Czeska SPD chce odebrania Zełenskiemu Orderu Białego Lwa. Powołuje się na decyzję Polskikresy.pl

Czeski ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) chce, by Wołodymyr Zełenski stracił Order Białego Lwa, najwyższe odznaczenie państwowe Czech. Jak podała we wtorek agencja ČTK, sprawa ma trafić pod obrady rady koalicji rządowej.

O zamiarze poinformował Jindřich Rajchl, przewodniczący partii PRO, której przedstawiciele zasiadają w klubie poselskim SPD. Polityk powiedział dziennikarzom, że Czechy powinny postąpić „na wzór Polski”, gdzie prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego po nadaniu przez ukraińskiego przywódcę jednej z jednostek sił specjalnych nazwy „Bohaterowie UPA”.

Według ČTK SPD będzie zabiegać w koalicji o to, by Izba Poselska zwróciła się do prezydenta Petra Pavla z wnioskiem o odebranie ukraińskiemu prezydentowi Orderu Białego Lwa.

„Nie możemy milczeć, gdy nasz najwyższy order państwowy ma człowiek, który nazywa jednostki wojskowe imieniem nazistowskich potworów” — powiedział Rajchl.

Czeska agencja przypomina, że nadanie ukraińskiej jednostce nazwy odwołującej się do UPA wywołało w Polsce oburzenie, ponieważ ukraińscy nacjonaliści z UPA podczas II wojny światowej uczestniczyli w masakrach Polaków. Na Ukrainie formacja ta jest natomiast przedstawiana przede wszystkim jako organizacja walcząca o niepodległość kraju.

Zełenski otrzymał Order Białego Lwa w październiku 2022 roku z rąk ówczesnego prezydenta Czech Miloša Zemana. Jako główny powód przyznania odznaczenia Zeman wskazywał wówczas „odwagę i męstwo” ukraińskiego prezydenta, który po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji odmówił skorzystania z amerykańskiej propozycji ewakuacji i pozostał w Kijowie.

Na przeszkodę prawną w realizacji postulatu SPD zwróciła uwagę kancelaria obecnego prezydenta. Rzecznik Petra Pavla, Vojtěch Šeliga, przekazał ČTK, że ani czeska konstytucja, ani ustawa nie przyznają głowie państwa kompetencji do samodzielnego odbierania odznaczeń państwowych.

„Odznaczenie państwowe nadane lub przyznane przez prezydenta republiki może zostać odebrane wyłącznie na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu, który wymierzy karę utraty tytułów honorowych i odznaczeń” — powiedział Šeliga.

Według rzecznika kara taka może zostać orzeczona w przypadku skazania na co najmniej dwa lata więzienia bez zawieszenia za umyślne przestępstwo popełnione z pobudki szczególnie godnej potępienia.

Postulat SPD skrytykowali czescy ludowcy z opozycyjnej KDU-ČSL. Poseł tej partii Benjamin Činčila wyraził nadzieję, że inicjatywy nie poprą przedstawiciele ruchu ANO Andreja Babisza ani prawicowej partii Motoristé sobě. Inny poseł ludowców, Václav Pláteník, uznał propozycję za „tchórzliwą i haniebną”.

Krytycznie wypowiedzieli się także politycy liberalno-centrowego ruchu STAN, czyli Starostów i Niezależnych, oraz centroprawicowej TOP 09. Szef STAN Vít Rakušan napisał, że zdejmowanie flag i odbieranie odznaczeń, połączone z „nienawistną, uogólniającą retoryką”, oddaje istotę polityki SPD. Wiceprzewodniczący TOP 09 Marek Ženíšek zarzucił natomiast przedstawicielom SPD, że „instrukcje przychodzą im prosto z Moskwy”.

http://kresy.pl/wydarzenia/czeska-spd-chce-odebrania-zelenskiemu-orderu-bialego-lwa-powoluje-sie-na-decyzje-polski/

#czechy #ukraina #order #zelenski

5

Zełenski ugryzł w zad spokojnego, polskiego żubra. Sytuacja zmieniła się o 180 stopninczas.info

Zdjęcie

Obecnie średnio co piąty wpis w polskich mediach społecznościowych dotyczący Ukrainy jest wpisem krytycznym, a odrzucając wpisy neutralne to aż 9 na 10 ma charakter negatywny wobec Ukraińców – wynika z raportu opublikowanego przez ośrodek analityczny Res Futura. Krytyka wobec Ukrainy rośnie w mediach społecznościowych nieprzerwanie od początku maja. Awantura, którą wywołał prezydent Ukrainy obróciła się całkowicie przeciwko niemu.

Press Club Polska i Data House Res Futura zaprezentowały w poniedziałek wyniki monitoringu polskiej debaty w mediach społecznościowych dotyczącej Ukrainy i Ukraińców: „Obraz Ukrainy i Ukraińców w polskich social media”. Analiza obejmowała okres od 1 do 21 czerwca 2026 r., w którym ukazało się 754 tys. wpisów o Ukrainie. Wpisy te wygenerowały 10,2 mln reakcji i komentarzy.

Jednoznacznie negatywnie o Ukrainie

Z raportu wynika, że obecnie średnio co piąty wpis dotyczący Ukrainy jest wpisem krytycznym. – Jeżeli odrzucilibyśmy wpisy neutralne, to na dziesięć wpisów dziewięć będzie miało charakter negatywny wobec Ukraińców – podkreślił Michał Fedorowicz z Res Futura. Krytyka wobec Ukrainy rośnie we wpisach w mediach społecznościowych nieprzerwanie od początku maja: z 15,4 proc. do 22 proc. Każdy kryzys podnosi ten poziom, który już nie spada.

– Temat nie wygasa i praktycznie rzecz biorąc temat ukraiński jest tematem nr 2 w polskich mediach społecznościowych codziennie – powiedział Fedorowicz, podkreślając, że obecnie wszystkie wpisy, które krytykują Ukrainę, bądź eskalują mają największe zaangażowanie wśród innych użytkowników.

Analiza wpisów w mediach społecznościowych wykazała, że w okresie od 15 do 21 czerwca, wśród najczęściej poruszanych przez użytkowników tematów we wpisach były: Zełenski i dyplomacja (69,8 proc.), Tusk i Nawrocki (54,5 proc.), Order Orła Białego (47,3 proc.) oraz Wołyń i historia (22,5 proc.).

Polacy byli cierpliwi

Fedorowicz zaznaczył, że temat UPA jeszcze rok temu stanowił nawet poniżej 5 proc. dyskusji o Ukrainie w mediach społecznościowych. Podkreślił, że obowiązywało wtedy społeczne, internetowe przyzwolenie na to, żeby o tym temacie nie rozmawiać, ponieważ służy Rosji i jest wspierany przez propagandę prorosyjską. Dodał, że obecnie sytuacja się odwróciła, a większość użytkowników traktuje go jako kwestię podstawową i dotyczącą jednego z głównych wydarzeń w historii Polski.

– Nie ma dzisiaj absolutnie przestrzeni na to, bo nie ma przestrzeni politycznej, żeby zmienić te nastroje – zaznaczył. Dodał, że temat UPA w najbliższym czasie będzie eskalować ze względu na obchodzony 11 lipca Dzień Pamięci o Polakach – ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP.

Z raportu wynika, że po raz pierwszy użytkownicy mediów społecznościowych częściej pod wpisami dotyczącymi Ukrainy dawali reakcję serduszka, niż złości. Autorzy raportu zaznaczyli jednak, że nie wynika to z sympatii do Ukrainy, lecz poklasku dla decyzji o odebraniu orderu. Najwięcej „serduszek” zebrał bowiem wpis prezydenta Karola Nawrockiego, w którym poinformował o podjęciu tej decyzji.

Koniec uległości i porażka gdańskiej konferencji

W raporcie zbadano również, co użytkownicy mediów społecznościowych zarzucają tym użytkownikom, którzy bronią Ukrainy. W 34 proc. komentarzy, jest to zdrada przeciw Polsce, a w 22 proc. uległość i „klękanie” przed Ukrainą.

Res Futura przeanalizowała także nastroje użytkowników na tydzień (18-24 czerwca) przed Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Najczęstszy zarzut we wpisach to wprost wrogość do Ukrainy (53,1 proc.), natomiast reszta podważa sens i uczciwość szczytu.

– Szczyt z perspektywy mediów społecznościowych został opisany jako impreza, która niczego nie wniosła – podkreślił Fedorowicz.

Ponadpartyjna zgoda, PiSowi nikt już nie wierzy

Analitycy sformułowali również wnioski polityczne na podstawie badań. Jednym z nich jest to, że niechęć do Ukrainy jest trwała i ponadpartyjna. Fedorowicz zaznaczył, że tak, jak politycy, którzy w 2022 r. bronili Rosji byli marginalizowani, tak obecnie to samo dzieje się z tymi, którzy bronią Ukrainy. – Sytuacja odwróciła się o 180 stopni w sposób trwały – podkreślił.

– Wołyń jest najważniejszą osią sporu i najmocniejszym paliwem emocjonalnym – zaznaczył.

Podkreślił również, że algorytm promuje emocje, a więc promuje treści antyukraińskie. Oznacza to, że politycy, którzy będą promowali te treści będą mieli większe zasięgi. Fedorowicz zauważył jednak, że jedyną partią, która nie zyskuje na antyukraińskiej narracji jest Prawo i Sprawiedliwość.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, panie Zełenski

Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki. Prezydent Karol Nawrocki poinformował 19 czerwca, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski, pokazując pogardę dla polskiego najwyższego odznaczenia, odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego, ale PiSowi nic już nie pomoże – oni zaczęli politykę uległości wobec Ukrainy i płacą co za spadającym poparciem.

http://nczas.info/2026/06/29/zelenski-ugryzl-w-zad-spokojnego-polskiego-zubra-sytuacja-zmienila-sie-o-180-stopni/

#Polska #ukraina #zelenski

14

Siódemka Berkowicza dla Ukrainy. „Piorunem wyleczą się z banderyzmu”x.com

http://x.com/KonradBerkowicz/status/2071319833128444242

Wstrzymać sprzęt, zakręcić kurek z kasą, zamknąć lotnisko w Jasnionce, blokować każdą pożyczkę i dotację dla Ukrainy, zabrać im przywileje w Polsce i zamknąć dla nich granicę na wschodzie. Na końcu blokować im próby wejścia do UE. Zapewniam, że piorunem wyleczą się z banderyzmu.

http://nczas.info/2026/06/29/siodemka-berkowicza-dla-ukrainy-piorunem-wylecza-sie-z-banderyzmu/

#banderyzm #ukraina #Polska

9

Korupcja na Ukrainie to Ruska Propagandawydarzenia.interia.pl

Według polskich służb manifestacja odnosząca się do działań korupcyjnych ze środków pochodzących z darowizn m.in. Polski to ruska agentura. Aż się rzygać chce tymi polskimi podnóżkami poniżej psiego gówna.

http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-akcja-abw-zatrzymani-ukraincy-i-bialorusini-proceder-finanso,nId,23506801

#ukraina #korupcja #sluzby #ABW

12

czy „pomoc” reżimowi kijowskiemu, tzn dawanie mu broni i dopingowanie Rusinów do bratobójczej walki to faktyczna, krwawa zemsta Polski za ludobójstwo na Wołyniu? Ukraińców zginęło na froncie już kilkakrotnie więcej niż nas wtedy, a zginie ich jeszcze wiele milionów, bez „wsparcia” ze strony naszego rządu byłoby to zupełnie niemożliwe. w końcu Zełeński to Żyd, Żydów UPA też mordowała dziesiątkami tysięcy – ma się za co mścić.

#ukraina #wojna #subtelnaruskapropaganda

8

Fico przeciw nowej pomocy dla Ukrainy. „Słowacja nie będzie płacić”kresy.pl

Premier Słowacji Robert Fico sprzeciwia się zatwierdzaniu nowej pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy podczas szczytu NATO w Ankarze. Zapowiedział, że słowacka delegacja ma pojechać do Turcji bez mandatu do popierania takich decyzji.

Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział przed szczytem NATO w Ankarze, że sprzeciwia się przekazywaniu Ukrainie nowej pomocy finansowej i wojskowej. Jak podał słowacki portal Aktuality, szef rządu chce, aby delegacja Słowacji udała się do Turcji bez upoważnienia do zatwierdzania takich decyzji.

Według portalu Fico planuje w najbliższym tygodniu spotkania z przedstawicielami władz, aby ustalić stanowisko kraju przed szczytem Sojuszu. Jego celem ma być zablokowanie możliwości poparcia przez słowackich przedstawicieli nowych zobowiązań dotyczących wsparcia dla Kijowa.

Premier Słowacji oświadczył, że nie zamierza przeszkadzać innym państwom w prowadzeniu własnej polityki wobec wojny, ale Bratysława nie powinna uczestniczyć w finansowaniu działań wojskowych Ukrainy.

„Nie mogę zakazać innym krajom, które chcą iść na wojnę. Wiecie, co może się stać? Jakiś dron przyleci tutaj, celowo albo niecelowo, spadnie na budynek mieszkalny, będą zabici lub ranni i możemy mieć III wojnę światową. Dlatego mówię w imieniu Słowacji: żadnego wsparcia dla wojny, Słowacja nie będzie płacić za wojskowe wydatki Ukrainy” – powiedział Fico.

Najbliższy szczyt NATO ma odbyć się w Ankarze w dniach 7–8 lipca. Według POLITICO podczas wydarzenia planowane jest ogłoszenie nowych kontraktów obronnych wartych miliardy dolarów oraz znaczące zwiększenie produkcji wojskowej.

Jak informowaliśmy, już wcześniej Fico negatywnie odnosił się do pomocy militarnej: „Z wielkim niepokojem obserwuję przygotowania do szczytu NATO w Ankarze. Szczyt odbędzie się w pierwszym tygodniu lipca. Słyszymy, że ponownie planują zebrać więcej pieniędzy dla Kijowa” – wytłumaczył kontekst swojej deklaracji Fico. “Mówi się o 70 miliardach euro rocznie na wsparcie wojny. Zrobię wszystko, co możliwe, aby Słowacja nie brała udziału w udzielaniu Ukrainie pożyczek wojskowych”

Fico zadeklarował jednak – “gotowi udzielić Kijowowi pomocy humanitarnej, tak jak to już robimy”.

http://kresy.pl/wydarzenia/fico-przeciw-nowej-pomocy-dla-ukrainy-slowacja-nie-bedzie-placic/

#dej #slowacja #ukraina

12

JAK MI KURWA PRZYKRO! - Sikorski o sporze wokół UPA: Nasza odpowiedź była nieadekwatna, bo upokorzyła osobiście Zełenskiego [+VIDEO]kresy.pl

http://x.com/clashreport/status/2070767242883498179

Szef MSZ Radosław Sikorski negatywnie ocenił decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ocenił, że krok ten mógł utrudnić dialog między Warszawą a Kijowem. Sikorski powiedział, co by doradził prezydentowi.

Radosław Sikorski ocenił w „Faktach po Faktach”, że decyzja o odebraniu orderu „była nieadekwatna i miała charakter osobistego upokorzenia” prezydenta Ukrainy.

„Prezydent Nawrocki w zasadzie pozbawił się możliwości prowadzenia dialogu z prezydentem ważnego kraju, prowadzącego wojnę, Ukrainy” – ocenił Sikorski

Zaznaczył, że decyzja Zełenskiego dotycząca nazewnictwa jednostki wojskowej wymagała refleksji historycznej, ponieważ UPA walczyła z Sowietami, ale jednocześnie odpowiadała za mordy na Polakach. Z tego powodu właściwsze byłoby wybranie innego patrona, odnoszącego się do walki z sowiecką okupacją.

Radosław Sikorski został zapytamy, czy decyzja Nawrockiego była próbą zaszkodzenia rządowi, ponieważ została podjęta dzień po rozmowie Tuska z Zełenskim i tuż przed konferencją odbudowy Ukrainy w Gdańsku

Jego zdaniem „albo złośliwość, albo bezmyślność”, ale sama konferencja „okazała się sukcesem”. W wywiadzie wicepremier zaznaczył też, że polskie firmy mogą być beneficjentami w powojennej odbudowie Ukrainy, ale Kijów musi wdrożyć prawo europejskie, zwalczyć korupcję i zapewnić uczciwe przetargi.

Nie zamierza zwracać własnego orderu

W kontekście skutków politycznych stwierdził również, że nie zamierza rezygnować z ukraińskiego odznaczenia, podkreślając, iż w europejskiej kulturze ordery odbiera się za przestępstwa, a nie za spory historyczne.

Dodał, ze zarówno odebranie, jak i oddanie orderu jest formą obelgi.

Propozycja alternatywnego rozwiązania

Szef MSZ wskazał, że w jego ocenie możliwe było inne rozwiązanie sporu.

„Gdyby mnie prezydent Nawrocki spytał, ja bym doradził coś innego” – powiedział minister. – Wskazał, że „ekwiwalentem byłoby na przykład nazwanie lotniska w Jasionce lotniskiem ofiar UPA i wtedy byłoby kwita”.

„Chciałbym zobaczyć, jak przekona prezydenta Polski”

W wypowiedziach szefa MSZ pojawił się również wątek przyszłych relacji politycznych między Polską a Ukrainą, w tym procesu integracji europejskiej.

„Chciałbym zobaczyć, jakich argumentów strona ukraińska użyje, aby prezydenta Polski przekonać do ratyfikacji traktatu akcesyjnego” – zwrócił uwagę minister, mówiąc, że ostateczne decyzje w sprawie akcesji wymagają ratyfikacji i zgody głowy państwa.

„Bo negocjacje to raz, a na koniec jest traktat, który w kilku państwach wymaga wręcz referendum, a u nas podpisu głowy państwa” – podsumował.

Tło sporu wywołanego przez Ukrainę

19 czerwca prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o pozbawieniu Zełenskiego Orderu Orła Białego. Przyczyną była decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”.

Nawrocki argumentował, że UPA pozostaje dla większości polskiego społeczeństwa formacją odpowiedzialną za zbrodnie na obywatelach Rzeczypospolitej, a nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy odwołującej się do UPA „ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy”.

Kolejnego dnia Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu Orderu Nawrockiemu pocztą. Po tej decyzji kolejne osoby po stronie ukraińskiej zaczęły informować o zwrocie polskich odznaczeń państwowych.

Taką decyzję podjęli minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow oraz zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ihor Żowkwa.

Byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Wiktor Juszczenko poinformowali, że także zrzekają się tego odznaczenia. Politycy otrzymali je kolejno w 1997 i 2005 roku.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/sikorski-o-sporze-wokol-upa-nasza-odpowiedz-byla-nieadekwatna-bo-upokorzyla-osobiscie-zelenskiego-video/

#Polska #ukraina #zdrada #sikorski

7

Działacze narodowi apelują o bojkot ukraińskich produktów. Jakie marki znajdziemy w polskich sklepach?kresy.pl

W ostatnich dniach nasiliły się apele o bojkot ukraińskich produktów sprzedawanych pod kodem „482”. Do akcji przyłączyli się m.in. politycy Korony Grzegorza Brauna oraz członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, udostępniając listę marek. Szczególną uwagę zwracają na firmę cukierniczą Roshen, należącą do Petra Poroszenki, który finansuje muzeum Romana Szuchewycza.

Politycy i działacze związani ze środowiskami narodowymi przeprowadzili kampanię internetową, wzywając do unikania ukraińskich marek w sklepach. Ma to związek z ostatnią decyzją Wołodymyra Zełenskiego, który nazwał jedną z ukraińskich jednostek honorowym imieniem „Bohaterów UPA”, a także do działaniami części ukraińskich przedsiębiorców promujących narracje neobanderowskie.

Konrad Niżnik, członek rady naczelnej Konfederacji Korony Polskiej zaapelował o bojkot firmy Roshen, należącej do Petra Poroszenki – byłego prezydenta Ukrainy publicznie wychwalającego Romana Szuchewycza i Stepana Banderę, odpowiedzialnych za rzeź wołyńską.

Dwa lata temu Poroszenko oświadczył, że jego fundacja sfinansuje odbudowę muzeum Romana Szuchewycza, które zostało zniszczone w wyniku rosyjskiego ataku. Były prezydent domagał się również nadania nazw ulic w Kijowie im. Szuchewycza i Bandery.

„Nie kupujemy Roshen. Jest to firma ukraińska, której właścicielem jest «król czekolady» Poroszenko, który był prezydentem Ukrainy, a który aktywnie wspiera nazistowską politykę historyczną Ukrainy. Między innymi chce współfinansować odbudowanie muzeum Szuchewycza we Lwowie. Jeśli kupujecie te cukierki, to tak, jakbyście wspierali morderców Polaków” – oświadczył polityk Korony.

Artykuły Roshen są dostępne w wielu polskich dyskontach, m.in. w Biedronce. Korporacja zajmuje 27. miejsce na liście największych producentów słodyczy na świecie.

W tym roku firma weszła również w segment lodów. Na polskim rynku oznaczałoby to rywalizację z markami takimi jak Grycan czy Koral.

Te firmy promują banderyzm

Poza firmą Roshen, w Polsce działalność prowadzą również ukraińskie sieci gastronomiczne, w których w sposób bezpośredni pojawiają się odniesienia do postaci i symboliki związanej z OUN-UPA oraz Romanem Szuchewyczem.

Dotyczy to m.in. restauracji Rebernia w Łodzi, należącej do ukraińskiego holdingu !FEST.

Holding to także właściciel „Kryjówki” (Kryjivka), znanego lwowskiego banderowskiego lokalu otwartego w 2007 roku. Jej wnętrze ma przypominać bunkier Ukraińskiej Powstańczej Armii, na ścianach znajdują się m.in. zdjęcia bojowników UPA, plakaty propagandowe, broń z epoki, a obsługa często nosiła stroje stylizowane na upowskie (obecnie zwykle są to koszulki z logo „UPA”).

Ponadto w swoich materiałach promocyjnych firma nie tylko posługuje się symboliką banderowską, ale też promuje „kata Polaków”, głównodowodzącego OUN-UPA Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Wśród innych marek należących do !FEST na polskim rynku działa również sieć „Pijana Wiśnia”, oferująca lwowskie nalewki.

Zobacz: „Promuje banderyzm” – Młodzież Wszechpolska przyznała się do akcji wymierzonej w ukraińską firmę promującej UPA i Szuchewycza

Marletto, ukraińska firma, która zwolniła wszystkich polskich pracowników z kaliskiego zakładu

Wśród innych dużych graczy na polskim rynku znajduje się marka Marletto, produkująca wyroby dla sieci Biedronka. Choć nazwa producenta została usunięta z części opakowań, z kodów kreskowych wynika, że produkcja nadal odbywa się na Ukrainie.

Warto zauważyć, że w przypadku polskich i zagranicznych producentów nazwy nadal widnieją na opakowaniach produktów, zniknęła tylko nazwa ukraińskiej firmy. Biedronka cytowana przez „Wiadomości Handlowe” podała, że „to efekt decyzji biznesowych i ochrony informacji handlowych”.

Za sporą część produkcji odpowiada ukraińska spółka Three Bears (Trzy Niedźwiedzie) z Berdyczowa. O przedsiębiorstwie zrobiło się głośno w 2023 roku, gdy przejęła polską grupę Nordis wraz z zakładem mrożonek Calfrost w Kaliszu. Rok po zakupie nowi właściciele zamknęli fabrykę i zwolnili 54 osoby. Później nieruchomość wystawiono na sprzedaż za połowę pierwotnej ceny.

Późniejsze zniknięcie nazwy Marletto z opakowań może oznaczać chęć uniknięcia afery związanej ze zwolnieniem Polaków. Na kontraktach z Biedronką firma zarabia w Polsce kilkadziesiąt milionów złotych rocznie.

„Ukraińskie produkty? Nie, dziękuję!” – apel Młodzieży Wszechpolskiej

„Ostatnio głośno o relacjach Polski z Ukrainą. Oprócz zwracania polskich odznaczeń państwowych, Ukraińcy zaczęli również bojkotować polskie produkty. Zachęcamy do zrobienia tego samego, ale w inną stronę” – powiedział Piotr Płociniczak, prezes okręgu wielkopolskiego MW i Radny Gminy Lipno.

Działacz narodowy udał się do jednego z największych polskich dyskontów, Biedronki, wskazując na liczne sprzedawane ukraińskie produkty, m.in. Roshen, słodycze Konti, keczupy Chumak – keczupy, przetwory Nizhyn, a także alkohole od takich firm jak Hlibny Dar, Shustov, Nemiroff, Khortytsa czy Morosha.

Płociniczak przypomniał, że produkty pochodzące z Ukrainy są oznaczone kodem „482”.

Pozostałe kraińskie marki w Polsce

Na polskim rynku funkcjonuje szeroka grupa ukraińskich marek spożywczych i napojowych. Oprócz najbardziej rozpoznawalnych, są to również:

Obolon – ukraiński producent piwa, napojów bezalkoholowych oraz wody mineralnej, jeden z największych browarów w kraju eksportujących swoje wyroby na rynki zagraniczne.

Chernihivske – marka piwa należąca do koncernu Carlsberg Ukraine.

Sandora – producent soków i napojów owocowych oraz warzywnych, znany z szerokiej oferty soków i nektarów.

Jaffa – marka napojów owocowych, soków i nektarów.

Torchin – producent sosów, majonezów, ketchupów oraz przypraw i dań gotowych.

Tulczynka – marka specjalizująca się w produktach mlecznych i tłuszczach roślinnych, w tym margarynach i wyrobach do smarowania.

Morshynska – producent wody mineralnej i napojów funkcjonalnych.

Miwina – marka żywności instant, przede wszystkim makaronów błyskawicznych oraz zup i dań szybkiego przygotowania.

Yaro – producent batonów energetycznych, przekąsek i produktów typu „fit”.

Valesto – marka produktów spożywczych, w tym wyrobów przetworzonych i artykułów spożywczych codziennego użytku.

MaxfoodKonserwa – producent konserw mięsnych i rybnych oraz innych przetworów w puszkach.

Złote Zerno – marka związana z produktami zbożowymi, mąkami oraz artykułami spożywczymi opartymi na zbożach.

Ukrain Spirit – marka obejmująca wyroby alkoholowe, głównie wódkę i inne mocne alkohole.

W sektorze kosmetycznym i chemicznym działają m.in. Green Pharm Cosmetic oraz inne marki higieniczne obecne w drogeriach.

Ukraińskie marki są także widoczne w branży odzieżowej i modowej. W segmencie masowym funkcjonują m.in. Ocean, Vovk, One By One oraz Duna. W segmencie designerskim i premium obecne są takie marki jak Sleeper, Bevza, Anna October, Poustovit, Kulakovsky, Ruslan Baginskiy, DZHUS (Irina Dzhus), Ksenia Schnaider, Vita Kin, Gepur, Must Have, Paskal, TTSWTRS, Bazhane, Balykina, KEL, Havry, Priority oraz Grains de Verre.

W sektorze przemysłowym i budowlanym obecne są m.in. Dnipro-M oraz inne firmy działające w Polsce w obszarze narzędzi i materiałów budowlanych.

Ukraińskie sklepy

W Polsce działają również ukraińskie sieci handlowe. Do takich należą m.in. Best Market i Best Beer (ok. 22 sklepy w Polsce), Foodex Express oraz Foodex24, a także sklepy Ukraiński Smak.

Pierwsze placówki Foodex Express firmy Best Market otworzono w Polsce w zeszłym roku. Przedsiębiorstwo zapowiedziało wówczas budowę ogólnopolskiej sieci handlowej. Miała być to ukraińska odpowiedź na popularną w polskich miastach Żabkę. W całym kraju sieć Best Market posiada łącznie ponad 30 lokalizacji.

Pozostając w segmencie spożywczym, w kwietniu 2025 roku Fozzy Group, jeden z największych graczy na Ukraińskim rynku spożywczym, także rozpoczął swoją działalność w Polsce. Firma działa w naszym kraju jako franczyzobiorca. Funkcjonuje pod marką jednej z istniejących polskich sieci handlowych. Na koniec czerwca 2025 roku Fozzy Group posiadał 840 sklepów działających pod markami Silpo, Fora, Thrash!, Fozzy, Le Silpo, Favore i Foodpod.

W marcu 2025 roku ukraiński Focus Estate Fund zakupił trzy centra handlowe w Sosnowcu, Rudzie Śląskiej i Rybniku. Firma posiada już kilka galerii w Polsce i zapowiada w przyszłości kolejne przejęcia. Focus Estate Fund zarządza już m.in. centrami handlowymi w Płocku, Nowym Sączu, Legnicy, Sandomierzu i Bartoszycach.

W 2024 roku międzynarodowe biuro ukraińskiej firmy farmaceutycznej Farmak zakończyło przejęcie polskiej firmy farmaceutycznej Symphar, stając się jej 100 proc. właścicielem.

W tym samym czasie pisaliśmy, że firma Ursus, która ogłosiła upadłość w 2021 roku, została sprzedana ukraińskiej spółce M.I. CROW zajmującej się produkcją sprzętu transportowego.

Od 2022 roku do 2024 roku nastąpił ogromny wzrost nowo powstałych ukraińskich firm na terenie naszego kraju. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w tym czasie zarejestrowano ponad 44,5 tysiąca ukraińskich przedsiębiorstw. W samym 2023 roku powstało 28,6 tysiąca jednoosobowych działalności gospodarczych, czyli 80 proc. więcej niż w roku poprzednim.

Do 2025 roku Ukraińcy zarejestrowali prawie 110 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych oraz 14,5 tys. spółek z kapitałem ukraińskim. Najwięcej jednoosobowych działalności gospodarczych prowadzonych przez obywateli Ukrainy działa w sektorze budownictwa.

W przypadku bezpośredniego handlu z Ukrainą – w 2025 roku eksport wyniósł ok. 56,9–57 mld zł, podczas gdy import ok. 19,7 mld zł. Polska jest 2. największym importerem towarów z Ukrainy w UE.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/dzialacze-narodowi-apeluja-o-bojkot-ukrainskich-produktow-jakie-marki-znajdziemy-w-polskich-sklepach/

#Polska #ukraina #sklepy #bojkot

10

DEJ - Ukraina mogła stracić trzy myśliwce MiG-29 wciągu doby [+VIDEO]kresy.pl

http://x.com/BabakTaghvaee1/status/2070906416479478048

Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o utracie jednego MiG-29 podczas misji bojowej w obwodzie połtawskim. Z kolei Rosjanie opublikowali nagranie przedstawiające zniszczenie dwóch myśliwców stojących na ziemi w obwodzie mikołajowskim. Atak przeprowadzono z użyciem dronów Geran-4. Łącznie oznaczałoby to stratę trzech maszyn.

„W nocy 27 czerwca utracono kontakt z myśliwcem MiG-29 Sił Powietrznych Ukrainy, który wykonywał misję bojową w obwodzie połtawskim. Potwierdzamy utratę samolotu, jednak ukraiński pilot pomyślnie się katapultował, skontaktował się z zespołem poszukiwawczo-ratowniczym i został niezwłocznie przewieziony do placówki medycznej w celu zbadania i udzielenia niezbędnej pomocy” – podało Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Przyczyny zdarzenia są wyjaśniane.

Rosyjski atak na lotnisko Wozniesieńsk

Tego samego dnia Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o przeprowadzeniu ataku dronowego na lotnisko Wozniesieńsk w obwodzie mikołajowskim na Ukrainie.

„Podczas operacji […] wykryto dwa ukraińskie myśliwce MiG-29 przygotowujące się do startu. Jeden z samolotów, wyposażony w uzbrojenie powietrze-ziemia, zaparkowany był przed żelbetowym schronem. Drugi samolot, znajdujący się w żelbetowym schronie, tankował paliwo z cysterny” – poinformowało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej.

W ataku z użyciem dwóch bezzałogowych statków powietrznych Geran-4 trafiono w dwa samoloty MiG-29, cysternę, pojazd specjalny APA-5D oraz personel lotniczy i inżynieryjny. Rosyjskie ministerstwo opublikowało nagranie z ataku.

Kontekst strat ukraińskiego lotnictwa

16 czerwca w obwodzie chmielnickim rozbił się bombowiec frontowy Su-24M, w którym zginęła dwuosobowa załoga. 9 marca w katastrofie samolotu Su-27 zginął płk Ołeksandr Dowhacz, dowódca 39. Brygady Lotnictwa Taktycznego.

Szacuje się, że Ukraina posiada obecnie około 33 samoloty MiG-29. Przed pełnoskalową wojną liczba ta wynosiła 43 egzemplarze. Polska przekazała 14 MiG-29, a Słowacja 13 maszyn. Oficjalna liczba samolotów na stanie pozostaje jednak niejawna. Według raportu The Military Balance z 2025 roku, na wyposażeniu znajdowało się wówczas jedynie 15 MiG-29.

Polska planuje przekazać Ukrainie kolejną transzę MiG-29, ale w zamian za przekazanie technologii dronowych. Negocjacje o tej formule trwają od kilku miesięcy.

W grudniu 2025 roku Sztab Generalny Wojska Polskiego informował, że trwają negocjacje dotyczące przekazania Ukrainie maszyn zbliżających się do końca resursów. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz mówił wtedy, że Polska chciałaby otrzymać w zamian technologie dronowe i rakietowe.

W połowie czerwca tego roku Wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział, że do wymiany nie doszło, ponieważ Kijów nie domknął ustaleń dotyczących transferu technologii dronowych.

Rozmowy znalazły się w impasie. Według wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego strona ukraińska oczekiwała, że Polska na własny koszt zmodernizuje myśliwce MiG-29 przed ich przekazaniem.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukraina-mogla-stracic-trzy-mysliwce-mig-29-wciagu-doby-video/

#dej #ukraina #uzbrojenie

9

Wołyń i jego historia - nasza wspólna duma. Naszywka z takim opisem pojawiła się w sprzedażyhistoria.org.pl

Dla @tk95 bo twierdzi, że to ruscy za tym stoją :D

W ofercie ukraińskiego sklepu RAINSHOUSE znalazła się naszywka nazwana „Ultraprawicowy Wołyń”. Produkt łączy odwołania do symboliki Wołynia z grafiką noża, znakiem współczesnego ukraińskiego nacjonalizmu oraz opisem mówiącym o dumie z historii Wołynia.

Naszywka z nożem i napisem „Wołyń”

Zdjęcie

Na stronie RAINSHOUSE produkt figuruje jako naszywka „Ультраправа Волинь”, czyli „Ultraprawicowy Wołyń”. Według opisu sprzedawcy kształt naszywki ma nawiązywać do kozackiej chorągwi, kolorystyka do heraldyki Księstwa Wołyńskiego, a biały krzyż w rogu do symboliki wojskowej oraz herbów obwodów wołyńskiego i rówieńskiego Ukrainy. Poza napisem „Wołyń” w języku ukraińskim znajduje się również po angielsku słowo „pride”, czyli „duma”.

Sprzedawca sam wskazuje, że w środku znajduje się zarys noża obok nazwy ziemi, uzupełniony znakiem „Idea Nacji”, określonym w opisie jako emblemat współczesnego ukraińskiego nacjonalizmu. Kolor produktu nazwano „krwawą historią”.

Naszywka ma 7 cm szerokości i 4 cm wysokości i została wykonana z PVC. Stoi za nią marka CNSL culture. Cena na stronie sklepu wynosi 499 hrywien (ok. 41 złotych).

„Wołyń i jego historia - nasza wspólna duma”

Zdjęcie

fot. RAINSHOUSE.com

W opisie produktu pojawia się zdanie, które w polskim kontekście jest szczególnie znaczące. Sprzedawca pisze, że „prawdziwi Ukraińcy” zawsze są dumni ze swojej historii - „całej swojej historii”. Dalej dodaje, że naszywka ma przypominać, że „Wołyń i jego historia są naszą wspólną dumą!” Cały opis produktu buduje przekaz wokół Wołynia, nacjonalizmu, noża, „krwawej historii” i dumy z przeszłości.

Kto stoi za RAINSHOUSE?

RAINSHOUSE przedstawia się jako ukraińskie wydawnictwo, sklep z odzieżą oraz centrum „ideologicznego zabezpieczenia”. Projekt rozpoczął działalność 21 stycznia 2020 r., a jego założycielem jest Ołeksij Reins, pseudonim „Konsul”.

Sam RAINSHOUSE opisuje Reinsa jako pisarza, ochotnika SSO AZOV, żołnierza 3, Brygady Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy oraz ideologa ukraińskiego nacjonalizmu. Organizacja deklaruje, że produkuje i rozpowszechnia literaturę dotyczącą historii oraz praktyki ukraińskiego nacjonalizmu, a w części handlowej tworzy rzeczy o „silnej ultraprawicowej estetyce”.

Naszywka nie jest zatem oficjalnym symbolem państwa ukraińskiego ani władz lokalnych Wołynia. To produkt prywatnego środowiska ideologicznego, które samo określa swoją estetykę i działalność jako związaną z ukraińskim nacjonalizmem.

Kontekst historyczny Wołynia

Wołyń w polskiej pamięci historycznej nie jest wyłącznie nazwą regionu. To także symbol jednej z największych zbrodni dokonanych na polskiej ludności cywilnej w czasie II wojny światowej. W latach 1943-1945 oddziały OUN-B i UPA przeprowadziły masowe mordy na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

W polsko-ukraińskich relacjach pamięć o zbrodni wołyńskiej pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów. Dla części ukraińskich środowisk nacjonalistycznych tradycja OUN i UPA jest elementem walki o niepodległość. Dla Polaków pozostaje jednak nierozerwalnie związana z ludobójstwem ludności cywilnej dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów.

http://historia.org.pl/2026/06/27/wolyn-i-jego-historia-nasza-wspolna-duma-naszywka-z-takim-opisem-pojawila-sie-w-sprzedazy/

#wolyn #upa #mordercy #ludobojstwo #banderyzm #ukraina #historia @tk95

11

#ukraina #banderyzm

Powiedzcie mi jedno: po co Zełeński tą checę z UPA robi skoro ruscy tam wyjechali pod hasłem"denazyfikiacji" a jak ktokolwiek na świecie wrzuci w wyszukiwarkę UPA, OUN, etc to mu takie rzeczy wyrzuci, że mu gały na wierzch wywali? Przecież tym szkodzi na maksa.

12

„Jesteśmy dumni ze swojej historii”. Azow sprzedaje naszywki z napisem Wołyń i nożemkresy.pl

Zdjęcie

Związane z Azowem wydawnictwo Reinshouse wypuściło naszywkę z napisem „Wołyń Pride”, symbolem noża i hasłem „Jesteśmy dumni ze swojej historii”. W piątek na sprawę zwróciła uwagę ukraińska historyk Marta Hawryszko.

Na grafice promującej naszywkę widnieje napis „Волинь Pride”, czyli „Wołyń Pride”. Obok umieszczono biały krzyż oraz rysunek noża. W tle wykorzystano historyczne fotografie przedstawiające uzbrojonych banderowców. Całość opatrzono ukraińskim hasłem „Пишаємося своєю історією”, czyli „Jesteśmy dumni ze swojej historii”.

Naszywkę przygotowało Reinshouse, wydawnictwo związane z Azowem, prowadzone przez Ołeksija „Reinsa” Konsula, oficera 3 Brygady Szturmowej. Sam projekt został pokazany w formie czerwono-czarnej grafiki promocyjnej z logotypami Reinshouse oraz CNSL Cult.

„Czy to ma być «trolling» Polski? Nóż? Wołyń? Mówicie poważnie?!” — napisała Hawryszko.

Historyk oceniła, że sprawa ma „wszystkie cechy nowego międzynarodowego skandalu”. Przypomniała również, że żołnierze 3 Brygady Szturmowej byli szkoleni i leczeni w Polsce, a także prowadzili tam zbiórki pieniędzy.

„Czy żołnierze 3 Brygady Szturmowej nie byli szkoleni i leczeni w Polsce? Z pewnością zbierali tam fundusze. I tak odpłaca się za to wsparcie?” — zapytała.

Hawryszko podkreśliła, że jeżeli naszywka została pomyślana jako prowokacja, to jest to działanie „politycznie lekkomyślne” i „strategicznie samobójcze”. Jej zdaniem Ukraina, która zależy od międzynarodowej pomocy, nie powinna celowo otwierać jednej z najgłębszych ran w relacjach z Polską.

„Wstyd” — podsumowała historyk.

http://kresy.pl/wydarzenia/jestesmy-dumni-ze-swojej-historii-azow-sprzedaje-naszywki-z-napisem-wolyn-i-nozem/

http://x.com/HavryshkoMarta/status/2070609642779275677

#wolyn #ukraina #azov #bandyci #banderyzm #banderowcy #upa #ludobojstwo #mordercy

16

#polska #ukraina

Szok - pewnie ruscy jak zwykle nasłali....

18

NA UKRAINIE STABILNIE!!! ZAMIAST 69MLN BĘDZIE DROŻEJ O 44MLN - Lwów wybrał nowego wykonawcę do prac przy zakładzie przetwarzania odpadów zamiast polskiej firmy Control Processkresy.pl

Ukraińska spółka „Kawer Enerdżi Plus” ma wykonać prace przy lwowskim zakładzie przetwarzania odpadów za wyższą kwotę niż ta, za którą miała je zrealizować polska firma Control Process S.A. Lwów zerwał umowę z polską spółką bez wypłacenia wszystkich należności. Obiekt był zrealizowany w ponad 95 proc.

11 czerwca Państwowa Inspekcja Architektury i Urbanistyki Ukrainy wydała pozwolenie na wykonanie prac przy Lwowskim Zakładzie Przetwarzania Odpadów spółce „Kawer Enerdżi Plus”, która ma zrealizować je za 113 mln hrywien (ok 2,2 mln euro).

Nowy wykonawca pojawia się w inwestycji po wielomiesięcznym sporze władz Lwowa z polską firmą Control Process S.A., która była głównym wykonawcą zakładu.

W marcu 2026 roku Lwów zerwał kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłacił wszystkich należności Control Process S.A. Władzie miasta zarzuciły firmie niewywiązanie się z części zobowiązań. Spółka odrzucała te oskarżenia, wskazując na skutki wojny i twierdząc, że projekt był ukończony w ponad 95 proc. proc.

Międzynarodowa Izba Handlowa orzekła, iż zerwanie umowy przez władze Lwowa z Control Process było nieuzasadnione. Ponadto Polacy wygrali już siedem postępowań przed arbitrem FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów). Arbitraż wykazał, że zerwanie kontraktu było bezprawne.

Lwów jednak nie uznał tych wyroków i nie zapłacił firmie należności, ani nie pozwolił dokończyć inwestycji. Zamiast tego wybrał nowego ukraińskiego wykonawcę, który ma dokończyć zakład po pracach Polaków.

Nowa firma

W czerwcu 2025 roku Lwów złożył wniosek o zgodę na zmianę głównego wykonawcy z polskiej firmy na „Kawer Enerdżi Plus”. DIAM odmówiła wtedy miastu, wskazując na brak opinii z oceny oddziaływania na środowisko. Kontrakt z Control Process S.A. nadal wtedy obowiązywał, a Lwów anulował go dopiero w kwietniu tego roku.

Po zerwaniu kontraktu z polską firmą miasto ponownie próbowało wskazać „Kawer Enerdżi Plus” jako głównego wykonawcę. DIAM ponownie odrzuciła propozycję z powodu błędów technicznych w dokumentacji.

Zawiadomienie do prokuratury antykorupcyjnej

Do kierownika Specjalizowanej Prokuratury Antykorupcyjnej wpłynęło zawiadomienie Ihora Heca, przewodniczącego Doradczej Grupy Roboczej Narodowego Związku Architektów Ukrainy do spraw problemów budowy zakładu. Hec zarzuca w nim, że przy inwestycji rozpoczął się proces rozkradania 44 mln hrywien.

„Afera weszła w końcową fazę, gdy stało się całkowicie oczywiste, po co wypchnięto z projektu polską firmę Control Process S.A. Nowy tak zwany wykonawca — firma „Kawer Enerdżi Plus”, która w nielegalny sposób uzyskała prawo do dokończenia budowy zakładu, wyceniła na 113 mln hrywien prace, które Polacy mieli wykonać za 69 mln hrywien. W ten sposób różnica wynosi prawie 44 mln budżetowych hrywien. Domyślcie się, w czyich kieszeniach one osiądą. To zwykłe szabrownictwo w czasie wojny” — stwierdził Ihor Hec.

W zawiadomieniu wskazano, że ten sam zakres prac, określony jako pierwsza kolejka budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów, miał zostać wykonany przez Control Process S.A. za 69 mln hrywien. „Kawer Enerdżi Plus” wykonuje go już za 113 mln hrywien.

„…te same prace budowlane oraz w takim samym składzie i zakresie, które są określone jako rzekomo pierwsza kolejka budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów, polska firma Control Process S.A., zgodnie z dokumentacją projektową wpisaną pod numerem rejestracyjnym РD01:9331-5047-0380-0887 do Jednolitego Państwowego Elektronicznego Systemu w Sferze Budownictwa, miała wykonać za 69 mln hrywien. Natomiast te same prace budowlane oraz w takim samym składzie i zakresie, które są określone jako rzekomo pierwsza kolejka budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością „Kawer Enerdżi Plus” wykonuje już za 113 mln hrywien…” — napisano w zawiadomieniu.

Hec twierdzi, że Specjalizowana Prokuratura Antykorupcyjna oraz Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy nie rozpoczęły jeszcze faktycznego śledztwa w kilku postępowaniach karnych dotyczących budowy zakładu i prób odsunięcia polskiego wykonawcy.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/lwow-wybral-nowego-wykonawce-do-prac-przy-zakladzie-przetwarzania-odpadow-zamiast-polskiej-firmy-control-process/

#ukraina #korupcja

6

INTERPRETACJA? SĄ FAKTY I PRAWDA!!! - Wspólny komunikat premierów Polski i Ukrainy. „Różnice w interpretacji historii nie powinny podważać współpracy”kresy.pl

Premier Donald Tusk i premier Ukrainy Julia Swyrydenko wydali wspólny komunikat po Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Szefowie rządów mówili o strategicznym partnerstwem Polski i Ukrainy.

Premier Donald Tusk i premier Ukrainy Julia Swyrydenko wydali wspólny komunikat dotyczący relacji polsko-ukraińskich, bezpieczeństwa regionalnego, odbudowy Ukrainy oraz sporów historycznych. Dokument opublikowano w kontekście Konferencji Odbudowy Ukrainy zorganizowanej w Gdańsku.

Szefowie rządów mówili, że Polska i Ukraina utrzymują bliskie relacje od 35 lat, czyli od czasu uznania niepodległości Ukrainy przez Rzeczpospolitą Polską. W komunikacie wskazano, że więzi między narodami wzmocniły się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2014 roku, a po pełnoskalowej agresji Rosji w 2022 roku jeszcze bardziej się zacieśniły.

Tusk i Swyrydenko podkreślili, że Polacy udzielili obywatelom Ukrainy „bezprecedensowego wsparcia”, a obie strony doceniają wartość solidarności między narodami. Zaznaczyli też, że obecnie bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest ze sobą „nierozerwalnie powiązane”.

W komunikacie przypomniano, że przed inwazją Rosja formułowała żądania zmierzające do ograniczenia suwerenności państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym ich prawa do przynależności do sojuszy. Według premierów takie działania godzą w podstawy stabilności, bezpieczeństwa i dobrobytu zjednoczonej Europy.

Szefowie rządów zadeklarowali dalsze przeciwdziałanie rosyjskiej agresji, dążenie do sprawiedliwego i trwałego pokoju dla Ukrainy, także z udziałem Polski, oraz odbudowę Ukrainy jako demokratycznego państwa zintegrowanego z zachodnią wspólnotą wartości.

W dokumencie podsumowano również Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Wzięło w niej udział 68 delegacji rządowych z całego świata, przedstawiciele ponad 30 organizacji międzynarodowych oraz liczne podmioty gospodarcze. Dorobek konferencji obejmuje około 200 porozumień i umów, w tym kilkanaście z udziałem polskich podmiotów.

Tusk i Swyrydenko zapowiedzieli rozwój współpracy gospodarczej, energetycznej i wojskowej, a także wspólne projekty odbudowy Ukrainy. Wskazali również na znaczenie współpracy wojskowo-technicznej, wykorzystania ukraińskich doświadczeń z pola walki oraz inicjatyw obronnych Unii Europejskiej. Zapowiedziano także dalszą wymianę doświadczeń między NATO a Ukrainą przez Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina w Bydgoszczy.

Polska zadeklarowała dalsze wspieranie integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi, przy założeniu wdrażania europejskiego prawa, standardów i reform. W komunikacie wyrażono zadowolenie z konferencji międzyrządowej w sprawie przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej, zorganizowanej 15 czerwca 2026 roku, oraz z otwarcia klastra dotyczącego kwestii podstawowych.

Osobny fragment poświęcono sporom historycznym. Premierzy zadeklarowali, że różnice w interpretacji złożonej historii nie powinny podważać fundamentów współpracy i bezpiecznej przyszłości obu narodów. Rozwiązywaniu sporów ma służyć profesjonalny dialog, rozpoczęty podczas Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego w maju w Baranowie Sandomierskim. Zapowiedziano też współpracę w edukacji historycznej i walce z dezinformacją.

W komunikacie przywołano słowa Jana Pawła II wypowiedziane 26 czerwca 2001 roku we Lwowie.

„Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności” – mówił wówczas papież.

http://kresy.pl/wydarzenia/wspolny-komunikat-premierow-polski-i-ukrainy-roznice-w-interpretacji-historii-nie-powinny-podwazac-wspolpracy/

#Polska #ukraina #tusk

11

„Der Spiegel”: Merz chce rozmów o Ukrainie bez Polski i Włochkresy.pl

Według „Der Spiegel” kanclerz Friedrich Merz uważa, że przyszły porządek powojenny na Ukrainie powinny w imieniu Europy negocjować Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Udział Polski i Włoch w takim formacie miałby, zdaniem źródeł gazety, „wszystko skomplikować”.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz miałby preferować, aby przyszłe rozmowy z Rosją, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi w sprawie powojennego porządku na wschodzie prowadziły w imieniu Europy Niemcy, Francja i Wielka Brytania, bez udziału Polski i Włoch – twierdzi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

W środę w Berlinie spotkali się liderzy pięciu państw tworzących format E5: Niemiec, Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Według niemieckiej gazety, choć publicznie europejscy przywódcy prezentowali jedność, w kuluarach miały być widoczne napięcia dotyczące roli poszczególnych państw.

„Der Spiegel” napisał, że niemiecka dyplomacja początkowo chciała ograniczyć spotkanie do państw E3, czyli Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Zaproszenia dla Polski i Włoch miały pojawić się dopiero po naciskach premiera Donalda Tuska oraz premier Giorgii Meloni.

„Do spotkania pięciu liderów w urzędzie kanclerskim miało dojść dlatego, że Tusk i Meloni mieli pretensje do pozostałej trójki za brak zaproszenia na spotkanie w Londynie na początku czerwca z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim” – napisano w artykule.

Ostatecznie Merz miał zgodzić się na szerszy format, aby „załagodzić sytuację”. Niemieccy dziennikarze wskazują jednak, że kanclerz i jego otoczenie nadal uważają, iż najwłaściwszym formatem do przyszłych rozmów pozostaje niemiecko-francusko-brytyjskie trio.

„Włoszka i Polak chcą siedzieć przy tym samym stole”, ale „kanclerz i jego ludzie uważają, że niemiecko-francusko-brytyjskie trio E3 najlepiej nadaje się do tego, by pewnego dnia dla Europy negocjować z Rosjanami, Ukraińcami i Amerykanami powojenny porządek” – czytamy na łamach tygodnika.

Według źródeł „Der Spiegel” większa grupa europejskich negocjatorów miałaby „tylko wszystko skomplikować”. Gazeta zwraca uwagę, że państwa formatu E5 różnią się m.in. podejściem do rozmów z Rosją oraz celami w polityce zagranicznej.

Autorzy artykułu opisali także problemy polityczne poszczególnych liderów. Wskazali, że Emmanuel Macron zbliża się do końca kadencji w osłabionej pozycji, Donald Tusk pozostaje pod presją polskich konserwatystów, a Merz musi zabiegać o zaufanie Niemców w związku z planowaną reformą emerytalną. Według gazety jedynie Giorgia Meloni pozostaje „niekwestionowaną liderką” w swoim kraju, choć ma być poważnie skonfliktowana z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

http://kresy.pl/wydarzenia/der-spiegel-merz-chce-rozmow-o-ukrainie-bez-polski-i-wloch/

#niemcy #Polska #ukraina

9