Tajemniczy ruch znany jako
Różokrzyżowcy, nazwany od symbolu róży osadzonej na krzyżu, narodził się na początku XVII wieku. Różokrzyżowcy głosili, że ich wyznawcy posiadają dostęp do ukrytej,
mistycznej wiedzy, która może stanowić klucz do przemiany społeczeństwa. Tego rodzaju twierdzenia uczyniły ruch obiektem intensywnych spekulacji. Różokrzyżowcy dali również początek pokrewnym zakonom, które przetrwały przez stulecia. Ich pisma, utrzymane w formie manifestów i alegorycznych opowieści, krążyły anonimowo, wzbudzając zainteresowanie zarówno uczonych, jak i przedstawicieli elit politycznych.
1. Początki i symbolika ruchuW niestabilnych dekadach poprzedzających wybuch wojny trzydziestoletniej w 1618 roku, wielu mieszkańców Europy zwróciło się ku
millenaryzmowi, wierze w nadchodzącą, radykalną przemianę społeczeństwa. W obliczu niepewnej przyszłości kontynentu, od dawna już wyniszczanego przez
wojny religijne zapoczątkowane
reformacją, ludzie zaczęli poszukiwać duchowego wsparcia w poglądach uczonych, takich jak niemiecki lekarz i okultysta
Cornelius Agrippa oraz szwajcarski alchemik
Paracelsus.Fotografia nr 1Angielski astrolog i lekarz
Robert Fludd, działający w XVII wieku, zainteresował się ruchem różokrzyżowców i zamieścił ich symbol: różę wpisaną w krzyż na stronie tytułowej swojej książki z 1629 roku, zatytułowanej
Najwyższe Dobro. 
W tej napiętej atmosferze pojawienie się
trzech manifestów, opublikowanych w
Niemczech w latach 1614–1616, wywołało ogromne poruszenie. Pierwszy z nich:
Fama Fraternitatis der Rosenkreuzer, miał rzekomo opowiadać historię niemieckiego mnicha Christiana Rosenkreuza (jego nazwisko oznacza „Różany Krzyż”) oraz bractwa, które założył. Kolejne dwa teksty:
Confessio Fraternitatis oraz
Die Chymische Hochzeit [1] rozwijały narrację Famy o tajnym, magicznym stowarzyszeniu, wprowadzając odniesienia do
kabały, pism hermeneutycznych (interpretacyjnych), alchemii oraz innych ezoterycznych źródeł wiedzy mistycznej. Stanowiły one apel do tych, którzy wierzyli, że połączenie wiedzy starożytnej i nowożytnej może przynieść ludzkości duchowe oświecenie.
[1] tłumaczenie tytułów, kolejno: Sława Bractwa Różo-Krzyż, Wyznanie Bractwa Różo-Krzyża, Chymiczne (alchemiczne) zaślubiny.
Fotografia nr 2Powierzchowne podobieństwo pieczęci protestanckiego reformatora
Marcina Lutra, przedstawiającej krzyż wpisany w różę do symbolu różokrzyżowców skłoniło niektórych badaczy do spekulacji na temat potencjalnego powiązania obu tradycji.
2. Wpływy bractwa i zagadkowe zniknięcieManifesty różokrzyżowców opisywały wybrane bractwo, które miało przekazywać tajemną wiedzę z pokolenia na pokolenie. Autorstwo tych pism przez długi czas pozostawało nieznane. Późniejsze przesłanki sugerują jednak, że przynajmniej część z nich mogła zostać napisana przez niemieckiego teologa
Johanna Valentina Andreae. Publicznie krytykował on różokrzyżowców i uznawał ich pisma za mistyfikację, choć w jednym ze swoich tekstów przyznał się do autorstwa
Chymicznych zaślubin. Przyznanie to pochodzi jednak z dzieła, które zostało opublikowane dopiero w 1799 roku, niemal 150 lat po śmierci Andreae.
Fotografia nr 3Rycina zawierająca symbole różokrzyżowców, łączące elementy ikonografii
chrześcijańskiej, pogańskiej i żydowskiej. Towarzyszący jej tekst (niewidoczny na zdjęciu) interpretuje symbolikę w odniesieniu do cytatów biblijnych o charakterze ilustracyjnym.

Pomimo niepewności co do autorstwa,
Fama została przedrukowana siedmiokrotnie w ciągu trzech lat, a do roku 1623 ukazało się już około
400 publikacji poświęconych różokrzyżowcom. W tym samym roku w
Paryżu pojawiły się dwa plakaty, według których bracia mieli odwiedzać miasto, co wywołało falę spekulacji na temat ich obecności. Wielu wybitnych intelektualistów wykazywało zainteresowanie tym tajemniczym zakonem. Francuski matematyk
René Descartes, na przykład, opuścił Niemcy i udał się do Francji w poszukiwaniu eksperta od różokrzyżowców. Próby odnalezienia tych trudnych do uchwycenia postaci były kontynuowane przez długi czas. Jednak gdy od 1618 roku wojna zaczęła ogarniać Europę, entuzjazm wobec zakonu zaczął słabnąć. Jeden z traktatów różokrzyżowców twierdził nawet, że bractwo przeniosło się
„na Wschód”.3. Okultystyczne odrodzenie różokrzyżowcówOptymistyczna wizja różokrzyżowców zakładała, że świat może zostać zreformowany dzięki zastosowaniu
tajemnej wiedzy. Z biegiem czasu jednak straciła ona wiele ze swojego uroku w obliczu
Oświecenia, które od końca XVII wieku promowało wykorzystanie nowoczesnej nauki do osiągania podobnych celów. Mimo to w Niemczech utrzymywała się wiara w moc alchemii i kabały. W 1710 roku
Samuel Richter, protestancki pastor ze Śląska, opublikował traktat na temat
Zakonu Złotego i Różanego Krzyża.W dziele tym opisał nowy zakon, kierowany przez
Imperatora (cesarza), w którym każdy z braci posiadał fragment
Kamienia Filozoficznego, ostatecznego celu alchemii. Nowi różokrzyżowcy zaczęli prosperować. Przekształcili się w zakon oparty na
strukturze lożowej, ze złożonym systemem wierzeń i formalnymi ceremoniami. Kandydaci musieli odpowiadać na katechizm składający się z 35 pytań, stawianych w obecności starszych członków, zasiadających przy stole z siedmioramiennym świecznikiem.
Fotografia nr 4Wyobrażenie idealnego społeczeństwaNarracyjne utopie przedstawiające wyidealizowane społeczeństwa zyskały popularność po opublikowaniu w 1516 roku
Utopii autorstwa angielskiego prawnika
Thomasa More’a. Przykładem tego nurtu jest
Nowa Atlantyda (1627) angielskiego filozofa
Francisa Bacona, który postulował rządy oparte na wiedzy naukowej i kierowane przez ekspertów. W ślad za tym podejściem poszło wielu myślicieli związanych z ruchem różokrzyżowców.
Christianopolis, dzieło różokrzyżowca
Johanna Valentina Andreae, przedstawiało wizję idealnej wspólnoty zlokalizowanej na wyspie
Caphar Salama na Oceanie Indyjskim. Wyobrażone, zreformowane społeczeństwo miało opierać się na zasadach indywidualnej pobożności, reformie edukacji; dzieci uczono matematyki i gramatyki w szkołach z internatem już od szóstego roku życia oraz na poprawie jakości życia mieszkańców poprzez rozwój badań naukowych.

Stopnie wtajemniczenia rozpoczynały się od
Juniora, poprzez Theoreticusa, aż po Magistra i Magusa. Każdy z nich dawał dostęp do coraz wyższych poziomów tajemnej wiedzy różokrzyżowców, w tym sposobów przemiany materii nieszlachetnej w złoto. Dla tych neo-różokrzyżowców przemiana alchemiczna nie miała jednak charakteru dosłownego a stanowiła
symboliczną transformację duchową. Fotografia nr 5Ilustracja pochodząca z książki niemieckiego alchemika
Daniela Möglinga z 1618 roku, zatytułowanej
Zwierciadło mądrości Różanego Krzyża (Mirror of the Wisdom of the Rosy Cross), ukazuje, jak mądrość i wiedza wyłaniają się ze Wschodu, by zstąpić na cytadelę należącą do zakonu różokrzyżowców.
1. Wschód oznaczony jest jako Oriens.
2. Skrzydła unoszą cytadelę ku wyżynom mądrości i oświecenia.
3. Mężczyzna używa dźwigni, aby podnieść cytadelę i oddzielić ją od świata materialnego.
4. Zachód oznaczony jest jako Occidens.
Z czasem różokrzyżowcy częściowo zintegrowali się z innymi tajnymi stowarzyszeniami, takimi jak
wolnomularstwo. Weszli też w konflikt z innymi grupami, na przykład z
iluminatami, którzy odrzucali alchemiczne idee i mistycyzm różokrzyżowców. Odrodzenie zainteresowania okultyzmem w XIX wieku dało ruchowi nowy impuls. Powstały nowe zakony, w tym amerykańskie odłamy, takie jak
The Rosicrucian Fellowship w Seattle (1909) oraz
The Ancient and Mystical Order Rosæ Crucis (AMORC) w Nowym Jorku (1915). Obie organizacje istnieją do dziś, przyjmując zarówno kobiety, jak i mężczyzn.
Fotografia nr 6Na ilustracji pochodzącej z różokrzyżowego manuskryptu z 1785 roku, postać
Sophii, uosobienia Mądrości wyłania się z gęstej sieci znaków alchemicznych. Obraz ten stanowi wyraźny przykład tego, jak złożony i rozwinięty stał się język symboli stosowany przez różokrzyżowców.
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #okultyzm #religa #wiara #tajemnice #occulto