Ceny paliw, energii na świecie, podatki i eurokołchozowe pomysły.

To nie wina tych co nakładają podatki 🙃

Wysłać ten cały Sejm na inną Galaktykę, bo na Marsa jeszcze za blisko 🤣

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1603210137845745

#ceny #paliwa #ets #eurokolchoz #podatki

10

Bruksela stawia warunki Londynowi. Chce wyższych ceł na chińskie autakresy.pl

Unia Europejska naciska na Wielką Brytanię, by podniosła cła na samochody z Chin i zbliżyła swoją politykę handlową do unijnej. W przeciwnym razie brytyjscy producenci mogą napotkać bariery związane z planowanymi zasadami „Made in Europe”.

Bruksela przekazała w piątek brytyjskiemu premierowi Andy’emu Burnhamowi, że Wielka Brytania powinna podnieść cła na chińskie samochody i bardziej dostosować swoją politykę handlową do Unii Europejskiej, jeśli chce uniknąć barier dla kluczowych produktów eksportowych – podał „Financial Times”.

Według gazety, w odpowiedzi na zabiegi Londynu o równe traktowanie brytyjskich towarów, przedstawiciele Unii wskazali, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przystąpienie Wielkiej Brytanii do unii celnej UE.

„Unia celna rozwiązałaby większość problemów związanych z zasadą «Made in Europe». Rozwiązałaby również kwestię różnic taryfowych, które rodzą obawy, że Chińczycy mogliby omijać nasze cła, kierując towary przez Wielką Brytanię” – powiedział unijny urzędnik cytowany przez „Financial Times”.

Rząd w Londynie podkreślił jednak, że decyzje dotyczące środków handlowych podejmuje samodzielnie. „Zawsze wprowadzamy środki handlowe niezależnie i wyłącznie w oparciu o interesy gospodarcze Wielkiej Brytanii oraz naszego przemysłu” – przekazał rzecznik władz.

Dodał jednocześnie, że Wielka Brytania i Europa mierzą się z wieloma podobnymi wyzwaniami, dlatego istotne jest utrzymanie przepływu handlowego między obiema stronami.

Burnham zapowiedział wcześniej, że będzie zabiegał o uznanie Wielkiej Brytanii za „zaufanego partnera” w ramach planowanych unijnych zasad „Made in EU”. Ostrzegł, że wyłączenie brytyjskich producentów mogłoby zaszkodzić krajowemu przemysłowi motoryzacyjnemu.

Polityka „Made in Europe” ma ograniczyć zależność od chińskich komponentów poprzez preferowanie towarów produkowanych w Europie. Budzi to obawy brytyjskiego sektora samochodowego, który dostarcza części do unijnych łańcuchów dostaw i sprzedaje samochody na rynku UE.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała w tym miesiącu, że Unia wykorzysta wszystkie dostępne narzędzia, aby ograniczyć „niezrównoważony” deficyt handlowy z Chinami.

Reuters zaznaczył, że nie był w stanie niezależnie zweryfikować informacji „Financial Times”. Unia Europejska ani brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odpowiedziały od razu na prośby agencji o komentarz.

http://kresy.pl/wydarzenia/bruksela-stawia-warunki-londynowi-chce-wyzszych-cel-na-chinskie-auta/

#eurokolchoz #eurokomuna #cla #chiny #wielkabrytania #samochody #motoryzacja

6

Polska liczyła na miliardy z SAFE. Von der Leyen chce je przekazać Ukrainiekresy.pl

Ursula von der Leyen zapowiedziała uruchomienie programu wspólnych projektów europejskiego i ukraińskiego przemysłu obronnego przy wykorzystaniu pozostałych środków z SAFE. W puli może pozostać od 10 do 20 mld euro, o których część chciała ubiegać się Polska w kolejnym naborze.

W środę w Strasburgu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała wykorzystanie niewykorzystanych środków z wartego 150 mld euro programu pożyczkowego SAFE na nowy program wspólnych projektów z ukraińskimi przedsiębiorstwami. Propozycja może dotyczyć od 10 do 20 mld euro, a część państw członkowskich sprzeciwia się odgórnemu przeznaczeniu pozostałej puli na ten cel. Polska wcześniej zapowiadała, że zamierza ubiegać się o dodatkowe środki z SAFE na własne projekty obronne.

„Jednak Freya to dopiero początek. Potrzeba więcej. Wykorzystując pozostałe środki z funduszu SAFE, uruchomimy nowy program wspólnych projektów z ukraińskimi firmami” – powiedziała von der Leyen.

Freya ma być europejsko-ukraińskim projektem systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej, łączącym doświadczenia bojowe i rozwiązania wypracowane na Ukrainie z możliwościami technologicznymi i produkcyjnymi europejskiego przemysłu.

W puli może pozostać do 20 mld euro

Dokładna wysokość niewykorzystanych środków SAFE nie jest jeszcze znana. Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius wskazał przedział od 10 do 20 mld euro.

„Musimy jeszcze dokładnie ustalić, ile z tych niewykorzystanych pieniędzy będzie można wykorzystać, ale może chodzić o 10–20 miliardów euro” – powiedział Kubilius.

Część państw początkowo zgłosiła zapotrzebowanie na większe pożyczki, a później ograniczyła swoje plany ze względu na sytuację finansów publicznych.

„Niektóre państwa wystąpiły o znaczne sumy, a następnie je zmniejszyły ze względu na swoją sytuację fiskalną” – dodał komisarz.

Polska wykorzystała całą przyznaną jej pulę, jednak wcześniej zgłosiła zainteresowanie środkami, których ostatecznie nie wykorzystają inne państwa.

Polska chciała kolejnego naboru

Jeszcze 11 sierpnia wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski zapowiadał, że Warszawa zamierza ubiegać się o dodatkowe pieniądze z SAFE. Wyjaśniał, że część funduszy może wrócić do puli, ponieważ nie wszystkie państwa wykorzystują przyznane im środki.

„Przede wszystkim będzie dogrywka w negocjacjach z Komisją Europejską. My przedstawimy nasze projekty, które chcielibyśmy dołączyć do tego mechanizmu i tutaj tak naprawdę kluczowe będą rozmowy z Komisją Europejską oraz decyzje polskiego rządu” – mówił Zalewski.

Rozporządzenie ustanawiające SAFE przewiduje możliwość przeprowadzenia kolejnego naboru. Jeżeli po pierwszym rozdysponowaniu pomocy pozostają dostępne środki, Komisja może do 31 grudnia 2026 roku opublikować nowe zaproszenie do wyrażenia zainteresowania. Procedura ponownie obejmuje wnioski państw członkowskich i decyzje Rady.

Zapowiedź von der Leyen oznacza więc pojawienie się konkurencyjnego pomysłu na wykorzystanie pozostałych pieniędzy – poprzez nowy program projektów realizowanych z przedsiębiorstwami ukraińskimi.

Państwa nie uzgodniły zmiany

Polska i część innych państw zostały zaskoczone stanowczą formą zapowiedzi przewodniczącej Komisji. Rozmówca RMF FM przekazał, że takiego rozwiązania nie uzgodniono wcześniej z państwami członkowskimi.

„Takiej rozmowy z KE nie było. Póki co, to my, czyli państwa członkowskie, spłacamy pieniądze z tej pożyczki, a nie Komisja Europejska” – powiedział unijny dyplomata.

Polskie Radio przedstawiło bardziej szczegółowy obraz wcześniejszych rozmów. Według jego ustaleń von der Leyen sygnalizowała europejskim stolicom swój pomysł jeszcze przed wystąpieniem, dlatego sama koncepcja nie była dla nich całkowicie nowa. Nie przeprowadzono jednak formalnej dyskusji w gronie 27 państw ani nie uzyskano ich zgody, a przewodnicząca KE wiedziała o zastrzeżeniach części stolic.

Dyplomaci cytowani przez Polskie Radio podkreślali, że państwa mogą realizować przedsięwzięcia wspólnie z Ukrainą, jeżeli same zdecydują się na takie projekty, sprzeciwiają się natomiast narzuceniu takiego rozwiązania całej niewykorzystanej puli.

SAFE dla Ukrainy

Portal Kresy.pl już wcześniej informował, że cześć finansowania z programu trafi do Ukrainy. W marcu pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE) Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała o przeznaczeniu ośmiu miliardów złotych z unijnego instrumentu bezpieczeństwa na rzecz Ukrainy.

Kilka dni później Polska i Ukraina uzgodniły, że środki z europejskiego programu SAFE zostaną przeznaczone na wspólne wzmacnianie potencjału obronnego. Podpisany w Kijowie list intencyjny ma otworzyć drogę do praktycznej współpracy w zakresie produkcji uzbrojenia i amunicji.

W kwietniu Andrij Sybiha podziękował Polsce za pożyczkę SAFE. Chociaż nie polityk nie przedstawił szczegółów, ze strony polskiego rządu pojawiały się doniesienia, że część kwoty z SAFE otrzyma Ukraina.

Obowiązujące przepisy już pozwalają wykorzystywać SAFE przy przedsięwzięciach z udziałem Ukrainy. Wspólne zamówienia mogą obejmować co najmniej dwa uczestniczące państwa, w tym państwa UE, państwa EFTA należące do EOG oraz Ukrainę, przy czym przynajmniej jednym uczestnikiem musi być państwo UE korzystające z pożyczki SAFE. Plany inwestycyjne państw mogą również przewidywać działania z udziałem Ukrainy lub prowadzone na jej rzecz.

SAFE nie jest funduszem dotacyjnym. Komisja Europejska została upoważniona do zaciągania w imieniu Unii pożyczek na rynkach kapitałowych, a następnie udzielania z tych pieniędzy długoterminowych pożyczek państwom członkowskim. Maksymalna wartość instrumentu wynosi 150 mld euro. Poszczególne państwa spłacają otrzymane przez siebie finansowanie.

http://kresy.pl/wydarzenia/polska-liczyla-na-miliardy-z-safe-von-der-leyen-chce-je-przekazac-ukrainie/

#safe #dej #ukraina #eurokolchoz #eurokomuna #rozdawnictwo

13

Kontrola oszczędności i europejskie zarządzanie wodą. Braun po orędziu von der Leyen: „Dom wariatów” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=zs0JTqoGVPA

Zdjęcie

W środę Ursula von der Leyen wygłosiła w Strasburgu orędzie o stanie Unii Europejskiej. Do przemówienia szefowej Komisji Europejskiej odniósł się w rozmowie z Markiem Skalskim polski poseł do PE Grzegorz Braun.

– Dzisiaj mowę tronową wygłosiła Reichsführerin von der Leyen – relacjonował lider Konfederacji Korony Polskiej.

– Dzisiaj pani Reichsführerin von der Leyen (…) mówi o świetlanej przyszłości, podczas kiedy rzeczywistość skrzeczy, tzn. narody Europy zbankrutowane i to do tego stopnia, że tonący brzydko się chwyta. Znamy to powiedzenie jednego z klasyków wolnościowców: Nie ma takiej niegodziwości, przed którą cofnąłby się rząd w nagłej potrzebie pieniędzy. A któryż rząd, któraż władza nie potrzebuje pilnie pieniędzy – mówił Braun.

– Więc teraz – i to było chyba najbardziej przerażające w tej dzisiejszej mowie – p. von der Leyen dała wyraz swojemu obsesyjnemu przywiązaniu do idei objęcia kontrolą oszczędności obywateli eurokołchozu (…). Oni to ubierają w takie figury, że te pieniądze nie mogą się marnować, one tak sobie tam leżą na tych kontach, one powinny pracować na naszą przyszłość – właśnie tę zieloną, tęczową, eurokołchozową – wskazał.

– Mówiąc krótko, kroi nam się nacjonalizacja oszczędności albo też jest to jakiś zwiastun systemu, który by penalizował trzymanie pieniędzy na koncie, np. z tego powodu, że one będą parować, że będą ulegać ewaporacji i że będą jakimś ujemnym oprocentowaniem obciążone – skwitował Braun.

– Nie wiem, co tam w szczegółach oni wymyślą, ale w każdym razie ona do tego wraca po raz kolejny i Państwo wiedzcie, że to już się dzieje, dlatego że wiem nawet z mojego skromnego doświadczenia tutaj, w tej mojej pracy dorywczej, wiem, że jak tak mówią, to już postanowili. Jeżeli rzucają takie myśli, to trzeba rozumieć, że to już jest wdrożony program – ocenił lider KKP.

Braun odniósł się także do innych wątków, które pojawiły się w orędziu szefowej KE. – Pani von der Leyen zakomunikowała, że do eurokołchozu zapraszamy Kanadę. I gościł tutaj dzisiaj premier Kanady (…) Chociaż zmienił się premier, to dalej jest ta sama Ludowa Republika Kanady – powiedział.

– Kanada jest zaproszona do tego, żeby być państwem stowarzyszonym z eurokołchozem, wraz z Turcją. Co to oznacza? To znowu jest deja vu, ponieważ projekty totalniackie – i komuna, i eurokomuna – są zbankrutowane nieuchronnie w zarodku, w związku z tym muszą uciekać do przodu. I co zostaje? Zostaje podżeganie do wojny, zostaje cenzura i zostaje oczywiście legalizacja dzieciobójstwa, jako sztandarowy projekt, będący rzekomo papierem lakmusowym wolności w duchu rewolucyjnym – stwierdził Braun.

„Europejskie zarządzanie wodą”

– I co jeszcze dzisiaj na tym posiedzeniu? Jeszcze europejskie zarządzanie wodą. Zarządzanie wodą – po prostu naprawdę jest się czego bać – dodał.

– Oczywiście była jakaś deklaracja sztandarowa, taka feministyczno-aborcjonistyczno-LGBTQ-istyczna. Wczoraj była deklaracja, taki akt strzelisty wiary w dekarbonizację, Zielony Ład i temu podobne. I to jest droga do ETS2, czyli jeszcze większego podkręcenia śruby, po to żeby się mysz nie prześlizgnęła, tzn. żeby obciążać kosztami tych wydumanych emisji dwutlenku węgla, wszystkich producentów dóbr, które ktoś mógłby chcieć zaimportować, sprowadzić do Europy – wspomniał Braun.

– Dom wariatów, proszę Państwa. Dom wariatów, w porze lunchu to już nawet się dawało tak wyraźnie poznać, bo się przedłużała debata, przedłużało się, opóźniało się głosowanie, no i widać było, że tabletki poranne powoli przestają działać, a południowych jeszcze nie rozdano w tym cyrku – skwitował.

– Szanowni Państwo – Polexit, tylko Polexit. Odzyskajmy niepodległość – podsumował lider KKP.

http://nczas.info/2026/09/17/kontrola-oszczednosci-i-europejskie-zarzadzanie-woda-braun-po-oredziu-von-der-leyen-dom-wariatow-video/

#braun #eurokolchoz #eurokomuna

16

Dzieje się❗ USA oficjalnie ogłosiły, że wycofują się z limitów emisji CO₂❗👏

Stało się to na spotkaniu ministrów energii państw Grupy G20, gdzie amerykańska strona poinformowała, że uchyliła wymogi klimatyczne dla elektrowni węglowych i gazowych. To ważny i potrzebny sygnał dla innych państw!

W Europie w kierunku zdrowego rozsądku idzie premier Włoch, Giorgia Meloni, która ponowiła apel do Niemiec, by gruntownie ograniczyć system ETS w celu przywrócenia konkurencyjności przemysłowej europejskich firm. Dzieje się to w momencie, gdy kanclerz Merz ma fatalne notowania w Niemczech i jego partia przegrywa wybory z AfD, która żąda odrzucenia unijnej polityki klimatycznej. Wyczucie czasu wydaje się bardzo nieprzypadkowe 😉

Presja na wywalenie do kosza, lub przynajmniej radykalne ograniczanie tego antygospodarczego systemu ETS, który podnosi nam rachunki za energię, wyraźnie narasta, co jest bardzo dobrą wiadomością 👍

Od początku mówiliśmy, że ten system zarzyna unijny przemysł i dobija rosnącymi opłatami mniej zamożnych obywateli, ale nasze "elity" polityczne go wdrażały, a zieloni lobbyści zawzięcie bronili. Dziś mamy trzeci najdroższy prąd w UE i szykują się najdroższe od lat podwyżki rachunków. A przecież nadchodzi jeszcze ETS2, który podniesie opłaty za paliwa i energię!

Nie godzę się na niewystarczające półśrodki, pozorne rewizje i inne zagrywki, które mają utrzymać ten system. ETS trzeba w całości odrzucić, obniżyć rachunki Polakom i przywrócić NORMALNOŚĆ! Musimy zrobić co w naszej mocy, by było to możliwe już po wyborach w przyszłym roku! 🇵🇱

http://www.facebook.com/100044388070966/posts/1632461884910065/

Zdjęcie

#usa #europa #eurokolchoz #eurokomuna #klimatyzm #spierdolenie #lewackifaszyzm #co2 #zajaczkowska #ets

14

Ursula von der Leyen chce dobra twoich oszczędności. 💀 🇪🇺 😱youtu.be

Gdy polityk chce twojego dobra, to trzeba je czym prędzej zabrać i uciekać.

Urszula uważa, że pieniądze które leżą na Twoim koncie bankowym są "leniwe" i ona ma lepszy pomysł jak je zagospodarować.

10 miliardów (euro?) zdeponowanych w bankach. Urszula zabierze Twoje pieniądze dla zabezpieczenia™ i przekaże firmom (((prywatnym))) aby te obracały nimi dla Ciebie. (?) I magicznie wyskoczy z tego dodatkowe 470 miliardów (euro?). Tak będzie, Urszula nie zmyśla. ... przebicie 47 razy większe niż wkład (nie wiadomo w jakim przedziale czasu).

27 europejskich krajów już jest gotowych do "grupy chętnych" które wprowadzą ten wspaniały unijny pomysł - niestety nie wiemy które to kraje (nie chcą się przyznać?).

Abyś żył dostatnio w UE. 🤡

Zdjęcie

----------------------------------------

http://youtu.be/QdMGpMveotc?si=HEpCd6Klye7winIa

----------------------------------------

#ekonomia #złodzieje #socjalizm #ue #uniaeuropejska #eurokolchoz #finanse #oszczednosci

18

Komisja Europejska naciska na Polskę w sprawie odblokowania importu ukraińskich produktów rolnychkresy.pl

Komisja Europejska chce rozmawiać z polskim rządem o zniesieniu ograniczeń na import ukraińskich produktów rolnych. Unijny komisarz rolnictwa Christophe Hansen przekonuje, że utrzymywanie embarga zagraża rynkowi wewnętrznemu UE. Podobne ograniczenia utrzymują również Słowacja i Węgry.

W czwartek i piątek w Polsce unijny komisarz rolnictwa Christophe Hansen ma rozmawiać z przedstawicielami polskiego rządu o zakazie importu ukraińskich produktów rolnych, którego zniesienia oczekuje Komisja Europejska. Z informacji PAP wynika, że komisarz spotka się między innymi z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim i ministrem finansów Andrzejem Domańskim oraz wystąpi w Sejmie.

Ograniczenia importowe mają być sprzeczne z umową o wolnym handlu Ukraina-UE

„Komisja Europejska jest w stałym kontakcie z władzami Polski, Słowacji i Węgier w tej sprawie, ponieważ ograniczenia importowe oczywiście stoją w sprzeczności z pogłębioną i kompleksową umową o wolnym handlu, którą zawarliśmy z Ukrainą” — powiedział unijny komisarz rolnictwa Christophe Hansen.

Hansen zapowiedział, że podczas rozmów z polskimi ministrami będzie wskazywał na mechanizmy ochronne zapisane w umowie handlowej. Jego zdaniem obecne ograniczenia mogą mieć uzasadnienie polityczne, ale nie znajdują potwierdzenia w danych gospodarczych.

„Będziemy kontynuować dialog , ale przypomnę im również, że w ramach umowy o wolnym handlu mamy bardzo konkretne bezpieczniki, które zabezpieczają interes polskich rolników. Nawet jeśli te ograniczenia politycznie mają sens, to ekonomicznie nie” — powiedział komisarz.

Komisja nie przesądza dalszych kroków

Unijny komisarz nie chciał mówić, jakie działania mogłaby podjąć Komisja Europejska, gdyby Polska utrzymywała embargo na import ukraińskich produktów rolnych. Nie wskazał też, czy i kiedy Komisja mogłaby zdecydować się na wszczęcie procedury naruszeniowej wobec Polski.

Hansen podkreślił jednocześnie, że w rozmowie o handlu z Ukrainą należy uwzględniać nie tylko import do Polski, lecz także możliwości eksportowe polskich przedsiębiorstw. Jako przykład podał Podlasie i silny sektor mleczarski.

„Nie powinniśmy zapominać, że istnieje nie tylko import, ale także eksport. W Polsce odwiedzę chociażby Podlasie, które ma bardzo silne mleczarstwo. Tymczasem w ramach umowy z Ukrainą zliberalizowaliśmy eksport mleka w proszku, a także mleka fermentowanego, więc istnieje również ogromny potencjał zbytu dla polskich produktów” — zaznaczył komisarz.

Zakłócenia po liberalizacji handlu

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Unia Europejska zliberalizowała handel z Ukrainą. W krajach sąsiadujących, w tym w Polsce, Bułgarii i Rumunii, pojawiły się wtedy zakłócenia na rynkach rolnych.

Hansen ocenił, że problem został rozwiązany przez pogłębioną i kompleksową umowę o wolnym handlu, która obowiązuje od listopada 2025 roku i przewiduje niższe kontyngenty.

„Zostały one jednak rozwiązane dzięki głębokiej i kompleksowej umowie o wolnym handlu (obowiązuje od listopada 2025 r.), która obecnie przewiduje znacznie niższe kontyngenty” — ocenił Hansen.

Obecnie Ukraina mierzy się z zagrożeniem dla swojego importu po rosyjskich atakach na porty na początku w czerwca. Według Ukraińskiej Konfederacji Rolniczej (UAK), cały eksport rudy żelaza i ponad 90 proc. ukraińskiej produkcji rolnej przechodzi przez porty obwodu odeskiego. Dochody ze sprzedaży produktów rolnych stanowią w warunkach wojny większość dochodów Ukrainy. W takim przypadku Kijów musiałby poszukać alternatywnych tras.

Spór o rynek wewnętrzny UE

Komisja Europejska uznaje, że jednostronne ograniczenia importowe stanowią zagrożenie dla funkcjonowania rynku wewnętrznego. Hansen argumentował, że polska produkcja rolno-spożywcza wymaga zarówno eksportu, jak i importu, a sprawne działanie rynku unijnego ma znaczenie dla całej Wspólnoty.

„Polacy nie zjedzą całej żywności, którą produkują; jest więc eksport i import. Sprawny rynek wewnętrzny jest siłą Unii” — powiedział komisarz.

Komisja Europejska deklaruje kontynuowanie rozmów z Polską w sprawie embarga na ukraińskie produkty rolne.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/komisja-europejska-naciska-na-polske-w-sprawie-odblokowania-importu-ukrainskich-produktow-rolnych/

#rolnictwo #rolnicy #Polska #ukraina #eurokolchoz #eurokomuna

9

System kaucyjny w Polsce — czy to ma sens? 650 mln zł niezwróconych kaucji. 8 prywatnych operatorów. 40% zepsutych automatów. Bony zamiast gotówki. Gminy tracą miliardy, a opłaty za śmieci rosną. Ślad węglowy: 3x wyższy niż w starym modelu. Niemcy: 98% zwrotów. Polska: 28%. Kto tu naprawdę zarabia?

http://www.facebook.com/reel/1281177057337035

#eurokolchoz #eurokomuna

12

Jak podała na X KPRP, od wprowadzenia systemu ETS udział UE w globalnej produkcji przemysłowej spadł z 25 proc. do 17 proc.

Na kolejnej opublikowanej grafice podano, że zgodnie z rządowym Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu zmniejszenie emisji o 1 proc. wymaga inwestycji w wysokości 57 mld zł.

Dalej poinformowano, że 1 stycznia 2028 r. wejdzie w życie nowy podatek od paliw (ETS2), który podniesie cenę diesla o 1,4 zł/l, a benzyny o 1,25 zł/l. Podatek od ogrzewania domów i używania aut spalinowych podniesie koszty życia przeciętnej rodziny o 3 tys. zł.


#eurokolchoz #lewackalogika #ekoterror

15

Czas z tym skończyć!

Polskie firmy i konsumenci dopłacają co roku ponad 20 miliardów złotych netto do systemu ETS.

Ponad połowa Polaków chce ograniczyć system ETS nawet za cenę utraty unijnych funduszy.

Rozwiązanie jest proste: pełne wyjście systemu z ETS.

http://www.facebook.com/reel/2007282776526151

#patologia #ets #eurokolchoz

14

Syjonistyczny wściekły pies uciekł do Europy... ciekawe gdzie wylądował. Nakaz aresztowania tego ludobójcy nadal aktualny, czy coś się zmieniło?

Nie to żebym się łudził... wiadomo że w #eurokolchoz nikt nie będzie miał odwagi zamknąć tego skurwia.

Zdjęcie

#satanyahoo

#netanyahu

#lot

#europa

14

Cześć, @Dps, odnośnie tego materiału: http://youtu.be/H_LCE0EnSao

z tej wstawki: http://lurker.land/post/3ooym7ka66yy

No więc spełnił obietnice💪💪i teraz przywileje są już poza tymczasowymi ustawami. - @Dps,


No właśnie przywileje są poza tymczasowymi ustawami, bo zostały rozparcelowane na inne ustawy permanentne !

O wszystkim opowie Wam red. Warzecha co polecam - @Dps,


Hola, hola.

Czy na pewno oglądaliśmy ten sam materiał?

Przecież facet mówi że ustawa przeszła cichaczem, bez większych krzyków w mediach tak jak przy poprzedniej takiej ustawie "wygaszającej". Co ciekawe to że nawet w dyrektywie z #eurokolchoz /u nie ma tyle obowiązków na DEJ co żydostwo z Wiejskiej dało ukrom!!! - 4 punkty: http://youtu.be/H_LCE0EnSao?t=767

- zakwaterowanie + środki do życia jeśli nie posiadają tak owych.

- nie zbędna pomoc społeczna + środki do życia jeśli nie posiadają tak owych.

- nie zbędna pomoc medyczna jeśli nie posiadają środków do życia.

- pomoc dzieciom/małoletnim, ofiarom gwałtów, przemocy seksualnej.

Przy poprzedniej spec ustawie wygaszającej przywileje dla ukrów, wygaszono więcej niż obecnie - wygaszono np. operacje endoprotezo-plastyka która miała wygaszać przywileje [drenowanie Polski!] ukrom z PESELEM ukr... i wygasiła! Do czasu podpisania tej, nowej "wygaszeniowej" ustawy! Ten przywilej wrócił!

- będzie można przywieźć takiego ukra bez nogi, ręki do Polski i leczyć go na koszt, kogo? Polaków!!

Leczenie ukrów w Polsce kosztowało nas: 2 miliardy 108 milionów złoty z sporym hakiem !!!

- ukr może kraść nie stracić statusu ochrony tymczasowej bo to nie jest szczególnie poważne przestępstwo, tylko mała szkodliwość czynu !

- ukr może zamordować Polaka i może nie stracić statusu ochrony tymczasowej jeśli Szef Urzędu Do Spraw Cudzoziemców uzna że nie można bandziora SZKRZYWDZIĆ!!!

Tu wyjaśnienie: http://youtu.be/H_LCE0EnSao?t=974

Status ochronny: http://youtu.be/H_LCE0EnSao?t=933

- roztasowanie przywilejów po ustawach permanentnych!!!

- jeśli ukr, który pobiera świadczenia wyjedzie z Polski to te świadczenia zostają mu zablokowane!

Ale po powrocie do Polski odzyskuje prawo do nich i mało tego zostaną mu wypłacone świadczenia za okres, kiedy nie było go w Polsce!!!

Tych kwiatków podpisanych CICHACZEM jest WIĘCEJ!

Zachęcam do przesłuchania materiału, bo wypisywanie wszystkiego tylko po to żeby nikt nie przeczytał mija się z celem.

A temat WAŻNY jak cholera, bo tak wygaszają żeby niczego nie wygasić, a ukry w Polsce mają ochronę taką że nawet za morderstwo praktycznie nic im NIEGROZI!

Chore to wszystko w hooy! Karol... ja pierdolę, ale chyba niestety kolejny DŁUGOPIS nam się trafił, cichy DŁUGOPIS.

Ale mi ciśnienie wyjebało, muszę rozchodzić szpagatami!

Zdjęcie

#Polska

#ustawawygaszajacaprzywileje

#specustawa

-----------------------------------------



#ukr

#peselukr

#swiadczenia

#drenazPolski

#upadliniecwpolsce

#ukrainizacjapolski

#ukrofile

#ukropolin

#upadlina

#uryniarze

12

Nagły zwrot akcji. Ratyfikacja umowy z Mercosur wstrzymana. Umowa trafi do TSUEnczas.info

Parlament Europejski w środę poparł wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Za głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu.

Skierowanie wniosku do TSUE oznacza, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w PE zostanie opóźnione prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy.

Decyzję PE skomentowała na X Anna Bryłka.

„Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie zasięgnięcia opinii Trybunału Sprawiedliwości na temat zgodności z traktatami umowy Unia Europejska-Mercosur. To oznacza, że ratyfikacja ZOSTAJE WSTRZYMANA co najmniej do momentu zajęcia stanowiska przez TSUE” – napisała.

Następnie pogratulowała rolnikom, którzy „swoją nieustępliwością doprowadzili do tego historycznego wyniku głosowania”.

„Za głosowało 334 posłów, przeciw 324, wstrzymało się 11” – dodała.

http://nczas.info/2026/01/21/nagly-zwrot-akcji-ratyfikacja-umowy-z-mercosur-wstrzymana-umowa-trafi-do-tsue/

#eurokolchoz

13

Kolega CEPa Grzesia Brauna wybiera RuSSki Mir

#polska #rosja #eurokolchoz #politycy

7

Bułgaria: wzrost cen po przyjęciu euro. Podstawowe produkty droższe nawet o 30 proc.kresy.pl

Bułgaria wraz z przyjęciem euro na początku nowego roku odnotowała znaczne podwyżki cen w handlu. Konsumenci skarżą się, że żywność podrożała nawet o kilkadziesiąt procent między 31 grudnia 2025 roku a 1 stycznia 2026 roku.

W Bułgarii od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje euro, co uczyniło ten kraj 21. członkiem strefy euro. Już w pierwszych dniach po wprowadzeniu wspólnej waluty sprzedawcy detaliczni znaleźli się pod ostrzałem krytyki w związku z sygnałami nieuzasadnionych podwyżek cen podstawowych produktów.

Obawy dotyczące możliwego wzrostu cen były obecne już na etapie debaty nad przyjęciem euro. Przedstawiciele rządu zapewniali wówczas, że państwo zagwarantuje bezpieczeństwo konsumentów także po zmianie waluty oraz że obywatele nie muszą obawiać się ani wzrostu cen, ani utraty oszczędności. Przeciwnikiem wprowadzenia euro był prezydent Bułgarii Rumen Radew oraz kilka partii narodowych, które ostrzegały przed „szokiem cenowym” i negatywnymi skutkami dla gospodarstw domowych.

Pierwsze doniesienia z rynku wskazują jednak na przypadki budzące wątpliwości. Na niepokojące sygnały zwrócił uwagę Bogomił Nikołow ze Stowarzyszenia Aktywnych Konsumentów, cytowany przez novinite.com oraz występujący na antenie Nova TV. Jeden z przykładów dotyczył chleba „Franzella Simit” o wadze 300 g, sprzedawanego w dużej sieci handlowej. 31 grudnia 2025 roku kosztował on 0,89 lewa, czyli 0,46 euro, natomiast już 2 stycznia 2026 roku cena wzrosła do 1,19 lewa, czyli 0,61 euro. Oznacza to podwyżkę o 33 proc. w ciągu dwóch dni, którą eksperci uznali za trudną do racjonalnego uzasadnienia.

Jeszcze bardziej skrajny przypadek dotyczył oferty jednej z restauracji. Cena pizzy została podana jako 18,75 lewa, lecz po przeliczeniu na euro wyniosła 36 euro i 67 eurocentów, czyli niemal dwukrotnie więcej niż wynikałoby z oficjalnego kursu wymiany i czterokrotnie więcej niż rzeczywista wartość w lewach. Bogomił Nikołow zaznaczył, że mógł to być błąd techniczny, jednak przykład ten pokazuje skalę problemów w okresie przejściowym.

Nieprawidłowości odnotowano również w handlu internetowym. Według doniesień medialnych cena jednego z pudełek do przechowywania wzrosła z 5,23 euro 1 stycznia do 10,22 euro dzień później, a inny model podrożał z 12 euro do niemal 24 euro. Sprzedawca tłumaczył rozbieżności trwającą aktualizacją techniczną i informował o późniejszej korekcie cen.

Bułgarski parlament przygotował mechanizmy mające chronić konsumentów przed wzrostem cen po wprowadzeniu euro. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda nieuzasadniona podwyżka może skutkować karą finansową sięgającą 100 tys. lewów, czyli 51 100 euro.

Przez cały styczeń w obiegu będzie zarówno bułgarski lew, jak i euro, po czym ta pierwsza waluta zostanie wycofana. Do końca czerwca obywatele będą mogli bezpłatnie wymieniać gotówkę w bankach i na poczcie. Po tym terminie wymiana będzie możliwa tylko w placówkach Bułgarskiego Banku Narodowego. Wcześniej dostępne są pakiety startowe monet.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/europa-srodkowa/bulgaria-wzrost-cen-po-przyjeciu-euro-podstawowe-produkty-drozsze-nawet-o-30-proc/

#bulgaria #pieniadze #eurokolchoz

14

Zachód, którego już nie ma. Raport z dzielnic, do których policja boi się wjeżdżaćnczas.info

Jeszcze dwie dekady temu Paryż, Bruksela czy Sztokholm były dla Polaków synonimem cywilizacyjnego awansu, bezpieczeństwa i porządku. Dziś ten obraz to tylko wyblakła pocztówka. W sercu Europy wyrosły enklawy, w których prawo państwowe jest martwe, a służby mundurowe wjeżdżają tylko w pełnym rynsztunku bojowym. To nie jest scenariusz filmu dystopijnego. To rzeczywistość „stref wrażliwych”, którą zachodnie elity przez lata próbowały pudrować poprawnością polityczną.

Pamiętamy lata 90. i nasze kompleksy wobec Zachodu. Patrzyliśmy na niemieckie autostrady i szwedzkie osiedla z zazdrością. Dziś, gdy polski turysta ląduje w Paryżu czy Malmo, często doznaje szoku poznawczego. Zamiast „europejskiego snu” widzi brud, chaos i dzielnice, które mentalnie i kulturowo bliższe są Bliskiemu Wschodowi niż chrześcijańskiej Europie.

Szwecja: Granaty zamiast argumentów

Najbardziej jaskrawym przykładem upadku modelu państwa opiekuńczego jest Szwecja. Kraj, który przez lata był poligonem doświadczalnym lewicowej inżynierii społecznej, dziś płaci najwyższą cenę za swoją naiwność.

Termin „no-go zones” jest przez szwedzkich polityków oficjalnie wypierany, zastępuje się go eufemizmem „obszary wykluczone”. Niezależnie od nowomowy, fakty są brutalne. Dzielnice takie jak Rinkeby w Sztokholmie czy Rosengard w Malmo to państwa w państwie. Lokalne gangi narkotykowe nie tylko kontrolują handel, ale po prostu – i nie jest to żadna przenośnia – tam rządzą.

Statystyki są bezlitosne i stanowią chłodny prysznic dla entuzjastów „otwartych granic”. Szwecja stała się europejską stolicą strzelanin i zamachów bombowych z użyciem materiałów wybuchowych i granatów ręcznych. Policja, sparaliżowana politycznymi wytycznymi, by „nie eskalować” i „nie stygmatyzować”, w wielu przypadkach po prostu abdykowała.

Francja i Belgia: Terytoria utracone

Jeśli Szwecja jest przykładem gwałtownego załamania bezpieczeństwa, to Francja jest studium powolnego gnicia. W departamencie Seine-Saint-Denis (słynne „93” pod Paryżem) czy brukselskim Molenbeek, asymilacja nie istnieje. Powstały społeczeństwa równoległe, rządzące się własnym kodeksem honorowym, często opartym na prawie klanowym lub szariacie, a nie na kodeksie cywilnym Republiki Francuskiej czy Królestwa Belgii.

Dla przedsiębiorcy czy zwykłego podatnika oznacza to jedno: płacisz na utrzymanie infrastruktury i socjalu w miejscach, do których nie masz wstępu. Strażacy czy ratownicy medyczni wzywani do tych stref często odmawiają przyjazdu bez asysty policji, bo karetki są obrzucane kamieniami. To jest moment, w którym państwo przestaje spełniać swoją podstawową funkcję – zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.

Kosztowna utopia

Z perspektywy wolnorynkowej i gospodarczej, istnienie takich stref to gigantyczne obciążenie. To „czarne dziury”, które pochłaniają miliardy euro w postaci zasiłków socjalnych, programów aktywizacyjnych (które nie działają) i kosztów naprawy niszczonego mienia publicznego.

Podatnik jest podwójnie poszkodowany. Po pierwsze, jego podatki finansują utrzymanie ludzi, którzy otwarcie kontestują kulturę i prawo kraju gospodarza. Po drugie, spada wartość jego nieruchomości i poczucie bezpieczeństwa, co zmusza go do ucieczki na strzeżone osiedla lub prowincję.

Polska jako oaza? Jeszcze tak.

Na tym tle Polska jawi się jako oaza spokoju. Możemy spacerować po Warszawie, Krakowie czy Gdańsku o dowolnej porze nocy bez obawy, że wejdziemy w „złą dzielnicę”. Jednak ta sytuacja nie jest dana raz na zawsze. Presja unijna w ramach paktu migracyjnego oraz naturalne procesy rynkowe (poszukiwanie taniej siły roboczej przez korporacje) pchają nas w te same koleiny, w których ugrzązł Zachód.

Wnioski z raportu o zachodnich strefach „no-go” muszą być dla nas przestrogą, a nie tylko powodem do satysfakcji. Zachód popełnił błąd, myląc gościnność z naiwnością, a tolerancję z przyzwoleniem na bezprawie. Bezpieczeństwo to nie jest prawicowy fanatyzm. To fundament, bez którego nie ma ani wolnego rynku, ani wolności osobistej, ani narodu.

http://nczas.info/2026/01/10/zachod-ktorego-juz-nie-ma-raport-z-dzielnic-do-ktorych-policja-boi-sie-wjezdzac/

#multikulti #nachodzcy #eurokolchoz #eurokomuna

20

Polexit? Braun kreśli scenariusz. „Za jakie pieniądze oddacie portfel sąsiadowi?” [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

„Dobrze przygotowany Polexit” to jedyna alternatywa dla bankructwa, wywłaszczenia i utraty suwerenności – przekonuje Grzegorz Braun. Polski poseł do Parlamentu Europejskiego w programie u Moniki Jaruzelskiej w mocnych słowach podsumował obecną politykę Brukseli. Opowiedział się za powrotem do modelu współpracy opartego na strefie wolnego handlu, a nie dyktacie urzędniczym.

Polityk nie gryzł się w język, diagnozując obecną sytuację Polski w strukturach europejskich jako „matnię eurokołchozową”. Według Brauna, dyskusja o opuszczeniu Unii Europejskiej nie powinna być tematem tabu, a realnym planem ratunkowym wobec procesów, które – jego zdaniem – prowadzą do degradacji polskiej gospodarki i bezpieczeństwa.

– Alternatywą jest każdy z tych procesów już wdrożonych, już przez Unię Europejską zadekretowanych, przegłosowanych, podżyrowanych przez Parlament Europejski. A to jest pakt migracyjny, a więc podmiana ludności i oczywiście islamizacja całego kontynentu, w tym Polski, centra integracji cudzoziemców – mówił Braun.

– Dalej, Zielony Ład, Mercosur. Szanowni Państwo, to jest wyrok na polskie rolnictwo. To jest wyrok na polskie górnictwo wykonywany. Jeżeli nie wrócimy do węgla, to jesteśmy bankrutami, a bankrut podlega wywłaszczeniu. I to teraz będą raty galopujące. Wywłaszczenie Polaków we własnym kraju – kontynuował.

Odrzucił narrację, jakoby polski rząd mógł skutecznie zablokować te procesy, twierdząc, że dzieją się one „z automatu”.

Jednym z postulatów wysuniętych przez polityka jest natychmiastowe zaprzestanie uiszczania składki członkowskiej do unijnego budżetu. Braun zbagatelizował ewentualne kary umowne, sugerując, że bilans zysków i strat przemawia za odcięciem finansowania Brukseli.

– Te pieniądze, które nam Unia Europejska daje… No proszę państwa, a za jakie pieniądze oddacie portfel sąsiadowi, który obieca wam, że będzie wam wypłacał kieszonkowe? Za jakie pieniądze oddacie akt własności swojego mieszkania sąsiadom, którzy obiecają, że wam lepiej od was samych to mieszkanie umeblują i będą pilnowali, żeby było bezpieczne przed włamywaczami? No nikt normalny tak nie robi – mówił.

Odpowiadając na obawy dotyczące izolacji Polski po ewentualnym Polexicie, Braun przywołał przykład Wielkiej Brytanii oraz państw należących do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Przekonywał, że możliwe jest zachowanie korzyści gospodarczych i swobody podróżowania (Schengen) bez podległości politycznej wobec Komisji Europejskiej.

– Jest alternatywa, to znaczy są na kontynencie europejskim państwa, które do Unii Europejskiej nie należą i wszechwładzy Reichsführerin von der Leyen nie podlegają. I to jest Norwegia, Szwajcaria, Islandia. (…) Nie należy odcinać Polski od możliwości robienia interesów na różnych kierunkach – kontynuował prezes Konfederacji Korony Polskiej.

Polski poseł do Parlamentu Europejskiego odniósł się również do swojej aktywności w PE, wspominając głosowanie przeciwko zakazowi importu rosyjskiego gazu. Braun tłumaczył, że jego sprzeciw wynikał z dbałości o portfele Polaków, sugerując, że obecne sankcje są fikcją, która jedynie podbija ceny surowca poprzez pośredników.

– Głosowałem w Parlamencie Europejskim, jak się później okazało, jako jedyny Polak, przeciwko dekretowaniu, że na kontynencie europejskim nie będzie się kupować gazu z Rosji. Szanowni Państwo, co to znaczy? To znaczy, że głosowałem przeciwko temu, żeby Polska była skazana na kupowanie droższego gazu, rosyjskiego, zamiast tańszego, rosyjskiego. Dlaczego? Dlatego, że ten, który jest tutaj w obiegu bardzo często jest nie mniej ruski, niż by był, tylko że jest obłożony narzutami – podkreślał.

Kończąc swoją wypowiedź, Grzegorz Braun zaapelował o ochronę budżetów domowych przed polityką unijną, która jego zdaniem sztucznie zawyża koszty życia i energii. – Jak nie Polexit, to Wypieprzpol przynajmniej – podsumował ironicznie Braun.

http://nczas.info/2026/01/04/polexit-braun-kresli-scenariusz-za-jakie-pieniadze-oddacie-portfel-sasiadowi-video/

#Braun #polexit #ue #eurokolchoz #Polska

13

Robalowy biznes zdechł. Zmarnowano pieniądze m.in. Polaków. Korwin-Mikke: Musimy wrócić do kapitalizmunczas.info

Zdjęcie

„Największa farma owadów Ynsect. Inwestorzy stracili 600 mln dolarów” – napisał na X użytkownik Informacje Giełdowe. Jak podkreślił, ponieważ środki pochodziły z budżetu UE, Polacy także zostali ograbieni na ten ideologiczny projekt. Do sprawy odniósł się m.in. Janusz Korwin-Mikke.

Użytkownik Informacje Giełdowe na X napisał, że, „zbankrutował flagowy projekt UE zrównoważonego rozwoju”. Powołał się przy tym na serwisy gaceta.es i tracxn.com.

„Największa farma owadów Ynsect. Inwestorzy stracili 600 mln $ (odpowiednik 7200 kawalerek 300000 każda). Inwestorzy: Unia Europejska, BNP Paribas, Peugeot Invest, Crédit Agricole i wielu innych” – czytamy we wpisie internauty.

„Fabryka we Francji, dziwna ta ich kuchnia. Chciano karmić tym białkiem ludzi. Ludzie jednak niejadki. Cóż, dopiero co czereśnie latem były w takiej cenie, że jak ktoś złapał w nich robaka, to go wysłał na zmywak, żeby odpracował to, co zeżarł!” – kontynuował.

„Więc to się nie mogło udać, ale że środki pochodziły z budżetu UE, to my Polacy też się dorzuciliśmy do tego robaczywego projektu” – podsumował.

Wpis udostępnił Janusz Korwin-Mikke ze swoim komentarzem. Jak podkreślił, „wbrew temu, co ludzie myślą, bankructwa to dobra rzecz”.

„Świadczą o zdrowiu gospodarki. Usuwane są z rynku firmy, które sobie nie radzą – a ich miejsce zajmują przedsiębiorcy robiący to, co trzeba i jak trzeba. Problemem nie jest bankructwo Ÿnsect (świadczące o rozsądku ludzi, którzy nie chcieli jeść robactwa) tylko to, że państwo (UE) zrobiło coś, czego nie powinno było robić: zajęło się gospodarką; w dodatku: nie z powodów ekonomicznych, tylko ideologicznych (tak, jak robiła to np. PRL)” – ocenił nestor polskiej prawicy wolnościowej.

„Więc chwała Bogu, że uznało swoją porażkę i zbankrutowało – a nie dopłacało do tego projektu w nieskończoność, jak to robiono w socjaliźmie sowieckim. Pytanie tylko jakim szantażem UE zmusiła BNP Paribas, Peugeot Invest, Crédit Agricole i wiele innych firm – by włożyły w to swoje pieniądze. Odpowiedź brzmi: bo to nie są firmy kapitalistyczne, mające kapitalistę-właściciela – tylko korporacje, którymi zarządzają managerowie, którzy nie odpowiadają swoim majątkiem za plajtę. Takie PRLe. Natomiast odpowiadają politycznie jeśli nie zastosują się do sugestii władz politycznych” – stwierdził Korwin-Mikke.

„Musimy – powtarzam po raz setny – wrócić do kapitalizmu” – stwierdził.

„PS: mieliśmy rok temu protestować przeciwko takiej fabryce owadziny pod Szczecinem; chyba już nie ma potrzeby?” – podsumował Janusz Korwin-Mikke.

http://nczas.info/2026/01/02/robalowy-biznes-zdechl-zmarnowano-pieniadze-m-in-polakow-korwin-mikke-musimy-wrocic-do-kapitalizmu/

#eurokolchoz #kapitalizm #korwin #biznes

22

KIEDY POLEXIT? - Komisja Europejska pozywa Polskę do TSUE. Nie podoba im się polskie powietrze

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

#Polska #komunisci #eurokolchoz #ue

5