Rząd narzuca przedsiębiorcom zmiany w ogłoszeniach o pracę, a sam ich nie przestrzega.nczas.info

Administracja państwowa masowo ignoruje własne przepisy o jawności wynagrodzeń i tzw. neutralności płciowej – te same, którymi obciążyła polskich pracodawców pod groźbą kar finansowych.

Od 24 grudnia 2025 roku w Polsce obowiązuje nowelizacja Kodeksu pracy wprowadzająca obowiązek podawania wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę oraz stosowania tzw. neutralności płciowej.

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy RMF FM, administracja rządowa sama nie stosuje się do nowych regulacji, które nałożyła na polskich pracodawców. Prześwietlono państwową stronę nabory.kprm.gov.pl, gdzie publikowane są ogłoszenia o pracę w administracji centralnej.

Spośród 256 aktualnych ofert zatrudnienia aż 200 nie uwzględnia wymaganej tzw. neutralności płciowej, a w połowie przypadków brakuje informacji o wysokości wynagrodzenia. Oznacza to, że około 78 procent ogłoszeń państwowych łamie zasady dotyczące języka, a 50 procent ignoruje obowiązek jawności płac.

Zgodnie z nowymi regulacjami, każde ogłoszenie o pracę musi zawierać informację o proponowanym wynagrodzeniu lub jego widełkach, a także być sformułowane w sposób tzw. neutralny płciowo – nazwy stanowisk i treść ogłoszenia nie mogą sugerować preferowanej płci kandydata. Zamiast określeń takich jak „sekretarka” czy „magazynier” powinny pojawiać się zwroty „osoba do sekretariatu” lub „pracownik magazynu”

http://nczas.info/2025/12/31/rzad-ignoruje-wlasne-ideologiczne-przepisy-panstwowa-hipokryzja-w-pigulce/

#lewactwo #polityka

14

„Mój tyłek też Pan komentował” i „więdnąca wiedźma”, czyli dalszy ciąg wymiany uprzejmości pomiędzy Leszkiem Millerem a Anną Marią Żukowskąx.com

Zdjęcie

Najbardziej żywiołowe są spory pomiędzy dawnymi sojusznikami. Wymiana epitetów pomiędzy Anną Marią Żukowską z Lewicy i byłym premierem z SLD Leszkiem Millerem jest tego najlepszym dowodem.

Wszystko zaczęło się 29 grudnia, kiedy Leszek Miller wspomniał zmarłą Brigitte Bardot.

„Brigitte Bardot: «Nigdy nie byłam ofiarą molestowania seksualnego. Uważałam, że miło jest słyszeć, że jestem piękna albo że mam ładny tyłek»” – taki wpis zamieścił Leszek Miller, dodając zdjęcie francuskiej gwiazdy.

Te słowa jakoś szczególnie dotknęły Annę Marię Żukowską, gdyż nie szczędziła byłemu premierowi epitetów.

„I chętnie byś ją klepnął znienacka w tyłek i powiedział «hehe», obleśny dziadu” – napisała Żukowska pod słowami Millera.

Leszek Miller postanowił po dwóch dniach odpowiedzieć gwieździe lewicy.

„Starałem się nie reagować na rozmaite zaczepki Anny Marii Żukowskiej. Zgniły zapach, który rozsiewa wokół siebie skutecznie mnie od tego odstręczał. Jednak pod koniec roku pani Żukowska zaszczyciła mnie uwagą, na którą postanowiłem odpowiedzieć. Gwiazda Nowej Lewicy zwróciła się do mnie per „obleśny dziadu”. Uczyniła to w kontekście zamieszczonego przeze mnie cytatu z Brigitte Bardot, w którym ta fascynująca artystka wyznała, że „nie była ofiarą molestowania seksualnego” i że „miło jej słyszeć, że jest piękna albo że ma ładny tyłek”.

Po spojrzeniu w lustro panią Żukowską musiały nawiedzić okropne myśli, skoro gwałcąc lewicowe zasady, nie tylko wytknęła mi mój podeszły wiek, ale jeszcze opatrzyła go przymiotnikiem „obleśny”. Mam nadzieję, że moi czytelnicy wybaczą, iż zajmuję ich głowy przykrymi odruchami więdnącej wiedźmy, ale przecież czynię to rzadko i z obrzydzeniem.

A poza tym Szczęśliwego Nowego Roku!” – napisał Miller na portalu X.

Oczywiście błyskawicznie odpowiedziała na ten wpis sama zainteresowana Anna Maria Żukowska.

„Mój tyłek też Pan komentował, co wiem od jednej z koleżanek zasiadających wtedy z Panem w prezydium. Stąd wiem, że jest Pan obleśnym, seksistowskim dziadem. I nie jestem jedyną kobietą z SLD która to wie z własnych doświadczeń. Pańskie seksistowskie teksty są legendarne. To przez Pana SLD miało przez lata wizerunek seksistowski i odstręczający kobiety” – napisała Żukowska podpisując się jako „Stara Wiedźma”.

http://x.com/LeszekMiller/status/2006363073305612738

http://nczas.info/2025/12/31/moj-tylek-tez-pan-komentowal-i-wiednaca-wiedzma-czyli-dalszy-ciag-wymiany-uprzejmosci-pomiedzy-leszkiem-millerem-a-anna-maria-zukowska/

#spierdolenie #lewactwo

12

Dla informacji lewaków powinna być informacja, że Wigilia w tym roku przypada na 24.12

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=uzmZMP49OK0

#lewactwo

11

Z cyklu "Mądrości lewicy":

Zdjęcie

W rozmowie w Radiu Rebeliant, prof. Magdalena Środa wypowiedziała się na temat związków partnerskich. – Taka była sytuacja we Francji, że gdy wprowadzono ustawę o związkach partnerskich, to głównie heteroseksualiście wchodzili w te związki. Homoseksualiści nadal domagali się małżeństwa. Nie rozumiem czegoś innego, tej zmasowanej nienawiści wobec osób o innej orientacji seksualnej. Nie jestem w stanie tego pojąć. Mnie przeszkadzają ludzie, którzy szczują, którzy nienawidzą, są wstrętni, kłamią, których mnóstwo w polityce. Kwestie seksualne mi zupełnie nie przeszkadzają – podkreślała.

– Homoseksualizm to nie jest tylko to, z kim się sypia. To kwestia tożsamości, inności. Dlaczego ta inność ma być nieakceptowana, skoro akceptowana jest inność katolików. (...) Nie widzę powodu, żeby homoseksualiści nie adoptowali dzieci. Nie znam pary homoseksualnej, w której byłaby przemoc wobec dzieci, a znam mnóstwo heteroseksualnych par, uświęconych sakramentem, które stosują przemoc wobec dzieci – przekonywała feministka.

Środa stwierdziła, że "bardzo wiele rodzin w Polsce jest homoseksualnych w tym sensie, że samotna kobieta wychowująca dziecko i żyjąca ze swoją matką, no to jest klasyczny przykład homoseksualnej rodziny". – Na to jakoś dajemy zgodę. Dlaczego dwóch kochających się mężczyzn, żyjących ze sobą od wielu lat, nie ma mieć związku partnerskiego, małżeństwa i prawa do adopcji dzieci? – pytała.

Wypowiedziała się też na temat lekcji religii, które jej zdaniem powinny całkowicie zostać usunięte ze szkół. – Donald Tusk ma silną wolę polityczną i potrafi przeprowadzić wiele spraw, natomiast nie w kwestii Kościoła. Nie będzie zadzierał z Kościołem, kiedy musi utrzymać koalicję. Boli mnie brak tej świadomości, że w lekcje religii to zmarnowane godziny – ocenił Magdalena Środa.

http://dorzeczy.pl/opinie/819743/dziwne-rozwazania-srody-kobieta-z-dzieckiem-zyjaca-z-matka-to-rodzina-homoseksualna.html

http://www.facebook.com/reel/1892069998412099

#magdalenasroda #lewactwo #lewica #homoseksualizm #psychiatria

16

Podziękujmy naszym rządzącym za wykończenie kolejnej branży, w której wciąż jeszcze jesteśmy jednym z liderów. Co będzie następne? Zakaz myślistwa, wędkarstwa, mleczarstwa, trzymania psów w mieszkaniach, likwidacja ogrodów zoologicznych, akwarystyki?

Zdjęcie

#popis #lewactwo #bambinizm #korupcja #futrzartstwo

15

Skandal w Berlinie. Drag queen i pedofilia. Przez dwa lata media to ukrywałynczas.info

Zdjęcie

Wielu z tych, którzy od lat krytykowali występy drag queen przed dziećmi, może dzisiaj powiedzieć, że mieli racje i że jest coś per se podejrzanego w dorosłym mężczyźnie, który wybiera wulgarny występ, by docierać do kilkulatków. Szczególnie usprawiedliwieni mogą czuć się ci, którzy od lat protestowali przeciwko takim przedstawieniom w Niemczech.

Za Odrą bowiem policja prowadzi śledztwo przeciwko Mario Olszinskiemu, 46-letniemu artyście drag znanemu jako Jurassica Parka. Performer oskarżony jest o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. O pedofilskim zachowaniu oskarżonego niektórzy wiedzieli natomiast już parę lat temu. Wiedzieli, choć nie powiedzieli.

Pewnie każdy, kto w Berlinie lubi dyskoteki i techno, słyszał o takiej postaci jak Jurassica Parka. Ostatecznie jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci niemieckiej sceny klubowej. Olszinski od 2012 roku prowadził w kultowym klubie SchwuZ (najstarszym queerowym lokalu w Niemczech, założonym w 1977 roku) cykliczną imprezę „Popkicker”, a od ponad dekady moderował talk-show w jednym z teatrów na Kreuzbergu.

Dodatkowo Olszinski to słynny aktywista LGBT i autor kolumny w magazynie „Siegessäule”, odpowiedniku polskiej „Repliki”, jednak z wiele większym nakładem i zasięgiem. Poza tym artysta jest producentem i twórcą kontentu online (np. na YouTube), gdzie serwuje satyryczne komentarze do wydarzeń z popkultury. W 2014 roku Olszinski został też wybrany Miss Christopher Street Day (czyli niemieckiej Parady Równości), kiedy to prowadził przemarsz razem z Klausem Wowereitem, ówczesnym burmistrzem Berlina. Popularność Olszinskiego tylko rosła w ostatnich latach, aż w 2023 roku drag queen objął rolę „ambasadorki” kampanii turystycznej „Queer Berlin”. Olszinski – jako Jurassica Parka – pojawiał się w telewizji (m.in. w ARD i ZDF), na festiwalach i w spotach ministerstwa rodziny. Teraz pewnie już w otoczeniu najwyższych rangą polityków już się nie pojawi.

Przypadek czy zmowa milczenia

W ostatnich tygodniach Niemcy dowiedziały się o mrocznej stronie artysty: o tym, iż mężczyzna od lat rozpowszechniał w Internecie dziecięcą pornografię. Pierwszy raz potwierdzono to zaś 26 października 2023 roku, kiedy to sąd w Tiergarten w Berlinie uznał Olszinskiego za winnego „rozpowszechniania, nabywania i posiadania pism pornograficznych z udziałem dzieci” (paragraf 184b niemieckiego kodeksu karnego). Do czynu doszło 24 listopada 2021 r. – artysta udostępnił wtedy w Internecie pliki zawierające zakazany materiał. Sąd nałożył zaś na niego grzywnę w wysokości 11 200 euro (160 stawek dziennych po 70 euro), a wyrok złagodzono ze względu na przyznanie się do winy, wyrażenie żalu i podjęcie terapii. Informacja o skazaniu nie została upubliczniona przez media ani organizatorów wydarzeń, w których Olszinski brał udział.

Dlaczego natomiast już wtedy informacja o ciągotach pedofilskich Parki nie przedostała się do opinii publicznej? Wyrok sądu rejonowego był prawomocny i jawny, dostępny w aktach pod sygnaturą 285 Ds 156/23 dla każdego, kto złożyłby wniosek o wgląd do niego. Mimo to przez pełne dwa lata informacja nie trafiła do mediów ani do opinii publicznej, pozostając sekretem.

Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami i nie miała konkretnej, zidentyfikowanej ofiary – chodziło bowiem o pliki wykryte w Internecie przez amerykańskie NCMEC, które przekazało trop policji, ale nie prasie. Nie było więc rodziny ani pokrzywdzonego, który domagałby się rozgłosu. Możliwe więc, że wszyscy zwyczajnie „przegapili” ten proces, nikt nie zainteresował się wyrokiem i Parka – postać w Berlinie znana – przez nikogo nie została w sądzie rozpoznana. Nie da się tego rzecz jasna wykluczyć.

Możliwe jednak, że w queerowym środowisku Berlina panowała zmowa milczenia: plotki o Parce krążyły więc podobno w klubach, w których występował artysta, ale nikt nie chciał rzekomo donosić na „jednego ze swoich”, zwłaszcza w obawie przed wykorzystaniem sprawy przez prawicę.

Nie dowiemy się więc raczej, czy wyrok zniknął w biurokratycznej szufladzie systemu, czy najbliższe drag queenowi otoczenie wiedziało, ale nie powiedziało. Obecnie, w 2025 gra to już mniejszą rolę, ponieważ po ponownym doniesienie NCMEC w lipcu 2025 roku, media i tak się o wszystkim dowiedziały. Olszinski wszak nie potrafił się powstrzymać i znowu zaczął prawdopodobnie rozprowadzać w Internecie dziecięcą pornografię.

Na nowo

Minionego lata berlińska policja przeszukała więc mieszkanie artysty w Schönebergu na podstawie doniesienia NCMEC. Zabezpieczono nośniki danych. Prokuratura potwierdziła natomiast wszczęcie postępowania przygotowawczego, nie ujawniając szczegółów. Olszinski w nagraniu opublikowanym 23 października na Instagramie poinformował zaś o „załamaniu nerwowym latem 2025 r.”, problemach z alkoholem i zawieszeniu aktywności artystycznej. „Nie mogę komentować szczegółów ze względu na trwające śledztwo” – oświadczył drag queen.

Tym razem też wiadomość o podejrzeniach wobec performera przedostała się błyskawicznie do mediów, alarmujących o kolejnej sprawie sądowej, która czeka na Olszinskiego. Reakcja otoczenia oskarżonego była też odpowiednio surowa.

Margot Schlönzke, wieloletnia współpracowniczka Olszinskiego, nagrywająca z nim od lat podcast, zakończyła współpracę „raz i na zawsze”, deklarując „przerażenie i obrzydzenie” wobec możliwości, iż przez lata tworzyła kontent razem z pedofilem. Podcast został zaś usunięty z platform streamingowych tak, by pozostał po tej współpracy jak najmniejszy ślad.

Teatr BKA, gdzie Olszinski regularnie brylował na scenie, odwołał wszystkie zaplanowane występy artysty. Klub SchwuZ zakończył cykl imprez „Popkicker”. HateAid – organizacja walcząca z „mową nienawiści w Internecie”, wcześniej polecana przez Olszinskiego, wydała natomiast oświadczenie, w którym wykluczała „jakiekolwiek kontakty z osobami związanymi z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie dzieci”.

W nieprzyjemnej sytuacji znalazły się również miejsca, które nie współpracowały regularnie z drag queenem, ale które w przeszłości wspierały performera, wydając na niego ogromne sumy. Na przykład dzielnica Steglitz-Zehlendorf, która w 2024 r. przeznaczyła 40 tys. euro na festiwal „Queens & Flowers” w Ogrodzie Botanicznym z udziałem Olszinskiego, oświadczyła, że nie była świadoma wyroku z 2023. Niektórzy z pewnością więc nie mieli pojęcia, że Parka miał podobne problemy już parę lat temu i pierwszy wyrok w jego sprawie rzeczywiście udało się zataić przed opinią publiczną. Steglitz-Zehlendorf, jedna z najbardziej eleganckich dzielnic Berlina, gdzie lokale i wydarzenia LGBT praktycznie nie istnieją, nie ryzykowałaby blamażu, gdyby informacje o pierwszym wyroku były szerzej znane.

Reakcja tęczowego środowiska, w którym jako Jurassica Parka działał Olszinski, jest mieszana. Tęczowe media, takie jak magazyn „Siegessäule”, odcinają się od Parki, ale starają się ratować sytuację, wzywając do powściągliwości: „Nie wolno generalizować – drag to forma sztuki” – podkreśla więc magazyn, mając pewnie nadzieję, że historia Olszinskiego nie dołoży się w zbiorowej pamięci do już istniejącego, negatywnego wyobrażenia o drag queenach, które z jakiegoś powodu koniecznie chcą mieć dostęp do dzieci. Inne publikacje oznajmiają natomiast jasno, że ich wsparcie dla Olszinskiego skończyło się na zawsze.

Kłamca, kłamca

Najbardziej odrażające wydają się zaś pewnie wcześniejsze wypowiedzi drag queena, który dawniej był już pytany o bezpieczeństwo dzieci, gdy w pobliżu znajduje się on lub inni, jemu podobni działacze. W sierpniu 2023 roku bowiem Jurassica Parka pojawił się w programie Jana Böhmermanna, znanego lewicowego komika. Wtedy to twierdził, iż oskarżenia, że drag queen seksualizują dzieci podczas queerowych występach w bibliotekach, są nieprawdziwe. Parka podkreślała też, jej środowisko nie ma żadnych złych intencji wobec najmłodszych.

W innej natomiast rozmowie u tego samego komika, Parka powiedział natomiast: „queen nie czytają dzieciom książek, bo uważają dzieci za seksowne, a chcą tylko poczytać im bajki”. „Za kilka tygodni też będę czytać dzieciom w bibliotece. Ciekawe, jak to będzie” – usłyszeli wtedy widzowie i prowadzący.

Program wyemitowany został na dwa miesiące przed prawomocnym wyrokiem skazującym Olszinskiego za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.

http://nczas.info/2025/11/17/skandal-w-berlinie-drag-queen-i-pedofilia-przez-dwa-lata-media-to-ukrywaly/

#lewactwo #lgbt #pedofil #pedofile #pedofilia #zboczency #dzieci

15

Braun zostanie aresztowany?! Terlikowski dociskał Korneluka. „W Jedwabnem ludzie mają powody do obaw” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=gmIVdi3JAX4&t=1545s

Zdjęcie

Tomasz Terlikowski w rozmowie z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem pytał o aresztowanie Grzegorza Brauna. Właściwie ciężko powiedzieć, że pytał, bo raczej wyrażał ewidentną nadzieję na to i zachęcał do takich działań prokuratora krajowego. Co zabawne, sam przyznał, że „nie jest defraudacja na 140 mln zł”, jednak sprawa gaśnicy w Sejmie – przez Terlikowskiego określona jako „czyn antysemicki” – oraz „sytuacja w szpitalu w Oleśnicy”, czyli interwencja ws. mordowania nienarodzonych dzieci mają „rodzić niepokój pewnych środowisk”.

Tomasz Terlikowski pytał, czy też może bardziej podpuszczał prokuratora krajowego Dariusza Korneluka do aresztowania polskiego posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna. Korneluk wyjaśnił, że gdy „przyjdzie stosowna dokumentacja z PE”, wówczas dopiero Braun „zostanie wezwany przez prokuraturę okręgową we Wrocławiu i zostaną mu przedstawione zarzuty”.

– Zarzuty, a potem wniosek aresztowy? – dopytywał Terlikowski.

– Na pewno będzie analizowana. Ale tutaj mamy taki sam przykład. Żeby zastosować środek zapobiegawczy w stosunku do europarlamentarzysty, trzeba wystąpić z wnioskiem o… – wyjaśniał prokurator krajowy, na co wtrącił się znowu Terlikowski.

– Czyli będzie wniosek? – zapytał pracownik RMF FM.

– Nie. Nie mówię, że będzie, ale nie mówię też, że nie będzie. Taka teoretyczna możliwość istnieje, ale to prokurator prowadzący sprawę będzie decydował – podkreślił Korneluk.

Taka odpowiedź była jednak niewystarczająca dla Terlikowskiego. Jego zdaniem bowiem Grzegorz Braun „to jest osoba, w przypadku której chyba inna przesłanka do ewentualnego aresztowania” występuje.

– Możliwość ponownego popełnienia przestępstwa – przekonywał Terlikowski.

– Czy zachodzi to będzie oceniał prokurator prowadzący postępowanie – stwierdził prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

– Ja oczywiście rozumiem. Ale pytam się pana. Bo wydaje się, że widzimy panie prokuratorze, że te czynności się powtarzają. A nawet momentami eskalują – kontynuował Terlikowski.

– Tak, ale nie zapominajmy też o rodzaju przestępstw, o innej przesłance, ogólnej. Ale także o przesłankach pozostałych szczególnych. Tylko i wyłącznie przesłanka, możliwości popełnienia przestępstw, które nie są zagrożone przez polski Kodeks karny jakimiś karami bardzo surowymi, to też powinno podlegać ocenie. I prokurator to robi. Jeśli będą przesłanki do wystosowania wniosku o tymczasowe aresztowanie w stosunku do pana… – tłumaczył znowu Korneluk, na co próbował przerywać mu Terlikowski.

– Zapewniam pana redaktora i państwa, że prokurator wystąpi ze stosownym wnioskiem do Parlamentu Europejskiego – dokończył Korneluk.

To wciąż nie zadowalało Terlikowskiego.

– Mamy ileś takich spraw, które się już toczą, mamy sprawę gaśnicy w Sejmie, czyli czynów antysemickich, łamiących te zasady. Mamy sytuację w szpitalu w Oleśnicy, bardzo skomplikowaną. Ile kolejnych, […] ja oczywiście rozumiem, że to może nie jest defraudacja na 140 mln zł, ale jednak w pewnych środowiskach rodzi to niepokój. Tzn. jeżeli pan europoseł pojawia się w Jedwabnem, no to ludzie, którzy uczestniczą w modlitwie mają powody do obaw – wmawiał prowadzący program.

– Doskonale to rozumiem, zgadzam się z panem. Natomiast dzisiaj to, czy ma być stosowany wniosek o areszt czy jakikolwiek inny środek zapobiegawczy, nie decyduje prokurator krajowy, zapewniam pana. Decyduje o tym prokurator, który prowadzi sprawę – powtórzył Korneluk.

– Ale wyobraża sobie pan areszt zastosowany wobec Grzegorza Brauna? – zapytał Terlikowski.

– Tak, wyobrażam sobie – odpowiedział Korneluk.

http://nczas.info/2025/11/14/braun-zostanie-aresztowany-terlikowski-dociskal-korneluka-w-jedwabnem-ludzie-maja-powody-do-obaw-video/

#braun #zamordyzm #usmiechnietapolska #lewactwo #folksdojcze #antypolonizm #antychrzescijanstwo

10

Skandal w BBC. Telewizja CELOWO zmanipulowała wypowiedź Trumpa. „Lewicowa maszyna propagandowa”nczas.info

Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła doniesienia, że prawnicy prezydenta Donalda Trumpa złożyli pozew sądowy przeciwko telewizji BBC za zmanipulowanie jego wypowiedzi. Zasugerowała przy tym, że pozew będzie podtrzymany bez względu na to, czy brytyjski nadawca przeprosi prezydenta USA.

– Prawnicy prezydenta złożyli pozew przeciwko BBC. Spodziewamy się, że będzie to kontynuowane, a to, czy przeproszą, zależy od nich (BBC) – powiedziała Leavitt podczas briefingu prasowego.

Odpowiedziała w ten sposób na pytanie brytyjskiego kanału GB News o to, czy władze w Londynie wyraziły wystarczający żal z powodu zmanipulowania wypowiedzi prezydenta USA.

Prezydent USA będzie się domagał odszkodowania w wysokości 1 mld dol. bez względu na przeprosiny ze strony BBC. Leavitt stwierdziła, że choć Trumpa łączą dobre relacje z brytyjskim premierem Starmerem, to nie zgadzają się w sprawie BBC, którą prezydent USA uważa za „lewicową maszynę propagandową”.

Prawnicy prezydenta USA wystosowali list do brytyjskiego nadawcy, grożąc pozwem sądowym i żądając co najmniej 1 mld dolarów odszkodowania za opublikowanie przez BBC materiału ze zmanipulowaną wypowiedzią Trumpa. Przedstawiciele głowy państwa wyznaczyli brytyjskiemu nadawcy termin na odpowiedź do piątku (14 listopada), do godz. 22 czasu brytyjskiego (godz. 23 czasu polskiego).

Na razie do dymisji podali się dyrektor generalny BBC Tim Davie oraz szefowa BBC News Deborah Turness.

Według gazety „Telegraph”, BBC jest gotowa oficjalnie przeprosić prezydenta USA Donalda Trumpa.

Według wewnętrznego raportu stacji, jesienią 2024 r., na tydzień przed głosowaniem w wyborach prezydenckich w USA, w programie „Panorama” wyemitowany został film dokumentalny BBC zatytułowany „Trump: A Second Chance?”, który zawierał zmontowany fragment przemówienia Donalda Trumpa z 6 stycznia 2021 r. Materiał miał sprawiać wrażenie, że Trump zachęca swoich zwolenników do ataku na Kapitol.

W montażu połączono jego słowa zachęcające zwolenników do pójścia pod Kapitol z wypowiedzią z tego samego wiecu, w której zachęcał ich, by „walczyli jak diabli, bo inaczej nie będą mieć już kraju”. W rzeczywistości Trump wzywał uczestników do pójścia pod Kapitol, by „kibicować dzielnym senatorom i kongresmenom”.

http://nczas.info/2025/11/13/skandal-w-bbc-telewizja-celowo-zmanipulowala-wypowiedz-trumpa-lewicowa-maszyna-propagandowa/

#trump #bbc #manipulacja #klamcy #lewactwo

11

Do dwóch lat więzienia za zaprzeczanie bajce o masowych grobach Indian w szkołach rezydencyjnych w Kanadzie, choć nikt ich nie widziałnczas.info

Wygląda na to, że w Kanadzie Indianie zajmują rolę Żydów. Kto będzie chciał udowodnić prawdę historyczną – ten będzie karany więzieniem. Chodzi o rzekome masowe mordowanie Indian w szkołach rezydencyjnych.

Projekt ustawy C-254 przewiduje karę więzienia aż do dwóch lat dla osób, które „zaprzeczają lub bagatelizują” doniesienia o masowych grobach w szkołach rezydencyjnych dla Indian. Nazywa się to u nich „negacjonizmem”.

Wiele mediów podkreśla, że nie ma dowodów na ich istnienie. W czasie czerwonego rządu Justina Trudeau pojawiły się doniesienia o rzekomych masowych grobach w takich ośrodkach. Nakręcono wielką medialną kampanię obarczającą winą za to Kościół katolicki i katolików, co szczególnie silne było w 2021 i 2022 roku.

Wielu badaczy podjęło temat i chciało obejrzeć te groby. Okazało się, że ich nie ma. Oczywiście, tym gorzej dla badaczy i osób poszukujących prawdy. W ubiegłym roku emerytowany sędzia z Manitoby Brian Giesbrecht stwierdził, że Kanadyjczycy zostali „celowo oszukiwani przez własny rząd”.

W międzyczasie, na podstawie rządowo-medialnych komunikatów, w Kanadzie wybuchła wielka nienawiść do Kościoła i katolików. W efekcie 120 kościołów zostało spalonych, zdewastowanych lub zbezczeszczonych.

Według sondaży w Kanadzie, 2/3 Kanadyjczyków chce mieć dowód na to, że faktycznie istniały jakieś masowe i nieoznakowane groby Indian. Skoro więc „roszczeniowe” społeczeństwo chce dowodu, pojawia się postulat, by po prostu ustawowo zakazać podważania rządowych bajek.

Projekt C-254 złożyła – a jakże – parlamentarzystka Nowej Partii Demokratycznej Leah Gazan. Jej zdaniem ustawa jest potrzebna, by „położyć kres negacjonizmowi szkół rezydencyjnych”.

– Negacjonizm się rozprzestrzenia, przeinacza fakty, zaprzecza ludobójstwu i ponownie rozpala nieszczęście. To nie tylko krzywdzące, ale i niebezpieczne – przekonywała Gazan.

Projekt przewiduje karę do dwóch lat pozbawienia wolności dla osób, które „poza prywatnymi rozmowami umyślnie propagują nienawiść wobec ludności rdzennej, tolerując, negując, bagatelizując lub usprawiedliwiając system szkół rezydencyjnych dla Indian w Kanadzie lub przeinaczając fakty z nim związane”. Wyjątek przewidziany jest dla osób, które „udowodnią, że przekazane oświadczenia były prawdziwe” lub jeśli oświadczenia te są „istotne dla jakiejkolwiek kwestii będącej przedmiotem zainteresowania publicznego”.

Portal lifesitenews.com podkreśla, że to nie pierwszy raz, gdy Gazan proponuje podobną ustawę. Wcześniej przedstawiła projekt, który kryminalizowałby zaprzeczanie w ogóle, że system szkół rezydencyjnych był „ludobójstwem”. Projekt upadł po ogłoszeniu wyborów.

Tak więc jak w Polsce nie wolno mówić, że Polacy nie zamordowali Żydów w Jedwabnem i nie wolno pytać o wiarygodność i dowody na to wskazujące, tak w Kanadzie wkrótce też nie będzie wolno zaprzeczać, że rzekomo katolicy mordowali Indian, bo tak. A kto spróbuje zapytać o dowody, ten pójdzie siedzieć.

http://nczas.info/2025/11/10/do-dwoch-lat-wiezienia-za-zaprzeczanie-bajce-o-masowych-grobach-indian-w-szkolach-rezydencyjnych-w-kanadzie-choc-nikt-ich-nie-widzial/

#kanada #indianie #lewackiespierdolenie #lewactwo #klamstwa

18

Magdalena Środa: na orlikach i stadionach reprodukuje się faszyzmkresy.pl

Magdalena Środa ponownie skrytykowała piłkę nożną, wiążąc ją z nacjonalizmem i faszyzmem. W ostatnim wywiadzie wypowiedzi filozof i feministka przekonywała, że „orliki” i piłka nożna są niebezpiecznymi elementami podtrzymującymi agresywne postawy i militarne nastawienie w społeczeństwie.

W wystąpieniu w Radiu Rebeliant, Środa wskazywała na szkodliwe skutki, jakie jej zdaniem – piłka nożna ma na polskie społeczeństwo. W jej ocenie „nacjonalizm” i „faszyzm” mogą łatwo wyrastać z narodowego sportu, a wszystko to zaczyna się już na poziomie „orlika”.

„Piłka nożna, zwłaszcza w wydaniu kibolskim, jest jednym z poważnych źródeł wojen na świecie. Podtrzymywanie atmosfery militarnej poprzez wyobrażenie, że nasi są lepsi niż obcy, a obcych trzeba zgnoić lub wyeliminować, to właśnie ta mechanika” — przekonywała profesor. Według niej, mecze piłkarskie, popularyzacja sportu i budowanie orlików stanowią tylko powierzchowną próbę wzmocnienia patriotyzmu, który łatwo przeradza się w zachowania nacjonalistyczne.

Magdalena Środa w swojej krytyce posunęła się dalej, twierdząc, że „orliki”, które stały się symbolem rządów Donalda Tuska, w rzeczywistości „reprodukują kibolstwo i nacjonalizm”. „Każda władza potrzebuje kiboli, bo państwo podtrzymuje ducha, który łatwo przeradza się w nacjonalizm” — powiedziała. Dodając, że „kiedy w Polsce budowano orliki, miało to na celu stworzenie przestrzeni, w której młodzi ludzie rozwijaliby swoje pasje sportowe. Ale, jak podkreśliła Środa, ostatecznie jest to tylko jeden z mechanizmów podtrzymywania agresywnych postaw, które przejawiają się także w postaci stadionowego chuligaństwa.

Ocenia również, że „kibole” są to „zorganizowane grupy chuliganów, które mają dużo testosteronu, chodzą po mieście i grożą ludziom, zwłaszcza po meczach”.

W rozmowie Środa nie oszczędzała również wobec premiera Donalda Tuska, który według niej nie rozumiał powagi sytuacji. „Myślę, że pan premier Tusk w ogóle nie zrozumiał, o co chodzi. Był zupełnie neutralnie do tego nastawiony. Do orlików się zapalił, wyłożył wielkie pieniądze, ale orliki są miejscem, gdzie reprodukuje się kibolstwo, nacjonalizm” — podsumowała.

http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/magdalena-sroda-na-orlikach-i-stadionach-reprodukuje-sie-faszyzm/

#spierdolenie #sport #lewackiespierdolenie #lewactwo

11

KE szantażowała szefa Frontexu. "Twoim zadaniem jest witać migrantów".dorzeczy.pl

Były szef Frontexu, Fabrice Leggeri opowiedział o tym, jak elity Unii Europejskiej szantażowały go, kiedy próbował bronić granic UE przed masową migracją.

Leggeri był szantażowany i poddawany presji za to, że starał się wykonywać zadania, do których Frontex został powołany – wspieranie państw członkowskich w zarządzaniu granicami zewnętrznymi UE i walce z przestępczością transgraniczną w tym nielegalną migracją. O szczegółach europoseł należący do grupy Patrioci dla Europy opowiedział Ewie Zajączkowskiej-Hernik, eurodeputowanej Konfederacji.

Leggeri opowiedział, że początkowo Komisja Europejska wykazywała pewne wsparcie dla działań Frontexu, ale jednocześnie coraz bardziej naciskały na nią mnożące się proimigracyjne organizacje pozarządowe. Ich "aktywiści" określający siebie jako "obrońcy praw podstawowych" stopniowo usiłowali "doradzać" i "konsultować się" z Frontexem, by ten nie przeciwdziałał napływowi nielegalnych migrantów. Rekomendowali np. wwożenie autobusami nielegalnych imigrantów z granicy białorusko-litewskiej do Litwy i Polski. Dlatego Leggeri odradzał polskim władzom skorzystanie z pomocy Frontexu.

więcej:

http://dorzeczy.pl/unia-europejska/798588/ke-szantazowala-szefa-frontexu-rola-strazy-granicznej-to-witac-migrantow.html

#imigracja #frontex #vkolumna #lewactwo #multikulti #komisjaeuropejska

20

Martwicie się lurki stanem finansów publicznych, 300 miliardową dziurą Tuska i szybko narastającym zadłużeniem państwa? Jeśli tak, to już za 2 lata PIS może sprawić, że przestaniecie się tym martwić, bo będziecie mieli większe zmartwienia. Otóż wśród różnych rozważanych przez PiS propozycji na przekupnie Polaków ich własnymi pieniędzmi, znalazł się pomysł gwarantowanego dochodu podstawowego dla każdego Polaka w wysokości 500 złotych miesięcznie. Koszt tego lewackiego rozwiązania ma wynieść bagatela 160 miliardów złotych rocznie, i częściowo (70 mld) ma być sfinansowany przez likwidację kwoty wolnej od podatku.

Ja wiem, że nie jest to oficjalna propozycja i szanse na jej wprowadzenie jest bliska zeru, bo nawet Wielki Strateg nie ma mocy unieważniania praw ekonomii, ale samo to, że takie propozycje chodzą po głowach pisowców, pokazuje, że partii tej bliżej do koalicji z Razem a nie z Konfederacją.

Dla porządku dodam, ze wśród innych propozycji znalazły się:

- podwyższenie zasiłku rodzicielskiego

-podwyższenie świadczenia macierzyńskiego dla rolników ubezpieczonych w KRUS do poziomu płacy minimalnej.

-finansowanie darmowych obiadów dla wszystkich uczniów szkół podstawowych

-wprowadzenie bonu mieszkaniowego nawet do 100 tysięcy przy trzecim dziecku

-coroczna waloryzacja 800+

I przypomnę ze polityka beztroskiego rozdawnictwa i popuszczania pasa dzieje się w tym samym czasie, w którym POPIS-owa władza straszy nas możliwą wojną już za kilka lat.

Muszę to kurwa rozchodzić.

http://dorzeczy.pl/ekonomia/796542/500-zl-dla-kazdego-polaka-i-rewolucja-w-800-plus-nowe-propozycje-pis.html

#finanse #rozdawnictwo #pis #lewactwo #budzet #zadluzenie

16

Katolicki Caritas ramię w ramię w lewakaminacjonalista.pl

Wraz ze Stowarzyszeniem Nigdy Więcej, Caritas Polska jest współorganizatorem imprezy 6th Human Rights Academy, przewidzianej na 11.10.2025 r. w Warszawie. Jako redakcja nie możemy milczeć w sytuacji, gdy tak zasłużona organizacja, do której wspierania namawialiśmy w opozycji do napychania sianem biznesów Owsiaka, otwarcie brata się z lewactwem najgorszego sortu. Obecnie jednak wygląda na to, że komuś z zarządu widocznie odbiło i zapragnął dogonić pociąg widmo z napisem “współczesny posoborowy świat”. Ponieważ grzechem jest oszczerstwo i obmowa, czujemy się w obowiązku wystosować oficjalne zapytanie do pomysłodawców tej ”inicjatywy”....

#lewactwo #antifa #Caritas

http://www.nacjonalista.pl/2025/10/10/skandal-w-caritasie-czyli-konferencja-biskupow-na-smyczy-lewakow/

11

#wikipedia #grokopedia #musk #lewactwo

Myślicie, że będzie duży skowyt i jazgot?

15

Parlament Europejski uczcił minutą ciszy zastrzelonego Charliego Kirka. Wydarzenie zakłócili lewica i liberałowie, także z naszej Lewicy i PO.

http://dorzeczy.pl/opinie/777900/charlie-kirk-zastrzelony-skandal-w-parlamencie-europejskim.html

Przypomnę, ze na początku tego roku Grzegorz Braun został ukarany za to, że podczas minuty ciszy za ofiary Holokaustu zaczął domagać się "upamiętnienia żydowskiego ludobójstwa w Strefie Gazy". Czy teraz zostaną ukarani parlamentarzyści liberalni i lewicowi? Na pewno

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Minuta-ciszy-pol-roku-kary-Braun-wykluczony-z-obrad-europarlamentu-8909172.html

#polityka #europarlament #hipokryzja #lewactwo

21

„Będziesz wsiał Biedroń, ty k… jeb…!” Kazik Staszewski nie gryzł się w język. Krótka piosenka o Robercie Biedroniunczas.info

Zdjęcie

Degenerat, który swego czasu pobił własną matkę, a obecnie żyje na nasz koszt i podróżuje jako eroposeł Lewicy, Robert Biedroń, niedawno znów dał o sobie znać, drwiąc z hołdu jaki amerykańscy lotnicy oddali tragicznie zmarłemu polskiemu pilotowi majorowi Maciejowi „SLABowi” Krakowianowi. Legenda polskiego rocka, Kazik Staszewski, nie odpuścił temu euro-pajacowi.

Wprawdzie Robert Biedroń przeprosił, ale zwalił winę za wpis na swojego asystenta. Jednak większość internautów nie dała wiary Biedroniowi.

Przypomnijmy: Biedroń zamieścił na portalu X zdjęcie prezydentów Trumpa i Nawrockiego oglądających przelot amerykańskich myśliwców w formacji oznaczającej upamiętnienie pilota, który odszedł, w tym wypadku chodziło oczywiście o majora Krakowiana, który zginął tragicznie przed Air Show w Radomiu.

Biedroń podpisał zdjęcie: „Szon patrol” na posterunku… – co jednoznacznie sugerowało, że prezydenci to niby ten patrol, a więc piloci lecący nad głowami prezydentów to „szony” (skrót od 'k**wiszony’), a może nawet gorzej i chodziło mu o majora Krakowiana… Tego nie wiemy, ale nie zmienia to faktu, że było to skandaliczną obrazą dla prezydentów, pilotów i tragiczne zmarłego SLABa.

Do sprawy wrócił rockman Kazik Staszewski, który w krótkiej piosence opisał Roberta Biedronia i to, co o nim myśli.

„Po niezwykłym akcie ohydy, obrzydzenia i szamba muszę przypomnieć jednak taką starą piosenkę, jednego, ongiś popularnego, piosenkarza” – powiedział słowem wstępu Staszewski i zaśpiewał taką oto krótką piosenkę:

Będziesz wisiał Biedroń, ty kurwo jebana

za to, że naszych pilotów obrażasz

Będziesz wisiał Biedroń, za to co zrobiłeś,

że naszego majora obraziłeś

Całkiem skoczna piosenka, aż chce się ruszyć nóżką.

http://nczas.info/2025/09/06/bedziesz-wsial-biedron-ty-k-jeb-kazik-staszewski-nie-gryzl-sie-w-jezyk-krotka-piosenka-o-robercie-biedroniu-video/

#biedron #lewactwo #lgtb

25

Sommer przechodzi do ofensywy. Nowa strategia przeciwko lewicynczas.info

Zdjęcie

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer nie zamierza dłużej przyglądać się, jak lewicowi aktywiści bezkarnie sabotują prawicowe inicjatywy. Po złożeniu pozwu przeciwko OKO.press ruszyła zbiórka na utworzenie prawicowego ośrodka ochrony prawnej – pierwszej w Polsce struktury, która będzie systematycznie kontrować działania „lewackiej mafii medialnej”.

Pozew na 50 tysięcy złotych – o którym więcej pisaliśmy w artykule „Dość lewackiej bezkarności!”. Jest pozew przeciwko OKO.press – to dopiero początek. Sommer nie ukrywa, że dotychczasowa strategia prawicy była błędna.

– My przez lata działamy, ja mówię jako szeroko pojęta prawica, tylko defensywnie, mianowicie jak ktoś nas pozwie, ktoś nas oskarży, no to my się tam z większym czy mniejszym sukcesem bronimy. Czas, myślę, to odwrócić i przejść do działań ofensywnych – zapowiada.

– Trzeba stworzyć prawicowy ośrodek ochrony prawnej i to nie tylko defensywny, ale też ofensywny. No niestety, na wzór tych lewackich rozwiązań, które właśnie dokładnie to samo robią – wyjaśnia, dodając, że „prawica musi w końcu zająć się ochroną prawną własnych instytucji i wartości”.

Zbiórka na prawną rewolucję

Proces z OKO.press to kosztowna sprawa – sam pozew to wydatek około 10 tysięcy złotych, a cała batalia sądowa może potrwać nawet trzy lata. Dlatego ruszyła specjalna zbiórka, która ma mieć charakter permanentny i służyć finansowaniu nie tylko obecnego procesu, ale także przyszłych pozwów.

– Pokażmy, że nie są bezkarne, że można do nich z pozwem dotrzeć i że one będą musiały przed sądem się tłumaczyć, a najlepiej jakby jeszcze musiały za swoje czyny po prostu uczciwie odpowiedzieć – apeluje Sommer do wszystkich, którzy mają dość bezkarności lewackiej propagandy.

Kolejne pozwy już w planach

OKO.press to dopiero pierwsza cel na liście Sommera. Już we wrześniu ma zostać przygotowany pozew przeciwko Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za zamknięcie portalu nczas.com. W planach są także kroki prawne przeciwko organizacji „Nigdy Więcej”.

– Jeżeli uda nam się go wygrać, to sposób rozstrzygnięcia i sposób argumentacji będzie do wykorzystania w kolejnych procesach tego typu – podkreśla Sommer, nie ukrywając, że chce stworzyć precedens prawny, który posłuży w przyszłych bataliach z lewicową nagonką.

http://nczas.info/2025/09/05/sommer-przechodzi-do-ofensywy-nowa-strategia-przeciwko-lewicy/

#sommer #lewactwo

13