Poszedł na współpracę. Były rektor Collegium Humanum wyszedł z aresztunczas.info

Prokurator uchylił środek zapobiegawczy wobec byłego rektora Collegium Humanum Pawła Cz. w postaci tymczasowego aresztowania i zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze. Podejrzany miał współpracować z prokuraturą. Za kratkami siedział od lutego br.

Zdjęcie

Środki zapobiegawcze to poręczenie majątkowe w kwocie 2 mln zł, zakaz opuszczania kraju, połączony z zatrzymaniem paszportu, zakaz wstępu na uczelnię i zbliżania się do jej pracowników oraz zakaz wykonywania czynności nauczyciela akademickiego na terenie Polski.

„Z udziałem tego podejrzanego, który współpracował z prokuratorem, wykonano szereg czynności procesowych, w tym kilkadziesiąt przesłuchań i wiele konfrontacji. Podejrzany przebywał w areszcie od lutego” – przekazała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej.

Jak podkreśliła prokurator, na tym etapie nie zachodzą przesłanki do dalszego stosowania aresztu. Dodała także, że wykonano już szereg czynności, a sprawa jest bardzo zaawansowana. Postępowanie cały czas się toczy, a Paweł Cz. pozostaje cały czas do dyspozycji prokuratury.

http://nczas.info/2024/11/17/poszedl-na-wspolprace-byly-rektor-collegium-humanum-wyszedl-z-aresztu/

#usmiechnietapolska #prokuratura #szkolnictwo

8

Prawybory w KO. Sikorski zwycięży dzięki żonie Żydówce?nczas.info

W Koalicji Obywatelskiej zorganizowane zostaną prawybory, w których wyłoniony zostanie kandydat na prezydenta. Zmierzą się ze sobą Radosław Sikorski i Rafał Trzaskowski. Krótko po ogłoszeniu prawyborów Sikorski ogłosił nową „świecką tradycję”, wedle której pierwsza dama powinna być Żydówką. I wedle tej tradycji, Trzaskowski przegrywa.

Pierwsza dama nie jest ważna?

Gdy byłem w liceum, nauczycielka od historii – który to przedmiot był na poziomie rozszerzonym – w dość brutalny sposób wyjaśniła nam, dlaczego Jadwiga była królem, a nie królową Polski. Otóż, jak raczyła nam krótko wyjaśnić, „król rządzi, a królowa to ta, która daje królowi”.

Jest to oczywiście spłycenie roli królowej, niemniej ten jeden aspekt się zgadza. Ale nawet tak płytkie przedstawienie roli królowej nadaje większy sens interesowaniu się nią, niż pierwszej damie. Nie ma bowiem totalnie żadnego powodu, by istniał tytuł „pierwszej damy”. Taka osoba to dosłownie żona wybranego urzędnika na kilka lat.

W przeciwieństwie do królowej nie zależy od niej ciągłość władzy. Królowa wchodziła w związek małżeński z królem, dawała mu potomstwo, które potem przejmowało władzę i była częścią rodziny królewskiej. Demokracja, musząc parodiować monarchię, wymyśliła sobie tytuł pierwszej damy, czyli żony prezydenta. Nic od niej nie zależy i w żaden sposób nie wpływa ona na ciągłość władzy. Teoretycznie powinna być nikim. Prezydent bowiem jest wybrany i pełni swoją funkcję do końca kadencji lub do śmierci. I tyle.

Pierwsza dama powinna być Żydówką w Polin

No więc wygląda na to, że moje podejście zostało „zaorane” przez „nową świecką tradycję”, którą ogłosił Radosław Sikorski. Bo na podstawie żony kandydata na prezydenta można przewidzieć, kto przez system będzie promowany, a kto odpadnie w przedbiegach. Otóż chodzi o to, by pierwsza dama była Żydówką.

„Afera” wybuchła w wyniku rozmowy Sikorskiego z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” w TVN24. Olejnik przywołała tekst z „Tygodnika Powszechnego”, wedle którego „dla członków KO problemem jest pochodzenie jego żony” Anne Applebaum.

– Jest już świecką tradycją, że pierwszymi damami powinny zostać osoby pochodzenia żydowskiego – odpowiedział Radosław Sikorski. Następnie wyszedł jeszcze przed wyłączeniem kamer ze studia, nad czym rozczulały się media mętnego nurtu. Politycy KO – w tym Rafał Trzaskowski – wyrażali solidarność z Sikorskim i jego żoną, zaś Olejnik zarzekała się, że nie chodziło jej o podważanie miłości do Żydów.

Sam Sikorski wykonał zaraz potem ciekawy manewr. Napisał na X dość absurdalną jak na demokratyczną rzeczywistość, tezę.

– Uważam, że ustawianie pochodzenia żony kandydata jako tematu w wyborach prezydenckich jest niedopuszczalne. Wbrew insynuacji red. Olejnik nie jesteśmy krajem antysemitów. Od TVN i Warner Bros./Discovery żądam przywrócenia standardów dziennikarskich – napisał na X Radosław Sikorski.

Faktem jest, że większość społeczeństwa interesuje się pierwszymi damami i kandydatkami na to „stanowisko”, które nikomu nie służy i z którego nic dobrego nie wynika. Tymczasem Sikorski sugeruje, że jest to coś złego? Druga sprawa to fakt, jak szybko Polska „awansowała” z ksenofobicznego, antysemickiego kraju do „nie jesteśmy krajem antysemitów”. Jak widać, wystarczy zmiana władzy…

Pierwsze damy III RP były Żydówkami

Wracając do pierwszych dam, publicznie „wydało się”, że teoria spiskowa o wszechobecnych Żydach na najwyższych stanowiskach lub tuż obok osób takowe zajmujące jest prawdziwa. Wygłoszono to w największej telewizji w Polsce przez jednego z dwóch potencjalnych kandydatów na prezydenta z niemal najbardziej prosystemowej – zaraz za PiS – partii, czyli KO.

– Minister Sikorski przyznał u Moniki Olejnik, że pierwsze damy w Polsce, to Żydówki! Ameryki może nie odkrył, ale Polacy mogliby wreszcie otworzyć oczy, że począwszy od Jolanty Kwaśniewskiej, mooooże z pominięciem tylko Marii Kaczyńskiej, co do której nie mam pewności, WSZYSTKIE żony prezydentów Polski były żydówkami! Niech Polacy w końcu ogarną, że przypadkowi ludzie nie zostają w naszym kraju prezydentami, a naród tylko myśli, że ma wybór – napisał na X Piotr Korczarowski z eMisja.tv.

Anne i Małgorzata

Sikorski w prawyborach może wygrać, bo Trzaskowski nie ma Żydówki za żonę, tylko obrażoną na Kościół kobietę o wołyńskim pochodzeniu, która z przyczyn politycznych odmawia z katolickiej perspektywy zbawienia swoim dzieciom. Żona prezydenta Warszawy to Małgorzata. Nie mówiła o sobie „Żydówka”, tylko „dumna Ślązaczka, oddana Warszawianka”.

Sama określa, że jest zaangażowana w tzw. prawa kobiet. Oczywiście, pod tym pojęciem chodzi o promowanie prawa do mordowania nienarodzonych dzieci. Ponadto w rozmowie z „Vogue Polska” ogłosiła, że nie posłała swojego syna do I Komunii Świętej. Powód: Działania biskupów.

– Uznaję otwarte powiązanie polskiego Kościoła z władzą za zaprzeczenie wartościom, których miał być wzorem: skromności, empatii, pomocy słabszym. Kościół nie zdał egzaminu, gdy PiS atakował sądy czy prawa kobiet – powiedziała Małgorzata Trzaskowska.

– Kwestie wiary są osobistą sprawą każdego człowieka. Pochodzę z rodziny, która czynnie udzielała się w życiu Kościoła. To dla mnie ważna sprawa. Dzieci w przyszłości same zdecydują o swojej relacji z Kościołem. Ja tak je wychowuję, aby wartości wynosiły z domu, a przykazania i prawdy wiary miały w sercu – przekonywała z kolei w rozmowie z rybnik.naszemiasto.pl.

Tymczasem Anne Applebaum to Żydówka z rodziny żydowskich progresywistów. Jak sama twierdzi, jej pradziadkowie wyemigrowali do USA w trakcie panowania cara Aleksandra III z terenów dzisiejszej Białorusi.

Jest lansowana w mainstreamie na dziennikarski autorytet, choć jej polityczna publicystyka opiera się na prostych – żeby nie powiedzieć, że prostackich – hasłach toporności typu „ktoś jest be i śmierdzi”. Wystarczy wspomnieć artykuł w „The Atlantic” jej autorstwa, który zatytułowała „Trump mówi jak Hitler, Stalin i Mussolini”. Fundamentem jej „autorytetu dziennikarskiego” jest nagroda Pulitzera, którą otrzymała 20 lat temu za książkę „Gułag. Historia sowieckich obozów”, która jednak jest publikacją dotyczącą historii.

Z kolei jak Trzaskowska ma korzenie na Wołyniu, tak Applebaum polskością najwyraźniej gardzi, za to zachwyca się ukraińskością. Np. portal onet.pl w maju 2014 roku przytoczył tekst Applebaum – którą wtedy przedstawiał „Anna”, a nie „Anne” – dla newrepublic.com. Żona Radosława Sikorskiego usprawiedliwiała w nim „niewielkie nacjonalistyczne grupy na Ukrainie” jako „jedyną nadzieję” Ukrainy od rozpadu i degeneracji społecznej. Z tej okazji nawet usprawiedliwiała nacjonalizm.

Ma także właściwe dla systemu zamordystyczne tendencje. 11 listopada na stronie internetowej „Tagesschau” opublikowano wywiad z Anne Applebaum, w którym z przerażeniem wręcz stwierdza, że ludzie przestali słuchać „dziennikarzy”, tj. propagandystów od powtarzania haseł w mainstreamowych mediach, tylko o wiele częściej wiedzę czerpią na własną rękę z mediów społecznościowych. W związku z tym Applebaum chce „uregulowania” tj. kontroli i cenzury mediów społecznościowych.

Applebaum inna od innych żydowsko-prezydenckich żon?

Redaktor Naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer ocenia, że żona Radosława Sikorskiego jako pierwsza dama byłaby innym rodzajem Żydówki, niż dotychczasowe.

– Między żonami prezydentów Komorowskiego i Dudy a żoną prekandydata Sikorskiego, jest jednak zasadnicza różnica. Te dwie pierwsze to katoliczki pochodzenia żydowskiego, a ta druga to po prostu Żydówka i syjonistka, która nawet dobrze nie mówi po polsku. Choćby to świadczy o tym, kto w tym stadle dominuje kulturowo – napisał na X dr Sommer.

Rzeczywiście, jest to istotna różnica i wiele nam mówi o państwie na ziemiach polskich. Z drugiej strony czy kogoś to dziwi?

Polacy pozwolili się wpędzić w kompleksy i żyją przeszłością sprzed kilkudziesięciu lat. W USA od kilku lat, obok skrajnego czarnego rasizmu i ojkofobii, dumnie podnosi głowę patriotyzm i reakcja sprzeciwiająca się obcej dominacji. Tymczasem przeciętny tubylec żyjący na terenie Polski – przekonany o swojej „normalności” – cały czas podkula ogon po oskarżeniu o rasizm czy ten słynny antysejsmityzm. Co widać chociażby po niby-prawicowych politykach, którzy zrobili karierę na antysystemowych hasłach czy też niby-prawicowej dużej partii, która też przecież uczyniła prezydentem gościa z żoną „żydowskiego pochodzenia”.

http://nczas.info/2024/11/15/prawybory-w-ko-sikorski-zwyciezy-dzieki-zonie-zydowce/

#usmiechnietapolska #ko #po #sikorski #wybory #polin #zydzi

6

#pkb #Polska #usmiechnietapolska #koalicja13grudnia

No kto by pomyślał? Przecież taki zielony ład to katapulta to zielonego dobrobytu!

10

A tymczasem....nczas.info

Gigantyczny koszt budowy muzeum getta w stolicy

Ponad 323 mln zł kosztować będzie renowacja i rozbudowa zabytkowych budynków dawnego Szpitala Dziecięcego Bersohn i Bauman w Warszawie, nowej przestrzeni Muzeum Getta Warszawskiego – poinformowano we wtorek.

Zdjęcie

Muzeum Getta Warszawskiego realizuje projekt „Renowacja i rozbudowa zabytkowych budynków dawnego Szpitala Dziecięcego Bersohn i Bauman przy ul. Siennej 60 / Śliskiej 51 w Warszawie wraz z ich adaptacją na cele wystawiennicze i edukacyjne oraz realizacja Mediateki – części wystawy stałej Muzeum Getta Warszawskiego”.

Realizacja projektu jest możliwa dzięki dofinansowaniu z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEniKS). Wysokość dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wynosi 57 423828,88 zł. Całkowita wartość projektu wynosi 323 879 688,83 zł.

Kompleks Szpitala Bersohnów i Baumanów tworzą dwa budynki historyczne – dawnego Szpitala Dziecięcego oraz Laboratorium. Budowa siedziby docelowej zakłada realizację łącznie ok. 11 500 m kw. powierzchni użytkowej, w tym ok. 3400 m kw. na potrzeby wystawy stałej.

Muzeum Getta Warszawskiego zostało powołane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2018 r.

http://nczas.info/2024/11/12/gigantyczny-koszt-budowy-muzeum-getta-w-stolicy/

#Polska #zydzi #usmiechnietapolska #czaskosky

12

Dziwna sprawa z 2 miechy temu na wikipedii angielskiej Anne Aplebaum była sekcja kontrowersje i było o jej artykule nawołującym do ludobójstwa. Chyba czyszczą przed wyborami. Ktoś wie jak się sprawdza historie edycji i mógłby sprawdzić? #zydzi #usmiechnietapolska

http://www.youtube.com/watch?v=DZbkNfFnnTg

11

Marsz Niepodległości 2024. Krzysztof Stanowski: Oburzyłem się. K…a mać!nczas.info

Po raz piętnasty Marsz Niepodległości przeszedł ulicami Warszawy. Ta oddolna inicjatywa Polaków jest największą manifestacją patriotyzmu i umiłowania wolności i niepodległości w Polsce, a także w Europie. Ale nie jest „rządowa”, więc żadnej władzy się nie podoba. Dziennikarz Krzysztof Stanowski trochę się w związku z tym zdenerwował.

Tegoroczny Marsz Niepodległości był bardzo liczny, być może największy ze wszystkich. Tysiące Polek i Polaków przeszło ulicami stolicy manifestując swój patriotyzm. Nie ma innego wydarzenia w Polsce, które by było tak masowe i popularne.

Niestety rząd, tym razem „uśmiechnięty rząd”, nie lubi takich wydarzeń, które nie są organizowane przez jego klakierów. I to było widać.

„Oburzyłem się” – napisał na portalu X dziennikarz i szef Kanały Zero Krzysztof Stanowski.

„Rozumiem, że Marsz Niepodległości to inicjatywa trochę oddolna, niezwiązana z instytucjami państwowymi, natomiast nie ma co udawać, że mamy cokolwiek innego, co byłoby alternatywą i oznaczało świętowanie niepodległości z porównywalnym rozmachem. Mamy marsz i w zasadzie nic więcej. Nie ma sensu obrażać się na rzeczywistość.”

„Dlatego jeśli MOJE PAŃSTWO lekceważy takie wydarzenie, to lekceważy Polaków i ich Święto. A można wykonać małe gesty za, albo małe gesty przeciwko. Wybrano – przeciwko. Dla mnie całkowicie OBURZAJĄCE jest to, że Stadion Narodowy – zbudowany z naszych podatków – świeci się niemal codziennie, a akurat 11 listopada, akurat gdy w jego kierunku zmierza jakieś 100 000 ludzi z biało-czerwonymi flagami, akurat wtedy, gdy przekaz idzie na cały kraj – to akurat wtedy jest wygaszony jak elektrownia w Czarnobylu.”

„Ku.wa mać! Ten stadion powinien dzisiaj być elementem święta. Jakim problemem jest to, by świecił na biało-czerwono? Dlaczego nie wyświetla się tam zwykły-niezwykły napis „Polska”? To było ostentacyjne oszczanie uczestników święta, a co za tym idzie ostentacyjne oszczanie całej rocznicy” – napisał Stanowski.

http://nczas.info/2024/11/11/marsz-niepodleglosci-2024-krzysztof-stanowski-oburzylem-sie-k-a-mac/

#marszniepodleglosci #usmiechnietapolska

18

Dramat rodziny z Zielonej Góry. Gigantyczny rachunek za prąd mimo fotowoltaikinczas.info

Pewna rodzina z Zielonej Góry przeżyła prawdziwy szok, gdy otrzymała rachunek za energię elektryczną opiewający na ponad 21 tysięcy złotych. I to pomimo posiadania fotowoltaiki, którą zachwala się jako oszczędność.

Pan Tomasz, właściciel stumetrowego domu, otrzymał fakturę rozliczeniową za rok 2023, która wprawiła go w osłupienie. Do zapłaty miał 21 tysięcy złotych.

– Człowiek mdleje, jak zobaczy taki rachunek – relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl. Ze względu na trudną sytuację rodzinną związaną z operacją syna, małżeństwo zdecydowało się początkowo uregulować należność, obawiając się odcięcia prądu.

Co szczególnie zaskakujące, rodzina zainwestowała znaczące środki w tak zwane ekologiczne rozwiązania mające zmniejszyć zużycie energii. Dom został wyposażony w fotowoltaikę wartą 50 tysięcy złotych, ogrzewanie kominkowe z płaszczem wodnym oraz system rekuperacji. Budynek jest też w pełni ocieplony. Wszystkie te inwestycje miały właśnie służyć zmniejszeniu kosztów energii elektrycznej.

Sytuacja stała się jeszcze bardziej niepokojąca, gdy rodzina otrzymała prognozy na rok 2024, przewidujące opłaty w wysokości 4 tysięcy złotych za każdy dwumiesięczny okres. Dla porównania, w latach 2019-2021 łączne opłaty wyniosły 11 tysięcy złotych, a w okresie 2022-2024 wzrosły do 27 tysięcy złotych, nie licząc ostatniego rachunku.

Po miesiącach składania reklamacji i niezliczonych wizyt w punktach obsługi klienta, pan Tomasz odkrył źródło problemu. Analiza protokołów serwisowych wykazała, że licznik działał w taryfie G11, mimo podpisanej umowy na taryfę G12, która jest w tym przypadku korzystniejsza dla odbiorcy.

Przedstawicielka spółki, Berenika Ratajczak, oficjalnie przyznała się do błędu. „Po dokładnej analizie ustalono, że w trakcie wprowadzania zmiany na umowie związanej z montażem mikroinstalacji nastąpiło niewłaściwe przypisanie grupy taryfowej” – wyjaśniła rzeczniczka Enei.

Spółka energetyczna potwierdziła, że klient ma nadpłatę wynoszącą ponad 40 tysięcy złotych. Enea zobowiązała się do przygotowania korekt faktur uwzględniających właściwe rozliczenie oraz poinformowania klienta o podjętych działaniach. Ile jednak zdrowia przez te miesiące stracił pan Tomasz, próbując wyjaśnić całą sytuację, wie tylko on sam.

http://nczas.info/2024/11/04/dramat-rodziny-z-zielonej-gory-gigantyczny-rachunek-za-prad-mimo-fotowoltaiki/

#zielonylad #energia #ceny #usmiechnietapolska

9

Odloty Sikorskiegonczas.info

Sikorski: Okażmy zrozumienie dla prezydenta Ukrainy. Polska jest krajem frontowym tej wojny

To nie jest tak, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski specjalnie na Polskę naskoczył, tylko Ukraina jest w trudnej sytuacji, naprawdę przeżywa ciężkie chwile, więc okażmy zrozumienie dla prezydenta Ukrainy, który nie ma łatwo – mówił w piątek szef MSZ Radosław Sikorski.

W piątek w Polsat News szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski był pytany o czwartkową wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który mówił m.in., że Polska szuka nowych wymówek, aby nie dać Ukrainie swoich MiG-ów.

„Zbadaliśmy źródło tej wypowiedzi. To była większa, spontaniczna wypowiedź na temat tego, jak idzie wojna, a wiemy, jak idzie, i na temat stosunków Ukrainy z wieloma krajami” – wyjaśnił Sikorski. „To nie jest tak, że prezydent specjalnie na Polskę jakoś naskoczył, tylko Ukraina jest w trudnej sytuacji, też popełniła błędy. Ja osobiście uważam, (…) że ustawa o mobilizacji przyszła ze dwa lata za późno” – podkreślił.

Szef MSZ przyznał, że oczywiście zawsze od przyjaciół i sojuszników można się spodziewać więcej, ale podkreślił, że „Polska jest krajem frontowym tej wojny”. „Jesteśmy jedynym krajem Unii i NATO, który ma i Rosję i Ukrainę za sąsiadów, więc Ukraina mam nadzieję rozumie, że my też musimy odstraszać Putina i mam nadzieję docenia to, co zrobiliśmy: więcej czołgów niż Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja, Wielka Brytania razem wzięte” – wyliczył.

Przypomniał, że zeszłego lata miał okazję być na froncie w okolicach Bachmutu i Ukraińcy bardzo chwalili polskie kraby, których daliśmy kilka tuzinów. „Więc prezydent Zełenski powinien kierować swoje prośby do tych krajów, które są głębiej, dalej od Ukrainy, dalej od Rosji, dalej od linii frontu, bo je stać na to, aby Ukrainy dać więcej” – mówił Sikorski.

„A my mamy swoje potrzeby obronne i jako ministrowie polskiego rządu, pan wicepremier Kośniak-Kamysz i ja musimy przede wszystkim tę wojnę trzymać jak najdalej od naszych granic” – dodał.

Podkreślił jednocześnie, że sytuacja na Ukrainie jest naprawdę trudna. Jak mówił, trwają bombardowania miast ukraińskich, celów cywilnych, a nawet indywidualnych samochodów, infrastruktury elektroenergetycznej, ciepłowniczej. „Ukraina naprawdę przeżywa ciężkie chwile, więc okażmy zrozumienie dla prezydenta Ukrainy, który nie ma łatwo” – powiedział.

W rozmowie padło także pytanie, czy spotka się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem w trakcie spotkania ministrów OBWE na Malcie, które odbędzie się w najbliższym czasie. „Rozważamy, jak do tego podejść, bo Rosja oczywiście złamała wszelkie zasady OBWE, nie uszanowała obserwatorów OBWE, więc w gronie demokracji zachodnich podejmiemy decyzję, jak potraktować Ławrowa” – oświadczył.

„To, że na Radzie Bezpieczeństwa ONZ parę słów prawdy powiedziałem rosyjskiemu ambasadorowi, było zauważone, miliony ludzi obejrzały, więc może trzeba to zrobić też bezpośrednio wobec Ławrowa, ale jak powtarzam decyzja jeszcze nie zapadła, rozważamy to w kręgu sojuszników” – dodał.

W czwartek prezydent Ukrainy skrytykował Polskę, mówiąc m.in., że Kijów bezskutecznie prosił Warszawę o ochronę magazynów gazu w Stryju. Wołodymyr Zełenski, cytowany przez portal RBK Ukraina, mówił m.in.: „Uzgodniliśmy z NATO wysłanie samolotów sojuszniczych do Polski, by Warszawa mogła przekazać Kijowowi stare myśliwce MiG-29. Tak się jednak nie stało”. „Mamy dobre stosunki sąsiedzkie z Polską. Istnieją różne wyzwania, stale prosiliśmy Polskę o zestrzeliwanie rakiet zmierzających w kierunku Polski. W Stryju mamy magazyny gazu, zależą od niego dostawy dla całego kraju, nasze życie” – wskazywał. Według niego Ukraina poprosiła Polskę o ochronę tego miasta w obwodzie lwowskim, bo sama nie ma wystarczającej ilości sprzętu. „Co robią Polacy? Czy zestrzeliwują (rakiety)? Nie. Polacy powiedzieli, że są gotowi to robić, jeśli taką decyzję podejmie NATO” – dodał.

Zełenski mówił też, że uzgodnił z ówczesnym sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, że do października do Polski zostanie skierowana „misja policyjna”. „Misja policyjna to są samoloty NATO. Naprawdę chcieliśmy otrzymać MiG-i od Polski, ale nie mogli nam ich dać, ponieważ nie mieli wystarczającej liczby własnych. Dlatego uzgodniliśmy z NATO, że wyślą im misję policyjną, tak jak naszym bałtyckim przyjaciołom” – mówił.

„Tak się umówiliśmy. A co stało się później? Czy Polska dała nam samoloty? Nie. Czy znaleźli inny powód? Tak. Czy inne kraje zjednoczyły się wokół Polski i powiedziały: +Ponieważ jesteśmy sąsiadami, będziemy zestrzeliwać (rakiety) zarówno za pomocą samolotów, jak i systemów obrony powietrznej+? Nie. Kiedy zdecydowali, że nie będą zestrzeliwać tych pocisków za pomocą MiG-ów, poprosiliśmy ich, aby dali nam MiG-i, które będą stacjonować gdzieś w zachodniej Ukrainie i będą zestrzeliwać rakiety” – powiedział Zełenski.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował wypowiedź prezydenta Ukrainy we wpisie na platformie X, podkreślając, że „Polska przekazała tyle sprzętu wojskowego Ukrainie, ile było możliwe”. Zaznaczył jednocześnie, że „granicą są jednak zdolności obronne i bezpieczeństwo Polski”.

Minister obrony narodowej zaznaczył również, że „decyzja o zestrzeliwaniu rakiet jest zawsze odpowiedzią całego NATO, nie jednego państwa”. „Dziś takiej decyzji Sojuszu nie ma” – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

W czwartek w Olsztynie również Sikorski skomentował słowa Zełenskiego, podkreślając, że „jako Zachód wysłaliśmy Ukrainie pomoc wartości z górą 200 mld euro” i wśród krajów pomagających Ukrainie w różnych wymiarach, w proporcji do PKB Polska zrobiła więcej niż jakiekolwiek inne państwo. Wyliczył, że Ukraina ma prawie 300 naszych czołgów i mnóstwo ciężkiego sprzętu, w tym także samoloty.

http://nczas.info/2024/11/01/sikorski-okazmy-zrozumienie-dla-prezydenta-ukrainy-polska-jest-krajem-frontowym-tej-wojny/

#usmiechnietapolska

6

Logika fajnopolaków, że Polska ma prawo i powinna zestrzeliwać rosyjskie rakiety nad wukrainą jest nawet nie śmieszna. Przecież kontynuując "myśl" można by również strzelać do rosyjskich samolotów które lecą w kierunku Polski... bo co jak wlecą?

#usmiechnietapolska #pacholki #zdrajcy

9