostaje nieściągalna.

Pracownicy mówią, że nawet połowa rachunków może nigdy nie zostać opłacona. A dalsze działania? Często kończą się na formalności, bez realnej możliwości odzyskania pieniędzy.

Przez lata nie zbudowano skutecznego systemu egzekwowania takich opłat. Efekt jest prosty: koszty zostają w Polsce, a ciężar ich pokrycia spada na podatników. #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #migranci #polacy #polska #politka #politykaspoleczna #politykazdrowotna

18

⁨Ukraińcy dalej leczeni na koszt państwa. Po prostu nie płacą rachunków za leczenie!

„Dobrze by było, gdyby chociaż połowa została opłacona, ale tak nie jest”

Polskie szpitale wystawiają rachunki. Połowa z nich trafia do kosza. Wciąż obciążamy NFZ nadwykonaniami dla cudzoziemców. Polityka świętego Mikołaja trwa.

Od 5 marca 2026 roku obywatele Ukrainy bez ubezpieczenia w NFZ płacą za leczenie tak jak każdy inny cudzoziemiec. Zasada słuszna i oczywista. Wirtualna Polska ujawnia jednak, że rzeczywistość wygląda inaczej: Mazowiecki Szpital Bródnowski wystawił 72 faktury za niespełna miesiąc. Według pracownika księgowości jednego z warszawskich szpitali - nawet połowa z wystawionych rachunków nie zostaje opłacona. "Dalej to już kwestia dobrej woli pacjenta" - przyznaje rozmówca portalu.

Rządy PiS, a potem KO przez lata nie zbudowały żadnego mechanizmu egzekwowania należności od cudzoziemców. Teraz mamy przepisy, ale nie mamy narzędzi. Jest faktura, nie ma ściągalności.

NFZ zapowiada pierwsze dane po 10 kwietnia. Wtedy dowiemy się ile to kosztuje polskich podatników.⁩ #politka #politycy #ukraina #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polska

18

⁨Dla Finlandii - przeprosiny w 24 godziny. Dla Polski - kłamstwo przez dwa lata. Ukraina traktuje nas gorzej.

29 marca 2026 roku ukraińskie drony bojowe z głowicami wybuchowymi naruszyły przestrzeń powietrzną Finlandii i rozbił się w pobliżu miasta Kouvola. Reakcja Kijowa: błyskawiczna, następnego dnia oficjalne przeprosiny przez rzecznika MSZ, rozmowa Zełenskiego z prezydentem Stubbem, wspólne komunikaty.

Przypomnijmy, co się wydarzyło 15 listopada 2022 roku w Przewodowie w województwie lubelskim. Eksplozja. Dwie ofiary śmiertelne. Polska ziemia, polskie życia. Reakcja? Zełenski namawiał Prezydenta Andrzeja Dudę do kłamstwa, że były to rosyjskie rakiety.

Zełenski jeszcze tego samego dnia publicznie oświadczył, że "nie ma wątpliwości, iż to nie była ukraińska rakieta". Przez całą dobę forsował narrację o rosyjskim ataku na terytorium NATO. Dopiero gdy USA i zachodnie agencje jednoznacznie wskazały, że to ukraińska rakieta systemu obrony przeciwlotniczej, Kijów zaczął łagodzić stanowisko.

Odszkodowań od Ukrainy nie było. Polska nie doczekała się nawet formalnych przeprosin.

Pytanie jest proste: dlaczego fińska przestrzeń powietrzna zasługuje na natychmiastową dyplomację, a polska ziemia i polskie życia - na zaprzeczanie i milczenie?

Odpowiedź też jest prosta, choć niewygodna dla wielu w Warszawie: Polska nie egzekwuje swoich praw wobec Kijowa. Nie dlatego, że nie może, ale dlatego, że nie chce. Bo wymagałoby to powiedzenia głośno, że ich domniemany sojusznik skłamał i że polskie życia mają określoną cenę w tej wojnie.

Finlandia jest w NATO od 2023 roku. My jesteśmy od 1999. A traktowani jesteśmy jak kraj drugiej kategorii.⁩ #ukraina #ukrainizacjapolski #ukraincy #polska #polacy

18

Pewnie o Gruzinów chodzi, bo o kogo? 🤔

Zdjęcie

#ukrainizacjapolski #gangi

12

Ukraina kolejny raz wybiela ludobójcę i hitlerowskiego kolaboranta Romana Szuchewycza! W rocznicę jego śmierci.

Gdy kości polskich ofiar Wołynia bieleją pośród pól, ich mordercom stawia się pomniki i organizuje się uroczystości ku ich chwale. Ukraińska propaganda wskazuje nawet, że głoszenie prawdy na temat zbrodniczej przeszłości dowódcy UPA Romana Szuchewycza to… sowiecka propaganda.

Na Ukrainie odbyły się uroczystości upamiętniające Romana Szuchewycza, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wydarzenie zorganizowano 5 marca w 76. rocznicę jego śmierci. Szuchewycz uznawany jest za jednego z przywódców struktur odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich podczas II wojny światowej.

Centralne obchody odbyły się w miejscowości Biłohorszcza pod Lwowem. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych, duchowieństwa oraz mieszkańcy regionu. Podczas uroczystości głos zabrał pierwszy zastępca szefa Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Andrij Hodyk. W swoim wystąpieniu mówił o konieczności dalszego upamiętniania postaci Szuchewycza oraz budowy jego pomnika w centralnej części miasta. Jak stwierdził, kolejne rocznice powinny być obchodzone przy odrestaurowanym muzeum i „godnym pomniku głównodowodzącego UPA”. Podobne wydarzenia odbyły się także w innych miastach.

Równocześnie w ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się próby podważania zarzutów dotyczących działalności dowódcy UPA. Portal Espreso opublikował materiał, w którym twierdzi, że oskarżenia o współpracę z nazistami czy udział w zbrodniach mają być efektem „sowieckiej propagandy”.

Jednocześnie sam artykuł przypomina, że od czerwca 1941 roku Roman Szuchewycz był zastępcą dowódcy batalionu „Nachtigall”, jednej z formacji wojskowych podporządkowanych Wehrmachtowi. Autor publikacji przedstawia jednak tę współpracę jako działanie pragmatyczne, które miało służyć szkoleniu przyszłych kadr armii ukraińskiej.

Postać Szuchewycza pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii Ukrainy. Bandera tworzył polityczne podwaliny, ale to Szuchewycz był wykonawcą masowego mordu na ludności polskiej.⁩ #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski #banderowcy #bandera #oun #upa #polska #polacy

19

Ustawa miała wygaszać PRZYWILEJE DLA UKRAIŃCÓW. W praktyce je utrwala!

Tusk robi z nas idiotów!

Rząd przekonuje, że wygasza nadzwyczajne rozwiązania wprowadzone po wybuchu wojny na Ukrainie. Tymczasem w ustawie z 23 stycznia 2026 roku znalazły się przepisy, które w praktyce utrzymują SPECJALNE PRZYWILEJE dla obywateli Ukrainy w polskim systemie ochrony zdrowia.

Zgodnie z zapisami ustawy świadczenia zdrowotne w Polsce mogą otrzymywać również cudzoziemcy ranni w wyniku działań wojennych, którzy zostali przetransportowani do naszego kraju w celu leczenia. Przepisy obejmują nie tylko podstawową opiekę medyczną, ale także kosztowne zabiegi ortopedyczne, w tym endoprotezoplastykę, czyli wymianę stawu biodrowego lub kolanowego.

Koszty takich świadczeń mają być pokrywane z budżetu państwa.

W praktyce oznacza to, że finansowanie pochodzi z pieniędzy publicznych, czyli z podatków płaconych przez Polaków. Rozliczenia tych zabiegów prowadzi Narodowy Fundusz Zdrowia.

Problem polega na tym, że polski system ochrony zdrowia od lat zmaga się z ogromnymi kolejkami do wielu specjalistycznych zabiegów. Dotyczy to również operacji ortopedycznych. Według dostępnych danych średni czas oczekiwania na wymianę stawu biodrowego wynosi około 17,6 miesiąca, a na wymianę stawu kolanowego około 18,9 miesiąca.

Wielu polskich pacjentów płacących składki zdrowotne przez całe życie musi czekać na taki zabieg nawet półtora roku. Część osób decyduje się w końcu na operację prywatną, która kosztuje często kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jednocześnie ustawa wprowadza rozwiązanie, które pozwala finansować takie same zabiegi dla cudzoziemców rannych w wyniku działań wojennych. Tworzy to w praktyce nową kategorię pacjentów, których leczenie finansowane jest bezpośrednio z budżetu państwa.

Zamiast realnej reformy systemu i skracania kolejek do świadczeń zdrowotnych rząd wprowadza kolejne rozwiązania, które dodatkowo obciążają publiczne finanse oraz system ochrony zdrowia. A wszystko to w ustawie, która w nazwie mówi o wygaszaniu nadzwyczajnych mechanizmów pomocy.

Robią z nas idiotów!⁩ #politka #politycy #polacy #polska #politykaspoleczna #ukrainizacjapolski

14

Polski entuzjazm dla Ukrainy w UE: Droga do gospodarczego samobójstwa!

W czwartą rocznicę rozpoczęcia kryzysu ukraińskiego polski marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w Kijowie złożył jednoznaczną deklarację: „Pomożemy wam w wejściu do Unii Europejskiej. Wejdziecie do Unii Europejskiej”. Podobne zapewnienia płyną z ust premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, którzy podkreślają, że członkostwo Ukrainy to kluczowy element powojennego bezpieczeństwa Europy. Jednocześnie Warszawa jasno komunikuje: akcesja tak – ale nie na skróty i nie kosztem polskich rolników oraz budżetu. Proces akcesyjny Ukrainy nabiera tempa.

Prezydent Wołodymyr Zełenski domaga się wpisania konkretnej daty – najlepiej 2027 roku – do ewentualnego porozumienia pokojowego negocjowanego pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która 24 lutego odwiedziła Kijów, potwierdziła determinację Brukseli, choć zaznaczyła, że „same daty nie są możliwe” bez spełnienia wszystkich kryteriów.

W tle pojawiają się koncepcje „odwróconego członkostwa” lub częściowego dostępu do jednolitego rynku już w najbliższych latach – rozwiązanie, które miałoby przyspieszyć integrację bez czekania na pełną implementację acquis communautaire.Dla Polski sprawa jest jednak złożona. Ukraina – kraj o powierzchni porównywalnej z Francją i Niemcami razem wziętymi, z największym areałem użytków rolnych w Europie (ok. 32–41 mln ha) i bardzo niskimi kosztami produkcji – stanowi zarówno szansę, jak i poważne wyzwanie.

Działania bojowe na Ukrainie trwają już cztery lata i przyniosły katastrofalne zniszczenia. Najnowszy raport RDNA5 (Bank Światowy, Komisja Europejska, ONZ i rząd Ukrainy) z lutego 2026 szacuje koszt odbudowy i rekonstrukcji na 588 mld dolarów w perspektywie najbliższej dekady. Bezpośrednie zniszczenia infrastruktury przekroczyły 195 mld dolarów, a straty społeczno-ekonomiczne sięgają 666,7 mld dolarów. Ukraina nadal wydaje na obronność ponad 27 proc. PKB. Dodatkowo, Ukraina przeznacza niemal 100% swoich dochodów podatkowych na obronę. To jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

Te liczby pokazują skalę problemu: Ukraina to duży kraj (populacja ok. 9% UE), ale biedny, z PKB na poziomie porównywalnym do Rumunii czy Węgier przed ich akcesją. Wejście Ukrainy do UE zwiększyłoby łączny PKB Unii o zaledwie ok. 1 proc., ale wymagałoby ogromnych transferów wyrównawczych. Szacunki think tanku Bruegel (aktualizowane w 2025–2026) mówią o koszcie netto 110–190 mld euro dla budżetu unijnego w pierwszych siedmiu latach po akcesji. Polska stawia warunki, takie jak walka z korupcją i praworządność, ale to nie zmienia faktu, że UE będzie musiała znaleźć pieniądze na Ukrainę – kosztem obecnych beneficjentów (głównie kosztem naszego kraju).,

Największe obawy budzi sektor rolny. Ukraina ma strukturalną przewagę: gigantyczne areały, niskie koszty pracy i efekt skali w agroholdingach. Po pełnym otwarciu rynku polskie małe i średnie gospodarstwa mogą stracić konkurencyjność w zbożach, rzepaku, drobiu, cukrze czy przetwórstwie owocowym. Doświadczenia z lat 2022–2025 (liberalizacja handlu) pokazały skalę problemu: protesty rolników, spadki cen i realne straty.

Już teraz polski rynek został zalany ukraińskimi produktami, co wywołało protesty rolników. Ukraińskie agroholdingi (duża skala, brak pełnego dostosowania do norm środowiskowych UE w okresie przejściowym) zyskują strukturalną przewagę kosztową.

Podobne ryzyka dotyczą transportu drogowego – zniesienie ograniczeń kabotażu oznaczałoby napływ tańszych ukraińskich przewoźników. Pełne członkostwo Ukrainy oznaczałoby brak ograniczeń kabotażu i licencji, masowy napływ tańszych ukraińskich firm transportowych, dalszy spadek rentowności polskich przewoźników (już teraz protesty i utrata zleceń). Hutnictwo i przemysł energochłonny – Ukraina już ogranicza eksport złomu do UE, co podnosi koszty polskim hutnikom; po akcesji pełna konkurencja przy niższych kosztach energii i pracy. Przemysł przetwórczy rolno-spożywczy – tańsze surowce z Ukrainy mogą trafiać bezpośrednio do zachodnich przetwórców, omijając polskie zakłady.

Polski rząd głośno krzyczy o bezpieczeństwie i solidarności, ale rachunek za akcesję Ukrainy do UE zapłacą polscy rolnicy, przewoźnicy i podatnicy. Stracimy 15–24 mld euro z funduszy unijnych, zostaniemy zepchnięci z pozycji głównego beneficjenta, a nasze małe gospodarstwa i firmy transportowe zostaną zmiażdżone przez ukraińską konkurencję. Głośne deklaracje o „ochronie wschodniej flanki” nie są warte bankructw na wsi i miliardowych strat budżetowych. W interesie Polski leży tylko jedno: twardy rozwój własnej gospodarki i pozostanie największym beneficjentem unijnych dotacji – a nie sponsorowanie biedniejszego sąsiada kosztem własnego dobrobytu.

HANNA KRAMER

#polacy #polska #uniaeuropejska #ukraina #ukrainizacjapolski #politka

9

Biologiczny ojciec bez praw. Jego dziecko trafi na Ukrainę przez bierność państwa.

Historia 42 letniego Sebastiana z Raciborza pokazuje brutalną prawdę o polskim prawie rodzinnym. Mężczyzna, który jest biologicznym ojcem dziecka, został przez system zepchnięty na margines, pozbawiony kontaktu z córką i możliwosci obrony swoich praw. Testy DNA jednoznacznie potwierdzają jego ojcostwo, a mimo to od ponad roku nie widział własnego dziecka. Państwo w tej sprawie stoi po stronie formalnej fikcji, a nie biologicznej i emocjonalnej rzeczywistości.

Matka dziecka wskazała jako ojca swojego nowego męża, a on podpisał się pod tym oświadczeniem. Prawo na to pozwala. Nie ma sankcji karnych, nie ma odpowiedzialności za świadome podanie nieprawdy w tak fundamentalnej sprawie jak ojcostwo. Adwokaci wprost przyznają, że kobieta może wskazać dowolnego mężczyznę, a biologiczny ojciec zostaje z niczym, dopóki nie przejdzie wieloletniej drogi sądowej. To systemowe przyzwolenie na krzywdę.

Pan Sebastian dowiedział się o narodzinach córki z mediów społecznościowych. Gdy rozpoczął walkę o dziecko, prokuratura przez ponad pół roku przetrzymywała sprawę, a on sam był traktowany wyłącznie jako świadek. Formalnie nie istnieje jako ojciec, więc nie ma prawa do informacji, decyzji ani kontaktu.

Najbardziej niepokojące są wypowiedzi matki dziecka. Wprost zapowiada wyjazd na Ukrainę, by uniemożliwić ojcu jakikolwiek kontakt z córką, nawet jeśli sąd potwierdzi jego ojcostwo. Prawo rodzinne okazuje się bezradne wobec takiego działania, a dziecko staje się narzędziem w sporze dorosłych.

W tej historii nie chodzi tylko o jednego mężczyznę. Chodzi o tysiące ojców, którzy zostali wyeliminowani z życia własnych dzieci przez wadliwe przepisy i urzędniczą obojętność. Biologiczne ojcostwo nie daje dziś realnej ochrony. Liczy się podpis, procedura i wygoda jednej strony. Dobro dziecka jest tylko hasłem, które znika w zderzeniu z praktyką. Państwo, które nie chroni prawa dziecka do obojga rodziców i prawa ojca do relacji z własnym dzieckiem, samo produkuje dramaty, frustrację i poczucie niesprawiedliwości

#polska #polacy #politka #politycy #politykaspoleczna #politykamiedzynarodowa #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski

15

Ukraińcy chcą wydobywać polskie metale ziem rzadkich. Polska może stracić kontrolę nad strategicznymi surowcami!

W cieniu zapowiedzi dotyczących wydobycia węgla na Górnym Śląsku przez ukraińską firmę Coal Energy pojawia się znacznie poważniejszy i długofalowo groźniejszy wątek. Ukraiński inwestor otwarcie wskazuje Polskę jako atrakcyjny kierunek pozyskiwania metali ziem rzadkich, w szczególności z hałd pogórniczych. To sygnał alarmowy, bo mówimy o surowcach o znaczeniu strategicznym dla nowoczesnej gospodarki, obronności, elektroniki, energetyki i przemysłu przyszłości.

Metale ziem rzadkich są dziś jednym z kluczowych elementów globalnej rywalizacji gospodarczej i geopolitycznej. Bez nich nie ma nowoczesnych baterii, silników elektrycznych, turbin wiatrowych, elektroniki użytkowej ani technologii wojskowych. Państwa, które kontrolują ich wydobycie i przetwarzanie, zyskują realną przewagę. Tymczasem w Polsce temat ten pojawia się nie jako element państwowej strategii surowcowej, lecz jako przedmiot zainteresowania zagranicznej spółki analizującej opłacalność projektów.

Coal Energy wskazuje, że Polska jest jednoznacznie interesującym kierunkiem w kontekście odzysku metali ziem rzadkich z hałd pogórniczych. Przez dekady działalności górniczej na terenie kraju zgromadzono ogromne ilości odpadów, które dziś mogą zawierać cenne pierwiastki. Problem polega na tym, że państwo polskie nie wypracowało spójnej polityki zabezpieczenia tych zasobów ani mechanizmów gwarantujących, że ich eksploatacja będzie służyć interesowi narodowemu.

Jeżeli do gry wchodzą podmioty zagraniczne, to nie po to, by budować polską suwerenność surowcową, lecz by realizować własne strategie biznesowe. Oznacza to ryzyko, że metale ziem rzadkich wydobywane w Polsce trafią na eksport, bez realnego wpływu na rozwój krajowego przemysłu, bez transferu technologii i bez kontroli nad całym łańcuchem wartości. Polska poniesie koszty środowiskowe i infrastrukturalne, a kluczowe korzyści zostaną wyprowadzone poza granice kraju.

Ten temat wymaga natychmiastowej reakcji. Metale ziem rzadkich to nie zwykły towar. To zasób, który w najbliższych dekadach będzie decydował o pozycji państw na świecie. Jeżeli Polska nie postawi jasnych granic i nie zdefiniuje własnych interesów, obudzi się w rzeczywistości, w której strategiczne minerały są wydobywane na jej terytorium, ale pracują na rozwój cudzych gospodarek i cudzej siły politycznej. #politka #politykaspoleczna #politykazagraniczna #ukraincy #ukrainizacjapolski

20

Cudzoziemcy zrównani z Polakami. Ukraińcy potwierdzają równe prawa do mieszkań socjalnych.

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy samo przyznało, że obywatele Ukrainy w Warszawie mają taki sam dostęp do mieszkań komunalnych i socjalnych jak obywatele Polski.

W komunikacie wprost potwierdzono, że Ukraińcy mogą ubiegać się o lokale finansowane z publicznych środków na identycznych zasadach jak Polacy, a obywatelstwo nie ma żadnego znaczenia. To kluczowe, bo oznacza faktyczne zrównanie cudzoziemców z obywatelami państwa polskiego w dostępie do jednego z najbardziej deficytowych dóbr socjalnych. Cudzoziemcy konkurują z Polakami o mieszkania socjalne i komunalne na dokładnie tych samych zasadach, mimo że nie są obywatelami Rzeczypospolitej i nie ponoszą takich samych obowiązków wobec państwa.

Ten komunikat nie uspokaja sytuacji, lecz ją potwierdza. Równość w dostępie do lokali socjalnych stała się faktem. W warunkach wieloletniego deficytu mieszkań, kolejek liczonych w latach i dramatycznej sytuacji tysięcy polskich rodzin oznacza to realne wypychanie obywateli na dalszy plan.

Państwo powinno w pierwszej kolejności zabezpieczać potrzeby własnych obywateli, pojawiają się pouczenia i oskarżenia o rzekome „napięcia społeczne”, kierowane z zewnątrz, przy jednoczesnej akceptacji zrównania cudzoziemców z Polakami w dostępie do publicznych zasobów. To jest prawdziwy powód rosnących antagonizmów!

#polska #politka #politykaspoleczna #politykazagraniczna #ukraincy #ukrainizacjapolski

21

Wydaliśmy 170 mln zł na leki na HIV na Ukraińców! Wirus migruje ze wschodu do Polski!

Polska finansuje ukraińską politykę zdrowotną kosztem bezpieczeństwa sanitarnego własnych obywateli. Rządowy raport Polska pomoc Ukrainie 2022-2023 ujawnił, że w latach 2022-2023 z Funduszu Pomocy zakupiono i przekazano Ukrainie leki antyretrowirusowe za 168 997 672 zł – wskazał Tyszka.

To realny wydatek z budżetu państwa, które w tym samym czasie notowało rekordowe wzrosty nowych zakażeń HIV. W 2022 roku w Polsce odnotowano najwyższą w historii liczbę nowych zakażeń HIV i ma to bezpośredni związek ze wzrostem imigracji Ukraińców do naszego kraju. Na Ukrainie w latach 2020-2025 zarejestrowano ponad 15,5 tys. nowych przypadków HIV, co daje wskaźnik 37,5 na 100 tys. mieszkańców, a liczba osób żyjących z HIV sięga około 257 tys.

Natomiast w pierwszych 10 miesiącach 2024 roku w Polsce zanotowano blisko 2 tys. nowych zakażeń, z czego wiele w zaawansowanym stadium choroby. Dyrektor Małopolskiej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej Andrzej Hawranek podkreślił, że sytuacja jest alarmująca i wymaga intensyfikacji działań profilaktycznych, edukacyjnych i diagnostycznych. Zamiast tego środki z polskich funduszy kierowano na leczenie populacji ukraińskiej, co ujawnia całkowitą dysproporcję w traktowaniu potrzeb obywateli Polski i potrzeb kraju trzeciego.

Cała sytuacja jest kuriozalna. Państwo polskie samo ma problem z epidemią HIV, a jednocześnie finansuje leczenie poza granicami kraju, z którego zresztą ten wirus rozprzestrzenia się po Polsce. #polacy #polityk #politycy #politykaspoleczna #politykazdrowotna #politykazagraniczna #ukraincy #ukraina #ukrainizacjapolski

20