czy „pomoc” reżimowi kijowskiemu, tzn dawanie mu broni i dopingowanie Rusinów do bratobójczej walki to faktyczna, krwawa zemsta Polski za ludobójstwo na Wołyniu? Ukraińców zginęło na froncie już kilkakrotnie więcej niż nas wtedy, a zginie ich jeszcze wiele milionów, bez „wsparcia” ze strony naszego rządu byłoby to zupełnie niemożliwe. w końcu Zełeński to Żyd, Żydów UPA też mordowała dziesiątkami tysięcy – ma się za co mścić.

#ukraina #wojna #subtelnaruskapropaganda

8

@Macer, jak na zemstę naszego małego imperium na upalumpach to zbyt kosztowna zemsta. Podlicz sobie jak wydrenowali nasz kraj, starlinki, jakieś kredyty nawet na nich zwieliśmy, zasiłki i socjal.
@Sudoku, nic im po tym, to zrobilismy na rozkaz amerykanskich bankierów, ktorzy nami rządzą.
@Macer, ciekawa perspektywa
@Macer,

Dla Żydów-Chazarów to było zupełnie naturalne postępowanie wynikające z ich podstępnej natury. Poklepywanie banderowców po plecach już 15 lat temu, wysłanie ukro-Żydówki Victorii Nuland, by ogłosiła przekazanie banderowcom kasy 5 mld USD na dokonanie zamachu stanu. "Obsługa medialna" żydowskiej propagandy, gdy już 12 lat temu faktycznie banderowcy dokonali krwawego zamachu stanu w stylu afrykańskim, jakaż to "rewolucja godności" banderów. Potem wyciszanie informacji o zbrodniach banderowskiej władzy na Upalinie. Słanie broni i szkoleń dla banderów. Wreszcie popchnięcie banderów do rozpętania wojny przeciw Rosji.

W przypadku pajaców wystawionych na stolce w Warszawie o takich skomplikowanych torach rozumowania podstępnego manipulanta udającego przyjaciela, w ich przypadku byłoby nieporozumieniem uznawać, że oni w ogóle rozumieli ten proces i co się dzieje wokół. Te pajace ze stolców warszawskich były jeszcze głupsze niż oszukani przez Chazarów banderowcy z Kijowa. Bo banderowcy z Kijowa znali sytuację podstawiania Ukraińców z Akcji Wisła na stolce władzy w Polsce, traktowali już Polskę jako teren zdobyty przez ich ludzi i planowali co najwyżej, że gdy Ukraińcy z Akcji Wisła okażą się zbyt polscy a zbyt mało banderowscy, to zrobią zamach stanu w stylu majdanu i władzę przejmą już prawdziwe Ukry jak Szeptycki, Balczun, Kowal z plugawym banderowcem Wiatrowyczem na czele.

W tym stopniowaniu głupi-głupszy jednak wyżej na poziomie głupiego stoją banderowcy z Kijowa, a na poziomie najgłupszego stoją pajace wystawione na stolce w Warszawie. Dobrze, że to nie Polacy, toteż nie ma się za co wstydzić, ale to że to nie-Polacy, to jest syrena alarmowa, że to ostatni dzwonek by udało się wybrać za rok do władzy patriotów polskich z Konfederacji.
@Macer, Tak rzucę w przestrzeń pytanie, które każde państwo przy każdej sytuacji powinno sobie zadawać i na odpowiedzi kształtować swoje działania - Czy nam się to opłaca ?
@CosTamCosTam, ależ skąd, bardziej nam się opłaca by rosja mogła napadać sąsiadów bez żadnych przeszkód i konsekwencji.
@Headcrab, W swojej odpowiedzi zawarłeś niesłuszną teżę - że ja mówię, że nam się nie opłaca. To nie jest prawda. Ja rzuciłem tylko twierdzenie, że przy każdej sprawie, pierwszym i najwazniejszym kryterium powinno być czy nam się to opłaca.Zrobiłem to, bo czesto reagujemy emocjonalnie- przyjaciele, sojusznicy, wrogowie itp. Nie ma to znaczenia.Najważniejsze jest czy nam się to opłaca - "Nie mamy wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów. Wieczne i trwałe są nasze interesy, i naszym obowiązkiem jest za nimi podążać" Lord Palmerston -> tym powinniśmy się kierować.

Dodatkowo chcem zauważyć, że odpowiedz na to pytanie nigdy nie jest jednowymiarowa - tak lub nie.
@Headcrab,
ależ skąd, bardziej nam się opłaca by rosja mogła napadać sąsiadów bez żadnych przeszkód i konsekwencji


Ty, Ukraińcu, wolałbyś by banderowskie psy zbrodni mogły napadać sąsiadów bez żadnych przeszkód i konsekwencji. Polacy już tego doświadczyli 83 lata temu, ale też już w mniejszym ludobójstwie, 107 lat temu, ale też w większym ludobójstwie koliwszczyzny 258 lat temu. I w pomniejszych zbrodniach, jak wyrżnięcie polskich jeńców pod Batohem 374 lata temu przez psów zbrodni Chmielnickiego, który jako pierwszy zaczął rozrywać Rzeczpolspolitą i przyłączył swoje tereny rusińskie do Moskali - ciągnęło go do braci Rusinów. W pomniejszych zbrodniach jak wydawanie przez Rusinów (przodków Ukraińców) Powstańców Styczniowych w ręce Rosjan.

Dla Polaków głupia walka o ruski Donbas banderowców z Rosją to nie jest nasza wojna i nic nam do tego, tym bardziej, że to nie Rosja napadła na Ukrainę.
@Headcrab, takie prawo hegemona, USA czy Izrael mogą sobie napadać kogo chcą prawda? I z tym już nie masz problemu ?
@CosTamCosTam, oczywiscie ze nam sie nie opłaca. nie o to pytam.
@Macer, Rozumiem, ja uważam, że nam się opłaca. Oczywiście pod pewnymi warunkami.
@CosTamCosTam, nie opłaca nam sie. stanelismy po stronie panstwa absolutnie nam wrogiego przeciw panstwu neutralnemu, z ktorym nie mielismy konfliktow interesu. głupota zupełna.
@Macer, Od razu zaznaczam, że nie zgadzam się z tą opinią w całej rozciągłości.

1. Zakładasz, że Rosja jest krajem neutralnym-bardzo mylne założenie. OD setek lat Księstwo Moskiewskie, a potem Rosja nie była państwem neutralnym i nie mogła być, bo nasze jak i ich wieczne interesy leżą na równinie wschodnioeuropejskiej. Dowodzi tego historia i dowodzi działania Rosji od upadku ZSRR.

2. Nie zgadzam sie, ale gdyby zakładać tak jak piszesz, że Ukraina jest nam państwem wrogim, to osłabianie ich ciągnącą wojną w Twojej logice powinno być naszym interesem.
@CosTamCosTam, problem w tym, że ani Ukraina ani Rosja się nie osłabiają militarnie, wręcz przeciwnie.
@PostironicznyPowerUser, Jest to pewien argument. Natomiast Rosja w pewien sposób kanibalizuje swoją cywilną gospodarkę na rzecz wojny - szybko gospodarki nie odbuduje. Dodatkowo ku ich przerażeniu, coraz bardziej stają się państwem zależnym od Chin. W naszej perspektywie fakt, nie jest to najlepsze wyjście, ale jeszcze nie tragedia - Chińczycy umieją negocjować ceny zakupu surowców. Zyskują Chiny nie Rosja. Natomiast Ukraina traci mieszkańców, jest zależna od kroplówki finansowej, którą, gdybyśmy mieli Polski rząd jesteśmy w każdej chwili przerwać, równierz dostawy. To jest konfortowa sytuacja i olbrzymi lewar, którego niestety nie wykorzystujemy. Są jeszcze inne zyski, ale trzeba by tu za dużo pisać. Fakt jest militarny buildup - i to nie jest dla nas za dobre. Mają coraz lepszą technologię militarną.

Dlatego też pisałem, że odpowiedz na pytanie czy nam to się opłaca nie jest jednowymiarowa - tak czy nie - tylko złożona, obarczana warunkami i należy być elastycznym na sytuację.
@CosTamCosTam, nie opłaca nam się w żadnym wymiarze choćbyś nie wiem jak się gimnastykował żeby próbować tego dowieść
@PostironicznyPowerUser, To musimy spisać protokół rozbierzności i się pogodzić, że w tym temacie się nie zgodzimy. Bo mnie nikt nie jest w stanie przekonać, że nie jest to nasz interes. Wywołany do tablicy pewnie opisał bym więcej, ale skoro jasno mówisz, że nie ma to sensu, to w tym przypadku muszę się z Tobą zgodzić
@CosTamCosTam, ale w czym nam się to niby opłaca według ciebie, że chciałbyś się nie zgodzić? słucham, tylko wymień jakieś konkrety zamiast iluzorycznych korzyści
@PostironicznyPowerUser, Konkrety ? Przez

1. Brak długiej granicy z Rosją - tylko obwód kaliningradzki, który można zasypać kapeluszami ....

2. Państwo jak i ludność Ukrainy bardzo długo będzie wrogie Rosji w przeciwieństwie do Białorusi - nie da się zrusyfikować

3. Osłabienie gospodarcze obydwu krajów - Ukrainy i Rosji

4. Rosja nie monopolizuje Morza Czarnego

5. Przerwanie gospodarczych relacji Niemcy-Rosja

6. Konsolidacja krajów frontowych NATO

7. Przez trwającą wojnę Kraje Bałtyckie rozumiejąc problem nie przeszkadzają rboić nam interesy u nichiwspierają incjatywy

8. Możliwośc obserwacji nowoczesnego pola wojny i przygotowania się do takiej wojny

i mógł bym tu kolejnych 20-30 punktów jak nie więcej.

To co niestety przez jednych i drugij rządzących nie uzyskujemy, a było to bez poblemów do załatwienia przy asertywnej postawie:

1. Transfer technologii rakietowej i dronowej z Ukrainy

2. Transfer technologiczny z USA

3. Ułożenie wygodnych NAM relacji z Ukrainą

4. Finansowanie obrony ze środków EU

5. Zacieśnienie stosunków z Turcją być może sojuszem, bądz takowym nieformalnym

6. Stworzenie wspólnego systemu antydostępowego ze Szwedami na Bałtyku

itp. itd.

.......
@CosTamCosTam, śmiechłem już w 1 punkcie. o związku Białorusi i Rosji słyszałeś?

3. dlaczego osłabienie gospodarcze sąsiadów miałoby być dla nas korzystne?

4. nie wiadomo czy nie odetnie Ukrainy od morza

5. dafuq? przecież one kwitną tylko trochę się z tym kryją

6. w jaki sposób? co rozumiesz przez konsolidację?

7. wtf?

20 więcej takich naciąganych albo zupełnie oderwanych od rzeczywistości punktów? lepiej nie. ja mówiłem o konkretach, a nawet 2 jest naciągana, skąd wiesz czy po wojnie się nie obrócą przeciwko nam jak np. dojdzie do jakichś antyukraińskich prowokacji w Polsce, które banderowcy rozdmuchają na potrzeby własnej propagandy? przecież nastroje ludu są labilne.

8 tak samo jest wątpliwa, a reszta to hasełka bo póki co zamówiliśmy parę dronów podczas gdy w Rosji produkują ich o rzędy wielkości więcej, poza tym co nam z tego tak konkretnie? chcemy mieć koniecznie wojnę z Rosją i do tego nam to potrzebne? przecież to będzie katastrofa jak do niej dojdzie
@PostironicznyPowerUser, Wiesz co ? To sobie śmiechaj i racjonalizuj to co napisałem, ale ostatecznie to Ty jesteś śmieszny ...

Mógł bym Ci wytłumaczyć każdy z tych punktów, ale to nie ma najmniejszego sensu, bo zwyczajnie nie chcesz słuchać, tylko okopujesz się na swoim stanowisku, a jedynym argumentem Twoim, do tego bardzo prymitywnym, jest straszenie wojną z Rosją ...

Do nieusłyszenia
@Macer,
nie opłaca nam sie. stanelismy po stronie panstwa absolutnie nam wrogiego przeciw panstwu neutralnemu, z ktorym nie mielismy konfliktow interesu. głupota zupełna.


Napisałeś tak mądry wpis, że jeszcze parę takich a przestanę Cię nazywać Ukraińcem z Akcji Wisła.

Choć swoją drogą, chętnie zawarłbym sojusz z takimi Ukraińcami, którzy plują na banderowskie psy oszustwa i zbrodni i chcą normalnie żyć w pokoju z Polakami. Gorzej, że tacy Ukraińcy nie jednoczą się w jedną siłę anty-banderowską i ich głos nawet jeśli jest słyszalny, to nie tworzy podwalin pod ruch ideowy Ukraińców, który mógłby wykopać i zastąpić w polskiej przestrzeni medialnej banderowców typu Tyma, Szeptycki czy Kowal.
@CosTamCosTam, to wygląda tak jakbyś to ty sobie jakoś próbował zracjonalizować przepierdolenie setek miliardów na UPAinę. sam powiedz czy oficjalna cena jaką zapłaciliśmy jest tego warta zakładając optymistycznie, że wszystkie te twoje punkty były prawdziwe, a nie tak naciągane.

a minusy jakieś dostrzegasz czy zalew Polski milionami Ukraińców i wszystkie konsekwencje z tym związane postrzegasz jako same korzyści?
@CosTamCosTam,

Rosja w pewien sposób kanibalizuje swoją cywilną gospodarkę na rzecz wojny - szybko gospodarki nie odbuduje


Bajdurzenie propagandowe. Kraj który sam opracowuje broń, drony, elektronikę, cały przemysł, to nie jest kraj który się kanibalizuje. Tak jak Niemcy nazistowskie może i się "kanibalizowały" do 1945 roku, ale potem technologia dała im wyskok tak duży, że totalnie zniszczone Niemcy przeganiały w 25 lat sąsiadów zachodnich. Różnica między Rosją a III Rzeszą jest taka, że III Rzesza przez głupotę naprawdę stała się koszmarem Europy, a Rosja jest koszmarem tylko w urojeniach propagandy banderowskiej, a nigdy nawet nie spuściła bombki nuklearnej na sojuszników banderowców, mimo że mają takie możliwości.

Dodatkowo ku ich przerażeniu, coraz bardziej stają się państwem zależnym od Chin


Dalsze bajdurzenie. Pytanie czy w wyrobach przemysłu EU nie ma większościowego udziału komponentów produkowanych w Chinach. W takim razie EU i USA byłoby państwami zależnymi od Chin.

Mają coraz lepszą technologię militarną


Na szczęcie bandery nie mają żadnej technologii militarnej. Mają jedynie doświadczenie bojowe i organizacyjne, bo po szopach składać chińskie drony. Groźne dla Polaków jest jedynie doświadczenie bojowe banderowców. Idealną sytuacją byłaby tak długa wojna, że straty Ukrainy będą w terytoriach do całej linii Dniepru, a straty ludnościowe będą takie, że po prawej stronie Dniepru pozostanie 12 mln Ukraińców, z których wielu i tak ucieknie po wojnie.
@CosTamCosTam,

Ciekawe

Ja tylko do punktów

1. Zapomniałeś o Białorusi. De facto I chyba de iure wasala Rosji

2. Wystarczyło 60 lat, by społeczeństwo polskie zapomniało: inwazję Niemiec. Ludobójstwo Ukraińców. Jeśli masz na myśli bardzo długo jako kilkanaście lat to pewno zgoda

5. tutaj wyczuwam lekką naiwność

8. Uczestnicy konfliktu zyskują +100xp. My może 20. Przykład: zakup Apache, które na obecnym polu walki wydają się przestarzałe(tak wiem, że Wolski chwali) więc nawet nie wiem czy te 20 rzeczywiście zostało jakoś wykorzystane

Jak dla mnie Polska byłaby w lepszej sytuacji bez rozpoczynania całej tej imprezy pod nazwą "przeciągamy Ukrainę na stronę zachodu". Ukraina też byłaby w lepszej sytuacji.

Konkluzja niestety jest tutaj smutna i @PostironicznyPowerUser słusznie zauważa, że militarnie Rosja i Ukraina się wzmocniła, albo zaraz się wzmocni(Rosja)

Rosja produkuje i modernizuje obecnie około 240 do 300 czołgów T-90M rocznie.

Leaked plany zakładów Uralwagonzawod wskazują na wdrożenie od 2026 roku nowej wersji T-90M2 Ryvok-1. Prognozy zakładają zwiększenie łącznej produkcji czołgów z serii T-90 o blisko 80% do 2028 roku, co ma pozwolić na osiągnięcie szczytowego poziomu 428 sztuk rocznie. W latach 2027–2029 Rosja zamierza dostarczyć łącznie 1118 tych maszyn, a do 2036 roku planuje wyprodukować lub zmodernizować ich co najmniej 1783


My mamy 600 czołgów K2, Abrams, leopard. A oni będą produkować czterysta na rok.

Czy mam się to opłaca... Raczej nie.

Dlaczego? Bo we wszystkich takich wypowiedziach zwracamy uwagę na koszty gospodarcze uczestników konfliktu. Ale nie uwzględniamy straty wspierających konflikt . Jeśli Polska wydaje obecnie setki miliardów na zbrojenia to jest to również efekt gospodarczy. To nie jest tak że Rosja się wykrwawia a my nie. Gospodarczo jesteśmy również w czarnej dupie, ale nikt o tym nie mówi. Bo my tylko oddajemy stary sprzęt...

Jeśli ktoś ma takie podejście to jasne, wtedy się opłaca.
@Dps, dług nie bez powodu nam wystrzelił, wszystko dzięki wspieraniu bohaterskiej Ukrainy co nas rzekomo własną piersią zasłania od rosyjskiej nawały, a co z tego konkretnie mamy? właściwie tylko tanią siłę roboczą co zwykle nawet nie umie mówić po polsku i już dawno powinna zostać zastąpiona robotyzacją. chociażby przez drony bo po cholerę kurier glovo na rowerze elektrycznym czy skuterku ma popylać po ulicy jak to łatwo i szybko może przetransportować operator drona? no, ale z takim betonem we władzy ustawodawczej to oczywiście nierealne bo zaraz by wymyślili tysiąc urojonych powodów żeby to nigdy nie było możliwe.

na samym końcu cwani Ukraińcy oczywiście obrócą całą naszą tępą rodzimą propagandę przeciwko nam i przykładowo odgryzą się, że przecież wysyłaliśmy im stary złom.
@DarrDarek, Ekonomia ? Wiadomo, to co czytamy u nas to przesada w jedną stronę, to co podają Rosjanie w swoich mediach w drugą stronę, ale poczytaj, przetłumacz:

http://profile.ru/economy/budem-tormozit-nazvany-glavnye-riski-dlya-rossijskoj-ekonomiki-v-2026-godu-1808237/

http://www.tks.ru/reviews/2026/03/23/0005/ekonomistyi-predupredili-o-vyisokoj-veroyatnosti-retsessii-v-rossii-do-2027-goda/

Natomiast chyba oczywiste jest, że państwo prowadzące wojnę i zmuszone do wysiłku produkcji i zastępowania utraconego sprzętu MUSI ponosić straty w gospodarce cywilnej.

Sprawa Chin... No tak, bo skoro EU ma więcej częsci importowanych, to znaczy, że Rosja wcale się nie uzależnia ... Bądzmy poważni. Mówię też o eksporcie surowców Rosji.

Ukraina nie ma bardzo dobrej technologi dronowej ...no dobrze, jak tak uważasz, to Twoja sprawa.
@PostironicznyPowerUser, jeszcze do tego świadczenia zdrowotne, emeryturki, 800 plus...

To są wszystko koszty, których typowy Kowalski uważa, że nie ma. Przecież nikt o tym nie mówi.

@CosTamCosTam mam nadzieję, że bierze to pod uwagę
@CosTamCosTam,
oczywiste jest, że państwo prowadzące wojnę i zmuszone do wysiłku produkcji i zastępowania utraconego sprzętu MUSI ponosić straty w gospodarce cywilnej


Państwa objęte kolejną odsłoną żydowskiego marksizmu, jak EU, to też przejmowania połowy a na zachodzie ponad połowy wypracowanego przez każdego pracownika dochodu na potrzeby szmat marksistowskich wystawionych na stolce w masońskiej strukturze mafijnej sprawowania władzy.

Co z tego, że EU nie toczy wojny, jeśli szmaty masońskie ze stolców wydają setki miliardów euro na sprowadzanie i utrzymanie kolejnych pokoleń ciapaków i murzynów. To jest gorsze niż wojna, bo masoni w pewnym momencie tym kolorowym nierobom dadzą broń do ręki i nakierują na buntujących się białasów.

Sprawa Chin... No tak, bo skoro EU ma więcej częsci importowanych, to znaczy, że Rosja wcale się nie uzależnia ... Bądzmy poważni


Tak samo jak EU i USA ma coraz więcej częsci importowanych z Chin.

Ukraina nie ma bardzo dobrej technologi dronowej ...no dobrze, jak tak uważasz


Technologia dronowa to jest elektronika, dopracowane AI, które może kiedyś przejmie sterowanie autonomicznymi dronami (te rewelacje Ukrów, że to już mają to brednie). Technologia dronowa to bardzo rozbudowana branża IT, która dopracowuje powyższe tematy, jak kiedyś dopracowywano Windowsa, Linuksa, bazy danych SQL-owe. Tego Ukraina nie ma. Drony Ukrainy to import z Chin. Rodzima produkcja, to naśladowanie Chin, Iranu, jakieś początki technologii wstecznej. Nie ma szans, by tam się rozwinęło "zagłębie krzemowe". Choćby dlatego, że dopracowywanie technologii IT, elektroniki, to jest zupełnie zaprzeczenie szamba nadzoru marksistowsko-banderowskiego jakie obowiązuje na Upadlinie. W takim szambie korupcji i wskazywania, kogo można obwinić i sprzątnąć, nie ma szansy na sprawną, kapitalistyczną gospodarkę z wielowiekową etyką pracy, jaka charakteryzowała każde państwo wybijające się jako potęga gospodarcza. Etyka pracy to totalne zaprzeczenie kultury korupcji, oszustwa, krętactwa, złodziejstwa, czyli totalne zaprzeczenie wizji obecnej Ukrainy.
@Dps, ogólnie wszystkie korzyści w gruncie rzeczy są iluzoryczne, a ogromne koszty są bardzo namacalne, ale celowo zatajane żeby nam dalej wciskać, że się to nam opłaca.

ja przykładowo nie rozumiem dlaczego na glovo ma koniecznie jeździć murzyn/Ukrainiec/ciapaty, a nie nastolatek, który chce sobie zarobić. my wcale nie potrzebujemy rąk do pracy tylko sami sobie tworzymy sztuczne problemy i łatamy je tak głupio, że gorzej się nie da. już pomijam fakt, że Polacy nadal jeżdżą do pracy fizycznej zagranicę bo rząd celowo obcina im tu zarobki.
@Dps, 1 Masz rację co do Białorusi, że istnieje takie ryzyko. Natomiast warto zauważyć także, że Ukraina nie ma tam frontu, więc nie do końca jest to słuszny argument, chodz jest.

2. To prawda, że dużo osób zapomniało o krzywdach po 80 latach, natomiast zobacz, że sentyment antyniemiecki jest rozgrywany do dzisiaj w polityce.

5. Niemcy przebierają nóżkami, żeby robić te interesy. Natomiast na razie nie za bardzo mają jak. Wojna zepsuła im plan uzależnienia energetycznego państw ościennych W EU, w tym Polski. Zobacz, przed wojną gaz był zieloną energią, a oni mieli NS i NS2. Sporo relacji zostało przerwanych. Tak jawnie już zaawansowanych maszyn przemysłowych nie mogą wysyłać do Rosji, która te maszyny potrzebują.To, że robią to i śledztwa dziennikarskie niedawno to udowodniły, zgadza się. Natomiast nie jest to w tak dużej skali w jakiej było.

8. Nie no, ok. Masz rację. Tylko to, że nieplanujemy odpowiednich zakupów do nowoczesnego pola bitwy, to wina naszych umiłowanych przywódców, a nie braku wiedzy i możliwości pozyskiwania tej wiedzy.

Ok, fakt, że ponosimy wysiłek i tracimy pieniądze na pomoc Ukrainie. Zupełnie tego nie staram się zakopać. To, że wydajemy na zbrojenia, to moim zdaniem akurat dobrze.Przed konfliktem w Ukrainie uważałem, że powinniśmy mieć pożądną armię, bo to też powoduje otwarcie niektórych rynków dla naszych firm. Problemem jest, że głównie to zagraniczny sprzęt bez transferu technologi. Tu bym widział olbrzymi problem, jak bym szukał problemów.

Stawiasz dobre argumenty, ale należy zastanowić się też czy gdyby padła cała Ukraina w ciągu powiedzmy 3 miesięcy, to byli byśmy w lepszej sytuacji. Bo Rosja była by w duuuuużo lepszej sytuacji i była by niesamowicie ośmielona bezczynnością innych. Czy nie było by to zaproszenie do dalszych działań ? Czeczenia -> Gruzja -> Ukraina ...Co następne ?

Gospodarczo mówisz, że jesteśmy w czarnej dupie. Nie wydaje mi się to do końca słusznym argumentem w mojej ocenie. Koszty społeczne poniesiemy, koszty finansowe na działalność Ukrainy też ponosimy, więc tak, jest to obciążenie. Sama produkcja przemysłowa nie wygląda źle, raczej dobrze, mimo rosnących cen energii.

Moim zdaniem mogliśmy uzyskać znacznie więcej, ale o nic się nie starały nasze rządy. Mogliśmy uzyskać technologie militarne, mogliśmy wymusać przenoszenie fabryk do nas i wiele więcej, bo bez naszego terytorium prawie niemożliwe jest racjonalne zaopatrzanie Urainy w sprzęt.

Natomiast ok, jestem w stanie zrozumieć, że operacja w czyjejś opnii jest nieopłacalna. A rozmawiać na argumenty zawsze warto.
@Dps, Ale chwila, bo to słaby argument. Czy ja gdzieś napisałem, że to jest warunek konieczny, żeby zapewniać cały pakiet socjalu uchodzcom ? Nie wiem czemu to do mnie kierujesz .... Musieliśmy to robić, żeby Ukraina nie padła ?



@PostironicznyPowerUser, jeszcze do tego świadczenia zdrowotne, emeryturki, 800 plus...

To są wszystko koszty, których typowy Kowalski uważa, że nie ma. Przecież nikt o tym nie mówi.

@CosTamCosTam mam nadzieję, że bierze to pod uwagę



-----------------

Dla jasności, gdyby kierować się tym, czym napisałem na początku, robili byśmy minimum tego co musimy, żeby Ukraina nie upadła. Bo odpowiedz na - Czy nam się to opłaca ? - nie jest proste tak. Tylko według mojego toku rozumowania, do jakiego stopnia pomoc nam się opłaca. Moim zdaniem minimalna pomoc umożliwiająca kontynuację wojny. I obłożona wieloma warunkami.
@DarrDarek, Jak tak uważasz, to zdrowie Twoje. Dzisiaj wyczerpałem limit prób przekonania kogokolwiek do czegokolwiek.
@CosTamCosTam, co do 2.

To do Niemiec zniknął nawet szybciej niż 45 lat. A do Ukrów co to do większości społeczeństwa też. To jest chyba tak, że jakiś procent z reguły pamięta, a większość nie pamięta, nawet szybciej niż te 45 lat. Po prostu mają to w dupie, albo mają to w dupie bo media o tym nie trąbią.

to tylko uzupełniając

A co do tego mitu, że Rosja byłaby onieśmielona i zaraz by zaatakowała to to jest niestety kopiowanie treści z telewizji. Ja z tą Gruzją do końca nie wiem, ale to chyba nie jest takie oczywiste. Z tego co pamiętam, tam przez chwilę proponowali Gruzji wciągnięcie w struktury natowskie. Więc jesli postrzegasz dany kraj z góry jako agresora bez szerokiej perspektywy to można dojść do błędnych wniosków. Bo to jednak NATO się rozszerzało to znów nie jest już takie jasne. Oczywiście nie oceniam czy nam się polityka rozszerzania opłaca czy nie. Piszę tylko o tym, że perspektywa najpierw Gruzja potem Ukraina potem X bazuje na błędnych przesłankach, ale nie oznacza, że to się nie wydarzy. To jest po prostu bardzo emocjonalne.

Jak napiszę, że jutro będzie padał deszcz bo zabiłem pająka to nie wyklucza, że deszczu nie będzie.

Jeśli założymy, że Rosja wraz z relatywnym wzrostem siły będzie starała się oddziałować na poliytkę ościennych państw to to już brzmi całkiem normalnie. I tutaj możemy się zgodzić. Ale nie postrzegam tego zagrożenia jako pewną historyczną prawdę "Gruzja,Ukraina,Estonia a potem Polska". Postrzegam jako standardowy proces gdzie państwa uczestniczą w rywalizacji o wpływy.

Przykład - te samo zagrożenie się pojawi w momencie jakby Stany by się wycofały z Europy, ze strony Niemiec. Natomiast nikt nie mówi dziś "najpierw Czechy, potem Polska". Nikt tego nie tłucze w infosferze. Bo nikt nie wygenerował na to emocji.

Inny przykład - jak tylko Polska się poczuła trochę mocniejsza to co robiła? Ano prowadziła politykę wschodnią względem Białorusi. Polska stara się już od wielu lat wpływać na poliytkę Białorusi. Z odwrotnym efektem. Hmm czy Polska jest już Rosją? Tak ciutek ciutek. Ja nie chce tutaj bluźnić, chce wskazać, że poziom rozpychania się na mapie uzależniony jest od poczucia elit w danym kraju odnośnie swojej siły.

Ale mało tego, obecna polityka Polski wygląda tak jakbyśmy byli w trakcie wojny z Rosją. Więc oni tworzą samospełniającą się przepowiednię. To chyba szerzej opisywane jako dylemat bezpieczeństwa.

Jak wyciągniesz z równania emocje co do Rosji, to może wtedy będzie prawdziwiej, a czy mniej lub bardziej opłacalnie z wojną z Ukrainą... sam nie jestem na 100% pewien. Jak ktoś jest to gratuluje.

I jeszcze posłowie - w zasadzie piszę o Rosji jak o normalnym państwie uczestniczącym w polityce i to już od razu powoduje, że czuje się jakbym ją wspierał. Czyli mi się te emocje chyba też udzielają.
@Dps,

A co do tego mitu, że Rosja byłaby onieśmielona i zaraz by zaatakowała to to jest niestety kopiowanie treści z telewizji. Ja z tą Gruzją do końca nie wiem, ale to chyba nie jest takie oczywiste. Z tego co pamiętam, tam przez chwilę proponowali Gruzji wciągnięcie w struktury natowskie. Więc jesli postrzegasz dany kraj z góry jako agresora bez szerokiej perspektywy to można dojść do błędnych wniosków. Bo to jednak NATO się rozszerzało to znów nie jest już takie jasne. Oczywiście nie oceniam czy nam się polityka rozszerzania opłaca czy nie. Piszę tylko o tym, że perspektywa najpierw Gruzja potem Ukraina potem X bazuje na błędnych przesłankach, ale nie oznacza, że to się nie wydarzy. To jest po prostu bardzo emocjonalne.


To prawda, był jeszcze jeden powód- planowany rurociąg do Polski z Baku - idący przez Gruzję ... Wszystko się zgadza. Tylko patrząc na to jeszcze z innej perspektywy - można tą kolejnośc uznać jako przywracanie ziem ZSRR Rosji. W głowie przywódcom Rosji nie siedzimy, więc niestety nie ustalimy co było celem rzeczywistym.

Inny przykład - jak tylko Polska się poczuła trochę mocniejsza to co robiła? Ano prowadziła politykę wschodnią względem Białorusi. Polska stara się już od wielu lat wpływać na poliytkę Białorusi. Z odwrotnym efektem. Hmm czy Polska jest już Rosją? Tak ciutek ciutek. Ja nie chce tutaj bluźnić, chce wskazać, że poziom rozpychania się na mapie uzależniony jest od poczucia elit w danym kraju odnośnie swojej siły.


W 100% się co do mechaniki działania zgadzam. Jest to uniwersalna zasda i każde normalne państwo tak działa. Fakt, nie lubię Rosji, ale to nie z tego powodu obawiam się przyszłości wiązanej z nimi. Dla mnie problemem jest przedstawiona mechanika i jak w historii zawsze to działało. Zarówno Rosja jak i Polska jest wiecznie zainteresowana równiną wschodnioeuropejską. Nietsety wcześniej czy później prowadzi to do konfliktu.

Mówiąc o Niemcach, to nazwij mnie paranoikiem, ale właśnie rpzez tą mechanikę, ja osobiście obawiam się kontaktów Niemiec z Rosjanami. Tak, Niemcy też uważam za zagrożenie, mimo, że w tej chwili jest to niemożliwe. Prawda jest taka, że każde silne państwo, które jest w okolicy Twojego państwa jest zagrożeniem. Tak, Ukraina też ma potencjał być silniejszym państwem niż Polska. Ma zasoby, miała większą ludność, choć chyba dalej ma. Ale to właśnie dlatego dobrze by było, żeby wojna trwała jak najdłużej. Tylko jak wspomniałeś wcześniej, słusznie, wydaliśmy na nią więcej niż musieliśmy.

--------------------

Tak dla pełnej jasności, ja nie popieram metody jaką przyjęła poprzednia władza i obecna. Czyli bezrefleksyjne dawanie, bez oczekiwań, bez planu i liczenie na wdzięczność. Takie podejście jest najwyższym stopniem zidiocenia, de facto to zdrada interesu narodowego. Ja to krytykuje.
@CosTamCosTam, czyli może jakbyśmy rzeczywiście coś ugrali, więcej osób byłoby w stanie się z Tobą zgodzić
@Macer, nie, to po prostu realizowanie polskiego interesu.
@Socjaldemokrata, amerykańskiego tak, polskiego zupelnie nie.
@Macer, pozwól Polakom samym to ocenić
@Socjaldemokrata, a co będzie referendum?
@waldy33, były wybory i będą wybory
@Socjaldemokrata, i znowu nakłamią a ciemny lud kupi?
@waldy33, tak, Braun znowu na kłamie i ktoś to pewnie kupi.
@Socjaldemokrata, Akurat Braun nie rządzi i nie ma powodów do kłamstw. A patologiczny kłamca znów po raz kolejny powie: "naprawdę uwierzcie mi". A następny nawet na marsz Narodowy pomaszeruje w pierwszym szeregu jak będzie trzeba i będzie ultra katolikiem i prawicowcem dla kilku głosów przez 3 dni. "naprawdę uwierzcie mi" - takie słowa tylko u człowieka który ciągle kłamie i chce oszukać ponownie. Niestety żydokomuna wraz z niemcami (tak tymi samymi którzy finansowali partię kłamców) wybili elity a zostawili przy życiu sługusów takich ja ty Pawełku i i innych debili którzy ponownie uwierzą w 200 konkretów w 200 dni.

Tu jest tragedia narodów słowiańskich, że dają się omamić jakimś malarzom, elektrykom czy komikom i nie zdają sobie sprawy, że to słupy na których ci co pociągają za sznurki i sterują z tylnego fotela mają masę kwitów. A co do Brauna to widać jak się boicie, że ludzie przejrzą wreszcie na oczy i trzeba będzie spierdalać do państwa położonego w palestynie lub do berlina by nie zawisnąć na latarni.