NIEZŁY JAD ŻYDOWSKO-NIEMIECKI LECI - Jad Waszem pomija Niemców, obarcza Polskę odpowiedzialnością za oznaczanie Żydówkresy.pl

Z okazji rocznicy wprowadzenia obowiązku noszenia przez Żydów opasek identyfikacyjnych Jad Waszem opublikował wpis, w którym wskazano Polskę jako pierwszy kraj z takim nakazem, bez jednoznacznego podkreślenia, że decyzję podjęły władze niemieckie. W treści zabrakło także odniesień do Niemiec, III Rzeszy czy nazistów.

Izraelski instytut Jad Waszem, zajmujący się dokumentowaniem losów Żydów podczas Holokaustu oraz nadawaniem tytułu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, opublikował kłamliwy wpis w rocznicę wprowadzenia obowiązku noszenia opasek przez ludność żydowską w czasie II wojny światowej.

Żydowski instytut napisał, że Polska była pierwszym krajem, na którym wprowadzono obowiązek noszenia identyfikujących znaków przez Żydów. W publikacji nie wskazano jednak, że nakaz został ustanowiony przez niemieckie władze okupacyjne po agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.

W dalszej części wpisu wspomniano, że decyzję podpisał Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa. Nie podano jednak, że Frank był przedstawicielem władz niemieckich oraz urzędnikiem działającym z upoważnienia władz w Berlinie. Pominięto również informację, że Generalne Gubernatorstwo znajdowało się pod pełną kontrolą okupacyjnych struktur administracji III Rzeszy.

Pod wpisem zamieszczono link do artykułu rozwijającego temat. W publikacji wskazano, że przepisy dotyczące obowiązkowego oznaczania Żydów wprowadzano od początku inwazji. Nie pojawiły się jednak określenia „Niemcy”, „III Rzesza” czy „naziści”, a ich rolę można wywnioskować jedynie pośrednio, na podstawie kontekstu administracyjnego funkcji Hansa Franka.

To nie pierwsze takie działanie Jad Waszem, promowanej przez ten instytut książce autorstwa Jana Grabowskiego, która sugeruje, że tzw. Granatowa Policja w okupowanej Polsce samodzielnie mordowała Żydów podczas II wojny światowej, bez inspiracji niemieckiej.

Grabowski twierdzi, że polskie plutony egzekucyjne same podejmowały decyzje o strzelaniu, a nie Niemcy ich do tego zmuszali. Autor cytowany przez JTA stwierdził również, że funkcjonariusze granatowej policji prowadzili poszukiwania Żydów na terenie całego kraju nawet po likwidacji gett. Jak mówił: „Czytałem przerażające rzeczy w pamiętnikach polskich policjantów, opisujących, ilu Żydów zabijali każdego dnia”.

Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na te zarzuty zwrócił uwagę na „coraz większą niewiedzę na temat wojny” oraz przypomniał fakty historyczne dotyczące Policji Granatowej. W oświadczeniu wyjaśniono, że Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa została powołana przez władze niemieckie w grudniu 1939 roku jako część Ordnungspolizei, niemieckich struktur policyjnych.

Służba ta została utworzona przez Rzeszę Niemiecką i zobowiązana do służby jej. Nie miała nic wspólnego z państwem polskim – nie była kontynuacją Policji Państwowej sprzed wojny, ale nową niemiecką służbą – podkreślono w komunikacie.

http://kresy.pl/wydarzenia/jad-waszem-pomija-niemcow-obarcza-polske-odpowiedzialnoscia-za-oznaczanie-zydow/

#zydzi #niemcy #propaganda #klamstwa #Polska

13

JAK NIE HOLOCAUST TO KOLONIALIZM, JEBANI MAJĄ TUPET - Niemcy promują narrację o „polskim kolonializmie”kresy.pl

Na niemieckiej konferencji akademickiej przedstawiono wykład sugerujący, że Polacy byli uczestnikami europejskiego kolonializmu. W centrum narracji znalazły się polskie legionowe oddziały wysłane przez Francję na Haiti w XIX wieku.

We wrześniu na niemieckiej scenie akademickiej pojawiła się nowa narracja dotycząca historii Polski. Podczas konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą zaprezentowano wykład historyk Anki Steffen z Uniwersytetu Wiedeńskiego, który w ubiegłym tygodniu niemieckie media przedstawiły jako przykład „nowego spojrzenia” na udział państw Europy Wschodniej w kolonializmie.

W swoim wystąpieniu Steffen przekonywała, że udział ok. 5 tys. polskich legionistów w walkach po stronie Francji na Haiti w XIX wieku świadczy o „ambiwalentnej roli Polski w procesach kolonialnych”. Stwierdziła, że choć Polska nie była wówczas suwerennym państwem, polscy żołnierze – działając jako część armii francuskiej – brali udział w tłumieniu powstania niewolników w Saint-Domingue.

Historyk przekonywała też, że Polacy „dzielili kolonialny sposób postrzegania świata” z Francuzami, a ich rzekomy heroizm jest „w dużej mierze mitem”. Według niej narracja o legionistach, którzy sympatyzowali z haitańskimi powstańcami, nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w źródłach.

Co istotne, Steffen argumentowała, że Europę Wschodnią – w tym Polskę – należy postrzegać jako przestrzeń, w której również „kształtowały się kolonialne dyskursy”. Jej zdaniem tradycyjny podział na „Zachód i resztę świata” nie oddaje rzeczywistego układu sił w epokach kolonialnych i postkolonialnych.

Wykład spotkał się z dużym zainteresowaniem w niemieckich mediach, które przedstawiają go jako próbę „rewizji historycznej narracji” dotyczącej Polski. Według komentatorów może on wpisywać się w szerszy trend badań nad rzekomym współudziale państw niebędących tradycyjnymi imperiami kolonialnymi w globalnych procesach podboju.

Materiały w niemieckiej prasie spotkały się z falą krytyki w mediach społecznościowych.

http://kresy.pl/wydarzenia/niemcy-promuja-narracje-o-polskim-kolonializmie/

#Polska #niemcy #historia #prawda

14

5

#sikorski #ukraina #polska

Sikorski zapowiedział, ze przekaże 100 mln Ukrainie i wielka draka. (100 mln DOLARÓW!!!)

Ludzie! W Polsce mieszkamy, złotówkami płącimy - ale prawie 400 mln zł to już by gorzej wyglądało.. Poza tym o co ta cała draka? Co miesiąć przekazujemy co najmniej 200 mln Euro ( prawie 1 mld zł ) pomocy "wojskowej"/

11

KIEDY POLEXIT? - Komisja Europejska pozywa Polskę do TSUE. Nie podoba im się polskie powietrze

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

#Polska #komunisci #eurokolchoz #ue

5

Gdzie są wszyscy eksperci twierdzący, że ukraina musi wygrać??? Wpierdolone tyle miliardów w upadłe, skorumpowane państewko, oddany potencjał militarny za frajer, miliony u nas wrogo nastawionych. Ktoś za to beknie? No nie. A dlaczego?

#Polska #ukraina

12

Jak ten czas szybko leci.

#rosja #polska #wojna

Zdradek Sikorski i jego mądrości. 🤦

http://streamable.com/qelmnj

20

Korwin-Mikke obiecuje Sikorskiemu: „Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców” [VIDEO]x.com

Burza po słowach szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Zadeklarował on, że z pieniędzy podatników zostanie zasponsorowany Ukrainie amerykański sprzęt wojskowy. Na ten cel ma przeznaczyć 100 mln dolarów, czyli blisko 400 mln zł.

Zdjęcie

– Zamierzam też, z budżetu, który już mam w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jeszcze przed końcem roku przelać 100 mln dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, z którego kupujemy (uzbrojenie) amerykańskie Ukrainie – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Sikorski.

„Rządzą nami zdrajcy” – skwitował Włodzimierz Skalik.

Do tematu odniósł się też Janusz Korwin-Mikke. „Nadchodzi rok 2026. Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców, którzy wbrew interesowi Polski i III Rzeczpospolitej na polecenia z Londynu wzmacniali naszych największych wrogów, niemieckich protegowanych, uczonych od dziecka nienawiści do Polaków – Ukraińców” – napisał nestor polskiej prawicy wolnościowej.

Przypomniał, że tak o Ukrainie pisał już w 1930 r. Roman Dmowski.

„Niepodległa Ukraina byłaby państwem, w którym dominowałyby wpływy niemieckie. Tak by było nie tylko dlatego, że dzisiaj działacze ukraińscy konspirują z Niemcami i mają ich poparcie; i nie tylko dlatego, że o tym marzą Niemcy i że mają na obszarze ukraińskim Niemców i Żydów, którzy byliby dla nich oparciem; ale także, i to przede wszystkim, dlatego, że całkowite zrealizowanie programu ukraiń­skiego kosztem Rosji, Polski i Ru­munii, ma naturalnego, najpewniejszego protektora w Niemczech i musi Ukraińców wiązać z nimi. Polska przy istnieniu państwa ukraińskiego, znalazłaby się mię­dzy Niemcami a sferą wpływów niemieckich, można powiedzieć, niemieckim protektoratem. Nie ma potrzeby unaoczniać, jakby wtedy wyglądała” – zacytował.

„No, i tak właśnie wyglądamy. Trudno się dziwić, że pro-niemiecki rząd JE Donalda Tuska popiera Ukrainę!” – skwitował.

http://x.com/JkmMikke/status/1991502204319223975

http://nczas.info/2025/11/21/korwin-mikke-obiecuje-sikorskiemu-wojna-sie-skonczy-i-zaczniemy-rozliczac-zdrajcow-video/

#Polska #upadlina #sikorski #zdrajcy #korwin #niemcy

11

POLSKA JAK ZWYKLE FRAJEREM - Plan Trumpa: myśliwce NATO w Polsce i preferencyjny dostęp Ukrainy do rynku UEkresy.pl

Zdjęcie

Projekt planu pokojowego przedstawiony Kijowowi przez stronę amerykańską zakłada rozmieszczenie myśliwców państw NATO na terytorium Polski oraz objęcie Ukrainy preferencyjnym dostępem do rynku Unii Europejskiej. Dokument przewiduje także ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych oraz rezygnację z aspiracji do NATO, a część terytoriów miałaby zostać uznana za kontrolowane przez Federację Rosyjską.

W czwartek w Kijowie delegacja rządu amerykańskiego przedstawiła stronie ukraińskiej szczegółowy projekt porozumienia mającego doprowadzić do zakończenia działań wojennych. Dokument składa się z 28 punktów i został przekazany prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu przez sekretarza armii USA Dana Driscolla. Zgodnie z projektem, część zapisów dotyczy bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, w tym rozmieszczenia myśliwców państw sojuszu na terytorium Polski.

Plan przewiduje m.in. zawarcie trójstronnej umowy o nieagresji między Ukrainą, Rosją i państwami europejskimi, a także wstrzymanie rozszerzania NATO. W dokumencie zapisano, że Ukraina miałaby wprowadzić konstytucyjny zakaz przystąpienia do sojuszu oraz ograniczyć liczebność sił zbrojnych do 600 tys. żołnierzy. NATO nie stacjonowałoby wojsk na terytorium Ukrainy, natomiast myśliwce państw sojuszu zostałyby ulokowane w Polsce.

Plan zakłada również określone zmiany terytorialne. Krym, Ługańsk i Donieck miałyby zostać uznane jako część Federacji Rosyjskiej, natomiast linia frontu w obwodach części Chersonia i Zaporoża zostałaby zamrożona jako strefa demilitaryzowana. Ukraina wycofałaby się z obszarów Donbasu, które pozostają pod jej kontrolą, jednak wojska rosyjskie nie mogłyby wejść do powstałej strefy buforowej. W dokumencie przewidziano, że obie strony nie mogłyby zmieniać granic siłą, a w przypadku naruszenia porozumienia miałyby zostać przywrócone sankcje.

Projekt przewiduje także szeroki pakiet gospodarczy dotyczący odbudowy kraju, w tym użycie 100 mld dolarów zamrożonych aktywów rosyjskich na inwestycje w Ukrainie. Pozostałe środki miałyby zostać przeznaczone na wspólne projekty amerykańsko-rosyjskie, w tym dotyczące energetyki, infrastruktury i wydobycia surowców. Dokument zakłada stopniowe znoszenie sankcji wobec Moskwy oraz powrót Rosji do grupy G8.

Zgodnie z projektem, porozumienie miałoby objąć również obszary humanitarne: wymianę jeńców, powrót cywilów i dzieci, a także przeprowadzenie wyborów na Ukrainie w ciągu 100 dni od podpisania umowy. Wszystkie strony konfliktu otrzymałyby amnestię.

Nad realizacją dokumentu miałaby czuwać Rada Pokoju kierowana przez Donalda Trumpa. Zawieszenie broni miałoby wejść w życie po wycofaniu wojsk na ustalone pozycje.

1. Ukraińska suwerenność zostanie potwierdzona.

2. Całościowe porozumienie o nieagresji zostanie zawarte między Rosją, Ukrainą a Europą. Wszystkie sporne kwestie z ostatnich 30 lat zostaną uregulowane.

3. Rosja nie będzie najeżdżać sąsiednich krajów, a NATO nie będzie się rozszerzać.

4. Między Rosją a NATO prowadzony będzie dialog, za pośrednictwem USA, by rozwiązać wszystkie kwestie dotyczące bezpieczeństwa i stworzyć warunki do deeskalacji w celu zapewnienia globalnego bezpieczeństwa i zwiększenia szans na współpracę dla przyszłego rozwoju gospodarczego.

5. Ukraina otrzyma wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa.

6. Rozmiar ukraińskiej armii zostanie ograniczony do 600 tys. żołnierzy.

7. Ukraina zapisze w swojej konstytucji, że nie dołączy do NATO, a NATO zgodzi się zawrzeć w swoich dokumentach gwarancję, że Ukraina nie zostanie przyjęta (do Sojuszu) w przyszłości.

8. NATO zgodzi się nie rozmieszczać wojsk na Ukrainie.

9. Europejskie myśliwce będą stacjonować w Polsce.

10. Gwarancje USA:

USA otrzymają rekompensatę za gwarancje;

Jeśli Ukraina najedzie Rosję, straci gwarancje;

Jeśli Rosja najedzie Ukrainę, oprócz skoordynowanej odpowiedzi militarnej, wszystkie sankcje zostaną przywrócone, a uznanie nowych terytoriów i wszystkie inne korzyści z tej umowy zostaną anulowane;

Jeśli Ukraina przeprowadzi atak rakietowy na Moskwę lub Petersburg bez powodu, gwarancje bezpieczeństwa zostaną uznane za niebyłe

11. Ukraina może starać się o członkostwo w UE i uzyska krótkoterminowy, preferencyjny dostęp do europejskiego rynku, gdy sprawa ta będzie rozważana.

12. Powstanie ogromny pakiet środków mających na celu odbudowę Ukrainy, w tym:

Powstanie Ukraiński Fundusz Rozwoju, by inwestować w szybko rozwijające się branże, w tym technologiczną, centra danych i sztuczną inteligencję;

USA będą współpracować z Ukrainą, by wspólnie odbudować, rozwijać, modernizować i zarządzać ukraińską infrastrukturą gazową, w tym gazociągami i magazynami gazu;

Wspólne wysiłki na rzecz odbudowy dotkniętych przez działania wojenne terenów, mające na celu odtworzenie, odbudowę i modernizację miast i terenów zabudowanych;

Rozwój infrastruktury;

Wydobycie minerałów i surowców naturalnych;

Bank Światowy stworzy specjalny pakiet finansowy, by przyspieszyć te wysiłki

13. Rosja zostanie ponownie włączona do światowej gospodarki;

Zniesienie sankcji będzie omawiane i uzgadniane etapami oraz indywidualnie dla każdego przypadku;

USA zawrą długoterminową umowę o współpracy gospodarczej na rzecz obustronnego rozwoju w obszarach energetyki, surowców naturalnych, infrastruktury, sztucznej inteligencji, centrów danych, wydobycia metali ziem rzadkich w Arktyce i innych obopólnie korzystnych projektów biznesowych;

Rosja zostanie zaproszona do ponownego dołączenia do G8.

14. Zamrożone aktywa zostaną wykorzystane w sposób następujący:

100 mld dolarów zamrożonych aktywów Rosji zostanie zainwestowanych w amerykańskie wysiłki na rzecz odbudowy i rozwoju inwestycji na Ukrainie;

USA otrzymają 50 proc. zysków z tego projektu. Europa przeznaczy kolejne 100 mld dolarów na zwiększenie ilości dostępnych inwestycji na odbudowę Ukrainy. Zamrożone w Europie fundusze zostaną odmrożone. Pozostałe zamrożone rosyjskie fundusze zostaną zainwestowane w oddzielny amerykańsko-rosyjski mechanizm, który pozwoli na wdrożenie wspólnych projektów w różnych obszarach. Ten fundusz będzie miał na celu wzmocnienie relacji i zwiększenie wspólnego interesu w stworzeniu zachęt, by nie wracać do konfliktu.

15. Zostanie ustanowiona wspólna amerykańsko-rosyjska grupa robocza w kwestiach bezpieczeństwa, by zapewnić przestrzeganie wszystkich zapisów tego porozumienia.

16. Rosja zawrze w swoim systemie prawnym politykę nieagresji wobec Europy i Ukrainy.

17. USA i Rosja zgodzą się przedłużyć ważność traktatów o nierozprzestrzenianiu i kontroli broni jądrowej, w tym traktatu START I.

18. Ukraina zgodzi się być krajem nieatomowym, zgodnie z Traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

19. Zaporoska Elektrownia Jądrowa będzie zarządzana pod nadzorem MAEA, a prąd wytwarzany przez nią będzie rozdzielany po równo między Rosję i Ukrainę – w stosunku 50 do 50.

20. Oba państwa wdrożą programy nauczania w szkołach i społeczeństwie, których celem będzie promowanie zrozumienia i tolerowania różnych kultur i eliminowanie rasizmu oraz uprzedzeń;

Ukraina przyjmie zasady UE dotyczące tolerancji religijnej i chronienia języków mniejszości;

Oba kraje zgodzą się na odwołanie dyskryminacyjnych środków i zagwarantowanie praw ukraińskich i rosyjskich mediów i edukacji.

Wszelkie nazistowskie ideologie i działania muszą być odrzucone i zakazane.

21. Terytoria:

Krym, Ługańsk i Donieck zostaną uznane de facto za rosyjskie, w tym przez USA;

W Chersoniu i Zaporożu dojdzie do zamrożenia na linii kontaktu, co oznacza de facto uznanie linii kontaktu (frontu – red.).

Rosja zwróci inne terytoria, które kontroluje poza tymi pięcioma obwodami.

Ukraińskie siły wycofają się z części obwodu donieckiego, którą obecnie kontrolują, a strefa, z której się wycofają, będzie uważana za neutralny, zdemilitaryzowany bufor, uznawany międzynarodowo za terytorium Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie siły nie będą wkraczać do tej strefy zdemilitaryzowanej.

22. Po zawarciu przyszłych porozumień terytorialnych, Federacja Rosyjska i Ukraina zobowiążą się nie zmieniać tych porozumień siłą. Wszelkie gwarancje bezpieczeństwa nie będą obowiązywać w przypadku złamania tych zobowiązań.

23. Rosja nie będzie uniemożliwiać Ukrainie wykorzystywania Dniepru do działań komercyjnych, zostaną zawarte porozumienia ws. swobodnego transportu zboża przez Morze Czarne.

24. Powołana zostanie komisja humanitarna, by rozwiązać następujące kwestie:

Wszyscy jeńcy i polegli zostaną wymienieni między stronami, na zasadzie wszyscy za wszystkich;

Wszyscy cywilni więźniowie i zakładnicy zostaną zwróceni, w tym dzieci;

Wdrożony zostanie program łączenia rodzin;

Zostaną podjęte środki, by ulżyć cierpieniu ofiar konfliktu.

25. Ukraina zorganizuje wybory w ciągu 100 dni.

26. Wszyscy uczestnicy konfliktu otrzymają pełną amnestię za swoje działania w czasie wojny i zgodzą się, by nie składać roszczeń lub przedstawiać zażaleń w przyszłości.

27. To porozumienie będzie prawnie wiążące. Jego wdrożenie będzie monitorowane przez Radę Pokoju, na czele której stanie Donald Trump. Sankcje będą wdrażane w przypadku naruszeń.

28. Gdy strony zgodzą się na to memorandum, zawieszenie broni wejdzie w życie natychmiast, po tym, jak obie strony zgodzą się wycofać do wskazanych miejsc i zaczną wdrażać porozumienie.

http://kresy.pl/wydarzenia/plan-trumpa-mysliwce-nato-w-polsce-i-preferencyjny-dostep-ukrainy-do-rynku-ue/

#usa #Polska #ukraina #rosja #nato

5

DLA POTOMNOŚCI - MSZ da Ukrainie 100 milionów dolarów z polskiego budżetu. Pieniądze pójdą na amerykańską brońkresy.pl

Zdjęcie

Jeszcze przed końcem roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma przekazać Ukrainie 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiej broni w ramach programu PURL — zapowiedział w Brukseli Radosław Sikorski.

W czwartek w Brukseli wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że do końca 2025 roku Polska przekaże 100 milionów dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy. Środki mają pochodzić z budżetu Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zostaną wydane w ramach programu Prioritized Ukraine Requirements List, umożliwiającego zakup uzbrojenia produkowanego w Stanach Zjednoczonych.

Jak wyjaśnił minister, środki finansowe będą przeznaczone na zakup broni oraz sprzętu wojskowego dostarczanego siłom zbrojnym Ukrainy. Zdaniem Sikorskiego, kwestie związane z zakończeniem działań wojennych będą miały wpływ na bezpieczeństwo kontynentu. „Bezpieczeństwo Europy będzie zwiększone lub zmniejszone w rezultacie sposobu zakończenia tej wojny” — powiedział.

W trakcie wizyty w Belgii minister spotkał się m.in. z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz przedstawicielami Kijowa. Rozmowy dotyczyły sytuacji na froncie, ataków hybrydowych w państwach europejskich oraz dalszego wsparcia dla ukraińskich sił zbrojnych.

Sikorski odniósł się również do doniesień o planie pokojowym negocjowanym między Stanami Zjednoczonymi a Rosją bez udziału państw europejskich oraz Ukrainy. „Oczywiście jako Europa domagamy się włączenia w te decyzje” — stwierdził. Według niego, warunki zakończenia wojny nie powinny ograniczać zdolności obronnych państwa napadniętego, lecz zdolności agresora. „To nie zdolność do obrony ofiary powinna być ograniczona, tylko zdolność agresora do agresji” — powiedział.

Minister podkreślił również rolę Unii Europejskiej w finansowaniu i wyposażaniu armii ukraińskiej. „Popieramy wszelkie wysiłki na rzecz pokoju, ale pamiętajmy, że to Europa jest obecnie głównym wspierającym Ukrainę, tak finansowo, jak i wojskowo” — zaznaczył.

W kontekście ostatnich aktów dywersji na polskiej infrastrukturze kolejowej Sikorski zapowiedział, że Polska oczekuje wspólnej reakcji państw członkowskich oraz wzmocnienia sankcji wobec Rosji w ramach przygotowywanego 20. pakietu unijnego. „Rosyjska gospodarka już szwankuje w rezultacie utraty najlepszego dla niej europejskiego rynku dla swojej energii. Dzisiaj musi ropę, gaz sprzedawać z dyskontem, a i stała się importerem benzyny” — ocenił.

http://kresy.pl/wydarzenia/msz-da-ukrainie-100-milionow-dolarow-z-polskiego-budzetu-pieniadze-pojda-na-amerykanska-bron/

#sikorski #Polska #ukraina

16

#zalezsie #media #polska #propaganda

Na jednym obrazku, wyjaśnienie czemu unikam polskich portali medialnych.

Czy uważacie to za porażkę?

Zdjęcie

Wyobraźmy sobie, że Polska zajmuje Mekelenburg, Brandenburg i Saksonię - to są niegdyś słowiańskie ziemie. Albo odbijamy Lwów i okolice, a jakiś "inteligent" nazywa to porażką?

15

Pamiętajcie! Bo mojego ojca i mnie już wzywali za rządów Tuska na policję w tamtym roku na przesłuchanie i przeglądali przy okazji moje logi z Lurkera. Niby przy kradzieży konta Allegro. Całą umowę mieli przed sobą i logi na co wchodziłem.

#polska #lurker

10

Polska potrzebuje więcej farm wiatrowych, więcej podatków od emisji i jeszcze droższej energii. Wtedy budowa polskiego skansenu przyspieszy jeszcze bardziej. #polska

Ostatni gasi światło

7

Skandaliczna uchwała trafiła do Kancelarii Premiera. Dla Żydów kasa, dla Polaków więzienienczas.info

Projekt skandalicznej uchwały o wdrażaniu „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030” trafił właśnie do kancelarii premiera Donalda Tuska. Zapisy dokumentu budzą przerażenie i stanowią jaskrawą eskalację filosemickiego rasizmu.

„Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem” – zagrzmiał w poniedziałek, 10 listopada, na swoim Facebooku były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. – „Dobrze, że kilka dni temu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rządu RP wpisany został projekt Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”.

Bodnarowi chodziło o dokument (numer identyfikacji 155), który opracowała jego była zastępczyni i bliska współpracownica – Maria Ejchart. Z oficjalnych informacji wynika, że to właśnie Ministerstwo Sprawiedliwości jest organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu Radzie Ministrów. Zapisy w nim zawarte budzą przerażenie.

Szeroki front

Oficjalna nazwa dokumentu to: „Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”. W jego przygotowaniu brało udział aż 6 ministerstw (poza MS: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Edukacji, Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Sportu i Turystyki), niesprecyzowana ilość uczelni wyższych oraz Narodowy Instytut Wolności. Zaangażowanie tak dużej ilości instytucji może świadczyć o tym, że mamy do czynienia z aktem prawnym o szczególnej wadze. Pokazuje to, jak bardzo rząd Donalda Tuska zaangażował się w promowanie filosemityzmu i judaizacji.

Unijna szabesgoizacja

Dokument, który trafi niedługo pod obrady rady ministrów, nie jest oczywiście wymysłem obecnego rządu. To polska implementacja unijnej strategii o tej samej nazwie, którą od wielu lat usiłują wcisnąć do europejskich legislacji środowiska żydowskie. W jej przyjmowaniu uczestniczył już na forum unijnym poprzedni rząd, którego szefem był Mateusz Morawiecki. Trzeba przyznać, że rząd Donalda Tuska nie śpieszył się z jej przyjęciem – jeszcze na początku 2025 r. ówczesny minister sprawiedliwości Bodnar przekonywał, że zostanie on przyjęty do końca polskiego przewodnictwa w UE, co się jednak nie stało.

W końcu jednak lokalni judaizanci dopięli swego i projekt uchwały rządowej w tej sprawie wisi już na stronie kancelarii premiera. Zwłokę w jego przyjmowaniu można tłumaczyć tym, że prowadzenie „walki z antysemityzmem”, w sytuacji gdy to właśnie Żydzi prowadzą ludobójstwo w Strefie Gazy, było wizerunkowo niebezpieczne. Teraz jednak, gdy w zamienionej w kupę gruzów Strefie Gazy formalnie panuje już pokój, choć oczywiście przerywany regularnymi bombardowaniami, Donald Tusk postanowił doprowadzić sprawę do finału.

Obsesja antysemityzmu

Co zaś przewiduje sama Strategia? Projekt ma aż 5 celów. Cel pierwszy to „Zjawisko antysemityzmu” i polega na „budowaniu świadomości na temat specyfiki zjawiska antysemityzmu oraz związanych z nim zagrożeń”.

Co to oznacza? W dokumencie czytamy: „Przeprowadzenie i analiza badań dotyczących stanu świadomości społecznej na temat antysemityzmu w Polsce. Opracowanie wytycznych dotyczących definiowania różnych przejawów antysemityzmu oparte na wiedzy naukowej o charakterystyce antysemickich uprzedzeń w Polsce. Przygotowanie i przeprowadzenie szerokiej kampanii społecznej na temat zjawiska antysemityzmu i związanych z nim zagrożeń, jak również na temat w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego w Polsce. Podjęcie działań edukacyjnych skierowanych do polityków, urzędników i innych kategorii osób zatrudnionych w sektorze publicznym, w tym promocja definicji IHRA jako narzędzia do zwalczania antysemityzmu”. Wynika z tego, że Donald Tusk chce zorganizować w Polsce prawdziwe polowanie na czarownice, w których charakterze tym razem zostaną obsadzeni „antysemici”.

Policja, sądy i żydowscy szmalcownicy

Cel drugi wyznaczony przez projekt uchwały to „Polska bez przestępstw motywowanych antysemityzmem”. Aby go osiągnąć zaleca się następujące działania: „Analiza dotychczasowej praktyki i opracowanie wskazówek dla działań policji i prokuratury w zakresie wszczynania i prowadzenia postępowań dotyczących spraw o podłożu antysemickim”.

Jak ma się to odbywać? Poprzez:

„Zwiększenie liczby wszczynanych przez Policję dochodzeń oraz prowadzonych przez Prokuraturę postępowań dotyczących przestępstw o charakterze antysemickim poprzez zwiększenie świadomości i wiedzy wśród policjantów i prokuratorów na temat specyfiki takich przestępstw, uzyskiwanych dzięki właściwym szkoleniom, dystrybucji materiałów informacyjnych oraz kontaktom z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce.

Przeprowadzenie akcji informacyjnej na temat procedur towarzyszących zgłaszaniu tego rodzaju przestępstw oraz właściwych szkoleń dla organów ścigania, skupionych na potrzebach i sytuacji ofiar/zgłaszających.

Stosowanie Wytycznych Prokuratora Generalnego w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami, w szczególności w zakresie legitymacji do składania zawiadomień z art. 256, 257 czy 119 KK oraz właściwej kwalifikacji określonych czynów jako spełniających znamiona przestępstw określonych w tych przepisach prawa, jak również podnoszenie świadomości w polskiej Policji w tym obszarze”.

Zwróćmy uwagę na to, że ustawodawca chce odgórnie „zwiększyć” liczbę postępowań prokuratorskich, a nie ograniczyć ją do zdarzeń faktycznie zaistniałych.

Kolejne postulaty projektu uchwały są jeszcze bardziej szokujące: „Zapewnianie informacji na temat praw przysługujących ofiarom przestępstw o charakterze antysemickim, m.in. w zakresie możliwości uzyskania pomocy prawnej pro bono oraz pomocy RPO czy możliwości uzyskania przez osoby pokrzywdzone statusu strony w postępowaniu sądowym.

Podnoszenie świadomości sędziów na temat charakterystyki i wagi przestępstw o charakterze antysemickim w praktyce orzeczniczej sądów polskich poprzez przeprowadzenie właściwych szkoleń oraz dystrybucję materiałów informacyjnych.

Przeprowadzenie przeglądu i analizy obowiązujących przepisów prawa w celu zidentyfikowania istniejących luk i deficytów w obszarze zwalczania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim, oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im.

Przygotowanie właściwych projektów nowelizacji na podstawie dokonanych przeglądów i analiz.

Uwzględnianie kwestii dotyczących przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im we właściwych projektach legislacyjnych.

Przeprowadzanie konsultacji z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce oraz organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problemem antysemityzmu podczas projektowania właściwych nowych lub nowelizowania istniejących przepisów prawa.

Pełna implementacja najnowszych instrumentów prawa unijnego w obszarze nowych technologii oraz AI w odniesieniu do przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim”.

Z powyższych zapisów wynika, że osoba, która uzna, że padła ofiarą antysemityzmu, będzie mogła korzystać z praw procesowych szczególnie gwarantowanych przez państwo, a pomagać jej w tym będzie cały szereg instytucji. Będzie też miała prawo wystąpić o odszkodowanie od sprawcy. To zaś oznacza, że sądy znowu zostaną zalane tysiącami nowych spraw, a prawnicy zarobią mnóstwo pieniędzy.

Zupełnym kuriozum jest zapis o potrzebie stworzenia „sił szybkiego reagowania na antysemityzm”: „Stworzenie mechanizmów szybkiego reagowania na zdarzenia o charakterze antysemickim (integracja działań wewnętrznych uczelni, ew. policji, straży miejskiej) przy pełnym zachowaniu autonomii akademickiej”.

Wielka inwigilacja

Implementacja nowego prawa będzie się również wiązać z większą inwigilacją. W projekcie czytamy:

„Regularne gromadzenie oraz publikowanie przez Policję oraz Ministerstwo Sprawiedliwości szczegółowych danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, w tym: wszczętych postępowań, umorzeń, aktów oskarżenia oraz zapadłych wyroków, ze wskazaniem kwalifikacji prawnej czynów.

Monitorowanie grup skrajnych dopuszczających się przestępstw o charakterze antysemickim przez właściwe organy państwa, przy współpracy z organizacjami żydowskimi, w tym w szczególności żydowskimi gminami wyznaniowymi oraz przygotowywanie analiz i opracowań zawierających właściwe dane i wnioski z takiego monitoringu.

Wykorzystanie potencjału instytucji publicznych do realizacji zadań w zakresie monitorowania tego typu przestępstw (działania Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, Instytutów PAN, uczelni) poprzez uruchomienie i finansowanie konkretnych projektów i programów grantowych.

Systematyczne reprezentatywne badania sondażowe umożliwiające wczesne przeciwdziałanie przestępstwom o charakterze antysemickim (analiza grup ryzyka narażonych na radykalizację antysemicką, grup narażonych na antysemicką mowę nienawiści, itp.). Podejmowanie współpracy międzynarodowej w obszarze monitorowania i gromadzenia danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, skupionej na wymianie dobrych praktyk oraz uzyskiwaniu danych porównawczych”.

Polak za wszystko zapłaci

W projekcie uchwały aż roi się od skoków na kasę polskiego podatnika:

Zamiast normalnych wycieczek szkolnych, rodzice dzieci mają płacić na wycieczki holokaustowe:

„Wdrożenie programu uniwersalnej lekcji dotyczącej zagłady Żydów jako konsekwencji uprzedzeń antysemickich, realizowanej w miejscach pamięci związanych z zagładą Żydów (Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Bełżec, Treblinka, Sobibór, Kulmhof (Żabikowo), Stutthof, Radegast, Gross-Rosen, Płaszów) – udział w tych zajęciach będzie rekomendowany wszystkim odwiedzającym te ośrodki szkołom”.

Zamiast na naukę pieniądze mają płynąć na propagandę holokaustową:

„Uruchomienie w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki ścieżki finansowania projektów dotyczących dziedzictwa żydowskiego, historii i kultury Żydów, problematyki antysemityzmu i jego następstw.

Wprowadzenie treści dotyczących przeciwdziałania antysemityzmowi i innym formom dyskryminacji do programów kształcenia nauczycieli w ramach specjalizacji nauczycielskich”.

Podatnik ma też zapłacić NGOsom za propagandę holokaustu:

„Wsparcie dla organizacji pozarządowych w zakresie kampanii informacyjnych przeciwdziałających antysemityzmowi i jego konsekwencjom”.

Z kolei sami Żydzi mają być pod szczególną ochroną: „Wzmocnienie niezbędnych środków bezpieczeństwa w celu ochrony Żydów i instytucji żydowskich, w tym miejsc kultu. Stała współpraca instytucji państwowych i służb z organizacjami żydowskimi oraz instytucjami, fundacjami, stowarzyszeniami zajmującymi się historią i kulturą Żydów w celu przeciwdziałania i skutecznego reagowania w przypadku potencjalnych zagrożeń wymierzonych w społeczność polskich Żydów, incydentów o charakterze antysemickim, dewastacji miejsc pamięci lub kultu (w tym synagogi, cmentarze) w tym mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści”.

Żydzi mają też oczywiście dostawać pieniądze podatnika na własną propagandę:

„Ścieżka finansowa na działania lokalne na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego i pamięci o Żydach (dedykowany program grantowy; warunkiem uzyskania finansowania działań dotyczących cmentarzy jest opinia Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy przy biurze Naczelnego Rabina RP)”.

Mało tego, Żydzi mają decydować, co znajduje się w polskich muzeach i kto ma nimi kierować:

„Dążenie do włączenia przedstawicieli społecznych organizacji żydowskich działających w sferze polityki pamięci oraz badań historycznych dotyczących dziedzictwa żydowskiego oraz badań nad Holokaustem – w trybie obowiązujących przepisów prawa dotyczących muzeów i instytucji kultury do procesu decydowania o instytucjach kultury i miejscach pamięci dotyczących społeczności żydowskiej (opiniowanie dyrektorów, włączenie ekspertów delegowanych przez społeczność do rad) w celu uniknięcia zawłaszczania kulturowego”.

Pracą na rzecz Żydów mają zajmować się też samorządy:

„Facylitacja współpracy samorządów lokalnych z organizacjami żydowskimi. Zachęcanie do zawiązywania partnerstw między gminami żydowskimi (oraz ZGWŻ i FODŻ) będącymi właścicielami cmentarzy żydowskich a samorządami lokalnymi w celu podziału obowiązków i kosztów utrzymania terenu cmentarzy”.

Pieniądze mają szerokim strumieniem popłynąć dla centralnych ośrodków żydowskiej propagandy:

„Wsparcie dla istniejących jednostek badawczych oraz instytucji zajmujących się upamiętnianiem Holokaustu i społeczności żydowskiej w Polsce, w tym dla polskich instytucji działających w ramach European Research Infrastructure Consortium-European Research Holocaust Infrastructure”.

Nie można nie odnieść wrażenia, że w przypadku wprowadzenia tych zapisów w życie, ich efekt będzie doskonale odwrotny od zamierzonego – zamiast ograniczyć nastroje antyżydowskie doznają one prawdziwego wzmożenia. Ludzie tresowani biczem „antysemityzmu” w naturalny sposób obrócą się przecież przeciwko tym, którzy ten bicz dzierżą w dłoniach.

Wszystkie cytaty pochodzą z projektu uchwały znajdującego się na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

http://nczas.info/2025/11/18/skandaliczna-uchwala-trafila-do-kancelarii-premiera-dla-zydow-kasa-dla-polakow-wiezienie/

#Polska #zydzi

13

Uderzający w Polaków film na TVP VOD. Niemcy „ratują” Żyda, Polacy tropią ofiarykresy.pl

Zdjęcie

Na platformie TVP VOD pojawił się film przedstawiający Polaków jako denuncjujących Żydów, a Niemców – w niektórych scenach – jako tych, którzy pomagają ofiarom. Sprawa wywołała oburzenie i interwencję KRRiT.

Na platformie TVP VOD udostępniono film, który przedstawia Polaków jako osoby denuncjujące Żydów w czasie II wojny światowej. Publikacja wywołała szeroką krytykę, a sprawą zajęła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Wcześniej, 10 listopada, stacja wyemitowała film.

Produkcja „Wśród sąsiadów” w reżyserii Yoava Potasha została niedawno dodana do katalogu serwisu. Z opisu wynika, że dokument „odkrywa trudną i bolesną historię relacji polsko-żydowskich, pokazując ją przez pryzmat jednego miasteczka, w którym przez wieki obok siebie żyli polscy katolicy i Żydzi”.

Twórcy twierdzą, że „film przedstawia dzieje Gniewoszowa – miejscowości, którą przez stulecia współtworzyły dwie społeczności. Koncentrują się na losach ostatniego ocalałego Żyda z tego miasteczka oraz na wspomnieniach kobiety, która jako dziecko była świadkiem tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej. Jej opowieść ujawnia dramatyczną prawdę o tym, jak śmierć wielu Żydów przyszła nie z rąk okupantów, lecz ze strony ich polskich sąsiadów. Film jednak unika uproszczeń – zamiast łatwych ocen, stawia pytania o pamięć, odpowiedzialność i moralność w czasach próby”.

Na problem zwróciła uwagę w niedzielę minister w Kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak. Jak wskazała, film w wyjątkowo stronniczy sposób ukazuje Polaków przede wszystkim jako tych, którzy wydawali Żydów Niemcom, zamiast im pomagać. Określiła go jako „antypolską manipulację historyczną”.

„Czy nie przeszkadza Państwu sposób, w jaki zawarta w filmie animacja przedstawia Polaków podczas okupacji? Mają czerwone, wściekłe oczy, denuncjują, podsłuchują i tropią Żydów (nawet ksiądz katolicki), odmawiają im pomocy, a jeśli pomagają, to tylko dla zysku. To ma być historia?” – napisała Jędrzak w mediach społecznościowych.

Wspomniała również scenę z pociągu, w której Polak najpierw szantażuje, a następnie wydaje Żyda. Po tej scenie widz widzi obraz przedstawiający porzucone w wagonie buty ofiary, a zaraz potem słynne zdjęcie stosów butów więźniów Auschwitz.

„Ten ikoniczny obraz z niemieckiego obozu widz ma odtąd kojarzyć z Polakami. To czysta manipulacja” – podkreśliła.

Minister opisała także sposób, w jaki przedstawiono Niemców. O ile część z nich ukazana jest negatywnie, o tyle – jak zauważa – „w 1944 r. w ruinach Warszawy żydowskiego chłopca ratują niemieccy żołnierze. Nakarmiwszy go i zaopatrzywszy w ubranie oraz pieniądze, umieszczają w szpitalu (gdzie znów zaczną go tropić Polacy). W tym filmie wszystko jest na opak”.

Podkreśliła, że „ten film to manipulacja na wielu poziomach: historycznym (przemilczane realia niemieckiej okupacji dla Polaków), politycznym (nieprawda nt. nowelizacji ustawy o IPN) i językowym (niefortunne sformułowania świadków niewyjaśnione, tłumaczenie niedokładne). Do tego jeszcze tytuł (…) nawiązuje oczywiście do kontrowersyjnej książki Grossa z 2000 r., ale film ma z nią więcej wspólnego: manipulując źródłami, przedstawia zachowania marginalne jako typowe i zdejmuje winę z Niemców, by obarczyć nią Polaków. Nie ma to jednak nic wspólnego z historią”.

W opisie filmu napisano o także o „ustawach antyżydowskich” PiS.

http://kresy.pl/wydarzenia/uderzajacy-w-polakow-film-na-tvp-vod-niemcy-ratuja-zyda-polacy-tropia-ofiary/

#antypolonizm #Polska #niemcy #zydzi #historia

13

SIĘ KURWA NIE MOGĄ DOCZEKAĆ - Były szef agencji wywiadu straszy po incydencie koło Garwolina. „Polska jest w stanie wojny z Rosją”nczas.info

Uszkodzenie trakcji kolejowej we wsi Mika stało się tematem wiodącym. Premier Donald Tusk sugeruje, że doszło do eksplozji. Eksperci zaś grzmią o wojnie z Rosją i nawołują do podjęcia przez rząd „odpowiednich” działań i środków.

Przypomnijmy, że w niedzielę rano maszynista pociągu zgłosił nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie Życzyna w pow. garwolińskim, w pobliżu stacji PKP Mika.

Uszkodzenie infrastruktury kolejowej w pobliżu stacji Mika zauważył w niedzielę o godz. 7.39 maszynista pociągu regionalnego. Na miejsce wezwano służby. Okazało się, że dwie szyny są zniszczone na odcinku ok. 1 m. W zdarzeniu nie było osób poszkodowanych. Porannym pociągiem jechało dwóch pasażerów.

Mazowiecka policja podała, że wstępne oględziny torowiska wykazały uszkodzenie jego fragmentu, które spowodowało zatrzymanie pociągu.

„Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy” – przekazał na portalu X szef rządu warszawskiego Donald Tusk.

Były szef Agencji Wywiadu Andrzej Derlatka odniósł się do sprawy w TVP Info, gdzie przekonywał, że rząd powinien w związku z tym zdarzeniem podjąć zdecydowane kroki. Twierdził też, że Polska jest w stanie wojny hybrydowej z Rosją.

– Polska jest w stanie wojny z Rosją. Przeciwnik robi różne rzeczy po to, żeby nam dokuczyć, żeby nas przestraszyć, żeby spowodować jak największe szkody i straty – grzmiał Derlatka. Należy tu odnotować, iż do czasu publikacji artykułu nie pojawiła się żadna oficjalna informacja, że za aktami dywersji na kolei stoi Rosja.

Odnosząc się do zdarzenia kolejowego we wsi Mika, stwierdził, że tylko cudem udało się uniknąć tragedii. Tymczasem reporter RMF FM nieoficjalnie donosi, że zanim wykryto ubytki w trakcji kolejowej, zdążyły przejechać trzy pociągi.

– To był zaplanowany zamach na całą sieć kolejową. Gdyby ten pociąg się wykoleił, mielibyśmy prawdopodobnie kilka ofiar śmiertelnych, a do tego zablokowaną linię kolejową na strategicznym kierunku – grzmiał były szef Agencji Wywiadu.

Derlatka ocenił też, że Rosja prowadzi wrogie nam działania. – To jest bardzo poważna sprawa, to nie są żarty – przestrzegał.

Jednocześnie zażądał od władz warszawskich podjęcia konkretnych kroków. – Radziłbym wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarze wschodnim kraju, graniczącym z Ukrainą i dalej z Rosją. Trzeba przestać się cackać – to jest wojna – powiedział.

Jak podkreślił, wprowadzenie stanu wyjątkowego umożliwiłoby m.in. zestrzeliwanie dronów, a także „uruchomienie działań odszkodowawczych” – na wypadek gdyby zestrzelone obiekty spowodowały jakieś szkody.

– Grozi nam eskalacja różnych ataków na nasz kraj. Trzeba chronić ludność i chronić państwo polskie. Ludzie, po wprowadzeniu stanu wyjątkowego, będą widzieli, że państwo działa, że reaguje – bo tak trzeba zadziałać w tym momencie – dodał były szef Agencji Wywiadu.

Na tym jednak nie zakończył. Derlatka zaapelował też o wykorzystanie m.in. urządzeń typu ECHELON. – One pozwalają sprawdzać cały internet, wszystkie media komunikacyjne. To pozwala na wyławianie tych elementów, które mogą być zagrożeniem. To trzeba zrobić – to są sprawy naglące – utrzymywał.

– Drona można strącić, ale groźniejszy jest ten, kto nim steruje na ziemi. A żeby sterować dronem, trzeba używać fal radiowych. Jeśli się ich używa, można ustalić miejsce, skąd są nadawane – mówił dalej.

Wskazał tu również na rolę firm telekomunikacyjnych i postulował nałożenie na nie nowych obowiązków.

– Muszą być zobligowane do wzmocnienia kontroli na tym obszarze. Osoba używająca telefonu komórkowego – a każdy ma dziś telefon – jest do ustalenia co do pół metra. Jeśli wprowadzi się bardziej dokładne urządzenia, można to zrobić jeszcze precyzyjniej – grzmiał.

W podobnym tonie w rozmowie z PAP wypowiadał się także inny ekspert, kmdr por. rez. Artur Bilski, założyciel think tanku Nobilis Media.

– Oznacza to bardzo groźną eskalację zagrożeń sabotażem wobec nie tylko szlaków kolejowych, którymi odbywa się transport zaopatrzenia na Ukrainę, ale także infrastruktury krytycznej. Po raz pierwszy bowiem mielibyśmy tak poważny atak, który jest również informacją, że Rosja posiada w Polsce zaplecze do przeprowadzania takich działań i będzie je rozwijać w oparciu o olbrzymią emigrację zza naszej wschodniej granicy – powiedział.

Oficer ocenił, że zagrożenie sabotażem w Polsce będzie rosło. Zwrócił uwagę, że infrastruktura kolejowa jest „łatwym celem” ze względu na to, że jest rozległa i trudno ją w całości monitorować. Pozostaje jednak też cały obszar infrastruktury krytycznej, która może zostać zaatakowana z użyciem dronów startujących z polskich lokalizacji i trudnych do wyśledzenia – dodał.

Jak mówił, celem takich ataków mogą być dworce kolejowe, lotniska, elektrownie, infrastruktura wodociągowa, gazociągi, drogi itd.

– W sytuacji wzrastających zagrożeń atakiem hybrydowym, sabotażem konieczne będą intensywne szkolenia dla kadry zarządzającej, pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i obronę cywilną w przedsiębiorstwach i instytucjach, w tym samorządach – powiedział Bilski.

Oficer postawił diagnozę, że w Polsce zagrożenia hybrydowe były lekceważone, a kwestia szkoleń w obszarze bezpieczeństwa – zaniedbana.

– Potrzebna będzie również kampania, która zwróci uwagę na konieczność współpracy społeczeństwa ze służbami mundurowymi, bez tego bowiem nie da się zminimalizować zagrożeń – podsumował Bilski.

Kmdr por. rez. Artur Bilski jest absolwentem Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni i Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Naval Postgraduate School w Monterey w Kalifornii (USA). Służył m.in. jako oficer Nordycko-Polskiej Brygady w Bośni i Hercegowinie (18 miesięcy) oraz 3 lata w Belgii, na stanowisku oficera Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił NATO w Europie.

http://nczas.info/2025/11/17/byly-szef-agencji-wywiadu-straszy-po-incydencie-kolo-garwolina-polska-jest-w-stanie-wojny-z-rosja/

#Polska #rosja #podzegaczewojenni #wojna #koalicja13grudnia

5

Podpalą Polskę i doprowadzą do rozruchów?nczas.info

Zdjęcie

Nie milkną echa od słynnego patologicznego wyroku sądu w Polsce ws. ukraińskich terrorystów, którzy byli zaangażowani w podpalenie hali Marywilskiej w Warszawie. Rzecz jasna wszystkiemu winny wraży Putin, a nie terroryści, którzy dokonali tych zbrodni…

Cała Polska jest w szoku po wyroku sądu w Polsce ws. rzeczonych bandytów. Czytamy w mediach, że „Sąd Okręgowy w Warszawie skazał trzech obywateli Ukrainy za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze sabotażowo-terrorystycznym, mającej na celu popełnianie przestępstw w postaci dokonywania sabotażu oraz przestępstw o charakterze terrorystycznym, polegających na wywoływaniu pożarów obiektów wielkopowierzchniowych położonych na terytorium UE. Pavlo T. 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Serhii R. 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Vladyslav Y. rok i 4 miesiące pozbawienia wolności”.

To o tyle szokujące, że mamy ewidentnie już do czynienia z jawnym aktem terroryzmu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i nie robią tego Rosjanie, lecz Ukraińcy. Rzecz jasna antypolska propaganda wybiela tych przestępców tak samo jak Ukraińca Wołodmyra Z., który miał wysadzić rurociąg Nord Stream II.

Polska kolonią?

„To przecież niemożliwe. W telewizji mówili, że to Rosjanie chociaż mówią po ukraińsku, mieszkają we Lwowie i mają flagi UPA w telefonie” – napisał prześmiewczo na swoim X były premier Leszek Miller.

„Ukraińcy mogą być nacjonalistami, mogą czcić banderę i emanować czerwono-czarną ścierą. Mogą nie chcieć ekshumować ofiar ukraińskich ludobójców i również mogą NIE CHCIEĆ w Polsce, na polskim stadionie takich transparentów. Mogą, bo są tu panami – a my jesteśmy tylko ich kolonią” – napisał na swoim profilu na X poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

Widzimy coraz mocniej zaostrzające się nastroje Ukraińców ws. ich dobrodziei Polaków. Co rusz widzimy akty terroryzmu, wandalizmu, chamstwa czy też wyzywania wobec Polski i Polaków. Uważam, że skandalicznie niskie wyroki dla Ukraińców, którzy podpalili halę Marywilską, dobitnie pokazują, w jakim stopniu Polska jest państwem upadłym.

Porównajcie sobie te wyroki z bezprawnymi wyrokami na Polskich Patriotów, których jest ogrom. Choćby pierwszy z brzegu słynny pseudo wyrok na chorego Andrzeja Łukawskiego, który został skazany za krytykę ludobójstwa i banderyzmu. Przypominam, że Pan Andrzej ciężko choruje. Albo słynny wyrok i traktowanie polskiej patriotki Basi Poleszuk, która rzekomo podczas jednej z manifestacji miała podrapać policjanta.

Polacy muszą w końcu przejąć władzę w Polsce, inaczej czeka nas los Palestyńczyków. Zresztą PALESTYNIZACJA POLSKI już trwa w najlepsze i tylko od nas zależy, czy zakończymy ten upadek Państwa Polskiego, czy będziemy na własnej ziemi trzecią lub nawet czwartą kategorią goja – podczłowieka. POBUDKA!

http://nczas.info/2025/11/16/podpala-polske-i-doprowadza-do-rozruchow/

#Polska #ukraincy #podpalenie #pozar

12