Rosyjski sąd potwierdził zatopienie Moskwy przez Ukrainępl.belsat.eu

http://pl.belsat.eu/91209896/rosyjski-sad-potwierdzil-zatopienie-moskwy-przez-ukraine

Rosyjski sąd wojskowy przyznał, że okręt flagowy Floty Czarnomorskiej został w 2022 roku trafiony ukraińskimi rakietami. Opublikował też liczbę zabitych i zaginionych.

Royal Navy śledziła rosyjski konwój na kanale La Manche

Krążownik rakietowy Moskwa zatonął 14 kwietnia 2022 roku w rejonie Wyspy Węży na Morzu Czarnym. Zgodnie z oficjalną wersją na jednostce doszło do pożaru, który doprowadził do wybuchu amunicji. Z kolei strona ukraińska podała wtedy, że jednostka została trafiona dwiema rakietami przeciwokrętowymi Neptun.

Rosyjski niezależny portal Mediazona poinformował wczoraj, że Drugi Zachodni Wojskowy Sąd Okręgowy w Moskwie opublikował wydany zaocznie wyrok w sprawie zatonięcia krążownika. Za zatopienie krążownika Moskwa i fregaty Admirał Essen zaocznie skazany na dożywocie został dowódca 406. Brygady Artyleryjskiej Marynarki Wojennej Ukrainy, któremu zarzucono wydanie rozkazu uderzenia rakietowego. Moskiewski sąd postanowił też nałożyć na ukraińskiego oficera karę w wysokości 2,2 miliarda rubli - około 104 miliony złotych.

Z materiałów opublikowanych na stronie sądu można się też było dowiedzieć, że “w wyniku wybuchu, pożaru i zadymienia zginęło 20 członków załogi krążownika, 24 marynarzy odniosło obrażenia różnego stopnia. Kolejnych 8 osób zaginęło bez wieści, w tym podczas walki o ocalenie okrętu, która trwała ponad sześć godzin”.

Z kolei w wyniku ostrzału fregaty Admirał Essen ranny został jeden marynarz – ujawnił sąd.

Po zauważeniu wyroku przez niezależne media, komunikat został usunięty ze strony sądu. Oznacza to, że Rosja oficjalnie nie zmieniła swojej wersji zatonięcia krążownika.

Piotr Jaworski, belsat.eu wg Mediazona, mil.in.ua

#wojna #ukraina #rosja #rosjatostanumyslu

8

SZOSZONY ZAMARZAJĄ! - Pilna pomoc Polski dla Ukrainy. Decyzję podjął premier Tusk. „W obliczu dramatycznej sytuacji”nczas.info

Zdjęcie

Szef rządu warszawskiego premier Donald Tusk podjął decyzję o skierowaniu pilnej pomocy do Kijowa. Do stolicy Ukrainy trafią generatory i nagrzewnice. „Agregaty i nagrzewnice pomogą ludności cywilnej w przetrwaniu zimy” – informuje resort.

„W obliczu dramatycznej sytuacji na Ukrainie, gdzie blisko 60 proc. Kijowa pozostaje bez prądu, decyzją Premiera Donalda Tuska na Ukrainę trafią urządzenia chroniące ludność cywilną przed skutkami mrozów” – przekazano w komunikacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

„379 generatorów prądu oraz 18 nagrzewnic z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Ze środków unijnych przekazane zostanie kolejne 447 generatorów prądu. Pomaga także Warszawa, która przekazuję 90 generatorów. Transporty ruszają do ukraińskich miast już dziś” – poinformował resort.

MSWiA przekazało, że cała operacja logistyczna została zaplanowana na kilka najbliższych dni, a flota łącznie kilkunastu ciężarówek rozpocznie dostawy już piątek. Pierwszy transport, składający się z czterech samochodów, wyruszy w piątek z magazynów w Leśmierzu w województwie łódzkim.

Kolejne etapy zaplanowano na początek przyszłego tygodnia. W poniedziałek z Kamienicy Królewskiej pod Gdańskiem wyjedzie 10 ciężarówek, a we wtorek z tego samego punktu wyruszy kolejnych pięć pojazdów. Ostatnia z zaplanowanych na ten tydzień grup samochodów wyjedzie w środę z Lisowic w okolicach Wrocławia.

Równolegle, w ramach mechanizmów europejskich, Polska koordynuje przekazanie kolejnych 447 generatorów prądu. Wsparcie zaoferowało także miasto stołeczne Warszawa, które przekazało 90 agregatów. Transport sprzętu przekazanego przez Warszawę zapewni Państwowa Straż Pożarna.

Przypomnijmy, że w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że po wtorkowych atakach Rosji na obiekty energetyczne w Kijowie prawie 60 proc. budynków jest bez prądu, a około 4 tys. budynków pozostaje bez ogrzewania.

We wtorek mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko w rozmowie z AFP podał, że około 600 tys. osób opuściło Kijów od 9 stycznia, gdy zaapelował do mieszkańców o tymczasową ewakuację z miasta. Po zmasowanych rosyjskich atakach połowa budynków w Kijowie została pozbawiona ogrzewania – dodał.

http://nczas.info/2026/01/23/pilna-pomoc-polski-dla-ukrainy-decyzje-podjal-premier-tusk-w-obliczu-dramatycznej-sytuacji/

#Polska #ukraina

9

RUSKIE ZŻERAJĄ ONUCE Z GŁODU - Miliard z zamrożonych pieniędzy? Putin odpowiada na inicjatywę Trumpakresy.pl

Władimir Putin zadeklarował gotowość przekazania miliarda dolarów z rosyjskich aktywów zamrożonych w USA na Radę Pokoju Donalda Trumpa oraz udział w finansowaniu odbudowy po wojnie na Ukrainie. Propozycja pojawiła się w kontekście rozmów o ewentualnym włączeniu Rosji do tej inicjatywy.

Prezydent Rosji Władimir Putin poinformował, że Moskwa jest gotowa przeznaczyć 1 mld dolarów z rosyjskich aktywów zamrożonych w Stanach Zjednoczonych na inicjatywę Donalda Trumpa pod nazwą Rada Pokoju.

Jednocześnie zadeklarował możliwość przeznaczenia dodatkowych środków na odbudowę po wojnie na Ukrainie. Wypowiedź padła w kontekście rozważanego udziału Rosji w projekcie zaproponowanym przez prezydenta USA.

Donald Trump ogłosił powołanie Rady Pokoju jako forum mającego zajmować się rozwiązywaniem konfliktów międzynarodowych. Początkowo inicjatywa dotyczyła sytuacji na Bliskim Wschodzie, jednak później jej mandat został rozszerzony na inne konflikty, w tym wojnę na Ukrainie. Zgodnie z założeniami, stali członkowie rady mieliby wnieść wkład finansowy w wysokości 1 mld dolarów każdy.

Władimir Putin potwierdził, że Rosja analizuje zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju. W tym kontekście wskazał, że wymagany wkład finansowy mógłby zostać pokryty z rosyjskich środków zamrożonych w USA. Dodał również, że pozostała część tych aktywów mogłaby zostać przeznaczona na odbudowę terytoriów zniszczonych w wyniku działań wojennych po zawarciu porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.

Rosyjski przywódca odniósł się do tej kwestii także podczas rozmów z przywódcą Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem, podkreślając gotowość wykorzystania zamrożonych środków w ramach międzynarodowych inicjatyw politycznych. Zapowiedział, że temat ten zostanie poruszony podczas planowanych rozmów z wysłannikami Donalda Trumpa.

Z dostępnych informacji wynika, że deklaracje Putina dotyczące odbudowy odnoszą się do obszarów objętych działaniami wojennymi, w tym terenów znajdujących się obecnie pod rosyjską kontrolą. Przeznaczenie zamrożonych rosyjskich aktywów na takie cele oznaczałoby faktyczne odblokowanie części środków i ich ponowne włączenie do obiegu gospodarczego Rosji.

http://kresy.pl/wydarzenia/miliard-z-zamrozonych-pieniedzy-putin-odpowiada-na-inicjatywe-trumpa/

#rosja #putin #usa #trump #ukraina

6

ZASKOCZENIE? - Ukraińcy tworzą poradnik, jak donosić na Polaków. Pomoże resort Żurkanczas.info

Ukraińscy dyplomaci, przy wsparciu polskiego wymiaru sprawiedliwości pod batutą Waldemara Żurka, pracują nad instrukcją dla obywateli Ukrainy mieszkających nad Wisłą. Dokument ma pokazywać krok po kroku, jak donosić na Polaków. Oficjalnie chodzi o „radzenie sobie z rosnącą falą nienawiści i aktami agresji”.

Wasyl Bodnar, ambasador Ukrainy w Polsce, zapowiedział w serwisie mezha.net, że już za kilka tygodni światło dzienne ujrzy specjalny przewodnik. Jego celem – jak głosi oficjalna propaganda – jest edukacja obywateli Ukrainy w zakresie ich praw oraz metod obrony w sytuacjach kryzysowych.

W praktyce chodzi o donoszenie na Polaków. W poradniku będzie krok po kroku opisane, jak reagować i jakie kroki prawne podjąć w przypadku spotkania się z „wrogością”.

„Z naszej strony pracujemy nad stworzeniem poradnika dla obywateli Ukrainy, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych, w przypadku nienawiści lub przejawów agresji, ponieważ wiele osób nie wie, jak się bronić w ramach polskiego prawa” – wyjaśnia ambasador Bodnar.

Ukraiński ambasador ujawnił, że w tworzeniu poradnika będą pomagać prawnicy współpracujący z polskim wymiarem sprawiedliwości.

Bodnar kreśli narrację, że decyzja o stworzeniu poradnika to pokłosie obserwowalnej zmiany nastrojów społecznych. Polacy coraz mniej akceptują przywileje nadane przez Polsce Ukraińcom po rosyjskiej agresji.

Sprawę skomentował Paweł Usiądek z Konfederacji. „Jeśli Polacy pytają, kto finansuje leczenie, edukację i świadczenia dla cudzoziemców, to nie jest mowa nienawiści. To elementarna debata o funkcjonowaniu państwa. Tymczasem zamiast rozmowy o granicach solidarności, powstaje narracja, w której Polacy mają być potencjalnym zagrożeniem, a cudzoziemcy grupą wymagającą szczególnej ochrony i instruktażu” – pisze.

„Ten przypadek pokazuje szerszy problem. Polska z kraju goszczącego i pomagającego staje się przestrzenią, w której cudzoziemcy są systemowo chronieni przed społeczną krytyką, a obywatele są moralnie dyscyplinowani i straszeni etykietą „nienawiści”. Tą sama drogą szła wielka Brytania. Skończyło się bezkarnością gangów pedofilskich, których nie chciała ścigać nawet policja, obawiając się zarzutów o rasizm. Jeśli państwo nie zacznie jasno stawiać granic, nie odzyska kontroli nad polityką migracyjną i nie przywróci równowagi między prawami gości a prawami własnych obywateli, napięcia będą tylko narastać. Poradniki tego nie rozwiążą” – dodaje Usiądek.

http://nczas.info/2026/01/22/ukraincy-tworza-poradnik-jak-donosic-na-polakow-pomoze-resort-zurka/

#Polska #ukraina #zurek

22

Biologiczny ojciec bez praw. Jego dziecko trafi na Ukrainę przez bierność państwa.

Historia 42 letniego Sebastiana z Raciborza pokazuje brutalną prawdę o polskim prawie rodzinnym. Mężczyzna, który jest biologicznym ojcem dziecka, został przez system zepchnięty na margines, pozbawiony kontaktu z córką i możliwosci obrony swoich praw. Testy DNA jednoznacznie potwierdzają jego ojcostwo, a mimo to od ponad roku nie widział własnego dziecka. Państwo w tej sprawie stoi po stronie formalnej fikcji, a nie biologicznej i emocjonalnej rzeczywistości.

Matka dziecka wskazała jako ojca swojego nowego męża, a on podpisał się pod tym oświadczeniem. Prawo na to pozwala. Nie ma sankcji karnych, nie ma odpowiedzialności za świadome podanie nieprawdy w tak fundamentalnej sprawie jak ojcostwo. Adwokaci wprost przyznają, że kobieta może wskazać dowolnego mężczyznę, a biologiczny ojciec zostaje z niczym, dopóki nie przejdzie wieloletniej drogi sądowej. To systemowe przyzwolenie na krzywdę.

Pan Sebastian dowiedział się o narodzinach córki z mediów społecznościowych. Gdy rozpoczął walkę o dziecko, prokuratura przez ponad pół roku przetrzymywała sprawę, a on sam był traktowany wyłącznie jako świadek. Formalnie nie istnieje jako ojciec, więc nie ma prawa do informacji, decyzji ani kontaktu.

Najbardziej niepokojące są wypowiedzi matki dziecka. Wprost zapowiada wyjazd na Ukrainę, by uniemożliwić ojcu jakikolwiek kontakt z córką, nawet jeśli sąd potwierdzi jego ojcostwo. Prawo rodzinne okazuje się bezradne wobec takiego działania, a dziecko staje się narzędziem w sporze dorosłych.

W tej historii nie chodzi tylko o jednego mężczyznę. Chodzi o tysiące ojców, którzy zostali wyeliminowani z życia własnych dzieci przez wadliwe przepisy i urzędniczą obojętność. Biologiczne ojcostwo nie daje dziś realnej ochrony. Liczy się podpis, procedura i wygoda jednej strony. Dobro dziecka jest tylko hasłem, które znika w zderzeniu z praktyką. Państwo, które nie chroni prawa dziecka do obojga rodziców i prawa ojca do relacji z własnym dzieckiem, samo produkuje dramaty, frustrację i poczucie niesprawiedliwości

#polska #polacy #politka #politycy #politykaspoleczna #politykamiedzynarodowa #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski

15

Ukraińska spółka sięga po polskie „skarby”. Idzie po węgiel i metale ziem rzadkichnczas.info

Ukraińska spółka Coal Energy planuje uruchomienie wydobycia węgla na Górnym Śląsku oraz odzysk cennych metali ziem rzadkich. Surowiec ma trafiać głównie na eksport, wspierając ukraińskie fabryki i przemysł.

Coal Energy, spółka z ukraińskim kapitałem, która przed laty zarządzała dziesięcioma kopalniami w Donbasie, chce ponownie samodzielnie wydobywać.

Tym razem firma stawia na Polskę, a konkretnie na Górny Śląsk. Do tej pory holding działał u nas głównie jako dostawca usług dla sektora górniczego, ale teraz zamierza sięgnąć po własne zasoby. Przede wszystkim chce eksploatować złoża Bobrek-Miechowice. Prezes Wiktor Wiśniowiecki potwierdził, że przygotowania formalne są już na bardzo zaawansowanym etapie.

Spółka zamierza złożyć wniosek o koncesję na prace geologiczno-rozpoznawcze jeszcze w 2026 roku. Uzyskała już pozytywną opinię prawną, co oznacza, że firma ma realne szanse na uzyskanie wszystkich niezbędnych pozwoleń. Po uzyskaniu koncesji wydobywczej firma będzie mogła ubiegać się o komplet decyzji administracyjnych.

Ukraińcy nie planują masowej produkcji, lecz wydobycie węgla na stosunkowo niewielką skalę – od 12 do 25 tysięcy ton miesięcznie. Taka ilość surowca ma bez trudu znaleźć nabywców poza granicami Polski. Głównym kierunkiem eksportu ma być Ukraina, a konkretnie tamtejsi producenci cementu, cukru oraz ceramiki.

Coal Energy interesuje się także metalami ziem rzadkich. Wykorzystuje się je w produkcji elektroniki, samochodów elektrycznych oraz w sektorze zielonej energii. Polska, ze swoimi licznymi hałdami pogórniczymi, jest dla Ukraińców niezwykle atrakcyjnym terenem.

Choć ten kierunek jest obecnie na etapie wstępnych analiz, to w niedalekiej przyszłości może stać się głównym źródłem dochodu ukraińskiej firmy.

http://nczas.info/2026/01/21/ukrainska-spolka-siega-po-polskie-skarby-idzie-po-wegiel-i-metale-ziem-rzadkich/

#Polska #ukraina #wegiel

18

Brak kolegi @cziter2 a temat jego by dotyczył

Robert Naess, jeden z dyrektorów największego banku w regionie nordyckim, Nordea Bank, oszacował w dzienniku „Stavanger Aftenblad”, że od agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Norwegia zarobiła dodatkowo równowartość ok. biliona zł. W tym czasie przekazała Kijowowi pomoc w przeliczeniu wartą ok. 53 mld zł.

Źródłem nadzwyczajnych dochodów były przede wszystkim wysokie ceny gazu i ropy po ograniczeniu rosyjskich dostaw do Europy. Według wyliczeń Naessa w latach 2021–2025 Norwegia uzyskała ok. 3 bln mld koron dodatkowych wpływów w porównaniu z okresem 2016–2020. Na wzroście popytu skorzystała również państwowy sektor zbrojeniowy, w tym koncerny Nammo i Kongsberg Gruppen.

Pomoc Norwegii dla Ukrainy była zwiększana stopniowo. W 2022 r. wsparcie wyniosło ok. 10,7 mld koron, w 2023 r. – 19,1 mld koron, a w 2024 r. – 27 mld koron (ok. 10 mld zł). Dopiero w 2025 r. Stortinget zdecydował o wyraźnym zwiększeniu pomocy, zapisując w budżecie ok. 85 mld koron (ok. 32 mld zł). Łącznie Norwegia przeznaczyła na wsparcie Ukrainy ok. 142 mld koron (ok. 54 mld zł).

Dysproporcję między skalą zysków Norwegii a poziomem jej pomocy Ukrainie skrytykował redaktor naczelny czołowego duńskiego dziennika „Politiken” Christian Jensen. Jego zdaniem istnieje rozdźwięk między nadzwyczajnymi dochodami Oslo a wielkością wsparcia przekazywanego Kijowowi.

„Te liczby nie zgadzają się ani moralnie, ani politycznie, ani ekonomicznie” – ocenił Jensen w komentarzu dla norweskiego dziennika.

http://nczas.info/2026/01/18/norwegia-niezle-zarobila-w-wyniku-wojny-na-ukrainie/

#norwegia #ukraina #pieniadze #biznes #energia

9

„Na Ukrainie liczy się biznes, dziewiętnastowieczny, bez zasad”youtube.com

Zdjęcie

- o Ukrainie - państwie wielonarodowościowym

- jak Rosja może (i pewnie będzie) wykorzystywać nierozwiązaną kwestię banderowską

- o dokrtynie nacjonalistycznej - systematycznym rugowaniu resztek polskości ze Lwowa

- o skrajnie naiwnej polityce zagranicznej Polski

- o agenturze

- o skali korupcji

rozmawiają Zapałowski i Warzecha

http://www.youtube.com/watch?v=6z2pODsCBTM

#ukraina #politykamiedzynarodowa #gospodarka

10

Dramat w kijowskiej szkole. Nożownik zaatakował nauczycielkę i ucznia. 🗡️ 🇺🇦 😡o2.pl

❗Ukraińskie służby szybko ustaliły, że to był ruski sabotażysta ukraińskiego pochodzenia.❗

Napastnik miał w telefonie zapisane rozmowy z "wrogimi służbami specjalnymi".

Czternastolatek założył maskę, kask, oraz czarną koszulkę z napisem "Hitler Kaput". Uzbrojony w nóż, zaatakował swoją nauczycielkę oraz jednego z kolegów z klasy.

Zdjęcie

-----------------------------------------

http://www.o2.pl/informacje/dramat-w-kijowskiej-szkole-nozownik-zaatakowal-nauczycielke-i-ucznia-7242637850426336a

-----------------------------------------

#ukraina #przestepczosc #ruskapropaganda #banderyzm #niedojebaniemozgowe

6

#polska #rosja #ukraina

Ciekawe jakie to ważne wukraińskie dziedzictwo kulturowe można było zbudować w ciągu 70 lat na terenie gdzie w większości żyli Rosjanie i Tatarzy. Polaki też niech sie z siebie głupców nie robią.

6

To ideologia z Polski – Bodnar o odpowiedzialności Szuchewycza za Wołyń [+VIDEO]kresy.pl

W dniu 10 stycznia 2026 roku w Kanale Zero wyemitowano rozmowę z ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem, w której padły pytania o odpowiedzialność dowództwa UPA za zbrodnie na Polakach. Dyplomata odmówił jednoznacznego określenia Romana Szuchewycza jako zbrodniarza wojennego.

Na antenie Kanału Zero wyemitowano wywiad z ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem. Rozmowę przeprowadziła Arleta Bojke, a jednym z głównych tematów była kwestia zbrodni popełnionych na Polakach podczas wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz odpowiedzialność kierownictwa Ukraińskiej Armii Powstańczej.

W trakcie rozmowy prowadząca zapytała dyplomatę o postać Romana Szuchewycza, który był naczelnym dowódcą UPA i jest w Polsce uznawany za jednego z odpowiedzialnych za zbrodnie dokonane na ludności polskiej. Ambasador Ukrainy nie zgodził się na jednoznaczne określenie go jako zbrodniarza wojennego, argumentując, że jego odpowiedzialność nie została wystarczająco udokumentowana.

„Ja, jako Ukrainiec, jako ambasador potępiam zbrodnie na Polakach” – powiedział Wasyl Bodnar podczas rozmowy.

W dalszej części wywiadu Arleta Bojke zapytała wprost: „I przejdzie panu przez gardło, żeby powiedzieć, że Roman Szuchewycz jest zbrodniarzem wojennym?”. W odpowiedzi ambasador podtrzymał swoje stanowisko, odmawiając takiej kwalifikacji. Stwierdził, że przypisywanie odpowiedzialności Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi za zbrodnie na Polakach jest elementem narracji, którą określił jako ideologię rozpowszechnianą w Polsce.

„Nie, nie powiem tego, bo to musi być udowodnione na zasadzie dokumentów, a nie stworzonej ideologii, która jest promowana w Polsce, że Bandera, Szuchewycz i inni to są zbrodniarze. Pracujmy nad dokumentami” – powiedział.

Ambasador podkreślał, że strona ukraińska deklaruje gotowość do rozmów o trudnych kwestiach historycznych. W jego ocenie dialog powinien opierać się na źródłach archiwalnych i badaniach, a nie na ocenach, które – jak mówił – zostały sformułowane bez wystarczającej bazy dowodowej.

„Po naszej stronie jest otwartość, by rozmawiać o wszystkich zbrodniach, o wszystkich rzeczach, które były dokonane złe i dobre po obu stronach granicy dzisiejszej i żeby pokazać społeczeństwu, jak to wyglądało naprawdę, a nie tak, jak sobie napisał czy wymyślił” – dodał.

http://kresy.pl/wydarzenia/to-ideologia-z-polski-bodnar-o-odpowiedzialnosci-szuchewycza-za-wolyn/

#upa #banderowcy #mordercy #ludobojstwo #wolyn #ukraina #Polska

16

USA otrzymały dostęp do ukraińskich złóż litukresy.pl

Władze Ukrainy zdecydowały o przyznaniu praw do wydobycia litu z państwowych złóż inwestorom powiązanym z USA. Wśród nich znalazł się bliski współpracownik prezydenta Donalda Trumpa oraz spółka TechMet związana z amerykańską agencją rządową.

8 grudnia na Ukrainie ukraińska komisja rządowa przegłosowała listę inwestorów, którym przyznano specjalne prawa do wydobycia litu z kontrolowanych przez państwo złóż w obwodzie kirowohradzkim. Jak informuje „The New York Times”, jednym z inwestorów, którzy uzyskali zgodę, jest 81-letni miliarder Ronald S. Lauder, przyjaciel prezydenta USA, szef Światowego Kongresu Żydów i spadkobierca imperium kosmetycznego Estée Lauder. Już w czerwcu zeszłego roku donosiliśmy, że ukraiński rząd brał pod uwagę jego udział przy tworzeniu listy inwestorów.

Dostęp do złóż otrzymała również spółka energetyczna TechMet, której udziały należą częściowo do amerykańskiej rządowej agencji inwestycyjnej powołanej w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja komisji wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez Radę Ministrów Ukrainy, jednak według relacji cytowanych przez „NYT” ma to być jedynie kwestia czasu.

Złoża litu postrzegane są jako projekt długoterminowy, ponieważ konsorcjum musi najpierw przeprowadzić szczegółowe badania geologiczne, a następnie sfinansować infrastrukturę i sprzęt niezbędny do eksploatacji. Eksperci branżowi wskazują, że od momentu odkrycia złoża do rozpoczęcia wydobycia mija zwykle około 15 lat.

„NYT” zwraca uwagę, że decyzja Kijowa ma również wymiar polityczny i praktyczny. Administracja Wołodymyra Zełenskiego zabiega o wzmocnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi i o poparcie Donalda Trumpa w rozmowach dotyczących zakończenia wojny z Rosją. Gazeta opisuje te relacje jako transakcyjne, wskazując, że współpraca gospodarcza staje się jednym z elementów dialogu strategicznego.

W zeszłym miesiącu ukraiński rząd powołał Patricka Fragmana, byłego prezesa amerykańskiego koncernu Westinghouse, do rady nadzorczej państwowego giganta energetyki jądrowej Energoatom. Ruch ten został odebrany jako kolejny sygnał otwarcia Ukrainy na amerykańskie technologie i inwestycje, w tym w sektorach kluczowych dla bezpieczeństwa energetycznego i przemysłu.

W kwietniu 2025 roku USA i Ukraina podpisały memorandum o utworzeniu Funduszu Inwestycyjnego. Celem funduszu jest wspieranie odbudowy Ukrainy poprzez wykorzystanie środków pochodzących z wydobycia surowców mineralnych. Zyski z projektów przez 10 lat będą reinwestowane w kraju, a kluczowym założeniem jest rozwój sektora wydobywczego i infrastruktury z preferencyjnym udziałem inwestorów z USA.

Fundusz został formalnie uruchomiony w grudniu i rozpoczął działalność operacyjną. Planowany budżet to ok. 200 mln dolarów do końca 2026 r., z czego na start pochodzi około 150 mln dolarów kapitału początkowego.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/usa-otrzymaly-dostep-do-ukrainskich-zloz-litu/

#usa #ukraina #mineraly #bogactwo

19

#ukraina #rosja

Jak myślicie - kto wygra pojedynek na rozwalanie systemów energetycznych?

7

KALI UKRAŚĆ KROWĘ TO DOBRA RZECZ ALE KALEMU? - Zełenski: To sygnał i wyzwanie dla Warszawy i innychnczas.info

Zastosowanie przez Rosję rakiety balistycznej Oriesznik było ze strony Moskwy bardzo demonstracyjnym krokiem; jej uderzenie tuż u granic UE jest wyzwaniem dla Warszawy, Bukaresztu, a nawet Budapesztu – oświadczył w piątek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

– Ponownie użyto Oriesznika, tym razem przeciwko obwodowi lwowskiemu. To znów było demonstracyjne — bardzo blisko granic Unii Europejskiej. A to, z punktu widzenia użycia balistyki średniego zasięgu, jest takim samym sygnałem i wyzwaniem dla Warszawy, i dla Bukaresztu, i nawet dla Budapesztu, jak i dla innych stolic – powiedział Zełenski w codziennym nagraniu wideo.

Prezydent Ukrainy ostrzegł, że działania Rosji są cyniczne, gdyż nawet nie „próbuje ona wymyślić wiarygodnej przyczyny użycia takiej broni”.

– Potrzebny jest system wspólnych działań, system wspólnej obrony, który realnie działa. Czy mamy dziś taki system? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, bo w całej Europie istnieje ten sam dylemat — czy będą bronić jej stolicy (czy Europejczycy będą bronić swych stolic – PAP), jeśli (przywódcy Rosji Władimirowi) Putinowi coś uderzy do głowy – podkreślił Zełenski.

Wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer uznali po konsultacjach telefonicznych, że rosyjski atak pociskiem Oriesznik na Ukrainę to „eskalacja nie do zaakceptowania”.

Nieustanne ataki Rosji, w tym „wykorzystanie pocisku balistycznego średniego zasięgu Oriesznik na zachodzie Ukrainy” są nie do zaakceptowania – ocenili przywódcy, cytowani w komunikacie służb prasowych brytyjskiego rządu.

Jak podaje Downing Street, Starmer podkreślił, że „Rosja posłużyła się sfabrykowanymi oskarżeniami, by usprawiedliwić swój atak”.

Rosja określiła uderzenie jako odpowiedź na atak z wykorzystaniem dronów, jaki Ukraina miała przeprowadzić 29 grudnia 2025 roku na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim. Strona ukraińska zaprzeczyła, jakoby doszło do takiej operacji.

Według oceny CIA rezydencja Putina ani on sam nie byli celami ukraińskiego ataku dronami – podał dziennik „Wall Street Journal”.

Oriesznik jest pociskiem średniego lub średnio-dalekiego zasięgu (ang. IRBM – Intermediate Range Ballistic Missile, pocisk balistyczny średnio-dalekiego zasięgu). Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe – łącznie sześć, mających zdolność niezależnego naprowadzania na różne cele – choć w wojnie z Ukrainą stosowane są ładunki konwencjonalne.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zakwalifikowała atak z użyciem pocisku Oriesznik na infrastrukturę krytyczną w obwodzie lwowskim jako zbrodnię wojenną – poinformowała w piątek agencja Reutera.

Zgodnie z oceną strony ukraińskiej, atak miał na celu uszkodzenie infrastruktury krytycznej w czasie silnych mrozów. Jak wynika z oświadczeń przedstawicieli ukraińskiej administracji pocisk użyty do ataku był wyposażony w atrapy głowic, które spowodowały „niewielkie uszkodzenia budynków w przedsiębiorstwie państwowym w obwodzie lwowskim”.

Mimo to w Ukrainie stosowano w piątek odłączenia od dostaw energii elektrycznej bez wcześniejszych uprzedzeń, w reżimie awaryjnym. W Kijowie, w wielu dzielnicach, brakowało światła po ok. 12 godzin. Wielu mieszkańców nie miało też dostaw ciepła i bieżącej wody.

http://nczas.info/2026/01/09/zelenski-to-sygnal-i-wyzwanie-dla-warszawy-i-innych/

#zelenski #ukraina #rosja

6

Orbán: nie będzie potrzeby opuszczenia przez Unii Europejskiej, bo sama się rozpadniekresy.pl

Podczas konferencji prasowej w Budapeszcie premier Viktor Orbán ogłosił, że widzi koniec liberalnego porządku światowego i nadejście „ery narodów”, którą wiąże z prezydenturą Donalda Trumpa. Szef węgierskiego rządu zapowiedział również brak finansowego wsparcia dla Ukrainy, sprzeciw wobec unijnej polityki migracyjnej oraz obronę suwerennej polityki energetycznej Węgier.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Budapeszcie premier Węgier Viktor Orbán ocenił, że rok 2025 był momentem przesilenia w polityce międzynarodowej i wiązał tę zmianę z objęciem urzędu przez prezydenta USA Donalda Trumpa. „Rok 2025 był bardzo burzliwy i wszyscy widzieli, że pewna epoka w polityce międzynarodowej dobiegła końca. Inauguracja Donalda Trumpa była ostatnim ciosem dla starej ery” — rozpoczął swoją konferencję prasową premier Orbán. Dodał, że „poprzednia era to liberalny porządek światowy ze swoimi starymi zasadami, które zostały teraz obalone”, a nowy czas określił jako „erę narodów”.

W odniesieniu do wojny i sytuacji energetycznej premier podkreślał konieczność trzymania Węgier z dala od bezpośrednich zagrożeń konfliktu. Wskazał, że suwerenność państwowa w coraz większym stopniu zależy od zdolności do zapewnienia samowystarczalności energetycznej. Zaznaczył, że zwycięzcami nowej epoki będą państwa, które potrafią zapewnić tanią energię, posiadając odpowiedni łańcuch dostaw, infrastrukturę oraz silne firmy energetyczne. W tym kontekście krytykował działania instytucji unijnych, wskazując, że celem Brukseli jest odcięcie Węgier od dostaw rosyjskiej ropy i gazu, a węgierski rząd broni się przed tym zarówno na drodze prawnej, jak i politycznej, licząc na zakończenie wojny i zniesienie sankcji.

Orbán odciął się od finansowania działań na Ukrainie. „Węgry nie mogą rezygnować ze swoich celów rozwoju gospodarczego. Do tego potrzebujemy pieniędzy, a mamy je, jeśli nie dajemy ich innym, więc nie dajemy naszych pieniędzy Ukrainie, więc będziemy mieli pieniądze” — powiedział Viktor Orbán. Podkreślił też, że „nie dajemy im też pożyczki, ponieważ wszyscy wiedzą, że Ukraińcy jej nie spłacą”.

Odpowiadając na pytania o politykę migracyjną, powiedział: „Węgry nie zaakceptują tego, by Bruksela mówiła nam, z kim mamy żyć. Budapeszt nie zaakceptuje, by Bruksela mówiła nam, z kim nie możemy żyć”. Zwrócił uwagę, że w innych krajach „wymiana ludności już się rozpoczęła” i że potrzeba było wiele determinacji, aby utrzymać dotychczasowy kurs mimo presji i kar ze strony instytucji unijnych. Ocenił jako absurd sytuację, w której Węgry muszą płacić milion euro dziennie za niewpuszczanie „migrantów”.

W części poświęconej Unii Europejskiej premier został zapytany o możliwość wyjścia Węgier ze Wspólnoty na wzór Wielkiej Brytanii. Wskazał, że „brytyjska decyzja była odważna, bo kraj zdecydował o przywróceniu pełnej suwerenności”, ale uznał ją za niekorzystną dla Europy Środkowej, ponieważ Londyn był sojusznikiem przeciwko siłom dążącym do federalizmu. Zastrzegł, że Węgry „nie są jednak tak dużym krajem i mocarstwem nuklearnym, by decyzja Brytyjczyków była odpowiednia” dla Budapesztu. „Może jednak nie będzie potrzeby opuszczania UE, bo sama się rozpadnie” — ocenił. Zaznaczył zarazem: „Wyobrażam sobie naszą przyszłość w Unii Europejskiej, przy prowadzeniu suwerennej polityki zagranicznej i suwerennej polityki gospodarczej”.

Rozwijając ten wątek, Orbán ocenił, że Unia może ulec dezintegracji i pogrążyć się w chaosie przywódczym, o ile nie dojdzie do restrukturyzacji, której oczekują niektóre państwa członkowskie. „Członkostwo w UE to ważna szansa, ale gdybyśmy ugrzęźli w tym jednej wspólnocie, to byśmy przepili sok. Ma sens utrzymywać jak najlepsze relacje ze wszystkimi kontynentami, w tym z Ameryką, Rosją, Chinami, światem arabskim i światem tureckim” — powiedział. Podkreślił, że „można prowadzić rozsądną politykę w Brukseli jako członek UE tylko wtedy, gdy jest się suwerennym”, a przyszłość Węgier widzi w ramach Unii Europejskiej i NATO, przy zachowaniu suwerennej polityki zagranicznej i gospodarczej.

Premier odniósł się także do sytuacji w Wenezueli, którą powiązał z nową konfiguracją geopolityczną i polityką energetyczną Stanów Zjednoczonych. „To jest nowy język, to jest język, którym świat będzie mówił w przyszłości. Szacuję, że wraz z Wenezuelą Stany Zjednoczone mogą kontrolować 40-50 procent światowych rezerw ropy naftowej, co jest siłą zdolną do znacznego wpływania na cenę energii na rynku światowym” — stwierdził. Dodał, że USA potrzebują tańszej energii dla programu ogłoszonego przez prezydenta USA i że jest to dobra wiadomość dla Węgier, ponieważ dostrzega szansę na korzystniejszą sytuację energetyczną.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/europa-srodkowa/orban-nie-bedzie-potrzeby-opuszczenia-przez-unii-europejskiej-bo-sama-sie-rozpadnie/

#orban #wegry #ue #ukraina

7

PO CO GADAĆ O KORUPCJI? - Doniesienia ws. planu pokojowego dla Ukrainy. Ten zapis zniknął pod naciskiem Kijowanczas.info

Zdjęcie

Poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Grzegorz Płaczek zwrócił uwagę na skandaliczne kulisy negocjacji w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy. Kijów miał bowiem naciskać na usunięcie niewygodnych wymogów.

„W Polsce media uparcie milczą, Warszawa i Bruksela siedzą cicho – ale warto, żeby Polacy to usłyszeli” – ocenił Płaczek.

„Zgodnie z doniesieniami, które jako pierwszy opisał The Wall Street Journal, podczas prac nad amerykańskim planem «pokojowym» dla Ukrainy miało dojść do sytuacji kuriozalnej.

Zanim świat zobaczył pierwszy 28-punktowy projekt, w obiegu miała być klauzula o obowiązkowym audycie całej dotychczasowej międzynarodowej pomocy – audycie, który mógłby ujawnić nadużycia i korupcję na Ukrainie. Ukraina miała jednak naciskać, by ten zapis… usunąć. Następnie w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że zapis o audycie na Ukrainie został «zmiękczony» i został zastąpiony inną klauzulą – aż w końcu ZNIKNĄŁ z ostatecznej wersji ujawnionej opinii publicznej” – dodał poseł Konfederacji.

Zdaniem polityka ta sytuacja rodzi uzasadnione pytania. „Chodzi o elementarną uczciwość wobec podatników państw, które finansowały dotychczasowe wsparcie i o polską rację stanu” – wskazał.

„Jeśli kolejne miliony i miliardy mają dalej płynąć – na co naciska Warszawa – audyt i realna kontrola dotychczasowego wsparcia muszą być warunkiem! Tym bardziej, że w ostatnich miesiącach pojawiały się kolejne doniesienia o śledztwach i skandalach korupcyjnych na wysokich szczeblach na Ukrainie. Mówimy o setkach milionów dolarów. Polski rząd w tej sytuacji – niezależnie od opracowywanego planu pokojowego – powinien natychmiast postawić sprawę jasno: zero kolejnych przelewów do Kijowa bez audytu dot. dotychczasowej pomocy i bez mechanizmów kontroli nowych transz!” – ocenił Płaczek

„Bo inaczej politycy będą ludziom sprzedawać bajki o «wartościach», a rachunek – jak zwykle – zapłacą obywatele. Także Polscy. Jesteśmy suwerennym krajem, czy już całkiem nam polska władza odleciała?” – skwitował.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie na Ukrainie ujawniono proceder korupcyjny w sektorze energetycznym zakrojony na szeroką skalę. Wśród zamieszanych w niego są osoby z otoczenia Wołodymyra Zełeńskiego i najwyższych kręgów władzy.

Ponadto organy antykorupcyjne Ukrainy poinformowały o zarzutach wobec uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, która działała w Radzie Najwyższej tego kraju. Wśród podejrzanych jest pięciu deputowanych z partii Zełeńskiego. Zarzuty przedstawiono im w związku z uzyskiwaniem korzyści majątkowych dla deputowanych za „właściwe głosowania”.

http://nczas.info/2026/01/05/wstrzasajace-doniesienia-ws-planu-pokojowego-dla-ukrainy-ten-zapis-zniknal-pod-naciskiem-kijowa/

#korupcja #ukraina

12