Niemcy z najtańszym, Polska – najdroższym prądem w UE!

Komu służy unijna polityka klimatyczna!?

Bundestag uchwalił pakiet zmian obniżający podatki od energii, ograniczający koszty magazynowania gazu i tnący subsydia dla OZE. Efekt jest prosty: 600 tys. firm, rolnicy, leśnicy i setki tysięcy małych przedsiębiorstw otrzymają realne obniżki rachunków. Według szacunków przeciętny Niemiec zapłaci o 159 euro mniej za energię elektryczną i o 188 euro mniej za gaz. Berlin traktuje to jako inwestycję w konkurencyjność i ochronę miejsc pracy, bo niemiecka gospodarka – trzecia największa eksporterka na świecie – od 3 lat tkwi w recesji i przegrywa globalny wyścig z USA i Chinami.

Tymczasem Polska stoi przed odwrotną perspektywą. Średnia cena energii dla firm wynosiła w 2025 roku 0,37 dolara za kilowatogodzinę i wkrótce będzie dwukrotnie wyższa niż w Niemczech. To oznacza utratę konkurencyjności, spadek produkcji i realne ryzyko, że polski przemysł będzie kupował tańszy prąd… z niemieckiej nadwyżki. Do tego rząd wprowadza szereg podwyżek opłąt za prąd w 2026 roku. W praktyce różnica między Polską a Niemcami zostanie pogłębiona na własne życzenie naszego rządu, który zamiast bronić przedsiębiorców, realizuje unijną agendę kosztowych mechanizmów klimatycznych, podnosząc równocześnie trzy kluczowe opłaty obciążające rachunki.

Niemcy właśnie gwarantują sobie przewagę na lata, a polski rząd drenuje kieszenie obywateli. W interesie państwa polskiego jest natychmiastowe odejście od modelu, który niszczy naszą konkurencyjność, i postawienie na mechanizmy chroniące krajowy przemysł przed kosztami narzuconymi z zewnątrz. #polska #politka #politykaspoleczna #zielonaenergia #uniaeuropejska

16

@WnikliwyKomentator, prąd to jedno, produkty w sklepach też są germanistanie dużo tańsze niż te w polskich sklepach zarówno spożywcze jak i użytkowe, a zarobki wieksze tam
@motomax,
produkty w sklepach też są germanistanie dużo tańsze niż te w polskich sklepach zarówno spożywcze jak i użytkowe, a zarobki wieksze


Powtarzasz stare duraczenie propagandowych pachołków masońskich sprzed 10-15 laty, gdy oszuści masońscy z góry ciągle rozkazywali jeszcze by pchać miliony Polaków by te miliony szukały swojego szczęścia na zachodzie, na którym to zachodzie jak to pachołki oszustów pisały, "ceny są niższe z zarobki 6 razy wyższe (tak, tępaki tak jeszcze 15 lat temu pisały)", a w zamian dla dokonania podmiany etnicznej i rasowej już wtedy oszuści masońscy poprzez swoje gówniane marionetki władzy już pchały setki tysięcy Ukraińców do Polski i pierwsze tysiące ciapaków i murzynów.

Prości ludzie nie mają zwykle dobrej umiejętności przeliczania cen, a nawet jeśli ich wyobrażenia były mocno korygowane na zachodzie co do poziomu cen, to i tak robili dobrą minę do złej gry, płacili więcej no bo i zarabiają więcej, ale już znajomym w Polsce czasami powtarzali brednie propagandowe jakimi sami byli karmieni i kluczowe było hasło: "a ceny to takie same jak w Polsce albo niższe".
@WnikliwyKomentator,

Faktem jest, że liczą się działania i bieżące zmiany. Jeśli Niemcy robią dużo by zmniejszyć ceny a Polska poddaje się dyktatowi unijnemu dotyczącemu OZE i może tylko zwiększać ceny, to jest zły kierunek. Bo są złe rządy, władze obsadzone obcymi z Ukraińców z Akcji Wisła i z nadzorujących Chazarów.

Jednak nie ma co zachwycać się cenami niemieckimi, bo oni dla konsumentów detalicznych, dla gospodarstw domowych, mieli ceny 3 razy wyższe a nawet po podwyżkach w Polsce i tak mają 2 razy wyższe. Dla biznesu niewiele można powiedzieć, bo trudno w dość tajnych danych znaleźć samodzielnie wyliczane statystyki. Inną cenę prądu ma polski sklepik czy warsztat a inną, niższą, polska huta aluminium czy inna działająca głównie na prądzie. W Niemczech jest taka taryfa bodaj "czarnej energii". To chyba jest dostosowywanie procesów technologicznych, jakiś wytop w hucie np., do nadmiaru energii ze słońca latem. Po uśrednieniu tej "czarnej energii" z resztą może wyjść jakaś zaniżona cena dla biznesu.

Ogólnie, droga energia z OZE i podbijanie cen energii z węgla przez tępaków marksistowskich z Brukseli, to jest kierunek na maksymalizowanie cen energii. Tępaki unijne jedyne wyjście widzą w tępym powtarzaniu kłamstw jak to droga energia z OZE jest najtańsza. Od paru lat cały marksistowsko-banderowski wyjkop.ua był zaśmiecony takimi kłamliwymi znaleziskami a trolle tam już tylko czekały na zgodne poszczekiwanie jaki węgiel drogi. Moje wpisy nawet niewiele zmieniał, bo dopóki mnie nie zbanowano to trollownia wykopowa ignorowała takie wpisy bez dyskutowanie o nich. Dla nich to nie były tak ważne wpisy jak obszczekiwanie wrogich wobec Upadliny wpisów o prawdzie o tamtej wojnie.

Rozwiązaniem wysokiej emisji CO2 jest tylko zmiana technologii. A w zasięgu ręki są ogromne pola paneli PV na pustyniach podzwrotnikowych z Arabii Saud. i w Australii. Produkcja wodoru a z tego amoniaku i rozwożenie transportowcami miliardów ton amoniaku jako paliwa z prawdziwie ZEROWĄ emisją. Wtedy też wszystkie wynalazki unijne z rozwijaniem autek EV itp. staną się bezużyteczne, bo nowe paliwo amoniak wejdzie zwyczajnie zastępując metan czy LPG w autach a stare technologie bloków energetycznych w miastach i aut spalinowych będą normalnie użytkowane.