Tusk wściekł się w Sejmie! Ostry atak na opozycję i media za krytykę Szeptyckiego. „Nikt nie może pozostać obojętnym…” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=_KHtFIzDWtg

Premier Donald Tusk wystąpił w Sejmie i nie przebierając w słowach zaatakował opozycję i media. Z ust szefa rządu warszawskiego padły szokujące słowa. Według lidera Koalicji Obywatelskiej mamy do czynienia z marszem w stronę „brunatnego politycznego krajobrazu”.

Tusk wystąpił w Sejmie przy okazji dyskusji nad wotum nieufności dla szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Na początku swojego wystąpienia szef rządu postanowił jednak odnieść się do niedawnych wypowiedzi i reakcji polityków opozycji, ale też dziennikarzy.

– Dzieją się rzeczy, padają słowa, pojawiają się idee, które są upokorzeniem dla każdego patrioty. Padają słowa w tej izbie, padają słowa w mediach, w debatach publicznych, które coraz częściej wskazują, że z pojedynczych incydentów, z pojedynczych wyzwisk, z pojedynczych wyskoków medialnych zaczyna robić się fala. Fala, która nie tylko upokarza uczciwych, patriotycznych Polaków, ale która zaczyna być niebezpieczna z punktu widzenia istoty Rzeczpospolitej – zaczął Tusk.

Tusk w obronie Szeptyckiego

W dalszej części premier odniósł się do krytyki wiceministra Andrzeja Szeptycki, który w wywiadzie w TOK FM zrównał pogromców kobiet, starców i dzieci z UPA z polskimi żołnierzami niezłomnymi w wywiadzie w TOK FM. To byli [UPA – red. nczas] tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywni konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni – powiedział Szeptycki.

Pytana o tę wypowiedź Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, czyli szefowa Polski 2050, której Szeptycki jest członkiem, określiła ją jako „superniefortunną”. Jednocześnie zapewniła, że wiceminister zostaje na swoim stanowisku. – Zdecydowanie zostaje. Wykonuje dużo dobrej, ciężkiej pracy – podkreśliła.

Teraz premier, który nie wyciągnął stosownych konsekwencji wobec członka swojego rządu, postanowił w ostrych słowach zaatakować tych, którzy Szeptyckiego krytykowali.

– Mówię tutaj o swoistym polowaniu. Takim polowaniu, którego byliśmy świadkami tu w Europie w ostatnich 150 latach wielokrotnie i to polowanie z reguły kończyło się katastrofą. Taką katastrofą dziejową, jaką była na przykład II Wojna Światowa. Mówię o słowach takich jak, tu cytuję: „zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest wiceministrem w polskim rządzie” – powiedział Tusk, odnosząc się do słów dziennikarki Polsatu Doroty Gawryluk.

Premier zgrabnie pominął jednak część wypowiedzi Gawryluk. Dziennikarka powiedziała bowiem w programie „Kalejdoskop Wydarzeń” na antenie Polsat News, że „zastanawia się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie”. Słowa o „reprezentowaniu ukraińskich interesów” jakoś jednak Tuskowi umknęły.

„Napędzacie tę falę”

– Ja pamiętam też słowa politycznego watażki pana Bąkiewicza sprzed kilku tygodni o tym, że tych, którzy mają inny pogląd niż on, powinno się napalmem wypalić z polskiej ziemi. Ja pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość – przekonywał premier.

– Nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego, co coraz częściej słyszymy już nie z ust politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji. Słowa, które są wypowiadane przez teoretycznie poważnych ludzi będą ośmielać coraz większe grupy ludzi do tego, aby siać ksenofobię, pogardę dla ludzi o innych poglądach, pogardę dla ludzi o pochodzeniu, które nie odpowiada wzorom czystej polskości, czystej rasy itd. – ocenił szef rządu warszawskiego.

Tusk skrytykował też kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysława Czarnka, który stwierdził m.in., że rząd to pasożyci i zdrajcy narodu polskiego. Zażądał też przerwy w obradach i zwołania konwentu seniorów „w celu wyjaśnienia, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”.

– Jeśli naprawdę będziecie kontynuować ten marsz w stronę tego brunatnego politycznego krajobrazu, jeśli naprawdę będziecie śledzili i lustrowali, tak jak zaczęli to już niektórzy posłowie z prawej strony, lustrować, pilnować i sprawdzać, kto w urzędach polskich, jakie ma jakie pochodzenie, ja swoje doświadczyłem w słynnej sprawie dziadka, ale Wy też tego doświadczycie niedługo – przekonywał Tusk. Z sali słychać było głosy, że nie chodzi o pochodzenie, ale o to, co Szeptycki powiedział.

– Dzisiaj napędzacie tę falę, ale sami padniecie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzymacie (…) To nie ja Was straszę, to Wy musicie zacząć się bać tych ludzi z Waszych szeregów, którzy tę histerię, tę falę niechęci do innych, do obcych, nie takich ja Wy albo nie takich, jak niektórzy z Was, to oni zabiorą się za chwilę za Was – powiedział Tusk.

http://nczas.info/2026/06/10/tusk-wsciekl-sie-w-sejmie-ostry-atak-na-opozycje-i-media-za-krytyke-szeptyckiego-nikt-nie-moze-pozostac-obojetnym-video/

#tusk #ukrofilia

11

Tusk: Jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska może sama wypłacić zadośćuczynienia ofiarom wojnykresy.pl

Premier Donald Tusk podtrzymuje stanowisko w sprawie zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej. Jeśli Berlin nie podejmie decyzji o wypłatach, Polska może rozważyć sfinansowanie świadczeń z własnego budżetu.

We wtorek podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk odniósł się do sprawy zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej, podtrzymując zapowiedź, że w razie braku decyzji Niemiec Polska może rozważyć wypłaty z własnych środków.

Pytanie dotyczyło wypowiedzi premiera z 1 grudnia zeszłego roku. Tusk mówił wtedy, że jeśli Berlin nie przedstawi szybkiej i jednoznacznej deklaracji w sprawie wypłat dla ofiar wojny, polski rząd może sam zdecydować o zaspokojeniu tej potrzeby.

„Moje stanowisko jest niezmienne. Dziwię się, że strona niemiecka, w związku, jak słyszę tłumaczenia, ze sporami wewnątrz tamtejszej koalicji, że jedna partia koalicyjna nie jest skłonna na taki wydatek budżetowy, to dziwię się, bo tak naprawdę ucierpi na tym przede wszystkim reputacja Niemiec, jeśli nie będą w stanie takiej decyzji podjąć” — powiedział Tusk.

„Zobaczymy. Będziemy kończyć prace budżetowe, ale daję im jeszcze trochę czasu na decyzję” — dodał szef rządu.

Zeszłoroczne oświadczenie premiera spotkało się z mocną krytyką prezydenta Karola Nawrockiego, który uznał pomysł za sprzeczny z logiką i historyczną prawdą. Wcześniej prezydent poinformował, że powstanie zespół, który będzie debatować na temat reparacji za zniszczenia dokonane przez Niemcy w Polsce podczas II wojny światowej.

Sprawa reparacji i stanowisko Berlina

W grudniu 2025 roku podczas wizyty w Berlinie Tusk i kanclerz Niemiec Friedrich Merz odnosili się do sprawy zadośćuczynienia za ofiary i straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej. Wypowiedzi padły w ramach polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych.

Merz stwierdził wówczas, że stanowisko jego rządu oraz poprzednich niemieckich gabinetów pozostaje niezmienne. Według Berlina kwestia reparacji, zarówno z prawnego, jak i politycznego punktu widzenia, jest wyjaśniona.

Kanclerz Niemiec deklarował jednocześnie, że upamiętnienie ofiar i mierzenie się z historią pozostają procesem, który nigdy nie jest zakończony. Zapewniał też, że Niemcy uznają swoją historyczną odpowiedzialność i prowadzą rozmowy ze stroną polską.

Polska kwestionuje decyzję z lat 50.

Podczas grudniowej konferencji Tusk podkreślał, że stanowisko Polski jest jasne. Odniósł się także do niemieckiego argumentu dotyczącego zrzeczenia się reparacji przez Polskę w latach 50.

„Niemcy trzymają się tego formalno-dyplomatycznego aktu z lat 50. Jak państwo dobrze wiecie, ci, którzy znają historię, w latach 50 Polska de facto nie miała nic do powiedzenia w tej kwestii i zrzeczenie się reparacji wówczas przez Polaków nie jest uznawane za akt zgodny z wolą narodu polskiego. Bo naród polski nie miał wtedy w tej kwestii nic do powiedzenia” — mówił szef polskiego rządu.

Rozmowy dotyczyły także zadośćuczynienia dla żyjących jeszcze ofiar oraz niemieckiej propozycji określanej jako „gest odszkodowawczy”. Berlin zaproponował 200 mln euro, ale Warszawa uznała tę kwotę za symboliczną i dalece niewystarczającą.

Jednocześnie w lutym tego roku szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zasugerował, że w ramach nierozliczonych reparacji wojennych Niemcy mogłyby przekazać Polsce kilka czołgów.

Niemiecka propozycja uznana za niewystarczającą

Merz przypominał, że Niemcy w przeszłości przeznaczyły środki dla osób ocalałych z terroru nazistowskiego.

„Rozmawiamy o dalszych możliwościach współpracy i pomocy humanitarnej” — zapewniał kanclerz Friedrich Merz.

Tusk zapowiedział wtedy, że w razie braku szybkiej deklaracji ze strony Berlina Polska może podjąć decyzję samodzielnie.

„Jeśli nie uzyskamy jakiejś szybkiej i jednoznacznej deklaracji, to będę w przyszłym roku rozważał decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić” — oświadczył wówczas polski premier.

Polska domaga się również reparacji za rosyjskie zbrodnie

Na początku tego roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło o utrzymaniu roszczeń wobec Rosji za agresję ZSRR w 1939 roku i powojenną dominację sowiecką. Instytut Strat Wojennych prowadzi wieloletnie badania, sięgając do archiwów krajowych i zagranicznych, w tym postsowieckich.

W grudniu zeszłego roku Bartosz Gondek zwrócił uwagę, że straty wyrządzone Polsce przez Niemcy w czasie II wojny światowej są przedmiotem badań od kilkudziesięciu lat, natomiast skala zniszczeń i grabieży dokonanych przez Związek Sowiecki nie została dotąd kompleksowo opracowana. Jak wyjaśnił, do 1989 roku temat ten był objęty cenzurą, a w kolejnych latach zainteresowanie nim stopniowo malało.

Według dyrektora, bardzo wstępne szacunki dotyczące samych strat wynikających z agresji z 17 września 1939 roku mówiły o kwocie około 600 miliardów (w cytowanej depeszy bez wskazania waluty, przyp. red.), co – jak podkreślił Gondek – stanowi jedynie część rzeczywistej skali zniszczeń. Jak dodał, Polska ma zarówno powody, jak i podstawy, by ten bilans systematycznie porządkować i przypominać.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/tusk-polska-moze-sama-zamiast-niemiec-wyplacic-zadoscuczynienia-dla-ofiar-wojny/

#niemcy #tusk #iiiwojnaswiatowa

13

Dużo się mówi o tematach zastępczych, podając często nietrafione przykłady (które w rzeczywistości bywają istotne). Tymczasem Tusk zmanipulował bardzo szeroko opinię publiczną, łącznie z niezależna prawica, przekierowując ogromną ilość uwagi na wrzutkę z ZUSem dla artystów. Ta ustawa nie przejdzie, najprawdopodobniej nawet przez tuskowy rząd. Tymczasem zajęła bardzo duże zasoby dyskusji publicznej.

#tusk #zus #artysci #polityka #tematzastepczy

12

Jestem ogromnie ciekaw jak czują się zwolennicy Tuska z wiedzą, że nie ma i nie będzie 100 konkretów nawet w 1000 dni ani w 100 lat Wyparcie czy może wiedza, że to tylko były obiecanki-cacanki i mieli tego świadomość przed wyborami?

Ja pamiętam słowa patologicznego kłamcy:
naprawdę uwierzcie mi
Oczywiście, że nie uwierzyłem bo znam pinokia nie od dziś.

#tusk #klamca

18

#tusk

Jak myślicie? Jaki cel miał Tusk z tą imbą z płaceniem zus i składki zdrowotnej dla tych artystów co zarabiają poniżej 6 tys na miesiąc? Synakurki w radzie przyznającej i kwalifikujące? Ze 150 stołków na długą kadencję. A może wojna- KO ma słabe zaplecze intelektualne a tu po wecie Prezydenta by ich napuścił na tych co byli przeciw. Czy kalkulacja wypaliła?

6

Służby państwa Tuska wyważyły drzwi do domu Prezydenta RP!niezalezna.pl

Po fałszywym zgłoszeniu SMS o rzekomym pożarze służby Tuska wyważyły drzwi do rodzinnego domu prezydenta RP Karola Nawrockiego w Gdańsku! W przypadku zgłoszeń SMS-em służby powinny oddzwonić na numer, z którego wysłano SMS, i powinny potwierdzić takie zgłoszenie – jednak nie było takiego potwierdzenia rozmową. Co ciekawe, do rzekomego pożaru najpierw przyjechali policjanci i już czekali na straż pożarną. Mimo braku zadymienia, braku gorąca, braku łuny ognia czy innych objawów pożaru, służby wyłamały drzwi. Jak potwierdził rzecznik gdańskiej straży pożarnej, do mieszkania Prezydenta razem ze strażakami weszli również policjanci. Funkcjonariusze policji sami przebywali w lokalu przez kilkanaście minut!!! Czy tyle czasu potrzeba, by się zorientować, że nie ma pożaru? Przypominam, że prezydent podlega (przynajmniej teoretycznie) ochronie SOP – jednak nikogo z SOP przy tym nie było! SOP ma prawo nawet wylegitymować, sprawdzić, a nawet nie wpuścić umundurowanego policjanta do strefy zamkniętej, jeśli nie ma go na liście akredytacyjnej lub nie wykonuje tam oficjalnych zadań. Jeśli Prezydent ma zdjętą ochronę, to znaczy, że każdy może mu zamontować w mieszkaniu np. podsłuch czy podłożyć bombę.

Czy Wy też widzicie, co się stało? Wystarczy jeden fałszywy SMS od jakiegoś tzw. „nieznanego sprawcy” o rzekomym pożarze, żeby służby bez żadnego sprawdzenia, bez chociażby oddzwonienia na numer zgłaszającego, przyjechały i WYWAŻYŁY DRZWI do domu rodzinnego urzędującego Prezydenta RP! To nie są żarty. Kierownictwo służb zamiast przeciwdziałać, „daje się ogrywać” od tygodnia na ten sam numer jak totalny głupek. Jeśli byłaby to niekompetencja, w takim przypadku dymisja powinna być natychmiast – jeśli po czymś takim nie będzie dymisji, to władza 13 grudnia celowo testuje granice, na ile można sobie pozwolić wobec prezydenta i szykuje jakiś grubszy numer. Jeden prezydent już zginął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach za pierwszego Tuska.

http://niezalezna.pl/polityka/policjanci-przez-kilkanascie-minut-chodzili-po-domu-rodziny-prezydenta-rzecznik-strazy-pozarnej-potwierdza/571108

#tusk #tuskurwysyn #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #prezydent #nawrocki #sop #policja #sluzbyspecjalne #sluzby #policja #wlamanie #przeszukanie #afera

21

Już posypała się wrzutka Tuska o rosyjskiej mafii w Zondacrypto.wiadomosci.wp.pl

29 kwietnia 2024 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach decyzją prokuratora Sebastiana Rohma, świeżo awansowanego pupila Bodnara i Tuska z Lex Super Omnia umarza sprawę śledztwa dot. przywłaszczenia pieniędzy ZondaCrypto, sprawy zgłoszonej przez KNF pod koniec 2021 roku w ramach zawiadomienia. Dzięki tej decyzji estońska Zonda przez niemal 2 lata działała w Polsce i zawiera umowy reklamowe między innymi z klubami Ekstraklasy, TVN, Tour de Pologne czy WOŚP. Służby Tuska nie reagowały.

Potem gdy Zonda upadła Tusk ogłosił, że ma doniesienia, że to "Rosjanie". Tylko, redaktor Jadczak właśnie ujawnia, że to nie jest żadna ruska mafia tambowska, powiązana z politykami Putina (bo ta mafia już dawno jest rozbita i siedzi), ale są to konfabulacje jakiegoś Krzysztofa K. i jego kolegi, który jest jedynym świadkiem posiadanym przez Wydział Przestępczości Zorganizowanej w Katowicach. I to on tam właśnie plecie o tej rosyjskiej mafii.

Zdjęcie

To człowiek podejrzany o udział w zorganizowanych grupach przestępczych wyłudzających VAT ale został złapany za nieludzkich czasów PiS więc zdaniem neo-prokuratury nie może być zły. Oczywiście Krzysztof K. to były menedżer państwowych spółek i ciążą na nim poważne zarzuty karne, w tym oskarżenie o udział w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej dziesiątki milionów złotych podatku VAT na handlu z podmiotami z - nie zgadniecie - z Rosji właśnie. Dlatego jest w tej chwili współpracownikiem prokuratora i ma spokój będąc podejrzanym. Bo podejrzany był no za czasów poprzedniej władzy, niesłusznej PiS-owskiej co te karuzele VAT-owskie łapali. Na marginesie można dodać że jest pewne że mafie VAT-owskie jak tylko PiS przegrał odżyły i odetchnęły z ulgą co widać w oficjalnych statystykach.

Teraz jak Zonda padła i sprawa się rypła. Robią nowe śledztwo w sprawie Zondacrypto, wszczęte w kwietniu 2026 r. przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Śledztwo już dotyczy oszustw 30 tysięcy osób na kwotę co najmniej 350 mln zł. Ustalenia dziennikarskie Jadczaka sugerują, że opowieści Tuska o rosyjskich powiązaniach opierają się tylko na niewiarygodnych zeznaniach świadka Krzysztofa K., a w samym śledztwie panuje chaos organizacyjny. Czyli raz kolejny Donald Tusk, tak jak wtedy, kiedy mówił o rzekomej przeszłości Karola Nawrockiego, "opierał się" na wyznaniach jakiegoś mitomana "aktora w niedużych rolach" – który zresztą miał do powiedzenia tylko tyle, że niby słyszał, że jakiś gangus mówił że inny gangus mówił trzeciemu gangusowi, to take było dokładnie to źródło wiedzy.

Ten Krzysztof K. został przyjęty przez prokuratora Wełnę. Prokurator Wełna był parę tygodni temu niby "mianowany" szefem katowickiej prokuratury od przestępczości zorganizowanej. Oczywiście został "mianowany" przez uzurpatora krajowego Korneluka z pominięciem prawa, czyli jest to kolejny pseudoprokurator, który nie ma umocowania konstytucyjnego. I pierwsze co zrobili po tej wymianie to odsunęli wszystkich starych prokuratorów prowadzących sprawę Zondacrypto. A drugie co zrobił Wełna, to przyjął u siebie w gabinecie tego typa Krzysztofa K. i jakoś potem opowieści tego typa o ruskich podał Donald Tusk na konferencji prasowej.

Żeby było zabawniej ten sam Krzysztof K. kilka miesięcy wcześniej zarzucał branie łapówek i powiązania z mafią szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu, szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi oraz byłemu szefowi resortu sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi - ale tu jakoś mu nie wierzą i śledztw nie prowadzą. Wełna przyjął u siebie Krzysztofa K., na którym ciążą poważne zarzuty i który pomawia ministrów Tuska, prokuratorów i służby o korupcję i udział w zorganizowanej grupie przestępczej ale, który wymyślił historię dla Tuska bardzo wygodną o rosyjskich powiązaniach więc spoko.

Mówienie o powiązaniach Zondacrypto z rosyjską mafią to próba odciągania przez Tuska uwagi od prawdziwego problemu. Czyli faktu, że on zrobił burdel z prokuratury przez co państwo nie działało żeby powstrzymać ludzi, którzy na końcu pozbawili tysiące Polaków ich pieniędzy. Jest Tusk to są i piramidy finansowe, jak za dawnych czasów. Pamiętacie to zdanie: „obaj z ojcem wiedzieliśmy, że Amber Gold, mówiąc kolokwialnie, to lipa”. Ale jaja, ale jaja

http://wiadomosci.wp.pl/pomawia-ministrow-o-lapowkarstwo-prokuratura-slucha-go-w-sprawie-zondacrypto-7285446392850496a

http://dorzeczy.pl/opinie/886570/narracja-o-rosyjskiej-mafii-w-zonda-to-wymysl-jadczak-ujawnia.html

http://x.com/SzJadczak/status/2054618604776153247

#tusk #tuskurwysyn #zonda #zondacrypto #afera #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #prokuratura #polska #kryptowaluty #ambergold

11

Od poniedziałku przed KPRM na stanąć "Miasteczko Gniewu". Tusk próbuje zablokować protest obywateli!

http://prawy.pl/tusk-zablokuje-miasteczko-gniewu-alarmujace-slowa-bakiewicza/

#polityka #wiadomościpolska #tusk #kprm

7

Nieznani sprawcy w policyjnych mundurach skuli pracownicę TV Republika! Ryży spuścił psy ze smyczy!youtube.com

Dziś dwóch nieznanych sprawców w policyjnych mundurach z zerwanymi plakietkami z nazwiskami wtargnęło do mieszkania Tomasza Sakiewicza z TV Republika (gdzie mieści się też redakcja) i od razu przy wejściu zakuli w kajdanki jego asystentkę. Jedynym powodem brutalnego potraktowania kobiety było to, że domagała się wylegitymowania się. Następnie, bez żadnego upoważnienia i bez obecności właściciela nieznani sprawcy czegoś szukali. Asystentkę wyprowadzono z redakcji i porzucono na środku ulicy. Miała wyraźne obrażenia ciała. Interwencję w domu Tomasza Sakiewicza w Warszawie prowadzili ludzie z naszywkami z Komisariatu Policji w... Poczesnej w województwie śląskim, to ponad 200 kilometrów od Warszawy! Jakim cudem na interwencję w Warszawie trafia patrol z woj. śląskiego? Co się tutaj odpierdala?

Zdjęcie

Podobne działania od trzech dni są podejmowane wobec innych dziennikarzy i pracowników administracyjnych Republiki. Władza pod pretekstem zagrożenia terrorystycznego nęka pracowników republiki i ich rodziny. Co więcej "nieznani sprawcy" również dzwonią pod prywatne adresy pracowników Republiki o drugiej w nocy twierdząc że mają jakieś specjalne przesyłki. Policja interweniowała już 30 razy w ich prywatnych miejscach zamieszkania i redakcjach w sprawie fałszywych zgłoszeń o możliwych samobójstwach, osobach nieżyjących lub podłożonych materiałach wybuchowych. Prywatne mieszkania nie są to adresy publicznie znane - więc ktoś kto prowadzi atak na Republikę musi mieć dostęp do baz teleadresowych. "Nieznani sprawcy" podają nawet prawidłowy wiek dzieci pracowników Republiki które rzekomo miały mieć próby samobójcze!

Oczywiście policja Kierwinskiego tym razem nie jest w stanie namierzyć tzw. "nieznanych sprawców" fałszywych zgłoszeń bo to nie Owsiak. Oficjalnie to nawet nikt nie koordynuje akcji namierzenia sprawcy i każde nowe zgłoszenie powoduje wysyłanie policjantów - tylko przypomnę, że fałszywe zawiadomienie o bombie to poważne przestępstwo o charakterze terrorystycznym ale tutaj jakoś o tym zapomnieli.

Sprawa wzbudziła powszechne oburzenie. Głos zabrali m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji, szef poselskiego klubu Konfederacji powiedział: Stanowczo zwracam się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, podlegającej bezpośrednio pod Prezesa Rady Ministrów, o natychmiastową reakcję, zabezpieczenie materiału dowodowego oraz ustalenie i ściganie sprawców tych działań - oznajmił.

http://niezalezna.pl/polska/nie-beda-mogli-byc-w-policji-sakiewicz-mocno-o-funkcjonariuszach-ktorzy-wtargneli-do-jego-mieszkania/570503

#tusk #tuskurwysyn #kierwinski #ko #koalicja13grudnia #media #telewizja #republika #tvrepublika #nekanie #terroryzm #terror #polska #policja #sluzbyspecjalne

http://www.youtube.com/watch?v=FIPaNubWqQY&t=638s

10

#tusk #zydzi

Tusk wręczy Papieżowi Leonowi XIV Torę po kaszubsku. 2 in 1 .

7

KOlejne pożary zainspirowane przez naszych braci ze wschodu o które niezawodnie obwinią rosjan

#tusk #polityka

17