Papież Franciszek o wojnie na Ukrainie, kryzysie demograficznym i „pladze pornografii”nczas.com

#papież #katolicyzm #uniaeuropejska #wojna #ukraina #rosja
– Matki i ojcowie, niezależnie od swojej narodowości, nie chcą wojny. Rodzina jest szkołą pokoju – powiedział w piątek papież Franciszek podczas spotkania z federacją stowarzyszeń rodzin katolickich w Europie. Jako „nieludzką” określił praktykę rodzenia dzieci przez surogatki.

– Fakt posiadania dzieci nie może być nigdy uważany za brak odpowiedzialności wobec natury i jej zasobów. Koncepcja „śladu ekologicznego” nie może być stosowana w odniesieniu do dzieci, bo są one niezbędnym źródłem dla przyszłości.
https://nczas.com/2022/06/10/papiez-franciszek-o-wojnie-na-ukrainie-kryzysie-demograficznym-i-pladze-pornografii/

6

Odnośnie kryzysu męskości wśród części chrześcijan i kapłanów. Poniższy tekst może przedstawiać jedną w przyczyn, którą jest wypaczony obraz Chrystusa i ta przyczyna może nas osłabiać na płynące ze świata prądy.
[b]„Jaki Mistrz, taki uczeń”. Kim Chrystus jest dla dzisiejszych kapłanów?[/b]
[b]Trudno oczekiwać od katolików, w tym również od kapłanów, że będą naśladować Chrystusa, jeśli o naszym Zbawicielu nie mówi się im prawdy. Jeśli przedstawia się Go jako kogoś, kim nie był.[/b]

W wielu miejscach postchrześcijańskiego świata co rusz słychać zażalenia na postawę dzisiejszych katolików (szczególnie mężczyzn) oraz na styl bycia i nauczanie katolickich kapłanów. Jednej z głównych odpowiedzi na pytanie o powody kryzysu męskości i wynikającego zeń kryzysu kapłaństwa udziela fałszywy obraz Chrystusa przedstawiany od dłuższego czasu zarówno świeckim, jak i seminaryjnym alumnom.

Czy można bowiem dziwić się wielu dzisiejszym katolickim mężczyznom, że są zniewieściali i do bólu ugrzecznieni; że boją się użyć mocnych słów, by zawrócić kogoś ze złej drogi, a o jakiejkolwiek formie walki nie chcą nawet słyszeć – jeśli sprzedaje się im taki właśnie wizerunek Zbawiciela?
Jeśli o Chrystusie mówi się jak o hipisie z wróbelkiem na ramieniu, który był tak dobrotliwy, że wszystkim wszystko bezwarunkowo wybaczał, machając ręką na grzech; jeśli twierdzi się, że był pacyfistą, który najchętniej rozdałby cudzy majątek innym, a zło tolerował i nie lubił okazywania pobożności.

Jeśli sprzedaje się narrację, w której Pan Jezus nie miał nic wspólnego z mężnością i męskością, a jednocześnie coraz częściej sugeruje się, że to niemożliwe, by nie miał żony!

[b]Mężczyzna par excellence[/b]

Przecież Chrystus Pan był prawdziwie mężnym mężczyzną, a przy tym żył w celibacie, i jako Najwyższy i Wieczny Kapłan winien stanowić w każdej z tych kwestii wzór w równej mierze dla dzisiejszych kapłanów i – choć w nieco innym wymiarze – dla świeckich, coraz częściej przecież ulegających pokusom rozseksualizowanego świata.

Nasz Zbawiciel przez większość swego ziemskiego życia zajmował się ciężką pracą fizyczną, i – jak wskazuje Całun Turyński – był też nadzwyczaj wysokim jak na swe czasy, dobrze zbudowanym człowiekiem. Zapamiętano Go jako charyzmatycznego przywódcę potrafiącego przemawiać do wielotysięcznego tłumu ze szczytu wysokiej góry i być przez ten tłum słyszanym.

Pan wygonił ze świątyni kupców, wcale nie prosząc ich uprzejmie o opuszczenie świętego miejsca, nawet nie wzywając ówczesnego odpowiednika policji, ale chłoszcząc samodzielnie splecionym ze sznurów srogim biczem ludzi blokujących spotkanie z Bogiem tym, którzy Go jeszcze nie poznali (wszak scena wygnania kupców dzieje się na dziedzińcu pogan). Za nic miał polityczną poprawność i czyjś majątek – monety potoczyły się wówczas po całej świątyni, między stoły wywrócone przez tegoż samego Chrystusa!

A to przecież niejedyny akt Jezusowego mówienia ludziom niewygodnej prawdy, czego nie chce dziś czynić jakże wielu spośród Jego uczniów. Wszak Pan Jezus nawet uratowawszy cudzołożną kobietę przed ukamienowaniem, powiedział jej prosto w oczy, by już nie grzeszyła. Nie powiedział, że ją rozumie i że wszystko się jakoś ułoży, tylko że ma przestać grzeszyć!

Nasz Zbawiciel dobierał rozmaite środki w zależności od sytuacji – ale wobec grzechu zawsze był bezwzględny. Nigdy nie sugerował, że grzech można zrozumieć. Uczonych w Piśmie wyzywał od obłudników, głupich ślepców, grobów pobielanych i węży. Innym razem grupie Żydów powiedział, że mają diabła za ojca. Świętego Piotra nazwał szatanem, gdy ten sprzeciwił się Bożej woli, i to zaraz po namaszczeniu go na pierwszego papieża. Czy tak zachowuje się delikatny, grzeczny, subtelny, nikomu nienarzucający się człowiek, jakiego chce się dziś zrobić z Chrystusa Pana?

Niestety, takich właśnie ludzi udało się uformować z licznych katolickich mężczyzn, w tym wielu kapłanów.

[b]Jedyny i niemutowalny[/b]

Bóg jest jednocześnie nieskończenie sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny – nad tą pozorną sprzecznością pochylają się chrześcijańscy myśliciele od wieków. W naszych czasach jednak zapomnieliśmy o niektórych przymiotach Boga, a inne zupełnie wypaczyliśmy. Już pół wieku temu zwracał na to uwagę Plinio Corrêa de Oliveira, pisząc: Ilekroć przymykamy oczy na jedną z tych doskonałości [sprawiedliwość lub miłosierdzie], aby zrozumieć drugą, wpadamy w poważny błąd. W swym ziemskim życiu nasz Pan, Jezus Chrystus dał przecież godne podziwu dowody łagodności i surowości. Nie starajmy się zatem korygować osobowości naszego Pana podług małości naszych poglądów, nie zamykajmy oczu na dobroć Zbawiciela, aby lepiej zrozumieć Jego sprawiedliwość, ale też nie odwracajmy się od Jego sprawiedliwości, aby lepiej zrozumieć Jego nieskończone współczucie dla grzeszników! Nasz Pan okazał się doskonały zarówno wtedy, gdy przebaczył Marii Magdalenie, jak i wtedy, gdy skarcił faryzeuszy, używając wyjątkowo dosadnych słów. Nie wolno nam wyrywać żadnej z tych stron z Ewangelii!

Niezbędne dziś przypomnienie, jaką postacią był Chrystus, stanowi tylko wstęp do przypomnienia, jaką głosił naukę. Trafnie to skomentował w jednym ze swych najgłośniejszych kazań ojciec Augustyn Pelanowski, ubolewając nad panującym wśród katolików zamieszaniem wokół prawdziwej postaci Pana Jezusa. Jest Jezus katolików wiernych tradycji, jest Jezus katolików liberalnych, jest też Jezus protestantów, nawet jest Jezus muzułmanów, a nawet ateistów. Tylko który Jezus jest prawdziwy?

Ojciec Pelanowski wskazał dobitnie, że Chrystus protestantów (wyznawany dziś przez niejednego katolika i wielu katolickich kapłanów) i rzeczywisty Chrystus nawzajem sobie zaprzeczają. Jeden dopuszcza rozwody, drugi mówi, że nie ma rozwodów. Jednemu nie przeszkadza antykoncepcja, drugi mówi, że nie ma żadnej antykoncepcji! Jeden mówi: „Moja matka to zwykła kobiecina, uciekaj kobito do garów!”, drugi mówi: „Moja Matka to Królowa, pierwsza z całego dziedzictwa królowych i królów”. No i który jest prawdziwy? To nie jest ten sam Jezus! Jeśli wierzę w jakiegoś innego Jezusa niż tego, którego nam Pismo objawia, to nie jest ten sam Jezus! Czyli co? Można więc wierzyć w Chrystusa wyobrażonego, można Jezusowi wcisnąć coś, co mi pozornie ułatwia życie, bo wydaje się, że grzech ułatwia życie. I jeśli ktoś, kto tak wierzy, mówi mi: „Chodź, pomodlimy się do tego samego Jezusa, bo wierzymy w tego samego Jezusa”, to ja mu mówię jak święty papież Agaton o monoteletach i monofizytach: „Kto się modli z heretykami, jest heretykiem!”.

[b]Poznawalny wyłącznie w prawdzie[/b]

Wiele elementów naszej wiary jawi się dziś jako zaciemnione, zamglone i rozmazane – umyślnie sprawiają to siły ciemności, a nieumyślnie wielu dobrotliwie naiwnych ludzi. Zakłamuje się wszak nie tylko wizerunek Boga i Jego świętych, ale też prawdy wiary, rozumienie przykazań, sens Chrystusowych przypowieści, odwieczne zasady moralne. A przecież wszystko, co dobre – w tym i męstwo jako nieodłączny składnik kapłaństwa – budować można wyłącznie na Prawdzie.

Oczyszczenie postaci Chrystusa z narosłych wokół Niego progresywistycznych mitów wydaje się zatem pilną koniecznością, która, z Bożą pomocą, umożliwi nam wyprowadzenie z kryzysu Jego kapłanów i wszystkich innych potrzebujących tego ludzi – w tym nas samych.

Krystian Kratiuk
https://pch24.pl/jaki-mistrz-taki-uczen/
#chrystus #męskość #katolicyzm

6

Dla protestanta Bismarcka słynny Kulturkampf opierał się na dwóch filarach: niszczeniu katolicyzmu oraz Polaków. Próbka jego przemyśleń:
Kulturkampf rozpocząłem głównie z powodów polskich. W Poznaniu i w Zachodnich Prusach (chodziło mu o Wielkopolskę) według danych oficjalnych, całe wsie, tysiące ludzi wychowywano pod wpływem katolickiego Kościoła Polaków, uczono polskich ideałów i oficjalnie uznano Polakami, mimo, że w poprzednich pokoleniach byli oni oficjalnie Niemcami.
(…) Nie możemy walczyć z tym elementem (chodziło mu o Polaków) według przepisów prawa cywilnego, ale tylko według reguł wojennych.
(…) Należy bić Polaków, tak, aby zdali sobie sprawę, że śmierć jest lepsza od życia i naturalnie mi ich żal (jak miło z jego strony) ale jeżeli my chcemy istnieć, nie mamy innego wyjścia, jak całkowicie ich wytępić - ten fragment pochodzi z listu, jaki pisał do swej siostry Malwiny.
(…) Dla utrzymania publicznego i wewnętrznego pokoju Rzesza nie miała innego wyjścia, jak usunąć polskiego fanatyka narodowego ubranego w sutannę księdza, z miejscowości, gdzie zapuścił swe korzenie i gdzie prowadził swą działalność.
https://previews.123rf.com/images/dstaerk/dstaerk1506/dstaerk150600246/41168303-statue-de-bismarck-%C3%A0-berlin.jpg
#niemcy #historia #katolicyzm

15

Dziś w kościele katolickim wspominamy św. Karola Lwanga i jego 13 towarzyszy. Święci przeciwko homo-herezji.
Karol Lwanga był wodzem plemienia Nagweya i przełożonym królewskich paziów. W momencie śmierci miał 25 lat. Jego ciało palono wolno na ogniu, zaczynając od stóp. Zgodnie z decyzją Piusa XI z 1934 r. Karol Lwanga jest patronem młodzieży i Akcji Katolickiej w Afryce.
Balikudembe, Józef Mukasa, był pierwszym ministrem króla. Dla Chrystusa zdołał pozyskać 150 pogan. Banabakintu był naczelnikiem kilku wiosek murzyńskich. Zginął, kiedy miał lat 35. Andrzej Kaggwa, lat 30, był kapelmistrzem królewskim. Został ścięty, potem porąbany w kawałki. Szczególne męki zastosowano wobec Macieja Kalemby, który był sędzią i namiestnikiem okręgu; zginął mając lat 50. Obcięto mu ręce i nogi, wycinano mu żywcem kawały ciała, palono go, a potem wrzucono w sitowie w nadziei, że się po tylu mękach załamie. Tam od ran skonał. Pozyskał dla Chrystusa ok. 200 współziomków. Mwaggali Noe był garncarzem i garbarzem. 31 maja 1886 roku powieszono go, przebito włócznią, a jego wnętrzności dano na pożarcie wygłodniałym psom.

Krew męczeńska wylana w Ugandzie nie poszła na marne, ale użyźniła czarną glebę afrykańską. Zaraz po ustaniu prześladowania w roku 1890 w Ugandzie było już 2197 katolików i ok. 10 000 katechumenów, którzy przygotowywali się do przyjęcia chrztu. W roku 1906 ich liczba wzrosła do ok. 100 000 katolików i ok. 150 000 katechumenów.
https://pch24.pl/sw-karol-lwanga-i-towarzysze-afrykanscy-meczennicy-przeciw-homo-herezji/
#katolicyzm #wiara #swieci #meczenstwo

8

Biskup Richard Williamson
Człowiek jest istotą duchową i cielesną. Bóg Wszechmogący i aniołowie, którzy są ponad człowiekiem, są czysto duchowi. Trzy klasy istot, które są pod człowiekiem, tj. zwierzęta, rośliny i minerały, są czysto materialne. Tylko człowiek jest jednocześnie istotą duchową ze względu na swoją duszę i materialną ze względu na swoje ciało. Człowiek, będąc istotą duchową ze względu na swoją duszę, jako jedyny spośród wszystkich zwierząt materialnych posiada inteligencję i rozum, a dzięki rozumowi – wolną wolę. Gdyby nie posiadał inteligencji, nie mógłby panować nad wszystkimi innymi stworzeniami, co zostało mu nakazane przez Boga (Rdz 1, 26), i co oczywiście może czynić, gdyż w przeciwnym razie rozmaite zwierzęta bardziej wytrzymałe i silniejsze od człowieka już dawno by go pożarły. Tymczasem podstawą marksizmu i komunizmu jest ateistyczny materializm, tzn. zaprzeczenie, że istnieje coś takiego jak Bóg, duch ponad materią czy wolna wola.
https://www.bibula.com/images/Bishop_Richard_Williamson.jpg
#katolicyzm #marksizm

8

Rewolucja jest owocem grzechu. Jednak, gdyby ona to uznała, to zdemaskowałaby samą siebie i zwróciła się przeciw sobie. To wyjaśnia dlaczego Rewolucja dąży nie tylko do przemilczania swoich grzesznych korzeni, lecz również do zanegowania samego pojęcia grzechu. Radykalna negacja, która dotyczy zarówno grzechu pierworodnego, jak i osobistego, dokonuje się głównie poprzez systemy prawne i filozoficzne, które negują prawomocność i istnienie jakiegokolwiek prawa moralnego lub nadają temu prawu chwiejne i śmieszne fundamenty laicyzmu.

Tysiące sposobów działania propagandy wytwarza w masach stan duszy, który ignoruje moralność nie negując wprost jej istnienia. Wszelka cześć należna cnocie jest składana bożkom takim jak złoto, praca, skuteczność, sukces, bezpieczeństwo, uroda, siła mięśni itd. Rewolucja niszczy we współczesnym człowieku samo pojęcie grzechu, samo rozróżnienie pomiędzy dobrem a złem. Neguje ona Odkupienie dokonane przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, gdyż jeśli nie istnieje grzech, to Odkupienie staje się niezrozumiałe i traci jakikolwiek logiczny związek z historią i życiem.
https://www.przemianaumyslu.pl/wp-content/uploads/2017/01/prawdziwie-pomocny-blog.jpg
Fragment książki "Rewolucja i kontrrewolucja"
#katolicyzm #4konserwy

8

Jako katolika od samego początku bolały mnie te javelinowe przeróbki z Matką Boską, Ukraińcy zarzucają nimi cały internet, zero dojrzałości religijnej. A Dworczyk to jest kompromitacja totalna, że zachwyca się takim chłamem.
#katolicyzm #ukraina #polityka

21

Jeśli nie będziecie czytali,
To wcześniej czy później dopuścicie się zdrady,
Gdyż nie poznacie korzeni zła.
Ksiądz Paul Aulagnier
https://present.fr/wp-content/uploads/2018/04/9097-p15-aulagnier-photo.jpg
#katolicyzm #jfe

16

Czyli co? Papież lewak, którego od początku prawica ganiła a lewica do niedawna chwaliła, teraz jest argumentem lewicy przeciw prawicy? Oni są bezczelni…
#lewactwo #lewackalogika #katolicyzm

13

Obecnie Kościół Katolickie znajduje się w kryzysie, być może największym w swojej historii. Powszechna laicyzacja, obojętność na dogmaty wiary, często wręcz prymitywne wyszydzanie. O kryzysie świadczy również stan wiedzy "typowego katolika", który często nieświadomie z pełnym przekonaniem popiera poglądy w swej istocie nie tyle co niekatolickie, co wręcz antykatolickie. Nie jest to jakaś moda ostatnich lat, a pewien okres trwający wiele dekad. Za początek wielkiego kryzysu wiary uznać można bez ogródek sobór watykański II (przez niektórych nazywany antysoborem), na którym to wiele nauk uznawanych dotychczas za herezje włączonych zostało w oficjalną naukę.

Kryzys dotyczy niestety nie tylko samej instytucji Kościoła, ale, a może przede wszystkim tworzących go. Kapłani dzisiaj, często są orędownikami modernizmu, religii nie Boga, a współczesnego świata. Doszło do tego, że nawet najwyżsi dostojnicy boją się w kluczowych momentach zaznaczyć stanowisko katolickie, jak mniemamy w strachu przed mediami. Jednak pośród wielu miałkich pasterzy znajdują się też ci, którzy konsekwentnie, nie bacząc na chwilowe mody podążają za nauką Jezusa Chrystusa i to nauką tą prawdziwą, nie wykastrowaną liberalizmem czy innymi "ugodami" z władcami tego świata. Jednym z takich kapłanów jest Arcybiskup Carlo Maria Vigano, którego postać chcielibyśmy dzisiaj przedstawić naszym czytelnikom, choć mamy nadzieję, że niektórzy już go znają.

Carlo Maria Vigano pochodzi z Lombardii (region Włoszech). Swoją posługę duszpasterską pełnił w wielu częściach świata - w Iraku, Nigerii, ale też w Wielkiej Brytanii. Udało mu się zajść wysoko w hierarchii kościelnej, wszak tytuł arcybiskupi nie bierze się znikąd, jednak do często kojarzonego z wysokimi stanowiskami konformizmu temu człowiekowi jest bardzo daleko. Na przestrzeni ostatnich 2 lat wielokrotnie wprost wyrażał swoje stanowisko, próbując uświadomić ludziom, że mamy do czynienia z wprowadzaniem nowego porządku świata. Jest człowiekiem świadomym tego, że międzynarodowa klika niemająca swojej ojczyzny dąży do pełnego zniewolenia ludzkości. Jasno staje też w obronie rodziny (jedynej jaka istnieje, tej tradycyjnej), a także prawa do życia dzieci nienarodzonych (tak dzisiaj tematu dla wielu księży modernistycznych "trudnego). W swoim liście, z listopada wezwał on wszystkich ludzi dobrej woli do zjednoczenia się przeciwko globalistycznej wizji świata.

Jak zapewne nasi czytelnicy się domyślają ten człowiek stał się celem ataków wszelakich wrogich słusznej sprawie ośrodków. Są to reprezentanci innej rzeczywistości, wrogiej nam, oni nie chcą pokoju między ludźmi mimo, że często będą mieli takie hasełka na ustach. Oni chcą pokój, ale dla siebie co w istocie oznacza naszą niewolę i tryumf zła. Takie osoby jak abp Vigano, są nie w smak światowym pseudoelitom, my musimy się jak on słusznie napisał organizować przeciwko temu. Musimy dbać o siebie, również duchowo, słuchajmy więc tych, którzy naprawdę mają nasze dobro i życie wieczne na względzie, mówmy o takich osobach swoim znajomym, rodzinie i wspomagajmy się wzajemnie w dojściu do zwycięstwa.

Obserwuj nas na Instagramie: https://www.instagram.com/gpws_ig/

Telegram: t.me/GPWStg

Facebook: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Współczesnemu-Światu-10840240151069
#revoltagainsthemodernworld #wiara #katolicyzm #kościół #nwo

8

Pan Tomasz Samołyk w humorystyczny sposób odpowiada na tezę: "chrześcijaństwo to jedna z najbardziej amoralnych religii".
https://www.youtube.com/watch?v=FVMccOgy0IM
#religia #katolicyzm #heheszki

6

"Hymn" UPA na mszy w Warszawieyoutube.com

https://www.youtube.com/watch?v=R03-KNhAphE

"W związku z pojednaniem polsko-niemieckim posłuchamy teraz ulubionego utworu Adolfa Hitlera"

"Niektórzy mówią, że Wołynian zamordowano dwa razy. Pierwszy raz zrobili to siekierami Ukraińcy, a drugi raz poprzez zapomnienie."

"18 kwietnia ks. Drozdowicz zachęcił wiernych do odśpiewania patriotycznej ukraińskiej pieśni "Czerwona kalina". Ksiądz rozdał wiernym kartki z tekstem piosenki, a sam puścił dźwięk z przenośnego głośnika. "Niech żyje Ukraina" - powiedział ks. Drozdowicz po zakończeniu akcentu muzycznego."
https://noizz.pl/spoleczenstwo/ksiadz-puscil-czerwona-kaline-na-mszy-kuria-bada-sprawe/kqmcs1b
#ukraina #czerwonakalina #katolicyzm #parafiadetkensa #pustelniczyvlog #kultbandery #sbrunaodmaryi

8

Edykt toruński. Młot na rewolucję.
24 lipca 1520 roku w Toruniu Zygmunt I Stary wydał edykt zabraniający rozpowszechniania i czytania pism Marcina Lutra i jego zwolenników pod karą banicji i konfiskaty mienia. Był to kolejny edykt po wydanym przez króla 3 maja piśmie skierowanym głównie do miast pruskich, tym razem edykt rozesłano w całej Rzeczypospolitej i na Litwę. Mimo, iż minęły zaledwie trzy lata od wystąpienia Lutra w 1517 roku to pisma luterańskie zaczęły szerzyć się w Królestwie Polskim, szczególnie w miastach, wywołując poczucie zagrożenia wśród duchowieństwa katolickiego. Obecność w Toruniu legata papieskiego Zachariasza Ferreri i presja polskich biskupów skłoniły Zygmunta Starego do wystąpienia w obronie wiary katolickiej i zakazania propagowania idei reformacji. Król zakazywał przywożenia, sprzedawania, posiadania i używania książek "niejakiego Marcina Lutra"
https://www.xvi-wiek.pl/dzien/7/24
#historia #katolicyzm

6

Józef Piłsudski wyrzekł się wiary katolickiej.
Piłsudski był odstępcą od Kościoła katolickiego. W dniu 12 maja 1899 roku przystąpił do kościoła ewangelickiego, podpisując przy świadkach akt, w którym oświadczył, że po dostatecznym przygotowaniu i pełnym wewnętrznego przekonania przeszedł z wyznania rzymsko-katolickiego na wyznanie ewangelicko-augsburskie. Uczynił to, aby móc się ożenić z rozwódką Marią Kazimierą z Kopiewskich Juszklewiczową. Wbrew odmiennym twierdzeniom nie jest prawdą, że w roku 1916 powrócił na łono kościoła katolickiego, brak dokumentów które by to potwierdziły. Jego ślub w dniu 25 października 1921 roku w katolickim kościele z Aleksandrą Szczerbińską, matką jego córek (Wandy urodzonej w roku 1918 8 Jadwigi urodzonej w roku 1920) nie był aktem przejścia na katolicyzm; ślub w kościele katolickim z katoliczką może zawrzeć również ewangelik.

Nie jest prawdą mniemanie, że Piłsudski pojednał się z Kościołem katolickim na łożu śmierci. Nie wzywał on do swego łoża księdza ani nie wyraził zgody na sprowadzenie go. Ksiądz Komiłowicz przybył do niego, gdy był on już nieprzytomny; udzielił mu, nieprzytomnemu, ostatniego namaszczenia w sposób warunkowy. Przez całe życie Piłsudski żył jako odstępca od Kościoła katolickiego. To nie znaczy jednak, że był naprawdę ewangelikiem. W rozmowie z generałem Józefem Hallerem powiedział: "Jestem bezwyznaniowy", co Haller zapisał w swoich pamiętnikach. Piłsudski był człowiekiem w istocie niewierzącym.

Nie przeczy temu fakt, że żywił on rodzaj kultu do wizerunku Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nie był to akt wiary katolickiej, lecz rodzaj irracjonalnego traktowania tego wizerunku jako szczęśliwego amuleta.

Fragment książki Jędrzeja Giertycha "O Piłsudskim"
https://img.wprost.pl/_thumb/6b/f5/a15f3f0538c6658f28e9cf39c27f.jpeg
#jgiertych #piłsudski #katolicyzm

9

Trafna obserwacja Pawła VI z 1975 roku
Dobrze wiemy, że współczesny człowiek, mający dość przemów, wygląda na istotę przemęczoną słuchaniem i , gorzej jeszcze, na istotę, do której słowa nie docierają. Znamy również opinie licznych psychologów i socjologów, którzy twierdzą, że współczesny człowiek przekroczył już cywilizację słowa - która stała się praktycznie bezużyteczna i bezcelowa - i żyje teraz w cywilizacji obrazu.
https://doxa.fm/wp-content/uploads/2018/10/kanonizacja-pawe%C5%82.jpg
#jfe #katolicyzm

12