Ostateczna decyzja ws. Georgescu. „Rumuńscy patrioci mają tylko jedną drogę”nczas.info

Calin Georgescu nie może wystartować w majowych wyborach prezydenckich – tak zdecydował Sąd Konstytucyjny Rumunii (CCR). Trybunał rozpatrzył skargę na decyzje Centralnego Biura Wyborczego (BEC) o odrzuceniu kandydatury niewygodnego dla establishmentu polityka.

Jak podały rumuńskie media, decyzja Sądu Konstytucyjnego jest ostateczna i wiążąca.

Zdjęcie

Przed siedzibą CCR zgromadzili się zwolennicy Georgescu, którzy skandowali: „Złodzieje” i „Wolność”.

Stacja Digi24 powiadomiła, że sąd odrzucił wszystkie 11 złożonych skarg, odwołujących się od decyzji BEC. Jedną z nich złożył sam Georgescu, prawicowy polityk, który w listopadzie ubiegłego roku niespodziewanie wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich. W grudniu Sąd Konstytucyjny zdecydował o ich unieważnieniu. Jako przyczynę tej decyzji wymyślono nadużycia w trakcie kampanii oraz możliwą ingerencję aktora zewnętrznego (Rosji).

W niedzielę BEC podjęło decyzję o odrzuceniu wniosku, złożonego przez Georgescu 7 marca i dotyczącego zarejestrowania go jako kandydata w wyborach prezydenckich. Za taką decyzją opowiedziało się dziesięcioro przedstawicieli BEC, przeciw było czworo.

http://nczas.info/2025/03/11/ostateczna-decyzja-ws-georgescu-rumunscy-patrioci-maja-tylko-jedna-droge/

#eurokolchoz #demokracjawalczaca #rumunia #polityka

32

Trump zapowiedział rychłe cła na produkty z Unii Europejskiej – “została utworzona aby oszukać”kresy.pl

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że planuje wkrótce nałożyć na towary wyprodukowane w Unii Europejskiej cła wysokości 25 proc., by zrealizować przedwyborcze obietnice.

„Wkrótce to ogłosimy” — powiedział w środę dziennikarzom podczas wystąpienia wraz z członkami swojego gabinetu. „Ogólnie rzecz biorąc, będzie to 25 proc. i będzie to dotyczyło samochodów i wszystkiego innego”, zacytował portal BBC. Brytyjski nadawca publiczny przypomina, że wkrótce po objęciu władzy Trump nałożył cła na Kanadę i Meksyk, ale szybko je zawiesił uzyskując ustępstwa tych państw w interesujących go kwestiach. Jednak zawieszenie zostało zaplanowane tylko do 4 marca.

Anonimowy urzędnik administracji, na którego powołało się w czwartek BBC, powiedział, że termin odwieszenia ceł pozostaje niezmieniony, a prezydent Trump planuje dokonać przeglądu działań Meksyku i Kanady związanych z bezpieczeństwem granic w ciągu najbliższych dni.

Trump jasno dał do zrozumienia w środę, że handel z Europą również pozostaje w jego polu widzenia, powtarzając swoją krytykę Unii Europejskiej, która, jak powiedział, stawia amerykańskich eksporterów produktów spożywczych i samochodów w niekorzystnej sytuacji.

„Unia Europejska została utworzona, aby oszukać Stany Zjednoczone – taki jest jej cel i dobrze sobie z tym poradzili – ocenił Trump.

Bruksela odrzuciła twierdzenia prezydenta USA, sugerując, że utworzenie europejskiego wspólnego rynku ułatwiło amerykańskim firmom prowadzenie działalności w Europie. „To było dobrodziejstwem dla Stanów Zjednoczonych” – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej. Jak dodał – „Jesteśmy gotowi na partnerstwo, jeśli będziecie przestrzegać zasad. Jednak będziemy również chronić naszych konsumentów i firmy na każdym kroku.”

„25-procentowa groźba, którą rzucił dzisiaj, jest zgodna z górnym końcem zakresu, który wcześniej wskazał” — skomentował dla BBC Tobin Marcus z Wolfe Research. Jak ocenił – „To liczba niepokojąca – z pewnością powinna niepokoić – w kontekście transatlantyckich stosunków handlowych, ale nie całkowicie niespodziewana”.

http://kresy.pl/wydarzenia/gospodarka/trump-zapowiedzial-rychle-cla-na-produkty-z-unii-europejskiej-zostala-utworzona-aby-oszukac/

#usa #trump #gospodarka #cla #ue #eurokolchoz

8

Kwik po wystąpieniu Brauna w Szczecinie. Bezkompromisowo skrytykował jednych po drugich [VIDEO]nczas.info

Wystąpienie Grzegorza Brauna w Szczecinie wzbudziło kwik mainstreamu. Kandydat na prezydenta w swoim bezkompromisowym stylu krytykował rząd, Unię Europejską, politykę migracyjną, działalność środowisk medycznych i próby „dewiacji” społeczeństwa.

Zdjęcie

Braun przekonywał, że należy jak najszybciej zakończyć „wojnę polsko-polską” i wskazywał, że główne partie polityczne w Polsce różnią się jedynie personalnie, ale ich działania mają wspólny mianownik – dostęp do „państwowego czy eurokołchozowego koryta”. – Żadnych istotnych różnic programowych dla Polski między tymi plemionami nie ma – mówił, jako przykład podając politykę wobec Ukrainy czy uległość wobec Unii Europejskiej, a szczególnie wobec zielonego czy tęczowego ładu.

Nie zabrakło krytyki samej UE. Zdaniem Brauna kryzys tej instytucji pogłębił się wraz z wejściem Traktatu Lizbońskiego, który nazwał „aktem abdykacji suwerenności”. – Eurokomuna to też komuna. Eurokomuch założyciel (Altiero Spinelli – red.) napisał, że mają zniknąć narody i ma zniknąć własność prywatna – przypomniał.

Braun nie gryzł się w język mówiąc o polityce migracyjnej. Zaproponował utworzenie centrów deportacyjnych zamiast integracyjnych. – Polska jest gościnna, otwarta, ale nie na przestrzał – podkreślił.

Nie mogło zabraknąć kwestii Ukrainy. Skrytykował przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie oraz pomoc finansową dla tego kraju. – Naród polski niczego dobrego z tego nie ma. Ma zgryzoty i ma zagrożenia – mówił. W jego opinii Polska została wepchnięta w rolę „żyranta” i „płatnika”, co nie przynosi korzyści Polakom.

Podczas swojego wystąpienia Braun wielokrotnie podkreślał potrzebę powrotu do suwerenności i niezależności Polski. – Tu jest Polska i Polska przede wszystkim dla Polaków – brzmiało hasło przewodnie. Zapowiedział również dążenie do wprowadzenia rządów prezydenckich jako sposobu na zapewnienie większej stabilności i skuteczności w podejmowaniu decyzji.

Wspomniał o szerzących się w Polsce gangach ze wschodu. – Z powodu importu przestępczości zorganizowanej ukraińskiej i gruzińskiej bezpieczeństwo Polaków jest na niskim poziomie – mówił.

Zapewnił, że jako prezydent będzie walczył z ideologią LGBT czy Światową Organizacją Zdrowia. – Nie pozwolę na to, by monopol WHO, NFZ i izb lekarskich pozwalał na wprowadzanie w życie dzieci i młodzieży promowania postaw, które skutkują zaburzeniami samoidentyfikacji. To jest medycyna rzeźników, która namawia dzieci do samookaleczenia. Taka medycyna kwalifikuje się do denazyfikacji – mówił Braun.

– W szkołach propaganda dewiacji jest wprowadzana pod pretekstem dbałości o zdrowie. Temu położymy stanowczy kres. Polscy patrioci powinni odsunąć od władzy szaleńców i kłamców. Za komuny i za okupacji nie robiono takich rzeczy dzieciom, jak robi się za sprawą tęczowego ładu. To jest zbrodnia, a zbrodnie powinny być piętnowane – nie ma wątpliwości.

– Precz z komuną, precz z eurokomuną, precz z żydokomuną – podsumował kandydat na prezydenta,

http://nczas.info/2025/02/19/kwik-po-wystapieniu-brauna-w-szczecinie-bezkompromisowo-skrytykowal-jednych-po-drugich-video/

#kkp #Braun #Polska #nachodzcy #lewactwo #komunisci #eurokolchoz

19

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała we wtorek, że decyzja USA o nałożeniu ceł na europejski eksport stali i aluminium nie pozostanie bez odpowiedzi. Reakcją będą „stanowcze i proporcjonalne środki”.

„Głęboko ubolewam nad decyzją USA o nałożeniu ceł na europejski eksport stali i aluminium. Cła to podatki – złe dla biznesu, jeszcze gorsze dla konsumentów. Nieuzasadnione cła na UE nie pozostaną bez odpowiedzi — wywołają stanowcze i proporcjonalne środki zaradcze. (…) Będziemy chronić naszych pracowników, przedsiębiorstwa i konsumentów” – napisała von der Leyen na platformie X.


Że podatki są złe??? Chyba śnię.

#eurokolchoz #komuna #ue #usa #trump

10

Skandal w Brukseli! Komisja Europejska opłacała ekologiczne organizacje w celu lobbowania wśród europosłów na rzecz Zielonego Ładux.com

Adam Gwiazda opublikował na X obszerny wpis dotyczący ujawnionego skandalu w Komisji Europejskiej. Jak się okazuje, instytucja de facto lobbowała samą siebie. Oczywiście za nasze pieniądze. A są to gigantyczne sumy.

„Skandal w Brukseli. Komisja Europejska opłacała ekologiczne organizacje pozarządowe w celu lobbowania wśród europosłów i państw członkowskich na rzecz Zielonego Ładu, obsesji byłego holenderskiego komisarza Fransa Timmermansa” – napisał na X Adam Gwiazda.

Zdjęcie

Dodał, że „nowy komisarz ds. budżetu Piotr Serafin musiał przyznać w środę, że to 'niewłaściwa praktyka'”.

„To system lobbingu w cieniu, który podważa zaufanie do naszych instytucji” – zacytował Gwiazda holenderskiego unioparlamentarzystę Dirka Gotinka z NSC/EPL.

„Dokumenty ujawnione przez Komisję Kontroli Budżetowej nie pozostawiają wątpliwości: umowy zobowiązywały organizacje pozarządowe do dotarcia do konkretnych europosłów i przekonanie ich do poparcia inicjatyw Timmermansa. Lobbyści dostawali listy eurodeputowanych 'do przekonania'” – podkreślił.

„’Komisja wywiera presję udając, że to działania niezależnych lobbystów’, powiedziała Monika Hohlmeier (CSU/EPL). Tylko trzech europosłów miało dostęp do tych umów poprzez audyt rachunków Komisji. Co gorsza, według Dirka Gotinka: 'Urzędnicy Komisji pracowali nad kampaniami komunikacyjnymi sieci lobbystów, które sami finansowali.’ Czyli Komisja sama się lobbowała” – wyjaśnił Adam Gwiazda.

Przywołał też wypowiedź francuskiej unioposeł Céline Imart z LR/EPL.

– Podczas gdy Stany Zjednoczone próbują podbić Marsa, UE finansuje organizacje pozarządowe, aby atakować nasze i tak już stłamszone przedsiębiorstwa – mówiła Imart.

„Co to za organizacja pozarządowa, co bierze pieniądze od Komisji, czyli właściwie rządowe? Co to za parlamentarzyści, co zatwierdzają fundusze, które służą żeby ich samych manipulować?” – napisał dalej Gwiazda.

„Komisarz Piotr Serafin nie posuwa się do przyznania, że doszło do wykroczenia, choć przyznaje, że praktyki były 'niewłaściwe’, a finansowanie organizacji pozarządowych pozostaje 'legalne i pożądane’. Paradoksalnie (a może wcale nie?) tych niemoralnych praktyk broni lewica” – napisał Gwiazda.

„’Prawdziwym skandalem jest to, że tylko międzynarodowe korporacje mogą lobbować dzięki swoim kolosalnym zasobom’, twierdzi francuska ekolog Marie Toussaint. Problemem jest nie tyle samo finansowanie organizacji pozarządowych, co wykorzystywanie ich w celu obejścia procesu demokratycznego. Dwie z zamieszanych w skandal NGO są finansowane przez Sorosa i jego Open Society” – zaznaczył Adam Gwiazda.

Do doniesień polskiego publicysty we Francji odniósł się krótko redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer.

„No to już wiadomo skąd taki zalew zielono-lewackiej propagandy” – skwitował dr Tomasz Sommer.

http://x.com/delestoile/status/1882410977968198014

http://nczas.info/2025/01/23/skandal-w-brukseli-komisja-europejska-oplacala-ekologiczne-organizacje-w-celu-lobbowania-wsrod-europoslow-na-rzecz-zielonego-ladu/

#eurokolchoz #eurokomuna #komunisci #korupcja #zielonylad #ekologizm

31

TAK SIĘ BAWIĄ FRANCUSKIE KOMUCHY W EUROKOŁCHOZIE

Francuski Senat zamówił nowy fotel dla swojego przewodniczącego Gérarda Larchera. Jak podają tubylcze media, jego koszt to 40 000 euro. Gérard Larcher zlecił wykonanie nowego siedliska w Pałacu Luksemburskim, bo stare się już zużyło.

Dostawa fotela planowana jest na czerwiec, ale cena siedziska wywołała spore zamieszanie. Fotel stoi na podwyższeniu sali obrad Pałacu Luksemburskiego i stamtąd marszałek oraz jego ośmiu zastępców przewodniczą obradom izby wyższej.

Senat tłumaczy zakup „intensywnym użytkowaniem” poprzedniego fotela, który uległ zniszczeniu i pomimo wielokrotnych napraw, urąga już powadze Senatu. Gérard Larcher pełni funkcję przewodniczącego Senatu od października 2014 r., a wcześniej piastował to samo stanowisko w latach 2008–2011.

Dostarczeniem mebla zajmuje się specjalna instytucja „Mobilier National”. Podobno przewodniczący Larcher nie znalazł modelu odpowiadającego jego gustom w zbiorach należących do państwa i w związku z tym, jeszcze w czerwcu ubiegłego roku rozpoczęto procedurę przetargu.

Cena wybranego modelu stała się jednak przyczyną kontrowersji. Larcher jest krytykowany, bo ten kosztowny zakup odbywa się w sytuacji deficytu budżetowego, kiedy to francuski rząd ciągle mówi o oszczędnościach i obarcza tym wysiłkiem zwykłych podatników. Nie po raz pierwszy okazuje się, że zastąpienie monarchii republiką, wcale nie wyklucza zamiłowania do przepychu…


http://nczas.info/2025/01/11/kupili-krzeslo-dla-szefa-senatu-cena-zwala-z-nog/

#francja #komunizm #lewactwo #eurokolchoz

13

Ekoszaleństwo przybiera na sile. Unia Europejska szykuje kolejny zakaznczas.info

Unia Europejska chce wprowadzić kolejny zakaz w imię ekoszaleństwa. Tym razem dotknie on branży odzieżowej. Konsumenci mogą spodziewać się wyższych cen.

Od dziesięcioleci bawełna stanowi jeden z głównych surowców wykorzystywanych w przemyśle odzieżowym. Materiał ten jest tak uniwersalny, że znajduje zastosowanie niemal w każdej szafie. Ale niedługo może się to skończyć. Wszystko za sprawą brukselskich eurokratów. UE planuje bowiem zakaz jej produkcji i sprzedaży na terenie Wspólnoty od 2030 roku.

Zdjęcie

Pretekstem do kolejnego zakazu ma być, naturalnie, „dobro planety”. Szacuje się bowiem, że do wyprodukowania 1 kg bawełny zużywanych jest 10 tys. litrów wody. To znacznie więcej niż w przypadku np. lnu czy konopi. Ponadto plantatorzy stosują także chemikalia i pestycydy, by zapewnić sobie większą wydajność.

Na tym jednak nie koniec. Kolejnym powodem, by zakazać bawełny, ma być kruchość bawełnianych włókien, które przez to nie nadają się do recyklingu. A to obecnie jeden z największych „grzechów”. UE zakłada bowiem, że do 2030 roku ponad połowa produkowanych materiałów ma być w pełni „recyklingowalna”.

Duże koncerny odzieżowe już rozpoczęły przygotowania do kolejnych zielonych rewolucji. Trwają prace nad poszukiwaniami alternatywnych dla bawełny materiałów. Jednak mniejsze marki stają przed ogromnym wyzwaniem. Może się bowiem okazać, że konieczne będą inwestycje w nowe technologie, czy zmiana łańcucha dostaw – a to odbije się na kosztach produkcji.

http://nczas.info/2025/01/09/ekoszalenstwo-przybiera-na-sile-unia-europejska-szykuje-kolejny-zakaz/

#eurokolchoz #komunizm #lewactwo #odziez #bawelna

13

Nikt Tuska w Unii Europejskiej nie ogra!

Źródło: DoRzeczy

#polska #eurokolchoz #bekaztuska

23

Szansa zatrzymania eko amoku. Rozstrzyga się przyszłość motoryzacjinczas.info

„Elektryfikacja” motoryzacji okazuje się powoli katastrofą. ”Elektryki” miały dać nowy impuls rozwojowy przemysłu, „ocalić planetę”, ale ideologia „klimatyzmu” przegrywa z realiami. Rynek sprzedaży takich samochodów załamuje się coraz mocniej.

Nabywcy wskazują, że „elektryki” są zbyt drogie, nawet przy dotowaniu ich przez państwa. Od ich zakupu odstrasza „mała autonomia”, czy problemy z ładowaniem. Dotyczy to niemal każdego kraju Europy. Firmy, które postawiły na „elektryfikację” mocno cierpią.

Sytuacja pośrednio też dotyka i Polski. W obliczu słabej sprzedaży nowego elektrycznego Fiata 500, firma Stellantis w połowie września podjęła decyzję o miesięcznej przerwie w produkcji. Ucierpią zakłady w Gliwicach, gdzie zapowiedziano redukcję pół tysiąca pracowników i przejście z pracy trzyzmianowej na dwuzmianową.

W Brukseli rozstrzyga się obecnie znaczna część przyszłości europejskich producentów samochodów. Dyrektor generalny Renault, Luca de Meo, pełniąc funkcję prezesa ACEA (Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów), zabiega o złagodzenie europejskich przepisów dotyczących emisji CO2 w nowych pojazdach.

Jest to pilne, ponieważ europejski przemysł samochodowy znajduje się w kryzysie. BMW właśnie dołączyło do i tak już długiej listy producentów (Nissan, Mercedes, Volkswagen i Porsche) zmuszonych do zrewidowania w dół swoich perspektyw finansowych. Problemy ma wspomniany Stellantis, czwarty koncern motoryzacyjny na świecie.

Czy Bruksela odpuści i wróci pogoda dla aut z silnikami spalinowymi? W „elektryfikacji” znacznie wyprzedzili wszystkich Chińczycy i bez nich rozwój tego sektora kuleje. Tymczasem USA i UE chciałyby się od Pekinu unieależniać. Kolejny argument za porotem do normalności?

http://nczas.info/2024/09/28/szansa-zatrzymania-eko-amoku-rozstrzyga-sie-przyszlosc-motoryzacji/

#samochody #motoryzacja #ekoterror #eurokolchoz

7

Nowy unijny certyfikat na horyzoncie. EUDR budzi kontrowersje i chaos. „Nawet paprotki nie wiedzą, jak masz to udowodnić”x.com



Zdjęcie

http://x.com/bronislawfoltyn/status/1838496046940352667

Unia Europejska, w ramach nieustannej „walki”, tym razem z globalnym wylesianiem i degradacją lasów, wprowadza nowe rozporządzenie znane jako EUDR. To, co miało być rzekomo krokiem w kierunku ochrony środowiska, już teraz wywołuje falę krytyki i obaw wśród przedsiębiorców i ekspertów.

EUDR (European Union Deforestation Regulation) to rozporządzenie UE mające na celu ograniczenie negatywnego wpływu rynku unijnego na globalne wylesianie. Obejmuje ono siedem kluczowych towarów: wołowinę, kakao, kawę, olej palmowy, kauczuk, soję i drewno. Od 30 grudnia 2024 roku (dla dużych firm) i 30 czerwca 2025 roku (dla mikro i małych przedsiębiorstw) wprowadzenie tych produktów na rynek UE lub ich eksport będzie wymagało specjalnego certyfikatu potwierdzającego, że nie przyczyniły się one do wylesiania lub degradacji lasów.

EUDR budzi wiele kontrowersji i obaw. Polityk Konfederacji Bronisław Foltyn, komentując sprawę na portalu społecznościowym X, nazwał EUDR „EUroDuRnotą”, podkreślając liczne problemy związane z jego wprowadzeniem. Oto zdaniem Foltyna główne problemy, jakie wynikają z unijnej ingerencji.

Brak jasnych wytycznych. Obecnie nie wiadomo, kto i na jakich zasadach ma wydawać certyfikaty EUDR. Brakuje również informacji o tym, kto i jak będzie je kontrolował.

Krótki termin wdrożenia. Przedsiębiorcy mają zaledwie kilka miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów, co dla wielu firm może okazać się niemożliwe.

Drastyczne kary. Firmy, które nie dostosują się do wymogów EUDR, mogą zostać obciążone karami sięgającymi nawet 4% rocznych przychodów. Ponadto, produkty bez certyfikatu mogą zostać skonfiskowane.

Szeroki zakres produktów. EUDR obejmuje nie tylko surowce, ale także produkty przetworzone. Oznacza to, że certyfikacji będą podlegać m.in. meble, opony, a nawet zwykłe kartki papieru.

Trudności w udowodnieniu pochodzenia. Przedsiębiorcy muszą udowodnić, że każdy element ich produktu pochodzi z „niewylesiających” źródeł, co w praktyce może okazać się niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe.

Brak przygotowania instytucji. Nawet organy odpowiedzialne za wdrożenie EUDR nie są w pełni przygotowane na nadchodzące zmiany.

Foltyn zwrócił też uwagę na fakt, że sejmowe skrzynki mailowe są zalewane pismami od przerażonych właścicieli firm z różnych branż, a większość przedsiębiorców nie ma pojęcia, co czeka ich za kilka tygodni.

Krytycy podkreślają przede wszystkim, że EUDR w obecnej formie może przynieść więcej szkód niż korzyści, obciążając firmy dodatkowymi kosztami i biurokracją, przez co na końcu więcej zapłaci oczywiście konsument. Z ochroną środowiska nie ma to wiele wspólnego.

„Jeśli nie udowodnisz, że każda ryza papieru, półka na książki, krzesło, opona zimowa, czy gumowa uszczelka, wyprodukowana jest z drzewa „niewylesiającego”, a wołowina na każdego steaka, rosół, czy tatara, pochodzi od krówki pasącej się na „niewylesiającej” łące, to jesteś przestępcą! A nie udowodnisz bo na ten moment nawet paprotki (ironiczne określenie na przedstawicieli ministerstwa klimatu – red.) nie wiedzą, jak masz to udowodnić” – podsumowuje Foltyn.

http://nczas.info/2024/09/24/nowy-unijny-certyfikat-na-horyzoncie-eudr-budzi-kontrowersje-i-chaos-nawet-paprotki-nie-wiedza-jak-masz-to-udowodnic/

#eurokolchoz

12

„Święty Graal dla lobby wiatrakowego”. Niebezpieczna wrzutka w projekcie Hennig-Kloski [VIDEO]youtube.com

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji oświadczyli, że minister klimatu Paulina Hennig-Kloska powinna zostać zdymisjonowana. Wskazali na działalność lobby wiatrakowego oraz niebezpieczne zmiany szykowane w polskim prawie, przy bierności pseudoekologów.

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=4TUif6OJi-o

– Lobbyści wiatrakowi, wyrzuceni drzwiami przed kilkoma miesiącami, teraz wracają oknem. Mogłoby się wydawać, że w okresie powodzi, w okresie klęski żywiołowej Ministerstwo Klimatu i Środowiska będzie zajmować się pomaganiem powodzianom, szykowaniem rozwiązań, które pozwolą uniknąć powodzi w przyszłości, albo które rozwiążą bieżące problemy. Ale niestety ministerstwo klimatu zamiast tego wykorzystuje powódź jako zasłonę dymną, pod przykrywką której może realizować swoje interesy, nawet nie swoje interesy, tylko interesy grup lobbingowych, które ewidentnie za tym ministerstwem stoją – stwierdził Michał Wawer.

– 18 września do Komitetu Stałego Rady Ministrów od pani minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski trafił projekt ustawy. Gigantycznej ustawy, wdrażającej dyrektywy unijne, zmieniającej system nakładania opłat za prąd. I w tej gigantycznej, skomplikowanej ustawie znalazł się jeden malutki przepis, nie mający w zasadzie nic wspólnego z całą resztą treści tej ustawy. Jeden malutki przepis, który sprawia, że na terenach chronionych, na terenach Natura 2000, na terenach siedlisk zagrożonych gatunków zwierząt, budowanie wiatraków stanie się o wiele, wiele prostsze – zwrócił uwagę.

– Na czym polega ten mechanizm? Otóż do tej pory, żeby uzyskać zgodę na wybudowanie wiatraka na terenie chronionym, trzeba było udowodnić, że przemawia za tym nadrzędny interes publiczny. Czyli w każdej konkretnej sprawie producent, chcący postawić w danym miejscu wiatrak, być może też wyciąć drzewa przy okazji, musiał pójść do urzędu, pokazać, że o, tutaj ten wiatrak przyniesie interesowi publicznemu większe korzyści niż wywoła szkody poprzez naruszenie tego chronionego terytorium przyrodniczego. Siłą rzeczy było to bardzo trudne do wykazania, bo w większości takich wypadków urzędnicy odpowiedzialni za ochronę środowiska wysyłali osoby chcące stawiać wiatraki z kwitkiem – wyjaśnił.

– I co chce wprowadzić teraz minister Hennig-Kloska? Otóż chce wprowadzić automatyzm, że w każdej sytuacji, kiedy ktoś chce zbudować wiatrak czy inną instalację odnawialnego źródła energii na terytorium chronionym, na terytorium Natury 2000, na terytorium objętym ochroną zagrożonego gatunku, będzie z automatu przyjęte spełnienie kryterium nadrzędnego interesu publicznego. Czyli do ustawy zostanie wpisane, że budowa wiatraków jest zawsze nadrzędnym interesem publicznym w porównaniu do ochrony środowiska naturalnego – wskazał.

– I to jest oczywiście Święty Graal dla lobby wiatrakowego, dlatego że pozwoli budować wiatraki na masową skalę na terytoriach obecnie niezamieszkanych, czyli właśnie nieobjętych tymi regulacjami, jak daleko od domu muszą znajdować się wiatraki. Są to terytoria oczywiście najcenniejsze przyrodniczo – zaznaczył.

Wawer podkreślił, że mowa tu o „obszarach Natura 2000, które obejmują 20 proc. terytorium Polski: najcenniejszych przyrodniczo lasów, innych obszarów, gdzie żyją zagrożone gatunki zwierząt, gdzie rozwija się turystyka, gdzie jest zachowywane naturalne życie, naturalne środowisko”.

– Te miejsca zostaną wyjęte spod ochrony, jeżeli tylko ktokolwiek uzna, że w danym miejscu, o tu się opłaca wyciąć drzewa i postawić wiatrak. I pytanie brzmi, gdzie w tej sytuacji są organizacje ekologiczne? No toż organizacje ekologicznych nigdy nie widać – wskazał.

Jak mówił, ustawa jest znana opinii publicznej od trzech miesięcy i trafiła do konsultacji publicznych. Mimo to „żadna organizacja ekologiczna w tych konsultacjach publicznych nie wzięła udziału, nie zabrała głosu”.

– Teraz, kiedy minister klimatu chce wprowadzić zasadę, chcesz zbudować wiatrak, wytnij sobie drzewa na terenie chronionym, buduj wiatraki, to te organizacje ekologiczne, powiedzmy jasno: pseudoekologiczne, siedzą cicho, nie mają nic w tej sprawie do powiedzenia – skwitował.

– Szanowni Państwo, dosyć ministerstwa klimatu, które jest tak naprawdę Ministerstwem Załatwiania Interesów Lobbingowych. Dosyć organizacji ekologicznych, które nie dbają o interesy polskiej przyrody, polskiego środowiska naturalnego. Hennig-Kloska do dymisji, organizacje ekologiczne do objęcia intensywną kontrolą – podsumował Wawer.

http://nczas.info/2024/09/23/swiety-graal-dla-lobby-wiatrakowego-niebezpieczna-wrzutka-w-projekcie-hennig-kloski-video/

#klimatyzm #konfederacja #usmiechnietapolska #natura2000 #eurokolchoz #lewactwo

16

„Laudetur Iesus Christus”. Pierwsze przemówienie Grzegorza Brauna w europarlamencie. Komisarze wytrzymali… 42 sekundy [VIDEO]x.com

Grzegorz Braun po raz pierwszy zabrał głos na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego. Europoseł niezrzeszony w żadnej frakcji dwukrotnie korzystał z prawa głosu w debacie o sytuacji wojennej na Ukrainie. Starł się deputowanymi z Belgii i Włoch. Na koniec prowadzący obrady… wyłączył mu mikrofon.

Zdjęcie

Braun rozpoczął wypowiedź na sali plenarnej w swoim stylu, jednak zamiast tradycyjnego polskiego powitania „Szczęść Boże” zdecydował się na formę łacińską – „Laudetur Iesus Christus” („Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”).

– Czy mamy do czynienia z pewnego rodzaju radą wojenną? – pytał nienaganną angielszczyzną Grzegorz Braun – Czy naprawdę będziemy walczyć? O jaką sprawę? Z kim? Jakimi zasobami? Nie pomagacie Ukrainie przedłużając tę wojnę. Nie pomagacie ludności ukraińskiej, która szuka schronienia i ucieka ze swojego kraju.

Wypowiedź Brauna została przerwana przez prowadzącego obrady po upłynięciu zarządzonych 30 sekund, a gdy europoseł kontynuował – wyciszono mu mikrofon. Co ciekawe, w przypadku wypowiedzi innych posłów, m.in. Michała Szczerby, przewodniczący nie był już aż tak skrupulatny.

http://x.com/JSmigowski/status/1835974429546811563

http://nczas.info/2024/09/17/laudetur-iesus-christus-pierwsze-przemowienie-grzegorza-brauna-w-europarlamencie-komisarze-wytrzymali-42-sekundy-video/

#Braun #eurokolchoz

14

Pato ciekawostki z eurokołchozu. „Chodzą po ustępach i spuszczają wodę”x.com

Na co wydawane są nasze pieniądze w Parlamencie Europejskim? Pato ciekawostkami dzielą się europosłowie Konfederacji.

W lipcu, podczas inauguracyjnej posiedzenia Parlamentu Europejskiego nowej kadencji, nieco o kulisach opowiadała Ewa Zajączkowska-Hernik. Jak wskazywała, politycy pławią się w niesamowitych luksusach.

– Jest to swoista świątynia demoralizacji, europosłowie mają tam zapewnione dosłownie wszystko. Mam wrażenie, to po to, by nie podnosili głowo za wysoko i nie krytykowali tego, co się dzieje – opowiadała.

Teraz ciekawostką podzielił się Grzegorz Braun. Okazuje się, że w Parlamencie Europejskim zatrudnieni są ludzie, których zadaniem jest na przykład… spuszczanie wody w toalecie. Takie obowiązki mają poza posiedzeniami PE.

– W Strasburgu jesteśmy tam przez tydzień w miesiącu. To jest spora infrastruktura, szereg potężnych budynków w których każdy CEP, czyli MEP, czyli członek europarlamentu, ma swoje biuro. I mają tam biura asystenci, ale tylko tydzień w miesiącu, więc żeby ta infrastruktura działała, wyobraźcie sobie Państwo, w eurokołchozie są zakontraktowani ludzie, którzy między tymi sesjami chodzą po ustępach i spuszczają wodę – mówi Braun.

– Proszę sobie wyobrazić zakres obowiązków i kolor przepustki takiego gościa, który wedle specjalnego harmonogramu specjalnej marszruty spuszcza wodę w kiblu – dodaje europoseł Konfederacji.

http://x.com/KONFEDERACJA_/status/1828030611061125484

http://nczas.info/2024/08/28/pato-ciekawostki-z-eurokolchozu-chodza-po-ustepach-i-spuszczaja-wode/

#patologia #eurokolchoz

9

Zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi już za 11 latnczas.info

Wariactwo na pełnej k....

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że podtrzyma decyzję UE o zakazie sprzedaży nowych samochodów spalinowych od 2035 roku. Cele dotyczące neutralności klimatycznej samochodów od 2035 r. zostaną utrzymane – podkreśliła.

Na konferencji prasowej zorganizowanej w Strasburgu krótko po tym, jak Parlament Europejski zatwierdził jej drugą kadencję na czele KE, von der Leyen zadeklarowała, że zamierza utrzymać cele dotyczące neutralności klimatycznej samochodów, w tym decyzję UE o zakazie sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi od 2035 r.

„Osiągnięcie tego (celu) będzie oczywiście wymagało trzymania się planu i neutralnej technologii” – powiedziała.

W ramach europejskiego prawa o klimacie i strategii Fit for 55 UE zobowiązała się do zredukowania emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r., także w zakresie transportu. W marcu 2023 r. Rada UE przyjęła nowe przepisy o redukcji emisji CO2 z nowych samochodów osobowych i dostawczych – zgodnie z nimi w latach 2030-2034 emisje z nowych samochodów osobowych miały spaść o 55 proc., a z dostawczych – o 50 proc. Od 2035 r. wszystkie nowe samochody osobowe i dostawcze mają być zeroemisyjne. „Ten cel zostanie utrzymany” – zapowiedziała von der Leyen.

Zadeklarowała też, że w nowej kadencji ma zamiar intensywnie współpracować z tymi, którzy ją popierali, czyli z proeuropejską, proukraińską i propraworządnościową większością w Parlamencie Europejskim. Złożyła podziękowania koalicji w PE złożonej z Europejskiej Partii Ludowej (EPL), socjaldemokratów (S&D) i liberałów (Odnowić Europę), a także Zielonym, którzy udzielili jej poparcia. Jak zauważyła, w 2019 r. jej kandydatura na szefową Komisji uzyskała w PE tylko dziewięć głosów ponad wymaganą większość, a tym razem było to ponad 40 głosów. „To daje duże poczucie pewności” – skomentowała polityczka.

Na pytanie, czy warto było negocjować z prawicową partią Bracia Włosi premierki Giorgii Melonii, którzy ostatecznie nie poparli jej w głosowaniu w europarlamencie, odpowiedziała, że jej zdaniem było to właściwe podejście.

Podobnie jak we wcześniejszej debacie z eurodeputowanymi także na spotkaniu z dziennikarzami von der Leyen podkreśliła, że UE musi być mocniejsza, zarówno pod względem obronności, niezależności i współpracy z sojusznikami, jak i pod względem wzmacniania demokracji, która „dziś jest atakowana z zewnątrz i od wewnątrz”.

http://nczas.info/2024/07/18/zakaz-sprzedazy-nowych-samochodow-z-silnikami-spalinowymi-juz-za-11-lat/

#eurokolchoz #zielonylad #lewactwo #bolszewicy #samochody #motoryzacja

8