SIKORSKI DAŁ GWARANCJĘ, ŻE POLSKA ZAPŁACI A TYMCZASEM - Belgia nie zgadza się na ten krok dla Ukrainy. „Jako UE skutecznie uniemożliwiamy”nczas.info

Premier Belgii Bart De Wever powiedział, że plan Unii Europejskiej, aby wykorzystać zamrożone rosyjskie aktywa państwowe do finansowania Ukrainy, może zagrozić szansom na potencjalne porozumienie pokojowe kończące prawie czteroletnią wojnę, przekazał w czwartek „Financial Times”.

„Pośpieszne kontynuowanie prac nad proponowanym programem pożyczek reparacyjnych miałoby, jako stratę uboczną, to, że my jako UE skutecznie uniemożliwiamy osiągnięcie ostatecznego porozumienia pokojowego” – napisał De Wever w liście do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, do którego dotarł FT.

Przywódcy UE próbowali na szczycie w zeszłym miesiącu uzgodnić plan wykorzystania 140 miliardów euro zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych w Europie jako pożyczki dla Kijowa, ale nie udało im się uzyskać poparcia Belgii, gdzie przechowywana jest większość tych środków.

Kancelaria premiera Belgii i Komisja Europejska nie odpowiedziały na prośbę o komentarz do wypowiedzi premiera, poza standardowymi godzinami pracy, przekazał FT.

Komisja Europejska, organ wykonawczy UE, ma nadzieję odnieść się do obaw Belgii w projekcie wniosku legislacyjnego, który przedstawi w tym tygodniu, dotyczącego wykorzystania zamrożonych aktywów państwowych na wsparcie Kijowa w latach 2026 i 2027, poinformowali wcześniej urzędnicy UE.

http://nczas.info/2025/11/28/belgia-nie-zgadza-sie-na-ten-krok-dla-ukrainy-jako-ue-skutecznie-uniemozliwiamy/

#belgia #Polska #ukraina #sikorski

6

😳Polacy kolonizowali Haiti? Bzdury niemieckich historyków powalają!

Wykład przedstawiony na Uniwersytecie Europejskim Viadrina przez Ankę Steffen z Uniwersytetu Wiedeńskiego został zaprezentowany jako „nowe spojrzenie” na udział narodów Europy Środkowo-Wschodniej w kolonializmie, choć w istocie opiera się na reinterpretacji dobrze znanych faktów na temat naszej historii.

Struktura jej wywodu sprowadza się do tezy, że udział około 5 tys. polskich legionistów (walczących za Napoleona) wysłanych przez Francję na Haiti w XIX wieku stanowi dowód na ambiwalentną rolę Polski w kolonialnych procesach epoki. Problem w tym, że polscy legioniści dołączyli do powstania niewolników z Haiti, a dziś uznawani są za bohaterów narodowych tego państwa.

Tego typu konstrukcje pojawiają się w zachodniej humanistyce coraz częściej i tworzą wygodną podstawę do rozciągania odpowiedzialności za kolonializm na narody, które padły ofiarą zaborów, represji i systemowego wynaradawiania. Próba przedstawienia Europy Wschodniej jako obszaru, w którym miały się kształtować kolonialne dyskursy, wpisuje się w szerszy trend rozmywania odpowiedzialności tradycyjnych imperiów oraz budowania fałszywej symetrii między państwami podporządkowanymi a imperiami kolonialnymi, takimi jak Niemcy!

Niemieckie media chętnie podchwyciły tę narrację, przedstawiając ją jako nowatorską rewizję polskiej historii. W rzeczywistości jest to kolejny element polityki historycznej, która ma osłabiać polskie prawo do jednoznacznej oceny własnej przeszłości. #polska #polityka #politykamiedzynarodowa #niemcy

20

Niemcy stworzyli największy system cenzorski w Europie!

Niemcy stworzyły najbardziej rozbudowany system nadzoru nad treściami internetowymi w Europie i prezentują go jako model do wdrożenia w całej Unii Europejskiej. Raport sieci badawczej LiberNet opisuje ponad 330 instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i ośrodków akademickich, które wspólnie monitorują, flagują i wymuszają usuwanie treści online. Ten system nie ma już nic wspólnego z incydentalną walką z nadużyciami, lecz przypomina przemysł cenzury finansowany setkami milionów euro z pieniędzy podatników. O sprawie pisze Tysol.

Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych tworzą grupę uprzywilejowanych sygnalistów trusted flaggers, których zgłoszenia platformy mają obsługiwać priorytetowo. Przykładem jest HateAid, finansowane z budżetu państwa i odpowiedzialne w 2024 roku za doprowadzenie do usunięcia ponad 50000 treści, w tym krytyki polityki migracyjnej. Strukturę uzupełniają dziesiątki NGO i think tanków działających pod hasłami edukacji i walki z dezinformacją, faktycznie pełniących funkcję miękkiego ramienia państwowego nadzoru. Raport LiberNet dokumentuje ponad 420 grantów publicznych dla takich podmiotów, co w praktyce eliminuje ich niezależność i włącza je w aparat kontroli informacyjnej.

Ten system został przeniesiony na grunt europejski poprzez Digital Services Act, który wprowadza analogiczne mechanizmy w całej Unii Europejskiej, centralizując kontrolę treści i dając państwom narzędzie do kształtowania debaty publicznej według własnych interesów. Polski Sejm przegłosował już rządową implementację DSA, która przewiduje możliwość usuwania treści przez urzędników, bez orzeczenia sądu. Rząd w ten sposób powiela najgorsze wzorce cenzury politycznej.

Konfederacyjna perspektywa jest jednoznaczna: DSA to nie ochrona obywateli, lecz mechanizm politycznej kontroli informacyjnej, który daje rządom i instytucjom unijnym arbitralną władzę nad tym, co wolno mówić w przestrzeni publicznej. #polska #politka #politycy #niemcy

22

Do polskich przetwórni trafiają jaja z Ukrainy i Brazylii!

Polskie przetwórnie jaj coraz częściej zasypywane są ofertami zakupu surowca z państw spoza Unii Europejskiej. Napływ propozycji z Ukrainy, Turcji i Brazylii pokazuje, że unijny rynek jaj ulega poważnym zaburzeniom, a konsekwencje polityki narzuconej przez instytucje Unii Europejskiej zaczynają uderzać w polskich producentów.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz wskazuje na paradoks, w którym państwo należące do światowej czołówki w produkcji i eksporcie jaj zaczyna być wypychane z własnego rynku przez tańszy import z krajów trzecich. Mechanizm jest prosty i nie wynika z przewag konkurencyjnych tych państw, lecz z decyzji brukselskich urzędników.

Wieloletnie zaostrzanie norm produkcyjnych, faworyzowanie producentów spoza Unii i permanentna niepewność regulacyjna dotycząca systemu chowu stworzyły środowisko, w którym europejskie jaja są 58 procent droższe niż brazylijskie i aż 67 procent droższe niż indyjskie. W efekcie zaczyna opłacać się import surowca nawet do Polski, mimo że 35–40 procent krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne, a Polska jest piątym producentem w Unii Europejskiej i globalnym eksporterem.

Aktualna sytuacja potwierdza, że unijna polityka nie tylko podnosi ceny dla europejskiego konsumenta, ale również otwiera rynek dla państw takich jak Brazylia i Argentyna, które nie przestrzegają restrykcji narzuconych producentom w Unii Europejskiej. Pojawia się realne ryzyko wypierania polskich firm przez tańszy import, co uderza w bezpieczeństwo żywnościowe i suwerenność gospodarczą.

Konfederacja od lat ostrzega, że nadmierna ingerencja instytucji Unii Europejskiej w polską produkcję rolną prowadzi do spadku konkurencyjności, co dziś widzimy w sektorze jaj. Jeśli nie zatrzymamy tego procesu, polscy producenci stracą możliwość uczciwej konkurencji we własnym kraju, a europejski rynek zaleje towar spoza Unii, którego niskie ceny wynikają wyłącznie z braku unijnych obciążeń. #polityka #politykazagraniczna #polska

26

NO KURWA WIADOMO!!! - Historyk z Yad Vashem zabrał głos po skandalicznym wpisie. „Nie ma za co przepraszać”nczas.info

Naszywka dla Żydów dobrowolnie służących Niemcom w Getcie / fot. ilustracyjne

Zdjęcie

Nie milkną echa skandalicznego i wprowadzającego w błąd wpisu Yad Vashem na temat Polski. Głos zabrał historyk z tego instytutu David Silberklang, który twierdzi, że „nie ma za co przepraszać”.

Przypomnijmy, że Yad Vashem napisał w niedzielę na platformie X, że „Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki, w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”.

„23 listopada 1939 r. Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida” – dodał instytut, zachęcając do zapoznania się z pełnym tekstem analizującym to antysemickie prawo.

„Jak zauważyło wielu użytkowników i jak wyraźnie podano w podlinkowanym artykule, stało się to na polecenie władz niemieckich” – dodano po kilku godzinach w kolejnym wpisie, po tym jak internauci zaczęli uzupełniać kontekst tych wydarzeń.

Później, w poniedziałek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał, że wezwał do MSZ ambasadora Izraela w Polsce, w związku z tym, że niedzielny „wprowadzający w błąd wpis” opublikowany przez Yad Vashem nie został poprawiony.

Do sprawy odniósł się historyk instytutu David Silberklang. Udzielił on wypowiedzi w programie „Polska i Świat” w TVN24.

– Nie ma za co przepraszać. W języku angielskim nie trzeba powtarzać tego, co w sposób oczywisty wynika z kontekstu – powiedział.

– Niemcy okupowali Polskę, to oczywiste, że zarządzenie zostało wydane przez Hansa Franka, generalnego gubernatora okupowanych ziem polskich. To oczywiste dla każdego, kto wie cokolwiek na temat Holokaustu lub kliknie w link odnoszący do artykułu na stronie – grzmiał.

http://nczas.info/2025/11/25/historyk-z-yad-vashem-zabral-glos-po-skandalicznym-wpisie-nie-ma-za-co-przepraszac/

#zydzi #antypolonizm #Polska #iiwojnaswiatowa #klamcy

14

Burza po skandalicznym wpisie Yad Vashem. Muzeum Polin apeluje o „powściągliwość w formułowaniu ocen i oskarżeń”nczas.info

W mediach społecznościowych krótka treść potrafi rozejść się błyskawicznie i zostać potraktowana wyimkowo; tym większa powinna być odpowiedzialność instytucji zajmujących się krzewieniem historii za słowo – napisało Muzeum Polin w oświadczeniu odnoszącym się do niedzielnego wpisu Yad Vashem.

Yad Vashem napisał w niedzielę na platformie X, że „Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki, w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”.

„23 listopada 1939 r. Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida” – dodał instytut, zachęcając do zapoznania się z pełnym tekstem analizującym to antysemickie prawo.

W niedzielę wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski prosił Yad Vashem o doprecyzowanie wpisu i wskazanie, że kiedy zmuszono Żydów do noszenia opaski z Gwiazdą Dawida, Polska była pod niemiecką okupacją. Tego samego dnia wieczorem Yad Vashem wskazał na platformie X, że w podlinkowanym pod jego wpisem artykule jest informacja o tym, że nakaz noszenia opasek z Gwiazdą Dawida był wydany przez niemieckie władze.

W poniedziałek po południu Radosław Sikorski przekazał na platformie X: „Ponieważ wprowadzający w błąd wpis nie został poprawiony, postanowiłem wezwać ambasadora Izraela w Polsce do MSZ”. Niedługo później rzecznik prasowy resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór w rozmowie z PAP przekazał, że ambasador Jaakow Finkelstein przybędzie do siedziby polskiego MSZ we wtorek popołudniu, gdzie odbędzie rozmowę z Sikorskim.

W poniedziałek do sytuacji odniosło się Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Na jego stronie internetowej opublikowane zostało oświadczenie zatytułowane „O odpowiedzialnym pisaniu o przeszłości”, w którym pełnomocnik dyrektora muzeum ds. komunikacji i marketingu Jakub Woźniak zaznaczył, że treść wpisu Yad Vashem była „zapewne klarowna” dla „specjalistów zajmujących się badaniem Holokaustu”. Podkreślił jednak, że eksperci nie byli głównymi adresatami wpisu.

„Media społecznościowe to potężne narzędzie umożliwiające błyskawiczne dotarcie do milionów odbiorców na całym świecie. Krótka treść potrafi rozejść się błyskawicznie i zostać potraktowana wyimkowo. Tym większa odpowiedzialność instytucji zajmujących się krzewieniem historii za słowo” – dodał Woźniak. Podkreślił, że nawet w sytuacji, gdy publikujący dany wpis działa ze słuszną intencją, zastosowane przez niego skróty myślowe i niedopowiedzenia mogą wypaczyć sens i znaczenie rozpowszechnionej treści. „Nie ma chyba zespołu komunikacji muzeum historycznego, który choć raz nie przekonał się o tym na własnej skórze” – stwierdził autor oświadczenia.

Zwrócił także uwagę, że stworzenie „krótkiego posta” trwa niekiedy dłużej niż napisanie pełnego artykułu. Jak jednak podkreślił, warto poświęcić na to nieco więcej czasu, jako że „szybkość reakcji, tak charakterystyczna dla ery sieci społecznościowych, nie może zastępować precyzji i rzetelności”. „Pamiętajmy o tym wszyscy, zachowując przy tym powściągliwość w formułowaniu ocen i oskarżeń” – zaapelował Jakub Woźniak.

Szef instytutu Yad Vashem Dani Dajan napisał w poniedziałek na platformie X, że „Yad Vashem przedstawia historyczne realia nazizmu i II wojny światowej, w tym państw znajdujących się pod niemiecką okupacją, kontrolą lub wpływem”. We wpisie potwierdził, że „Polska rzeczywiście znajdowała się pod okupacją niemiecką”, podkreślając jednocześnie, że znajduje to „wyraźne odzwierciedlenie w materiałach Yad Vashem”.

Do sprawy odnieśli się także m.in. szef rządu Donald Tusk, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz instytucje takie jak Instytut Pamięci Narodowej czy Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Yad Vashem, będący Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu, to izraelska instytucja powołana w celu dokumentowania historii narodu żydowskiego podczas Zagłady i upamiętniania ofiar z tego okresu.

http://nczas.info/2025/11/25/burza-po-skandalicznym-wpisie-yad-vashem-muzeum-polin-apeluje-o-powsciagliwosc-w-formulowaniu-ocen-i-oskarzen/

#zydzi #Polska #antypolonizm

7

Niemcy z najtańszym, Polska – najdroższym prądem w UE!

Komu służy unijna polityka klimatyczna!?

Bundestag uchwalił pakiet zmian obniżający podatki od energii, ograniczający koszty magazynowania gazu i tnący subsydia dla OZE. Efekt jest prosty: 600 tys. firm, rolnicy, leśnicy i setki tysięcy małych przedsiębiorstw otrzymają realne obniżki rachunków. Według szacunków przeciętny Niemiec zapłaci o 159 euro mniej za energię elektryczną i o 188 euro mniej za gaz. Berlin traktuje to jako inwestycję w konkurencyjność i ochronę miejsc pracy, bo niemiecka gospodarka – trzecia największa eksporterka na świecie – od 3 lat tkwi w recesji i przegrywa globalny wyścig z USA i Chinami.

Tymczasem Polska stoi przed odwrotną perspektywą. Średnia cena energii dla firm wynosiła w 2025 roku 0,37 dolara za kilowatogodzinę i wkrótce będzie dwukrotnie wyższa niż w Niemczech. To oznacza utratę konkurencyjności, spadek produkcji i realne ryzyko, że polski przemysł będzie kupował tańszy prąd… z niemieckiej nadwyżki. Do tego rząd wprowadza szereg podwyżek opłąt za prąd w 2026 roku. W praktyce różnica między Polską a Niemcami zostanie pogłębiona na własne życzenie naszego rządu, który zamiast bronić przedsiębiorców, realizuje unijną agendę kosztowych mechanizmów klimatycznych, podnosząc równocześnie trzy kluczowe opłaty obciążające rachunki.

Niemcy właśnie gwarantują sobie przewagę na lata, a polski rząd drenuje kieszenie obywateli. W interesie państwa polskiego jest natychmiastowe odejście od modelu, który niszczy naszą konkurencyjność, i postawienie na mechanizmy chroniące krajowy przemysł przed kosztami narzuconymi z zewnątrz. #polska #politka #politykaspoleczna #zielonaenergia #uniaeuropejska

16

NIEZŁY JAD ŻYDOWSKO-NIEMIECKI LECI - Jad Waszem pomija Niemców, obarcza Polskę odpowiedzialnością za oznaczanie Żydówkresy.pl

Z okazji rocznicy wprowadzenia obowiązku noszenia przez Żydów opasek identyfikacyjnych Jad Waszem opublikował wpis, w którym wskazano Polskę jako pierwszy kraj z takim nakazem, bez jednoznacznego podkreślenia, że decyzję podjęły władze niemieckie. W treści zabrakło także odniesień do Niemiec, III Rzeszy czy nazistów.

Izraelski instytut Jad Waszem, zajmujący się dokumentowaniem losów Żydów podczas Holokaustu oraz nadawaniem tytułu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, opublikował kłamliwy wpis w rocznicę wprowadzenia obowiązku noszenia opasek przez ludność żydowską w czasie II wojny światowej.

Żydowski instytut napisał, że Polska była pierwszym krajem, na którym wprowadzono obowiązek noszenia identyfikujących znaków przez Żydów. W publikacji nie wskazano jednak, że nakaz został ustanowiony przez niemieckie władze okupacyjne po agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.

W dalszej części wpisu wspomniano, że decyzję podpisał Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa. Nie podano jednak, że Frank był przedstawicielem władz niemieckich oraz urzędnikiem działającym z upoważnienia władz w Berlinie. Pominięto również informację, że Generalne Gubernatorstwo znajdowało się pod pełną kontrolą okupacyjnych struktur administracji III Rzeszy.

Pod wpisem zamieszczono link do artykułu rozwijającego temat. W publikacji wskazano, że przepisy dotyczące obowiązkowego oznaczania Żydów wprowadzano od początku inwazji. Nie pojawiły się jednak określenia „Niemcy”, „III Rzesza” czy „naziści”, a ich rolę można wywnioskować jedynie pośrednio, na podstawie kontekstu administracyjnego funkcji Hansa Franka.

To nie pierwsze takie działanie Jad Waszem, promowanej przez ten instytut książce autorstwa Jana Grabowskiego, która sugeruje, że tzw. Granatowa Policja w okupowanej Polsce samodzielnie mordowała Żydów podczas II wojny światowej, bez inspiracji niemieckiej.

Grabowski twierdzi, że polskie plutony egzekucyjne same podejmowały decyzje o strzelaniu, a nie Niemcy ich do tego zmuszali. Autor cytowany przez JTA stwierdził również, że funkcjonariusze granatowej policji prowadzili poszukiwania Żydów na terenie całego kraju nawet po likwidacji gett. Jak mówił: „Czytałem przerażające rzeczy w pamiętnikach polskich policjantów, opisujących, ilu Żydów zabijali każdego dnia”.

Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na te zarzuty zwrócił uwagę na „coraz większą niewiedzę na temat wojny” oraz przypomniał fakty historyczne dotyczące Policji Granatowej. W oświadczeniu wyjaśniono, że Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa została powołana przez władze niemieckie w grudniu 1939 roku jako część Ordnungspolizei, niemieckich struktur policyjnych.

Służba ta została utworzona przez Rzeszę Niemiecką i zobowiązana do służby jej. Nie miała nic wspólnego z państwem polskim – nie była kontynuacją Policji Państwowej sprzed wojny, ale nową niemiecką służbą – podkreślono w komunikacie.

http://kresy.pl/wydarzenia/jad-waszem-pomija-niemcow-obarcza-polske-odpowiedzialnoscia-za-oznaczanie-zydow/

#zydzi #niemcy #propaganda #klamstwa #Polska

13

JAK NIE HOLOCAUST TO KOLONIALIZM, JEBANI MAJĄ TUPET - Niemcy promują narrację o „polskim kolonializmie”kresy.pl

Na niemieckiej konferencji akademickiej przedstawiono wykład sugerujący, że Polacy byli uczestnikami europejskiego kolonializmu. W centrum narracji znalazły się polskie legionowe oddziały wysłane przez Francję na Haiti w XIX wieku.

We wrześniu na niemieckiej scenie akademickiej pojawiła się nowa narracja dotycząca historii Polski. Podczas konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą zaprezentowano wykład historyk Anki Steffen z Uniwersytetu Wiedeńskiego, który w ubiegłym tygodniu niemieckie media przedstawiły jako przykład „nowego spojrzenia” na udział państw Europy Wschodniej w kolonializmie.

W swoim wystąpieniu Steffen przekonywała, że udział ok. 5 tys. polskich legionistów w walkach po stronie Francji na Haiti w XIX wieku świadczy o „ambiwalentnej roli Polski w procesach kolonialnych”. Stwierdziła, że choć Polska nie była wówczas suwerennym państwem, polscy żołnierze – działając jako część armii francuskiej – brali udział w tłumieniu powstania niewolników w Saint-Domingue.

Historyk przekonywała też, że Polacy „dzielili kolonialny sposób postrzegania świata” z Francuzami, a ich rzekomy heroizm jest „w dużej mierze mitem”. Według niej narracja o legionistach, którzy sympatyzowali z haitańskimi powstańcami, nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w źródłach.

Co istotne, Steffen argumentowała, że Europę Wschodnią – w tym Polskę – należy postrzegać jako przestrzeń, w której również „kształtowały się kolonialne dyskursy”. Jej zdaniem tradycyjny podział na „Zachód i resztę świata” nie oddaje rzeczywistego układu sił w epokach kolonialnych i postkolonialnych.

Wykład spotkał się z dużym zainteresowaniem w niemieckich mediach, które przedstawiają go jako próbę „rewizji historycznej narracji” dotyczącej Polski. Według komentatorów może on wpisywać się w szerszy trend badań nad rzekomym współudziale państw niebędących tradycyjnymi imperiami kolonialnymi w globalnych procesach podboju.

Materiały w niemieckiej prasie spotkały się z falą krytyki w mediach społecznościowych.

http://kresy.pl/wydarzenia/niemcy-promuja-narracje-o-polskim-kolonializmie/

#Polska #niemcy #historia #prawda

14

5

#sikorski #ukraina #polska

Sikorski zapowiedział, ze przekaże 100 mln Ukrainie i wielka draka. (100 mln DOLARÓW!!!)

Ludzie! W Polsce mieszkamy, złotówkami płącimy - ale prawie 400 mln zł to już by gorzej wyglądało.. Poza tym o co ta cała draka? Co miesiąć przekazujemy co najmniej 200 mln Euro ( prawie 1 mld zł ) pomocy "wojskowej"/

11

KIEDY POLEXIT? - Komisja Europejska pozywa Polskę do TSUE. Nie podoba im się polskie powietrze

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z przekroczeniem poziomu dwutlenku azotu (NO2) określonego w dyrektywie o jakości powietrza. Według KE w aglomeracji krakowskiej i górnośląskiej poziomy NO2 są za wysokie od kilkunastu lat.

Skarga do TSUE to ostatni krok KE w procedurze o naruszenie unijnego prawa, która została uruchomiona w 2016 r. Jeśli TSUE wyda wyrok niekorzystny dla Polski, może się to wiązać z karami finansowymi.

Jak podkreśliła Komisja w komunikacie, mimo wieloletnich przekroczeń dozwolonego poziomu NO2 w powietrzu Polska nie wdrożyła rozwiązań, które skróciłyby okres przekroczeń. Tymczasem – jak przypomniała KE – w przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości określonych w dyrektywie o jakości powietrza państwa członkowskie muszą przyjąć i wdrożyć środki mające na celu skrócenie okresu przekroczenia.

KE zwróciła uwagę, że w aglomeracji krakowskiej i aglomeracji górnośląskiej poziomy NO2 przekraczały wartości dopuszczalne przez, odpowiednio, 15 i 14 lat. – Pomimo tego uporczywego i systematycznego naruszania norm Polska nie podjęła odpowiednich działań – uznała.

Jak dodała, plany ochrony powietrza dla obu aglomeracji przewidują, że zgodność poziomu NO2 z unijnymi przepisami miała zostać osiągnięta do 2026 r., 16 lat po wejściu w życie odpowiednich wartości dopuszczalnych. – Nadal jednak nie ma pewności, czy cel ten zostanie osiągnięty, ponieważ luka w zgodności wynosząca 6–8 mikrogramów na metr sześcienny powyżej dopuszczalnej wartości jest znacząca – podkreśliła KE.

Rozwiązaniem miało być wprowadzenie stref niskiej emisji. KE zauważyła jednak, że niezbędne zmiany w prawie uchwalono dopiero pod koniec 2024 r. dla miast, w których odnotowuje się przekroczenia poziomu NO2.

Komisja oceniła również, że znacznie opóźnione jest też ustanawianie stref niskiej emisji. W aglomeracji krakowskiej nastąpi to dopiero 1 stycznia 2026 r., a w aglomeracji górnośląskiej obecnie w ogóle nie ma planów jej utworzenia. „Sytuację tę dodatkowo pogarszają niedociągnięcia innych środków kontroli zanieczyszczenia powietrza (takich jak ich zbyt ogólny zakres lub brak jasno określonego finansowania)” – czytamy w komunikacie.

Długotrwała ekspozycja na nadmierne stężenie NO2 w powietrzu może prowadzić do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów, w szczególności płuc i piersi. Według portalu SmogLab w Polsce liczba zgonów przypisywanych długotrwałej ekspozycji na NO2 szacowana jest na 1,6 tys. rocznie.

KE skierowała w piątek skargę także na Bułgarię, Litwę, Portugalię i Szwecję w związku z nieprzestrzeganiem zapisów dyrektywy w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych substancji zanieczyszczających powietrze. Bułgaria, Portugalia i Szwecja nie wywiązały się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji amoniaku (NH3), a Litwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) i niemetanowych lotnych związków organicznych (NMLZO).

Ponadto Komisja zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski w związku z błędnym transponowaniem obowiązku dotyczącego okresowego przeglądu poboru wody, jaki nakłada na kraje członkowskie dyrektywa wodna.

#Polska #komunisci #eurokolchoz #ue

5

Gdzie są wszyscy eksperci twierdzący, że ukraina musi wygrać??? Wpierdolone tyle miliardów w upadłe, skorumpowane państewko, oddany potencjał militarny za frajer, miliony u nas wrogo nastawionych. Ktoś za to beknie? No nie. A dlaczego?

#Polska #ukraina

12

Jak ten czas szybko leci.

#rosja #polska #wojna

Zdradek Sikorski i jego mądrości. 🤦

http://streamable.com/qelmnj

20

Korwin-Mikke obiecuje Sikorskiemu: „Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców” [VIDEO]x.com

Burza po słowach szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Zadeklarował on, że z pieniędzy podatników zostanie zasponsorowany Ukrainie amerykański sprzęt wojskowy. Na ten cel ma przeznaczyć 100 mln dolarów, czyli blisko 400 mln zł.

Zdjęcie

– Zamierzam też, z budżetu, który już mam w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jeszcze przed końcem roku przelać 100 mln dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, z którego kupujemy (uzbrojenie) amerykańskie Ukrainie – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Sikorski.

„Rządzą nami zdrajcy” – skwitował Włodzimierz Skalik.

Do tematu odniósł się też Janusz Korwin-Mikke. „Nadchodzi rok 2026. Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców, którzy wbrew interesowi Polski i III Rzeczpospolitej na polecenia z Londynu wzmacniali naszych największych wrogów, niemieckich protegowanych, uczonych od dziecka nienawiści do Polaków – Ukraińców” – napisał nestor polskiej prawicy wolnościowej.

Przypomniał, że tak o Ukrainie pisał już w 1930 r. Roman Dmowski.

„Niepodległa Ukraina byłaby państwem, w którym dominowałyby wpływy niemieckie. Tak by było nie tylko dlatego, że dzisiaj działacze ukraińscy konspirują z Niemcami i mają ich poparcie; i nie tylko dlatego, że o tym marzą Niemcy i że mają na obszarze ukraińskim Niemców i Żydów, którzy byliby dla nich oparciem; ale także, i to przede wszystkim, dlatego, że całkowite zrealizowanie programu ukraiń­skiego kosztem Rosji, Polski i Ru­munii, ma naturalnego, najpewniejszego protektora w Niemczech i musi Ukraińców wiązać z nimi. Polska przy istnieniu państwa ukraińskiego, znalazłaby się mię­dzy Niemcami a sferą wpływów niemieckich, można powiedzieć, niemieckim protektoratem. Nie ma potrzeby unaoczniać, jakby wtedy wyglądała” – zacytował.

„No, i tak właśnie wyglądamy. Trudno się dziwić, że pro-niemiecki rząd JE Donalda Tuska popiera Ukrainę!” – skwitował.

http://x.com/JkmMikke/status/1991502204319223975

http://nczas.info/2025/11/21/korwin-mikke-obiecuje-sikorskiemu-wojna-sie-skonczy-i-zaczniemy-rozliczac-zdrajcow-video/

#Polska #upadlina #sikorski #zdrajcy #korwin #niemcy

11

POLSKA JAK ZWYKLE FRAJEREM - Plan Trumpa: myśliwce NATO w Polsce i preferencyjny dostęp Ukrainy do rynku UEkresy.pl

Zdjęcie

Projekt planu pokojowego przedstawiony Kijowowi przez stronę amerykańską zakłada rozmieszczenie myśliwców państw NATO na terytorium Polski oraz objęcie Ukrainy preferencyjnym dostępem do rynku Unii Europejskiej. Dokument przewiduje także ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych oraz rezygnację z aspiracji do NATO, a część terytoriów miałaby zostać uznana za kontrolowane przez Federację Rosyjską.

W czwartek w Kijowie delegacja rządu amerykańskiego przedstawiła stronie ukraińskiej szczegółowy projekt porozumienia mającego doprowadzić do zakończenia działań wojennych. Dokument składa się z 28 punktów i został przekazany prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu przez sekretarza armii USA Dana Driscolla. Zgodnie z projektem, część zapisów dotyczy bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, w tym rozmieszczenia myśliwców państw sojuszu na terytorium Polski.

Plan przewiduje m.in. zawarcie trójstronnej umowy o nieagresji między Ukrainą, Rosją i państwami europejskimi, a także wstrzymanie rozszerzania NATO. W dokumencie zapisano, że Ukraina miałaby wprowadzić konstytucyjny zakaz przystąpienia do sojuszu oraz ograniczyć liczebność sił zbrojnych do 600 tys. żołnierzy. NATO nie stacjonowałoby wojsk na terytorium Ukrainy, natomiast myśliwce państw sojuszu zostałyby ulokowane w Polsce.

Plan zakłada również określone zmiany terytorialne. Krym, Ługańsk i Donieck miałyby zostać uznane jako część Federacji Rosyjskiej, natomiast linia frontu w obwodach części Chersonia i Zaporoża zostałaby zamrożona jako strefa demilitaryzowana. Ukraina wycofałaby się z obszarów Donbasu, które pozostają pod jej kontrolą, jednak wojska rosyjskie nie mogłyby wejść do powstałej strefy buforowej. W dokumencie przewidziano, że obie strony nie mogłyby zmieniać granic siłą, a w przypadku naruszenia porozumienia miałyby zostać przywrócone sankcje.

Projekt przewiduje także szeroki pakiet gospodarczy dotyczący odbudowy kraju, w tym użycie 100 mld dolarów zamrożonych aktywów rosyjskich na inwestycje w Ukrainie. Pozostałe środki miałyby zostać przeznaczone na wspólne projekty amerykańsko-rosyjskie, w tym dotyczące energetyki, infrastruktury i wydobycia surowców. Dokument zakłada stopniowe znoszenie sankcji wobec Moskwy oraz powrót Rosji do grupy G8.

Zgodnie z projektem, porozumienie miałoby objąć również obszary humanitarne: wymianę jeńców, powrót cywilów i dzieci, a także przeprowadzenie wyborów na Ukrainie w ciągu 100 dni od podpisania umowy. Wszystkie strony konfliktu otrzymałyby amnestię.

Nad realizacją dokumentu miałaby czuwać Rada Pokoju kierowana przez Donalda Trumpa. Zawieszenie broni miałoby wejść w życie po wycofaniu wojsk na ustalone pozycje.

1. Ukraińska suwerenność zostanie potwierdzona.

2. Całościowe porozumienie o nieagresji zostanie zawarte między Rosją, Ukrainą a Europą. Wszystkie sporne kwestie z ostatnich 30 lat zostaną uregulowane.

3. Rosja nie będzie najeżdżać sąsiednich krajów, a NATO nie będzie się rozszerzać.

4. Między Rosją a NATO prowadzony będzie dialog, za pośrednictwem USA, by rozwiązać wszystkie kwestie dotyczące bezpieczeństwa i stworzyć warunki do deeskalacji w celu zapewnienia globalnego bezpieczeństwa i zwiększenia szans na współpracę dla przyszłego rozwoju gospodarczego.

5. Ukraina otrzyma wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa.

6. Rozmiar ukraińskiej armii zostanie ograniczony do 600 tys. żołnierzy.

7. Ukraina zapisze w swojej konstytucji, że nie dołączy do NATO, a NATO zgodzi się zawrzeć w swoich dokumentach gwarancję, że Ukraina nie zostanie przyjęta (do Sojuszu) w przyszłości.

8. NATO zgodzi się nie rozmieszczać wojsk na Ukrainie.

9. Europejskie myśliwce będą stacjonować w Polsce.

10. Gwarancje USA:

USA otrzymają rekompensatę za gwarancje;

Jeśli Ukraina najedzie Rosję, straci gwarancje;

Jeśli Rosja najedzie Ukrainę, oprócz skoordynowanej odpowiedzi militarnej, wszystkie sankcje zostaną przywrócone, a uznanie nowych terytoriów i wszystkie inne korzyści z tej umowy zostaną anulowane;

Jeśli Ukraina przeprowadzi atak rakietowy na Moskwę lub Petersburg bez powodu, gwarancje bezpieczeństwa zostaną uznane za niebyłe

11. Ukraina może starać się o członkostwo w UE i uzyska krótkoterminowy, preferencyjny dostęp do europejskiego rynku, gdy sprawa ta będzie rozważana.

12. Powstanie ogromny pakiet środków mających na celu odbudowę Ukrainy, w tym:

Powstanie Ukraiński Fundusz Rozwoju, by inwestować w szybko rozwijające się branże, w tym technologiczną, centra danych i sztuczną inteligencję;

USA będą współpracować z Ukrainą, by wspólnie odbudować, rozwijać, modernizować i zarządzać ukraińską infrastrukturą gazową, w tym gazociągami i magazynami gazu;

Wspólne wysiłki na rzecz odbudowy dotkniętych przez działania wojenne terenów, mające na celu odtworzenie, odbudowę i modernizację miast i terenów zabudowanych;

Rozwój infrastruktury;

Wydobycie minerałów i surowców naturalnych;

Bank Światowy stworzy specjalny pakiet finansowy, by przyspieszyć te wysiłki

13. Rosja zostanie ponownie włączona do światowej gospodarki;

Zniesienie sankcji będzie omawiane i uzgadniane etapami oraz indywidualnie dla każdego przypadku;

USA zawrą długoterminową umowę o współpracy gospodarczej na rzecz obustronnego rozwoju w obszarach energetyki, surowców naturalnych, infrastruktury, sztucznej inteligencji, centrów danych, wydobycia metali ziem rzadkich w Arktyce i innych obopólnie korzystnych projektów biznesowych;

Rosja zostanie zaproszona do ponownego dołączenia do G8.

14. Zamrożone aktywa zostaną wykorzystane w sposób następujący:

100 mld dolarów zamrożonych aktywów Rosji zostanie zainwestowanych w amerykańskie wysiłki na rzecz odbudowy i rozwoju inwestycji na Ukrainie;

USA otrzymają 50 proc. zysków z tego projektu. Europa przeznaczy kolejne 100 mld dolarów na zwiększenie ilości dostępnych inwestycji na odbudowę Ukrainy. Zamrożone w Europie fundusze zostaną odmrożone. Pozostałe zamrożone rosyjskie fundusze zostaną zainwestowane w oddzielny amerykańsko-rosyjski mechanizm, który pozwoli na wdrożenie wspólnych projektów w różnych obszarach. Ten fundusz będzie miał na celu wzmocnienie relacji i zwiększenie wspólnego interesu w stworzeniu zachęt, by nie wracać do konfliktu.

15. Zostanie ustanowiona wspólna amerykańsko-rosyjska grupa robocza w kwestiach bezpieczeństwa, by zapewnić przestrzeganie wszystkich zapisów tego porozumienia.

16. Rosja zawrze w swoim systemie prawnym politykę nieagresji wobec Europy i Ukrainy.

17. USA i Rosja zgodzą się przedłużyć ważność traktatów o nierozprzestrzenianiu i kontroli broni jądrowej, w tym traktatu START I.

18. Ukraina zgodzi się być krajem nieatomowym, zgodnie z Traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

19. Zaporoska Elektrownia Jądrowa będzie zarządzana pod nadzorem MAEA, a prąd wytwarzany przez nią będzie rozdzielany po równo między Rosję i Ukrainę – w stosunku 50 do 50.

20. Oba państwa wdrożą programy nauczania w szkołach i społeczeństwie, których celem będzie promowanie zrozumienia i tolerowania różnych kultur i eliminowanie rasizmu oraz uprzedzeń;

Ukraina przyjmie zasady UE dotyczące tolerancji religijnej i chronienia języków mniejszości;

Oba kraje zgodzą się na odwołanie dyskryminacyjnych środków i zagwarantowanie praw ukraińskich i rosyjskich mediów i edukacji.

Wszelkie nazistowskie ideologie i działania muszą być odrzucone i zakazane.

21. Terytoria:

Krym, Ługańsk i Donieck zostaną uznane de facto za rosyjskie, w tym przez USA;

W Chersoniu i Zaporożu dojdzie do zamrożenia na linii kontaktu, co oznacza de facto uznanie linii kontaktu (frontu – red.).

Rosja zwróci inne terytoria, które kontroluje poza tymi pięcioma obwodami.

Ukraińskie siły wycofają się z części obwodu donieckiego, którą obecnie kontrolują, a strefa, z której się wycofają, będzie uważana za neutralny, zdemilitaryzowany bufor, uznawany międzynarodowo za terytorium Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie siły nie będą wkraczać do tej strefy zdemilitaryzowanej.

22. Po zawarciu przyszłych porozumień terytorialnych, Federacja Rosyjska i Ukraina zobowiążą się nie zmieniać tych porozumień siłą. Wszelkie gwarancje bezpieczeństwa nie będą obowiązywać w przypadku złamania tych zobowiązań.

23. Rosja nie będzie uniemożliwiać Ukrainie wykorzystywania Dniepru do działań komercyjnych, zostaną zawarte porozumienia ws. swobodnego transportu zboża przez Morze Czarne.

24. Powołana zostanie komisja humanitarna, by rozwiązać następujące kwestie:

Wszyscy jeńcy i polegli zostaną wymienieni między stronami, na zasadzie wszyscy za wszystkich;

Wszyscy cywilni więźniowie i zakładnicy zostaną zwróceni, w tym dzieci;

Wdrożony zostanie program łączenia rodzin;

Zostaną podjęte środki, by ulżyć cierpieniu ofiar konfliktu.

25. Ukraina zorganizuje wybory w ciągu 100 dni.

26. Wszyscy uczestnicy konfliktu otrzymają pełną amnestię za swoje działania w czasie wojny i zgodzą się, by nie składać roszczeń lub przedstawiać zażaleń w przyszłości.

27. To porozumienie będzie prawnie wiążące. Jego wdrożenie będzie monitorowane przez Radę Pokoju, na czele której stanie Donald Trump. Sankcje będą wdrażane w przypadku naruszeń.

28. Gdy strony zgodzą się na to memorandum, zawieszenie broni wejdzie w życie natychmiast, po tym, jak obie strony zgodzą się wycofać do wskazanych miejsc i zaczną wdrażać porozumienie.

http://kresy.pl/wydarzenia/plan-trumpa-mysliwce-nato-w-polsce-i-preferencyjny-dostep-ukrainy-do-rynku-ue/

#usa #Polska #ukraina #rosja #nato

5

DLA POTOMNOŚCI - MSZ da Ukrainie 100 milionów dolarów z polskiego budżetu. Pieniądze pójdą na amerykańską brońkresy.pl

Zdjęcie

Jeszcze przed końcem roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma przekazać Ukrainie 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiej broni w ramach programu PURL — zapowiedział w Brukseli Radosław Sikorski.

W czwartek w Brukseli wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że do końca 2025 roku Polska przekaże 100 milionów dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy. Środki mają pochodzić z budżetu Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zostaną wydane w ramach programu Prioritized Ukraine Requirements List, umożliwiającego zakup uzbrojenia produkowanego w Stanach Zjednoczonych.

Jak wyjaśnił minister, środki finansowe będą przeznaczone na zakup broni oraz sprzętu wojskowego dostarczanego siłom zbrojnym Ukrainy. Zdaniem Sikorskiego, kwestie związane z zakończeniem działań wojennych będą miały wpływ na bezpieczeństwo kontynentu. „Bezpieczeństwo Europy będzie zwiększone lub zmniejszone w rezultacie sposobu zakończenia tej wojny” — powiedział.

W trakcie wizyty w Belgii minister spotkał się m.in. z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz przedstawicielami Kijowa. Rozmowy dotyczyły sytuacji na froncie, ataków hybrydowych w państwach europejskich oraz dalszego wsparcia dla ukraińskich sił zbrojnych.

Sikorski odniósł się również do doniesień o planie pokojowym negocjowanym między Stanami Zjednoczonymi a Rosją bez udziału państw europejskich oraz Ukrainy. „Oczywiście jako Europa domagamy się włączenia w te decyzje” — stwierdził. Według niego, warunki zakończenia wojny nie powinny ograniczać zdolności obronnych państwa napadniętego, lecz zdolności agresora. „To nie zdolność do obrony ofiary powinna być ograniczona, tylko zdolność agresora do agresji” — powiedział.

Minister podkreślił również rolę Unii Europejskiej w finansowaniu i wyposażaniu armii ukraińskiej. „Popieramy wszelkie wysiłki na rzecz pokoju, ale pamiętajmy, że to Europa jest obecnie głównym wspierającym Ukrainę, tak finansowo, jak i wojskowo” — zaznaczył.

W kontekście ostatnich aktów dywersji na polskiej infrastrukturze kolejowej Sikorski zapowiedział, że Polska oczekuje wspólnej reakcji państw członkowskich oraz wzmocnienia sankcji wobec Rosji w ramach przygotowywanego 20. pakietu unijnego. „Rosyjska gospodarka już szwankuje w rezultacie utraty najlepszego dla niej europejskiego rynku dla swojej energii. Dzisiaj musi ropę, gaz sprzedawać z dyskontem, a i stała się importerem benzyny” — ocenił.

http://kresy.pl/wydarzenia/msz-da-ukrainie-100-milionow-dolarow-z-polskiego-budzetu-pieniadze-pojda-na-amerykanska-bron/

#sikorski #Polska #ukraina

16