Braun i pomnik oddziału UPA, który mordował Polaków. IPN potwierdza: Samowolka i nieudowodniony związek z miejscem pochówkunczas.info

Zdjęcie

IPN potwierdził, że pomnik UPA w gminie Dołhobyczów, w który Grzegorz Braun uderzał młotem, powstał bez uzgodnień i zezwoleń. Ponadto nie potwierdzono jego związku z miejscem pochówku. Wójt Dołhobyczowa zasugerował ekshumacje i przeniesienie szczątków ukraińskich bandytów jak i samego pomnika na Ukrainę.

Grzegorz Braun trafił na pomnik UPA w Polsce. Lider KKP zamieścił nagranie, na którym widać jak niszczy poświęcony ukraińskim zbrodniarzom obiekt.

– Rzecz powinna była być pierwszego dnia po wykryciu tej notabene anonimowej samowolki rozwiązana przez służby i to wcale niekoniecznie specjalne. Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – powiedział Braun.

Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Sprawą zajął się IPN. Instytucja przyznała, że obiekt w gminie Dołhobyczów upamiętnia zbrodniarzy z UPA, którzy mieli zostać zlikwidowani przez grupę operacyjną NKWD w lutym 1946 roku. Podkreślono, że związek pomnika z miejscem pochówku ukraińskich bandytów nie został potwierdzony.

– IPN nie dysponuje źródłami historycznymi mogącymi potwierdzić, czy członkowie UPA zostali tam faktycznie pochowani i jaki był ich udział w zbrodniach popełnionych na Polakach – powiedział dr hab. Jacek Romanek, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie.

Ponadto z informacji IPN wynika, że pomnik postawiono samowolnie, z inicjatywy nieznanych osób po koniec lat 90-tych ubiegłego wieku lub po 2000 roku. Wówczas teren ten należał do Skarbu Państwa.

– Obiekt powstał na terenie ówcześnie należącym do Skarbu Państwa bez jakichkolwiek uzgodnień i zezwoleń. IPN nie opiniował również zgodnie z posiadanymi kompetencjami ustawowymi istniejącego upamiętnienia. Nie był również uzgadniany w okresie przed 2016 r. przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – podkreślił dr hab. Romanek.

W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat inicjatywy Brauna. Starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa odniósł się do samego pomnika.

– Postawiony nielegalnie, nieuzgodniony z nikim. Na naszym terenie, przeciwko nam – skwitował Kuropatwa.

Dodał, że sprawę rozstrzygnąć mogłyby ekshumacje i przetransportowanie ich na Ukrainę wraz z pomnikiem.

Do sprawy odniósł się także Sławomir Ozdyk. Bandyci zbrodniczej UPA, których upamiętnia nielegalnie postawiony pomnik mieli bezpośredni udział w mordowaniu Polaków.

„Po bitwie stoczonej 26 lutego 1946 r. w lesie Czepycz pod Liskami z 3. batalionem 18. pułku 64. Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD pochowano tam żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), przede wszystkim związanych z kureniem 'Wowky’ (’Wilki’). Według dostępnych opracowań na Białystoku spoczęło co najmniej 37 poległych, podczas gdy późniejsze upamiętnienie obejmuje większą liczbę nazwisk. Mariusz Sawa wskazuje, że wymieniono na nim również kilku członków UPA poległych w innych okolicznościach i pogrzebanych gdzie indziej, a zarazem pominięto część osób rzeczywiście spoczywających w tym miejscu. Inskrypcja nie jest zatem ścisłym wykazem pochowanych” – napisał Sławomir Ozdyk na X.

„Rekonstrukcja ich biografii ukazuje zróżnicowane wcześniejsze drogi służbowe. Co najmniej czterech służyło w Ukraińskiej Policji Pomocniczej (Ukrainische Hilfspolizei), podporządkowanej niemieckiej Policji Porządkowej (Ordnungspolizei) i stanowiącej część aparatu okupacyjnego III Rzeszy. Oprócz zadań porządkowych, ochronnych i przeciwpartyzanckich jej funkcjonariusze uczestniczyli w niemieckich represjach i zbrodniach na ludności cywilnej, w tym na Polakach i Żydach. Dwóch służyło wcześniej w Armii Czerwonej, a kolejnych dwóch w Dywizji SS „Galizien” („Galicja”), ukraińskiej jednostce Waffen-SS pozostającej pod niemieckim dowództwem. Kilku przeszło przez Baudienst (Służbę Budowlaną w Generalnym Gubernatorstwie). Około trzech należało do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Większość wstąpiła do UPA w 1944 r., dwóch zaś dopiero w styczniu 1946 r.” – relacjonował Ozdyk.

„25 marca 1945 r. w Kryłowie sotnia 'Wowky’, wykorzystując mundury sowieckie i podając się za oddział NKWD, opanowała posterunek Milicji Obywatelskiej (MO). Zatrzymano milicjantów, członków polskiej samoobrony oraz cywilów. Część zamordowano na miejscu, pozostałych uprowadzono i rozstrzelano w okolicznych lasach. Egzekucje zatrzymanych odnotowano także w kronice oddziału. 18 maja 1945 r. formacja ta dokonała mordów na polskiej ludności cywilnej w rejonie Radkowa, Łachowców, Rzeplina i Brodzicy (Bohorodycy). Zginęło kilkudziesięciu Polaków; dla samej Brodzicy/Bohorodycy baza ofiar IPN podaje 45 zabitych. Był to jeden z ostatnich epizodów antypolskiej działalności OUN-B i UPA na tym obszarze przed zawarciem rozejmu z polskim podziemiem poakowskim. Z 'Wowky’ wiązane są również zabójstwa dokonane w Liskach. W 2020 r. Instytut Pamięci Narodowej (IPN) odnalazł tam szczątki trzech osób złożone w płytkich, pojedynczych jamach, uznanych za prawdopodobne ofiary tego oddziału” – czytamy.

Jak następnie podkreślił, w tym kontekście „problemem nie jest samo istnienie i oznaczenie mogiły, lecz nadanie jej charakteru heroizującego”.

„Upamiętnienie zmarłych należy wyraźnie odróżnić od publicznego przedstawiania ich jako bohaterów. Jeżeli późniejszą walkę z NKWD uznać za wystarczającą podstawę do heroizacji, konsekwencją takiego kryterium byłaby możliwość analogicznego stawiania pomników członkom innych nazistowskich formacji tylko dlatego, że w pewnym momencie walczyli przeciw Związkowi Sowieckiemu. Pomnik o takim charakterze jest świadomym aktem polityki historycznej i nie powinien opierać się na przemilczaniu służby w strukturach podporządkowanych III Rzeszy ani udziału formacji, do których należeli, w antypolskich akcjach obejmujących uprowadzenia i mordowanie polskiej ludności cywilnej” – podsumował Sławomir Ozdyk.

http://nczas.info/2026/09/12/braun-i-pomnik-oddzialu-upa-ktory-mordowal-polakow-ipn-potwierdza-samowolka-i-nieudowodniony-zwiazek-z-miejscem-pochowku/

#Braun #Polska #upa #mordercy #ludobojstwo #banderowcy

13

różnica jest tylko taka że nas niemcy pokonali w walce a my dzisiaj skapitulowaliśmy przed ukrami na własne życzenie bez walki stając się obywatelami drugiej kategorii

#stopukranizacjipolski #banderowcy #UPAdlina #UPAdlincy #konfederacja #konfederacjakoronypolskiej

7

Braun z młotem ruszył na pomnik UPA pod Hrubieszowem. „Do likwidacji!” [VIDEO]x.com

http://x.com/GrzegorzBraun_/status/2098088606250266628

Zdjęcie

„Pomnik UPA w gminie Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim do likwidacji❗️” – napisał w mediach społecznościowych Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej zamieścił też nagranie, na którym widać jak m.in. on próbuje obalić poświęcony ukraińskim nacjonalistom obiekt.

W mediach społecznościowych pojawiło się krótkie nagranie Grzegorza Brauna, który relacjonował to, co zaszło w gminie Dołhobyczów. Polityk zastał tam pomnik poświęcony Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za bestialskie ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich II RP w czasie II wojny światowej.

– Rzecz powinna była być pierwszego dnia po wykryciu tej notabene anonimowej samowolki rozwiązana przez służby i to wcale niekoniecznie specjalne. Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – ocenił polityk.

– Ale jak usłyszeliśmy dzisiaj na dożynkach w pobliskiej miejscowości, uwaga, Polacy się boją. Sugestia z mojej strony, że zadziałać mogłaby właśnie np. jakaś Ochotnicza Straż Pożarna, ta sugestia spotkała się natychmiast z bardzo rzeczową, zdroworozsądkową odpowiedzią, że, cytuję: Obawialibyśmy się, że ich podpalą – dodał Braun.

– Polska, rok 2026, jesteśmy o niewiele kilometrów od aktualnej polskiej granicy, powiat hrubieszowski – skwitował.

http://nczas.info/2026/09/10/braun-z-mlotem-ruszyl-na-pomnik-upa-pod-hrubieszowem-do-likwidacji-video/

#Braun #upa #banderowcy #Polska

17

Nie wolno zapomnieć. Jak ukraińcy mordowali Polaków.

Świadectwo świadka bestialskich mordów.

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/2080639989505800

#mordercy #banderowcy #upadlina #upa #ludobojstwo

7

Pochówki Polaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Sprawców przemilczano. Miller: „Dokonuje się trzeci akt ich martyrologii”x.com

http://x.com/LeszekMiller/status/2094391876333789615

Na starym polskim cmentarzu w Ostrówkach na Wołyniu pochowano w niedzielę szczątki 55 Polaków z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, ofiar Rzezi Wołyńskiej, dokonanej w bestialski sposób przez ukraińskich nacjonalistów. Do formy upamiętnienia ofiar i przemilczenia sprawców odniósł się były premier Leszek Miller.

Szczątki, ekshumowane na przełomie lipca i sierpnia, złożono w jednej z dwóch istniejących mogił zbiorowych, powstałych w wyniku wcześniejszych ekshumacji przeprowadzonych w latach 1992, 2011 i 2015. Pochówek odbył się w 83. rocznicę zagłady obu nieistniejących dziś polskich wsi.

Mszy pogrzebowej przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy i ordynariusz rzymskokatolickiej diecezji łuckiej bp Witalij Skomarowski. W nabożeństwie uczestniczyli duchowni ukraińskich Kościołów katolickich i prawosławnych.

Do upamiętnienia pomordowanych Polaków odniósł się były premier Leszek Miller.

„30 sierpnia odbył się w Ostrówkach na Wołyniu pogrzeb 55 Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród odnalezionych ofiar było 26 dzieci” – podkreślił na portalu X Miller.

„Po 83 latach szczątki wydobyto z dołów śmierci i złożono w ziemi. Ofiary otrzymały groby, krzyże i tablice. Zabrakło jednak informacji najważniejszej: kto je zamordował” – wskazał.

Miller przypomniał, że na obelisku widnieje napis: „Pamięci mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, którzy zginęli 30 sierpnia 1943 roku. Niech spoczywają w pokoju”. Podpisano pod nim „Rząd Rzeczypospolitej Polskiej”.

„Nie napisano, że mieszkańcy tych miejscowości zostali zamordowani przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii. Nie wymieniono sprawców, chociaż są oni znani. Zbrodni dokonały: pododdział UPA dowodzony przez Iwana Kłymczaka «Łysego» oraz sotnia Iwana Zareczniuka «Worona», wspierane przez część mieszkańców okolicznych ukraińskich wsi. W ciągu kilku godzin zamordowano w obu miejscowościach około 1050 Polaków” – przywołał fakty Miller.

„Treść inskrypcji jest rezultatem polsko-ukraińskich uzgodnień między resortami kultury. Ekshumację i pochówek oddzielono od właściwego upamiętnienia. Taki był warunek Ukraińców na który strona polska ochoczo się zgodziła.

Ktoś, kto za kilkadziesiąt lat zatrzyma się przed tym obeliskiem, dowie się tylko, że mieszkańcy Ostrówek i Woli Ostrowieckiej «zginęli». Nie zostali zamordowani – «zginęli». Nie wiadomo, czy z rąk UPA, NKWD, Einsatzgruppen, Wehrmachtu, czy może wskutek działań wojennych. Sprawcy rozpłynęli się w gramatycznej mgle” – skwitował.

„I właśnie o to chodzi. Polska prosi o ekshumacje, Ukraina udziela zgody, a ceną staje się przemilczenie odpowiedzialności katów. Dostajemy zgodę na odnalezienie kości, ale nie na umieszczenie nad grobem pełnej prawdy” – podkreślił.

„W filmie «Wołyń» Wojciecha Smarzowskiego pada następująca sentencja: «Kresowian zabito dwa razy: raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie». Na naszych oczach dokonuje się trzeci akt ich martyrologii. Najpierw odebrano im życie. Potem odmawiano im pamięci. Dziś otrzymują groby, ale z napisów usuwa się imiona i symbole morderców” – podsumował Miller.

http://nczas.info/2026/09/01/pochowki-polakow-pomordowanych-przez-ukrainskich-nacjonalistow-sprawcow-przemilczano-miller-dokonuje-sie-trzeci-akt-ich-martyrologii/

#upa #banderowcy #mordercy #wolyn #ukraina #Polska #ludobojstwo

14

Uuu temat dalej grzeją.

Zdjęcie

Czego się dowiesz z filmu? Że jakiś typ mówi do drugiego niemiłe słowa z użyciem "banderowcu". Nie wiesz co się stało. Nie wiesz jak było. Masz tylko słowo, które dla Ukraińca jest, o dziwo, przyjemne. Jakby mi Ukrainiec powiedział Piłsudczyku to myślałbym , że chce mi sprawić przyjemność.

Podobno wysiadł

Zdjęcie

Podobno odbiło się szerokim echem 😂

Zdjęcie

No i "mógł zwrócić uwagę"

Czyli był jakiś powód???

Zdjęcie

w*borcza jak zwykle prowadzi pedagogikę wstydu. Nowe, nie znałem

Tutaj filmik jak masz ochotę zobaczyć Ten OBRZYDLIWY CZYN

http://www.facebook.com/watch/UkrainiecwPL/?ref=embed_video

#Ukraina #banderowcy #wyborcza #g*zeta

9

„Jesteśmy dumni ze swojej historii”. Azow sprzedaje naszywki z napisem Wołyń i nożemkresy.pl

Zdjęcie

Związane z Azowem wydawnictwo Reinshouse wypuściło naszywkę z napisem „Wołyń Pride”, symbolem noża i hasłem „Jesteśmy dumni ze swojej historii”. W piątek na sprawę zwróciła uwagę ukraińska historyk Marta Hawryszko.

Na grafice promującej naszywkę widnieje napis „Волинь Pride”, czyli „Wołyń Pride”. Obok umieszczono biały krzyż oraz rysunek noża. W tle wykorzystano historyczne fotografie przedstawiające uzbrojonych banderowców. Całość opatrzono ukraińskim hasłem „Пишаємося своєю історією”, czyli „Jesteśmy dumni ze swojej historii”.

Naszywkę przygotowało Reinshouse, wydawnictwo związane z Azowem, prowadzone przez Ołeksija „Reinsa” Konsula, oficera 3 Brygady Szturmowej. Sam projekt został pokazany w formie czerwono-czarnej grafiki promocyjnej z logotypami Reinshouse oraz CNSL Cult.

„Czy to ma być «trolling» Polski? Nóż? Wołyń? Mówicie poważnie?!” — napisała Hawryszko.

Historyk oceniła, że sprawa ma „wszystkie cechy nowego międzynarodowego skandalu”. Przypomniała również, że żołnierze 3 Brygady Szturmowej byli szkoleni i leczeni w Polsce, a także prowadzili tam zbiórki pieniędzy.

„Czy żołnierze 3 Brygady Szturmowej nie byli szkoleni i leczeni w Polsce? Z pewnością zbierali tam fundusze. I tak odpłaca się za to wsparcie?” — zapytała.

Hawryszko podkreśliła, że jeżeli naszywka została pomyślana jako prowokacja, to jest to działanie „politycznie lekkomyślne” i „strategicznie samobójcze”. Jej zdaniem Ukraina, która zależy od międzynarodowej pomocy, nie powinna celowo otwierać jednej z najgłębszych ran w relacjach z Polską.

„Wstyd” — podsumowała historyk.

http://kresy.pl/wydarzenia/jestesmy-dumni-ze-swojej-historii-azow-sprzedaje-naszywki-z-napisem-wolyn-i-nozem/

http://x.com/HavryshkoMarta/status/2070609642779275677

#wolyn #ukraina #azov #bandyci #banderyzm #banderowcy #upa #ludobojstwo #mordercy

16

JUŻ NIE KRZYCZY SŁAWA UPA....??? - Jarosław Kaczyński odda ukraiński order. „Ukraina nie może mieć na sztandarach ludobójców”kresy.pl

„To będzie wyraz mojego stosunku może nie tyle do Ukraińców, co elit ukraińskich” – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadając zwrot Orderu Księcia Jarosława Mądrego. Kaczyński dodał, że w związku z promowaniem banderyzmu przez Ukrainę, Polska powinna blokować rozmowy akcesyjne Kijowa z UE.

Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński zapowiedział zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego II klasy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiązał swoją decyzję ze stosunkiem do ukraińskich elit oraz z lojalnością wobec prezydenta Karola Nawrockiego.

„Ja też zwrócę order, bo mam dość wysokiej rangi, Order Księcia Jarosława Mądrego drugiej klasy. To będzie wyraz mojego stosunku do elit ukraińskich i akt lojalności wobec naszego prezydenta” — powiedział polityk.

„To będzie wyraz mojego stosunku może nie tyle do Ukraińców, co elit ukraińskich. Z drugiej strony to akt lojalności wobec naszego prezydenta, takie akty są dziś potrzebne” — dodał.

Kaczyński o eskalacji i warunkach wobec Ukrainy

Kaczyński był pytany także o swój stosunek do konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy, która odbywa się w Gdańsku. Odniósł się przy tym do obecności mera Lwowa Andrija Sadowego.

„Na tej konferencji jest mer Lwowa, już niezależnie od tego, że banderowiec oczywisty, to człowiek, który nie płaci polskiej firmie za wykonaną już pracę” — mówił Kaczyński.

Zdaniem prezesa PiS obecność Sadowego na konferencji w Gdańsku pokazuje stosunek Ukrainy do Polski. „Nie warto mieć złudzeń” — podkreślił.

Kaczyński przyznał, że nie był zwolennikiem zaostrzania konfliktu między Warszawą a Kijowem, lecz obciążył za eskalację stronę ukraińską.

„Konflikt jest eskalowany gwałtownie przez drugą stronę. Coraz bardziej widzę, że tutaj chodzi o zabieg bardzo szkodliwy, bardzo niebezpieczny, ale nie będę rozwijał. Przyznanie się do winy, przeprosiny, pochowanie wszystkich ofiar, oczywiście wcześniej ekshumacje. To są nasze warunki” — mówił prezes PiS.

Podkreślił, że nie są to warunki daleko idące, lecz powinny zostać spełnione przez stronę ukraińską.

Postulat blokowania rozmów z Unią Europejską

W kontekście sporu historycznego Kaczyński odniósł się także do rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Zastrzegł, że przedstawia własne stanowisko, a nie oficjalną decyzję Prawa i Sprawiedliwości.

„I według mnie, ale nie jest to zdanie partii, Polska powinna rozpocząć blokowanie kolejnych klastrów, rokowań dotyczących wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej” — stwierdził prezes PiS.

Pierwszy klaster negocjacyjny z Kijowem Bruksela otworzyła 15 czerwca. Nastąpiło to 4 lata po nadaniu Ukrainie przez Wspólnotę statusu kandydata. Rozmowy akcesyjne UE–Ukraina rozpoczęły się 2 lata temu.

Kaczyński porównał podejście Ukrainy do działań Niemiec po II wojnie światowej. Stwierdził, że niemiecka polityka pamięci nie była idealna, ale nie polegała na publicznym honorowaniu zbrodniarzy nazistowskich.

„Mimo wszystko w Niemczech nie stawiano na piedestale Hitlera, Himmlera czy Goebbelsa, czy kogokolwiek z tych zbrodniarzy. A oni (Ukraińcy) coś takiego robią. I ja powiedziałem Poroszence, już kilka lat temu, że wy, z tym banderyzmem, do Europy nie wejdziecie” — ocenił prezes PiS.

Prezes PiS podkreślił jednocześnie, że pozostaje zwolennikiem wsparcia dla Ukrainy.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/jaroslaw-kaczynski-odda-ukrainski-order-ukraina-nie-moze-miec-na-sztandarach-ludobojcow/

#kaczynski #pis #upa #banderowcy #ukraina #populizm

15

Czeski polityk ostro o Ukrainie, UPA i Zełeńskim. Broni Polski mocniej, niż rząd w Warszawie. „Ukraina przyznaje się do kolaboracji z nazistami”nczas.info

Zdjęcie

Przewodniczący ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura w ostrych słowach skrytykował Ukrainę, odradzanie się nazizmu i banderyzmu w Kijowie oraz opowiedział się za Polską. „Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami” – podkreślił czeski polityk.

Okamura to czesko-japoński przedsiębiorca i przewodniczący czeskiej izby poselskiej. Urodził się w Tokio, matka była Morawianką, a ojciec miał pochodzenie japońsko-koreańskie.

W poniedziałek wieczorem ostro potępił Kijów i banderyzm oraz stanął po stronie Polaków.

„Nawet Polacy mają już dość tego, że ukraińskie państwo 🇺🇦 oficjalnie przyznaje się do kolaborantów, którzy mordowali Czechów, Polaków i Żydów. Kiedy Polacy zaprotestowali przeciwko temu, Ukraińcy zaczęli ich wulgarnie obrażać” – napisał Okamura na X.

„Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami. Odmawiamy, by takie państwo wstąpiło do UE i NATO! Kiedy ktoś zaprotestuje przeciwko temu, że ukraiński prezydent oficjalnie przyznaje się do ukraińskich rzeźników, którzy dokonywali ludobójstwa, Ukraińcy są jeszcze bardziej urażeni. A gdzie jest pan prezydent Petr Pavel? Dlaczego nie wypowie się na temat tego, że jego ukraińscy przyjaciele przyznają się do morderców, którzy mordowali także Czechów?” – zapytał czeski polityk.

Następnie odniósł się do nazwania jednej z ukraińskich jednostek imieniem „Bohaterów UPA”. Okamura przypomniał, że UPA odpowiedzialna jest za „masakry nawet kilkuset tysięcy Polaków, Żydów, Czechów i Ukraińców na Ukrainie podczas drugiej wojny światowej”. Wspomniał też o odebraniu przez Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiego.

„W weekend na Ukrainie wybuchła antypolska 'burza’. Były ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba oświadczył, że polski prezydent 'nienawidzi Ukraińców jako fenomen’. Radykalny ukraiński nacjonalista i dowódca ochotniczej armii Dmytro Jarosz nazwał rzekomo polskich polityków 'sprzedanymi dziwkami’. Pojawiło się też twierdzenie ukraińskiej dziennikarki, że po tym, jak Zełeński został ostrzeżony przed konsekwencjami swojego kroku, miał rzekomo wulgarnie skomentować sprawę: 'Je**ć Polaków.’ Ukraińcy masowo wysyłają swoje odznaczenia do Warszawy” – czytamy we wpisie.

Przytoczył też atak szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybihy, który „ostro zaatakował Polskę oraz prezydenta Nawrockiego”. Wspomniał też o zwrocie kolejnych orderów ze strony Ukraińców. Przytoczył także słowa szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który podkreślił, że „przedstawiciele ukraińskich urzędów zwracają polskie odznaczenia lekką ręką, zapominając, że te same ręce były wyciągnięte po pomoc, a ta pomoc przyszła z polskich rąk: od polskiego rządu, samorządów, organizacji pozarządowych i milionów Polaków”.

„Polska dziennikarka Arleta Bojke z Channel Zero opublikowała komentarz do skandalu z nazwaniem ukraińskiej jednostki 'Bohaterów UPA’. Według Bojki, która powołuje się na oświadczenie byłego ukraińskiego posła Ihora Mosijczuka, Zełeński rzekomo użył wulgarnych wyrażeń do opisu Polski i Polaków i był świadomy tego, co jego krok wywoła. 'Kiedy do Zełeńskiego przyszli ludzie i powiedzieli mu, by nie nazywał tej ukraińskiej jednostki po UPA, że to rozdrażni Polaków, Wołodymyr Zełeński rzekomo odpowiedział: 'Je**ć Polskę i Polaków'” – napisał przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura.

Szkoda, że władze Czech bardziej upominają się o pamięć Polaków, niż niby-polski rząd.

http://nczas.info/2026/06/23/czeski-polityk-ostro-o-ukrainie-upa-i-zelenskim-broni-polski-mocniej-niz-rzad-w-warszawie-ukraina-przyznaje-sie-do-kolaboracji-z-nazistami/

#czechy #Polska #ukraina #nazizm #niemcy #iiwojnaswiatowa #upa #banderowcy

16

Polacy wygrywają wojnę informacyjną! Dzięki awanturze z Zelenskim świat pisze prawdę o ludobójcach z UPAnczas.info

Zdjęcie

Awantura o Order Orła Białego i konfrontacyjna postawa Ukraińców zmusiły światowe media do opisania tła sporu, czyli o rzezi wołyńskiej. Polski punkt widzenia na zbrodnię ludobójstwa dokonaną przez Ukraińską Powstańczą Armię wreszcie przebija się do globalnej opinii publicznej. Dzięki stanowczości prezydenta Karola Nawrockiego prawda o ludobójstwie na Polakach przestaje być tematem tabu.

19 czerwca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, odebrał Wołodymyrowi Zelenskiemu najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Powodem była zgoda ukraińskiego prezydenta na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Zelenski odesłał order pocztą, a wraz z nim inni ukraińscy urzędnicy zwrócili swoje polskie odznaczenia. Kijów nazwał decyzję Warszawy „błędem strategicznym”, co tylko podgrzało atmosferę.

Odebranie orderu – reakcja na gloryfikację bandytów z UPA

Decyzja Nawrockiego nie była błędem. To bezpośrednia odpowiedź na kolejną próbę gloryfikacji formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków. UPA w latach 1943–1945 wymordowała na Wołyniu i w Galicji Wschodniej co najmniej 100 tysięcy polskich cywilów – głównie kobiet, dzieci i starców – najczęściej w sposób wyjątkowo bestialski. Polska od lat nazywa te zbrodnie ludobójstwem. Ukraina konsekwentnie odmawia takiego określenia i wznosi pomniki oraz nadaje nazwy jednostkom wojskowym ku czci sprawców.

Konfrontacyjna postawa Kijowa – zamiast wycofania się z decyzji o „Bohaterach UPA” – wywołała lawinę komentarzy. Polski prezydent jasno stwierdził, że nie pozwoli na to, by symbol najwyższego polskiego odznaczenia kojarzył się z kultem morderców Polaków. To mocny sygnał, że Warszawa nie będzie już udawać, że wszystko jest w porządku, gdy Ukraina czci katów Polaków.

Światowe media masowo piszą o rzezi wołyńskiej

Awantura wokół orderu i ostra reakcja Ukraińców sprawiły, że temat rzezi wołyńskiej trafił na czołówki światowych mediów. O ludobójstwie na Polakach pisały m.in. BBC, Deutsche Welle (DW), France 24, Al Jazeera, Reuters, Le Monde, PBS NewsHour, ABC News itd. Artykuły szczegółowo opisują skalę zbrodni UPA, przytaczają liczbę ofiar (ok. 100 tysięcy Polaków) i wyjaśniają polski punkt widzenia – że było to zaplanowane ludobójstwo etniczne.

Szacunkowo do ponad stu mediów na świecie (w tym agencje informacyjne dystrybuujące materiał do tysięcy portali) poświęciło temu wydarzeniu znaczną uwagę w ciągu pierwszych dni. Wiele tekstów podkreśla, że UPA nie była tylko „bojownikami o niepodległość”, lecz formacją, która dokonała masowych mordów na bezbronnej ludności polskiej i współpracowała z Niemcami przy mordowaniu Żydów. Polski przekaz – dotąd marginalizowany lub przedstawiany jako „nacjonalistyczny” – wreszcie przebija się do międzynarodowej opinii.

Polacy wygrywają wojnę o prawdę historyczną

Dzięki stanowczej postawie Warszawy i konsekwentnemu przypominaniu faktów Polacy odnoszą realny sukces w bitwie o pamięć historyczną. Światowe media, zmuszone okolicznościami, zaczęły rzetelnie opisywać rzeź wołyńską jako ludobójstwo dokonane przez UPA. Ukraińska narracja o „bohaterach” i „tragicznych wydarzeniach” traci na sile, gdy konkrety – setki tysięcy zamordowanych Polaków, bestialskie metody zabijania – trafiają na łamy BBC czy Reutersa.

To nie jest jeszcze koniec sporu, ale ważny przełom. Konfrontacyjna postawa Kijowa i gloryfikacja UPA paradoksalnie pomogły Polsce. Prawda o Wołyniu przestaje być polską „wewnętrzną sprawą”. Coraz więcej ludzi na świecie rozumie, dlaczego Warszawa nie może milczeć, gdy Ukraina czci katów Polaków. W tej wojnie o pamięć historyczną to my, Polacy, wygrywamy kolejne bitwy.

Co zrobi Ukraina?

Władze Ukrainy z pewnością zdają sobie sprawę, że przegrywają wojnę o pamięć historyczną. Zapewne podejmą jakieś działania, które mogłyby odwrócić ten trend, albo zdeprecjonować Polaków w oczach świata. To drugie jest bardziej prawdopodobne, bo obrzucić kogoś fekaliami jest łatwiej, niż odkręcać fakty historyczne na temat ludobójców z UPA.

Dlatego teraz wisi nad Polską duże niebezpieczeństwo prowokacji i wyciągania brudów. Jeżeli nagle pojawią jakieś „prześladowania” Ukraińców w Polsce, albo jakieś materiały na polityków konsekwentnie domagających się uznania prawdy historycznej, to może być sygnał, że ukraińskie służby zaczęły nową operację. A agenturę w Polsce maja pokaźną. Pisaliśmy o tym tutaj:

http://nczas.info/2026/06/21/polacy-wygrywaja-wojne-informacyjna-dzieki-awanturze-z-zelenskim-swiat-pisze-prawde-o-ludobojcach-z-upa/

#ludobojstwo #mordercy #wolyn #upa #banderowcy #upadlina #Polska #prawda

21