Wiecie, kiedy jest starość?
Starość jest wtedy, kiedy cieszysz się, że kupiłeś sobie nową patelnie
#przemyslenia #takaprawda

16

Przeczytałem dziś, że kilku uczonych z PAN opracowało raport/pracę w której ubolewają, że Polacy nie są skłonni zaufać lekarzom, badaczom, władzy, czy specjalistom/ekspertom…
No i cały stos ubolewania nad stanem i kondycją polskiego społeczeństwa, które nie ufa nikomu.. .

do kurwy nędzy, panowie profesorowie, pomyślcie czy wy bylibyście skłonni zaufać osobom, które zamiast podawać prawdę uprawiają politykę i robią z logiki kurwe, mówiąc przy jednym proteście, że jest w chuj bezpieczny i generalnie to ***** ***, a za kilka dni lamentują jaki to głupi naród bo w pandemię chce robić marsz Niepodległości…

Czekam, aż handlarze szrotu, będą stękać, że nikt ich nie słucha przy wyborze samochodu, bo przecież są ekspertami, a to że przez całe lata dla kilku złotych zysku robili swoich klientów w wała, to nie ich wina... To wina głupiego społeczeństwa…
#przemyslenia #gownowpis

6

Nawiązując do ostatniego filmu pana Szarpanki

Nie tylko ASP jest przejętą instytucja przez "marksistów" na architekturze to samo, nie ma miejsca na ornamenty bo to jest przeciwko przenajświętszemu modernizmowi, bogu architektury. Wychodzą tacy architekci, którzy mają mózg sprany przez te marksistowską ideologię i robią wszystko na jedno kopyto, proste brzydkie bryły, modern housy, zero zdobień i ornamentów, zero nawiązania do naszej europejskiej kultury - architektura oderwana od kultury, wszędzie na całym świecie ich budynki wyglądają tak samo. Bo architektura to również kawałek europejskiej kultury którą "lewaki" muszą zniszczyć, poprostu globalizm.
#przemyslenia #szarpankib #asp #sztuka #dyskusje #studia #globalizacja

18

ANTY-CIEKAWOŚĆ

W zasadzie zgadzam się z poglądem, że niewybaczalne jest nie chcieć wiedzieć i nie chcieć ulepszać mapy, aby pasowała do terytorium. Jednak nawet najbardziej ciekawa osoba na świecie nie może zachować jednakowej ciekawości wszystkich rzeczy, a nawet gdyby mogła, istnieją ograniczenia czasu i energii. Ogólnie rzecz biorąc, rzeczy, które wzbudzają ciekawość, są określane przez twoje osobiste upodobania, niechęci i inteligencję, dlatego warto dokładnie pomyśleć, aby nie pozbawić się przydatnych informacji. Jest to szczególnie ważne, jeśli chodzi o rzeczy, które budzą nie tylko brak zainteresowania, ale także niechęć lub „anty-ciekawość”.

Jednak nie wszystkie informacje są przydatne i może być przydatne zachęcanie do uprzedzeń, które odcinają cię od informacji, które nie są dla ciebie szczególnie przydatne, aby lepiej rozdzielić swój czas i energię. Możliwe, że przydałoby się również sfabrykowanie stanowiska „nie chcę wiedzieć” w odniesieniu do określonego rodzaju informacji, aby lepiej rozdzielić czas (na przykład zaprzestanie oglądania telewizji/wiadomości i ignorowanie ciekawości co dzieje się w twoich ulubionych programach).

Trudność i niebezpieczeństwo tej metody polega na tym, że najlepiej jest to osiągnąć, nie myśląc o rzeczach, których nie chcesz być ciekawy, a to może prowadzić do tego, że nawet nie zdasz sobie sprawy, że nie jesteś ich ciekawy, więc ważne rzeczy mogą się wymknąć. Na przykład nigdy nie paliłem, więc nie wymaga z mojej strony żadnego wysiłku, aby nie być ciekawym, jak to jest. To jest tak głęboko zakopana niechęć, że mógłbym nigdy świadomie nie zauważyć tego braku ciekawości, gdybym nie pisał tego tekstu. W tym przypadku brak ciekawości na temat palenia jest korzystny, ale równie dobrze mogłoby to być coś, co byłoby dla mnie przydatne lub mogło stać się moją pasją a być może nigdy bym tego nie zauważył.

Analizowanie własnych obszarów anty-ciekawości jest niezwykle trudne, zarówno dlatego, że mózg buntuje się w myśleniu o rzeczach, o których zwykle nie myśli, jak i dlatego, że prawdopodobnie znajdziesz brak rymów - nie znasz terminologii czy poziomu abstrakcji danej dziedziny lub powodów motywacji w rzeczach w których nie jesteś zainteresowany, z tego właśnie powodu niektórzy mogli nie dotrwać do tego punktu mojego wpisu. Aby bardziej rozjaśnić co mam na myśli weźmy przykład trudnych i złożonych gier. Miałem przyjaciela, który ma przegrane tysiące godzin w grach strategicznych typu total war czy hearts of iron, jest nimi zafantazjowany i niezwykle głęboko wciąga się grając w nie (osiąga tzw. "efekt flow"). Niestety złożone gry (Polecam EVE online) mają wysoki próg wejścia, byłem przytłoczony ilością opcji, zasad i wiedzy, która trzeba posiadać, aby czerpać przyjemność z gier tego typu. I to właśnie podwyższało we mnie poziom anty-ciekawości, potrzebowałem wkładać intelektualny wysiłek, aby zdobywać doświadczenie w grze, która nieustannie mnie przytłaczała, lecz prawdopodobnie dokładnie tak samo czuł mój przyjaciel. Dzięki cierpliwości i wytrwałości teraz cieszy się każdą minutą gry. Ten model możemy przenieść na wiele sfer naszego życia, przykład gier jest najłatwiejszy.

Mówi się, że "EVE Online jest tak trudne, że połowa nowych graczy odchodzi w ciągu dwóch pierwszych godzin, pozostali zostają na lata"

Jedno z najważniejszych zadań szkolnictwa to od najmłodszych lat obniżać poziom twojej anty-ciekawości - aby nauka fizyki, matematyki, biologii czy języków obcych nie była w przyszłości dla ciebie niczym droga krzyżowa. Powszechnie wiadomo, że mózg młodego człowieka chłonie informacje jak gąbka, więc nie musi się zmuszać do nauki tak potliwie jak ja do nauki gier strategicznych. Uświadomienie sobie tego jest bardzo ważne, ponieważ nauka języka obcego czy innej dziedziny zagrabnie większą część czasu i energii psychicznej, niż gdybyś zaczął będąc młodszym.

Istnieje również wiele takich regionów, które wynikają z braku wiedzy lub umiejętności w danej dziedzinie i zamiast korygowania luki w wiedzy, rozwija w niektórych poczucie wyższości lub pogardy w stosunku do obszaru. Jednym z takich tematów w moim przypadku jest motoryzacja. Większość osób w moim wieku choć częściowo wie coś na temat samochodów, motorów itd. w przeciwieństwie do mnie, posiadam zerową wiedzę w tych obszarach, więc tak naprawdę nie próbuję i jeszcze do niedawna patrzyłem z góry na kolegów. Było wiele możliwych wymówek dla mojej pogardy ("Za to ja posiadam wiedzę na tematy, których oni nie rozumieją"; "to takie mało wyszukane zainteresowanie"), ale prawdziwym głównym powodem było to, że sam nie posiadam wiedzy i kompetencji w tych obszarach, próbowałem się usprawiedliwiać. Zajęło mi trochę czasu, aby uświadomić sobie rzeczywiste korzyści płynące z posiadania tej wiedzy - nawet jeśli nadal nie zawracam sobie tym głowy na co dzień. Posiadanie tej wiedzy przynosi realne korzyści.
https://www.lurker.pl/post/SYwTrWbhw - Rozwój empatii
#przemyslenia #wiedza #frgtn #racjonalizm #laffeyracjonalnie

12

W sumie tak sobie myślę... o chuj im chodzi z tą aborcją? Nie widzę żadnego powodu, żeby nie wprowadzić możliwości aborcji na życzenie. Działałoby to tak:

Przeprowadzamy referendum ogólnokrajowe, z pytaniem:
Czy zgadza się Pan/Pani na wprowadzenie prawa do aborcji na życzenie do 12. tygodnia od momentu dowiedzenia się o ciąży?
Wtedy, jeżeli społeczeństwo się nie zgodzi, to feminazistkom pokazuje się papier "O TU, SPOŁECZEŃSTWO POWIEDZIAŁO ŻE MACIE WYPIERDALAĆ". A jeżeli społeczeństwo się zgodzi, to:

- wprowadzamy możliwość aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży
- zgodnie z art. 32 Konstytucji wprowadzamy opcje aborcji prawnej na życzenie dla facetów do 12. tygodnia od momentu dowiedzenia się o gówniaku
- likwidujemy obowiązek alimentacyjny jako martwy przepis - istniejące alimenty pozostają zgodnie z zasadą lex retro non agit, zlikwidowane zostaje tylko zasądzanie kolejnych, ponieważ w sytuacji, kiedy facet ma prawo do aborcji prawnej, tylko debil by z tego nie skorzystał i płacił alimenty, ale wtedy sam jest sobie winien
- likwidujemy zasiłki dla samotnych madek jako martwy przepis, bo mogą sie legalnie skrobać - ulga na budżecie
- wprowadzamy konflikt aborcyjny jako przesłankę rozwodową z wyłącznej winy kobiety, bo to ona może sie legalnie skrobać

W ten sposób mamy:
- "jej ciało jej wybór" - julki "mają co chciały", tzn. moga się jebać z czadami, ale nadal musza ponosić konsekwencje swoich działań - i to muszą je ponosić bardziej niż dotychczas, czyli w zasadzie zmienia się na gorsze dla nich mimo, że na papierze ich postulat został spełniony
- "jego portfel jego wybór" - koniec z łapaniem faceta na gówniaka, a w przypadku negatywnego testu DNA na ojcostwo dodatkowo koniec z kukoldowaniem faceta
- podatnik przestaje być betabankomatem zastępczym
- zaczyna się leczenie rynku matrymonialnego, czadoseksualne julki mają wybór ogarnąć pizdę, szukac sobie sponsora, albo głodować

Nie widzę tu jakichkolwiek minusów.
#przemyslenia #aborcja

5

Tak sobie myślę, czy te wszystkie wrzuty dotyczące pszportu zdrowia, tego, że niezaszczepieni nie będą mogli latać samolotami (https://www.lurker.pl/post/bTu4o8YLT) nie maja na celu wywołania efektu psychologicznego...
W normalnych warunkach, po takim lockdown ie jaki mamy, każda firma (lotnictwo zwłaszcza) powinna wejść w dupe swoim klientom, by Ci jak najszybciej do nich wrócili, a tu okazuje się, że ta banda stawia warunki... Możesz lecieć, ale jak będziesz zaszczepiony...
W normalnych warunkach klienci tych firm powinni im pokazać środkowy palec i iść do konkurencji, a debile niech giną... Ale chyba chodzi o coś innego, moim zdaniem o psychozę, żeby ludzie już byli bombardowani informacjami, że pozornie to właśnie oni stracą jak się nie zaszczepia, żeby ludzie myśleli, że to korporacje mają asa w rękawie, a tak naprawdę to konsument ma kasę i może sobie decydować czy leci, albo kupuje coś od debili, którzy chcą go traktować jak niewolnika...
#przemyslenia #covid1984 #NWO #borokmysli

6

#przemyslenia #bekazwykopu #wykop

Tak mnie naszło, że w sumie moderacja portalu na w powinna być chwalona, bo racząc normalnych użytkowników regularnymi banami, dba o ich zdrowie psychiczne…

Minister zdrowia ostrzega, zbyt dużo wykopu grozi poważnymi chorobami ;l
#heheszki

5

Jako, że dziś niedziela... Obyczajem @Ijon_Tichy przypominam... Idźcie dziś do Kościoła…

Modlitwa i wiara to najlepszy oręż na dzisiejsze czasy, a Dobry Pasterz to najlepszy obrońca…
#religia #wiara #przemyslenia #przeslanie

14

Taka obserwacja:
Wrzucilem tresc delikatnie związana z polityka a zaraz obok treść dotyczącą miejsca związanego z templariuszami w Polsce…
treść nr 1- 26 upvotow
Treść nr 2 - 6 upvotow…

A jednocześnie na mikro czytam rzewne posty o tym jak to użytkownicy chcą uwolnić lurker od wiadomości, polityki i takich tam, a bardzo chcą czytać ciekawostki wolne od tła politycznego…

Jeśli plusowanie treści = vox populi, to odnoszę wrażenie, że mniejszość chce wpływać na większość…
#ocokaman #lurker #spolecznosc #przemyslenia

11

Używanie "krzykaczek" z takiej odległości bezpośrednio w ucho policjanta powinno być surowo karane. Przecież w ten sposób można komuś słuch uszkodzić. Tutaj jeszcze uchwyciłem moment, że jest w miarę daleko, ale czasami widać jak ktoś przykłada do głowy policjantowi megafon i drze ryja.

Dodaje tag #polityka bo pewnie są ludzie którzy chcą od tego odpocząć a jak by nie patrzeć ten strajk jest polityczny
#policja #przemyslenia #strajkkobiet

6

Tak sobie myślę, że zewsząd walą w nas nagonką na płacenie zbliżeniowe, na transakcję bezgotówkowe... Wiadomo, że to jest dobre dla 1.bankow 2.wladzy…
Mniej dobre dla obywatela…
więc sobie myślę, czy jest mozliwe zrobienie Obywatelskiej akcji np. "nie używam karty" czy "do gotówki wróć"
Ja zdaje sobie sprawę, że jest kilku oldskulowych dziadków, którzy z zasady nie płacą kartą, ale propaganda i cisnienie na bezgotowkowosc, wkrótce sprawia, że ktoś w końcu powie, że odchodzimy od gotówki, a jeśli będzie spora grupa "gotowkowiczow" to przynajmniej jeden argument zostanie wytrącony, nit nie powie, że i tak 99%transakcji odbywa się bezgotówkowo, a 80% obywateli wogóle nie nosi gotówki...
#przemyslenia #finanse #ekonomia

17

#zglospomysl #przemyslenia #lurker
@Thanos W związku ze słusznymi uwagami części użytkowników Lurkera oraz z faktycznym sporym zasypem strony głównej treściami kopiowanymi z głównej wykopu często w formie bezrefleksyjnej czyli jak leci oraz ze sporym (imho) nadmiarem treści politycznych wychodzę z propozycją wprowadzenia limitu 5 lub 10 wpisów na stronę główną z kilku względów:
1. powinniśmy delikatnie ograniczyć ilość polityki na głównej aby zachęcać nowych użytkowników wartościowymi tresciami
2. pojawienie się limitu 5 lub 10 wpisów na dobę spowoduje kilka pozytywnych zmian:
a) każdy użytkownik zastanowi się kilka razy zanim wrzuci bezrefleksyjnie kilkadziesiąt wpisów o niskiej wartości.
b) limit spowoduje potrzebę wybrania najlepszych treści czyli wzrost jakości zamiast jak dotychczas duża ilość małowartościowych treści
c) wprowadzenie limitowania często zachęca osoby do aktywności w danej dziedzinie, więc może również zachęcić niektóre osoby do wstawiania większej ilości wpisów.

Chciałbym jednoznacznie zaznaczyć, że od polityki nie uciekniemy i jest ona bezapelacyjnie integralną częścią zarówno naszego życia jak i każdego portalu tego typu, jednak uważam, że powinniśmy ograniczyć jej ilość i postarać się skupić na treściach pozapolitycznych, które dodałyby wartości temu portalowi i poprzez to zachęciły innych użytkowników do pozostania z nami.
Tak przy okazji chciałbym się zapytać jaka jest średnia wrzucanych wpisów na główną przeciętnego użytkownika Lurkera?

Mam wrażenie, że potrzebę delikatnych zmian na głównej zauważają zarówno stali bywalcy Lurkera jak też i nowe osoby.

Dyskusję na temat zmian uważam za otwartą :-)
https://www.lurker.pl/post/YhUGE2v6y

12

Jak lepiej rozumieć ludzi? Rozwój empatii.

Niedawno zrobiłem notatki o empatii, biorąc pod uwagę, że wydaje mi się, że odnoszę na tym polu większe sukcesy niż inni. Przełamałem swoje schematy myślowe, ukryte przekonania i techniki, mając nadzieję, że odkryję mechanizm stojący za moją empatią.

Zdałem sobie sprawę, że zdolność rozumienia tego, co ludzie czują i myślą jest czymś co można zrozumieć. Empatia to umiejętność; mając pewne wskazówki i dużo praktyki, każdy może dokonać zmian.

Chcę podzielić się postawami i sposobami myślenia które zebrałem na przestrzeni czasu, choć mam świadomość, że będzie to zagmatwane w niektórych miejscach.

Tak na marginesie - model to gotowy sposób myślenia, który przewiduje i wyjaśnia zachowanie ludzi.
Przestań identyfikować się jako osoba nie empatyzująca
To pierwszy krok w kierunku poprawy emaptii - lub rozwinięcia jakichkolwiek umiejętności w tym zakresie. Negatywne samospełniające się proroctwa są bardzo realne, lecz łatwe do uniknięcia, jeśli wykazuje się do tego chęci. Mózg jest plastyczny; nie ma powodu, aby wierzyć, że nie istnieje dla Ciebie optymalna ścieżka do poprawy. Jeśli nie posiadasz zaburzeń psychicznych jak socjopatia czy psychopatia to jak najbardziej możesz uczynić z siebie bardziej empatycznego człowieka.
Niezrozumienie zachowania ludzi jest twoją dezorientacją, a nie ich.
Kiedy dowiemy się, że nasz współlokator spędził 9 godzin na sprzątaniu domu, powinniśmy winić nasz wadliwy model za własne poirytowanie jego zachowaniem. Może śmiertelnie boi się karaluchów i znalazł kilka tego ranka, może jest bierny, agresywnie mówiąc ci, żebyś więcej sprzątał, a może po prostu zwleka z czyszczeniem. Nasz model współlokatora nie uwzględnił jeszcze tych tendencji.
Ludzie zwykle tłumaczą takie zagmatwane zachowanie głupotą, przerażeniem, nerwicą lub innymi cechami, które kojarzymy z osobami chorymi psychicznie. Z perspektywy brzytywy ockhama, takie osoby osadzające są prawdopodobnie bardzej osobami chorymi psychicznie, niż ich współlokator. Racjonalnie myśląc błędny model jest znacznie bardziej prawdopodobny niż obłęd ich współlokatora.

Podobnie jak w przypadku podstawowego błędu atrybucji, tego typu błędy popełniane są częściej w przypadku osób, których nie lubimy. Dobrym wyzwaniem jest próba zrozumienia zachowań osób lub subkultur, których nie lubisz. Jesteśmy skłonni częściej przejawiać podobne postawy i uprzedzenia (takie jak w przypadku współlokatora) wobec nielubianej grupy społecznej, czy osób z innym światopoglądem.

Innym wyzwaniem jest próba popularnych atrakcji/rozrywki których nie lubisz. Na przykład, jeśli nie lubisz anime, czy konkretnego gatunku gry, spróbuj obejrzeć kilka, aż uzyskasz moment w którym ostatecznie będziesz mógł stwierdzić, że tobie nie odpowiadają. Ponieważ jesteś w stanie wyjaśnić więcej zachowań, twój model ludzi poszerzy się, czyniąc cię ogólnie bardziej empatycznym. Jestem przekonany, że nie chcesz w przyszłości zostać "typowym januszem", który nie ma zamiaru próbować nowych rzeczy "bo nie". Z autopsji mogę dodać, że nie przepadałem za pewną grupą społeczną, ale wszedłem między nich, poznałem ich zwyczaje, sposób myślenia i ostatecznie uzyskałem nowy model oraz moja opinia się ociepliła. Nie oznacza to, że po takiej praktyce momentalnie staniesz się członkiem infiltrowanej grupy (choć nie jest to wykluczone), tutaj proces jest celem.
Luka w empatii
Ludzka intuicja dotycząca tego, jak czyjeś uczucie/zachowanie jest trafne zwykle wymaga świadomego wsparcia. Niestety, większość z nich zbyt mocno polega na mantrze „postaw się na miejscu”, która jest wadliwa (patrz "luka w empatii" https://www.lurker.pl/post/dq3mDMWV0 )
Nie zawsze jesteś taki jak większość ludzi i możesz reagować bardzo różnie w tych samych okolicznościach. Postawienie się w ich sytuacji rzadko obala początkowe osądy.
Stwórz dokładne modele ludzi i dowiedz się, czy Twój model przewidziałby takie zachowanie. Jeśli nie, dowiedz się, co osoba faktycznie czuła, i odpowiednio zaktualizuj swój model.
Obserwuj siebie
Złap siebie następnym razem, gdy doświadczysz reakcji emocjonalnej, i spróbuj dowiedzieć się co ją powoduje. W ramach osobistej anegdoty starałem się odkryć przekonania, które powodują, że zwlekam z pisaniem. Zawęziłem część pracy, na którą reagowałem emocjonalnie, i odkryłem, że wierzę, że nie mam umiejętności lub wiedzy, aby wykonać zadanie. Teraz, kiedy próbuję wyjaśnić prokrastynację innych, pytam, w jakimś momencie mają problemy z siłą woli, czy pewnością siebie. Byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że inni mają te same przekonania, które powodują ich zwlekanie. Dobre zrozumienie siebie może pomóc w stworzeniu nietrywialnych hipotez.
Łączenie kropek
Rozwijając swój mentalny model ludzi, zauważysz, że modele mają wiele wspólnego. Na przykład proste motywy, takie jak przyciąganie, uwaga i status, mogą wyjaśniać te same zachowania, które wykazują wiele osób. Ludzie są oczywiście bardziej podobni, niż różni.

Spróbuj określić, które zachowania są konsekwentnie wyjaśniane przez ten sam mechanizm. Przypadkowe osoby na ulicy są częściej w stanie dać złotówkę elegancko ubranej osobie, niż bezdomnemu. Twoja wiedza o tym, jak ludzie reagują na dysproporcje w statusie, będzie stanowić silny model, na którym mogą oprzeć się kolejne.
Buduj modele ludzi.
Zacznij opracowywać modele jednostek i grup, które wykazują powtarzające się zachowania w określonych okolicznościach. Podobnie jak naukowiec, gdy model okaże się mieć niską wartość, modyfikuj go, aż będą przydatne. Łączenie modeli to dobre podejście.
Powiedzmy, że nie rozumiesz, dlaczego twój brat robi wszystko, co powie mu nowy przyjaciel. Nigdy wcześniej nie zachowywał się tak wobec nikogo; w twoim modelu brata czegoś brakuje. Na szczęście widziałeś już takie zachowanie, wyjaśnione innym modelem, tym ze statusem. Ten model uświadomił ci, że podobnie jak przypadkowe osoby, twój brat uznaje swojego nowego przyjaciela o znacznie wyższym statusie i czuje się szczęśliwy, gdy otrzymuje od niego uwagę. Nie tylko wzmocniłeś model swojego brata, ale także zebrałeś więcej dowodów na to, że takie zachowanie jest bardziej powiązane ze statusem, a rzadziej związane z osobą, dzięki czemu wszystkie modele są bardziej niezawodne.
Doświadcz więcej
Gdybym spróbował wyobrazić sobie, jak czuje się zawodowy piłkarz strzelający zwycięskiego gola, użyłbym pamięci czasu, w którym strzeliłem zwycięskiego gola w meczu piłki nożnej, i pomnożyłbym swoją euforię przez jakiś czynnik. Wyobrażenie sobie, jakie emocje ktoś czułby w okolicznościach, których nigdy nie doświadczyłeś, nie jest łatwe. Twoje najlepsze przybliżenie może zależeć od podobnych okoliczności, których doświadczyłeś. Dlatego doświadczanie więcej oznacza bycie bardziej empatycznym.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #laffeyracjonalnie
#frgtn #spoleczenstwo #psychologia #socjologia #przemyslenia

9

Wśród rzeczy, które darzę szczególną niechęcią w internecie, jest zjawisko tzw. crazy - nauki, czyli prób streszczania przez różnych magistrów i doktorantów swojej dziedziny prostym ludziom. Raz wychodzi to lepiej, raz gorzej, ale prawie zawsze kończy się na masowaniu własnego ego vide Dawid Myśliwiec.
Lecz dziś na tapecie młoda pani inżynier z pomalowanymi na niebiesko włosami, która na swoim blogu umieściła, z okazji Święta 11 Listopada, wpis o problemach integracji porozbiorowych kolei dobierając do tego mapkę Europy po 1945 roku. Najgorsze jednak było jej tłumaczenie. Gdyby nie ono być może by tu nie wylądowała.
Do głowy od razu przyszły mi mapki progresywnych dokumentalistów Netflixa, którzy robiąc programy o II wojnie światowej, używają map Europy po 1945... Przypadek, czy takie właśnie efekty młodzieży chowania?

Link do źrodła: https://maszynyokiemdziewczyny.blogspot.com/2020/09/w-jakim-stanie-przejeto-po-zaborach.html
Poniżej screen z argumentami:
#crazynauka #bekazpodludzi #takaprawda #historia #inzynieria #kolej #technika #przemyslenia

18

Trochę się dziś wyciąłem z polityki i mediów. Świętuję w ten sposób, że nie podlegam żadnym medialnym manipulacjom

Teraz nadrabiam zaległości i zastanawiam się co decyduje o tym, że jak pedały Atakują kościoły, lesby się szarpią z obrońcami kościołów, debile przecinają opony w samochodach, gówniary dra ryja i blokują ruch w miastach to policji nie ma. A jak ludzie idą z flagami przez miasto to nagle kurwa, jak żółwie ninja ze studzienek wypełza całą armia zomowcow i leją kogo popadnie? Czy to już #lewackalogika?
#przemyslenia #pytanie

17

@FiligranowyGucio
Cytując mój wpis: https://www.lurker.pl/post/A7hxxoTKr

"[…]Jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna."

Nie będę tutaj rozwodzić się o tym jak kłamstwa mogą być złe i dlaczego nie powinniśmy tego robić, bo to pretensjonalne. @Enviador dobrze i krótko ujął dlaczego kłamstwo jest złe. Kłamstwo, które jest inwazyjne i dotyczy ważnej części naszego życia zawsze będzie złe. Powszechnie cytowane statystyki mówią, że przeciętny człowiek kłamie raz dziennie. Niedawno zobaczyłem nowe badanie (którego w tej chwili nie mogę znaleźć), które kwestionowało to i twierdziło, że większość ludzi raczej rzadziej kłamie, ale nadal okazało się, że większość ludzi dość regularnie kłamie. Te kłamstwa są przeważnie „białymi kłamstwami”, oszczędzającymi uczucia innych. Większość ludzi nie ma skrupułów wobec tego rodzaju kłamstw. Białe kłamstwa nie są idealne, ale przy tym są jednym z elementów, które definiuje nasze człowieczeństwo.

Nie bardzo rozumiem pytania "Czy kłamiąc oszukujemy samych siebie?".
Jedyne co przychodzi na myśl to unikanie informacji zwrotnej, która przyczyniłaby się do rozwoju relacji. Przykładowo jako młody chłopak będąc u mojego kolegi powstrzymywałem się od wyrażenia opinii w stylu "Ten film jest nudny. Nie podoba mi się" czy "Twoja ulubiona gra jest z gatunku za którym nie przepadam". Dopiero podczas czytania o systemach myślenia 1 i 2 zdałem sobie sprawę o czymś ważnym. Była szansa, że krótkoterminowo jednym z tych negatywnych słów uraziłbym uczucia kolegi, aczkolwiek myśląc długoterminowo - w naszej relacji nie istniałaby już bariera przed powiedzeniem czegoś czego nie mówi się nowo poznanemu koledze. Dzięki szczerości dowiadujemy się o sobie nowych rzeczy, czujemy się bardziej komfortowo w swoim towarzystwie, bo mamy świadomość, że np. oglądając nudny film z pewnością jeden z nas zasygnalizuje niezadowolenie, więc nie musimy martwić się o wybór filmu.

Jako rodzic, używanie białych kłamstw, aby zapobiec poczuciu smutku u dziecka, jest powszechną praktyką i według badań jest społecznie akceptowana w wielu kulturach. Na przykład rodzic może kłamać, aby dziecko nie martwiło się o pierwszy dzień w szkole lub aby zmniejszyć jego strach przed zastrzykiem w gabinecie lekarskim. Często akt ten jest postrzegany jako współczucie i jest uważany za „prospołeczne kłamstwo”. Nawet w wieku dorosłym te „mniejsze” kłamstwa często trwają. Wielu dorosłych może czuć, że znajduje się w sytuacji, w której kłamstwo jest jedyną etyczną opcją. Jeśli ktoś zapyta Cię, jak wygląda w dniu ślubu, jest tylko jedna akceptowalna odpowiedź, pomimo twojej opinii, że inna fryzura pasowałyby lepiej. W miejscu pracy to samo może dotyczyć interakcji z szefem lub w sytuacjach, w których czujesz potrzebę uniknięcia czyjegoś zakłopotania lub dyskomfortu podczas otrzymywania krytyki.

Gdyby każde wypowiedziane kłamstwo mogło zapobiec krzywdzie innej osoby bez żadnych złych skutków, to odpowiedź na to pytanie byłaby jasna. Ale w rzeczywistości fałszywe powiedzenie komuś, że wykonał fantastyczną robotę, gdy tego nie zrobił, lub pozwolenie komuś uwierzyć, że jest pretendentem do awansu, gdy tak nie jest, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Ten rodzaj kłamstwa wymaga od kłamcy, aby zakładał, że kłamstwo leży w najlepszym interesie osoby, która je otrzymuje.

Chociaż niektórzy mogą zdecydować się na uczciwość jako najlepszą i jedyną postawę, jeśli zdecydujesz się powiedzieć kłamstwo lub w jakiś sposób wypaczyć prawdę, rozważ dwa następujące czynniki: Rozmiar i intencja kłamstwa - czy Twój powód jest prospołeczny, czy też są czysto zwodnicze i złośliwe - i potencjalne konsekwencje, jeśli zostaniesz złapany. Chociaż może to być najlepsza zasada, jak widzieliśmy, prawda nie jest jedyną zasadą. Niektóre kłamstwa są konieczne, a nawet uzasadnione. Nawet jeśli kłamstwo wydaje się nieszkodliwe z pozoru, ważne jest, aby przemyśleć to czy lepiej jest nie mówić. I pamiętaj, jeśli jesteś szczery, łatwiej jest zachować prostą historię.

Jeśli jesteś homoseksualnym nastolatkiem z homofobicznymi rodzicami i istnieje realna szansa, że ​​wyrzucą cię na ulicę, jeśli dowiedzą się, że jesteś gejem, prawdopodobnie powinieneś ich o tym okłamywać. W chwili, gdy nie jesteś już od nich zależny finansowo, powinieneś wyjść z tego kłamstwa dla własnego dobra. Ale kłamstwo jest w porządku, jeśli chcesz utrzymać swoją edukację na właściwym torze.

Miałem dzisiaj nic nie wstawiać, no ale tak wyszło, że zostałem poproszony o zabranie skromnego głosu
#przemyslenia #szeptyumyslu #klamstwa #etyka #moralnosc

7

Takie luźne przemyślenia, nic odkrywczego…
Patrząc na to wszystko dookoła... Na zamordyzm w "pełnym wolności" świecie zachodu, na wały wyborcze w najstarszej demokracji świata, na sytuację geopolityczna i V kolumnę lewactwa, która coraz śmielej wkracza do społeczeństw, o których jeszcze 5-10 lat temu nikt by nie pomyślał, że takie numery tam przejdą (homo propaganda, blm, pedofila, ograniczanie ruchów patriotycznych, przywileje islamskich mniejszości, przywileje dla mniejszości seksualnych, wogóle to, że ktoś te mniejszości do głosu dopuści)
Można odnieść wrażenie, że straszne siły są w to zaangażowane, a najgorsze, że normalna część społeczeństwa w dużej większości, wogóle nie dostrzega tego problemu…
Można by powtórzyć za dekadenckim poetą:

Cóż więc jest? Co zostało nam, co wszystko wiemy,
dla których żadna z dawnych wiar już nie wystarcza?

Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza,

No i tu myślę, że jedyna mocą jaką możemy się bronić jest silna wiara, modlitwa i przywiązanie do chrześcijańskiej tradycji…
Będąc dziś w kościele, zrozumiałem że to jedyna nasza nadzieja. Łatwo nie będzie, ale ta walka już jest wygrana. Nie chodzi mi o to, że teraz mamy tylko siąść i się modlić i nic innego nie robić. Chodzi o to, żeby nie zwątpić... Nie dać się propagandzie.
nawet jak nasze lampy gasna, budzimy się, dolewamy do nich oliwy (której niech nam nigdy nie zabraknie) i idziemy na ucztę weselna…
Ducha nie gaście!
” Nie bój się, wierz tylko!”
#przemyslenia #wiara #wojnaidei

6

Dzisiaj podczas codziennego prysznica błądziłem w myślach, zająłem się tym jak dla mnie przewidywalne wydają się zachodzące po sobie zmiany cywilizacyjne i łatwość przewidzenia pewnych wydarzeń. Czy to dowód na to jak inteligentną jestem osobą? No nie.

Jednym z wyjaśnień jest efekt pewności wstecznej. Z perspektywy czasu ludzie nie tylko poważnie nie doceniają tego, jak bardzo byliby zaskoczeni ostatecznym wynikiem. Przeceniają również, ile uwagi poświęciliby kluczowym punktom - czynnikom, które okazały się ważne w przebiegu wydarzeń. Ludzie rozmawiając o historii są przekonani o istniejącym nieuchronnym porządku, wymieniając powody dlaczego pewne zdarzenia zatriumfowały i spychając na dalszy plan te, którym się nie powiodło. "Gdybym tam był to z pewnością bym to przewidział!" - tak brzmiało moje naiwne (jak na ten moment się wydaje) myślenie, które przypuszczam, że miało za zadanie podbudować moje intelektualne ego. Jednak nie jest to takie rzadkie jak mi się wydawało.

Kiedy ludzie patrzą na historyczne zmiany, myślą „Mogłem przewidzieć X” lub „Mogłeś przewidzieć X, gdybyś spojrzał na czynniki 1, 2 i 3”. Zapominają, że ludzie w rzeczywistości nie przewidzieli X, być może dlatego, że rozproszyły ich czynniki od 4 do 117. Ludzie czytają książki historyczne, oglądają spójne narracje i myślą, że tak właśnie działa Czas. Nie doceniając zaskoczenia teraźniejszości, przeceniają przewidywalność przyszłości.

Innym głównym czynnikiem, który się do tego przyczynia, jest to, że kiedy patrzymy na historię, widzimy zmiany od absurdalnych warunków, takich jak każdy rolnik i kobiety bez prawa głosu, w kierunku normalnych warunków, takich jak więcej klasy średniej i równe prawa. Kiedy ludzie patrzą na historię, widzą serię normalizacji. Uczą się zasady: „Z czasem przyszłość staje się coraz mniej absurdalna”.

Kiedy czytamy o dziwnych zachowaniach ludzi w innych epokach, możemy postrzegać ich raczej jako ludzi mających skłonność do tego dziwnego zachowania, niż właściwie pojmujących dziwaczność tamtych czasów. Czytamy o paleniu kobiet na stosie (to zapewne pierwsze co przyjdzie większości na myśl) i myślimy sobie: „Jacy musieli to być okropni ludzie!”, zmniejszyłeś przez to swoje uznanie dla ich strasznych czasów, w których żyli nie biorąc pod uwagę, że za 100, 200 czy 500 lat ludzie z pewnością będą patrzeć na niektóre obecne zachowania i normy prawie identycznie.

Za naszego życia obserwujemy zmiany społeczne i technologiczne. Mamy pewne doświadczenia zmian kończące się szokiem. Dlaczego nie wystarczyłoby to do ekstrapolacji naprzód? Powinniśmy spodziewać się więcej zmian technologicznych w przyszłości, niż widzieliśmy w przeszłości, a ponieważ technologia napędza zmiany kulturowe, powinniśmy również oczekiwać więcej zmian kulturowych.

Podejrzewam, że kiedy ludzie próbują wyobrazić sobie dziwność przyszłości, skupiają się na pojedynczej możliwej zmianie. Prawdziwa przyszłość nie składa się z pojedynczych wydarzeń, ale z wielu wydarzeń razem niekiedy wpływających na siebie jednocześnie. Nawet jeśli jedna zmiana może przejść przez filtr futuryzmu, przypuszczenie trzech zmian jednocześnie - nie wspominając o dwudziestu i więcej - całkowicie przeciążyłoby miernik absurdu. Może to również wyjaśniać, dlaczego przyszłe prognozy stają się coraz gorsze, im bardziej się oddalają. Wydaje się, że ludzie wyobrażają sobie przyszłość, która jest minimalnie sprzeczna z intuicją, z jedną lub dwiema ciekawymi zmianami, aby stworzyć dobrą, interesującą historię, zamiast realistycznej liczby zmian, które przeciążałyby ich zdolność ekstrapolacji.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #szeptyumyslu
#psychologia #umysl #przemyslenia #frgtn

12