#zdrowie

Bruh,

To już ten wiek, że zaczyna się wszystko sypać. Nigdy nie miałem zbyt mocnych stawów, wszystkiego co związane z ortopedia, no i w końcu pojawiło się coś poważniejszego - kręgosłup szyjny. Najpierw zaczęło trzaskać w szyi by w końcu zaczęła drętwieć ręka, szczególnie z rana i szczególnie po zajęciach na siłowni.

Poszedłem do lekarza, który opisał na czym polega operacja i że nie zaleca, ale tutaj fizjoterapia pomoże (!), no i zaprasza do fizjoterapeuty, który jest również osteopata.

-Osteopatia... Proszę mi powiedzieć czy to nie jest jakaś forma szamanizmu medycznego - zapytałem z nutką niepewności

- no tak tak, jak on byłby samym osteopata to tak, ale to fizjoterapeuta I osteopata to zupełnie co innego.

No nic - ten l e k a r z oficjalnie poleca gościa, którego medycyna (i zdrowy rozsądek) oficjalnie nie uznaje, ale cóż, tak to dziś wygląda. Ale to mała dygresja

W recepcji później dowiedziałem się, że ten specjalista od osteopatii kosztuje 2x tyle co zwykły fizjoterapeuta. Zrezygnowałem w zasadzie już przed samym zapytaniem o cenę

Kolega z podobnym problemem polecił mi swojego fizjo - chodzi do niego od 2 lat i pomaga - "najlepszy". W końcu lekarz i którego byłem też polecał fizjoterapię.

Pomyślałem sobie co mi szkodzi spróbować. No i odstawiłem siłownię, po której wydawało mi się czułem się gorzej

Po tygodniu było trochę lepiej, drętwienia zelżały. W trakcie jazdy autem ręka mniej mrowiła. By po około miesiąca później prawie wszystkie negatywne skutki przeszły.

Tak jak napisałem, że spróbować nigdy nie szkodzi, i nic nie zaszkodziło - poprawa jest kolosalna.

Z tym że ja nigdy, pomimo prób, nie byłem u fizjo

Pomyślisz teraz- "co to za gówniana historyjka?". Ano taka, że nie mam drugiego Dpsa obok by porównać co by było jakby on poszedł. Ty też nie masz drugiego siebie. Ludzie szukają skutków w swoim działaniu, nie szukają skutków w braku działania.

Padał deszcz- zatańczyliśmy taniec Peruna - przestał padać. Nie padało, zatańczyliśmy taniec deszczu, zaczął padać. To jest tak stare jak twoja psychika, która każe szukać związku między działaniem, a nie brakiem działania. Z tego samego powodu, typowy Janusz czy Grażyna, uważa że antibiotic zjedzony po tygodniu pomógł zwalczyć infekcję wirusową.

To są cały czas te same zjawiska - ta Grażyna nie ma drugiej swojej kopii obok, która by wyzdrowiała tak samo szybko bez żadnej akcji. W związku z tym wierzy, że to antybiotyk zwalczył wirusa. Tak jak mój znajomy że fizjoterapią wyprostujesz zwichrowane kręgi kręgosłupa. I takich "znajomych" są tysiące jeśli nie miliony, a fizjoterapia to bardzo obiecująca gałąź medycyny.

I teraz każdy z tych Januszy zauważy poprawę jeśli było gorzej. Bo widzisz, jeśli czujesz się "średnio" i któregoś dnia poczujesz się bardzo źle - to brutalna statystyka zadecyduje o tym, że będzie lepiej. Tak statystyka i regresja do średniej. Statystycznie po deszczu zawsze wychodzi słońce. Jeśli teraz wprowadzisz w to miejsce, tj zaraz po tym jak było źle, fizjoterapię, osteopatię, energetyzowanie wody albo homeopatię to będziesz wierzył, że ta akcja spowodowała pozytywny skutek, bo on statystycznie się pojawi - poprawa. I wybacz, nie ma ch we wsi by cię od tej myśli odciągnąć "przecież czuję że jest lepiej po tym zabiegu". Szczególnie nie przekona cię do tego żaden lurek

I nie zrozum mnie źle - tak, fizjo pomoże w napięciu, ale to tylko to. Czas robi wielką robotę głównie, bo czas jest dla organizmu, który sam walczy nad złagodzeniem skutków kłopotu z kręgosłupem, w moim przypadku, czy też ogólnie chorobą.

I nie neguje medycyny per se, zwracam tylko uwagę że ogromną ilość działań paramedycznych działa albo dlatego bo działa psychika(placebo) albo dlatego, że działa statystyka, która przemawia za tym, że poprawa to efekt podjętego działania, jakiekolwiek by onob nie było

#medycyna #szarlatanizm #wiara

5

Dla przypomnienia: dziś niedziela Wniebowstąpienia Panskiego

"Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12)

#religia #wiara #chrzescijanstwo

10

We flamandzkojęzycznej części Belgii przygotowano plany zakładające dalszą zmianę funkcji świątyń katolickich. Z przedstawionych danych wynika, że docelowo mniej niż 3 proc. kościołów zachowa charakter wyłącznie sakralny.

#wiara #religia #lewactwo #belgia

10

#wiara

Dlaczego ludzie nie wierzący rozważają chrzczenie dzieci?

7

W 1909 roku otwarto grób Bernadety Soubirous — ponad 30 lat po jej śmierci.

Lekarze i świadkowie spodziewali się jednego: szkieletu.

Zamiast tego zobaczyli ciało w niezwykle dobrym stanie zachowania. Rysy twarzy były rozpoznawalne, skóra zachowała strukturę, a proces rozkładu przebiegał w sposób, który zaskoczył obecnych specjalistów.

Kolejne ekshumacje w 1919 i 1925 roku również potwierdziły nietypowy stan zachowania zwłok.

Dla wierzących był to znak świętości.

Dla naukowców — niezwykle rzadkie zjawisko biologiczne.

Do dziś ciało Bernadety spoczywa w szklanym relikwiarzu we francuskim Nevers i pozostaje jedną z najbardziej znanych zagadek w historii Kościoła.

Czy to cud…

czy zjawisko, którego nauka jeszcze w pełni nie potrafi wyjaśnić?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/4431348330518393

#wiara

5

13

WARTO OBEJRZEĆ MATERIAŁ!!!

W tym roku przypada dokładna rocznica ukrzyżowania i śmierci Jezusa Chrystusa. Zgodnie z badaniami ukrzyżowanie odbyło sie 3 kwietnia 33 r.n.e. A zmartwychwstanie 5 kwietnia. Niezależnie od tego czy wierzysz czy niego ta historia się odbyła dokładnie wtedy a Mel Gibson mimo przeciwności postanowił ją zekranizować. Warto choć raz zobaczyć pasję

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1906601403309345

#gibson #film #wiara #chrzescijanstwo

5

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

Mt 25,40

Zdjęcie

#dzieci #morderstwo #wiara

12

Hiszpania: rośnie identyfikacja z katolicyzmem wśród młodych osóbkresy.pl

Po dekadach spadku liczba katolików w Hiszpanii ponownie rośnie. Hiszpańskie badanie ujawnia ożywienie, napędzane przez młodsze pokolenia i nową dynamikę ewangelizacji.

W Hiszpanii w ostatnich latach dostrzegalna jest lekka tendencja do odnowy praktyk religijnych, szczególnie wśród młodych osób. Od trzech lat zauważalny stał się niewielki wzrost identyfikacji z katolicyzmem wśród młodych ludzi, a w największym stopniu w grupie mężczyzn poniżej 45. roku życia.

Pomimo głębokich przemian kulturowych ostatnich dekad, ponad połowa Hiszpanów (około 52 proc.) nadal identyfikuje się jako katolicy, także pod względem kulturowych. W tej grupie 15,2 proc. identyfikuje się jako praktykujący katolicy, a 36,9 proc. jako niepraktykujący – wynika z badania CIS.

Dane CIS wskazują jednak również na istotny fakt: spadek katolicyzmu wśród młodzieży zwalnia, wbrew ogólnemu trendowi. W kontekście rosnącej sekularyzacji wyłania się pokolenie, które zaczyna na nowo rozważać kwestie religijne. Dokładnie 34 proc. osób w wieku 18–24 lat i 38 proc. osób w wieku 25–34 lat identyfikuje się jako katolicy.

Współczynnik kobiet w wieku od 18 do 24 lat, które identyfikują się jako katoliczki, zmniejszył się mniej więcej z 36 proc. w 2020 roku do 34 proc. w 2025 roku. Natomiast wśród ich rówieśników płci męskiej było to 33 proc. w 2020 roku i 41 proc. w 2025 roku.

Dane te nabierają większego znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że od lat 90. XX wieku liczba osób identyfikujących się jako katolicy systematycznie spada.

Istotnym czynnikiem wykazanym w badaniu jest rola sieci społecznościowych, które stały się przestrzenią, w której dyskurs religijny krąży w sposób bardziej widoczny i dociera do młodych ludzi, którzy w wielu przypadkach nie mieli wcześniejszego przygotowania religijnego.

„Po raz pierwszy w całym okresie sekularyzacji kraju obserwujemy tak wyraźne odwrócenie tendencji” — powiedział hiszpański socjolog Luis Miller w wywiadzie dla tygodnika „Famille Chrétienne”. Miller wskazał, że przez dziesięciolecia w Hiszpanii dominował trend systematycznego spadku identyfikacji z katolicyzmem wśród młodych, a szczególnie wśród młodych dorosłych mężczyzn. Jego zdaniem po pandemii dynamika ta nie tylko osłabła, ale zaczęła się odwracać, co wiąże on z rosnącą polaryzacją społeczną.

Socjolog zaznaczył, że część młodych mężczyzn wracających do Kościoła należy do konserwatywnego nurtu sceny politycznej. „To, co obserwujemy dzisiaj, przypomina ruch wahadła: reakcję młodych konserwatystów na rosnące odrzucenie katolicyzmu w środowiskach postępowych. Ich powrót do religii wydaje się w dużej mierze odpowiedzią na kwestionowanie wartości katolickich i chrześcijańskich przez lewicę” — ocenił.

Wśród czynników sprzyjających odrodzeniu wiary Miller wymienił także wpływ hiszpańskojęzycznych migrantów z Wenezueli, Kolumbii i Ekwadoru, którzy utożsamiają się z katolicyzmem. Wskazał również na rolę katolickich influencerów i artystów oraz działalność środowisk i stowarzyszeń religijnych, które koncentrują się na pracy z młodymi.

Miller zwrócił też uwagę na zmianę społeczną dotyczącą aborcji. Jak stwierdził, w Hiszpanii słabnie tabu wokół krytyki aborcji, a wśród młodych mężczyzn i kobiet coraz częściej pojawia się sprzeciw wobec aborcji na życzenie.

Trend ateizacji w Europie odwraca się?

Ostatnie zjawisko wzrostu liczby wierzących, chrztów dorosłych i konwersji obserwowane jest w wielu w innych państwach Europy Zachodniej, w szczególności we Francji, a także w Belgii i Wielkiej Brytanii.

W latach 1992–2024 na katolicyzm przeszło około 700 duchownych anglikańskich, w tym 16 biskupów. Spośród nich 486 przyjęło ważne święcenia kapłańskie w Kościele katolickim, a 5 zostało wyświęconych na diakonów stałych – wynika to z danych zebranych i opracowanych przez Ośrodek Benedykta XVI na St Mary’s Twickenham University w Londynie na zlecenie działającego od 1896 roku Stowarzyszenia św. Barnaby.

W styczniu tego roku inne badanie opinii publicznej wskazało na wyraźny wzrost zainteresowania chrześcijaństwem w Wielkiej Brytanii, szczególnie wśród młodych dorosłych. Rośnie liczba deklaracji wiary w Boga, frekwencja na wydarzeniach religijnych oraz sprzedaż Biblii. W połowie 2025 roku sondażownia YouGov opublikowała wyniki sondażu, z którego wynika zdecydowany wzrost wiary w Boga wśród osób w wieku od 18 do 24 lat — z 16 proc. w 2021 roku do około 45 proc. w 2025 roku.

Również we Francji, kraju uważanego za ostoję laickości w Europie, odnotowano częściowe odrodzenie chrześcijaństwa. Ilość zgłoszeń na propedeutyczny rok seminarium wzrosła o 25 proc. Jak wcześniej donosił „The Economist”, w Wielkanoc zeszłego roku katolicki chrzest przyjęło ponad 10 tysięcy dorosłych – to wzrost o 46 proc. względem roku 2024 i prawie dwukrotnie więcej niż dwa lata temu. Trend ten zaskakuje nawet francuskich duchownych.

Według danych Konferencji Episkopatu Francji, niemal jedna czwarta nowo ochrzczonych to studenci, a 36 proc. to osoby w wieku 18–25 lat. Co ciekawe, aż 60 proc. stanowią kobiety, a prawie jedna czwarta wychowała się w całkowicie niereligijnych środowiskach. To nie nawrócenia osób u progu śmierci, lecz świadome decyzje młodych ludzi wchodzących w dorosłość.

W Holandii, jednym z najbardziej zlaicyzowanych państw Europy i dawniej o silnych tradycjach kalwińskich, odnotowano wyraźny wzrost liczby dorosłych wstępujących do Kościoła katolickiego. Dane katolickiego instytutu Kaski wskazują na niemal 40 proc. przyrost wiernych Kościoła katolickiego w ostatnim czasie.

http://kresy.pl/wydarzenia/religia/hiszpania-rosnie-identyfikacja-z-katolicyzmem-wsrod-mlodych-osob/

#katolicyzm #wiara #chrzescijanstwo #hiszpania

7

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Także i w tej sali, która jest quasi-świątynią masońską!

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/513360664819717

#braun #wiara #chrzescijanstwo #masoni #nachodzcy

20

Holandia: wzrosła liczba dorosłych wstępujących do Kościoła katolickiegokresy.pl

W Holandii, jednym z najbardziej zlaicyzowanych państw Europy i dawniej o silnych tradycjach kalwińskich, odnotowano wyraźny wzrost liczby dorosłych wstępujących do Kościoła katolickiego. Dane katolickiego instytutu Kaski wskazują na niemal 40 proc. przyrost wiernych Kościoła katolickiego w ostatnim czasie.

W 2024 roku w Holandii odnotowano wyraźny wzrost liczby dorosłych, którzy wstąpili do Kościoła katolickiego. Z opublikowanych danych wynika, że liczba ta zwiększyła się o prawie 40 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Statystyki opublikował katolicki instytut Kaski, który regularnie przedstawia dane dotyczące życia religijnego w Niderlandach. W 2023 roku do Kościoła katolickiego wstąpiło 455 dorosłych, natomiast w 2024 roku było to już 630 osób. Dane obejmują zarówno osoby przyjmujące chrzest w Kościele katolickim, jak i wiernych przechodzących do niego z innych wspólnot chrześcijańskich.

Choć liczby te pozostają niewielkie w ujęciu bezwzględnym, w warunkach Holandii mają one istotne znaczenie. Kraj ten należy do najbardziej zsekularyzowanych państw Europy, a udział religii w życiu społecznym od dekad systematycznie maleje. Według danych z 2023 roku 57,2 proc. ludności kraju była niereligijna.

Jednocześnie dane Kaski pokazują skalę długofalowego kryzysu. W 2000 roku w Holandii udzielono 42 411 chrztów, podczas gdy w 2024 roku było ich już tylko 6110.

W kraju liczącym około 18 mln mieszkańców do Kościoła katolickiego należy obecnie 3,4 mln osób, podczas gdy w 2000 roku było to 5,1 mln. Większość formalnie przynależących do Kościoła nie uczestniczy jednak regularnie w praktykach religijnych. W 2000 roku w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło 9,2 proc. katolików, a w 2024 roku już tylko 2,7 proc., co w liczbach bezwzględnych oznacza około 91 800 osób.

Ostatnie zjawisko wzrostu liczby chrztów dorosłych i konwersji z protestantyzmu obserwowane jest także w innych państwach Europy Zachodniej, w szczególności we Francji, a także w Belgii i Wielkiej Brytanii.

W latach 1992–2024 na katolicyzm przeszło około 700 duchownych anglikańskich, w tym 16 biskupów. Spośród nich 486 przyjęło ważne święcenia kapłańskie w Kościele katolickim, a 5 zostało wyświęconych na diakonów stałych – wynika to z danych zebranych i opracowanych przez Ośrodek Benedykta XVI na St Mary’s Twickenham University w Londynie na zlecenie działającego od 1896 roku Stowarzyszenia św. Barnaby.

W styczniu tego roku inne badanie opinii publicznej wskazało na wyraźny wzrost zainteresowania chrześcijaństwem w Wielkiej Brytanii, szczególnie wśród młodych dorosłych. Rośnie liczba deklaracji wiary w Boga, frekwencja na wydarzeniach religijnych oraz sprzedaż Biblii. W połowie 2025 roku sondażownia YouGov opublikowała wyniki sondażu, z którego wynika zdecydowany wzrost wiary w Boga wśród osób w wieku od 18 do 24 lat — z 16 proc. w 2021 roku do około 45 proc. w 2025 roku.

Również we Francji, kraju uważanego za ostoję laickości w Europie, odnotowano częściowe odrodzenie chrześcijaństwa. Ilość zgłoszeń na propedeutyczny rok seminarium wzrosła o 25 proc. Jak wcześniej donosił „The Economist”, w Wielkanoc zeszłego roku katolicki chrzest przyjęło ponad 10 tysięcy dorosłych – to wzrost o 46 proc. względem roku 2024 i prawie dwukrotnie więcej niż dwa lata temu. Trend ten zaskakuje nawet francuskich duchownych.

Według danych Konferencji Episkopatu Francji, niemal jedna czwarta nowo ochrzczonych to studenci, a 36 proc. to osoby w wieku 18–25 lat. Co ciekawe, aż 60 proc. stanowią kobiety, a prawie jedna czwarta wychowała się w całkowicie niereligijnych środowiskach. To nie nawrócenia osób u progu śmierci, lecz świadome decyzje młodych ludzi wchodzących w dorosłość.

http://kresy.pl/bez-kategorii/holandia-wzrosla-liczba-doroslych-wstepujacych-do-kosciola-katolickiego/

#kk #katolicyzm #wiara #chrzescijanstwo #holandia

19

NIGY NIE JEST ZA POŹNO - Setki anglikańskich duchownych przeszło na katolicyzmkresy.pl

Większość z byłych anglikańskich duchownych przyjęła ważne święcenia kapłańskie, a znaczna część podjęła posługę w Anglii i Walii. Dane wskazują na dwie wyraźne fale konwersji oraz istotny wpływ byłych anglikanów na strukturę duchowieństwa katolickiego w warunkach kryzysu powołań.

W latach 1992–2024 na katolicyzm przeszło około 700 duchownych anglikańskich, w tym 16 biskupów. Spośród nich 486 przyjęło ważne święcenia kapłańskie w Kościele katolickim, a 5 zostało wyświęconych na diakonów stałych.

Duchowni anglikańscy, którzy po konwersji chcą kontynuować posługę, muszą przyjąć katolickie święcenia, ponieważ w 1896 roku papież Leon XIII w bulli „Apostolicae curae” orzekł, że „święcenia” anglikańskie są „absolutnie nieważne i całkowicie bezskuteczne”. Jako przyczynę wskazano zmiany w XVI-wiecznym anglikańskim Ordinale, w którym usunięto jednoznaczne odniesienia do kapłaństwa ofiarnego i Mszy jako ofiary. Zmieniona forma święceń wyrażała inną teologię urzędu, niezgodną z katolickim rozumieniem kapłaństwa, co skutkowało uznaniem intencji biskupa udzielającego święceń za niewystarczającą, nawet przy zachowaniu sukcesji biskupiej.

Spośród byłych anglikanów, którzy zostali wyświęceni na kapłanów katolickich, 69 proc. podjęło posługę w diecezjach Anglii i Walii. Pozostali pracują w diecezjach poza tym obszarem lub w zgromadzeniach zakonnych, do których wstąpili. Nieliczne przypadki powrotu do Kościoła anglikańskiego odnotowano głównie w latach 90. XX wieku.

Badania wskazują na dwie wyraźne fale konwersji. Pierwsza nastąpiła po decyzji Kościoła Anglii z 1992 roku o dopuszczeniu kobiet do święceń kapłańskich, która weszła w życie 2 lata później. W tym okresie na katolicyzm przeszło ponad 150 anglikańskich duchownych. Druga fala była związana z ogłoszeniem w 2009 roku konstytucji apostolskiej „Anglicanorum coetibus”, w wyniku której w 2011 roku utworzono Ordynariat personalny Matki Bożej z Walsingham. Nowa struktura kanoniczna umożliwiła anglikanom wejście w pełną komunię z Kościołem katolickim przy zachowaniu wybranych elementów własnej tradycji liturgicznej, duchowej i duszpasterskiej. W tym okresie odnotowano około 80 kolejnych konwersji duchownych.

Poza tymi dwoma momentami przełomowymi rejestrowano co najmniej 10 konwersji i święceń rocznie. Badaczy zaskoczył fakt, że w latach 1992–2024 byli duchowni anglikańscy stanowili 29 proc. wszystkich wyświęconych księży w diecezjach Anglii i Walii. Po uwzględnieniu święceń w Ordynariacie Matki Bożej z Walsingham odsetek ten wzrasta do 35 proc. W latach 2015–2024 byli anglikanie stanowili niemal jedną piątą wszystkich nowo wyświęconych kapłanów. Spośród 53 byłych duchownych anglikańskich, którzy w tym okresie przyjęli święcenia, 28 wybrało Ordynariat, a 25 zostało inkardynowanych do diecezji. Dane te wskazują na istotny wkład konwertytów w liczebność duchowieństwa katolickiego w warunkach kryzysu powołań.

Nie każda konwersja duchownego anglikańskiego wiązała się z przyjęciem święceń kapłańskich. Część osób podjęła pracę świecką, inni osiągnęli wiek emerytalny. Wywiady przeprowadzone na potrzeby badania pokazują, że droga do Kościoła katolickiego była często efektem wieloletnich wątpliwości i wewnętrznych napięć. Istotnym czynnikiem były również obawy związane z utratą dotychczasowych dochodów, domu parafialnego, dostępu do szkół dla dzieci oraz niepewnością przyszłego zatrudnienia. Dla wielu nawrócenie oznaczało radykalną zmianę życiową obejmującą całą rodzinę.

Duchowni, którzy zdecydowali się na kapłaństwo katolickie, często rozpoczynali drogę bez jasno określonej ścieżki formacyjnej, różnej w zależności od diecezji. Proces ten obejmował długie okresy formacji, oczekiwanie na decyzje Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza w przypadku duchownych żonatych, oraz trudności finansowe. Wielu rozmówców wskazywało na lata stresu związanego z niepewnością co do możliwości przyjęcia święceń. Sytuacja uległa uporządkowaniu po utworzeniu Ordynariatu, który zapewnił bardziej zdefiniowaną drogę formacyjną, nie ograniczając jednocześnie powołań diecezjalnych.

Od 1896 roku działa Stowarzyszenie św. Barnaby, które udziela pomocy duszpasterskiej, prawnej i finansowej duchownym oraz osobom konsekrowanym z innych wyznań chrześcijańskich, pragnącym przejść do Kościoła katolickiego.

http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/setki-anglikanskich-duchownych-przeszlo-na-katolicyzm/

#kk #katolicyzm #chrzescijanstwo #anglikanie #wielkabrytania #kosciol #wiara

8

Instrukcja życia po śmierci z 1857r. 📖 🤔 👻youtu.be

Dotąd dość dokładną instrukcją tego co jest w zaświatach była "Tybetańska Księga Umarłych" - dokładna, niestety dość mocno obarczona politeistycznymi bóstwami i miejscami przyprawiająca w zakłopotanie.

Jak się okazuje kolejną próbą opisania życia po śmierci była inna książka. Już w 1857r. w zupełnie innej kulturze i to na wiele lat zanim "spirytualizm" stał się popularnym zjawiskiem (jak to zwykle bywa zaczynając na salonach).

"Księga Duchów” (ang. "Spirits' Book") Allana Kardeca, opisuje bliskie doświadczenia śmierci (NDE), wielu różnych osób.

„Księga Duchów” odpowiada na ponad 1000 pytań dotyczących doświadczeń NDE, życia po śmierci, celu życia, Boga, aniołów, przewodników duchowych, nieba i piekła oraz wielu innych spostrzeżeń na temat świata duchowego.

Zdjęcie

------------------------------------

http://youtu.be/IhzLLT7hnhc?si=uI7kcFFdK21dWc26

------------------------------------

#ciekawostki #ksiazka #literatura #nde #smierc #niebo #religia #wiara

7

Z maila:

Chciałbym, żeby przeczytał Pan poniższe świadectwo. Napisała je Ania, młoda wolontariuszka naszej Fundacji, która uczyła się w szkole w Anglii. Co ważne - szkoła ta formalnie mieniła się mianem katolickiej.

Świadectwo Ani jest wstrząsającym ostrzeżeniem dla nas wszystkich. Ukazuje, jak wygląda "edukacja" w społeczeństwie, w którym przez dziesięciolecia intensywnie działano, aby chrześcijańskie fundamenty cywilizacyjne zostały zastąpione przez totalny relatywizm moralny, agresywne ideologie i kult śmierci. Te same procesy obserwujemy obecnie w Polsce.

Ania poszła w Anglii do liceum, które na pierwszy rzut oka wydawało się dobrym i bezpiecznym miejscem – był dyrektor deklarujący się jako katolik, była szkolna kaplica, były Msze Święte i nabożeństwa. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Jak wspomina Ania:

"Mój pierwszy dzień w szkole był dla mnie wielkim szokiem. Wchodząc na godzinę wychowawczą zobaczyłam bardzo dużo muzułmańskich hijabów (chodziłam do szkoły dla dziewczyn). Po poznaniu swoich rówieśniczek dowiedziałam się, że jestem jedyną katoliczką w grupie. Koło mnie usiadła dziewczyna, która deklarowała się jako wiedźma."

Okazało się, że w katolickiej szkole wiara już dawno stała się tematem tabu, a jedyną dopuszczalną „religią” stała się tolerancja dla wszelkiej maści dewiacji i obcych kultów. Po poznaniu rówieśników Ania zaczęła poznawać swoich nauczycieli w nowej szkole:

"Moja wychowawczyni była trochę "nawiedzona" i promowała hinduistyczne praktyki. Mój nauczyciel hiszpańskiego był homoseksualistą. Nauczyciel matematyki był muzułmaninem i homoseksualistą. Szkolną katechetką, która miała nas uczyć religii katolickiej, była protestantka [!], która przy każdej możliwej okazji pluła na Kościół Katolicki."

Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Ania wspomina co działo się, gdy zaczął się czerwiec. Dla katolików to miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W "katolickiej" szkole nikt chyba jednak o czymś takim nie słyszał. Zamiast tego rozpoczęły się obchody "miesiąca dumy gejowskiej". Szkoła została oblepiona tęczowymi flagami symbolizującymi aktywizm LGBT. Na godzinie wychowawczej zorganizowano uczniom propagandową prezentację o tym, że „każdy ma prawo do miłości”, czyli oddawania się aktom homoseksualnym. Jak mówi Ania:

"Podniosłam ten temat i powiedziałam, że jakim prawem my takie coś robimy skoro jesteśmy katolicką szkołą, to w odpowiedzi usłyszałam, że po pierwsze nie każdy musi być wierzący, a po drugie że każdy ma prawo do kochania. Jednocześnie, gdy w szkole powiewały tęczowe flagi, okazało się, że ja mam kłopoty przez to, że noszę Cudowny Medalik na szyi. Kazano mi go ściągnąć bo inaczej "będą konsekwencje"."

Ania chodziła do tej szkoły w 2022 roku, kiedy na całym świecie głośno było o wydarzeniach w USA, gdzie tamtejszy Sąd Najwyższy odwrócił wyrok Roe vs Wade i zezwolił tym samym, aby poszczególne stany mogły zakazywać aborcji. W tym samym czasie Ania przygotowywała się do egzaminów. W części ustnej uczniowie mogli wybrać sobie dowolny temat do omówienia. Jak się okazało, rówieśniczki Ani zbiorowo wybrały sobie temat "prawa do aborcji":

"Wiele dziewczyn wybrało tematykę: czemu powinniśmy bronić prawa aborcyjnego. Na swoich prezentacjach powtarzały przy tym oklepane hasła aborcyjnej propagandy takie jak "moje ciało, mój wybór". Nauczyciele to wszystko wspierali mówiąc nam na lekcjach, jakie to jest obrzydliwe że w USA odebrano kobietom "prawo wyboru". Cała klasa wrzeszczała, że to skandal i że kobiety powinny mieć prawo do aborcji."

Najbardziej wstrząsający moment nastąpił, gdy każdego ucznia zmuszono do publicznej deklaracji światopoglądowej na temat aborcji. Jak wspomina Ania:

"Zaczęto podchodzić do uczniów indywidualnie i pytać się nas: czy jesteśmy "pro-life" czy pro-aborcyjni. Wszyscy przede mną powiedzieli, że są pro-aborcyjni. Kiedy przyszła moja kolej byłam przerażona i powiedziałam, że nie wiem. Wiedziałam, że jeśli przyznam się do swoich poglądów, to będę miała wielkie problemy. Żałuję teraz, że się wtedy nie przyznałam, ale na tamten czas chciałam po prostu przetrwać. Byłam już jedynym katolikiem i jedyną osobą nie wspierającą aktywizmu homoseksualnego. Gdyby teraz wszyscy jeszcze się dowiedzieli, że nie wspieram aborcji, to chyba nie miałabym już życia. Był to dla mnie bardzo ciężki okres, ale jakoś to przetrwałam i nabrałam przez to doświadczenia, za które teraz bardzo dziękuję Panu Bogu."

Tak właśnie wygląda w praktyce "nowoczesna edukacja" w państwie zniszczonym przez cywilizację śmierci.

Świadectwo Ani pokazuje, że w kraju, w którym skutecznie przeprowadzono anty-moralną rewolucję, prawie nie ma już ucieczki przed deprawacją. "Bezpiecznymi przystaniami" nie są już nawet szkoły katolickie, gdyż indoktrynacja dokonała się również w duszach większości katolików.


#antykatolicyzm #antychrzescijanstwo #wielkabrytania #wiara

8

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do śmieci! Jest zawiadomienie do prokuraturynczas.info

Wójt Ryszard Kalkowski poinformował, że złożył do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie zawiadomienie w sprawie rzekomego wyrzucenia krzyża do śmietnika przez nauczycielkę Szkoły Podstawowej w Kielnie.

Wójt na stronie internetowej urzędu wydał oświadczenie, w którym przekazał, że „w związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi rzekomego wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę w jednej z sal lekcyjnych Szkoły Podstawowej w Kielnie”, złożył w tej sprawie „stosowne zawiadomienie” do prokuratury.

Dodał, że dyrektorka szkoły zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy.

Zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji, tzw. mowy nienawiści, rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji oraz publicznych komentarzy, które – jak stwierdził – mogą utrudniać obiektywne ustalenie faktów i eskalować napięcia społeczne.

„Do czasu zakończenia postępowania proszę o zachowanie spokoju, rozwagi i odpowiedzialności w przekazie publicznym” – podkreślił.

Zaznaczył, że „sprzeciwia się niszczeniu, usuwaniu lub znieważaniu jakichkolwiek symboli religijnych, niezależnie od wyznania”.

„Gmina konsekwentnie stoi na stanowisku poszanowania wszelkich przekonań religijnych, wzajemnego szacunku oraz dialogu opartego na faktach” – napisał w oświadczeniu.

Dodał, że w sali, w której był krzyż stanowiący przedmiot niniejszej sprawy, zabezpieczony przez policję jako dowód rzeczowy, zawisł inny krzyż.

Podał również, że w szkole zapewniono pomoc psychologiczną i pedagogiczną wszystkim uczniom, którzy odczuwają taką potrzebę w związku z zaistniałą sytuacją. Z takiego wsparcia mogą także skorzystać rodzice i opiekunowie.

Pomorski kurator oświaty Grzegorz Kryger, cytowany przez Radio Gdańsk, zaapelował o spokój.

– Najważniejsze, żebyśmy zadbali o dobro tych, którzy są w tej sytuacji najważniejsi, czyli o uczniów. Dyrekcja działa w zakresie tego wsparcia, ale także wyprzedza działania, które mogą się wkrótce pojawić – powiedział.

Dodał, że sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego. Przekazał, że tylko rzecznik ma uprawnienia kontrolne i jest w stanie zweryfikować, jak rzeczywiście wyglądało zdarzenie.

Dyrektorka szkoły Joanna Kułaga poinformowała na stronie internetowej placówki, że „prowadzi czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych z wydarzeniem, które miało miejsce w naszej szkole przed świętami, tj. 15 grudnia 2025 r.”.

Zapewniła, że współpracuje w tej sprawie z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

„W trosce o dobro społeczności szkolnej, szczególnie uczniów, nie wypowiadam się w tej sprawie przed jej wyjaśnieniem” – napisała.

Podkreśliła, że ma świadomość, iż zdarzenie budzi emocje, ale prosi o powściągliwość w ocenach i zachowanie spokoju.

„Moim nadrzędnym celem jest zadbanie o bezpieczeństwo i dobro dzieci, dla których ta sytuacja może być niezrozumiała i budząca lęk” – zaznaczyła.

Dodała, że uczniowie w szkole mogą liczyć na pomoc wszystkich nauczycieli, szczególnie wychowawców, pedagoga i psychologa.

Zwróciła się również do rodziców uczniów, prosząc ich, aby „chronili swoje dzieci przed dostępem do niesprawdzonych i szkodliwych dla nich treści, wyciszali emocje i pomagali w skupieniu się na zadaniach sprzyjających ich rozwojowi”.

Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.

http://nczas.info/2026/01/08/skandal-w-szkole-w-kielnie-nauczycielka-wyrzucila-krzyz-do-smieci-jest-zawiadomienie-do-prokuratury/

#wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #prawo

20

Hiszpański ksiądz po kradzieży Najświętszego Sakramentu: szerzą się sekty satanistyczne i okultyzmpch24.pl

Zdjęcie

W hiszpańskim Valladolid doszło do poważnego przestępstwa przeciwko Najświętszemu Sakramentowi. Złodzieje ukradli święte postacie, nie rabując ze świątyni niczego poza Ciałem i Krwią Chrystusa. Proboszcz dotkniętej świętokradztwem parafii podejrzewa, że sprawcami kierowały satanistyczne lub neopogańskie motywacje.

Jak poinformowała w komunikacie archidiecezja Valladolid, w niedzielę św. Rodziny w zlokalizowanej w wielowiekowym cysterskim klasztorze parafii św. Maryi doszło do świętokradztwa. Złodzieje za pomocą łomu wykradli z Kościoła najświętsze postaci. Nie zabrali ze sobą żadnych innych wartościowych przedmiotów ani przedmiotów kultu religijnego.

– Przyszli właśnie po Eucharystię, po Najświętszy Sakrament. To nie był przypadek. Sprawy ekonomiczne, materialne ich nie interesowały. Szukali Najświętszego – komentował bulwersującą profanację świątyni proboszcz ks. Francisco Casas Delgado.

Jak zaznaczył kapłan, taka postawa złodziei każe przypuszczać, że działali z pobudek duchowych. – Wiemy, że w Hiszpanii, jak w innych miejscach, wzmacniają się sekty satanistyczne, szerzą się czarne msze i kulty ezoteryczne, które jako środek traktują profanację Eucharystii, atak na to, co najświętsze, czyli na samą osobę Jezusa Chrystusa w Eucharystii – wskazywał duchowny.

Do aktu świętokradztwa odniosły się też władze archidiecezji Valladolid. „Ten uczynek (…) oznacza przestępstwo szczególnej obrazy Pana i Kościoła katolickiego, ponieważ Najświętszy Sakrament to realna obecność Jezusa Chrystusa w chlebie i winie, które stają się Ciałem i Krwią podczas przemienienia”, czytamy w komunikacie. Władze zapowiedziały też, że 3 stycznia o godzinie 18 w świątyni odprawione zostanie nabożeństwo wynagradzające za profanację pod przewodnictwem arcybiskupa Luisa Argüello.

Kościół i klasztor Santa Maria de Espina to XII- wieczne zabytki architektury cysterskiej. W świątyni przechowywane są relikwie Korony Cierniowej.

Źródła: infocatolica.com, archivalladolid.org

http://pch24.pl/hiszpanski-ksiadz-po-kradziezy-najswietszego-sakramentu-szerza-sie-sekty-satanistyczne-i-okultyzm/

#satanizm #okultyzm #wiara #katolicyzm

10

Czy Stare Przymierze nadal obowiązuje? Dlaczego tylko Chrystus definiuje Izrael

Współczesne chrześcijaństwo zapadło na teologiczną schizofrenię. Próbujemy łączyć ogień z wodą, a krew kozłów z Krwią Syna Bożego, byle tylko nikogo nie urazić. Szepczemy po kątach, bojąc się oskarżeń o brak wrażliwości czy antysemityzm, podczas gdy tekst Nowego Testamentu krzyczy. Stawka jest zbyt wysoka na dyplomację. Jeśli Stare Przymierze nadal oferuje alternatywną ścieżkę zbawienia, to Śmierć Chrystusa była zbędną ekstrawagancją, a Krzyż jest tylko opcją, a nie koniecznością. Pismo Święte nie zostawia miejsca na sentymenty ani na „dwie drogi”. Istnieje tylko jedna brama. Kluczem do niej nie jest genealogia, lecz wiara w Mesjasza. Czas skończyć z fikcją, że biologia ma znaczenie soteriologiczne.

I. Bankructwo genealogii

Zacznijmy od fundamentu, który wielu próbuje ominąć: pochodzenie nie daje immunitetu przed Sądem. Przekonanie, że fizyczna przynależność do Narodu Wybranego stanowi polisę ubezpieczeniową, zostało zmiażdżone już na progu Ewangelii. Jan Chrzciciel nie bawił się w subtelności, widząc nadchodzące elity religijne:

„Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: »Abrahama mamy za ojca«, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi” (Mt 3, 8–9).

Logika jest bezlitosna: genetyka w Królestwie Niebieskim jest martwą literą. Jeśli Bóg zechce, stworzy sobie lud z martwej materii. Powoływanie się na „zasługi przodków” to w optyce Nowego Testamentu duchowe samobójstwo. To jednak tylko preludium. W 8. rozdziale Ewangelii Jana Żydzi rzucają na stół kartę „potomstwa Abrahama” jako dowód swojej wolności. Riposta Chrystusa to jeden z najostrzejszych fragmentów Biblii:

„Rzekł do nich Jezus: »Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama«. (...) Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca” (J 8, 39.44).

Jezus dokonuje tu radykalnej redefinicji ojcostwa. Biologia zostaje unieważniona przez duchową orientację. Nie ma dzieci Bożych „z automatu”. Ojcostwo Boga weryfikuje się wyłącznie przez stosunek do Syna. Kto odrzuca Syna, ten traci Ojca, niezależnie od tego, ile pokoleń obrzezanych przodków ma w swoim drzewie. Odrzucenie Mesjasza to nie „inna tradycja religijna” – to stan bycia dzieckiem diabła. To nie antysemityzm, to teologiczny fakt: bez Chrystusa każda religijność, nawet ta wyrosła z Biblii, prowadzi na manowce. Paweł stawia kropkę nad „i”:

„Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem” (Rz 9, 6).

To zdanie burzy wszelki nacjonalizm religijny. „Izrael” w sensie zbawczym przestał być kategorią etniczną. Stał się kategorią Obietnicy, która realizuje się wyłącznie w Chrystusie.

II. Cień musi ustąpić Rzeczywistości

Kolejny mit to rzekoma trwałość rytualnego Prawa Mojżeszowego. List do Hebrajczyków nie jest sugestią – jest wyrokiem śmierci dla Starego Przymierza jako systemu zbawczego.

„Gdy mówi o nowym [Przymierzu], pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia” (Hbr 8, 13).

Autor natchniony nie mówi o „aktualizacji”. Używa słów oznaczających koniec ważności. Stare Przymierze – ze świątynią, ofiarami i kapłaństwem – było cieniem. Gdy przychodzi Rzeczywistość, cień traci rację bytu.

„Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze” (Hbr 10, 9–10).

Słowo „usuwa” (gr. anairéō) oznacza zniesienie, a nawet zabicie. Ofiara Chrystusa nie jest dodatkiem do ofiar w świątyni – ona je delegalizuje jako środki łaski. Tomasz z Akwinu słusznie punktował: po przyjściu Chrystusa zachowywanie ceremonii Prawa jest nie tylko zbędne, ale wręcz grzeszne, bo oznacza wyznawanie, że Mesjasz jeszcze nie nadszedł. Paweł w Liście do Kolosan używa obrazu długu przybitego do Krzyża:

„I was (...) razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża” (Kol 2, 13–14).

System nakazów, który dzielił i oskarżał, został zniszczony. Nie ma powrotu do cieni: „Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa” (Kol 2, 17). Kurczowe trzymanie się Starego Przymierza dzisiaj to obejmowanie cienia, gdy obok stoi żywa Osoba. To nie wierność tradycji – to duchowa ślepota.

W Liście do Efezjan Paweł pisze o zburzeniu „muru – wrogości”, którym było „Prawo przykazań” (Ef 2, 14–15). Prawo definiujące żydowską odrębność zostało unieważnione, by stworzyć „jednego nowego człowieka”. Nie ma dwóch ludów Bożych. Jest jeden nowy, zrodzony na Krzyżu.

III. Prawdziwy Żyd to chrześcijanin

Tu dochodzimy do punktu, który budzi największy opór: definicja tożsamości. Kto jest prawdziwym dziedzicem? Paweł w Liście do Galacjan nie bierze jeńców:

„Nie ma już Żyda ani poganina (...) wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami” (Ga 3, 28–29).

Rachunek jest prosty: przynależność do Chrystusa to jedyne kryterium bycia potomkiem Abrahama. Jeśli nie jesteś Chrystusowy, twoje genealogiczne powiązanie z patriarchą jest martwe. To Chrystus jest tym „Potomkiem” (w liczbie pojedynczej, Ga 3, 16), a my stajemy się dziedzicami tylko przez inkorporację w Niego.

Święty Augustyn twierdził wprost: chrześcijanie są prawdziwym Izraelem, bo niesiemy wiarę Abrahama, a nie tylko jego krew. Paweł w Liście do Rzymian definiuje żydowskość na nowo, w sposób szokujący dla rodaków:

„Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz (...) ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery” (Rz 2, 28–29).

To nie metafora. To nowa ontologia ludu Bożego. „Prawdziwy Żyd” to ten, którego serce zmienił Duch Święty. Jan Chryzostom dodawał: bez tej przemiany fizyczne znaki są pustym teatrem.

Problem leży w „zasłonie”. Paweł w 2. Liście do Koryntian pisze o Żydach czytających Torę:

„Ale ich umysły uległy zatwardziałości. I tak aż do dnia dzisiejszego ta sama zasłona pozostaje nieodsłonięta przy czytaniu Starego Testamentu, gdyż znika ona dopiero w Chrystusie” (2 Kor 3, 14).

Bez Chrystusa Stary Testament jest księgą zamkniętą, a Stare Przymierze staje się pułapką litery, która zabija (2 Kor 3, 6). Tylko nawrócenie do Pana zdejmuje zasłonę.

IV. Oliwka i miecz obosieczny

11 rozdział Listu do Rzymian bywa używany jako wytrych dla teorii „dwutorowości” zbawienia. Twierdzi się, że Bóg ma osobny plan dla etnicznego Izraela, niezależny od Ewangelii. To fundamentalne wypaczenie tekstu. Paweł używa obrazu drzewa oliwnego, by pokazać coś odwrotnego.

„Jeżeli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, który byłeś dziczką oliwną, zostałeś wszczepiony (...) nie wynoś się ponad gałęzie” (Rz 11, 17–18).

Dlaczego naturalne gałęzie (niewierzący Żydzi) zostały odłamane? Paweł odpowiada precyzyjnie:

„Słusznie. Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze” (Rz 11, 20).

Powodem wykluczenia z drzewa oliwnego (Ludu Przymierza) jest niewiara w Chrystusa. Oni nie są na innej gałęzi tego samego drzewa. Oni leżą pod drzewem, odcięci. Bóg ma moc wszczepić ich ponownie, ale pod jednym, nienegocjowalnym warunkiem:

„A i oni, jeżeli nie będą trwać w niewierze, zostaną wszczepieni, bo Bóg ma moc wszczepić ich ponownie” (Rz 11, 23).

Warunkiem powrotu jest porzucenie niewiary, czyli przyjęcie Jezusa. „Cały Izrael będzie zbawiony” (Rz 11, 26) nie oznacza automatycznego zbawienia każdego Żyda w historii, lecz eschatologiczne nawrócenie Izraela do Mesjasza. „Dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29) – Bóg wciąż trzyma dla nich miejsce, ale wejść na nie można tylko przez Wiarę. Nie ma tylnych drzwi do Królestwa. Zatwardziałość części Izraela jest faktem. Rozwiązaniem nie jest akceptacja ich odrzucenia jako „innej drogi”, lecz modlitwa o ich wszczepienie w to samo drzewo, z którego soki czerpiemy my.

V. Krew Przymierza jest jedna

Wszystko sprowadza się do Wieczernika i Golgoty. W momencie ustanowienia Eucharystii Jezus wypowiada słowa, które kończą dyskusję:

„Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22, 20; por. 1 Kor 11, 25).

Skoro istnieje „Nowe” Przymierze we Krwi Boga-Człowieka, to każde przymierze oparte na krwi zwierząt lub na pochodzeniu etnicznym traci moc. Uznanie, że Stare Przymierze nadal obowiązuje zbawczo, jest zlekceważeniem Krwi Chrystusa. To sugestia, że ofiara Jezusa była opcją dla pogan, a nie kosmiczną koniecznością naprawy relacji człowieka z Bogiem.

Nie można dwóm panom służyć i nie można w dwóch przymierzach pokładać nadziei. Chrześcijaństwo nie jest systemem, w którym Jezus jest dodatkiem do Mojżesza. Jest systemem, w którym Mojżesz pisał o Jezusie. Kto odrzuca Tego, o którym pisał Mojżesz, ten nie rozumie samego Mojżesza (J 5, 46). Mur runął. Zasłona się rozdarła. Każda próba jej zszycia w imię poprawności politycznej jest działaniem przeciwko Ewangelii.

Koniec iluzji

Wnioski płynące z Nowego Testamentu są ostre jak brzytwa. Stare Przymierze jako system religijno-zbawczy zostało wypełnione i zastąpione przez Nowe. Nie ma już ofiar, nie ma świątyni, a kapłaństwo lewickie ustąpiło miejsca Arcykapłanowi według porządku Melchizedeka. Izrael etniczny, trwający w odrzuceniu Mesjasza, znajduje się w stanie odłamania. Prawdziwym Izraelem, Izraelem Bożym (Ga 6, 16), są ci – Żydzi i poganie – którzy zostali obrzezani na sercu przez Ducha i wyznają Jezusa jako Pana. Nadzieją dla Żydów „według ciała” nie jest trwanie w Przymierzu, które nie może zbawić, lecz nawrócenie do Tego, który jest końcem Prawa (Rz 10, 4). Każda inna teologia jest mamieniem i dawaniem fałszywej nadziei bez pokrycia.

#fide #wiara #chrzescijanstwo #katolicyzm #judaizm

11

Nasłali policję na modlących się. Bosak: Zaczyna się to co w Angliinczas.info

Podczas Publicznego Różańca o zatrzymanie aborcji przed szpitalem w Oleśnicy doszło do policyjnej interwencji. Funkcjonariusze chcieli wylegitymować wszystkich uczestników zgromadzenia, bo takie dostali polecenie „z góry”. – Zaczyna się to co w Anglii – komentuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

Policja przybyła na Publiczny Różaniec w Oleśnicy i zamierzała podjąć czynności sprawdzające wobec całej grupy modlących się. Z relacji świadków wynika, że interwencji przyglądał się z okien personel medyczny szpitala, w tym sama słynna aborterka dr Gizela Jagielska.

Mimo pytań organizatora o podstawę prawną, policjanci nie wskazali konkretnego przepisu uzasadniającego wylegitymowanie wszystkich osób. – Nie mówię, że pan popełnia wykroczenie, ale muszę wiedzieć, kto brał udział. Kazano nam wylegitymować wszystkich uczestników, takie dostałem polecenie od przełożonych – tłumaczył na miejscu funkcjonariusz.

Organizatorzy wyrazili oburzenie, sugerując, że działania policji mogą mieć charakter nękania w kontekście toczącego się sporu wokół działalności oleśnickiego szpitala.

Zdarzenie skomentował poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Bosak. „Zaczyna się to co w Anglii. Zło wszędzie rozprzestrzenia się według podobnych do siebie schematów” – napisał w serwisie X.

„Nagranie wskazuje na to, że funkcjonariusze otrzymali bezprawne polecenia i je wykonali. Ta sytuacja wymaga przeanalizowania przez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji i ministra Marcina Kierwińskiego. Policja jest od zabezpieczenia obywateli korzystających ze swoich praw, a nie szykanowania ich” – dodał Bosak.

Przypomnijmy, że w Wielkiej Brytanii zabroniono modlitwy przed klinikami aborcyjnymi. A niektóre miasta, jak Birmingham czy Bournemouth, poszły o krok dalej i zakazały także klęczenia, trzymania różańców czy kropienia wodą święconą na chodnikach. Dochodziło nawet do zatrzymań przez policję za tzw. „cichą” modlitwę, a przed sądami wciąż toczą się postępowania.

http://nczas.info/2025/11/18/naslali-policje-na-modlacych-sie-bosak-zaczyna-sie-to-co-w-anglii/

#aborcja #mordercy #olesnica #mengele #szpital #wiara #modlitwa #dzieci

15