Spalona wieś, zamordowani mieszkańcy. Puźniki 1945kresy.pl

Zbrodnia w Puźnikach była jednym z masowych mordów dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na polskiej ludności cywilnej w Małopolsce Wschodniej po zakończeniu działań frontowych II wojny światowej. Do ataku doszło w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku.

Puźniki były wsią położoną w dawnym powiecie buczackim województwa tarnopolskiego. Zbrodni dokonały sotnie podporządkowane kureniowi dowodzonemu przez Petra Chamczuka „Bystrego”.

Samoobronę zlikwidowali Sowieci

Przed wojną Puźniki były niemal w całości zamieszkane przez Polaków. W latach 1943–1944, w obawie przed narastającą falą mordów dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, mieszkańcy zorganizowali samoobronę opartą na strukturach Armii Krajowej. Po ponownym wkroczeniu Armii Czerwonej latem 1944 roku dowódca samoobrony został aresztowany, część mężczyzn wcielono do Wojska Polskiego, a ludność – na polecenie władz sowieckich – zmuszono do zdania posiadanej broni.

Na kilka dni przed atakiem UPA doszło do masowych mordów Polaków w sąsiednich miejscowościach Barysz i Zalesie, co dodatkowo potęgowało atmosferę zagrożenia.

Atak na Puźniki nastąpił w chwili zmiany nocnych wart. Oddziały UPA otoczyły wieś i rozpoczęły mordowanie ludności cywilnej przy użyciu broni palnej, siekier, bagnetów i noży, jednocześnie podpalając zabudowania. Najwięcej ofiar zginęło w tzw. rowie Borkowskiego, gdzie ukrywały się kobiety i dzieci. Próby obrony miały charakter chaotyczny i okazały się nieskuteczne. Nad ranem napastnicy wycofali się z miejscowości.

Liczba ofiar nie została jednoznacznie ustalona. W zależności od źródeł zamordowano od około 50 do nawet 120–130 Polaków. Zginęły głównie kobiety, dzieci i osoby starsze. Wieś została w znacznej części spalona, a ocaleni mieszkańcy wkrótce opuścili Puźniki, które ostatecznie przestały istnieć.

Wiosną 2025 roku w miejscu zbrodni przeprowadzono prace ekshumacyjne prowadzone przez polsko-ukraiński zespół badaczy. Wydobyto szczątki co najmniej 42 osób, w tym dzieci i kobiet, oraz liczne przedmioty osobiste. Trwające badania genetyczne mają umożliwić identyfikację ofiar i precyzyjne ustalenie skali zbrodni.

Usunąć „zajmańców”

Koncepcja usunięcia tzw. „zajmańców”, czyli Polaków i Żydów, z Wołynia oraz Małopolski Wschodniej pojawiła się w środowiskach ukraińskich nacjonalistów już we wczesnych latach 20. XX wieku. Najpierw w kręgach Ukraińskiej Wojskowej Organizacji, a następnie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), dojrzewała idea budowy państwa ukraińskiego poprzez radykalne „oczyszczenie” spornych terytoriów.

Ideologiczne podstawy takiego myślenia stworzyły poglądy Dmytra Doncowa oraz Mychajły Kołodzińskiego. Zakładały one powstanie silnego, monoetnicznego państwa ukraińskiego, w którym nie było miejsca dla innych narodów. Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez III Rzeszę Europie od 1942 roku utwierdziła nacjonalistów w przekonaniu, że eliminacja całych grup ludności jest możliwa do przeprowadzenia w warunkach wojny.

W 1940 roku OUN rozpadła się na dwa rywalizujące nurty – skupiony wokół Andrija Melnyka oraz kierowany przez Stepana Banderę. To frakcja banderowska wysunęła postulat rozwiązania kwestii przynależności Wołynia i Małopolski Wschodniej poprzez masową eksterminację polskiej ludności. W lutym 1943 roku, podczas III Konferencji OUN-B, zapadła decyzja o utworzeniu Ukraińskiej Powstańczej Armii. W krótkim czasie jej struktury wzmocniło kilka tysięcy uzbrojonych funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej, którzy zdezerterowali z niemieckiej służby.

Rzeź ludności polskiej rozpoczęła się w lutym 1943 roku, a kulminację osiągnęła latem tegoż roku. Napady trwały do 1945 roku. Ataki miały charakter planowy, często przeprowadzane były z udziałem miejscowej ludności ukraińskiej, a ofiary ginęły w sposób wyjątkowo brutalny – od kul, siekier, wideł i innych narzędzi gospodarskich. Jak podaje IPN, w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 tys. do 120 tys. Polaków.

http://kresy.pl/kresopedia/spalona-wies-zamordowani-mieszkancy-puzniki-1945/

#wolyn #Polska #upa #banderyzm #banderowcy #ludobojstwo #mordercy #historia

13

Limit 200 zł z bankomatu! Największa sieć bankomatów ogranicza dostęp do gotówki z BLIK w Polsce!

Od 19 lutego 2025 r. operator sieci bankomatów Euronet wprowadza drastyczne ograniczenie wypłat gotówki kodem Blik. Jednorazowa transakcja zostanie obniżona z 800 zł do zaledwie 200 zł. Oznacza to czterokrotne zmniejszenie dostępu do własnych pieniędzy dla milionów użytkowników systemu.

Zmiana obejmie wszystkie urządzenia Euronet w Polsce, zarówno bankomaty, jak i wpłatomaty. Oficjalnym powodem jest ograniczenie strat finansowych operatora. Firma wskazuje, że wypłaty Blikiem są realizowane poniżej kosztów funkcjonowania infrastruktury bankomatowej, ponieważ stawki ustalane przez operatora systemu nie pokrywają realnych wydatków. Jednak Euronet nie chce renegocjować stawki, tylko obciążać klientów.

Obniżenie limitu znacząco pogorszy komfort oraz bezpieczeństwo użytkowników. W praktyce oznacza to konieczność wykonywania kilku transakcji zamiast jednej, co zwiększa ryzyko technicznych problemów oraz wydłuża czas dostępu do gotówki.

Formalnie ograniczenie nie dotyczy bankomatów należących bezpośrednio do banków, nawet jeśli są obsługiwane przez Euronet. Jednak sam fakt ograniczania dostępności gotówki budzi poważne wątpliwości dotyczące przyszłości obrotu pieniądzem fizycznym.

Dziś ograniczany jest limit wypłat Blikiem. Jutro podobne decyzje mogą dotyczyć kolejnych form dostępu do gotówki. Proces postępuje powoli, etapami i pod pretekstem ekonomii systemu. W praktyce oznacza to stopniowe wypychanie gotówki z obiegu i zwiększanie kontroli nad przepływem pieniędzy obywateli. #polacy #polska #politka #politykaspoleczna

17

Jak to jest, że Żydówka z Izraela umie po polsku a rabiny urodzone w Polsce nie??

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1205566365016711

#zydzi #Polska #historia

8

A propos wpisu http://lurker.land/post/ljowczddicuh

Efekty już widać panie ministrze Gliński! 🤡🌍

#cmentarze #polska #zydzi

18

Ukraina blokuje kolejne ekshumacje? Publiczne deklaracje rozmijają się z faktaminczas.info

Stowarzyszenie Huta Pieniacka wystosowało pismo do ambasadora Ukrainy w Polsce, domagając się wiążących decyzji, umożliwiających przeprowadzenie prac ekshumacyjnych. MKiDN przypomina, że plany związane z rozpoczęciem prac zostały potwierdzone we wspólnym komunikacie ministerstw kultury Polski i Ukrainy w 2025 roku.

Jak podkreśliła w liście, do którego dotarła PAP, prezes stowarzyszenia Małgorzata Gośniowska-Kola, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar wielokrotnie zapowiadał w mediach zgodę strony ukraińskiej na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych w Hucie Pieniackiej. „Dlaczego, mimo publicznych deklaracji o braku przeciwwskazań, zgody nadal nie ma?” – pyta Gośniowska-Kola.

W imieniu rodzin, potomków i krewnych ofiar zbrodni z 28 lutego 1944 r. stowarzyszenie wyraziło stanowczy sprzeciw wobec przedłużającego się oczekiwania na ruch strony ukraińskiej. Autorka listu przypomniała, że mimo wielokrotnych zapowiedzi dyplomatycznych o gotowości do odblokowania prac instytucje w Kijowie wciąż nie wydały niezbędnych dokumentów.

„Nasze oczekiwania wyraża fundamentalne pytanie: kiedy instytucje Ukrainy wydadzą decyzję potwierdzającą deklarowaną zgodę na ekshumacje naszych najbliższych?” – czytamy w piśmie.

Stowarzyszenie podkreśla, że wnioski w tej sprawie od lat pozostają bez realnej reakcji, a czas ma kluczowe znaczenie ze względu na żyjących jeszcze świadków tragedii.

Do czasu nadania depeszy ambasada Ukrainy nie odpowiedziała na pytania PAP. O kwestię prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej PAP zapytała również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W odpowiedzi rzecznik resortu kultury Piotr Jędrzejowski przypomniał, że Instytut Pamięci Narodowej złożył oficjalny wniosek do władz ukraińskich o wydanie zezwolenia na prowadzenie prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej.

– Działania te są wynikiem ustaleń Polsko-Ukraińskiej Grupy Roboczej ds. Godnych Pochówków. Strona ukraińska potwierdziła brak przeszkód formalnych dla tej lokalizacji – podkreślił rzecznik.

Jak wynika z informacji przekazanych przez resort kultury, kluczowym impulsem dla sprawy było pisemne oświadczenie wiceministra kultury Ukrainy, Andrija Nadżosa, który 9 października 2025 r. poinformował, że nie istnieją bariery formalne uniemożliwiające ubieganie się o zgodę na prace w Hucie Pieniackiej. W reakcji na tę deklarację 17 października 2025 r., IPN skierował do Kijowa stosowną dokumentację.

– Plany związane z rozpoczęciem prac zostały potwierdzone we wspólnym komunikacie ministerstw kultury Polski i Ukrainy, podsumowującym działalność Grupy Roboczej w 2025 roku – podkreślił Jędrzejowski w komunikacie.

Grupa robocza

Dialog dotyczący poszukiwań i ekshumacji ofiar konfliktów toczy się w ramach dedykowanej grupy roboczej, w której skład wchodzą m.in. przedstawiciele IPN oraz Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego (PUM). Jak przypomniało ministerstwo, dotychczasowa współpraca zaowocowała już wydaniem przez administrację ukraińską zezwoleń na prace w miejscowościach Puźniki, Ostrówki oraz Wola Ostrowiecka. Dodatkowo dzięki aktywności Grupy Roboczej i postulatowi Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie wydano zgodę na poszukiwania ofiar zbrodni wołyńskiej w miejscowości Ugły. Tam ekshumacje rozpoczęły się na prywatny wniosek założycielki Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie Karoliny Romanowskiej.

Resort kultury zaznaczył, że w toku są kolejne wnioski o podobnym charakterze.

W kwestii finansowania działań poszukiwawczych Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazało na program „Miejsca Pamięci Narodowej za Granicą”. W 2026 r. środki na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne otrzymały z tego źródła Fundacja Wolność i Demokracja oraz szczeciński PUM. Jednocześnie resort poinformował, że Stowarzyszenie Huta Pieniacka nie ubiegało się o fundusze w ramach wspomnianego programu, a ministerstwo nie posiada informacji o innych wnioskach składanych przez ten podmiot.

Huta Pieniacka to symbol martyrologii Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

28 lutego 1944 roku w nieistniejącej już dziś wsi w obwodzie lwowskim jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14. Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.

Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w Hucie Pieniackiej zamordowano około 850 osób, a wieś została zrównana z ziemią. Zbrodnia ta stanowi jedną z wielu popełnionych w ramach Rzezi Wołyńskiej.

http://nczas.info/2026/02/11/ukraina-blokuje-kolejne-ekshumacje-publiczne-deklaracje-rozmijaja-sie-z-faktami/

#wolyn #upa #ukraina #banderowcy #ludobojstwo #mordercy #Polska

11

JESZCZE JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI??? - Szef ukraińskiego IPN wypalił. Skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej. „Tylko lokalny epizod historii”nczas.info

Zdjęcie

Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Ołeksandr Ałfiorow wyraził wątpliwość, czy dyskusje o zbrodni wołyńskiej uda się przenieść z płaszczyzny politycznej w naukową. Ta sprawa jest jedną z państwowotwórczych narracji Polski – ocenił.

Ałfiorow, w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda, zapowiedział, że niebawem na Ukrainie ukaże się książka „Polacy w UPA”, a w maju odbędzie się kongres polskich i ukraińskich historyków, którzy będą rozmawiali o wspólnej przeszłości „na przestrzeni tysiąclecia”.

„Tragedia wołyńska jest jedną z państwotwórczych narracji Polski. Nie mitem, nie legendą, lecz jednym z kluczowych elementów polskiej wielkiej narracji. Oni (Polacy – przyp. red.) odbierają ją nie w liczbach, lecz w emocjach” – oświadczył.

Ałfiorow podkreślił, że dla większości Ukraińców zbrodnia wołyńska „to tylko lokalny epizod historii, bo działo się to wyłącznie na Wołyniu”. Uznał także, że Ukraińcy mogą dyskutować z Polakami o liczbach ofiar zbrodni, jednak – jak zaznaczył – „nie zostanie to (po stronie polskiej – przyp. red.) przyjęte”.

Prezes UIPN powołał się na badania profesora historii Uniwersytetu Gdańskiego Igora Hałagidy, który wyliczył ze swoim zespołem, że w latach 1939-1947 w konflikcie polsko-ukraińskim zginęło ponad 28 tysięcy Ukraińców.

„To badania oparte na danych z rzeczywistych metryk, a nie na ustnych świadectwach. Strona polska swoją liczbę ukształtowała na podstawie relacji ustnych. Igor Hałagida teraz będzie liczył także polskie ofiary. Czy można nazywać te wydarzenia ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach? Strona polska mówi: to było w odpowiedzi” – powiedział Ałfiorow.

„Ukraińsko-polskie dyskusje o Wołyniu powinny być skierowane w przyszłość, a nie w przeszłość. (…) Pierwsze, co musimy zrozumieć – przez tę historię trzeba przejść dla wspólnej przyszłości (…). Nie jest sztuką walczyć z martwymi. W tamtych czasach zabijano cywilów z różnych powodów. (Polacy – przyp. red.) Szukają rozkazów dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA, Romana) Szuchewycza. Nie było ich. Demonizują (przywódcę ukraińskich nacjonalistów Stepana) Banderę. Można demonizować, ale trzeba zostawić narodowe historie państwom, w których one się tworzą” – podkreślił.

Ałfiorow powiedział, że choć Sowieci nauczyli Ukraińców „czarno-białego spojrzenia na historię” to historia ma wiele wymiarów. „Wkrótce ukaże się na przykład książka »Polacy w UPA«. Prawda, że ciekawe? W państwowym archiwum SBU są odpowiednie akta dotyczące UPA z bezpośrednimi świadectwami. Byli też Ukraińcy w Armii Krajowej, którzy brali udział w czystkach etnicznych. Historia jest różna” – zaznaczył.

W rozmowie z Ukrainską Prawdą prezes UIPN wyraził m.in. wątpliwość, czy strona polska będzie w stanie zbadać 26 lokalizacji, w których chce prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej w Ukrainie. „Ale jestem przekonany, że po zgodzie na ekshumacje z czasem temat zacznie wygasać. Zachowaliśmy się przyzwoicie, udzielając zgody” – stwierdził.

Ałfiorow zastanawiał się w wywiadzie, czy kiedykolwiek powstanie mapa drogowa działań, które powinni podjąć Ukraińcy, by ostatecznie zamknąć sprawę zbrodni wołyńskiej.

„Oczywiste jest, że takiej mapy nie będzie i nikt nie zaproponuje nam żadnego podobnego scenariusza. Czy powinniśmy przeprosić? Wszyscy prezydenci Ukrainy idą tą drogą. (Łeonid) Kuczma, (Wiktor) Juszczenko, (Petro) Poroszenko, (Wołodymyr) Zełenski przepraszali naród polski. Sytuacja jest w dużej mierze patowa – trzeba ją zabliźnić i, oczywiście, wyleczyć” – stwierdził Ałfiorow.

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana). Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

http://nczas.info/2026/02/10/szef-ukrainskiego-ipn-wypalil-skandaliczne-slowa-o-rzezi-wolynskiej-tylko-lokalny-epizod-historii/

#upa #banderowcy #upadlina #wolyn #ludobojstwo #mordercy #Polska

5

Może i nie mamy elitek jak na Zachodzie, ale trzeba im oddać, że robią co mogą:

#polska #elita #chrzescijanstwo

Zdjęcie

14

NO K... PIĘKNIE.... - Zamach na wiceszefa GRU. Rosja oskarża Polskę o współudziałnczas.info

Kreml oskarżył rząd warszawski o udział w organizacji zamachu na wiceszefa GRU gen. Władimira Aleksiejewa. FSB przekazało agencji TASS, że polskie służby miały współpracować z Ukraińcami przy werbowaniu Lubomira Korby, którego oskarża się o dokonanie zamachu. Według przekazów Rosji udział w sprawie miał mieć syn Korby, który ma posiadać polskie obywatelstwo.

FSB przekazała, że zatrzymany ws. zamachu na wiceszefa GRU Lubomir Korba miał być zwerbowany przez kijowskie służby w sierpniu ubiegłego roku.

„Przeszedł szkolenie strzeleckie na strzelnicy w Kijowie, a jego werbunku dokonano przy wsparciu polskich służb wywiadowczych” – przekazała agencja TASS.

Rosyjskie służby twierdzą, że w procesie werbunku udział brał syn Korby. Według moskiewskiego przekazu, miał mieć polskie obywatelstwo.

„W jego werbowaniu uczestniczył syn L. Korby, obywatel polski Lubosz Korba, urodzony w 1998 r., zamieszkały w Katowicach, przy wsparciu polskich służb wywiadowczych” – poinformowały rosyjskie służby.

FSB twierdzi, że oskarżony został zwerbowany przez ukraińskie służby. Następnie był szkolony i wysłany do Moskwy trasą przez Mołdawię i Gruzję.

„L. Korba został zwerbowany przez oficera SBU w sierpniu 2025 r. w Tarnopolu, przeszedł szkolenie strzeleckie na strzelnicy w Kijowie, został przebadany na wariografie, poinstruowany, jak komunikować się za pomocą usługi wideokonferencji Zoom, i wysłany do Rosji w sierpniu 2025 r. trasą: Kijów – Kiszyniów – Tbilisi – Moskwa” – przekazała TASS FSB.

Korba to jeden z dwóch mężczyzn oskarżony przez Kreml o zamach na wiceszefa GRU. FSB poinformowało o jego zatrzymaniu w niedzielę. Zatrzymano go w Dubaju.

Kreml przekazał, że obaj przyznali się do winy. Zeznali, że działali na zlecenie Ukrainy.

Kijów oczywiście zaprzecza.

– Kijów nie ma nic wspólnego z zamachem na pierwszego zastępcę szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego, generała Władimira Aleksiejewa – przekonywał w rozmowie z Reuters minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

Zamach na Aleksiejewa miał miejsce w piątek. Kilkukrotnie postrzelono go w budynku, w którym mieszka.

Zamach był nieudany. Wiceszef GRU w ciężkim stanie trafił do szpitala. Wczoraj rosyjskie media poinformowały, że Aleksiejew wybudził się ze śpiączki.

http://nczas.info/2026/02/09/zamach-na-wiceszefa-gru-rosja-oskarza-polske-o-wspoludzial/

#rosja #Polska #ukraina #sluzbyspecjalne

9

Depolonizacja historii.wszystkoconajwazniejsze.pl

http://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-sliwa-depolonizacja-historii/

Prace na temat Polski i Polaków opierają się na niepisanych założeniach, które są oczywiste dla autorów i mają stać się oczywiste dla czytelników. Przede wszystkim cała historia II wojny światowej w Europie zostaje zredukowana do Holocaustu z przyległościami. W ten sposób jedyną istotną historią jest zagłada Żydów i ich ocalenie, a jedynie Żydzi są w pełni istotami ludzkimi, wartymi uwagi – pisze Jan ŚLIWA

#Polska #hostoria #propaganda

11

WIADOMO, ŻE NIE ZA DORMO, COŚ SIĘ DORZUCI.... - Polska udzieliła wsparcia energetycznego Ukrainie. Podobno nie za darmo, ale…nczas.info

Minister energetyki Miłosz Motyka poinformował, że Polska udzieliła awaryjnego wsparcia energetycznego Ukrainy. Minister przekonuje, że nie jest ona za darmo, ale nie poinformowano, na jakich konkretnie zasadach wsparcie zostało przekazane. Wielu internautów zauważa, że „dowiemy się” o tym, gdy otrzymamy kolejną podwyżkę rachunków za prąd.

W nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła kolejne uderzenia na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. W wielu regionach państwa awaryjnie wyłączono prąd lub ograniczono dostawy energii.

Ukraiński operator Ukrenerho zwrócił się do Polski o doraźne wsparcie energetyczne.

„Polska odebrała apel Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. Eksport do Ukrainy odbywa się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. @pse_pl na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z sąsiednim operatorem” – napisał na X minister energetyki Miłosz Motyka.

Jedna z internautek zapytała, czy „za darmo”, na co minister odpowiedział „nie”. Nie sprecyzował jednak, jakie konkretnie zasady obowiązują przy wsparciu.

Polska ma dość regularnie wysyłać wsparcie energetyczne dla Ukrainy „na zasadach komercyjnych”. Ciężko sprecyzować jednak, co pod tym pojęciem się kryje. Należy pamiętać, że według zapewnień rządu interes Ukrainy rzekomo jest interesem Polski, więc ciężko wierzyć „na słowo” w hasła bez konkretnych danych i liczb.

Pod koniec stycznia minister energii powiedział, że „obecnie łączne polskie moce eksportowe w kierunku UE wynoszą ok. 10 mld m sześc. gazu rocznie, z czego 4,7 mld m sześc. dostępne jest w kierunku południowym”. Dodał, że tymczasowo zwiększono możliwości przesyłowe z powodu „trudnej sytuacji” na Ukrainie do około 5 mld m sześc. rocznie.

http://nczas.info/2026/02/08/polska-udzielila-wsparcia-energetycznego-ukrainie-podobno-nie-za-darmo-ale/

#Polska #energia #ukraina

11

Niepokalanów 1938 – Twierdza polskiego ducha i techniki. Zapomniana potęga gospodarcza II RP. [Wideo]youtu.be

Krótki dokument o tym, jak Św. Maksymilian zbudował od zera najnowocześniejsze wydawnictwo w Europie. 700 braci, własna elektrownia, straż pożarna i maszyny lepsze niż w Warszawie. Dowód na to, jak potrafią zorganizować się Polacy, gdy mają cel.

Link: http://youtu.be/vASW3vB_ITM

#polska #historia #katolicyzm #ciekawoski #patriotyzm #technologia

7

Bioetyk Światowego Forum Ekonomicznego WEF, dr Matthew Liao... Możemy stworzyć „alergię na mięso”, aby zmniejszyć jego spożycie, wykorzystując kleszcze samotne jako broń modyfikowaną biotechnologicznie”. #zdrowie #wef #Polska

http://streamable.com/mdriml

18

Ciekawe czy coś się zmieniło i nowe szczepionki też są bezpieczne i przebadane tak samo jak kowidowe. 🤯

#Polska #szczepiebia #nauka

7

Tusk: środki z SAFE mają wzmocnić wspólną obronność Polski i Ukrainykresy.pl

Zdjęcie

Polska i Ukraina uzgodniły, że środki z europejskiego programu SAFE zostaną przeznaczone na wspólne wzmacnianie potencjału obronnego. Podpisany w Kijowie list intencyjny ma otworzyć drogę do praktycznej współpracy w zakresie produkcji uzbrojenia i amunicji.

Podczas czwartkowej wizyty w Kijowie Polska i Ukraina uzgodniły wykorzystanie środków z programu SAFE na wspólne wzmocnienie potencjału obronnego. Informację przekazał premier Donald Tusk, który wraz z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim podpisał list intencyjny dotyczący pogłębienia współpracy w obszarze obronności i przemysłu zbrojeniowego.

Szef polskiego rządu zaznaczył, że dokument ten ma charakter praktyczny i wykracza poza deklaracje polityczne. „Podpisaliśmy wspólnie list intencyjny, który jest nie tylko intencją, ale tak naprawdę jest czymś więcej niż wstępem do praktycznej współpracy” – powiedział premier. Jak dodał, rozmowy w tej sprawie trwały od wielu miesięcy i wymagały znacznego zaangażowania obu stron.

Premier wskazał, że celem porozumienia jest rozwój wspólnej produkcji uzbrojenia i amunicji w zakładach zlokalizowanych zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Podkreślił, że prace koncentrowały się nie tylko na samej idei współpracy, ale również na zapewnieniu finansowania oraz zniesieniu barier utrudniających wymianę technologii. „Chodziło o to, aby idea wspólnej produkcji stała się faktem, żeby znaleźć finansowanie i znieść przeszkody, które uniemożliwiały lub utrudniały współpracę” – zaznaczył.

Donald Tusk podkreślił, że środki z programu SAFE mają zostać wykorzystane w sposób możliwie najbardziej efektywny z punktu widzenia wspólnego bezpieczeństwa. „Będziemy pracowali nad tym, by pieniądze z programu SAFE mogły działać jak najskuteczniej” – stwierdził. Zwracając się do prezydenta Ukrainy, dodał: „To, co udaje nam się teraz, to budowanie wspólnego bezpieczeństwa za europejskie, polskie i ukraińskie pieniądze. Wszyscy na tym skorzystamy”.

Podczas konferencji prasowej w Kijowie premier został zapytany o możliwość wykorzystania przez Polskę środków unijnych z instrumentu SAFE we współpracy z Ukrainą. Odpowiadając, podkreślił, że osiągnięto porozumienie co do efektywnego użycia tych funduszy w obszarach związanych z obronnością i gospodarką. „Mówiąc krótko, będziemy budowali synergię” – powiedział.

Szef rządu dodał również, że rozważane jest przeznaczenie części środków, w tym funduszy europejskich, na wspólne przedsięwzięcia gospodarcze. Jak zaznaczył, możliwe jest tworzenie fabryk zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, które będą produkowały sprzęt i komponenty odpowiadające kompetencjom obu państw. „Będziemy to robili razem” – podkreślił premier.

http://kresy.pl/wydarzenia/tusk-srodki-z-safe-maja-wzmocnic-wspolna-obronnosc-polski-i-ukrainy/

#ukrainoza #ukraina #Polska #tusk

11

Coraz więcej cudzoziemców pracuje w Polsce. ZUS podaje nowe dane

W bazach ZUS widnieje już 1,29 mln cudzoziemców legalnie zatrudnionych w Polsce. To o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrosła liczba pracujących Ukraińców, ale przybywa też osób z bardziej odległych regionów świata – informuje czwartkowe wydanie „Rzeczpospolitej”.

Pomimo że bezrobocie rejestrowane w ub. r. wzrosło o 0,6 proc., a polskim rynku przybyło 96 tys. pracowników z zagranicy.

Jak podaje „Rz”, w Polsce z roku na rok przybywa obcokrajowców w transporcie, logistyce, gastronomii, przemyśle spożywczym. Pracują zwykle na niskopłatnych stanowiskach. Zarazem specjaliści z zagranicy stanowili w ub.r. 20 proc. pracowników sektora usług biznesowych.

Dzięki przygotowywanemu przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej wykazowi 329 zawodów deficytowych, wykonujący je obcokrajowcy będą mogli skorzystać z przyśpieszonej legalizacji pobytu, a ich zatrudnianie ma wkrótce stać się łatwiejsze. To, jak podaje „Rz”, ułatwi dostęp do lekarza, bo i ten zawód znajduje się na liście resortu.

Jak podkreśla cytowany przez „Rz” Krzysztof Inglot, założyciel firmy Personnel Service, wiele branż nie poradziłoby sobie bez cudzoziemców. Jako przykład podał przetwórstwo mięsa i ryb. W tym sektorze trudno nie tylko o polskich, lecz również ukraińskich pracowników. Lukę tę wypełniają przybysze z Azji i Ameryki Łacińskiej.

Z przywołanych przez „Rz” rejestrów ZUS wynika, że najliczniejszą nacją na polskim rynku pracy są Ukraińcy, przed Białorusinami, Gruzinami, Hindusami i Kolumbijczykami. W 2025 r. aż o 37 proc. powiększyła się liczba pracujących w naszym kraju Nepalczyków. #polacy #polska #polityka #politykaspoleczna #migranci

9

48. pakiet pomocy dla Ukrainy wart 200 milionów złotych. Polska przekaże sprzęt pancernykresy.pl

Podczas wizyty w Kijowie premier Donald Tusk poinformował o finalizowaniu 48. pakietu polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Pakiet o wartości około 200 mln zł ma obejmować między innymi sprzęt pancerny, a jego przygotowanie jest na końcowym etapie.

Po spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim szef polskiego rządu podkreślił znaczenie obecności w miejscu, gdzie skutki wojny są szczególnie widoczne. „Jestem w Kijowie razem z polską delegacją, bo jest to miejsce na świecie, gdzie wszyscy ludzie wyraźnie widzą, co to jest dobro i co to jest zło. Chcemy, żeby wszyscy obywatele i obywatelki Ukrainy wiedzieli, że nie są i nie pozostaną sami” – powiedział.

Premier zaznaczył, że Polska w kryzysowym dla Ukrainy momencie aktywnie wspiera swojego wschodniego sąsiada. Odniósł się również do zaangażowania społeczeństwa polskiego w pomoc humanitarną i energetyczną. „Chciałem podziękować wszystkim Polakom, którzy zmobilizowali się na rzecz pomocy w tym dramatycznym okresie chłodu i ciemności, spowodowanej atakami Rosji” – stwierdził.

W ostatnich tygodniach do Kijowa dotarło z Polski wsparcie energetyczne, obejmujące między innymi generatory prądu pochodzące z zasobów państwowych oraz z narodowej zbiórki. Donald Tusk zwrócił uwagę na doświadczenia Polski związane z trudnymi warunkami zimowymi. „Dobrze wiemy, co znaczy przeżyć zimę, kiedy temperatura spada do minus 30 stopni, bez ogrzewania i prądu, bo barbarzyński agresor postanowił zaatakować ludność cywilną w najbardziej bolesny i dotkliwy sposób” – powiedział.

Za udzieloną pomoc podziękował prezydent Wołodymyr Zełenski. „Dziękuję bardzo społeczeństwu polskiemu za dostawę do Ukrainy sprzętu energetycznego, przede wszystkim generatorów. Dziękujemy bardzo Donaldzie – Twojemu zespołowi oraz wszystkim Polakom, którzy bardzo pomagają” – podkreślił.

Donald Tusk zapewnił, że Polska pozostaje gotowa do dalszego wsparcia Ukrainy w zakresie problemów energetycznych wywołanych rosyjskimi nalotami. Jednocześnie potwierdził kontynuację pomocy wojskowej. Jak poinformował, 47. pakiet pomocowy o wartości około 100 mln zł, obejmujący głównie amunicję kalibru 155 mm, został niemal w całości zrealizowany.

Premier przekazał również, że Polska kończy przygotowanie 48. pakietu pomocy wojskowej o wartości około 200 mln zł. Pakiet ten ma zawierać między innymi sprzęt pancerny przeznaczony dla ukraińskich sił zbrojnych. Dodatkowo wskazał na możliwość przekazania Ukrainie samolotów MiG-29 oraz gotowość strony ukraińskiej do współpracy z Polską w zakresie wymiany dronów.

http://kresy.pl/wydarzenia/48-pakiet-pomocy-dla-ukrainy-wart-200-milionow-zlotych-polska-przekaze-sprzet-pancerny/

#tusk #ukrainoza #ukraina #Polska #militaria

16

NIEBYWAŁY SKANDAL! Usunięto tablicę o polskich ofiarach. Nowa tablica upamiętnia tylko Żydówki.

W Zielonej Górze zdemontowano tablicę z 1979 roku upamiętniającą polskie kobiety zamęczone przez niemieckich okupantów w filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Po 46 latach została zastąpiona nową tablicą poświęconą wyłącznie żydowskim więźniarkom, które wyruszały z tego miejsca w Marszu Śmierci. Skandaliczna zmiana nastąpiła podczas miejskich obchodów poświęconych ofiarom najdłuższego Marszu Śmierci.

Chcę zostać dobrze zrozumianym – nie dopisano Żydówek, po prostu usunięto Polki. Wcześniejsza tablica odnosiła się do losu polskich kobiet jako ofiar niemieckiego terroru. Obie tablice dotyczyły różnych aspektów tragedii obozowej i mogły funkcjonować równolegle.

Takie działanie wymagało bardzo złej woli i jest to element szerszego procesu zmiany narracji historycznej, w którym pamięć o polskich ofiarach II wojny światowej bywa ograniczana. Równolegle zarzuca się Polakom udział w zbrodniach przeciwko Żydom, choć to właśnie setki tysięcy Polaków były zaangażowane w przeciwdziałanie holocaustowi.

Nie możemy milczeć w sytuacjach takich jak ta, bo jest ich zwyczajnie za dużo. Za każdym razem, gdy ktoś próbuje zepchnąć pamięć o Polskich ofiarach II wojny światowej, zabijana jest cząstka naszego narodu! #polska #politka #politykaspoleczna #politycy #polacy #wojnaidei

27