Bruksela chce ZAKAZAĆ VPN❗

„Zakazać VPN”, to znaczy nie rozumieć niczego o tym, czym jest VPN. To mechanizm, na którym działa np. bankowość, a nie usługa.

VPN to zaszyfrowany tunel między twoim urządzeniem a serwerem, który wybierasz. Twój ruch wychodzi z adresem tego serwera, kropka. To kryptografia i routing, nic więcej. A ten zaszyfrowany tunel to dokładnie ta sama techniczna cegiełka, co HTTPS twojego banku, SSH dowolnego developera, wewnętrzna sieć dowolnej firmy. Szyfrowanie i tunelowanie to nie „sztuczka hakerów”, to podstawa nowoczesnego internetu.

Więc „zakazać VPN” w sensie dosłownym oznacza zakazać zaszyfrowanych tuneli. A zakazać zaszyfrowanych tuneli to rozwalić e-commerce, bankowość online, pracę zdalną, słowem wszystko, co sprawia, że internet działa. Nie możesz zabić jednego bez zabicia drugiego.

Unia Europejska wprowadza obowiązkową weryfikację wieku w internecie, a w tle pojawia się pomysł ograniczenia VPN — bo to właśnie VPN pozwala obejść takie blokady.

Nie ma „jednego VPN” do zablokowania. Wynajmujesz serwer za 5 euro miesięcznie u Hetznera, DigitalOcean czy AWS, instalujesz WireGuard lub OpenVPN w trzech komendach i masz swój własny VPN na IP, którego nikt nie ma na liście blokad.

Sprytny nastolatek opinie „blokadę VPN” w kilka minut. Eurobiurokraci jednak się nie poddają. Dlaczego?

Biurokraci, którzy nigdy w życiu nie napisali jednej linii kodu, decydują o zakazie zapisu kryptograficznego, którego nawet nie potrafią zdefiniować.

Prawdziwym skutkiem nie będzie ochrona dzieci. Będzie nim infrastruktura kontroli nałożona na wszystkich — i drugi, ukryty cel: koniec anonimowości w sieci. #politka #politycy #uniaeuropejska #polska #politykaspoleczna #politykamiedzynarodowa

16

Z tego co widać na pierwszym filmie mówili im aby nie szli dalej a jak pokazała pseudo pandemia gestapo niema szacunku nawet do własnych obywateli więc reakcja była jak najbardziej "naturalna". § 113 StGB mówi,że wszystkie środki prawne są dozwolone w przypadku ataku na policjanta ,to może być też przepychanka.Wymogi aby dostać się do policji w Germanistanie są mniejsze niż kiedyś,kolejny fakt. Druga sprawa,że oni już też mają dość stresu, widać to nie tylko u nich ale i w urzędach. Wszędzie gdzie są ciapaki pojawia się potem ochrona itd. W Niemczech wszystko co robią to biurokracja jak postawienie takiego krzyża, jest nawet magazyn reale irsin poświęcony takim tematom a postawienie kamienia wiele świadczy o niemcach i ich podejściu do tematu.Germańce na tłicie dobrze zauważyli ,że w temacie islamistów policja niemiecka jest bardziej powściągliwa, jest też mnóstwo pozytywnych komentarzy. W DE za sam napis ACAB jest mandat 2 koła co znaczy All CopsAre Bastards. Jak wiadomo PiS leci w dół na łeb na szyję w sondażach a taka akcja to dobry PR. Przypomnę tylko jeszcze,że na zdjęciu jest obok Dupy i Zorro prokurator komunistyczny Kryże, który skazywał opozycję za komuny. Jego ojciec to zasłużony dla stalinistów zbrodniarz oskarżający ma.in.rotmistrza Pileckiego. Tacy to wielcy patrioci z partii interesów syjonistycznych z którymi współpracuje Bąkiewicz,post komuna bis. Ostatnio ktoś tutaj pytał kim jes kryże,popis to jest właśnie zbieranina takiego elementu działającego wedle powiedzenia Divide et Impera.(Dziel i rządź)Jedno trzeba przyznać,że zamieszanie na granicy jest potrzebne, dobrym rozwiązaniem byłoby je zamknąć zanim będzie za późno. W Niemczech jest kilka tysięcy niebezpiecznych salafistów i osób podejrzanych o udział w strukturach ISIS itp.

Całą sytuację można tylko podsumować słowami z hymnu Germanistanu

Dojczland, Dojczland uber ale, uber ale asocjale.

😜

http://streamable.com/qs1990

#niemcy #polska #drugawojnaswiatowa

10

Migrantów prawie nie ma, a miliardy nadal płyną. Prawdziwy cel Tarczy Wschód

Presja migracyjna na granicy polsko-białoruskiej spadła do symbolicznych poziomów, a władze nadal intensywnie pompują setki milionów złotych rocznie w infrastrukturę obronną. Oficjalnie to walka z hybrydowym zagrożeniem Łukaszenki i Putina. W praktyce – budowa fortyfikacji zdolnych zatrzymać nie tylko ludzi, ale i ciężki sprzęt wojskowy. Najnowsze dane Straży Granicznej oraz afera z dowódcą WOT rzucają nowe światło na wielomiliardowe wydatki.

Według danych Straży Granicznej, w 2026 r. wszystkie próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej były nieudane. W okresie styczeń–maj 2026 r. odnotowano niecałe 200 prób – dramatyczny spadek w porównaniu z ponad 9 tysiącami w tym samym okresie 2025 r. W I kwartale 2026 r. liczba prób spadła do około 150. W niektórych miesiącach granica była praktycznie „czysta”. Migranci coraz częściej próbują przechodzić przez Litwę.

Straż Graniczna podkreśla, że „cisza nikogo nie zwiedzie” i pozostaje w gotowości. Bariera stalowa z 2022 r. (koszt ok. 1,6 mld zł) oraz systemy elektronicznego monitoringu zrobiły swoje. Jednak przy tak niskiej bieżącej presji migracyjnej nasuwa się pytanie: dlaczego program „Tarcza Wschód” wchodzi w kolejną, jeszcze droższą fazę?

Program „Tarcza Wschód” to największa inwestycja fortyfikacyjna na wschodniej flance NATO od dekad. Pierwotnie rząd zapowiadał, że program będzie kosztował 10 miliardów złotych, jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Codziennie koszty programu rosną. W 2025 r. MON przeznaczył ponad 870 mln zł (bez funduszy UE). Na 2026 r. zaplanowano ok. 500 mln zł z budżetu państwa, plus dodatkowe środki z instrumentu SAFE UE. W tym roku planuje się zabezpieczenie ponad 200 km granicy, w tym rozbudowę linearną i wykorzystanie materiałów inżynieryjnych.

Oficjalnie inwestycje mają chronić przed migracją i hybrydowymi atakami. W praktyce budowane są rowy przeciwczołgowe, bariery inżynieryjne, systemy przeciwdronowe, drogi patrolowe, magazyny sprzętu i infrastruktura umożliwiająca szybkie rozlokowanie wojsk. Władze otwarcie mówią, że przygotowują się na najgorszy scenariusz – eskalację konwencjonalną ze strony Rosji i Białorusi.

W tle rekordowych wydatków pojawia się problem rozliczalności. 5 czerwca 2026 r. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej zawiesiło płk. Witolda B., dowódcę 6. Mazowieckiej Brygady WOT w Radomiu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzuty wyłudzania nienależnych świadczeń (przejazdy, rozłąka rodzinna, zakwaterowanie). Śledztwo dotyczy strat w jednostkach wojskowych i Agencji Mienia Wojskowego. Proceder miał trwać dłużej i być źródłem „stałego utrzymania” dla oficera.

To nie jest przypadek odosobniony. Historia służby na granicy wschodniej pokazuje, że ryzyko korupcji jest stałe. W 2023 roku Straż Graniczna i Krajowa Administracja Skarbowa rozbiły największą w historii grupę przemytniczą papierosów z Białorusi. Przemycono ponad 18,8 mln paczek, a Skarb Państwa stracił ponad 437 mln zł. W sprawę zamieszanych było siedmiu skorumpowanych funkcjonariuszy KAS, którzy brali łapówki sięgające nawet 45 tys. zł za „niewidzenie” transportów.

WOT odgrywa kluczową rolę w „Tarczy Wschód” – żołnierze terytorialni wspierają Straż Graniczną, budują umocnienia i patrolują granicę. Sprawa pokazuje, jak przy ogromnej skali inwestycji (przetargi na stal, elektronikę, roboty budowlane, logistykę) istnieje realne ryzyko nadużyć. NIK, prokuratura i media muszą szczególnie uważnie kontrolować te wydatki.

Krytycy wskazują, że społeczeństwu sprzedawano inwestycje jako ochronę przed „migrantami Łukaszenki”, podczas gdy od początku chodziło o budowę linii obrony na wypadek otwartego konfliktu. Rekordowe wydatki obronne Polski (planowane nawet 4,8% PKB w 2026 r.) i modernizacja armii wpisują się w ten sam obraz.

Rzeczywistość jest jednak złożona: dramatyczny spadek prób migracyjnych w 2026 r. sprawia, że społeczeństwo ma prawo pytać o priorytety i efektywność wydawania publicznych pieniędzy. Polska jako państwo frontowe NATO słusznie wzmacnia wschodnią granicę. Realne zagrożenie istnieje. Jednak gdy liczba prób przekroczenia granicy spada o ponad 95–96% rok do roku, a miliardy nadal płyną szerokim strumieniem, Polacy mają prawo oczekiwać pełnej transparentności.

Sprawa zawieszonego dowódcy WOT jest dzwonkiem alarmowym dla całego systemu. Nie chodzi tylko o jedną brygadę – chodzi o kontrolę wielomiliardowego programu „Tarcza Wschód”. Bezpieczeństwo wymaga murów, rowów i dronów, ale przede wszystkim czystych rąk i rozliczalnych wydatków.

#politka #polska #polacy #politykaspoleczna #politykamiedzynarodowa #migranci

8

Zdjęcie

Ewa Zajączkowska

Wiedzieliście❓ Związek Ukraińców w Polsce, który regularnie atakuje Polskę, dostaje MILIONY złotych od naszego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych❗ Przez ostatnie lata otrzymali ok. 9 MILIONÓW złotych 🤯

Proszę o udostępnianie, bo w naszym państwie wszystko jest postawione do góry nogami. Organizacja, która reprezentuje w naszym kraju Ukraińców i często uderza w Polskę, dostaje kasę z naszego budżetu państwa w formie dotacji z MSWiA:

➡️ W 2021 roku było to 1,7 miliona złotych

➡️ W 2022 roku 1,3 mln zł

➡️ W 2023 roku 1,3 mln zł

➡️ W 2024 roku 1,2 mln zł

➡️ W 2025 roku 1,43 mln zł

➡️ W 2026 roku 1,7 mln zł

Ale to nie wszystko 🙂 Dodatkowe dziesiątki tysięcy złotych przekazują polskie samorządy oraz spółki skarbu państwa, sama fundacja PKO Banku Polskiego przyznała organizacji grant w wysokości blisko pół miliona złotych. Jak widać łącznie tylko przez 6 lat z kieszeni polskich podatników dostali co najmniej 9 MILIONÓW złotych.

A przecież nie kto inny, jak prezes tego Związku, Mirosław Skórka, bezczelnie atakował Prezydenta RP za zawetowanie ustawy o miliardach na socjal dla Ukraińców mówiąc, że wpisuje się on w politykę Kremla. Ten sam prezes Skórka po wniosku o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy za nazwanie ukraińskich sił zbrojnych "bohaterami UPA" zaczął grozić, że Zełenski po takim "spoliczkowaniu" już do Polski nie przyjedzie i relatywizował ludobójcze zbrodnie banderowców na Polakach.

Jakby tego było mało to niedawno Związek, na czele którego stoi, domagał się też przywrócenia bezpłatnej opieki zdrowotnej dla niepracujących Ukraińców, którzy przez 4 lata nie musieli odprowadzać składki zdrowotnej. Żadnej inny kraj nie udzielił im tak gigantycznej pomocy, a mimo to skarżyli się do Ministerstwa Zdrowia na odebranie im przywilejów względem polskich obywateli, których wcale nie musieli i nie powinni dostać.

Oskarżają nas, pouczają i obrażają, a my za to płacimy... Co to jest dla nas za interes? Nie widzę absolutnie ŻADNEGO powodu, by Związek Ukraińców w Polsce był finansowany przez polskich podatników i należy z tym skończyć. Przeznaczmy te pieniądze ciepłe posiłki dla dzieci dotknięte ubóstwem, podstawowe materiały medyczne, których brakuje w wielu miejscach, czy cokolwiek innego, co pomoże potrzebującym Polakom. Bo tych potrzeb jest całe mnóstwo!

W takim kierunku będzie działał mój Ruch Biało-Czerwoni - polskie interesy i problemy zwykłych ludzi zawsze na pierwszy miejscu. Niebawem startujemy! 🇵🇱

http://www.facebook.com/photo/?fbid=1554448546044733&set=a.647274536762143

#Polska #ukraincy #zajaczkowska

8

Lekarze z Ukrainy i Białorusi mają problem ze zdaniem egzaminu w Polsce. „System szkolenia jest bardziej postradziecki”nczas.info

Lekarze z Ukrainy i Białorusi mają problem ze zdaniem w Polsce Lekarskiego Egzaminu Weryfikacyjnego (LEW). Uprawnia on medyków z dyplomem uzyskanym poza Unią Europejską do leczenia w naszym kraju.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, według danych Centrum Egzaminów Medycznych, do których dotarła gazeta, w bieżącym roku tylko 8,8 proc. Ukraińców i 31,5 proc. Białorusinów zdało LEW. Słaba zdawalność nie jest niczym niezwykłym, bowiem ten trend utrzymuje się od 2021 r., czyli od czasu utworzenia Lekarskiego Egzaminu Weryfikacyjnego.

Egzamin zdają lekarze, którzy chcą pracować w Polsce, ale dyplom uzyskali poza granicami UE. Podchodzą do niego także ci, którym wygaśnie warunkowe prawo wykonywania zawodu (PWZ).

Pierwsza w tym roku edycja egzaminu odbyła się 26 maja. Przystąpiło do niej 92 lekarzy z Białorusi, 89 z Ukrainy i 4 z Rosji oraz 28 Polaków, którzy dyplomy zdobyli poza granicami UE. Egzamin zdało 28 Białorusinów, 12 Ukraińców oraz 2 Polaków, wszyscy Rosjanie oblali. W sumie z 273 egzaminowanych pozytywny wynik uzyskało zaledwie 44. Mediana punktów wynosiła natomiast – dla Białorusinów – 107, dla Ukraińców – 99, a dla Polaków – 87.

Ukraińcy i Białorusini mogli otrzymać warunkowe prawo wykonywania zawodu w ramach trybów uproszczonych, przygotowanych przez resort zdrowia i obowiązujących od 2020 r. w związku z ogłoszoną pandemią. Pierwszy z nich zakładał przyznanie PWZ na okres 5 lat (wygaszony 24 października 2024 r.), a drugi wiązał się ze zgodą ministra zdrowia na pracę w określonym czasie i miejscu (ma zostać zlikwidowany wraz z końcem bieżącego roku – według resortowego projektu nowelizacji przepisów o kształceniu lekarzy).

– Jeśli chodzi o edukację lekarzy, mamy system bardzo mocno osadzony w tradycji niemieckiej – w pewnym sensie bardziej niemiecki niż ten funkcjonujący obecnie w samych Niemczech. To pruska szkoła ze wszystkimi jej zaletami i wadami – bardzo dokładna pod względem procedur, dokumentowania i spełniania określonych wymogów, bez miejsca na uznaniowość – zaznaczył koordynator działu kształcenia Centralnego Ośrodka Badań, Innowacji i Kształcenia Naczelnej Izby Lekarskiej, lekarz anestezjolog Damian Patecki. Jak mówił, każdego roku wyniki egzaminów są słabe. W jego ocenie jest to rezultat różnic w poziomie kształcenia i wiedzy.

– Ukraiński system szkolenia lekarzy jest bardziej postradziecki – zaznaczył Patecki.

Sam egzamin składa się z dwustu pytań testowych jednokrotnego wyboru. Aby go zdać, należy uzyskać co najmniej 60 proc. punktów.

Problemy z językiem polskim

Dla lekarzy, którzy uzyskali dyplom poza UE, istnieje także alternatywna ścieżka dla LEW – nostryfikacja. Jeżeli uczelnia medyczna stwierdzi różnice w programie, wówczas kieruje lekarza na egzamin nostryfikacyjny. Jednym z jego elementów jest także egzamin z języka polskiego.

W ostatnim czasie ujawniony został również problem językowy wśród lekarzy ze Wschodu, którzy uzyskali prawo wykonywania zawodu w ramach procedury uproszczonej. Od 1 maja okręgowe izby lekarskie, mimo nacisków resortu zdrowia, wygasiły prawo wykonywania zawodu 207 lekarzom spoza UE z powodu braku odpowiedniego certyfikatu potwierdzającego znajomość języka polskiego co najmniej na poziomie B1 (a więc „turystycznym”). Na jego zdobycie lekarze mieli dwa lata. Z kolei według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, które uzyskała „Rzeczpospolita”, do 11 czerwca takich przypadków było już 441.

Najwięcej z nich wygasiły Dolnośląska Izba Lekarska – 129, Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie – 99, Warmińsko-Mazurska Izba Lekarska – 52 i Wielkopolska Izba Lekarska – 42.

Co więcej, według danych RMF FM, prawo wykonywania zawodu może stracić jeszcze ok. 800 lekarzy.

Kontrowersje budziły także naciski ze strony resortu zdrowia, by nie wygaszać zbyt wielu PWZ. Po tym, jak 11 czerwca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę z wrzutką dotyczącą wydłużenia o rok terminu na przedłożenie odpowiedniego certyfikatu językowego przez lekarzy spoza UE, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski skierował do minister zdrowia pismo datowane na dzień następny.

Poprosił w nim „o wyjaśnienie treści Komunikatu Ministerstwa Zdrowia z 30 kwietnia 2026 r. (…), w którym zachęcano samorząd lekarski do nieprzestrzegania obowiązujących przepisów oraz dalszych działań Ministerstwa Zdrowia polegających na złożeniu przez Ministerstwo Zdrowia zawiadomienia o popełnieniu przez lekarski samorząd zawodowy przestępstwa”.

Przypomnijmy, że na początku czerwca Michał Dobrołowicz z RMF FM informował, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie zażądała od Naczelnej Izby Lekarskiej wyjaśnień dotyczących odbierania PWZ obywatelom Ukrainy, którzy nie znają języka polskiego.

http://nczas.info/2026/06/16/lekarze-z-ukrainy-i-bialorusi-maja-problem-ze-zdaniem-egzaminu-w-polsce-system-szkolenia-jest-bardziej-postradziecki/

#Polska #bialorus #ukraina #lekarze #medycyna

8

#gospodarka #polska #pszczoly #ue #koalicja13grudnia

Lobby futrzarskie, lobby pszczelarskie, dobrze, ze chemię z Niemiec jeszcze można...

17

Więzienia w Europie są przepełnione obcokrajowcami!

Kraje takie jak: Luksemburg (78%), Szwajcaria (73%), Cypr (54%), Austria (53%), Słowenia (52%), Katalonia (Hiszpania) (52%), Grecja (52%), Malta (51%), Niemcy (47%) i Belgia (43%) odnotowują wyjątkowo wysoki odsetek więźniów zagranicznych.

W Polsce jest to na razie 4%.

Rada Europy opublikowała 19 maja doroczny raport o europejskich więzieniach (SPACE I). Dane pokazują dwie zupełnie różne Europy.

W całej Europie cudzoziemcy stanowią już 17 procent więźniów. Ale rozkład jest dramatycznie nierówny.

Kraje Europy Zachodniej, które przez dekady prowadziły politykę otwartych granic i masowej imigracji, mają dziś więzienia wypełnione w połowie obcokrajowcami,

Polska ma cudzoziemców dużo mniej w więzieniach 4% - ale przy obecnej skali imigracji kwestią czasu jest dorównanie państwom zachodnim. Dla porównania Rumunia ma zaledwie 1,1% cudzoziemców w więzieniach. Kraje, które zachowały kontrolę nad granicą, mają niższą przestępczość cudzoziemców. To nie przypadek.

Kolejny powód, że nie warto gonić bezmyślnie za zachodem.⁩ #przestepstwo #przestepczosc #uniaeuropejska #polacy #polska #politycy #polityka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna

17

#polska

Pamiętacie czasy gdy za napisanie hasła "Polska jest najważniejsza" wylatywało się z banem i zostawało się ruskim trollem?

Ps. W sumie to dlaczego ruskim tak zależy, żeby Polska dla Polaków była najważniejsza?

11

To sensacyjne doniesienia, które budzą ogromne emocje! Okazuje się, że na rynek trafiła informacja o gigantycznym zakupie paliwa przez Ukrainę – mowa o 2,5 miliarda litrów benzyny i oleju napędowego. Co najbardziej zaskakuje w tym zestawieniu, to cena jednostkowa, która oscyluje w granicach 2,80 zł za litr. Czy to możliwe, by taka skala transakcji była realizowana na tych warunkach? Sprawa wygląda na niezwykle kontrowersyjną i rzuca nowe światło na aktualne przepływy surowców. Warto przyjrzeć się bliżej tym liczbom, bo skala robi wrażenie.

http://www.facebook.com/reel/1334693688608185

#Polska #ukraina #ukrofilia

11

Brud, wszędzie brud, się rozlewa... co to będzie, co to będzie, brudno wszędzie, brudno wszędzie.

http://stream.new/v/A1QbqVpoEgwecOshzobhUpEiP6uZjwPfXTTS8huLsII

Szukałem w guuglu konta tiktoka gościa co to nagrał i udostępnił ale nie znajduję.

Ciekawe czy coś tam jeszcze ciekawego ma nagranego.

Zdjęcie

#Polska

#Poznan

-------------------------------------------------------------------

#multikulti

#europethxjews4multikuli

9

Sejm przegłosował cenzurę nagrań pokazujących przestępstwa imigrantów!?

11 czerwca Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za głosowało 419 posłów, przeciw było 19 — niemal wyłącznie posłowie Konfederacji. Patologiczne transmisje to zjawisko szkodliwe i co do tego zgadzają się wszyscy. Ale ta ustawa walczy z patologią w sposób, który otwiera drzwi do czegoś znacznie groźniejszego.

Problem leży w zbyt szerokiej możliwej interpretacji.

Ustawa karze tego, kto "publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego." Brzmi precyzyjnie, dopóki nie zadasz pytania: co z nagraniami pokazującymi realne przestępstwa, np. imigrantów?

Po sieci krąży wstrząsające nagranie z Belfastu. Młody Brytyjczyk został brutalnie zaatakowany przez imigranta z Somalii. Pytanie jest proste: czy udostępnienie takiego nagrania będzie karane jako "rozpowszechnianie treści przedstawiającej czyn zabroniony"?

Ze szczerej troski o dobro dzieci możemy dostać sądową interpretację, która stanie się cenzurą informacji o przestępstwach i zamachach. Dowiemy się tego dopiero z linii orzeczniczej — czyli wtedy, gdy ktoś już zostanie skazany.

Każde rozszerzenie odpowiedzialności karnej powinno być dokonywane z najwyższą ostrożnością. Raz przyznane państwu narzędzia mogą w przyszłości zostać wykorzystane znacznie szerzej niż pierwotnie zakładano. Dziś to walka z patostreamem. Jutro — podstawa do usuwania niewygodnych nagrań pokazujących prawdę o przestępczości migrantów.

Konfederacja chce walczyć z patologią w sieci. Ale tego projektu — w tym kształcie, z tak szeroką możliwą interpretacją — poprzeć nie mogła.

W kontekście nastrojów w całej Europie i tego, jak establishment ucisza informacje o przestępstwach migrantów, ta ustawa to potencjalnie groźne narzędzie w niewłaściwych rękach.⁩ #polacy #polska #politykazagraniczna #politykaspoleczna #polityka #imigranci

22

#gdynia #kaszubski #polska i... #ukraina

Podobno jakieś konsultacje społeczną są, by wprowadzić tablice dwujęzyczne. Ciekawe, ze sprawę promuje jakiś Ukrainiec. Tyle pytań się nasuwa, nie?

10

Polska stała się takim popychadłem na arenie międzynarodowej, że aż przykro się robi. Każdy kto chce to na nas pluje, wysyła trzeciorzędnych przedstawicieli, żeby ustawiali tubylców do pionu, tak samo było przed zaborami, gdy już 100 lat wcześniej wszyscy dookoła traktowali te ziemie jako niczyje i robili na co tylko mieli ochotę, przejazdy konnych armii tu czy tam, każdy miał to w nosie

#polska

18