Piękne mamy dronobranie w tym roku!dziennikwschodni.pl

Operator kombajnu kukurydzy dziś na polu znalazł 22 drona z tych 19 o których informował Tusk 10 września . Dron 21 został znaleziony przez grzybiarza w miejscowości Sulmice.

Zdjęcie

http://www.dziennikwschodni.pl/kraj-swiat/rosyjski-dron-schowal-sie-w-kukurydzy,n,1000367575.html

#matematyka #bekazpo #tuskurwysyn #tusk #kosiniak #drony #wojsko #rosja #polska

16

Spójrzcie na te dane. Co widzicie?

Ponad 100 000 ukraińskich dzieci wypadło z wypłacania 800+

To 1/3 obywateli pobierających to świadczenie. Pewnie musieli osiągnąć pełnoletność, bo nie wierzę by nasi bracia dopuścili się do takiej skali wyłudzeń.

#ukraina #polska

16

Ukraińskie media: Kolaboracja Szuchewycza z Niemcami to ledwie „kontrowersja”.kresy.pl.

Ukraińskie media podejmują kolejną próbę wybielania historii OUN-UPA i samego Romana Szuchewycza. Portal RBC określa jego współpracę z III Rzeszą mianem „kontrowersji”, jakby chodziło o spór akademicki, a nie faktyczną służbę w strukturach podporządkowanych SS - pisze portal http://Kresy.pl.

Artykuł przyznaje, że Szuchewycz dowodził batalionem Nachtigal i był jednym z oficerów Schutzmannschaft 201 – formacji policyjnej włączonej do 62. pułku Dywizji Ochronnej, podporządkowanej SS-Obergruppenführerowi Erichowi von dem Bach-Zelewskiemu, odpowiedzialnemu za pacyfikacje i masowe zbrodnie na ludności cywilnej. Próba określania tego mianem „pragmatycznego wykorzystania zasobów niemieckich” jest niczym innym jak relatywizacją kolaboracji z nazistami.

Ukraińskie media idą jeszcze dalej, twierdząc, że nazwanie Szuchewycza „kolaborantem” to sowiecka propaganda. Absurd polega na tym, że sami przyznają jego ścisłą współpracę z Niemcami w latach 1941–1942, a następnie usiłują to tłumaczyć „celami szkoleniowymi”. Fakty są jednoznaczne: Szuchewycz walczył w strukturach niemieckich, a „wyszkolone” jednostki służyły OUN do przeprowadzenia ludobójstwa na ludności polskiej.

Przypomnijmy, że jako przywódca OUN Szuchewycz należał do najbardziej gorliwych zwolenników fizycznej likwidacji Polaków. To on odpowiadał za strategię czystek etnicznych, które w latach 1943–1945 pochłonęły życie około 100 tysięcy Polaków, głównie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ofiarami byli również Żydzi i sami Ukraińcy, którzy sprzeciwiali się zbrodniczej ideologii.

Gloryfikacja takiej postaci to policzek wymierzony w pamięć ofiar oraz brak szacunku wobec własnego narodu. Próba minimalizowania zbrodni i zamazywania kolaboracji z III Rzeszą pokazuje, że na Ukrainie umacnia się nurt budowania tożsamości narodowej na micie UPA – nawet kosztem prawdy historycznej i elementarnego szacunku dla pomordowanych.

#polityka #oun #banderowcy #ukraina #ukraincy #polska

10

Szczątki pisarza Sergiusza Piaseckiego wróciły do Polskiprezydent.pl

#polska #piasecki #wielkabrytania

Mój ulubiony pisarz z barwnym życiorysem wrócił do Polski. W mediach prawie cisza o tym wydarzeniu. Święty z niego żaden ale fabuła jego życia jest jak dobry film. Cześć i chwała bohaterom !

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/uroczystosci-pogrzebowe-sp-sergiusza-piaseckiego,107985

11

1500 lat ukraińskiego narodu? Mitomania kijowska jest groźna!

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej próbuje pisać historię od nowa – i to w Polsce. Podczas wizyty w Przemyślu jego szef, Ołeksandr Ałfiorow, opowiadał o „1500-letniej historii narodu ukraińskiego”, o rzekomych „korzeniach i odrębnej tożsamości”. Ta narracja nie ma nic wspólnego z faktami historycznymi – to czysta propaganda, która buduje mity ukraińskiego narodu, tworząc przy tym niebezpieczne podłoże dla współczesnych roszczeń i rewanżyzmu.

Ta sama instytucja – UIPN – podważa polską pamięć o rzezi wołyńskiej. Ukraińscy urzędnicy twierdzą dziś, że Polska „mniej więcej dwukrotnie” zawyża liczbę ofiar ludobójstwa. Wiceminister Andrij Nadżos, odnosząc się do ekshumacji w Puźnikach, drwi z polskich ofiar: „były oczekiwania strony polskiej, że uda się ekshumować 100-150 osób, a faktycznie znaleźliśmy 42”. Tymczasem ekshumacji zwyczajnie nie dokończono. Do tego UIPN potrafił przedstawić ofiary UPA jako rzekome ofiary „sowieckich represji”.

Mitomania na temat rzekomego 1500 lat „historii narodu ukraińskiego” i dzielenie polskich ofiar Wołynia „na pół” to oficjalna polityka pamięci u naszego wschodniego sąsiada. W ten sposób tworzy się szkodliwe, bo fałszywe mity narodowe, które będą podwalinami pod późniejszy rewanżyzm. Coraz większą popularność na Ukrainie znajdują poglądy dotyczące Ukrainy „od Sanu po Don”, w których polskie miasta jak Przemyśl czy Jarosław są rozpatrywane jako ukraińskie.

Akceptacja tego fałszu historycznego może kosztować nas ekstremizm tuż za polską granicą.

#polityka #oun #banderowcy #ukraina #ukraincy #polska

15

WHO chce zniszczyć polską branżę tytoniową. Może dotknąć 13 tys. gospodarstw!

Światowa Organizacja Zdrowia otwarcie wypowiedziały wojnę polskiej wsi. Raport WHO z 29 sierpnia 2025 r. nie pozostawia złudzeń – chodzi o „phase out”, czyli systemowe i trwałe wygaszenie upraw tytoniu w Europie. W praktyce oznacza to zniszczenie dorobku życia tysięcy polskich rodzin.

W Polsce mamy 30 tys. plantatorów, w tym ponad 13 tys. gospodarstw, dla których tytoń jest jedynym źródłem utrzymania. Zajmują się tym przede wszystkim rolnicy z Lubelszczyzny z Podkarpacia. Rolnicy wyspecjalizowali się w uprawie tytoniu, inwestując w specjalistyczne maszyny, które nie znajdują innego zastosowania na roli. Uprawy tytoniu nie tylko dają pracę, ale też generują potężne wpływy do budżetu. W pierwszym półroczu 2025 r. eksport tytoniu i wyrobów tytoniowych osiągnął 2,3 mld euro – więcej niż eksport drobiu (1,9 mld) czy nabiału (1,5 mld). To potężna gałąź w polskim handlu rolno-spożywczym z UE.

Jeśli te uprawy zostaną zaorane, Polska straci miliardy rocznie, a całe regiony zostaną skazane na biedę i masowe bezrobocie. W raporcie WHO wpisano „ochronę zdrowia publicznego” i „ochronę rolników przed wyzyskiem koncernów” – ale prawda jest inna. To nie ochrona, lecz skazanie polskich rolników na bankructwo, a polskiej gospodarki na dramatyczny spadek konkurencyjności. Efektem będzie tylko wzrost przemytu i zalanie rynku wyrobami tytoniowymi z Azji i Afryki. Przecież ludzie nie przestaną palić tylko dlatego, że nie ma polskiego tytoniu. To popyt, a nie podaż są problemem!

To jest być albo nie być dla tysięcy rodzin i dla polskiej gospodarki. Jeśli Warszawa zgodzi się na ten plan, to podpisze wyrok na dziesiątki tysięcy polskich rodzin.

#uniaeuropejska #polityka #polska #zielonaenergia #politykaspoleczna

12

#polska w zaledwie kilka ostatnich lat zadłużyła się jak przez poprzednich kilka dekad. To zadłużenie trzeba będzie z czegoś spłacać. Tymczasem w Polsce:

- podpisują kontrakty na dostawy broni, mając polskie firmy, które produkują to samo

- terminal w Gdyni oddają zagranicznemu operatorowi, mając polskich

- CPK będą budować zagraniczne firmy, pomimo że mogą polskie

- wydają kolosalne kwoty na przegraną wojnę i napychają kieszenie skorumpowanym banderowskim władzom

- faworyzują zagraniczne firmy jak DHL czy Aldi, które płacą do budżetu 0 PLN podatku CIT (słownie: zero!)

- kontynuują zieloną psychozę nadal podnosząc ceny energii i dobijając konkurencyjność

- nawet chińskie szlaki handlowe wypychają, żeby omijały Polskę, tak jak kiedyś gazociągi

- ...itd.itp.

Czas spojrzeć prawdzie w oczy. R.I.P. Polska. Ostatni gasi światło #takaprawda #panstwozdykty

9

ładnie Chińczyk z tuskoidami zatańczył

#chiny #polska

10

Poliniaki na X zastanawiają się dlaczego Ukraińcy wykupują w Polsce mieszkania itd zasiadają w rządzie.Nie wiem ale się domyślam. 😜

Jak wiadomo rodzina Jarka pochodzi z Odessy a karakan sam tam jeździł.W rządzie Tuska też jest grubo i jak wiadomo polscy ministrowie też byli na Ukrainie. Ba,Tusk był tak szczodry i podarował ruskim miliardy za gaz,nic dziwnego skoro po 89' nie było lustracji i w PL dalej rządzą pejsate komuchy od lewa do prawa.

#Polska #ukraina #rosja

17

Przygotowanie do wciągnięcia nas do wojny ruszają na pełnej k... Tusk i jego szajka mają przygotowywać przepisy umożliwiające Polsce strzelanie do rosyjskich dronów na terenie ukrainy bez zgody NATO czy UE.

http://x.com/PolymarketIntel/status/1971152102912295380

#polska #ukraina

14

Zełenski twierdzi, że Polska nie ma czym strącać dronów, tymczasem Ukraińcy zestrzeliwują je systemami otrzymanymi od Polakówkresy.pl

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdził, że Polska nie byłaby w stanie ochronić ludności cywilnej w przypadku zmasowanego ataku. Odnosił się do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Tymczasem Ukraińcy zestrzeliwują je systemami otrzymanymi od Polaków.

W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla Sky News prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski porównał skuteczność obrony powietrznej Ukrainy i Polski, sugerując, że Warszawa nie byłaby w stanie ochronić ludności cywilnej w przypadku zmasowanego ataku. Eksperci NASK wskazywali wcześniej, że takie tezy są rosyjską dezinformacją.

„Nasze siły powietrzne naprawdę współpracują z jednostkami obrony przeciwlotniczej i grupami mobilnymi, więc to system wielowarstwowy – obejmuje także myśliwce oraz przechwytujące drony. Są to drony-kamikadze, a także systemy obrony powietrznej. Wszystko to działało przeciwko 810 obiektom powietrznym i w tych dniach zniszczyliśmy 700, co jest dużą liczbą” – mówił ukraiński prezydent.

„Można to teraz porównać z Polską, na przykład. To nie jest przekaz do naszych polskich przyjaciół – oni nie są w stanie wojny, więc zrozumiałe jest, że nie są na takie rzeczy przygotowani. Ale nawet jeśli porównamy 810, z czego zniszczyliśmy ponad 700, a oni mieli, powiedzmy, 19 dronów i zestrzelili cztery. Nie mieli rakiet ani pocisków balistycznych. Oczywiście nie mogą uratować ludzi, jeśli dojdzie do masowego ataku” – stwierdził.

Warto w tym kontekście podkreślić, że Ukraińcy przy strącaniu rosyjskich dronów korzystają m.in. z dostarczonych przez Polskę systemów Osa, o czym informowały wielokrotnie ukraińskie media.

System Osa to mobilny system przeciwlotniczy krótkiego zasięgu radzieckiej produkcji, przeznaczony do zwalczania samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących oraz dronów na niskich wysokościach. Wyposażony w rakiety ziemia-powietrze i własny radar, jest zamontowany na opancerzonym pojeździe kołowym, co zapewnia mu dużą mobilność i umożliwia szybkie przemieszczanie się wraz z oddziałami lądowymi.

Część z systemów znajdujących się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP zostało zmodernizowanych do wersji Osa-AKM-P1 Żądło (Osa-P). Zasadniczą zmianą było zastosowanie pasywnej głowicy optyczno-elektronicznej, umożliwiającej poszukiwanie i namierzanie celów bez wykorzystania radaru wykrywania. Dzięki temu, zestaw nie zdradzał swojej pozycji, ponieważ nie emitował promieniowania o wysokiej częstotliwości. Z kolei zainstalowanie nowego odbiornika stacji naprowadzania pocisków przeciwlotniczych z cyfrowym przetwarzaniem sygnału poprawiło celność i zwiększyło prawdopodobieństwo trafienia w cel.

http://kresy.pl/wydarzenia/zelenski-twierdzi-ze-polska-nie-ma-czym-stracac-dronow-tymczasem-ukraincy-zestrzeliwuja-je-systemami-otrzymanymi-od-polakow/

#Polska #ukraina #militaria #obronnosc

6

Rafaello na cenzurowanym. Zaraz dostanie zadanie stworzenia partyjki "Dla zawiedzionych PO i Hołownią" która na starcie będzie miała 15% w sondażach.

http://www.wprost.pl/kraj/12131398/nieoficjalnie-tusk-szykuje-rewolucje-trzaskowski-ma-stracic-stanowisko-w-partii.html

#polityka #polska

18

Port Gdynia wybrał szwedzką firmę, odrzucając oferty polskich firm z powodu ryzyka zwrotu środków unijnychkresy.pl

Posłowie Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Kacper Płażyński podjęli próbę kontroli w porcie w Gdyni po rozstrzygnięciu przetargu, w którym obsługę terminala promowego powierzono szwedzkiej spółce Stena Line. Posłowie nie uzyskali jednak dostępu do dokumentów ani do władz portu. Zarząd wyjaśnia, że oferta polskiego konsorcjum została odrzucona z przyczyn formalnych, a jej akceptacja mogła skutkować koniecznością zwrotu unijnego dofinansowania.

Zarząd Morskiego Portu Gdynia rozstrzygnął niedawno postępowanie przetargowe dotyczące obsługi połączeń promowych z Publicznego Terminalu Promowego. Terminal został oddany do użytku w czerwcu 2022 r., a jego budowa pochłonęła 290 mln zł, z czego blisko 117 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne. Inwestycja miała zapewnić obsługę co najmniej dwóch operatorów, jednak od momentu uruchomienia korzysta z niego wyłącznie Stena Line, szwedzki potentat na rynku promowym. W ramach najnowszego przetargu zaplanowanego na lata 2026–2032 postępowanie podzielono na dwa pakiety. Pierwszy z nich obejmował obsługę połączenia Gdynia – Karlskrona. Komisja zdecydowała, że relacja ta pozostanie w rękach Stena Line. Drugi pakiet został unieważniony. Wpłynęły również oferty polskiego konsorcjum złożonego ze spółek Unity Line i Best Ferries Alliance, jednak w przypadku pakietu pierwszego zostały one odrzucone.

We wtorek posłowie PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Kacper Płażyński zorganizowali przed siedzibą Zarządu Morskiego Portu Gdynia konferencję prasową. Politycy zapowiedzieli kontrolę poselską w sprawie przetargu, jednak, jak twierdzą, nie uzyskali dostępu do niezbędnych dokumentów.

Płażyński mówił, że „przez polskie media przeszła lawina komentarzy o tym dlaczego wygrali Szwedzi na następne pięć lat obsługi świeżo stworzonego terminalu za ponad 250 mln zł”. Poseł podkreślił, że jest zaskoczony wyborem Stena Line, skoro – jego zdaniem – konsorcjum trzech spółek Skarbu Państwa przedstawiło korzystniejszą ofertę. Wskazywał również, że oficjalnie poinformował zarząd portu o kontroli poselskiej, ale nie otrzymał żądanych dokumentów. „Przychodzimy i nie ma nikogo z kim można na ten temat porozmawiać” – stwierdził.

Arciszewska-Mielewczyk dodała, że „przeganianie polityków PiS po korytarzach zarządu portu było uwłaczające”. Podkreśliła, że celem posłów było wyjaśnienie sprawy, która budziła zainteresowanie opinii publicznej.

Władze portu wyjaśniły, że oferta konsorcjum Unity Line Limited i Best Ferries Alliance 1 została odrzucona z przyczyn formalnych. Podkreślono, że procedura przetargowa umożliwiała zadawanie pytań i wnioskowanie o zmiany warunków zamówienia, jednak konsorcjum z tej możliwości nie skorzystało. Zarząd zapewnił, że postępowanie przeprowadzono zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wymogami finansowania inwestycji ze środków Unii Europejskiej. Wskazano, że odstąpienie od tych zasad mogłoby skutkować koniecznością zwrotu unijnego dofinansowania.

„Należy nadmienić, że to pierwsze od lat postępowanie na użytkowanie Publicznego Terminalu Promowego. W minionych latach Stena Line operowała na podstawie umowy bez przetargu. Nowa umowa, zawarta w wyniku przeprowadzonego postępowania, pozwoli zrezygnować z ulg i naliczać pełne opłaty wg taryfy. Zapewni to znaczący wzrost przychodów” – podał zarząd portu.

Spółka zwróciła uwagę, że oferenci nie konkurowali ceną, gdyż ta wynikała bezpośrednio z taryfy. Kryteriami oceny była m.in. oferta przewozowa oraz termin rozpoczęcia przewozów. „Celem ZMPG – jako podmiotu Skarbu Państwa – jest bowiem zapewnienie ciągłości działania terminalu od dnia 1 stycznia 2026 r., co ma bezpośrednie znaczenie zarówno dla interesu finansowego Portu, jak i dla jego pozycji w sieci połączeń pasażerskich oraz towarowych” – podkreślono w komunikacie.

Politycy PiS utrzymują jednak, że polskie spółki złożyły „niewiele, ale lepszą finansowo ofertę”. Płażyński stwierdził, że „nie zostali jednak wybrani, bo zarząd portu uznał, że nie dadzą rady jej zrealizować w pełnym zakresie. Tyle że w razie braku realizacji port nie byłby w żaden sposób stratny, bo konsorcjum musiałoby płacić za ubytek w dochodach portu kary umowne”. Według niego wybrano ofertę mniej korzystną, mimo że port i państwo uzyskałyby większe przychody z podatków, gdyby zaakceptowano propozycję polskiego konsorcjum.

Jak poinformował Płażyński, posłowie złożyli formalne żądanie udostępnienia dokumentów dotyczących przetargu. Polityk ocenił, że dalsze wyjaśnianie sprawy jest konieczne.

Konsorcjum Polsca, w skład którego wchodzi szczecińskie Unity Line zapowiedziało odwołanie w rej sprawie. Konsorcjum zbudowane na podstawie spółek polskich, w tym Polskiej Żeglugi Morskiej nie wyklucza podjęcia akcji prawnej zmierzającej do zmiany rozstrzygnięcia komisji przetargowej w Gdyni. Przedstawiciele spółek oczekują, że Ministerstwo Infrastruktury przedstawi stanowisko w tej sprawie i wesprze krajowe przedsiębiorstwa.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/port-gdynia-wybral-szwedzka-firme-odrzucajac-oferty-polskich-firm-z-powodu-ryzyka-zwrotu-srodkow-unijnych/

#ue #Polska #dotacje #port #szwecja #gdynia

15

Skandal! Ukrainka Panczenko reprezentuje Polskę w USA. Wcześniej mówiła, że „zaczną się podpalenia” nad Wisłąnczas.info

Zdjęcie

Ukraińska aktywistka Natalia Panczenko, która w lutym tego roku groziła możliwymi „podpaleniami” w Polsce, obecnie reprezentuje nasz kraj w prestiżowym programie Departamentu Stanu USA. Na zaproszenie Ambasady USA w Warszawie uczestniczy ona w International Visitor Leadership Program (IVLP) poświęconym tematyce „wzmacniania bezpieczeństwa”.

International Visitor Leadership Program to program wymiany zawodowej Departamentu Stanu USA, działający od 1940 roku. Panczenko informuje w swoim wpisie na Instagramie, że program stanowi dla niej „wyjątkowy zaszczyt reprezentowania Polski” w kontaktach z ekspertami z całego świata.

Aktywistka twierdzi, że na co dzień zajmuje się „wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i regionu”, szczególnie w obszarach cyberbezpieczeństwa oraz walki z dezinformacją.

Kontrowersyjna działalność Panczenko

Panczenko jest dobrze znana w Polsce jako liderka inicjatywy „Euromajdan-Warszawa” i organizatorka licznych akcji wspierających Ukrainę. Jej działalność nie jest pozbawiona kontrowersji.

Najwięcej emocji wzbudziła jej wypowiedź dla ukraińskiej telewizji, w której, komentując nastroje antyukraińskie w Polsce, stwierdziła, że eskalacja wrogości jest niebezpieczna, „zwłaszcza dla Polski, bo to na terytorium Polski zaczną się bójki, to na terytorium Polski zaczną się podpalenia jakichś sklepów, budynków i tak dalej”.

Słowa te wywołały burzę w polskiej opinii publicznej i wśród polityków. Część komentatorów zarzuciła jej groźby i sianie paniki. Grzegorz Braun domagał się jej deportacji, a inni politycy apelowali o zbadanie sprawy przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sama Panczenko stwierdziła, że nic się nie stało, że jej wypowiedź wyrwano z kontekstu i nie wykluczyła, że to rosyjskie służby maczały palce w kampanii przeciwko niej.

Panczenko była niegdyś związana z antypolską Fundacją Otwarty Dialog kierowaną przez Bartosza Kramka i Ludmiłę Kozłowską. W 2023 roku na antenie RMF FM zasugerowała, że społeczność ukraińska powinna mieć swoich przedstawicieli w polskim parlamencie.

Czarno-czerwoną flagę UPA Panczenko nazywała „flagą zwycięstwa” i krytykowała Polaków za negatywne reakcje na symbole kojarzące się z ludobójstwem na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Portal kresy.pl przypomina z kolei, że Panczenko na swoim profilu umieściła ponadto wpis ze zdjęciem spalonego ciała mężczyzny – ofiary masakry w Odessie w 2014 roku z napisami – „Psu – psia śmierć!” podpisując zdjęcie „Żal ich Wam? Bo mnie nie – niech płoną!”.

http://nczas.info/2025/09/23/skandal-ukrainka-panczenko-reprezentuje-polske-w-usa-wczesniej-mowila-ze-zaczna-sie-podpalenia-nad-wisla/

#upadlina #Polska #usa

25

No właśnie dlaczego?

Przecież to są bracia w biedzie i potrzebie...

Zdjęcie

#Polska

--------------------------

#UPAdlina

#upadlincy

#upadliniecwpolsce

7