Hiszpański ksiądz po kradzieży Najświętszego Sakramentu: szerzą się sekty satanistyczne i okultyzmpch24.pl

Zdjęcie

W hiszpańskim Valladolid doszło do poważnego przestępstwa przeciwko Najświętszemu Sakramentowi. Złodzieje ukradli święte postacie, nie rabując ze świątyni niczego poza Ciałem i Krwią Chrystusa. Proboszcz dotkniętej świętokradztwem parafii podejrzewa, że sprawcami kierowały satanistyczne lub neopogańskie motywacje.

Jak poinformowała w komunikacie archidiecezja Valladolid, w niedzielę św. Rodziny w zlokalizowanej w wielowiekowym cysterskim klasztorze parafii św. Maryi doszło do świętokradztwa. Złodzieje za pomocą łomu wykradli z Kościoła najświętsze postaci. Nie zabrali ze sobą żadnych innych wartościowych przedmiotów ani przedmiotów kultu religijnego.

– Przyszli właśnie po Eucharystię, po Najświętszy Sakrament. To nie był przypadek. Sprawy ekonomiczne, materialne ich nie interesowały. Szukali Najświętszego – komentował bulwersującą profanację świątyni proboszcz ks. Francisco Casas Delgado.

Jak zaznaczył kapłan, taka postawa złodziei każe przypuszczać, że działali z pobudek duchowych. – Wiemy, że w Hiszpanii, jak w innych miejscach, wzmacniają się sekty satanistyczne, szerzą się czarne msze i kulty ezoteryczne, które jako środek traktują profanację Eucharystii, atak na to, co najświętsze, czyli na samą osobę Jezusa Chrystusa w Eucharystii – wskazywał duchowny.

Do aktu świętokradztwa odniosły się też władze archidiecezji Valladolid. „Ten uczynek (…) oznacza przestępstwo szczególnej obrazy Pana i Kościoła katolickiego, ponieważ Najświętszy Sakrament to realna obecność Jezusa Chrystusa w chlebie i winie, które stają się Ciałem i Krwią podczas przemienienia”, czytamy w komunikacie. Władze zapowiedziały też, że 3 stycznia o godzinie 18 w świątyni odprawione zostanie nabożeństwo wynagradzające za profanację pod przewodnictwem arcybiskupa Luisa Argüello.

Kościół i klasztor Santa Maria de Espina to XII- wieczne zabytki architektury cysterskiej. W świątyni przechowywane są relikwie Korony Cierniowej.

Źródła: infocatolica.com, archivalladolid.org

http://pch24.pl/hiszpanski-ksiadz-po-kradziezy-najswietszego-sakramentu-szerza-sie-sekty-satanistyczne-i-okultyzm/

#satanizm #okultyzm #wiara #katolicyzm

10

Contra spiritualia nequitiae in caelestibus: O demonologii renesansowej i jej dziedzictwie

Dla wykształconych Europejczyków epoki renesansu demony stanowiły istotny element wyobrażeń związanych z czarami i czarnoksięstwem. Uważano je za złe duchy, zdolne do posługiwania się mocami okultystycznymi, lecz jedynie w granicach naturalnego porządku stworzonego przez Boga. Demonologia, czyli nauka o demonach czerpała z dawnych tradycji kulturowych, w tym z mezopotamskich wierzeń w demony i złowrogie bóstwa, wczesnoislamskich wyobrażeń o dżinach, a także z koncepcji starożytnych greckich duchów opiekuńczych (jednym z określeń takiego ducha był daimon). Myśliciele wczesnochrześcijańscy rozwijali te idee, przykładowo św. Augustyn twierdził, że demony istnieją i mogą wstępować w ludzkie ciała.

1. Diabelska struktura i klasyfikacja

Dla chrześcijan Diabeł znany również jako Szatan, Lucyfer, Baal lub Belzebub był księciem demonów, a one same uchodziły za jego pomocników. Ten arcydemon stanowił centralną postać renesansowej demonologii, co nie tylko umacniało wiarę w demony w obrębie chrześcijaństwa, ale także sprzyjało oskarżeniom o herezję wobec osób podejrzewanych o praktykowanie demonicznej magii. We wstępie do swojego dzieła De la démonomanie des sorciers (lata 80. XVI wieku) francuski filozof i prawnik Jean Bodin przywołał wcześniejszy tekst, w którym przestrzegano przed zawieraniem paktów z demonami. Zawarte tam słowa głoszą:

„... demon uznawany jest za nieustraszonego i nieubłaganego przeciwnika Boga i człowieka.”

Fotografia nr 1

W paszczy piekieł. Ten szesnastowieczny drzeworyt przedstawia Lucyfera i demony u wrót piekieł. Zgodnie z tradycją chrześcijańską, Lucyfer był upadłym aniołem, który stał się Szatanem, śmiertelnym wrogiem Boga.

Zdjęcie

Wierzono również, że demony ulegają mocy biblijnego króla Salomona, stąd znaczenie rytuałów salomonicznych, które odwoływały się do boskich sił w celu uzyskania władzy nad demonami w ramach magii ceremonialnej. Pod wpływem chrześcijańskich hierarchii anielskich, renesansowe teksty okultystyczne często zawierały listy demonów uszeregowane według ich rangi, wraz ze szczegółowymi instrukcjami dotyczącymi sposobów ich przyzywania w celu wykonania określonych zaklęć. Istniało wiele wersji takich systemów klasyfikacyjnych ,najbardziej znana znajduje się w sekcji Ars Goetia dzieła The Lesser Key of Solomon (z połowy XVII wieku), w której wymieniono 72 demony. Przypuszcza się, że ta salomonowa lista została oparta na Pseudomonarchia daemonum („Fałszywej monarchii demonów”), dziele stanowiącym część traktatu holenderskiego lekarza Johanna Weyera- De praestigiis daemonum z 1563 roku.

Fotografia nr 2

W Wędrówce pielgrzyma (1678–1684) angielski kaznodzieja John Bunyan przedstawia Belzebuba i jego piekielnych pomocników jako śmiercionośnych łuczników. Motyw ten został ukazany także na tej XIX-wiecznej ilustracji do dzieła.

Zdjęcie

2. Słudzy Diabła w cieniu młota na czarownice

Duchowni i filozofowie epoki renesansu często przedstawiali czarownice jako współpracujące z demonami i Diabłem. Wielu z nich tworzyło szczegółowe opracowania na temat natury czarownic oraz ich relacji z demonami. Opinie na ten temat były podzielone: według jednych, czarownice musiały kontrolować demony, według innych demony mogły być ich pomocnikami. Dla wpływowego angielskiego duchownego purytańskiego Williama Perkinsa sojusz z Diabłem stanowił istotny element definicji czarownicy. W jego przekonaniu nie istniało coś takiego jak „dobra” czarownica, każda miała kontakt z Diabłem. Jego kluczowe dzieło Discourse of the Damned Art of Witchcraft (1608) odegrało istotną rolę w rozpowszechnieniu europejskich idei na temat czarów w Anglii i Ameryce Północnej.

Fotografia nr 3

Egzorcyzmowanie demonów. Francuski ryt z XVII wieku ukazuje św. Katarzynę wypędzającą demona z kobiety, podczas gdy inne skrzydlate istoty piekielne uciekają z miejsca zdarzenia. Ciało opętanej kobiety przybiera kształt krucyfiksu.

Zdjęcie

Wiele dzieł szczegółowo opisywało czary związane z demonami, a ich autorzy często posługiwali się łacińskim terminem maleficium na określenie złowrogiej magii. Do najważniejszych z nich należą Malleus Maleficarum („Młot na czarownice”, 1484), autorstwa niemieckiego duchownego Heinricha Kramera, oraz Compendium Maleficarum (1608), napisane przez włoskiego księdza Francesca Marię Guazzo. Oba teksty znacząco przyczyniły się do prześladowań czarownic, podobnie jak prace Jeana Bodina, który wierzył w demony, stanowczo potępiał czary i aktywnie uczestniczył w prześladowaniach. Odmienne stanowisko zajął holenderski lekarz Johann Weyer, który w swoim dziele De praestigiis daemonum (1563) sprzeciwił się prześladowaniom i podważył obowiązujące dogmaty dotyczące czarownictwa. Uważał, że zjawisko czarów ma swoje źródło w złudzeniach lub zaburzeniach psychicznych.

Fotografia nr 4

Flamandzki artysta Frans Francken II w swoim dziele Witches’ Sabbath z 1606 roku przedstawił nocny sabat, czyli zgromadzenie czarownic. W obiegu krążyły sensacyjne opowieści o sabatach, w których miały uczestniczyć tysiące kobiet oskarżanych o czary.

Zdjęcie

Nowożytny europejski wizerunek czarownicy jako kobiety powiązanej z demonami utrwalił się w epoce renesansu. Większość procesów o czary była wówczas wymierzona przeciwko kobietom. Biedne, tudzież samotne kobiety były szczególnie podatne na oskarżenia ze strony sąsiadów, którzy w nadprzyrodzonych siłach doszukiwali się przyczyn nieszczęść. Kobiety postrzegano również jako bardziej podatne na wpływy szatańskie. W Discourse Perkinsa stwierdzono: „kobieta, jako słabsza płeć, łatwiej wikła się w diabelskie złudzenia... niż mężczyzna.”

Fotografia nr 5

Motyw czarownic dosiadających kozłów, symbolu lubieżności i demonicznej nieprawości był powszechnie obecny w wyobrażeniach epoki. Na tej ilustracji autorstwa Albrechta Dürera z początku XVI wieku koza jest dosiadana tyłem, co symbolizuje odwrócenie naturalnego porządku świata.

Zdjęcie

[1] Tytuł został zaczerpnięty z biblijnego cytatu (por. Ef 6,12):

Łacina: Non est nobis colluctatio adversus carnem et sanguinem, sed adversus principes et potestates, adversus mundi rectores tenebrarum harum, contra spiritualia nequitiae in caelestibus.

Polski: Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom tego świata ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.

... i na koniec dowcip:

Jaka jest różnica między czarownicą, a czarodziejką?

-jakieś 20 lat

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #okultyzm #demony #demonologia #renesans #kultura #sztuka #wierzenia #occulto

9

Tajemny zakon, szarlatani czy strażnicy mistycznej wiedzy? Historia sekretu Róży i Krzyża

Tajemniczy ruch znany jako Różokrzyżowcy, nazwany od symbolu róży osadzonej na krzyżu, narodził się na początku XVII wieku. Różokrzyżowcy głosili, że ich wyznawcy posiadają dostęp do ukrytej, mistycznej wiedzy, która może stanowić klucz do przemiany społeczeństwa. Tego rodzaju twierdzenia uczyniły ruch obiektem intensywnych spekulacji. Różokrzyżowcy dali również początek pokrewnym zakonom, które przetrwały przez stulecia. Ich pisma, utrzymane w formie manifestów i alegorycznych opowieści, krążyły anonimowo, wzbudzając zainteresowanie zarówno uczonych, jak i przedstawicieli elit politycznych.

1. Początki i symbolika ruchu

W niestabilnych dekadach poprzedzających wybuch wojny trzydziestoletniej w 1618 roku, wielu mieszkańców Europy zwróciło się ku millenaryzmowi, wierze w nadchodzącą, radykalną przemianę społeczeństwa. W obliczu niepewnej przyszłości kontynentu, od dawna już wyniszczanego przez wojny religijne zapoczątkowane reformacją, ludzie zaczęli poszukiwać duchowego wsparcia w poglądach uczonych, takich jak niemiecki lekarz i okultysta Cornelius Agrippa oraz szwajcarski alchemik Paracelsus.

Fotografia nr 1

Angielski astrolog i lekarz Robert Fludd, działający w XVII wieku, zainteresował się ruchem różokrzyżowców i zamieścił ich symbol: różę wpisaną w krzyż na stronie tytułowej swojej książki z 1629 roku, zatytułowanej Najwyższe Dobro.

Zdjęcie

W tej napiętej atmosferze pojawienie się trzech manifestów, opublikowanych w Niemczech w latach 1614–1616, wywołało ogromne poruszenie. Pierwszy z nich: Fama Fraternitatis der Rosenkreuzer, miał rzekomo opowiadać historię niemieckiego mnicha Christiana Rosenkreuza (jego nazwisko oznacza „Różany Krzyż”) oraz bractwa, które założył. Kolejne dwa teksty: Confessio Fraternitatis oraz Die Chymische Hochzeit [1] rozwijały narrację Famy o tajnym, magicznym stowarzyszeniu, wprowadzając odniesienia do kabały, pism hermeneutycznych (interpretacyjnych), alchemii oraz innych ezoterycznych źródeł wiedzy mistycznej. Stanowiły one apel do tych, którzy wierzyli, że połączenie wiedzy starożytnej i nowożytnej może przynieść ludzkości duchowe oświecenie.

[1] tłumaczenie tytułów, kolejno: Sława Bractwa Różo-Krzyż, Wyznanie Bractwa Różo-Krzyża, Chymiczne (alchemiczne) zaślubiny.

Fotografia nr 2

Powierzchowne podobieństwo pieczęci protestanckiego reformatora Marcina Lutra, przedstawiającej krzyż wpisany w różę do symbolu różokrzyżowców skłoniło niektórych badaczy do spekulacji na temat potencjalnego powiązania obu tradycji.

Zdjęcie

2. Wpływy bractwa i zagadkowe zniknięcie

Manifesty różokrzyżowców opisywały wybrane bractwo, które miało przekazywać tajemną wiedzę z pokolenia na pokolenie. Autorstwo tych pism przez długi czas pozostawało nieznane. Późniejsze przesłanki sugerują jednak, że przynajmniej część z nich mogła zostać napisana przez niemieckiego teologa Johanna Valentina Andreae. Publicznie krytykował on różokrzyżowców i uznawał ich pisma za mistyfikację, choć w jednym ze swoich tekstów przyznał się do autorstwa Chymicznych zaślubin. Przyznanie to pochodzi jednak z dzieła, które zostało opublikowane dopiero w 1799 roku, niemal 150 lat po śmierci Andreae.

Fotografia nr 3

Rycina zawierająca symbole różokrzyżowców, łączące elementy ikonografii chrześcijańskiej, pogańskiej i żydowskiej. Towarzyszący jej tekst (niewidoczny na zdjęciu) interpretuje symbolikę w odniesieniu do cytatów biblijnych o charakterze ilustracyjnym.

Zdjęcie

Pomimo niepewności co do autorstwa, Fama została przedrukowana siedmiokrotnie w ciągu trzech lat, a do roku 1623 ukazało się już około 400 publikacji poświęconych różokrzyżowcom. W tym samym roku w Paryżu pojawiły się dwa plakaty, według których bracia mieli odwiedzać miasto, co wywołało falę spekulacji na temat ich obecności. Wielu wybitnych intelektualistów wykazywało zainteresowanie tym tajemniczym zakonem. Francuski matematyk René Descartes, na przykład, opuścił Niemcy i udał się do Francji w poszukiwaniu eksperta od różokrzyżowców. Próby odnalezienia tych trudnych do uchwycenia postaci były kontynuowane przez długi czas. Jednak gdy od 1618 roku wojna zaczęła ogarniać Europę, entuzjazm wobec zakonu zaczął słabnąć. Jeden z traktatów różokrzyżowców twierdził nawet, że bractwo przeniosło się „na Wschód”.

3. Okultystyczne odrodzenie różokrzyżowców

Optymistyczna wizja różokrzyżowców zakładała, że świat może zostać zreformowany dzięki zastosowaniu tajemnej wiedzy. Z biegiem czasu jednak straciła ona wiele ze swojego uroku w obliczu Oświecenia, które od końca XVII wieku promowało wykorzystanie nowoczesnej nauki do osiągania podobnych celów. Mimo to w Niemczech utrzymywała się wiara w moc alchemii i kabały. W 1710 roku Samuel Richter, protestancki pastor ze Śląska, opublikował traktat na temat Zakonu Złotego i Różanego Krzyża.

W dziele tym opisał nowy zakon, kierowany przez Imperatora (cesarza), w którym każdy z braci posiadał fragment Kamienia Filozoficznego, ostatecznego celu alchemii. Nowi różokrzyżowcy zaczęli prosperować. Przekształcili się w zakon oparty na strukturze lożowej, ze złożonym systemem wierzeń i formalnymi ceremoniami. Kandydaci musieli odpowiadać na katechizm składający się z 35 pytań, stawianych w obecności starszych członków, zasiadających przy stole z siedmioramiennym świecznikiem.

Fotografia nr 4

Wyobrażenie idealnego społeczeństwa

Narracyjne utopie przedstawiające wyidealizowane społeczeństwa zyskały popularność po opublikowaniu w 1516 roku Utopii autorstwa angielskiego prawnika Thomasa More’a. Przykładem tego nurtu jest Nowa Atlantyda (1627) angielskiego filozofa Francisa Bacona, który postulował rządy oparte na wiedzy naukowej i kierowane przez ekspertów. W ślad za tym podejściem poszło wielu myślicieli związanych z ruchem różokrzyżowców. Christianopolis, dzieło różokrzyżowca Johanna Valentina Andreae, przedstawiało wizję idealnej wspólnoty zlokalizowanej na wyspie Caphar Salama na Oceanie Indyjskim. Wyobrażone, zreformowane społeczeństwo miało opierać się na zasadach indywidualnej pobożności, reformie edukacji; dzieci uczono matematyki i gramatyki w szkołach z internatem już od szóstego roku życia oraz na poprawie jakości życia mieszkańców poprzez rozwój badań naukowych.

Zdjęcie

Stopnie wtajemniczenia rozpoczynały się od Juniora, poprzez Theoreticusa, aż po Magistra i Magusa. Każdy z nich dawał dostęp do coraz wyższych poziomów tajemnej wiedzy różokrzyżowców, w tym sposobów przemiany materii nieszlachetnej w złoto. Dla tych neo-różokrzyżowców przemiana alchemiczna nie miała jednak charakteru dosłownego a stanowiła symboliczną transformację duchową.

Fotografia nr 5

Ilustracja pochodząca z książki niemieckiego alchemika Daniela Möglinga z 1618 roku, zatytułowanej Zwierciadło mądrości Różanego Krzyża (Mirror of the Wisdom of the Rosy Cross), ukazuje, jak mądrość i wiedza wyłaniają się ze Wschodu, by zstąpić na cytadelę należącą do zakonu różokrzyżowców.

1. Wschód oznaczony jest jako Oriens.

2. Skrzydła unoszą cytadelę ku wyżynom mądrości i oświecenia.

3. Mężczyzna używa dźwigni, aby podnieść cytadelę i oddzielić ją od świata materialnego.

4. Zachód oznaczony jest jako Occidens.


Zdjęcie

Z czasem różokrzyżowcy częściowo zintegrowali się z innymi tajnymi stowarzyszeniami, takimi jak wolnomularstwo. Weszli też w konflikt z innymi grupami, na przykład z iluminatami, którzy odrzucali alchemiczne idee i mistycyzm różokrzyżowców. Odrodzenie zainteresowania okultyzmem w XIX wieku dało ruchowi nowy impuls. Powstały nowe zakony, w tym amerykańskie odłamy, takie jak The Rosicrucian Fellowship w Seattle (1909) oraz The Ancient and Mystical Order Rosæ Crucis (AMORC) w Nowym Jorku (1915). Obie organizacje istnieją do dziś, przyjmując zarówno kobiety, jak i mężczyzn.

Fotografia nr 6

Na ilustracji pochodzącej z różokrzyżowego manuskryptu z 1785 roku, postać Sophii, uosobienia Mądrości wyłania się z gęstej sieci znaków alchemicznych. Obraz ten stanowi wyraźny przykład tego, jak złożony i rozwinięty stał się język symboli stosowany przez różokrzyżowców.

Zdjęcie

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #okultyzm #religa #wiara #tajemnice #occulto

10

Demoniczne kulty, orgie, ofiary z ludzi i ich związek z ludźmi bez napletka

20

Były premier Izraela Ehud Olmert...x.com

...w wywiadzie na żywo w CNN nazwał rzeczy po imieniu.

http://x.com/DrLoupis/status/1852001555949519266

„Prawdziwym wrogiem, którego mamy, nie jest Iran... nie jest Hezbollah... nie jest Hamas”.

„Prawdziwy wróg pochodzi z wewnątrz, z mesjanistycznych, szalonych, ekstremalnych grup Izraelczyków... Rząd... Netanjahu”.


""“ The REAL enemy that we have is not Iran…is not Hezbollah….Is not Hamas. The real enemy is from the within, the messianic, crazy, extreme groups of Israelis…The government…Netanyahu ”""

A dokładniej chodzi o to że psychicznie chorzy Talmudyczni "mędrcowie" dążą do wywołania III Wojny Światowej, która potrzebna jest do wypełnienia się ich chorego antyludzkiego proroctwa, aby mógł przyjść ich wyczekiwany mesjasz. Antyludzkiego? Tak, bo albo wszystko i wszyscy będą koszerni - klękną przed Bestią - albo zostaną zabici.

Szach, mat pejsate skurwysyny.

Zdjęcie

#talmudyczniskurwystynowie

#talmud

#zydzi

#chorzypsychicznie

#religijnepojeby

#satanizm

#okultyzm

#kabala

#nwo

#antychryst

#multikulti

#IIIwojnaswiatowa

#proroctwo

#mesjasz

#judaizm

#shitzrael

#izrael

10

Okult w sztuce.canadianpatriot.org

Dwa ciekawe teksty.

Pierwszy masakruje Hipisów - jako ofiary psy-op. To co tam jest opisane zmieniło moje wyobrażenie o tym jak kształtowały się lata 60 w USA i cały ten ruch antywojenny / rewolucja seksualna / rewolucja narkotyków itp.

http://canadianpatriot.org/2023/12/13/meet-the-artists-behind-the-artists-from-the-doors-and-crowley-to-lady-gaga-and-abramovic/

Drugi tekst - pokazuje kto macza paluszki w popkulturze dzisiejszej. Crowley i jego magia jest tam wszechobecny

http://www.philosophyforlife.org/blog/crowleys-children

#okultyzm

6

Synagoga Szatana - żydowsko-syjonistyczno-satanistyczny spisek rozłożony na czynniki pierwsze.

Okazuje się że "królicza norka" wiedzie do świata psychopatów, "wybrańców boga", czcicieli Lucyfera.

Niesamowity zbiór wypowiedzi, pełnych buty, megalomani oraz niesmacznie przerośniętego ego.

Indoktrynacja od najmłodszych lat, że żydzi są nadludźmi. To daje efekty w późniejszym życiu o czym

nie-żydzi mają okazję słyszeć, widzieć lub poczuć na własnej skórze. I nie mam tu na myśli straszenia śmiesznym wyświechtanym, wręcz zdewaluowanym słowie wytrychu #antysejsmityzm . Dziś śmiało można stwierdzić iż globalny spisek jaki dziej się na naszych oczach jest spiskiem

żydowsko-syjonistyczno-satanistycznym przeciwko wszystkim "podludziom" - nie-żydom, gojom.

http://www.bitchute.com/video/umtwZpvjRQxN/

http://theserapeum.com/



#praktykaspiskowa

#zydowskispisekprzeciwkoludzkosci

#syjonistycznysatanizm

#satanisci

#satanizm

#lucyfer

#lucyferianie

#nwo

#covid19

#masoni

#masoneria

#okultyzm

#preparatweksperymentalnejfazie

#znamiebestii

#bestia

#hellzrael

#shitzrael

#zydzi

#zyd

#syjonizm

9

Powracam ponownie do tematu czarownic w ramach tagu #occulto, tym razem chciałbym trochę poruszyć kwestię magii seksualnej. Krótki wpis prezentuje pewien sposób postrzegania tego co zespala ciało i ducha przez pryzmat współczesnego okultyzmu. Dodam jeszcze, że tego rodzaju wpisy mają charakter popularno-historyczny i nie są w stanie w tej ograniczonej formie oddać całego spektrum zależności i idei im przyświecającym. Zapraszam do zapoznania się z sekretami świątyni Afrodyty.

#historia #ciekawostki #filozofia #kultura #obrazy #okultyzm #magia #occulto

Czarownica żyje ze świadomością tego, co subtelne i niewidzialne. Jednym z jej najstarszych sekretów jest wykorzystanie energii erotycznej, cielesnej i zmysłowej. Pierwszym w świecie zachodnim, który przeniósł wschodnią tantrę (w skrócie duchowość przez ciało) był otoczony mroczną sławą Aleister Crowley. Tantra narodzona na wschodzie Euroazji wykorzystuje tabu jako środek do osiągnięcia oświecenia. Współdziała z ideą niedualności, czyli próbie osiągnięcia prawdziwej jedności za pomocą duchowej transformacji. W tej gałęzi magii energia przepływa przez ciało z intencją zjednoczenia się z partnerem w jedno istnienie. Proces ten symbolizować ma jedność boga i bogini.

Fotografia nr 1, Vali Myers, Australia, 1980 rok

Opis: Ludzie i zwierzęta w formie syntezy są częstymi tematami w sztuce Vali Myers. Obraz ten ucieleśniała istotę, którą przedstawia wyzwolenie, jedność z naturą oraz wywrotowa seksualność. Autorka jest osobą dość radykalną i wywrotową. Jej sztuka może być wielce kontrowersyjna, jednocześnie nie jest tożsama z zoofilią, jeśli by ktoś się zastanawiał. Bliżej jej do „dzikiej seksualności”.

Zdjęcie

Magia seksualna w swojej najprostszej formie jest połączeniem wizualizacji oraz intencji z podnoszeniem energii seksualnej. W tym nurcie energia seksualna jest energią życiową; jest energią całego stworzenia, ponieważ całe życie pochodzi z seksu. Czarownice nie odwracają głowy od tego starożytnego rytuału, ale szanują go jako odzwierciedlenie boskiej mocy natury. Czarownica stoi w świątyni bogini miłości i seksu, odsuwając zasłonę i wzywając starożytną pieśń erotyki do zamanifestowania się poprzez ciało. Moc i magia czarownicy nie znajdują się poza nimi. To właśnie z tego powodu energia seksualna jest tak potężna, gdyż nie jest zależna od żadnych zewnętrznych okoliczności. Jest czymś, co czarownica może wyczarować, wzmocnić i udostępnić.

Fotografia nr 2, Penny Slinger, „Sue in the Bath”, Anglia/Stany Zjednoczone, 1969 rok

Opis: Artystka opisuje wannę jako jedno ze swoich ulubionych płócien. Zdolność Slinger do otwierania kobiecej duszy i ujawniania seksualności oraz kreatywności wywarła duży wpływ na wiele późniejszych artystek feministycznych.

Zdjęcie

W swojej filozofii Crowley niejako połączył własną definicję magii z praktykami starożytnego Wschodu cechującymi się energią seksualną. Celowo za pomocą używania substancji działających na umysł dokonuje zmiany stanu świadomości, aby podzielić się ze światem swoim nurtem magii seksualnej. Patrząc wstecz, czy to w starożytne manuskrypty, czy nawet współczesną literaturę możemy znaleźć tego liczne przykłady.

Fotografia nr 3, Juliana Huxtable, „Untitled in the Rage (Nibiru Cataclysm)”, Stany Zjednoczone, 2015 rok

Opis: Juliana tworzy portrety seksualności wykraczające poza zgodność i tożsamość płciową. Prezentuje wizje niebiańskiego spotkanie między spekulacyjną planetą Nibiru a Ziemią.

Zdjęcie

Jednym z nich jest substancja wpływająca na umysł była to tzw. latająca maść, której historia sięga XIV wieku. Kiedy to mówiono, że grupy europejskich czarownic zbierały się i oddawały rytuałom z diabłem. Czarownice rzekomo namaszczały się preparatami ziołowymi, aby zostać opętanymi przez magiczny i erotyczny prąd, który pozwalał im również latać. Mówi się, że nakładały maść na błonę śluzową pochwy za pomocą rączki miotły. Co miało być jednym z powodów dla których mogły latać i często były przedstawiane jako latające na miotłach (ujeżdżające miotły).

Fotografia nr 4, Salvador Dali, „Suita Faust: Witcheswith Broom”, Hiszpania, 1968 rok

Opis: Interpretacja czarownic z Noc Walpurgii (V akt opery Faust) podczas sabatu, gdy Mefistofeles zachęca Fausta do hulanki i rozpusty. Dali na nowo wyobraża sobie tę scenę z miękkimi i uwodzicielskimi czarownicami szybującymi po złotej bryzie.

Zdjęcie

Inne wpisy o czarownicach:

Córki nocy, czyli o czarownicach słów kilka

Część I http://lurker.land/post/ehwt7ycmaahv

Część II http://lurker.land/post/6cahhpld6o3v

Część III http://lurker.land/post/jnrjlsnw7woi

8

#wiara #satanizm #okultyzm #zbawienie

Większość ludzi uważa, że kultywowanie przesądów, hallowen, kierownie się horoskopami czy pójście do wróżki to w końcu nic takiego , to żaden okultyzm. Ale z drugiej strony twierdzą, że będą zbawieni bo rodzice ich ochrzcili, byli parę razy w koście jak było spotkanie rodzinne i jakiś kościół pozwedzali. Praktykują wiligilię czy wielkanoc. Przecież alternatywnym bożkom większą cześć oddają. A pierwsze przykazanie brzmi :

""Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną" .

11

Prezes WEF w otoczeniu okultystycznych symboliwolnemedia.net

Klaus Schwab to światowej sławy ekonomista, założyciel i prezes Światowego Forum Ekonomicznego. To on w Davos ogłosił Wielki Reset. Przyglądając się poniższemu zdjęciu Klausa Schwaba, zauważysz, że jego „szata”…
Cały wpis tutaj:
https://wolnemedia.net/prezes-wef-w-otoczeniu-okultystycznych-symboli/
#okultyzm #schwab #wielkireset #polityka

18

WeTransfer promuje satanizmm.pch24.pl

Chciałem właśnie wysłać jakieś pliki i co zobaczyłem na stronie wetransfer? Wielki ryj Mariny Abramovic, psychicznie chorej wiedźmy robiącej obrzydliwe "happeningi"
https://m.pch24.pl/torun-modlitewny-protest-pod-centrum-sztuki-wspolczesnej-za-dusze-mariny-abramovic-i-polske/
#marinaabramovic #abramovic #satanizm #okultyzm

5

Okultystyczne symbole wokół nas. Satanizm czai się wszędzie!mariowka.sluzki.opoka.org.pl

#okultyzm #satanizm #lucyferianiz #masoneria #lewactwo

We współczesnym świecie, w którym rośnie zainteresowanie fałszywą mistyką New Age wzrasta również moda na noszenie amuletów i talizmanów. Są one traktowane jako fetysze , tzn. wierzy się, że w jakiś niewytłumaczalny sposób pomagają one w zdobyciu nieznanej mocy lub w powiększeniu dóbr materialnych; przynoszą szczęście lub wpływają na zdrowie człowieka. Kościół naucza, że wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Podkreśla przy tym, że jest również naganne noszenie amuletów.

Należy pamiętać, że wszystkie symbole mają swój kontekst cywilizacyjny. Związane są z pewną kulturą i z wierzeniami, zatem korzystanie z nich utożsamia noszącą je osobę z określonym światopoglądem. W większości przypadków ludzie nie identyfikują danego amuletu i nie potrafią odczytać właściwie jego znaczenia. Dla wielu jest on po prostu modnym emblematem znakiem, który nie niesie z sobą żadnych treści. Nie są oni świadomi, że wiele talizmanów przeniknęło z pogańskich wierzeń, inne egzystowały jako symbole sekt albo symbole walki z chrześcijaństwem. Trzeba zatem uświadomić sobie, jakie są znaczenia danych symboli, by bezwiednie nie popularyzować ich w swoim środowisku oraz by umieć ostrzegać przed nimi innych.

Oto kilka przykładów, które pojawiają się w naszym codziennym życiu, natomiast często nie jesteśmy świadomi ich prawdziwego przesłania:
http://www.mariowka.sluzki.opoka.org.pl/refl8.htm

5

„Halloween to idiotyzm, będzie zakaz zabaw”tvp.info

#hallowen #okultyzm
„Halloween to idiotyzm”, „podczas gdy my liczymy łóżka w szpitalach dla chorych na Covid–19, są kretyni, którzy szykują się do obchodów”– tak szef władz włoskiego regionu Kampania Vincenzo De Luca wytłumaczył swoją decyzję o zakazie zabaw w nocy 31 października.

Ciekawe jak tam u nas będzie wyglądała promocja tego okultystycznego rytuału? Będzie wyjątek od koronawirusa?

7