❗HORROR W CZTERECH ŚCIANACH. RUSZA PROCES LESBIJEK, KTÓRE ZAMĘCZYŁY ADOPTOWANEGO CHŁOPCA NA ŚMIERĆ❗

⚠️Męczony i głodzony 12-latek, którego przyjęły pod swój dach dwie lesbijki z Kanady, ważył w chwili śmierci zaledwie 22 kg. Kobiety latami torturowały go i jego brata 💔😠 Teraz odpowiedzą za mor.derstwo dziecka. Wyrok zapadnie tej wiosny!

Dowiedz się więcej o tej mrożącej krew w żyłach sprawie 👉 LINK W KOMENTARZU ⬇️⬇️

http://ratujzycie.pl/adopcja-jak-z-horroru-lesbijki-zameczyly-chlopca-na-smierc/

Zdjęcie

#lgtb #zboczency #lesbijki #dzieci #mordercy

19

Zdjęcie

WSTRZĄSAJĄCA ZBRODNIA NA MAŁYM CHŁOPCU! RUSZA PROCES DWÓCH GEJÓW, KTÓRZY ZGWA.ŁCILI ROCZNEGO PRESTONA NA ŚMIERĆ

Proces pary hom.oseksualistów, która wpierw adoptowała, a potem wykor.zystała dziecko rozpocznie się w tym miesiącu w Sądzie Koronnym w Preston w Anglii.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto po wezwaniu funkcjonariuszy Policji do szpitala Blackpool Victoria Hospital 27 lipca 2023 roku. Wtedy to nieprzytomny już Preston trafił do szpitala. Krótko później stwierdzono zgon chłopca.

Poznaj szczegóły okrutnej zbrodni, o której milczy środowisko L.G.B.T. 👇LINK W KOMENTARZU

http://ratujzycie.pl/geje-zgwalcili-rocznego-chlopca-na-smierc/

To szczególnie ważne w kontekście działań lobby L.G.B.T. ws. legalizacji homoślubów w Polsce, a co za tym idzie możliwych przyszłych żądań o adopcję dzieci

#zboczency #lgbt #pedofile #mordercy

12

Naczelny Sąd Administracyjny wprowadził tzw. “małżeństwa jednopłciowe” w Polsce! Sądowy Ługańsk!niezalezna.pl

Naczelny Sąd Administracyjny w piątek ogłosił wyrok, w którym zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu “małżeństwa jednopłciowego” zawartego za granicą. Uchylił tym samym wyrok WSA w Warszawie, który wcześniej oddalił skargę dwóch mężczyzn, a równocześnie NSA uchylił decyzję kierownika USC m.st. Warszawy o odmowie dokonania transkrypcji.

Sąd powołując się na europejskie standardy odstąpił “od uznawania Konstytucji RP za najwyższe prawo”. Ja bym powiedział, że pod względem ustrojowym jest to swego rodzaju sędziowska apostazja - ocenił w rozmowie z portalem Niezależna.pl analityk Instytutu Ordo Iuris, adw. Nikodem Bernaciak, komentując wyrok NSA ws. wpisania do polskiego rejestru aktu tzw. “małżeństwa jednopłciowego”. Sąd pod sąd!

Zdjęcie

http://niezalezna.pl/polityka/europejskie-standardy-tsue-i-polscy-sedziowie-aktywisci-to-wstep-do-legalizacji-teczowych-absurdow/566293

#prawo #nsa #sad #sadownictwo #lpgt #zboczency #polska

14

LEWACKA TOLERANCJA, NIE CHCĄ DOBROWOLNIE? - Edukacja zdrowotna ma być obowiązkowa. MEN zapowiada zmiany w programiekresy.pl

Od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna najprawdopodobniej stanie się przedmiotem obowiązkowym — poinformowało RMF FM. Zmianie ma ulec zarówno status przedmiotu, jak i jego program, który według zapowiedzi resortu edukacji zostanie ograniczony do treści uznawanych za niekontrowersyjne.

W Ministerstwie Edukacji Narodowej zakończono konsultacje dotyczące przyszłego kształtu edukacji zdrowotnej. Jak przekazała RMF FM wiceminister edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz, rozważana jest zmiana nazwy przedmiotu na „Zdrowie 1”, a zakres nauczania ma koncentrować się przede wszystkim na profilaktyce chorób oraz podstawach dbania o zdrowie. „Spotkaliśmy się z Naczelną Radą Lekarską. Tam rozmawialiśmy nie tylko o edukacji zdrowotnej jako o przedmiocie, o tym, dlaczego jest taki ważny, co jeszcze można byłoby dodać. Mamy końcówkę stycznia, już niedługo to po prostu musi być ogłoszone” — powiedziała wiceszefowa resortu.

Zgodnie z zapowiedziami nowe lekcje miałyby być obowiązkowe od czwartej klasy szkoły podstawowej. W klasach I–III planowane jest natomiast rozszerzenie treści dotyczących higieny jamy ustnej i zapobiegania próchnicy. Program ma także uwzględniać zagadnienia związane z dbaniem o zdrowie mózgu.

Obecnie edukacja zdrowotna funkcjonuje jako przedmiot nieobowiązkowy. Od 1 września została wprowadzona w klasach IV–VIII szkół podstawowych w wymiarze jednej godziny tygodniowo, przy czym w klasie VIII zajęcia odbywają się jedynie w pierwszym semestrze. W szkołach ponadpodstawowych przedmiot realizowany jest przez dwa lata, również w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Zakres tematyczny obejmuje zdrowie fizyczne, psychiczne, seksualne, społeczne oraz środowiskowe na różnych etapach życia.

Dane Ministerstwa Edukacji Narodowej pokazują jednak niewielkie zainteresowanie zajęciami. W edukacji zdrowotnej uczestniczy 920 925 uczniów, co stanowi około 30 proc. wszystkich uprawnionych. Najwyższą frekwencję odnotowano w szkołach podstawowych, gdzie na zajęcia uczęszcza 40,36 proc. uczniów. W liceach ogólnokształcących odsetek ten wynosi 10,08 proc., w technikach 7,78 proc., w branżowych szkołach I stopnia 14,40 proc., a w szkołach artystycznych 18,33 proc.

W styczniowych zapowiedziach minister edukacji Barbary Nowackiej pojawiła się deklaracja, że po wprowadzeniu obowiązkowości z programu mają zostać wyłączone zagadnienia dotyczące „wychowania seksualnego”. Do tych planów krytycznie odniosło się Ordo Iuris, wskazując na brak jednoznacznej definicji tego pojęcia. Zdaniem instytutu może to prowadzić do rozbieżnych interpretacji między resortem a rodzicami, tym bardziej że obecnie o realizacji treści fakultatywnych decyduje nauczyciel, a nie rodzice.

Instytut Ordo Iuris zwraca również uwagę na treści zawarte w aktualnej podstawie programowej. Wskazuje, że program zrównuje małżeństwo ze związkami nieformalnymi, przedstawia rozwód i rozpad rodziny jako „normalną zmianę”, a macierzyństwo ujmuje głównie w kontekście zagrożeń dla zdrowia psychicznego. Zdaniem ekspertów instytutu elementy ideologii gender oraz treści zbieżne z postulatami ruchu LGBT są prezentowane jako kwestie „praw człowieka i walki z dyskryminacją”, a podobne wątki pojawiają się także w obszarach dotyczących zmian klimatu i „mowy nienawiści”.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/edukacja-zdrowotna-ma-byc-obowiazkowa-men-zapowiada-zmiany-w-programie/

#lewackiespierdolenie #zboczency

13

Premier Izraela miał ją gwałcić na wyspie Epsteina. „Tak się czasem zdarza”nczas.info

Kiedy zakrwawiona i przerażona błagała Jeffreya Epsteina o to, by nigdy więcej nie musiała spotykać się z tym mężczyzną, usłyszała jedynie chłodne: „Tak się czasem zdarza”. W swoich pośmiertnych wspomnieniach Virginia Giuffre ujawnia kulisy ataku, który stał się dla niej punktem zwrotnym. Brutalny gwałt i pobicie, jakich miał dopuścić się na niej „znany premier”, ostatecznie skłoniły 18-letnią dziewczynę do ucieczki z „wyspy grzechu”.

W książce zatytułowanej „Nobody’s Girl”, opublikowanej sześć miesięcy po jej śmierci, Giuffre opisuje traumatyczne wydarzenia, do których doszło, gdy miała 18 lat na prywatnej wyspie Epsteina na Karaibach. Relacjonuje, że została „wypożyczona” mężczyźnie, którego w książce opisuje jako „znanego premiera”, a który dopuścił się na niej aktu przemocy o niespotykanej dotąd skali.

Według New York Post chodzi o byłego premiera Izraela Ehuda Baraka. Tak ma wynikać z dokumentów sądowych. Giuffre zeznała, że polityk, który w latach 1999-2001 piastował funkcję premiera Izraela, gwałcił ją na „wyspie Epsteina”. Po raz pierwszy do ich spotkania miało dość w 2002 roku. Barak oczywiście wszystkiemu zaprzecza.

„Zgwałcił mnie dziczej niż ktokolwiek wcześniej” – pisze Giuffre. „Wielokrotnie dusił mnie, aż traciłam przytomność, czerpiąc przyjemność z mojego strachu o życie. Co najbardziej przerażające, ten premier śmiał się, gdy zadawał mi ból, i podniecał się jeszcze bardziej, gdy błagałam, by przestał” – to kolejny fragment wspomnień.

Giuffre pisze, że po ataku, cała we krwi i posiniaczona, na kolanach błagała Epsteina, by nigdy więcej nie odsyłał jej do tego człowieka. „Finansista” miał jednak zareagować chłodno, stwierdzając jedynie: „Tak się czasem zdarza”. Nie wiadomo, czy Epstein bał się tego polityka, czy też był u niego zadłużony.

Giuffre pisze, że ta sytuacja „złamała urok”, jaki rzucił na nią Epstein. Zrozumiała wtedy, że nie jest dla niego nikim ważnym, a jedynie przedmiotem, i że jeśli nie ucieknie, „może umrzeć jako seksualna niewolnica”.

Wspomnienia ujawniają również, że w latach spędzonych w otoczeniu Epsteina i Ghislaine Maxwell, Giuffre była regularnie „wypożyczana” dziesiątkom wpływowych i bogatych ludzi. „Byłam notorycznie wykorzystywana i poniżana – a w niektórych przypadkach duszona, bita i krwawiłam” – wyznaje w książce.

Książka „Nobody’s Girl” ukazała się po śmierci Giuffre. W kwietniu 2025 roku popełniła samobójstwo w Australii.

http://nczas.info/2025/11/22/premier-izraela-mial-ja-gwalcic-na-wyspie-epsteina-tak-sie-czasem-zdarza/

#epstein #zydzi #zboczency #gwalt

11

Skandal w Berlinie. Drag queen i pedofilia. Przez dwa lata media to ukrywałynczas.info

Zdjęcie

Wielu z tych, którzy od lat krytykowali występy drag queen przed dziećmi, może dzisiaj powiedzieć, że mieli racje i że jest coś per se podejrzanego w dorosłym mężczyźnie, który wybiera wulgarny występ, by docierać do kilkulatków. Szczególnie usprawiedliwieni mogą czuć się ci, którzy od lat protestowali przeciwko takim przedstawieniom w Niemczech.

Za Odrą bowiem policja prowadzi śledztwo przeciwko Mario Olszinskiemu, 46-letniemu artyście drag znanemu jako Jurassica Parka. Performer oskarżony jest o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. O pedofilskim zachowaniu oskarżonego niektórzy wiedzieli natomiast już parę lat temu. Wiedzieli, choć nie powiedzieli.

Pewnie każdy, kto w Berlinie lubi dyskoteki i techno, słyszał o takiej postaci jak Jurassica Parka. Ostatecznie jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci niemieckiej sceny klubowej. Olszinski od 2012 roku prowadził w kultowym klubie SchwuZ (najstarszym queerowym lokalu w Niemczech, założonym w 1977 roku) cykliczną imprezę „Popkicker”, a od ponad dekady moderował talk-show w jednym z teatrów na Kreuzbergu.

Dodatkowo Olszinski to słynny aktywista LGBT i autor kolumny w magazynie „Siegessäule”, odpowiedniku polskiej „Repliki”, jednak z wiele większym nakładem i zasięgiem. Poza tym artysta jest producentem i twórcą kontentu online (np. na YouTube), gdzie serwuje satyryczne komentarze do wydarzeń z popkultury. W 2014 roku Olszinski został też wybrany Miss Christopher Street Day (czyli niemieckiej Parady Równości), kiedy to prowadził przemarsz razem z Klausem Wowereitem, ówczesnym burmistrzem Berlina. Popularność Olszinskiego tylko rosła w ostatnich latach, aż w 2023 roku drag queen objął rolę „ambasadorki” kampanii turystycznej „Queer Berlin”. Olszinski – jako Jurassica Parka – pojawiał się w telewizji (m.in. w ARD i ZDF), na festiwalach i w spotach ministerstwa rodziny. Teraz pewnie już w otoczeniu najwyższych rangą polityków już się nie pojawi.

Przypadek czy zmowa milczenia

W ostatnich tygodniach Niemcy dowiedziały się o mrocznej stronie artysty: o tym, iż mężczyzna od lat rozpowszechniał w Internecie dziecięcą pornografię. Pierwszy raz potwierdzono to zaś 26 października 2023 roku, kiedy to sąd w Tiergarten w Berlinie uznał Olszinskiego za winnego „rozpowszechniania, nabywania i posiadania pism pornograficznych z udziałem dzieci” (paragraf 184b niemieckiego kodeksu karnego). Do czynu doszło 24 listopada 2021 r. – artysta udostępnił wtedy w Internecie pliki zawierające zakazany materiał. Sąd nałożył zaś na niego grzywnę w wysokości 11 200 euro (160 stawek dziennych po 70 euro), a wyrok złagodzono ze względu na przyznanie się do winy, wyrażenie żalu i podjęcie terapii. Informacja o skazaniu nie została upubliczniona przez media ani organizatorów wydarzeń, w których Olszinski brał udział.

Dlaczego natomiast już wtedy informacja o ciągotach pedofilskich Parki nie przedostała się do opinii publicznej? Wyrok sądu rejonowego był prawomocny i jawny, dostępny w aktach pod sygnaturą 285 Ds 156/23 dla każdego, kto złożyłby wniosek o wgląd do niego. Mimo to przez pełne dwa lata informacja nie trafiła do mediów ani do opinii publicznej, pozostając sekretem.

Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami i nie miała konkretnej, zidentyfikowanej ofiary – chodziło bowiem o pliki wykryte w Internecie przez amerykańskie NCMEC, które przekazało trop policji, ale nie prasie. Nie było więc rodziny ani pokrzywdzonego, który domagałby się rozgłosu. Możliwe więc, że wszyscy zwyczajnie „przegapili” ten proces, nikt nie zainteresował się wyrokiem i Parka – postać w Berlinie znana – przez nikogo nie została w sądzie rozpoznana. Nie da się tego rzecz jasna wykluczyć.

Możliwe jednak, że w queerowym środowisku Berlina panowała zmowa milczenia: plotki o Parce krążyły więc podobno w klubach, w których występował artysta, ale nikt nie chciał rzekomo donosić na „jednego ze swoich”, zwłaszcza w obawie przed wykorzystaniem sprawy przez prawicę.

Nie dowiemy się więc raczej, czy wyrok zniknął w biurokratycznej szufladzie systemu, czy najbliższe drag queenowi otoczenie wiedziało, ale nie powiedziało. Obecnie, w 2025 gra to już mniejszą rolę, ponieważ po ponownym doniesienie NCMEC w lipcu 2025 roku, media i tak się o wszystkim dowiedziały. Olszinski wszak nie potrafił się powstrzymać i znowu zaczął prawdopodobnie rozprowadzać w Internecie dziecięcą pornografię.

Na nowo

Minionego lata berlińska policja przeszukała więc mieszkanie artysty w Schönebergu na podstawie doniesienia NCMEC. Zabezpieczono nośniki danych. Prokuratura potwierdziła natomiast wszczęcie postępowania przygotowawczego, nie ujawniając szczegółów. Olszinski w nagraniu opublikowanym 23 października na Instagramie poinformował zaś o „załamaniu nerwowym latem 2025 r.”, problemach z alkoholem i zawieszeniu aktywności artystycznej. „Nie mogę komentować szczegółów ze względu na trwające śledztwo” – oświadczył drag queen.

Tym razem też wiadomość o podejrzeniach wobec performera przedostała się błyskawicznie do mediów, alarmujących o kolejnej sprawie sądowej, która czeka na Olszinskiego. Reakcja otoczenia oskarżonego była też odpowiednio surowa.

Margot Schlönzke, wieloletnia współpracowniczka Olszinskiego, nagrywająca z nim od lat podcast, zakończyła współpracę „raz i na zawsze”, deklarując „przerażenie i obrzydzenie” wobec możliwości, iż przez lata tworzyła kontent razem z pedofilem. Podcast został zaś usunięty z platform streamingowych tak, by pozostał po tej współpracy jak najmniejszy ślad.

Teatr BKA, gdzie Olszinski regularnie brylował na scenie, odwołał wszystkie zaplanowane występy artysty. Klub SchwuZ zakończył cykl imprez „Popkicker”. HateAid – organizacja walcząca z „mową nienawiści w Internecie”, wcześniej polecana przez Olszinskiego, wydała natomiast oświadczenie, w którym wykluczała „jakiekolwiek kontakty z osobami związanymi z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie dzieci”.

W nieprzyjemnej sytuacji znalazły się również miejsca, które nie współpracowały regularnie z drag queenem, ale które w przeszłości wspierały performera, wydając na niego ogromne sumy. Na przykład dzielnica Steglitz-Zehlendorf, która w 2024 r. przeznaczyła 40 tys. euro na festiwal „Queens & Flowers” w Ogrodzie Botanicznym z udziałem Olszinskiego, oświadczyła, że nie była świadoma wyroku z 2023. Niektórzy z pewnością więc nie mieli pojęcia, że Parka miał podobne problemy już parę lat temu i pierwszy wyrok w jego sprawie rzeczywiście udało się zataić przed opinią publiczną. Steglitz-Zehlendorf, jedna z najbardziej eleganckich dzielnic Berlina, gdzie lokale i wydarzenia LGBT praktycznie nie istnieją, nie ryzykowałaby blamażu, gdyby informacje o pierwszym wyroku były szerzej znane.

Reakcja tęczowego środowiska, w którym jako Jurassica Parka działał Olszinski, jest mieszana. Tęczowe media, takie jak magazyn „Siegessäule”, odcinają się od Parki, ale starają się ratować sytuację, wzywając do powściągliwości: „Nie wolno generalizować – drag to forma sztuki” – podkreśla więc magazyn, mając pewnie nadzieję, że historia Olszinskiego nie dołoży się w zbiorowej pamięci do już istniejącego, negatywnego wyobrażenia o drag queenach, które z jakiegoś powodu koniecznie chcą mieć dostęp do dzieci. Inne publikacje oznajmiają natomiast jasno, że ich wsparcie dla Olszinskiego skończyło się na zawsze.

Kłamca, kłamca

Najbardziej odrażające wydają się zaś pewnie wcześniejsze wypowiedzi drag queena, który dawniej był już pytany o bezpieczeństwo dzieci, gdy w pobliżu znajduje się on lub inni, jemu podobni działacze. W sierpniu 2023 roku bowiem Jurassica Parka pojawił się w programie Jana Böhmermanna, znanego lewicowego komika. Wtedy to twierdził, iż oskarżenia, że drag queen seksualizują dzieci podczas queerowych występach w bibliotekach, są nieprawdziwe. Parka podkreślała też, jej środowisko nie ma żadnych złych intencji wobec najmłodszych.

W innej natomiast rozmowie u tego samego komika, Parka powiedział natomiast: „queen nie czytają dzieciom książek, bo uważają dzieci za seksowne, a chcą tylko poczytać im bajki”. „Za kilka tygodni też będę czytać dzieciom w bibliotece. Ciekawe, jak to będzie” – usłyszeli wtedy widzowie i prowadzący.

Program wyemitowany został na dwa miesiące przed prawomocnym wyrokiem skazującym Olszinskiego za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.

http://nczas.info/2025/11/17/skandal-w-berlinie-drag-queen-i-pedofilia-przez-dwa-lata-media-to-ukrywaly/

#lewactwo #lgbt #pedofil #pedofile #pedofilia #zboczency #dzieci

15

Nowelizacja „lex Kamilek” zawetowana. „Prezydent nie daje zgody z wielu powodów”nczas.info

– Prezydent RP zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw – poinformował w piątek Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta.

Nowela przewidywała, że szkoły nie muszą wymagać od opiekunów dzieci m.in. zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego (KRK), a jedynie oświadczenia. Bogucki wyjaśnił, że ustawa ta została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną, jako element deregulacji.

– Nie ma tutaj zgody na podpisanie tej ustawy przez prezydenta z wielu powodów. Te powody wskazywała również rzecznik praw dziecka. Wskazywała na daleko idące mankamenty tej ustawy czyli obniżanie ochrony praw dzieci – powiedział.

Bogucki podkreślił, że prezydent podziela zdanie RPD i nie zgadza się na obniżanie ochrony praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej.

Przekonywał, że w ustawie przewidziano odejście od zaświadczeń z KRK, które miały składać osoby pracujące z dziećmi czy będące w otoczeniu dzieci, na rzecz oświadczeń o niekaralności.

Zaznaczył, że wiadomo, iż osoby mające konflikt z prawem, nawet pod karą odpowiedzialności karnej, nie przyznają się do tego.

– Co więcej podmioty, wobec których miały składać oświadczenie, nie będą uprawnione do ich weryfikacji – dodał.

Podkreślił, że kolejną wadą ustawy miały być oświadczenia ew. składane przez cudzoziemców, którzy mieli pracować z dziećmi.

– W żaden sposób nie można zweryfikować tych oświadczeń – zaznaczył.

– Prezydent zauważa pewne pozytywne przepisy tej ustawy ale one nie mogły przesądzić o jej podpisaniu wobec tych potężnych zastrzeżeń, które podnosiły różne środowiska, a które podzielił prezydent – powiedział Bogucki.

Zaznaczył, że w uzasadnieniu prezydent wskazał, że można dokonać pewnych deregulacji jeśli chodzi o obostrzenia administracyjne np. poprzez zniesienie opłaty za wypis z KRK ale także uruchomienie możliwości cyfrowego pozyskiwania zaświadczeń.

Zawetowana nowelizacja miała wprowadzić zapis, że od rodziców i opiekunów, szkoły nie będą wymagały zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Informacje z KRK co do tych osób miała uzyskiwać osoba kierująca jednostką oświatową (np. dyrektor szkoły).

Ponadto nowelizacja miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje. Według noweli, obowiązku przedstawiania zaświadczeń nie mieliby też przychodzący do szkoły m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie, od których z założenia wymagana jest niekaralność. Zaświadczeń nie potrzebowaliby też goście zaproszeni na zajęcia szkolne, w których miałby uczestniczyć nauczyciel.

Nowe przepisy miały znieść również opłaty za zaświadczenia o niekaralności dla m.in. wolontariuszy, uczniów, słuchaczy, studentów odbywających obowiązkowe praktyki oraz zwalniałaby z podwójnego sprawdzania tej samej osoby w rejestrze karnym.

Ponadto miała wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu zespołu do spraw analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zaproponowane zmiany zobowiązywałyby wprost komendanta głównego Policji, komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej oraz właściwego miejscowo prokuratora, aby niezwłocznie po ujawnieniu lub uzyskaniu informacji o śmierci dziecka lub ciężkim uszczerbku na zdrowiu małoletniego takie informacje bezpośrednio przekazać zespołowi.

Nowelizacja przyznawała także pracownikowi miejsca zakwaterowania zbiorowego, np. w hotelu, prawo zażądania od osoby, z którą przebywa małoletni, przedstawienia dowodu osobistego albo innego dokumentu potwierdzającego tożsamość małoletniego, a w przypadku jego braku przedstawienia dokumentu publicznego zawierającego dane i wizerunek dziecka albo wskazania imienia, nazwiska, numeru PESEL małoletniego i relacji, w jakiej jest on z osobą dorosłą.

Ustawa wzbudzała wątpliwości na etapie prac parlamentarnych, w Sejmie i w Senacie. Mimo tego, 7 sierpnia 2025 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Za wnioskiem o jej przyjęcie głosowało 54 senatorów, przeciw głosowało 34 senatorów, 4 senatorów wstrzymało się od głosu, a 8 senatorów nie brało udziału w głosowaniu.

W konsekwencji Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak przedłożyła Prezydentowi RP negatywną opinię do nowelizacji przepisów tzw. Lex Kamilek. Wskazała w niej na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci „poprzez wprowadzenie nieuzasadnionych wyjątków umożliwiających całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi”.

– Osoby skazane za przestępstwa seksualne bądź za np. zabójstwo, handel ludźmi będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi – twierdziła RPD.

Regulacje zakładają, że nie zostaną one sprawdzone, ponieważ odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka przerzucana jest na kadrę pedagogiczną, której zadaniem będzie nadzór nad zaproszoną osobą. W ocenie RPD, oznacza to nie tylko obniżenie standardu ochrony dzieci, ale także nakłada na kadrę dydaktyczną dodatkowe obowiązki.

Horna-Cieślak zwróciła także uwagę, że mimo opinii Konfederacji Lektorów Akademickich Szkół Polskich z 14 lipca br., która opowiedziała się za przedkładaniem zaświadczeń z KRK o niekaralności przez pracowników uczelni wyższych, nowelizacja wprowadza składanie przez nich tylko oświadczeń pod groźbą odpowiedzialności karnej.

– Podobna sytuacja jest w przypadku osób prowadzących praktyki zawodowe i absolwenckie – dodała.

Horna-Cieślak wskazała, że będą one sprawdzane wyłącznie w Rejestrze Sprawców Seksualnych, ale już nie KRK.

Negatywne stanowisko na temat rozwiązań zaproponowanych w ustawie z 5 sierpnia 2025 r. miała również Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich Poniżej lat 15, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, a także m.in. Fundacja To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka, która reprezentuje obywateli zrzeszonych w społeczności Kamilka po tragicznej śmierci chłopca. Dezaprobatę dla wprowadzonych zmian prawnych wyraziło także środowisko młodzieżowe, tj. Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży.

http://nczas.info/2025/08/29/nowelizacja-lex-kamilek-zawetowana-prezydent-nie-daje-zgody-z-wielu-powodow/

#pedofile #zboczency #dzieci

13

ONI TYLKA CHCĄ SIĘ ODWIEDZAĆ W SZPITALU

Z maila:

Para gejów, z których jeden był już prawomocnie skazany za molestowanie nieletniego chłopca, dostała pod opiekę niemowlę. Dziecko zakupili u surogatki poprzez procedury in vitro.

Zdjęcie

To wszystko dzieje się właśnie teraz w USA, w stanie Pensylwania. Prawo stanowe zakazuje tam adopcji przez osoby skazane za przestępstwa seksualne. Jednak zakaz nie dotyczy umów surogacji. W ten sposób gej-pedofil dostał do domu maleńkiego chłopca.

Sprawa dotyczy Brandona Mitchella, geja, nauczyciela chemii z Pensylwanii, który w 2016 roku został skazany za molestowanie swojego 16-letniego ucznia oraz za posiadanie pornografii dziecięcej. Pomimo faktu, że homoseksualista figuruje w rejestrze przestępców seksualnych, wraz ze swoim „mężem” – otrzymał opiekę nad dzieckiem, urodzonym przez surogatkę w wyniku zapłodnienia in vitro.

Roczne dziecko przebywa w tej chwili w jednym domu z dwoma gejami. Nie ma żadnych możliwości obrony, gdyby taka konieczność zaszła. Zaś doświadczenie uczy, że otoczenie homoseksualistów rzadko reaguje na patologie, by nie zostać posądzonymi o uprzedzenie wobec LGBT.

Za to geje chwalą się w Internecie nagraniem, które pokazuje pierwsze urodziny kupionego z in vitro chłopca. Nagranie rozeszło się po Internecie w milionach odsłon – zrzut z video widzi Pan w grafice powyżej.

W stanie Pensylwania obowiązuje zakaz adopcji przez osoby z rejestru przestępców seksualnych, jednak prawo to nie dotyczy przypadków surogacji. W praktyce oznacza to, że ktoś, kto nie może legalnie adoptować dziecka, może kupić je z procedur in vitro za pośrednictwem tzw. matki zastępczej. Co więcej, para mężczyzn zbierała środki, aby kupić niemowlę za pomocą platformy GoFundMe, w opisie zrzutki prezentując się jako dyskryminowani przez system, ale gorąco pragnący „powiększyć rodzinę”.

#pedofile #dzieci #zboczency #lgtb

27

oni tylko chcą się odwiedzać w szpitalu

27 lipca 2023 roku 16-miesięczny Preston Davey – całkowicie nieprzytomny - trafił do szpitala Blackpool Victoria w hrabstwie Lancashire w Wielkiej Brytanii. Na ciele miał ślady obrażeń, które wskazywały na wielokrotne wykorzystywanie seksualne i przemoc fizyczną. Pracownicy szpitala zawiadomili organy ścigania. Dziecka nie udało się jednak uratować – Preston zmarł jeszcze tego samego dnia.

Para gejów - 36-letni Jamie Varley (nauczyciel w szkole średniej) i 31-letni John McGowan-Fazakerley - zaledwie 3 miesiące wcześniej rozpoczęła proces adopcji Prestona. W Wielkiej Brytanii w okresie poprzedzającym finalizację adopcji dziecko przebywa z nowymi rodzicami, ale instytucje państwa wciąż przyglądają się rodzinie, aż zapadnie ostateczna decyzja o przysposobieniu dziecka. Dlaczego w tym przypadku nie dopatrzyły się niczego niepokojącego? Prawdopodobnie jak zwykle zadział tu terror poprawności politycznej, który nie pozwala wysuwać żadnych podejrzeń wobec par homoseksualnych, by nie pojawił się z kolei zarzut homofobii.

Dlatego dzieci adoptowane przez homoseksualistów nie mają znikąd pomocy…


#zboczency #geje #lgtb

20

„Paradnicy tęczowi” w Budapeszcie nie mają lekkonczas.info

Gergely Karácsony, burmistrz Budapesztu i polityk Partii Zielonych, zapowiedział, że wbrew prawu i tak zorganizuje w stolicy Węgier „paradę równości”. Prawo zakazuje takich zgromadzeń w miejscach publicznych, gdzie na propagandę ideologii LGBT i zgorszenie mogą być narażone dzieci i młodzież.

16 czerwca Karácsony ogłosił, że to stołeczne władze miejskie zorganizują imprezę we współpracy z Rainbow Mission Foundation i 30. tzw. „parada równości” odbędzie się ako wydarzenie miejskie, które nie potrzebuje zezwolenia policji.

Jego zdaniem, „Budapest Pride nie może zostać zakazana”. Karácsony przekonywał, że jako „wydarzenie miejskie” nie potrzebuje żadnych zezwoleń. Burmistrz Budapesztu najwyraźniej wspiera takie imprezy i media przypomniały, że był niedawno na Vienna Pride, gdzie nawoływał jej uczestników, aby przybyli do Budapesztu 28 czerwca na podobne wydarzenie.

Jednak stołeczna policja nie wyraziła zgody na organizację „tęczowej” parady. Powołała się tu na nowe regulacje przyjęte przez parlament. Policja uważa, że ze względu na charakter marszu, narażone na jego treści są osoby, które wcale nie chciałyby uczestniczyć w takim zgromadzeniu, ale przebywając na ulicach stolicy będą mimo to jej biernymi obserwatorami.

Policja opublikowała też zdjęcia i filmy z poprzednich „tęczowych” wydarzeń pokazujące obsceniczny charakter parady. Na Węgrzech zakazane jest organizowanie wydarzeń, które „promują homoseksualizm”, a ich organizatorom i uczestnikom grożą grzywny w wysokości do 200 tys. forintów (500 euro).

Premier Victor Orbán radził organizatorom, aby „nie zawracali sobie głowy organizacją tegorocznej parady”, nazywając ją „stratą pieniędzy i czasu”. Paradę wspiera jednak Bruksela, a przyjazd do Budapesztu zapowiedzieli lewicowi eurodeputowani.

Burmistrz Karascony znalazł się w ogniu krytyki. Przypomniano, że chce wydawać pieniądze na paradę, a jednocześnie domaga się dodatkowych środków z budżetu państwa i grozi zamknięciem transportu publicznego z powodu problemów finansowych miasta.

Gromkie deklaracje burmistrza skwitował biuro premiera, które stwierdziło, że to policja zdecyduje o ewentualnej „paradzie równości” w Budapeszcie. Szef biura Gulyas stwierdził, że zaplanowane na 28 czerwca wydarzenie podlega przepisom regulującym prawo do zgromadzeń. Policja już na początku czerwca odrzuciła wniosek o organizację parady.

Trwają jednak naciski na Węgry, godne lepszej sprawy. 20 krajów Unii Europejskiej w zeszłym miesiącu wezwało Budapeszt do zmiany przepisów zakazujących publicznej propagandy ideologii LGBTQ+, twierdząc, że jest to „sprzeczne z podstawowymi wartościami godności, wolności, równości i poszanowania praw człowieka zapisanymi w traktatach UE”. To już jednak dodatkowy aspekt porachunków UE i KE z Wiktorem Orbanem.

http://nczas.info/2025/06/19/paradnicy-teczowi-w-budapeszcie-nie-maja-lekko/

#wegry #zboczency #lgtb

11

„Szatan nie wyklucza”. Sataniści na paradzie LGBT w Warszawie. Patronami Moderna i Goldman Sachsnczas.info

Jutro w Parku Świętokrzyskim w Warszawie odbędzie się parada LGBT, na którą zapraszają sataniści z Global Order of Satan Poland (Światowy Zakon Szatana). Reklamują wydarzeniem hasłem „szatan nie wyklucza”. Patronami wydarzenia są wielkie korporacje big pharmy i finansowe – Moderna oraz Goldman Sachs.

W sobotę w Parku Świętokrzyskim odbędzie się marsz LGBT, nazywany „paradą równości”. Poza zdeklarowanymi homoseksualistami pojawią się także sataniści. A wszystko to w partnerstwie z big pharmą i globalistyczną finansjerą.

Na wydarzenie zaprasza Światowy Zakon Szatana. Co w sumie nie dziwi.

„Tak jak w ubiegłych latach, maszerujemy razem – głośno, dumnie i bez kompromisów. Charty, demony i różki na tęczowo. Dołącz do nas i pokaż, że równość, wolność i bunt przeciw opresji to nasze wspólne wartości” – czytamy w opisie wydarzenia na Facebooku.

Wydarzenie w mediach społecznościowych ozdobione jest hasłem „Szatan nie wyklucza”.

Pch24.pl wskazuje, że „na liście organizacji partnerskich” jest „m.in. koncern farmaceutyczny Moderna, a także moloch biznesowy Goldman Sachs”.

„Ponadto wśród partnerów wspierających znajdziemy takie firmy działające w Polsce jak: BNP Paribas, ACCOR, got2b czy też znaną markę ubraniową Levi’s” – czytamy.

http://nczas.info/2025/06/13/szatan-nie-wyklucza-satanisci-na-paradzie-lgbt-w-warszawie-patronami-moderna-i-goldman-sachs/

#zboczency #lgtb #lewackiespierdolenie #dewianci

13

Dania ostrzega „osoby transseksualne” przed podróżami do USAnczas.info

„Boimy się, że ludzie zostaną zatrzymani na lotnisku i odmówi się im wjazdu” – oświadczył jeden z z liderów ruchów LGBT+ Dania. Zaalarmowany „strachem” takich organizacji rząd Danii ogłosił w piątek 21 marca 2025 r. „aktualizację zaleceń dotyczących podróży dla osób transseksualnych do Stanów Zjednoczonych”.

Zdjęcie

W aktualizacji prosi się, by do zasięgnięcia informacji przed wyjazdem. „Jeśli w paszporcie widnieje płeć X lub zmieniłeś płeć bez zmiany dokumentów, zaleca się, abyś przed podróżą skontaktował się z ambasadą USA w celu potwierdzenia obowiązujących tam przepisów” – informuje duński MSZ.

To oczywiście próba nacisku na Donalda Trumpa za jego oświadczenie, że są tylko dwie płcie, „męska i żeńska” w przemówieniu inauguracyjnym. Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone będą uznawać jedynie płeć zdefiniowaną przy urodzeniu i nie uznają żadnych określeń typu „X” w przypadku tzw. osób „niebinarnych”.

Stowarzyszenie LGBT+ Dania poinformowało, że zwróciło się w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o zmianę zaleceń dotyczących podróży. „Obawiamy się, że ludzie będą zatrzymywani na lotnisku i usłyszą odmowę wjazdu do USA” lub „będą narażeni na kontakt z sytuacją nieprzyjemną na lotnisku” – mówił(a) Susanne Branner Jespersen, jeden z liderów „tęczowego” stowarzyszenia.

Duńska dyplomacja jednak zauważyła, że od stycznia, czyli od czasu, kiedy władzę objęła nowa administracja amerykańska, żadnemu Duńczykowi nie odmówiono wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Cała sprawa jest specjalnie nadmuchiwana, by tworzyć atmosferę rzekomego zagrożenia.

Zresztą bunt tych środowisk widać i w USA. Rządzony przez lewicowych polityków, Boston ogłosił się np. „sanktuarium LGBTQI+”, a miasto „buntuje się” przeciwko polityce Donalda Trumpa. W głosowaniu w radzie miejskiej pomysł „sanktuarium” przeszedł w stosunku głosów 12:1. Boston to czołowe miasto „progresywnej rewolucji”. Ma być przestrzenią szczególnej ochrony dla ruchu homo- i transseksualnego.

Bostońscy Demokraci mówili przede wszystkim o transgender, uważając, że Trump szczególnie uderza „w prawa naszych transpłciowych braci i sióstr”. W roku 2022 roku Boston odmówił wywieszenia na ratuszu flagi z symboliką chrześcijańską, chociaż cyklicznie wywiesza flagi LGBT.

Źródło: Le Figaro/ AFP/ LifeSiteNews.com

http://nczas.info/2025/03/23/dania-ostrzega-osoby-transseksualne-przed-podrozami-do-usa/

#zboczency #lgtb #dania #usa #niedojebaniemozgowe #lewactwo

14

Taki z Liroya prawicowiec jak z koziej dupy trabkarozrywka.o2.pl

Wolność to zrównanie osób chorych ze zdrowymi, a najlepiej dawanie im dzieci do gwałtów

Jeżeli ktoś tego potrzebuje, ponieważ ludzie się kochają, to niech robią, co sobie życzą. Ja nie chcę, żeby ktoś też oceniał mnie. Ja jestem za tym, żeby ludzie byli szczęśliwi, a to nie jest kwestia płci czy orientacji. Jestem za tym, żeby ludzie mieli możliwość tego, żeby być szczęśliwymi ludźmi. I tyle. A skoro jestem wolnościowcem, to zależy mi na tym, żeby ludzie byli wolni i decydowali o sobie. I też ta idea przyświeca mi od kiedy byłem dzieciakiem i zrozumiałem zasadę wolności - że moja wolność kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Muszę to szanować i nauczyć się z tym żyć. I myślę, że dlatego jest miejsce dla wszystkich, bo wszyscy jesteśmy tacy sami. W środku każdy tak samo się boi, tak samo kocha, tak samo czasem jest zły i czasami dobry. Wszyscy jesteśmy tacy sami, niczym się nie różnimy i żadne nazwy tego nie zmienią - dodał Liroy


I to jest hipokryzja sprzedajnych, mainstreamowych lajz - wolność jakiegoś zwyrodnialca ma być ponad normami społecznymi. Niech zrozumie, że jeżeli większość społeczeństwa się czymś brzydzi, traktuje coś jako odrażające, nieobyczajne to nie można wpierdalac im tego na siłę, to nie ma nic wspólnego z wolnością.

http://rozrywka.o2.pl/plotki/zapytalismy-liroya-o-malzenstwa-jednoplciowe-w-polsce-powiedzial-czy-jest-za-7136867419265664a

#liroy #lgbtpedo #zboczency

5

Węgry zakazują promocji LGBT. Posłowie opozycji urządzili sceny w parlamencie [VIDEO]x.com

Węgierski parlament przyjął ustawę zakazującą organizacji tzw. parad równości i innych wydarzeń związanych ze społecznością LGBT. Nowe przepisy zostały przegłosowane stosunkiem głosów 136 do 27. Piewcom demokracji wyniki demokratycznego głosowania bardzo się nie spodobały.

http://x.com/realtoriabrooke/status/1902094339448373425

Zdjęcie

Ustawa, forsowana przez partię Fidesz premiera Viktora Orbána oraz jej koalicjanta Chrześcijańsko-Demokratyczną Partię Ludową (KDNP), została przeprowadzona przez parlament w dość szybkim trybie. Od jej złożenia do finalnego głosowania minęły dwa dni.

Nowe przepisy zmieniają węgierskie prawo o zgromadzeniach, uznając za wykroczenie organizację lub uczestnictwo w tzw. paradach równości. Publiczne propagowanie środowisk lesbijek, gejów, biseksów i zmiennopłciowców będzie teraz traktowane jako naruszenie ustawy o „ochronie dzieci” z 2021 roku.

Zgodnie z nowymi przepisami, uczestnictwo w zakazanych wydarzeniach będzie zagrożone karą grzywny do 200 000 forintów węgierskich (około 2100 złotych). Zebrane w ten sposób środki mają być przekazywane na ochronę dzieci.

Sceny w węgierskim parlamencie

Podczas głosowania w węgierskim parlamencie, posłowie opozycji rozrzucili przerobione zdjęcia przedstawiające Orbana całującego Putina. Odpalili też świece dymne i race w kolorach tęczy. Sala obrad wypełniła się kłębami dymu i w takiej atmosferze przeprowadzono głosowanie.

Opozycyjna partia Momentum wezwała do protestu przed budynkiem parlamentu jeszcze tego samego dnia. Organizatorzy Budapest Pride w oświadczeniu stwierdzili, że celem nowego prawa jest „uczynienie kozła ofiarnego” ze społeczności LGBT+ w celu uciszenia głosów krytycznych wobec rządu Orbána.

Węgierska ustawa o „ochronie dzieci” zakazuje również wspominania o kwestiach LGBT w programach edukacji szkolnej oraz zabrania publicznego przedstawiania „płci odbiegającej od płci urodzenia”.

Rząd Węgier zapewnia, że jego działania mają na celu przeciwdziałanie „szaleństwu genderowemu” i ochronę dzieci przed „propagandą seksualną”.

http://nczas.info/2025/03/19/wegry-zakazuja-promocji-lgbt-poslowie-opozycji-urzadzili-sceny-w-parlamencie-video/

#wegry #zboczency #demokracja #lgtb

21

Współtwórca grupy LGBT zgwałcił 12-letniego chłopcanczas.info

Współtwórca grupy LGBT został uznany winnym gwałtu na 12-letnim chłopcu. Zboczeniec i jego ofiara poznali się w aplikacji randkowej dla homoseksualistów.

Stephen Ireland z organizacji LGBT „Pride in Surrey” został uznany winnym pedofilii. Konkretnie zarzucano mu „doprowadzenie dziecka poniżej 13. roku życia do aktywności seksualnej, jednego zarzutu napaści seksualnej na dziecko poniżej 13. roku życia i sześciu zarzutów tworzenia nieprzyzwoitych zdjęć dzieci”.

Zdjęcie

Ireland ma 41 lat. Jest współtwórcą grupy LGBT w Zjednoczonym Królestwie „Pride in Surrey”, którą utworzono w 2018 roku. Swoją ofiarę poznał za pośrednictwem aplikacji randkowej dla homoseksualistów Grindr.

Do gwałtu na dziecku doszło w mieszkaniu Stephena Irelanda. Współdzielił je z 27-letnim Davidem Suttonem. Sytuacja miała miejsce 19 kwietnia 2024 roku.

Oprócz tego Sutton i Ireland przyznali się do posiadania zdjęć pedofilskich. Sutton ponadto przyznał się do dwóch zarzutów rozpowszechniania takich materiałów.

– Stephen Ireland był drapieżnikiem seksualnym, który obrał sobie za cel młodego chłopca i wykorzystał jego wiek i bezbronność dla własnej satysfakcji – powiedziała Debbie White z policji.

– Obaj mężczyźni próbowali ukryć swoje przestępstwo, celowo usuwając materiały ze swoich telefonów, gdy tylko dowiedzieli się o dochodzeniu policji i po aresztowaniu. To było niezwykle trudne i złożone dochodzenie i chciałabym podziękować wszystkim zaangażowanym za ciężką pracę i poświęcenie – dodała White.

Rzecznik grupy LGBT „Pride in Surrey” w rozmowie z BBC powiedział, że „całkowicie potępia” działania Irelanda i Suttona.

Obaj przestępcy byli sądzeni przez miesiąc. Kara zostanie ogłoszona 30 czerwca.

http://nczas.info/2025/03/17/wspoltworca-grupy-lgbt-zgwalcil-12-letniego-chlopca/

#pedofilia #zboczency #lgbt #lewactwo

26

Kanada. Bar 2SLGBTQ+ zaprasza klientów z dziećmi do 9 roku życianczas.info

W Edmonton w stanie Alberta w Kanadzie funkcjonuje bar Evolution Wonderlounge. Jak sam twierdzi, to „jedyny klub obsługujący społeczność 2SLGBTQ+ przez cały rok”. Co oznacza ten skrót nie warto się rozwodzić, bo sami już się w tym gubimy. Co jednak skandaliczne, lokal ogłosił zachętę, by klienci „przyprowadzili swoje dzieci do 9-ego roku życia”.

Bar dla 2SLGBTQ+ to zapewne ciekawy temat, którego nie chcemy w tym miejscu rozwijać. Jak wiadomo – bar służy do tego, by mieć gdzie przyjść ze znajomymi i napić się czegoś, co dany lokal oferuje.

Zdjęcie

Evolution Wonderlounge jednak postanowił pójść dalej. Otóż wprost zachęcił, by przyprowadzać do siebie dzieci.

Mamy więc sytuację, w której po pierwsze LGBT chce mieć ponownie styczność z małymi dziećmi. Po drugie – zapraszają małe dzieci do baru, czyli miejsca, gdzie raczej dzieci nie powinno być.

Ogłoszenie zostało umieszczone na Instragramie lokalu. Post szybko zdobył popularność, choć inną, niż chcieliby autorzy.

Po krótkim czasie administrator profilu wyłączył komentarze. Obecnie post nie jest dostępny – najpewniej został usunięty przez autorów.

Portal „Juno News” podał, że bar bronił się początkowo, że lokale z alkoholem nie zakazują samego wstępu dzieciom. Dlatego obsługa nie widzi niczego zdrożnego w swoim ogłoszeniu, jeśli tylko dziecko przyjdzie z osobą dorosłą.

Portal lifesitenews.com zwraca uwagę, że bar ten jest członkiem Alberta 2SLGBTQI+ Chamber of Commerce. Ta z kolei jest finansowana z pieniędzy podatników z budżetu rządu Kanady w ramach programu przedsiębiorczości 2SLGBTQI+.

„Jeśli chodzi o konserwatywny rząd prowincji premier Danielle Smith, wydał on od 2021 r. ponad 26 milionów dolarów na społeczność LGBTQ na tak zwane programy równości, bezpieczeństwa i inkluzywności” – zwraca uwagę portal.

http://nczas.info/2025/03/08/bar-2slgbtq-zaprasza-klientow-z-dziecmi-do-9-roku-zycia/

#zboczency #dzieci #lgtb #kanada #lewac

6