Sommer: „Lekarze jak dzicz wpuszczona do marketu bez ochrony, wynoszą wszystko, co uda się im tylko złapać”x.com

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer skomentował kolejne doniesienia o gigantycznych zarobkach lekarzy z naszych pieniędzy. Skrytykował także postawę środowiska, którą porównał do „dziczy wpuszczonej do supermarketu bez ochrony”.

Sommer odniósł się do ogromnych zarobków lekarzy z naszych podatków, które wprowadzano rzekomo po to, by nie było, jak mówili lekarze, podatności na łapówki. W praktyce otrzymano efekt odwrotny od zamierzonego.

„Od lat piszę, że podwyższanie nierynkowych stawek, by nie było 'koniaczku i koperty’ zawsze prowadzi tylko do tego, że koperta będzie jeszcze grubsza, a koniaczek przynajmniej stuletni. Wyższe pensje dla urzędników czy lekarzy tylko zwiększają ich apetyty na łapówki, które też muszą być odpowiednio wyższe” – napisał na X Tomasz Sommer

Zdjęcie

http://x.com/1972tomek/status/2071906016178979086

Odniósł się też do wpisu użytkownika krzy.bocz., który zamieścił listę pokazującą, że lekarze zarabiali nawet ponad 300 tysięcy złotych miesięcznie.

„Najbogatsi lekarze w szpitalach wojewódzkich (czyli tylko część) w mazowieckim w 2025 r zarabiali nawet ponad 310 tys. miesięcznie. Czyli prawie 4 MILIONY rocznie! W jednym miejscu! Przy nich Kacprzyk to drobny cwaniaczek” – podkreślił internauta.

„Prawda o zarobkach lekarzy powoli wychodzi na jaw. Krucjatę w tej sprawie rozpocząłem rok temu. Kropla wydrążyła skałę” – skomentował Sommer.

Zdjęcie

Zdjęcie

http://x.com/1972tomek/status/2071986570626769025

Sommer mocno odniósł się też do mentalności polskich lekarzy, którzy dobrze wiedzą, że doją polskiego podatnika najbardziej na świecie. Postawił bardzo krytyczną ocenę dla ogółu środowiska.

„Wstyd powiedzieć, ale polscy lekarze zachowują się jak jakaś dzicz wpuszczona do supermarketu bez ochrony: wynoszą wszystko, co da się im tylko złapać. Tu potrzebna jest terapia moralna, choć jej skuteczność jest wątpliwa, bo u tych ludzi wszelkie zahamowania po prostu zniknęły” – stwierdził.

Zdjęcie

http://x.com/1972tomek/status/2071991106087076204

Kolejne szokujące zarobki wychodzą na jaw. To nie jest sprawa tylko jednego Dawida Kacprzyka z KO z warszawskiego szpitala. To sprawa całego środowiska. Tu warto przytoczyć wpis Michała Łenczyńskiego. Wskazał, że w woj. wielkopolskim 26 lekarzy zarabiało od 1 do 2 mln rocznie.

„Połowa z nich pracuje w Kaliszu. 2 tygodnie temu słyszeliśmy że Dawid Kacprzyk to jednostkowy przypadek. TAK dla jawności płac. TAK dla jawności WYDATKÓW publicznych z naszych podatków” – podkreślił Łenczyński.

Zdjęcie

http://x.com/BeautyMichal/status/2071994839776764354

http://nczas.info/2026/07/01/sommer-lekarze-jak-dzicz-wpuszczona-do-marketu-bez-ochrony-wynosza-wszystko-co-uda-sie-im-tylko-zlapac/

#lekarz #lekarze #szpital #szpitale #zarobki #patologia

15

„Ty j***ny mały gnoju”. Media piszą o ostrym spięciu Jędrzejewskiego z Kacprzykiem. Ujawniono treść notatki służbowejnczas.info

Zdjęcie

Co naprawdę działo się w Szpitalu Południowym w Warszawie? – to pytanie zadaje sobie dziś cała Polska. Media rozpisują się o kolejnych okolicznościach sprawy. Na jaw wyszła także notatka służbowa sporządzona przez Dawida Kacprzyka.

Po głośnym wywiadzie w Kanale Zero, jakiego Krzysztofowi Stanowskiemu udzielił był ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym dr Emil Jędrzejewski, media donoszą o notatce służbowej dotyczącej pewnego incydentu. Głos zabrał także Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR oraz były radny KO.

Były ordynator oddziału chirurgii w Warszawskim Szpitalu Południowym mówił w Kanale Zero m.in. o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, kierowanym przez byłego radnego KO Dawida Kacprzyka.

– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. I to jest sedno całego zamieszania – mówił dr Jędrzejewski.

– Ja muszę dopytać, ja wiem, że to już wybrzmiało, ale – no bo słowa mają znaczenie, pan jest inteligentną osobą, pan wie co to znaczy, co pan powiedział – pan powiedział, że Dawid Kacprzyk pana zdaniem odpowiada za to, że tam umierali ludzie – wtrącił dziennikarz.

– Tak – potwierdził lekarz.

– W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – relacjonował.

Jak ujawnił, miało też dochodzić do sytuacji, gdy pacjenci przyjęci na SOR umierali – nie dostając pomocy – a pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach, znajdując ich np. martwych w toalecie i wówczas wykonywali im tomografie.

Notatka służbowa

Między Emilem Jędrzejewskim a Dawidem Kacprzykiem miało dojść do incydentu, opisanego w notatce służbowej, do której dotarły media. Według „Gazety Wyborczej” zajście miało mieć miejsce we wrześniu 2025 r., po nocnym dyżurze na SOR. Autorem notatki jest Kacprzyk.

Według dokumentu sporządzonego przez ówczesnego koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym, Jędrzejewski miał kierować pod jego adresem wulgaryzmy i groźby, a nawet go popchnąć.

„Podczas drogi na odprawę przy windach na 1. piętrze na swojej drodze napotkaliśmy lek. Emila Jędrzejewskiego, który od razu po zobaczeniu nas zaczął mnie obrażać, wyzywać m.in. «ty j***ny mały gnoju», «za***ie cie k**wa», «ze mną zaczynasz»” – czytamy w cytowanej przez „Gazetę Wyborczą” notatce.

Sprawę zgłoszono do prokuratury, ale śledczy odmówili wszczęcia postępowania. Nie kwestionowali jednak relacji świadków.

Oświadczenie Kacprzyka

Dawid Kacprzyk odrzucił zarzuty przedstawione pod jego adresem przez byłego pracownika Szpitala Południowego dr. Emila Jędrzejewskiego. W oświadczeniu przekazanym w środę PAP przez pełnomocnika Kacprzyka, mec. Jacka Dubois, zapowiedział podjęcie kroków prawnych i skierowanie sprawy na drogę sądową.

Oświadczenie jest reakcją na wywiad, którego Jędrzejewski udzielił we wtorek Kanałowi Zero. Jak napisał Kacprzyk, w rozmowie padły pod jego adresem „informacje nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające dobre imię”.

„Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej. Uważałem, że wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące mojej osoby powinny być wyjaśniane w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań” – oświadczył.

Dodał, że wobec treści wypowiedzi Jędrzejewskiego „dalsze milczenie mogłoby zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji”.

Kacprzyk napisał, że „kategorycznie” sprzeciwia się wiązaniu go ze zdarzeniami, z którymi – jak podkreślił – „nie miał nic wspólnego”.

W oświadczeniu odniósł się do dwóch spraw przywołanych przez Jędrzejewskiego: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. Jak wskazał, w pierwszej sprawie prowadzone jest postępowanie karne, którego nie jest stroną. „Druga sprawa – o ile w ogóle miała miejsce – nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym” – napisał.

Według Kacprzyka twierdzenia formułowane przez Jędrzejewskiego „nie znajdują potwierdzenia w faktach”, a ich rzeczywistym skutkiem jest próba zdyskredytowania go w przestrzeni publicznej.

W swoim stanowisku odniósł się także do skargi, którą – jak przypomniał – Jędrzejewski złożył na niego w lipcu 2025 r. Kacprzyk podkreślił, że autor skargi „nie wskazał żadnego konkretnego, możliwego do zidentyfikowania przypadku medycznego zaniedbania”. Jak ocenił, pismo opierało się wyłącznie na ogólnych twierdzeniach. Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedział na zarzuty 15 sierpnia 2025 r., dlatego – jego zdaniem – nieprawdziwe są sugestie, że sprawa pozostała bez reakcji.

Kacprzyk odniósł się również do konfliktu między lekarzami SOR a Oddziałem Chirurgii. Przyznał, że część skarg pacjentów dotyczących funkcjonowania oddziału była uzasadniona. Jak wskazał, dotyczyły one m.in. sytuacji, gdy lekarze chirurgii nie stawiali się na konsultacje pacjentów kierowanych z SOR albo czas oczekiwania na ich przybycie przekraczał terminy określone w regulaminie szpitala.

„To właśnie takie zachowania lekarzy Oddziału Chirurgii oraz ordynatora tego Oddziału prowadziły do konfliktu z lekarzami SOR-u” – napisał. Dodał, że lekarze SOR, działając zgodnie z procedurami, mieli prawo oczekiwać niezwłocznych konsultacji chirurgicznych „przede wszystkim w interesie pacjentów”.

Na zakończenie oświadczenia Kacprzyk ocenił, że publicznie kierowane wobec niego zarzuty są „nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia”. Poinformował również, że podjął już działania prawne i sprawa zostanie skierowana do sądu.

Afera w Szpitalu Południowym

Wywiad z dr. Jędrzejewskim był kolejnym elementem afery, która wybuchła po publikacji portalu Zero.pl z 15 czerwca. Według ustaleń portalu Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym oraz radnego KO warszawskiego Ursusa, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku około 1,6 mln zł wynagrodzenia z pracy w placówkach medycznych. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu dwóch śledztw dotyczących Szpitala Południowego. Jedno dotyczy podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą pół miliona złotych, drugie – możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, w tym nieprawidłowości przy kwalifikowaniu pacjentów w ramach procedury triażu na SOR. Sprawą zajęła się również Naczelna Izba Lekarska.

W ubiegłym tygodniu Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, następnie złożył mandat radnego dzielnicy Ursus. Poinformowano także, że zwrócił szpitalowi część środków finansowych, które wcześniej zostały mu wypłacone. Pieniądze miały jednak z powrotem trafić do Kacprzyka, ponieważ szpital nie był w stanie ich odpowiednio zaksięgować.

W związku z doniesieniami dotyczącymi funkcjonowania placówki prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą Szpitala Południowego. Funkcję prezes zarządu objęła Aneta Gomółka-Siembora. Trwają również kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz, Narodowy Fundusz Zdrowia, Państwową Inspekcję Pracy oraz inne instytucje.

W środę prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski poinformował, że UODO przeprowadzi kontrolę dotyczącą ochrony danych osobowych w Szpitalu Południowym. Jak wskazał, ujawnione publicznie zarzuty dotyczące możliwych naruszeń przepisów RODO wymagają wyjaśnienia. Tego samego dnia Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu przeprowadzenie kontroli w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Południowego oraz w SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Według informacji przekazanych przez urząd wojewódzki, w latach 2024–2026 przeprowadzono już siedem kontroli funkcjonowania szpitalnych oddziałów ratunkowych w regionie. Według doniesień medialnych Kacprzyk pracował także w Szpitalu Bródnowskim, gdzie w ciągu 125 dni miał przepracować 732 godziny, w tym ponad 290 godzin w samym marcu.

http://nczas.info/2026/06/25/ty-jny-maly-gnoju-media-pisza-o-ostrym-spieciu-jedrzejewskiego-z-kacprzykiem-ujawniono-tresc-notatki-sluzbowej/

#kacprzyk #afera #szpital #lekarze #zarobki

8

KACPRZYK TO KLASA NIŻSZA W ZAROBKACH, 2800pln/H to rozumiem!

Pokłosie i ilość wątków pobocznych związanych z aferą w warszawskim Szpitalu Południowym zwiększa się z każdym dniem. Wielkie kontrowersje wzbudza temat zarobków lekarzy. Odrzucając na bok populizm wielu środowisk to tak zwyczajnie po ludzku w dobie problemów z finansowaniem służby zdrowia w oczach obywateli to zwykły ,,skok na kasę''.

Niedawno na Kanale Zero pojawił się wątek koszalińskiego lekarza zarabiającego wg. rozmówcy 2800 zł na godzinę!

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1014114151352724

#lekarze #zarobki #patologia

5

CHYBA POŚWIĘCĄ KACPRZYKA - Błyskawiczna akcja prokuratury Żurka. Były pracownik Szpitala Południowego przesłuchany jeszcze dziśnczas.info

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że według jego informacji były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski ma zostać w środę przesłuchany. Chodzi o medyka, który miał informować prezydenta Warszawy o nieprawidłowościach w placówce, a w szczególności na SOR.

W reakcji na zarzuty ws. funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie i udziału w nich Dawida Kacprzyka, które w Kanale Zero postawił były pracownik tej placówki dr Emil Jędrzejewski, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował we wtorek, że zwróci się w środę z wnioskiem do prokuratora generalnego o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających.

Lekarz stwierdził m.in., że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.

O zapowiadany przez Trzaskowskiego wniosek został zapytany w środę w RMF24 minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. Podkreślił on, że nie otrzymał jeszcze tego pisma, jednak „działania już są”.

Zaznaczył, że od rana jest „na gorącej linii” z prokuraturą i zapowiedział też spotkanie z prokurator nadzorującą śledztwo ws. Szpitala Południowego.

Poinformował również o rozpoczęciu „kwerendy” w prokuraturze. – Wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w tym szpitalu, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze – podał Żurek. Podkreślił, że działania w tym zakresie będą kompleksowe, a sprawy nie można lekceważyć.

Dodał też, że widział fragmenty wypowiedzi lekarza. Jak powiedział, jeszcze przed wejściem do studia w środę rano dostał informację, że lekarz „będzie dzisiaj przesłuchiwany”.

– Chciałbym, żeby jak najszybciej zabezpieczyć wszystkie dowody, które wskaże lekarz, bo ta jego wypowiedź była bardzo ogólna. Nie mogliśmy z niej dopatrzeć się jakiegoś konkretnego zdarzenia, ale oczywiście zakładam, że to była reakcja w mediach – ocenił Żurek. Jego zdaniem, jak lekarz „siądzie przed prokuratorem, to będzie miał konkretne dowody, wskaże osoby i będzie można to zweryfikować”.

– Nam zależy na tym, żeby dotrzeć do prawdy. Nie chodzi o to, żeby tego lekarza w jakiś sposób zastraszać, tylko żeby powiedział jak najwięcej. Natomiast dziwię się, że była ta zmowa milczenia i dopiero teraz takie rzeczy wychodzą, natomiast na pewno prokuratura zrobi wszystko, żeby do spodu to wyjaśnić – podkreślił.

Do tej sprawy odniósł się również w środę minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

– Ciężar gatunkowy tego, co mówił dr Jędrzejewski jest tak duży, że musi to być wyjaśnione. Chodzi o życie, zdrowie ludzi. Chodzi o to, czy te nieprawidłowości w szpitalu dotyczyły tylko kwestii finansowych, jak myśleliśmy do wczoraj, czy sięgały głębiej – podkreślił w Polsat News.

Wywiad z Emilem Jędrzejewskim miał związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Dwa śledztwa

W sprawie Szpitala Południowego w poniedziałek wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Dawid Kacprzyk w zeszły poniedziałek zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki została Aneta Gomółka-Siembora.

Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia.

Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.

W czwartek odbędą się dwie sesje rady Warszawy, na których radni wysłuchają informacji prezydenta miasta w sprawie sytuacji w Szpitalu Południowym.

Kacprzyk, według doniesień medialnych miał w ciągu zaledwie 125 dni wykazać 732 godziny świadczeń, pracując w Szpitalu Bródnowskim. Tylko w marcu miało to być ponad 290 godzin. Radni PiS sejmiku chcą zwołania w tej sprawie nadzwyczajnej sesji.

http://nczas.info/2026/06/24/blyskawiczna-akcja-prokuratury-zurka-byly-pracownik-szpitala-poludniowego-przesluchany-jeszcze-dzis/

#prokuratura #zurek #kacprzyk #szpital #lekarz #zarobki #patologia #koalicjaobywatelska #ko

14

Kolejny lekarz milioner. 4,3 mln zł w rok w czasie Wielkiej Histerii za szprycowanie, potem znowu ponad milion na roknczas.info

Zdjęcie

Radny z Zielonej Góry i lekarz pogotowia Robert Górski w 2021 roku zarobił ponad 4,3 mln zł z tytułu prowadzenia punktu szprycowania na koronkę. Dwa lata po Wielkiej Histerii jego dochody wyniosły około 6 mln zł. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przekonuje, że wielkie kwoty to efekt „wyczerpującej pracy”.

GW podało, że 37-letni Robert Górski od 2020 roku jest specjalistą medycyny ratunkowej. Pracuje w zielonogórskim pogotowiu.

Prowadzi także prywatną praktykę w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Jego dochody w 2021 roku przekroczyły 4,3 mln zł. W kolejnym roku zarobił 1,6 mln zł, a w ostatnich latach dochód roczny przekracza milion zł.

Jak przekonuje radny-lekarz, na te kwoty złożyła się „intensywna praca”.

– Niczego nie ukradłem, ciężko pracowałem – powiedział GW Górski i zapewnił, że za cały dochód odprowadził haracz dla państwa oraz pozytywnie przeszedł kontrole NFZ i fiskusa.

Lekarz podpisał umowę z NFZ i otworzył punkt szprycowania na koronkę. Z danych NFZ z 2021 roku wynika, że wykonano ponad 56 tys. ukłuć, co średnio daje 150 osób dziennie.

– Szczepiłem od rana do nocy – przekonywał i dodał, że pracował ponad 300 godz. miesięcznie, łącząc szprycowanie z dyżurami w pogotowiu, weekendami i nocnymi zmianami.

Twierdził też, że to przedstawiciele NFZ prosili go o masowe szprycowanie mieszkańców, a przede wszystkim nauczycieli.

– Nikt poza mną nie chciał tego zrobić. Trzeba było zaszczepić sporą liczbę osób, w krótkim terminie – przekonywał lekarz-radny.

NFZ inaczej przedstawia sprawę. Joanna Branicka, rzecznik lubuskiego oddziału NFZ przekazała, że w grudniu 2020 roku ogłoszono otwarty nabór dla podmiotów leczniczych. Wystarczyło wypełnić formularz i spełnić odpowiednie formalne wymogi.

Na szczeblu lokalnym działalność lekarza-radnego wywołuje już wątpliwości. W rozmowie z GW Dariusz Legutowski z KO podkreśla, że punkt szprycowania Górskiego funkcjonował na majątku miasta. Poseł KO Elżbieta Polak powiedziała z kolei, że w trakcie Wielkiej Histerii zwanej „pandemią” obowiązywały rzekomo zasady oszczędności i transparentności. Dodała, że należy zbadać dokładnie sprawę pod kątem weryfikacji czasu pracy lekarza i korzystania z gruntów miasta.

– Zarobki lekarzy wymknęły się spod kontroli, a tak być nie musiało – oceniła poseł Polak z KO i zaapelowała o natychmiastowe wprowadzenie narzędzi IT do kontroli czasu pracy i wynagrodzeń lekarzy w szpitalach.

Robert Górski to radny z komitetu byłego prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego. Ten przez lata współpracował z politykami PiS.

W 2019 roku lekarz oficjalnie poparł Łukasza Mejzę w wyborach do Sejmu, nazywając go „przyjacielem”.

http://nczas.info/2026/06/23/kolejny-lekarz-milioner-43-mln-zl-w-rok-w-czasie-wielkiej-histerii-za-szprycowanie-potem-znowu-ponad-milion-na-rok/

#lekarz #lekarze #zarobki #patologia #szczepienia

17

Ortopeda zarobił w rok ponad 3 mln zł bruttotermedia.pl

Zdjęcie

1,6 mln zł wynagrodzenia dla młodego lekarza na SOR-ze w 2025 roku szokuje, jednak nie jest to rekord. 32-letni ortopeda Michał Burczy zarobił w tym samym czasie 3 mln zł brutto, a więc ponad 2,6 mln zł na rękę.

Godzi on pracę lekarza ze stanowiskiem prezesem szpitala w Grójcu oraz dyrektora szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą.

– Dzisiaj rano pojechałem do Grójca, załatwiłem wszystkie pilne sprawy. Tam byłem o siódmej. Potem przybyłem do Nowego Miasta, również wykonałem sprawy bieżące, a potem byłem wezwany do starostwa, bo mamy teraz sesję akurat pod kątem szpitalnictwa. Rozmawialiśmy o tym i o komisji zdrowia, która mnie czeka za tydzień – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską Michał Burczy.

Na kwotę 2,6 mln zł składa się:

ponad 2,4 mln zł z indywidualnej praktyki lekarskiej,

około 161 tys. zł dochodu z umowy o pracę (między innymi jako prezes szpitala w Grójcu),

58 tys. zł dochodu z wynajmu należących do niego nieruchomości.

Jak podaje Wirtualna Polska, jego majątek składa się z około 900 tys. zł i 60 tys. dolarów oszczędności, połowy udziałów w domu i trzech mieszkaniach, dwóch samochodów, jachtu i wartego 20 tys. zł zegarka Omega.

Lekarz wyjaśnia, że jego pobory są sprzężone z przychodami szpitala, w którym leczy. Ma bowiem kontrakt, w którym dostaje określony procent od wykonanej procedury. Jeżeli zarobi dla siebie 30 czy 50 tys., to dla szpitala zarobi 80 albo 90 tys. zł.

Organizacje pracodawców szacują tegoroczny deficyt Narodowego Funduszu Zdrowia co najmniej na 23 mld zł, a w bardziej ekspansywnych analizach na 50–60 mld zł.

http://www.termedia.pl/mz/Ortopeda-zarobil-w-rok-ponad-3-mln-zl-brutto,67716.html

#usmiechnietapolska #zarobki

8

Tak wygląda „służba zdrowia” w Polsce pod rządami Tuska. Zajączkowska-Hernik OSTRO: „I jak tu się nie wkur*ić!?”nczas.info

Do głośnej w ostatnich dniach sprawy lekarza Dawida Kacprzyka, który jest także radnym z ramienia Koalicji Obywatelskiej, odniosła się europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Ewa Zajączkowska-Hernik. Polityk nie przebierała w słowach.

„I jak tu się nie wkur*ić⁉️ 28-letni radny KO pomimo braku specjalizacji wygrał «konkurs» na kierownika SOR-u w warszawskim szpitalu i w rok zarobił 1,6 miliona złotych 🤯” – rozpoczęła swój wpis na portalu X Zajączkowska-Hernik.

Zdjęcie

„Według przepisów ten gość w ogóle nie powinien pełnić tej funkcji bez specjalizacji, a prawo do wykonywania zawodu lekarza uzyskał zaledwie półtora roku wcześniej. W Polsce Tuska i Warszawie Trzaskowskiego już został milionerem” – dodała.

Przypomnimy, że chodzi o Dawida Kacprzyka, lekarza w trakcie specjalizacji, który w zeszłym roku osiągnął 1,6 mln zł dochodów. Afera wybuchła po ujawnieniu jego oświadczenia majątkowego, gdy okazało się, że medyk bez pełnej specjalizacji, który został kierownikiem SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym, zarabiał w ubiegłym roku średnio 133 tys. zł miesięcznie. Ponadto otrzymywał także wpływy z tytułu diety radnego oraz umów o pracę i zlecenia.

We wpisie w mediach społecznościowych Zajączkowska-Hernik wskazała jednocześnie na problemy finansowe szeregu szpitali w Polsce, których nie stać na podstawowe rzeczy – jak papier toaletowy i mydło.

„❌ Szpital w Skarżysku-Kamiennej nie ma pieniędzy, żeby zapłacić za wodę i ścieki

❌ Szpital powiatowy w Mławie nie ma pieniędzy na leki i podstawowe materiały medyczne

❌ W Instytucie Psychiatrii i Neurologii zabrakło nawet papieru toaletowego i mydła

❌ W bytomskim szpitalu specjalistycznym pracownicy musieli sami zrzucić się na kwotę 2200 złotych, żeby zapłacić za serwis podstawowego urządzenia do chirurgii” – wyliczała.

„To co, uśmiechamy się?” – zapytała retorycznie Zajączkowska-Hernik.

„Plują Polakom w twarz i każą myśleć, że to deszcz pada. Gardzą zwykłymi ludźmi i robią sobie z Polski prywatny folwark. Niedawno dyrektor szpitala i zarazem polityk KO zawinął karetkę, by pojechać do członka rodziny posłanki KO, Krystyny Szumilas, a senator KO, Tomasz Lenz, bez kolejki i wymaganych papierów, wcisnął swojego syna na zabieg w szpitalu powiatowym” – podkreśliła.

„To jest poziom bezczelności jaki ekipa Tuska osiągnęła w siódmym i ósmym roku poprzednich, 8-letnich rządów. Teraz wystarczyło im 2,5 roku. Strach pomyśleć jak będą pasożytować i rozkradać państwo przez pozostałe kilkanaście miesięcy” – skwitowała Zajączkowska-Hernik.

„Nie mogę się doczekać przyszłorocznych wyborów. Cała ta banda musi wylecieć na kopach!” – zakończyła europoseł.

http://nczas.info/2026/06/15/tak-wyglada-sluzba-zdrowia-w-polsce-pod-rzadami-tuska-zajaczkowska-hernik-ostro-i-jak-tu-sie-nie-wkuric/

#tusk #sluzbazdrowia #szpital #szpitale #zarobki #lekarz #usmiechnietakoalicja #usmiechnieci

20

Paliwowe Getto 2026: Polak traci 5 baków paliwa miesięcznie.dzikihultaj.blogspot.com

Lurki, dane z pylonów w marcu 2026 to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa tragedia ukrywa się w pytaniu: Na ile kilometrów wolności Cię jeszcze stać? Podczas gdy system zasłania się wojną w Iranie jako "obiektywną przyczyną", liczby pokazują coś zupełnie innego – systemowy drenaż polskiego portfela.

​Brutalna statystyka: Ile litrów ON kupisz za średnią pensję?

​Zestawiłem aktualne zarobki netto z cenami na stacjach. Wynik? Polska to paliwowe getto Europy:

​Szwajcaria: 2692 L (wolni ludzie)

​Niemcy: 1329 L

​Hiszpania: 1230 L (Hiszpan za tę samą pracę przejedzie o 7 000 km więcej niż Ty!)

​Czechy: 931 L

​POLSKA: 751 L 📉

​Węgry: 607 L

​Trend "Znikającego Baku" (2021 vs 2026):

W 2021 roku za średnią krajową (~4200 netto) kupowaliśmy 1000 litrów. Dzisiaj, mimo że zarabiasz "na papierze" więcej (6200 netto), kupujesz zaledwie 751 litrów.

​Wniosek: Ukradli nam 25% mobilności. W 5 lat straciliśmy równowartość 5 pełnych baków miesięcznie. To nie jest inflacja – to systemowa kradzież Twojego czasu i wolności przemieszczania się.

​Dlaczego jest tak źle?

​Podatek od strachu: Cena ON w Polsce (8,25 zł) jest wyższa niż w Irlandii czy Luksemburgu.

​Dojna Krowa Budżetu: Państwo trzyma wysokie daniny, by łatać deficyt, wiedząc, że "i tak musicie tankować".

​Pułapka Marży: Rekordowe zyski rafinerii przy braku realnej konkurencji.

​Prognoza na 2028? Przy tym trendzie kupimy już tylko 600 litrów. Witamy z powrotem w latach 80.

​Pełną analizę, tabele i ranking upadku siły nabywczej wrzuciłem na bloga:

http://dzikihultaj.blogspot.com/2026/03/czesc-3-wielka-sciema-statystyczna-ile.html

​#paliwo #gospodarka #polska2026 #zarobki #drozyzna #motoryzacja #nwo #inflacja

16

Tak działa państwowa służba zdrowia. W jednym szpitalu czterech lekarzy zgarnia 10 mln zł rocznie. Sommer komentuje patologię [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=JU-6ViLZqV0

Szpital w Kaliszu tonie w długach. Chodzi o 40 mln zł. Jak się okazuje, to pensja na cztery lata dla czterech lekarzy, którzy otrzymują 10 mln zł rocznie.

Wojciech Michalik, nowy dyrektor szpitala przekazał, że sytuacja szpitala jest „bardzo trudna”. Poprzedni dyrektor Radosław Kołaciński miał prowadzić tzw. kreatywną księgowość. Ukrywał w ten sposób realne długi placówki oraz przegrane z personelem procesy sądowe.

Obecnie szpital ma do wypłacenia 37,5 mln zł zaległych wynagrodzeń dla 240 pielęgniarek oraz 1,5 mln zł dla fizjoterapeutów. Są też zwroty i kary z NFZ.

– Taka chora sytuacja wciąż trwa – powiedziała jednak z pielęgniarek.

Pomimo zadłużenia, czterech lekarzy zarabia 10 mln zł rocznie, co potwierdził obecny dyrektor. Daje to średnio 2,5 mln zł rocznie „na głowę”, czyli ponad 200 tys. zł miesięcznie.

„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że najwięcej zarabia prof. Dariusz Samulak z oddziału położnictwa i ginekologii onkologicznej. Podobnie trzej inni specjaliści z kardiochirurgii i neurochirurgii. W tym samym czasie nie ma na wypłaty zaległych należności.

O patologii w państwowej usłudze medycznej, zwanej państwową opieką zdrowotną mówił niedawno redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. W tym przypadku była mowa o wynagrodzeniach lekarzy w jednym z warszawskich szpitali.

– Jeden z dyrektorów jednego ze szpitali zdradził te dane, więc ja państwu przeczytam. Tylko siedźcie na fotelu. Ale lepiej to na podłodze, bo z fotela też można spaść. Otóż ma 350 lekarzy. Jeden zarabia 200 tys., 13 zarabia powyżej 100 tys. – to może być 170 tys., może być 120 tys.. Przy czym ci, którzy zarabiają te 120 tys., to nie pracują tylko u tego jednego pana. Więc w drugim szpitalu mogą zarobić drugie tyle. Jeśli zarobią 300 tys. – nikt się nie zdziwi – mówił Tomasz Sommer.

– Trójka lekarzy kolejna zarabia 80-100 tys. zł. Oni mogą drugie tyle też zarabiać w drugim szpitalu. W przedziale 50-80 tys. zł zarabia 36 lekarzy. Zarobki 40-50 tys. zł ma 31 lekarzy. Pozostali, czyli ponad 100 osób, zarabiają nieco poniżej 40 tys. zł biedacy – mówił Sommer.

Sommer podejrzewa, że jest gdzieś w Polsce lekarz, który w państwowej służbie zdrowia zgarnia może nawet 500 tysięcy miesięcznie. Redaktor zaapelował do widzów o pomoc w ustaleniu ile zgarnia z naszych podatków największy medyczny krezus w kraju.

http://nczas.info/2025/11/15/tak-dziala-panstwowa-sluzba-zdrowia-w-jednym-szpitalu-czterech-lekarzy-zgarnia-10-mln-zl-rocznie-sommer-komentuje-patologie-video/

#sluzbazdrowia #lekarze #zarobki #patologia

14

#netto #zarobki

Zauważyliście, że ostatnio służalcze media mają nowy sposób informowania o zarobkach budżetowych? Netto (czyli na rękę), płaca minimalna na danym stanowisku, wynagrodzenie zasadnicze bez dodatków które robią z niej x2, bez trzynaski, nagród, etc etc. bida z nędzą.

5

Tymczasem w Germanistanie robią wszystkich pracujących w bambuko.Nowe,nie znałem.Swoją drogą po podniesieniu cen w sklepach minimalna płaca jest teraz aby godnie można było wegetować.W Polsce panuje przekonanie,że Niemcy zyskały na wprowadzeniu euro.I tak i nie. Na pewno nie zyskali najmniej zarabiający i osoby na zasiłkach.Za marki można było kupić więcej i nawet powstało stowarzyszenie przywrócenia niemieckiej marki. 🤡🌍

#niemcy #praca #zarobki http://www.schwaebische.de/wirtschaft/arbeitsamt-fluechtlinge-wollen-arbeiten-duerfen-aber-nur-wenn-sie-mehr-verdienen-als-die-kollegen-3291921

12

Ile zarabia Jerzy Owsiak? Szef WOŚP ujawnił konkretne liczby. Potem się zmieniłonczas.info

26 stycznia ma odbyć się wielki finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP). Jak co roku powraca przy tej okazji kwestia finansów i zarobków Jerzego Owsiaka.

Kontrowersje wokół WOŚP

WOŚP to kontrowersyjna inicjatywa powiązana z innymi, niekoniecznie dobroczynnymi akcjami. W ostatnim czasie wiele osób zarzucało Owsiakowi upolitycznienie.

Chodzi o kampanię billboardową „wygramy z sepsą”. Materiały pojawiły się w okolicach wyborów. „Polacy! Pokonajmy to ZŁO!!! WYGRAMY” – napisano na billboardzie. Drobnym drukiem dopisano „z sepsą”. Obok znajdowało się logo WOŚP.

Zdjęcie

W 2021 roku z kolei Owsiak ogłosił, że tzw. strajk kobiet – wulgarna i chuligańska akcja na rzecz prawa do mordowania nienarodzonych dzieci – będzie grać z WOŚP. To tylko ostatnie kontrowersje związane z organizacją.

Czytaj także: Nie wolno żartować z Jurka Owsiaka. Barbara Piela skazana na pięć miesięcy ograniczenia wolności za satyrę z szefa WOŚP

Ile zarabiał kiedyś Owsiak?

Jak co roku pojawia się kwestia zarobków Jerzego Owsiaka. Te budzą wielkie zainteresowanie społeczne.

W 2019 roku sam Owsiak wypowiedział się o swoich zarobkach. Powiedział, że nie otrzymuje wynagrodzenia za działalność WOŚP. Otrzymuje natomiast pensję jako prezes spółki Złoty Melon, która należy do WOŚP.

– Jestem prezesem zarządu tej spółki i moje wynagrodzenie „na rękę” wynosi ok. 10 tys. złotych – mówił wówczas Jerzy Owsiak.

Szef WOŚP zaznaczył również, że wielkość wynagrodzenia „nie zmieniła się w ostatnich latach znacząco, bo ostatnia moja podwyżka miała miejsce w październiku 2017 roku i wynosiła 1000 zł”.

Pensję otrzymuje także żona Jerzego Owsiaka, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak. Jako dyrektor ds. Medycznych w 2017 roku otrzymywała około 9 tys. zł netto.

„Business Insider” wziął pod lupę późniejsze zarobki Owsiaka. Powołując się na sprawozdanie finansowe Złotego Melona za 2022 rok, portal w ubiegłym roku zwrócił uwagę, iż zarobki Owsiaka podskoczyły.

„I tak w 2022 r. zarobił łącznie 317 tys. zł, czyli 26,4 tys. zł miesięcznie w kosztach pracodawcy. Daje to kwotę 21 tys. 916 zł 23 gr brutto miesięcznie, czyli 14 tys. zł netto” – czytamy na businessinsider.com.pl.

„W ciągu roku jego pobory wzrosły o 20 proc.” – zaznaczono.

Nie wiadomo, ile obecnie wynosi wynagrodzenie żony Jerzego Owsiaka.

„W sprawozdaniu finansowym fundacji podano, że przeciętne wynagrodzenie w zarządzie wynosiło 21 tys. 958 zł, ale skoro prezes Jerzy Owsiak wynagrodzenia z WOŚP nie pobiera w ogóle, to na pozostałych pracowników wypadałoby średnio 27,4 tys. zł brutto, czyli 17,2 tys. zł netto” – wyjaśniono.

http://nczas.info/2025/01/09/ile-zarabia-jerzy-owsiak-szef-wosp-ujawnil-konkretne-liczby-potem-sie-zmienilo/

#wosp #owsiak #zarobki

6

Ile zarabiają ciężko pracujący Europosłowie? 💶 🤩 🇪🇺en.protothema.gr

Pensja w Parlamencie Europejskim dla przeciętnego europosła w Brukseli składa się z kilku czynników oto one:

Zdjęcie

+ podstawa - 8 000EU (34 000zł)/mies

+ za codzienną obecność - 350EU (1 500zł)/dzień

+ wynagrodzenie dla zespołu poselskiego każdego europosła - 30 000EU (127 700zł)/mies

+ wydatki na biuro 5 000EU (21 300zł)/mies

+ wynagrodzenie za promocję pracy 4 000EU (17 000zł)/mies

+ bonus za zaproszenie i utrzymanie obserwatorów 10 000EU (42 600zł)/mies

+ bonus prywatny kierowca dla europosła

+ bonus bilety lotnicze w klasie biznesowej na przeloty do kraju pochodzenia

Łącznie 57 000 Euro/mies + 350 Euro za codzienną obecność (242 600zł/mies + dniowe 1 500zł).

Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się dla czego tak bardzo niektórym posłom zależy na unijnym stanowisku i dla czego tak bardzo trudno odciąć Polskę od wpływu UE to już macie odpowiedź.

------------------------------------------------------

Za przekazanie tych informacji trzeba podziękować europosłowi z Cypru oraz youtuberowi Phidias'owi Panayiotou który sam był zaskoczony tymi liczbami.

-----------------------------------------------------

http://en.protothema.gr/2024/07/06/phidias-panayiotou-reveals-his-earnings-as-an-mep/

-----------------------------------------------------

Czy sądzisz, że Europosłowie będą w stanie wyżyć z tych skromnych 57 000+ EU pobieranych z twoich podatków?

#ciekawoski #pieniadze #zarobki #parlamenteuropejski #europarlament #eu #zlodzieje

26

Fachowiec pilnie poszukiwany! Zarobki mocno w górę. "Pracodawcy sygnalizują niedobór kandydatów, co napędza rywalizację pod kątem płacowym"dziennikzachodni.pl

https://dziennikzachodni.pl/fachowiec-pilnie-poszukiwany-zarobki-mocno-w-gore-pracodawcy-sygnalizuja-niedobor-kandydatow-co-napedza-rywalizacje-pod-katem/ar/c3-15876325
#praca #rynekpracy #zarobki #gospodarka
Ponad połowa pracowników fizycznych otrzymało w ostatnim roku podwyżkę, a popyt na tę grupę wśród pracodawców jest coraz wyższy. - Pracownicy fizyczni coraz odważniej zadają sobie pytania, jakie mają wymagania względem pracodawców i starają się je egzekwować- tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press ekspertka.

9

Kto zarabia lepiej od informatyków?rmf24.pl

W zeszłym roku, tak jak w poprzednich, najlepiej płacono w branży informatycznej. Według nowego raportu, średnia pensja w 2020 roku wynosiła tam 9200 złotych brutto, czyli 6600 złotych na rękę. Inne, nowsze dane sugerują jednak, że na szczycie listy najlepiej płacących branż nastąpiła właśnie zmiana.

Informatycy w zeszłym roku wyprzedzili pracowników branży wydobywczej oraz bankowości i ubezpieczeń. Górnicy i finansiści zarabiali średnio w 2020 roku o 600 złotych brutto miesięcznie mniej niż magicy od komputerów. Z nowego raportu firmy Personnel Service wynika, że o 1200 złotych mniej brutto od informatyków zarabiali przeciętnie w zeszłym energetycy, czyli pracujący w działach wytwarzanie ciepła, gazu i prądu. To są dane za zeszły rok, kiedy to pensje ogólnie w gospodarce urosły o pięć procent, a teraz wzrost płac przyspieszył.

Warto dodać, że według nowszych danych GUS dotyczących wynagrodzeń w poszczególnych branżach w marcu 2021 roku, pracownicy teleinformatyki mają już średnią pensję na poziomie 10500 złotych brutto, czyli 7500 złotych netto. 7800 na rękę zarobili średnio pracownicy innej branży, w której przeciętne wynagrodzenia urosły w ciągu roku trwania pandemii aż o 20 procent. Chodzi tu o produkcję farmaceutyków.

Należy zastrzec, że dane z pojedynczego miesiąca mogą być jednak mniej wiarygodne niż całoroczne, np. ze względu na wysokość premii. Nie ulega jednak wątpliwości, że w czasie pandemii, mimo dalszego wzrostu atrakcyjności w branży teleinformatycznej, bardziej odczuwalny wzrost wynagrodzeń dotyczył właśnie produkcji farmaceutycznej.
https://www.rmf24.pl/ekonomia/news-kto-zarabia-lepiej-od-informatykow,nId,5223094
#it #praca #pracbaza #zarobki

8

Rok 2017 - protest ratowników, zarobki ok 2000 zł! Rok 2021 - ratownicy nie pojawiają się w mediach, nie kwestionują już testów i obostrzeń - zarobki?youtube.com

Według Grzegorza Płaczka, który dane pozyskał zapewne u źródła obecne zarobki ratowników medycznych wyglądają tak:

17 000 zł (siedemnaście tysięcy) miesięcznie bezcovidowo,
32 000 zł (trzydzieści dwa tysiące) gdy są "na covidzie".

źródło: https://youtu.be/NAT5OGHLQK4?t=2250

Czy mając takie zarobki chcielibyście przyłączyć się do ruchów mających zakończyć lockdown i ograniczenia? Czy mielibyście ochotę opowiadać o obecnych patologiach w służbie zdrowia?
#plandemia #covid1984 #zarobki #ratownicymedyczni #grzegorzpłaczek #covid19 #lockdown #służbazdrowia

6