Braun złożył zawiadomienie do prokuratury ws. RPD. Horna-Cieślak stanie przed sądem? „Dość bezprawia w białych rękawiczkach”nczas.info

Zdjęcie

Grzegorz Braun opublikował datowane na piątek swoje zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie dotyczące Rzecznik Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i działanie na szkodę interesu prywatnego i publicznego, również w celu osiągnięcia korzyści osobistej.

Na oficjalnym profilu Grzegorza Brauna pojawiło się zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej o możliwości popełnienia przestępstwa przez RPD. Wskazano art. 231 §1 i §2 Kodeksu karnego, czyli „przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – działanie na szkodę interesu prywatnego i publicznego, w tym w celu osiągnięcia korzyści osobistej”.

„Na podstawie art. 304 §1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i wzywam Prokuraturę do natychmiastowego wszczęcia postępowania przygotowawczego” – napisał w zawiadomieniu Braun.

Lider KKP wskazał, że RPD, czyli „organ powołany do strzeżenia najsłabszych” wykorzystał urząd „w narzędzie prywatnej urazy i instytucjonalnego gwałtu na rodzinie”.

„Oto, w skrócie, czyn, którego nie sposób nazwać inaczej niż przestępstwem urzędniczym popełnionym w białych rękawiczkach pod pretekstem dbania o 'dobro dziecka’. Zgodnie z informacjami medialnymi, w dniu 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce p. Monika Horna-Cieślak, spacerując jako osoba prywatna, wdała się w uliczną sprzeczkę z matką dwojga małych dzieci (lat trzy i cztery). Matka – według własnych, niezbitych przez panią Rzecznik wyjaśnień – szarpnęła dziecko, które wbiegło na jezdnię. Reakcja matki była reakcją strachu o życie dziecka, nie zaś – w żadnym stopniu – aktem o znamionach sadyzmu. Pani Rzecznik poczuła się obrażona wulgarną ripostą i w reakcji na nią uruchomiła cały aparat państwa przeciwko tej jednej rodzinie” – napisano

„Co niezwykle istotne, ani Policja po pierwszej interwencji, ani kurator sądowy, ani sąd rodzinny nie stwierdzili podstaw do natychmiastowego odebrania dzieci. Mimo to, po osobistym, upartym i zawziętym, a przy tym pozaprocesowym zaangażowaniu samej pani Rzecznik oraz jej biura, rodzice otrzymali nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do własnych dzieci (!!!). Trzylatek i czterolatek trafili do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Sąd, gdy sprawa wróciła na wokandę, nakazał natychmiastowy powrót dzieci do domu i w uzasadnieniu – słowami, które powinny spalić uszy każdej przyzwoitej władzy – orzekł, że działania wobec rodziny 'mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej’, a 'machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia’. Sąd wskazał wprost na 'próbę wykorzystania autorytetu piastowanego urzędu do przeforsowania z góry założonej, na podstawie osobistego poczucia obrażenia przez matkę małoletnich, tezy o konieczności zabrania jej dzieci’. To nie jest zatem 'spór interpretacyjny’. To akt oskarżenia napisany przez sam wymiar sprawiedliwości. Pozostaje tylko, by Prokuratura miała odwagę nazwać rzecz po imieniu i pociągnąć funkcjonariusza publicznego do odpowiedzialności karnej” – podkreślił Braun.

Następnie przytoczył wszelkie doniesienia medialne dotyczące skandalu z RPD z dni 23 i 24 września. Wspomniał przy tym o „osobistej urazie” RPD po incydencie z matką i dzieckiem 14 sierpnia tego roku.

„Pierwsza ocena służb – brak podstaw. Policja sprawdziła rodzinę i nie stwierdziła podstaw do natychmiastowego odebrania dzieci. Sąd rodzinny, po wpłynięciu materiałów, również nie wydał orzeczenia o umieszczeniu dzieci w pieczy. Kurator sądowy, po wywiadzie środowiskowym, stanął na tym samym stanowisku. Oto trzy niezależne ogniwa państwa, które powiedziały: nie” – napisał Grzegorz Braun w zawiadomieniu.

Zwrócił też uwagę na „niedozwolony nacisk na sąd”.

„Według ustaleń prasy pracownik Biura Rzecznika Praw Dziecka kontaktował się telefonicznie z sędzią wyznaczonym do rozpoznania sprawy, zabiegając o odebranie dzieci. Kontakt ten miał nastąpić jeszcze zanim sąd zdążył wydać pierwsze rozstrzygnięcie, a następnie – po odmowie sądu i po negatywnej ocenie kuratora – ponowiono argumentację za odebraniem. P. Horna-Cieślak publicznie przyznała, że jej biuro kontaktowało się z sędzią dyżurnym. Nazywa to 'informowaniem o pilności sprawy’. W państwie prawa telefon urzędu do sędziego w toczącej się sprawie, z tezą o konieczności konkretnego orzeczenia, nie jest grzecznościową komunikacją. Jest zamachem na niezależność sądu” – czytamy w zawiadomieniu.

Wspomniał też o naciskach na policję, które pojawiły się, gdy „sąd i kurator okazali się niewygodni”.

„W dniu wolnym od pracy stawiła się na posterunku. W spotkaniu – według doniesień – uczestniczył również Komendant Stołeczny Policji Krzysztof Ogroński oraz funkcjonariuszka, która dopiero na skutek tego nacisku wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci. Funkcjonariuszka miała zeznać, że w chwili decyzji nie widziała ani dzieci, ani rodziców, oraz że po raz pierwszy w karierze zetknęła się z takimi działaniami wobec jednej rodziny. Oto obraz: urząd Rzecznika, zamiast stać na straży prawa, siada przy stole z komendantem i 'załatwia’ to, czego nie dał jej sąd” – zwrócił uwagę lider KKP.

„Skutek: porwanie instytucjonalne dwojga maluchów. Rodzice w tak krótkim czasie nie zdołali zapewnić zastępczej opieki. Dzieci w wieku trzech i czterech lat – dla których, jak napisał sąd, rodzice stanowili 'cały dotychczasowy wszechświat’ – trafiły do domu dziecka. Sąd ostrzegł przed 'potężną, trudną do wyobrażenia traumą’. To nie 'procedura’. To wyrwanie maluchy z ramion matki i ojca siłą państwa, po kłótni na ulicy” – czytamy dalej.

Dalej zwrócił uwagę, że sąd oddał dzieci i skrytykował RPD.

„Sąd nakazał natychmiastowe wydanie dzieci rodzicom, z rygorem natychmiastowej wykonalności, mimo policyjnych zakazów. W uzasadnieniu sędzia nie ograniczył się do uchylenia środków. Oskarżył aparat o przemoc instytucjonalną, o rażącą nieproporcjonalność i o próbę użycia autorytetu urzędu do przepchnięcia tezy zrodzonej z osobistego poczucia urażenia. Sąd skierował do pani Rzecznik 'wielką prośbę, a wręcz gorące błaganie’, by tę samą żarliwość, z jaką pchała dzieci do placówki, obróciła ku naprawie warszawskiej pieczy zastępczej – zamiast fundować maluchom traumę pozaprocesowymi, pospiesznymi czynnościami” – stwierdził Grzegorz Braun.

„Art. 231 §1 K.k. stanowi: funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 231 §2 K.k. zaostrza odpowiedzialność, gdy sprawca dopuszcza się czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej – kara od roku do lat 10 pozbawienia wolności. Wszystkie wyżej przywołane znamiona obu typów czynu zabronionego zachodzą w niniejszej sprawie” – podkreślił w zawiadomieniu Braun.

„Wnoszę o: 1. natychmiastowe wszczęcie śledztwa przeciwko Monice Hornie-Cieślak o czyn z art. 231 §1 K.k., ewentualnie z art. 231 §2 K.k.; 2. zabezpieczenie w Biurze Rzecznika Praw Dziecka: całej korespondencji, notatek, e-maili, rejestrów połączeń telefonicznych i SMS-ów z okresu od 14 sierpnia 2026 r., w szczególności kontaktów z Sądem Rejonowym właściwym dla Białołęki, z kuratorem, z Komendą Stołeczną Policji, z dzielnicową jednostką Policji oraz z ośrodkiem pomocy społecznej; 3. zabezpieczenie w Komendzie Stołecznej Policji i właściwej komendzie rejonowej: notatek urzędowych, rozkazów, poleceń, nagrań monitoringu posterunku, ewidencji wejść oraz treści decyzji o nakazie opuszczenia lokalu i zakazie zbliżania się; 4. wystąpienie do właściwego sądu rodzinnego o udostępnienie akt sprawy opiekuńczej wraz z pełnym uzasadnieniem postanowienia nakazującego powrót dzieci do rodziców; 5. przesłuchanie w charakterze świadków: sędziego, który wydał postanowienie o zwrocie dzieci; kuratora sądowego; funkcjonariuszki, która wydała nakaz i zakaz; Komendanta Stołecznego Policji Krzysztofa Ogrońskiego; pracowników Biura RPD, którzy kontaktowali się z sądem; rodziców dzieci; ewentualnych świadków incydentu z 14 sierpnia 2026 r.; 6. uzyskanie bilingów i danych o połączeniach Biura RPD z numerami sądu i Policji w dniach 14–18 sierpnia 2026 r.; 7. rozważenie przedstawienia zarzutów również innym osobom, które – działając wspólnie i w porozumieniu albo przekraczając własne uprawnienia – współsprawowały skutek w postaci bezprawnego odseparowania dzieci od rodziców; 8. niedopuszczenie do sytuacji, w której sprawę „załatwi się” wewnętrznym wyjaśnieniem urzędu albo sejmową przepychanką o odwołanie. Odwołanie ze stanowiska nie jest karą za przestępstwo. Jest, co najwyżej, higieną instytucjonalną. Higiena taka nie zastępuje Kodeksu karnego” – wyliczył Grzegorz Braun.

Na końcu stwierdził, że RP „nie po to powołała Rzecznika Praw Dziecka, by ten urząd stał się prywatną milicją ideologiczną, która po kłótni na chodniku porywa komuś dzieci do placówki” ani „nie po to istnieje sąd rodzinny, by urzędnik telefonował do sędziego z 'pilnym stanowiskiem'”. Również nie po to powołano policję, by „komendant stołeczny asystował przy instytucjonalnym, wyjątkowo podłym gwałcie na rodzinie”.

„Rodzina jest pierwszą i najświętszą wspólnotą Narodu. Kto w imieniu państwa rozrywa trzyletnie dziecko od matki, bo matka nie ukłoniła się urzędniczce na ulicy, ten nie broni dziecka. Ten plami godło. Sąd już powiedział, że to przemoc instytucjonalna. Sąd już powiedział, że to rażąca nieproporcjonalność. Sąd już powiedział, że jej źródłem było osobiste poczucie urażenia. Prokuratura, która wobec tak jasnego stanu faktycznego umywałaby ręce, stałaby się nie strażnikiem prawa, lecz jego grabarzem. Żądam śledztwa. Żądam nazwiska na akcie oskarżenia. Żądam, by w tej sprawie nie było świętych krów – ani w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, ani w gabinecie Komendanta Stołecznego Policji. Dość już tego bezprawia w białych rękawiczkach” – podsumował lider KKP Grzegorz Braun.

http://nczas.info/2026/09/29/braun-zlozyl-zawiadomienie-do-prokuratury-ws-rpd-horna-cieslak-stanie-przed-sadem-dosc-bezprawia-w-bialych-rekawiczkach/

#Braun #kkp #konfederacjakoronypolskiej #rpd #wiedzma #dzieci

19

„Tłumy” na manifestacji lewicy. Kilka osób, trzy transparenty i megafon, który niesie się dalej niż ich postulaty.

A potem spotkanie z Grzegorzem Braunem. Mówili, że nikt nie przyjdzie. Że to margines. Że to przeszłość.

Tymczasem sala pełna, ludzie stoją pod ścianami, rozmowy, konkret, energia.

I to jest właśnie absurd naszych czasów. Garstka najgłośniejszych próbuje urządzać życie większości. Pouczają nas, jak mamy wychowywać dzieci, w co wierzyć, jak mówić, jak myśleć. A kiedy przychodzi co do czego – prawdziwe tłumy stoją po stronie wartości, tradycji i zdrowego rozsądku.

Można zaklinać rzeczywistość. Można tworzyć medialne „tłumy”.

Ale prawdy nie da się zagłuszyć.

Zamość pokazał, kto jest większością.

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/2392005881228908

#kkp #konfederacjakoronypolskiej #Braun

12

CZYLI IDZIE DOBRZE - Rabin Schudrich ostrzega przed Braunem. „To jest po prostu niebezpieczne”nczas.info

Zdjęcie

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich w rozmowie z portalem „Onet” ostrzega przed Grzegorzem Braunem i zastanawia się, dlaczego Konfederacja Korony Polskiej notuje w sondażach nawet ponad 10 proc. poparcia. – To jest po prostu niebezpieczne – twierdzi Schudrich.

Prowadzący rozmowę Magdalena Rigamonti oraz Tomasz Sekielski zapytali rabina Schudricha o to, czy podczas spotkania z nowym metropolitą krakowskim kard. Grzegorzem Rysiem pojawił się temat rzekomego „antysemityzmu na polskiej prawicy”.

– Tak, antysemityzm to był też temat – potwierdził Schudrich.

Po pytaniu o to, czy „ma nadzieję, że polski Kościół się będzie przeciwstawiał Grzegorzowi Braunowi i innym politykom, którzy wypowiadają jawnie antysemickie treści?”, rabin stwierdził, że „nie może być bezczelny i radzić polskiemu Kościołowi, co powinien robić”.

Znacznie bardziej stanowczy był jednak w swych wypowiedziach na temat lidera Konfederacji KP. Rabin zadał m.in. pytanie „dlaczego ludzie w Polsce chcą go słuchać i idą za nim?”, a pytany o odpowiedź na nie, stwierdził, że w Polsce i innych krajach „widać nową falę ekstremizmów”, podkreślając, że dostrzega zarówno ekstremizm prawicowy, jak i lewicowy.

– Panie rabinie, dlaczego część ludzi chce słuchać, że komór gazowych nie było, że wszystkiemu winni są Żydzi? – zapytali najwyraźniej zaniepokojeni redaktorzy.

– Mówienie, że nie było komór gazowych to jest fake news. To jest absurdalne. To jest nie tylko antyżydowskie, to jest antypolskie – grzmiał rabin Schudrich.

Z kolei dwucyfrowe poparcie dla Korony jest jego zdaniem „po prostu niebezpieczne”. – Pytanie, jak reagują na to pozostali Polacy, czy mówią, że nie chcą tego kłamstwa, że to nie jest Polska. Gdzie jest głos wszystkich Polaków, którzy nie popierają Brauna? – pytał Schudrich.

Braun i Schudrich w Jedwabnem

Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku Braun pojawił się w 84. rocznicę zbrodni w Jedwabnem. Polski poseł do Parlamentu Europejskiego próbował wówczas zgłosić policjantom przestępstwo popełnione w jego ocenie przez rabina Schudricha, który również był obecny na miejscu.

– Zawiadamiam pana o przestępstwie polegającym na udaremnieniu ekshumacji i zaniechaniu przepisanych prawem procedur, czyli mamy dwojakie przestępstwo. Raz zbrodnia, która musi być wyświetlona do spodu, a dwa kryminał związany z matactwem, szachrajstwem, fałszowaniem historii – mówił Braun.

Policja jednak zamiast zatrzymać Schudricha, eskortowała delegację przybyłą na miejsce zbrodni. Kiedy Jedwabne opuszczała kolumna ekskluzywnych aut, Braun stanął im na drodze. Ostatecznie funkcjonariusze złapali się za ręce i utworzyli kordon, dzięki któremu pojazdy mogły bezpiecznie przejechać przez grupę protestujących.

http://nczas.info/2026/01/08/rabin-schudrich-ostrzega-przed-braunem-to-jest-po-prostu-niebezpieczne/

#Braun #zydzi #Polska #kkp

18

To nie prezydenci, ale Mosad sprawuje władzę. Mocne słowa Włodzimierza Skalika w Sejmienczas.info

Włodzimierz Skalik, przewodniczący koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, przedstawił w Sejmie tezę dotyczącą wpływu służb specjalnych na politykę międzynarodową, powołując się na wypowiedzi prof. Jeffrey’a Sachsa. W swojej wypowiedzi parlamentarzysta ostrzegł przed utratą suwerenności przez Polskę i wezwał do „odzyskania niepodległości”.

Skalik odwołał się do niedawnej wypowiedzi prof. Jeffrey’a Sachsa, który w jednym z wywiadów telewizyjnych przedstawił radykalną tezę o rzeczywistych ośrodkach władzy w Stanach Zjednoczonych.

– Natknąłem się niedawno na ciekawą opinię w kontekście rozpoczętej III wojny światowej. Otóż kilka dni temu prof. Jeffrey Sachs, udzielając wywiadu jednej z telewizji, stwierdził, iż to Mosad sprawuje władzę. Najważniejsza izraelska jednostka zajmująca się zabójstwami od dziesięcioleci dyktuje amerykańską politykę zagraniczną, a Trump jest kolejnym przykładem tej zależności – cytował poseł słowa amerykańskiego ekonomisty.

Według relacji Skalika, prof. Sachs przedstawił wizję systemu, w którym rzeczywiste decyzje podejmują służby specjalne, a nie wybrani przywódcy.

– Sachs uważa, że to głębokie państwo, CIA, Mosad, MI6, podejmuje decyzje i rozkazy, a nie prezydenci. Ameryka nie ma polityki zagranicznej, a Ameryka First to wygodna iluzja. To, co ma, to politykę Izrael First, lekkomyślną, urojoną i tworzoną przez dziesięciolecia, jak twierdzi Sachs – kontynuował poseł.

Krytyka „agendy syjonistycznej”

Parlamentarzysta przytoczył dalsze fragmenty teorii Sachsa dotyczące kosztów realizacji polityki, która jego zdaniem nie służy amerykańskim interesom.

– Stany Zjednoczone poświęcają biliony, niezliczone ludzkie życia i zaufanie całego świata, realizując agendę syjonistyczną, która traktuje amerykańskie interesy jako nieistotne – stwierdza Sachs – zacytował Skalik.

Na podstawie przedstawionej teorii poseł Konfederacji wyciągnął wnioski dotyczące sytuacji Polski, sugerując podobne mechanizmy wpływu na polską politykę.

– Zatem skoro tak potężne mocarstwo jak Stany Zjednoczone prowadzi tak niesuwerenną politykę, to co możemy pomyśleć o polityce naszego kraju? Czy może dziwić uległość władzy w Polsce? Stawianie cudzych interesów ponad polskimi sprawami? – pytał retorycznie parlamentarzysta.

– Przykładem niech będą członkowie rządu z podwójnym obywatelstwem. Dlatego Konfederacja Korony Polskiej stawia sprawę jasno: odzyskajmy niepodległość – podsumował Skalik.

http://nczas.info/2025/06/25/to-nie-prezydenci-ale-mosad-sprawuje-wladze-mocne-slowa-wlodzimierza-skalika-w-sejmie/

#zydzi #mosad #kkp #Polska #sejm

20

Gdańsk. Mieszkańcy zdjęli flagę Ukrainy z urzędu miasta. „Nigdy tutaj nie powinna być” [VIDEO]nczas.info

Podczas konferencji prasowej przed urzędem miasta w Gdańsku polityk Konfederacji Korony Polskiej Konrad Niżnik zaapelował do włodarzy innych miast i gmin w Polsce, by pozdejmowali ukraińskie flagi z polskich urzędów. Wskazał też na niedawny wyrok sądu.

Zdjęcie

– Jestem przewodniczącym Konfederacji Korony Polskiej na okręg gdyńsko-słupski, znajdujemy się w Gdańsku przed urzędem miasta (…) flaga ukraińska tutaj nigdy nie powinna być – powiedział Konrad Niżnik.

– Jako Konfederacja Korony Polskiej mówiliśmy już w 2022 roku: stop ukrainizacji Polski, stop banderyzacji polskiej racji stanu – przypomniał.

– Orzeczenie sądu apelacyjnego, świeżutkie, sprzed dwóch dni z 29 maja, mówi wyraźnie, że jeśli jednemu obywatelowi nie spodoba się, czy nie życzy sobie, żeby wisiała inna flaga, niż flaga narodu polskiego, ma prawo ją zdjąć, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji – dodał.

Niżnik wskazał, że urząd miasta nie jest „ani własnością pani prezydent, ani wygranej partii, czy koalicji, która tutaj zasiada. Jest to własność narodu polskiego”.

– Warto przypomnieć, że rząd w Kijowie hołduje, wspiera i popiera banderyzm, a jak wiemy jest to ukraiński nazizm i nie wiadomo dlaczego w Polsce jest tolerowany, a doskonale wiemy, że konstytucyjnie jest zakazany – podkreślił.

– Musimy wiedzieć, że 5 proc. PKB naród polski przeznacza na Ukrainę. Ma na wyżywieniu drugi naród. W Polsce, gdzie jest tak wiele deficytów i te pieniądze można by zupełnie inaczej spożytkować – wskazał polityk Korony.

– Mam apel do włodarzy wszystkich miast i gmin w Polsce: prosimy ściągnijcie flagi ukraińskie, zanim zrobią to nasi rodacy – skwitował.

http://nczas.info/2025/05/31/gdansk-mieszkancy-zdjeli-flage-ukrainy-z-urzedu-miasta-nigdy-tutaj-nie-powinna-byc-video/

#Polska #ukraina #ukrofile #flaga #kkp

20

Kwik po wystąpieniu Brauna w Szczecinie. Bezkompromisowo skrytykował jednych po drugich [VIDEO]nczas.info

Wystąpienie Grzegorza Brauna w Szczecinie wzbudziło kwik mainstreamu. Kandydat na prezydenta w swoim bezkompromisowym stylu krytykował rząd, Unię Europejską, politykę migracyjną, działalność środowisk medycznych i próby „dewiacji” społeczeństwa.

Zdjęcie

Braun przekonywał, że należy jak najszybciej zakończyć „wojnę polsko-polską” i wskazywał, że główne partie polityczne w Polsce różnią się jedynie personalnie, ale ich działania mają wspólny mianownik – dostęp do „państwowego czy eurokołchozowego koryta”. – Żadnych istotnych różnic programowych dla Polski między tymi plemionami nie ma – mówił, jako przykład podając politykę wobec Ukrainy czy uległość wobec Unii Europejskiej, a szczególnie wobec zielonego czy tęczowego ładu.

Nie zabrakło krytyki samej UE. Zdaniem Brauna kryzys tej instytucji pogłębił się wraz z wejściem Traktatu Lizbońskiego, który nazwał „aktem abdykacji suwerenności”. – Eurokomuna to też komuna. Eurokomuch założyciel (Altiero Spinelli – red.) napisał, że mają zniknąć narody i ma zniknąć własność prywatna – przypomniał.

Braun nie gryzł się w język mówiąc o polityce migracyjnej. Zaproponował utworzenie centrów deportacyjnych zamiast integracyjnych. – Polska jest gościnna, otwarta, ale nie na przestrzał – podkreślił.

Nie mogło zabraknąć kwestii Ukrainy. Skrytykował przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie oraz pomoc finansową dla tego kraju. – Naród polski niczego dobrego z tego nie ma. Ma zgryzoty i ma zagrożenia – mówił. W jego opinii Polska została wepchnięta w rolę „żyranta” i „płatnika”, co nie przynosi korzyści Polakom.

Podczas swojego wystąpienia Braun wielokrotnie podkreślał potrzebę powrotu do suwerenności i niezależności Polski. – Tu jest Polska i Polska przede wszystkim dla Polaków – brzmiało hasło przewodnie. Zapowiedział również dążenie do wprowadzenia rządów prezydenckich jako sposobu na zapewnienie większej stabilności i skuteczności w podejmowaniu decyzji.

Wspomniał o szerzących się w Polsce gangach ze wschodu. – Z powodu importu przestępczości zorganizowanej ukraińskiej i gruzińskiej bezpieczeństwo Polaków jest na niskim poziomie – mówił.

Zapewnił, że jako prezydent będzie walczył z ideologią LGBT czy Światową Organizacją Zdrowia. – Nie pozwolę na to, by monopol WHO, NFZ i izb lekarskich pozwalał na wprowadzanie w życie dzieci i młodzieży promowania postaw, które skutkują zaburzeniami samoidentyfikacji. To jest medycyna rzeźników, która namawia dzieci do samookaleczenia. Taka medycyna kwalifikuje się do denazyfikacji – mówił Braun.

– W szkołach propaganda dewiacji jest wprowadzana pod pretekstem dbałości o zdrowie. Temu położymy stanowczy kres. Polscy patrioci powinni odsunąć od władzy szaleńców i kłamców. Za komuny i za okupacji nie robiono takich rzeczy dzieciom, jak robi się za sprawą tęczowego ładu. To jest zbrodnia, a zbrodnie powinny być piętnowane – nie ma wątpliwości.

– Precz z komuną, precz z eurokomuną, precz z żydokomuną – podsumował kandydat na prezydenta,

http://nczas.info/2025/02/19/kwik-po-wystapieniu-brauna-w-szczecinie-bezkompromisowo-skrytykowal-jednych-po-drugich-video/

#kkp #Braun #Polska #nachodzcy #lewactwo #komunisci #eurokolchoz

19

Neonazistowski ukraiński oddział we Wrocławiu. Braun i KKP składają zawiadomienienczas.info

Konfederacja Korony Polskiej (KKP) złożyła na policję zawiadomienie o łamaniu prawa poprzez przyjmowanie neonazistowskiego ukraińskiego oddziału „Azow” przez władze miasta Wrocław. Jednostka w przeszłości jawnie odwoływała się nie tylko do banderowskich, ale także SS-mańskich treści. Była też objęta specjalnymi amerykańskimi sankcjami. Grzegorz Braun stwierdził, że „nie ma naszej zgody na promocję ukraińskiego nazizmu”.

Członkowie 12. Brygady Specjalnego Przeznaczenia Azow przybędą do Wrocławia. Ich przyjazd związany jest z trzecią rocznicą wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Zdjęcie

O sprawie poinformował lokalny portal „Tu Wrocław”, cytując zachwalający neonazistowską jednostkę komunikat.

„Brygada Azov to jedna z najbardziej rozpoznawalnych jednostek ukraińskich sił zbrojnych, znana ze swojego profesjonalizmu, determinacji i odwagi. Jej żołnierze odegrali kluczową rolę w obronie Mariupola i legendarnej twierdzy Azovstal, która stała się symbolem oporu przeciwko rosyjskiej agresji” – napisano na „Tu Wrocław”, cytując Konsulat Generalny Ukrainy.

Azow słynie z promowania treści banderowskich i niemieckich z czasów II wojny światowej. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Grzegorz Braun poinformował, że KKP złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku ze skandalicznym wydarzeniem.

„Esesmani precz z polskiego Wrocławia” – skomentował lider KKP i kandydat prawicy na prezydenta Grzegorz Braun.

„Konfederacja @KoronyPolskiej składa zawiadomienie – nie ma naszej zgody na promocję ukraińskiego nazizmu” – poinformował Braun.

Sprawę skomentowała także Marta Czech.

„Ukraińska neobanderowska 12 Brygada Specjalnego Celu AZOV przyjmowana z honorami we Wrocławiu! To jawna promocja nazizmu i totalitaryzmu, co jest zakazane w kodeksie karnym, jak i Konstytucji RP” – napisała Marta Czech na X.

„Wczoraj na Komisariacie Policji przy ul. L. Rydygiera we Wrocławiu Konfederacja Korony Polskiej złożyła zawiadomienie w tej sprawie” – zaznaczyła.

http://nczas.info/2025/02/18/neonazistowski-ukrainski-oddzial-we-wroclawiu-braun-i-kkp-skladaja-zawiadomienie/

#braun #kkp #ukraina #banderowcy #upa #Polska

27

Wycie mentzenów i bosaków z powodu kandydatury Brauna poazuje tylko, że faktycznie Wipler miał w planach grzać sojusz pisowsko-konfederacji i jakąś zgniłą koalicyjkę. Braun jeszcze nawet popisów nie zebrał, a już przyczynił się do bardzo pozytywnej sprawy i rozniósł te neomagdalenkowe konszachty w drobny pył. Po 8 latach znowu mogę udać się do urny wyborczej, bez zaciskania zębów, bez żadnego "mniejszego zła" czy "mimowszystkosizmu". Dla normalnego, przedsoborowego katolika żadna wypowiedź ani happening Grzegorza Brauna nie był w najmniejszym nawet stopniu kontrowersyjny. To świat zachodu zdycha i zamienia się w szpital psychiatryczny, z ludźmi którzy się temu przeciwstawiają jest wszystko wporządku.

#polityka #braun #kkp

19