właśnie przez takie wydarzenia w Anglii sytuacja zmierza do wojny domowej

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1329813478562537

#wielkabrytania #nachodzcy #mordercy

8

Maszyniści wciąż oddają hołd zamordowanym. 16 czerwca 1944 w Zatylu UPA zaatakowała pociągkresy.pl

http://www.youtube.com/watch?v=8uWTc6Q6gkM&t=403s

Dziś miejsce tragedii upamiętniają krzyż przy torach oraz pomnik z napisem upamiętniającym ofiary zbrodni UPA. Co roku w rocznicę napadu odbywają się uroczystości ku ich pamięci.

Do dziś nie znamy miejsc i nazwisk

Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

Według polskich szacunków OUN-UPA zamordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach obecnej wschodniej Polski, w około 4 tysiącach miejscowości.

Dziś miejsce tragedii upamiętniają krzyż przy torach oraz pomnik z napisem upamiętniającym ofiary zbrodni UPA. Co roku w rocznicę napadu odbywają się uroczystości ku ich pamięci.

Do dziś nie znamy miejsc i nazwisk

Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

Według polskich szacunków OUN-UPA zamordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach obecnej wschodniej Polski, w około 4 tysiącach miejscowości.

16 czerwca 1944 roku niedaleko Bełżca sotnia Ukraińskiej Powstańczej Armii dowodzona prawdopodobnie przez Dmytra Karpenkę „Jastruba” dokonała brutalnego ataku na pociąg osobowy relacji Bełżec–Rawa Ruska–Lwów.

Pociąg, wiozący cywilów do pracy i na targi, zatrzymał się ok. 3 km od Bełżca, w pobliżu wsi Zatyle. Według relacji ukraiński maszynista Zachariasz Procyk miał pozostawać w zmowie z napastnikami i zatrzymać skład w miejscu zasadzki. Kiedy pociąg stanął, z lasu wyszło blisko stu uzbrojonych napastników: członkowie UPA i cywile.

Pasażerów zmuszono do opuszczenia wagonów. Polaków oddzielano od Ukraińców na podstawie kenkart. Ukraińców puszczono wolno, a Polacy zostali brutalnie zamordowani. Rozstrzeliwano ich albo kłuto bagnetami. Bagnetami przebito m.in. ciężarną kobietę, a kilkuletniej dziewczynce roztrzaskano głowę.

„Chłopczi, zahrajte” – miał krzyknąć jeden z Ukraińców. Potem padły strzały. „Huk! Salwa za salwą”. Tak według jednego ze świadków wyglądał finał mordu pod Bełżcem.

Według różnych źródeł zginęło od 40 do 75 osób. Ciała ofiar przewieziono drezynami do Bełżca, gdzie odbyła się identyfikacja. Część zamordowanych pochowano w Tomaszowie Lubelskim, część w Bełżcu, innych – w rodzinnych miejscowościach. Ocalali świadkowie przekazali informacje do placówki AK, która wykonała dokumentację fotograficzną, przekazaną później do Londynu.

Dziś miejsce tragedii upamiętniają krzyż przy torach oraz pomnik z napisem upamiętniającym ofiary zbrodni UPA. Co roku w rocznicę napadu odbywają się uroczystości ku ich pamięci.

Do dziś nie znamy miejsc i nazwisk

Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

Według polskich szacunków OUN-UPA zamordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach obecnej wschodniej Polski, w około 4 tysiącach miejscowości.

http://kresy.pl/kresopedia/16-czerwca-1944-upa-zaatakowala-pociag/

#upadlina #upa #banderowcy #mordercy #ludobojstwo

12

Makabryczne odkrycie w Hucie Pieniackiej. Szczątki Polaków „w nieładzie, bez trumien, noszą ślady nadpaleń i urazów” [FOTO]nczas.info

W Hucie Pieniackiej na zachodzie Ukrainy odkryto w piątek pierwszą mogiłę. Według Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone. Jak później podał Instytut, są to najprawdopodobniej szczątki ofiar zbrodni popełnionej zimą 1944 r. na Polakach przez żołnierzy 14 dywizji SS „Galizien”, złożonej z ukraińskich ochotników, wspieranych przez oddziały UPA oraz lokalne ukraińskie formacje paramilitarne.

„Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” – oświadczył IPN na platformie X.

„Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” – ogłoszono w komunikacie.

Ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), który uczestniczy w poszukiwaniach, powiedział PAP, że prawdopodobną mogiłę zbiorową odkryto w Hucie Pieniackiej w piątek w godzinach popołudniowych.

– Czwartego dnia, czyli dzisiaj, w godzinach popołudniowych odsłoniliśmy skraj, niewielki fragment jamy grobowej, w której znaleźliśmy ludzkie szczątki. Na ten moment ujawniliśmy szczątki kilku osób, ale trzeba pamiętać, że jest to kilkudziesięciocentymetrowy skraj tej jamy grobowej, ponieważ badaliśmy ten teren kolejnymi pasami – poinformował w rozmowie telefonicznej.

– Więc ten pas, który właśnie odkopywaliśmy, odsłonił tylko ten mały fragment około 30-40 cm, może pół metra kwadratowego. Natomiast tutaj znaleźliśmy już szczątki. Są to bez wątpienia szczątki ludzkie, należące do przynajmniej kilku osób. W tym część szczątków nosi ślady spalenia, więc przypuszczamy, że jest to mogiła zbiorowa – relacjonował Trzaska.

W sobotę IPN podsumował pierwszy tydzień prac w Hucie Pieniackiej.

„➡️ W wyniku podjętych działań przebadano kilkaset metrów kwadratowych terenu, ujawniając mogiłę o powierzchni co najmniej 40 mkw. Wczesny stan badań nie pozwala określić na ten moment liczby pogrzebanych tam osób, ale z pewnością jest to zbiorowy dół śmierci.

➡️ Odnalezione ofiary zostały pogrzebane w nieładzie, bez trumien, a szczątki noszą ślady nadpaleń i urazów. Na ten moment nie ujawniono elementów ubrań ani przedmiotów osobistych.

➡️ Lokalizacja mogiły, sposób ułożenia szczątków oraz ślady spalenia wskazują, że jest to mogiła ofiar zbrodni popełnionej zimą 1944 r. na Polakach przez żołnierzy 14 dywizji SS «Galizien», złożonej z ukraińskich ochotników, wspieranych przez oddziały UPA oraz lokalne ukraińskie formacje paramilitarne.

➡️ Prace będziemy kontynuować od poniedziałku, 15 czerwca, do piątku, 19 czerwca” – czytamy.

Według historyków 28 lutego 1944 r. w Hucie Pieniackiej, nieistniejącej dziś wsi w obecnym obwodzie lwowskim, Polacy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4 Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14 Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Huta Pieniacka jest jednym z symboli ludobójstwa Polaków, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na terenie Kresów Wschodnich II Rzeczpospolitej.

http://nczas.info/2026/06/14/makabryczne-odkrycie-w-hucie-pieniackiej-szczatki-polakow-w-nieladzie-bez-trumien-nosza-slady-nadpalen-i-urazow-foto/

#upa #banderowcy #wolyn #mordercy #upadlincy #mordercy #ludobojstwo

12

Ty śpisz? Zobacz, co się dzieje…”

Czteroletnie dziecko budzi blask płonących domów. Chwilę później do domu wchodzi uzbrojony napastnik. Matka klęczy z dziećmi na kolanach i błaga o życie.

Nad ranem wokół leżą ciała sąsiadów. Płoną gospodarstwa. Ci, którzy przeżyli, uciekają.

‼️To nie scena z filmu. To Wołyń, 1943 rok.

‼️Ofiary Wołynia nie proszą dziś o zemstę. Proszą o pamięć, prawdę i odwagę nazwania zbrodni po imieniu.

➡️Cały materiał dostępny:

http://youtu.be/oiyBp46DKg0

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1454301220072547

#upa #banderowcy #wolyn #mordercy #ludobojstwo

6

Makabryczne odkrycie w Lutoryżu pod Rzeszowem. Szczątki dzieci zakopane na posesji, lekarka zatrzymananczas.info

Do wstrząsającego odkrycia doszło podczas prac ziemnych na prywatnej posesji w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem. Operator koparki natrafił na zakopane w ziemi ludzkie szczątki. Chodzi o dziesiątki nienarodzonych dzieci. W związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią lekarkę specjalizującą się w patomorfologii. Oto efekty tego, co w Polsce wyrabia lobby aborcyjne.

Operator koparki, przygotowujący teren pod budowę nowego osiedla domów jednorodzinnych, niespodziewanie wydobył na powierzchnię ludzkie szczątki. Na miejsce natychmiast wezwano służby.

Na posesji trwają intensywne i szeroko zakrojone czynności śledcze z udziałem policjantów, techników kryminalistyki oraz prokuratora. Pierwsze nieoficjalne doniesienia medialne mówiły o co najmniej 13 ciałach, jednak z późniejszych ustaleń Radia Eska wynika, że skala procederu jest znacznie większa, a liczba zakopanych nienarodzonych dzieci może sięgać nawet 30.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie szybko wytypowali osobę podejrzewaną o związek ze sprawą. Okazała się nią poprzednia właścicielka posesji, 57-letnia Magdalena H., mieszkanka Rzeszowa i czynna zawodowo lekarka ze specjalizacją w patomorfologii.

Rzecznik prasowy rzeszowskiej prokuratury, Krzysztof Ciechanowski, przekazał, że kobieta została już zatrzymana przez funkcjonariuszy na terenie Zamościa. Podczas pierwszego przesłuchania lekarka złożyła wyjaśnienia i przyznała się do zakopywania na swojej dawnej działce „odpadów medycznych”, jak to ujęto w komunikacie.

Obecnie prokuratura prowadzi przeciwko 57-latce postępowanie w kierunku popełnienia dwóch czynów zabronionych. Śledczy zarzucają jej zbezczeszczenie zwłok z artykułu 262 Kodeksu karnego oraz porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania, zgodnie z artykułem 183 Kodeksu karnego. Grozi jej do 12 lat pozbawienia wolności.

Cały komunikat Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie przytaczamy poniżej:

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie została w dniu 10 czerwca 2026 r. powiadomiona o ujawnieniu na terenie jednej z posesji w miejscowości Lutoryż znacznych ilości przedmiotów stanowiących odpady medyczne, w tym głównie bloczków parafinowych oraz szkiełek mikroskopowych.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, przedmioty te zostały odnalezione podczas wykonywania prac ziemnych na terenie posesji. Wśród ujawnionych odpadów znajdował się również płód ludzki oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty.

Na miejsce zdarzenia skierowano biegłych lekarzy, którzy potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich.

W toku postępowania ustalono, że obecni właściciele nieruchomości nabyli działkę od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa.

W dniu 11 czerwca 2026 r. prokurator wydał polecenie zatrzymania 57-letniej Magdaleny H. mieszkanki Rzeszowa. Kobieta została zatrzymana w godzinach porannych w dniu 12 czerwca 2026 r. na terenie Zamościa.

Również w dniu 12 czerwca b.r., sprawa została przejęta do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynów z art. 262 Kodeksu karnego (zbezczeszczenie zwłok) oraz art. 183 § 5a Kodeksu karnego (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania). Przestępstwa te są zagrożone karą pozbawienia wolności, odpowiednio do 2 i do 12 lat.

Aktualnie planowane jest przesłuchanie zatrzymanej w charakterze podejrzanej. Po wykonaniu czynności procesowych z jej udziałem podjęta zostanie decyzja co do ewentualnego zastosowania środków zapobiegawczych.

Obecnie, pod nadzorem prokuratora, na miejscu ujawnienia szczątków kontynuowane są oględziny w ramach których zabezpieczany jest materiał dowodowy. Przedmiotowe czynności mogą potrwać do przyszłego tygodnia.

Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania przygotowawczego, jego charakter na obecnym etapie nie będą udzielane dalsze informacje dotyczące sprawy.

http://nczas.info/2026/06/12/makabryczne-odkrycie-w-lutoryzu-pod-rzeszowem-szczatki-dzieci-zakopane-na-posesji-lekarka-zatrzymana/

#dzieci #mordercy

12

Ukraiński IPN: w Hucie Pieniackiej mordował „oddział niemieckiej policji”, a mieszkańcy „zginęli tragicznie”. Polski IPN odpowiadakresy.pl

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (Український інститут національної пам’яті) opublikował komunikat dotyczący rozpoczęcia prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej. Polski IPN zwrócił uwagę, że w ukraińskiej informacji pominięto udział ukraińskich formacji w masakrze polskiej ludności cywilnej.

Jak informowaliśmy wcześniej, 8 czerwca w Hucie Pieniackiej ruszyły prace poszukiwawcze prowadzone przez specjalistów Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Ich celem jest odnalezienie i udokumentowanie zbiorowych mogił ofiar zbrodni dokonanej 28 lutego 1944 roku.

W komunikacie Ukraińskiego IPN napisano, że 28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka „padła ofiarą zbrojnego ataku”. Stwierdzono także, że „według źródeł archiwalnych, ataku na wieś dokonał oddział niemieckiej policji”, „znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona”.

Polski IPN ocenił, że taki opis zrzuca odpowiedzialność za zbrodnię na bliżej nieokreślony „oddział niemieckiej policji”. Według Instytutu pomija to ustalenia historyków i prokuratorów, którzy wskazują, że pacyfikacji dokonał przede wszystkim 4. Galicyjski Ochotniczy Pułk Policyjny SS, powiązany z 14 Dywizją SS „Galizien” i złożony z ukraińskich ochotników.

IPN zwrócił również uwagę, że ukraiński komunikat nie wspomina o udziale w masakrze oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów. Według relacji świadków miały one współuczestniczyć w otoczeniu miejscowości, identyfikowaniu mieszkańców oraz przeprowadzeniu mordu.

Instytut ocenił, że treść komunikatu wpisuje się w narrację części ukraińskich historyków, którzy zaprzeczają udziałowi Ukraińców w masakrze w Hucie Pieniackiej. Według IPN tezy te opierane są m.in. na twierdzeniach Jewhena Pobihuszczego, oficera SS i UPA.

Polski IPN skrytykował także określenie, że „znaczna część mieszkańców zginęła tragicznie”. W ocenie Instytutu jest to nieuzasadnione złagodzenie opisu wydarzeń. Huta Pieniacka nie była miejscem bliżej nieokreślonej tragedii wojennej, lecz miejscem masowego mordu na ludności cywilnej.

PN przypomniał, że mieszkańców mordowano w sposób planowy i brutalny. Część ofiar zginęła w płomieniach w zabudowaniach gospodarczych lub domach. Ofiarami byli przede wszystkim polscy cywile, w tym kobiety, dzieci oraz osoby starsze.

Liczbę zamordowanych w Hucie Pieniackiej szacuje się od 850 do 1100 osób. Według IPN dokładna liczba ofiar zostanie ustalona po przeprowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Do tej pory udało się ustalić personalia 634 ofiar.

„Pamięć o ofiarach zaczyna się od nazwania sprawców!” – podkreślił Instytut Pamięci Narodowej.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-ipn-w-hucie-pieniackiej-mordowal-oddzial-niemieckiej-policji-a-mieszkancy-zgineli-tragicznie-polski-ipn-odpowiada/

#banderowcy #ludobojstwo #mordercy #upadlina #upa #ipn

15

To są barbarzyńcy. Izraelski żołnierz zastrzelił 7-miesięczne niemowlęnczas.info

Siedmiomiesięczny palestyński chłopiec zginął, a jego rodzice zostali ranni po tym, jak izraelscy żołnierze otworzyli ogień do ich samochodu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Siły Obronne Izraela (IDF) oficjalnie przyznały, że poszkodowani to „niezaangażowani cywile”. Tłumaczą, że zastrzelenie niemowlęcia było wynikiem błędnej oceny sytuacji przez wojskowych.

Jak poinformowało palestyńskie Ministerstwo Zdrowia, do tragedii doszło w pobliżu miasta Hebron. Siedmiomiesięczny Sam Fahd Abu Haykal podróżował samochodem wraz ze swoimi rodzicami. Ich pojazd został nagle ostrzelany przez izraelskiego żołnierza.

W wyniku ostrzału niemowlę poniosło śmierć na miejscu. Rodzice są ranni, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

– To niewiarygodne i całkowicie nie do zaakceptowania. Cierpimy tylko dlatego, że zdecydowaliśmy się pozostać w naszych domach – powiedziała w rozmowie z Reuters babcia zamordowanego chłopca.

Do sprawy odniosły się Siły Obronne Izraela (IDF). W oświadczeniu napisano, że obecni na miejscu żołnierze „odnieśli wrażenie”, że zbliżający się do nich pojazd gwałtownie przyspiesza, co zostało odebrane jako potencjalne zagrożenie.

W reakcji jeden z żołnierzy oddał pojedynczy strzał w kierunku samochodu. Przedstawiciele IDF przyznali jednocześnie, że ofiary to „niezaangażowani cywile”, i zapowiedzieli, że okoliczności tego tragicznego zdarzenia są obecnie przedmiotem szczegółowego dochodzenia. Takich rzekomych „pomyłek” w ostatnich miesiącach jest bardzo wiele.

http://nczas.info/2026/06/08/to-sa-barbarzyncy-izraelski-zolnierz-zastrzelil-7-miesieczne-niemowle/

#zydzi #palestyna #mordercy #ludobojstwo

16

Były lider Prawego Sektora: Polacy na Ukrainie byli okupantami, a Ukraińcy mieli prawo ich zabijaćkresy.pl

Dmytro Jarosz, były lider Prawego Sektora, zwrócił się do Polaków. Napisał, że Polacy „na ukraińskiej ziemi” byli okupantami, a Ukraińcy mieli „absolutne prawo” niszczyć najeźdźców i agresorów.

Dmytro Jarosz, dowódca Ukraińskiej Ochotniczej Armii i były lider środowisk nacjonalistycznych, opublikował apel do Polaków. W przytoczonym wystąpieniu odniósł się do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Jarosz przekonywał, że Ukraińcy bronią dziś nie tylko własnego państwa, lecz także Polski i Europy przed Rosją. „My, Ukraińcy, jesteśmy tarczą Polski i całej Europy. Bez nas różne wcielenia moskiewskiego imperium przetoczyłyby się przez was w ciągu kilku tygodni” – napisał.

W dalszej części apelu Jarosz wezwał Polaków i polskie władze, aby nie koncentrowali się na przeszłości. Jego zdaniem odrzucenie takiego podejścia ma być warunkiem przyszłości relacji między narodami. „Po raz kolejny wzywam naród polski i jego przywódców, aby nie żyli przeszłością. Dajcie szansę przyszłości” – stwierdził.

Jarosz ostrzegł również, że brak takiej zmiany miałby doprowadzić Polaków do utraty znaczenia historycznego i własnej tożsamości. „Bo jeśli tego nie zrobicie, zejdziecie ze sceny historii i przestaniecie być dumnymi Polakami, stając się zamiast tego beznarodową resztką bez własnej tożsamości” – napisał.

Jarosz twierdzi, że Polacy powinni przyjąć, iż na „ukraińskiej ziemi” byli okupantami, których porównał do współczesnych Rosjan. „Wzywam was, abyście przyjęli, że na naszej ukraińskiej ziemi byliście okupantami — tak jak Rosjanie są dzisiaj. A my, Ukraińcy, mieliśmy i nadal mamy absolutne prawo niszczyć najeźdźców i agresorów na naszej danej przez Boga ziemi” – oświadczył.

Jarosz od lat związany jest z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym. W czerwcu 1994 roku był jednym z założycieli paramilitarnej organizacji „Tryzub” im. Stepana Bandery. W kolejnych latach pełnił funkcje kierownicze w jej strukturach, a w 2007 roku formalnie objął stanowisko przewodniczącego Centralnego Prowodu tej organizacji.

W listopadzie 2013 roku Jarosz był jednym z inicjatorów powołania Prawego Sektora, organizacji skupiającej środowiska nacjonalistyczne. Współtworzył także Samoobronę Majdanu i zyskał rozpoznawalność dzięki hasłom „narodowej rewolucji”.

http://kresy.pl/wydarzenia/byly-lider-prawego-sektora-polacy-na-ukrainie-byli-okupantami-a-ukraincy-mieli-prawo-ich-zabijac/

#upadlina #upa #ludobojstwo #mordercy #banderowcy

10

🚨ABORCJONISTKA UJAWNIA: DZIECI NIE PŁACZĄ, BO PRZECINAM IM STRUNY GŁOSOWE! 😨

Tweet z 2018 roku opublikowany przez Leah Torres, amerykańską aborcjonistkę, wywołał burzę w mediach społecznościowych. Tak dużą, że nawet Planned Parenthood, największy dostawca aborcji w Stanach Zjednoczonych, zdecydował się rozwiązać z nią kontrakt.

Dowiedz się więcej 👉️ LINK DO ARTYKUŁU W KOMENTARZU ⬇️

http://ratujzycie.pl/leah-torres-dzieci-nie-placza-przecinam-im-struny-glosowe/

#mordercy #dzieci

Zdjęcie

18

❗HORROR W CZTERECH ŚCIANACH. RUSZA PROCES LESBIJEK, KTÓRE ZAMĘCZYŁY ADOPTOWANEGO CHŁOPCA NA ŚMIERĆ❗

⚠️Męczony i głodzony 12-latek, którego przyjęły pod swój dach dwie lesbijki z Kanady, ważył w chwili śmierci zaledwie 22 kg. Kobiety latami torturowały go i jego brata 💔😠 Teraz odpowiedzą za mor.derstwo dziecka. Wyrok zapadnie tej wiosny!

Dowiedz się więcej o tej mrożącej krew w żyłach sprawie 👉 LINK W KOMENTARZU ⬇️⬇️

http://ratujzycie.pl/adopcja-jak-z-horroru-lesbijki-zameczyly-chlopca-na-smierc/

Zdjęcie

#lgtb #zboczency #lesbijki #dzieci #mordercy

19

UPA zamordowała 600 osób, ofiary nabijano na pale. Masakra w Janowej Doliniekresy.pl

W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, w Wielki Piątek, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) wraz z miejscową ludnością dokonała brutalnego ataku na Janową Dolinę – osiedle robotnicze przy kopalni bazaltu na Wołyniu, zamieszkane przez ok. 3000 osób, głównie Polaków.

Napad przeprowadzono z dużym rozmachem. Napad poprzedzały ulotki zapowiadające zbrodnię: „Dla Lachów zrobimy pieczenie”, w które jednak nikt nie wierzył. Do miejscowości dotarło też ostrzeżenie o zaplanowanym na Wielki Piątek ataku wraz z zapowiedzią, że „Wielkanoc będzie czerwona od polskiej krwi”.

Kolejnej nocy wieś została otoczona, spalono most i zablokowano tor kolejowy. W ataku uczestniczyły sotnie UPA „Jaremy” i „Szauli”, dowodzone przez Iwana Łytwyńczuka „Dubowego”. Oddziałom UPA towarzyszyli mieszkańcy okolicznych ukraińskich wsi (w tym duża grupa osób ze Złaźnego). Grzegorz Motyka uważa, że rozkaz ataku mógł wyjść od samego Dmytra Klaczkiwskiego.

Napadowi towarzyszyły ogromne okrucieństwa: ludzie ginęli od kul, siekier, noży i w płomieniach. Do domów wrzucano granaty i butelki samozapalające. Według relacji świadków dzieci nadziewano na pale albo rozbijano o ściany, a polscy ranni i chorzy zostali spaleni żywcem w szpitalu (Ukraińców wcześniej wyniesiono).

„Pamiętam małe dzieci nadziane na pale na Alei Spacerowej. Całe rodziny z nożami w plecach leżące w krzakach, spalone moje koleżanki” – wspominała na przykład Janina Pietrasiewicz-Chudy. Łucja Arczyńska mówiła z kolei: „Z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek w nocy obudziły mnie krzyki i olbrzymi blask pożaru domów oraz nawoływania Ukraińców. […] Ojciec mój, gdy spostrzegł, co się dzieje, pobiegł naprzeciwko budzić sąsiadów, a mama z bratem, lat 10, dobiegła do nas do lasu. Gdy ojciec wyszedł z domu, Ukrainiec był tuż przy drzwiach, napadł go, postrzelił i spalił żywcem w ogródku obok wejścia do domu. Sąsiedzi, których ojciec [miał] budzić, byli ukryci w piwnicy i tam spłonęli – [nazywali się] Zakaszewscy”.

Polacy nie posiadali zorganizowanej samoobrony – broń miała jedynie niewielka grupa cywilów oraz niemiecki garnizon, który zareagował dopiero, gdy upowcy podeszli pod jego pozycje. Po kilku godzinach UPA wycofała się, pozostawiając zgliszcza i setki ciał. Szacuje się, że zginęło ok. 600 osób. Spłonęło ponad 100 domów. Ocaleni mieszkańcy zostali wywiezieni przez Niemców do Kostopola.

Dziś wieś nosi nazwę Bazaltowe. W miejscowości znajduje się upamiętnienie UPA z narracją o „akcji bojowej” przeciw „polsko-niemieckim okupantom Wołynia”.

Zbrodnia była częścią ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

http://kresy.pl/kresopedia/upa-zamordowala-600-osob-ofiary-nabijano-na-pale-23-kwietnia-1943-roku-doszlo-do-masakry-w-janowej-dolinie/

#Polska #wolyn #upa #banderowcy #ludobojstwo #mordercy

19

Zdjęcie

💉CHLOREK POTASU W SERCE DZIECKA - PIEKŁO DZIECI

Działanie chlorku potasu jest na tyle niehumanitarne i drastyczne, że jego producenci sprzeciwiają się wykorzystywaniu go do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach. 😱

⚠️ Tymczasem w niektórych szpitalach w Polsce chlorek potasu wstrzykuje się do serc nienarodzonych dzieci, i to bez znieczulenia.

Agonia dziecka, które otrzymuje zastrzyk z z tym preparatem, odbywa się w ogromnym, rozrywającym bólu.🤯

Matka, która poddaje się aborcji, odczuwa tę dramatyczną walkę maleństwa w jej łonie: rzuca się ono gwałtownie w macicy matki. Przestaje dopiero, gdy umiera. Wówczas przychodzi czas na martwy poród. 😭

Jest to prawdziwy horror i piekło dzieci.

⚠️ Fundacja Życie i Rodzina zgłasza do organów ścigania każdy przypadek wykorzystania chlorku potasu do zabicia dziecka w łonie kobiety. Nie wolno zabijać dzieci przed przerwaniem ciąży! To łamanie polskiego prawa.

http://www.facebook.com/photo?fbid=963102746221739&set=a.205807208617967

#dzieci #mordercy

16

Libańska dziennikarka zginęła pod gruzami – świadkowe twierdzą, że Izraelczycy blokowali pomockresy.pl

Zdjęcie

W środowym ataku w południowym Libanie poszkodowane zostały dwie dziennikarki. Jednej z nich ratownicy nie zdołali uratować ze względu na działania Izraelczyków.

Pisaliśmy już na naszym portalu o środowym bombardowaniu izraelskim koło miejscowości At-Tiri w południowym Libanie, którego ofiarą stały się dwie osoby. Po pierwotnym ataku na samochód, Izraelczycy przeprowadzi kolejne bombardowanie. Jego skutki dotknęły dziennikarki Amal Chalil i fotoreporterki Zejnab Faradż.

Dwie kobiety pobiegły do pobliskiego domu, który również stał się celem izraelskiego ataku, tak twierdzi libańskie Ministerstwo Zdrowia, wysoki rangą oficer libańskiej armii państwowej i źródła medialne, na które powołał się piszący o sprawie “The Guardian”.

Przybyli na miejsce ratownicy byli w stanie udzielić pomocy Faradż, która doznała obrażeń głowy. Była w poważnym stanie i wymagała operacji w szpitalu, jak podała Al Jazeera.

Kiedy ratownicy wrócili na miejsce ataku, by pomóc Chalil, izraelskie wojsko zrzuciło granat hukowy, blokując im dostęp do ruin budynku, powiedzieli libański wojskowy oraz Elsy Mufaredż z miejscowego Związku Dziennikarzy Libanu.

Libańskie ministerstwo twierdzi, że izraelskie wojsko „uniemożliwiło zakończenie misji humanitarnej, strzelając do karetki granatem hukowym i ostrą amunicją”. Ratownicy mogli wrócić na miejsce zdarzenia około cztery godziny po pierwszym ataku, powiedziała Mufaredż agencji Reutera.

Jak podała następnie agencja informacyjna Xinhua Chalil zmarła w gruzowisku.

Izraelskie wojsko poinformowało w oświadczeniu, że otrzymało doniesienia, iż dwóch dziennikarzy zostało rannych w wyniku ataków, i zaprzeczyło, jakoby miało uniemożliwiać ekipom ratowniczym dotarcie do tego obszaru, jak podał “The Guardian”. Twierdzi ono, że ostrzelane samochody „zbliżyły się do żołnierzy w sposób, który stanowił bezpośrednie zagrożenie dla ich bezpieczeństwa” i dlatego zaatakowano jeden z pojazdów, a następnie w pobliski budynek.

29 marca izraelscy żołnierze zabili dwoje innych libańskich dziennikarzy: Fatimę Ftouni i Alego Szoejba, a także brata tej pierwszej, który pomagał im jako kierowca. W ich samochód wystrzelili aż cztery pociski, co poskutkowała także śmiercią jednego z ratowników, jacy przybyli na miejsce zdarzenia.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/libanska-dziennikarka-zginela-pod-gruzami-swiadkowe-twierdza-ze-izraelczycy-blokowali-pomoc/

#zydzi #mordercy #liban #dziennikarstwo #dziennikarze

13

13

Ewa Zajączkowska

Haniebne❗ Ambasador Ukrainy w Polsce oznajmił, że NIE uważa za zbrodniarza Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego za ludobójstwo na Polakach na Wołyniu❗

🚨 Wcześniej ambasador Bodnar groził nam odwetem, jeśli wprowadzimy ustawę penalizującą banderyzm, a hasło "Wołyń, pamiętamy" uznał za... prowokację.

"Nie uważam go za zbrodniarza, bez względu na to, że jego oddziały dokonywały zbrodni" - powiedział wprost ambasador Wasyl Bodnar w polskich mediach o Szuczewyczu i jego ukraińskich oddziałach ON-UPA, szerząc kłamstwo wołyńskie i propagując banderowską narrację. Reakcja polskiego MSZ? Żałosna cisza. Nie ma noty protestacyjnej, nie ma wezwania ambasadora, nie ma nic. Brak stanowczego sprzeciwu ze strony naszych władz pokazuje jak nisko upadliśmy.

W normalnym państwie rządzonym przez ludzi dbających o interesy i godność własnego narodu za wybielanie takiego zbrodniarza i relatywizowanie ludobójstwa reakcja byłaby miażdżąca. Szczególnie, że to nie są pierwsze tego typu skandaliczne wypowiedzi Bodnara. Myślę, że w odpowiedzi powinniśmy teraz w trybie pilnym uchwalić projekt ustawy zakazujący propagowania banderyzmu w Polsce i wysłać go ze specjalną dedykacją do ukraińskiej ambasady.

Banderyzm musi być wreszcie zrównany w Polsce z innymi zbrodniczymi ideologiami, jak nazizm i komunizm. Nie może być w Polsce miejsca na zakłamywanie historii i szerzenie antypolskiej propagandy. Albo zaczniemy się szanować, albo nikt nas nie będzie szanował. Dość plucia na polskie ofiary ludobójstwa! 🇵🇱

Zdjęcie

http://www.facebook.com/photo?fbid=1506409697515285&set=a.647274536762143

#banderowcy #upa #ludobojstwo #wolyn #mordercy #upadlina

19

Zbrodnie izraelskich żołnierzy. Rozstrzeliwania cywilów, tortury, grabieże i tuszowanie przestępstwnczas.info

Według obszernego reportażu Toma Levinsona opublikowanego w izraelskim dzienniku Haaretz 17 kwietnia 2026 r., część izraelskich żołnierzy i rezerwistów wracających z walk w Strefie Gazy zmaga się z głębokimi urazami moralnymi spowodowanymi udziałem w zabijaniu cywilów, torturach, grabieżach i tuszowaniu zbrodni. Artykuł nie potępia zbrodni, nie współczuje ofiarom, tylko skupia się na „urazach moralnych” izraelskich żołnierzy.

Autor przytacza relacje kilkorga żołnierzy (wszyscy pod pseudonimami), którzy opisują konkretne przypadki naruszeń prawa wojennego popełnianych w imię zemsty za atak Hamasu z 7 października 2023 r.

Rozstrzelanie nieuzbrojonych cywilów

Yuval (34 lata, programista) opowiada, jak jego jednostka w Khan Yunis zastrzeliła starszego mężczyznę i trzech nastolatków – wszyscy bez broni. „Ich ciała były podziurawione kulami, organy wylewały się na zewnątrz” – wspomina. Po akcji dowódca batalionu z ludźmi napluł na zwłoki i krzyknął: „Tak się dzieje z każdym, kto zadziera z Izraelem, skurwysyny”.

Ostrzał nieuzbrojonych Palestyńczyków i upokarzanie

Maya, oficer ds. kadr w rezerwie, była świadkiem, jak na rozkaz dowódcy batalionu czołg ostrzelał z karabinu maszynowego pięciu Palestyńczyków idących na północ. Czterech zginęło. Ocalały został zamknięty w klatce, a jeden z żołnierzy nasikał na niego, mówiąc: „To za Be’eri, ty dupku, to za Novę”. Maya przyznaje: „Nikt nie mógł przestać się śmiać. Może i ja się zaśmiałam”.

Morderstwo i tuszowanie sprawy

Yehuda relacjonuje, jak oficer zastrzelił nieuzbrojonego Palestyńczyka, który podniósł ręce. „Było oczywiste, że nie był uzbrojony. Oficer podszedł, odczekał kilka sekund i po prostu strzelił”. Incydent nagrano dronem, ale dowództwo uznało go za „zabicie terrorysty” i zamiotło sprawę pod dywan.

Tortury podczas przesłuchań

Żołnierz Eitan opisuje przesłuchanie przez jednostkę 504. Przesłuchujący założył opaski zaciskowe na penisa i jądra więźnia i zaciskał je, dopóki ten nie zaczął mówić. „Krzyczał, jakby dusza wychodziła mu z ciała”.

Grabieże i wandalizm

Inny żołnierz mówi o wchodzeniu do palestyńskich domów: „Ludzie brali sprzęt AGD, złoto, pieniądze. Niektórzy palili zdjęcia Palestyńczyków albo na nie sikali. Mówili, że wszyscy Arabowie to naziści i że to błogosławieństwo kraść od nazistów”.

Strzelanie do cywilów szukających pomocy

Snajperzy z Brygady Nahal strzelali do Palestyńczyków przekraczających arbitralne linie wyznaczone przez armię. Jeden z nich: „Nie zapominasz twarzy ludzi, których zabiłeś. To zostaje z tobą”.

Reakcje i skala zjawiska

Prof. Gil Zalsman, szef Izraelskiej Narodowej Rady ds. Zapobiegania Samobójstwom, potwierdza w Haaretz, że urazy moralne występują „na znacznie większą skalę niż kiedykolwiek wcześniej”, także wśród dzieci rezerwistów.

Prof. Yossi Levi-Belz z Uniwersytetu w Hajfie wyjaśnia, że w przeciwieństwie do PTSD uraz moralny wynika z poczucia naruszenia własnych wartości moralnych i prowadzi do głębokiego poczucia winy i wstydu.

Armia izraelska oficjalnie nie uznaje terminu „uraz moralny”, zastępując go określeniem „uraz tożsamości”. Jeden z oficerów zdrowia psychicznego w rezerwie komentuje w artykule: „Jeśli uznamy, że wielu żołnierzy cierpi na urazy moralne, to jak to się ma do stereotypu o ‘najbardziej moralnej armii na świecie’?”

Według Levinsona po zawieszeniu broni liczba żołnierzy szukających pomocy psychiatrycznej z tego powodu wyraźnie wzrosła. Wielu z nich boi się mówić otwarcie, obawiając się oskarżeń o zdradę lub słabość.

Artykuł kończy się wnioskiem, że dla części żołnierzy wojna w Gazie nie skończyła się wraz z powrotem do domu – została w nich jako trwała trauma moralna.

Znamienne, że artykuł finalnie podkreśla jak bardzo cierpią na „urazy moralne” izraelscy żołnierze, ale w ogóle nie skupia się na potępieniu zbrodni przez nich dokonywanych.

To tylko kilka zbrodni, o których izraelscy żołnierze zdecydowali się powiedzieć. O większości zapewne nigdy się nie dowiemy. Już z tych relacji wynika, że zbrodnie wojenne armii Izraela są systemowo wpisane w ich działania.

http://nczas.info/2026/04/19/zbrodnie-izraelskich-zolnierzy-rozstrzeliwania-cywilow-tortury-grabieze-i-tuszowanie-przestepstw/

#zbrodniarze #mordercy #ludobojstwo #zbrodniewojenne #zydzi

16

ABORCJONIŚCI PRZEMYCILI DO SZPITALA ŚRODKI PORONNE

Wszystko działo się bez wiedzy lekarzy w olsztyńskim szpitalu.

Chcieli, żeby matka dziecka - Gruzinka Lela - zażyła tabletki poronne będąc już 15 tygodniu ciąży!

Aborcja tabletkami po 12 tygodniu nawet według proaborcyjnej WHO stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety.

Ostatecznie organizacje aborcyjne poniosły porażkę - nie udało im się zabić dziecka Gruzinki. Kobieta zdecydowała się kontynuować ciążę.

Gdy państwo zawodzi - stoimy na straży i bronimy życia dzieci!

http://www.facebook.com/reel/967715289050394

#mordercy #dzieci

10

Zdjęcie

WSTRZĄSAJĄCA ZBRODNIA NA MAŁYM CHŁOPCU! RUSZA PROCES DWÓCH GEJÓW, KTÓRZY ZGWA.ŁCILI ROCZNEGO PRESTONA NA ŚMIERĆ

Proces pary hom.oseksualistów, która wpierw adoptowała, a potem wykor.zystała dziecko rozpocznie się w tym miesiącu w Sądzie Koronnym w Preston w Anglii.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto po wezwaniu funkcjonariuszy Policji do szpitala Blackpool Victoria Hospital 27 lipca 2023 roku. Wtedy to nieprzytomny już Preston trafił do szpitala. Krótko później stwierdzono zgon chłopca.

Poznaj szczegóły okrutnej zbrodni, o której milczy środowisko L.G.B.T. 👇LINK W KOMENTARZU

http://ratujzycie.pl/geje-zgwalcili-rocznego-chlopca-na-smierc/

To szczególnie ważne w kontekście działań lobby L.G.B.T. ws. legalizacji homoślubów w Polsce, a co za tym idzie możliwych przyszłych żądań o adopcję dzieci

#zboczency #lgbt #pedofile #mordercy

12