Bardzo fajna wyszukiwarka, która umożliwia znalezienie autorów na podstawie tych których już znamy i cenimy. Na próbę wpisałem jednego ze swoich ulubionych i faktycznie pojawiło się kilku których także znam i cenię.
#ksiazki
https://www.literature-map.com/

13

Lureczki moje kochane, robiłem dziś małe porządki w domowej bibliotece i patrzcie jaki "skarb" znalazłem w jednej z książek:



A półka z książkami tak się na chwilę obecną prezentuje:


Część książek poszła na stary regał, część do kartonów i jutro jadę po nowy regał do Ikeły, mam nadzieję że otwarta.
#sleevecontent #nostalgia #książki #ksiazki #bibliotekalurka

17

@KwarcPL odnośnie Twojego wpisu o Carlinie i odwracaniu pojęć; polecam świetną książkę Józefa Mackiewicza "Droga donikąd" opisująca losy Polaków na ziemiach wschodnich po wkroczeniu bolszewików i sposób, w jaki bolszewicka trucizna powoli przeżerała ich ciała, dusze i umysły. Zwłaszcza fragment rozmowy o kolorze sufitu daje do myślenia:
- …trzeba zdać sobie przede wszystkim bardzo dokładnie sprawę z sytuacji - mówił Tadeusz, chodząc wielkimi krokami po pokoju Pawła tam i na powrót. - To, co widzimy wokół, jest rodzajem psychicznego paraliżu. Powiadasz: "Skutek terroru psychicznego, jakiego świat dotychczas nie widział". Słusznie, ale jakie są źródła, na czym bazuje się ten terror, skąd czerpie swą siłę magiczną? Znajomość psychiki ludzkiej? Owszem, zgadzam się, ale to jeszcze nie wyprowadza nas ze sfery ogólników. Trzeba wiedzieć z chirurgiczną dokładnością, który tu mianowicie klawisz ludzkich zwojów mózgowych jest naciskany.

Moim zdaniem, bolszewicy dokonali naprawdę epokowego wynalazku i jak wszystkie tego rodzaju, jest on względnie prosty. Natura ludzka wskutek swej niedoskonałości, nie jest w stanie posiąść prawdy absolutnej. W tych warunkach kłamstwo w dziedzinie psychicznej jest zjawiskiem równie naturalnym, jak, po wiedzmy, w dziedzinie fizycznej jest nim żywioł powietrza, wody i tak dalej, bez których nie możemy się obejść. Niezależnie od tego, czy będzie to kłamstwo złe, złośliwe, czy też niewinne, towarzyskie, czy, jak bywa, miłosierne.

Bolszewicy doszli na podstawie studiów bardziej praktycznych niż teoretycznych, że skoncentrowane kłamstwo ludzkie posiada siłę, której granic na razie nie znamy, że można dokonać przewrotu gruntownego w takich dziedzinach, jak mowa ludzka, znaczenie słów itd. - Tadeusz zatrzymał się pośrodku pokoju, uniósł głowę i wskazał palcem sufit:- Jeżeli ty albo ja, albo ktoś z normalnych ludzi w normalnych warunkach zechce na przykład zełgać, że sufit jest nie biały, a czarny, to rzecz wyda się nam zrazu bardzo trudną. Zaczniemy od kołowania, chrząkania, wskazywania na cienie po jego rogach, będziemy tłumaczyć, że w istocie swej nie jest on już tak zupełnie czysto biały...

Jednym słowem, będziemy się posługiwać skomplikowaną metodą, która zresztą nie doprowadzi w końcu do celu, bo nikogo nie przekona my, że sufit jest czarny. Co robią natomiast bolszewicy? Wskazują sufit i mówią od razu: "Widzicie ten sufit... On jest czarny jak smoła". Punkt, dowiedli od razu. Ty myślisz, że to jest ważne dla ludzi, że prawda jest odwrotna? Zapewne tak myślisz. A oni się przekonali na podstawie praktyki, że to wcale nie ważne. Że wszystko można twierdzić i że twierdzenie zależy nic od jego treści, a od sposobu jego wyrażenia.

I oto widzimy jak dochodzą do następnego etapu, powiadając do ludzi tak: "A teraz wyobraźcie sobie, że istnieją podli kłamcy, wrogowie wszelkiej prawdy naukowej, postępu i wiedzy, którzy tak nisko upadli w swym nikczemnym zakłamaniu za pieniądze kapitalistów, że ośmielają się łgać w żywe oczy, że sufit jest biały!" I zebrany tłum wyrazi swe oburzenie, wzgardę, a nawet śmiać się będzie i wykpiwać tak oczywiste kłamstwa tych wrogów prawdy...

My sądzimy dotychczas, że oni mogą wyczyniać takie seanse zbiorowej hipnozy tylko u siebie po uprzednim zmaltretowaniu swoich obywateli. Nic podobnego. Oto przychodzą do nas i wydają na przykład broszurkę o tym, co u nas się działo. Dla nas o nas samych.
http://solidarni2010.pl/luba/dane/pliki/obrazy/jozef_mackiewicz_droga_donikad.jpg
#jfe #książki #mackiewicz

10

Lewactwo walczy z książką, dzięki czemu trafia ona na listę bestsellerow...m.niezalezna.pl

https://m.niezalezna.pl/383903-lewica-chciala-zdyskredytowac-autora-grincha-nie-wyszlo-jego-ksiazki-zdominowaly-listy-bestsellerow

Ostatnio głośno zrobiło się o wojnie, jaką z powodu rzekomego rasizmu lewica wytoczyła Dr. Seussowi. W wypadku Dr. Seussa nie podobały jej się nie tyle same książki, co towarzyszące im ilustracje jego autorstwa. Na przykład Chińczyk w charakterystycznym szpiczastym kapeluszu i z pałeczkami w rękach, czy murzyni z dzidami w spódniczkach z trawy. Okazuje się, że jej efekt był przeciwny od zamierzonego – jego książki zdominowały listy bestsellerów.
#bekazlewactwa #lewactwo #lewackalogika #książki

37

Polski inteligent ma to do siebie, że najbardziej lubi zdania okrągłe i stwierdzenia, z których niewiele wynika. A michnikowszczyzna wyspecjalizowała się w przemawianiu w takim właśnie stylu. Z jednej strony oczywiście niewątpliwie, niemniej z drugiej jednak nie można zaprzeczyć. Wszyscy się zgadzamy, że aborcja jest złem, ale czyż jej zakazywanie nie jest także złem? Oczywiście moralność to ważna sprawa, ale czy można społeczeństwo umoralnić dekretami lub represjami policyjnymi?
Zamiast uzdrowienia języka publicznej debaty przyszła michnikowszczyzna i zrobiła to samo, tylko po nowemu. Postulat postawienia przestępców przed sądem stał się „polowaniem na czarownice”. Sprawiedliwość - zemstą, a domaganie się jej - nienawiścią. Gniew - frustracją. Próby tworzenia normalnego systemu partyjnego i żądanie wolnej dyskusji, prawa do sporu, bez którego o wolności i demokracji mowy być nie może, nazwano ”polskim piekłem”.
https://media.livro.pl/media/catalog/product/cache/1/image/555x555/602f0fa2c1f0d1ba5e241f914e856ff9/1/5/15985356932126926.jpg.jpg

Ziemkiewicz "Michnikowszczyzna"
#książki #ziemkiewicz

6

Plebiscyt "Książka Roku 2020" trwa. Ale bez książki Ziemkiewiczadorzeczy.pl

Serwis lubimyczytać.pl i Allegro po raz szósty zorganizowały plebiscyt, w którym czytelnicy mogą wybrać swoje ulubione tytuły. Pomimo sporej popularności, w plebiscycie nie znalazła się jednak książka Rafała Ziemkiewicza "Cham niezbuntowany".

Nie jest to pierwszy raz kiedy owa pozycja jest na cenzurowanym. Wszak została wycofana ze sprzedaży przez Allegro, które zarzucało mu rzekomy antysemityzm. Kiedy okazało się, że oskarżenia były bezpodstawne, wróciła do obiegu.
https://dorzeczy.pl/kultura/173691/plebiscyt-ksiazka-roku-2020-bez-ksiazki-rafala-ziemkiewicza-dlaczego.html
#ksiazki #literatura #cenzura #allegro

23

Literatura - jak uczynić swój umysł piękniejszym
Poziom abstrakcji: Lekki

Wpis powiązany z Po co czytać / oglądać, skoro po czasie tak mało z tego pamiętamy? (https://lurker.land/post/7izKdpDIh)

Mark Twain zauważył kiedyś: „Podróże są zgubne dla uprzedzeń, fanatyzmu i zaściankowości. Szerokich, zdrowych, filantropijnych poglądów na ludzi i świat nie można uzyskać wegetując w jednym małym zakątku ziemi przez całe życie”.

Dawno temu w świątyni Apolla w Delfach widniała maksyma „Poznaj samego siebie”. Czytanie literatury pozostaje najpewniejszym sposobem, aby to osiągnąć - żyć życiem, które Sokrates uznał za jedyne warte przeżycia: życie badane.

Czytając właściwy fragment, można odnieść wrażenie, że autor zna nas lepiej niż my samych siebie. Może nadać spójność rzeczom, które tylko czuliśmy. Jeśli jesteśmy terytorium, mapą może być dobra literatura, która otwiera nas na szerszą wizję. Uczymy się zmieniać naszą perspektywę, stawiając się na miejscu innych. Dowiadujemt się, kim jesteśmy i kim chcemy być. Doświadczamy drugorzędnych konsekwencji wyborów bez konieczności ich samodzielnego przeżywania.


Gdy doświadczenie szybko uchwyci złożoność, nazywamy to intuicją. To nasze empiryczne - a nie racjonalne - wglądy prowadzą nas do dobrej intuicji. Aby ćwiczyć tę umiejętność, musisz wielokrotnie wystawiać swoje zmysły na skomplikowany świat. Jednak błędem jest poleganie wyłącznie na osobistych doświadczeniach, ponieważ życie jednej osoby nie jest wystarczająco długie ani szerokie. Aby utrzymać ilość doświadczenia potrzebnego do rozwinięcia intuicji, musisz konsumować historie, przyswajać wszelkiego rodzaju literaturę, mity i bajki. Więcej mediów wizualnych nie daje tego samego efektu: telewizja jest nieefektywna, ponieważ w przeciwieństwie do innych mediów do opowiadania historii prawie nigdy nie prosi o myślenie, prosi tylko o twoją uwagę. Podsumowanie ich w stwierdzenia oznacza pozbawienie ich obrazów, metafor, alegorii. Znaczenia i wiedza nie znajdują się w podsumowaniu, ale w samej sztuce. Wiedzę zdobywamy, gdy te dzieła sztuki na nas działają. Arystoteles nawiązuje do tego, gdy mówi, że miłośnik mitów jest miłośnikiem mądrości.


Literatura wzmacnia naszą ekspozycję na szereg sytuacji i wydarzeń, których w innym przypadku potrzebowalibyśmy dziesięcioleci. Możemy wgłębić się w umysł i doświadczenia dowolnej postaci, możesz być księciem, dowódcą armii, piratem czy bajkowym stworzeniem. Możemy też zbadać, o czym naprawdę myślimy, co sprawia, że ​​czujemy się mniej samotni jako ludzie. Możemy być dobrzy lub źli. Możemy zgłębiać tabu, seksualne fantazje i nie tylko. Co ważne, możemy eksplorować z uczciwością i bezpieczeństwem, które nie zawsze są dla nas dostępne w naszym codziennym życiu. Nie musimy iść na kompromis. W dziełach wielkich pisarzy odnajdujemy własne zaniedbane myśli. Poprzez te doświadczenia zaczynamy poznawać siebie i innych.

Czytanie wielkiej literatury pobudza wyobraźnię. Lubimy historie; to przyjemność poznać postaci i żyć w ich świecie, przeżywać ich radości i smutki. W praktyce aktywna wyobraźnia pomaga nam dostrzegać prawdę, oceniać wartości i twórczo radzić sobie ze złożonością życia. Pomaga nawet w naszej zdolności do używania logiki i dobrego rozumowania.

Literatura sprzyja kontemplacji i refleksji oraz poprawia nasze umiejętności językowe i słownictwo. Interakcja z tymi tekstami wymaga przemyślanego, świadomego myślenia, aby zrozumieć i zachować dłuższe jednostki myślowe. Średnia liczba słów w zdaniu w szesnastym wieku wynosiła 65-70 słów, lecz liczba ta stale spadała w czasach nowożytnych do około 15 słów dzisiaj. Podobnie spadła średnia liczba liter na słowo, co wskazuje na spadek użycia dłuższych słów wyższego poziomu. Ciągłe wystawianie się na skomplikowaną, podwyższoną składnię i dykcję rozwija nie tylko nasze zdolności myślenia, ale także umiejętności mówienia i pisania. Zaczynamy wyobrażać sobie zdania na wzór wielkich pisarzy, naśladując ich techniki stylem i słownictwem. Niestety, nie obecnie większość nie jest w stanie zatrzymać idei i zastanowić się nad nią przez dłuższy czas. Czytanie wielkiej literatury jest aktywnym przeciwdziałaniem tej tendencji.


Czytanie literatury przenosi nas z naszego obecnego kontekstu, przenosi w inne epoki i miejsca. Interakcja z postaciami zmniejsza naszą ignorancję. Ponieważ większość z nas nie może podróżować po świecie, a tym bardziej cofać się w czasie, literatura służy jako godny przewodnik i statek do naszych eksploracji.

Czytanie literatury pozwala spojrzeć na świat oczami innych. Uczy umysł elastyczności, rozumienia innych punktów widzenia - odkładania na bok osobistych perspektyw i patrzenia na życie oczami osoby żyjącej w innym wieku, innym klastrze społecznym lub różniącej się od ciebie inteligencją, charakterem czy rasą. Czytanie literatury pielęgnuje i rozwija moc empatycznego wglądu.

Wielkie dzieła literackie odegrały fundamentalną rolę w kształtowaniu społeczeństwa. Na przykład Epos o Gilgameszu zapoczątkował archetypową opowieść o bohaterze rozpoczynającym epicką wyprawę, która stała się popularnym i wpływowym wzorem literatury na całym świecie. Inne przełomowe teksty to Odyseja Homera, Boska komedia Dantego, Hamlet Szekspira i Don Kichot Cervantesa, uznawana za pierwszą powieść w świecie zachodnim, tworząca gatunek, który stał się dominującą formą literatury współczesnej. Na początku XX wieku powieść Uptona Sinclaira „Grzęzawisko” ujawniła okropności amerykańskiego przemysłu mięsnego i spowodowała wiele reform w masowej produkcji żywności. Książki mają moc kształtowania kultury i historii.


Czytanie literatury pomaga nam poznać siebie - krótko mówiąc, zrozumieć człowieka. Bo przedmiotem literatury jest człowiek. Na jego łamach poznajemy nasze zdolności twórcze i moralne, nasze sumienie, a co najważniejsze - naszą duszę. Innymi słowy, literatura jest zwierciadłem ludzkiej natury, ukazując jej wewnętrzną głębię i złożoność, jej szereg zalet i wad; a ponadto trzyma lustro do epoki kulturowej, oświetlając jego kształt i etos.

Niektóre postacie w jakiś sposób stały się prawdziwe dla zbiorowej wyobraźni, ponieważ przez wieki inwestowaliśmy w nie emocjonalnie. Wystarczy pomyśleć "Romeo i Julia", aby każdy mógł poczuć co to oznacza. Te historie stały się częścią naszej wspólnej tkaniny, nawet dla tych, którzy nie czytali książek. I co ważne, uczymy się lekcji moralnych. Kto nie wie, że „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

Język używany w dziełach literackich, które przyciągają duże społeczności, wchodzi do leksykonu i staje się częścią tożsamości zbiorowości. Nawet jeśli nie czytałeś oryginalnej pracy, możesz mieć dostęp do jej skutków. Na przykład, ilu z nas wie, że „przesądzony wynik” powstał w Otello? Albo że nazwanie kogoś „pośmiewiskiem” pochodzi z „Wesołych kumoszek z Windsoru”? Te zwroty zaczęły się w dziełach Szekspira, ale społeczność czytelników wyjęła je poza oryginalne strony i uczyniła częścią codziennej mowy do tego stopnia, że ​​nie kojarzymy ich już z literaturą. Po prostu „tak mówimy”.


Inną wartością literatury jest jej związek z wolnością: wolność wyrażania idei, które są dla ludzi wyzwaniem, tworzenia języka, aby uchwycić aspekty ludzkiej kondycji, wysunąć na pierwszy plan historie, które są sprzeczne z większością i które mogą wprawić nas w zakłopotanie. Wolność pisania oznacza wolność obywatela. Nie pisze się dla niewolników. Literatura kwestionuje. Pyta, a co jeśli? A jeśli on to zrobi? A jeśli świat tak wygląda (post-apo, fantasty, utopie, dystopie)? Umieszcza postacie w określonym czasie i przestrzeni, nasyca je określonymi cechami i pozwala im odejść, pokazując nam, co może się stać, jeśli zaryzykujemy, zignorujemy nasze wartości lub przeżyjemy wojnę. Dlatego też błaga nas o zadawanie pytań. Czy dokonujemy właściwych wyborów?

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#literatura #ksiazki #rozwojosobisty #humanistyka

16

Postanowiłem nadrobić zaległości z klasyki. Spodziewałem się ciężkiej przeprawy, a tymczasem historia bardzo ciekawa i czyta się całkiem przyjemnie i szybko. Może dlatego, że przekład Jana Parandowskiego jest w prozie (z zachowaniem wierszy).
#ksiazki #literatura #klasyka #homer

11

"Sracz był oddalony od wyra, szło się w deszczu. Gówniane to były czasy. Marian z wściekłością kopnął zardzewiałą puszkę po konserwach. Potoczyła się z brzękiem. Przez kretyńską, szczeniacką brawurę stracił kartki na mięso swojej siostry. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała."
----------------------
Jan Oborniak, Krzyk ciszy.
#literatura #jezykpolski #ksiazki #prl

9

Po co czytać / uczyć się, skoro po czasie tak mało z tego pamiętamy?

Zdarzało się, że czytałem niektóre książki co najmniej dwa razy. A jednak gdybym musiał spisać wszystko, co z nich pamiętam, wątpię, by to było coś więcej niż strona. Pomnóż to razy kilkaset, a kiedy patrzę na moje półki z książkami, czuję się nieswojo. Po co czytać te wszystkie książki, skoro tak mało z nich pamiętam?

Zapamiętajcie, że "idealne sformułowanie problemu to już połowa jego rozwiązania".
Zawsze wydawało mi się to ważną kwestią.

Moja poszerzona świadomość pozostała czymś ważnym, co otrzymałem z książki lub filmu, nawet gdy zapomniałem, że się tego nauczyłem. Wszystko, z czym zetknąłeś się w życiu, wpłynęło na Ciebie w jakiś sposób. Jesteśmy sumą wszystkich naszych doświadczeń. Nie pamiętamy całego dzieciństwa, ale wiele z tego, co wydarzyło się w tych wczesnych latach, wpływa na to, w jaki sposób wchodzimy w interakcje ze światem. Książki są częścią tego, zmieniają sposób, w jaki postrzegamy rzeczy i świat, niezależnie od tego, czy pamiętamy ich szczegóły.

Czytanie i doświadczenie trenują i poszerzają model świata. Nawet jeśli zapomnisz o doświadczeniu lub o tym, co przeczytałeś, jego wpływ na twój model świata będzie się utrzymywał. Twój umysł aktualizuje model rzeczywistości z każdą dostarczoną informacją.

Miejscem, w którym należy szukać tego, czego nauczyłem się z książek historycznych, nie jest to, co z nich pamiętam, ale moje mentalne modele konkretnych wieków historycznych, historii europy, wojen światowych, kultury średniowiecznej i tak dalej. Co nie znaczy, że nie mogłem czytać uważniej, ale przynajmniej zbiór lektur nie jest tak żałośnie mały, jak mogłoby się wydawać. To jedna z tych rzeczy, które wydają się oczywiste z perspektywy czasu. Było to dla mnie zaskoczeniem i prawdopodobnie było tak dla każdego, kto czuł się nieswojo z powodu zapomnienia tak dużo z tego co się dowiedzieli. Jednak uświadomienie sobie tego nie tylko sprawia, że ​​czujesz się trochę lepiej zapominając. Ma to określone konsekwencje.

Na przykład czytanie i doświadczenie są zwykle „interpretowane” w momencie, w którym mają miejsce, na podstawie stanu umysłu i wiedzy w tym czasie. Ta sama książka zostałaby zrozumiana w nieco inny sposób w różnych momentach twojego życia. Co oznacza, że ​​warto ponownie czytać ważne książki, lub oglądać konkretny film dokumentalny po latach. Zawsze miałem pewne obawy przed ponownym czytaniem książek. Nieświadomie połączyłem czytanie z pracą fizyczną, gdzie konieczność zrobienia czegoś jeszcze raz to znak, że zrobiłeś to źle za pierwszym razem. Tymczasem teraz wyrażenie „już przeczytane” wydaje się prawie źle sformułowane.

Jeśli całe dzieciństwo regularnie oglądałeś filmy dokumentalne, programy popularno-naukowe czy czytałeś książki to twój model mentalny świata jest o wiele bardziej złożony od kogoś kto nie miał tego zwyczaju, nawet jeśli pamiętasz z tego jedynie znikomy procent.

Ta implikacja nie ogranicza się tutaj. Technologia będzie w coraz większym stopniu pozwalała na ponowne przeżycie naszych doświadczeń. Kiedy ludzie robią to dzisiaj, to zazwyczaj po to, by się nimi ponownie cieszyć (np. oglądając zdjęcia z podróży). Jednak w miarę doskonalenia technologii, przykładowo poprzez soczewkę pozwalającą na nagrywanie i odtwarzanie swojego życia, często zdarzy się, że ludzie będą przeżywać doświadczenia po prostu ucząc się od nich na nowo (oglądając wykład, analizując rozmowę, mowę ciała itp.) tak jak można to zrobić czytając ponownie książkę.

Autor obrazów: Sam Yong.
#frgtn #wiedza #ksiazki #przemyslenia #umysl #psychologia

21

Czy powinieneś zwracać większą uwagę na mądrość, która pochodzi ze starożytnego źródła? A może powinieneś trzymać się rad, które bardziej zwracają uwagę na współczesność i skrupuły moralne naszych czasów? Niektórzy twierdzą, że starożytna mądrość jest zdecydowanie lepsza. Istnieje kilka dobrych powodów.

Po pierwsze, istnieje efekt filtrowania, w którym gubią się złe idee z biegiem czasu. Myśli Arystotelesa, Sokratesa i innych starożytnych filozofów są eksponowane na opinie publiczne i krytykę innych filozofów przez wieki, trudno, aby po takim czasie nie zostały obiektywnie i dogłębnie przemyślane przez niezliczenie innych bystrych umysłów.
Nowsze rady, które są bardziej aktualne, nie przeszły takiej drogi i nie sprawdziły się jeszcze jako przydatne w rozwiązywaniu odwiecznych ludzkich problemów.
Po drugie - efekt Lindy. Co to jest efekt Lindy? Zgodnie z efektem Lindy, trwałe przedmioty, takie jak idee wydłużają oczekiwaną długość życia z każdym dniem ich życia. Definiuje się to dla przedmiotów trwałych (takich jak informacja, praca intelektualna itp.) W następujący sposób: Jeśli książka jest drukowana od czterdziestu lat, można spodziewać się, że będzie drukowana przez następne czterdzieści lat. To z reguły mówi, dlaczego rzeczy, które istnieją od dawna (jak idee starożytnych filozofów), nie starzeją się jak ludzie, ale „starzeją się” na odwrót. Jest to wskaźnik pewnej odporności. Żywotność tej rzeczy jest proporcjonalna do jego obecnego wieku. Innymi słowy wartość z inwestycji w przeczytanie i zrozumienie koncepcji sprzed 500 lat i starszych z dużym prawdopodobieństwem w dłuższej perspektywie będzie wykładniczo większy niż ten przedstawiony zaledwie kilkanaście lat temu.
Po trzecie, starsze idee nie mogą być skażone autopromocją i mogą po prostu ignorować modę. Chociaż pionierzy filozofii wieki temu prawdopodobnie mieli własne uprzedzenia, które ukształtowały ich światopogląd, jednym z nich nie było sprzedawanie ci ich twarzy na rzeczach i reklamach. Współcześni autorzy, guru biznesu, coache i inni mają swoje własne motywacje, które mogą nie być aż tak czyste. Skupianie się na wizerunku, trendach w mediach społecznościowych i zmieniającej się technologii może być dla nich ważniejsze, niż prawda i uczciwość.

Pomimo tych korzyści mogę również wymyślić kilka argumentów, dlaczego nowsze rady mogą być lepsze niż starsza mądrość. Jeśli wierzysz w postęp intelektualny, zarówno pod względem naukowym, jak i etycznym, to wcześniejsze czasy powinny być mniej skłonne do wytworzenia czegoś słusznego. Biorąc pod uwagę, że mamy powszechny dostęp do ogromu wiedzy, a co ważne biografii i myśli wielu, wielu filozofów powinniśmy być w stanie wyciągnąc z nich to co najlepsze, wiedzieć co okazało się niepoprawne, a co nadal uważamy za prawde. W końcu Buddyści wierzyli, że zachowywanie się jak pies reinkarnuje cie w owego, a mało który zmartwiony był niewolnictwem w okół.

Innym powodem, dla którego warto zwrócić uwagę na nowsze idee, jest to, że nowsze rady mogą odziedziczyć najlepsze cechy starszej mądrości, ignorując jej wady. Paradoksalnie tworzy to rynek dla „nowych” porad, które promują się jako starożytne. Wielu samozwańczych stoików jest bardziej zaznajomionych z Ryanem Holidayem niż Aureliuszem, a wielu buddystów czyta raczej współczesnych guru niż Kanon palijski. Może to być dobra rzecz, ponieważ umożliwia aktualizację starszych porad, aby pasowały do ​​bardziej nowoczesnego kontekstu, ułatwiając zrozumienie (ponieważ metafory i kontekst można zaktualizować do aktualnej rzeczywistości), a także modyfikując je, usuwając przestarzałe lub szkodliwe elementy.
Preferowanie starszej mądrości jako poprawa wizerunku?
Trzeci pogląd, który nie wyklucza się wzajemnie z dwoma przedstawionymi powyżej, jest taki, że starsza idea jest popularna, ponieważ jest postrzegana jako "wyższa" idea niż nowsza. Weź pod uwagę Szekspira. Wielu uważa, że ​​stworzył jedne z najlepszych dzieł literackich wszechczasów. Jednak większość ludzi wolałaby przeczytać powieść o Harrym Potterze, gdyby miała wybór. Szekspir, dobry czy nie, może przyciągać ten szacunek, ponieważ czytanie go jest trudne dla współczesnego czytelnika. Ponieważ czytanie go jest trudne, przeczytanie jego dzieł sygnalizuje, że prawdopodobnie jesteś mądrzejszy, bardziej wykształcony i kulturalny niż przeciętna osoba. W ten sposób czytelnik skłonny poświęcić uwagę Szekspirowi, kojarzy się z nieodłączną wartością literatury Szekspira.

Podobnie, wyciągnięcie bestsellera z empiku z błyszczącym tytułem jest łatwe, a brodzenie przez wielowiekowe teksty jest znacznie trudniejsze. Dlatego starsza idea może cieszyć się szacunkiem nie dlatego, że jest z natury lepsza, ale dlatego, że typy ludzi, którzy ją przeczytają, są bardziej oczytani, wykształceni czy kulturalni.

Oczywiście mogłoby to być częściowo prawdą, nie podważając przydatności idei. Wydaje mi się, że buddyzm ma zbyt duże uznanie, ponieważ jest bardzo stary i kulturowo egzotyczny, ale myślę też, że z pewnością przekazuje przydatne idee i rady.

Być może najlepszą odpowiedzią jest po prostu dywersyfikacja. Zarówno współczesna, jak i starsza mądrość mają swoje uprzedzenia i wady, a najlepszym rozwiązaniem jest czerpanie z różnorodnych źródeł. Podejrzewam, że wiele współczesnych porad i idei cierpi z powodu niespójnej jakości, przesadnej reakcji na chwilowe trendy czy splugawienie motywami finansowymi autorów. Mogą one powodować uprzedzenia, które sprawiają, że porady są mniej niż doskonałe, jednak uważam również, że błędem jest postrzeganie starszych porad jako idealnych i w jakiś sposób wolnych od uprzedzeń, nawet jeśli autorzy nie czerpali korzyści finansowych ze swoich słów.
#frgtn #ksiazki #filozofia #rozwojosobisty #wiedza

18

#nwo #idiotokracja #ksiazki


Temat na czasie. Głupcy zawsze istnieli, niektórzy z nich sięgali nawet po władzę, ale nigdy jeszcze w dziejach świata ród ludzki nie miał do czynienia z prawdziwą inwazją głupoty. Zjawisko to stało się bardzo groźne, albowiem objęło niektóre kręgi władzy. Powstały fałszywe elity składające się w całości z durniów i dewiantów różnej maści, którzy trzymają się razem, wspierają i rządzą lub choćby próbują rządzić. Nic dziwnego, że Autor książki, znany zresztą z bystrej inteligencji i ciętego języka, dopatrzył się we współczesnym świecie zjawiska, które nazwał idiotokracją. Jest to ciężka choroba całej cywilizacji zachodniej, od USA po Ukrainę, od północnego kręgu polarnego po Australię. Miejmy nadzieję, że nie okaże się, iż mamy do czynienia z chorobą śmiertelną. W każdym razie zjawisko idiotokracji przybrało rozmiary zarazy, a jego wirus masowo rozprzestrzenia się za pomocą Internetu, tzw. serwisów społecznościowych i innych środków globalnego przekazu i komunikowania się. Wspomagają go różne utopijne doktryny lansowane nie tylko przez pseudonaukowców, lecz również polityków, którzy są gotowi zawracać świat ku pogaństwu – w imię postępu oczywiście.

Co jest lekiem na idiotokrację? Rozum i mądrość, zdrowy rozsądek, uczciwość i moralność. Bez powrotu do Boga, twierdzi zarówno Janusz Szewczak, jak i wiele cytowanych przez niego prawdziwych autorytetów, świat się nie wyleczy; bez Boga nasza cywilizacja, zakorzeniona tak głęboko w chrześcijaństwie, zginie. Jednymi z najlepszych narzędzi terapeutycznych są mądre książki.

5

"Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 [26], 8-9; 63 [62], 2-3; J 14, 8; 1 J 3, 2)."

[…] Zdolność do abstrakcyjnej refleksji właściwa dla umysłu ludzkiego pozwala, aby nadał on — poprzez aktywność filozoficzną — ścisłą formę swojemu myśleniu i w ten sposób wypracował wiedzę systematyczną, odznaczającą się logiczną spójnością twierdzeń i harmonią treści. Dzięki temu procesowi w środowisku różnych kultur i w różnych epokach osiągnięto rezultaty, które doprowadziły do zbudowania prawdziwych systemów myślowych. W praktyce rodziło to często pokusę utożsamiania jednego tylko wybranego nurtu z całą filozofią. Jest jednak oczywiste, że w takich przypadkach dochodzi do głosu swoista «pycha filozoficzna», która chciałaby nadać własnej wizji, niedoskonałej i zawężonej przez wybór określonej perspektywy, rangę interpretacji uniwersalnej. W rzeczywistości każdy system filozoficzny, choć zasługuje na szacunek jako pewna spójna całość, nie dopuszczająca jakiejkolwiek instrumentalizacji, musi uznawać pierwszeństwo myślenia filozoficznego, z którego bierze początek i któremu powinien konsekwentnie służyć.

W tej perspektywie można wyodrębnić pewien zbiór prawd filozoficznych, który mimo upływu czasu i postępów wiedzy jest trwale obecny. Wystarczy przytoczyć tu jako przykład zasady niesprzeczności, celowości i przyczynowości lub koncepcję osoby jako wolnego i rozumnego podmiotu, zdolnego do poznania Boga, prawdy i dobra; chodzi tu także o pewne podstawowe zasady moralne, które są powszechnie uznawane. Te i inne elementy wskazują, że mimo różnorodności nurtów myślowych istnieje pewien zasób wiedzy, który można uznać za swego rodzaju duchowe dziedzictwo ludzkości. Mamy tu do czynienia jak gdyby z filozofią niesprecyzowaną, dzięki której każdy człowiek ma poczucie, że zna te zasady, choćby tylko w formie ogólnej i nieuświadomionej. Zasady te, właśnie dlatego że w pewnej mierze uznają je wszyscy, powinny stanowić jakby punkt odniesienia dla różnych szkół filozoficznych. Jeżeli rozum potrafi intuicyjnie uchwycić i sformułować pierwsze i uniwersalne zasady istnienia oraz wyprowadzić z nich poprawne wnioski natury logicznej i deontologicznej, zasługuje na miano prawego rozumu, czyli — jak mawiali starożytni — orthos lógos, recta ratio.

5. Kościół ze swej strony wysoko ceni to dążenie rozumu do osiągnięcia celów, które czynią osobowe istnienie coraz bardziej godnym tego miana. Widzi bowiem w filozofii drogę wiodącą do poznania podstawowych prawd o życiu człowieka. Zarazem uznaje filozofię za nieodzowne narzędzie, pomagające głębiej rozumieć wiarę i przekazywać prawdę Ewangelii tym, którzy jeszcze jej nie znają.

Nawiązując zatem do podobnych przedsięwzięć moich Poprzedników, ja również pragnę przyjrzeć się tej szczególnej formie aktywności rozumu. Skłania mnie do tego przeświadczenie, że zwłaszcza w naszych czasach poszukiwanie prawdy ostatecznej często nie ma wyraźnie określonego kierunku. Niewątpliwie wielką zasługą współczesnej filozofii jest skupienie uwagi na człowieku. Wychodząc od tego i stając w obliczu wielu pytań, rozum jeszcze mocniej odczuł pragnienie coraz szerszej i coraz głębszej wiedzy. W rezultacie zbudowano złożone systemy myślowe, które zaowocowały rozwojem różnych dziedzin wiedzy, sprzyjając postępowi w kulturze i w dziejach. Antropologia, logika, nauki przyrodnicze, historia, język — w pewien sposób cały obszar wiedzy został objęty tym procesem. Pozytywne osiągnięcia nie powinny jednak przesłaniać faktu, że tenże rozum, skupiony jednostronnie na poszukiwaniu wiedzy o człowieku jako podmiocie, wydaje się zapominać, iż powołaniem człowieka jest dążenie do prawdy, która przekracza jego samego. Bez odniesienia do niej każdy zdany jest na samowolę ludzkiego osądu, a jego istnienie jako osoby oceniane jest wyłącznie według kryteriów pragmatycznych, opartych zasadniczo na wiedzy doświadczalnej, pod wpływem błędnego przeświadczenia, że wszystko powinno być podporządkowane technice. Rezultat jest taki, że — zamiast wyrażać jak najlepiej dążenie do prawdy — rozum chyli się ku samemu sobie pod brzemieniem tak rozległej wiedzy, przez co z dnia na dzień staje się coraz bardziej niezdolny do skierowania uwagi ku wyższej rzeczywistości i nie śmie sięgnąć po prawdę bytu. Nowoczesna filozofia zapomniała, że to byt winien stanowić przedmiot jej badań, i skupiła się na poznaniu ludzkim. Zamiast wykorzystywać zdolność człowieka do poznania prawdy, woli podkreślać jego ograniczenia oraz uwarunkowania, jakim podlega.

Doprowadziło to do powstania różnych form agnostycyzmu i relatywizmu, które sprawiły, że poszukiwania filozoficzne ugrzęzły na ruchomych piaskach powszechnego sceptycyzmu. W ostatnich czasach doszły też do głosu różne doktryny próbujące podważyć wartość nawet tych prawd, o których pewności człowiek był przekonany. Uprawniona wielość stanowisk ustąpiła miejsca bezkrytycznemu pluralizmowi, opartemu na założeniu, że wszystkie opinie mają równą wartość: jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych przejawów braku wiary w istnienie prawdy, obserwowanego we współczesnym świecie. Od takiej postawy nie są wolne także pewne koncepcje życia pochodzące ze Wschodu: odbierają one bowiem prawdzie charakter absolutny, wychodząc z założenia, że objawia się ona w równej mierze w różnych doktrynach, nawet wzajemnie sprzecznych. W takiej perspektywie wszystko zostaje sprowadzone do rangi opinii. Mamy tu do czynienia jakby z ruchem pozbawionym stałego kierunku: z jednej strony refleksja filozoficzna zdołała wejść na drogę zbliżającą ją coraz bardziej do ludzkiej egzystencji i do form, w których się ona wyraża, z drugiej zaś woli zajmować się raczej zagadnieniami egzystencjalnymi, hermeneutycznymi lub językowymi, które omijają zasadniczą kwestię prawdy o życiu osobowym, o bycie i o Bogu. W wyniku tego ukształtowała się w ludziach współczesnych, a nie tylko u nielicznych filozofów, postawa ogólnego braku zaufania do wielkich zdolności poznawczych człowieka. Pod wpływem fałszywej skromności człowiek zadowala się prawdami cząstkowymi i tymczasowymi i nie próbuje już stawiać zasadniczych pytań o sens i najgłębszy fundament ludzkiego życia osobowego i społecznego. Można powiedzieć, że stracił nadzieję na uzyskanie od filozofii ostatecznych odpowiedzi na te pytania."

— Jan Paweł II, encyklika "Fides et ratio"
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html
#cytatywiekichludzi #ksiazki #wiara #filozofia

7