Nawrocki powitany z pełnymi honorami przez Erdogana [+VIDEO]kresy.pl

Karol Nawrocki został w Ankarze przyjęty z pełnymi honorami, a nagranie z jego powitaniem tureckiej kompanii honorowej obiegło sieć. Polski prezydent, znany z donośnego zwrotu „Czołem żołnierze”, zwrócił się również do tureckich wojskowych, krzycząc „Salem Askerler”, na co Erdogan wystawił kciuka na znak aprobaty.

We wtorek w Ankarze prezydent Karol Nawrocki rozpoczął oficjalną wizytę w Turcji od uroczystego powitania w Pałacu Prezydenckim, gdzie spotkał się z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem. Jednym z charakterystycznych momentów wizyty było powitanie tureckiej kompanii honorowej przez polskiego prezydenta.

Podczas ceremonii Nawrocki zwrócił się do tureckich żołnierzy po turecku, nawiązując do znanego z polskich uroczystości wojskowych zwrotu „Czołem żołnierze”.

„Merhaba asker!” — wykrzyknął prezydent, na co donośnie odpowiedzieli tureccy wojskowi

http://x.com/NatConPatriot/status/2069429668017512885

Recep Tayyip Erdogan zareagował na zachowanie polskiego prezydenta gestem aprobaty. Nagranie z powitania tureckich żołnierzy przez Nawrockiego obiegło sieć.

Wizyta w siedzibie Aselsan

Pierwszym punktem wizyty polskiego prezydenta w Turcji była ceremonia złożenia wieńca w Mauzoleum Atatürka. Oficjalna wizyta Nawrockiego ma potrwać do środy.

Delegacja z prezydentem Karolem Nawrockim na czele odwiedziła także siedzibę Aselsan, jednego z największych producentów sprzętu wojskowego w Republice Turcji. Firma dostarcza wyposażenie dla tureckich sił zbrojnych oraz odbiorców eksportowych, w tym Polski.

Aselsan odpowiada za dostawy systemów walki radioelektronicznej dla Sił Zbrojnych RP. Sprzęt ma zostać dostarczony do końca 2030 roku.

W grudniu ubiegłego roku polski rząd zawarł z turecką firmą umowę na systemy walki radioelektronicznej, które są elementem programu San. System ma uzupełniać wielowarstwową obronę powietrzną budowaną w Siłach Zbrojnych RP. Wartość umowy wynosi około 2 mld zł.

Rozmowy z Erdoganem o NATO i bezpieczeństwie

Podczas wtorkowego spotkania Nawrockiego z Erdoganem w Ankarze głównymi tematami były bezpieczeństwo, współpraca gospodarcza, inwestycje, przygotowania do szczytu NATO w Ankarze oraz współpraca przemysłów obronnych.

„Z prezydentem Erdoganem dyskutowaliśmy o zakresach działań naszej bilateralnej współpracy, tak ważnej przyjacielskiej, partnerskiej i sojuszniczej oraz związanej z geopolityką” — przekazał prezydent Karol Nawrocki.

Polski prezydent podkreślił znaczenie Turcji jako sojusznika w NATO i państwa odgrywającego ważną rolę w bezpieczeństwie regionu Morza Czarnego.

„Turcja jest dla Polski jednym z najważniejszych partnerów, sprawdzonym sojusznikiem w NATO i państwem odgrywającym istotną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa Europy, a w sposób szczególny regionu Morza Czarnego. […] Polskę i Turcję łączy wielowiekowa tradycja relacji opartych na wzajemnym szacunku i zrozumieniu” — ocenił Nawrocki po rozmowach z tureckim prezydentem.

Nawrocki wskazał, że Polska i Turcja są kluczowymi państwami dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Polska odpowiada za północną część tej przestrzeni i Morze Bałtyckie, a Turcja za region Morza Czarnego.

„Nie da się zbudować odpowiedzialności wschodniej flanki NATO bez dostrzegania tego ogromnego potencjału, który niesie Polska na północy i odpowiedzialności za Morze Bałtyckie, oraz Turcja, a więc największa lądowa armia NATO w Europie w zakresie Morza Czarnego. Bardzo cieszy nas aktywność Turcji jako partnera strategicznego Inicjatywy Trójmorza” — zaznaczył prezydent Polski.

Handel, inwestycje i współpraca z UE

Erdogan poinformował, że rozmowy dotyczyły między innymi wymiany handlowej między Polską a Turcją. Roczne obroty handlowe przekroczyły 10 mld dolarów, czyli wcześniejszy cel wyznaczony przez oba państwa. Prezydent Turcji wskazał, że oba kraje będą działały na rzecz dalszego zwiększenia obrotów.

Prezydent Turcji odniósł się również do relacji Ankary z Unią Europejską.

„Zawsze podkreślamy, że chcemy rozwijać współpracę z Unią Europejską, w oparciu o wzajemne korzyści i szacunek. Dlatego chciałbym podziękować przy tej okazji Polsce za to, że wspiera proces akcesyjny Turcji do Unii Europejskiej. I mam nadzieję, że to wsparcie będzie trwało nadal” — podkreślił prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Polski kontyngent w Incirlik

W środę Karol Nawrocki ma odwiedzić polskich żołnierzy z Polskiego Kontyngentu Wojskowego Turcja w bazie Incirlik. W grudniu 2025 roku prezydent podpisał postanowienie w sprawie przedłużenia działania kontyngentu. Na mocy tej decyzji ma on funkcjonować do 30 czerwca tego roku.

Baza Incirlik, w której stacjonują polscy żołnierze, należy do najważniejszych baz sojuszniczych w tej części świata. Jest jednym z kilku miejsc poza Stanami Zjednoczonymi, w których składowana jest amerykańska broń jądrowa w ramach programu NATO Nuclear Sharing.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/nawrocki-powitany-z-pelnymi-honorami-przez-erdogana/

#Polska #turcja #nawrocki #erdogan

10

Czeski polityk ostro o Ukrainie, UPA i Zełeńskim. Broni Polski mocniej, niż rząd w Warszawie. „Ukraina przyznaje się do kolaboracji z nazistami”nczas.info

Zdjęcie

Przewodniczący ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura w ostrych słowach skrytykował Ukrainę, odradzanie się nazizmu i banderyzmu w Kijowie oraz opowiedział się za Polską. „Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami” – podkreślił czeski polityk.

Okamura to czesko-japoński przedsiębiorca i przewodniczący czeskiej izby poselskiej. Urodził się w Tokio, matka była Morawianką, a ojciec miał pochodzenie japońsko-koreańskie.

W poniedziałek wieczorem ostro potępił Kijów i banderyzm oraz stanął po stronie Polaków.

„Nawet Polacy mają już dość tego, że ukraińskie państwo 🇺🇦 oficjalnie przyznaje się do kolaborantów, którzy mordowali Czechów, Polaków i Żydów. Kiedy Polacy zaprotestowali przeciwko temu, Ukraińcy zaczęli ich wulgarnie obrażać” – napisał Okamura na X.

„Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami. Odmawiamy, by takie państwo wstąpiło do UE i NATO! Kiedy ktoś zaprotestuje przeciwko temu, że ukraiński prezydent oficjalnie przyznaje się do ukraińskich rzeźników, którzy dokonywali ludobójstwa, Ukraińcy są jeszcze bardziej urażeni. A gdzie jest pan prezydent Petr Pavel? Dlaczego nie wypowie się na temat tego, że jego ukraińscy przyjaciele przyznają się do morderców, którzy mordowali także Czechów?” – zapytał czeski polityk.

Następnie odniósł się do nazwania jednej z ukraińskich jednostek imieniem „Bohaterów UPA”. Okamura przypomniał, że UPA odpowiedzialna jest za „masakry nawet kilkuset tysięcy Polaków, Żydów, Czechów i Ukraińców na Ukrainie podczas drugiej wojny światowej”. Wspomniał też o odebraniu przez Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiego.

„W weekend na Ukrainie wybuchła antypolska 'burza’. Były ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba oświadczył, że polski prezydent 'nienawidzi Ukraińców jako fenomen’. Radykalny ukraiński nacjonalista i dowódca ochotniczej armii Dmytro Jarosz nazwał rzekomo polskich polityków 'sprzedanymi dziwkami’. Pojawiło się też twierdzenie ukraińskiej dziennikarki, że po tym, jak Zełeński został ostrzeżony przed konsekwencjami swojego kroku, miał rzekomo wulgarnie skomentować sprawę: 'Je**ć Polaków.’ Ukraińcy masowo wysyłają swoje odznaczenia do Warszawy” – czytamy we wpisie.

Przytoczył też atak szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybihy, który „ostro zaatakował Polskę oraz prezydenta Nawrockiego”. Wspomniał też o zwrocie kolejnych orderów ze strony Ukraińców. Przytoczył także słowa szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który podkreślił, że „przedstawiciele ukraińskich urzędów zwracają polskie odznaczenia lekką ręką, zapominając, że te same ręce były wyciągnięte po pomoc, a ta pomoc przyszła z polskich rąk: od polskiego rządu, samorządów, organizacji pozarządowych i milionów Polaków”.

„Polska dziennikarka Arleta Bojke z Channel Zero opublikowała komentarz do skandalu z nazwaniem ukraińskiej jednostki 'Bohaterów UPA’. Według Bojki, która powołuje się na oświadczenie byłego ukraińskiego posła Ihora Mosijczuka, Zełeński rzekomo użył wulgarnych wyrażeń do opisu Polski i Polaków i był świadomy tego, co jego krok wywoła. 'Kiedy do Zełeńskiego przyszli ludzie i powiedzieli mu, by nie nazywał tej ukraińskiej jednostki po UPA, że to rozdrażni Polaków, Wołodymyr Zełeński rzekomo odpowiedział: 'Je**ć Polskę i Polaków'” – napisał przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura.

Szkoda, że władze Czech bardziej upominają się o pamięć Polaków, niż niby-polski rząd.

http://nczas.info/2026/06/23/czeski-polityk-ostro-o-ukrainie-upa-i-zelenskim-broni-polski-mocniej-niz-rzad-w-warszawie-ukraina-przyznaje-sie-do-kolaboracji-z-nazistami/

#czechy #Polska #ukraina #nazizm #niemcy #iiwojnaswiatowa #upa #banderowcy

16

Niewielu miało tyle odwagi, by wejść prosto w szeregi wroga. 🇵🇱🕵️

Kazimierz Leski udawał niemieckiego oficera i działał tuż pod nosem okupantów.

Czy dziś ktoś odważyłby się na coś takiego?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1276865664254274

#iiwojnaswiatowa #iiws #Polska #bohater

12

Zełeński nie przyjedzie do Gdańska. „Mógłby tutaj zostać narażony na trudne pytania”nczas.info

Premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

„Przewodniczę ukraińskiej delegacji i, ogólnie, naszym pracom podczas URC 2026 w Gdańsku. W skład ukraińskiego zespołu na konferencję wejdą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, kierownictwo przedsiębiorstw państwowych, reprezentanci naszych wspólnot lokalnych z całego kraju, a także, oczywiście, przedstawiciele rządu i parlamentu. Zaplanowano wiele wydarzeń na różnych szczeblach, które mają wzmocnić zarówno Ukrainę, jak i Polskę, wszystkich naszych partnerów oraz Europę” – napisała Swyrydenko na platformach społecznościowych.

„Z niecierpliwością czekamy na podpisanie wielu ważnych umów z partnerami międzynarodowymi, w szczególności na temat wzmocnienia naszych zdolności energetycznych. Ukraina stawia na konstruktywne i korzystne dla obu stron partnerstwo w interesie wspólnego europejskiego bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego i długofalowego dobrobytu” – dodała szefowa ukraińskiego rządu.

„Ukraina szanuje swoich partnerów i na zasadzie wzajemnego szacunku buduje współpracę. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają!” – napisała.

W tym roku konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy jest organizowana w dniach 25-26 czerwca w Gdańsku. Poprzednie edycje odbywały się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.

O tym, że to nie Zełeński będzie reprezentował Ukrainę podczas konferencji w Gdańsku, mówił w RMF24 były ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki.

– Według moich informacji decyzja o nieprzyjechaniu do Gdańska zapadła, zanim prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego. Zełenski poczuł się urażony decyzją prezydenta Nawrockiego i nie zamierza ustępować w sprawach tożsamościowych. Mógłby tutaj (w Gdańsku) zostać narażony na trudne pytania. Jeśli polityk nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia, lepiej, żeby wziął pauzę – stwierdził dyplomata.

Z kolei według dziennikarza RMF FM Jakuba Rybskiego, strona polska o absencji Zełeńskiego miała dowiedzieć się z mediów oraz z oświadczenia ukraińskiej premier.

Jeszcze we wtorek rano źródła dyplomatyczne PAP mówiły, że Zełenski cały czas rozważa, czy przyjechać do Polski. Według komentatorów jego wątpliwości związane były z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

http://nczas.info/2026/06/23/zelenski-nie-przyjedzie-do-gdanska-moglby-tutaj-zostac-narazony-na-trudne-pytania/

#zelenski #ukraina #Polska

10

Totalny odlot dziennikarza. Ostrzega przed pogromem Ukraińców w Polsce. „Jeśli tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to…” [VIDEO]x.com

http://x.com/PrimusRomanum/status/2069175090181181478

W Polsce dojdzie do antyukraińskich pogromów? Dziennikarz naTemat.pl Jacek Pałasiński w swoim programie utrzymywał, że w Polsce może dojść do zamieszek, wywołanych przez najniższe warstwy społeczne, będące pod wpływem „faszystów”. Grzmiał, że potrzebna jest interwencja ugrupowań demokratycznych oraz rządu, a także reedukacja na placach gminnych i miejskich.

Pałasiński nawiązał do zamieszek w Belfaście, do których doszło po brutalnej napaści nożownika w tym mieście. Sprawcą ataku był 30-letni imigrant z Sudanu, któremu brytyjskie władze przyznały azyl w 2023 r.

Jacek Pałasiński odniósł się do sprawy w swoim podcaście „«ALLEGRO MA NON TROPPO» CZYLI GODZINA Z JACKIEM”. Zdaniem dziennikarza w Belfaście na ulice wyszły najniższe warstwy społeczne, podjudzane do pogromów przez czyhających na demokrację faszystów.

– Mówię o pogromach w Belfaście, dlatego że tuż koło nas, w Polsce, pod naszym nosem, po sąsiedzku narasta atmosfera pogromu. I znów najniższe, najgorzej wykształcone warstwy społeczeństwa dają się uwieść retoryce garstki ludzi o czarnych, najczarniejszych duszach. Duszach zdolnych wyzwolić wyłącznie nienawiść i wezwania do nienawiści. A wszystko to w celu zburzenia państwa demokratycznego i próby przejęcia władzy na fali rozbudzonych nienawiścią emocji – grzmiał.

– Atmosfera wokół przebywających w Polsce Ukraińców, wobec ludzi dostarczających nam prawie 4 proc. polskiego Produktu Krajowego Brutto, ludzi absolutnie kluczowych dla takich sektorów jak polska służba zdrowia, czy polskie budownictwo, ta atmosfera gęstniała już od dawna – stwierdził.

– Negatywne uczucia wobec Ukraińców i Ukrainek eksplodowały w tych dniach właściwie po kontrowersyjnej decyzji nadania jednemu z oddziałów armii ukraińskiej imienia „Bohaterów UPA” – Ukraińskiej Powstańczej Armii – dodał.

– Jeśli, proszę Państwa, tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to i w Polsce dojdzie do ulicznych pogromów. By temu zapobiec, jest tu, w mojej ocenie, potrzebna powszechna mobilizacja. Tu potrzebne są stanowcze działania wszystkich terenowych organów polskich ugrupowań demokratycznych – zebrania na gminnych i miejskich placach, w świetlicach i jeśli będzie to konieczne, to w parafiach, by tłumaczyć im, jakie mogą być konsekwencje tej sztucznie podgrzewanej atmosfery i jak bardzo to wszystko jest na rękę jedynemu prawdziwemu wrogowi Polski, Ukrainy i całej reszty Europy – Rosji – ocenił.

– Tu jest potrzebna bardzo stanowcza akcja polskiego rządu, obejmująca spotkania z przedstawicielami mediów i uświadomienia im ich roli i ich odpowiedzialności za przyszły rozwój wypadków. Doprawdy nie wystarczy najbardziej błyskotliwe wystąpienie premiera Tuska w Sejmie. Po pierwsze, dlatego że te tępe polityczne zakapiory nie są w stanie zrozumieć finezyjnych wywodów historycznych, aluzji ani niczego, co wygląda na jakikolwiek racjonalny argument. Nie są w stanie przyjąć do wiadomości najbardziej racjonalnej i oczywistej argumentacji, dotyczącej ich szkodliwego działania – stwierdził z powagą dziennikarz.

– To są te same siły polityczne, które w przeszłości ściągnęły na Polskę wszystkie wielkie nieszczęścia – od wojen, od rozbiorów, od narodowych klęsk i upadku Rzeczypospolitej. Tak jak wszyscy ich poprzednicy, od targowicy, do endecji, mienią się wielkimi patriotami, lecz w praktyce ich działania przynoszą Polsce i Polakom wyłącznie klęski i katastrofy. Od tej reguły nie ma wyjątków – skwitował.

http://nczas.info/2026/06/23/totalny-odlot-dziennikarza-ostrzega-przed-pogromem-ukraincow-w-polsce-jesli-tej-spirali-nienawisci-sie-nie-powstrzyma-to-video/

#pogromy #ukrofile #Polska #ukraincy

16

Piekło zamarzło. Kowal krytykuje Zełeńskiego i stwierdza, że to on odpowiada za kryzys między Warszawą a Kijowem [VIDEO]x.com

http://x.com/tvp_info/status/2069132096954667279

Paweł Kowal w telewizji rządowej skrytykował Wołodymyra Zełeńskiego. Jak podkreślił, „jest jasne”, że to szef Ukrainy odpowiada za obecny kryzys między Warszawą a Kijowem.

Paweł Kowal przyznał, że kryzys między Warszawą a Kijowem wywołał Wołodymyr Zełeński.

– To jest jasne – podkreślił.

Prowadząca rozmowę pracownica TVP Justyna Dobrosz-Oracz chciała przejść do prezydenta Karola Nawrockiego, jednak Kowal kontynuował.

– I to był naprawdę strategiczny błąd. Dlatego, że on dotyczy relacji nie tylko z politykami, bo to nie jest kwestia relacji z politykiem, prezydentem, w tym wypadku prezydentem Nawrockim. Tylko chodzi chodzi o relacje z narodem – mówił Kowal.

– Tutaj chodzi o to, że dla Polaków ta sprawa jest… ona ma aspekt etyczny, ona ma aspekt polityczny, prawny, bo tu chodzi o ludobójstwo. Ale ma też zwyczajny, taki ludzki. Że ona dotyczy relacji z narodem Polskim – podkreślił poseł KO.

– I dla Polaków jest to po prostu bardzo bolesne – podsumował.

http://nczas.info/2026/06/23/pieklo-zamarzlo-kowal-krytykuje-zelenskiego-i-stwierdza-ze-to-on-odpowiada-za-kryzys-miedzy-warszawa-a-kijowem-video/

#ukrofile #ukraina #zelenski #Polska #nawrocki

8

#polska #ukraina

To, że na Ukrainie obowiązuje ukraińska narracja to zrozumiałe - ale w Polsce obowiązywała i dalej jest uprawiana i to ponad polską racją stanu, faktami historycznymi, interesem narodowym to pojąć trudno.

12

Przydacz rozjeżdża Zełeńskiego. Tusk będzie zbierał pieniądze na „złodziei na Ukrainie”? „Ukraińskie zarzuty to bezczelność” [VIDEO]youtube.com

http://x.com/HubnerrMax/status/2069099261472518212

http://www.youtube.com/watch?v=kYi2bOfoTkk

Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy, która w tym tygodniu odbędzie się w Gdańsku. Prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę – oświadczył minister.

W poniedziałek podczas briefingu prasowego Przydacz był pytany o ewentualny udział prezydenta Nawrockiego w wydarzeniu Ukraine Recovery Conference – formalnie spotkaniu przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy, które odbędzie się w czwartek i piątek w Gdańsku.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił, że Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na konferencję w Gdańsku. Dodał, że według jego wiedzy na wydarzenie zaproszenia do partnerów zagranicznych wspólnie wystosowywali premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński.

– (…) prezydent nie został zaproszony, więc (..) nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez pana premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń – przekazał Przydacz.

– Jak pamiętam z udziału w poprzednich edycjach tej konferencji ukraińskiej […], ona dotychczas koncentrowała się głównie na zbieraniu pieniędzy dla Ukrainy, mimo, że nazywa się konferencją „o odbudowie Ukrainy”, dużo mniej było mowy co w przyszłości, jakie kontrakty będą podpisywane. Dużo bardziej po prostu była to konferencja pledgingowa, zbieranie pieniędzy dla Ukrainy

– Mam nadzieję, że tym razem premier Donald Tusk raczej skoncentruje się na interesie RP, aniżeli tylko na zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełeńskiego.

Dalej twierdził, że wsparcie na walkę z Rosją jest – zdaniem prezydenckiego ministra – „wartościowe”.

– Ale jeżeli chodzi o same środki finansowe, także ostatnie skandale korupcyjne, wyjazd najbliższych współpracowników pana prezydenta Zełeńskiego oskarżonych o gigantyczne malwersacje, o złodziejstwo de facto […], no widać, że wokół prezydenta Zełeńskiego zgromadziła się – pytanie, czy za wiedzą czy bez wiedzy – ogromna grupa korupcyjnierów, ludzi, którzy kradli pieniądze. Także te pieniądze, które były zbierane na całym świecie dla Ukrainy na jej walkę z Rosją – kontynuował.

– Dzisiaj widać, że prezydent Zełeński szuka metody jak odwrócić uwagę od tych swoich problemów korupcyjnych. Coraz szerzej mówi się na świecie o tym, ile pieniędzy zostało ukradzionych przez Ukraińców związanych z ekipą Zełeńskiego. Więc tym bardziej widać, że próbuje się odwracać uwagę, także wywołując spory natury historycznej, obrażając Polaków – stwierdził Przydacz.

Przypomniał także, że wcześniej Ukraina proponowała Polsce odbudowę obwodu donieckiego, który wciąż jest – i najpewniej będzie – pod kontrolą rosyjską.

– Widać więc, że nie do końca akceptowała [Ukraina] czy w sposób poważny podchodziła do tej współpracy z Polską. Być może się to w przyszłości zmieni – podkreślił.

Prezydencki minister był też pytany, jak prezydent Nawrocki i KPRP reagują na oskarżenia Wołodymyra Zełeńskiego o prorosyjskość. Przydacz podkreślił, że „Polska została bardzo mocno doświadczona na skutek polityki rosyjskiej i to na przestrzeni ostatnich setek lat”. Wymienił w tym kontekście okupację sowiecką i komunizm dodając, że – jego zdaniem – Polaków nie trzeba przekonywać do tego, że Rosja jest dzisiaj zagrożeniem dla Polski i dla Ukrainy.

– Ukraina dzisiaj bije się o swoją własną suwerenność, o swoją własną niepodległość. Otrzymała wiele wsparcia z Polski, i politycznego, i finansowego, i zbrojnego, i takiego ludzkiego, społecznego. Wydaje mi się, że dzisiejsze komentarze ze strony najwyższych przedstawicieli władz Ukrainy są wyrazem po prostu daleko idącej niewdzięczności dla Polski, dla Polaków. Są obraźliwe dla Polski i Polaków – powiedział prezydencki minister.

Zdaniem Przydacza strona ukraińska liczy na to, że „zamknie usta Polakom, zarzucając im rzekomą prorosyjskość”. Ocenił, że „próba zarzucania prorosyjskości jest po prostu bezczelnością” w momencie, gdy Polska prowadzi politykę nakierowaną „na polskie bezpieczeństwo, na europejskie bezpieczeństwo i także na wsparcie” Ukrainy.

Minister wyraził też nadzieję, że w przyszłości uda się polsko-ukraińskie relacje budować w oparciu o „nieco inne komentarze, słowa i być może o nieco inne wartości”.

– Jeśli ktoś chce być częścią Zjednoczonej Europy, to ja na miejscu ukraińskich polityków raczej zabiegałbym o sympatię Polski i Polaków, polskiego społeczeństwa, a nie ich obrażał – dodał prezydencki minister.

Przydacz skrytykował też „część polskiego establishmentu liberalno-lewicowego”, który jego zdaniem „jak tylko można zaatakować swoje własne państwo i swojego własnego prezydenta, niestety zawsze to robią”.

Wcześniej w ciągu dnia Przydacz przekazał, że strona ukraińska wycofała się z ustalonego spotkania w Warszawie obu prezydentów, proponując kolejną „odległą datę”. Ocenił, że strona ukraińska „nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w swoim kraju. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki nawet w środowiskach dotychczas konsekwentnie ignorujących banderyzację Ukrainy.

8 czerwca Kapituła Orderu Orła Białego na prośbę prezydenta debatowała nad odebraniem odznaczenia Zełeńskiemu i przedstawiła Nawrockiemu opinię w tej sprawie.

W ostatni piątek prezydent Nawrocki ogłosił, że odbiera prezydentowi Zełeńskiemu odznaczenie, zaznaczając, że ta decyzja „nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją, co ukazuje wciąż istniejącą służebność Warszawy wobec Kijowa.

W sobotę Zełeński oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Nawrockiemu. Szef Ukrainy zapewnił, że jego kraj jest rzekomo wdzięczny narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę, co ma odgrywać znaczącą rolę w walce o ukraińską i – według Zełeńskiego – polską niezależność od Rosji.

W związku z decyzją prezydenta Nawrockiego, Orderu Orła Białego zrzekli się inni oficjele z Kijowa.

Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) – dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji oficjalnie jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.

http://nczas.info/2026/06/22/przydacz-rozjezdza-zelenskiego-tusk-bedzie-zbieral-pieniadze-na-zlodziei-na-ukrainie-ukrainskie-zarzuty-to-bezczelnosc-video/

http://nczas.info/2026/06/22/przydacz-rozjezdza-zelenskiego-tusk-bedzie-zbieral-pieniadze-na-zlodziei-na-ukrainie-ukrainskie-zarzuty-to-bezczelnosc-video/

#tusk #zelenski #zlodzieje #Polska #ukraina #nawrocki

8

Niemiecki magazyn opublikował instrukcję, a premier Tusk ją wykonał? Nie ma przypadków…nczas.info

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę, że niemiecki opiniotwórczy magazyn ledwie wczoraj napisał, co powinien zrobić premier Donald Tusk w kontekście relacji Warszawy z Kijowem, a ten już dzisiaj postąpił dokładnie wedle przedstawionego schematu.

„Teraz jednak Tusk znajduje się w dogodnej sytuacji – może skonfrontować Nawrockiego z argumentami, które powinny szczególnie zaboleć obóz narodowo-patriotyczny: może przypomnieć o apelach o pojednanie Jana Pawła II, zwłaszcza z jego podróży do Lwowa w 2001 roku, gdzie niegdyś Polacy i Ukraińcy toczyli krwawe walk” – napisał w niedzielę Thomas Urban w „Cicero”, niewielkim ale opiniotwórczym wśród niemieckich polityków magazyn.

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę na ten fragment tekstu w „Cicero” i podkreślił, że już następnego dnia zaleceniu poddał się premier Donald Tusk.

Tymczasem Tusk cytował – oczywiście zupełnym przypadkiem – Jana Pawła II.

„25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: 'Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności'” – napisał premier.

Meitz określił to jako coś niebywałego i pozostawił bez komentarza.

Wpis Tuska zaś wywołał rzecz jasna sporo komentarzy. Najcelniej odpowiedział na „nagłe” powoływanie się na Jana Pawła II przez lidera KO ks. Daniel Wachowiak.

„Św. Jan Paweł II sporo mówił o ochronie małżeństwa jako jednej kobiecie, jednym mężczyźnie, przypominał, że aborcja to grzech, etc. Ale jak zawsze – trzeba sięgać do skarbca Kościoła, nie dla własnego nawrócenia, tylko, by dowalić innym. Metanoi [zmiany myślenia, czy tez głębiej nawrócenia – red. nczas] Panu życzę” – stwierdził ks. Wachowiak.

„Ponadto właśnie JP2 mówił: pojednanie musi być tak głębokie jak zranienie. Gdyby Pan czytał więcej teologii, zrozumiałby, że póki Ukraina nie przeprosi i nie odpokutuje należycie za zbrodnie przeciw Polsce, nie ma mowy o pojednaniu” – podsumował kapłan.

http://nczas.info/2026/06/22/niemiecki-magazyn-opublikowal-instrukcje-a-premier-tusk-ja-wykonal-nie-ma-przypadkow/

#niemcy #tusk #Polska #ukraina

13

Poroszenko otrzeźwiał. „Lepszego lekarstwa niż 'przepraszamy i prosimy o przebaczenie’ jeszcze nikt nie przepisał”nczas.info

Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który w geście solidarności z prezydentem Wołodymyrem Zelenskim i razem z innymi byłymi prezydentami – Leonidem Kuczmą i Wiktorem Juszczenko – zrzekł się polskie Orderu Orła Białego, nagle otrzeźwiał i wygłosił całkiem rozsądny apel o natychmiastową naprawę stosunków z Polską, audyt ukraińskiej dyplomacji a nawet zasugerował przeproszenie Polski i Polaków za ludobójstwo dokonane przez Ukraińską Armię Powstańczą na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej.

Dynamiczny okres w stosunkach polsko-ukriańskich cały czas trwa. W swoim najnowszym wpisie na platformie X były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wzywa do zdrowego, dorosłego i profesjonalnego podejścia do wyzwań w relacjach z Polską. Podkreśla, że po emocjonalnej reakcji na decyzję polskiego prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, nadszedł czas na deeskalację i państwową odpowiedzialność. Polska pozostaje strategicznym sojusznikiem Ukrainy, a dalsza eskalacja szkodzi interesom obu krajów. Poroszenko przedstawia pięć konkretnych propozycji.

Zatrzymać publiczną eskalację

Pierwsza propozycja to natychmiastowe przerwanie publicznej eskalacji. Poroszenko przypomina, że Polska to nie tylko sąsiad, lecz kluczowy partner strategiczny. Przez jej terytorium przechodzi ogromna część ukraińskiego bezpieczeństwa – jest hubem logistycznym dostaw broni dla Sił Zbrojnych Ukrainy oraz krajem mającym decydujący wpływ na proces akcesji Ukrainy do UE i NATO.

W czasach jego kadencji Polska była głównym europejskim i euroatlantyckim adwokatem Ukrainy. Przyjęła ponad milion ukraińskich uchodźców, dlatego dobre stosunki między narodami są niezbędne. Relacje nie mogą być polem do wzajemnego obrażania, politycznej kapitalizacji emocji ani hype’u w mediach społecznościowych. Wymagają chłodnej głowy, profesjonalnej dyplomacji i odpowiedzialności państwowej.

Audyt polityki wobec Polski oraz powrót do profesjonalnej dyplomacji

Druga propozycja to niezwłoczne przeprowadzenie audytu ukraińskiej polityki wobec Polski. Zdaniem Poroszenki trzeba jasno określić, kto odpowiada za dyplomację z Polską, jaka jest strategia, jakie kanały komunikacji istnieją, jakie są problemy i jakie rozwiązania.

Trzecia propozycja ściśle się z tym łączy i dotyczy powrotu do profesjonalnej dyplomacji. Zamiast show, obrażania, komunikacji przez media czy publicznego szantażu, należy prowadzić systematyczną pracę z polskim państwem i społeczeństwem. Poroszenko apeluje do dyplomatów, by sprawę zwrotu orderów pozostawili politykom. Spory dotyczące polityki agrarnej, przewoźników, konkurencji czy pamięci historycznej trzeba rozwiązywać poprzez dyplomację, komunikację i szacunek, a nie bijatyki w sieci. Jego zdaniem historią powinni zajmować się naukowcy, nie politycy.

„Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i urazów, i lepszego lekarstwa niż „przepraszamy i prosimy o przebaczenie” jeszcze nikt nie przepisał” – napisał Poroszenko, co jest wyraźną sugestia przeproszenia Polski i Polaków za ludobójstwo dokonane przez UPA.

Interes narodowy ponad emocjami i europejska integracja

Czwarta propozycja to oddzielenie emocji od interesu narodowego. Interes Ukrainy to silny sojusz z Polską, wsparcie w UE i NATO, wspólne bezpieczeństwo oraz powstrzymywanie Rosji.

Piąta propozycja dotyczy zapewnienia otwarcia wszystkich klastrów negocjacyjnych z Unią Europejską już w lipcu – to również zależy od postawy Warszawy, dlatego nie można bagatelizować ryzyk. Poroszenko wzywa do pracy nad odbudową ukraińsko-polskiego strategicznego partnerstwa. Ukraina nie ma interesu kłócić się z Polską, tak samo jak Polska nie ma takiego interesu z Ukrainą. W czasie wojny o niepodległość i istnienie państwa trzeba chronić każdego sojusznika. Rosja przyklaskuje każdemu wzajemnemu poniżeniu i nowemu skandalowi. Czas nie tracić partnerów i sojuszników. Przyszłość nie powinna być zakładnikiem przeszłości – lepsze jest przebaczenie i prośba o przebaczenie.

Poniżej pełny tekst wpisu Poroszenki.

„Wyzwania, przed którymi stoi Ukraina, wymagają zdrowego, dorosłego, profesjonalnego, państwowego podejścia.

Paczki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy wylaliśmy zrozumiałe emocje. A teraz wszyscy musimy się uspokoić. Polska to nasz strategiczny sąsiad, sojusznik, państwo, przez które przechodzi ogromna część naszego bezpieczeństwa, logistyczny hub zaopatrzenia w broń naszych Sił Zbrojnych, kraj, od którego w dużej mierze zależy nasze wejście do UE i NATO. Za czasów mojej kadencji nieprzypadkowo była naszym głównym europejskim i euroatlantyckim adwokatem.

Polska to kraj, który przyjął ponad milion ukraińskich uchodźców, i oni potrzebują dobrych stosunków między naszymi narodami.

Dlatego ukraińsko-polskie relacje to nie plac zabaw dla hype’u, wzajemnych obraz i politycznej kapitalizacji na emocjach. Dlatego czas zatrzymać eskalację tam, gdzie potrzebne są chłodna głowa, profesjonalna dyplomacja i państwowa odpowiedzialność.

W warunkach, gdy kluczowi ukraińscy komunikatorzy na polskim kierunku wciąż kipią emocjami, pojawia się proste pytanie: kto dziś naprawdę zajmuje się dyplomacją z Polską? Kto odpowiada za polityczną komunikację z polskimi władzami? Kto rozmawia z polskim parlamentem, rządem, administracją prezydencką, lokalnymi elitami, środowiskiem eksperckim, mediami?

Kto gasi pożar? Co w ogóle robi się dla odbudowy zaufania? Co będzie z ukraińsko-polskim strategicznym partnerstwem? Jaka będzie atmosfera wokół niezwykle ważnej dla nas konferencji w Gdańsku?

Możemy mieć spory dotyczące polityki agrarnej, przewoźników, konkurencji, polityki pamięci itp. Ale wszystko to trzeba rozwiązywać przez dyplomację, komunikację i szacunek, a nie przez bijatykę w mediach społecznościowych.

I bez pretensji do wzajemnych podręczników historii – niech zajmują się nimi uczeni, a nie politycy. Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i urazów, i lepszego lekarstwa niż „przepraszamy i prosimy o przebaczenie” jeszcze nikt nie przepisał. Przyszłość nie może być zakładniczką przeszłości. Tym bardziej, że nie przeszłość jest przyczyną tego kryzysu w dwustronnych relacjach, lecz wewnętrzne problemy, populizm, pogoń za sondażami.

Ukraina nie ma luksusu kłócenia się z Polską. Polska nie ma luksusu kłócenia się z Ukrainą. Walczymy o niepodległość i istnienie ukraińskiej państwowości. I musimy dbać o każdego sojusznika, każdy instrument, każdą możliwość. Rosja zaś tylko przyklaskuje każdemu naszemu wzajemnemu upokorzeniu, każdemu nieostrożnemu słowu, każdemu nowemu skandalowi.

Propozycje naszego zespołu są następujące.

Pierwsze. Zatrzymać publiczną eskalację.

Drugie. Natychmiast przeprowadzić audyt ukraińskiej polityki wobec Polski: kto odpowiada, jaka strategia, jakie kanały komunikacji, jakie problemy, jakie rozwiązania.

Trzecie. Przywrócić profesjonalną dyplomację. Nie show, nie obrazy, nie komunikację przez media, nie publiczny szantaż, nie grę w „kto ostrzej i boleśniej odpowie Polakom”, lecz systematyczną pracę z polskim państwem i polskim społeczeństwem. Mój apel do dyplomatów: zostawcie sprawę zwrotu orderów politykom, wy macie swoją ważną misję.

Czwarte. Oddzielić emocje od interesu narodowego. Bo interes narodowy Ukrainy to silny sojusz z Polską, wsparcie dla Ukrainy w UE i NATO, wspólne bezpieczeństwo i wspólne powstrzymywanie Rosji.

Piąte. Musimy zapewnić obiecane otwarcie wszystkich negocjacyjnych klastrów z Unią Europejską w lipcu. To też zależy od Warszawy, i tu nie można недооценивать ryzyka.

Czas pracować i odbudowywać ukraińsko-polskie strategiczne partnerstwo. Nie można dopuścić do rozdzielenia Ukrainy i Mołdawii w europejskiej integracji. Nie raz już mówiłem: trzeba przestać tracić ludzi, terytoria i czas. Teraz dodam: równie ważne jest, byśmy nie tracili partnerów i sojuszników.”

http://nczas.info/2026/06/22/poroszenko-otrzezwial-lepszego-lekarstwa-niz-przepraszamy-i-prosimy-o-przebaczenie-jeszcze-nikt-nie-przepisal/

#poroszenko #Polska #ukraina

7

Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=Y_ICg0cc5fo

– Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. […] Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że […] jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki, ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił na forum UE, każdą formę transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych Ukraińcach by zrobiła wrażenie – powiedział Stanisław Michalkiewicz w rozmowie z Markiem Skalskim na kanale Biblioteka Wolności.

Zdaniem Michalkiewicza, nadanie imienia „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej było działaniem celowym, które „właśnie było naprowadzone na taki skutek”.

– Mianowicie: Wszcząć jakiś konflikt z Polską po to, żeby Niemcom i Francji stworzyć dogodne warunki do wymanewrowania Polski, w ogóle już całkowitego wymanewrowania Polski z polityki europejskiej – ocenił Michalkiewicz.

– O co chodzi? Wystarczy, wie Pan, się zastanowić nad chronologią. W kwietniu tego roku proklamowane zostało strategiczne partnerstwo niemiecko-ukraińskie. No to z tego wynika, że skoro Niemcy już kształtują Europę po swojemu – i to w Europie zbyt wielkich kombinacji być nie może – więc Niemcy po staremu forsują Ukrainę jako swój protektorat. I proszę pana, tak jak to zrobił niemiecki sztab generalny w 1917 roku, kiedy poparł utworzenie państwa ukraińskiego, nawet wykroił część swojej okupacji, a monarchia austro-węgierska, wtedy jeszcze istniejąca, przeznaczyła na rzecz państwa ukraińskiego, to znaczy Ukraińskiej Republiki Ludowej, część ziem polskich przejętych przez Cesarstwo Austriackie podczas rozbiorów – wyjaśnił publicysta i dodał przy tym, że „jak się daje cudze, to nie jest to takie” bolesne.

– Ale celem utworzenia państwa ukraińskiego, właściwie dwa cele temu przyświecały: Trzymać w szachu Rosję i trzymać w ryzach Polaków. I z punktu widzenia niemieckiego, Ukraina doskonale się do jednego i do drugiego nadaje. I stąd to strategiczne partnerstwo – podkreślił.

Dalej zaznaczył, że Zełeński „i establishment ukraiński uznał, że w takiej sytuacji Polska już nie jest Ukrainie do niczego potrzebna”.

– Przeciwnie – im bardziej będzie Polska osłabiana, tym dla Ukrainy lepiej, bo może liczyć na rekompensatę terytorialną za terytoria utracone na wschodzie Ukrainy. I Niemcy na to idą – zauważył.

– Przecież podczas tego spotkania w Londynie, w którym uczestniczył prezydent Zełeński, to Polska nie została dopuszczona do konfidencji. Krótko mówiąc, Donald Tusk i książę małżonek, który jest bufonem po prostu, takim zarozumiałym bufonem. On się nadaje do polityki zagranicznej jak ja chińskiego mandaryna. To jest po prostu człowiek niepoważny, który tam próbuje epatować wszystkich swoją znajomością angielskiego i umiejętnością wiązania krawatów, ale to jest wszystko, co on umie. I najlepszym tego dowodem jest to, jak Polska została w bardzo prosty sposób ograna. Ale to jest dopiero początek równi pochyłej – mówił Stanisław Michalkiewicz.

– Proszę zwrócić uwagę, że prezydent Nawrocki… moim zdaniem zaczął od niewłaściwego końca. To jest inna sprawa. Ale prezydent Nawrocki między ogłoszeniem swojego zamiaru odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełeńskiemu. Do momentu ogłoszenia tej decyzji, która nawiasem mówiąc nadal nie jest ważna, ale mleko się już rozdało, więc nie ma o czym mówić. Tu prawie dwa tygodnie upłynęły między jednym a drugim wydarzeniem – kontynuował.

– Ukraińcy mieli czas, żeby – jeśli to była pomyłka z ich strony – żeby się zreflektować. Ale się okazało, że to nie była żadna pomyłka. Przeciwnie, bardzo ostrej reprymendy udzielili prezydentowi Nawrockiemu i w ogóle tej części polskiej opinii publicznej, która te decyzje prezydenta Nawrockiego aprobowała, że Polacy nie będą tutaj Ukraińców uczyć ich historii. Oni takich bohaterów będą czcili, jakich sobie zechcą i Polakom nic do tego – powiedział.

– Dlaczego powiedziałem, że od niewłaściwej strony moim zdaniem zaczął pan prezydent Nawrocki? Bo prezydent Nawrocki od razu podjął takie tromdatrackie działania w sferze pozorów. Jak się okazało, Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. W takiej pogardzie zresztą tam podobno prezydent Zełeński się brzydko wyraził o Polsce. Ale to nie wiadomo, czy tak było. Jeśli nawet tak nie było, to mogłoby tak być. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak się stało – zaznaczył Michalkiewicz.

– Otóż gdyby, proszę pana, Polska prowadziła jakąś politykę realną, jakąkolwiek, to bez rozgłosu, powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że jeżeli oni się z tego nie wycofają, że jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił, na forum Unii Europejskiej każdą formę, transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych, wie pan, Ukraińcach by zrobiła wrażenie – podsumował Stanisław Michalkiewicz.

http://nczas.info/2026/06/22/michalkiewicz-ostro-o-ukrainie-i-zelenskim-maja-w-d-polskie-odznaczenia-polska-powinna-dac-do-zrozumienia-ukraincom-ze-video/

#michalkiewicz #Polska #ukraina #niemcy

8

ZAPLAMOWANY I PRZEMYŚLANY KONFLIKT PRZEZ UKRAINCÓW - Spotkanie Nawrockiego z Zelenskim było ustalone. Ukraińcy nagle się wycofalinczas.info

Zdjęcie

Prezydencki minister Marcin Przydacz powiedział, że strona ukraińska wycofała się z ustalonego spotkania w Warszawie prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego proponując kolejną „odległą datę”. Ocenił, że strona ukraińska „nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.

W miniony piątek prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – o możliwości takiej mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Zełenski poinformował, że odesłał prezydentowi Nawrockiemu Order.

Przydacz powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że w ostatnich tygodniach toczyły się polsko-ukraińskie rozmowy dyplomatyczne – Niestety ze strony ukraińskiej nie było żadnej gotowości do zmiany tego podejścia w sprawie nazewnictwa OUN-UPA, a jednocześnie była gra na czas, było cały czas zwlekanie i ciągła zmiana decyzji – powiedział prezydencki minister.

Przydacz zaznaczył, że prawdą jest, iż efektem jego rozmów z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem – który był w Warszawie 6 czerwca – była kwestia rozmowy telefonicznej Zełenskiego z Nawrockim. – Ale z tej rozmowy telefonicznej prezydent Zełenski się wycofał, nie chciał rozmawiać telefonicznie – powiedział szef BPM.

– Następnie strona ukraińska zaproponowała wizytę, ustaliliśmy konkretną datę i konkretną godzinę takiego spotkania w Warszawie po to, aby porozmawiać o tej sprawie. I z tej daty, i z tej wizyty również strona ukraińska się wycofała proponując odległą, kolejną datę w przyszłości – powiedział Przydacz.

Dodał, że „w związku z tym uznać należy, że strona ukraińska nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.

http://nczas.info/2026/06/22/spotkanie-nawrockiego-z-zelenskim-bylo-ustalone-ukraincy-nagle-sie-wycofali/

#Polska #ukraina

8

A MÓGŁ TYLKO WIDŁY WBIĆ - Zełenski oburzony faktem, że Nawrocki dał mu książkę o ludobójstwie na Wołyniukresy.pl

Wołodymyr Zełenski z wyraźnym niezadowoleniem wrócił w rozmowie z TSN do pierwszego spotkania z Karolem Nawrockim, podczas którego polski prezydent miał podarować mu książkę o ludobójstwie na Wołyniu. Ukraiński przywódca powiedział, że dotąd publicznie o tym nie mówił, ale teraz odpowiada, ponieważ Nawrocki „podejmuje kroki”, które uważa za niewłaściwe.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w niedzielnej rozmowie z ukraińską telewizją TSN odniósł się do swojego pierwszego spotkania z prezydentem RP Karolem Nawrockim. Jak relacjonował, Nawrocki wręczył mu wówczas książkę o ludobójstwie na Wołyniu.

Wypowiedź padła w czasie rozmowy poświęconej napięciom w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ukraiński prezydent przedstawił gest polskiego prezydenta jako element szerszego sporu o politykę historyczną.

„Przecież o tym nie mówiłem, nie wychodziłem na konferencję prasową. Przecież nie mówiłem tego ludziom. Spokojnie z tym żyję. Teraz mówimy o tym otwarcie, bo on podejmuje kroki, które uważam za niewłaściwe. I dlatego teraz odpowiadam” — powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy nie sprecyzował w cytowanym fragmencie, o jaką książkę chodziło.

W tym samym wywiadzie Zełenski przekonywał, że Ukraina broni dziś Polski i Europy. „To my bronimy Polski, to my bronimy teraz Europy, a nie odwrotnie. To nasi żołnierze bronią i to Ukraińcy giną” — oświadczył. Bronił też decyzji o nadaniu jednostce nazwy „Bohaterów UPA”, twierdząc, że była to inicjatywa samych żołnierzy, którą jako prezydent i zwierzchnik sił zbrojnych miał obowiązek poprzeć.

Zełenski stwierdził również, że Nawrocki miał domagać się od niego odwołania dekretu. „On powiedział: «powinieneś odwołać dekret». No, przepraszam, to nasza sprawa. I tutaj Polska powinna to rozumieć. Absolutnie. Oprócz spraw historycznych, o których zresztą otwarcie rozmawiamy, jest też szacunek dla teraźniejszości, dla naszej armii i dla przyszłości. Bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski. Po prostu niemożliwe, jeśli nie ma Ukrainy, nie ma już chronionej Polski” — powiedział ukraiński prezydent. W dalszej części rozmowy zarzucił Nawrockiemu podsycanie nastrojów wobec Ukraińców i porównał jego działania do polityki Viktora Orbána. „On kontynuuje walkę polityczną, w zasadzie wewnątrz własnego państwa, przez podsycanie nastrojów nienawiści do Ukraińców. Tak właśnie robił Orbán. To zły kierunek. Uważam, że skończy się źle” — stwierdził Zełenski.

http://kresy.pl/wydarzenia/zelenski-oburzony-faktem-ze-nawrocki-dal-mu-ksiazke-o-ludobojstwie-na-wolyniu/

#zelenski #zyd #komik #upa #banderyzm #ludobojstwo #mordercy #Polska #wolyn

5

Ukraińcy plują Polakom w twarz, a oni chcą nadać Zełeńskiemu „obywatelski order”. Inicjatywę poparli m.in. Holland, Lis, Kurski i Michniknczas.info

Zdjęcie

Pomysłodawcy kampanii „Ciepło z Polski dla Kijowa”, dzięki której zimą zebrano ponad 11,3 mln zł na zakup generatorów dla pozbawionej prądu Ukrainy, zainicjowali akcję Obywatelski Order Przyszłości: Akt Nadania. W internecie rozpoczęła się zbiórka podpisów pod inicjatywą, dzięki której ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski ma otrzymać społeczne odznaczenie pod taką nazwą.

– To nasza reakcja na decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu – poinformował jeden z inicjatorów akcji, wydawca portalu Sestry.eu. Jerzy Wójcik. – Odznaczenie wręczymy prezydentowi Zełenskiemu – dodał.

Pod inicjatywą podpisało się wiele znanych postaci, m.in. Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Adam Michnik i Seweryn Blumsztajn, Agnieszka Holland oraz wielu dziennikarzy, wśród nich Joanna Mosiej-Sitek, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Jarosław Kurski, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak.

Prezydent Karol Nawrocki w piątek zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Stało się to po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Ukrainy odesłał swój order do Warszawy przez firmę kurierską.

W reakcji na decyzję Nawrockiego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Polskie odznaczenie oddali także były premier Wołodymyr Hrojsman oraz byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.

Inicjatorzy przyznania prezydentowi Zełenskiemu Obywatelskiego Orderu Przyszłości podkreślają, iż sprzeciwiają się używaniu „historii Wołynia” w bieżącej kampanii wyborczej i niszczeniu rzekomej solidarności polsko-ukraińskiej. – Tworzymy tę inicjatywę oddolnie. Pod aktem nadania podpisujemy się jako obywatele. Ma on w naszym przekonaniu potwierdzić więzi, które zbudowaliśmy jako Polacy i Ukraińcy po lutym 2022 roku – wyjaśnił Jerzy Wójcik.

Społeczny order zaprojektował polski grafik Szymon Szymankiewicz. Odznaczenie przedstawia polskie godło narodowe w ukraińskich barwach, umieszczone na biało-czerwonej wstążce.

W ocenie pomysłodawców akcji, „odebranie oficjalnego odznaczenia uderza w miliony Polaków, którzy od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji budowali most pomocy”. „Otwieraliśmy nasze domy dla uchodźców. Przekuliśmy tę energię w realne wsparcie – w ramach akcji »Ciepło z Polski dla Kijowa« zebraliśmy od ponad 80 tys. darczyńców ponad 11,3 mln zł na zakup sprzętu energetycznego” – grzmieli w oświadczeniu inicjatorzy.

Jerzy Wójcik ocenił, iż otwarcie dla ukraińskich uchodźców polskich domów w 2022 roku, niedawna akcja „Ciepło z Polski dla Kijowa”, a także nieustająca pomoc oraz wsparcie, które niosą tysiące wolontariuszy, to fundament nowych relacji polsko-ukraińskich oraz podstawa budowania polityki przyszłości.

– Wiemy, że tak myślą miliony Polek i Polaków, i nie pozwolimy sobie tego odebrać. Władysław Bartoszewski, polski bohater, dyplomata i historyk mówił: Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Mamy zamiar się tego trzymać. Utrzymamy solidarność z Ukrainą – zadeklarował współtwórca portalu Sestry.eu.

– Wielu Polaków nie da się skłócić z Ukraińcami. Pomagaliśmy i będziemy pomagać. Nie potrzebujemy zgody polityków, aby zachowywać się przyzwoicie wobec innych ludzi – dodał.

W swoim oświadczeniu pomysłodawcy akcji zapewnili, iż pamiętają o trudnej historii narodów polskiego i ukraińskiego.

„Wiemy, że polska i ukraińska pamięć historyczna różnią się od siebie. Jednak dziś, w obliczu rosyjskiej agresji, która ciągle niszczy ukraińskie miasta, warunkiem koniecznym, by rozmawiać o przeszłości i przyszłości jest przetrwanie. I to ono jest dziś najważniejszym celem. Wybieramy współpracę i przyjaźń. Na doświadczeniu wzajemnej pomocy z czasów rosyjskiej inwazji chcemy budować bezpieczeństwo w Europie, razem z wolną Ukrainą” – czytamy w słowie inicjatorów kampanii.

„Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, a my nie zdefiniujemy ich pamięci. Musimy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale wymaga to przetrwania obu państw. Nie możemy pozwolić politykom na ryzykowanie naszego wspólnego bezpieczeństwa dla zwiększenia poparcia w sondażach” – napisali.

Gromy po decyzji Nawrockiego

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu odznaczenia Karolowi Nawrockiemu. „Uważaliśmy, że to właśnie narodowi ukraińskiemu i naszej armii był adresowany w 2023 roku Order Orła Białego. Tak wtedy mówiono” – napisał ukraiński prezydent. Opublikował także zdjęcia, z których wynika, że order odesłał przez ukraińskiego prywatnego operatora przesyłkowego Nowa Poszta, znanego w Polsce pod nazwą Nova Post.

Szef MSZ Ukrainy oświadczył z kolei w niedzielę, że Nawrocki stał się „burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało się wypracować w ostatnim czasie”. Jak poinformował Sybiha, Zełenski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie planowanej wizyty na Konferencji Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Sybiha zadeklarował równocześnie, że Ukraina gotowa jest do dialogu. – Wzywamy Polaków do rozwagi i działania drogą dyplomacji. Jesteśmy otwarci na dialog polityczny – powiedział.

Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Pod koniec maja br. prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, co wywołało falę krytyki w Polsce.

http://nczas.info/2026/06/22/ukraincy-pluja-polakom-w-twarz-a-oni-chca-nadac-zelenskiemu-obywatelski-order-inicjatywe-poparli-m-in-holland-lis-kurski-i-michnik/

#zelenski #ukraincy #Polska #antypolonizm

13

ŻYDOWSKI KOMIK I FANTASTA - Zełenski o Nawrockim: próbuje tego co Orbán. To się źle skończy. Bez Ukrainy nikt nie obroni Polskikresy.pl

Wołodymyr Zełenski zaatakował Karola Nawrockiego po decyzji o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Stwierdził, że polski prezydent próbuje tego, „co robił Orbán” i to „skończy się źle”. Oświadczył, że „bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski”.

W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się w rozmowie z ukraińską telewizją TSN do sporu z Polską wokół nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Komentując decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego, Zełenski zaatakował polskiego prezydenta i przekonywał, że Polska powinna zrezygnować z presji w tej sprawie.

Zełenski wspomniał pierwsze spotkanie z Nawrockim. Jak relacjonował, polski prezydent podarował mu wówczas książkę o ludobójstwie na Wołyniu.

„Przecież o tym nie mówiłem, nie wychodziłem na konferencję prasową. Przecież nie mówiłem tego ludziom. Spokojnie z tym żyję. Teraz mówimy o tym otwarcie, bo on podejmuje kroki, które uważam za niewłaściwe. I dlatego teraz odpowiadam” — powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy przekonywał następnie, że to Ukraina broni dziś Polski i Europy.

„To my bronimy Polski, to my bronimy teraz Europy, a nie odwrotnie. To nasi żołnierze bronią i to Ukraińcy giną” — oświadczył.

Zełenski tłumaczył również swoją decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce honorowej nazwy „Bohaterów UPA”. Według niego była to inicjatywa samych żołnierzy, którą jako prezydent i zwierzchnik sił zbrojnych miał obowiązek poprzeć.

„Ani razu nie nadawałem naszym żołnierzom własnej nazwy. Nie mówiłem, co mi się podoba, a co nie. To była inicjatywa jednostki. Tak, popieram to. Teraz nie zrzucam na kogoś odpowiedzialności. Ani razu nie zmieniałem takich dekretów i ani razu ich nie odwoływałem. Jako prezydent powinienem ich wspierać. Oni są armią, oni są obroną, a ja jestem gwarantem konstytucji i najwyższym głównodowodzącym, który powinien dawać im wszystko, czego potrzebują, aby obronić nasz naród i naszą ziemię. I jeśli motywują ich własni bohaterowie, heroiczne imiona, historyczne postacie, które szanują, i jeśli jest to dla nich bardzo ważne, powinienem robić wszystko, co mi powiedzą” — powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy twierdził, że Nawrocki domagał się od niego odwołania dekretu. Odrzucił takie żądanie, przedstawiając sprawę jako wewnętrzną decyzję ukraińską.

„On powiedział: «powinieneś odwołać dekret». No, przepraszam, to nasza sprawa. I tutaj Polska powinna to rozumieć. Absolutnie. Oprócz spraw historycznych, o których zresztą otwarcie rozmawiamy, jest też szacunek dla teraźniejszości, dla naszej armii i dla przyszłości. Bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski. Po prostu niemożliwe, jeśli nie ma Ukrainy, nie ma już chronionej Polski” — podkreślił ukraiński prezydent.

Zełenski odniósł się następnie do byłego premiera Węgier Viktora Orbána. Według niego Nawrocki prowadzi wewnętrzną walkę polityczną, wykorzystując nastroje wobec Ukraińców.

„On kontynuuje walkę polityczną, w zasadzie wewnątrz własnego państwa, przez podsycanie nastrojów nienawiści do Ukraińców. Tak właśnie robił Orbán. To zły kierunek. Uważam, że skończy się źle. Dlatego powinniśmy tutaj znów mówić nie o emocjach, ale o konkretnych krokach” — powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy dodał, że „na nienawiści nie można zarabiać politycznych dywidend”, ponieważ w dłuższej perspektywie prowadzi to — jego zdaniem — do złych relacji między państwami i narodami.

„My z Polakami nie możemy nie być partnerami albo nie być przyjaciółmi, ponieważ jesteśmy sąsiadami, a jeśli ktoś nie jest partnerem i nie jest przyjacielem, to z biegiem lat, z dziesięcioleciami, zmienia się to w to, co mamy z Rosjanami: brak szacunku, agresję, radykalizację społeczeństwa. To, co robił Orbán, było całkowicie błędne. Ustawiał wojskowych na swojej granicy, zbliżał ich do naszej granicy. Po co był ten sygnał? Po co to robicie — radykalizujecie społeczeństwo? Do czego doprowadzi nienawiść społeczeństwa? Do sondaży. To walka polityczna, która może skończyć się źle. Bardzo złą eskalacją” — ostrzegł Zełenski.

http://kresy.pl/wydarzenia/zelenski-o-nawrockim-probuje-tego-co-orban-to-sie-zle-skonczy-bez-ukrainy-nikt-nie-obroni-polski/

#upadlina #Polska #komik #zyd

7

KIEDY DEPORTACJA??? - Panczenko wypowiada się za Polaków i chce nadać Zełenskiemu „obywatelski order”kresy.pl

Natalia Panczenko znalazła się wśród osób podpisanych pod inicjatywą nadania Wołodymyrowi Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu tak zwanego „Obywatelskiego Orderu Przyszłości”. Autorzy akcji występują w imieniu „obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” i krytykują decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

W serwisie Sestry.eu ukazał się w niedzielę „Akt Nadania Obywatelskiego Orderu Przyszłości Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu”. To prywatna inicjatywa, której autorzy próbują przedstawić ją jako oddolną odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.

Pod apelem podpisali się m.in. Jerzy Wójcik, Joanna Mosiej-Sitek, Bartosz Kramek, Zbigniew Jankowski, Natalia Panczenko, Szymon Szymankiewicz, Aleksandra Klich, Przemysław Krych, Beata Jazga, Fryderyk Zoll, Tomasz Misiak, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Róża Thun, Agnieszka Holland, Marcin Sołtysiak, Krzysztof Zakrzewski, Maria Iwaniuk, Przemysław Wiśniewski, Tomasz Ulatowski, Żanna Ulatowska, Jarosław Kurski, Jolanta Kawa, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak, Wojciech Kostrzewa, Jakub Karnowski, Ryszard Pusz, Andrzej Pusz, Darek Pusz, Krzysztof Pusz, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Henryk Majewski, Seweryn Blumsztajn, Stanisław Gawłowski, Adam Michnik, Magdalena Czyż, Melania Krych, Piotr Cykowski, Piotr Czaban, Zuzanna Lesiak, Justyna Butrymowicz, Robert Krzysztoń, Andrzej Trzeciakowski, Katarzyna Augustynek, Ton Van Anh, Dorota Nygren, Dominik Berliński, Monika Andruszewska oraz Marzenna B. Czarnecka.

Autorzy piszą w imieniu „obywateli RP”, choć w materiale nie wskazano, jaki mandat miałby uprawniać ich do występowania w imieniu szerszej wspólnoty obywatelskiej.

„My, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, nadajemy Obywatelski Order Przyszłości prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu. Przyznajemy to odznaczenie w momencie, gdy prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Pretekstem do tej decyzji była zgoda ukraińskiego prezydenta, by jedna z frontowych jednostek nosiła imię “Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii”” — napisano w dokumencie.

W tekście decyzja Nawrockiego została przedstawiona jako element sporu politycznego, a nie jako reakcja na upamiętnienie przez Ukrainę formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach. Autorzy inicjatywy zarzucili polskiej prawicy wykorzystywanie kwestii ludobójstwa na Wołyniu.

„Polska wcześniej przyznała Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy i całemu ukraińskiemu narodowi w uznaniu ich walki. Ukraińcy oddają życie za bezpieczeństwo własne, Polski i Europy. Obecna decyzja polskiej głowy państwa pokazuje, jak działa rosyjska pułapka. Polska prawica rozpoczęła kampanię przed wyborami parlamentarnymi i bezwzględnie wykorzystuje tragedię wołyńską w celach politycznych. Politycy spierają się o 1943 r., podczas gdy w 2026 r. w Ukrainie wciąż giną ludzie” — czytamy.

Autorzy dokumentu poszli dalej, oskarżając prezydenta i jego otoczenie o działanie korzystne dla rosyjskiej propagandy.

„Polski prezydent i jego ekipa dostarczają paliwa rosyjskiej propagandzie. Dla partyjnych zysków kłócą się o umarłych, ignorując realia wojny, hybrydowe zagrożenie i rosyjski sabotaż na terytorium Polski” — napisano.

„Dlatego jako obywatele RP nadajemy własny order. Robimy to oddolnie. Pokazujemy w ten sposób, że wielu Polaków nie da się skłócić z Ukraińcami. Pomagaliśmy i będziemy pomagać. Nie potrzebujemy zgody polityków, aby zachowywać się przyzwoicie wobec innych ludzi.

Dzisiejsze decyzje władz nie zmienią faktów. W lutym 2022 r. z własnej woli otworzyliśmy domy dla osób uciekających przed inwazją. Jesteśmy razem dzień po dniu, i niech tak zostanie” — stwierdzili autorzy.

Inicjatorzy powołali się także na akcję „Ciepło z Polski dla Kijowa”, w ramach której zbierano pieniądze na generatory dla mieszkańców ukraińskich miast. Argumentowali, że wcześniejsze przyznanie państwowego orderu miało potwierdzać zaangażowanie ludzi pomagających Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji.

W dokumencie znalazła się jednocześnie teza, że Polacy nie powinni definiować ukraińskiej pamięci historycznej, a Ukraińcy polskiej. Autorzy napisali, że rozmowa o przeszłości wymaga przetrwania obu państw.

„Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, a my nie zdefiniujemy ich pamięci. Musimy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale wymaga to przetrwania obu państw. Nie możemy pozwolić politykom na ryzykowanie naszego wspólnego bezpieczeństwa dla zwiększenia poparcia w sondażach” — napisano.

Tekst kończy się wezwaniem do poparcia inicjatywy i podpisania się pod formularzem internetowym. Autorzy deklarują, że wybierają „współpracę i przyjaźń” oraz chcą budować bezpieczeństwo w Europie „razem z wolną Ukrainą”.

Inicjatywa pojawiła się po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Powodem była zgoda prezydenta Ukrainy na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.

http://kresy.pl/wydarzenia/panczenko-wypowiada-sie-za-polakow-i-chce-nadac-zelenskiemu-obywatelski-order/

#ukraincy #Polska

14

#polska #ukraina #sikorski

Setki miliardów pomocy, wypatroszona armia, rozwalone finanse publiczne, giga zadłużenie, skasowanie oszczędności Polaków inflacją i to wszystko na marne? Nawet ochłapu nie rzucą?

12

Rozpoczęła sią ukraińska operacja antypolska? Sybiha oskarża Polaków o prześladowanie Ukraińcównczas.info

Ukraińcy szybko eskalują spór z Polską. Można powiedzieć, że to już poważny konflikt dyplomatyczny. Minister Spraw Zagranicznicznych Ukrainy Andrij Sybiha oskarżył Polaków p prześladowanie Ukraińców w Polsce.

W jednym z porannych wywiadów telewizyjnych w sobotę 21 czerwca MSZ Ukrainy Andrij Sybiha oskarżył Polaków o prześladowanie Ukraińców w Polsce.

„Już teraz obserwujemy znaczny wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce. Jako minister otrzymuję informacje o faktach, a jest ich wiele w różnych regionach Polski – ataki na Ukraińców, ich poniżanie, znęcanie się nad dziećmi w szkołach. To jest nienormalne. I mówiliśmy o tym kanałami dyplomatycznymi. Zareagujmy razem na naszych polskich przyjaciół” – mówił Sybiha.

„Trudno znaleźć takie przejawy ksenofobii w innych krajach. Prawda? A co do Ukraińców, to tylko się nasila i narasta. To teraz zagrożenie dla ich życia. Dlatego bardzo ważne jest dla nas, aby emocje odłożyć na bok. Mamy mechanizmy, mamy pozytywne doświadczenia, jest wola. Ale ważne jest, aby to było po obu stronach. Ukraina jest gotowa.”

„Jesteśmy gotowi na szczery, równy dialog. W ten sposób rośnie nasza podmiotowość. Tak, udowodniliśmy, że teraz nie musimy nikomu niczego udowadniać, dzięki naszym żołnierzom na polu walki, dzięki naszym możliwościom, dzięki wzrostowi naszej roli. Teraz widzimy, jaką rolę naprawdę odgrywa Ukraina i będziemy ją wypełniać.”

„Tak, niektórym może się to nie podobać, ale takie są realia. To realia, od których nie da się uciec. Więc do dzieła. Doceniamy wszelką udzieloną pomoc. Doceniamy współpracę z naszymi polskimi przyjaciółmi” – stwierdził Sybiha.

Nie ulega wątpliwości, że to eskalacja sporu pomiędzy Polską a Ukrainą ws. ludobójców z UPA. Ukraina straciła w oczach świata, ponieważ po odebraniu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego prezydentowi Wołodymirowi Zelenskiemu, światowe media licznie opisywały tło tej sprawy i zbrodnie Ukraińskiej Armii Powstańczej.

Sybiha już oskarżył prezydenta Nawrockiego o ten konflikt a teraz oskarża Polaków o prześladowanie Ukraińców w Polsce. Jest to celowa strategia mając zdeprecjonować Polaków w oczach świata. Jednak znając Ukraińców to niekoniecznie skończy się tylko na słowach dyplomatów. W Polsce mogą pojawić się prowokacje, rzekome „prześladowania” Ukraińców, które będą nagłaśniane. Polskie służby specjalne powinny być wyjątkowo czuje. Ukraińska agentura w Polsce jest wyjątkowo liczna i aktywna.

http://nczas.info/2026/06/21/rozpoczela-sia-ukrainska-operacja-antypolska-sybiha-oskarza-polakow-o-przesladowanie-ukriancow/

#ukraina #Polska

15

Polacy wygrywają wojnę informacyjną! Dzięki awanturze z Zelenskim świat pisze prawdę o ludobójcach z UPAnczas.info

Zdjęcie

Awantura o Order Orła Białego i konfrontacyjna postawa Ukraińców zmusiły światowe media do opisania tła sporu, czyli o rzezi wołyńskiej. Polski punkt widzenia na zbrodnię ludobójstwa dokonaną przez Ukraińską Powstańczą Armię wreszcie przebija się do globalnej opinii publicznej. Dzięki stanowczości prezydenta Karola Nawrockiego prawda o ludobójstwie na Polakach przestaje być tematem tabu.

19 czerwca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, odebrał Wołodymyrowi Zelenskiemu najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Powodem była zgoda ukraińskiego prezydenta na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Zelenski odesłał order pocztą, a wraz z nim inni ukraińscy urzędnicy zwrócili swoje polskie odznaczenia. Kijów nazwał decyzję Warszawy „błędem strategicznym”, co tylko podgrzało atmosferę.

Odebranie orderu – reakcja na gloryfikację bandytów z UPA

Decyzja Nawrockiego nie była błędem. To bezpośrednia odpowiedź na kolejną próbę gloryfikacji formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków. UPA w latach 1943–1945 wymordowała na Wołyniu i w Galicji Wschodniej co najmniej 100 tysięcy polskich cywilów – głównie kobiet, dzieci i starców – najczęściej w sposób wyjątkowo bestialski. Polska od lat nazywa te zbrodnie ludobójstwem. Ukraina konsekwentnie odmawia takiego określenia i wznosi pomniki oraz nadaje nazwy jednostkom wojskowym ku czci sprawców.

Konfrontacyjna postawa Kijowa – zamiast wycofania się z decyzji o „Bohaterach UPA” – wywołała lawinę komentarzy. Polski prezydent jasno stwierdził, że nie pozwoli na to, by symbol najwyższego polskiego odznaczenia kojarzył się z kultem morderców Polaków. To mocny sygnał, że Warszawa nie będzie już udawać, że wszystko jest w porządku, gdy Ukraina czci katów Polaków.

Światowe media masowo piszą o rzezi wołyńskiej

Awantura wokół orderu i ostra reakcja Ukraińców sprawiły, że temat rzezi wołyńskiej trafił na czołówki światowych mediów. O ludobójstwie na Polakach pisały m.in. BBC, Deutsche Welle (DW), France 24, Al Jazeera, Reuters, Le Monde, PBS NewsHour, ABC News itd. Artykuły szczegółowo opisują skalę zbrodni UPA, przytaczają liczbę ofiar (ok. 100 tysięcy Polaków) i wyjaśniają polski punkt widzenia – że było to zaplanowane ludobójstwo etniczne.

Szacunkowo do ponad stu mediów na świecie (w tym agencje informacyjne dystrybuujące materiał do tysięcy portali) poświęciło temu wydarzeniu znaczną uwagę w ciągu pierwszych dni. Wiele tekstów podkreśla, że UPA nie była tylko „bojownikami o niepodległość”, lecz formacją, która dokonała masowych mordów na bezbronnej ludności polskiej i współpracowała z Niemcami przy mordowaniu Żydów. Polski przekaz – dotąd marginalizowany lub przedstawiany jako „nacjonalistyczny” – wreszcie przebija się do międzynarodowej opinii.

Polacy wygrywają wojnę o prawdę historyczną

Dzięki stanowczej postawie Warszawy i konsekwentnemu przypominaniu faktów Polacy odnoszą realny sukces w bitwie o pamięć historyczną. Światowe media, zmuszone okolicznościami, zaczęły rzetelnie opisywać rzeź wołyńską jako ludobójstwo dokonane przez UPA. Ukraińska narracja o „bohaterach” i „tragicznych wydarzeniach” traci na sile, gdy konkrety – setki tysięcy zamordowanych Polaków, bestialskie metody zabijania – trafiają na łamy BBC czy Reutersa.

To nie jest jeszcze koniec sporu, ale ważny przełom. Konfrontacyjna postawa Kijowa i gloryfikacja UPA paradoksalnie pomogły Polsce. Prawda o Wołyniu przestaje być polską „wewnętrzną sprawą”. Coraz więcej ludzi na świecie rozumie, dlaczego Warszawa nie może milczeć, gdy Ukraina czci katów Polaków. W tej wojnie o pamięć historyczną to my, Polacy, wygrywamy kolejne bitwy.

Co zrobi Ukraina?

Władze Ukrainy z pewnością zdają sobie sprawę, że przegrywają wojnę o pamięć historyczną. Zapewne podejmą jakieś działania, które mogłyby odwrócić ten trend, albo zdeprecjonować Polaków w oczach świata. To drugie jest bardziej prawdopodobne, bo obrzucić kogoś fekaliami jest łatwiej, niż odkręcać fakty historyczne na temat ludobójców z UPA.

Dlatego teraz wisi nad Polską duże niebezpieczeństwo prowokacji i wyciągania brudów. Jeżeli nagle pojawią jakieś „prześladowania” Ukraińców w Polsce, albo jakieś materiały na polityków konsekwentnie domagających się uznania prawdy historycznej, to może być sygnał, że ukraińskie służby zaczęły nową operację. A agenturę w Polsce maja pokaźną. Pisaliśmy o tym tutaj:

http://nczas.info/2026/06/21/polacy-wygrywaja-wojne-informacyjna-dzieki-awanturze-z-zelenskim-swiat-pisze-prawde-o-ludobojcach-z-upa/

#ludobojstwo #mordercy #wolyn #upa #banderowcy #upadlina #Polska #prawda

21