http://streamable.com/sddeka

Ukraińcy zadają pytania a tymczasem na marszu przeciw polityce rządu UK gdzie było dwa miliony osób w Londynie są takie transparenty.Ogromny kład w wojnę z Rosją ma premier Borys Johnson , który jest obrzezany i zablokował rozmowy pokojowe. Tymczasem wielki patriota Tommy Robinson ,który zorganizował tą całą hupce również na koneksje z żydami i stał się pośmiewiskiem dla patriotów z wysp epsztajna.

Z demo http://streamable.com/23q2nq

#ciekawostki #uk #ukraina

Żadnych wojen za USrael!

9

Stare wideo z ukraińskiego kontrataku.files.catbox.moe

http://files.catbox.moe/8v22bs.webm

Króciutkie wideo ze starego ukraińskiego kontrataku (a właściwie konkluzji). Nie wiem gdzie mam dłuższe ale jak znajdę to wrzucę. Zwróćcie uwagę na wypalonego polskiego leoparda w środku kolumny.

Rosjanie ostrzelali ukraińców pociskami zapalającymi.

#ukraina #wojna

6

Szury i ruskie onuce znowu miały rację:

Zdjęcie

#ukraina #laboratoria

15

#ukraina

A u nas Tusk chce CBA likwidować. Służby niezależne od władzy burzą porządek i podstawy funkcjonowania.

7

Śpieszmy się śmieszkować zanim tego zabronią.

#heheszki #ukraina

12

Polskie miliardy na odesskim bazarze. W taki sposób Ukraina robi z nas idiotów

Kilka dni temu ukraińska prokuratura znów musiała przyznać to, co Polacy czują od dawna: pomoc humanitarna dla Ukrainy trafia na bazar zamiast być przekazanej na front lub do potrzebujących. W Odessie na słynnym na targu przemysłowym „7. kilometr” sprzedano ponad 50 ton darów – odzież, obuwie i inne rzeczy przysłane od europejskich partnerów. Wartość nielegalnego procederu – ponad 40 milionów hrywien. W sprawę zamieszani były funkcjonariusz celny, przedstawiciel organizacji charytatywnej i ich zagraniczny wspólnik. Zrobili wszystko, by stworzyć pozory legalności – fałszywe dokumenty o „przekazaniu między organizacjami”. W praktyce towary od razu szły na sprzedaż.

To nie jedyny incydent – to model ukraiński działania. Od 2022 roku polskie generatory, żywność, kamizelki kuloodporne i inne dary regularnie pojawiają się na ukraińskich targowiskach i w sklepach. To, co Polacy oddawali z serca – albo za pieniądze podatnika – stało się towarem na handel.

W sektorze wojskowym sprawa jest jeszcze bardziej dramatyczna, bo tam rozkradana jest pomoc, która ma ratować życie ukraińskich żołnierzy. NABU i SAPO regularnie ujawniają nowe schematy. Wśród najbardziej wykorzystywanych przez Ukraińców są następujące:

Zawyżone ceny i przekręty w procurementie: W 2023 r. skandal z żywnością dla armii – jajka kupowane po kilkakrotnie wyższych cenach niż rynkowe. Minister obrony Oleksij Reznikow stracił stanowisko m.in. z powodu afer z żywnością i umundurowaniem. W 2025 r. schematy z dronami FPV i systemami walki elektronicznej – kontrakty zawierane po zawyżonych cenach, łapówki sięgające 30% wartości. NABU zakończyło śledztwa m.in. w sprawie ponad 90 mln hrywien rozkradzionych na dronach.

Nieudane (uszkodzone lub wadliwe) dostawy uzbrojenia: W 2024 r. ujawniono schemat na ok. 40 mln dolarów (1,5 mld hrywien) przy zakupie 100 tys. moździerzowych pocisków poprzez firmę Lviv Arsenal – pieniądze wypłacono z góry, amunicji nie dostarczono. W 2025 r. aresztowania za dostawy dziesiątek tysięcy wadliwych pocisków artyleryjskich – część wycofano z frontu w czasie największego niedoboru amunicji. Fabryki celowo stosowały gorsze materiały, by maksymalizować zysk przy współudziale urzędników.

W rankingu Transparency International Ukraina dostała żałosne 36 punktów na 100, plasując się na 104. miejscu na świecie. Sektor obronny tradycyjnie zbiera najgorsze oceny. Niezależne szacunki, w tym polskiego byłego wiceministra, mówią wprost: 30–50 proc. pomocy znika lub jest wykorzystywane nieefektywnie.

Polska jest jednym z największych darczyńców Ukrainy. Przekazaliśmy 318 czołgów (PT-91, T-72, Leopardy 2A4), 586 pojazdów opancerzonych, 137 systemów artyleryjskich (w tym Kraby), 10 MiG-29 i 10 helikopterów Mi-24. Wartość samego sprzętu wojskowego wraz z logistyką i szkoleniami przekroczyła do marca 2025 roku 18 miliardów złotych. Efekt? Wojsko Polskie na pewien czas zostało rozbrojone. Żeby uzupełnić braki, musieliśmy gonić zakupy za granicą – Abramsy, K2, F-35 – co kosztuje kolejne dziesiątki miliardów.

Do tego dochodzą wydatki na uchodźców. W 2025 roku Polska przeznaczyła na ich utrzymanie około 2,2 miliarda dolarów – pomoc socjalna, zdrowie, edukacja, zakwaterowanie. Dodatkowe miliardy pochłonął hub w Rzeszowie-Jasionce. A efekt? Część tej pomocy wraca do nas jako szara strefa albo po prostu znika w ukraińskiej korupcyjnej machinie lub w innych państwach NATO.

Ukraina walczy o przetrwanie i ponosi ogromne ofiary – tego nikt rozsądny nie neguje. Polska ma żywotny interes w tym, by nasz sąsiad nie przegrał – granica ukraińska to dziś linia obrony Rzeczypospolitej. Ale solidarność nie może oznaczać samobójstwa i ślepoty. Płacimy podwójnie: raz za wysłany sprzęt i dary, drugi raz – za osłabienie własnej obrony i utrzymywanie systemu, w którym korupcja jest sposobem na życie.

Czas na twardy realizm. Wspólne audyty, dostawy z pełnym śledzeniem, uzależnienie dalszej pomocy od konkretnych, mierzalnych reform antykorupcyjnych. Tylko taka pomoc ma sens – zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski. Bo jeśli nic się nie zmieni, to my – polscy podatnicy – będziemy dalej dokładać do cudzego interesu, tracąc przy tym własne bezpieczeństwo. A to nie jest już solidarność. To naiwność, za którą płacimy bardzo wysoką cenę.

#ukraina #ukraincy #polacy #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #politykazagraniczna #ukropolin #korupcja

5

⁨Ukrainizacja Polski na wyższym biegu❗

Prawie MILION UKRAIŃCÓW może dziś złożyć wniosek o 3-letnią kartę pobytu❗

Urząd ds. Cudzoziemców wydał specjalne instrukcje ułatwiające złożenie wniosku Ukraińcom i pochwalił się dużym zainteresowaniem: "Pierwszy wniosek został złożony w ciągu 6 minut od uruchomienia możliwości składania wniosków.”

Od 4 maja obywatele Ukrainy z numerem PESEL UKR mogą składać elektroniczne wnioski o kartę pobytu CUKR - ważną przez trzy lata. Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców z ochrony czasowej korzysta dziś około 993 tysięcy osób. Każda z nich spełniająca warunki może złożyć wniosek.

Karta CUKR to nie jest przedłużenie dotychczasowego statusu. To zmiana jego charakteru:

🔴 Pełny dostęp do rynku pracy bez dodatkowych zezwoleń - taki sam jak dziś, ale oparty na stałym dokumencie

🔴 Prawo do prowadzenia działalności gospodarczej na zasadach zbliżonych do obywateli Polski

🔴 Swobodne podróżowanie po strefie Schengen przez 90 dni w każdym półroczu

🔴 Dokument ważny 3 lata, wydawany masowo, bez indywidualnej oceny sytuacji

Rząd podejmuje decyzję o masowej regulacji pobytowej blisko miliona cudzoziemców bez żadnej poważnej debaty. Nie pytano Polaków czy chcą, żeby tak wyglądała polityka migracyjna ich państwa po ewentualnym zakończeniu konfliktu. Nie pytano polskich pracowników, czy godzą się na stałą konkurencję na rynku pracy. Nie pytano samorządów o skutki dla infrastruktury.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Czas pobytu w Polsce na podstawie obecnej "karty pobytu CUKR" będzie wliczał się do okresu wymaganego do uzyskania zezwolenia na pobyt długoterminowy rezydenta UE. To ułatwi im zostanie w Polsce na dłużej.

Miliony Ukraińców, setki tysięcy imigrantów z reszty świata. Brak jakiejkolwiek reakcji na problemy demograficzne Polski. Kolonizują nam kraj.⁩ #ukraina #ukraincy #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #polacy #polityka #politykaspoleczna #politykazagraniczna

16

Ukraińcy WŚCIEKLI Na Zelenskiego! Skąd Ma IMPERIUM za 1,2 MILIARDA EURO?

‼️Jeden Telefon ZNISZCZYŁ Żurnalistę?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/985800954022691

#zelenski #ukraina #korupcja

10

bezczelne są te UPAińskie kurwy i zuchwałe, a to wszystko pod kuratelą zdrajców z rządu Ukro-P0lin

#ukraina #polityka

20

TO NIEPRAWDA, ŻE DALIŚMY 170 MLN NA LECZENIE HIV NA UKRAINIE ZE SKŁADEK ZDROWOTNYCH! TO FEJK BO DALIŚMY Z INNEJ KIESZENI!konkret24.tvn24.pl

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

Jesienią Narodowy Fundusz Zdrowia szacował, że deficyt w systemie ochrony zdrowia wyniesie 14 mld zł. Szpitale sygnalizowały, że przesuwają planowane zabiegi w związku z opóźnionymi płatnościami NFZ. Nowelizacja ustawy o Funduszu Medycznym z 15 grudnia umożliwiła przekazanie NFZ około 3,6 mld zł. Pieniądze do końca roku powinny trafić do placówek medycznych - podała Centrala NFZ.

W atmosferze dyskusji o problemach finansowych polskiej ochrony zdrowia pojawił się w sieci przekaz, jakoby NFZ wydawał pieniądze na pomoc Ukrainie. "170 mln złotych z naszych składek przekazał NFZ na leczenie HIV na Ukrainie" - napisał 11 grudnia jeden z użytkowników Facebooka. "Jeszcze raz...170 milionów złotych z naszych składek odprowadzanych z naszych zarobków Narodowy Fundusz Zdrowia przekazał na Ukrainę na leczenie HIV. Narodowy? Tylko czyjego narodu?" - pytał (pisownia postów oryginalna).

Tymi słowami autor odniósł się do wpisu innego internauty z facebookowej grupy Klub Myśli Polskiej. Tamten tylko zestawił problem luki finansowej w NFZ z informacją o wydaniu 170 mln na pomoc Ukrainie w walce z HIV. Nie podał wprost, która instytucja taki wydatek poniosła. "Polacy, są informowani, że NFZ nie ma pieniędzy na ich leczenie, że trzeba ograniczać zabiegi, dopłaty do leków dla seniorów a jednocześnie dają 170 milionów na leczenie HIV na Ukrainie, kto upoważnił polskie władze do wydawania naszych pieniędzy Ukraińcom?" - pisał. Dodał do niego wpis europosła Konfederacji Stanisława Tyszki (o tym piszemy niżej).

Wpis o rzekomym wydawaniu środków NFZ na leczenie HIV w Ukrainie dotarł szybko na inne facebookowe grupy, m.in. wspierające Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zrzuty ekranu trafiły również na TikToka , Threads, i do serwisu X. "Gdybyście się pytali czemu nie ma pieniędzy w NFZ....." - napisał 13 grudnia użytkownik tego ostatniego, załączając do posta fragment cytowanego wyżej facebookowego wpisu. Wyświetlono go ponad 53 tys. razy.

Wirus HIV wywołuje chorobę AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności. Jednak dzięki terapii antyretrowirusowej osoby żyjące z HIV mogą prowadzić niemal normalne życie. Przerwy w leczeniu - spowodowane np. zakłóceniami dostaw leku lub nieregularnym jego przyjmowaniem - mogą prowadzić do szybkiego nawrotu zakażenia czy nawet do pojawienia się wariantu HIV opornego na leczenie.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych" vs. "siejesz dezinformację"

Doniesienia o rzekomych wydatkach NFZ oburzyły wielu internautów. Niektórzy w komentarzach namawiali do protestów: "Ludzie wyjdźmy na ulicę i pokażmy im gdzie ich miejsce"; "Kiedy wyjdziemy na ulice i pogonimy tych judaszy ? jak Bulgaria". Inni pisali: "Okradli Polaków ze składek zdrowotnych na rzecz banderowców, ludobójców Polaków! PiS PO jedno zło"; "To jest rabunek!!!".

Tylko nieliczni byli sceptyczni i pytali o źródło informacji. "Podaj źródło"; "Można prosić jakieś źródło?". "Masz na to jakieś dowody?? siejesz dezinformację.... nfz jest płatnikiem i placi jedynie za wykonane procedury z jednostkami z którymi podpisał umowę" - wyjaśniał jeden z komentujących.

Media społecznościowe jak głuchy telefon

A wszystko zaczęło się od wpisu posła Konfederacji.

"Uwaga! Polska za rządów PiS przekazała prawie 170 mln zł na leczenie wirusa HIV na Ukrainie!" - alarmował w długim wpisie 11 grudnia w swoich mediach społecznościowych europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka. "Za tak ogromną kwotę polski rząd zakupił w latach 2022-23 leki antyretrowirusowe, które następnie wysłał za wschodnią granicę, do trawionego przez korupcję kraju. Uważam, że polski podatnik ma prawo wiedzieć, kto i na jakiej podstawie podjął taką decyzję" - przekazał. Informował, że 10 grudnia zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia z pytaniami, kto podjął decyzję o takim zakupie i czy rząd planuje go ponawiać.

Co ważne: Tyszka nie stwierdzał ani nie sugerował, że za leki dla Ukrainy zapłacił z naszych składek Narodowy Fundusz Zdrowia.

W treści posta i w piśmie do resortu zdrowia poseł powołał się na raport pt. "Polska pomoc Ukrainie 2022-2023" opublikowany we wrześniu 2025 roku przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Wynika z niego, że polski rząd na pomoc Ukrainie w latach 2022-2023 wydał około 106 mld zł.

Raport dzieli rządową pomoc na 12 kategorii, w tym pomoc administracyjną, rolniczą, edukacyjną, prawną, socjalną czy zdrowotną. W tej ostatniej znalazł się wydatek, który tak zainteresował posła Konfederacji: "W latach 2022-2023 zakupiono z Funduszu Pomocy i wydano Ukrainie leki antyretrowirusowe na kwotę 168 997 672 zł". Wydatek zatytułowano "Krajowe Centrum ds. AIDS".

Z raportu wynika więc, że w latach 2022-2023 niecałe 170 mln zł polski rząd przeznaczył zakup leków antyretrowirusowych, które następnie trafiły do Ukrainy. Lecz pieniądze nie pochodziły z Narodowego Funduszu Zdrowia, tylko z Funduszu Pomocy. A to kompletnie inne źródło.

http://konkret24.tvn24.pl/polska/okradli-polakow-ze-skladek-zdrowotnych-nfz-wyjasnia-st8809416

#hiv #ukraina #tvn

14

#wojsko #polska #ukraina

A wiecie, że tajemniczym krajem który ostatnio przekazał dużą partię rakiet Patriot była Polska? I to prawdopodobnie ze swoich zasobów na kolejka oczekiwania na nowoprodukowane z uwagi na bliskim wschodzie wydłużyła się o 3-5 lat.

15

Dymisje po zdjęciach wygłodzonych żołnierzy. Ukraina potwierdza kryzys logistycznykresy.pl

Zdjęcie

Sztab Generalny Ukrainy poinformował o poważnych zakłóceniach w zaopatrzeniu na kierunku kupiańskim i zdymisjonował część dowódców po ujawnieniu nieprawidłowości.

Ukraińskie dowództwo wojskowe potwierdziło wystąpienie poważnych problemów logistycznych na odcinku frontu w rejonie Kupiańska w obwodzie charkowskim. Informacje te przekazano w piątek, 25 kwietnia 2026 roku, w komunikacie Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

Według oficjalnego stanowiska trudności wynikają przede wszystkim z intensywnych działań rosyjskich. „Systematyczne uderzenia przeciwnika z powietrza i z wykorzystaniem rakiet na przeprawy przez rzekę Oskoł znacząco utrudniły logistyczne zabezpieczenie jednostek Sił Obronnych w tym rejonie” – poinformowano.

Problemy z zaopatrzeniem ujawniły się po publikacji w internecie zdjęć żołnierzy w złym stanie fizycznym. Materiały dotyczyły 2. batalionu zmechanizowanego 14. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. W reakcji Ministerstwo Obrony Ukrainy podjęło działania wyjaśniające.

Sztab Generalny poinformował, że w obecnych warunkach zaopatrywanie oddziałów odbywa się przy użyciu środków wodnych oraz ciężkich dronów transportowych. Rozwiązania te mają charakter ograniczony i są stosowane ze względu na zagrożenie dla tradycyjnych szlaków logistycznych.

W komunikacie wskazano również na działania mające poprawić sytuację, w tym wzmocnienie obrony przeciwlotniczej, rozwój systemów walki elektronicznej oraz zwiększenie ochrony przed bezzałogowcami. „W tych trudnych warunkach szczególną uwagę poświęca się zaopatrzeniu żołnierzy wykonujących zadania na linii frontu” – podkreślono.

Jednocześnie dowództwo wskazało na uchybienia wewnętrzne. Według ustaleń kierownictwo brygady nie przekazywało rzetelnych informacji o sytuacji operacyjnej, co miało wpływ na utratę pozycji oraz błędy w organizacji zaopatrzenia. Potwierdzono również problemy z dostawami żywności na jednym z odcinków, gdzie żołnierze mieli przez dłuższy czas nie otrzymywać odpowiedniego wsparcia.

W związku z ustaleniami odwołano dowódcę 14. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej, a dowódca 10. Korpusu Armijnego został zdegradowany. Postępowanie w tej sprawie jest kontynuowane. „Nowe dowództwo brygady i korpusu podejmuje wszelkie możliwe działania w celu ustabilizowania sytuacji i przywrócenia właściwego zaopatrzenia żołnierzy na pozycjach bojowych” – przekazano.

Rejon Kupiańska pozostaje jednym z najbardziej aktywnych odcinków walk na Ukrainie, gdzie ukraińskie siły znajdują się pod stałą presją działań rosyjskich. W działaniach tych wykorzystywane są m.in. wyspecjalizowane jednostki bezzałogowe, których celem jest zakłócanie logistyki przeciwnika.

http://kresy.pl/wydarzenia/dymisje-po-zdjeciach-wyglodzonych-zolnierzy-ukraina-potwierdza-kryzys-logistyczny/

#ukraina #korupcja

11

Kosiniak-Kamysz nie zaprzecza, że Polska przekazała rakiety do systemu Patriot Ukrainiekresy.pl

Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow podziękował Polsce za ostatnie dostawy pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o skalę wsparcia odmówił komentarza, mówiąc tylko, że „Polska od pierwszego dnia wspiera Ukrainę”.

Słowa o polskim udziale w dostawach padły podczas wizyty w Ramstein, gdzie odbyło się kolejne spotkanie grupy kontaktowej ds. obrony Ukrainy. Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow wymienił Polskę wśród państw zaangażowanych we wsparcie w ramach programu PURL.

„Dziękujemy naszym partnerom za wsparcie w ramach programu PURL. Niemcom, Holandii, Hiszpanii i Polsce za rakiety Patriot. Stanom Zjednoczonym za umożliwienie naszym partnerom zakupu niezbędnych pocisków przechwytujących” – powiedział Fedorow podczas wizyty w Ramstein.

Do tej wypowiedzi odniósł się w środę w Radiu ZET minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Od pierwszego dnia wspieramy Ukrainę w różny sposób. Albo przez donację, ale też jest taki system, który wymyślił sekretarz generalny Mark Rutte – na wniosek amerykański, żeby utrzymać Amerykę, to jest inicjatywa PURL, czyli amerykański sprzęt za europejskie pieniądze. Polska jest częścią tego programu”.

W trakcie rozmowy minister został również zapytany o formę przekazania pocisków Ukrainie, w tym o to, czy chodziło o bezpośrednią donację, czy finansowanie w ramach programu PURL. W odpowiedzi nie ujawnił szczegółów. „Są różne sposoby poszczególnych donacji, na co idą środki nie mogę powiedzieć, bo to jest klauzulowane” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister dodał również, że Polska wspiera Ukrainę na różne sposoby, a za największy wymiar tego wsparcia uznał rolę kraju jako głównego hubu logistycznego.

W tej samej rozmowie poruszono także kwestię dostaw amerykańskich pocisków do Polski. Szef MON powiedział, że nie można wykluczyć opóźnień dotyczących pocisków do systemów Patriot i HIMARS.

„Jesteśmy w kontakcie ze stroną amerykańską. Są takie informacje, że może w niektórych obszarach dochodzić do opóźnień. One nie powinny być bardzo dotkliwe, ale mogą dotyczyć Polski” – powiedział Kosiniak-Kamysz w Radiu ZET.

Odnosząc się do możliwości zwiększenia produkcji uzbrojenia, minister zaznaczył, że odbudowa zdolności przemysłowych wymaga czasu. „Nadrobienie zdolności produkcyjnych przemysłu, amerykańskiego i europejskiego, to niestety są lata, nie miesiące” – powiedział w Radiu ZET.

Przypomnijmy, że w ciągu siedmiu tygodni działań militarnych na Bliskim Wschodzie siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zużyły znaczną część swoich zapasów rakiet do systemów m.in. obrony powietrznej. Pod koniec marca Bloomberg podał, że Stany Zjednoczone od 28 lutego zużyły około 2400 rakiet Patriot spośród około 2800 będących w użyciu przed wybuchem wojny.

Jak podaje w czwartek agencja prasowa Reuters, przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych poinformowali część europejskich partnerów o możliwych opóźnieniach w realizacji wcześniej zakontraktowanych dostaw uzbrojenia.

W przypadku Szwajcarii, która podpisała kontrakt na zakup pięciu baterii Patriot cztery lata temu, dostawy miały rozpocząć się w 2026 roku. W 2025 roku strona amerykańska poinformowała jednak o zmianie priorytetów i skierowaniu systemów w pierwszej kolejności na Ukrainę. W lutym 2026 roku Berno otrzymało informację, że opóźnienie wyniesie od czterech do pięciu lat.

W maju 2025 roku do Kongresu Stanów Zjednoczonych wpłynął wniosek o zgodę na sprzedaż Polsce blisko 800 pocisków PAC-2 GEM-T do system obrony powietrznej Patriot. Wartość planowanej transakcji sięgała 5,8 miliarda dolarów.

9 marca 2026 roku według „Rzeczpospolitej” Polska ma już zgodę Kongresu USA, a „w najbliższych tygodniach” miał zostać podpisany pierwszy kontrakt na część tych rakiet. Od tego momentu nie pojawiły się jednak publiczne potwierdzenie zawarcia ostatecznej umowy. Dodatkowo media branżowe zaczęły sygnalizować ryzyko opóźnień w dostawach pocisków Patriot, co może mieć znaczenie dla harmonogramu także polskich zamówień.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/kosiniak-nie-zaprzecza-ze-polska-przekazala-rakiety-do-systemu-patriot-ukrainie/

Polska #obronnosc #militaria #wojsko #ukrainoza #ukraina #ukrofile

7

#polska #ukraina #kosiniak

Nowe rakiety do Patriotów nie wiadomo kiedy będą - ale jak się okazało to Polska była tajemniczym krajem który ostatnio przekazał na Ukrainę dużą partię w darze.

5

#ukraina

No szok - kto by się spodziewał???

5