Chirurg wicedyrektor z KO po sześciu wyrokach. Nadzoruje m.in. własną pracę i obsługę firmy swojej matki w szpitalunczas.info

W szpitalu powiatowym w Gnieźnie na oddziale chirurgii pracuje dr Mateusz Hen, wicedyrektor szpitala. To polityk KO z sześcioma wyrokami. Nadzoruje własną pracę w poradniach jako wicedyrektor. Z ustaleń „Wirtualnej Polski” wynika, że w czwartki dzieci są odsyłane ze szpitala, gdyż z powodu tzw. lex Kamilek wicedyrektor ma zakaz kontaktu z nieletnimi.

WP ustaliła, że wicedyrektorem powiatowego Szpitala Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie jest chirurg Mateusz Hen. Ma wyroki za udział w mafii paliwowej, wyłudzenia VAT, fałszowanie dokumentacji medycznej i pobicie partnera byłej żony.

Z powodu ostatniego wyroku obejmują go przepisy z tzw. lex Kamilek. W efekcie nie może on leczyć dzieci.

Hen przyjmuje w poradni chirurgicznej szpitala w Gnieźnie od środy do piątku. W czwartki jest też jedynym dyżurującym chirurgiem.

W efekcie nieletni wymagający zabiegu na SOR są w czwartki odsyłani do szpitali w Poznaniu. Natomiast zmiennik Hena przyjmuje w tym czasie w Wągrowcu, który znajduje się 50 km od Gniezna.

Od ubiegłego roku zaś mający wybitne osiągnięcia w dziedzinie wyrokowej lekarz jest członkiem rządzących w Gnieźnie struktur KO. Ponadto jako wicedyrektor ds. lecznictwa nadzoruje kilkanaście poradni, oddział chirurgii i opieki paliatywnej a także nocną i świąteczną opiekę medyczną.

Chirurg-polityk jest ponadto synem właścicielki spółki Medsfera. Ta wygrała obsługę w konkursie zorganizowanym przez szpital. Podczas odbierania lokalnej nagrody dla przedsiębiorców przyznała wprost, że jej syn był „mózgiem całego przedsięwzięcia”, więc nawet nie bardzo można użyć sarkazmu w stylu „wygrana wynikała wyłącznie z kompetencji”.

– Mateusz Hen próbuje sprywatyzować szpital i co gorsza, nikt go specjalnie przed tym nie powstrzymuje – powiedział WP jeden z lekarzy.

Medsfera wygrała konkurs na obsługę chirurgii w Szpitalu Powiatowym w Gnieźnie w ubiegłym roku. Było to po prawomocnym wyroku ws. pobicia. Dyrektor szpitala Filip Waligóra zerwał poprzednią umowę z firmą, kiedy dowiedział się o wyroku Mateusza Hena.

W nowym konkursie początkowo wymagane było przedstawienie zaświadczenia o niekaralności. Nie złożono jednak żadnych ofert, więc dyrekcja wycofała się z tego postulatu. Po zmianie zasad konkursu, jedynym podmiotem startującym w konkursie została Medsfera.

Dyr. Waligóra przekonywał, że Mateusz Hen nie zasiadał w gremium wyłaniającym zwycięzcę konkursu. Potwierdził jednak, że jako wicedyrektor nadzoruje pracę Medsfery, a więc także własną, włącznie z godzinami pracy.

– Zgodnie z zawartą umową harmonogramy pracy lekarzy na oddziale paliatywnym akceptuje zastępca dyrektora ds. lecznictwa – powiedział dyrektor szpitala.

WP wysłała w związku ze sprawą pytania do Mateusza Hena. Chirurg jednak nie udzielił na nie odpowiedzi.

http://nczas.info/2026/09/07/chirurg-wicedyrektor-z-ko-po-szesciu-wyrokach-nadzoruje-m-in-wlasna-prace-i-obsluge-firmy-swojej-matki-w-szpitalu/

#kk207 #przemoc #dzieci #lekarz #szpital #ko #koalicjaobywatelska

12

Zdarzyło się jutrowpolityce.pl

TVN24 i Wirtualna Polska opublikowały już artykuły o zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego w związku ze sprawą Zondacrypto, drobny problem w tym, że jeszcze nic takiego się nie stało a pan marszałek (który też stracił pieniądze w Zonda) w tym czasie rzekomego zatrzymania był na stadionie i oglądał mecz! Zresztą marszałek odbierał telefony - w tym od TV Republika - i wyjaśniał, że jest wolny.

Zdjęcie

Przypomina mi to jak rosyjskie media opisały dokładnie jak zmarł na zawał serca założyciel "Donieckiej Republiki Ludowej" i okazało się to prawdą tylko, że dopiero dwa dni później. Właśnie takie niezależne od władzy "dziennikarstwo" mamy w Polsce 13 grudnia. Gdzie tzw. "dziennikarz" pisze, jak zatrzymano marszałka przed zatrzymaniem i on chciałby wywiadu ale niestety oskarżony przez niego człowiek nie zdąży już wyjaśnić mu pewnych rzeczy - no co za szkoda 🤡. Skala koordynacji medialno-politycznej tej prowokacji jest identyczna jak w Putinowskiej Rosji.

http://wpolityce.pl/polityka/dziennikarze-tvn24-i-wirtualnej-polski-przepraszaja-w-sieci-burza,246416

#zondacrypto #tuskurwysyn #tusk #zurek #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #dziennikarstwo #dziennikarze #tvn #tvn24 #wirtualnapolska #jadczak #bekazdebili #bekazko

13

Skandal w samorządzie lekarskim. Tytoniowy lobbysta powołany na prestiżowe stanowiskozero.pl

Zdjęcie

Profesor Krzysztof J. Filipiak (sam lubi być podpisany: prof. dr hab. n. med. dr h.c. Krzysztof J. Filipiak, FESC) został powołany na najbliższe pięć lat do Rady Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej. Wyboru dokonano, pomimo że portal Zero.pl ujawnił związki lekarza z branżą tytoniową, a w samorządzie medyków prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

W lutym 2026 r. portal Zero.pl ujawnił, że Filipiak od lat forsuje narrację w stu procentach zbieżną z interesami międzynarodowych korporacji tytoniowych. Otwarcie sprzeciwia się zaleceniom Światowej Organizacji Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. Jego wypowiedzi znaleźliśmy w materiałach sponsorowanych przez koncern tytoniowy Philip Morris.

Chętnie występuje w mediach, jest aktywny w internecie. Jest też otwarty na współprace komercyjne. W 2024 r. promował chińskie smartwatche, choć zgodnie z art. 71 ust. 5 Kodeksu Etyki Lekarskiej niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza. Profesor twierdzi, że rekomenduje pacjentom urządzenia mierzące niektóre wskaźniki, niezależnie od marki.

Filipiak zgłosił też na przestrzeni lat konflikt interesów wynikający z pobierania honorariów np. za wykłady lub doradztwo od licznych firm farmaceutycznych, m.in. AstraZeneca, Bayer, Boehringer Ingelheim, Merck, MSD, Novartis, Servier, Sandoz, Sanofi i wielu innych. Z kolei w artykule o wpływie stosowania podgrzewaczy tytoniu na zdrowie pacjentów zgłosił współpracę z firmami Pfizer i Valeant (obecnie Bausch Health) – spółkami stojącymi za produkcją leków ułatwiających rzucanie palenia.

W lutym 2026 r. portal Zero.pl ujawnił związki Filipiaka z branżą tytoniową. Znaleźliśmy dwa artykuły naukowe współautorstwa Filipiaka, które były sponsorowane przez spółki powiązane z Philip Morris. Profesor twierdził, że nic nie wiedział o sponsoringu i nie pamięta, kto był faktycznym autorem tych tekstów.

Wiceprezesem samorządu lekarskiego jest Klaudiusz Komor, polityk Koalicji Obywatelskiej. Senatorką KO jest jego żona, lekarka Agnieszka Gorgoń-Komor. Gorgoń-Komor i Filipiak wielokrotnie pokazywali publicznie swoje dobre relacje.

więcej:

http://zero.pl/news/krzysztof-filipiak-wyrozniony-przez-nil-w-tle-zwiazki-z-branza-tytoniowa-i-politykami-ko

http://youtu.be/9yYlwrW7WXk

#korupcja #sluzbazdrowia #koalicjaobywatelska #konowaly

21

Kolejna kompromitacja specjalistki Tuska - błędy z raportu jak halucynacje AIwpolityce.pl

Donald Tusk miesiąc temu osobiście prezentował jako swojego wybitnego "fachowca" dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń, która została Pełnomocniczką Rządu ds. promocji marki Polski. Jak dodał, jej celem będzie spójna promocja naszego kraju, w tym zapewnienie, że Polska stanie się jeszcze atrakcyjniejszym kierunkiem dla turystów. Wszystko wskazuje, że "jej" raport za 200 000 zł niestety został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Zdjęcie

Na kolejnych stronach roi się od zupełnie kuriozalnych błędów. Napisano np. że Katowice leżą na "północnym centrum" Polski. Mamy pięcioro polskich noblistów zamiast siedmiorga. Czy że młode pokolenie Polaków ma powszechną znajomość języka niemieckiego, francuskiego czy mandaryńskiego. W niektórych częściach tekstu pojawiają wprost słowa w obcym języku, mimo że struktura wywodu w żaden sposób tego nie uzasadnia. Są też puste przypisy do nieistniejących publikacji. Co więcej nie jest to pierwszy tekst Barbary Mróz-Gorgoń z błędami wyglądającymi jak halucynacje AI. Mniej więcej w tym samym czasie pracowała nad współautorskim artykułem naukowym. I tam też prawdziwe liczby dostają nowe znaczenie, wydarzenia są przesuwane w czasie, a bibliografia kieruje do nieistniejących źródeł. Sprawę nagłośnił Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. "Czy 'Markę Polska' ma nam wygenerować sztuczna inteligencja? Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 tys. zł w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI? Czy mogę prosić panią minister prof. Barbarę Mróz-Gorgoń o odniesienie się do tych pytań?" .

Tuskowa specjalistka 🤡 od promowania marki Polski ma problem nawet z marką własną. Jak widać jedyną myślącą istotą w rządzie Tuska jest sztuczna inteligencja. A "kierownik" ma rękę do doradców na swoim poziomie bo zamiast promocji jest tylko robienie z Polski pośmiewiska. Jaki pan taki kram. Pytam czy ktoś poniesie odpowiedzialność karną za niekompetencje i sprzeniewierzenie środków publicznych? Kiedy z kajdankami wkroczy żurkowa prokuratura? Czy ktoś w ogóle sprawdzi cały dorobek "naukowy" tej kobiety i zabierze jej stopień? Ile jeszcze jest generowanych takich pseudo-raportów za nasze pieniądze? Kogoś dziwi deficyt który bije rekordy.

http://x.com/MeitzPL/status/2090274676069064917

http://wpolityce.pl/polityka/nowa-gwiazda-tuska-i-juz-afera-co-to-w-ogole-ma-byc,234861

#tusk #tuskurwysyn #bekazdebili #bekazko #bekazlewactwa #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #turystyka #polska

31

#krol #koalicjaobywatelska

Tak sobie czytam - poseł Król (ten od afery z prokuraturą Europejską ) dochody:

"W części dotyczącej dochodów poseł wykazał 215 180,28 zł uposażenia poselskiego oraz 47 603,76 zł diety parlamentarnej. Zadeklarował ponadto 39 tys. zł przychodu z najmu, 161 874,28 zł wynagrodzenia z tytuły zasiadania w Radzie Mediów Narodowych"

No "biedy nie ma" jak to mówi Tusk.

7

Nowa definicja polityka, freudowski błąd naszego wicepremiera.msn.com

Kosiniak-Kamysz powiedzial:

""Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw — takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę" — napisał wicepremier Kosiniak-Kamysz..

Zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie - to jest najlepsza definicja dzisiejszego polityka. CZŁOWIEK, KTÓRY NIE JEST ZAINTERESOWANY ULATWIANIEM ŻYCIA LUDZIOM....

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/w%C5%82adys%C5%82aw-kosiniak-kamysz-krytykuje-decyzj%C4%99-prezydenta-wybra%C5%82-polityk%C4%99/ar-AA286OQJ?ocid=edgemobile&PC=EMMX01

Przepraszam za źródło.

#polityka #polska #koalicjaobywatelska

11

#lekarze #koalicjaobywatelska

No kto by się podziewał - czyżby ustawka rządu aby Prezydent zawetował?

18

#koalicjaobywatelska

Nieprawidłowości? Panie - jakie nieprawidłowości? Ten szpital to oczko w głowie partii rządzącej i jakiś zawistnik o wątpliwej reputacji szkaluje dobre imię - pewnie ruski troll.

9

#koalicjaobywatelska

Rządowe media zmieniają wyraźnie strategię propagandową. Afery nie da się już wyprzeć więc będzie, że to taki standard więc nie można nikogo winić, że taki powszechny standard

25

Uśmiechnięta władza. Minister zdrowia nie chciała powiedzieć, gdzie zarobiła ponad 700 tysięcy złotychx.com

Zdjęcie

http://x.com/S_Lukaszewicz/status/2071925088237035574

„Wirtualna Polska” przeprowadziła wywiad z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą. W toku rozmowy o aferach dotyczących gigantycznych zarobków lekarzy z naszych pieniędzy wyszło, że minister zarobiła w ubiegłym roku ponad 700 tys. zł i nie chciała ujawnić, z jakiego tytułu.

Komentując aferę w Szpitalu Południowym minister Sobierańska-Grenda zapewniła, że nie była na urlopie, gdy ta wybuchła.

– Zakres kontroli, który mógł być w gestii ministra zdrowia, pojawił się w doniesieniach medialnych wieczorem 23 czerwca. Już następnego dnia zleciłam kontrolę konsultantowi krajowemu ds. ratownictwa medycznego. Dokładnie wiem, jakie zakresy kontroli i interwencji wobec podmiotów leczniczych należą do ministra zdrowia. W tej sprawie uruchomiono trzy kontrole: najpierw zrobił to nadzór właścicielski szpitala, następnie – od 15 czerwca – Narodowy Fundusz Zdrowia, a na końcu Ministerstwo Zdrowia – powiedziała minister.

Dodała, że najistotniejsze dla niej były informacje z 23 czerwca, „które dotyczyły kwestii medycznych i stały się podstawą do podjęcia kontroli i to się zadziało natychmiast”. Unikała też odpowiedzi na pytanie, jakie miała odczucia i pierwsze przemyślenia, gdy wyszło na jaw, że „koordynatorem SOR-u jest lekarz bez specjalizacji”.

Minister zapytano też, czy można cokolwiek zrobić z chorymi ilościami rzekomej pracy lekarzy.

– Dziś nie ma górnego limitu godzin pracy. A na dodatek, w przypadku tej historii mamy do czynienia z umowami B2B, zawieranymi z przedsiębiorcą. Ta sytuacja pokazuje, że powinniśmy wspólnie z samorządami zawodowymi rozważyć możliwość ustawowego wprowadzenia bezpiecznych limitów czasu pracy personelu medycznego. Obecnie nawet kontroler NFZ czy innej jednostki może najwyżej stwierdzić, że liczba godzin jest duża, ale w świetle dzisiejszych przepisów nie jest w stanie uznać jej za nieprawidłową. I chyba czas powiedzieć, że to wymaga doregulowania – oceniła i potwierdziła, że „idziemy właśnie w tym kierunku”.

– Chcę też podkreślić, że nie było wcześniej żadnych niepokojących sygnałów kierowanych do Ministerstwa Zdrowia dotyczących Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym. Trudno mi się ustosunkować do tego, co się działo w innych instytucjach, które są odpowiedzialne za nadzór – dodała minister zdrowia.

Na pytanie o „salonik VIP” minister Sobierańska-Grenda odpowiedziała, że obecnie toczy się kontrola w tej sprawie. Nie są znane żadne nazwiska osób, które by z „saloniku” korzystały. Wyniki kontroli mogą być znane w ciągu około półtora miesiąca.

W wywiadzie poruszono też kwestię zarobków lekarzy oraz samej minister.

– Skoro zaglądamy lekarzom do portfeli, to ja przepraszam za wścibstwo, ale zajrzę do pani. W ostatnim oświadczeniu majątkowym ma pani pozycję „inne osiągnięte dochody” – 725 tys. zł. Dlaczego nie napisała pani konkretnie, co się na nią składa? – zapytał Paweł Buczkowski.

– Przez całe swoje życie zawodowe składam oświadczenia majątkowe, moje zarobki są znane powszechnie. I tym razem również wypełniłam je dokładnie w taki sposób, jak jestem do tego zobligowana – odpowiedziała ogólnikowo minister Jolanta Sobierańska-Grenda.

– To proszę powiedzieć wprost: co składa się na te 725 tysięcy? – dopytywał.

– Upubliczniłam swoje oświadczenie majątkowe. Nie jestem posłem ani senatorem. Od wszystkich moich dochodów płacę podatki, w normalnych progach podatkowych. To jest rzetelnie podany dochód – przekonywała dalej.

– To nie jest trudne pytanie. Skąd te 725 tysięcy złotych? – nie dawał za wygraną, lecz minister nie chciała odpowiedzieć na pytanie, rzucając tylko, że „wszystko jest jawne” i pieniądze te są „z rzetelnie i uczciwie wykonywanej pracy, czy to w roli radcy prawnego, zarządzającego czy wykładowcy”.

Ten wątek wzbudził spore zainteresowanie w mediach społecznościowych.

„Minister zdrowia zarobiła ponad 700 tys. zł w 2025 r., ale nie powie u kogo i za co (część za zarządzanie szpitalami, ale tylko część), bo – jak twierdzi – nie musi. Świetny standard” – skomentował na X Patryk Słowik z zero.pl.

Do wywiadu odniósł się także poseł Sebastian Łukaszewicz.

„Pani minister nie chce powiedzieć, za co zarobiła setki tysięcy? To ja przypomnę fragment tej układanki, który poskutkował tym, że prokuratura w Białymstoku prowadzi śledztwo po zawiadomieniu moim i @artur_kosicki. W ramach umowy z @wojpodlaskie przytuliła ok. 128 tys. zł, z czego część zgarnęła za okres od 23 do 31 grudnia – na szybko, byle przed końcem roku” – napisał na X.

„Pracowała przy politycznym planie 'konsolidacji’ podlaskich szpitali, czyli w praktyce – zwijania ich. Plan upadł dopiero po ogromnych protestach mieszkańców i pracowników. Ale za ten eksperyment pani minister zdążyła przytulić pieniądze” – dodał.

http://nczas.info/2026/07/01/usmiechnieta-wladza-minister-zdrowia-nie-chciala-powiedziec-gdzie-zarobila-ponad-700-tysiecy-zlotych/

#ko #koalicjaobywatelska #usmiechnietakoalicja

16

dzis #tusk podnosi podatek na paliwo z 8% na 23%. Ciekaw jestem na co wyda te nadmiarowe zyski z paliw.

#drozyna #koalicjaobywatelska

7

#afera #klimatyzm #koalicjaobywatelska

Bekowy jest ten Internet w czasach schyłku demokracji liberalnej. Afera goni aferę, a rząd wypuścił klimatyczne karaluchy spod kamienia by zajmowały algorytmy portali gadką jak to w lecie jest gorąco i że 20 stopni w nocy to tropiki. Kiedyś jak było gorąco to but zatapiał się w rozgrzanym asfalcie. Obecna akcja pewnie stąd, że jest obawa by ten but nie zatopił się im w rzyci.

13

NIE MA AFERY! KACPRZYK NIE BYŁ KIEROWNIKIEM, ON BYŁ BRYGADZISTĄ I ROBIŁ TYLKO GRAFIKI!

ZA 130KPLN/MSC

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1555713966203052

#kacprzyk #sor #szpital #lekarz #ko #koalicjaobywatelska

8