55 DOWODÓW NA MISTYFIKACJĘ HOLOKAUSTUx.com

tldr: nie wydarzył się ¯\_(ツ)_/¯

1) Brakujący „rozkaz Führera”:

Po dziesięcioleciach przeszukiwania wszystkich archiwów w Niemczech, państwach alianckich i izraelu, żaden historyk nie znalazł ani jednego pisemnego rozkazu Hitlera, Himmlera, Heydricha ani żadnego nazistowskiego urzędnika zezwalającego na eksterminację żydów. Ani jednego. Jeśli istniał sponsorowany przez państwo plan zamordowania 6 milionów ludzi, gdzie jest po nim ślad w dokumentach? Istnieją rozkazy deportacji, nakazy pracy i nakazy przesiedleń, ale nie ma „niezbitych dowodów” na ludobójstwo. Brak tego dokumentu dowodzi, że „ostateczne rozwiązanie” było kłamstwem; nigdy nie było polityką eksterminacji.

2) Czerwony Krzyż i 300 000 ofiar śmiertelnych:

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) regularnie odwiedzał obozy i prowadził skrupulatne rejestry. Oficjalne raporty wskazują, że łączna liczba zgonów we wszystkich obozach, z wszystkich przyczyn, w tym chorób i chaosu towarzyszącego zakończeniu wojny, wyniosła około 300 000 (lub 271 000). Komitet wyraźnie stwierdził, że nie znalazł dowodów na istnienie programu eksterminacji. Dlaczego dane Czerwonego Krzyża, które są neutralne i zweryfikowane, są ignorowane na rzecz zawyżonych danych propagandowych Sowietów?

3) David Irving i dowód architektoniczny:

David Irving, przed prześladowaniami, przeanalizował oryginalne plany krematoriów w Auschwitz. Udowodnił, że obiekty określane jako „komory gazowe” nie posiadały niezbędnych systemów wentylacyjnych, aby poradzić sobie ze śmiertelnym stężeniem gazu niezbędnym do zabicia tysięcy ludzi. Z planów wynika, że ​​zostały zaprojektowane jako kostnice (Leichenkeller) ze standardową wentylacją dla zwłok, a nie do gazowania ludzi. Fizyka budynków uniemożliwia tę oficjalną wersję wydarzeń.

4) Liczba „6 milionów” istniała przed wojną:

Liczba 6 milionów nie jest liczbą ofiar; to przedwojenny slogan polityczny. Pojawił się w „New York Timesie” i „Jewish Daily Forward” w 1919 roku i był powtarzany przez przywódców syjonistycznych, takich jak Chaim Weitzman, w latach 30. XX wieku, aby lobbować na rzecz żydowskiej ojczyzny. Jak można przewidzieć liczbę ofiar na dekady przed rzekomymi wydarzeniami? Było to narzędzie zbierania funduszy i propagandy, a nie rzeczywistość demograficzna.

5) Cyklon B i odwszawiająca rzeczywistość:

Cyklon B był pestycydem używanym do zabijania wszy, które przenosiły tyus. Niemcy obawiali się rozprzestrzeniania epidemii tyusu na ludność cywilną, dlatego szeroko stosowali Cyklon B w komorach odwszawiania, aby ratować życie. Obecność pozostałości Cyklonu B w ścianach świadczy o staraniach sanitarnych, a nie o morderstwie. Co więcej, ilość Cyklonu B potrzebna do zabicia ludzi w domniemanych ilościach stanowiłaby zagrożenie toksyczne dla samych strażników SS, co jest fizycznie nieprawdopodobne bez specjalistycznego sprzętu, który nie istniał.

6) Auschwitz jako obóz pracy przemysłowej:

Auschwitz był ogromnym kompleksem przemysłowym, pracującym dla IG Farben, Siemensa i innych niemieckich korporacji. Niemiecka machina wojenna desperacko potrzebowała siły roboczej. Budowa ośrodka do zabijania robotników, gdy przegrywa się wojnę i potrzeba każdej sprawnej osoby, nie ma sensu ekonomicznego ani militarnego. Dokumentacja obozowa wskazuje, że więźniowie byli przyjmowani do pracy, a wielu z nich zwalniano, gdy nie byli już potrzebni. Etykieta „obóz śmierci” to powojenny wymysł mający na celu ukrycie faktu, że były to obozy pracy.

7) Niemożliwe świadectwa ocalałych:

Wiele relacji „świadków” opisuje komory gazowe, które mogły zabić tysiące osób w ciągu kilku minut, a następnie były natychmiast wentylowane, co pozwalało zabić kolejną grupę. Analiza techniczna pokazuje, że nawet przy najpotężniejszych systemach wentylacyjnych lat 40. XX wieku, usunięcie gazu z pomieszczenia zajmowało dni. W relacjach tych twierdzi się również, że ciała palono w otwartych dołach, które mogły pochłaniać tysiące ciał dziennie bez paliwa. To fizyczne niemożliwości, które dowodzą, że zeznania były zmanipulowanymi kłamstwami.

Fałszywa komora gazowa w Auschwitz I:

„Komora gazowa”, którą miliony turystów oglądają w Auschwitz I, to oszustwo. Samo muzeum Auschwitz przyznało w 1972 roku (i w dokumentach wewnętrznych), że pomieszczenie to zostało zbudowane po wojnie przez polski rząd komunistyczny jako pomnik. Nigdy nie było komorą gazową. Skoro muszą fałszować dowody dla turystów, to co innego jest kłamstwem? Fakt, że podtrzymują to oszustwo, dowodzi, że nie mają żadnych prawdziwych dowodów.

9) Dane demograficzne przeczą twierdzeniom o ludobójstwie:

Dane ze spisów powszechnych z lat 1933–1945 w Niemczech i na terytoriach okupowanych nie wskazują na zaginięcie 6 milionów osób. W rzeczywistości żydowskie rejestry ludności pokazują, że wielu żydów wyemigrowało lub zostało przesiedlonych, ale suma tych liczb nie dowodzi, że zaginęło 6 milionów osób. Związek Radziecki przez dziesięciolecia odmawiał ujawnienia danych ze spisów, a kiedy to robił, liczby te nie zgadzały się z narracją o ludobójstwie. Gdzie się podziali ci ludzie, jeśli nie zostali zabici? Matematyka po prostu się nie sprawdza.

10) Propaganda aliantów i paralele z I wojną światową:

Historie o „komorach gazowych” i „obozach śmierci” są identyczne z propagandą aliantów podczas I wojny światowej, która głosiła, że ​​Niemcy gotują ludzi w tłuszczu i odcinają ręce. Później przyznano, że te historie były fałszywe. Narracja o „Holokauście” jest powtórzeniem tej samej taktyki: demonizowania wroga za pomocą sfabrykowanych okrucieństw, aby usprawiedliwić wojnę i powojenne kary. To standardowa technika propagandowa.

11) Zeznania wymuszone torturami są nieważne:

„Zeznania” komendantów obozów, takich jak Rudolf Höss, uzyskano po wielu dniach tortur, pozbawiania snu i groźbach ekstradycji do Związku Radzieckiego lub Jugosławii, gdzie zostałby natychmiast stracony. Sam Höss oświadczył w prywatnych listach, że był zmuszany do podpisywania fałszywych oświadczeń, aby położyć kres nadużyciom. Zeznania uzyskane pod wpływem tortur są bezwartościowe w żadnym sądzie, a jednak stanowią podstawę całej narracji o ludobójstwie.

12) Brak dowodów kryminalistycznych na masowe morderstwo:

Pomimo dziesięcioleci poszukiwań prowadzonych przez organizacje polskie, radzieckie i żydowskie, w Auschwitz ani w żadnym innym obozie nie odnaleziono żadnych masowych grobów zawierających miliony ciał. Nowoczesne techniki kryminalistyczne, w tym georadar i analiza gleby, nie ujawniły żadnych dowodów na spalenie milionów ciał. Skład gleby w domniemanych miejscach nie odpowiada temu, czego można by oczekiwać po spaleniu ludzkich szczątków na taką skalę.

13) Liczba 300 000 jest jedyną zweryfikowaną liczbą:

Dane Internal Tracing Service i Czerwonego Krzyża to jedyne neutralne, zweryfikowane źródła, jakimi dysponujemy. Zgadzają się co do liczby ofiar śmiertelnych na poziomie około 300 000, głównie z powodu chorób, niedożywienia i chaosu towarzyszącego zakończeniu wojny. Liczba 6 milionów to polityczny konstrukt, niemający żadnego oparcia w rzeczywistości. Dlaczego akceptujemy tę zawyżoną liczbę, skoro jedyne neutralne dane mówią co innego?

14) „Holokaust” jako broń polityczna:

Narracja Holokaustu została stworzona i podtrzymywana, aby uzasadnić powstanie państwa izrael, uzyskać miliardy dolarów reparacji od Niemiec i zyskać wpływy polityczne na Zachodzie. To „świecka religia”, która służy celom politycznym. Jeśli usunie się bodźce polityczne i finansowe, narracja ta upada.

15) Filmy o wyzwoleniu nie pokazują eksterminacji:

Kiedy wojska alianckie wyzwoliły obozy, sfilmowały wszystko. Filmy te pokazują więźniów chorych i niedożywionych z powodu załamania się niemieckich linii zaopatrzeniowych, ale nie pokazują komór gazowych, krematoriów ani żadnych dowodów systematycznej eksterminacji. Więźniowie żyli, co przeczy teorii, że były to „fabryki śmierci”. Alianci wykorzystali cierpienie więźniów do celów propagandowych, ale filmy te nie potwierdzają tezy o ludobójstwie.

16) Propaganda sowiecka i mit „obozu zagłady”:

Związek Radziecki, który wyzwolił Auschwitz, był reżimem totalitarnym, który kłamał na temat wszystkiego, w tym zbrodni katyńskiej, za którą obwiniał Niemców. Ich raporty na temat obozów były czystą propagandą, mającą na celu usprawiedliwienie okupacji Europy Wschodniej i demonizację Niemiec. Nigdy nie powinniśmy byli ufać sowieckim raportom, a jednak są one głównym źródłem narracji o „obozach śmierci”.

17) Prawa zakazujące dochodzenia udowadniają kłamstwo:

Jeśli historia Holokaustu była prawdziwa, dlaczego w 18 krajach obowiązują przepisy zakazujące jej kwestionowania? Nie potrzeba wyroków więzienia, aby chronić fakty historyczne. Fakt, że więzi się takich ludzi jak David Irving, Ernst Zündel i innych za zadawanie pytań, dowodzi, że narracja ta nie wytrzymuje otwartej debaty i analizy. Prawda nie potrzebuje cenzury; tylko kłamstwa do.

18) Błędne tłumaczenie „Sonderbehandlung”:

Termin „Sonderbehandlung” (specjalne traktowanie) w dokumentach nazistowskich był błędnie tłumaczony i manipulowany, aby oznaczać „egzekucję”. W rzeczywistości odnosił się on do szeregu działań administracyjnych, w tym deportacji, przydziału pracy lub zwolnienia. Badacze rewizjonistyczni wykazali, że kontekst tych dokumentów nie potwierdza interpretacji masowych mordów. Jest to celowe błędne tłumaczenie, mające na celu podtrzymanie narracji o ludobójstwie.

19) Organizacje żydowskie przyznające się do przesady:

Na początku wojny niektóre organizacje żydowskie rozpowszechniały przesadzone informacje o komorach gazowych i obozach zagłady, aby wywrzeć presję na aliantów i zmusić ich do interwencji. Po wojnie twierdzenia te nigdy nie zostały sprostowane, ponieważ stały się zbyt użyteczne dla celów politycznych. Fakt, że historia ta była wówczas uznawana za przesadzoną, a mimo to utrzymywana, dowodzi, że była narzędziem propagandy.

20) Milczenie „świadków” i fałszywe zeznania:

Wielu rzekomych „świadków” komór gazowych zostało przyłapanych na kłamstwach dotyczących ich obecności lub tożsamości. Po usunięciu fałszywych świadków, wymuszonych zeznań i propagandy, nie ma już nikogo, kto mógłby opowiedzieć tę historię. Cała narracja opiera się na garstce niewiarygodnych źródeł, które zostały obalone, a mimo to historia ta wciąż istnieje, ponieważ służy celom politycznym.

21) Brak 6 milionów ofiar

Według World Almanac z 1947 roku, światowa populacja żydów w 1939 roku wynosiła 15 688 259. Dane te zostały dostarczone Almanacowi przez American Jewish Committee. Następnie, należący do żydów „New York Times” z 22 lutego 1948 roku podawał liczbę żydów w Palestynie na 600 000–700 000; a dla reszty świata populacja żydów wynosiła 15 600 000–18 700 000. Sumując te dwie niższe liczby, otrzymujemy minimalną liczbę 16 200 000 żydów na całym świecie, co i tak stanowi wzrost netto światowej populacji żydów o co najmniej 500 000. Gdyby sześć milionów żydów rzeczywiście zginęło, ich łączna liczba powinna wynosić 10 200 000.

22) Łącznie cztery miliony

Podczas wojny na terenach okupowanych przez nazistów żyło nie więcej niż 4 miliony żydów. Większość żydów opuściła Niemcy przed wybuchem wojny. Wraz z postępami armii nazistowskiej żydzi uciekli, by uniknąć niewoli. 30 czerwca 1965 roku rząd Niemiec Zachodnich ogłosił, że 3 375 000 żydowskich „ocalałych z Holokaustu” złożyło wnioski o reparacje. Jeśli odejmiemy 3 375 000 od 4 000 000, pozostanie 625 000 nieuwzględnionych. Jeśli weźmiemy 625 000 i dodamy do tej liczby zero, otrzymamy fikcyjne i prawdziwie fantastyczne kłamstwo o sześciu milionach.

23) Piece oświęcimskie

Auschwitz, jeden z największych obozów koncentracyjnych, miał w swoim krematorium zaledwie około dwudziestu pieców. Krematoria w różnych obozach koncentracyjnych były bardzo prymitywne i wymagały dużych ilości paliwa oraz wielu godzin pracy, aby spalić jedno ciało. Naukowcy obliczyli, że biorąc pod uwagę dokładną liczbę dostępnych pieców i liczbę godzin pracy przypadającą na jedno ciało, piece musiałyby pracować dzień i noc od początku wojny do 1975 roku, aby można było spalić tak wiele ciał. Czy zaczynasz rozumieć absurdalność takiego twierdzenia?

24) Cyklon B Gaz do odwszawiania

W czasach II wojny światowej tyfus był plagą przenoszoną przez pchły i wszy. Cyklon B był środkiem stosowanym u wszystkich więźniów, niezależnie od ich wyznania, ponieważ tyfus musiał być zwalczany. Twierdzenie, że był używany do zatruwania ludzi, jest absurdalne, ponieważ był wysoce łatwopalny. Użycie go do celów opisanych przez oszustów naraziłoby wszystkie obiekty obozowe na ryzyko pożaru i wybuchu. Podpisane zeznania, uzyskane przez żydowskich i komunistycznych przesłuchujących, mówią, że ciała zmarłych, po zagazowaniu, wydobywali robotnicy, którzy „pili i palili”. Rudolph Hess podpisał taki dokument, spisany za niego. Czy włączyłbyś gaz w piekarniku bez zapalania go, odczekał chwilę, a następnie wszedł do pokoju z zapalonym papierosem w ustach? Najwyraźniej oszustom brakowało wiedzy technicznej, gdy wygłaszali te absurdalne twierdzenia. Producent gazu Cyklon B stwierdził ponadto, że ze względu na właściwości adhezyjne gazu, przed bezpiecznym wejściem do pomieszczenia wykorzystywanego do tego celu konieczna będzie 24-godzinna wentylacja.

25) Praktyczność w czasie wojny

Zabicie sześciu milionów ludzi i pozbycie się ich ciał to nie lada wyzwanie dla armii próbującej prowadzić wojnę. Czy potrafisz sobie wyobrazić marnotrawstwo paliwa i innych zasobów, które w przeciwnym razie zostałyby przeznaczone na wysiłek wojenny? Dlaczego wśród tysięcy dostępnych zdjęć zwiadowczych z czasów II wojny światowej nie ma zdjęć konwojów cystern z paliwem, które byłyby potrzebne do dostarczania paliwa do krematoriów? Dlaczego nie ma zdjęć kominów, które rzekomo dymiły dniem i nocą? Prawda jest taka, że ​​Niemcy nie mogli sobie pozwolić na marnowanie paliwa w takim celu. Wszyscy zgadzają się, że Niemcy prowadzili obszerne rejestry ze względów wydajnościowych i dokumentacyjnych. Gdzie są rejestry tych transportów paliwa? Po prostu nie istnieją.

26) Niewiarygodne dowody

Wszystkie „dowody” przedstawione w procesach norymberskich pochodziły z dwóch źródeł: komunistów i syjonistów. Żadnej z tych grup nie można uznać za bezstronną. Wszyscy komuniści to kłamcy; a wszyscy syjoniści to tyrani, którzy uważają, że krytycy syjonizmu nie powinni zabierać głosu publicznie. Wielu z tych ludzi, takich jak Lew Trocki i Dawid Ben Gurion, było zarówno komunistami, jak i syjonistami! Ponieważ twórcy mitów nie mogą udowodnić swoich twierdzeń w otwartej, publicznej dyskusji, jedynym wyjściem, jakie mają, jest stłumienie sprzeciwu poprzez uznanie „kwestionowania Holokaustu” za przestępstwo w każdym kraju na świecie, z wyjątkiem USA, gdzie wolność demaskowania kłamstw wisi na włosku.

27) Brak ciał

Gdyby ciała nie zostały skremowane, jak sugeruje wielu oszustów, to gdzie są szkielety wszystkich tych ciał? Z pewnością do tej pory odnaleziono by ich kilkadziesiąt. A może Niemcy odkryli jakiś supertajny system utylizacji zwłok, o którym nikt jeszcze nie wie?

28) Niemiecki priorytet wojenny

Czy Niemcy staraliby się ze wszystkich sił, aby zapewnić paliwo do krematoriów, gdy ich samoloty i czołgi desperacko go potrzebowały? Ani razu nie słyszałem, żeby ktoś oskarżał Niemców o głupotę. Pod koniec wojny Niemcy przegrywali bitwy z powodu braku paliwa. Czy byliby aż tak głupi, żeby przekierowywać paliwo do obozów, do „pieców”, gdy stawką są bitwy?

29) Luksusowe obozy

żydów wybierano do specjalnych przesłuchań, ponieważ tak wielu z nich było komunistami. Kierownictwo obozów musiało ustalić, czy żydzi są nieszkodliwi, czy niebezpieczni – czy będą solidnymi pracownikami, czy tylko awanturnikami. Ci, którzy zostali uznani za pożytecznych pracowników, mieli wiele przywilejów, w tym możliwość tworzenia orkiestr. Gdyby żydzi byli automatycznie gazowani (zabijani), jak można by było brać pod uwagę te przywileje, a tym bardziej je potwierdzać? Sam fakt, że jest tak wielu żydów, którzy przeżyli obozy koncentracyjne, świadczy przeciwko oszustwu.

30) Brak raportów

Przez cały okres wojny Międzynarodowy Czerwony Krzyż miał stały dostęp do obozów koncentracyjnych. Dostarczał pocztę i paczki z żywnością i odzieżą. Międzynarodowy Czerwony Krzyż, pomimo tej ciągłej obecności, nigdy nie złożył skargi ani raportu na temat „pieców Auschwitz” ani żadnego innego obozu. Naprawdę trudno uwierzyć, że ani jeden agent Czerwonego Krzyża nie nabrał podejrzeń, chyba że oczywiście nie było ku temu podstaw.

31) Badania stronnicze

Procesy norymberskie zostały przeprowadzone przez OSS (Biuro Służb Strategicznych, poprzedniczkę CIA) na zlecenie Międzynarodówki Syjonistycznej. Państwo izrael jeszcze nie istniało. Zdecydowana większość „dowodów” została dostarczona przez prosyjonistyczny Związek Radziecki. Żadnej z tych dwóch organizacji nie można uznać za uczciwą ani godną zaufania. Ponownie, rozważmy źródło.

32) Zeznania za pomocą tortur

Zeznania uzyskiwano pod przymusem i torturami. „To ten sam Wydział ds. Zbrodni Wojennych, który sam przeprowadzał koszmarne procesy w Dachau, gdzie więźniowie byli bici, kopani, głodzeni i brutalnie traktowani przez żydowsko-amerykańskich strażników” – Richard Harwood, z Norymbergii i innych procesów o zbrodnie wojenne, s. 14. W prawdziwym gangsterskim stylu oskarżonym mówiono, że członkowie ich rodzin zostaną ranni lub zabici, jeśli nie będą współpracować. Techniki przesłuchań obejmowały bicie, głodzenie, miażdżenie jąder i inne formy tortur. Niemieccy więźniowie byli często tak dotkliwie bici, że nie można było ich doprowadzić na salę sądową z obawy przed demonstracją ich złego traktowania. Państwo izrael nadal stosuje tortury i morderstwa w ramach swojej kampanii terrorystycznej. Amnesty International wielokrotnie powoływała się na państwo izraelskie w związku z takimi naruszeniami praw człowieka.

33) Nakaz zmniejszenia liczby zgonów

Heinrich Himmler, komendant główny obozów koncentracyjnych, wydał rozkaz z 28 grudnia 1942 roku, stwierdzający: „Śmiertelność w obozach koncentracyjnych musi zostać za wszelką cenę zmniejszona”. – fragment książki Reitlingera „Ostateczne rozwiązanie”. Panie i panowie, Niemcy toczyli wojnę i potrzebowali zdolności produkcyjnych więźniów obozów do produkcji materiałów wojennych. Polityka eksterminacji spowodowałaby, że istotne zasoby zostałyby przeniesione z produkcji na marnotrawstwo. Czyż to twierdzenie o Holokauście nie wydaje się niewiarygodne już z tego powodu?

34) Współczynniki śmiertelności

Jeden z dokumentów norymberskich, list z 10 kwietnia 1943 roku, został wydany przez Oswalda Pohla, szefa administracji gospodarczej obozów koncentracyjnych. Po uwzględnieniu cytowanego powyżej rozkazu Himmlera, śmiertelność w obozach spadła z 8,5% w lipcu 1942 roku do 2,8% w czerwcu 1943 roku. Biorąc pod uwagę politykę eksterminacji, dlaczego mielibyśmy się martwić o śmiertelność?

35) Przymusowe przyznanie się

Liczne twierdzenia oszustów zostały z czasem zmienione, ponieważ były ewidentnie przesadzone lub zmyślone. W kwietniu 1975 roku Szymon Wiesenthal z Centrum Holokaustu w Los Angeles został zmuszony do przyznania w gazecie „Books and Bookmen”, że „w żadnym obozie na ziemi niemieckiej nie doszło do gazowania”. W tym czasie Auschwitz i inne obozy były nadal w posiadaniu Sowietów, którzy nie wpuszczali tam poważnych badaczy w celu potwierdzenia twierdzeń o Holokauście. Oczekujemy, że przy pełnym ujawnieniu pan Wiesenthal będzie zmuszony przyznać, że w żadnym obozie nie doszło do gazowania.

36) Brak zeznań o gazowaniu

Pod koniec wojny Czerwony Krzyż przeprowadził wywiady z tysiącami uwolnionych więźniów obozów. Na pytanie, czy byli świadkami rzekomych „gazowań”, odpowiadali przecząco. W dokumencie Czerwonego Krzyża nr 9925 z czerwca 1946 roku, widnieje zapis: „Sami więźniowie o tym nie wspominali”. Jak można zagazować sześć milionów żydów i nikt tego nie zauważa?

37) Zdjęcia pokazują wojnę, a nie ludobójstwo

Zdjęcia wychudzonych ciał, zarówno żywych, jak i martwych, nie są dowodem na to, że doszło do eksterminacji. Faktem jest, że pod koniec wojny alianci bombardowali linie kolejowe i drogi, doprowadzając je do całkowitego zniszczenia. Oznaczało to, że cenna żywność, lekarstwa, paczki Czerwonego Krzyża i inne materiały nie docierały już do obozów. To była prawdziwa przyczyna niedożywienia, nie wspominając o poważnych skutkach ubocznych niedożywienia, które objawiały się wzrostem zachorowań na wszelkiego rodzaju choroby.

To samo wydarzyło się w Ameryce podczas wojny secesyjnej. Więźniowie z Północy w południowym obozie Andersonville również byli wychudzeni do tego stopnia, że ​​została im tylko skóra i kości. Komendant obozu, podczas procesu, powiedział, że po prostu nie miał zapasów, którymi mógłby wyżywić więźniów i nie pozwolono mu ich uwolnić. Zdjęcia tych więźniów można by z łatwością zastąpić zdjęciami więźniów z czasów II wojny światowej i nikt by nie zauważył różnicy.

Proszę zwrócić uwagę, że opublikowane zdjęcia więźniów obozów koncentracyjnych przedstawiają głównie przekarmionych ludzi stojących w kolejce do pryszniców. Wszystkie zdjęcia zwłok buldożerami pokazują wychudzone ciała. Gdyby ich natychmiast zagazowano i zabito, jak twierdzą oszuści, istniałyby fotograficzne dowody na to, że dobrze odżywione osoby buldożerami zakopywano do grobów. Nie ma żadnych.

38) Egzekucja komendanta Kocha

W 1943 roku SS aresztowało komendanta Buchenwaldu Karla Kocha za znęcanie się nad więźniami i ich egzekucję. Sędzia SS Konrad Morgan uznał go winnym i skazał za popełnione zbrodnie. Gdyby obowiązywała polityka eksterminacji, czy zawracaliby sobie głowę osądzaniem i egzekucją komendanta Kocha? Ponownie, były to obozy pracy, których celem było wspieranie wysiłku wojennego. Polityka eksterminacji wymagałaby ogromnych zasobów i wysiłku. Zakłóciłaby ona kluczowe prace, które były prowadzone, i groziła podważeniem wysiłku wojennego.

39) Kremacja niemożliwa

Kremacja 6 000 000 ciał w celu pozbycia się dowodów pozostawiłaby 15 000 ton prochów. Nigdy nie znaleziono takiej ilości prochów, żaden zwiad lotniczy nie ujawnił ogromnych kłębów dymu, a z pewnością nigdy nie znaleziono takiej liczby ciał. Dopiero gdy weźmie się pod uwagę ogromny brak dowodów holokaustu – całą materię, która pozostałaby po takiej kampanii (sześć milionów zwłok???) i ogrom takiego przedsięwzięcia – mistyfikacja staje się oczywista. Tylko sami oszuści i ci, którzy nie zastanowili się nad fizycznymi szczegółami, wierzą w tę tragiczną farsę.

Jest całkiem prawdopodobne, że Niemcy nie mieli wystarczająco dużo paliwa, aby spalić nawet zbliżoną liczbę ciał. Jeden z oszustów, pan Henri Michel, redaktor naczelny „Revue d'Histoire De La Seconde Guerre Mondial”, wykrzyknął o Auschwitz: „Ten obóz był najbardziej międzynarodową i najbardziej zachodnią z fabryk śmierci, a jego ziemia jest wzbogacona prochami 4 000 000 zwłok” — s. 3. Chmura dymu krematoryjnego unosząca się z takiej ilości zwłok z pewnością skłoniłaby do wykonania kilku zdjęć lotniczych z rozpoznania, nie sądzicie? Gdzie są dowody? Dlaczego nie ma ani jednego zdjęcia kominów krematoryjnych wyrzucających z siebie tony popiołu?

40) Przypis Williama L. Shirera

William L. Shirer, jeden z autorów, którzy kontynuowali historię Holokaustu w swojej książce „Powstanie i upadek Trzeciej Rzeszy”, zmuszony był przyznać w przypisie dotyczącym krematoriów: „…wymiary są standardowe dla pieca krematoryjnego o niezbyt nowoczesnej konstrukcji, przeznaczonego na małe cmentarze i nie nadawałyby się do masowego spalania”. Ten przypis znajduje się tylko na stronie 972 wydania niemieckiego. Reszta świata wciąż pogrążona jest w syjonistycznym mroku.

41) Komory gazowe zbudowane przez Sowietów

Thies Christopherson, niemiecki żołnierz i pisarz, stwierdził: „Byłem w Auschwitz! Nie było tam żadnej komory gazowej”. Pamiętajmy jednak, że ten człowiek nie wyznaje religii kłamstw. Jego słowa okazały się prawdziwe, gdy w 1960 roku Auschwitz został otwarty dla turystów i nie znaleziono żadnej komory gazowej. Jakież to musiało być rozczarowanie dla turystów! Później, aby zrekompensować to komunistyczne niedopatrzenie (nie mieli dużego doświadczenia w budowaniu parków rozrywki w stylu kapitalistycznym, takich jak Disneyland), Sowieci sami zbudowali jeden!

42) Fałszywy pamiętnik

Tak zwany „Dziennik Anny Frank” w ogóle nie został napisany przez Annę Frank. Fotokopie domniemanego rękopisu ukazują dwa różne style pisma: jeden, który wcale nie jest pismem odręcznym, lecz drukowanym, a drugi, bardzo gładki, pochylony pod kątem godziny drugiej. Co najmniej połowa rękopisu została napisana długopisem. Długopis, wynaleziony podczas II wojny światowej, trafił do sprzedaży dopiero po jej zakończeniu. Ponadto amerykański pisarz pochodzenia żydowskiego, Meyer Levin, pozwał ojca Anny Frank i otrzymał odszkodowanie w wysokości 50 000 dolarów za udział w pisaniu rzekomego „dziennika Anny Frank”. Fakt ten ujrzał światło dzienne dopiero wtedy, gdy jeden żyd próbował oszukać drugiego.

43) Bombardowanie Drezna

Chociaż pod koniec wojny wzrosła liczba zgonów z głodu i chorób, nagrania przedstawiające ogromne stosy zwłok w cywilnych ubraniach były najczęściej filmowane w Dreźnie. Drezno zostało zdewastowane przez naloty zapalające aliantów 13 i 14 lutego 1945 roku. Było to jedno z największych okrucieństw wojny w historii, ponieważ Drezno stało się w efekcie dużym obozem dla uchodźców dla niemieckich kobiet, dzieci, rannych żołnierzy i starców. Drezno było jednym z głównych ośrodków artystycznych Niemiec i praktycznie nie miało w pobliżu żadnego przemysłu. Alianci o tym wiedzieli, a mimo to bezlitośnie bombardowali miasto przez dwie noce, najwyraźniej po to, by pozbyć się amunicji wojennej, która w przeciwnym razie uległaby zniszczeniu, ponieważ Niemcy były wówczas pokonanym narodem, a wojna zbliżała się do końca. Dlaczego nie zabić jak największej liczby nieuzbrojonych cywilów? Kto to wie?

Niemieccy uchodźcy sądzili, że Drezno będzie bezpiecznym schronieniem ze względu na brak przemysłu. Niestety, mylili się. Nie mogli sobie wyobrazić, że armią amerykańską i brytyjską dowodzić będzie tak ogromna syjonistyczna żądza krwi. Można sobie wyobrazić przerażenie tych, którzy myśleli, że będą bezpieczni w Dreźnie do końca wojny! Zbrodniarzom wojennym udało się wymazać tę zbrodnię wojenną z kart historii; ale jestem pewien, że Jahwe Bóg pamięta o tych, którzy są za nią odpowiedzialni.

44) Przyspieszone rozprawy

Procesy norymberskie były absolutną farsą. Jednym z najbardziej obciążających warunków procesów, na które zgodzili się alianci w porozumieniu londyńskim z sierpnia 1945 roku, było: „Trybunał nie będzie związany technicznymi zasadami dowodowymi. Będzie przyjmował i stosował, w najszerszym możliwym zakresie, szybką i nietechniczną procedurę oraz będzie przedstawiał wszelkie dowody, które uzna za posiadające wartość dowodową”.

Innymi słowy, jak najszybciej unieszkodliwmy tych „zbrodniarzy wojennych”, żebyśmy mogli wrócić do domu i odebrać medale. Jak byś się czuł, gdyby sąd nie przestrzegał „zasad dowodowych”?

45) żydzi prowadzący procesy

Sam fakt, że amerykańscy Żydzi mogli być prokuratorami i sędziami, jest karykaturą. Fakt, że wielu z nich, jeśli nie wszyscy, było jedynie narzędziami Międzynarodówki Syjonistycznej, stawia całe postępowanie pod znakiem zapytania z powodu braku bezstronności. Żaden sąd nie uznałby za bezstronny, gdyby agent oskarżyciela został dopuszczony do pełnienia funkcji prokuratora lub sędziego. A jednak dokładnie to wydarzyło się podczas procesów norymberskich. Niestety, Amerykanie nie byli świadomi tych podejrzanych powiązań syjonistycznych. Założyli, podobnie jak ludzie nadal zakładają, że procesy norymberskie odbywały się zgodnie ze standardowymi procedurami.

Odnosząc się do Porozumienia Londyńskiego, Harwood mówi: „…ci sami ludzie, którzy opracowali ustalenia dotyczące Norymbergi, natychmiast mianowali się prokuratorami i sędziami. Nikitchenko i Falco zostali sędziami. Jackson był amerykańskim prokuratorem naczelnym, Fyfe zastępcą brytyjskiego prokuratora naczelnego. Zatem praktycznie ci sami ludzie byli sędziami, prokuratorami i sądem”. – s. 14. A powiedziano ci, że procesy norymberskie były sprawiedliwe i bezstronne?

46) Sfałszowane dokumenty

Obciążające dokumenty zostały po prostu sfabrykowane przez Sowietów. W swoim przemówieniu otwierającym Trybunał ds. Zbrodni Wojennych, Prokurator Generalny Robert H. Jackson zdawał się cytować dokument, który przypisywał baronowi Wernerowi von Fritschowi, przedwojennemu Naczelnemu Dowódcy Niemieckich Sił Zbrojnych. W rzeczywistości cytował maszynopis dokumentu o nieznanym pochodzeniu. Oryginalny dokument nigdy nie został przedstawiony. (Można sobie wyobrazić, ilu urzędników i innych wojskowych zostało zwerbowanych przez syjonistów, na koszt USA i Wielkiej Brytanii, do produkcji „dokumentów”. Ups! Nie powinienem zachęcać do używania wyobraźni. Było tego już za dużo! Nawet jeśli znacie tylko syjonistyczną wersję tych wydarzeń, rozsądnie byłoby zachować zdrowy rozsądek i poczciwy, staromodny sceptycyzm, zanim zaakceptujecie ich historię bez krytyki.

47) Kłamstwa na kłamstwach

Paul Rassinier, autor książki „Dramat europejskich żydów”, opowiada, że ​​wielu mistyfikatorów, autorów, którzy czerpali zyski z tego oszustwa, nie mogło zweryfikować swoich twierdzeń. Jeden z autorów, dr Miklos Nyiszli, twierdził, że był w Oświęcimiu, ale podał wskazówki dotyczące podróży, które nie miały absolutnie żadnego sensu. Profesor Rassinier próbował skontaktować się z dr. Nyiszlim w sprawie tych rozbieżności i otrzymał od niego odpowiedź za pośrednictwem pana Tibere Kremera. Okazało się, że dr Nyiszli dawno już nie żył, więc nawet odpowiedź była sfałszowana. Dr Rassinier mówi: „…ten zmarły świadek – kolejny – sam był na tyle osobliwy, że napisał do mnie po swojej śmierci. Zatem milczenie pana Tibere Kremera jest zrozumiałe. Bez dalszego komentarza.” – s. 41. Ten incydent powinien dać czytelnikowi pojęcie o jakości „dowodów”, które zostały przedstawione w literaturze poświęconej mistyfikacjom.

48) Liczby imigracyjne

Książka profesora Rassiniera to szczegółowe badanie populacji żydowskiej w praktycznie każdym kraju Europy, w tym w Polsce i Rosji, w latach 1931–1945. Według statystyk Rassiniera, w 1931 roku w Europie było 9 777 500 udokumentowanych żydów (dane ze Światowego Centrum Współczesnej Dokumentacji żydowskiej). W 1945 roku w tych miejscach pozostało 4 250 000 osób. Łączna liczba emigrantów, którzy opuścili Europę, wynosi 4 416 608. Osoby te udały się do trzech głównych miejsc: Palestyny ​​(państwo izraelskie jeszcze nie istniało), Azji Środkowej (Związek Radziecki) i Stanów Zjednoczonych. Zatem, według Rassiniera, całkowita udokumentowana liczba żyjących europejskich Żydów w 1945 roku wynosiła 8 666 608. Jeśli odejmiemy udokumentowaną liczbę ocalałych od udokumentowanej populacji sprzed wojny, otrzymamy łącznie 1 003 392 osoby, których nie uwzględniono. Pewna liczba z nich musiała zginąć z przyczyn niezwiązanych z wojną. Jeśli przyjmiemy, że połowa z nich zmarła z takich przyczyn, to otrzymamy łącznie około 500 000 żydów, którzy zginęli w czasie wojny. Jest to zgodne z naszymi poprzednimi danymi liczbowymi, o których wspominaliśmy we wcześniejszych punktach.

49) Korupcja

Podczas procesów norymberskich Philip Auerbach, żydowski prokurator generalny powojennej Bawarii, został potępiony przez generała SS Otto Ohlendorfa. Auerbach twierdził, że w obozach koncentracyjnych cierpiało absurdalnie wiele 11 milionów żydów. „Ohlendorf żył wystarczająco długo, by zobaczyć, jak Auerbach zostaje skazany za defraudację i oszustwo (fałszowanie dokumentów rzekomo potwierdzających wypłatę ogromnych odszkodowań nieistniejącym osobom), zanim w 1951 roku odbyła się jego własna egzekucja”. – s. 10-11, „Prawdziwa historia Holokaustu”, „Czy sześć milionów ludzi naprawdę umarło?” – Instytut Przeglądu Historycznego.

50) Leczenie POW

Amerykańscy jeńcy wojenni często donosili, że Niemcy traktowali ich znacznie bardziej humanitarnie niż Japończycy. To samo dotyczy więźniów cywilnych w obozach koncentracyjnych. Wielu z nich zostało aresztowanych za szpiegostwo komunistyczne. Setki oświadczeń pod przysięgą opisywało warunki panujące w obozach jako „humanitarne”. Berta Schirotschin, która pracowała w gastronomii w Dachau przez całą wojnę, zeznała, że ​​więźniowie „…otrzymywali swoje zwyczajowe drugie śniadanie o 10:00 każdego ranka… Przywódca polskiego podziemia, Jan Piechowiak, który przebywał w Dachau od 22 maja 1940 do 29 kwietnia 1945 roku, również zeznał 21 marca 1946 roku, że więźniowie byli tam dobrze traktowani”. – s. 21, Czy sześć milionów naprawdę zginęło?

51) Czerpanie zysków z mitu

Przemysł holokaustu zarabia miliony dolarów rocznie na promowaniu tego holokaustowego badziewia. W kręgach literackich wciąż jest to „gorący towar”. Prawdę mówiąc, pieniądze mówią same za siebie.

52) Postępowania potępione

Jeden z głównych sędziów przewodniczących, Charles F. Wennerstrum, potępił postępowanie:

„Gdybym wiedział siedem miesięcy temu to, co wiem dzisiaj, nigdy bym tu nie przyjechał… Oczywiście, zwycięzca w każdej wojnie nie jest najlepszym sędzią winy za zbrodnie wojenne… Oskarżenie nie zachowało obiektywizmu, który byłby daleki od mściwości, od osobistych ambicji w zakresie skazania… obrona miała dostęp tylko do tych dokumentów, które oskarżenie uznało za istotne dla sprawy [jest to naruszenie zasady „ujawniania” amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości]… równie odrażające dla amerykańskiego poczucia sprawiedliwości jest poleganie oskarżenia na obciążających zeznaniach oskarżonych, którzy przebywali w więzieniach przez ponad 2,5 roku i byli wielokrotnie przesłuchiwani bez obecności adwokata”. – Harwood, s. 39, 40. Nie mamy tu jednak do czynienia z amerykańskim poczuciem sprawiedliwości. Mamy do czynienia z syjonistycznym poczuciem sprawiedliwości. Sędzia Wennerstrum pojechał do Norymbergi z nadzieją, że wymierzy sprawiedliwość. Zamiast tego poproszono go o zatwierdzenie pokazowego procesu.

53) Przetrzymywany bez zarzutów

Wielu jeńców Trybunału ds. Zbrodni Wojennych przetrzymywano w więzieniu miesiącami, bez postawienia zarzutów. Dotyczyło to nawet żon podejrzanych. (Harwood, s. 57).

54) Nakręcony z uprzedzeniami

Budd Schulberg, żydowski producent filmowy, został zwerbowany przez Biuro Bezpieczeństwa Publicznego (OSS) do przygotowania fotograficznego i filmowego „dowodu” w Norymberdze. Ponownie, brak bezstronności w najgorszym wydaniu. Za swoje wysiłki otrzymał nagrodę wojskową. Zaskakujące, że nie dostał również Oscara! żydzi z Rosji (Chazaria), Ameryki, Wielkiej Brytanii i izraela byli oskarżycielami, sędzią, ławą przysięgłych, dziennikarzami i ekipą filmową.

55) Prawda się nie zmienia

Propaganda Holokaustu zmieniała się z biegiem czasu. Prawda jest nieelastyczna. Kłamstwa – tak. Branża mistyfikacji nigdy nie ustanowiła stałego przepływu informacji. Pojawiają się nowe zarzuty i twierdzenia, wszystkie bez żadnego uzasadnienia. Stare rozpadają się w zależności od tego, które zarzuty zostały obalone, a które nie. Wszyscy wiemy, że pierwotna wersja wydarzeń głosiła, że ​​Niemcy utrzymywali swój „program zagłady” w tajemnicy. Jak inaczej mogłoby się to wydarzyć? Ostatnio mistyfikatorzy, zaprzeczając tej teorii, twierdzili, że w tamtych czasach powszechnie wiedziano o trwających eksterminacjach, ale nikt nic z tym nie zrobił. To twierdzenie zostało sfabrykowane wyłącznie w celu oskarżenia papieża Piusa XII o „niepomaganie żydom”. Ale jak można zapobiec czemuś, co się nie dzieje?

Istnieje ponad 500 udokumentowanych nieścisłości w oficjalnej wersji Holokaustu. To tylko kilka z nich, które łatwo zauważyć.

Kiedy ktoś bada żyda i jego kłamstwa, odkrywa, że ​​fundament jego bytu tkwi w urojonych i zwodniczych ideologiach. Nie potrafi czynić dobra, bo nie ma w nim dobra. Serce żyda jest niewyobrażalnie złe i nikt nie może mieć nadziei, że je zrozumie. Można je jedynie zganić w całości.

Pożyczone od: http://x.com/AFI_MediaDept/status/2106266819644498369

Zdjęcie

#przedsiebiorstwoholocaust #zydzi #oszustwo #negacjonizm #historia

18

Tymczasem w USraelu... ⚽🔥http://streamable.com/6hs4er

I nie nazywaj tego gunwa sportem! 🤡🌍

#pilkanozna #memy #oszustwo

6

O szczepionkach na HPV - FACT CHECK od TeoNegro z Xthreadreaderapp.com

Ponoć skuteczne i bezpieczne. 🤡🌍

http://threadreaderapp.com/thread/1937525870064730587.html

#hpv #medycyna #oszustwo

Koncern Merck podczas prowadzonych badań klinicznych nad szczepionką na HPV Gardasil oszukał uczestników badania, informując ich, że: placebo będzie złożone z soli fizjologicznej lub nieaktywnej substancji. Jednak w badaniu użyto jako placebo wysoce reaktogennych adiuwantów aluminiowych. W efekcie kilku uczestników doświadczyło bardzo poważnych, chronicznych skutków ubocznych, które doprowadziły do inwalidztwa tych osób. Skutki te dotknęły też osób randomizowanych do grupy "placebo".

http://content.iospress.com/articles/international-journal-of-risk-and-safety-in-medicine/jrs230032

Cały artykuł http://threadreaderapp.com/thread/1796922530155970726.html

19

Płaczek o tym, jak Pfizer przez 3 dni przekonywał sąd do wydojenia Polski na 6 MILIARDÓW złotych. Sommer: Cała banda Morawieckiego i Tuska do więzienia!x.com

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek opublikował na X pewne zdjęcie. Jak wyjaśnił, na zdjęciu znajduje się „grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych”.

„Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna – a mimo to żadne 'niezależne’ polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo – jak wiadomo – Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba” – czytamy w opisie.

Następnie wskazał m.in. na możliwość negocjacji bez poinformowania rządu.

„W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach – nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo” – napisał Płaczek.

Następnie wskazał, że Pfizer potwierdził, iż „w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) 'pojawiały się problemy z bezpieczeństwem’ i że (cyt.) 'szczepionki były niewłaściwe'”.

„Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami: 'gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma’. Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) 'jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100 proc. ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu. A przecież wiemy, że było inaczej – po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!” – czytamy.

Dalej Płaczek napisał, że Pfizer „zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) 'nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski'”.

„Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen – w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej. Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i 'nie sprzeciwiła się'” – podkreślił poseł.

„Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi” – zauważył.

Następnie zwrócił uwagę, że Pfizer „potwierdził również w belgijskim sądzie”, że koncernowi zależało „żeby wyszczepić ludzi”, a „jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX”.

„I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO – organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych – nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum – znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm” – czytamy.

„I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć? Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego – i czyich interesów broni taką postawą?” – podsumował poseł Płaczek.

Wpis podał dalej redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer z krótkim postulatem.

„Cała banda Morawieckiego i Tuska z jej hersztami na czele do więzienia” – skwitował dr Sommer.

http://x.com/1972tomek/status/2015413924229755203

http://nczas.info/2026/01/25/placzek-o-tym-jak-pfizer-przez-3-dni-przekonywal-sad-do-wydojenia-polski-na-6-miliardow-zlotych-sommer-cala-banda-morawieckiego-i-tuska-do-wiezienia/

#pfizer #oszustwo #covid19

21

Od Grzegorza Płaczka_Twitter ☠️💉⚠️

❌ Na zdjęciu: grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych. Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna - a mimo to żadne „niezależne” polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo - jak wiadomo - Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba. Oto kilka z nich:

🔴 Negocjacje bez poinformowania Polski?

W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach - nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo.

🔴 „Problemy z bezpieczeństwem” AstraZeneca i Johnson&Johnson – a komunikaty polskiego rządu

Pfizer przyznał, że w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) „pojawiały się problemy z bezpieczeństwem” i że (cyt.) „szczepionki były niewłaściwe”. Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami:

„gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma”.

Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) „jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100% ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu”.

A przecież wiemy, że było inaczej - po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!

🔴 „Nie ma szkody dla budżetu”

Pfizer zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) „nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski”. Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen - w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej.

Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i „nie sprzeciwiła się”. Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi.

🔴 Oddawanie dawek do COVAX

Koncern potwierdził również w belgijskim sądzie, że Pfizerowi zależało (cyt.) „żeby wyszczepić ludzi”, a jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX. I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO - organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych - nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum - znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm.

🔴 Zerwanie umowy bez wiedzy Prokuratorii Generalnej?

I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć?

Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego - i czyich interesów broni taką postawą?

#covid19 #oszustwo #pfizer #korupcja #finanse

17

POPiS i reszta kure... na smyczy korporacji jednak się mylili. 🤡🌍

#covid19 #oszustwo #polska

☠️💉⚠️

13

Kto miał znowu rację?!tkp.at

W dokumencie stwierdzono dosłownie:

Biorąc pod uwagę okres epidemii zgonów w domu, uznaje się za właściwe traktowanie wszystkich zgonów z powodu zespołów grypowych, patologii oskrzelowo-płucnych i chorób zakaźnych jako zgonów. Jeśli u zmarłego w ciągu życia stwierdzono dodatni wynik wymazu, informacja o tym musi zostać odnotowana w karcie interwencji oraz w akcie zgonu.

(…)

#covid19 #medycyna #oszustwo

Według Hausera, powiązanie z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EHDS) jest szczególnie napięte: „Dane i statystyki dotyczące zdrowia są bezwartościowe, jeśli można nimi manipulować politycznie. Ten skandal pokazuje, że podczas pandemii COVID-19 realizowano politykę opartą na fałszywych danych, sianiu strachu i wywieraniu ogromnej presji na lekarzy”.

http://tkp.at/2026/01/19/angeordnete-faelschung-der-covid-sterbestatistik-erstmals-belegt/#

20

DŁUGIE ALE WARTO - Kilkadziesiąt lat klimatycznego szaleństwa. Skutki widać wszędzienczas.info

Zdjęcie

Minęło ponad czterdzieści lat od pierwszych zapowiedzi klęsk wywołanych zmianami klimatu, wydano setki mld USD, a nie udowodniono nawet podstawowej tezy, że zmiany stężenia CO2 powodują zmiany temperatury i są przyczyną występowania zjawisk ekstremalnych. W okresie poprzedzającym powstanie Międzyrządowego Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) panował wśród niektórych naukowców pogląd, że nadchodzi ochłodzenie.

W skrajnych przypadkach twierdzono nadejście Epoki Lodowcowej. Później, po 1975 roku, ci sami naukowcy – agresywni w propagandzie nadchodzącej klęski ochłodzenia – zostali aktywnymi współpracownikami IPCC i z wielką gorliwością (prof. Stephen Schneider) zapowiadali nadchodzący okres ocieplenia z oczywiście wielką katastrofą w finale. W obu wariantach katastrofy zapowiadali zarówno identyczne syndromy, jak i skutki obu zjawisk (wzrost częstości i gwałtowności zjawisk ekstremalnych i inne), tylko z odmiennym finałem, który zawsze był katastrofą…

W ciągu ostatnich 32 lat IPCC opublikował 47 raportów na temat potencjalnych zagrożeń związanych ze zmianami klimatu wywołanymi przez człowieka, a mimo to sondaże pokazują, że społeczeństwo nie jest przekonane, że zmiany klimatu są priorytetem. Swoistą wyspę klimatyzmu na świecie z licznymi odstępstwami stanowi Unia Europejska, w której dysputę naukową zastąpiono agresywną propagandą i cenzurą. Tymczasem na świecie obserwuje się odchodzenie czy wprost negowanie tez klimatystów.

Na przykład Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) usunęła z oficjalnej strony informacje o antropogenicznym wpływie na klimat. Zmienił się również ton przekazu. Wcześniejsze sformułowania były jednoznaczne i kategoryczne. Teraz większy nacisk położono na procesy naturalne. Zmieniła się idea uporządkowania przekazu – mniej sloganów, więcej odsyłaczy do dokumentów i danych. To oczekiwany standard: instytucja finansowana z publicznych pieniędzy ma informować i dokumentować, a nie moralizować lub prowadzić spór w imieniu jednej strony. Zmiana bardzo oczekiwana, gdyż spór o stronę EPA jest sporem o coś bardziej znaczącego: czy urzędy mają być uczestnikiem ideologicznego konfliktu, czy mają wrócić do roli technicznego administratora faktów i procedur, czego oczekują podatnicy.

Pecunia non olet!

Zdziwienie wzbudza wydawanie setek miliardów dolarów na badania i przedsięwzięcia związane z przewidywaniem katastrofalnych zmian klimatu bez alternatyw. Nawet wśród klimatystów wychowanych na 97 proc. konsensusie występuje zwątpienie. Tak ujął to jeden głośniejszych przedstawicieli tego gatunku w Polsce: „gdy obserwujemy dyskusję w przestrzeni publicznej, to mamy wrażenie, że jesteśmy w mniejszości. To skutki dezinformacji. Słyszymy: nie róbmy nic, za drogo, nie stać nas, stracimy na tym…”. Sama prawda, tylko przyczyny inne. Życie to bezwzględna ekonomia; brak sprawdzalności wypowiedzi klimatystów, brak wiarygodnych przepowiedni (tak zwanych scenariuszy IPCC nie można nazwać prognozami, gdyż nie spełniają podstawowych standardów), prymitywna i nachalna propaganda oraz coraz bardziej odczuwalne skutki tych działań w postaci coraz wyższych rachunków stwarzają sytuację zwątpienia, a potem narastającego oburzenia podatników.

Wskutek wyraźnego spadku zainteresowania problemem, a może zmianą trendów w polityce i przede wszystkim w źródłach finansowania, klimatyści poszukują nowych kierunków działalności w zielonym obłędzie.

To zjawisko występuje również w różnych formach w Polsce. Oto komentarz z bloga do wystąpienia jednego z głośniejszych klimatystów polskich: „Pan profesor zaangażowany politycznie, bo zachwala bezemisyjne budownictwo, czyli już podpisaną dyrektywę budynkową (treść dyrektywy – jeśli nie radzisz sobie z doprowadzeniem swojego domu do zeroemisyjności, to państwo ci go zabierze, choć państwo nie będzie miało obowiązku dokonywania remontu do zeroemisyjności). Dyrektywa ta jest zwana dyrektywą wywłaszczeniową i taki może być jej realny skutek, bo cena doprowadzenia domu do założonych przez UE celów jest horrendalna”.

W Polsce doprowadzenie budynku mieszkalnego o powierzchni około 200 m2 do nowych standardów UE szacuje się na 300 tysięcy złotych. Czy jakiś polski naukowiec pracował nad tą dyrektywą? Czy zna konsekwencje wprowadzenia Zielonego Ładu? Na pewno nie, bo tu obowiązuje zasada, że wóz ciągnie konia. Na początku powstaje dokument polityczny, a potem dorabia się ideologię klimatyczną. Nie wolno bez analizy popierać nierealnych rozwiązań, które mogą być dla gospodarki rujnującym obciążeniem, a dla wielu rodzin tragedią.

Socjalne skutki działań klimatystów

Wielką sensację spowodowało wystąpienie Billa Gatesa, od zawsze bardzo aktywnego zwolennika tezy o antropogenicznych przyczynach ocieplenia klimatu, który opublikował kontrowersyjny esej, w którym kwestionuje dotychczasowe priorytety strategii klimatycznej. W swoim wpisie „Three Tough Truths About Climate” pisze, że zamiast obsesyjnie skupiać się na ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, powinniśmy najpierw zadbać o zdrowie i dobrobyt ludzi w najbiedniejszych regionach świata. Gates uważa, że to nie klimat będzie głównym zabójcą, lecz ubóstwo i brak dostępu do podstawowej opieki medycznej. Jako przykład podaje kraje Afryki Subsaharyjskiej i Azji Południowej, gdzie mieszkańcy są bardziej narażeni na choroby zakaźne czy niedożywienie niż na minimalny wzrost temperatury. O warunkach życia zadecyduje dostęp do czystej wody, energii i opieki zdrowotnej.

Gates zmienił wyraźnie swoje dotychczasowe stanowisko i ku zaskoczeniu klimatystów zaproponował bardziej realistyczne podejście, które łączy kwestie klimatu z rozwojem społecznym. Przypominając, że od 1990 roku światowa liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie spadła o połowę, a dzięki szczepieniom i edukacji zredukowano śmiertelność dzieci. Natomiast klimatyści uważają, że nadmierna koncentracja na rozwoju gospodarczym krajów najuboższych może opóźnić konieczne cięcia emisji, narażając planetę na jeszcze bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe. Tymczasem nie udowodniono związku wzrostu częstości i natężenia występowania zjawisk ekstremalnych i wzrostu temperatury. Gates ostrzega, że „wizja »końca świata« może odwracać uwagę od realnych działań i skutkować marnotrawstwem pieniędzy”. Gates i nie tylko on twierdzi, że „programy zdrowotne i edukacyjne w krajach najuboższych przyniosą natychmiastowe korzyści i pozwolą społecznościom lepiej stawić czoła zmianom klimatu”.

Problem kosztów i skutków socjalnych działań klimatystów jest także ważny w krajach rozwiniętych. W naszym kraju ponad dwa miliony ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa!

Zmiana trendu i poszukiwanie nowej, dojnej krowy

Działania klimatystów od początku istnienia IPCC budziły sprzeciw ze strony części naukowców, a nawet protesty rządów (Indie, Australia). Obecnie coraz częściej pojawiają się bardzo krytyczne uwagi dotyczące działań klimatystów.

Dr Harold Lewis (Uniwersytet Kalifornijski), profesor fizyki, opisał tę rzeczywistość: „Oszustwo związane z globalnym ociepleniem, napędzane miliardami dolarów, skorumpowało tak wielu naukowców… To największe i najbardziej udane pseudonaukowe oszustwo, jakie widziałem w moim długim życiu jako fizyk”. I jest to coraz częściej spotykane stanowisko.

Prowadziłem badania prac Klubu Rzymskiego i IPCC. Wyniki, które część z Państwa już zna, przedstawiłem w swojej książce „Zmiany klimatu” dostępnej na sklep-niezalezna.pl. Moje wnioski: działania IPCC mają negatywny wpływ na podejmowanie decyzji związanych z ochroną środowiska, gospodarowaniem wodą, planowaniem przestrzennym, działaniami w rolnictwie i innych ważnych dziedzinach życia. Szczególnie niebezpiecznie są rozwijane przez wyznawców IPCC błędne oceny dotyczące genezy różnych wydarzeń np. Arabskiej Wiosny, migracji ludności, a także rozpowszechniane mity na przykład dotyczące spadku wielkości stada niedźwiedzi polarnych i Antropocenu.

Raporty IPCC są wydawane nie tylko z licznymi błędami, a także znacznymi różnicami pomiędzy ustaleniami zawartymi w podstawowych dokumentach IPCC Raportach i Podsumowaniach dla decydentów. Poddałem krytycznej ocenia dane pomiarowo-obserwacyjne stanowiące podstawę opracowań IPCC. Wskazałem na kilkunastu przykładach przeróbki wyników obserwacji i pomiarów, można wprost stwierdzić fałszowanie w skali, która budziła sprzeciwy świata nauki i propozycje wprowadzenia ochrony surowych wyników obserwacji. Skrytykowałem efektywność modeli klimatycznych IPCC i sposób ich wykorzystania. Wobec negowania przez klasyków IPCC wystąpienia w przeszłości między innymi Małej Epoki Lodowcowej, Średniowiecznego Okresu Ciepła przedstawiłem opisy tych okresów, szczególnie akcentując ich wpływ na ówczesne życie, a także zmieniające się zasięgi roślinności na Ziemi.

Obecnie wskutek coraz większej opozycji wobec prac IPCC, klimatyści szukają nowych zagrożeń, które mogłyby stanowić nowe źródło dochodów.

Czarnym koniem wyścigu są zmiany prądów oceanicznych. I sprawa nabiera rozpędu! Już rozważane są nawet scenariusze przymusowej migracji ludności w przypadku całkowitego załamania systemu prądów oceanicznych. Taką zagrywkę już znamy z historii działalności IPCC. Prądy oceaniczne stanowią swoisty system klimatyzacji Ziemi. Prądy ciepłe wpływają na wzrost temperatury powietrza oraz sumy opadów atmosferycznych, a prądy zimne powodują spadek średniej temperatury powietrza oraz zmniejszenie sumy opadów atmosferycznych. Przykładowo ciepły Prąd Północnoatlantycki, stanowiący przedłużenie Golfsztromu, przyczynia się do ocieplenia klimatu Skandynawii, a zimny Prąd Benguelski występujący u południowo-zachodnich wybrzeży Afryki przyczynił się do powstania pustyni Namib. Ten naturalny system klimatyzacyjny pracuje od tysięcy lat (por. rys. 1).

Zdjęcie

Błędy klimatystów

Kiedyś klimatyści błędnie wyobrażali sobie, że regulując stężenie CO2, będziemy mogli sterować klimatem. Klimatyści mają dwa podstawowe cele: walkę ze zmianami klimatu i ograniczenie stężenia CO2 (CO2 to podstawowy budulec roślin).

Podstawową cechą klimatu jest jego zmienność, która trwa tak długo jak historia Ziemi. Przez ponad 6100 lat (czyli 60 proc. obecnego okresu ocieplenia interglacjalnego) temperatura była wyższa niż obecnie. Spośród dziewięciu wcześniejszych, znaczących okresów ocieplenia od zakończenia ostatniej epoki lodowcowej, pięć charakteryzowało się szybszym tempem wzrostu temperatury, a siedem większym całkowitym wzrostem temperatury. Co więcej, każdy z poprzednich cykli ocieplenia charakteryzował się znacznie wyższymi temperaturami niż obecnie.

Zdjęcie

Jedyną stałą cechą temperatury jest to, że nigdy nie jest stała. Potwierdza to powyższy wykres (rys. 2), który przedstawia 10 000-letnią historię zmian temperatury od końca ostatniej epoki lodowcowej. Wykres przedstawia duże wahania temperatury, znacznie większe niż te obserwowane w ciągu ostatnich 150 lat. Każda z tych zmian była spowodowana wyłącznie przez siły natury. Ci, którzy propagują pogląd, że działania człowieka są główną przyczyną zmian temperatury, powinni wyjaśnić, dlaczego siły natury nagle i niewytłumaczalnie przestały działać na początku XX wieku. Obecny trend ocieplenia jest naturalnym rezultatem szczęśliwego zakończenia Małej Epoki Lodowcowej.

Wbrew wypowiedziom klimatystów, że dzisiejsze stężenie CO2 jest bezprecedensowo wysokie, obecny poziom dwutlenku węgla jest bliski historycznego minimum. Średnie stężenie CO2 w ciągu ostatnich 600 milionów lat wynosiło ponad 2600 ppm, to prawie siedem razy więcej niż obecne stężenie i 2,5 razy więcej niż najgorszy scenariusz przewidywany przez IPCC na rok 2100. Mamy zbyt niskie stężenie CO2 na Ziemi. Potwierdza to rys. 3, a przede wszystkim potrzeby roślin… Najlepszym dowodem na to jest wzrastające zazielenienie Ziemi postępujące ze wzrostem stężenia CO2.

Zdjęcie

Obecne niskie stężenie CO2 pozbawia rośliny pożywienia, którego potrzebują do osiągnięcia pełnego potencjału wzrostu poprzez fotosyntezę. Wzrost stężenia CO2 poprawi również gospodarkę wodną roślin i poprawi ich odporność na występujące okresy suszy. Rys. 4 przedstawia wyniki badań wpływu stężenia CO2 na rozwój roślin.

Zdjęcie

Fotografia przedstawia korzystny wpływ wzrostu stężenia CO2 na rozwój roślin. Zdjęcie wykonano ponad 40 lat temu, a więc przed okresem największej propagandy IPCC, trudno zatem podejrzewać autora o jakąkolwiek stronniczość.

Badania (Idso, 2013) 83 upraw wykazało, że zwiększenie stężenia CO2 o 300 ppm zwiększy wzrost roślin średnio o 46 proc. we wszystkich badanych uprawach. Z drugiej strony wiele badań wskazuje na negatywny wpływ środowiska o niskiej zawartości CO2. Na przykład Overdieck (1988) wskazał, że w porównaniu z obecnym stanem rzeczy wzrost roślin został zahamowany o 8 proc. w okresie poprzedzającym rewolucję przemysłową, przy niskim stężeniu CO2 wynoszącym 280 ppm. Zatem proponowane wbrew faktom i bez podstaw naukowych próby redukcji stężenia CO2 są szkodliwe dla roślin, zwierząt i ludzkości.

Skutki szaleństwa widać wszędzie

Opisano już negatywny wpływ klimatystów we wszystkich kierunkach działań człowieka. Na przykład w przemyśle produkcja stali w Europie spadła do najniższego poziomu od 1960 roku. Firmy energochłonne przenoszą fabryki za ocean lub do Azji, bo w Europie po prostu nie stać ich na rachunki za prąd. W rolnictwie rezygnacja z gazu ziemnego stanowiącego podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych grozi w wymiarze globalnym klęską głodu. Nawozy azotowe żywią obecnie około połowy populacji światowej. Według profesorów Lindzena i Happera – autorów raportu o skutkach polityki klimatycznej – bez użycia nieorganicznych (azotowych) nawozów pochodzących z paliw kopalnych, świat po prostu nie osiągnie podaży żywności potrzebnej dla wsparcia 8,5 do 10 miliardów ludzi (por. rys. 5).

Zdjęcie

Taką dziedziną, gdzie polityka klimatyczna UE spowodowała już stan klęski, jest sztuczna inteligencja. Tu podstawę sukcesu stanowi możliwość pozyskania wielkich zasobów energii niezbędnych dla pracy centrów danych. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że zużycie prądu przez centra danych na świecie podwoi się do 2030 roku, odpowiada to obecnemu zapotrzebowaniu Japonii. W Stanach Zjednoczonych potrzeby energetyczne centr danych zużywać będą nieomal połowę wzrostu zapotrzebowania na energię w najbliższych pięciu latach. A do końca dekady przetwarzanie danych w Ameryce pochłonie więcej prądu niż wszystkie energochłonne gałęzie przemysłu razem wzięte. Dlatego na świecie trwa wyścig w rozbudowie możliwości produkcji energii elektrycznej. Istnieją plany uruchomienia zamkniętych kopali węgla.

Postępuje rozbudowa infrastruktury energetycznej. Tymczasem w Unii Europejskiej ceny energii są 2–2,5 razy wyższe niż w USA, a gaz kosztuje pięciokrotnie więcej. W 2024 roku gospodarka UE urosła zaledwie o 0,7–0,8 procent – w tym samym czasie Chiny odnotowały wzrost rzędu 4,5 procent, a Ameryka 2,2 procent. Firmy energochłonne przenoszą fabryki za ocean lub do Azji, bo w Europie po prostu nie stać ich na rachunki za prąd. Europa nie ma szans na jakąkolwiek konkurencję, uniemożliwia to najdroższa energia na świecie i najbardziej restrykcyjne regulacje. Kolejna rewolucja technologiczna rozstrzygnie się w elektrowniach i na liniach wysokiego napięcia. I wszystko wskazuje na to, że Europa nie ma żadnych szans (zmianynaziemi.pl).

Kalibracja polityczna

Obawy powinny budzić zmienne poglądy klimatystów podążających za potrzebami polityki. Wprowadzono nawet pojęcie kalibracja polityczna. Prof. Judith Curry porównała mechanizm tego procesu do wozu ciągnącego konia. „Twoje finansowanie, podwyżka pensji, twoja sprawa o etat zależą od zgody na konsensus. Tak naprawdę chodzi o karierowiczostwo i zasoby. Wszyscy muszą tańczyć w tym samym rytmie, jeśli chcą zdobyć uznanie zawodowe i awans zawodowy” – uważa dr Curry, emerytowana profesor Georgia Institute of Technology, opisując stan nauki i badań nad klimatem w ostatnich latach.

http://nczas.info/2026/01/03/kilkadziesiat-lat-klimatycznego-szalenstwa-skutki-widac-wszedzie/

#klimat #klimatyzm #co2 #oszustwo

17

"Antyszczepionkowcy" 😆

#pfizer #oszustwo #medycyna

Info od @grok plus bonus od niego w komentarzach. 🤡🌍

12

No kto by się spodziewał 🤡🌍

+ Zdjęcie generatora CO2

"Dwutlenek węgla CO2 jest niezbędny do wzrostu roślin, ponieważ podczas fotosyntezy są one przekształcane w glukozę."

#CO2 #maszyny #oszustwo

15

Kowidiwa ściema i kolejna porażka systemu!row.info.pl

http://row.info.pl/calkowita-kompromitacja-sanepidu-face2face-wygrywa-przed-nsa/

Koza wskazał, że osoby te próbowały zataić prawdę i manipulować treścią decyzji, aby przeszła w obiegu prawnym. Sama decyzja zawierała błędy formalne, odnosiła się do niewłaściwych przepisów prawnych i naruszała zasadę legalizmu. Sanepid nie miał podstaw prawnych do zamknięcia klubu, co potwierdza fakt, że za każdym razem wysyłano pracowników z innym zakresem kontroli – celem było zamknięcie klubu, a nie sprawdzenie zgodności z prawem

#covid19 #oszustwo #medycyna

16

Czy takie argumenty uprawniają do nie ufania instytucjom?wolnemedia.net

Tl;dr

Dziennikarskie wieloletnie śledztwo doprowadziło do konkluzji, że farmaceutyki zatwierdzane przez FDA są w ogromnej liczbie nieprawidłowo badane, nie badane, a czasem wprost szkodzą. Oczywiście EMA bardzo chętnie stosuje decyzję FDA jako wykładnię prawdy i rzeczywistości.

http://wolnemedia.net/pacjenci-jako-kroliki-doswiadczalne/

#bigpharma #oszustwo #propaganda

15

8

Oszustwo na mistrzostwach świata. Wszyscy norwescy skoczkowie zdyskwalifikowaninczas.info

Do niebywałego skandalu doszło na mistrzostwach świata w skokach narciarskich. Wszyscy skoczkowie Norwegii – gospodarza imprezy – zostali zdyskwalifikowani za nieprzepisowe kombinezony. Środowisko mówi o oszustwie, Norwegowie przyjmują narrację, że jedynie „złamali zasady”.

Zdjęcie

Fantastyczne widowisko stworzyli Słoweniec Domen Prevc i Norweg Marius Lindvik. Ostatecznie wygrał ten pierwszy, a Norweg przez krótką chwilę cieszył się ze srebrnego medalu mistrzostwa świata.

Później zarówno on, jak i wszyscy skaczący tego dnia rodacy zostali zdyskwalifikowani za manipulacje przy kombinezonie. W wyniku dyskwalifikacji Lindvika srebro powędrowało do Jana Hoerla z Austrii, a brązowy medal przypadł Japończykowi Ryoyu Kobayashiemu. Najlepszy z Polaków, Paweł Wąsek, zajął 11. miejsce.

Dyrektor skoków narciarskich przy FIS Sandro Pertile przyznał norweskim mediom, że decyzja o dokładnym zbadaniu kombinezonów Forfanga i Lindvika zapadła po proteście Austrii, Słowenii i Polski.

Różnymi zabiegami Norwegowie mieli tak rozciągnąć kombinezon, że zapewniał on lepsze noszenie podczas skoku.

– Dla mnie to żart. To jasna manipulacja i wyraźne oszustwo sportowe, podobne do dopingu – powiedział trener polskich skoczków Thomas Thurnbichler.

Dyrektor ds. skoków narciarskich przy norweskiej federacji (NSF) Jan Erik Aalbu w pierwszych wypowiedziach dla norweskich mediów podkreślił wzburzony, że ”to nie była manipulacja ani oszustwo, ani techniczny doping, jak przedstawiają to nasi rywale, tylko niedostosowanie się do przepisów w taki sam sposób, który zdarzał się przy wcześniejszych dyskwalifikacje w skokach i kombinacji norweskiej”.

”To, że mamy dobre wyniki budzi zazdrość u konkurencji i stąd te donosy i protesty nas oskarżające” – dodał.

Trener Norwegów Magnus Bervig podkreślił wielokrotnie, że ”to nie było żadne oszustwo, tylko zwykłe złamanie regulaminu”.

Skandal rzucił cień na całe mistrzostwa świata w Trondheim. Pojawiły się spekulacje, czy wcześniejsze sukcesy Norwegów, w tym złoty medal Lindvika na normalnej skoczni, również nie powinny zostać zakwestionowane. Wiadomo już, że do zmian w klasyfikacjach wcześniejszych konkursów nie dojdzie.

http://nczas.info/2025/03/09/oszustwo-na-mistrzostwach-swiata-wszyscy-norwescy-skoczkowie-zdyskwalifikowani/

#skokinarciarskie #sport #oszustwo #norwegia

13

Szczepany i tak będą dalej mówić,że to była pandemia 🤡🌍http://streamable.com/9tq2vc ⬅️

#oszustwo #pandemia #covid19

27

http://video.twimg.com/ext_tw_video/1864673109535608832/pu/vid/avc1/310x196/Gs1wtYLnXjEYtB9Q.mp4?tag=12

Dokonano nalotu na globalne centrum oszustw elektronicznych i hakerów z siedzibą w Manili na Filipinach.

Ustalono że 8 Izraelczyków zatrudniało ok.1000 pracowników, zatrzymano 470 pracujących oszustów.

Ambasador Izraela protestuje przeciwko publikacji klipu!

Zapożyczone z: http://x.com/Magdale22740227/status/1864673151151440025

#zydy #oszustwo #filipiny

16

Szymek Wałownia się doigrał xDx.com

Obejrzyjcie ten krótki film, na którym Hołownia dostaje pytanie od dziennikarki o collegium humanum. Widać na nim, że Hołownia ma z tyłu głowy takie jedno wielkie "o kur*a! Będzie przypał". Jest mocno zaskoczony, zmieszany, widać, że się stresuje i fajnie też dodaje natychmiast słowa, że on nigdy bym o tym nie pomyślał, że nie wpadł na taki pomysł, choć nawet nie był o to pytany

Wiadomo jednak, że Hołownia już wtedy tam miał swoje papiery i dyplom, więc albo 1) kłamie, albo 2) jest skończonym idiotą z pamięcią rozwielitki. Ja obstawiam opcję nr 1.

Jednocześnie dzięki tej akcji dziennikarzy Szymek dostał ostrzeżenie, dlatego miał jeszcze okazję i czas na to, by zamieść pod dywan swoje papierki z tej uczelni, przynajmniej na jakiś czas. No ale ktoś te papierki sobie schował w przysłowiowej "szafie Kiszczaka" i czekał na odpowiedni moment, żeby płaczliwego Szymka móc szantażować, lub zniszczyć wizerunkowo, jeśli będzie podskakiwać za bardzo

http://x.com/Lemingopedia/status/1862227781238599740?t=ngYPTadsxsxlO-UiNcWTdA&s=09

#holownia #wybory #collegiumhumanum #oszustwo

20

We wrześniu 2020 r.

@c_drosten z 🇩🇪 http://streamable.com/r0i3t3

skarżył się, że stracił duże zaufanie społeczne, ponieważ nie było związku między liczbami PCR a osobami chorymi lub zmarłymi.

Niemniej jednak wkrótce potem ponownie był odpowiedzialny za 6-miesięczną blokadę z federalnym hamulcem awaryjnym.

#covid #ciekawistki #oszustwo

Tło: Fragment ten pokazuje, że Drosten działał w tak samo złej wierze jak RKI i dokładnie znał podstawowy błąd voodoo PCR: brak powiązania pomiędzy „przypadkami” a sytuacją kliniczną, co można było zobaczyć w obłożeniu kliniki i wskaźnikach zgonów; obaj konsekwentnie wskazywali na normalną sytuację medyczną.

Angielski wymagany

Link do oryginału: http://microbe.tv/twiv/twiv-659/ Wręcz wesołość grupy wirusologów w obliczu straszliwej „pandemii” jest irytująca. Twitter http://x.com/SHomburg/status/1862014770993377546 ⬅️

18