Polacy bili w szyny, żeby ostrzec innych. 29 marca 1943 doszło do zbrodni w Pendykach i Halinówcekresy.pl

Były to kolejne epizody ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Pendyki były wsią w powiecie kostopolskim na Wołyniu. Zamieszkiwali ją niemal wyłącznie Polacy. Słysząc wiadomości o mordach w okolicy, mieszkańcy próbowali przygotować się do odparcia ewentualnego ataku. Powstała samoobrona, zorganizowano kilka sztuk broni palnej, a wieś otoczono okopami.

Mimo to Polacy zostali całkowicie zaskoczeni przez oddział UPA, który uderzył 29 marca przed świtem. Wieś ostrzelano z pocisków zapalających, a uciekinierów zabijano. Zginęło około stu pięćdziesięciu osób.

– Jeśli coś się na wsi działo, to ludzie bili w szyny kolejowe, żeby przebudzić innych mieszkańców – mówiła archiwistom z Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego Maria Kowal, której bliscy przeżyli ten napad. – Jeden z braci to bicie usłyszał i obudził naszą rodzinę. […] Na nogach doszli aż do Cumania.

Tego samego dnia po północy doszło także do zbrodni w Halinówce w powiecie łuckim. Przybył tam oddział UPA z Zofiówki. Zaatakował wieś, mordując napotkane osoby. Walkę z napastnikami podjęła 12-osobowa samoobrona pod dowództwem Stefana Rokity „Czarnego”. Mimo to w wyniku napadu w Halinówce zginęło czterdzieści osób.

http://kresy.pl/kresopedia/polacy-bili-w-szyny-zeby-ostrzec-innych-29-marca-1943-doszlo-do-zbrodni-w-pendykach-i-halinowce/

#Polska #upadlina #banderowcy #Wolyn #ludobojstwo #mordercy #upa

10

Stare Chińskie przekleństwo - Obyś w Amazonie pracował. 💀 🔥 😈youtu.be

Pracownicy Amazona umierają - i prawie nikt o tym nie mówi. Za kulisami tego wartego miliardy dolarów imperium ciągnie się coraz dłuższa lista niewyjaśnionych zgonów, dziwnych wzorców i zatuszowanych postępowań. Przyjrzyjmy się temu bliżej... to, co zostało odkryte w najpotężniejszej firmie świata, miliardera Bezosa, jest co najmniej niepokojące.

Ten kto już pracował w januszeksach z Amazona się nie śmieje.

Zdjęcie

------------------------------------------------------

http://youtu.be/0IgQOiiyjLQ?si=AY4MjiHlHZzgEBEq

------------------------------------------------------

#pracbaza #afera #smierc #amazon #januszebiznesu #praca #mordercy

17

MW zablokowała występ żydowskiego zwolennika zoofilii i „aborcji postnatalnej” na Uniwersytecie Łódzkim [VIDEO]nczas.info

Młodzież Wszechpolska przerwała wykład jednego z najbardziej radykalnych współczesnych lewaków Petera Singera. To zwolennik prawa do mordowania dzieci także po urodzeniu oraz promotor zoofilii.

20 marca na oddziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego odbyło się spotkanie z Peterem Singerem. To skrajny lewak, tytułowany formalnie „filozofem” i „etykiem”.

Głosi pogląd, jakoby prawo do mordowania dzieci było czymś całkowicie dobrym. Zaznacza, że narodziny nie zmieniają „statusu płodu” i proponuje „okres przejściowy”, po którym morderstwo – wciąż nazywane „aborcją” – byłoby w jakimś stopniu czymś negatywnym. Najczęściej wskazuje około miesiąc po narodzinach dziecka.

Jest także zwolennikiem eutanazji, weganizmu i zoofilii. Pochodzi z rodziny austriackich Żydów, posiada obywatelstwo australijskie.

Jest też wegetarianinem z przyczyn ideologicznych. Jego zdaniem życie zwierzęcia i życie człowieka jest warte tyle samo.

Taka to osobistość została zaproszona na łódzką uczelnię. W trakcie jego wykładu działacze MW wstali i unieśli transparenty. Pisało na nich „stop aborcji” i „stop eutanazji”. Krzyczeli również „hańba”.

Wcześniej działacze MW wystosowali list otwarty do władz uczelni, aby odwołać występ Singera z powodu jego zbrodniczych poglądów. Wskazano, że dla niego cierpienie zwierząt to to samo, co cierpienie ludzi. Wskazano też na jego wypowiedź z „Der Spiegel” z 2001 roku, w którym apelował o akceptację dla stosunków seksualnych ludzi ze zwierzętami.

http://nczas.info/2025/03/21/mw-zablokowala-wystep-zydowskiego-zwolennika-zoofilii-i-aborcji-postnatalnej-na-uniwersytecie-lodzkim-video/

#Polska #zydzi #mordercy #aborcja

19

Miało być mniej o polityce więc proszę :)kresy.pl

Protest przed pierwszą kliniką aborcyjną w Polsce

8 marca rozpoczęła działalność pierwsza w Polsce przychodnia aborcyjna. Placówka zarządzana jest przez „Aborcyjny Dream Team” w Warszawie przy ul. Wiejskiej 9, nieopodal budynku Sejmu. W placówce organizacja udostępnia kobietom sprzęt i tabletki aborcyjne, mimo że według art. 152. – każdy, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży, podlega karze.

W dniu otwarcia o godz. 12.00 przed kliniką odbyła się manifestacja prolife zorganizowana przez Fundację Życie i Rodzina, Fundację Pro – Prawo do Życia, Młodzież Wszechpolską i Ruch Narodowy (partia składowa Konfederacji).

Każdy zabieg aborcji jest inwazyjną ingerencją w ciąże i ciało kobiety, przez co często prowadzi do poważnych powikłań i chorób. Najczęstszą korelacją jest występowanie raka piersi u kobiet, które przerwały swoją ciąże. Potwierdzają to badania z wielu państw. Naukowcy ze Sri Lanki, USA oraz Iranu dowiedli, że kobiety, które w przeszłości dokonały aborcji, mają o 242 proc. większe ryzyko zachorowania na raka piersi. W przeciwieństwie każda ciąża po pierwszym dziecku zmniejszała to ryzyko o 50 proc.. Szczególnie interesujący jest fakt, że urodzenie dziecka wydłuża życie matki, nawet jeżeli ta choruje już na nowotwór piersi.

Badanie prowadzone w Szpitalu Księżnej Małgorzaty w Toronto ukazało, że spośród 137 kobiet, u których stwierdzono raka piersi, kiedy były w ciąży, 24 (20 proc.) zdecydowało się na urodzenie dziecka i po upływie 20 lat żyły, nie mając żadnych zaburzeń. Wszystkie 21 pacjentek, które wybrały „aborcję terapeutyczną”, zmarły w ciągu 11 lat. Dane dotyczące kobiet, które zaszły w ciążę po diagnozie i leczeniu raka piersi, są równie zaskakujące: o ile wśród tych, które zdecydowały się na aborcję, 27 proc. nie zachorowało w ciągu następnych 20 lat, wśród tych, które wybrały narodziny, odsetek ten był dwukrotnie wyższy i wynosił 55 proc.. Dzieje się tak, ponieważ na początku ciąży kobieta zaczyna produkować zwiększone ilości hormonów, takich jak estradiol, progesteron i choriongonadotropiny. W następstwie tych zmian dochodzi do dzielenia się i różnicowania komórek gruczołu piersiowego, które kończy się wraz z urodzeniem dziecka. Aborcja powoduje szybki spadek poziomu hormonów, przez co rozwój komórek gruczołu zatrzymuje się, zanim staną się one zupełnie dojrzałe i zróżnicowane. Są one wówczas szczególnie wrażliwe na czynniki prowadzące do rozwoju nowotworu.

Aborcja to jednak nie tylko zwiększone ryzyko nowotworu, ale i szansa na rozwój różnorodnych schorzeń, które dzielą się na te bezpośrednie po zabiegu, jak i rozłożone w czasie. Powikłania bezpośrednie obejmują krwotok, uszkodzenie macicy i zakażenia występujące do 10%. Najczęstszym powikłaniem związanym z chirurgicznym przerywaniem ciąży jest infekcja narządu rodnego w 49 proc. przypadków oraz miednicy aż do zapalenia otrzewnej. W Nowej Zelandii u 16 proc. kobiet, które zdecydowały się na aborcję farmakologiczną, konieczne było chirurgiczne usunięcie łożyska. Niebezpieczeństwo aborcji potwierdzają statystyki WHO, które szacuje, że co roku przez powikłania po aborcji umiera 68 tysięcy kobiet.

Każdego roku z powodu powikłań po aborcji umiera na świecie 50 – 100 tys. kobiet. Zwykle za każdym zgonem, z powodu choroby czy zabiegu chirurgicznego kryje się kilkakrotnie większa liczba powikłań, czasem trwałego inwalidztwa. Podobnie jest w odniesieniu do aborcji. Powikłania po zabiegu przerywania ciąży można podzielić na bezpośrednie, występujące do kilku tygodni po aborcji i odległe w czasie. Powikłania bezpośrednie: krwotok, uszkodzenie macicy, zakażenia występują z częstością 5 – 6 proc. Najczęstszym powikłaniem związanym z chirurgicznym przerywaniem ciąży jest infekcja narządu rodnego (w 49 proc. przypadków) oraz miednicy aż do zapalenia otrzewnej. Do późniejszych niepowodzeń prokrecji, które można łączyć z zabiegiem przerywania ciąży należą: niepłodność, poronienie samoistne, poród przedwczesny (ostatnie francuskie badania z 2005 r. mówią o 70-proc. wzroście ryzyka – por. the Bristish Journal of Obstetrics and Gynecology), urodzenie martwego dziecka (5 krotny wzrost śmiertelności okołoporodowej), inne powikłania ciąży i porodu, a także wzrost wad wrodzonych u później rodzonych dzieci.

Aborcja nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne. Najbardziej znana publikacja badająca korelację pomiędzy aborcją, a psychiką kobiety została przeprowadzona przez nowozelandzkiego profesora Davida Murraya Fergussona (sam badacz deklaruje się jako zwolennik „prochoice”). Badanie wykazało, że aborcja była związana z wyższymi wskaźnikami depresji , lęków, nadużywania narkotyków i alkoholu oraz zachowań samobójczych:

42 proc. Kobiet po aborcji w wieku od 25 lat doświadczały ciężkiej depresji;

69 proc. wszystkich kobiet wykazało zachowania samobójcze;

13,4 proc. zaczęła nadużywać alkoholu;

29,1 proc. zaczęła brać narkotyki;

71,1 proc. odczuwało po aborcji smutek;

63,5 proc. miało poczucie winy.

Kobiety po aborcji doświadczały zwiększonego o 81 proc. ryzyka problemów ze zdrowiem psychicznym (z czego 10 proc. było wynikiem samej aborcji).

Ryzyko śmierci kobiety rok po usunięciu ciąży wzrasta aż o 80 proc. Z kolei urodzenie dziecka zmniejsza ryzyko nowotworów piersi, jajników oraz macicy.


http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/protest-przed-pierwsza-klinika-aborcyjna-w-polsce/

#aborcja #dzieci #hitler #mordercy

16

Ciekawa hagada...nczas.info

Krwawy Salomon. Zbrodniarz, który schronił się w Izraelu

Salomon (Szlomo) Morel, zbrodniarz komunistyczny, krwawy komendant obozów w powojennej Polsce, zmarł 14 lutego 2007 r. w Tel Awiwie jako dziadek wnucząt. Nigdy nie został osądzony, za to do końca życia dostawał z Polski wysoką emeryturę.

Zdjęcie

Pieniądze przelewało mu Biuro Emerytalne Centralnego Zarządu Służby Więziennej (podlegające Ministerstwu Sprawiedliwości), za pośrednictwem jednego z katowickich oddziałów ZUS (przez kilkanaście lat, do 1968 roku Salomon Morel był naczelnikiem aresztu śledczego w Katowicach).

Pieniądze przysługiwały mu na mocy ustawy o emeryturach mundurowych, podpisanej w 1994 roku przez prezydenta Lecha Wałęsę. Co roku emerytura była rewaloryzowana. Ostatnia wynosiła 5 tys. złotych – ogromna suma, szczególnie dla osoby ściganej międzynarodowym listem gończym. Co najmniej dwie próby odebrania mu tych pieniędzy w III RP nie powiodły się z jakichś absurdalnych powodów formalnych.

Nie był w Auschwitz

Po wojnie, znęcając się nad więźniami, Morel mówił: „Byłem w Auschwitz przez sześć długich lat i przysięgałem sobie, że jeśli stamtąd wyjdę, odpłacę tym samym wam – hitlerowcom”. W rzeczywistości w KL Auschwitz nie był ani jednego dnia.

W 1983 roku Józef Tkaczyk otrzymał medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie nagrodził w ten sposób jego zasługi w… uratowaniu w czasie wojny rodziny Morelów.

Salomon Morel, późniejszy oprawca Niemców, Ukraińców i Polaków, urodził się i mieszkał wraz z rodziną w tej samej lubelskiej wsi – Garbów – co Józef Tkaczyk. Byli sąsiadami. Tkaczykowie pracowali na roli, rodzice Salomona – Chaim i Hana z Flesów – byli właścicielami piekarni.

– Gdy Niemcy zaczęli zabierać Żydów do getta, ukryliśmy Szlomę i jego brata Icka w stodole. Pomagaliśmy mu, dawaliśmy jedzenie. Kto mógł przypuszczać, że potem tak się zmieni – opowiadała Zofia Tkaczyk, żona Józefa.

Tkaczykowie nigdy nie usłyszeli od Morela słowa dziękuję. Hitlerowcom też się nie odpłacił. Do obozu w Świętochłowicach-Zgodzie (filii byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz), którego komendantem był zaraz po wojnie, trafiali nie tylko Niemcy i volksdeutsche, ale wszyscy podejrzani o niechęć do ludowej władzy. Wystarczył donos i swobodne uznanie funkcjonariusza NKWD lub UB.

Bojowiec od ziemniaków

Więźniowie Świętochłowic zapamiętali, jak komendant Morel bijąc ich, wykrzykiwał, że mści się za swoich żydowskich braci. W stwierdzeniu tym było tylko trochę prawdy. Brat Szlomy Morela – Icek, faktycznie zginął w 1942 roku. Rzecz w tym, że nie z ręki Niemców. Obaj Morelowie działali wówczas w założonej przez siebie bandzie rabunkowej, o której mówiono, że jest zbieraniną przestępców. Przez kilka miesięcy napadali na okoliczne wioski. W grudniu trafili w ręce działającego na Lubelszczyźnie oddziału Armii Ludowej, którym dowodził Grzegorz Korczyński (Stefan Kilanowicz). Za rozbój członkowie bandy zostali postawieni przed sądem wojskowym. Wyrok na bracie Morela wykonano, podobno dlatego, że Salomon zrzucił na niego całą winę. Dzięki temu pozostał w oddziale Korczyńskiego. Nie był jednak, jak się później chwalił, żadnym bojowcem. Zajmował się… obieraniem ziemniaków.

Aby lepiej poznać mentalność oprawcy, warto przytoczyć jeszcze jeden szczegół. Podczas procesu Korczyńskiego w latach 50. Morel zeznając jako świadek, oskarżył dowódcę AL o… mordowanie żydowskich partyzantów.

Polska prasa uwierzyła w wersję o Morelu – więźniu Auschwitz. „Gazeta Wyborcza” pisała: „W czasie wojny trafił do Oświęcimia, gdzie zginęli jego najbliżsi”. „Trybuna”, w tekście pod znamiennym tytułem: „Z więźnia – komendant obozu”: „Zachowania Salomona Morela w obozie w Zgodzie nie wolno usprawiedliwiać, ale można zrozumieć. W 1945 r. trudno było oczekiwać od Żyda, który właśnie wyszedł z Auschwitz, gdzie utracił wszystkich bliskich, żeby troszczył się o NSDAP-owców i volksdeutschów. Dziś jest już starym człowiekiem i zasługuje na spokój”. Marzenia postępowej prasy spełniły się.

„Przechodziło się przez trupy”

W czasie wojny Morel zachował się podobnie, jak wielu polskich Żydów-komunistów – w 1943 roku przedostał się do ZSRS i przyłączył do sowieckiej partyzantki. Po powrocie do Polski wstąpił do UB. W życiorysie czytamy: „21 lipca 1944 roku zostaliśmy wyzwoleni przez Armię Czerwoną i natychmiast przychodzimy do Lublina i organizujemy MO. W dniu 15 lutego 1945 przyjeżdżam z grupą operacyjną na Śląsk i zostaję naczelnikiem obozu w Świętochłowicach”.

Z relacji ocalałych świadków wynika, że obóz był cały czas przepełniony. Więźniowie spali po trzech, czterech na jednej pryczy. Bez sienników i koców. Rację żywnościową stanowiło 125 gramów chleba lub zupy. W lecie 1945 roku śmiertelność wynosiła 30 osób dziennie. Zwłoki zmarłych rozbierano i chowano w nieoznakowanych, masowych grobach poza terenem obozu. Morel osobiście torturował i zabijał więźniów.

Dorota Boreczek, była więźniarka Świętochłowic-Zgody: – W obozie nie byliśmy ludźmi, pozbawiono nas uczuć. Głód był taki, że po rannej pobudce przechodziło się przez trupy. Spałam pod jednym kocem ze Szwajcarką. Któregoś dnia poprosiłam ją o wodę i zobaczyłam, że nie żyje. Razem z matką chorowałyśmy na tyfus.

Śledztwo władz więziennych MBP wykazało: „Niedopilnowanie porządku w obozie, bezład w dziale gospodarczym i depozytach, dopuszczenie do rozwinięcia się epidemii tyfusu i niepoinformowanie o tym na czas departamentu”. Morel dostał „surową” karę: 3-dniowy areszt domowy i potrącenie 50 proc. poborów.

Ktoś pomógł uciec

Salomon Morel uciekł z Polski w 1992 roku. Katowicka prokuratura, mimo iż mieściła się zaraz obok jego domu, nie zdążyła go aresztować. Prawdopodobnie ktoś uprzedził oprawcę. Nie wiadomo również, dlaczego od ręki dostał izraelską wizę. Były komendant Świętochłowic wyjechał do córki do Izraela (w Polsce Danuta Morel była piosenkarką i występowała w katowickich kabaretach; w kraju zostawił żonę Wiesławę, syna i drugą córkę). Wkrótce dostał izraelskie obywatelstwo. Wcześniej planował zbiec do Szwecji – swój wniosek o azyl polityczny motywował… rasowymi prześladowaniami, które miały go dotknąć w Polsce.

W 1999 roku, w liście do jednej z gazet, Dorota Boreczek napisała: „Z Salomonem Morelem przyszło mi zetknąć się po ponad 45-latach w prokuraturze katowickiej [zeznawał w sprawie Świętochłowic jako… świadek]. Ta sama linia obrony z jego strony, jaką wsławili się hitlerowscy zbrodniarze przed trybunałami. Niczego nie wiedzieli, tylko wykonywali rozkazy i byli niezwykle ludzcy. (…) Mimo że prokuratura dysponowała niezliczonymi dowodami zbrodni Morela, pozostawał on na wolności, ba, nawet nie zastosowano wobec niego żadnego z drobniejszych środków zapobiegawczych, jak choćby nakazu meldowania się na policji czy zakazu wydalania się z miejsca pobytu. Chodziło wyraźnie o to, aby Morel się właśnie wydalił. I tak się stało! Teraz prokuratura rozwinęła swoje skrzydła i ubrała nawet autorytet państwa do szukania przestępcy, o którym nie wiedziała absolutnie nic więcej niż to, co udokumentowano wcześniej w toku toczącego się śledztwa. (…) Później przedstawiciele prokuratury kłamliwie informowali opinię polską w prasie i telewizji o wydaniu listu gończego za Salomonem Morelem, co było absolutnie niemożliwe bez wydania nakazu aresztowania”.

Polska antysemicka

Dopiero po kilku latach od ucieczki Morela, w 1998 roku, Polska skierowała do jego nowej Ojczyzny – Izraela wniosek ekstradycyjny (zarzut: spowodowanie śmierci 1695 więźniów Świętochłowic, zakwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości, które w świetle polskiego i międzynarodowego prawa nie ulegają przedawnieniu). Ministerstwo Sprawiedliwości Izraela odpowiedziało szybko i treściwie: zbrodnie Morela, jeśli w ogóle miały miejsce, w świetle izraelskiego prawa nie są żadnym ludobójstwem, a ponadto uległy już przedawnieniu. Najciekawszy był komentarz: „wniosek podniósł wiele kwestii odnośnie okresu bezpośrednio po drugiej wojnie światowej, podczas którego w Polsce około tysiąca Żydów zostało zamordowanych przez obywateli polskich. Wiele zeznań świadków, dowodzących tych morderstw znajduje się w aktach Yad Vashem w Jerozolimie w Izraelu i w różnych instytucjach na całym świecie. Wspomniane powojenne morderstwa Żydów były badane przez władze polskie, ale wiele osób spośród odpowiedzialnych za te zbrodnie nie stanęło w obliczu sprawiedliwości. Stąd, chociaż potępiamy wszelkie akty przemocy, łącznie z tymi, o które jest oskarżany Morel, fakt kontynuacji ścigania Morela w zestawieniu ze wspomnianym tłem historycznym jest zarówno niepokojący, jak i smutny…”. Szkoda, że izraelskie ministerstwo nie przypomniało, za co od Yad Vashem medal dostał Józef Tkaczyk…

Mimo odmowy wydania Morela przez Izrael, zbrodniarz był nadal ścigany: międzynarodowym listem gończym przez Interpol i przez niemiecką prokuraturę (prowadziła własne śledztwo, gdyż wielu pokrzywdzonych przez komendanta Świętochłowic mieszkało w Niemczech; dzięki niemieckim naciskom w ogóle ruszyło polskie śledztwo przeciwko Morelowi).

Bez kary za reedukację

Po likwidacji obozu w Świętochłowicach Morel został naczelnikiem więzienia w Opolu, potem w Katowicach i Raciborzu, by w 1949 roku zostać komendantem obozu dla młodocianych więźniów politycznych w Jaworznie (w czasie wojny, tak jak w Świętochłowicach, była tu filia KL Auschwitz).

– Morela widziałem kilka razy – opowiadał jeden z więźniów. – Podczas pierwszego apelu powiedział do nas: „Nie przeżyjecie, pójdziecie do Brzezinki”. Innym razem wezwał mnie do siebie i za jakieś błahe przewinienie kazał zamknąć w bunkrze. Po kilkanaście godzin pracowaliśmy w kopalni, racje żywnościowe były minimalne. W ten sposób poddawano nas reedukacji.

Za zbrodnie w Jaworznie – mimo wieloletnich starań byłych więźniów – Salomon Morel nigdy nie był ścigany! Ale ofiarami Morela byli tu tylko Polacy.

W 1964 roku Salomon Morel obronił na uniwersytecie wrocławskim magisterium pt. „Praca więźniów i jej znaczenie”. Praca w Jaworznie zniszczyła życie wielu młodym Polakom. Praca w Świętochłowicach-Zgodzie kończyła się śmiercią i pochowaniem w bezimiennych dołach.

Morel utrzymywał (gdy jeszcze był w Polsce), że jako naczelnik obozu w Świętochłowicach nie miał możliwości skutecznego przeciwdziałania epidemii tyfusu. A co mówił na ten temat Józef C., jeden z dwóch przesłuchanych przez Instytut Pamięci Narodowej strażników obozowych? Pod nieobecność Morela zastępujący go funkcjonariusz kazał zawieźć grupę ok. 10 chorych na tyfus więźniów (jeszcze przed wybuchem głównej epidemii) do szpitala w Świętochłowicach. Gdy dwie furmanki z chorymi pod eskortą Józefa C. wyjechały z obozu, nadjechał samochodem naczelnik Morel, zatrzymał grupę i kazał ją zawrócić. Wątpliwe, aby ktokolwiek z tej grupy przeżył…

http://nczas.info/2025/03/08/krwawy-salomon-zbrodniarz-ktory-schronil-sie-w-izraelu/

#zydzi #Polska #komunisci #zydokomuna #izrael #mordercy

12

Kuba Rozpruwacz był żydowskim fryzjerem. Opublikowano wyniki badańnczas.info

Tożsamość Kuby Rozpruwacza została w końcu ujawniona w wyniku badań DNA! Starania podjęte przez zespół naukowców pod kierownictwem dra Davida Millera mogą w końcu ujawnić tożsamość jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców w historii – Kuby Rozpruwacza.

W 1888 roku, w londyńskiej dzielnicy Whitechapel, Kuba Rozpruwacz zamordował co najmniej pięć kobiet, brutalnie je okaleczając. Przez lata pojawiało się wiele teorii dotyczących tożsamości mordercy, ale żadna nie była potwierdzona. Morderstwa były szczególnie brutalne, charakteryzujące się okaleczeniami i sekcją zwłok, co sugerowało pewną znajomość anatomii.

Kuba Rozpruwacz jest powszechnie uznawany za odpowiedzialnego za morderstwa co najmniej pięciu kobiet, wszystkie były prostytutkami. Jego ofiary to:Mary Ann Nichols (zamordowana 31 sierpnia 1888), Annie Chapman (8 września 1888), Elizabeth Stride (30 września 1888), Catherine Eddowes (również 30 września 1888) i Mary Jane Kelly (9 listopada 1888).

Naukowcy z JKM Laboratories w Szwajcarii przeprowadzili analizy DNA na próbkach pobranych z chustki znalezionej przy jednej z ofiar, Catherine Eddowes. Chustka, przechowywana przez ponad 100 lat, została uznana za autentyczną dzięki badaniom historycznym i śledczym.

Testy DNA przeprowadzone na chustce wskazują na Aarona Kosminskiego, polskiego żydowskiego fryzjera, jako na prawdopodobnego sprawcę. Kosminski był jednym z podejrzanych już w czasie oryginalnego śledztwa, ale brakowało bezpośrednich dowodów, aby potwierdzić jego winę. W 1882 roku wyemigrował wraz z rodziną z terenów Królestwa Kongresowego do Wielkiej Brytanii.

Doktor David Miller, kierownik projektu badawczego, powiedział: Analiza mitochondrialnego DNA pokazuje wyraźne powiązanie z Kosminskim. Jest to najmocniejszy dowód, jaki kiedykolwiek uzyskaliśmy w tej sprawie.

Mimo że testy DNA wskazują na Kosminskiego, niektórzy eksperci wzywają do ostrożności. DNA samo w sobie nie jest ostatecznym dowodem – mówi profesor Louise Raw, historyk specjalizujący się w przypadku Kuby Rozpruwacza. – Musimy również brać pod uwagę łańcuch dowodowy i kontekst historyczny.

Wyniki te wywołały nową falę dyskusji na temat jednej z najstarszych nierozwiązanych dotychczas zagadek kryminalnych. Historia Kuby Rozpruwacza inspirowała literaturę, filmy, sztukę i różne teorie spiskowe, stając się jednym z najbardziej znanych przypadków kryminalnych na świecie. Tożsamość samego oprawcy pozostawała jedną z największych zagadek kryminalnych.

http://nczas.info/2025/02/13/kuba-rozpruwacz-byl-zydowskim-fryzjerem-opublikowano-wyniki-badan/

#mordercy #historia #zydzi

9

Przekażemy ukraińskiemu miastu 25 mln euro. Postawią muzeum zbrodniarza Szuchewycza. Kierwiński nie widzi problemunczas.info

Gdyby rząd przekazał pieniądze na muzeum poświęcone Adolfowi Hitlerowi, w którym ukazywany byłby jako bohater, wybuchłby przepotężny skandal. Prawda jest niestety bardzo bliska przykładu. Rząd przekazał miastu Lwów 25 mln euro na odbudowę, pomimo tego, że władze Lwowa zamierzają odbudować muzeum Szuchewycza. Pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi i sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński nie widzi w tym problemu.

Zdjęcie

Temat wypłynął w audycji Radia ZET. Jeden z internautów zapytał Kierwińskiego o kwestię odbudowy muzeum ukraińskiego zbrodniarza.

„Czy nie oburza pana ministra informacja o przekazaniu przez premiera Tuska 25 mln zł na odbudowę kamienicy we Lwowie w czasie, gdy władze tego miasta odbudowują muzeum UPA. Czy nie lepiej przekazać te pieniądze na odbudowę po powodzi?” – zapytał internauta.

Jak się okazuje, nie oburza go to.

– Gesty solidarności wobec Ukrainy mnie nie oburzają, bo ja jestem zwolennikiem teorii, którą wygłosił (…) marszałek Józef Piłsudski, że wolna, niezależna Ukraina jest gwarantem niepodległości Polski, wzmacnia polskie bezpieczeństwo, jest buforem – odpowiedział sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński.

– Więc każde gesty solidarności i wzmacniania Ukrainy w walce o własną niepodległość są cenne i ważne. Dziwię się, że są politycy, w tym kandydujący na najwyższe urzędy w państwie, którzy nie rozumieją takich prostych rzeczy – dodał.

W ostatnich zdaniu miał najpewniej na myśli Karola Nawrockiego, kandydata PiS na prezydenta.

Muzeum Romana Szuchewycza zostało doszczętnie zniszczone w wyniku rosyjskiego ataku. W styczniu biuro prasowe Lwowa przekazało, że pozarządowa organizacja „Nowe Muzeum” otworzyła konto do zbierania funduszy na odbudowę obiektu.

Roman Szuchewycz to ukraiński nacjonalista, odpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości. Należał do zbrodniczej Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Jako główny dowódca UPA jest odpowiedzialny za akceptację ukraińskiego ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP. Rząd w Kijowie i coraz więcej Ukraińców uważa go za bohatera.

http://nczas.info/2025/01/27/przekazemy-ukrainskiemu-miastu-25-mln-euro-postawia-muzeum-zbrodniarza-szuchewycza-kierwinski-nie-widzi-problemu/

#Polska #ukraina #usmiechnietapolska #upa #banderowcy #mordercy #Wolyn

22

Ekshumacje na Wołyniu i „sukces” KO? Miller: To spełnienie najskrytszych marzeń Ukraińców, nie ma symetriinczas.info

Leszek Miller w programie „Prezydenci i Premierzy” w Polsat News komentował ogłoszenie „sukcesu” ws. ekshumacji ofiar ukraińskiego ludobójstwa Polaków żyjących na Kresach II RP. Były premier stwierdził, że „to jest spełnienie najskrytszych marzeń Ukraińców, czyli doprowadzenie do symetrii” między ludobójstwem na Polakach a pochówkami zbrodniarzy ukraińskich w Polsce.

Premier Donald Tusk poinformował w piątek na X, że zapadła decyzja o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA.

Zdjęcie

„Jest decyzja o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA. Dziękuję ministrom kultury Polski i Ukrainy za dobrą współpracę. Czekamy na kolejne decyzje” – napisał Tusk na X.

Były prezydent Bronisław Komorowski ocenił, że „to nie jest przełom, to jest ważny krok w dobrą stronę”.

– Za moich czasów było to regułą. Ukraińcy nie robili z tego żadnej sprawy – powiedział Komorowski.

Były premier Jan Krzysztof Bielecki powiedział z kolei, że w tej kwestii jest do wykonania ogromna praca, przede wszystkim dla Ukraińców.

– Jak się rozmawia z ludźmi wykształconymi, młodymi, po studiach, to twierdzą, że nie znają w ogóle takich pojęć jak Wołyń, Katyń. Nie wiedzą, co tam się stało. Dla nich to jest szokiem i teraz politycy stchórzyli, i wycofali się z czegoś, co dla Polski jest niezwykle ważne, bo prawo do godnego pochówku jest fundamentalne – podkreślił Bielecki.

Były premier Leszek Miller ocenił natomiast, że nie ma tutaj „żadnego przełomu”.

– Dziwię się, że polscy politycy i dziennikarze dają się po raz kolejny na to nabierać i ciągle mówią o „przełomie”, którymś tam z resztą z rzędu – stwierdził Leszek Miller.

Ponadto zaniepokoiła go inna związana z tematem rzecz.

– Jeżeli to jest wymiana miejsc – z jednej stony kaźni, czyli to, co jest na Ukraine, a z drugiej stony pochówków, które są w Polsce – to to jest spełnienie najskrytszych marzeń Ukraińców, czyli doprowadzenie do symetrii. A to nie jest symetria, bo tutaj w Polsce leżą najczęściej bandyci z UPA, którzy polegli w walce z bronią w ręku, a po tamtej stronie kobiety, dzieci, okrutnie pomordowani i ludzie bezbronni. Nie ma żadnej symetrii – podkreślił Miller.

– Nie oszukujmy się. I tam są kobiety, i tu są kobiety w tych grobach. Tam są dzieci i tu są dzieci – wtrącił Komorowski.

– Minimalnie – odparł Leszek Miller.

http://nczas.info/2025/01/12/ekshumacje-na-wolyniu-i-sukces-ko-miller-to-spelnienie-najskrytszych-marzen-ukraincow-nie-ma-symetrii/

#Polska #upadlina #upa #banderowcy #mordercy #bandyci #wolyn #upa #banderowcy #usmiechnietapolska

12

Ile wystawiono recept w 2024 na zabicie dzieci pigułkami wczesnoporonnymi?

Z maila:

Ile recept wystawili farmaceuci z podziałem na wiek klientek?

- dla kobiet w wieku 20-29 lat - 4031 recept,

- dla 30-39-latek – 3893 recept,

- dla pań w wieku 40-49 lat - 3128 recept,

- dla klientek w wieku 50-59 lat - 316 recept,

- 4 recepty i pigułki trafiły do kobiet po 60 roku życia.

Aż 1635 recept zostało wystawionych dla dziewcząt w wieku 15-19 lat.

Za każdą taką receptę NFZ wypłaca aptece 50 złotych, łącznie wydał 335 300 złotych – są to również Pańskie pieniądze pochodzące ze składek na ochronę zdrowia.


#dzieci #mordercy

17

Z maila:

W miejscowości Brzeziny 18-letnia kobieta urodziła dziecko, a następnie włożyła żywego noworodka do reklamówki i wyrzuciła go do kosza na śmieci. Kobieta dostała krwotoku i została przewieziona do szpitala, gdzie powiedziała, co zrobiła. Na miejsce została wysłana policja, która znalazła w śmietniku martwe dziecko. Według ustaleń prokuratury, noworodek najprawdopodobniej zmarł z powodu uduszenia się w reklamówce i wyziębienia.

18-latka postąpiła dokładnie według promowanego w internecie instruktażu aborcyjnych grup przestępczych, które sprzedają kobietom nielegalne pigułki poronne, a po wywołanym porodzie polecają włożyć dziecko do worka i wyrzucić je do śmietnika. "Każdy powód do aborcji jest OK" - mówią te aborcyjne grupy, które publicznie reklamowała Minister ds. Równości w rządzie Tuska Katarzyna Kotula i z którymi spotykała się Minister Zdrowia Izabela Leszczyna. Trzeba walczyć, aby powstrzymać ten koszmar oraz obudzić sumienia Polaków, wyrwać nasz naród z bierności i zmotywować do działania.

Tragedia, która wydarzyła się w Brzezinach, to postępowanie wyjęte prosto z aborcyjnego poradnika, który od wielu lat intensywnie promowany jest wśród Polek w mediach społecznościowych, razem z zachętami do kupowania pigułek poronnych i mordowania własnych dzieci za ich pomocą. Zorganizowane grupy przestępcze dostarczają kobietom tabletki śmierci z dostawą pocztą do domu razem z instrukcjami ich dawkowania oraz poradami, co zrobić ze zwłokami dziecka po aborcji. W ich poradniku możemy przeczytać m.in.:

"Może zdarzyć się tak, że płodu nie da się spuścić w toalecie. Każda osoba, w zależności od wysokości własnej ciąży, może starać się ocenić, czy to się da zrobić, czy nie (...) Wyrzucenie szczątków do śmietnika także jest możliwe. Warto jednak zadbać o to, aby były szczelnie opakowane tak, aby przy wywozie śmieci nic nie wzbudziło podejrzeń osób je wywożących. Szczelne zapakowanie ogranicza także ryzyko rozkopania przez zwierzęta w przypadku decyzji o zakopaniu płodu. (…) Jeśli decydujemy się wyrzucić płód do śmietnika warto zadbać o to, aby w worku nie było dużo krwi.„

Nasza Fundacja wielokrotnie zwracała już uwagę na coraz częstsze doniesienia medialne o zwłokach dzieci znajdowanych w oczyszczalniach ścieków - to również ofiary pigułkowych aborcji. Nie wiadomo, czy dziecko zamordowane w Brzezinach było donoszone, czy też był to wcześniak. Nie ma to większego znaczenia, gdyż aborcyjni bandyci promują zabijanie aż do ostatniego dnia ciąży w 9 miesiącu. 18-latka z Brzezin zrobiła dokładnie to, do czego zachęcają aborcyjne grupy przestępcze.

Wedle szacunków każdego roku w Polsce dokonuje się kilkudziesięciu tysięcy pigułkowych aborcji. W sprawie aborcyjnych grup przestępczych, które handlują tabletkami poronnymi na ogromną skalę, od wielu lat panuje zgoda wśród elit rządzących i podlegających im służb - mają mieć swobodę działania. Aborcyjni zbrodniarze, którzy zachęcają do mordowania dzieci i wkładania ich zwłok do śmietników, przemawiali z sejmowej mównicy w trakcie poprzedniej kadencji parlamentu i byli zapraszani do Sejmu w charakterze gości i ekspertów. Jednak rządząca obecnie aborcyjna koalicja Tuska nie tylko toleruje ich morderczą działalność, ale także aktywnie ją wspiera.

Instruktaż dotyczący kupowania i zażywania pigułek poronnych, wraz z numerem telefonu do grupy przestępczej, która opublikowała poradnik na temat wyrzucania zwłok dzieci do śmietników, jakiś czas temu opublikowała w mediach społecznościowych minister ds. równości Katarzyna Kotula. Z członkami grup aborcyjnych, które namawiają Polki do aborcji pigułkowej i zawijania ciał dzieci do worków, spotykała się Minister Zdrowia Izabela Leszczyna, która zapraszała aborcjonistów do MZ w charakterze "ekspertów"!

O morderstwie dziecka w Brzezinach mówiły niemal wszystkie media. Nagłówki prasowe pisały: "tragedia", "makabra", "przerażające odkrycie". Równolegle, często te same redakcje intensywnie promują grupy aborcyjne, które namawiają Polki do mordowania dzieci do końca ciąży i do pozbywania się zwłok dzieci poprzez wyrzucenie ich do śmietnika. Aby omamić Polaków i oswoić nasze społeczeństwo z aborcją celowo nie łączy się tych faktów - dzieciobójstwa noworodków i aborcji wykonywanej na dzieciach nawet w 9 miesiącu ciąży. Zamordowanie noworodka w 1 dzień po porodzie - zbrodnia. Aborcja dziecka w łonie matki na 1 dzień przed porodem w 9 miesiącu ciąży - "prawo człowieka", "prawo kobiety", "zabieg". (Warto w tym momencie przypomnieć, że o wiele mniejsze dzieci mogą się urodzić i przeżyć poza organizmem mamy. Najmłodszy wcześniak, chłopczyk o imieniu Curtis, urodził się w 2020 r. w 21 tygodniu ciąży i ważył 420 gramów. Dzisiaj Curtis ma 4 latka.)

Właśnie w ten sposób stopniowo, krok po kroku, usuwa się prawdę ze świadomości społecznej. Prowadzi to do katastrofalnych skutków. Proszę spojrzeć na przykład z Kanady.

W Kanadzie kobieta o imieniu Katrina Effert urodziła chłopczyka. O porodzie, który odbył się w domu jej rodziców, nikt nie wiedział. Tuż po urodzeniu kobieta udusiła dziecko i wyrzuciła jego ciało do ogrodu sąsiadów. Postawiono jej zarzut morderstwa, za co groziło dożywocie. Jednak w trakcie procesu jej sytuacja całkowicie się zmieniła. Zmieniono jej zarzut z morderstwa na dzieciobójstwo, za które groziło co najwyżej 5 lat więzienia. Ostatecznie, za uduszenie własnego dziecka dostała jedynie 3 lata w zawieszeniu i w ogóle nie trafiła do więzienia. Prowadzący sprawę sędzia jako okoliczność łagodzącą wymienił fakt powszechnego przyzwolenia na aborcję w Kanadzie, która jest w tym kraju legalna bez żadnych ograniczeń, powszechnie dostępna i darmowa w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Wyciągnięto logiczne wnioski – skoro można zabić dziecko na minutę przed urodzeniem w 9. miesiącu ciąży, to dlaczego nie można by zabić tego samego dziecka w minutę po urodzeniu? Można powiedzieć, że Katrina Effert dokonała po prostu bardzo później aborcji.


#aborcja #mordercy #lobbyaborcyjne

14

Z maila:

W szpitalu w Oleśnicy dokonano w tym roku aborcji na trójce dzieci w 8 miesiącu ciąży. Od stycznia do czerwca 2024 r. w tym największym ośrodku aborcyjnym w Polsce abortowano już w sumie 85 dzieci. A dziś rano do mediów trafiła informacja, że Zarząd Powiatu Oleśnickiego przyznał podwyżkę dyrektor szpitala, która będzie teraz zarabiać 25 000 zł miesięcznie.

Wszystkie te dzieci abortowano w Oleśnicy z powodu rzekomych "zaburzeń adaptacyjnych" ich matek. "Zaburzenia adaptacyjne" to np. sytuacja, w której kobieta odczuwa stres związany z posiadaniem dziecka lub koniecznością zmiany swojego stylu życia po porodzie. Jako że te "zaburzenia" nie są w żaden sposób sprecyzowane, jest to de facto aborcja na żądanie, możliwa w świetle obowiązującego aktualnie prawa do końca ciąży, nawet do momentu porodu. Właśnie to dzieje się w Oleśnicy oraz innych szpitalach w Polsce. Jednocześnie dziesiątki tysięcy dzieci są mordowane każdego roku za pomocą nielegalnych pigułek poronnych. Musimy walczyć, aby powstrzymać to barbarzyństwo.


#mordercy #dzieci

12

Izraelski atak na szkołę w Strefie Gazy. Wśród zabitych są głównie kobiety i dziecinczas.info

Piętnaście osób zginęło w niedzielę w ataku izraelskim na szkołę w Strefie Gazy, gdzie chronili się uchodźcy – poinformowała Obrona Cywilna Strefy Gazy. Armia izraelska zapewnia, że celem byli „terroryści”.

Zaatakowana szkoła w obozie dla uchodźców Nusajrat w środkowej części Strefy Gazy była prowadzona przez Agencję Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA).

Rzecznik Obrony Cywilnej Mahmud Basal powiedział, że wśród zabitych są głównie kobiety i dzieci.

Zdjęcie

Armia izraelska podała, że jej samolot „uderzył w pewną liczbę terrorystów, którzy działali w okolicy budynku szkoły”, a gmach ten „służył do napraw” oraz jako baza do przypuszczania ataków na siły izraelskie.

W ciągu minionego tygodnia cztery szkoły, w których przebywają uchodźcy, były atakowane przez siły izraelskie, co ściągnęło na Izrael słowa potępienia ze strony społeczności międzynarodowej.

http://nczas.info/2024/07/15/izraelski-atak-na-szkole-w-strefie-gazy-wsrod-zabitych-sa-glownie-kobiety-i-dzieci/

#ludobojstwo #zydzi #palestyna #mordercy

18

Rząd Donalda Tuska wprowadza aborcję bez ograniczeń niemieckim fortelemstronazycia.pl

11 lipca sejm ma zająć się projektem ustawy znoszącym kary za aborcję, ma być to według polityków „kompromisowy projekt”. Jak jest w rzeczywistości? Jest to zastosowany już 50 lat temu w Niemczech sprytny sposób na ominięcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego i wprowadzenie aborcji na życzenie. Niemcy ponownie zastosowali ten sam sposób w latach 90-tych. Kosztował on życie 5 milionów dzieci zabitych przez aborcję w latach 1976-2024.

Obecnie w Niemczech istnieje możliwość wykonania aborcji na życzenie. Jest tak, mimo że istnieje w prawie zakaz aborcji, który został sprytnie ominięty ustawą znoszącą za nią kary – bardzo podobną do projektu, który chce wbrew wyrokowi polskiego TK wprowadzić Tusk i jego koledzy z partii.

1 wyrok niemieckiego TK sprytnie ominięty

Pierwsza ustawa wprowadzająca aborcję na życzenie pojawiła się w Niemczech w 1974 roku. Przegłosowała ją lewicowa koalicja rządowa SPD i FDP. Przeciwko niej opowiedzieli się posłowie partii CDU i CSU, którzy skierowali ją do rozpatrzenie przez niemiecki Trybunał Konstytucyjny. Jednak całą ustawę, a jedynie fragment dot. aborcji bez ograniczeń do 12 tygodnia ciąży. Nie zażądali oni od TK zbadania zgodności z konstytucją innych przesłanek aborcyjnych, między innymi eugenicznej.

Bundestag przegłosował ustawę, ale nie zdążyła ona wejść w życie, ponieważ 25 lutego 1975 roku niemiecki Trybunał Konstytucyjny podważył część mówiącą o aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży.

Wtedy lewicowe partie postanowiły w inny sposób wprowadzić aborcję na życzenie. W lutym 1976 roku wprowadzono prawo, które nie znosiło art. 218 kodeksu karnego zakazującego aborcji, ale wprowadzało dodatkowe paragrafy znoszące karę za aborcję z przesłanki społecznej, do zapisanych w ustawie wcześniej przesłanek eugenicznej i medycznej. O tym, że było to wprowadzenie aborcji na życzenie można łatwo zobaczyć ze statystyk aborcyjnych.

Zdjęcie

W 1974 roku w Niemczech wykonywano 17 tys. aborcji rocznie. W 1977 było ich już 54 tysiące, a w 1982 roku już 91 tysięcy.

W sprawie aborcji na życzenie niemiecki Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się ponownie po zjednoczeniu Niemiec. Chciano wówczas ponownie wprowadzić prawo pozwalające na aborcję bez ograniczeń do 12 tygodnia ciąży. TK w 1993 roku stwierdził, że ustawa jest niezgodna z konstytucją.

Zastosowano wtedy ten sam fortel w rozszerzonym zakresie, czyli wprowadzono obowiązujące do dzisiaj prawo. Ustawa oficjalnie zakazuje aborcji, jednak jej kolejne paragrafy temu zaprzeczają i przewidują całkowitą bezkarność zabijania dzieci bez konkretnej przesłanki do 12 tygodnia ciąży dla lekarzy, a bezkarność dla kobiet obowiązuje do 22 tygodnia ciąży. Jest to jawne ominięcie decyzji TK o zakazie aborcji na życzenie.

Efekt? Ponad 100 tys. zamordowanych dzieci rocznie. W sumie od 1974 roku w Niemczech zabito 5 milionów dzieci (4 883 062 w latach 1976 – 2022).

Ustawa o dekryminalizacji aborcji na wzór niemiecki służy do jednego – wprowadzenia w praktyce aborcji na życzenie, mimo że formalnie prawo tego zakazuje. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę, że brak reakcji i wprowadzenie tej ustawy będzie miało opłakane konsekwencje, śmierć wielu milionów polskich dzieci. Posłowie, którzy za tym zagłosują będą za to osobiście odpowiedzialni.

Nie można się dać również nabrać na „kompromisowy” charakter ustawy. Jest to sprytny zabieg mający na celu uśpienie opinii publicznej i zmniejszenie reakcji przeciwników zabijania dzieci. Dlatego trzeba jasno mówić, że jest to wprowadzenie aborcji na życzenie, a przegłosowanie ustawy będzie miało takie same skutki jak w Niemczech.

http://stronazycia.pl/rzad-donalda-tuska-wprowadza-aborcje-bez-ograniczen/

#tusk #aborcja #mordercy #dzieci #Polska

15

Izraelski atak na katolicką parafię. Są ofiary śmiertelne. „Strzelano do nich z zimną krwią”

Żołnierze armii Izraela wkroczyli na teren Parafii Świętej Rodziny, jedynej katolickiej parafii w Strefie Gazy, i strzelali do osób wychodzących z kościoła. W ataku zginęły dwie kobiety, matka i córka – przekazał w sobotę portal Vatican News.

Strona izraelska uzasadniła atak rzekomą obecnością wyrzutni rakietowej na terenie parafii – zaznaczył Vatican News.

Według watykańskiego portalu napływające z Gazy doniesienia o ataku potwierdził łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa.

W komunikacie łacińskiego patriarchatu Jerozolimy napisano, że snajper Sił Obronnych Izraela „zamordował dwie chrześcijanki wewnątrz Parafii Świętej Rodziny w Gazie, gdzie większość chrześcijańskich rodzin schroniła się po wybuchu wojny”.

Rannych zostało również siedem osób, które starały się ochronić innych, przebywających wewnątrz budynków. „Nie wydano ostrzeżenia ani powiadomienia. Strzelano do nich z zimną krwią na terenie parafii, gdzie nie ma bojowników” – dodano w oświadczeniu.

Według Vatican News starsza kobieta miała zostać zastrzelona przez snajperów, a jej córka miała zginąć w czasie próby ratowania matki. Jedna z rannych osób jest w „bardzo poważnym stanie”.

Izraelskie wojsko kontynuowało atak mimo interwencji patriarchatu – podał portal. Według niego żołnierze przebywali na terenie parafii i strzelali do cywilów chroniących się w budynkach.

http://nczas.info/2023/12/16/izraelski-atak-na-katolicka-parafie-sa-ofiary-smiertelne-strzelano-do-nich-z-zimna-krwia/

#mordercy #ludobojstwo #zydzi #katolicy #palestyna

10

Skandaliczne słowa ambasadora Ukrainy. Waszczykowski: Chcieliśmy gestów, dostaliśmy gest Kozakiewiczanczas.com

Ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz zamieścił w mediach społecznościowych skandaliczny wpis, w którym sugeruje, że Polska nie ma prawda wymagać od Ukrainy gestów rozliczających kwestię ludobójstwa na Wołyniu. Były szef polskiego MSZ, Witold Waszczykowski, stwierdził, ze Ukraińcy pokazują Polsce „gest Kozakiewicza”.

– Być może (to brak zrozumienia ze strony władz Ukrainy – red.). Prezydent Zełenski także ma wiele innych spraw na głowie. Ja tutaj niczego nie usprawiedliwiam, ale po prostu staram się zrozumieć. To jest też cecha dyplomacji. To nie jest rzecz ciągle dla Ukraińców najważniejsza, ciągle to zrozumienie jest zbyt słabe. Jestem dobrej myśli, że ta 80. rocznica coś zmieni – mówił w rozmowie z Onetem rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina.

Te słowa w skandaliczny sposób skomentował ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz.

„Jakiekolwiek próby narzucania Prezydentowi Ukrainy czy Ukrainie co musimy w sprawie wspólnej przeszłości są nieakceptowalne i niefortunne” – napisał Ukrainiec w swoich mediach społecznościowych.

Na ten wpis zareagował były szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski.

„Za miliony uchodźców, miliardy pomocy, broń i amunicję, polityczne wspieranie w NATO, Unii i na całym świecie oczekiwaliśmy gestów” – napisał polski dyplomat i europoseł.

„Do wyboru: zabytki polskie, kościoły, cmentarze, miejsca kaźni i pochówków. Wołyń. A tu nadal »gesty Kozakiewicza«” – dodał Waszczykowski.

http://nczas.com/2023/05/20/skandaliczne-slowa-ambasadora-ukrainy-waszczykowski-chcielismy-gestow-dostalismy-gest-kozakiewicza/

#bandera #banderowcy #upadlina #wolyn #mordercy #enviadorcontent

14

Kara dożywocia jest zbyt okrutna? Tak uważa Europejski Trybunał Praw Człowiekanczas.com

Po śmierci dziecka zakatowanego przez ojczyma, w Polsce odżyły propozycje kary śmierci, a lud żąda przynajmniej dla dewianta przynajmniej dożywocia. Może się jednak okazać, że w Europie i taka kara zostanie zniesiona. Po skardze przebywającego w więzieniu przez 44 lata człowieka, Belgia została skazana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Freddy André Horion przebywający 44 lata w więzieniu po pięciokrotnym morderstwie, nie otrzymał od Belgii, gdzie odsiaduje wyrok, realnej… perspektywy zwolnienia, co według ETPC „naruszyło prawa więźnia”.

75-letni dziś więzień zabił pięciu członków rodziny w 1979 roku podczas napadu rabunkowego. Został skazany na śmierć przez sąd przysięgłych Flandrii Zachodniej w 1980 r., ale ta kara została zawieszona, a później w lipcu 1996 r., w Belgii zniesiona. Wyrok zamieniono mu jeszcze w 1981 roku na dożywotnią pracę przymusową dekretem królewskim.

Zgodnie z prawem belgijskim mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po 30 września 1993 r., ale wszystkie jego prośby o przedterminowe zwolnienie lub dozór elektroniczny zostały odrzucone. W opinii psychiatrycznej z 2017 r. stwierdzono, że „przedłużenie pobytu skarżącego w zakładzie karnym nie jest już wskazane, zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego, jak i dla celów jego resocjalizacji i reintegracji ze społeczeństwem”.

http://nczas.com/2023/05/09/kara-dozywocia-jest-zbyt-okrutna-tak-uwaza-europejski-trybunal-praw-czlowieka/

#mordercy #kara #smierc #prawo

14

Trwa walka o zdrowie skatowanego 8-latka. Lekarze musieli wstrzymać wybudzanie go ze śpiączkinczas.com

Pojawiły się nowe informacje na temat stanu zdrowia 8-letniego Kamila z Częstochowy, który był katowany przez swojego ojczyma. Lekarze na razie wstrzymali wybudzanie chłopca ze śpiączki farmakologicznej.

Rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach Wojciech Gomułka poinformował, że lekarze zdecydowali o wstrzymaniu wybudzania 8-latka ze śpiączki farmakologicznej ze względu na problemy infekcyjne. Na razie lekarze będą starali się ustabilizować stan dziecka.

Przypomnijmy, że 8-letni Kamil trafił do katowickiej placówki na początku kwietnia z ciężkimi obrażeniami ciała – w tym oparzeniami głowy, klatki piersiowej i kończyn oraz złamaniami kończyn. To wynik gehenny, jaką chłopiec przeszedł we własnym domu, za sprawą ojczyma.

http://nczas.com/2023/04/28/trwa-walka-o-zdrowie-skatowanego-8-latka-lekarze-musieli-wstrzymac-wybudzanie-go-ze-spiaczki/

#mordercy #prawo #dzieci

8

Historia mordercy z Pieruszyc pochowanego na cmentarnej ścieżce

25-letni Czesław Konieczny bezpardonowo wymordował swoją 7-osobową rodzinę.
https://i1.posty.pl/images/2020/01/normal/6kvmmMs2RgwqYwG0iaPBrCEYcgHGojbg.jpg

Morderca w 1929 r. zabił swoją 49-letnią matkę, czwórkę braci oraz dwie siostry. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie 7 lat. Sprawca został szybko ujęty, a rzekomą kością niezgody okazała się dezaprobata ze strony rodziny, w sprawie zawarcia związku małżeńskiego. Zwłoki zamordowanych były zmasakrowane, m.in. siostra miała odcięte ramię. Pozostałe ofiary miały np. gardła i czaszki przerąbane siekierą.

Sprawca początkowo nie przyznawał się, lecz już przy wstępnych oględzinach pies tropiący skoczył na Czesława, jasno wskazując na sprawcę tragedii. Czesław przyznał się, a w fazie składania zeznań opisał szczegółowo kolejne morderstwa. Sprawa zyskała ogromny rozgłos, pisano o niej nawet w prasie amerykańskiej, niemieckiej, a także australijskiej.

Mordercę skazano na śmierć w procesie, który odbył się 28 maja w Ostrowie Wielkopolskim. Konieczny został powieszony. Później pochowano go na cmentarnej ścieżce. Chciano by jego grób był bezustannie deptany. Twierdzono, iż przez to, dusza mordercy nigdy nie zazna spokoju.
https://i1.posty.pl/images/2020/01/normal/N3Kv21cqo4W3fVdO1rVsVAq0d8fNF4eu.jpg

Kilka lat temu na ścieżce została położona kostka brukowa. Miejsce pochówku Czesława Koniecznego zaznaczone jest kostkami innego koloru. Przypadek Koniecznego jest często poruszany przez zwolenników kary śmierci twierdzących, iż nie należy niektórym osobom dawać drugiej szansy.

Źródło: posty.pl
#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #mordercy

6

Dexter istniał naprawdę? Pedro Rodrigues Filho to seryjny zabójca morderców.

Głównym bohaterem serialu "Dexter" był seryjny morderca, który zabijał innych przestępców. Okazuje się, że ktoś taki istnieje naprawdę. Historia brazylijskiego seryjnego zabójcy Pedra Rodriguesa Filho z pewnością mogłaby stać się kanwą scenariusza: zabił co najmniej 70 osób, z czego 43 już podczas odsiadywania wyroku w więzieniu. Od ponad dwóch lat jest na wolności, nawrócił się, prowadzi kanał na YT. W Brazylii ma status gwiazdy.

Urodził się 17 lipca 1954 r., a jego czaszka pokryta była siniakami – to efekt ciosów i kopnięć, którymi jego ojciec okładał brzuch ciężarnej matki

Pierwszego morderstwa dokonał jako 14-latek – w biały dzień zastrzelił przed ratuszem zastępcę burmistrza miasteczka, który zwolnił z pracy jego ojca

Kilka lat później ojciec Rodriguesa także stał się ofiarą syna – "Pedrinho Matador", jak nazywano go w prasie, zabił go z zemsty za śmierć matki

Jego przypadek wyróżnia także fakt, że "Pedrinho Matador" na ofiary niemal zawsze wybierał innych przestępców

Gdy został aresztowany 24 maja 1973 r., natychmiast zabił gwałciciela, z którym zamknięto go w jednym radiowozie

Rodrigues został początkowo skazany na 128 lat więzienia, jednak przestępstwa, które popełnił, gdy przebywał w więzieniu, podniosły jego wyrok do 400 lat

Na wolność wyszedł ostatecznie w 2018 r., odsiedziawszy 42 lata kary

Źródło: Onet.pl
#ciekawostki #mordercy #dexter

9