PODOBA MI SIĘ TA AKCJA - Nietypowy przebieg rozprawy w Nysie. Znany adwokat zażądał od sędziego oświadczenia o „żydowskim pochodzeniu”nczas.info

Zdjęcie

Przedsiębiorca z Nysy stanął przed sądem za „publiczne znieważenia z powodu przynależności etnicznej” wiadomego narodu. Adwokat oskarżonego zażądał od sędziego deklaracji, czy ma on żydowskie korzenie i paszport Izraela.

Jak podaje „Nowa Trybuna Opolska”, rozprawa w Sądzie Rejonowym w Nysie przeszła do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia. Na ławie oskarżonych zasiadł Maciej, lokalny przedsiębiorca. Prokuratura zarzuca mu między innymi znieważenie osób narodowości żydowskiej, nawoływanie do nienawiści na tle rasowym oraz podżeganie do przemocy – w tym do zabójstwa starosty nyskiego. Wszystkie te oskarżenia mają związek z wpisami, które mężczyzna publikował w mediach społecznościowych.

Zanim proces ruszył, głos zabrał obrońca oskarżonego, warszawski mecenas Rafał Rogalski, znany szerokiej opinii publicznej z reprezentowania w przeszłości Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie smoleńskim. Prawnik złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziego Mariusza Ulmana. Podczas ponadgodzinnego wystąpienia mecenas zarzucił sędziemu „filosemityzm, filoukrainizm, propagowanie ideologii LGBT” oraz polityczne zaangażowanie.

Adwokat, powołując się na działalność internetową sędziego, zażądał też oficjalnego oświadczenia do protokołu.

„Po pierwsze, czy Wysoki Sąd do protokołu oświadczy, czy ma pochodzenie żydowskie? Po drugie, czy posiada paszport Izraela (…) Kwestią najważniejszą jest filosemityzm i filoukrainizm Wysokiego Sądu, bowiem tego dotyczy zarzut pierwszy z aktu oskarżenia, czyli znieważenie ludności żydowskiej. To niedopuszczalne, aby osoba przejawiająca tak jaskrawy filosemityzm i filoukrainizm rozpatrywała taką sprawę” – argumentował mecenas Rogalski.

Sędzia Ulman zagroził dyscyplinarką. Stwierdził, wypowiedź adwokata ewidentnie przekracza granice wolności słowa i że sprawa zostanie zgłoszona do Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA). Mecenas Rogalski uznał to za próbę zastraszenia. Z żądań nie zrezygnował.

Wniosek oskarżonego i jego obrońcy zostanie teraz rozpatrzony przez inny skład sędziowski. Rozprawę Macieja S. przerwano, bez podania kolejnego terminu.

http://nczas.info/2026/04/21/nietypowy-przebieg-rozprawy-w-nysie-znany-adwokat-zazadal-od-sedziego-oswiadczenia-o-zydowskim-pochodzeniu/

#zydzi #filosemici #ukrofilia #zydofilia #sad

13

Kolejna odsłona procesu Brauna. „Ona coś krzyczała do niego, broniła tego świecznika” [VIDEO]nczas.info

W poniedziałek 13 kwietnia rozpoczęła się kolejna odsłona procesu przeciwko liderowi Konfederacji Korony Polskiej Grzegorzowi Braunowi. Sprawa dotyczy m.in. zgaszenia świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r.

Przed sądem zeznawała m.in. Ewa Bukowska, która była obecna podczas wydarzenia i miała je prowadzić. Relację z jej zeznań zamieścił na portalu X dziennikarz „Najwyższego CZAS!”-u Marek Skalski.

Kobieta mówiła o przebiegu zdarzeń z 12 grudnia 2023 r. i o tym, jak zobaczyła smugę z gaśnicy „tak po przekątnej, ciągnącą się po posadzce”. – Właściwie tylko wymieniłyśmy, co to jest i nagle wyłonił się człowiek, nawet nie zauważyłam, nawet nie wiedziałam, że to jest p. Braun, wyłonił się człowiek i Magda (Gudzińska-Adamczyk – przyp. red.), dziewczyna, która siedziała koło mnie, ona po prostu zareagowała błyskawicznie, szybciej niż w ogóle zdążyłyśmy wymienić jakiekolwiek zdania między sobą. Ja tak to pamiętam, zawsze ta pamięć jest trochę taka ułomna, w każdym razie mniej więcej tak to wyglądało – powiedziała.

Dalej została poproszona, by „rozkładając maksymalnie na czynniki pierwsze, na ile pani to pamięta”, opisała przebieg zajścia.

– Znaczy to na pewno było przekroczenie w ogóle wszelkich barier… – oceniła.

– Ale bez takich…, nie chodzi mi o ocenę tego, tylko o to, jak to wyglądało, tak czysto technicznie, nazwijmy to tak – słyszymy.

– No więc p. Braun stanął bardzo blisko (…) Magdy, przekraczając taką przestrzeń dozwoloną między dwojgiem ludzi, nie znanych zwłaszcza. No i ona coś krzyczała do niego, broniła tego świecznika – wskazała.

Świadek zaprzeczała też, jakoby Gudzińska-Adamczyk użyła przemocy wobec Brauna. Twierdziła, że go „nie kopnęła, nie podniosła ręki”.

– A złapała za rękę? – padło pytanie.

– Nie pamiętam – odparła.

Padło też pytanie, czy świadek należy do fundacji Chabad Lubawicz.

– Ja jestem buddystką, proszę pana – odparła.

– Ale czy pani należy? – pytano.

– Ja jestem buddystką, to wyklucza – oświadczyła.

– Ale niech pani konkretnie odpowiada, czy pani należy do Chabad Lubawicz – zapytał sąd.

– Nie – powiedziała.

W dalszej części zeznań Bukowska stwierdziła, że „buddyzm to jest miłość do wszystkich, również do chrześcijan”. – Ja się przyjaźnię z Chabad Lubawicz, chcę, żeby to wybrzmiało – zaznaczyła.

Głos zabierał także Grzegorz Braun, który domagał się zakończenia przesłuchania. – Wysoki sąd ma pełen obraz sytuacji, mamy do czynienia z osobą, która żyje w swoim świecie i przedstawiła wysokiemu sądowi swoją fantasmagorię na temat tych zdarzeń – ocenił.

– Dobrze. Niech pan usiądzie, proszę pana to nie jest miejsce na tego typu wnioski. Przesłuchanie pani dokończymy, natomiast ocena tych zeznań zostanie dokonana przez sąd – tak wygląda procedura, nie ma możliwości odstąpienia od przesłuchania świadka – wskazał sędzia.

W dalszej części zeznań Bukowska przyznała, że ona „tylko to prowadziła”.

– Rozumiem. A czy pani widziała jakiekolwiek materiały, dokumenty, zgody na prowadzenie tej imprezy? W jaki sposób ma być prowadzona, plan tego czy to było wszystko spontanicznie? – pytano.

– Spontaniczne – odparła.

– A kto organizował wystrój tej imprezy w tym miejscu, w tej sali? – padło kolejne pytanie.

– Nie mam pojęcia – powiedziała.

Dalej Braun domagał się skonfrontowania zeznań świadka z nagraniami, które sugerują inny przebieg wydarzeń w Sejmie w grudniu 2023 r.

Jak mówił, „ponieważ to zeznanie zostało złożone, no to bardzo prosi o odtworzenie filmu, który punkt po punkcie pomoże świadkowi wrócić do rzeczywistości”.

http://nczas.info/2026/04/13/kolejna-odslona-procesu-brauna-ona-cos-krzyczala-do-niego-bronila-tego-swiecznika-video/

#Braun #zydzi #sejm #sad #klamstwa #chanuka

7

WYDAŁO SIĘ! BRAUN DOCISKA KOLEJNEGO RABINA W SĄDZIE! TAKIEJ REAKCJI NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ!

Grubiej od 20 minuty.

Sędzia w mojej ocenie niczym adwokat diabła, obrońca świadka

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=NdPrCaJ7ckA

#Polska #zydzi #Braun #sad

9

Naczelny Sąd Administracyjny wprowadził tzw. “małżeństwa jednopłciowe” w Polsce! Sądowy Ługańsk!niezalezna.pl

Naczelny Sąd Administracyjny w piątek ogłosił wyrok, w którym zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu “małżeństwa jednopłciowego” zawartego za granicą. Uchylił tym samym wyrok WSA w Warszawie, który wcześniej oddalił skargę dwóch mężczyzn, a równocześnie NSA uchylił decyzję kierownika USC m.st. Warszawy o odmowie dokonania transkrypcji.

Sąd powołując się na europejskie standardy odstąpił “od uznawania Konstytucji RP za najwyższe prawo”. Ja bym powiedział, że pod względem ustrojowym jest to swego rodzaju sędziowska apostazja - ocenił w rozmowie z portalem Niezależna.pl analityk Instytutu Ordo Iuris, adw. Nikodem Bernaciak, komentując wyrok NSA ws. wpisania do polskiego rejestru aktu tzw. “małżeństwa jednopłciowego”. Sąd pod sąd!

Zdjęcie

http://niezalezna.pl/polityka/europejskie-standardy-tsue-i-polscy-sedziowie-aktywisci-to-wstep-do-legalizacji-teczowych-absurdow/566293

#prawo #nsa #sad #sadownictwo #lpgt #zboczency #polska

14

Tak kończą sędziowie (nie) na telefon "żeby było dobrze" koalicji 13 grudniawpolityce.pl

Szokujące kulisy sytuacji w obecnym uśmiechniętym sądownictwie! Ślepokura i Woźniak najbardziej czyli zaufani prokuratorzy od Żurka, prowadzący wszystkie sprawy polityczne dzwonią do sędziego umawiać się "żeby było dobrze" w sprawie aresztowania i zamknięcia politycznego przeciwnika. Przypomnijmy że ten prokurator Ślepokura udostępniał między innymi wpisy z kampanii wyborczej Trzaskowskiego i oskarżał kibiców w niesławnej "akcji widelec"! Natomiast zgodnie z prawem w okresie zajmowania stanowiska prokurator nie może brać udziału w żadnej działalności politycznej. Są też inne skandale:

Zdjęcie

Sprawę telefonów ujawnił sam sędzia Dariusz Łubowski. Jeszcze przed wydaniem decyzji ws. Europejskiego Nakazu Aresztowania dotyczącej Marcina Romanowskiego prokurator Dariusz Ślepokura powiedział, że "nie wiedzą, co z tym zrobić i że chcieliby razem z prok. Piotrem Woźniakiem do mnie przyjść i podyskutować, żeby było dobrze". "Uznałem to za próbę ustawiania tej sprawy, odmówiłem" - zaznaczył sędzia i dodał "spotkała mnie taka sytuacja, po raz pierwszy w mojej ponad 30-letniej karierze sędziowskiej"! W cywilizowanym świecie prokuratorzy nigdy nie mogą się kontaktować z sędziami poza salą rozpraw. Nigdzie nie praktykuje tego typu sytuacji to jawny konflikt interesów.

No cóż sędzia nie chciał "żeby było dobrze" dla żurkowców to teraz on ma źle. Opisał co stało się po tej odmowie:

w dniu 15 stycznia otrzymałem decyzje podpisaną przez p. Beatę Najjar - nie chciałbym odnosić się do samej pani Beaty Najjar, która w mojej ocenie od 11 lipca 2025 jest sędzią w stanie spoczynku i zajmuje stanowisko prezesa SO - o nowym podziale obowiązków, w którym zostało mi dołożone 75 proc. obciążenia w sprawach K, czyli takich, jakie ma liniowy sędzia. Zwiększy się zakres obowiązków w takim stanie, że nie będę w stanie tych spraw ocenić i w rozsądnym terminie rozpoznać


Oficjalnie żyjemy w toni układów, podległości tej zorganizowanej kastowej sitwy. Wszystkich won

http://wpolityce.pl/polityka/752315-represje-wobec-sedziow-szokujaca-relacja-lubowskiego-przed-krs

http://niezalezna.pl/polska/prokurator-wozniak-tlumaczy-sie-z-telefonu-do-sedziego-lubowskiego-w-tle-nakaz-aresztowania-polityka/562900

http://www.facebook.com/SuwerennaPolskaPL/videos/polityczny-prokurator-szokuj%C4%85ce/1793278724547405/

#prokuratura #sadownictwo #sad #zurek #tusk #slepokura #tusk #tuskurwysyn #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #ko #prawo

14

Żurkowcy na rympał włamali się do KRS, rozwiercili zamki i wywieźli dokumenty!tvrepublika.pl

Dzisiaj w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa policjanci oraz prokuratorzy podlegli ministrowi Żurkowi oraz nielegalnemu prokuratorowi krajowemu Kornelukowi siłowo rozwiercili zamki w drzwiach i weszli do biur Zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego.

Zdjęcie

Nagrano żurkowych prokuratorów Zbigniewa Rzepę i Tomasza Narłowskiego, którzy osobiście plądrują gabinety i sejf sędziego Przemysława Radzika. Prokuratorzy od Waldemara Żurka nie tylko bez pokwitowania, a więc bezprawnie wynosili dokumenty z KRS, ale także przeglądali je, chociaż nie są do tego upoważnieni prawnie.

Dokumenty zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziego Przemysława Radzika zostały wywiezione w nieznane miejsce. W dokumentach KRS były też sprawy dyscyplinarne toczące się przeciwko samemu Żurkowi! Samo naruszenie budynków KRS-u jest najściem konstytucyjnego organu. To bandycki napad bez umocowania w prawie. Medialne "spółki strategiczne" Tuska milczą na śmierć

http://www.youtube.com/watch?v=nguLbPzvXnE

http://tvrepublika.pl/Polska/Zurkowcy-grzebali-w-aktach-KRS/206201

http://tvrepublika.pl/W-Telewizji-Republika/Wejscie-do-KRS-Sakiewicz-zwykly-bandycki-napad/206194

http://tvrepublika.pl/W-Telewizji-Republika/Wejscie-do-KRS-Sakiewicz-zwykly-bandycki-napad/206194

#tusk #tuskurwysyn #zurek #bodnar #krs #zamachstanu #zamach #koalicja13grudnia #ko #po #sad #sadownictwo #prawo #konstytucja

26

Małgorzata Manowska rzuca wyzwanie prokuraturze. Chodzi o Gizelę Jagielskąnczas.info

I prezes SN Małgorzata Manowska w całości zaskarżyła do sądu decyzję prokuratury o odmowie przyjęcia jej zażalenia na umorzenie śledztwa ws. przerwania ciąży przez lekarkę Gizelę Jagielską – poinformował PAP rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Igor Zgoliński.

Stanowisko prokuratura – dodał rzecznik – jest zdaniem I prezes SN „niezasadne”.

Chodzi o wszczęte na początku br. postępowanie w sprawie ginekolog ze szpitala w Oleśnicy, które prowadziła Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy. Zostało ono podjęte po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu tym doszło do sprzecznego z prawem zabicia dziecka nienarodzonego, co medialnie określane jest jako „przeprowadzenie zabiegu przerwania ciąży”.

10 grudnia br. rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek, poinformowała o umorzeniu tego śledztwa. Według prokuratury wykonana aborcja przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały „znamion czynu zabronionego”.

Zażalenie na tę decyzję skierowała w połowie grudnia br. I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Miała w nim wskazać m.in., że jako I Prezes SN jest upoważniona do reprezentowania tego organu.

Oleśnicka prokuratura odmówiła jednak przyjęcia zażalenia Manowskiej – podnosiła wówczas, że zażalenie to zostało wniesione przez „osobę nieuprawnioną”. Jak wskazała wtedy rzecznik wrocławskiej prokuratury okręgowej, zawiadomienie skierowane przez instytucję państwową (w tym wypadku Sąd Najwyższy) „winno wiązać się z jej działalnością bądź dotyczyć przestępstwa ujawnionego w związku z wykonywaniem jej zadań”.

W poniedziałek rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Igor Zgoliński poinformował PAP, że I prezes SN w całości zaskarżyła do sądu zarządzenie o odmowie przyjęcia zażalenia na umorzenie tego śledztwa. „Stanowisko prokuratora, zdaniem organu wnoszącego środek odwoławczy, jest niezasadne” – dodał rzecznik prasowy.

http://nczas.info/2025/12/29/malgorzata-manowska-rzuca-wyzwanie-prokuraturze-chodzi-o-gizele-jagielska/

#prokuratura #aborcja #morderstwo #jagielska #sad #prawo

14

Koalicja 13 grudnia już nie musi mieć podstawy prawnej w sądzietvrepublika.pl

W sprawie Zbigniewa Ziobry „wylosowała się” sędzia Agnieszka Prokopowicz z „Iustitii” - co za zaskoczenie I chyba „wylosowała się” od razu z gotowym rozstrzygnięciem bo miesiąc przed wyrokiem, zanim zapoznała się z materiałem dowodowym, zamówiła konwój który odwiezie za go kratki. Nielegalnie przejęta prokuratura. Nielegalnie odsunięci prezesi sądów i sędziowie. Do tego bezprawna likwidacja losowego przydziału spraw w sądach odwoławczych. Już nawet się nie kryją

http://tvrepublika.pl/Polska/Ziobro-o-ustaleniach-Republiki-Tusk-zapowiedzial-ze-bedzie-areszt/202278

#tuskurwysyn #tusk #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #bekazdebili #bekazkaowca #prawo #sadownictwo #sad

6

Kolejni sędziowe dublerzy powołani przez Bodnaraniezalezna.pl

Adam Bodnar bezprawnie powołał dwóch rzeczników dyscyplinarnych dublujących kompetencje Piotra Schaba i Przemysława Radzika. Na stanowiska powołani zostali Mariusz Ulman i Tomasz Ładny.

Na platformie X pojawił się screen z wpisu Ulmana z jego mediów społecznościowych, w którym Żołnierze Wyklęci nazwani są "przeklętymi bandytami" - wpis nadal widnieje na jego profilu Facebook.

Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Przypomniała, że zarówno sędzia Schab, jak i Radzik nie zostali odwołani zgodnie z prawem. "To nie nowi rzecznicy" – to uzurpacja! – podkreśliła. Same nominacje określiła jako "symbol bezprawia w togach". Sędzia napisała także, że Adam Bodnar "po raz kolejny przekracza granice prawa". "Brak podstawy konstytucyjnej, brak podstawy ustawowej – czyste bezprawie pod płaszczykiem »reformy«". Sędziowie, którzy przyjęli te "nominacje", właśnie podeptali własne ślubowanie. To nie awans – to współudział w demontażu państwa prawa. Nie istnieją dwie praworządności. Albo stoisz na gruncie prawa, albo stajesz się narzędziem arbitralnej władzy. Zarówno sędzia Schab, jak i Radzik nie zostali odwołani zgodnie z prawem.

http://niezalezna.pl/polska/kolejni-dublerzy-powolani-przez-bodnara-symbol-bezprawia-w-togach/547830

#bodnar #tuskurwysyn #tusk #sad #sadownictwo #prawo #bezprawie

16

Pachołki Tuska zmieniają treść uchwały Sądu Najwyższego o wyborze Prezydenta.wpolityce.pl

I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy publikacji uchwały, stwierdzającej ważność wyboru Prezydenta RP. „Dodanie adnotacji do uchwały Sądu Najwyższego, stwierdzającej ważność wyboru prezydenta Karola Nawrockiego, to bezprawna ingerencja władzy wykonawczej i zuchwały atak na niezależność SN” - czytamy w komunikacie SN. „Nie ma wątpliwości, że bezprawny atak władzy wykonawczej na niezależność Sądu Najwyższego jest działaniem na szkodę interesu publicznego” - podkreśla SN. Sprawę I prezes Sądu Najwyższego skomentowała także w mediach. „Nie można ot tak dopisywać sobie czegoś do uchwały Sądu Najwyższego” – powiedziała w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prof. Małgorzata Manowska.

W przepisach ustawowych regulujących konieczność publikacji uchwał Sądu Najwyższego stwierdzających ważność wyboru Prezydenta RP, podobnie jak w ustawie o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, nie przewidziano możliwości dodawania do pozycji publikacyjnych Dziennika Ustaw żadnych dodatkowych treści, poza treścią uchwał Sądu Najwyższego

— czytamy w komunikacie SN, w którym zaznaczono też, że dodana adnotacja pochodzi z uchwały Rady Ministrów z 2024 r.

Komunikat SN głosi też, że „dodanie do pozycji Dziennika Ustaw zawierającej uchwałę Sądu Najwyższego, treści przepisanej uchwałą Rady Ministrów, w oczywisty sposób narusza” przepisy Kodeksu wyborczego oraz ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych, „stanowiąc bezprawną ingerencję władzy wykonawczej w treść uchwały Sądu Najwyższego i zuchwały atak na niezależność Sądu Najwyższego”.

Oczywiste naruszenie przepisów nakazujących publikację uchwał Sądu Najwyższego uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego, zgodnie z którym odpowiedzialność karną ponosi funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Nie ma wątpliwości, że bezprawny atak władzy wykonawczej na niezależność Sądu Najwyższego jest działaniem na szkodę interesu publicznego

— czytamy w komunikacie Sądu Najwyższego.

http://wpolityce.pl/polityka/735254-sn-sklada-zawiadomienie-ws-publikacji-uchwaly-z-wyborow

#tusk #tuskurwysyn #koalicja13grudnia #prawo #prezydent #wyboryprezydenckie #wyboryprezydenckie2025 #sadnajwyzszy #sad

7

"Dowód z pomówienia" - sąd wręcz zmiażdżył argumentację bodnarowców ws. RARSwpolityce.pl

Sprawa RARS, zdaniem polityków PO rzekomo miała być jedną z głównych „afer” rządu PiS. To w związku z tą sprawą trzymano w areszcie wydobywczym (jak przyznał sam mecenas Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej) matkę 13-letniego autystycznego dziecka. Wszystko na podstawie zeznań Pawła Szopy. Przypomnę, jak to Stankiewicz z Onetu cieszył się, że Szopa ma klaustrofobię i boi się o swoją matkę i dzięki temu będzie zeznawać. Teraz wiarygodność zeznań uwięzionego i chorującego na klaustrofobię Pawła Szopy rozjechał właśnie Sąd Okręgowy w Katowicach, miażdżąc tym samym argumentację bodnarowców. Z uzasadnienia wynika, że mamy do czynienia z wielką mistyfikacją i jednostronną ustawką bodnarowców.



W realiach przedmiotowej sprawy, wyjaśnienia Pawła Szopy w części odnoszącej się do Pawła K. pozbawione są konsekwencji, są wewnętrznie sprzeczne ewoluują wraz z częstotliwością składania wyjaśnień, zawierają wiele ogólników, a mało szczegółów, które mogłyby podlegać weryfikacji. (…). Brak zatem podstaw do uznania, że treść tychże wyjaśnień Pawła Szopy jest na tyle wartościowym dowodem, że przemawia za uznaniem, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego Pawła K. zarzuconego mu przestępstwa.

(…) w przedmiotowej sprawie prokurator przywołał literalnie, jako jedyny dowód istnienia wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanego przestępstwa wyjaśnienia innego podejrzanego Pawła Szopy. (…) Nie dokonując merytorycznej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, odnosząc się wyłącznie do dowodu powołanego przez Prokuratora (…), w części odnoszącej się do Pawła K. należy wskazać, że w istocie jest to tzw. dowód z pomówienia

Sam autor decyzji procesowej (prokurator, który dokonał zabezpieczenia na majątku Pawła K.) nie przywołał ani nie zestawił wskazanej części wyjaśnień Pawła Szopy z jakimkolwiek innym dowodem zgromadzonym w sprawie. Brak zatem podstaw do uznania, że treść tychże wyjaśnień Pawła Szopy jest na tyle wartościowym dowodem, że przemawia za uznaniem, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego Pawła K. zarzuconego mu przestępstwa



- czytamy w uzasadnieniu

http://wpolityce.pl/polityka/732287-ujawniamy-tak-sad-zmiazdzyl-argumentacje-ws-pawla-k

#prawo #sad #sadownictwo #rars #tusk #tuskurwysyn #bodnar #prokuratura #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #bekazkaowca #bekazfajnopolakow

13

Przed powtórnymi wyborami prezydenckimi w Rumunii narasta chaos prawnynczas.info

Przed powtórnymi wyborami prezydenckimi w Rumunii narasta chaos prawny, po tym jak sąd apelacyjny orzekł, że wyrok Sądu Konstytucyjnego o unieważnieniu głosowania w listopadzie jest niezgodny z prawem. Chociaż decyzja ta nie ma skutków prawnych, analitycy uważają, że wzmocni prawicę.

Zdjęcie

W ostatnich dniach w Rumunii doszło do serii prawnych zawirowań związanych z unieważnieniem wyborów prezydenckich w listopadzie 2024 r., których I turę wygrał Calin Georgescu.

Chociaż Georgescu deklarował “zerowe” wydatki na kampanię wyborczą, to poparcie dla niego wystrzeliło z mniej niż 5 proc. jeszcze parę tygodni przed wyborami do 23 proc. w listopadowym głosowaniu.

Na parę dni przed II turą Sąd Konstytucyjny (SK) wydał jednak wyrok unieważniający głosowanie. Decyzję uzasadnił nieprawidłowościami w kampanii Georgescu, w tym związane z użyciem technologii cyfrowych. Według rumuńskiego wywiadu gwałtowny wzrost popularności Georgescu na platformach społecznościowych, zwłaszcza TikToku, sugerował ingerencję zewnętrzną, prawdopodobnie z Rosji. Dowodów oczywiście nie pokazano.

Wyrok wywołał dużą złość sporej części Rumunów, którzy uważają, że decyzja nie ma solidnych podstaw i jest jedynie próbą utrzymania władzy przez skorumpowany establishment polityczny. Decyzja sądu stała się też jednym z głównych tematów kampanii przed powtórnymi wyborami w maju. Chociaż Georgescu dostał zakaz startu, to na społecznym rozgoryczeniu gra lider prawicowej AUR i faworyt zbliżających się wyborów George Simion, który wielokrotnie apelował o przywrócenie drugiej tury.

Na tym tle, w nieoczekiwanym ruchu, sąd apelacyjny w Ploeszti postanowił w czwartek, że wyrok Sądu Konstytucyjnego był niezgodny z prawem i nakazał jego unieważnienie. Decyzją tą przychylił się do jednej z ok. 130 skarg, które wpłynęły do sądów w całym kraju.

Jednak w piątek Sąd Najwyższy (SN) unieważnił tę decyzję, a do organów inspekcji sądowej wpłynął wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego z Ploeszti. Jak argumentowali specjaliści od prawa konstytucyjnego, decyzja sądu apelacyjnego i tak nie miała skutków prawnych, gdyż wyroki SK są ostateczne i nie można się od nich odwołać, a ich podważanie jest niezgodne z konstytucją. Centralne biuro wyborcze także zapewniało, że nie będzie miało to żadnego wpływu na przebieg wyborów, a powtórne głosowanie odbędzie się zgodnie z planem.

Analitycy uważają, że na zawirowaniach tych skorzystać może przede wszystkim Simion, który opowiedział się po stronie sędziego z Ploeszti. Taką postawą pokazuje bowiem, że broni pokrzywdzonych i walczy z układami establishmentu. Jednocześnie jednak – ze względu na zerowe skutki prawne decyzji sądu apelacyjnego – nie musi ustępować miejsca Georgescu, który mógłby podważyć jego starania o fotel prezydencki.

http://nczas.info/2025/04/27/przed-powtornymi-wyborami-prezydenckimi-w-rumunii-narasta-chaos-prawny/

#demokracja #rumunia #sad #prawo

20

Owsiak przegrywa w sądzie. „Wszyscy UNIEWINNIENI!”x.com

Jerzy Owsiak znany jest z licznych zawiadomień składanych na swoich przeciwników. Jedną z takich osób jest Basia Piela – plastyczka, twórczyni plastelinowych animacji z serii „Plastusie”.

Autorka przygotowała filmik zatytułowany „Metoda na siema”, wyemitowany 10 stycznia 2019 roku w programie „Minęła 20” na antenie TVP Info, prowadzonym wówczas przez Michała Rachonia. W animacji przedstawiono plastelinowe postaci Jerzego Owsiaka, szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP), oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Zdjęcie

Owsiak był pokazany jako nakręcana kukiełka, która zbiera pieniądze, powtarzając „Hej, siema”, podczas gdy Gronkiewicz-Waltz zabiera większość datków, zostawiając na cele charytatywne jedynie drobną kwotę. Na jednym z banknotów widoczna była Gwiazda Dawida, co wywołało kontrowersje i zarzuty o antysemityzm.

We wrześniu 2024 roku warszawski sąd skazał Pielę, Rachonia i Krawiela za zniesławienie Gronkiewicz-Waltz na 5 miesięcy ograniczenia wolności (prace społeczne po 20 godzin miesięcznie) oraz po 25 tys. zł nawiązki na WOŚP. Basia Piela nazwała wyrok „kuriozalnym” i „totalitarnym”, wskazując, że zapadł po pięciu latach i dwóch wcześniejszych umorzeniach. Wyrok nie był prawomocny. W kolejnej instancji wszyscy zostali uniewinnieni!

Uniewinniona podziękowała między innymi blogerowi Matka Kurka i Wojciechowi Cejrowskiemu za pomoc w obronie. „Koniec sprawy karnej dot. animacji z J.Owsiakiem i HGW! Wszyscy UNIEWINNIENI! Dziękuję za obronę niesamowitemu mec. A.Wdowczykowi i wszystkim za wsparcie, zwłaszcza Matce Kurce i W.Cejrowskiemu. Sędzia L.Parzyszek – głos rozsądku i głos w obronie wolności artystycznej!” – napisała na portalu X Piela.

http://x.com/baspiela/status/1892587349109801178

„Gonienie lalek plastelinowych przez polityków czy osoby publiczne podlegające krytyce po sądach i to karnych, jest jednym wielkim absurdem świadczącym jedynie o słabości i braku dystansu do siebie. Oby nigdy więcej!” – dodała w kolejnym wpisie.

http://x.com/baspiela/status/1892604063243526445

W tym miejscu należy przypomnieć, że Basia Piela pozwała Owsiaka za naruszenie dóbr osobistych. W październiku 2022 roku sąd pierwszej instancji przyznał jej rację, nakazując Owsiakowi przeprosiny (m.in. w TVN, Onecie i „Newsweeku”) oraz zapłatę 500 zł. Owsiak zapowiedział apelację, ale w czerwcu 2023 roku została ona odrzucona na korzyść Pieli.

http://nczas.info/2025/02/22/owsiak-przegrywa-w-sadzie-wszyscy-uniewinnieni/

#wosp #owsiak #proces #sad

15

Sąd Najwyższy orzekł: to prokurator Dariusz Barski jest Prokuratorem Krajowym 🇵🇱!wpolityce.pl

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że podczas sporu o obsadę kierownictwa Prokuratury Krajowej doszło do instrumentalnego wykorzystania prawa przy odsunięciu Dariusza Barskiego ze stanowiska szefa Prokuratora Krajowego a prok. Barski w dalszym ciągu jest Prokuratorem Krajowym.

To jest uchwała SN, czyli najwyższej rangi orzeczenie jakie ten sąd mógł wydać. Wyraźnie wskazuje na to, że wszystkie działania Prokuratora Generalnego – a mówię o tym już od 12 stycznia – były nielegalne i nie znajdowały oparcia w przepisach prawa. To właśnie dziś w uzasadnieniu uchwały wyraźnie wskazał sędzia Zbigniew Karpiński.

Decyzja SN nie pozostawia wątpliwości - funkcję Prokuratora Krajowej pełni prokurator Dariusz Barski. To oznacza, że wszelkie dotychczasowe decyzje podejmowane w ostatnich miesiącach przez Jacka Bilewicza i Dariusza Korneluka były niezgodnie z prawem. Łatwo się domyślić, iż to oznacza gigantyczny chaos w prokuraturze, na którym skorzystają jedynie przestępcy. Takie są skutki działań ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Adama Bodnara.

Dzisiejsze posiedzenie Sądu Najwyższego to efekt zagadnienia prawnego wystosowanego przez Sąd Rejonowy w Gdańsku (szczegóły poniżej), które dotyczyło - w dużym skrócie - skuteczności przywrócenia prok. Dariusza Barskiego do służby czynnej ze stanu spoczynku i powołania na stanowisko Prokuratora Krajowego.

Wprawdzie obecna prokuratura próbowała zablokować wydanie orzeczenia - jeden wniosek o wyłączenie sędziów SN został skierowany dwa tygodnie temu, a drugi dzisiaj tuż przed posiedzeniem, a także domagała się niewydawanie uchwały, to Sąd Najwyższy rozstrzygnął wątpliwości. Stwierdził, że prokurator Barski jest prokuratorem pozostającym w czynnej służbie, a jego mianowanie na szefa Prokuratury Krajowej jest wiążące.

Prokurator Dariusz Barski został powołany na podstawie poprawnych przepisów. Nie były one ograniczone czasowo i mają wiążącą prawnie podstawę ustrojową. Decyzje D. Barskiego wywołują skutki prawne. Stało się tak, gdyż pozytywna odpowiedź na dwa pierwsze pytania, zadane przez gdański sąd, zawiera w sobie wskazówki interpretacyjne, umożliwiające przyjęcie, że wszystkie decyzje podejmowane przez PK Dariusza Barskiego - zarówno samodzielne, jak i wynikające z upoważnienia PG - nadal rodzą skutki prawne i pozostają w obrocie prawnym.

Piątkowa uchwała SN stawia pod znakiem zapytania powołanie na stanowisko Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka. Decyzja SN oznacza, że sytuacja odwraca się, a to decyzje nowo powołanego Prokuratora Krajowego Korneluka budzą dziś wątpliwości co do tego, czy rodzą skutki prawne.

http://niezalezna.pl/polska/wydarzenia/sad-najwyzszy-orzeknie-czy-dariusz-barski-nadal-jest-prokuratorem-krajowym/527638

http://wpolityce.pl/polityka/707771-ostrowski-jesli-bodnar-nie-uzna-uchwaly-sn-to-poglebi-wine

#tusk #bodnar #prawo #praworzadnosc #prokuratura #sadownictwo #sad

6

Aborcjonistka oskarżała policję, a Tusk ją wykorzystał. Nieoczekiwany finałnczas.info

Głośna sprawa Joanny z Krakowa, która w ubiegłym roku stała się u mainstreamu symbolem rzekomej brutalności policji wobec kobiet chcących dokonać aborcji, czyli zabić nienarodzone dziecko, doczekała się nieoczekiwanego finału. Sąd oddalił zarzuty wobec funkcjonariuszy, podważając wiarygodność relacji kobiety.

Zdjęcie

Historia Joanny zyskała rozgłos w lipcu 2023 roku, gdy media doniosły o rzekomym upokarzającym traktowaniu jej przez policję w szpitalu po zażyciu środków wczesnoporonnych. Sprawa szybko stała się elementem kampanii wyborczej, a lider ówczesnej totalnej opozycji Donald Tusk wykorzystał ją jako pretekst do organizacji marszu „miliona serc”.

Jednak w miarę upływu czasu pojawiły się nowe fakty, które rzuciły cień na wersję wydarzeń przedstawioną przez panią Joannę. Wyciekły zdjęcia ukazujące jej kontrowersyjne występy artystyczne, a sama zainteresowana wyraziła rozczarowanie brakiem zaproszenia na marsz totalnej opozycji.

Przełomowym momentem okazała się decyzja sądu, który nie dał wiary zeznaniom Joanny. Sąd stwierdził, że kobieta mogła mieć interes w przedstawianiu siebie jako ofiary brutalności policji, sugerując nawet, że mogła szukać rozgłosu dla celów komercyjnych.

„Pokrzywdzona ma interes prawny przedstawiania siebie jako ofiary brutalności policji, chociażby dla uzyskania odszkodowania” – brzmi fragment opinii krakowskiego sądu, do którego dotarła „Gazeta Wyborcza”. Wiadomo też, że Joanna leczyła się psychiatrycznie, więc jej zeznania z góry obarczone są pewną dozą nieufności.

Choć orzeczenie jest prawomocne, sprawa może mieć jeszcze ciąg dalszy. Według informacji przekazanych przez obronę Joanny, prokuratura zdecydowała się wznowić postępowanie, aby ponownie zbadać, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez policjantów.

http://nczas.info/2024/09/27/aborcjonistka-oskarzala-policje-a-tusk-ja-wykorzystal-nieoczekiwany-final/

#Polska #aborcja #sad #policja #wyrok

16

Adwokat od „trumny na kółkach” miał ujawnić tajemnice śledztwa gangsteromnczas.info

Łódzki adwokat Paweł K., znany przede wszystkim z bulwersujących słów o „trumnie na kółkach” jest oskarżony nie tylko o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, w którym zginęły dwie osoby. Usłyszał także zarzuty w innej sprawie. Miał utrudniać śledztwo, ujawniając gangsterom tajemnice śledztwa za pieniądze pochodzące z przestępstwa.

Przypomnijmy, że adwokat Paweł K. jest oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Do tragedii doszło 26 września 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany. Adwokat z żoną i synem wracał wówczas z wesela influencerki Martyny Kaczmarek.

Doszło do zderzenia jadących z przeciwległych kierunków mercedesa, którym podróżował adwokat, oraz audi, którym jechały dwie kobiety. Obie zginęły w wypadku. Pawłowi K. grozi do 8 lat więzienia.

Zdjęcie

Adwokat nie przyznaje się do winy, choć według służb zebrane na miejscu dowody świadczą o jego odpowiedzialności za wypadek. Adwokat pozwolił sobie natomiast na słowa, które szerokim echem odbiły się w mediach.

– Uświadommy sobie kochani, bo wszyscy mówią o tym, że tak, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy. Ale zapominamy, moi drodzy, o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły – mówił po wypadku.

Słowom o „trumnie na kółkach” przyjrzał się sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi. Po rozprawie skazał Pawła K. na zawieszenie w czynnościach zawodowych na okres roku i czterech miesięcy. Sprawa trafiła następnie do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w Warszawie, który przedłużył okres zawieszenia do dwóch lat. Wyrok jest prawomocny, ale nie podlega wykonaniu, ponieważ K. przysługuje skarga kasacyjna.

Na tym jednak nie koniec. Przed Sądem Rejonowym Łódź – Śródmieście toczy się inny proces. Prokuratura oskarża Pawła K. o to, że ujawnił nielegalnie tajemnice śledztwa członkowi gangu fałszywych policjantów. Miał to zrobić za pieniądze.

Adrian M. zeznał, że działał w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się oszustwami „na policjanta” oraz „na wnuczka”. Jego podwładny Wiktor K. pewnego dnia wpadł. M. chciał się dowiedzieć, czy K. nie „sypie” i nie ujawnia jego nazwiska.

Przełożony M. miał mu polecić, by ten skontaktował się z adwokatem Pawłem K. Łódzki adwokat został obrońcą Wiktora K. – Po kontakcie telefonicznym po raz pierwszy spotkałem się z Pawłem K. na parkingu pod restauracją McDonald ‘s w Łodzi na Retkini, gdzie adwokat przyjechał samotnie swoim audi. Powiedziałem, o co mi chodzi. Drugie spotkanie miało miejsce w jego kancelarii adwokackiej w kamienicy w pobliżu sądu przy placu Dąbrowskiego. W trakcie spotkania, podczas którego powiedziałem o swojej roli w grupie przestępczej, wręczyłem mecenasowi 500 zł. W zamian miałem wgląd do dokumentów ze śledztwa, z których wynikało, że nic mi nie grozi, gdyż Wiktor K. o mnie nie wspomina i nawet zapewnił Pawła K., że mogę być spokojny – zeznał M.

Chodzi m.in. o kserokopie protokołów przesłuchań świadków oraz informację, że Wiktor K. nie obciążał innych członków gangu. Według śledczych K. za swoje „usługi” otrzymał 500 zł i miał żądać jeszcze 9,5 tys. zł, akceptując tym samym fakt, że pieniądze pochodzą z przestępstwa.

Parę miesięcy później Adrian M. także został zatrzymany przez policję.

http://nczas.info/2024/09/01/adwokat-od-trumny-na-kolkach-mial-ujawnic-tajemnice-sledztwa-gangsterom/

#prawo #sad #adwokat #przestepczosc

19

Sąd w Polsce stanął po stronie nielegalnych migrantów! O sprawie już głośno na imigranckich forach!niezalezna.pl

Bracia, zobaczcie to na własne oczy. Oni złożyli oni skargi do sądu z pomocą tych lewicowych stowarzyszeń. Lewicowość zawsze stoi po stronie imigrantów


Pisze między innymi Abu Jamal, autor imigranckiego bloga o wygranej sądowej sprawie nielegalnych imigrantów forsujących polsko-białoruską granicę.

Jednym z migrantów był Afgańczyk, który doznał złamania stopy po upadku z granicznego płotu. Po pobycie w polskim szpitalu cofnięto go na Białoruś, gdzie kontynuował leczenie. Polscy aktywiści doradzili mu złożenie skargi do sądu administracyjnego. Podobny los spotkał Etiopczyka, który złamał nogę, próbując pokonać graniczną barierę. W obu przypadkach sąd uznał, że Straż Graniczna powinna przyjąć ich wnioski o azyl.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał skargi dwóch migrantów, którzy twierdzą, że zostali niewłaściwie zawróceni na Białoruś. Sąd przyznał im zwrot kosztów sądowych. Straż Graniczna została też zmuszona do wypłacenia 697 zł każdemu z nich! Korzystny wyrok sądu administracyjnego może stanowić przykład dla innych migrantów, którzy będą chcieli skorzystać z podobnych ścieżek prawnych. sprawa ta odbiła się szerokim echem na imigranckich forach i mediach społecznościowych. Na arabskojęzycznych blogach pojawiło się wiele wpisów wyrażających zdziwienie wyrokiem polskiego sądu. Jak sami (i słusznie) zauważają blogerzy - "migranci sami złamali prawo i szturmowali granicę". Czy ta sytuacja zachęci kolejnych migrantów do pozywania polskich funkcjonariuszy? Niewątpliwe!

Zdjęcie

http://niezalezna.pl/polska/bezpieczenstwo/sad-w-polsce-stanal-po-stronie-migrantow-arabskojezyczne-media-nie-wychodza-ze-zdumienia/523258

#tusk #holownia #imigranci #uchodzcy #islamizacja #islam #sad #prawo #bekazfajnopolakow #bekazkaowca #bekazdebili

14

Warszawscy sędziowie protestują wobec próby czystek sądowych Adama Bodnara i ręcznego sterowania przez polityków z obozu 13 grudnia!!!wpolityce.pl

Informujemy, że Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 lipca 2024 r., w toku którego doszło do wyrażenia opinii o zamiarze Ministra Sprawiedliwości odwołania z funkcji prezesa i wiceprezesów Sądu Okręgowego w Warszawie oraz prezesów i wiceprezesów sądów rejonowych położonych na obszarze właściwości tego sądu, odbyło się z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa!

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że skład Kolegium został ukształtowany w sposób naruszający zasadę odrębności władzy sądowniczej od wykonawczej poprzez instrumentalne zawieszenie przez Ministra Sprawiedliwości większości członków tego organu, w celu uzyskania składu osobowego zapewniającego uzyskanie oczekiwanych rezultatów. Dokonanie zmian osobowych było konieczne, ponieważ podjęta wcześniej próba odwołania okazała się nieskuteczna, wobec negatywnego stanowiska legalnego Kolegium. W dniu 18 czerwca 2024 r. Kolegium jednomyślnie negatywnie oceniło zamiar odwołania kierownictwa sądów warszawskich przez Ministra Sprawiedliwości, wskazany w piśmie z dnia 18 czerwca 2024 r.

Minister Sprawiedliwości decyzję tę uhonorował i sam oświadczył, że odstępuje od procedury odwołania prezesów i wiceprezesów oraz uchyla ich zawieszenie w pełnieniu czynności. Kierując ponowny wniosek z dnia 1 lipca 2024 r. i powołując się przy tym dokładnie na te same okoliczności faktyczne, Minister Sprawiedliwości naruszył wszelkie standardy praworządności.

W tej sytuacji, jeżeli Minister Sprawiedliwości miał zamiar kontynuować procedurę, to mógł to zgodnie z ustawą uczynić jedynie przed Krajową Radą Sądownictwa. Ponowne opiniowanie w istocie tego samego wniosku Ministra Sprawiedliwości, tylko ze zmienioną datą - z dnia 1 lipca 2024 r. - w dniu 15 lipca 2024 r. było niedopuszczalne, nielegalne i nie wywołuje skutków prawnych, pozostając w oczywistej sprzeczności z naczelną zasadą każdego postępowania res iudicata.

Ponadto członkowie Kolegium z dnia 15 lipca 2024 r. zlekceważyli skargę skierowaną w trybie przepisu art. 89 § 3 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w dniu 11 lipca 2024 r. do Przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa oraz do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania władz Sądu Okręgowego w Warszawie, w tym Pana Sędziego Janusza Włodarczyka wykonującego funkcję Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie i Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie, naruszające prawa pracownicze sędziów Sądu Okręgowego i Sądów Rejonowych w okręgu Sądu Okręgowego w Warszawie, których odwołania z funkcji domaga się Minister Sprawiedliwości.

Zgodnie z art. 27 § 4 u.s.p., kolegium właściwego sądu wyraża opinię, o której mowa w § 2 (odwołanie prezesa albo wiceprezesa sądu), po wysłuchaniu prezesa albo wiceprezesa sądu, którego dotyczy zamiar odwołania. W świetle powołanego przepisu, wysłuchanie prezesa/wiceprezesa sądu jest obligatoryjną przesłanką warunkującą możliwość wydania opinii przez kolegium właściwego sądu. A contrario, brak wysłuchania prezesa/wiceprezesa uniemożliwia wyrażenie w sposób ważny i skuteczny przedmiotowej opinii. W świetle tych okoliczności, nie budzi wątpliwości, że do obowiązków kolegium sądu należy zapewnienie prezesowi/wiceprezesowi sądu realnej możliwości złożenia wyjaśnień, o których mowa w art. 27 § 4 u.s.p. Kolegium z dnia 15 lipca 2024 r., opiniujące ponownie wniosek Ministra sprawiedliwości z dnia 1 lipca 2024 r., naruszyło także obowiązek wynikający z powołanego przepisu art. 27 § 4 u.s.p.

Członkowie kierownictwa warszawskich sądów, których dotyczyło posiedzenie, nie zostali wysłuchani, a nie zapewniono im jednocześnie realnej możliwości złożenia stosownych wyjaśnień. Działanie w pośpiechu, w oderwaniu od standardów związanych z potrzebą doręczenia zawiadomienia w odpowiedniej formie i w terminie umożliwiającym realny udział zainteresowanych, nieuwzględnienie usprawiedliwień oraz zaświadczeń o niezdolności do pracy, wskazuje na dążenie członków Kolegium do realizacji woli politycznej Ministra Sprawiedliwości „za wszelką cenę”

Należy przy tym pamiętać, że na dzień 25 lipca 2024 r. wyznaczono kolejny termin rozprawy Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności z konstytucją procedury odwołania prezesa sądu (K 2/24). Wskazane wyżej działania i uchybienia wskazują na nieprzestrzeganie elementarnych zasad obowiązujących w demokratycznym państwie prawnym, wbrew zasadzie praworządności rule of law. Nie można zgodzić się na działania, które naruszają w sposób oczywisty i rażący reguły praworządności, konstytucyjnej zasady podziału władzy oraz niezależności sądów, tym samym uznać opinii z dnia 15 lipca 2024 r. oraz decyzji po niej wydanych za legalne i skuteczne prawnie.

http://wpolityce.pl/kraj/699236-sedziowie-reaguja-na-proby-czystek-adama-bodnara

#tusk #bodnar #holownia #bandytyzm #prawo #sad #praworzadnosc #bekazkaowca #bekazfajnopolakow #bekazdebili #sadownictwo #afera

13

Korwin-Mikke alarmuje: Wbrew konstytucji chcą wydać polskie dzieci!youtube.com

GESTAPO MOGŁOBY SIĘ OD NICH UCZYĆ

Janusz Korwin-Mikke na portalu X przedstawił bulwersującą sprawę próby odebrania polskich dzieci przez, cieszący się bardzo zła sławą, szwedzki urząd Jugend Amt. Rodzice z dziećmi przyjechali do Polski, żeby uratować rodzinę, ale wygląda na to, że bodnarowcy z Ministerstwa Sprawiedliwości gotowi są odebrać polskie dzieci polskim obywatelom żeby wydać je w łapy socjal-sadystów z JugendAmtu. Wbrew konstytucji, która zakazuje wydawania polskich obywateli, poza ściśle określonymi kategoriami.

Janusz Korwin-Mikke całą sprawę opisuje tak:

„W skrócie: najstarsza córka, Kinga, naskarżyła w tym szwedzkim JugendAmcie, że rodzice ją wyzyskują: Każą sprzątać po sobie, ograniczają korzystanie z komórki, nie pozwalają wychodzić z rówieśnikami po zmierzchu – więc Kingę zabrano do domu dziecka i wszczęto sprawę o odebranie tym sadystom trójki młodszych dziewczynek.”

„Rodzice przezornie wyjechali do Polski, ale Szwecja domaga się wydania dzieci, choć i rodzice i dzieci są obywatelami polskimi (wyłącznie!), ale „polskie” (w rzeczywistości filia unijnego…) Ministerstwo Sprawiedliwości już szykuje paszporty, by te dzieci wydać!”

„Sędzina p. Laura Rosińska-Litwin, wszczęła sprawę, naznaczyła kuratora (który wydał o rodzinie bardzo korzystna opinię – choć Ojciec, p. Robert Klaman, miał kłopoty z prawem…), odroczyła 19-VI sprawę o dwa miesiące…. po czym, widać ponaglona przez MS p. Adama Bodnara, po dwóch dniach, bez zawiadomienia rodziców, kazała siłą odebrać dziewczynki (przez zamaskowanych policjantów!!) umieścić w domu dziecka – i wbrew konstytucji szykuje je zapewne do (niekonstytucyjnej) extradycji!!”

„Wielka prośba o wpłaty na pomoc prawną: Ewa Klaman konto PKO: 09 1020 3668 0000 5602 0648 3285

„Poniżej link do wyjaśnień Kingi, która (od 38″) przyznaje, że zmyślała i chce wrócić do rodziny – ale Szwedzi Ja przetrzymują (co narusza Konwencję Haską z 1980 roku); Ministerstwo Sprawiedliwości i MSZ powinny pomóc młodocianej obywatelce!”\

http://www.youtube.com/watch?v=JvME-kKt4Ew

http://nczas.info/2024/07/03/korwin-mikke-alarmuje-wbrew-konstytucji-chca-wydac-polskie-dzieci/

#GESTAPO #prawo #bodnar #sad #dzieci #szwecja

20