Te wszystkie Julki płaczące jak jest strasznie obecnie bym cofnął do czasów "komuny".
Poniżej wywiad czy alkohol powinien być na kartki. Warto sobie od czasu do czasu przypomnieć jak było kiedyś żeby się nie zatracić w tym myśleniu, że już gorzej być nie może.

Najbardziej mnie rozbawił Pan "Biorę sobie rano małpeczkę i idę do pracy "
https://youtu.be/F_GDHrXb7rk
#polityka #strajkkobiet #zrozumlewaka #przemyslenia

6

Najgorsze co może być jeżeli Trump miał racje odnośnie fałszerstw to upadek standardu jaki kreowało USA odnośnie demokracji oraz masywny rozwój teorii spiskowych.
+ dodatkowo potencjalna wojna domowa w stanach
#przemyslenia #polityka

7

Dziś przy piątku naszło mnie na przemyślenia... I wymóżdżyłem, że całe lewactwo, od strony finansowej jest skonstruowane jak piramida finansowa…
na górze kilku garbatonosych trzepie konkret kasę, niżej jakieś mondzioly cisną #lewackaideologia w tłumy i dostają jakieś mniejsze kwoty, ale liczą, że się dochapia władzy i pieniędzy... A na samym dole banda debili robi pokazy, drze ryja, i cisną prymitywna #lewackalogika... Gówno będą z tego mieli, ale żyją marzeniami i są tak głupi, że wierzą, że też coś im skapnie…
Moim zdaniem powinno się ich zdelegalizować za takie coś…
#przemyslenia

8

"Ulice między gruzami pozbawione są ruchu źle ubranych ludzi sowieckich. Tylko rynek - tołkuczka gaworzy tłumnie w handlowym podnieceniu. Co oni tam kupują - sprzedają? Garstkę, dosłownie garstkę machorki, kawałek czekolady niemieckiej, kilka ryb z Dniepru, stary rzemień do przepasania kożucha, szczątki opon na podeszwy... Różnica nędzy wojennej w okupywanej Rosji i w okupywanej Polsce jest ogromna. U nas zaczyna się od wyprzedaży futra, lepszego ubrania, u nich od - pary zdeptanych kamaszy gumowych. Może jedynych.
Żołnierz niemiecki widział to życie aż do Wołgi. I w gruncie rzeczy trudno mu się dziwić, że bronił się jeszcze w Berlinie."
Fakty, Przyroda, Ludzie - Józef Mackiewicz
#ciekawostkihistoryczne #przemyslenia #komunizm #takbylo #takaprawda #iiwojnaswiatowa #literatura #mackiewicz

13

Dlaczego Laffey nie czyta wiadomości i nie poleca tego nawyku nikomu?

Wszyscy już wiedzą, że wiadomości są do niczego. Nie przychodzi mi do głowy nikt, kto lubi czytać lub oglądać wiadomości każdego dnia. To rodzaj gorzkiej odpowiedzialności lub trwałej konieczności dla ludzi. Wiadomości są jak społeczna wersja wynoszenia śmieci: nie lubimy tego, ale i tak robimy to codziennie, jako rodzaj zobowiązania. Wszyscy to rozumiemy - tak, wiadomości są zbyt negatywne i tak, często pewne rzeczy się mylą. Ale najwidoczniej jest nam z tym dobrze. Niektórzy nawet twierdzą, że potrzebujemy wiadomości - że bycie odpowiedzialnym obywatelem jest niemożliwe bez nich. Wiadomości nie tylko wydają się okropne, w obecnej formie są również szkodliwe. Aktywnie niszczy nasz umysł. A większość tego, za co winimy media społecznościowe lub internet - wzrost stresu, niepokoju, pesymizmu i polaryzacji - jest nie na miejscu. Media informacyjne są prawdziwym winowajcą.

Wiadomości to bardzo emocjonalne treści o niewielkim znaczeniu i użyteczności, promujące wypaczone i niedokładne wyobrażenia o świecie, innych ludziach i nas samych. Generuje stres i niepokój, powoduje większą nieufność do innych i może faktycznie sprawić, że będziemy mniej poinformowani o świecie. Działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, na każdym kanale społecznościowym, na każdej stronie głównej, na każdym lotnisku, w każdym hotelu, przez cały dzień, codziennie, na zawsze.

Kiedy ostatnio podjąłeś ważną życiową decyzję na podstawie wiadomości? Albo kiedy ostatni raz informacje z wiadomości miały bezpośredni wpływ na twoje życie? I nie chodzi mi o to, że „to mnie naprawdę zdenerwowało”. Mam na myśli, że naprawdę na ciebie wpłynęło. Możliwe, że nie pamiętasz. Dzieje się tak, ponieważ zdecydowana większość wiadomości jest nieistotna. Wyniki sportowe, politycy krzyczą na siebie nawzajem, bezdomni rzucają w siebie kałem. Nikt z nas nigdy nie miał doświadczenia oglądania wiadomości i natychmiastowej refleksji: „Hej, muszę zmienić to, co robię”. Czy mi się to kiedykolwiek przydarzyło? nie pamiętam, raz na miesiąc postoje przed telewizorem, czasami jakaś informacja wprowadzi mnie w konkretny ciąg myślowy, ale większość przypadków to i tak "Czemu ludzie oglądają te głupoty". Wiadomości nie mówią ci jak radzić sobie z problemami, na jakich prawach fizycznych samolot jest w stanie przetransportować cię z punktu A do punktu B czy którą książkę warto przeczytać. "Do tego nie służą wiadomości!" - słusznie, dzięki temu chciałbym zaznaczyć, że nie atakuje telewizji samej w sobie, co prawda publiczna telewizja ma głodową ilość ciekawych informacji, ale za to te płatne oferują całkiem w porządku kanały bazujące na wiedzy popularno-naukowej. Przebywając u mojego wujka na wakacjach miałem w nawyku usiąść z nim pod wieczór i pooglądać naprawdę godne uwagi kanały. Publiczna telewizja i wiadomości to najgorsze zło!

Wiadomości są praktycznie bezużyteczne, jeśli chodzi o określenie, co zrobić ze swoim życiem. Możesz argumentować, że wiadomości pomagają ci określić, na kogo głosujesz, ale badania sugerują, że nawet to nieprawda - jesteśmy znacznie bardziej pod wpływem naszego środowiska, przyjaciół i codziennych okoliczności niż jakichkolwiek informacji, które możemy znaleźć w wiadomościach.
Jeśli chcesz dziś poznać jakiegoś polityka, możesz po prostu wejść na jego stronę internetową lub posłuchać, jak przemawia bezpośrednio w YouTube. Nie potrzebujesz gadającego garnituru w telewizji, aby powiedzieć Ci, co masz myśleć. Jeśli jesteśmy szczerzy, większość wartości, jaką czerpiemy z konsumowania wiadomości, to możliwość porozmawiania z innymi ludźmi o wiadomościach - tym samym wciągając głębiej ludzi w swoim środowisku w przekonanie, że warto być na bieżąco. Tak więc, jeśli wiadomości nie zawierają przydatnych faktów lub informacji, które mają bezpośredni wpływ na życie milionów ludzi, to jaki cel jest w wiadomościach? To proste - celem wiadomości jest zmotywowanie Cię do dalszego konsumowania wiadomości.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#wiadomosci #psychologia #przemyslenia

19

Niepokojąca ilość osób nie umie dyskutować. Każda osoba jest przekonana o swojej obiektywności, więc powie ci, że umie dyskutować. Jednak w większości przypadków jest to kłótnia, nie dyskusja.

Większość argumentów i walk nie dotyczy faktów, decyzji lub polityki. Dotyczą tożsamości. Fakty są nudne, i bardzo dobrze, fakty nie powinny denerwować ludzi, nie są stronnicze. To nasze emocjonalne przywiązanie do pewnych informacji generuje intensywne reakcje, które następnie prowadzą do walki. Stajemy się niesamowicie obronni gdy ktoś odważy się krytykować nasze przekonania polityczne, członka rodziny lub ulubioną drużynę sportową. Dzieje się tak dlatego, że postrzegamy te rzeczy jako trwale związane z nami, a kiedy ludzie je kwestionują, karykaturujemy argument, czujemy potrzebę odwrócenia uwagi od siebie (i innych) od realnego argumentu. Na przykład, jeśli spojrzysz na artykuły w mediach społecznościowych, które są krytyczne wobec polityki X, z pewnością jeden z pierwszych komentarzy będzie brzmiał: „Polityka Y byłaby jeszcze gorsza!” To może być prawda lub nie, ale nie ma to znaczenia. To nie jest prawdziwy argument.

Kłótnia rzadko dotyczy kłótni. Zwykle dotyczy tożsamości osoby - jej wartości, nadziei i obaw. Zwykle chodzi o osobę przestraszoną - każdy z nas - starającą się związać świat w jakiś spójny sposób, który według nas jest słuszny i wyniosły. W obliczu tego modelu, który ludzie tworzą, fakty rzadko mają znaczenie. Przeciwne opinie są uważane za groźby, którym należy się sprzeciwić - groźby, które chcą zanegować cząstkę naszej tożsamości. A przedstawiony problem nigdy nie jest tak jasny, jak mogłoby się początkowo wydawać.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#przemyslenia #dyskusja #psychologia

15

Tak się zastanawiam, że w tym momencie, kiedy bardzo wiele kościołów jest zdewastowanych, msze są przerywane przez różnego rodzaju zdziczałych wandali, jedyną dużą i zorganizowaną grupą społeczną która ich broni, są narodowcy.

Gdzie się podziały te wszystkie neokatechumenaty, ruchy światło-życie, oazy?

Może ich jedyną umiejętnością jest klaskanie i granie na gitarkach?
#przemyslenia #mikromodlitwa #wiara #religia #protesty #julki

14

Łatwo uwierzyć, że wykluczenie grupy zwiększa korzyści dla tych, którzy ją wykluczają. Ten podział i bariery w jakiś sposób przynoszą korzyści ludziom, którzy dominują i wypierają - prawda, gdy mówimy o przydzielaniu naprawdę ograniczonego zasobu, czy uczestnictwie w turnieju. Jeśli jesteś rozbitkiem na wyspie to wszystko co masz posłuży ci do uniknięcia śmierci z głodu, ale we współczesnym świecie, świecie zbudowanym na społeczności, więzi i osiągnięć, które pochodzą z łączenia umysłów, jest odwrotnie. Kiedy ludzie pozbawiają innych możliwości (w miejscu gdzie jest to niewymagane) nie pomagają sobie, pozbawiają się korzyści, które wynikałyby z tego, co w końcu dołożyliby inni. Nie odnosimy korzyści ze złego traktowania innych, płacimy za to. Więcej zaufania, więcej pomocy, więcej osób o odmiennych stylach myślenia - to niczego nie wypiera. Stwarza więcej możliwości dla wszystkich, jednak tego nie robimy. Jeśli kiedykolwiek słyszałeś występ orkiestry, możesz od razu zobaczyć, jak to działa. Jasnym jest, że nie ma orkiestr składających się wyłącznie z klarnetów, ponieważ nie brzmią zbyt dobrze.
#szeptyumyslu #przemyslenia #frgtn

7

Na wykopie same znaleziska z płomieniem.
Chyba boty przesadzają z podgrzewaniem atmosfery.

Myślę że wykop już całkowicie został przejęty przez lewicowe bojówki.

Powinien się teraz nazywać wyskłot.

Propagandyści już pewnie wiedzą, że upadek wykopu jest bliski i orają nim już bez żadnych zahamowań, skoro i tak jest spisany na straty.
#wykop #przemyslenia

16

Wyłączyłem na moment blacklistę (polityka blocked ofc). Wnioski?

Niektórzy nie mają umiaru. Ten stos znalezisk z tagu polityka- bardzo często jedno pod drugim, w krótkich odstępach czasowych, przypomina mi sytuację z ubiegłej epoki, kiedy to jakiś typ z akordeonem pogrywał natrętnie te same melodie pod czyimś blokiem żeby mu rzucić jałmużnę.
https://www.youtube.com/watch?v=v_Nxo-wtZhI
#przemyslenia #gownowpis #frontoczyszczalnia #frontwyzwolenialurkerazpolityc

5

Bardzo dawno temu po raz pierwszy widziałem ten filmik. Tak się złożyło, że obejrzałem jedynie krótki fragment. Dzisiaj postanowiłem obejrzeć całość, implikacja tego to krótka, ale myślę, że dość uniwersalna myśl:

Słyszenie ma miejsce, gdy jesteśmy w stanie rozpoznać dźwięk. Słuchanie ma miejsce, gdy staramy się zrozumieć znaczenie dźwięku. Wymaga to nie tylko skupienia, ale także zaangażowania w konfrontacje doświadczenia, intencji i emocji kryjących się za słowami. A to zaangażowanie może być przerażające. Ponieważ jeśli słuchamy tych zdań i myśli, odkrywamy rzeczy, których nasz umysł chciałby unikać.
https://youtu.be/hCbX8HvcQpc
#przemyslenia #wojnaidei #szeptyumyslu

6

Taka myśl mnie na dobranoc naszła.

Co jeśli osoby masowo banujące są nie tyle niedojrzałe emocjonalnie, co po prostu przebiegłe i robią sobie grunt pod niczym nie zakłócony spam?

Wiecie, my(zbanowani) ich twórczości już nie zobaczymy, co za tym idzie nie możemy na nią zareagować, ani kontrargumentem, ani minusem. Przez co dla osób niezalogowanych taki spam będzie sobie wisiał i straszył. Bo nawet na filtr ocen się nie załapie, skoro tych ocen praktycznie nie ma (same plusy, bo minusujący mają po banie).

To byłaby ewolucja "Baniek Thanosa". Ewolucja która powolutku może stać się rakiem Lurka.
#justlurkerthings #przemyslenia #spolecznosc #bany

6

Thanos dał nam niezwykle potężne narzędzie, ale z wielką mocą wiąże się również wielka odpowiedzialność. Używajcie jej mądrze Lurki, by nie skończyć jak…
https://i.pinimg.com/originals/45/3d/d5/453dd56bca721658f0ccd25890bbfe9c.jpg
#banlista #przemyslenia #lurker

10

Czy nie macie wrażenia, że niedługo zacznie się konkretną jazda? Emocje w społeczeństwie są mocno podkręcone, na to nałoży się covid efekt, bieda spowodowana lockdalnem, utrata dochodów, rozbujana inflacja… To co się dzieje to zabawa na beczce prochu… Soros już biegnie z ogniem. Jak organy państwa, normalna część społeczeństwa nie zdusi tego w zarodku, będziemy mieli tu nowy York,tylko zamiast blm będzie LPG i inne lewackie wynalazki…
#pytanie #przemyslenia #wydarzenia

6

Janusz Korwin-Mikke o aborcji - 2012r.nczas.com

Wielokrotnie w sferze publicznej pojawiały się pytania dot. aborcji i wielokrotnie były przywoływane różne wypowiedzi, moim zdaniem warto zapoznać się z artykułem gdzie ten temat porusza Janusz Korwin-Mikke. Tekst wymaga pewnej dozy myślenia i samodzielnej analizy.
#aborcja #polityka #konfederacja #januszkorwinmikke #jkm #eugenika #spoleczenstwo #przemyslenia

7

Przyczyną upadku demokracji jest demokracja.
Bo to właśnie ciemny lud głosuje na debili.
#przemyslenia

9

Na początku, kiedy ludzie się z nami nie zgadzają, zakładamy, że są ignorantami, że brakuje im informacji. Dlatego staramy się przekonać ich informacjami. Jeśli pokażemy im te informacje, a nadal nie zmienią zdania, myślimy, że są idiotami. Pierwsza rzecz, którą zwykle robimy, gdy ktoś się z nami nie zgadza, to po prostu zakładamy, że są ignorantami. Wynika to z naiwnej realności - jesteśmy przekonani o własnej obiektywności, myślimy, że widzimy świat takim jakim jest w rzeczywistości.
Zakładamy, że ludzie odrzucający nasze zdanie nie mają dostępu do tych samych informacji, co my, a kiedy hojnie się z nimi dzielimy, powinni doznać oświecenia. Kiedy okazuje się, że ci ludzie mają te informacje, a nadal nie zgadzają się z nami, wtedy uważamy, że są zbyt głupi, aby zrozumieć. To podejście polegające na przekonywaniu ludzi, że mamy rację, a oni się mylą, jest błędne i nie działa. I to nie dlatego, że ludzie są idiotami, większość z nich nie jest.

W wielu przypadkach jesteśmy zbyt pewni tego, co myślimy, ponieważ dobrze znamy temat, w naszej głowie większość informacji brzmi racjonalnie - wynika to z efektu potwierdzenia, naiwnej realności lub innych błędów poznawczych. Poproś kogoś o wyjaśnienie, jak działają proste rzeczy, takie jak klawisze fortepianu, zamek na klucz, zjawisko deszczu czy spytaj dlaczego trawa jest zielona. Okazuje się, że nie jesteśmy tak mądrzy, jak nam się wydaje. Myślenie nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać, sprawdzanie własnej wiedzy brzmi jak dużo pracy. I w większości przypadków inni też tego nie sprawdzają, kiedy jednak to robią, ich wiedza często nie pasuje do ich pewności siebie. I to jest początek tego, jak zaczynamy pokazywać innym, a nawet sobie, że nasz pogląd na świat może wymagać aktualizacji.

"Jest coś niedobrego z ludźmi: nie uczą się przez zrozumienie, tylko jakoś inaczej, pewnie na pamięć. Ich wiedza jest taka krucha!" ~Richard Feynman

Iluzja wiedzy może pomóc w przekonaniu ludzi, że się mylą. Ludzie poproszeni o uzasadnienie swojego zdania, zachowują taką samą pewność co do swojego stanowiska, jak przed podaniem powodów. W ten sposób często kłócimy się z innymi. To jak mecz tenisowy, większość dyskusji w internecie jest tak bezsensownych, że są idealnym przykładem dla ludzkiej omylności. To jak mecz tenisowy, odbijanie piłki z powrotem do przeciwnika. Tylko pierwszy nie słucha drugiego, a nawet nie uważa, że ​​może się mylić. Sposobem na prawdziwą zmianę przekonania i złagodzenie stanowiska jest poproszenie ludzi o wyjaśnienie, dlaczego mają swoje poglądy.

Czasami nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego myślimy, że coś jest słuszne. Poproszeni o wyjaśnienie, zdajemy sobie sprawę, że nie posiadamy takiej wiedzy, jak myśleliśmy. Wtedy obniżamy nasz poziom pewności siebie i stajemy się bardziej otwarci na poglądy innych. Jeśli chcesz wygrać kłótnię, po prostu poproś osobę próbującą cię o coś przekonać, aby wyjaśniła, jak to działa. Są szanse, że nie wykonali pracy intelektualnej wymaganej do posiadania opinii. Jeśli potrafią wyjaśnić, dlaczego mają rację i jak to by działało, nauczysz się czegoś. Jeśli nie mogą, złagodzisz ich poglądy, być może delikatnie popychając je w stronę swoich poglądów. Warto jednak pamiętać, że ktoś może ci zrobić to samo, więc upewnij się, że posiadasz wymaganą wiedzę i potrafisz wyjaśnić, dlaczego myślisz tak, a nie inaczej.

Więcej treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#przemyslenia #psychologia

6

Dawno temu w północnych Indiach oświecenie osiągnął człowiek o imieniu Siddhartha Gautama. Znany teraz jako Budda, czyli ten, który się obudził. Podróżował pieszo od miasta do miasta, odpowiadając na pytania ludzi.

Pewien człowiek, garncarz imieniem Gupta, usłyszał, że Budda będzie odwiedzał jego miasto i był bardzo podekscytowany. Odliczał dni do przybycia Buddy i nadwyrężał swój mózg, próbując wymyślić najlepsze pytanie, jakie można by zadać mędrcowi.

Każde pytanie, o którym mógł pomyśleć, choć się obawiał, było niewłaściwe. "Czy istnieje życie po śmierci?" Przypuśćmy, że odpowiedź brzmiałaby „Tak” - a co by było, gdyby nie warto było żyć. "Jak mam żyć?" Przypuśćmy, że odpowiedź brzmiałaby po prostu „Dobrze!” i nie było zadowalające. „Jak powstał wszechświat?” Przypuśćmy, że odpowiedź brzmiałaby, że to się nigdy nie zaczęło! "Jak mogę się wzbogacić?" Z pewnością takie pytanie byłoby niemądre, aby zadać Buddzie - może ktoś inny wiedziałby lepiej, a zresztą co by było, gdyby bogactwo nie było najlepszą rzeczą?

Gupta spędzał więc każdą chwilę, aż przybył Budda. Wszyscy w mieście zadawali Buddzie jedno pytanie. Mimo to Gupta nie mógł wymyślić dobrego pytania. Mały chłopiec przybiegł do Gupty, „Gupta! Gupta! Przegapiłeś Budde! Opuszcza miasto”.

Gupta biegł tak szybko, jak jego nogi mogły go unieść za odchodzącym mędrcem. Zwolennicy Buddy powiedzieli mu, że jest już za późno, ale Budda okazał współczucie. Podbiegł bez tchu. "Chodź, mój synu!"

W końcu zdyszany, wyczerpany i gotów zaryzykować wszystko, Gupta wyrzucił z siebie pytanie:

„Jakie jest najlepsze pytanie, które mogę ci zadać i jaka jest odpowiedź?” - zapytał.

Budda spojrzał na niego z lekkim uśmiechem na twarzy.

„Oto jest pytanie i oto odpowiedź”.

Myślę, że mądrość z tego taka, że powinniśmy zawsze kwestionować nasze decyzje i postawy, szukać odpowiedniejszej alternatywy i nie dać się ponieść emocjom. Gupta mając świadomość, że ma tylko jedno pytanie do wykorzystania zaczął szukać tego najodpowiedniejszego, tego które mogłoby być wskazówką na drogę świadomego i szczęśliwego życia. Ostatecznie nie informacja zwrotna była sensem jego wątpliwości, lecz sam proces szukania i niezłomna postawa. Bez względu jak dobrze naszym zdaniem wygląda obecna sytuacja nigdy nie powinniśmy zaprzestać kwestionowania teraźniejszości czy porzucać szukania lepszych rozwiązań. Również nie dajmy się ponieść na pozór dobrym propozycjom czy rozwiązaniom, powinniśmy z chłodnym umysłem przeanalizować wszystkie możliwości. Wiecie dlaczego nie potrafimy cieszyć się tym co mamy i zamiast tego szukamy kolejnego celu działania? To wynika z naszej pierwotnej natury. Człowiek pierwotny gdyby był usatysfakcjonowany upolowaną zdobyczą nie odczuwałby już potrzeby polowania efektywniej i szybciej. Taki człowiek zapewne prokrastynowałby i zachwycał się "Widzieliście co upolowałem? Piękny prawda?!" podczas gdy jego koledzy obmyślaliby coraz bardziej złożone narzędzia i taktyki polowań. Nie cel jest ważny, a proces - to on nas rozwija intelektualnie, kształtuje nasz charakter. To o czym piszę świetnie obrazuje Thomas Shelby z serialu "Peaky blinders". Tommy przez wszystkie sezony uśmiechnął się może z parę razy, nigdy nie jest usatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami. Podczas gdy inni świętują, on rozmyśla nad kolejnymi strategiami, celami i rozwiązaniami. Jego ambicja nigdy się nie zatrzymała, a wręcz rozpędzała się z kolejnymi odcinkami. Najpierw Birmingham, potem Londyn, następnie rozszerzenie działalności o Nowy Jork, podczas tego niesutannie napotykając kolejnych, potężniejszych i bardziej wpływowych przeciwników. Słysząc "Zobacz ile już osiągnęliśmy", "To już nie ten poziom", "Zabiją cię" wciąż odpowiadał "Będę kontynuować, dopóki nie znajdę przeciwnika, którego nie mogę pokonać". I właśnie takie podejście uczyniło go tak silnym i wpływowym człowiekiem. Swoją drogą polecam ten serial, ponieważ jest jednym z nielicznych po którym moje myślenie nieco się zmieniło.
https://youtu.be/iVXZWQ16SNY
#filozofia #przemyslenia #przypowiesc

10

Właśnie na głównej Lukra zobaczyłem zapowiedź "Alishy w krainie Czarnych", którą wrzucił tam @Jarogniew. Mnie to zastanawia, czy Murzyni przez te tysiące lat lepienia chatek z gówna i ścigania się z lwami, nie wytworzyli własnej narracji, baśni i mitów? Serio, chętnie bym zobaczył taką ekranizację takiej baśni Dogonów jak to Nommo, syn stwórcy świata Amma'ego, aby oczyścić ludzi z grzechów, rozerwał się na 60 kawałków i po kilku dniach zmartwychwstał, tracąc jednak prącie, które zostało zjedzone przez rybę.
#przemyslenia #film #kultura #murzyni #religia

14

https://www.lurker.pl/post/BnifM1MtP

Tutan doskonały przykład jak można wykorzystać możliwości lurkera aż mam mnóstwo pomysłów na content

Można świetnie pisać poradniki, mógłbym zrobić blogaska mechanicznego naprawa ciągników czy autka
#przemyslenia #lurker

5