O szczepionkach na HPV - FACT CHECK od TeoNegro z Xthreadreaderapp.com

Ponoć skuteczne i bezpieczne. 🤡🌍

http://threadreaderapp.com/thread/1937525870064730587.html

#hpv #medycyna #oszustwo

Koncern Merck podczas prowadzonych badań klinicznych nad szczepionką na HPV Gardasil oszukał uczestników badania, informując ich, że: placebo będzie złożone z soli fizjologicznej lub nieaktywnej substancji. Jednak w badaniu użyto jako placebo wysoce reaktogennych adiuwantów aluminiowych. W efekcie kilku uczestników doświadczyło bardzo poważnych, chronicznych skutków ubocznych, które doprowadziły do inwalidztwa tych osób. Skutki te dotknęły też osób randomizowanych do grupy "placebo".

http://content.iospress.com/articles/international-journal-of-risk-and-safety-in-medicine/jrs230032

Cały artykuł http://threadreaderapp.com/thread/1796922530155970726.html

19

Płaczek o tym, jak Pfizer przez 3 dni przekonywał sąd do wydojenia Polski na 6 MILIARDÓW złotych. Sommer: Cała banda Morawieckiego i Tuska do więzienia!x.com

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek opublikował na X pewne zdjęcie. Jak wyjaśnił, na zdjęciu znajduje się „grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych”.

„Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna – a mimo to żadne 'niezależne’ polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo – jak wiadomo – Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba” – czytamy w opisie.

Następnie wskazał m.in. na możliwość negocjacji bez poinformowania rządu.

„W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach – nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo” – napisał Płaczek.

Następnie wskazał, że Pfizer potwierdził, iż „w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) 'pojawiały się problemy z bezpieczeństwem’ i że (cyt.) 'szczepionki były niewłaściwe'”.

„Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami: 'gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma’. Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) 'jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100 proc. ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu. A przecież wiemy, że było inaczej – po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!” – czytamy.

Dalej Płaczek napisał, że Pfizer „zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) 'nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski'”.

„Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen – w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej. Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i 'nie sprzeciwiła się'” – podkreślił poseł.

„Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi” – zauważył.

Następnie zwrócił uwagę, że Pfizer „potwierdził również w belgijskim sądzie”, że koncernowi zależało „żeby wyszczepić ludzi”, a „jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX”.

„I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO – organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych – nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum – znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm” – czytamy.

„I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć? Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego – i czyich interesów broni taką postawą?” – podsumował poseł Płaczek.

Wpis podał dalej redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer z krótkim postulatem.

„Cała banda Morawieckiego i Tuska z jej hersztami na czele do więzienia” – skwitował dr Sommer.

http://x.com/1972tomek/status/2015413924229755203

http://nczas.info/2026/01/25/placzek-o-tym-jak-pfizer-przez-3-dni-przekonywal-sad-do-wydojenia-polski-na-6-miliardow-zlotych-sommer-cala-banda-morawieckiego-i-tuska-do-wiezienia/

#pfizer #oszustwo #covid19

21

Od Grzegorza Płaczka_Twitter ☠️💉⚠️

❌ Na zdjęciu: grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych. Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna - a mimo to żadne „niezależne” polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo - jak wiadomo - Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba. Oto kilka z nich:

🔴 Negocjacje bez poinformowania Polski?

W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach - nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo.

🔴 „Problemy z bezpieczeństwem” AstraZeneca i Johnson&Johnson – a komunikaty polskiego rządu

Pfizer przyznał, że w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) „pojawiały się problemy z bezpieczeństwem” i że (cyt.) „szczepionki były niewłaściwe”. Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami:

„gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma”.

Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) „jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100% ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu”.

A przecież wiemy, że było inaczej - po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!

🔴 „Nie ma szkody dla budżetu”

Pfizer zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) „nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski”. Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen - w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej.

Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i „nie sprzeciwiła się”. Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi.

🔴 Oddawanie dawek do COVAX

Koncern potwierdził również w belgijskim sądzie, że Pfizerowi zależało (cyt.) „żeby wyszczepić ludzi”, a jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX. I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO - organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych - nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum - znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm.

🔴 Zerwanie umowy bez wiedzy Prokuratorii Generalnej?

I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć?

Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego - i czyich interesów broni taką postawą?

#covid19 #oszustwo #pfizer #korupcja #finanse

17

POPiS i reszta kure... na smyczy korporacji jednak się mylili. 🤡🌍

#covid19 #oszustwo #polska

☠️💉⚠️

13

Kto miał znowu rację?!tkp.at

W dokumencie stwierdzono dosłownie:

Biorąc pod uwagę okres epidemii zgonów w domu, uznaje się za właściwe traktowanie wszystkich zgonów z powodu zespołów grypowych, patologii oskrzelowo-płucnych i chorób zakaźnych jako zgonów. Jeśli u zmarłego w ciągu życia stwierdzono dodatni wynik wymazu, informacja o tym musi zostać odnotowana w karcie interwencji oraz w akcie zgonu.

(…)

#covid19 #medycyna #oszustwo

Według Hausera, powiązanie z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EHDS) jest szczególnie napięte: „Dane i statystyki dotyczące zdrowia są bezwartościowe, jeśli można nimi manipulować politycznie. Ten skandal pokazuje, że podczas pandemii COVID-19 realizowano politykę opartą na fałszywych danych, sianiu strachu i wywieraniu ogromnej presji na lekarzy”.

http://tkp.at/2026/01/19/angeordnete-faelschung-der-covid-sterbestatistik-erstmals-belegt/#

20

DŁUGIE ALE WARTO - Kilkadziesiąt lat klimatycznego szaleństwa. Skutki widać wszędzienczas.info

Zdjęcie

Minęło ponad czterdzieści lat od pierwszych zapowiedzi klęsk wywołanych zmianami klimatu, wydano setki mld USD, a nie udowodniono nawet podstawowej tezy, że zmiany stężenia CO2 powodują zmiany temperatury i są przyczyną występowania zjawisk ekstremalnych. W okresie poprzedzającym powstanie Międzyrządowego Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) panował wśród niektórych naukowców pogląd, że nadchodzi ochłodzenie.

W skrajnych przypadkach twierdzono nadejście Epoki Lodowcowej. Później, po 1975 roku, ci sami naukowcy – agresywni w propagandzie nadchodzącej klęski ochłodzenia – zostali aktywnymi współpracownikami IPCC i z wielką gorliwością (prof. Stephen Schneider) zapowiadali nadchodzący okres ocieplenia z oczywiście wielką katastrofą w finale. W obu wariantach katastrofy zapowiadali zarówno identyczne syndromy, jak i skutki obu zjawisk (wzrost częstości i gwałtowności zjawisk ekstremalnych i inne), tylko z odmiennym finałem, który zawsze był katastrofą…

W ciągu ostatnich 32 lat IPCC opublikował 47 raportów na temat potencjalnych zagrożeń związanych ze zmianami klimatu wywołanymi przez człowieka, a mimo to sondaże pokazują, że społeczeństwo nie jest przekonane, że zmiany klimatu są priorytetem. Swoistą wyspę klimatyzmu na świecie z licznymi odstępstwami stanowi Unia Europejska, w której dysputę naukową zastąpiono agresywną propagandą i cenzurą. Tymczasem na świecie obserwuje się odchodzenie czy wprost negowanie tez klimatystów.

Na przykład Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) usunęła z oficjalnej strony informacje o antropogenicznym wpływie na klimat. Zmienił się również ton przekazu. Wcześniejsze sformułowania były jednoznaczne i kategoryczne. Teraz większy nacisk położono na procesy naturalne. Zmieniła się idea uporządkowania przekazu – mniej sloganów, więcej odsyłaczy do dokumentów i danych. To oczekiwany standard: instytucja finansowana z publicznych pieniędzy ma informować i dokumentować, a nie moralizować lub prowadzić spór w imieniu jednej strony. Zmiana bardzo oczekiwana, gdyż spór o stronę EPA jest sporem o coś bardziej znaczącego: czy urzędy mają być uczestnikiem ideologicznego konfliktu, czy mają wrócić do roli technicznego administratora faktów i procedur, czego oczekują podatnicy.

Pecunia non olet!

Zdziwienie wzbudza wydawanie setek miliardów dolarów na badania i przedsięwzięcia związane z przewidywaniem katastrofalnych zmian klimatu bez alternatyw. Nawet wśród klimatystów wychowanych na 97 proc. konsensusie występuje zwątpienie. Tak ujął to jeden głośniejszych przedstawicieli tego gatunku w Polsce: „gdy obserwujemy dyskusję w przestrzeni publicznej, to mamy wrażenie, że jesteśmy w mniejszości. To skutki dezinformacji. Słyszymy: nie róbmy nic, za drogo, nie stać nas, stracimy na tym…”. Sama prawda, tylko przyczyny inne. Życie to bezwzględna ekonomia; brak sprawdzalności wypowiedzi klimatystów, brak wiarygodnych przepowiedni (tak zwanych scenariuszy IPCC nie można nazwać prognozami, gdyż nie spełniają podstawowych standardów), prymitywna i nachalna propaganda oraz coraz bardziej odczuwalne skutki tych działań w postaci coraz wyższych rachunków stwarzają sytuację zwątpienia, a potem narastającego oburzenia podatników.

Wskutek wyraźnego spadku zainteresowania problemem, a może zmianą trendów w polityce i przede wszystkim w źródłach finansowania, klimatyści poszukują nowych kierunków działalności w zielonym obłędzie.

To zjawisko występuje również w różnych formach w Polsce. Oto komentarz z bloga do wystąpienia jednego z głośniejszych klimatystów polskich: „Pan profesor zaangażowany politycznie, bo zachwala bezemisyjne budownictwo, czyli już podpisaną dyrektywę budynkową (treść dyrektywy – jeśli nie radzisz sobie z doprowadzeniem swojego domu do zeroemisyjności, to państwo ci go zabierze, choć państwo nie będzie miało obowiązku dokonywania remontu do zeroemisyjności). Dyrektywa ta jest zwana dyrektywą wywłaszczeniową i taki może być jej realny skutek, bo cena doprowadzenia domu do założonych przez UE celów jest horrendalna”.

W Polsce doprowadzenie budynku mieszkalnego o powierzchni około 200 m2 do nowych standardów UE szacuje się na 300 tysięcy złotych. Czy jakiś polski naukowiec pracował nad tą dyrektywą? Czy zna konsekwencje wprowadzenia Zielonego Ładu? Na pewno nie, bo tu obowiązuje zasada, że wóz ciągnie konia. Na początku powstaje dokument polityczny, a potem dorabia się ideologię klimatyczną. Nie wolno bez analizy popierać nierealnych rozwiązań, które mogą być dla gospodarki rujnującym obciążeniem, a dla wielu rodzin tragedią.

Socjalne skutki działań klimatystów

Wielką sensację spowodowało wystąpienie Billa Gatesa, od zawsze bardzo aktywnego zwolennika tezy o antropogenicznych przyczynach ocieplenia klimatu, który opublikował kontrowersyjny esej, w którym kwestionuje dotychczasowe priorytety strategii klimatycznej. W swoim wpisie „Three Tough Truths About Climate” pisze, że zamiast obsesyjnie skupiać się na ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, powinniśmy najpierw zadbać o zdrowie i dobrobyt ludzi w najbiedniejszych regionach świata. Gates uważa, że to nie klimat będzie głównym zabójcą, lecz ubóstwo i brak dostępu do podstawowej opieki medycznej. Jako przykład podaje kraje Afryki Subsaharyjskiej i Azji Południowej, gdzie mieszkańcy są bardziej narażeni na choroby zakaźne czy niedożywienie niż na minimalny wzrost temperatury. O warunkach życia zadecyduje dostęp do czystej wody, energii i opieki zdrowotnej.

Gates zmienił wyraźnie swoje dotychczasowe stanowisko i ku zaskoczeniu klimatystów zaproponował bardziej realistyczne podejście, które łączy kwestie klimatu z rozwojem społecznym. Przypominając, że od 1990 roku światowa liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie spadła o połowę, a dzięki szczepieniom i edukacji zredukowano śmiertelność dzieci. Natomiast klimatyści uważają, że nadmierna koncentracja na rozwoju gospodarczym krajów najuboższych może opóźnić konieczne cięcia emisji, narażając planetę na jeszcze bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe. Tymczasem nie udowodniono związku wzrostu częstości i natężenia występowania zjawisk ekstremalnych i wzrostu temperatury. Gates ostrzega, że „wizja »końca świata« może odwracać uwagę od realnych działań i skutkować marnotrawstwem pieniędzy”. Gates i nie tylko on twierdzi, że „programy zdrowotne i edukacyjne w krajach najuboższych przyniosą natychmiastowe korzyści i pozwolą społecznościom lepiej stawić czoła zmianom klimatu”.

Problem kosztów i skutków socjalnych działań klimatystów jest także ważny w krajach rozwiniętych. W naszym kraju ponad dwa miliony ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa!

Zmiana trendu i poszukiwanie nowej, dojnej krowy

Działania klimatystów od początku istnienia IPCC budziły sprzeciw ze strony części naukowców, a nawet protesty rządów (Indie, Australia). Obecnie coraz częściej pojawiają się bardzo krytyczne uwagi dotyczące działań klimatystów.

Dr Harold Lewis (Uniwersytet Kalifornijski), profesor fizyki, opisał tę rzeczywistość: „Oszustwo związane z globalnym ociepleniem, napędzane miliardami dolarów, skorumpowało tak wielu naukowców… To największe i najbardziej udane pseudonaukowe oszustwo, jakie widziałem w moim długim życiu jako fizyk”. I jest to coraz częściej spotykane stanowisko.

Prowadziłem badania prac Klubu Rzymskiego i IPCC. Wyniki, które część z Państwa już zna, przedstawiłem w swojej książce „Zmiany klimatu” dostępnej na sklep-niezalezna.pl. Moje wnioski: działania IPCC mają negatywny wpływ na podejmowanie decyzji związanych z ochroną środowiska, gospodarowaniem wodą, planowaniem przestrzennym, działaniami w rolnictwie i innych ważnych dziedzinach życia. Szczególnie niebezpiecznie są rozwijane przez wyznawców IPCC błędne oceny dotyczące genezy różnych wydarzeń np. Arabskiej Wiosny, migracji ludności, a także rozpowszechniane mity na przykład dotyczące spadku wielkości stada niedźwiedzi polarnych i Antropocenu.

Raporty IPCC są wydawane nie tylko z licznymi błędami, a także znacznymi różnicami pomiędzy ustaleniami zawartymi w podstawowych dokumentach IPCC Raportach i Podsumowaniach dla decydentów. Poddałem krytycznej ocenia dane pomiarowo-obserwacyjne stanowiące podstawę opracowań IPCC. Wskazałem na kilkunastu przykładach przeróbki wyników obserwacji i pomiarów, można wprost stwierdzić fałszowanie w skali, która budziła sprzeciwy świata nauki i propozycje wprowadzenia ochrony surowych wyników obserwacji. Skrytykowałem efektywność modeli klimatycznych IPCC i sposób ich wykorzystania. Wobec negowania przez klasyków IPCC wystąpienia w przeszłości między innymi Małej Epoki Lodowcowej, Średniowiecznego Okresu Ciepła przedstawiłem opisy tych okresów, szczególnie akcentując ich wpływ na ówczesne życie, a także zmieniające się zasięgi roślinności na Ziemi.

Obecnie wskutek coraz większej opozycji wobec prac IPCC, klimatyści szukają nowych zagrożeń, które mogłyby stanowić nowe źródło dochodów.

Czarnym koniem wyścigu są zmiany prądów oceanicznych. I sprawa nabiera rozpędu! Już rozważane są nawet scenariusze przymusowej migracji ludności w przypadku całkowitego załamania systemu prądów oceanicznych. Taką zagrywkę już znamy z historii działalności IPCC. Prądy oceaniczne stanowią swoisty system klimatyzacji Ziemi. Prądy ciepłe wpływają na wzrost temperatury powietrza oraz sumy opadów atmosferycznych, a prądy zimne powodują spadek średniej temperatury powietrza oraz zmniejszenie sumy opadów atmosferycznych. Przykładowo ciepły Prąd Północnoatlantycki, stanowiący przedłużenie Golfsztromu, przyczynia się do ocieplenia klimatu Skandynawii, a zimny Prąd Benguelski występujący u południowo-zachodnich wybrzeży Afryki przyczynił się do powstania pustyni Namib. Ten naturalny system klimatyzacyjny pracuje od tysięcy lat (por. rys. 1).

Zdjęcie

Błędy klimatystów

Kiedyś klimatyści błędnie wyobrażali sobie, że regulując stężenie CO2, będziemy mogli sterować klimatem. Klimatyści mają dwa podstawowe cele: walkę ze zmianami klimatu i ograniczenie stężenia CO2 (CO2 to podstawowy budulec roślin).

Podstawową cechą klimatu jest jego zmienność, która trwa tak długo jak historia Ziemi. Przez ponad 6100 lat (czyli 60 proc. obecnego okresu ocieplenia interglacjalnego) temperatura była wyższa niż obecnie. Spośród dziewięciu wcześniejszych, znaczących okresów ocieplenia od zakończenia ostatniej epoki lodowcowej, pięć charakteryzowało się szybszym tempem wzrostu temperatury, a siedem większym całkowitym wzrostem temperatury. Co więcej, każdy z poprzednich cykli ocieplenia charakteryzował się znacznie wyższymi temperaturami niż obecnie.

Zdjęcie

Jedyną stałą cechą temperatury jest to, że nigdy nie jest stała. Potwierdza to powyższy wykres (rys. 2), który przedstawia 10 000-letnią historię zmian temperatury od końca ostatniej epoki lodowcowej. Wykres przedstawia duże wahania temperatury, znacznie większe niż te obserwowane w ciągu ostatnich 150 lat. Każda z tych zmian była spowodowana wyłącznie przez siły natury. Ci, którzy propagują pogląd, że działania człowieka są główną przyczyną zmian temperatury, powinni wyjaśnić, dlaczego siły natury nagle i niewytłumaczalnie przestały działać na początku XX wieku. Obecny trend ocieplenia jest naturalnym rezultatem szczęśliwego zakończenia Małej Epoki Lodowcowej.

Wbrew wypowiedziom klimatystów, że dzisiejsze stężenie CO2 jest bezprecedensowo wysokie, obecny poziom dwutlenku węgla jest bliski historycznego minimum. Średnie stężenie CO2 w ciągu ostatnich 600 milionów lat wynosiło ponad 2600 ppm, to prawie siedem razy więcej niż obecne stężenie i 2,5 razy więcej niż najgorszy scenariusz przewidywany przez IPCC na rok 2100. Mamy zbyt niskie stężenie CO2 na Ziemi. Potwierdza to rys. 3, a przede wszystkim potrzeby roślin… Najlepszym dowodem na to jest wzrastające zazielenienie Ziemi postępujące ze wzrostem stężenia CO2.

Zdjęcie

Obecne niskie stężenie CO2 pozbawia rośliny pożywienia, którego potrzebują do osiągnięcia pełnego potencjału wzrostu poprzez fotosyntezę. Wzrost stężenia CO2 poprawi również gospodarkę wodną roślin i poprawi ich odporność na występujące okresy suszy. Rys. 4 przedstawia wyniki badań wpływu stężenia CO2 na rozwój roślin.

Zdjęcie

Fotografia przedstawia korzystny wpływ wzrostu stężenia CO2 na rozwój roślin. Zdjęcie wykonano ponad 40 lat temu, a więc przed okresem największej propagandy IPCC, trudno zatem podejrzewać autora o jakąkolwiek stronniczość.

Badania (Idso, 2013) 83 upraw wykazało, że zwiększenie stężenia CO2 o 300 ppm zwiększy wzrost roślin średnio o 46 proc. we wszystkich badanych uprawach. Z drugiej strony wiele badań wskazuje na negatywny wpływ środowiska o niskiej zawartości CO2. Na przykład Overdieck (1988) wskazał, że w porównaniu z obecnym stanem rzeczy wzrost roślin został zahamowany o 8 proc. w okresie poprzedzającym rewolucję przemysłową, przy niskim stężeniu CO2 wynoszącym 280 ppm. Zatem proponowane wbrew faktom i bez podstaw naukowych próby redukcji stężenia CO2 są szkodliwe dla roślin, zwierząt i ludzkości.

Skutki szaleństwa widać wszędzie

Opisano już negatywny wpływ klimatystów we wszystkich kierunkach działań człowieka. Na przykład w przemyśle produkcja stali w Europie spadła do najniższego poziomu od 1960 roku. Firmy energochłonne przenoszą fabryki za ocean lub do Azji, bo w Europie po prostu nie stać ich na rachunki za prąd. W rolnictwie rezygnacja z gazu ziemnego stanowiącego podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych grozi w wymiarze globalnym klęską głodu. Nawozy azotowe żywią obecnie około połowy populacji światowej. Według profesorów Lindzena i Happera – autorów raportu o skutkach polityki klimatycznej – bez użycia nieorganicznych (azotowych) nawozów pochodzących z paliw kopalnych, świat po prostu nie osiągnie podaży żywności potrzebnej dla wsparcia 8,5 do 10 miliardów ludzi (por. rys. 5).

Zdjęcie

Taką dziedziną, gdzie polityka klimatyczna UE spowodowała już stan klęski, jest sztuczna inteligencja. Tu podstawę sukcesu stanowi możliwość pozyskania wielkich zasobów energii niezbędnych dla pracy centrów danych. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że zużycie prądu przez centra danych na świecie podwoi się do 2030 roku, odpowiada to obecnemu zapotrzebowaniu Japonii. W Stanach Zjednoczonych potrzeby energetyczne centr danych zużywać będą nieomal połowę wzrostu zapotrzebowania na energię w najbliższych pięciu latach. A do końca dekady przetwarzanie danych w Ameryce pochłonie więcej prądu niż wszystkie energochłonne gałęzie przemysłu razem wzięte. Dlatego na świecie trwa wyścig w rozbudowie możliwości produkcji energii elektrycznej. Istnieją plany uruchomienia zamkniętych kopali węgla.

Postępuje rozbudowa infrastruktury energetycznej. Tymczasem w Unii Europejskiej ceny energii są 2–2,5 razy wyższe niż w USA, a gaz kosztuje pięciokrotnie więcej. W 2024 roku gospodarka UE urosła zaledwie o 0,7–0,8 procent – w tym samym czasie Chiny odnotowały wzrost rzędu 4,5 procent, a Ameryka 2,2 procent. Firmy energochłonne przenoszą fabryki za ocean lub do Azji, bo w Europie po prostu nie stać ich na rachunki za prąd. Europa nie ma szans na jakąkolwiek konkurencję, uniemożliwia to najdroższa energia na świecie i najbardziej restrykcyjne regulacje. Kolejna rewolucja technologiczna rozstrzygnie się w elektrowniach i na liniach wysokiego napięcia. I wszystko wskazuje na to, że Europa nie ma żadnych szans (zmianynaziemi.pl).

Kalibracja polityczna

Obawy powinny budzić zmienne poglądy klimatystów podążających za potrzebami polityki. Wprowadzono nawet pojęcie kalibracja polityczna. Prof. Judith Curry porównała mechanizm tego procesu do wozu ciągnącego konia. „Twoje finansowanie, podwyżka pensji, twoja sprawa o etat zależą od zgody na konsensus. Tak naprawdę chodzi o karierowiczostwo i zasoby. Wszyscy muszą tańczyć w tym samym rytmie, jeśli chcą zdobyć uznanie zawodowe i awans zawodowy” – uważa dr Curry, emerytowana profesor Georgia Institute of Technology, opisując stan nauki i badań nad klimatem w ostatnich latach.

http://nczas.info/2026/01/03/kilkadziesiat-lat-klimatycznego-szalenstwa-skutki-widac-wszedzie/

#klimat #klimatyzm #co2 #oszustwo

17

"Antyszczepionkowcy" 😆

#pfizer #oszustwo #medycyna

Info od @grok plus bonus od niego w komentarzach. 🤡🌍

12

No kto by się spodziewał 🤡🌍

+ Zdjęcie generatora CO2

"Dwutlenek węgla CO2 jest niezbędny do wzrostu roślin, ponieważ podczas fotosyntezy są one przekształcane w glukozę."

#CO2 #maszyny #oszustwo

15

Kowidiwa ściema i kolejna porażka systemu!row.info.pl

http://row.info.pl/calkowita-kompromitacja-sanepidu-face2face-wygrywa-przed-nsa/

Koza wskazał, że osoby te próbowały zataić prawdę i manipulować treścią decyzji, aby przeszła w obiegu prawnym. Sama decyzja zawierała błędy formalne, odnosiła się do niewłaściwych przepisów prawnych i naruszała zasadę legalizmu. Sanepid nie miał podstaw prawnych do zamknięcia klubu, co potwierdza fakt, że za każdym razem wysyłano pracowników z innym zakresem kontroli – celem było zamknięcie klubu, a nie sprawdzenie zgodności z prawem

#covid19 #oszustwo #medycyna

16

Czy takie argumenty uprawniają do nie ufania instytucjom?wolnemedia.net

Tl;dr

Dziennikarskie wieloletnie śledztwo doprowadziło do konkluzji, że farmaceutyki zatwierdzane przez FDA są w ogromnej liczbie nieprawidłowo badane, nie badane, a czasem wprost szkodzą. Oczywiście EMA bardzo chętnie stosuje decyzję FDA jako wykładnię prawdy i rzeczywistości.

http://wolnemedia.net/pacjenci-jako-kroliki-doswiadczalne/

#bigpharma #oszustwo #propaganda

15

8

Oszustwo na mistrzostwach świata. Wszyscy norwescy skoczkowie zdyskwalifikowaninczas.info

Do niebywałego skandalu doszło na mistrzostwach świata w skokach narciarskich. Wszyscy skoczkowie Norwegii – gospodarza imprezy – zostali zdyskwalifikowani za nieprzepisowe kombinezony. Środowisko mówi o oszustwie, Norwegowie przyjmują narrację, że jedynie „złamali zasady”.

Zdjęcie

Fantastyczne widowisko stworzyli Słoweniec Domen Prevc i Norweg Marius Lindvik. Ostatecznie wygrał ten pierwszy, a Norweg przez krótką chwilę cieszył się ze srebrnego medalu mistrzostwa świata.

Później zarówno on, jak i wszyscy skaczący tego dnia rodacy zostali zdyskwalifikowani za manipulacje przy kombinezonie. W wyniku dyskwalifikacji Lindvika srebro powędrowało do Jana Hoerla z Austrii, a brązowy medal przypadł Japończykowi Ryoyu Kobayashiemu. Najlepszy z Polaków, Paweł Wąsek, zajął 11. miejsce.

Dyrektor skoków narciarskich przy FIS Sandro Pertile przyznał norweskim mediom, że decyzja o dokładnym zbadaniu kombinezonów Forfanga i Lindvika zapadła po proteście Austrii, Słowenii i Polski.

Różnymi zabiegami Norwegowie mieli tak rozciągnąć kombinezon, że zapewniał on lepsze noszenie podczas skoku.

– Dla mnie to żart. To jasna manipulacja i wyraźne oszustwo sportowe, podobne do dopingu – powiedział trener polskich skoczków Thomas Thurnbichler.

Dyrektor ds. skoków narciarskich przy norweskiej federacji (NSF) Jan Erik Aalbu w pierwszych wypowiedziach dla norweskich mediów podkreślił wzburzony, że ”to nie była manipulacja ani oszustwo, ani techniczny doping, jak przedstawiają to nasi rywale, tylko niedostosowanie się do przepisów w taki sam sposób, który zdarzał się przy wcześniejszych dyskwalifikacje w skokach i kombinacji norweskiej”.

”To, że mamy dobre wyniki budzi zazdrość u konkurencji i stąd te donosy i protesty nas oskarżające” – dodał.

Trener Norwegów Magnus Bervig podkreślił wielokrotnie, że ”to nie było żadne oszustwo, tylko zwykłe złamanie regulaminu”.

Skandal rzucił cień na całe mistrzostwa świata w Trondheim. Pojawiły się spekulacje, czy wcześniejsze sukcesy Norwegów, w tym złoty medal Lindvika na normalnej skoczni, również nie powinny zostać zakwestionowane. Wiadomo już, że do zmian w klasyfikacjach wcześniejszych konkursów nie dojdzie.

http://nczas.info/2025/03/09/oszustwo-na-mistrzostwach-swiata-wszyscy-norwescy-skoczkowie-zdyskwalifikowani/

#skokinarciarskie #sport #oszustwo #norwegia

13

Szczepany i tak będą dalej mówić,że to była pandemia 🤡🌍http://streamable.com/9tq2vc ⬅️

#oszustwo #pandemia #covid19

27

http://video.twimg.com/ext_tw_video/1864673109535608832/pu/vid/avc1/310x196/Gs1wtYLnXjEYtB9Q.mp4?tag=12

Dokonano nalotu na globalne centrum oszustw elektronicznych i hakerów z siedzibą w Manili na Filipinach.

Ustalono że 8 Izraelczyków zatrudniało ok.1000 pracowników, zatrzymano 470 pracujących oszustów.

Ambasador Izraela protestuje przeciwko publikacji klipu!

Zapożyczone z: http://x.com/Magdale22740227/status/1864673151151440025

#zydy #oszustwo #filipiny

16

Szymek Wałownia się doigrał xDx.com

Obejrzyjcie ten krótki film, na którym Hołownia dostaje pytanie od dziennikarki o collegium humanum. Widać na nim, że Hołownia ma z tyłu głowy takie jedno wielkie "o kur*a! Będzie przypał". Jest mocno zaskoczony, zmieszany, widać, że się stresuje i fajnie też dodaje natychmiast słowa, że on nigdy bym o tym nie pomyślał, że nie wpadł na taki pomysł, choć nawet nie był o to pytany

Wiadomo jednak, że Hołownia już wtedy tam miał swoje papiery i dyplom, więc albo 1) kłamie, albo 2) jest skończonym idiotą z pamięcią rozwielitki. Ja obstawiam opcję nr 1.

Jednocześnie dzięki tej akcji dziennikarzy Szymek dostał ostrzeżenie, dlatego miał jeszcze okazję i czas na to, by zamieść pod dywan swoje papierki z tej uczelni, przynajmniej na jakiś czas. No ale ktoś te papierki sobie schował w przysłowiowej "szafie Kiszczaka" i czekał na odpowiedni moment, żeby płaczliwego Szymka móc szantażować, lub zniszczyć wizerunkowo, jeśli będzie podskakiwać za bardzo

http://x.com/Lemingopedia/status/1862227781238599740?t=ngYPTadsxsxlO-UiNcWTdA&s=09

#holownia #wybory #collegiumhumanum #oszustwo

20

We wrześniu 2020 r.

@c_drosten z 🇩🇪 http://streamable.com/r0i3t3

skarżył się, że stracił duże zaufanie społeczne, ponieważ nie było związku między liczbami PCR a osobami chorymi lub zmarłymi.

Niemniej jednak wkrótce potem ponownie był odpowiedzialny za 6-miesięczną blokadę z federalnym hamulcem awaryjnym.

#covid #ciekawistki #oszustwo

Tło: Fragment ten pokazuje, że Drosten działał w tak samo złej wierze jak RKI i dokładnie znał podstawowy błąd voodoo PCR: brak powiązania pomiędzy „przypadkami” a sytuacją kliniczną, co można było zobaczyć w obłożeniu kliniki i wskaźnikach zgonów; obaj konsekwentnie wskazywali na normalną sytuację medyczną.

Angielski wymagany

Link do oryginału: http://microbe.tv/twiv/twiv-659/ Wręcz wesołość grupy wirusologów w obliczu straszliwej „pandemii” jest irytująca. Twitter http://x.com/SHomburg/status/1862014770993377546 ⬅️

18

Mariusz Jagóra Twitter

Prof. dr Stefan Homburg z Leibniz Universität Hannover wygłosił prezentację na temat 10 GB danych ujawnionych przez informatora z Robert-Koch-Institute, który jest niemieckim odpowiednikiem CDC.

Ten tak zwany wyciek z RKI ujawnia, że Covid był oszustwem od początku do końca. Prezentacja odbyła się w drugiej co do wielkości sali niemieckiego Bundestagu, która przeznaczona jest dla komisji śledczych.

Dzięki działaniom informatora udało się uzyskać pełen dostęp do dokumentów wewnętrznych RKI, w tym e-maili, protokołów, prezentacji i korespondencji, http://m.in. z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Dokumentacja pokazuje kulisy podejmowanych decyzji związanych z pandemią COVID-19 i stanowi dowód, który mogą być wykorzystywany w procesach sądowych. Dokumenty te mają większą moc niż publikacje naukowe, gdyż pochodzą z instytucji, która była kluczowym autorytetem podczas pandemii w Niemczech.

Transkrypcja dokumentów ujawnia, że RKI mogło nie działać niezależnie, lecz pod wpływem politycznych nacisków. Wewnętrzne zapisy sugerują, że decyzje instytutu były dostosowywane do wymogów rządowych, kosztem rzetelnych danych naukowych. Minister zdrowia Niemiec początkowo zaprzeczał jakimkolwiek wpływom politycznym, lecz po ujawnieniu nieocenzurowanych dokumentów przyznał, że eksperci byli faktycznie pod presją polityczną.

W dokumentach można znaleźć wyraźne zalecenia dotyczące intensywnego testowania, mimo że już na początku pandemii było wiadomo, że medyczne ryzyko pandemiczne może być mniejsze, niż przedstawiane. Wskazywano na kluczową rolę testów PCR w utrzymaniu przekonania o istnieniu zagrożenia. Testowano także osoby zdrowe, co wcześniej nie było standardem. Ten wymóg wynikał z odgórnych instrukcji, które miały na celu utrzymanie poczucia zagrożenia w społeczeństwie, co wpływało na wskaźniki pandemiczne.

Dokumenty ujawniają, że szybkie dopuszczenie szczepionek mRNA, takich jak Pfizer-BioNTech, było przedmiotem dyskusji wewnątrz instytutu. Szczepionki te były wdrażane mimo braku pełnych badań i ograniczonych danych, co wynikało z politycznych decyzji, a nie wyłącznie medycznych zaleceń.

Szczególną kontrowersję budziły działania wokół AstraZeneki, w związku z którą szybko pojawiły się doniesienia o poważnych skutkach ubocznych, takich jak zakrzepica. W odpowiedzi na obawy społeczeństwa niemieccy politycy demonstracyjnie "przyjmowali" tę szczepionkę, aby przekonac do niej społeczeństwo i uniknąć zalegania preparatu w magazynach.

Przedstawiona analiza graficzna z protokołów RKI ukazuje różnice między rzeczywistym obciążeniem oddziałów intensywnej terapii, a oceną ryzyka stosowaną przez media i rząd. Zgodnie z przeciekami, RKI przedstawiało sytuację pandemiczną jako wyjątkowo groźną, mimo że dane wskazywały na stosunkowo niskie obciążenie szpitali w kluczowych momentach.

Media skupiały się na wzroście zachorowań, a mniej uwzględniały rzeczywiste obciążenie systemu opieki zdrowotnej, co potęgowało poczucie kryzysu.

Federalne Ministerstwo Zdrowia potwierdziło autentyczność wycieku. Cały materiał można pobrać anonimowo i bezpłatnie ze strony http://rki-transparenzbericht.de Oto wygodne narzędzie wyszukiwania: http://rkileak.com

#covid19 #ciekawostki #oszustwo

Link do prezentacji:

http://youtube.com/watch?v=-j7qjedth3A

18

Nieskończone pieniądze z banku w wyniku glicha? - zbyt piękne by było prawdziwe 🤔 💰 🏦youtu.be

Tak, dokładnie tak się stało. To było zbyt piękne

Nowy trend na TikToku pokazywał jak "łatwo zrobić fortunę" używając błędu systemu w bankomatach banku Chase. Dziwnym przypadkiem całe kolejki ludzi (warto podkreślić, że czarnych bo to USA - co za przypadek) nagle postanowiło wyciągnąć "swoją" kasę.

Zdjęcie

Radośni Bambo nagrywali się na TikToku, rzucali pieniędzmi... opamiętanie przyszło na kolejny dzień. Bank potrafi być gorszy niż mafia i nie wybacza. Nastąpiły korekty i nagle salda klientów banku znalazły się na minusie.

Internet w tej chwili obiegają zabawne kompilacje "przed i po" TikTokerów. Najbardziej zachłannym udało się wyciągnąć z bankomatów nawet do $$$ pół miliona dolarów $$$ i teraz mają odpowiednio ujemne konta. Bank to nie instytucja charytatywna, nie odpuści do końca życia, zwłaszcza w USA gdzie banki mają większe przywileje i wpływy niż przeciętny człowiek.

Nabierając się na TikTokowy trend, murzyni w jeden dzień potrafili zrujnować całe swoje życie. Jak by tego było mało użycie glicha wypłacającego gotówkę z bankomatu jest uznawane za przestępstwo. Na ujemnym saldzie może się nie skończyć.

Taka śmieszna tragedia.

-----------------------------------------------------------------

http://youtu.be/t4v5uxy05a4?si=3CywIhEfVWEOrepF

-----------------------------------------------------------------

#ciekawostki #oszustwo #pieniadze #banki #usa #murzyni #heheszki #ekonomia #ludziedebile

20